Komentarze do artykułu

Matka samotna wobec prawa, ale już nie dla magistratu

- Sama wychowuję syna, ale dla wrocławskich urzędników nie jestem samotną matką. Dlatego moje dziecko nie dostało się do przedszkola, a ja będę musiała zrezygnować z prowadzenia firmy - mówi Agnieszka Rądlewska, mama trzyletniego Jakuba. Urzędnicy radzą czekać albo wybrać przedszkole prywatne.

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Matka samotna wobec prawa, ale już nie dla magi... Dodaj do ulubionych

  • 18.06.10, 06:50
    "Od trzech lat prowadzę własną firmę konsultingową. Jak dotąd w
    opiece nad dzieckiem pomagali mi rodzice. Teraz, kiedy firma zaczyna
    się rozkręcać i mogę zatrudnić kilka nowych osób, wygląda na to, że
    będę musiała ją zamknąć."

    Normalnie chyba sie popłaczę.
    Na zatrudnienie kilku osób kasa jest, ale na opłacenie przedszkola
    już nie. Jak już to należało sobie dobrać jakąś bezrobotną do tego
    artykułu.
    Zaawansowany formularz
    • 18.06.10, 08:06
      Nie rozumiem dlaczego, skoro rodzice nie mieszkają razem, a ojciec
      nie widuje się nawet z dzieckiem, ma on pełnię władzy
      rodzicielskiej. W tej sytuacji matka powinna wystąpić do sądu
      rodzinnego o ograniczenie wł. rodz. ojca na podstawie kodeksu
      rodzinnego i opiekuńczego (art. 107). Taki papier daje jej
      bezwględne pierwszeństwo w przyjęciu dziecka do przedszkola bez
      względu na liczbę punktów.
      Jak nie ma takiego papieru to skąd mogę wiedzieć, że taka matka mówi
      prawdę? Przecież teraz każda matka żyjąca w konkubinacie może
      stosować taką argumentację.
      • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 08:54
        Mam dosyć tych matek samotnych.Najczęściej żyją w konkubinacie,czyli
        maja partnera,ale jeśli chodzi o jakieś korzyści to wmawiają,że są
        samotne.Więcej kontroli nad tymi niby samotnymi.Przecież finansowo
        powodzi jej się dobrze.Ma alimenty i o co jej chodzi.W naszy kraju
        jest coś dziwnego - nie opłaca się być uczciwym i prafwdomównym.A
        dzienikarze niech zaczna pisać o uczciwych i porządnych obywatelach
        a nie cwaniakach.Nawet jej zdjęcie zrobili,no prawie jak
        celebrytce.Wstyd i kpina.
        • 18.06.10, 10:12
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > Mam dosyć tych matek samotnych.Najczęściej żyją w
          konkubinacie,czyli
          > maja partnera,ale jeśli chodzi o jakieś korzyści to wmawiają,że są
          > samotne.Więcej kontroli nad tymi niby samotnymi.Przecież finansowo
          > powodzi jej się dobrze.Ma alimenty i o co jej chodzi.W naszy kraju
          > jest coś dziwnego - nie opłaca się być uczciwym i prafwdomównym.A
          > dzienikarze niech zaczna pisać o uczciwych i porządnych
          obywatelach
          > a nie cwaniakach.Nawet jej zdjęcie zrobili,no prawie jak
          > celebrytce.Wstyd i kpina.

          Taaaa... Zakompleksiona pokraka zobaczyła na zdjęciu fajną laseczkę
          i postanowiła wylać swoją zazdrość :->
          • 18.06.10, 12:29
            Ewa Przegoń[...] pociesza [...] - W pierwszym etapie rekrutacji decydował
            komputer


            Ta Pani chyba nie wie, jak działa komputer.


            --
            Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu!
          • Gość: lolek IP: *.183.224.254.dsl.dynamic.eranet.pl 18.06.10, 12:40
            albo tych co ojca nie znają ....
            parodia
            idźcie do MOPSu i dowiedzcie ile miesięcznie na te darmozjady idzie kasy
        • 18.06.10, 12:31
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > Nawet jej zdjęcie zrobili,no prawie jak
          > celebrytce.Wstyd i kpina.

          To nie GW robiła jej tę fotkę ;)


          --
          deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
        • Gość: heniahenkowska IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 18.06.10, 23:18
          Kuuurrrrwa, no nie mogęszcze kilka takich wpisów przeczytam i mnie
          szlag trafo na miejscu. Zwłaszzca, że-jak widzę - pisza to kobiety.
          Nie grzeście,byście któregoś dnia na własnej skórze nie musiały
          poznać,co to znaczy samotnie opiekowac się dzieckiem i radzić sobie
          ze wszystkim!!!! Finansowo dobrze stoi,bo ma alimenty...żenua.
          Jeszcze nie słysząlam o alimentach, które pozwoliłyby rzeczuwiście
          utrzymać się matce i dziecku. Taka matka ma podwójny stres - musi
          zarobić i musi wychowywać dziecko. Być może ta firma przynosi jej
          2000 miesięcznie. Jak ma wyżyć za to,co zostanie jej po zatrudnieniu
          opiekunki! Nie twierdzę, dla obojga pracujących rodziców brak
          przedszkola to też problem (dla mnie),więc tym bardziej samotna
          matka ma trudniej! W pełnej rodzinie są dwie pensje, a ona musi
          radzić sobie sama! NIe macie pojęcia o czym piszecie! Nie moge pojąć
          ile zła i zawiści siedzi w ludziach. Napisałam już jednak: oby życie
          nie zechcialo pokazać wam w realu,o co biega.
          • Gość: Beata IP: 195.245.213.* 19.06.10, 09:17
            nie wiem, jak innych, ale mnie zdenerwowało, że próbuje wzbudzić
            litość dość żenująca argumentacją - muszę zamknąć firmę albo oddać
            dziecko do przechowalni.
            naprawdę są osoby, które mają większe problemy, bo właśnie przez to,
            że mają pełną rodzinę, nie są preferowane, jak rok temu przy
            rekrutacji do przedszkoli. a zarabiać mogą łącznie mniej niż jedna
            osoba prowadząca firmę - różnie bywa.
            moim zdaniem taka historia w gazecie to zbagatelizowanie problemu
            przedszkoli. jeszcze parę takich artykułów i naród dojdzie do
            przekonania, że się młodym rodzicom w_wiadomo_czym poprzewracało i
            chcą niewiadomo czego. a to naprawdę poważna sprawa!

          • Gość: Sun IP: 210.8.175.* 22.06.10, 05:06
            HeniaHenkowska - wez cos sobie na uspokojenie! wiekszosc ludzi ma
            racje to ze jestes sama to nie znaczy ze masz byc traktowana ulgowo
            (kazdy jest kowalem swego zycia) Okay? oczywiscie moze powinnac sie
            noga, czasem ktos potrzebuje wiecej opieki i troski - tak, zdarza
            sie! Wiekszasc ludzi nie bierze dzis slubu swiadomie zeby ciagnac
            korzysci. Pozatym moze byc sama a miec o wiele wieksze dochody jak
            dwoje pracujacych ludzi. W tej sytuacji niech popiera prywatny
            biznes!! Ta cala dyskusja to bzdura, tak naprawde wszystko zalezy od
            sytuacji materialnej danej rodziny a to czy jest sama czy ma 5
            gachow, albo dwie mamy czy 2 taty dzis nie ma znaczenia.
          • 29.08.11, 23:57
            > zarobić i musi wychowywać dziecko. Być może ta firma przynosi jej
            > 2000 miesięcznie.
            No, ale przeciez przedstawiona jest jak wielka bizneswoman, nad ktora panstwo (znaczy sie miasto) sie zneca. Sorry, ale 2000 zl miesiecznie to nie bizneswoman (ktora by stac bylo na prywatne przedzkole), ale biedna Matka-Polka, szara kobitka. GW chciala wylansowac bohaterke walki anty-vogonskiej, niestety, stworzyla niedojde, ktora udaje ze jest anty-biurokratynycznym supermanem (supermenka), ale jak ma pojsc do urzedu, to ja strach oblatuje....

            > W pełnej rodzinie są dwie pensje, a ona musi radzić sobie sama!
            Akurat mialem w rodzinie przypadek odwrotny: ona niby samotna matka w swietle prawa, a tak naprawde to prawdziwy zwiazek partnerski o ktorym mogloby marzyc niejedno malzenstwo, na dodatek calkiem dobrze zarabiajacy. Ale w swietle prawa: biedna, samotna matka, nieradzaca sobie z rzeczywistoscia.
            Z ta jedna roznica: oni potrafili sami docenic, ze przy ich dochodach to fajnie, jak panstwo pomoze, ale nie wypada na sile naciagac. Uda sie - fajnie, nie uda - co tam, stac nas, nie wypada z siebie robic zebrakow.

            --

            Fantastyczny przewodnik po Wrocławiu


            Idzie się!!!
      • Gość: Obca IP: 109.243.247.* 18.06.10, 10:37
        Określone są zasady kiedy jest samotna matka- samotna to ta, która ma
        pełne prawa rodzicielskie, a ojciec odebrane, wdowa i, która w
        dokumentach ma wpis ojciec nieznany. Co z tego,że jej chłop siedzi
        gdzieś za granicą ale płaci kasę na dziecko to tak jakby był. Straszne
        pretensje mają ludzie co do przyjęć do przedszkoli. Jakoś ta pani do
        tej pory prowadziła firmę i wychowywała dziecko, a teraz to jakiś
        problem???? jak jej dzieciak przeszkadza to niech wyśle go do ojca!!!
        • 18.06.10, 11:43
          Czytaj uwaznie, do tej pory pomagali jej rodzice, teraz z jakiegos powodu nie moga.

          Widac tutaj dwa problemy, nota bene oba wskazywane przez wszystkich politykow jako bardzo wazne.
          1) Problem spadajacej liczby dzieci - bo dziecko trzeba wychowac, i trzeba miec na to kase. Samotny opiekun jezeli nie ma oszczednosci nie jest w stanie temu sprostac bez pomocy takich instytucji jak zlobek czy przedszkole. Jak sie decydowac na dziecko gdy nie masz pewnosci ze dostanie sie ono do przedszkola?
          2) bezrobocia - stawia sie potencjalnego pracodawce przed wyborem firma (praca dla kilku osob) - dziecko. Dla kazdego wybor jest chyba oczywisty. A ze przy okazji kilka osob straci (potencjalna) prace, a panstwo podatki...

          Paranoja, dlatego sie nei dziwie mlodym ze decyzje o zalozeniu rodziny ciagle odkladaja na pozniej.
          • Gość: atuskr IP: 195.164.68.* 18.06.10, 12:35
            Koszt pracownika minimum 2000 zł, kilku czyli 4, 6 lub 10 tys.
            Koszt prywatnego przedszkola max 800 zł.
            • Gość: Ona IP: *.chello.pl 18.06.10, 12:37
              Doczytaj, czy oby na pewno masz racje:)
            • Gość: qqq IP: *.chello.pl 18.06.10, 22:08
              Zatrudnianie to nie jest wypłacanie zasiłków. Pracownik ZARABIA na swoją pensję.
              Jeśli pracodawca nie zatrudnia pracownika to tych 2000 nie będzie.
          • 30.08.11, 00:05
            > na to kase. Samotny opiekun jezeli nie ma oszczednosci nie jest w stanie temu
            > sprostac bez pomocy takich instytucji jak zlobek czy przedszkole.
            Widzisz, mam w pracy kolezanke tego typu. Wlasciwie dwie. Same wychowuja dziecko. Choc mialo to pewne wady, zrezygnowaly z mieszkania "w wielkim miescie", bo ich nie bylo na to stac. Byly wazniejsze priorytety (dziecko). I jakos sobie poradzily, a mimo przeciwnosci, pogody ducha zazdroscilby im prawie kazdy. Chciec to moc... Ale jak mowie, one odpowiednio do sytuacji ustawily priorytety - teraz mam dziecko, teraz pewne rzeczy trzeba. Oczywiscie, takie instytucje powinny byc, jak najbardziej dostepne... ale jesli ich nie ma, to trzeba sobie jakos radzic. Ew. mozna bylo pomyslec przed zrobieniem dziecka....

            > Jak sie decydowac na dziecko gdy nie masz pewnosci ze dostanie sie ono do przedszkola?
            Widzisz, bo dzieci to powinni rodzic dorosli, a nie dzieci. Nie stac cie - to sie nie decydujesz, to tez jest doroslosc. A nie, hejza ha, imprezka byla, wybawilismy sie (nie, nie "wybawilam sie" - przeciez "bo do dziecka trzeba dwojga), a potem nagle: o jejku, jeku, brzuch rosnie, dziecko bedzie, przedszkole potrzebne...

            > A ze przy okazji kilka osob straci (potencjalna) prace, a panstwo podatki...
            Co do nieludzkich wyborow - masz racje. Co do splycania problemow z dzieckiem do podatkow, juz nie - firma i tak musi kogos zatrudnic, mu zaplacic, podatki odprowadzic. Jak ty sie zdecydujesz na dziecko,firma wezmie kogos innego, panstwo nie straci...

            > Paranoja, dlatego sie nei dziwie mlodym ze decyzje o zalozeniu rodziny ciagle o
            > dkladaja na pozniej.
            To nie tylko kwestia dziecka, finansow, itp. To takze zmiana stylu zycia... single to nie tylko efekt "bo mnie nie stac", czesto single wywodza sie wlasnie z tego, ze "stac mnie na zycie razem". W zyciu spotykalem takze osoby, ktore byly w zwiazkach nie z milosci, ale wlasnie dlatego ze nie stac ich bylo na luksus bycia singlem - co najwyzej mogly sobie wybrac lepsza lub gorsza osobe,z ktora beda dzielic koszty...

            --

            Ziemiański, Szmidt - kto jeszcze pisał o Wrocławiu?


            Przez Dolny Śląsk na piechotę
      • Gość: kb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:53
        bardzo dobre spostrzeżenie. Jeśli ojciec się dzieckiem nie interesuje, nie ma z
        nim żadnego kontaktu i najwyraźniej wcale nie chce znać dziecka, to jest to
        podstawą do założenia sprawy o odebranie praw rodzicielskich. Gdyby ta pani o to
        zadbała w odpowiednim czasie, jej syn byłby przyjęty do przedszkola. Kryteria w
        tym roku były jasne i sprawiedliwe, a największe szanse zyskały dzieci obojga
        rodziców płacących podatki we Wrocławiu. Takich spraw jak tej pani na pewno jest
        wiele, bo każdy by chciał, aby dziecko chodziło do państwowej placówki. Gdyby UM
        wszystkim ustępował, grupy dzieciaków liczyłyby po 35 przedszkolaków! To jest
        niemożliwe i nie zgodne z prawem, poza tym krzywdzące dla dzieci. Ta pani za
        miejsce w przedszkolu publicznym i tak musi płacić, w prywatnych jest drożej,
        ale najwidoczniej tę panią stać skoro ma dobrze prosperującą firmę. Ja bym jej
        radziła zapisać syna do placówki prywatnej, a po jakimś czasie starać się szukać
        wolnego miejsca w którymś z przedszkoli publicznych, ludzie często rezygnują w
        środku roku szkolnego z miejsca.
        • Gość: fgh IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.10, 12:44
          głupi artykuł o niczym. bo baba nie dopilnowała odebrania praw rodzicielskich
          ojcu a teraz ma o to pretensje... żenujące.
          poza tym jak ma zamiar zatrudnić kilkoro ludzi to stać ją na przedszkole
          prywatne. takie są koszty głupoty i ponoszenia konsekwencji za niedopilnowanie
          pewnych spraw. i powinna myśleć, z kim sobie robi dzieciaka. głową, nie dupą
          • 30.08.11, 00:08
            > poza tym jak ma zamiar zatrudnić kilkoro ludzi to stać ją na przedszkole
            > prywatne.
            To raz. Po dwa, to jak kobieta chce sobie radzic z prowadzeniem dzialalnosci, zatrudnianiem ludzi (ZUS, podatki, od groma papierkow), skoro albo jest na tyle nieodpowiedzialna, albo "urzedniczo nieudolna", ze nie potrafila wystapic do sadu o uniewaznienie praw rodzicielskich? Prowadzac dzialalnosc, nie wystarczy byc specjalista w swojej dziedzinie, trzeba takze umiec "zalatwiac papierki", byc odpowiedzialnym, podejmowac decyzje, przewidywac ich konsekwencje...

            --

            www.polnocnolubuskie.blogspot.com

            Wędrówki po północnej części woj. lubuskiego
            Bo nawet największa podróz zaczyna się od pierwszego kroku...
    • Gość: macek IP: *.lanet.net.pl 18.06.10, 08:54
      I bardzo dobrze że się upomina o swoje!
      Każdy z nas płaci podatki i ma prawo żądać przedszkola publicznego które i tak
      nie jest za darmo.

      Popieram Panią!
      • Gość: ~śtopa~ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 09:20
        Nie ma prawa niczego żądać. KOMUNA JUŻ MINĘŁA !!!
        Dlaczego ta pani płacąca połowę tego co ja i moja żona (a znając realia prowadzenia działalności gosp. w Tym kraju z pewnością nie płaci żadnych podatków bo dochodu jeszcze nie wykazała) ma mieć takie same prawa do przedszkola jak ja. Płaci połowę (jeśli chociaż tyle) ma połowę punktów.
        A do twojej wiadomości.
        Te wszystkie blond paniusie zasuwające co miesiąc do mopsa po zasiłek dla dziecka na pieluchy przez LATA ŻEROWAŁY na moich podatkach. Mieszkają sobie z konkubentem w mieszkanku. Ona wielka "SAMOTNA MATKA" bezrobotna, a on "TATUŚ" bez zasądzonych alimentów prowadzący firemkę z dochodem 0.00 PLN od trzech lat.
        Jej nawet nie opłaca się podejmować pracy!!!
        Żłobek ma za darmo, dopłaty do wyżywienia dziecka, dopłaty do ubrania dziecka, dopłaty za trudne warunki, dopłaty za samotną matkę, dopłaty za bezrobotną matkę, zasiłek opiekuńczy, zasiłek rodzicielski, lekarze i przychodnie poza kolejką.
        A ty chcesz żeby przedszkole też dostała poza kolejnością???
        Brawo dla UM za promocję NORMALNOŚCI i pomoc NORMALNYM pełnoprawnym i pracującym obywatelom WROCŁAWIA. Tak trzymać.
        • Gość: macek IP: *.lanet.net.pl 18.06.10, 09:31
          A skąd ta pewność ze ta Pani nie płaci żadnych podatków.
          Każdy umie oceniać. W internecie wszyscy są specjalistami.
          Nikt nic nie wie o tej Pani a każdy ocenia.
          Gdyby to była jakaś bezrobotna to co wtedy by było pisane to samo czy że jaka
          ona biedna. Ja się cieszę ze w polsce są ludzie którzy mają "jaja" aby coś z tym
          zrobić.
          • Gość: menel z bramy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 08:25
            ja ja znam z ul szybowcowej... barzdo biedna samotna mamusia
            pokrzywdzona przez los ...jakos do tej pory nie wygladala na taka
            biedna!!! to zwylka CWANIARA ktora chce oszukac inne rodziny ...a juz
            w szczegolnosci pelne rodziny
            • Gość: Ona IP: *.chello.pl 19.06.10, 08:42
              To dlaczego jej tego nie powiesz wprost tylko kryjesz się za netem?:)

              Tu bezpiecznie co?:)

              Ludzie nie znają umiaru:)
            • Gość: adwokat diabła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 09:03
              art. 212
              § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę
              organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub
              właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę
              zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

              podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

              § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków
              masowego komunikowania,

              podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


              poza tym upubliczniasz dane...
          • 30.08.11, 00:12
            > A skąd ta pewność ze ta Pani nie płaci żadnych podatków.
            > Każdy umie oceniać. W internecie wszyscy są specjalistami.
            A skad ta pewnosc, ze placi? Ot, chciala sobie kobitka blysnac (a moze to GW chciala), a my mamy od razu w te pedy sie nad nia litowac? A moze ona jezdzi najnowsza BMW-ica, a jej na dziecko szkoda? Ale co tam, tysiace prawdziwie biednych matek ktorych dzieci nie dostaly sie do przedszkola juz widza je jako takie same ofiary systemu, jak one same. Miejmy nadzieje jednak, ze socjologiczna proba stworzenia udawanej "meczennicy roku" sie nie udala... zbyt malo danych, zeby osadzac, zbyt malo danych, zeby oskarzac, ZBYT MALO DANYCH BY UNIEWINNIACH

            --

            Fantastyczny przewodnik po Wrocławiu


            Idzie się!!!
        • 18.06.10, 11:47
          Widze dobieranie arumentow do sytuacji. Jak jedna osoba placi podatki to jej sie nei nalezy przedszkole bo dwie osoby placa wiecej. Jak ktos zarabia potrojna srednia krajowa (i placi DUZO wieksze podatki) to mu sie przedszkole nie nalezy bo go stac na prywatne.
    • 18.06.10, 09:00
      Takie są skutki bezrozumnego zamykania przedszkoli przz
      wrocławską "grupę trzymającą władzę". Edukacja nie ma u nas
      priorytetu, oj nie. Najważniejsze są stadion i fontanny. Pod tym
      hasłem włodarze zamykali przedszkola. Reglamentowanie dostępu do
      placówek przedszkolnych jest ponurym i absurdalnym skutkiem głupoty
      i niekompetencji rządzących. Miejsc w przedszkolach powinno być
      więcej (10-20%) w stosunku do zapotrzebowania, a nie mniej.
    • 18.06.10, 10:08
      Przy obecnej liczbie przedszkoli nie ma szans, żeby wszyscy byli zadowoleni z
      przyjętych rozwiązań. Zawężanie definicji - źle, bo nie uwzględnia sytuacji
      bohaterki artykułu. Rozszerzanie definicji - źle, bo mniejsze szanse mają
      osoby faktycznie samotnie wychowujące dzieci.
      • Gość: nasty IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.10, 10:43
        Ale jaka to samotna? Ojciec jest, pieniądze na dziecko daje. Do prywatnego
        przedszkola, zwiększyć alimenty. Zresztą - tu mamy do czynienia chyba z tą
        bogatszą samotną, a nie pracującą za najniższą krajową z ojcem, który płaci 200
        zł alimentów..

        Tak, to każda byłaby samotna - bo ile teraz osób rozwiedzionych, żyjących w
        konkubinatach itd? Dziecko ma dwóch rodziców, oboje łożą na jego utrzymanie..

        Gdyby przyjąć taką definicję samotnego rodzica, to miejsc nie starczyłoby dla
        samotnych - a dział zawierania małżeństw w USC przestałby istnieć ;p
        • Gość: taka jest prawda IP: *.magma-net.pl 18.06.10, 10:56
          Miejsca by się znalazły ale...
          Ile osób mieszkających poza Wrocławiem ma dzieci we wrocławskich przedszkolach??
          Ile fikcyjnych meldunków by ich dziecko się dostało do wrocławskiego a nie
          swojego w miasteczku ,we wsi???
          Wystarczy zobaczyc ile aut po Wrocławiu jeździ z zamiejscową rejestracją - to
          oni są winni korkom w mieście i brakiem miejsc w przedszkolach(jakoś ze żłobkami
          nie ma problemów,bo paniusie zamiejscowe siedzą na du.pie u siebie na
          macierzyńskich)
          • 18.06.10, 11:14

            Ktoś musi zarabiać na tzw. "miejscowych".

            --
            deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
          • 18.06.10, 11:56
            Tez jestem takim "wroclawiakiem" na obcych blachach. Nie z wyboru, ale przez glupie polskie prawo o miejscu zameldowania, a nie zamieszkania.
            Do czasu kupna mieszkania to sie nie zmieni, bo nie zamierzam przy kazdej przeprowadzce do/z wynajetego mieszkania chodzic po urzedach i zalatwiac zameldowanie tymczasowe, a i z podejsciem do tego tematu przez wynajmujacych jest rozne. I daltego chociaz wolalbym by moje podatki w jak najwiekszym stopniu wspieraly wroclaw bo z nim wiaze przyszlosc to tak nie jest.
            Ale nie sadze tez ze jestem darmozjadem, za wynajete mieszkanie wynajmujacy placi podatek, robie zakupy we wroclawiu, tutaj chodze do dentysty, na zakupy, do kina, naprawiam samochod itd. Ludzie dzieki takim osobom jak ja maja prace i tez placa podatki.
            Wiec piszac takie oceny jak powyzsza bierzcie pod uwage wszystkie czynniki, a nie tylko populistyczne hasla.
            • Gość: taka jest prawda IP: *.magma-net.pl 18.06.10, 12:08
              Nie o takiego przybysza mi chodziło.Ty tu mieszkasz ,wynajmujesz
              mieszkanie,kupujesz i zyjesz.
              Mi chodziło o tych co rano o 7 i popołudniu wracają do siebie bo pracują we
              Wrocławiu a mieszkają po za.
              • 18.06.10, 12:17
                Gość portalu: taka jest prawda napisał(a):

                > Nie o takiego przybysza mi chodziło.

                Niestety wrzuciłeś wszystkich do jednego wora.

                Ty tu mieszkasz ,wynajmujesz
                > mieszkanie,kupujesz i zyjesz.
                > Mi chodziło o tych co rano o 7 i popołudniu wracają do siebie bo pracują we
                > Wrocławiu a mieszkają po za.

                Pracują we Wrocławiu dla firmy, która gdzie się znajduje? Gdzie podatki płaci?
                Pozatym ci zamiejscowi w dni wolne zostawiają naprawdę sporo kasy we Wrocławiu
                (wydatki na rozrywkę, kulturę) jeżeli doliczymy do tego większe wydatki np.
                meble, sprzęt rtv agd, samochody, art komputerowe itp itd - tego nie kupują u
                siebie.

                Z drugiej strony popatrz skąd są główni beneficjenci pomocy społecznej...to
                wszystko to miejscowi.


                --
                deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
                • Gość: taka jest prawda IP: *.magma-net.pl 18.06.10, 12:54
                  Jasne...w niedziele na Świebodzkim trzaskają zakupy ,a popołudniu lansują sie po
                  Galeriach i Pasażach by reklamówkę z markowego sklepu ponosic.

                  Dlaczego skoro mieszkają w innej gminie nie naciskają na nią by im tam stworzono
                  warunki do życia??
                  Warunki do życia to też przedszkola,kina i inne rozrywki,zakłady pracy,sklepy.
                  My Wrocławianie nie wozimy swoich dzieci do innych gmin ,oni nie mają problemu z
                  dostaniem się u siebie do przychodni,przedszkola
                  Dlaczego nas Wrocławian zmusza sie do jazdy rowerem lub KM - bo korki,babcie
                  mają sie zajmowac wnukami-bo brak miejsca w przedszkolu.
                  A zamiejscowi dochodzący to nie obowiązują babcie,rowery,KM?????????????
                  • 18.06.10, 13:11
                    Gość portalu: taka jest prawda napisał(a):

                    > Jasne...w niedziele na Świebodzkim trzaskają zakupy ,a popołudniu lansują sie p
                    > o
                    > Galeriach i Pasażach by reklamówkę z markowego sklepu ponosic.

                    Wiesz czy się tobie tak wydaje?

                    >
                    > Dlaczego skoro mieszkają w innej gminie nie naciskają na nią by im tam stworzon
                    > o
                    > warunki do życia??
                    > Warunki do życia to też przedszkola,kina i inne rozrywki,zakłady pracy,sklepy.

                    Uważasz, że to źle dla Wrocławia, że inni przyjeżdżają do kina, teatru, na
                    zakupy, do pracy? Raz masz pretensje, ze ktoś pieniędzy we Wrocku nie zostawia,a
                    teraz masz pretensje, że chce zostawić. Przecież bez tych ludzi Wrocław byłby
                    pustynią z bandą meneli.

                    > My Wrocławianie nie wozimy swoich dzieci do innych gmin ,oni nie mają problemu
                    > z dostaniem się u siebie do przychodni,przedszkola

                    Poprzednio napisałem dość wyraźnie w jaki sposób przyjezdni dokładają się do
                    dochodów miasta.

                    > Dlaczego nas Wrocławian zmusza sie do jazdy rowerem lub KM - bo korki,babcie
                    mają sie zajmowac wnukami-bo brak miejsca w przedszkolu.

                    Wielu zamiejscowym też babcie pilnują dzieci.

                    --
                    deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
                • 18.06.10, 17:53
                  > Pozatym ci zamiejscowi w dni wolne zostawiają naprawdę sporo kasy we
                  > Wrocławiu (wydatki na rozrywkę, kulturę) jeżeli doliczymy do tego
                  > większe wydatki np. meble, sprzęt rtv agd, samochody, art
                  > komputerowe itp itd - tego nie kupują u siebie.

                  Owszem, ale pieniądze mają z tego głównie sprzedawcy dóbr, a nie miasto. A to
                  miasto właśnie utrzymuje te przedszkola - dla miasta nie ma bezpośredniego
                  przełożenia fakt, ze ktoś tutaj wydaje pieniądze na rozrywkę. Firmy płacące
                  podatki? Owszem. Ale z drugiej strony wiele osób tutaj prowadzących działalność
                  ma ją zarejestrowaną w miejscu zamieszkania, czyli poza Wrocławiem i tam płaci
                  podatki.
                  • Gość: qqq IP: *.chello.pl 18.06.10, 22:15
                    Właśnie udowodniłeś, że turystyka się miastu nie opłaca.
                    Głupi Kraków, że stawia na turystów ;)
                    • 18.06.10, 23:01
                      Nie, nic na temat opłacalności turystyki nie pisałem. Reszta to Twój wniosek.
            • Gość: luka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 12:50
              możesz placić podatki we Wroclawiu bedac zameldowany gdzie indziej. to kwestia Twojej deklaracji a nie mozliwości. druczek NIP-3 sie kłania.
              wiem, bo sam placiłem tu podatki nie bedac zameldowanym, a przez jakis czas bedac nawet bezdomnym :) (czyli nigdzie nie zameldowanym)
            • Gość: Gość IP: *.aster.pl 18.06.10, 15:20
              żeby płacić podatki w danym mieście nie trzeba być tam ZAMELDOWANYM. decyduje
              miejsce ZAMIESZKANIA a nie ZAMELDOWANIA - wystarczy zgłosić fakt zamieszkania do
              właściwego urzędu skarbowego
              a jeżeli chodzi o kwestie numeru rejestracyjnego samochodu - w dużych miastach
              typu Wrocław, Warszawa, Kraków stawki OC sa o wiele wyższe i dlatego przybyszom
              nie opłaca się przerejestrowywać aut
        • Gość: Ona IP: *.chello.pl 18.06.10, 14:33
          A Ty myślisz, że ojciec na papierze to ojciec? wiesz ile kosztują prywatne
          przedszkola? wiesz ile dostaje alimentów? dziecko to nie zabawka i karta
          przetargowa....każdy ma prawo do normalnego funkcjonowania...a, żeby zapewnić
          dziecku normalny start trzeba mieć na jego utrzymanie...
        • 18.06.10, 17:50
          > Ale jaka to samotna? Ojciec jest, pieniądze na dziecko daje.

          A zatem jeżeli ojciec jest, ale bezrobotny i na dziecko pieniędzy nie daje, to
          już matka samotnie wychowuje dziecko?

          > Zresztą - tu mamy do czynienia chyba z tą bogatszą samotną, a nie
          > pracującą za najniższą krajową z ojcem, który płaci 200 zł
          > alimentów..

          Odpuśćmy więc w ogóle kryterium samotności i przyjmijmy wyłącznie kryterium
          dochodowe. Będzie fajnie, zwłaszcza jak taka prawdziwie samotna matka przekroczy
          próg o 1 grosz.

