Dodaj do ulubionych

Płot daje mieszkańcom osiedli ułudę bezpieczeństwa

  • shigella 09.03.10, 01:26
    Mieszkam w PRLowskich blokowiskach naszej stolycy od 33 lat i jakos zyje.
    Od jakichs 19 - na terenie tzw. Energetyki - najwiekszej chyba spoldzielni,
    zajmujacej spory kwartal na poludniowym wschodzie miasta.
    Dziwnym trafem, chociaz ludzie z rzadka sprzataja po psach, chodniki i
    trawniki sa czyste, blok regularnie sprzatany, a (odpukac) menelstwa i
    prusakow nie ma.
    Nasi gospodarze domow wkladaja wiele pracy w utrzymanie czystosci i to widac -
    zarowno pania Cecylke, jak i pania Ule pozdrawiam z tego miejsca goraco.
    Jak padal snieg, to do przystanku dalo sie dojsc po czystym chodniku, a jak
    bylo trzeba, to o trzeciej slyszalam skrobanie lopaty.

    Owszem, moi sasiedzi to specyficzni ludzie (archetypiczni wrecz
    cwaniacy-warsiawiacy), ale wiem, ze moge pozyczyc od nich cukier, pomagalismy
    im kupic komputer i ogolnie stosunki panuja raczej dobre.

    Z zabezpieczen jest jedynie domofon i miejski monitoring, no i nasz
    dzielnicowy pracowicie patroluje okolice. Mimo to czuje sie lepiej u siebie i
    jakos mi nie teskno do grodzonego dobrobytu w Bialolece czy na Kabatach, wsrod
    zastrachanych przyjezdnych.

    Lokalnej zulerce starszego pokolenia zawsze sie grzecznie klaniam, przez co
    mam swiety spokoj.
    Gorzej z mlodymi, tych na szczescie jest niewielu i maja wlasne miejsca
    bytowania, wiec wiadomo ze nalezy je omijac i tyle.

    Mam cicha nadzieje, ze nie znajda sie geniusze, ktorzy wpadna na pomysl
    przeflancowania ogrodzen na nasz grunt...
  • xaliemorph 20.07.13, 16:51
    Częściowo rozumiem ludzi którzy w starych PRL'owskich osiedlach chcą grodzić teren. Dlaczego? Bo ludzie z tzw. nowych osiedli uważają że im się należy grodzenie ale jednocześnie gdy chcą się przespacerować pośród zieleni na blokowisku to żądają dostępu do niego. Taka moralność Kalego. Bo trzeba nadmienić że deweloperskie osiedla mają często zieleni tyle co nic.

    Ale koniec końców uważam zwolenników grodzenia za bohaterów przysłowia: człowiek może wyjść ze wsi ale wieś z człowieka nigdy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka