Komentarze do artykułu

Łagodny wyrok za śmiertelne potrącenie na pasach

Niedawno wrocławski sąd skazał młodego motocyklistę za śmiertelne potrącenie staruszki na pasach tylko na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata i pozbawienie prawa jazdy na rok. Czy za takie przestępstwo nie należy karać surowiej?

Łagodny wyrok za śmiertelne potrącenie na pasach Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Moze stonujmy z tymi glosami krytyki, z tym ujadaniem wsieklych
      psow.
      Moje dziecko majac lat 9 zostalo potracone na pasach dla pieszych
      przez samochod ( mody kierowca ok. 20 lat )

      Dlugo nie moglam sie otrzasnac po tym zdarzeniu. Ale w koncu
      doszlam do siebie. Zrozumialam ze te mlody chopak nie polowal na
      moje dziecko, ze to byl WYPADEK.

      Tez zapadl niski wyrok... poczatkowo tez to mnie szokowalo...

      Ja ktora poruszam sie po ulicach pieszo i jako kierowca...
      spostrzegam to z dwoch stron... a jesli mi to sie
      zdarzy...wypadek.. ktos bedzie poszkodowany.. to co mam byc karana
      jako MORDERCA.. ktory przygotowylal sie do tego zdarzenia caly rok,
      ktory polowal na ta osobe??????????

      pozdrawiam

      • Gość: ted IP: 95.143.243.* 09.03.10, 10:57
        Co ty piepszysz !!! Jezeli ktos jezdzi przepisowo, to jest mniejsze
        prawdopodobienstwo takego wypadku. Ale mlodzi kierodcy i motocyklisci jezdza jak
        debile i i takich sie powonno zamykac !!!!
        • Gość: Endriu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.10, 12:14
          Gość portalu: ted napisał(a):

          > Co ty piepszysz !!! Jezeli ktos jezdzi przepisowo, to jest mniejsze
          > prawdopodobienstwo takego wypadku. Ale mlodzi kierodcy i motocyklisci jezdza jak debile i i takich sie powonno zamykac !!!!

          Wg. Twojego toku myslenia zaraz sie okaze ze koles ma w garazu BMW, jest "lysym karkiem", nalezy do gangu "Rympalka", handluje narkotykami pod podstawoka,etc. Nic nie wiesz o czlowieku a wyrokujesz i osadzasz!! A moze jest przedstawicielem pokolenia JP II ktoremu w ulamku sekundy swiat sie przewrocil. Latwo sie opluwa.
          Kiedys bylem na spotkaniu informacyjnym w pewnej firmie i Pani prowadzaca spotanie powiedziala ze przy ubieganiu sie o to stanowisko wymagane jest zaswiadczenie o niekaralnosci-z okolo 20 osobowej grupy mezczyzn w roznym wieku 1/4 wstala i wyszla wiec mozna wnioskowac ze takowego nie uzyska-zaden z nich nie wygladal na rzezimieszka.
          Wspomniany motocyklista rzeczywiscie popelnil przestepstwo ale nieumyslne-zakladam ze skoro sad wydal taki wyrok to predkosc nie byla przekroczona. Nie wiem co da osadzanie go w wiezieniu poza kosztami ponoszonymi przez nas -moze lepiej niech popracuje spolecznie np. w osrodku rechabilitacji.
          • Gość: ted IP: 95.143.243.* 09.03.10, 14:56
            Nie pisalem o tym przypadku !!!! BO nie jest powiedziane czy przekroczyl
            predkosc czy nie, pisalem ze kary sa zbyt lagodne !! Poniewaz mlodzi kierowcy i
            motocyklisci jezdza jak debile !!! Koniec kropka!! A jezeli jedziesz lewym pasem
            w Miescie powtazam w miescie 60 to Ci jeszcze pipcza zebys zjechal bo taki debil
            jeden z drugim musi gnac jak szalony !!!!
      • Nie można wszystkich wypadków wrzucać do jednego wora. Być
        może w Twoim przypadku (Twojego dziecka) sprawca "nie polował",
        jechał zgodnie z przepisami i wypadek (domyślam się że nie
        śmiertelny?) był zbiegiem niewinnych okoliczności.

        Bliska mi osoba przechodziła przepisowo na pasach. Rozejrzała się,
        ale miała możliwość sprawdzenia drogi tylko do zakrętu. Kierowca miał
        ostry zakręt (gdy ofiara wchodziła na pasy był daleko za nim), przed
        zakrętem migające światło i ostrzeżenie przed wyjazdem straży
        pożarnej oraz ograniczenie prędkości do bodajże 40 km/h (z uwagi na
        wspomniany wyjazd z jednostki straży). Jechał z prędkością ok. 90
        km/h, ściął krawężnik (były ślady).

        Czy mam to uznać za zbieg okoliczności?

