LICEA WE WROCLAWIU - JAKIE KTORE CO ;) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Gość: Amy IP: *.finemedia.pl 05.05.04, 17:28
      Chodze do 10 LO. Moim zdaniem jest to szkoła dla ucznia , który w gimnazjum miał
      raczej dobre oceny (czerw. pasek, lub nieco niżej), przynajmniej taki uczen nie
      musi tu wkładać zbyt wielkiego wysiłku, zeby miec jakotakie oceny :) Inni tez
      sobie pewnie dadza rade, ale moga wystapic male trudnosci :P. Ogólnie szkoła ma
      swój poziom, ale nie trzeba ryc dniami i nocami (sadze ze poziom tu mniej wiecej
      taki jak w 1 czy 2), a klimat szkoly tez calkiem fajny. Denerwujące są czasem
      dzieci z gimnazjum, ale budynek duuuzy, wiec tłoku nie ma. Dobra lokalizacja -
      nie w centrum, ale obok przystanki srodków komunikacji jadacych w wielu
      kierunkach (idealne udogodnienie na ewentualne ...ekhm... wagary ;) ), A
      znajdujące się o rzut beretem wały są idealne w ciepłe dni na okienka i takie
      tam ;P. Budynek co prawda nowy, ale mogli by troche odświeżyć, chociaż ogólnie
      sie nie sypie - niektóre klasy sa naprawde nieźle wyposażone, przestronne jasne
      korytarze, duzo ławeczek i parapetów, nie trza siedziec na podlodze. Genialny
      bufet . Buduja nam winde :) , szczesliwy numerek niestety tylko jeden :( , full
      kółek zainteresowań, konkursów itp. Siatka godzin - przedmioty sa naprawde
      mądrze poupychane na te 3 lata (porównywałam z innymi szkołami). Świetna strona
      www - możesz looknąć na zastepstwa na nastepny dzien/dni (i wiesz, czy warto
      marnowac czas na nauke) albo zobaczyc kiedy beda skrócone lekcje, rada
      p[edagogiczna czy wywiadówka. Pewnie sa jeszcze inne sprawy, ale nic mi sie juz
      nie nasuwa, jakby co to pytac. , Ogólnie jest swietnie wiec zapraszam we
      wrzesniu. Pozdrawiam.
      • Gość: kasia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.05.04, 20:42
        amy? w ktorej jestes klasie?
      • Gość: MiSy IP: *.wroclaw.mm.pl 06.05.04, 17:32
        a orientujesz sie moze ile chca w 10 punktow rekrutacyjnych ??
        moze chociaz okolo ????
        Pozdrawiam.
        :)
        • Gość: kasia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 18:28
          cięzko powiedziec, rok temu po pierwszym naborze zeby dostac sie do skzoły
          trzeba było 75 punktów.
          • do 10tki starczy 55-60 pkt. juz nie oszukujmy ludzi :) tymi bredniami ze okolo
            100 do mat infu i dziennikarskiej trzeba bylo. sa ludzie ktorzy dostali sie z
            50cioma paroma. ale mysle ze 65 to optimum i pewnosc daje ze sie dostaniesz.
            mowie oczywiscie o najgorszych klasach.
            • Gość: p IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 19:29
              wydaje ci sie, rok temu pierwszy nabor był 75 punktow, do szkoły, a 79,5 do
              dziennikarskiej, do mat-infa stosunkowo łatwo sie dostac bo sa 64 miejsca. a 55
              na pewno ci nie wystarczy. rok temu drugi nabor byl od 59 jak sie nie myle.
              wiesz, sa ludzie nawet w najlepszych szkołach co tez sie dostali z niewielka
              iloscia punktow.
              z reszta rok temu (rocznik 86) dostal sie do klasy ogolnej (gdzie trzeba
              najmniej punktow) i po półroczu cofnęli go do 3 gimnazjum, bo na liceum sie nie
              nadawał.
              • Gość: p IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 19:31
                piszac rok temu mam na mysli, ze rok temu chodził do 1 klasy.
                a z reszta chodzisz, do tej szkoły, ze wiesz wszystko tak doklanie?
            • Gość: Paweł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 20:38
              napiszcie jak to jest
    • -swięta prawda, 7 lo zdecydowanie przereklamowane. Zdarzyły sie chyba dwa
      rocznki, (matura, gdzieś w okolicach 1996, 1997 może 1998) które były
      szczególnie uzdolnione i "wyciągnęły" szkołe w rankingu. Później "belfrowie"
      nie potrafili dostatecznie wytłumaczyć przedmiotów, pozostawiali do
      samouczenia, korepetycje (rozumiem, żebmłodzieżzachęcać do samodzielności w
      uczeniu się, ale to było przeginanie). Biologia na niższm, niż można się
      spodziewać poziomie. Braki tematyczne do wstępnego na medycynę i to na kierunku
      biol-chem. Przypadkowa wykładowczyni informatyki na kier. mat-info. Byli
      uczniowie informatycy-amatorzy, którzy lekko zaginali w temacie, a co z resztą,
      jak typową odpowiedzią na problem było "a, jakoś tam zobaczycie", "sprawdzę i
      następnym razem pokażę" (często bez powrotu do tej sprawy). Pomoce naukowe
      przestarzałe, gabinety przedmiotowe nie uzupełniane od wieków, itd., itp. Być
      może są gorsze licea, ale to by tylko świadczyło o słabości polskiej edukacji,
