to samo pytanie zadal mi policjant. zapytalem czy pyta o skutek czy przyczyne? zamilkl na dluzsza chwile po czym stwierdzil ze gdyby nie auto ktore na mnie wjechalo - mialbym problem bo piesza nie ma oc. tyle ze gdyby nie piesza pojechalibysmy sobie dalej. gdyby auto zachowalo tak zwana "bezpieczna odleglosc" tez nic by sie nie stalo. piesza bym zwyklinal i tez pojechalbym dalej. mandat dotala zarowno piesza jaki i kierowca. wina pieszej - przejscie na sygnale czerwonym, wina kierowcy - niezachowanie bezpiecznej odleglosci.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.