        Wybacz, ale sprawca złamał kilka przepisów, świadomie godząc się,
        że może z dużą dozą prawdopodobieństwa zabić człowieka
        . Co
        ciekawe, mógł sam się ładnie wpakować na wyjeżdżający z jednostki wóz
        bojowy i raczej tego by nie przeżył więc przy okazji świadczy to o
        jego sporym debilizmie. Zaryzykował, złamał przepisy, stał się
        mordercą.

        Może "Twój" sprawca był niewinna ofiarą pecha, ale ten "nasz" był
        mordercą. Uważam, że powinien być karany jako morderca.

        Czy po wypadku Twojego dziecka jedyną Twoją refleksją jest "brońmy
        sprawców przed ujadaniem"? Czy może też jeździsz trochę rozważniej i
        zgodnie z przepisami, szanując innych uczestników ruchu?




        • Gość: Gość IP: 62.69.202.* 16.03.10, 04:23
          Jeżeli ktoś z pistoletu, dla rozrywki, strzelałby w tłum - to chyba byłby bandytą i mordercą, i psychopatą?

          Jeżeli ktoś jedzie setką tam gdzie jest znak 40 km/h, nie widząc co jest za zakrętem, nie reagując na znaki drogowe i czerwone światła - jadąc PO CHODNIKU - i giną przez niego ludzie - to "nie marnujmy mu życia, bo co to takiego że tak jechał, każdemu może się zdarzyć"?

          Nie każdemu. Nie znam wśród moich znajomych kierowców, którzy w ten sposób jeździliby.

          Ilu ludzi dziennie ginie w Polsce, bo ktoś otworzył ogień z kałasznikowa albo innej ostrej broni? A ile ludzi dziennie ginie tylko dlatego, że NIEPRZYPADKOWO doszło do rozjechania pieszego?

          Ja rozumiem - komuś odpadnie koło czy zatnie się pedał gazu w Toyocie. Widziałem wypadek, gdy motocykl przejechał dzieciaka - dzieciaka który dosłownie skoczył na jezdnię z pagórka za krzaków, kierowca nie miał szans. Ale prowadzenie po narkotykach, jazda z totalnym lekceważeniem przepisów - to jest nic innego jak "polowanie na wypadek". To musi się źle skończyć - tak samo jak źle musi się skończyć wymierzenie nabitego pistoletu w tłum i rytmiczne przyciskanie spustu!

          I tak jak nie uwierzymy nikomu, że pomylił broń palną z pistoletem na wodę - tak nie możemy dać się nabrać, że kierowca pomylił samochód z hulajnogą.

          W Polsce płatny morderca nigdy nie powinien strzelać. Bo za to jest kara. Wysoka. W Polsce płatny morderca może spokojnie rozjechać swoją ofiarę. Za to dostanie symboliczny wyrok "w zawiasach" i jeszcze będą go żałować, współczuć.

          Dziwi mnie, dlaczego w ogóle wyróżnia się samochód jako narzędzie? Przecież prościej byłoby sądzić za spowodowanie konkretnych obrażeń. Czy dla ofiary jest aż tak ważne, że jej czaszka została zgruchotana w ten czy inny sposób? Samochód czy kij bejsbolowy - to jakaś wielka różnica? Są określone obrażenia - to za nie karać. Jest śmierć - to karać za zabójstwo, być może nieumyślne (jeżeli oskarżonemu uda się tę nieumyślność udowodnić!)


          Pisze się "potrącił". Nieledwie "musnął". A przecież można pisać sensownie: najechał, przejechał, rozjechał, uderzył. Potrącenie to działanie niewielką siłą, nieznaczne, ot, tylko wytrącenie ze stanu równowagi. Czy uderzenie ciężarówki jadącej 90 km/h w pieszego - po którym to uderzeniu ten pieszy wylatuje kilkadziesiąt metrów przed maskę pojazdu - to tylko "muśnięcie"? Czy jak ta ciężarówka przejedzie potem przez ofiarę kołami - to tylko jest "potrącenie"?!

          • "...jeśli uda się oskarżonemu udowodnić nieumyślność..."

            W prawie karnym (nie tylko polskim) ciężar dowodu spoczywa na oskarżeniu.
            Reszty postu nawet nie komentuję.


            --
            Od Mannheimu aż do Słupska
            web brigades dają ciała.
            A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz:
            "Niech żyje nam!"
    • To jest bardzo łagodny wyrok. Ale z drugiej strony ten człowiek, jeżeli ma
      jakieś sumienie - do końca życia będzie żałował tego co się stało.
      --
      serwis komputerowy, usługi komputerowe,informatyk wrocław
    • Ciekawe jaka była by postawa sędziego gdyby to potrącona została została osoba
      z najbliższego otoczenia sędziego! a może sprawcą tego nieszczęścia jest ktoś
      z otoczenia osoby która wydała taki wyrok!
      Pytań wiele bo i taki wyrok skłania do ich zadania.
      • Gość: qwerty IP: 78.8.145.* 09.03.10, 12:42
        Właśnie o to chodzi, żeby wyroku nie ustalała osoba związana emocjonalnie z
        konkretną sprawą. Inaczej to nie byłoby wymierzanie sprawodlwości tylko zemsta.