      niewspominając o reformie edukacyjnej, w której każdy uczeń "niósłby ze sobą
      pieniądze" dla szkoły. Chyba "7" już by nie istniała.
      • hahaha ale rozbawilas mnie z ta recenzja 7lo. Chodze tam do drugiej klasy o
        profilu biol-chem i wszystko o czym mowisz jest nieprawda. Większość ludzi z
        mojego profilu wybiera się na farmacje lub medycyne i wydaje mi się ze będą oni
        w 100% przygotowani. Ostatnio będąc na TAREDZIE pytalem się z kolegami z klasy
        na stanowisku akademii medycznej jakie mamy szanse, jak powiedzieliśmy ze
        chodzimy do 7lo to nas wysmiali, większość AM to uczniowie 7lo , a na
        egzaminach wstępnych bija na glowe uczniow z innej szkoly. Jeśli chodzi o
        biologie to wstyd jest mowic o słabym jej poziomie. Nauczyciele SA genialni i
        potrafia bardzo dobrze przygotowac do matury, oczywiście trzeba się duzo uczyc,
        po prostu być na bieżąco , ponieważ codziennie można być odpytanym z kilku
        wcześniejszych lekcji. Choć sprawdziany i kartkowki czasem są trudne, to nie
        można się załamywać ocenami , ponieważ wiele osob z ocenami dostatecznymi
        mature z biologii pisze na bdb lub celujący. Ja będąc w 2 klasie kompletnie nie
        boje się pisac rozszerzonej matury za rok ponieważ ten material który na nia
        obowiazuje jest na ocene dopuszczajaca bądź dostateczna przy ocenie naszych
        nauczycielek na sprawdzianach. Mamy bardzo poszerzony program nauczania
        biologii, a ksiazka z której się uczmy (oczywiście do profilu) rozszerzonym
        jest niemal nie potrzebna(jedynie rysunki się przydaja), ucząc się do
        sprawdzianow korzystamy najczęściej z roznych książek biochemicznych lub
        biologicznych dla studentow medycyny bądź innych przyrodniczych kierunkow. Ale
        nie można narzekac, jeśli komus zalezy aby dostac się na medycyne to ucząc się
        na bieżąco w naszym liceum nie będzie miał żadnego problemu z dostaniem się tam.
        (podobno w tamtym roku zdawalo tylko 16 osob na medyczny kierunek i 15 się
        dostalo- to oczym świadczy). I wcale do egzaminow nie trzeba poszerzać
        materialu samodzielnie. Polecam „zbior testow z egzaminow wstępnych” Persony, w
        których większość pytan dotyczy egzaminow z medycznej, fakt pytania sa trudne
        ale mi i innym znajomym z mojego liceum nie sprawiaja one trudności w
        powtorkach przed sprawdzianami. Podobnie jest z chemia, choc tutaj jest kilku
        wykwalifikowanych nauczycieli którzy nieraz powoduja przyspieszone bicie serca
        na lekcji chemii  Prawda jest taka ze bardzo trudno jest mieć 5tke z tego
        przedmiotu i nauczyciele sa bardzo wymagający, (czasem ludzie mdleja z nerwow
        na lekcjach) ale można się do tego przyzwyczaic . Pracownie nie sa wcale az
        tak stare a siedząc na lekcjach mamy bliska styczność ze wszystkimi przyrządami
        chemicznymi, roznymi substancjami itp.
        pozdro
        • Gość: Monika IP: 80.55.194.* 08.05.04, 19:18
          W pełni się z Tobą zgadzam scaut, ja też chodzę do VII do biol.-chem. tylko że
          do I klasy i uważam że poziom wymienionych przez Ciebie przedmiotów jest
          naprawdę wysoki. Jeśli chodzi o biol. - chem. siódemka jest godna polecenia.
          Poza tym wolałabym by osoby które nie znają realiów szkoły ( patrz markona) nie
          pisały wiadomości wyssanych z palca na forum. Pozdrawiam
    • Gość: Ata IP: 195.205.44.* 11.05.04, 15:00
      Mogę powiedzieć tyle,że po X LO klasie mat.-inf. na studia dostaje sie 90%.
      Oczywiscie,że trzeba dużo dać od siebie, sam nauczyciel nie wystarczy, tym
      bardziej, że jeden świetny ( prof. Wilk) juz nie żyje. Ale warunki do nauki są.
      Klasa mat.-inf jest ( była?) klasą autorską i Politechnika nie jest potem
      straszna.
      Wydaje mi się, że wszędzie znajdą sie swietni nauczyciele i niestety również
      tacy, którzy zostaja nauczycielami z przypadku.
      Atmosferę tworzą również uczniowie, moja klasa mat.-inf. była mocną, koleżeńską
      klasą. To procentuje.
      Polecam X i klaseę mat.-inf.
    • a ja uważam ze LO1 jest spoko. sama tam chodze co prawda wiem że wiekszość
      idzie tam bo nie dostają się nigdzie indziej ze mną też tak było mimo że miałam
      dobre oceny na koniec gimnazjum i teraz jest mi naprawde cięzko tak ponieważ
      są punkty i trzeba pożadnie się uczyć żeby mieć przynajmniej 3 na koniec roku a
      to ma swoje dobre strony gdyż czegoś się uczymy a i atmosfera jest superowa i
      nie ma żadnych kłutni między uczniami jak w innych szkołach
    • Gość: absolwent III LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 00:44
      Mało jest o III LO, a właściwie o LO nr III, bo zmienili nazwe rok temu.