          > Gdyby przyjąć taką definicję samotnego rodzica, to miejsc nie
          > starczyłoby dla samotnych

          Taka definicja jest w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, do niej
          odnosi się ustawa o pomocy społecznej. Tak, czasami razi nazywanie samotną osobą
          kogoś, kto nie zawarł po prostu małżeństwa. Ale polskie prawo nie jest prawem
          precedensów, reguluje zasady generalnie. I, póki co, Polacy wciąż chętnie
          zawierają małżeństwa.
    • Gość: xxxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 10:50
      A zróbcie może materiał o "samotnych" mamach, które mają partnerów paliły głupa
      jeszcze rok czy dwa lata temu i ich dzieci od ręki dostawały się do przedszkoli.
      Ile jest takich kobiet, które żyją w związkach, ale celowo albo nie biorą ślubu
      i nie regulują tych spraw, bo i w MOPS można coś dostać a i do przedszkola było
      łatwiej.
      • 18.06.10, 16:29
        dokładnie większość "samotnych" matek już na pierwszym zebraniu pyta się co ma
        zrobić by "tatuś" mógł odbierać dziecko.

        nie mam do nich pretensji - każdy kombinuje jak może,
        tyko zwracam uwagę że takie uprzywilejowanie jest bzdurą!
        --
        Imagine there's no heaven
        It's easy if you try
        • 18.06.10, 17:56
          Nie byłoby bzdurą, gdyby było we Wrocławiu więcej przedszkoli. Zwiększenie ich
          liczby rozwiąże problem z kombinowaniem, punktami, samotnością matek, etc.
    • 18.06.10, 11:18
      Paranoja !!!

      Niech kobieta idzie do sądu a nie bzdury pisze !!!

      Dlaczego nikt nie wspomnie o młodych małżeństwach które maja na dzień dobry kredyt mieszkaniowy na 30 lat.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      I tak ich dzieci się nie dostaną się do przedszkoli bo oboje rodzice pracują i wszystko jest pięknie na papierze.
      Kredyt mieszkaniowy 1,5 tys/msc + opłaty. !!!
      A pani ma firme rodziców we Wrocławiu i jeszcze mało !!!

      "A pani ma firmie i może zatrudnić klika osób" !!!

      WNIOSEK , Lepiej mieć firmę i wały kręcić niż być uczciwym obywatelem !!!

      ~~ młode małżeństwo którego dziecko też się nie dostało do przedszkola !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: gość IP: *.lanet.net.pl 18.06.10, 11:23
        Czemu Wy jako "młode małżeństwo" nie walczycie tylko żale macie?
        Chcieliście kredytu to macie.
        Teraz żal.
        I dobrze!!!
        Po drugie jeżeli pracujecie to pracuj w pracy a nie pisz głupoty na forum.
        • Gość: Zal IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 18.06.10, 11:52
          Co do kredytu to może mieli wynajmować mieszkanie za podobną cenę? Jak już tyle
          płacić to chociaż na swoje a nie na cudze.
        • 18.06.10, 12:44
          Nikt nie chciał brać kredytu. Chcieliśmy mieć gdzie mieszkać i wychowywać dziecko.

          Po drugie - jeżeli ktoś pracuje to należy mu tę pracę ułatwić i pomóc w opiece
          nad dzieckiem. A prowadzenie firmy jest pracą i w dodatku obarczoną ryzykiem.
          Jeżeli będziemy temu komuś życie i pracę utrudniać, to on nie będzie mieć
          dzieci, wyjedzie, albo przestanie pracować.

          Chyba taka powinna być rola państwa, żeby zachęcać ludzi do pracy i płacenia
          podatków, a także taka, żeby ułatwiać życie a nie utrudniać, bo w końcu wśród
          obywateli zostaną tylko ci, co nie mogą/nie chcą lub nie umieją emigrować. Taka
          negatywna selekcja.
          --
          Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
      • Gość: Ona IP: *.chello.pl 18.06.10, 11:24
        Czegoś nie rozumiem....a kto kazał Wam brać kredyt na mieszkanie skoro Was na to
        nie stać???

        I gdzie jest napisane, że firma jest rodziców???

        Wg mnie chodziło tu bardziej o to, że w momencie jak nie dostanie się jej
        dziecko do przedszkola, to nie będzie kto miał tej firmy prowadzić...a nie, że
        prosi się, żeby Państwo płaciło za miejsce w przedszkolu...wystarczy poczytać ze
        zrozumieniem...

        I skąd przekonanie, że jak ktoś ma firme, to od razu robi wałki? Co za kraj i
        ludzie!



        • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 18.06.10, 11:29
          > I skąd przekonanie, że jak ktoś ma firme, to od razu robi wałki? Co za kraj i
          > ludzie!

          Stąd, że trudno jest przyznać przed samym sobą, że Twój rodak okazał się
          bardziej przedsiębiorczy, pracowity i zaradny. Nikt nie chce powiedzieć, że swój
          gó...any los zawdzięcza sobie, a jego sąsiedzi dobrobyt zawdzięczają również
          sobie i swojej ciężkiej pracy. Ziarno zasiane przez Andrew Leppera długo będzie
          wydawać takie plony.
      • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 18.06.10, 11:26
        >
        > WNIOSEK , Lepiej mieć firmę i wały kręcić niż być uczciwym obywatelem !!!

        Załóż firmę i "kręć wały". Dka innych nie jest to jednoznaczne, ale dla tłuszczy
        jak widać - tak.
      • Gość: taka jest prawda IP: *.magma-net.pl 18.06.10, 11:32
        A ciebie ubodło co ??
        -że Pani ma firmę??
        -że jako samotna lepiej sobie poradziła w życiu niż Ty z żoną??
        -czy że ma rodziców którzy jej pomagają a Tobie nie??

        Jako że mieszka i pracuje we Wrocławiu ma takie samo prawo jak każdy mieszkaniec
        Wrocławia-zaznaczam MIESZKANIEC a nie osoba tylko pracująca i mieszkająca poza.
        • Gość: laki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 08:43
          mnie zabolalo ze 'samotne matki z barku odpowiedzialnosci' maja byc
          uprzywilejowane w stosunku do ludzi odpowiedzialnych ktorzy zakladaja
          pelne rodziny ...takie glupie mezatki niech sobie pracuja ale w domu
          nad obiadem a onia bizneswoman od siedmiu bolesci niech sie zaopiekuje
          panstwo.
          ps. jezeli chce dac syna do przedszkola zawsze moze wziasc slub z
          jakims facetem ...a co? mozna brac fikcyjne rozwody niech wezmie
          fikcyjny slub ...wydaje sie ze jest na tyle CWANA!
    • 18.06.10, 11:20
      Jestesmy państwem biednym i kiepsko zarządzanym. Brakuje miejsc w przedszkolach
      i szpitalach. Nie można obsłużyć wszystkich, więc trzeba dokonywać wyborów wg
      jasnych kryteriów.
      Miejsce w przedszkolu prędzej dostanie więc dziecko pracujących i płacących
      podatki rodziców i faktycznych samotnych matek.
      Szybciej zoperuje się bardziej chorego i tego, który dłużej czeka w kolejce.
      I możemy tupać nogą, że NAM się należy i potrzebujemy. Owszem, potrzebujemy, ale
      w walce o miejsce w publicznym przedszkolu czy szpitalu, często przegrywamy, bo
      taka jest sytuacja w tych dziedzinach życia. Niestety.
    • 18.06.10, 11:24
      wzruszające... A gdyby mieszkała z ojcem dziecka i on by pracował do
      18-tej ( normalne w wielu firmach) -= to co by to zmieniało w
      kwestii potrzeby przedszkola? Opiekował by się dzieckiem w czasie
      jak ona pracuje??? W każdej rodzinie gdzie oboje rodzice pracują
      trzeba rozwiązać sprawę opieki nad dzieckiem, niezależnie czy praca
      ta jest w kraju czy za granicą. Czym ona różni się od pracującej
      matki, której mąz wyjechał np. dorabiac do Anglii i wysyła pieniądze
      co miesiąc? A juz tekst o zamknięciu firmy... taa... taka jestem
      dobra i daję innym pracę a miasto - be i tego nie docenia. Fajnie że
      jest przedsiębiorcza babka ale niech ma klasę i nie używa takich
      łzawych argumentów. Dostęp do przedszkoli powinien być łatwiejszy
      dla każdego ale nie znoszę brania na litośc, nieudolnego w dodatku.
      • Gość: heniahenkowska IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 18.06.10, 23:11
        Jestes żałosna.
    • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 18.06.10, 11:24
      > Normalnie chyba sie popłaczę.
      > Na zatrudnienie kilku osób kasa jest, ale na opłacenie przedszkola
      > już nie. Jak już to należało sobie dobrać jakąś bezrobotną do tego
      > artykułu.

      Dlaczego? Jak ktoś ma pieniądze, to ma automatycznie mniejsze prawa?
      • 18.06.10, 11:53
        Nie prawa, ale pomoc. Syst. stworzono by najpierw pomoc otrzymywali najbardziej
        potrzebujący, a bohaterka art do takich najbardziej potrzebujących nie należy,
        ona wychodzi z założenia "muszę mieć bo mam prawo".
        --
        deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
        • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 18.06.10, 12:01
          No cóż, po coś płaci podatki, zapewne większe, niż owi potrzebujący. A więcej od
          nich nie wymaga, przynajmniej w przypadku opisanym w artykule.
          • 18.06.10, 12:21
            Gość portalu: kibuc napisał(a):

            > No cóż, po coś płaci podatki, zapewne większe, niż owi potrzebujący.

            Bo ma większy dochód i dlatego tamci drudzy są nazwani "potrzebującymi".

            A więcej o
            > d
            > nich nie wymaga, przynajmniej w przypadku opisanym w artykule.

            Wymaga dla siebie prezencji jak dla najsłabszych jednostek w społeczeństwie,a
            ciagle udowadnia, że słabą jednostką nie jest.
            --
            deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
            • 18.06.10, 12:26

              > Wymaga dla siebie prezencji jak dla najsłabszych jednostek w
              społeczeństwie,a
              > ciagle udowadnia, że słabą jednostką nie jest.


              Jeju miało być preferencji.
              --
              deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
            • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 18.06.10, 12:37
              Definicja potrzebującego - do luftu. Potrzebującym jest ten, kto ma mniej, niż
              inni? Bo wg mnie potrzebującym jest ten, kto czegoś potrzebuje.

              W opisanej sytuacji kobieta jest osobą potrzebującą - potrzebuje pomocy do
              dziecka, bo dużo czasu zajmuje jej prowadzenie biznesu. Ma prawo domagać się od
              państwa pomocy, biorąc pod uwagę, ile temu państwu daje.
              • Gość: nnn IP: 109.243.247.* 18.06.10, 13:02
                moj dziecko do przedszkola tez sie nie dostało, kończy mi sie urlop
                wychowawczy i musze wracac do pracy, mąz pracuje i co też potrzebuje
                od państwa opieki dla dziecka bo co mam z nim zrobić???????
                na jedno wychodzi. dodam , ze nie mam dziadków aby mi pomagali
                wyjdzie na to, że w przedszkolach będą dzieci tylko samotnych matek i
                rodzin zastepczych lub niepełnosprawnych, a dzieci z normalnych
                rodzin bedzie wychowywac ulica!!!!Pani sie zastanowi co wypisuje i
                pomysli w 2 strone!!!!!!!!!!!!!!!

              • 18.06.10, 13:30
                Gość portalu: kibuc napisał(a):

                > Definicja potrzebującego - do luftu. Potrzebującym jest ten, kto ma mniej, niż
                > inni? Bo wg mnie potrzebującym jest ten, kto czegoś potrzebuje.

                No tak, czyli wg ciebie jednakową miarą należy mierzyć potrzeby osób np.
                właścicielki firmy, którą stać na prywatne przedszkole, z kobietą która zarabia
                mniej niż wydałaby na ów przedszkole?
                No tak, twoja definicja jest super.

                >
                > W opisanej sytuacji kobieta jest osobą potrzebującą - potrzebuje pomocy do
                > dziecka, bo dużo czasu zajmuje jej prowadzenie biznesu. Ma prawo domagać się od
                > państwa pomocy, biorąc pod uwagę, ile temu państwu daje.

                W takim razie proponuje nowe kryteria wg twoich zaleceń. Miejsca w przedszkolach
                tylko dla rodziców zarabiających pow. 5 tys netto, stypendia dla dzieci z rodzin
                gdzie zarobki są nie niższe niż 8 tys netto, następnie ulgi na każde dziecko w
                rodzinie o dochodzi nie mniejszym niż 8 tys, dopłaty do wyjazdów wakacyjnych itp.



                --
                deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
                • 18.06.10, 18:01
                  > No tak, czyli wg ciebie jednakową miarą należy mierzyć potrzeby osób
                  > np. właścicielki firmy, którą stać na prywatne przedszkole, z
                  > kobietą która zarabia mniej niż wydałaby na ów przedszkole?

                  Znów poruszana jest kwestia ekonomiczna, a nie kwestia stanu cywilnego. Można w
                  ogóle zrezygnować z tego czy ktoś wychowuje dziecko, czy nie i wprowadzić
                  odpowiednie progi dochodowe. Ale to nie zmieni problemu w postaci brakujących
                  miejsc w przedszkolach.
        • Gość: taka jest prawda IP: *.magma-net.pl 18.06.10, 12:02
          Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania - ci co maja wzięty kredyt i oboje pracują
          tym bardziej nie powinni, bo skoro dostali kredyt muszą miec relatywnie wysokie
          zarobki, a co za tym idzie kase na prywatne przedszkole.Więc po co się pchają do
          państwowego??
          Zapewne ta kobieta ma mniejsze dochody niż tych dwoje więc jak najbardziej ma prawo.
          • 18.06.10, 12:11
            Gość portalu: taka jest prawda napisał(a):

            > Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania

            To nie mój tok rozumowania.

            - ci co maja wzięty kredyt i oboje pracują
            > tym bardziej nie powinni, bo skoro dostali kredyt muszą miec relatywnie wysokie
            > zarobki, a co za tym idzie kase na prywatne przedszkole.Więc po co się pchają d
            > o
            > państwowego??

            ...i co, ich dziecko dostało się do przedszkola?

            > Zapewne ta kobieta ma mniejsze dochody niż tych dwoje

            Masz jakieś dokładniejsze info?

            --
            deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
            • Gość: taka jest prawda IP: *.magma-net.pl 18.06.10, 12:35
              A to tak trudno sobie policzyc ??
              Skoro dwoje rodziców pracuje i ma wzięty kredyt np.na mieszkanie(rata ok 1500
              zł)to zapewne nie mają dochodów w wysokości najniższej krajowej.

              Łopatologocznie -w małżeństwie żeby dostac kredyt z ratą ok 1500 to każde
              średnio musie miec po 2-2,5 tys na łapkę(piszę średnio bo wiadomo ze mąż może
              zarobic więcej niż żona), a nie sądzę ze ta Pani ma 2 tys czystego dochodu.
              • 18.06.10, 13:16
                Gość portalu: taka jest prawda napisał(a):

                > A to tak trudno sobie policzyc ??

                Policzyc,a nie wróżyć z fusów i robić założenia typu "napewno" "musi". Znam
                wiele przypadków gdy kredyt jest np. poręczony przez rodziców oraz wiele innych
                przypadków, które nie są takie proste jak sobie to sprytnie obmyśliłeś.

                > Skoro dwoje rodziców pracuje i ma wzięty kredyt np.na mieszkanie(rata ok 1500
                > zł)to zapewne nie mają dochodów w wysokości najniższej krajowej.
                >
                > Łopatologocznie -w małżeństwie żeby dostac kredyt z ratą ok 1500 to każde
                > średnio musie miec po 2-2,5 tys na łapkę(piszę średnio bo wiadomo ze mąż może
                > zarobic więcej niż żona), a nie sądzę ze ta Pani ma 2 tys czystego dochodu.

                Uważasz, że osoba prowadząca firmę www.goldumbrella.pl/ ma przynajmniej 2
                tys na rękę? Widocznie mało wiesz o firmach consultingowych.

                --
                deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
                • 18.06.10, 13:17
                  ojca napisał:


                  > Uważasz, że osoba prowadząca firmę www.goldumbrella.pl/ nie ma przynajmniej 2
                  > tys na rękę? Widocznie mało wiesz o firmach consultingowych.
                  >

                  Skasowało mi się "nie"

                  --
                  deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
                  • Gość: macek IP: *.lanet.net.pl 18.06.10, 13:29
                    A co uważasz ze osoba mająca firmę i powiedzmy dobrze zarabiająca ma mniejsze
                    prawa niż osoba która ciągnie od państwa?
                    Czy osoba która stara się coś zrobić nie ma prawa głosu?
                    Prawo powinno być równe wobec wszystkich nie zależnie czy zarabiasz 10 tys czy
                    1200 zł. Każdy ma prawo do wypowiedzi i o pilnowanie swojego!
                    Jeżeli Ci się coś nie podoba czujesz się pokrzywdzony też możesz iść do gazety!
                    Dlaczego każdy patrzy się tylko przez pryzmat tego ze ktoś ma firmę ze ktoś ma
                    powiedzmy lepiej.
                    Piszesz ze ktoś mało wie o firmach consultingowych a Ty dużo wiesz, pracujesz w
                    takiej? Jesteś jakimś specjalistą.
                    • 18.06.10, 15:07
                      Gość portalu: macek napisał(a):

                      > A co uważasz ze osoba mająca firmę i powiedzmy dobrze zarabiająca ma mniejsze
                      > prawa niż osoba która ciągnie od państwa?
                      > Czy osoba która stara się coś zrobić nie ma prawa głosu?
                      > Prawo powinno być równe wobec wszystkich nie zależnie czy zarabiasz 10 tys czy
                      > 1200 zł. Każdy ma prawo do wypowiedzi i o pilnowanie swojego!

                      Przyznaj się, kompletnie nic nie zrozumiałeś, co?

                      > Jeżeli Ci się coś nie podoba czujesz się pokrzywdzony też możesz iść do gazety!
                      >

                      Z to z twojego wpisu wnioskuje, że masz jakiś problem, ja nie mam ;)


                      > Dlaczego każdy patrzy się tylko przez pryzmat tego ze ktoś ma firmę ze ktoś ma
                      > powiedzmy lepiej.

                      To jakie kryterium proponujesz w przypadku pomocy społecznej jeżeli nie
                      kryterium dochodowości? Kryterium wzrostu? Długości włosów w nosie?

                      > Piszesz ze ktoś mało wie o firmach consultingowych a Ty dużo wiesz, pracujesz w
                      > takiej? Jesteś jakimś specjalistą.

                      Wiem wystarczająco tyle, żeby nie nabierać się na te puste hasełka tych firemek.
                      Większość z nich nie są nikomu potrzebne,a kasę nabijają na tzw."szkoleniach"
                      tzn. odczytywania prezentacji z power pointa.



                      --
                      deser.pl/deser/1,97052,7361310,Praca_sprzataczki_jest_lepsza_od_bankowca.html
                      • 18.06.10, 18:05
                        > To jakie kryterium proponujesz w przypadku pomocy społecznej jeżeli
                        > nie kryterium dochodowości?

                        Kryterium stanu posiadania byłoby lepsze, gdyby można było obiektywnie ocenić
                        stan posiadania. Ale nie w tym rzecz. Wiele osób dlatego tylko może zarabiać, bo
                        ma komu zostawić dziecko pod opieką. Trochę niebezpieczne jest myślenie:
                        "doprowadzę do utraty przez Ciebie dochodów i wtedy zacznę Ci pomagać".
    • 18.06.10, 11:31
      witam,
      system rekrutacyjny w tym roku jest bardzo dobry...
      Odpowiedzmy sobie na pytanie: Czyje dziecko dostało się w tym roku
      do przedszkola?
      1. Rodzica prawdziwie samotnie wychowującego co najmniej 1 dziecko...
      2. Rodziców, którzy:
      -oboje mieszkają we Wrocławiu
      -oboje pracują we Wrocławiu
      -oboje płacą podatki we Wrocławiu
      -mają co najmniej dwoje dzieci(KOSZT PRZEDSZKOLA
      2*PAŃSTWOWE=1*PRYWATNE)
      -wybrali przedszkole najbliżej miejsca zamieszkania/pracy
      -potrzebują opieki nad dzieckiem powyżej 5h dziennie

      Więc system zapewnił miejsce rodzicom normalnej czteroosobowej
      rodzinie oraz rodzicowi nieszczęśliwie dotnięktemu przez los...

