Dodaj do ulubionych

Ani polski, ani zagraniczny Wrocław wrócił do m...

28.02.10, 15:11
Bo stadion budowali Warszawiacy.
Edytor zaawansowany
  • Gość: miszczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 15:28
    Wrocław dziwny, inny, niemiecki, dzieją się rzeczy które nie dzieja gdzie
    indziej... czego się Pan opił w nadmiarze. Miasto jak każde a wyczulenie ucha w
    kierunku zwyczajowych kurtuazyjnych pochlebstw i szukanie w nich potwierdzenia
    wartości to raczej przejaw kompleksów..
  • Gość: zorba IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.10, 15:44
    to nie Bachman traktuje Wrocek jak cos innego niz reszta miast a ludki, na
    ktorych natknal sie np. w Wawie. Sprobuj rozlozyc zdania z tekstu Bachmana na
    czynniki pierwsze i pomysl nad kazdym, tak z 15 minut
  • Gość: z IP: 217.98.20.* 28.02.10, 15:50
    Jeśli się nie udało tak prostego tekstu przeczytać i zrozumieć za
    pierwszym razem, to każdy kolejny kwadrans spędzony na dnim jest
    tylko stratą czasu ;P
  • Gość: Pawel IP: *.sbr13.nsw.optusnet.com.au 01.03.10, 02:07
    Natknal sie, albo mu sie przysnilo. To jest propagandowe pisanie, bez
    sensu. Irytujacy tekst. Nawet jezeli spotkal 2 taksowkarzy, to jaki to
    dowod opinii ogolnopolskiej? Taksowkarze gadaja co im slina naniesie.
    A Pan Bauchman, jako profesor (tak dumnie o tym przypominajac obok
    swojego nazwiska) powinien umiec podejsc do tematu profesjonalnie.
  • Gość: kim IP: *.flatrate.dk 28.02.10, 18:54
    Jest taki troche inny ;) Pamietam jak wiele lat temu (81-82?) na
    dworcu wroclawskim, zdziwienie moje wywolalo dwoch zolnierzy w
    polskich mundurach, rozmawiajacych ze soba po niemiecku.
  • swiat_jest_plaski 08.03.10, 09:30
    Gość portalu: kim napisał(a):


    >...... polskich mundurach, rozmawiajacych ze soba po niemiecku.

    Kochany, my tu sobie opowiadamy poniemieckie dowcipy, piszemy
    niemieckie (po polsku) kryminały i ważymy piwo Pink Panther (z
    czołgiem na etykiecie).

    Wrocław jest inny, bo to, co u was jest przedwojenne u nas jest
    poniemieckie. My tu ciągle mamy schaberplatz, a Nożownicza to zawsze
    Messerschmidt Str. Jak zomo puszczało gaz, to mieliśmy Gazplatz.
    Wspominamy jak Ruscy burzyli nam miasto w czasie oblężania i jak
    Napoleon nam mury obronne rozebrał bośmy sie dusili w
    średniowiecznych zaułkach. I jak Benedykt Polak szedł z misją do
    Hana Mongołów na 100 lat przed Marco Polo.

    No i co Warszawiacy? Macie swoją ogólnopolską normę w której się
    dusicie. A my tu mamy krasnoludki i Pomarańczową Alternatywę.

    Bo my jesteśmy Breslałerzy.
  • vratislavian 08.03.10, 11:31
    "> Bo my jesteśmy Breslałerzy."
    Ci, którzy dokonali pogromów na Polakach po IWŚ we Wrocławiu ?
    Ci, którzy zakazali polskich organizacji studenckich na Uniwersytecie
    Wrocławskim w czasie Cesarstwa Niemieckiego ?
    Bo widzisz, mimo niby tej fascynacji historią Wrocławia-to jednak pewne jej
    fragmenty jakoś nie są poruszane.
  • Gość: amnesia IP: *.lanet.net.pl 28.02.10, 16:52
    Uwaga techniczna, LOTem w sumie za bodaj 120 złotych można dolecieć tylko do
    Warszawy. W każde inne polskie miasto już za około dwa razy więcej. Tak samo z
    zagranicą. W tym przypadku często dużo bardziej się opłaca latać... no cóż,
    Lufthansą ;)
    Dopóki LOT nie zwróci większej uwagi na lotniska lokalne i bezpośrednie z nich
    połączenia (np. Wrocław-Gdańsk bez obowiązkowej przesiadki w Warszawie, bądź lot
    np. z Poznania do Paryża, który wymaga najpierw udania się w zupełnie inną
    stronę - również do Warszawy - czyt. strata czasu i pieniędzy), dopóty latanie
    LOTem będzie w większości przypadków nieopłacalne. A szkoda.
  • ddyzma5 28.02.10, 16:59

    Cytat: Bachmann

    Oni nie wspominają o tym, że Wrocław jest wielokulturowy, tolerancyjny, ma obliczalnych polityków

    Nie wiem na czym polega ta wielokulturowość Wrocławia, na ciągłym wmawianiu tego non sensu ??
    Miasto owszem w swojej historii przeżyło wymianę swoich mieszkańców, jednak kulturowo mieszkańcy do siebie byli bardzo zbliżeni.
    Nawet mamy wiele wspólnych przysłów , podobne systemy wartości .
    Wiem że część byłych mieszkańców Breslau zostało we Wrocławiu, ale to nie czyni go wielokulturowym.
    Są miasta w których liczba mieszkańców obcych kultur jest procentowo znacznie większa od tej co jest we Wrocławiu. A pomimo to nienazywane są one jako wielokulturowe.
    Sam jestem obecnie mieszkańcem miasta wielokulturowego, Wiednia.
    I nie widzę tu żadnych nawet zbliżeń w zrozumieniu wielokulturowości.
    Wrocław jest miastem szczególnym, ale ta szczególność ma inne korzenie jak wielokulturowość. Ta szczególność moim zdaniem polega na tragicznej historii mieszkańców tego miasta. Polega również na tym , że w te miejsce było zasiedlone mieszkańcami z różnych okolic Polski. Mieszkańcami , którzy przybyli do w 80% -ach zbombardowanego miasta, i własnymi siłami odbudowali je.

    Wrocław po II Wojne

    Groteską jest to co „ Der Spiegel ” napisał kiedyś o obecnych mieszkańcach tego miasta.

    Viele alte Breslauer haben bis heute einen Bollerwagen im Keller, weil sie fürchten, die Deutschen kämen zurück. Ihr Leben haben sie in einem Provisorium verbracht, sich an Heimatgeschichten aus Lemberg gewärmt, ostpolnische Lieder gesungen.

    Tłumaczenie


    Wielu starszych Wrocławiaków ma do dzisiaj w piwnicy wózki do przesiedlenia się ,ponieważ obawiali się, że Niemcy przyjdą z powrotem. Swoje życie we Wrocławiu spędzali prowizorycznie śpiewając wschodnio polskie pieśni i rozgrzewając swoje dusze opowiadaniami ze swojej lwowskiej ojczyzny.