      Powiem wam czemu jest mała i położona w takim miejscu. Założona w latach 60
      przez gościa o nazwisku Zięba (jego wnuk uczy tam fizyki teraz - polecam jego
      zajecia, najlepszy fizyk w trójce - Paweł Zięba). Szkoła uczyla bardzo dobrze.
      Miala wysoki pozim co nie podobalo sie partii. Za duzo inteligencji konczylo te
      szkole. Przenisli ja do budynku w ktorym teraz jest. Z jej czesci po latach
      utworzoino 14 LO (dyrektorem zostal wicedyrektor III LO i jest tam nadal) i
      zaczela sie rywalizacja. Moje liceum walczy o przeniesienie do wiekszego
      budynku od lat. W tym roku przeniesiono 14, ktora miala duzy budynek. To, ze
      III jest tak polozona to dobra oznaka jak widac.

      Nauczyciele sa super. Duza czesc to byli uczniowie. Nie ma walki o oceny.
      Szkola nastawiona na scislowcow i jezeli nie jestes dobry z polskiego to i tak
      sobie niele poradzisz. Mialem zajecia z Dariuszem Romanowskim i bardzo dobrze
      je wspominam. Skonczylem polski z 4, mature zdalem bez problemow. Przedmioty
      scisle sa na dosc wysokim poziomie, ale nie jest tak ze jak nie ryjesz to paly.
      Atmosfera jest swietna. Nauczyciel to nie wrog tylko ktos z kim mozna pogadac.
      Wielu uczniow 14 jak zobaczylo co tam sie dzieje od razu szlo do 3 i bardzo
      sobie chwala. Mam kolege, ktory przeniosl sie po miesiacu w 14. W tym roku
      zdaje mature, a w miedzyczasie zalicza kilka przedmiotow ze stodiow matycznych
      na UWr. Jest chyba najlepszy z matmy w III. Sa tam tez ludzie przecietni.
      Jezeli nie masz wiekszych problemow z przedmiotami scislymi to srednia 4.5 jest
      w zasiegu. Powtarzanie roku jest tak rzadkie, ze o zadnym nie slyszalem. Mature
      zdaja prawie wszyscy. Prawie znaczy, ze nie zdaje kilka osob 5 to max na cala
      szkole. Wiekszosc z tego zalicza ustne w sierpniu i sa na studiach. kilka lat
      temu matury nie zdala tylko 1 osoba. W zeszlym roku posesji sierpniowej zostalo
      bez matury chyba tylko 2-3 osoby. Mam kolege na PWr, ktory nie zdal polskiego
      ustnego, zaliczyl w sierpniu i jest najlepszy w grupie na swaim kierunku i to
      nie dlatego ze pozostali to matoly. II wrankingach jest tak nisko bo nikt nie
      zmusza ludzi do uczestnictwa w olimpiadach tak jak np w 14. Tu chcesz to
      idziesz, nie to nie. Przy rekrutacji trafia sie na pania sekretarke. Trudna
      osoba. W czasie tych 4 lat z sekretariatu nie wylecialem z hukiem tylko chyba 2
      razy. Wiekszosc osob podobnie, ale do tego mozna sie przyzwyczaic (nie nalezy
      pytac o cos co jest napisane na drzwiach bo to ja bardzo drazni). Nie nalezy
      podkulac ogonu i uciekac jak cos mowi tylko poczekac i poweidziec swoje. Przez
      telefon rodzice moga nawet czasem krzyknac. Kolega chcac sie dowiedziec o
      wyniki rekrutacji zadzwonil. Zostal zapytany w ostry sposob czy ma az tak
      daleko, ze nie moze przyjechac. Powiedzial, ze tak, ze 100 km. Pani sekretarka
      spokojnym glosem potwierdzila mu, ze sie dostal. To jest jedyna taka osoba w
      tej szkole.

      To jest swietna szkola, a jak sie jeszcze na dobrych nauczycieli trafi to jest
      poprostu wspaniale. Bardzo goraco polecam tym dla ktorych matematyka czy fizyka
      nie sa straszne. Nie musicie byc z tych przedmiotow swietni - poprostu sie ich
      nie bujcie i to jest szkola dla was.

      Wiekszosc osob, jak nie wszyscy, dostali sie na studia tam gdzie chcieli, w
      wiekszosci na PWr, ale tez na AE, UWr i inne uczelnie.

      Rafał Zięba
      absolwent III LO we Wrocławiu
      student Politechniki Wrocławskiej
    • Gość: absolwent 14 IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 14.05.04, 16:15
      Ukończyłem XIV LO w 1984 roku. Szkołę pamiętam jako całkiem fajną, dającą
      dobre podstawy do kontynuowania naukę na studiach studiów. Niestety dyrektor
      psuł cały obraz. Zabronił maturzystom wstępu do szkoły i zawiesił ich w
      prawach ucznia za to, że nie poszli na pochód 1 Maja.
    • Nie idź do jedynki - tam śmierdzi gównem!!! Ta szkoła jest beznadziejna,
      wszystko jak ze średniowiecza. Miałem tam iść, ale po tym co zobaczyłem to
      zrezygnowałem.:/
    • Gość: jola IP: *.wroclaw.mm.pl 21.05.04, 14:18
      Kochani, napiszcie, jak wygląda w VIII LO nauka j. niemieckiego. Co prawda
      podanie już złożone, ale w czerwcu można jeszcze przenieść do innej szkoły.
      Bardzo zależy mi na porządnej nauce tego języka. Czekam na wiarygodne
      informacje.
      • jesli uwazasz, ze nadajesz sie do 8ki, a chcesz miec dobry niemiecki to idz do
        10 LO. podobny poziom, z niemca masz mozliwosc tego Sprachdiplomu, a fajniejsza
        szkola
      • Jolu
        To zależy do jakiej sie wybierasz klasy. Jak do tej z poszerzonym niemieckim,
        to nie masz sie co martwic, juz Cie tam panie K. i F. nauczą. Tam jest
        mozliwośc kontynuowania nauki, w innych klasach niestety test pisany jest tylko
        z języka angielskiego ( jak w wiekszosci szkoł ) a z niemieckim wszystkie klasy
        startują od zera. Na nauczycielke moją nie narzekam, chociaz duzo osób ma o
        niej inne zdanie, ale jesli lubisz niemiecki i chcesz sie go nauczyć, to nie
        bedziesz miała problemów.
        Pozdrawiam - Anka
    • Z tego, co tu przeczytalem o tej szkole, to rzeczywiscie wieje groza... Przyznac
      jednak trzeba, ze jest to szkola zdominowana przez kujonow, ogolnie jakos malo
      obytych towarzysko, monotematycznych, wrecz dretwych. Jednakze mozna tam trafic
      na niektorych interesujacych, bezstresowych,bezinteresownych, nie siejacych
      paniki i niepotrzebnego "wyscigu szczurow" ludzi. No a zeby przetrwac i dostac
      sie na studia (np. medycyna) wystarczy troche zdolnosci i inteligecji, a nie
      uczenia sie ksiazek na pamiec. Jesli chodzi o nauczycieli - sa w wiekszosci
      ciekawi, profesjonalni, ucza myslenia.
      • Gość: asica IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 16:23
        Ale pieprzenie. Rozumiem że we wszystkich pozostałych szkołach panuje absolutny
        brak kujonów, wszyscy są świetnie obyci towrzysko, politematyczni i zupełnie
        nie drętwi. Powodzenia w szukaniu takich szkół!!! A ci pozostali siudemkoicze
        to muszą być wyszukiwani ze świecą.