      pzdr
      P.S.
      Inna sprawą jest, że miejsc w przeszkolach w ogóle jest za mało...
      • Gość: old b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 15:39
        prowrokator.wordpress.com/2010/06/18/przedszkole-albo-firma-wybor-nalezy-do-urzednika/
      • Gość: sali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 08:48
    • Gość: rre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:45
      pretensje do całego swiata że chlop się zmył.
      albo miał powody (wtedy wina czesciowo po stronie Pani Blondynki, bo zawsze obie strony są winne rozpadowi zwiazku), albo został źle wybrany (no wtedy to moja wina, bo to ja wybierałem ojca dziecka Pani Blondynki, ewentualnie cyklistów)
      • 18.06.10, 12:05
        Idzmy za ciosem.
        - zlikwidujmy fundusz alimentacyjny (ten sam argument co powyzej - nieodpowiedzialnyy chlop nie placi alimentow lub nieodpowiedzialna baba nie zna ojca dziecka,
        - MOPSy - ma dwie rece jak kazdy inny - do roboty!
        - kuroniowke - patrz wyzej
        - KRUS - czym sie rozni produkcja mleka od produkcji guzikow?
        - wczesniejsze emerytury - ja moge pracowac (niekoniecznie w jednym zawodzie) to i gornik/policjant moze. Dlaczego panstwo nie placi wczesniejszych emerytur sportowcom? Pilkarz po 35 nie bedzie mogl wykonywac zawodu.
        itd. itp.
        • Gość: inc. IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.10, 13:34
          ja jestem za. zlikwidowac urzedy pracy, ZUS, jakieś chore składki
          zdrowotne i oddać mi moje pieniądze z ktorych teraz krozystac nie
          moge a do emerytury i tak cały system padnie. Skończmy w końcu z tym
          socjalizmem!! każdy mysli ze cos mu sie nalezy i stoimy w miejscu zn
          aszym rozwojem jako kraj.
      • Gość: sv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 12:21
        To jest prawda, która do wielu kobiet nie dociera. Przychodzą do
        sądu czy urzędu i domagają się pomocy, zasiłów, alimentów z funduszu
        itp. A jak to się w ogóle stało, że wybrała pani takiego ojca dla
        swoich dzieci? Trzeba się było wtedy liczyć, że będą kłopoty, a nie
        teraz pyszczyć, że wszyscy wokół są od ich załatwiania.
        W tym przypadku Pani ma o tyle rację, że następuje zjawisko utraty z
        pola widzenia celu istnienia placówki, w imię walki z oszustami
        zabrano pomoc autentycznie potrzebującym.
        • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 18.06.10, 12:33
          > A jak to się w ogóle stało, że wybrała pani takiego ojca dla
          > swoich dzieci?

          Nie wiem, jakim ograniczonym imbecylem trzeba być, by użyć takiego argumentu.
          Sędzia lub urzędnik, który by sięgnął takiego dna, powinien być na zawsze
          skończony w administracji publicznej.
          • Gość: uchuele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 16:21
            koszt przedszkola prywatnego to ok. 750 zł
            koszt państwowego ok 350-400 - plus zajecia dodatkowe

            róznica - max 400 zł a pewno bliżej 250
            warto dla 3000 zł ROCZNIE firme zamykac? ta pani chyba szuka taniego usprawiedliwienia. tyle w temacie
            • 18.06.10, 18:06
              Gdyby problem dotyczył tylko tej pani, to nie byłby to żaden problem.
              Podejrzewam jednak, że osób w sytuacji bohaterki artykułu jest więcej. I
              wrocławski system tego nie uwzględnia.
          • Gość: dres IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 08:59
            ...a nie szukac go sobie na dyskotece a pozniej prosic spoleczenstwo
            zeby pomogli biednej samotnej mamusi
            life is brutal baby ....ale w tym wypadku sprawiedliwe
            • Gość: Ona IP: *.chello.pl 19.06.10, 09:01
              aaa to Ty wiesz, że się puszczała?:)
    • Gość: z31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:57
      Jak czytam albo słyszę nazwiska Dutkiewicz, Adamski, Bluj, Obrebski
      to..... bardzo dobrze, że już niedługo beda wybory do samorządu! Tą
      zgraję wizjonerów czas usunąć i rozliczyć.
    • 18.06.10, 11:58
      Ta kobieta ma absolutną rację!

      Prowadzi firmę, płaci podatki, a podatkami finansowane są ułatwienia dla
      wszystkich, a nie tylko dla tych co wykazują zerowe dochody i brak chęci do
      pracy. Po to się płaci podatki, żeby państwo zajęło się ułatwianiem życia ich
      płatnikowi, a nie pomagało utrzymać się bez jakiejkolwiek aktywności ludziom
      co umieją wykazać, że nie nadają się do jakiejkolwiek roboty.
      Tak naprawdę nie opłaca się rodzicom wykazywać przedsiębiorczością i
      zorganizowaniem, bo wtedy nie można skorzystać z państwowych
      ułatwień/przedszkoli/żłobków a za prywatne trzeba słono płacić (Ja za żłobek
      dla córki 900zł/mies od września). Generalnie jak ktoś nie jest żulem
      rozmnażającym się bez pamięci, tylko dba o swoje potomstwo i nie zalega z
      rachunkami, to dla niego dziecko = kłopot. A my tu narzekamy na niską rozrodczość.

      Tak naprawdę obecny model redystrybucji dochodów nie pomaga biednym stanąć na
      nogi, tylko pomaga im w tej biedzie pozostać. Tak naprawdę nie mam nic
      przeciwko temu, żeby moja córka w przyszłości chodziła do przedszkola z
      biednymi dziećmi, chciałbym tylko żeby się do tego przedszkola dostała.

      --
      Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
      • Gość: nasty IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.10, 14:23
        A jak dwoje rodziców uczciwie pracuje to już podatków nie płacą?
        Owszem, każdy powinien mieć zapewnione miejsce w przedszkolu, ale jest jak jest
        i nie można ustalić, że 'samotne', które tyle są samotne, że same mieszkają, bo
        tatuś jest, łoży na utrzymanie dziecka, więc dziecko MA OBOJE RODZICÓW ma
        pierwszeństwo. Co innego, jak ojciec nie żyje - może jest trudniej, ale dziecko
        ma rodziców i powinno być traktowane jak wszystkie inne - zasada 2 pracujących
        rodziców = więcej punktów. A jak się chce pracować za euro, funty czy inne
        waluty, to niestety nie problem podatników.
        • 18.06.10, 18:08
          A jak tatuś żyje i nie łoży na rodzinę? A jeżeli tatuś łoży, ale matka nie może
          znaleźć pracy bo nie ma z kim dziecka zostawić? Preferowany przez Ciebie system
          utrudnia aktywizację osób bezrobotnych. A koszty ich utrzymania są ogromne.
          • Gość: nasty IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.10, 19:10
            Przedszkola są za podatki - dla bezrobotnych są zasiłki, dla mających niskie
            dochody są zasiłki. Może coś powinno się należeć wreszcie podatnikom, a nie mało
            zaradnym?

            Tatuś nie pracuje - to czas się wziąć do roboty, a nie tylko dzieci płodzić?
            • 18.06.10, 23:03
              > Może coś powinno się należeć wreszcie podatnikom, a nie mało
              > zaradnym?

              Słusznie, też nie popieram socjału. Ani dla podatników, ani dla mało zaradnych.

      • 30.08.11, 00:17
        > Prowadzi firmę, płaci podatki, a podatkami finansowane są ułatwienia dla
        > wszystkich, a nie tylko dla tych co wykazują zerowe dochody i brak chęci do
        > pracy.
        Ale niech nie robi z siebie meczennicy. Owszem, kazdemu dziecko powinno sie zapewnic przedszkole... jednak z drugiej strony sa i tacy, co jezdza najnowszymi samochodami, ale ich na prywatne przedszkole nie stac? Rozumiem zebractwo bezrobotnych, biednych, itp. ale gdy zebra bogacz, a niejeden biedny z pokora znosi swa dole... to juz chyba normalne nie jest?

        > Tak naprawdę nie opłaca się rodzicom wykazywać przedsiębiorczością i
        > zorganizowaniem, bo wtedy nie można skorzystać z państwowych
        > ułatwień/przedszkoli/żłobków a za prywatne trzeba słono płacić (Ja za żłobek
        > dla córki 900zł/mies od września).
        Jak ktos jest przedsiebiorczy i zorganizowany, to na tym zarobi wiecej niz na zlobek. ALe to trzeba pojmowac globalny rachunek zyskow i strat, a nie rezygnowac z milionow, bo na przedszkole sie nie zalapiemy.

        > Tak naprawdę obecny model redystrybucji dochodów nie pomaga biednym stanąć na
        > nogi, tylko pomaga im w tej biedzie pozostać.
        Bo jesli chcesz byc bogatym, to nie mozesz patrzec czego panstwo ci nie da - musisz zaczac patrzec, SKAD TE BOGACTWO MASZ WZIAC. Chyba lepiej zarabiac 10 tys miesiecznie i oplacac przedszkole prywatne, niz zadowolic sie minimalna krajowa - bo wtedy zalapiemy sie na darmowe przedszkole?

        --

        Fantastyczny przewodnik po Wrocławiu


        Idzie się!!!
    • Gość: ann IP: *.lanet.net.pl 18.06.10, 12:01
      > Mojemu dziecku należy się miejsce w normalnym przedszkolu.

      A innym dzieciom to się miejsce nie należy?

      Bardzo się cieszę że ukrócono przywileje dla pseudosamotnych, to co się działo w
      poprzednich latach przy rekrutacji to po prostu był skandal. A samotne jeśli są
      naprawdę samotne niech postarają się o ograniczenie praw rodzicielskich dla
      tatusia, jeśli go naprawdę nie ma.

    • Gość: xyz IP: 89.174.178.* 18.06.10, 12:02
      Bo mam wrażenie że opieka nad 1 rocznym czy 2 letnim dzieckiem jest bardziej
      wymagająca niż nad starszy? Więc skoro jakoś
      sobie radziła prowadząc firmę z takim maluszkiem to co się zmieniło teraz? Coś
      mam wrażenie, że po prostu chciała sobie zaistnieć w mediach...
      • Gość: Ona IP: *.chello.pl 18.06.10, 14:29
        Wyobraź sobie, że istnieją żłobki...
    • Gość: polack IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 12:14
      To kolejny dowód na to, że w Polsce NIE DA się uchwalić dobrego
      prawa. I winne nie jest prawo jako takie, ale suweren - czyli naród,
      który dla prawa nie ma najmniejszego szacunku.
      Każdy, bez wyjątku przywilej, ulga itp pomoc w Polsce jest
      wykorzystywany przez bandę cwaniaczków i oszustów. Różne ulgi dla
      firm służą np. fikcyjnemu zatrudnianiu niepełnosprawnych, fikcyjnemu
      obrotowi materiałów wtórnych, fikcyjnemu obrotowi energią ze źródeł
      odnawialnych czy fikcyjnym eksportem dla wyłudzenia naliczonego vat
      przy stawce eksportowej 0%.
      Ulgi i zasiłki dla osób samotnych służą często fikcyjnym rozwodom,
      ulgi (np ubezpieczenie zdrowotne) dla bezrobotnych służą głównie
      pracy na czarno. Prawie żaden przywilej nie jest wykorzystywany
      zgodnie z przeznaczeniem. Ba, wiele z nich nie służy osobom dla
      których on jest ustanowwiony, nie ma możliwości z niego skorzystać.
      Np zwalnianie z kosztów sądowych służy często tylko przedłużeniu
      postępowania, a normalny człowiek nawet nie wie, że może z takiego
      czegoś skorzystać. Zasiłki rodzinne wypłacane są ludziom notorycznie
      kłamiącym o dochodzie i stanie rodzinnym, a nie łapią się na nie
      osoby z autentycznie minimalnymi dochodami.

      I potem się Polacy dziwicie, że ten kraj przeszedł IV rozbiory. Ja
      się dziwię, że on po tych wszystkich rozbiorach wciąż istnieje.
    • Gość: moNIA IP: 89.174.38.* 18.06.10, 12:15
      Wcale mi jej nie zal...naprawde, przedszkola prywatne tez istnieja i
      kosztuja 600zl,chyba jej starczy co? a lepiej bybylo jesliby dzieci
      malzenstw byly dyskryminowane????
      • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 18.06.10, 12:20
        Pewnie, w końcu "na biednego nie trafiło", "stać ją" itp. Zatem nie należą się
        jej finansowane z jej podatków przywileje, które oferuemy bandzie nierobów.

        Powodzenia!
      • 18.06.10, 18:09
        > a lepiej bybylo jesliby dzieci malzenstw byly dyskryminowane????

        Lepiej by było, gdyby żadne dzieci nie były dyskryminowane.
    • Gość: xyz IP: 62.128.26.* 18.06.10, 12:21
      Moglibyście wybrać lepiej osobę do artykułu. Skoro Pani sobie trzy
      lata dawała radę z mniejszym dzieckiem, to dlaczego akurat z powodu
      braku przyjęcia do publicznego przedszkola będzie musiała zamnkąć
      firmę. Przecież to się nie tylko kupy nie trzyma, le nawet brak w
      tym krztyny logiki.
      Przedszkole publiczne kosztuje 3,5 stówki. Przedszkole prywatne 2-3
      razy tyle (fakt - więcej). Koszt likwidacji firmy i pójścia
      na "przymusowy" urlop wychowawczy będzie na pewno zdecydowanie
      większy niż różnica kosztu przedszkola prywatnego vs publicznego.
      I takim sposobem nikomu nie żal Pani z artykułu. Sorry!
      • Gość: Ona IP: *.chello.pl 18.06.10, 12:24
        A nie wpadłeś/aś na to, ze istnieją też żłobki?
        • 30.08.11, 00:32
          > A nie wpadłeś/aś na to, ze istnieją też żłobki?
          I co, w przedszkolu sa miliony miejsc, a w przedszkolach ledwie kilka na krzyz?
          Z artykulu wynika, ze do tej pory pani i w zlobku miejsca nie miala, ale sobie jakos radzila.
          PS. W Ameryce od wielu lat istnieje pewien rodzaj prawnikow: takich, co chodza po szpitalach i wmawiaja pacjentom, ze im sie zdarzyla wieksza krzywda niz sie zdarzyla naprawde, i ze oni pomoga walczyc o nalezne odszkodowanie. I wielu ludzi sie na to nabiera...
          Mam wrazenie, ze kobieta jest w roli takiego pacjenta - a GW w roli takiego prawnika...

          --

          Ziemiański, Szmidt - kto jeszcze pisał o Wrocławiu?


          Przez Dolny Śląsk na piechotę
      • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 18.06.10, 12:30
        Mi żal, więc Twoje twierdzenie upada. Żal mi, że chce skorzystać ze swojego
        prawa, a gó... z tego ma, a banda forumowych ujadach szczeka dodatkowo o tym, że
        ją stać, że jej nie żal i że prowadzenie firmy = złodziejstwo, a co drugi
        zagląda jej do portfela - czyżby dlatego, że we własnym pusto? - i analizuje
        przyczyny jej decyzji. Tymczasem z finansowanych z jej podatków przywilejów,
        oprócz osób potrzebujących, bez najmniejszego problemu i bez cienia powyższych
        niedogodności korzysta armia nierobów, wyłudzaczy, nieudaczników i pospolitych
        sku...synów.
        • Gość: xyz IP: 62.128.26.* 18.06.10, 13:04
          Nie wiem, czy zauważyłeś, że jęczenie "będę musiała zamknąć firmę"
          stoi w sprzeczności z tym, że od 3 lat mimo braku opieki nad
          dzieckiem prowadziła firmę. Ponadto koszt zamknięcia firmy (w tym
          m.in. utracone dochody) jest większy niż róznica między kosztem
          przedszkola prywatnego i publicznego.

          A poza tym jak już ktoś wyżej wspomniał: skoro jest naprawdę samotną
          matką, to nic nie stało na przeszkodzie, żeby zadbać o formalności,
          które umożliwiałyby jej otrzymanie przedszkola poza standardową
          rekrutacją.

          Niestety system stworzony aktualnie przez Wrocław, ma również wady
          (BTW chyba nie da się całkowicie ich wyeliminować) i to poważne: 2 x
          400 punktów za pracujących oboje rodziców. Niestety bardzo czesto
          zdarza się, że matka dziecka nie pracuje i czeka na przedszkole,
          żeby pójść do pracy. A tu BĘC - nie pracujesz, nie dostaniesz. PIT w
          US we Wrocławiu - absolutnie najzajebitsze kryterium, jakie zostało
          wymyślone. Sorry - ale to jest moim zdaniem podstawa.
          I proszę za tego PIT'a nie szczekać - bo PIT płacisz tam, gdzie
          chcesz, a nie tam gdzie się jest zameldowanym. A jak ktoś nie chce
          płacić podatkó we Wrocławiu, to Wrocław mu nic za to nie da.
          • Gość: xyz IP: 62.128.26.* 18.06.10, 13:12
            jeszcze jedno spostrzeżenie/myśl (szczerze mówiąc chciałbym nawet,
            żeby ktoś to zbadał): przypuszczam, że tak około 80% dzieci w
            przedszkolach, to są dzieci z rodzin raczej lepiej sytuowanych,
            gdzie oboje rodziców pracuje (BTW takie akurat premiowano), mają
            większą świadomość tego jak pewne sprawy załatwić, itd.
            Gdyby wprowadzono kryterium wysokości dochodów, to (podejrzewam)
            okazałoby się, że znaczna część z tych dzieci, które mają miejsce w
            przedszkolu, nistety nie dostałaby się.
            Czy słusznie, czy nie - to już temat na odrębną dyskusję.
            Tak jak wyżej napisałem system jest nie do końca sprawiedliwy i
            niestety sprawiedliwy nigdy nie będzie.
            • 18.06.10, 14:27
              Jeden błąd Pani popełniła. Jeżeli faktycznie jest Pani samotną matką czemu nie
              uregulowała Pani tej sytuacji FORMALNIE. Ojciec się nie interesuje tak ? Jaki
              problem odebrać mu prawa rodzicielskie. A moze jest tak że tatuś w Londonie albo
              innym Nowym Yorku siedzi bo tam ma dobrą pracę ? Wybaczy pani szanowna ale skoro
              stać Panią na 4 parcowników to nie stać na prywatne przedszkole ? Też była zła
              gdyby dziecko się nie dostało ale... bez przesady Mnie też musiało
              być stać na opiekunkę czy chciałam czy nie ? Pracowałam tylko na nią... Wybaczy
              Pani szanowna ale nie przesadzajymy z tym pretensjami
          • 18.06.10, 18:14
            > Nie wiem, czy zauważyłeś, że jęczenie "będę musiała zamknąć firmę"
            > stoi w sprzeczności z tym, że od 3 lat mimo braku opieki nad
            > dzieckiem prowadziła firmę.

            Jasne. Ale ten sam argument można wykorzystać "przeciw" rodzicom wychowującym
            dziecko wspólnie: przez 3 lata radzili sobie mimo braku opieki nad dzieckiem,
            dlaczego więc teraz nagle chcą oddawać dziecko do przedszkola? Taki tok
            rozumowania może podważyć wszelką pomoc: bezdomnych, bezrobotnych, chorych,
            niepełnosprawnych. W końcu jeżeli radzą sobie przez ileś lat, to najwyraźniej
            dadzą radę i dłużej.

            > Niestety bardzo czesto zdarza się, że matka dziecka nie pracuje i
            > czeka na przedszkole, żeby pójść do pracy.

            Ale, ale.. Czy ta matka nie radziła sobie przez 3 lata bez pracy?
          • 30.08.11, 00:35
            > A jak ktoś nie chce
            > płacić podatkó we Wrocławiu, to Wrocław mu nic za to nie da.
            Dokladnie. Ten watek byl juz wczesniej poruszany - czemu Wroclaw ma doplacac do innych? Chcesz, plac podatki na swoje przedszkole, nie chcesz - to nie na Dutkiewicza psioczyc, tylko na swojego burmistrza czy tam soltysa. Niech Z TWOICH PODATKOW zapewni ci przedszkole w miejscu dla ciebie dogodnym...
            To jakby myslec, ze Niemcy, Norwegowie itp. powinni doplacac do polskich przedszkoli, bo oni maja wieksze dochody z podatkow ;)

            --

            Wrocław - miasto spotkań różnych rzeczywistości


            Z drogi piszę
    • Gość: zernn IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.06.10, 14:11
      Dlaczego tworzy się kolejne grupy uprzywilejowanych? W czym samotna matka jest
      lepsza od pełnej rodziny? Dlaczego dziecko z pełnej rodziny ma być karane za to,
      że ma oboje rodziców. Wszyscy TAK SAMO płacą podatki i wszyscy powinni być
      traktowani TAK SAMO.
      • Gość: old b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 15:40
        prowrokator.wordpress.com/2010/06/18/przedszkole-albo-firma-wybor-nalezy-do-urzednika/
    • Gość: gosc IP: *.91.25.242.static.crowley.pl 18.06.10, 15:11
      Dostaje alimenty to niech wynajmie opiekunkę do dziecka. Jaki
      problem? Autor tego artykułu dał się podpuścić...
    • Gość: old b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 15:39
      prowrokator.wordpress.com/2010/06/18/przedszkole-albo-firma-wybor-nalezy-do-urzednika/
    • 18.06.10, 16:26
      z takimi i podobnymi problemami borykają się osoby prowadzące działalność
      gospodarczą od lat.

      przedszkola i szkoły są likwidowane od lat i jakoś szerszej części społeczeństwa
      to do tej pory nie przeszkadzało...

      tak więc pani jest już dorosła, wiedziała jakie są realia i wiedziała co robi.

      ps.
      jakoś do tej pory GW niezbyt chętnie zajmowała się problemem.
      co się zmieniło?