  • tommy_bx 28.02.10, 20:51
    nieprawda, tylko około 20 procent wrocławian to lwowiacy. G... warte
    te cytaty z niemieckiej prasy, Dyzma.
  • ddyzma5 28.02.10, 21:11
    tommy_bx napisał:

    > nieprawda, tylko około 20 procent wrocławian to lwowiacy. G... warte
    > te cytaty z niemieckiej prasy, Dyzma.
    >
    Nie twierdzę, że te cytaty są coś warte ale wprost przeciwnie.
    Groteskowe.
    Nie wiem ile procent jest z Lwowa ile z Wilna itd. To nie jest tu istotne
    Mój ojciec jest z Wilna , mama ze śląska .
  • old.european 28.02.10, 22:29
    ddyzma5 napisał:

    > Viele alte Breslauer haben bis heute einen Bollerwagen im Keller, weil sie
    > fürchten, die Deutschen kämen zurück. Ihr Leben haben sie in einem Provisorium
    > verbracht, sich an Heimatgeschichten aus Lemberg gewärmt, ostpolnische Lieder g
    > esungen.

    >
    > Tłumaczenie
    >
    >
    > Wielu starszych Wrocławiaków ma do dzisiaj w piwnicy wózki do przesiedlenia się
    > ,ponieważ obawiali się, że Niemcy przyjdą z powrotem. Swoje życie we Wrocławi
    > u spędzali prowizorycznie śpiewając wschodnio polskie pieśni i rozgrzewając sw
    > oje dusze opowiadaniami ze swojej lwowskiej ojczyzny.


    Wielu starych Wroclawianow ma do dzis reczny wozek w piwnicy, poniewaz
    sie obawiaja, (ze) Niemcy mogliby przyjsc z powrotem. Zycie
    spedzili w prowizorce, grzejac sie opowiesciami (z dziejow ojczystych) ze
    Lwowa, spiewajac wschodniopolskie piesni.

    --
    "Wszyscy rozumieli, że jakiekolwiek kroki wojskowe będą prowadzić do
    konfrontacji z Moskwą, której rezultatu nie dało się przewidzieć i która nie
    była w interesie USA". Na naradzie przedstawicieli najważniejszych agend rządu,
    a także Hadleya i Cheneya, z Bushem opcje militarne odrzucono.
  • ddyzma5 28.02.10, 23:47
    Nie jest to wprawdzie forum gramatyki niemieckiej, ale niech Ci będzie.


    Wielu starych Wrocławianów ma do dzis reczny wozek w piwnicy, poniewaz
    sie obawiaja, (ze) Niemcy mogliby przyjsc z powrotem.


    „Wielu starych Wrocławianów” -> Jeśli już to szybciej Wrocławiaków.

    Poza tym starszych Wrocławiaków dotyczy się bardziej osoby starszej zamieszkałej w mieście.
    Starych Wrocławianów w moim odczuciu chodzi tu o starych w sensie czasu zamieszkania w mieście.

    _______________________________________________________________

    poniewaz sie obawiaja, (ze) Niemcy mogliby przyjsc z powrotem. ?

    czy

    ponieważ obawiali się, że Niemcy przyjdą z powrotem.?

    ________________________________________________________________

    Nie ma tu istotnych wielkich zmiany znaczenia, w obu przepadkach sens jest oddany w prawie tej samej formie czasowej.
    Zwarzywszy jednak, że tych starszych wiekowo ludzi już prawie nie ma, to wynika z „verbracht” a więc formy przeszłej. Wydaje mi się, że obawiali jest bardziej dopasowane do sensu jak obawiają To forma teraźniejsza.

    Poza tym Bollerwagen była to nazwa w tamtych czasach opisująca wózek do transportu. A więc taki co był używany do przesiedlenia. Zobacz w Słowniku niemieckim jeśli nie znasz starszyego znaczenia tego słowa, jak nie wierzysz.

    _________________________________________________________

    Bollerwagen

    Früher war er auch ein echtes Transportmittel.
    _________________________________________________________

    Dzisiaj możemy tak nazwać również wózek jakim bawią się dzieci. Czego dowiesz się w niemieckim słowniku wyrazów. Jedynie mógłbyś mieć problemy z faktem , że nie podałem kierunku świata gdzie leży Lwów.
    A więc zostanę przy swoim tłumaczeniu, które uważam za poprawniejsze.
    Nie zapomnij że nie w każdym wypadku dosłowne tłumaczenie nam oddaje dobrze sens.

    Jedno jest pewne , że z Twojego tłumaczenia również wynika iż ten tekst z Der Spiegel jest nieprawdą, raczej grotską.
  • ddyzma5 01.03.10, 00:11
    Jeszcze jedno.
    Być może użyłeś do tłumaczenia jakiegoś programu.
    Programy do tłumaczenia nie znają starych znaczeń słów, poza tym na takich programach nie można polegać. To są tylko środki pomocnicze , jak nawigacja satelitarna.
    Ja dla tego nie używam żadnych programów do tłumaczenia.
  • swiat_jest_plaski 08.03.10, 10:08
    old.european napisał:

    > >.... Wielu Wroclawianow....

    Breslałerów kochany, Bresałerów. A jeśli już chcesz po warszawsku,
    to Wrocławian proszę, bo uznam, że jesteś Warszawianinem, a nie
    Warszawiakiem.
  • stawo73 07.03.10, 15:06
    To się nazywa kreacją nieistniejącej rzeczywistości. Jeśli chce się
    przeorać dotychczasowe społeczeństwo, co jest celem wszystkich
    lewaków, to najpierw należy zająć się zmianą jego świadomości. I
    temu właśnie to służy.

    Zgadzam się z Tobą ,że Wrocław nie jest żadnym miastem
    wielokulturowym,z czego ja akurat, jako Wrocławianin, jestem
    zadowolony. Bardziej bowiem od opinii „prawdziwego, postępowego
    Europejczyka”, która to opinia jest swoistym plastrem na nasze
    narodowe kompleksy, cenię sobie bezpieczeństwo i długofalowy rozwój
    (czekam na zarzuty o rasizm, ksenofobię, faszyzm, etc.). Nie mniej
    jednak ma Wrocław w Polsce dobra prasę – przedstawiany jest jako
    miasto młode(tak jakby inne były stare), nowoczesne, dynamicznie
    rozwijające się, otwarte, etc. Jeśli więc te pozytywne cechy zestawi
    się, nawet wbrew oczywistej prawdzie, z multikulturowością , to i
    ona zacznie się pozytywnie kojarzyć. Większość ludzi zacznie
    wielokulturowość jednoznacznie kojarzyć z pozytywnymi cechami, nie
    mając nawet świadomości ,że już zostali poddani indoktrynacji. I po
    to właśnie pisze się takie bzdury a później uparcie je powtarza.