        Załosna wypowiedź, ale oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania i
        wyciągania "błyskotliwych" wniosków. Przeciez pharmapsychological nie chodzi do
        VII.
        • wlasnie troche nie czaje czemu "przyznac trzeba" skoro nie chodzi
          bo "przeczytal" czyli nie wiedzial z doswiadczenia
        • Oj, to aż tak sie pogorszył poziom intelektualny uczniów od mojego rocznika?
          Śmiesznie znależć temat po tak długim czasie i czytać jak ktoś się bulwersuje,
          że mus siódemkę obrażają. W siódemce jest tyle samo rylców, co w innych
          szkołach, ale
          mniej ciekawych ludzi. W mojej klasie mało śmiesznych numerów przechodziło a
          atmosfera na lekcjach była co najmniej sztywna...
    • Rzeczywiscie, slabo tam ucza ortografii...
      • Gość: asica IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.04, 15:21
        rzeczywiście, daj sobie spokój z sódemką ( rzeczywiście, szybkie pisanie na
        kompie świadczy o znajomości ortografii i pewnie jeszcze interpunkcji)
        • Gość: mmm IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.04, 18:44
          jestem 300tny?;)
          • Gość: jerzy na wiezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 19:30
            brawo. w ogole topik przerósł moje wyobrażenia. chociaż i tak ciężko by było
            pozbierać wszystko do kupy.
        • u nie jest tuż obok o heheheh
          rzeczywiście pisanie rzeczywiście co rzeczywiście słowo to rzeczywiście dowód

          ;] Ech a mieliśmy w l.o. kogoś, kto mógłby podpisywać się pharmapsychological,
          więc to może prowokacja
    • Gość: konik IP: *.aster.pl 29.05.04, 11:32
      Fajnie , że zostawiacie tu Swoje wpisy na temat liceow... tylko dlaczego nikt
      nie napisał nic o liceach od numeru XIV w gore?Ja np. chcialbym dowiedziec sie
      czegos o XVII , VI , XXII ?Wie ktos cos w tym temacie????Chodzi ogolnie o
      szkole,atmosfere , poziom nauczania itp.Prosze o odpowiedz.....Pozdrawiam
    • Gość: xxxx absolwen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.04, 11:57
      albo ze mna jest cos nie tak albo z Twoim źródłem w XII-ce, ale w tej szkole
      nigdy nie było francyskiego i z tego co mi wiadomo to nadal go nie ma. 7 lat
      temu to tam było sporo klas z hiszpańskim!
    • Gość: mt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.04, 09:33
      na twojej liscie brakuje szkoly, ktora skonczylam
      trudno mi o niej powiedziec wylacznie dobre lub wylacznie zle rzeczy, chce przede wszystkim
      zaznaczyc, ze teraz podobno jest tam dodatkowo gimnazjum, wiec dodatkowy minus w postaci
      pokemonow na korytarzach, za moich czasow tego nie bylo.

      trzynastka za moich czasow byla szkola z wysokim poziomem, konczylam klase dziennikarska,
      obecnie pracuje w b duzej firmie ale raczej nie szkole to zawdzieczam.

      tej klasy nikomu nie polecam bo z dziennikarstwa ma tylko nazwe. przychodzil do nas na
      warsztaty bubek ktory pracuje chyba do tej pory w szmacie jakiej bym nie kupila w kiosku nawet
      po to zeby palic w kominku

      zreszta dziennikarstwa sie nie da nauczyc, trzeba to miec w glowie,jak schizofrenia

      dobra strona xiii lo to na pewno liberalizm i to,ze szkola jest odnowina i komfortowa

      podobno wielu nauczycieli, ktorzy wtedy uczyli juz odeszlo na emerytury
      wiec nie bede o tym wspominac

      to dziwna szkola ale prawda jest taka,ze jedyna wazna rzecz w okresie licealnym to nie
      swiadectwo, nie oceny na maturze [wierzcie mi, to nie jest wazne i pracodawca ma w dupie czy
      mialas 5 z polskiego] wazni sa ludzie, z ktorymi przez te 4 lata pije sie wodke i sni o tym, jka
      bedzie przyszlosc. w xiii spotkalam osoby, dla ktorych warto bylo sie tam pomeczyc

      nie wiem, czyy jescze tylu swirow tam zdaje, ale specyficzna z nas byla mlodziez.
      jezeli to sie nie zmienilo, to polecam
    • Długo zastanawiałam się jakie wybrać liceum. Po bardzo rygorystycznej, wręcz
      chorej szkole podstawowej chciałam wreszcie odzyskać spokój i się udało. Wiem,
      wiem, że ludzie zaraz powiedzą, że za niego zapłaciłam, a nawet jeśli tak to
      co? Najlepszą, najabardziej życiową i rozwijającą szkołą okazały się Autorskie
      Licea Artystyczne. Rodzinna atmosfera, wykwalifikowana kadra i ludzkie,
      podmiotowe podejście do każdego ucznia. Nie było tam chorych podziałów, lęku i
      obaw przez belfrem. Bo tam nie ma belfrów, tam są ludzie, któży służą radą,
      pomocą i z uśmiechem na ustach przekazują wiedzę. Dzisiaj brakuje mi tamtej
      atmosfery, bo jest niepowtarzalna. I chociaż zdałam maturę na 6 i 5 szczerze
      mówiąc wolałabym ją oblać. Rok w ALA byłby dla mnie zbawienny, bo na studiach
      się duszę. Traktowana jak dzieciuch, bez możliwości wygłaszania własnego
      zdania, zamknięta w czterech ścianach plastikowego budynku wypchanego po brzegi
      przenośnymi solariami. ALA to najlepsza i najbardziej ludzka szkoła na świecie.
      Wystarczy wejść,rozejrzeć się i samemu się przekonać
    • Gość: sllonko IP: *.lo5.wroc.pl / *.lo5.wroc.pl 09.06.04, 13:36
      ja mam "przyjemnnosc" chodzenia do 5 lo. i wbrew obiegowym oopiniom nie jest to
      wcale lliceum humanistyczne. NAcisk jest na wszystko a takzze na mat i fiz ,
      podobno nawet w tym roku maja powstaz kalsy o profiach matematyczno-fizycznych.
      Niby trzeba sie uczyc ale nie jest tak zle mozna w sumie wiele rzeczy mozna
      olac. Atmosfera przyjazna i fajjna ale bez polotu
      • Gość: GIRL IP: *.wroclaw.mm.pl 09.06.04, 19:22
        CHCIALABYM DOWIEDZIEC SIE CZEGOS WIECEJ NA TEMAT LO17 I LO18...NIESTETY TE
        SZKOLY ZOSTALY POMINIETE W DYSKUSJI I NIKT NIE NAPISAL NA ICH TEMAT NIC
        KONKRETNEGO... :(
        ORIENTUJECIE SIE MOZE OD ILU PUNKTOW REKRUTACYJNYCH PRZYJMUJA W 1,17 I 18 ????
        POZDRAWIAM.
        :-)
    • Gość: Michał IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 16.06.04, 18:14
      Ja nie wiem kto te brednie pisze, ale IX LO jest spoko. Nie ma u nas kujonow,
      to chyba jakiś żart. Nie wiem co za ludzie takie opinie pisza. Faktycznie byly
      tu tez przypadki skrajne, ale to sie moze zdarzyc w kazdej szkole. Zresztą
      pewno juz wybraliscie licea. A tą opinie czytam juz 2 raz i plakac mi sie chce.
      Jak ja przeczytalem w klasie to wybuchla śmiechem.
    • Gość: PiotrekGP, 12LO IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.04, 19:55
      Wszystkie licea we Wrocławiu są w mniejszym czy większym stopniu dobre, nawet
      taki LZN ( LO 16), najgorsza jeśli chodzi o rycie jest 14 (zwłaszcza przedmioty
      ścisłe :) ) U mnie w 12 jest normalnie, z tego co słyszę od znajomych mają
      więcej pracy w 1,2 czy 10 i nie są to złe szkoły (sam chciałem iść do 2lub 10
      jako szkoły "ostatniej szkoły" ) 12 JEST NORMALNA i punkty wcale nie są takie
      straszne, są bardziej obiektywne i uczciwe :) :) :)
      • Gość: 123456... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 16:29
        z tego co czytam zaczynam żałować że złożyłam tam papiery... wielu znajomych
        zrobiło tak jak ja i na szczęście to utwierdza mnie w przekonaniu że wielkiego
        błędu nie popełniłam... napiszcie coś o tej szkole!! jak dotąd chyba tylko 1
        osoba sie wypowiedziała........HELP!!
        • Gość: Lauryn IP: *.spox.org / *.org 22.06.04, 18:34
          Nie widzę zainteresowania zespołem szkół chemicznych numer XXV. Wszyscy ambitnie podchodzą do sprawy , ale z własnego dośiadczenia wiem , że nie dostaną się ludzie do swoich wymarzonych szkół i będzie płacz i zgrzytanie zębami.Może warto zainteresować się właśnie tą szkołą?

          Polecam profil chemiczne badanie środowiska , z tego co się orientuję jest tylko jedna taka klasa w całym Wrocławiu , a zajęcia w laboratorium chemicznym są naprawdę fajne :)))
          • Gość: k IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.06.04, 14:10
            widzisz, moja kolezanka jest na tym profili (i odziwo w żegludze, a poza tym
            jest jeszcze hmmm tam gdzie liceum nr 19 jak sie nie myle) i wcale zadowolona
            nie jest. teraz licea profilowane naprawde mało dają. nawet cie nie przygotuja
            do rozszerzonej matury więc...
    • Gość: bajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 21:37
      oprócz normalnego Lo maja tam dużo języków obcych, fakultety do wyboru i jakis
      program autorski, który daje certyfikat umozliwiający prace w krajach UE w
      administracji
      zamiast korków lepiej płacić czesne i mieć wszystko na zawołanie
    • Gość: uczen XIV LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 22:01
      Jestem takim sobie sredniakiem w XIV LO i wydaje mi sie, ze to, co jest
      napisane w omawianym artykule o mojej szkole, zdecydowanie odbiega od prawdy.
      Otoz powiem szczerze, nie znam ani jednej osoby, ktora z powodu nauki bralaby
      narkotyki - jakiekolwiek! Rozwoj kosztem kolezenstwa? Owszem, w przypadku
      pewnych wybitnych jednostek to prawda, ale taka jest ich decyzja juz od
      poczatku ksztalcenia, a obecny stan to jedynie jej konsekwencja. Kto chce sie w
      miare dobrze uczy, zdac mature i zdac na studia (powiedzmy sobie szczerze, w
      obecnych czasach nie sa to wygorowane ambicje) spokojnie znajdzie czas dla
      przyjaciol i na jakies dodatkowe zajecia, lub po prostu na chwile nudy...
      Oczywiscie buda ta ma rowniez swoje wady... ale najwieksza z nich jest krazaca
      po "miescie" krzywdzaca opinia!
    • Gość: uczeń XIV LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 22:14
      Z przykrością stwierdzam, że 95 % opinii zamieszczonych na tym forum bazuje na
      stereotypach i są bezmyślnym powtarzaniem opinii innych... Nie chodzi tylko o
      moją szkołę, np 7 LO dostalo rowniez ostro, mimo ze chyba na to nie zasluguje.
      Ja tam lubie swoja szkole, ale nie mam zamiaru krytykowac specjalnie innych,
      bo... slabo je znam.
    • Gość: kiwji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 20:45
      ale do jakiego? nie mam żadnych znajomych, więc co kto wie o ekoli, sigmie,
      uniwersity, olimpie? a moża sa jeszcze jakieś, ale urszulanki i assa nie
      wchodza w grę
    • Gość: adieu IP: *.lanet.net.pl 28.06.04, 13:37
      Krótko : Liceum jak liceum... w każdym uczą tego samego!!! Jak ktoś chce się
      uczyć to bedzie miał dobre wyniki w każdym L.O. niezależnie czy ma ono numer 14
      czy 24 :) i tyle !
    • miło wspominam XVII LO - ech gdzie te czasy?! kokokoko
    • Gość: izzi pop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 18:19
      2 lo i 14 lo jest najlepsze
    • Gość: malika IP: *.fbx.proxad.net 16.07.04, 21:39
      jesli chodzi o 5, to jest tam b.niski poziom nauczania jezykow (moze poza klasa
      z miedzynarodowa matura), francuskiego na 100 %. 8 wcale nie jest tak
      ciezka,wiele zalezy od nauczycieli,na ktorych sie trafi.ogolnie jest tamdosc
      lekka atmosfera,patio na ktorym prawie legalnie pali sie papieroski i gdzie na
      przerwie posluchac mozna muzyki.
    • Gość: 18stka IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 16.07.04, 22:31
      Jeżeli ci chodzi o samobójstwo,to nie działo się to dupku w 9 l.o., tylko w 5.
      I jak nie znasz faktów to nie poruszaj tematu, skoro myslisz, że to przez
      szkołe. Nie chodzę do 5. i uważam,że jest to szkoła trochę...:/, ale szczerze
      mówiąc głupie sobie argumenty znalazłeś...na przyszłośc nie kieruj sie opinią
      innych...
    • Gość: er IP: *.wroclaw.mm.pl 18.07.04, 22:42
      No i jakie licea zostały ostatecznie wybrane??
      Ilu jest na tym forum przyszłych uczniów mojej byłej szkoły, tj 12 LO??

      Po lekturze wpisów jestem w małym szoku, ze 12 LO ma opinie szkoły "kuj kuj".
      Za moich czasów tak nie było. Fakt, trzeba było sie uczyc, ale bez przesady i
      jakiegos obłędu. A, z tego co wiem, nawet przy hmmm srednim zaangazowaniu w
      nauke, udawało sie zakończyć edukację z wykształceniem srednim. No ale cóz,
      jeżeli ktoś musi być we wszystkim najnajnajlepszy i poddał sie chorej
      ambicji... Atmosfera w szkole byłą bardzo specyficzna i kameralna, ale nie był
      to jeszcze wtedy taki "moloch", jak obecnie, po połaczeniu z byłym gimnazjum.
      Nauczyciele nie byli AZ TACY źli, choc po 2latach studiowania do wielu mam
      pretensje za bzdury jakie mi wciskali (pozdrawiam prawicowo "zboczone" panie od
      historii).

      Matematyke wspominam całkiem przyjemnie, zwłaszcza ten malujący sie na twarzy
      mojej klasy strach kiedy do sali zblizała sie pani Syska (ale nauczyc
      matematyki potrafiła, a w 4 klasie nawet mozna było nabrac dystansu do jej
      stałego tekstu "nie zdacie matury"). Od fizyki to w tej szkole chyba NIGDY nie
      było dobrego nauczyciela. Co do polskiego- klasa!, pani J dawała rade, ale
      lepiej jej było nie podpaść. Poza tym kółko teatralne..echh... Pani Skubisz (za
      moich czasów) nie była żadna kosą-wszyscy u niej mieli 5:P. PO- niezapomniane
      biegi na orientacje i wkuwanie stopni wojskowych:D Biologia- totalna porażka.
      Podobnie informatyka. Języki na poziomie takim sobie. Niemiecki- tragedia (pani
      Ł:P).Historia - wysoki poziom sprawdzianów, natomiast same "wykłady" nie były
      szczególnie wybitne, zwłaszcza dla osoby zainteresowanej tym przedmiotem. WOS
      jw. W moim roczniku po raz pierwszy były obowiązkowe dla wszystkich lekcje
      filozofii, historii sztuki (pierwotnie- w Muzeum Narodowym). Miło wspominam tez
      zajęcia na profilu historycznym- niezapomniana łacine, która nikomu jakos nie
      wchodziła do głowy, nauki pomocnicze historii z niesamowitym panem Romkiem z
      Archiwum Narodowego:P, wreszcie prawo (echhh casusy). Po maturze (nowej:D i
      zdanej praktycznie na same najwyższe oceny:P) nie było wielkich problemów z
      dostaniem sie na studia (podobnie w przypadku reszty mojej klasy:D)...

      Ogólnie -nie wiem jak w 12 jest teraz, ale nie załuje wyboru (chociaż nie
      zawsze było kolorowo...hmmm w wiekszości przypadków nie było).
      Pozdrawiam przyszłych, obecnych a przede wszystkim byłych dwunastkowiczów:D
    • Gość: absolwent IP: *.benet.uu3.net 20.07.04, 23:02
      heh nie wiem jak jest teraz w 14, ale ja konczyłem 5 lat temu, spory luz,
      swietni nauczyciele, naprawde jak ktos chce sie nauczyc to godne polecenia.
      Akurat klasa trafiła sie bardzo sensowna i nie mozna narzekac. PS. nie zebym sie
      chwalil, ale studia po 14 to naprawde nie jest problem, bo ta szkola uczy takze
      szacunku do siebie i własnego czasu i umiejetnosci odpowiedniego operowania
      skromnymi jego zasobami, umiejetnosci wyboru tego na co nalezy polozyc wiekszy
      nacisk, a co miec w "powazaniu". Teraz od pazdziernika bede robił aplikacje :)
      pozdrawiam
    • Gość: Kacha IP: *.ha.pwr.wroc.pl 06.08.04, 10:52
      Być może wiele się zmieniło od tej pory kiedy ja chodziłam do LO.
      Miałam "przyjemność" chodzić do VI LO na Pilczycach a potem ten sam błąd zrobił
      mój brat.
      Generalnie jeśli chodzi o atmosferę wśród uczniów jest rewelacyjnie, choć ja
      trafiłam na eksperyment- klasę żeńską ogólną.
      jest tam kilku a może już było kilku nauczycieli, którzy powinni przejść
      badania psychologiczne.
      Na pierwszy dzwonek Pani Zboch, która nie uznawała nieobecności i okropnie
      traktowała dziewczyny. Ale dużo nauczyła, choć metody dość oryginalne stosowała.

      Pan tarnacki był nauczycielem VI LO jak tu przeczytałam jest teraz gdzieś
      indziej.
      On umiał na 5 a uczniowie mogli załapać maksymalnie 3. kazał chodzić do teatru
      co tydzień, dwa nie zważając na predyspozycje finansowe swoich uczniów.
      Pani żukiewicz za moich czasów była dyrektorem, teraz siedzi w kuratorium ku
      wielkiej uciesze uczniów zapewne. Nie rozmawiała z uczniami, bo nie miała o
      czym. Rodziców też traktowała z góry.
      Pani Pokojowczyk. Kobieta wykłada biologię jednocześnie wpajając swoim uczniom,
      że dziecko w brzuchu można wyskrobać bo już nie żyje.
      Pani Sosnowska uczy rosyjskiego. Faktem jest, że uczy dobrze, ale trudno ją
      zrozumieć, bo w domu pewnie też rozmawia tylko po rosyjsku i wystarczy, że raz
      zrobisz coś nie tak, będzie gnębić do końca. Wyrzuca z klasy za nieodpowiednie
      według niej obuwie.
      To tyle.
      Wiele pewnie się w tej szkole zmieniło, ale wtedy z mojej klasy na 24 osoby na
      studia dzienne dostały się tylko 3-4 osoby. Chociaż w rankingach widnieje, że
      prawie 100% się dostaje. I owszem ale na wszelkie prywatne i zaoczne.
    • Gość: kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.04, 23:33
      W tym roku właśnie zdałam maturę w liceum nr 3 i wiem,że gdybym miała jeszcze
      raz wybierać to nie zmieniłabym zdania. 4 lata temu właśnie do tego liceum
      trzeba było mieć najwiecej punktów, żeby się dostać(teraz już tak nie
      jest...chyba:D), ale udało się. Większość powie, że trojka to typowe liceum dla
      ścisłowców, nie jest to jednak do końca prawdą. Owszem trzeba być dobrym z
      matmy, ale zaintereswania można rozwijać w tej szkole różne. Są organizowane
      kółka historyczne,poetyckie, zajęcia sportowe, przedstawienia i inne. Ogromną
      zaletą Trójki jest to, że nauczyciele dla każdego znajdą czas, kiedy się tylko
      poprosi. Nikt tu nikogo nie zmusza do nauki( do tej szkoły idą jedni z
      najlepszych uczniów podstawówek i jeżeli wystarczą im w liceum 3, 4 to
      praktycznie nie muszą tu nic robić- zawsze udaje sie jakoś wybrąć z ocenami).
      Myślę, że przez lata jeszcze bedę wspominać moich nauczycieli z wielkim
      szacunkiem. Nawet "mały czerwony smok" nie był taki straszny:P// nie udało nam
      sie go odsunąć od nauczania naszej klasy. I jestem z tego powodu bardzo
      szczęśliwa.Powtarzał nam zawsze,że najlepsi humaniści są właśnie w klasach
      matematycznych:P Dzięki Niemu uwielbiam teatr, czytam książki, a wcześniej nawet
      nie chciałam o tym myśleć. Jest w trójce jeszcze wielu wspaniałych nauczycieli.
      Jedni są wymagający, inni pobłażliwi, niektórzy zbyt poważnie podchodzą do
      swojego przedmiotu, inni zupełnie na luzie. Ale wszyscy są
      wspaniałymi ludźmi:)Podobnie jest oczywiście z uczniami//wspólne wycieczki,
      wypady na piwo, różne incydenty.Jednym słowem mnóstwo zabawy. To tyle o mojej
      szkółce. Muszę ją we wrześniu odwiedzić.Acha, no i prawie wszyscy dostali sie na
      studia dzienne:)Pozdrowienia dla wszystkich absolwentów i licealistów z
      Wrocławia:)
      • Gość: k IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 13:00
        wiesz chyba dalej trzeba miec najwiecej zeby sie do 3 dostac. Ja tą szkołę
        uwazam za najlepsza w miescie, chociaz wcale tam nie chodze. "Z tego co o niej
        słychac", ucznionie nie robią z niej takiego jednego wielkiego "halo", nie
        wywyzaszaj sie (co moge czesto spotkac wsrod znajomych z 7 i 14). Ja sama
        jestem bardzo zadowolona z mojej szkoły, mam pewnosc ze mature zdam bardzo
        dobrzed (9 godzin matmy mam w klasie maturalnej, a w całym cylu ksztalcenia 18
        czyli dwa razy tyle ile jest podstawa). Buziaki dla wszystkich twójkowiczów
    • Mimo wszystko to takze Liceum Ogoolnoksztalcące;] Szkoła z tradycją to pewne!
      Mundurki:D To napewno szkoła z poziomem ale czy miła
      atmosfera...średnio..niedługo się okaże od wrzesnia bvede tam chodzic...dzieki
      za wyrazy wspolczucia;]
      pozdrawiam:*
    • Gość: ten z wieży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 21:33
      Czytajcie moi kochanieńcy: dostałem się całkowitym fuksem do 3lo i stwierdzam,
      że jest to wyśmienita szkoła, z nauczycielami których naprawdę pasjonuje ich
      robota (no może jakieś jednostkowe wyjątki). Większość towarzycha jest wypaśna,
      szczególnie laureaci (pozdrawiam, pozdrawiam) których tu dostatek - super
      inteligentni ludzie z poczuciem humoru etc. Kujonów praktycznie nie ma, no,
      może marginalnie się zdarza, ale są raczej spychani lub sami się spychają na
      bok.