        Tak by the way, to miałem identyczny przypadek w rodzinie. Kuzynka mojej babci,
        kobieta w wieku lat ok. 80, została potrącona na pasach i zmarła. Sprawcą był
        pijany motocyklista (22-25 lat), który dodatkowo uciekł z miejsca wypadku, nie
        udzielając pomocy ofierze. Jechał bez prawa jazdy, gdyż stracił je, a jaże, za
        jazdę pod wpływem alkoholu kilka miesięcy wcześniej.

        Spodziewałem się co najmniej 5 lat, a zasądzono 2 w zawieszeniu na 5... W
        uzasadnieniu wyroku napisano, że sprawca jest młodym ojcem, jedynym żywicielem
        rodziny, ma orzeczoną przez biegłego chorobę alkoholową itp. Jednym słowem,
        życie staruszki, nie było warte pozbawiania wolności jedynego żywiciela rodziny,
        chorego na alkoholizm. Tego wyroku nie rozumiem do dziś (i ciągle szlag mnie
        trafia), natomiast wyrok opisywany w artykule nie wydaje mi teraz się skandaliczny.
        • > Tego wyroku nie rozumiem do dziś (i ciągle szlag mnie trafia),
          > natomiast wyrok opisywany w artykule nie wydaje mi teraz się
          > skandaliczny.

          I właśnie o to chodzi. Nie można każdego wydarzenia z podobnym skutkiem
          jednakowo traktować. Raz rok pozbawienia wolności może być skandalicznie niski
          (w podanym przez Ciebie przypadku byłby za niski), a raz za wysoki. Wszystko
          należy rozpatrywać indywidualnie. To, że skutek jest ten sam, nie uprawnia do
          wnioskowania, że powinna być jednakowa kara. Raz kalectwo potrąconego pieszego
          może być efektem brawurowej jazdy kierowcy, a raz winą pieszego, który pijany
          wylazł ciemną nocą z krzaków wprost pod nadjeżdżający samochód.
          • Gość: qwerty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 00:39
            > Wszystko należy rozpatrywać indywidualnie. To, że skutek jest ten
            > sam, nie uprawnia do
            > wnioskowania, że powinna być jednakowa kara.

            Ależ nie musisz mi tego tłumaczyć. Właśnie taką tezę miał popierać mój poprzedni
            post.
      • Gość: Sąsiad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 11:17
        Gdyby Twój syn potrącił pieszego nie byłbyś już tak kategoryczny w
        osądzie.
    • ludzie a czy wy wogole czytacie komentarze...
    • "Czy np. zamknięcie go na rok w więzieniu coś by komuś dało?" Idzmy dalej, po co nam wiezienia ? Lepiej pogrozic palcem, przeciez nie chcial, no, szkoda, ze na pasach, wtedy nawet nie trzeba grozic...
      • Gość: Maria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 11:12
        Tłum czy motłoch zawsze żądał krwi.Dlatego jest demokracja,
        praworządnmość , nauka prawa , a przedewszyskim kompetencja.Jak
        można sie wypowiadać o czymś na czym się nie znam !
    • skoro kara ma być proporcjonalna do czynu, jak chce Świda, a jej zdaniem karą
      proporcjonalną za zabicie człowieka jest pół roku w zawiasach, to jaka, wg
      świdowej profesury, jest proporcjonalna kara np. za gwałt? Miesiąc w zawiasach
      na rok? A za napad na bank i kradzież paru milionów (o ile obyło się bez ofiar
      śmiertelnych) powinna być grzywna w wysokości do 500 pln?
      --
      Bolszewicy z PiS-u pozdrawiają towarzyszy z bratniej PO
      • Gość: JarekO IP: *.wroclaw.vectranet.pl 09.03.10, 16:30
        Jestem za surowym karaniem przestępców ale brak tu dziennikarskiej rzetelności
        by ocenić słuszność wyroku. Przede wszystkim brak jest UZASADNIENIA wyroku - to
        że wypadek zdarzył się na pasach nie oznacza jeszcze iż piesza była bez winy -
        oczywiście sąd musiał uznać winę prowadzącego motor (nie zachował należytej
        ostrożności) lecz skąd wiemy jak uzasadnił.
        Co do wypowiedzi Pani Profesor - pewna niekonsekwencja się tu pojawia - najpierw
        twierdzi że nie zna sprawy - potem twierdzi(nie przypuszcza!) że wina była
        nieumyślna...
        Po tym pierwszym stwierdzeniu rozmowa powinna się skończyć...
        i tyle
        a przestępców trzeba karać.
        • > Co do wypowiedzi Pani Profesor - pewna niekonsekwencja się tu
          > pojawia - najpierw twierdzi że nie zna sprawy - potem twierdzi(nie
          > przypuszcza!) że wina była nieumyślna...