    Jeśli ktoś chciałby poczytać o wielokulturowości bez cenzury to
    polecam poniższy portal:

    www.euroislam.pl/index.php/category/multi-kulti/
  • ddyzma5 28.02.10, 17:14
    Słowo "Macierz" nie wymyślili przecież komuniści.
  • Gość: kasztannn IP: *.wroclaw.mm.pl 28.02.10, 18:30
    no nie, ale mi się osobiście kojarzy z tamtymi nadętymi czasami, to słowo jest
    takie pompatyczne.
  • ddyzma5 28.02.10, 19:00
    Jakie słowo jest więc według Ciebie najbardziej odpowiednie ?
  • Gość: kasztannn IP: *.wroclaw.mm.pl 28.02.10, 19:13
    Powrót Wrocławia do Polski? Do kraju? tak chyba lepiej brzmi, ale to tylko moje
    zdanie.
  • Gość: Velasques IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.10, 19:46
    Wrocław jest nieco inny niż reszta Polski. Stworzyliśmy nową
    społeczność - stricte Polską, która swoje tradycje czerpie ze stanu
    wojennego, powodzi, ale też z historii dawnego Wrocławia (m.in
    Festung Breslau). Kazik Staszewski swego czasu śpiewał; "..... a
    teraz koniec matni, Wrocław, jak zawsze poddaje się ostatni".
  • Gość: maria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 20:03
    Tylko abyście jeszcze o porządek tego kiedyś ładnego a teraz brudnego miasta dbali.
  • Gość: mgm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 20:59
    Fakt-zasrany przez psy,jak mało które miasto w Polsce.
  • Gość: y IP: 79.110.200.* 28.02.10, 20:35
    > Wrocław jest nieco inny niż reszta Polski.

    Kompletna bzdura.

    Wrocław jest taki sam jak Polska. Zasyfiały, powolny, brudny, biedny, z
    nieudolnymi urzędami i bez winnych w razie porażki, a z setką dumnych w razie
    sukcesu.
  • Gość: zorba IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.03.10, 13:52
    ziom. Wrocek to jedno z najbogatszych miast w tym polskim grajdole. Jest zatem
    tak samo biedny jak Wsiawa czy Poznan. Chyba ze za punkt odniesienia miales
    miasta Europy zachodniej, wtedy zgoda. Jesli chodzi o pozostale cechy, w tym
    syf, to cos jest na rzeczy, patrzac chocby na zasrane przez psy chodniki,
    trawniki, ulice, place, klatki schodowe itd.itp. oraz zalegajace wszedzie pety,
    worki foliowe, butelki plastikowe+ inne surowce wtorne.
  • Gość: neo IP: 109.243.58.* 28.02.10, 19:52
    Macierz to po angielsku Matrix. Może o to chodzi? Wrocław wrocił
    do Matrixa?
  • Gość: PełOwiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 20:05
    On nie wrócił.To zdobycz wojenna.Rekompensata za słomiano-drewniane kresy.
  • old.european 28.02.10, 22:15

    --
    "Wszyscy rozumieli, że jakiekolwiek kroki wojskowe będą prowadzić do
    konfrontacji z Moskwą, której rezultatu nie dało się przewidzieć i która nie
    była w interesie USA". Na naradzie przedstawicieli najważniejszych agend
    rządu, a także Hadleya i Cheneya, z Bushem opcje militarne odrzucono.
  • mathom12 28.02.10, 22:56
    No tak - Wrocław jest po prostu ... lwowski!
  • heraldek 28.02.10, 23:31
    .....techniczna......budowac wychodki w Mogadiszu a nie stadion....
  • heraldek 01.03.10, 00:04
    ....z niewielkimi przerwami, gdy byl okupowany przez Azjatow,
    Tatarow, Polakow......
  • ddyzma5 01.03.10, 00:20
    Zpomniałeś dodać Indian.
  • tbernard 01.03.10, 01:33
    Jakich Polaków. Przecież tacy nie istnieją i nie istnieli. No chyba, że Wielkopolanie, Mazowszanie, Małopolanie tak jak Ślązacy byli okupowani przez tych krwiożerczych Polaków. Przybyli nie wiadomo skąd, chyba z kosmosu i okupowali.
    Coś kiedyś wspomniałeś, że przeprowadziłeś się do USA. Czyli przyłączyłeś się do okupacji terytorium Indian?
  • kastor102 01.03.10, 05:49
    Wrocław to największy syf w Polsce,brud,smród,nędza i ubóstwo a o ludziach nie
    wspomnę.
  • afiag 01.03.10, 08:03
    Nieprzespane noce = brak snu = zaburzenia koncentracji, kojarzenia
    itd. Tobie się już na mózg nieźle rzuciło. Prześpij się dziecko w
    tych swoich czworakach.

    kastor102 napisał:

    > Wrocław to największy syf w Polsce,brud,smród,nędza i ubóstwo a o
    ludziach nie
    > wspomnę.

  • alka_xx 01.03.10, 10:04
    A jak tam w Twoim Pcimiu? Czy wspomnisz?


    kastor102 napisał:

    > Wrocław to największy syf w Polsce,brud,smród,nędza i ubóstwo a o ludziach nie
    > wspomnę.
  • Gość: ergo IP: 138.227.189.* 01.03.10, 10:06
    musisz byc niezwykly i ujmujaco mily zaczynajac tydzien w ten sposob.
    Nie musisz ograniczac swej agresji, Wroclaw i ja przyjmie z
    otwartymi rekami.
  • Gość: Wrocławianka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.03.10, 15:19
    zastanów się człowieku co piszesz i nie obrażaj ludzi!!! Trochę kultury!
  • rarely 01.03.10, 07:24
    firmy niemieckie lub konsorcja miedzynarodowe w warszawie tez slyszalem
    ludzi mowiacych po niemiecku

