o życiu na marsie.
crew: krety - kret monachijski, kret wiedenski, kret z szszyszki, kret laponski
bimbający, krety comparsy
plan gry: wylac frust na dynamizm, ponieważ zamiast wyjazdu na Tahiti, krety
stac jedynie na wyjazd do starego heimatu (: pisze sie Wrocek), a tu zupełnie
nie jest jak na Tahiti i nikomu nawet kawioru nie dają. Ze w nowej ojczyznie też
nie dają? NO I CO Z TEGO! GRUNT, żE TU NIE DAJą! A CZYJA TO WINA: WIADOMO
KULOWCA OBERDYNAMISTY.
przebieg gry: standard - wysyłamy post do netu i czekamy na odpowiedz
czynność powtarzamy dowolną ilość razy dotąd, aż trzeba iść spać lub odebrać HartzIV
efekt gry: ZERO jak zawsze. Ale to nie oto chodzi! A o co chodzi? A żeby to oni
wiedzieli.
POSŁUCHAJCIE DURNIE: TEN STADION ZOSTANIE WYBUDOWANY! I BEDZIE DZIAŁAŁ! A WAM
GOOWNO DO TEGO! PONIALI???? VERSTANDEN???
uwagi koncowe:
wyliczenie wyssane z palca - te z forbsa, tak szyszkownika i oczywiscia mapcia.
A dlaczego wyssane???? Ponieważ w forbsie pisano po to, aby go sprzedać.
Szyszkownik pisał po to, aby dowalić dynamizmowi. A Map4 jest tak genialny, że
zawsze z dowolnych fusów udowodni nam wszystkim, że Wrocek to nie Tahiti......
(No i co z tego, że nie? - tak między nami?)
Game over: czas na sikanie i herbatkę z melisy. Pa, pa.
A jak będzie? ZOBACZYMY! ZOBACZYMY PO PARU LATACH!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.