          Pani profesor powiedziała, że nie zna sprawy dokładnie. A to oznacza, że jej
          wiedza mogła obejmować umyślność działań motocyklisty.
          • Gość: Prawnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 11:09
            Myślę ,że Pani Profesor i SSA dała się wciągnąć w dyskusję z ludzmi
            niekompetentnymi. To naiwność naukowca !
          • Potrącenie przez motocyklistę nigdy nie jest umyśle. Kolizja motocyklisty z
            pieszym to zagrożenie również dla motocyklisty: może się wywalić i wylądować na
            torach przed nadjeżdżającym tramwajem.
            Karygodna lekkomyślność i brawura motocyklistów to inna sprawa.

            --
            Od Mannheimu aż do Słupska
            web brigades dają ciała.
            A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz:
            "Niech żyje nam!"
            • Gość: Otis Tarda IP: 213.134.176.* 16.03.10, 09:45
              Ba. Śmiem twierdzić, że potrącenie w ogóle rzadko kiedy bywa umyślne. Mało kto
              wsiada do samochodu z nastawieniem, "a, dziś jest piękny dzień, przejadę sobie
              kogoś". Może częściej, w co też wątpię, pojawia się podejście "a, pojadę se 200
              km/h, jak mi ktoś wlizie pod koła, to co tam, przeżyję".
      • > skoro kara ma być proporcjonalna do czynu, jak chce Świda,

        Chyba nie tylko pani profesor tak chce.
        Wydaje mi się, że to się mieści w definicji pojęcia sprawiedliwość.

        > a jej zdaniem karą
        > proporcjonalną za zabicie człowieka
        [NIEUMYŚLNE - podkreślenie ibn]
        > jest pół roku w zawiasach, to jaka, wg
        > świdowej profesury, jest proporcjonalna kara np. za gwałt?

        Gwałt nieumyślny? Z lekkomyślności lub niedbalstwa?
        Niekaralny jak mi się zdaje.

        > A za napad na bank i kradzież paru milionów (o ile obyło się bez ofiar
        > śmiertelnych) powinna być grzywna w wysokości do 500 pln?

        W bankach to już chyba takiej forsy się nie trzyma...
        Ale ok, ponownie - nieumyślny napad na bank? Jak Ty to sobie wyobrażasz?

        A jeśli nie masz pojęcia o czym piszę, to poczytaj trochę wikipedii.
        pl.wikipedia.org/wiki/Wina_nieumy%C5%9Blna
        pl.wikipedia.org/wiki/Lekkomy%C5%9Blno%C5%9B%C4%87
        pl.wikipedia.org/wiki/Niedbalstwoitp.
      • Gość: Otis Tarda IP: 213.134.176.* 16.03.10, 09:46
        Nieumyślne spowodowanie śmierci. Odróżniasz sytuację, w której zabijasz kogoś
        "przypadkowo", nie miałeś zamiaru, nie chciałeś - a sytuację, w której świadomie
        i dobrowolnie planujesz złamanie prawa?
    • Ta sedzine mozna by bylo potracic ciekawe jak by sie czula
      gdyby ktos z jeje rodziny w takich okolicznosciach zginal
      smieszne jest Polskie Prawo dlatego kazdy Polak szuka
      sprawiedliwosci w Petersburgu
    • Jadę sobie mym automobilem, spokojnie, 50 jak kodeks przykazał. Z głośników leci Puhdys, świat jest piękny. Zbliżam się do pasów. Na chodniku widzę trzy kobiety, więc zwalniam aby mogły przejść. One nic. Więc zwalniam jeszcze bardziej, macham ręką i mrugam im światłami. Jedna przechodzi (ja się nadal powoli toczę, bo nie muszę się zatrzymywać) ale dwie nadal stoją. No więc myślę sobie, że one pewnie tylko tak stoją, więc dwójka, wciskam gaz i nagle dwie pozostałe baby włażą mi pod samą maskę! Jakoś się zatrzymałem. Nie wiem jak, ale sądzę że to jeden z obiecanych cudów Tuska.
      Ale teraz pomyślmy. Gdybym wcisnął gaz sekundę wcześniej i mocniej to bym je z tych pasów zmiótł. A jako, że auto mam dość żwawe i pokaźne, to pewnie skończyłoby się to czymś groźniejszym, niż siniaki i urażona duma dwóch damulek.
      Tak więc bądźmy ostrożni w wydawaniu wyroków. Nie każde potrącenie pieszego na pasach, to wina kierowcy. Piesi są czasami tak bezmyślni, że ich zachowanie można rozpatrywać tylko w kategoriach samobójczych.
      --
      "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
      FELIKS DZIERŻYŃSKI
      • Za samą muzę powinieneś dostać dożywocie ;DDDDD