    i co w zwiazku z tym
  • jacek.killman 01.03.10, 07:52
    Zgadzam sie z opinią, że Wrocław jest nietypowym miastem.
    Nie ma już dzisiaj przy tym znaczenia, co stało się tego przyczyną.
    Uważam, że miasto powinno wykorzystać tę "inność" na swoją korzyść -
    i jak dotąd mu się to nieźle udawało. Atuty Wrocławia: po pierwsze -
    mieszkańcy (jak dotąd kapitał słabo wykorzystany), położenie,
    gospodarka, zabytki czy nietypowa historia - można i trzeba
    wykorzystywać choćby po to, aby nudnym i zapatrzonym w siebie
    warszawiakom oczy powychodziły na wierzch. Taka okazja juz może się
    nie powtórzyć. Bo drugiego takiego miasta w promieniu kilkuset
    kilometrów nie ma i nie będzie. Bez względu na to, co będą opowiadać
    taksówkarze i kelnerzy.
  • ddyzma5 01.03.10, 08:45
    Zgadza się.
  • danmajk 01.03.10, 09:28
    Tekst dziennikarza odbieram pozytywnie dla Wrocławia. Nie rozumiem, skąd tyle
    negatywnych opinii. Właśnie w tym miejscu, gdy czytam opinie w stylu
    napastliwym, widzę innosć Wrocławia i Wrocławian.To JEST miasto nietypowe, w
    wielu aspektach, a główna zasługa tego to ludzie.
    Wrocław, to miasto z przeszłoscią wojenną,ludność niemiecka siłą wywieziona,
    polska przywieziona-owszem, ale- warszawska po powstaniu również była cała
    wywieziona, miasto zrujnowane, jednak.. ludzie w Warszawie są inni.Nie są
    życzliwi. Są pewni siebie,niestety, wszystkich innych traktują jak prowincję.
    Pamiętamy, że gruz ze zburzonego Wrocławia był całymi ciężarówkami wywożony
    na odbudowę "naszej stolicy"- hasła PRLu. Gruz zabytkowych kamieniczek
    wrocławskich. Wrocławianie radzili sobie sami.
    Komunisci /a raczej socjaliści, komunizmu na szczęście nie było/doprowadzili
    do rujnacji wiele osiedli zabytkowych- uznając je za mienie poniemieckie, więc
    nie warte dbania.
    O tych faktach często wspominają mi Wrocławianie i ich dzieci.
    Znam Warszawę od kilkudziesieciu lat, nie lubię jej odwiedzać, czasem muszę.
    Uwielbiam to miasto. Jadę zawsze z olbrzymią radością. Jeżdżę od lat 80
    tych,mam tam dzieci. Zawsze spotykam się z wielką życzliwością zupełnie mi
    obcych ludzi. Na Solnym przysiadają się osoby i rozmawiają, podobnie w Rynku.
    Obce.
    W Warszawie, gdy nie mogłam znaleźć pewnego miejsca- spotkałam się z
    obojetnoscią- "nie wiem, nie znam"- i brakiem czasu na odpowiedź na moje
    pytanie. We Wrocławiu, gdy spytałam o Braniborską /remonty, mapa jest
    nieadekwatna do sytuacji/,pan zaproponował, bym jechała za nim, zaprowadzi
    mnie! To jest Wrocław. MÓJ.
    Nigdy nie spotkałam się z gorszym traktowaniem mnie, z mniejszego miasta.
    Ludzie bezposredni i uczynni. Wyjątkowi.
    Wszędzie w kraju są zaniedbane okolice.Jednak- mało które miasto tak
    wykorzystuje fundusze i chce remontować jak Wrocław. "Moje" miasto
    /raczej-jego władze/ od lat budują "kopułki" na rondach.
    LOT- zgadzam się z jednym z przedmówców, to są drogie linie, a my jesteśmy
    narodem niezamożnym. Wybieramy tanie linie, ktore we Wrocławiu są, lub linie
    niemieckie, są dobre.
    Zarzuty o korzystanie z niemieckiej pomocy są bezpodstawne. Urok Wrocławia
    polega i na tym, że jego władze potrafią ponad podziałami nawiązywać
    współpracę dla dobra miasta i mieszkańców. To tez jest wyjątkowe. Młodzi
    Niemcy /nazisci to nikły procent, groźny ale nikły/ chcą współpracować, nie
    chcą wracać do wojennych retoryk. Moje dziecko od kilku lat mieszka i studiuje
    w Niemczech, młodzi budują atmosferę wzajemnego porozumienia. To dobrze.
    Wrocław JEST nietypowy,piękny, mimo zaniedbań, ma potencjał; Wrocławianie
    też, bo są życzliwi, partnerscy, mili.

  • alka_xx 01.03.10, 10:11
    Pięknie to opisałaś...tak właśnie jest.;)
    pozdrawiam


    danmajk napisała:

    > Tekst dziennikarza odbieram pozytywnie dla Wrocławia.
    /..../
    > Wrocław JEST nietypowy,piękny, mimo zaniedbań, ma potencjał; Wrocławianie
    też, bo są życzliwi, partnerscy, mili.

  • Gość: Behemot IP: *.as.kn.pl 01.03.10, 10:31
    Wszystko to piękne ale nie rozumiem braku zrozumienia dla Warszawy. Jej
    historii. Warszawa była zburzona, zrujnowana. Nie jest winą mieszkańców
    Warszawy, że była odbudowywana kosztem innych miast. Zdecydowali ówcześni
    politycy. Poza tym w Warszawie tych prawdziwych, rodowitych mieszkańców prawie
    nie ma. Stanowią może 30% mieszkańców. I w tym kontekście dziwi mnie zajadłość
    mieszkańców innych miast na "Warszawiaków". Psioczą przecież na swoich albo
    okolicznych. Warszawa to zlepek każdej części Polski. Warto o tym pamiętać
    podniecając się tolerancją miast w których się mieszka.
  • Gość: po-lach IP: *.ericsson.net 01.03.10, 12:44
    Nigdy nie mieszkałem w Warszawie. Już jako dziecko zostałem uczulony na to
    miasto. Dyrektorką w mojej szkole podstawowej w Stalowej Woli była pani
    warszawianka od kilku pokoleń. Nie pamiętam już ilu, ale prowadząc lekcje
    powtarzała to średnio co tydzień. Miała wielki żal, że przywieziona tam za młodu
    całe życia spędzić musiała w takiej dziurze. Poza tym była strasznym ignorantem.
    Modliłem się wtedy, aby Bóg nigdy nie skazał mnie na to "rodowite" miejsce.
  • Gość: do Behemota IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.10, 03:05
    mój kolega, warszawiak z dziada pradziada (rodzina przeżyła
    wojnę "na Pradze") mówi, że: "zna tylko dwóch porządnych
    warszawiaków: jeden urodził się we Lwowie, drugi w Wilnie".

    I coś w tym jest. Choć kolega moiże ma "spaczony pogląd", bo jest "z
    Pragi nieczeskiej".
  • Gość: veltins IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 10:38
    Coś się Pani pofanzoliło w tej opowieści o "Pani Wrocławiu". Jakoś
    tak nielogicznie to wszystko poskładane.
  • ddyzma5 01.03.10, 10:44
    danmajk napisała:


    […..]
    >
    > Wrocław, to miasto z przeszłoscią wojenną,ludność niemiecka siłą wywieziona,
    >
    Nie mogę się z tym zgodzić, bowiem mieszkańcy Bresłau byli zmuszeni do opuszczenia miasta przez władze niemieckie.
    Stało się to wtedy gdy Gauleiter Hanke ogłosił Breslau twierdzą.

