a jak chcesz to wyliczyć, skoro nie masz danych?
najprościej byłoby zainteresować się umową pomiędzy miastem a operatorem
stadionu. W jakiś sposób dokonano tam kalkulacji. I w jakiś sposób przyszły
operator sobie to wyliczył. A nie jest przecież idiotą.
A teraz o możliwej przyszłości stadionu.
Jeden przykład:
aktualnie grupą docelową WKS Sląsk Wrocław są tzw. szalikowcy. Kiedy Sląsk
będzie grał na nowym stadionie, trudno mi sobie wyobrazić, aby ktoś nadal
wyrażał zgodę na nazistowskie czy weszpolskie burdy. Jeżeli więc operator
ustali, że ten, nazwijmy to, motloch, będzie chodzić nad Odrę łapać rybki lub
raczki albo żabki, zamiast robić burdy, to wówczas zaczną zupełnie inni ludzie
przychodzić na mecze. Dobrym przykładem jest poznanski kolejorz. Wyrzucono
stamtąd kiboli i zupełnie inna publika tam się spotyka............. A stadion
kolejorza jest porównywalnie daleko od centrum Poznania.
Jest więc szansa, że będzie jak kiedyś na Sparcie lub na koszu.
Jeżeli spojrzec na systemy cenowe, choćby w Niemczech, to wiadomym jest, iż po
ściągnięciu normalnych ludzi na stadion, którzy będą chcieli spędzić tam
rodzinne święto w fajnej atmosferze, to potencjał kibicowki we Wrocku oraz w
okolicach liczyć będzie więcej niż 40.000 chętnych. I będzie płacił inne
pieniądze za bilety. Nie mówiąc o takich wynalazkch jak VIP etc. Przecież temu
służy ta inwestycja.
Koncerty? Corocznie w Europie odbywa sie mnóstwo koncertów. Wcale nie jest tak,
że w związku z odejściem RS lub U2 na wieczną wachtę, koncerty przestały mieć
racje bytu. Przy organizowaniu tam koncertów, stadion pieści nie tylko te 40.000
lecz jakies 60.000. W koncu tam też jest murawa, na której umieścić można
publiczność.
można organizować również inne imprezy, nie tylko owych Yehowitów, jakkolwiek są
oni wcale dobrym klientem.
Olimpijski jest ruiną i do takich celów słabo sie nadaje. Od razu mówię, czego
wielu panów nie chce przyjąć do wiadomości. Aby przebudować Olimpijski
należałoby zdobyć zgodę od Hawrylakowej. Przypominam, że kilka lat temu był taki
pomysł. KONSERWATOR SIE NIE ZGODZIŁ! Losem takich obiektów jak Olimpijski w
Europie jest niestety gruszka........... Nie jest to zabytek, który stanowi o
genialności inżyniera go projektującego. Ale jest to obiekt na liście
zabytków.......... A to wymaga procedur, zapewne również ministerialnych, więc
kwestia zrobienia czego na Olimpijskim przed Euro dla Euro, w ogóle nie
wchodziła w rachubę!
I tak dalej i tak dalej..............
A wyliczenia tak, czy inaczej, są z czapki. Sorry Winnetou!
Robienie kalkulacji ad hoc przy zerze danych jest więc kompletnym idiotyzmem. A
w tego typu rzeczach gustują ci panowie.