        --
        "And that government of the people, by the people, for the people,
        shall not perish from the earth"

        Abraham Lincoln, Gettysburg 19 XI 1863
        • Gość: Aśka IP: 109.243.135.* 16.03.10, 08:08
          a taka historia,z przed ponad roku? jechał koleś, 140km/h
          wyprzedzał na zakręcie na podwójnej, ciagłej.Wjechał w moją
          rodzine na czołówke. Zabił mojego szwagra, siostra straciła ciąże,
          lezała przez miesiąc w spiączce( nie zapomne tych "tysięcy" godzin,
          spędzonych przy jej łózku podczas reabilitacji w szpitalach-bez
          znajomości).Na razie odbyła się,tylko rozprawa wstępna. To już ponad
          rok, prawdopodobnie, gość dostanie zawiasy, bo młody ,bo studiuje,
          bo nie karany, bo nie mamy znajomości...
        • "Augen zu
          dann siehst du nur diese eine
          Halt sie fest
          und lass deinen Drachen steigen"

          ;)
          --
          "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
          FELIKS DZIERŻYŃSKI
      • jeśli udowodnisz że wlazły ci prosto pod koła to nie powinieneś ponosić
        jakiejkolwiek odpowiedzialności..
        --
        Imagine there's no countries
        It isn't hard to do
        Nothing to kill or die for
        And no religion too
    • Pare lat temu pijany gnoj (2 promile) pedzac ponad 200 km/h spowodowal wypadek
      zderzajac sie z samochodem ktory prowadzil syn moich znajomych i bliskich
      przyjaciol...,chlopak 22 lata zginal na miejscu ,bydle przezylo. Bunkrowal sie
      po szpitalach i zalatwial sobie wariackie papiery poprzez rodzine lekarzy.
      Sprawa ciagnela sie ponad rok a on byl caly czas na wolnosci. nawet prawka mu
      nie zabrano. W koncu tylko dzieki temu ze sprawa zainteresowal sie TVN i nadal
      w tej konkretnej sprawie reportaz udalo sie goscia doprowadzic przed sąd.
      Dostal 5 lat mimo ze prokurator wnioskowal o 8 i to chyba dzieki temu ze na
      sali byla ekipa telewizyjna opucil ja od razu w kajdankach . jak to jest
      surowe orzecznictwo to ja jestem swiety mikolaj. Zenada.
    • Wbrew temu, co pisze p. prof., zawieszenie w praktyce oznacza brak
      kary. Jeśli skazany nie popełni przestępstwa przez głupie dwa lata,
      to kary po prostu nie ma. Jedyna dolegliwość to niemożność dostania
      zaświadczenia o niekaralności.
      A przecież mógł dostać wysoką grzywnę i prace społeczne na rzecz
      poszkodowanych w wypadkach drogowych.
      • pan-kabak napisał:

        > Wbrew temu, co pisze p. prof., zawieszenie w praktyce oznacza brak
        > kary.

        Bzdury piszesz. Kary pozbawienia wolności w zawieszeniu zapadają w Polsce w
        sprawach, w których na Zachodzie orzeka się samą grzywnę. W praktyce to
        zawieszenie służy wyegzekwowaniu równocześnie orzekanej grzywny lub/i
        odszkodowania/naprawienia szkody. Nie ma przypadków, gdy za coś, za co na
        zachodzie szło by sie za kraty w Polsce dostawałoby się k.p.w. z warunkowym
        zawieszeniem.

        > Jeśli skazany nie popełni przestępstwa przez głupie dwa lata,
        > to kary po prostu nie ma.

        A grzywnę lub odszkodowanie się oddaje?

      • > Wbrew temu, co pisze p. prof., zawieszenie w praktyce oznacza brak
        > kary. Jeśli skazany nie popełni przestępstwa przez głupie dwa lata,
        > to kary po prostu nie ma. Jedyna dolegliwość to niemożność dostania
        > zaświadczenia o niekaralności.
        > A przecież mógł dostać wysoką grzywnę i prace społeczne na rzecz
        > poszkodowanych w wypadkach drogowych.

        Tego rodzaju krytyka jest coraz powszechniejsza także w środowisku prawnym.
        Abstrahując od tego czy jest to pogląd słuszny, czy nie, aby to o czym mówisz
        miało jakieś szanse zaistnienia, trzeba by zmienić (obniżyć, bo prace społeczne
        i grzywna stoją niżej w hierarchii niż więzienie) widełki w kodeksie, a wtedy
        automatycznie podniesie się wrzask wszelkiej maści ziobroidów, że to kolejny
        przykład tego, że polska sprzyja przestępcom a nie ofiarom.