    Zarządzenie władz miasta Breslau


    Już w styczniu większość ewakuacji była dokonana. Zostali ci co mieli bronić miasta.
    Przygotowując miasto do obrony wyburzono wszystkie mosty wiele kamienic.
    Kamienice wysadzano od pierwszego piętra w górę, robiąc w ten sposób z kamienicy bunkier.
    Ci co zostali w Breslau za kilka miesięcy uciekali z miasta w popłochu. Na dworcu Świebodzkim (Freiburger Bahnhof) podczas ucieczki zostało kilka osób i dzieci zatratowanych na śmierć.
    Do czasu w którym do Wrocławia przybyli pierwsi jego nowi mieszkańcy, dotrwało niewielu jego starych ( nie starszych ) mieszkańców. Część z nich wyjechała , a ci co zostali musieli przyjąć polskie obywatelstwo.
    A więc z określeniem ludność niemiecka siłą wywieziona , nie bardzo mogę się zgodzić.
  • Gość: amnesia IP: *.lanet.net.pl 01.03.10, 12:35
    Od razu przypomniało mi się dlaczego bardzo pozytywnie wspominam Teneryfę z
    jednego z pierwszych moich wypadów. Otóż idąc przez uliczki Puerto de la Cruz
    słyszałem jakiś krzyk. Okazało się, że zobaczył mnie jakiś starszy mieszkaniec
    tego miasta i z drugiego końca skrzyżowania gonił za mną żeby tylko się spytać w
    którą stronę idę, potem zaprowadzić mnie pod sam hostel i pogadać ot tak sobie
    przez jakieś 30 minut. I nie ważne, że nie udało mi się wejść na szczyt wulkanu,
    bo dopiero na miejscu dowiedziałem się że muszę jakieś pozwolenie odebrać. Nie
    ważne że nie zwiedziłem kilku miejsc jakie miałem w planach a kilka dni
    spędzałem w ciasnym pokoju taniego hostelu. Właśnie przez ten mały fakt Teneryfę
    wspominam nie jako miejsce opanowane przez turystów, ale jako miejsce gdzie
    lokalni mieszkańcy są bardzo życzliwi dla obcych ludzi.
    Dlatego od tamtego momentu zawsze bardzo chętnie pomagam na lotnisku
    obcokrajowcom jak akurat wracam tym samym lotem z jakiegoś wypadu. Ot proste
    powiedzenie gdzie mają wysiąść z autobusu, jak kupić bilet w automacie (wbrew
    pozorom nawet Polacy mają z tym problem, bo nie są chętni aby przeczytać
    instrukcję obsługi) czy inne takie drobnostki. Zawsze wtedy się spotykam ze
    szczerym "thank you" czy "it's very kind of you" i wiem że w jakiś sposób
    przynajmniej na początku przyjezdni odbierają nasze miasto pozytywnie.
    Wiem, idealistyczne to bardzo, ale odrobina czegoś takiego nigdy nie zaszkodzi :-)
  • kingusia711 01.03.10, 09:47
    WarszaFka zawsze coś namiesza ;>
    --
    fora darmowe
  • Gość: PinotNoire IP: 85.222.87.* 01.03.10, 10:37
    Mieszkam w Warszawie od 12 lat a pochodzę z Mazur. We Wrocławiu bywałem w swoim
    życiu wielokrotnie i może to niewiele bo przełoży się to w sumie najwyżej na 2
    tygodnie czasu jaki tam spędziłem i muszę powiedzieć że to miasto ma w sobie
    czar. Wszystkich ludzi jakich znam z Wrocławia szanuję i nie mogę o nich złego
    słowa powiedzieć. Często rozważam możliwość przeniesienia się tam na minimum
    kilka lat lub może i na stałe.
    Tu w komentarzach przewija się wiele stereotypów i złośliwości w różne strony a
    to zupełnie niepotrzebne. Czy nie lepiej współpracować i być życzliwym dla
    innych, wówczas jak w lustrze to i do nas wróci.
  • Gość: zwykły kowalski IP: 78.8.255.* 01.03.10, 11:16
    > muszę powiedzieć że to miasto ma w sobie
    > czar. Często rozważam możliwość przeniesienia się tam na minimum
    > kilka lat lub może i na stałe.

    A propos, zapytam: czy wychyliłeś nosa poza Rynek i okolice?
  • danmajk 01.03.10, 10:40
    Uwielbiam- Wrocław, oczywiście. /przydałaby się funkcja "edit" ;)/
    Dodać chciałam jedną myśl, jaka zawsze mi przychodzi do głowy, jak spotykam
    Wrocławian. Mam nadzieję, że nigdy nie zarażą się krytykanctwem,
    charakterystycznym dla wielu Polaków, ani patrzeniem z góry na "wrocławian" z
    innych miast.
    Przyznam, że od NICH się nauczyłam wiele: tolerancji większej, spokoju i
    cierpliwości w słuchaniu innych, staram się mieć czas dla pytających mnie o
    coś. /Co w "moim" mieście nadal przyjmowane jest ze zdumieniem/.
    Wrocław jest "moim" miastem, mimo, iż mieszkam 300 km dalej.
  • Gość: mn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 11:11
    Czy Wrocław wrócił czy nie, to trzeba się zastanowić i policzyć. Z moich
    obliczeń wynika, że najdłużej w mieście rządziły śląskie lub polskie rody. A
    byli jeszcze Czesi, Habsburgowie, Prusy, Napoleon, III Rzesza. Tyle, że ta
    polskość widoczna była tak dawno temu...

    A co do wywożonej cegły: to nie ciężarówkami ale kilka pociągów DZIENNIE szło do
    warszywki.
  • ddyzma5 01.03.10, 12:26
    Zgadza się były cegły wywożone.
    Wrocław był tak zagruzowany , że wywożenie gruzów w postaci starych cegieł było
    dla miasta również odciążeniem. Wrocław to była kupa gruzów po wojnie.
  • heraldek 01.03.10, 11:56
    ....chlewie.....i stad ta popularnosc Wroclawia.....
    Taka jest jego natura....wystarczy porownac dwa miasta w USA....
    Minneapolis i New York......Minneapolis czyste, schludne ale nie
    wystrzalowe, troche nudne , brak Polakow choc do Chicago niedaleko,
    bo kazdy pijany na ulicy w pol godziny znalazby sie w policyjnym
    Detox-ie i na drugi dzien z rachunkiem na $400......
    New York, brud, smrod, tandeta i obskukrantyzm w wiekszej czesci....
    karaluch na lozku mowi ci: Good morning.....a gangster ze spluwa:
    Goodbay....
    I ktore miasto jest popularniejsze...????
  • annika.h 01.03.10, 13:01
    zrobili ci krzywdę? Traktowanie z góry swoich rodaków nie świadczy o człowieku
    najlepiej. Urodziłam się poza Polską, mieszkałam w wielu krajach i przyznam, że
    nigdzie nie spotkałam się z czymś takim. Polak o rodakach mówi Polaczki, o kraju
    Polaczkowo. Nigdy nie słyszałam, żeby Anglik, Szwed czy Niemiec mówił z pogardą
    o swoich rodakach albo o swoim kraju. O USA nawet nie wspominam, bo dla nich ich
    kraj to ósmy cud świata i nie pozwolą o nim złego słowa powiedzieć.
  • heraldek 01.03.10, 14:28
    ....bo Polacy nie sluza Wroclawiowi....nie dosc, ze od czasu wojny
    doprowadzi to miasto do dziadowstwa, odbudowuja infrastukture z
    unijne pieniadze....to jeszcze nie zostawia nowo pomalowanego ( za
    ciezkie pieniadze) nawet przez tydzien bez graffitti.....i to w
    majestacie prawa.....jesli jestes taka swiatowa, to pokaz mi inny
    kraju, gdzie jeden obywatel tak niszczy wysilek innego.....i za to
    nalezy kochac Polakow, ze chca zyc w chlewie.....Wroclaw-Breslau byl
    miastem mojej rodziny od wielu pokolen....a nie tylko od WWII..
  • Gość: Miś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 14:43
    Kolego heraldek. Tobie to się już wzystko pomyliło w tym
    zaściankowym łbie. Breslau nie ma, znikneło razem z twierdzą
    zniszczone przez Rosjan i Niemców do spółki. Dzisiejszy charakter
    miasto Wrocław zawdzięcza ludziom z Polskich Kresów, miasto ma
    minusy, ale ma też magię i niewiele (na szczęście) ma wspólnego z
    Breslau, ludzie tworzą miasta, a nie mury (w większości odbudowane
    przez Polaków).
  • map4 01.03.10, 15:36
    Zadziwiło mnie, że są jeszcze ludzie którzy uważają się za inteligentnych, są
    nawet profesorami a dają się złapać na tani chwyt taksiarzy znany na całym świecie.

    Przecież taksiarz zainteresowany jest jeśli nie napiwkiem, to przynajmniej
    orżnięciem klienta (to w Polsce jest standard u taksiarzy ze słupka). Aby
    klienta można było orżnąć trzeba go najpierw znieczulić. Głaskanie z włosem i
    wychwalanie Wrocławia miało na celu jedynie wprawienie klienta w dobry humor,
    potwierdzenie wyboru życiowego profesora co do wyboru Wrocławia tylko po to,
    żeby z 50 złotych zrobić 55 a może i nawet 60. Taksiarze nie są gadułami, panie
    profesorze, oni jedynie znieczulają ofiary w ramach gry wstępnej. Na liczniku 52
    złote, a słyszymy 55. No ale to taki miły człowiek, nieprawdaż ? A, niech mu będzie.

    Zupełnie jak policjanci, którzy po zatrzymaniu znieczulają tekstem "pięć stów
    plus pięć punktów", żeby w trakcie negocjacji zejść z ceną i na koniec wyciągnąć
    dwie stówy bez faktury za wykroczenie warte góra stówę.

    Panie profesorze, toż to są podstawy mikroekonomii: znieczulić, przylizać,
    orżnąć. Taksiarz zauważył, że łyka pan te teksty jak małpa kit. Proponuję
    powtórzyć eksperyment we Wrocławiu metodą próby krzyżowej - tym razem wsiąść w
    taksówkę na dworcu głównym i kazać się zawieźć na plas Solny z tekstem "mieszkam
    i pracuję w Warszawie".

    I naprawdę, nie ma sensu pisać na ten temat atykułu.
    Manewr kadzenia klientowi wymyślili Żydzi zaraz po przejęciu od Fenicjan
    wynalazka zwanego pieniądzem. Nie bez powodu w przedwojennej Polsce o
    geszefciarzach mawiano z uznaniem "ten to ma żydowski łeb".

    --
    Wrocław bez cenzury
  • brons08 01.03.10, 18:33
    Byłbym wdzięczny za informację, jak zgodnie z mikroekonomią wytłumaczyć
    przyjęcie herbu niemieckiego patrycjatu Wrocławia z 1530 r. jako herbu
    współczesnego, a także jak należy interpretować tę "wazelinę",jakby powiedział
    warszawiak Stefan Kisielewski, wobec niemieckiej historii na wystawie "1000 lat
    Wrocławia" i jednocześnie groteskowe ujęcie (przypominające, jak "Der Spiegel"
    opisywał lwowiaków trzymających w piwnicach wózki i czekających na powrót przy
    śpiewie lwowskich piosenek)odbudowy zniszczonej potężnie Festung Breslau i
    budowy we Wrocławiu polskiego życia naukowego, gospodarczego i
    kulturalno-oświatowego ?
  • ddyzma5 01.03.10, 21:13
    Jeśli mogę powiedzieć swoje zdanie, to myśle że za czasów Zdrojewskiego wydarzyło się wiele „wazeliniarstwa” w stosunku do Niemców.
    Właściwie oni byli w wielu inicjatywach inspiratorem, konsul niemiecki Peter Ohr, był dla Zdroja w pewnym sensie doradcą głaskającym go po głowie. W ten sposób zapoczątkowany został proces o którym wspominał na zgromadzeniu wygnańców po wojnie Konrad Adenauer.
    Może mały cytat z Der Spiegel.

    Doch Breslaus wichtigster Politiker, Bogdan Zdrojewski, will mehr als nur eine pittoreske Umgebung. Zehn Jahre war er Präsident der Stadt, heute vertritt er Breslau im Nationalparlament, dem Sejm. Er weiß, dass Breslau wieder nach Westen blicken muss, will es eine Zukunft haben. Zdrojewski hat die Wiederherstellung seiner Stadt nach deutschem Vorbild geplant. Orte wie München, Düsseldorf und Hamburg hat er besucht und ihren Straßenbau studiert.


    Tłumaczenie



    Jednak najważniejszy polityk Wrocławia , Bogdan Zdrojewski, chce więcej malownicze otoczenie osiągnąć . Dziesięć lat był on prezydentem miasta, dzisiaj reprezentuje Wrocław w Sejmie. Zdrojewski wie że Wrocław musi na zachód patrzeć jeśli chce nieć jakąś przyszłość. Zdrojewski planował odbudowe Wrocławia według niemieckiego przykładu . W tym celu odwiedził takie miejscowości jak München, Düsseldorf i Hamburg, gdzie budowę ulic studiował. (Urbanistykę)


  • ddyzma5 01.03.10, 22:22
    Wiele obiektów w czasie Zdroja we Wrocku dostało się w ręce przedwojennych właścicieli niemieckich . Jako przykład dam może Sępolno.
    Obiekty które są centralnymi obiektami na Sępolnie, były dom kultury, kino światowid.
    Obecnie te obiekty nie służą już mieszkańcom Sępolna. A ich funkcja pierwotna została przywrócona. A więc w centrum nie protestanckiego osiedla Sępolno, utworzono protestancką parafię obsługującą Ziomków ze śląska . Jest to bardzo komiczna konstelacja.