      --
      Imagine there's no heaven
      It's easy if you try
      • Gość: nasty IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.10, 18:12
        Ale tu nie ma znaczenia, czy pracuje dla siebie, czy dla kogoś. Jest zasada -
        jeden pracujący rodzic - x punktów, dwóch pracujących - 2x.. Może mieć 10 firm i
        zarabiać krocie, a może zamiatać podłogi za minimalną pensję - nikogo to nie
        obchodzi. Obchodzi czy pracuje, czy nie. I czy ojciec pracuje, czy nie. Chciało
        się wyjechać - to już nie jest problem magistratu. Może niech się stara o
        przedszkole w miejscu, gdzie tatuś pracuje?
        • Gość: Ona IP: *.chello.pl 18.06.10, 18:19
          Przepraszam, ale chyba nie przeczytałeś artykułu ze zrozumieniem:) wiesz co to
          znaczy samotna matka? więc jak niby dziecko, które ma ojca na papierze ma
          chodzić do przedszkola tam gdzie on pracuje?
          • Gość: nasty IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.10, 19:11
            Na papierze? Płaci alimenty - więc jest i 'uczestniczy' w utrzymaniu dziecka.

            A tak, to można zaraz powiedzieć, że tatuś nie pracuje - to matka samotna, tatuś
            za granicą, to matka samotna, tatuś jest tylko konkubentem - samotna..
            • Gość: Ona IP: *.chello.pl 18.06.10, 19:16
              papier to nie wszystko kolego...
              • Gość: taka jedna IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.10, 19:22
                Mam pytanie a jak mój mąż jest notorycznie poza domem w delegacji to też jestem
                samotną matką ? Jest bardzo ciężko, ja też pracuję nie mam rodziców dziadków do
                pomocy...Jest mi ciężko PROSZE MNIE TRAKTOWAĆ ULGOWO chyba się zwolnię....
                • Gość: nnn IP: 94.254.139.* 18.06.10, 20:53
                  hehehe brawo i szacunek!!!!! i to jest odpowiedź na treść artykułu.
                  wszyscy męczą te podatki, a one nie mają znaczenia i dochód też w
                  trakcie rekrutacji. nie jest samotną matką( sprawdz definicję) więc
                  niech sobie da spokój- tylko się dziewczyna ośmiesza!
                  • Gość: taka jest prawda IP: *.magma-net.pl 18.06.10, 21:13
                    W pierwszej kolejności powinny być brane dzieci tylko z Wrocławia(tak jak jest
                    przy przydziale mieszkania-jesteś zameldowany tu przynajmniej 5 lat masz prawo
                    starać sie o mieszkanie komunalne-państwowe).
                    Wszystkie z rodzin pełnych i samotnych - i dopiero co zostanie z wolnych miejsc
                    to do podziału na zamiejscowych.Mnie nie interesują rodzice z Oławy,Oleśnicy
                    Trzebnicy czy innych gmin mnie interesuje to ża ja jako mieszkaniec Wrocławia
                    nie będę mieć miejsca dla własnego dziecka a nie będę wozić go do Oławy czy
                    Oleśnicy bo tam będą miejsca.
                    Było by najbardziej sprawiedliwie i ukróciło by fikcyjne samotne(które tak wiele
                    osób zarzuca samotnym matkom)i fikcyjne meldunki by dzieci sie tu dostały.
        • 18.06.10, 20:14
          osoba prowadząca DG nie ma przywilejów pracowniczych więc na "dzień dobry" jest
          w gorszej sytuacji.
          --
          Imagine there's no countries
          It isn't hard to do
          Nothing to kill or die for
          And no religion too
    • Gość: Karol IP: *.chello.pl 18.06.10, 16:55
      Idź już dziecko do książek bo w poniedziałek do szkoły.
      Skoro zatrudnia kogoś to dziękuj a nie plujesz. Daje pracę, wychowuje sama
      dziecko i jeszcze dostaje za to po dupie.
      System jest do dupy a pan pseudo prezydent idzie na łatwiznę i tyle.


    • Gość: Staffior IP: *.chello.pl 18.06.10, 17:01
      W tym kraju nie będzie nigdy dobrze. Przez Was.

      Samotna - przecież ojciec jest znany i płaci - SKOPAĆ
      ma firmę - to zdzira zarabia i chce jeszcze czegoś - SKOPAĆ
      woli zatrudniać - a to szmata innym da a na dziecko żałuje - SKOPAĆ

      masakra te wpisy - darmozjady z MOPSu, złodzieje, krętacze, oszuści...

      i Wy się dziwicie że inni o Was tak myśla jak polską specjalnością jest zawiść i
      obrabianie dupy..

      W tym kraju nie będzie nigdy dobrze. Przez Was.
      • Gość: gość portalu IP: *.magma-net.pl 18.06.10, 18:38
        Dokładnie...
        Jak by nie pracowała to by było źle bo nie pracuje- po co jej przedszkole skoro
        nie ma pracy(nawet jak by chciała sobie jej poszukać mając pewność że jej
        dziecko ma opiekę).
        Pracuje też źle bo pracuje i ma kasę to niech sobie prywatnie odda dziecko.
        To samo można powiedzieć o obojgu rodzicach - skoro oboje zarabiają to też
        prywatnie niech oddadzą dziecko ,ew nianię wynajmą.
        Was chyba najbardziej mierzi że samotna i ma firmę ,do tego ma kasę.
        Powinna w/g Waszego mniemania siedzieć na ławce,pić piwo z konkubentem po
        dostaniu szalonego zasiłku rodzinnego w kwocie 60 zł.

        Dla Was wszystkie samotne to szmaty,zdziry,co najmniej prostytutki,oszustki i
        krętaczki...i tipsiary.Tylko Wy żyjący w małżeństwach to tacy
        porządni,świętoj.ebliwi.

        Szanuj bliźniego swego jak siebie samego -pasuje jak ulał do Waszych wypowiedzi.
        • 18.06.10, 20:48
          .
          Gość portalu: gość portalu napisał(a):

          > Dokładnie...
          > Jak by nie pracowała to by było źle bo nie pracuje- po co jej przedszkole
          skoro

          > nie ma pracy(nawet jak by chciała sobie jej poszukać mając pewność że jej
          dziecko ma opiekę).
          > Pracuje też źle bo pracuje i ma kasę to niech sobie prywatnie odda dziecko.
          > To samo można powiedzieć o obojgu rodzicach - skoro oboje zarabiają to też
          > prywatnie niech oddadzą dziecko ,ew nianię wynajmą.
          > Was chyba najbardziej mierzi że samotna i ma firmę ,do tego ma kasę.
          > Powinna w/g Waszego mniemania siedzieć na ławce,pić piwo z konkubentem po
          > dostaniu szalonego zasiłku rodzinnego w kwocie 60 zł.
          >
          > Dla Was wszystkie samotne to szmaty,zdziry,co najmniej prostytutki,oszustki i
          > krętaczki...i tipsiary.Tylko Wy żyjący w małżeństwach to tacy
          > porządni,świętoj.ebliwi.


          Nic dodać nic ująć. Powyższe wypowiedzi zostały celnie i dosadnie spuentowane -
          gratuluję. 10/10.
        • Gość: ann IP: *.lanet.net.pl 18.06.10, 20:59
          Bzdury piszesz
          Ludzie się wkurzyli nie dlatego ze pracuje czy ze samotna tylko dlatego, że
          twierdzi że przedszkole się JEJ dziecku NALEŻY!
          A to niby dlaczego się NALEŻY? Bo co - bo samotna, bo ma firmę, bo jest w
          czymkolwiek lepsza od kogokolwiek?
          Owszem, NALEŻY SIĘ - tak samo jak każdemu innemu dziecku. Więc pretensje proszę
          kierować w stronę odpowiedzialnych za ilość przedszkoli w naszym mieście, a nie
          epatować swoją samotnością i na jej podstawie domagać się wyjątkowych przywilejów.
          • Gość: taka jest prawda IP: *.magma-net.pl 18.06.10, 21:26
            Oczywiście że sie jej należy - jest mieszkańcem Wrocławia -tu mieszka tu żyje, a
            znając życie i nowe kryteria połowa przedszkolaków to dzieci zamiejscowych
            rodziców, którzy co rano dowożą swoje pociechy z miejsca zamieszkania do Wrocławia.
            Gdyby pierwszeństwo miały dzieci tylko z Wrocławia(rodziny pełne i samotne),a co
            zostanie do podziału na resztę(zamiejscową) nie musiała by pisać listów do gazety.
      • 19.06.10, 09:46
        Gość portalu: Staffior napisał(a):

        > W tym kraju nie będzie nigdy dobrze. Przez Was.
        >
        > Samotna - przecież ojciec jest znany i płaci - SKOPAĆ
        > ma firmę - to zdzira zarabia i chce jeszcze czegoś - SKOPAĆ
        > woli zatrudniać - a to szmata innym da a na dziecko żałuje - SKOPAĆ
        >
        > masakra te wpisy - darmozjady z MOPSu, złodzieje, krętacze, oszuści...
        >
        > i Wy się dziwicie że inni o Was tak myśla jak polską specjalnością jest zawiść
        > i
        > obrabianie
        >
        > W tym kraju nie będzie nigdy dobrze. Przez Was.

        Twoja wypowiedź jest najlepszym przykładem tej zawiści...
      • 30.08.11, 00:27
        > Samotna - przecież ojciec jest znany i płaci - SKOPAĆ
        > ma firmę - to zdzira zarabia i chce jeszcze czegoś - SKOPAĆ
        > woli zatrudniać - a to szmata innym da a na dziecko żałuje - SKOPAĆ
        Ale GW pokazuje sprzeczny obraz. Z jednej - wielka bizneswoman, co to wielki biznes kreci, co to bezrobocie zniesie, poprawi poziom zycia spoleczenstwa. No taka baba, ze hoho, superwomen, ktora kazdy powinien popierac.
        Z drugiej - zaraz sie okazuje, ze biedna jak mysz koscielna, ze nie stac ja na opiekunke, na przedszkole, na dziecko, ze panstwo jej nie pomaga, i w ogole tragedia.
        Nie pytam, czemu samotnie wychowuje dziecko, czy to efekt popijawy w remizie, czy moze to miala byc prawdziwa milosc - ale nieodpowiedzialny ojciec wystraszyl sie odpowiedzialnosci. Nie pytam o to... pytam kim ona jest obecnie - biedna, pokrzywdzona kobieta czy moze wielka bizneswoman? Bo w pierwszym przypadku zapewne dostalaby przydzial do przedszkola, w drugim - machnela by reka na jalmuzne ze strony panstwa.
        Pozostaje ostatnia opcja - tych, co zarabiaja krocie, ale z chciwosci zebrza o jalmuzne...

        --

        www.polnocnolubuskie.blogspot.com

        Wędrówki po północnej części woj. lubuskiego
        Bo nawet największa podróz zaczyna się od pierwszego kroku...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.