        I tak sami zgotowaliśmy sobie to piekiełko.
    • Gość: / IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 19:45
      Polska to prawdziwy raj dla bandytow
      nie dosc ze kary sa syboliczne to jeszcze procesy trwaja w
      nieskonczonosc
      niezliczone przyklady partactwa policji sadow i prokurator
      wszech obecny nepotyz i korupcja
      raj dla bandziorow
    • Oczywiście, że kary w Polsce są zbyt łagodne. Niestety na zmianę tego stanu rzeczy nie ma co liczyć bo wszelkiej masci profesorowie mająw nosie społeczeństwo kierują się tylko wyrozumiałościa dla przestępców a ofiara zostaje sama.
      • Gość portalu: Sam napisał(a):

        > Oczywiście, że kary w Polsce są zbyt łagodne.

        Ciągle jeszcze?
        To skąd się - geniuszu - bierze to przeludnienie w ZK? Cud?

        • Ze zbyt małej liczby ZK i bzdurnych praw dla kryminalistów?
          --
          "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
          FELIKS DZIERŻYŃSKI
          • wielki_czarownik napisał:

            > Ze zbyt małej liczby ZK

            Nie Liczba miejsc w ZK jest bardzo duża w proporcji do liczby mieszkańców

            > i bzdurnych praw dla kryminalistów?

            To prędzej. System jest drastycznie punitywny, znacznie punitywniejszy, niż na
            zachodzie, gdzie przestępczość jest z kolei niewątpliwie większa.

            • spokojny.zenek napisał:

              >
              > Nie Liczba miejsc w ZK jest bardzo duża w proporcji do liczby mieszkańców

              Na jakiej zasadzie to oceniasz? Porównujesz nasze społeczeństwo z inną Polską?


              > To prędzej. System jest drastycznie punitywny, znacznie punitywniejszy, niż na
              > zachodzie, gdzie przestępczość jest z kolei niewątpliwie większa.
              >

              Czy to znaczy, że zachód jest lepszy? Bo tam się patyczkują z degeneratami?

              --
              "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
              FELIKS DZIERŻYŃSKI
              • wielki_czarownik napisał:

                > spokojny.zenek napisał:
                >
                > >
                > > Nie Liczba miejsc w ZK jest bardzo duża w proporcji do liczby mieszkańców
                >
                >
                > Na jakiej zasadzie to oceniasz? Porównujesz nasze społeczeństwo z inną Polską?

                Inne kraje to "inne Polski"? Co tu jest do "oceniania"? Wystarczy porównać jawne
                dane.

                > > To prędzej. System jest drastycznie punitywny, znacznie punitywniejszy, n
                > iż na
                > > zachodzie, gdzie przestępczość jest z kolei niewątpliwie większa.
                > >
                >
                > Czy to znaczy, że zachód jest lepszy? Bo tam się patyczkują z degeneratami?

                Na jakiej podstawie twierdzisz, że się "patyczkują"? Bo tak ci się wydaje?


                • spokojny.zenek napisał:


                  >
                  > Inne kraje to "inne Polski"? Co tu jest do "oceniania"? Wystarczy porównać jawn
                  > e
                  > dane.

                  A czy inne kraje mają takie same społeczeństwa? W takim uporządkowanym społeczeństwie, jak japońskie więzienia są niemalże zbędne. W takim warcholskim, jak polskie bez więzień kraj by upadł w kwadrans.

                  >
                  > > > To prędzej. System jest drastycznie punitywny, znacznie punitywniej
                  > szy, n
                  > > iż na
                  > > > zachodzie, gdzie przestępczość jest z kolei niewątpliwie większa.
                  > > >
                  > >
                  > > Czy to znaczy, że zachód jest lepszy? Bo tam się patyczkują z degeneratam
                  > i?
                  >
                  > Na jakiej podstawie twierdzisz, że się "patyczkują"? Bo tak ci się wydaje?
                  >
                  >


                  --
                  "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                  FELIKS DZIERŻYŃSKI
                • spokojny.zenek napisał:


                  > Na jakiej podstawie twierdzisz, że się "patyczkują"? Bo tak ci się wydaje?
                  >
                  >

                  Bo widziałem relację o brytyjskim więzieniu, w którym znaleziono drabinę przystawioną do muru. Co ciekawe nikt nie uciekał. Wiesz czemu? Bo tak im dobrze było! Drabina służyła do szmuglowania narkotyków.