    Z tego cytatu wynika również powiedzmy nie mało.
    Der Spiegel.


    In Breslau wird man bald wieder zwei Sprachen sprechen, prophezeit Peter Ohr, der deutsche Generalkonsul. Die Expo-Bewerbung unterstützt er nach Kräften, vor kurzem hat sich auch der Kanzler dazu bekannt. Ohr, ein kunstsinniger Diplomat der alten Schule, wurde in Breslau geboren. Zdrojewski nennt ihn begeistert "meinen Kompagnon".


    Tłumaczenie oddające sens.


    We Wrocławiu będzie się mówiło wkrótce znowu dwoma językami" wróży Peter Ohr , niemiecki konsul generalny, który mocno wspiera tą propozycje Expo, jak i również kanclerz Niemiec. Konsul Niemiec jest dyplomatą starej szkoły urodzonym Wrocławiakiem. Zdrojewski nazywa go z zapałem " mój kompan ".


    Zaangażowanie Zdroja było nie małe, być może Zdrój był dobrej myśli , jednak jako niedojrzały w tej roli, był za nos prowadzony przez niemieckie grupy interesów.
    Jak kol wiek nie było, to właśnie w tych czasach został nadany kierunek rozwoju nie bardzo korzystny dla mieszkańców Wrocławia. A więc to jest też czas w którym był powrót do starego herbu Breslau.

  • brons08 03.03.10, 12:09
    Jeżeli jest to "powrót do starego herbu Breslau", to jakiś mrożkowski, bo Rada
    Miejska Wrocławia nie nazywa się przecież Rat der Stadt Breslau i nie urzęduje
    ona w języku niemieckim, na rynku, na Placu Solnym, na ul Świdnickiej nie ma
    niemieckich pomników i nawet archiwum, w którym jest przechowywana olbrzymia
    ilość popruskich materiałów aktowych, nie znajduje się na "starym" miejscu,
    bowiem jego nowy budynek został na początku 1945 r. wyburzony pod budowę
    lotniska w ówczesnej Festung Breslau.
  • ddyzma5 03.03.10, 14:00
    brons08 napisał:

    > Jeżeli jest to "powrót do starego herbu Breslau", to jakiś mrożkowski, bo Rada
    > Miejska Wrocławia nie nazywa się przecież Rat der Stadt Breslau i nie urzęduje
    > ona w języku niemieckim, na rynku, na Placu Solnym, na ul Świdnickiej nie ma
    > niemieckich pomników i nawet archiwum, w którym jest przechowywana olbrzymia
    > ilość popruskich materiałów aktowych, nie znajduje się na "starym" miejscu,
    > bowiem jego nowy budynek został na początku 1945 r. wyburzony pod budowę
    > lotniska w ówczesnej Festung Breslau.
    >
    Czytałem już o niemieckich próbach podejmowanych w kierunku powrotów pomników.
    Nawet była mowa o tym pomniku

    Friedrich-Wilhelm III


    Historyk Michał Kaczmarek odpowiedział na nie do Der Spiegel:


    Noch liegt zu viel ideologischer Schutt über der Doppelstadt. "Wir müssen immer ein bisschen mehr aufklären", sagt Michal Kaczmarek, Historiker am Museum für Architektur. Dann fügt er mit erhobenem Zeigefinger hinzu: "Aber nicht zu viel auf einmal, das überfordert die Leute

    Tłumaczenie

    Jeszcze leży zbyt wiele ideologicznego gruzu na tym dwulicowym mieście. "My musimy trochę więcej uświadomić, wyjaśnić", powiedział Michal Kaczmarek, historyk muzeum architektury. Podnosząc palca do góry powiedział " Ale nie za dużo na raz, to może przekroczyć ich możliwości ( zestresować ) i przestraszyć mieszkańców .



    Są to chyba „wazeliniarska” wskazówki postępowania od Kaczmarka ?
    Dokładnie jak kiedyś powiedział Hans Ditrich Genscher , że trzeba w stosunku do Polski prowadzić politykę małych kroków , które będą reprezentowały interesy niemieckiej nacji .
    Polscy „ wazeliniarze” spełniają w tym procesie nie małą rolę.

  • ddyzma5 03.03.10, 14:50
    Tu jest zdjęcie byłej ulicy Ohlauer w Breslau , tak wyglądała ta ulica przed II Wroną.

    Przed II Wojną Ohlauer

    A tu jest zdjęcie tej samej ulicy ale i innej perspektywy po II Wojnie , już jak widać ta ulica jest częściowo odgruzowana.
    W takim stanie zastali to miasto nasi rodzice . Byli oni nowymi mieszkańcami tego miasta , które podnieśli z gruzów.

    Ta sama ulica po II Wojnie

    To nasi rodzice spędzili swoją młodość nad odbudowaniu tego miasta.
    Miasta które nie zburzyli.
    A im się dobiera nazwy obiektów i herb miasta, które oni nadali.



  • brons08 04.03.10, 14:50
    Mnie się wydaje, że historycy wrocławscy generalnie bardzo zgłupieli, albo są
    bardzo cyniczni etc. i stawiają na niemieckiego konia. Podam dwa przykłady : 1.
    w wydanym siedem lat po przyjęciu herbu niemieckiego patrycjatu Wrocławia
    opracowaniu o Wrocławiu w serii "A to Polska właśnie jest" jest zdjęcie
    niemieckich żołnierzy z podpisem "Wrocław w październiku 1939 r. Wehrmacht wraca
    po kampanii w Polsce".
    2. ponad dwa lata temu byłem na wykładzie profesora nauk historycznych, który
    mówił o roli herbu w budowaniu tożsamości lokalnej stwierdzając, że pewne
    symbole są trwałe, bo należą do samorządowych społeczności lokalnych i dlatego
    "został przywrócony stary herb Wrocławia z 1530 r.", a ponadto nikt nie
    protestował. Niestety nie było dyskusji po wykładzie, bowiem powiedziałbym w
    niej to, co napisałem w lokalnej gazecie brzeskiej: nie ma żadnych powodów,
    abyśmy na Śląsku anektowali elementy kultury niemieckiej, gdyż wystarczy, że
    robili to przez parę wieków Piastowie śląscy, którzy wymarli jako całkowicie
    zgermanizowany, kalwiński ród książęcy.
  • ddyzma5 07.03.10, 15:17
    Zgadza się . Obecna sytuacja jednak jest taka , że istnieją wpływowe elementy, które odbierają obecnym mieszkańcom miasta budowanie własnej tożsamości. Narzuca im się na siłę elementy które miały znaczenie dla poprzednich mieszkańców tego miasta. Zapomina się przy tym , że to właśnie miasto tworzą ludzie, którzy w tym mieście mieszkają . I oni są najważniejsi.