      Poziom języków jest wysoki - z angielskiego spokojnie się tu uczy w 1 klasie na
      upper intermediate (w innych szkołach to często pożal się boże...), ale jak
      ktoś nie ma predyspozycji, to też się znajdą grupy początkowe.

      Polski i historia - mniam poziom. Poza tym już w drugiej klasie są fakultety.
      Czuję, że tutaj jest moje miejsce i mimo tego, że kiedy się dostałem to
      myślałem "eeech, matma i fiza? może lepiej iść do 14,5,12 ?)
      Nawet nie próbujcie się wahać - 3 LO jest zajebiste.

      No i lekcje kończymy o normalnych porach... nie to co w V lo...

      A i jeszcze chciałem wyjaśnić, czemu 3 była za 12 w rankingu wyborczej...
      cóż... jeśli któs naiwnie myśli, że próg rzeczywisty do architektonicznej
      naprawdę wynosił 70parę pkt. to się grubo myli. Niech spyta moich kilku
      kolegów, którzy marzyli o trójce a oblali test z rysunku...
    • Gość: absolwent 2000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 04:35
      14 ma specyficzny klimat, raczej nie ma tu narkotykow (ja nie widzialem),
      nauczyciele ambitnie traktuja uczniow, moze za ambitnie, koncze wlasnie studia
      i nie zaluje wyboru 14, fakt ze zycie towarzyskie bylo kiepskie, ale na
      studiach na zainteresowanie plci pieknej nie narzekam
    • Gość: X lo jest super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 01:35
      X lo jest extra, fajne laski tam chodzą!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: nujska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 14:13
      Wypowiem się jedynie na temat szkoły do której sama chodzę, czyli lo 8 ;)
      Przyznam, że atmosfera bardzo przyjemna, brak tu jakiejkolwiek nietolerancji i
      agresji. Kadra nauczycielska też w porządku, ale wiadomo, że to szerszy temat i
      zależy tez od tego co się komu podoba. Dyrektor Socha jest świetną kobietą,
      można z nią załatwić wiele rzeczy i ma rewelacyjny kontakt na luzie. Przede
      wszystkim słucha. A - jeszcze mamy windę ;)
    • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 16:00
      skończyłam tę szkołę prawie rok temu i mogę szczerze polecić kazdemu
      inteligentnemu gimnazjaliście
      marzenie - by przyjęli mojego brata...
      szkoła ścisła, klasą ogólną jest mat-fiz (klasy, w których jest najwięcej
      pomysłów i luzu)
      trójka daje duuuże możliwośći, ale nieszczególnie przydusza do roboty
      można się prześlizgnąć albo można wynieść dużo z każdego przedmiotu
      ale.. uczy myśleć, rozwija, przygotowuje do życia i studiów (moje główne
      zaskoczenia dotyczące studiów - dlaczego jest tylu miernych wykładowców?! w
      Trójce w więszości są nauczyciele z klasą)
      przede wszystkim uczy uczenia się i zdroworozsądkowego podejścia
      dobra szkoła również dla biologów, ze względu na prężny biol-chem (fakultet od
      drugiej klasy!), który prowadzą fantastyczni nauczyciele
      podobnie - dla geografów (mat-geo)
      wady... pełna biurokracja i formalność odgórna, cyrki z organizajcą zwykłej
      wycieczki... każdy uczeń napisał minimum jedno podanie do dyrekcji!!! za to im
      niżej, tym przyjażniej
      co jeszcze... nie wiem... chyba najważniejsze, że trafiają tam mądrzy młodzi
      ludzie, którzy są tak prowadzeni, by znaleźć własny styl i poczucie wartości...
      trójkowicze miewają zawyżone Ego i przerost pewności siebie:))
      poziom języków - angielski nieźle, niemiecki - mamy szanse 1:3, że trafimy do
      dobrej nauczycielki, niestety...
      klimat szkoły robi teatralna z ciągle nowymi, dziwnymi pomysłami, traktowana z
      lekkim dystansem i 'architekci' z wielkimi teczkami, perfekcyjnie przygotowani
      do studiowania architektury
      hym... zapraszam... ale wybiórczo... do Trójki nie każdego przyjmą
    • Gość: CZY JEST? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 18:47
      Czy jest liceum w którym jezykiem nauczania jest wyłącznie angielski?
(201-300)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-382

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.