                  --
                  "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                  FELIKS DZIERŻYŃSKI
    • widac ze dlugo zyje ale malo przezyla
      • Buty byś jej mógł czyścić, zaś Jej życiorysem można obdzielić ciebie i paru
        twoich kumpli dresów i jeszcze by zostało.
        • Gość: dres logik IP: *.chello.pl 15.03.10, 22:26
          > Buty byś jej mógł czyścić, zaś Jej życiorysem można obdzielić ciebie i paru
          > twoich kumpli dresów i jeszcze by zostało.


          znaczy sie profesorka tez kroi komóry frajerom tak jak my ?
          dobra jest
          jakby kiedys jakis kwadrat chciala obrobic daj znac, bedziemy stac na czatach
    • Ile? Prezydent powinien jeszcze mu order dać za odwagę!
    • Jężeli po pijanemu , to kary powinny być bardzo surowe, powyżej 15
      lat !!!!
      • Za jazdę po pijaku prawo jazdy powinno być odbierane automatem (bez sądu, (po co
        tu sąd, skoro wina jest jasna i udowodniona) za pierwszy raz - na 5 lat (i dwa
        lata w zawiasach, odwieszane jeśli kierowca będzie prowadził bez prawa jazdy) za
        drugi - dożywotnio i 3 lata bez zawiasów. Wtedy taki baran wiedziałby, że jak go
        złapią to się nie upiecze, adwokat nie wybroni i nie będzie liczył na
        pobłażliwość sądu tym bardziej że jest to przestępstwo ZAWINIONE (nikt się chyba
        nie będzie tłumaczył, e siadł za kółko po pijaku niechcący).
    • materialnego, nie wie nawet, że od dobrych kilkunastu lat wina nie
      ma żadnego związku ze stroną podmiotową (zamiarem), jest li tylko
      czystą zarzucalnością nieposzanowania prawa, oderwaną od przeżyć
      psychicznych sprawcy. Wypadałoby nadrobić zaległości...

      Co zaś do meritum sporu, kobieta w ogóle nie bierze pod uwagę
      sprawiedliwościowego charakteru kary. Kara ma służyć ochronie
      porządku prawnego, więc jeśli mamy do czynienia z przestępcą
      przypadkowym, który raczej po raz drugi przestępstwa nie popełni,
      niecelowe jest ukaranie go. Kobieta żyje w świecie swoich
      abstrakcyjnych konstrukcji prawniczych, nie wie, że takie pobłażanie
      i lekceważenie społecznego poczucia sprawiedliwości może doprowadzić
      do samosądów i wymierzania sprawiedliwości na własną rękę przez
      zbulwersowaną społeczność.

      Ale to jest wzajemnie kryjąca się mafia. Profesor prawa, może także
      adwokat, nigdy nie skrytykuje sędziego, z którym się może spotka na
      sali sądowej, prokuratorzy i sędziowie nigdy nie skrytykują nowych
      pomysłów tzw. "nauki prawa", choćby najbardziej absurdalnych.
      Przecież od 21 lat wkłada się do głowy ludziom, że "wyroków
      niezawisłych sądów się nie komentuje" w tym rzekomo "wolnym"
      i "demokratycznym" kraju. A Wysoki Sąd nigdy nie ma nazwiska, zawsze
      pisze się po prostu "sąd". Tymczasem wyrok wydaje konkretna
      osoba/osoby, które powinny być podawane z imienia i nazwiska (obrót
      sądowy jest jawny, nie obowiązuje w odniesieniu do sędziów ochrona
      danych osobowych).
    • jeśli wszystkie naruszenia prawa były by równie łagodne traktowane to za złe
      parkowanie powinienem od straszaków wiejskich dostawać 20 tys premii!
      --
      Imagine there's no heaven
      It's easy if you try

    • --
      Nie róbmy bałaganu! Zawsze trzeba walczyć o precyzję i merytoryczne
      wypowiedzi!
    • "Większość jest np. za karą śmierci. Może wynika to z naszego krótkiego
      stażu w demokracji."

      Raczej zdrowego rozumu
    • Wysoka kara przewidziana przez ustawodawcę pełni bezsprzecznie rolę
      odstraszającą . Pani prof. chyba nie zna badań z krajów , gdzie
      przestępczość była kiedyś bardzo wysoka , a spadła dopiero gdy wprowadzono
      ostre kary, nawet za najdrobniejsze przestępstwa . Ten kraj to oaza wolności
      i demokracji - USA . A czy Pani prof . wie , że niska przestępczość w krajach
      skandynawskich w czasach kiedy jeszcze nie było ludności napływowej wynika z
      faktu , że np za zwykłą kradzież , karano obcięciem ręki .... Propagowanie w
      Polsce idei państwa liberalnego przez kręgi tzw . naukowe niestety niczego
      dobrego nie wniesie . Więzienia są przepełnione , a idea resocjalizacji w tych
      warunkach mija się z celem . Jestem adwokatem i ze swojej praktyki wiem ,
      że tylko wprowadzenie znacznego obostrzenia kar zmieni naszą rzeczywistość ,
      przestępca zastanowi się , zanim popełni przestępstwo , mając do wyboru życie
      może i w biedzie ale na wolności , albo długoletni pobyt w zakładzie karnym .
      • To jakaś prowokacja bo nie wierze że takie bzdury może pisać prawnik a tym bardziej adwokat, chyba że jakiś ziobrowaty z zacięciem na prawo islamu.
        A jeśli chodzi o USA to już dawno kraj ten przestał być oaza wolności i demokracji. To zwykłe państwo policyjne gdzie np w Kaliforni skazali jakiegoś kleptomaniaka na 7 lat za kradzież sera za 4 dolce. Tłuszcza w Polszy by pewnie klaskała jak czytam te brednie pod wywiadem z Prof. Świdą.
        • Więc ciesz się , że mieszkasz w tak liberalnym kraju jakim jest Polska . Nie
          wypowiadaj się na temat prawa skoro nie jesteś praktykiem . Ja jestem adwokatem
          od 10 lat i mogę dać Ci lekcję z tematu " indywidualizacji kary i systemie kar
          w polskim prawie karnym ". Miałam klienta który został skazany na 2 lata w
          zawieszeniu , za to , że po paru piwach prowadził rower po drodze publicznej .
          Policjanci , jedyni świadkowie w sprawie twierdzili , że jechał , to im stróżom
          prawa sąd dał wiarę , a nie mojemu klientowi , zwykłemu człowiekowi. Więc dla
          mnie taki wyrok jest kpiną z wymiaru sprawiedliwości . O jakiej
          indywidualizacji kary mówi szacowna P. prof. Chyba jedynie takiej , która
          zależna jest od zasobności portfela i szerokich pleców .
          • Gość: Otis Tarda IP: 213.134.176.* 16.03.10, 19:24
            Szczęściem, że to internet, gdzie każdy może się ogłosić nawet cesarzem
            Kochinchiny. Gdybyś bowiem naprawdę była prawnikiem, powyższe wpisy byłyby
            bardziej miażdżące tę profesję niż sto głupich wyroków. Wystarczy zerknąć na
            samą interpunkcję i logikę - najpierw twierdzisz, że jest za liberalnie, a potem
            dajesz przykład czegoś zupełnie przeciwnego.

      • co za brednie...
    • moja ostatnia wypowiedź dotyczy komentarza od xiOnc
    • Puścił na wolność mordercę odpowiedzialnego za śmierć niewinnej osoby. Taki
      drogowy bandyta powinien siedzieć co najmniej 5 lat i NIGDY WIĘCEJ nie
      odzyskać uprawnień na prowadzenie jakichkolwiek pojazdów mechanicznych.
      Takiemu przestępcy wymiar sprawiedliwości powinien wymierzyć taką karę, która
      zniszczy mu życie. Żeby do końca swoich dni czuł ciężar tego, że popełnił
      zbrodnię - zabił niewinną osobę.

      Zginął niewinny człowiek, którego już nie ma i nie będzie, a ten morderca,
      degenerat i kryminalista za chwilę będzie nadal cieszyć się życiem i śmiać z
      nieudolności wymiaru sprawiedliwości.

      To ma być sąd? Prawo w Polsce jest do przyjęcia, ale ludzie reprezentujący
      wymiar sprawiedliwości są niepełnosprawni umysłowo.
    • Za takie rzeczy surowsze wyroki!!
      --
      ogłoszenia matrymonialne
    • Jest jeden zasadniczy problem w tego typu sprawach. Jest tutaj czyn nieodwracalny, którego sprawca jest jednoznacznie określony i ponosi wyłączną winę za zdarzenie, ale kara zasądzona dla niego jest całkowicie odwracalna! Mam na myśli element, o którym Pani Profesor nie wspomniała w swoim wywiadzie - zatarcie wyroku (wykreślenie z rejestru skazanych po upływie określonego czasu od wyroku -> sprawca jest już wtedy formalnie niekarany). Element ten powoduje, iż wszystkie "niedogodności" dla sprawcy znikają po upływie określonego terminu czasu (okres próby wynikający z zawieszenia, odzyskanie prawa jazdy, a potem zatarcie wyroku). Można zgodzić się z zawieszeniem (działanie nieumyślne, pierwszy raz), z możliwością odzyskania prawa jazdy po jakimś czasie, ale ze względu na nieodwracalne skutki czynu, konsekwencje dla sprawcy również *nie* powinny być odwracalne - powinien zostać jakiś element kary przypominający sprawcy o tym zdarzeniu, stanowiący dla niego jakąś niedogodność. Takim elementem byłby, moim zdaniem, brak możliwości zatarcia wyroku.

      Gdy w wypadku poszkodowany doznaje trwałego uszczerbku na zdrowiu (np. złamanie kręgosłupa -> wózek inwalidzki), konsekwencje dla niego są nieodwracalne - on (oraz jego najbliższe otoczenie - o tym elemencie bardzo często się zapomina) żyje z konsekwencjami tego czynu do końca swoich dni, sprawca - nie. Po upływie określonego czasu wszystkie negatywne skutki czynu przestają istnieć. I to jest, moim zdaniem, bardzo, bardzo niesprawiedliwe.

      j_d
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-187

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.