    Zaangażowanie kół rewizjonistycznych w procesie zniemczania Wrocławia jest duże.
    Mają oni swoich polskich pachołków , którzy za pogłaskanie po głowie są w stanie iść na ustępstwa propagandzie zniemczania Wrocławia.
    Niestety poziom polskich „elit” politycznych jest w bardzo niski. Powiedział by nawet , że one przyczyniają się nawet do procesów erozji wartości narodowych.
    Są siły w CDU , które postawiły sobie za cel takie uzależnienie gospodarcze Polski od Niemiec.
    Z którego wyniknie bezpośrednie uzależnienie polityczne.
    Nie dawno mieliśmy do czynienia z takim prądem polityki niemieckiej grubiańsko agresywnej .
    Poseł CDU Wanderwitz czy Schlarmann powiedział :

    Ein Bankrotteur muss alles , was er hat , zu Geld machen, um seine Gläubiger zu bedienen.

    ***************************

    Bankrut musi wszystko sprzedać co posiada, aby spłacić swoich dłużników.

    Takim argumentem próbowano Grecję zmusić do tego, aby sprzedała część swojego terytorium, kilka swoich wysp.
    W podobnej sytuacji mogą się znaleźć również Polscy.
    Przy takim rządzie i takiej rozrzutności i niegospodarności jak jest obecnie Polsce, wmanewrować Polsków w taką sytuacje nie sprawi najmniejszych problemów.
    I co wtedy ?
  • brons08 08.03.10, 10:09
    Dziwi mnie, że władz wrocławskie i dolnośląskie nie boją się swojej śmieszności,
    która jest coraz większa i narasta w całokształcie stosunków polsko-niemieckich.
    Zgadzam się, że poziom tych elit jest niski, że nawet zapominają one o swoich
    wyborcach, ale przecież chyba sami Niemcy po cichu się z nich śmieją, w tym
    Klaus Bachmann.
    Przecież oni, czyli władza, stawiają się (bez jakichś nacisków, gróźb etc.) w
    pozycji klientyzmu wobec niemieckiej polityki, a co ciekawe popierają to polscy
    historycy uniwersyteccy, których te władze ośmieszyły powierzając Normanowi
    Daviesowi napisanie historii Wrocławia. Miejmy nadzieję, że w końcu przestaną
    się wszyscy ośmieszać, a niemieccy politycy prawicowi nauczyli się dużo w ciągu
    ostatnich 70.lat.
  • ddyzma5 08.03.10, 11:44
    brons08 napisał:

    > Dziwi mnie, że władz wrocławskie i dolnośląskie nie boją się swojej śmieszności
    > ,
    > która jest coraz większa i narasta w całokształcie stosunków polsko-niemieckich
    > .
    > Zgadzam się, że poziom tych elit jest niski, że nawet zapominają one o swoich
    > wyborcach, ale przecież chyba sami Niemcy po cichu się z nich śmieją, w tym
    > Klaus Bachmann.
    >
    Co do tego nie ma wątpliwości, że dla Niemców i Klausa Bachmana jest ta sytuacja powodem do podśmiewania się z Polski i Polsków.
    Smutne jest to że Niemcy propagują obraz Polska w swojej prasie jako człowieka prymitywnego nie doceniającego ani kultury ani sztuki.
    Lokalnego wrocławskiego malarza Tomasza Bajera opisuje Der Spiegel jako sfrustrowany talent , który już wszędzie wystawiał swoje pracę , tylko nie we Wrocławiu . Tam są jego prace wyśmiewane.
    Natomiast w Berlinie Tomasz Bajer miał by już ponoć dawno swoją galerię.
    >
    > Przecież oni, czyli władza, stawiają się (bez jakichś nacisków, gróźb etc.) w
    > pozycji klientyzmu wobec niemieckiej polityki, a co ciekawe popierają to polscy
    > historycy uniwersyteccy, których te władze ośmieszyły powierzając Normanowi
    > Daviesowi napisanie historii Wrocławia. Miejmy nadzieję, że w końcu przestaną
    > się wszyscy ośmieszać, a niemieccy politycy prawicowi nauczyli się dużo w ciągu
    > ostatnich 70.lat.
    >
    Stosunki na szczeblu politycznym są w moim odczuciu poddańcze. To zmienić nie będzie łatwo.
    Kto bowiem to ma uczynić, jak polskie kadry są w opłakanym stanie.
    Dziwi mnie bardzo , że Polscy w ogóle podejmowali jakiekolwiek inicjatywy rozmów z organizacją BdV . Organizacji która została założona po II Wojnie , a której w większości byli członkowie organizacji faszystowskich a nawet takich jak SS i SA.
    Komuniści mieli pod tym względem bardziej racjonalne podejście. Przecież podejmowanie rozmów z organizacją w której duchowymi przywódcami byli członkowie SS z kręgu Himlera jest po prostu szaleństwem. W ten sposób organizacja ta BdV nabrała większej podmiotowości w środowisku politycznym Niemiec. Do niedawna organizacja ta była nieliczącą się marginalną organizacją. Obecnie w pewnym sensie E. Steinbach triumfuje , jej odsunięcie nic praktycznie nie zmieniło , ale wyniosło ją na salony polityczne.
    Za taki stan rzeczy obwiniał bym polskie elity polityczne, które nie wykorzystały historycznej szansy wyłączenia tej organizacji. Swoją wazeliniarską postawą Polscy umocnili tą organizację w środowisku politycznym Niemiec.
    Mam nadzieje iż w końcu ockną się Polscy z tego letargu.
  • Gość: q-ku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 22:57
    ą o żydach, o spiskach, o masonach i komunie;-)

    to standard w warszawskiej taksówce
  • stawo73 07.03.10, 13:10
    Czyżby pisanie artykułów o niczym, stało się, obok kreacji
    nieistniejącej rzeczywistości, nową specjalizacją pana Bachmanna.
    Autorowi proponuję mniej rozmawiać z kotem a więcej z ludźmi, a
    wówczas temat jakiś z pewnością się znajdzie.
  • waldi.2 07.03.10, 14:15
    Wrocław jest naprawdę ładnym i dobrze funkcjonującym miastem.Dużo odreustarowanych zabytków.We Wrocławiu jest gdzie pójść.Gastronomia na poziomie, można dobrze zjeść (jadłem tam najlepsze zrazy zawijane i barszcz ukraiński)Dobrze działająca komunikacja miejska,dużo zadbanej zieleni i skwerów.Wrocław jest zawsze wart odwiedzenia i pobytu.Mieszkańcy mili i chętni do pomocy.Miasto na luzie, ale też bardzo odpowiedzialne.POZDRAWIAM WROCŁAW!!!
  • Gość: R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 14:35
    To żart, albo jesteś na środkach psychotropowych.
    Najbardziej rozwalił mnie tekst o komunikacji i zieleni miejskiej.
  • witaminka123 08.03.10, 09:15
    Właśnie budowali a teraz nic nie wiadomo
    --
    ogłoszenia matrymonialne

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.