Dodaj do ulubionych

Urzędnicy jadą do RPA podpatrywać organizację m...

20.06.10, 17:37
Tylko 15 osób? Najmniej 50 powinno pojechać, zwłaszcza że koszt takiego
wyjazdu jest śmiesznie niski. Teraz pozostali urzędnicy w 2012 będą mogli
tłumaczyć się, że są niedouczeni, bo w RPA nie byli.
Obserwuj wątek
    • radeberger teraz? 20.06.10, 20:05
      Kolejne cięcie wariata - teraz to meczyk sobie można obejrzeć, a nie jak ludzie się uwijają przy przygotowaniach.
      --
      "If you can fake sincerity, you can fake pretty much anything."

      Odi profanum vulgus et arceo.
      • gazeciorek Re: Wyślijmy tam wszystkich, razem z... 20.06.10, 22:00
        omg-wtf napisał:

        > ... Długim i niech tam już zostaną. Zapewne sprawnie i dynamicznie doprowadzą
        > ten kraj do bankructwa :D

        Szkoda niszczyć ten piękny kraj !
        na pustynię ich posłać. niech tam budują stadion i galerie handlowe.
        Jak te przyniosą zysk i zarobią na siebie, ściągnąć do Wrocławia i dać dobre
        posady w magistracie.
    • redaktor-4 Urzędnicy jadą do RPA na wycieczkę 21.06.10, 09:41
      Urzędnicy jadą do RPA na wycieczkę za nasze pieniądze.Żeby tylko okulary
      dobre wzięli aby coś zobaczyć między imprezami. Coby nie robili to ze
      swoim talentem i tak spier...olą Takimi bzdetami magistrat karmi
      wrocławian przed wyborami- pamiętajmy.Zresztą ten mundial jest chyba najgorzej zorganizowany ze wszystkich, czy o to chodzi naszej spec
      grupie?.
    • sverir Urzędnicy jadą do RPA podpatrywać organizację m... 21.06.10, 12:48
      Ja was nie rozumiem. Jadą podpatrywać - źle, bo wydają 'wasze' pieniądze. Nie
      jadą podpatrywać - źle, bo powinni się uczyć. Ale nie płaczcie z żalu za 30
      tysiącami złotych - to są pieniądze zarezerwowane w budżecie na ten właśnie
      cel. Nawet jeżeli nikt nie pojedzie do RPA, to wy tych pieniędzy i tak nie
      zobaczycie.
      • map4 Re: Urzędnicy jadą do RPA podpatrywać organizację 21.06.10, 13:27
        sverir napisał:

        > Ja was nie rozumiem. Jadą podpatrywać - źle, bo wydają 'wasze' pieniądze. Nie
        > jadą podpatrywać - źle, bo powinni się uczyć.

        Dlaczego pojęcie wasze pieniądze ubierasz w cudzysłów ? Przecież te pieniądze
        należą do lemingów, bo pochodzą z ich podatków.

        Co do meritum: nie podoba mi się, że zyski z ME2012 zgarnie UEFA a koszty ponosi
        lokalna społeczność. Na przykład urzędnikom takie szkolenia powinna opłacić
        UEFA, bo to jej impreza i jej zmartwienie, żeby mistrzostwa się udały. UEFA
        powinna zapłacić podatek dochodowy od zysków, które osiągnie w 2012 roku w RP.
        UEFA nie jest ani księdzem ani rolnikiem, żeby rozkoszować się immunitetem
        podatkowym w III RP. Po trzecie wreszcie - rząd RP szuka ostatnio wszędzie
        szmalu. Niech poszuka go w kieszeni UEFy.

        Na koniec wreszcie: dwie osoby to za mało. Na poważnie: w składzie delegacji z
        Wrocławia nie przewidziano żadnego zapasu, na wypadek gdyby na przykład były
        asystent posła Protasiewicza zaniemógł po wieczorze spędzonym w barze hotelowym.
        Nie wiadomo, jak pani Okulowska zareaguje na miejscową dietę. Prosta przypadłość
        gastryczna jak u ostatniego prezydenta spowodować może, że przez dwa dni nie
        ruszy się dalej niż na trzy metry od hotelowej toalety.
        I kto będzie sprawdzał ? Kto się nauczy ?

        Co do imprez: wrocławscy urzędnicy mają doświadczenie, bo organizowali już
        przecież kongres eucharystyczny. Co do infrastruktury - taka wycieczka ma sens
        na pięć lat przed imprezą, kiedy infrastrukturę się planuje, a nie na dwa lata
        przed mistrzostwami, kiedy właściwie powinno się ją kończyć budować.

        Generalnie: o jedne mistrzostwa za późno jadą. I za mało ich jedzie.

        --
        Wrocław bez cenzury
        • sverir Re: Urzędnicy jadą do RPA podpatrywać organizację 21.06.10, 14:48
          > Dlaczego pojęcie wasze pieniądze ubierasz w cudzysłów ? Przecież te
          > pieniądze należą do lemingów, bo pochodzą z ich podatków.

          A podatki płacą z pieniędzy, które wypłaca im pracodawca, który ma pieniądze od
          klientów, którzy mają pieniądze od swoich pracodawców. Dlaczego podatki
          powstrzymują cykl zmiany właściciela pieniędzy? Bo nie są ekwiwalentem za usługi
          państwowe? Wątpię, bo inaczej to byłby wystarczający argument dlaczego miasto
          robi z podatkami co chce. Myślę, że wynika to bardziej z irracjonalnego
          przekonania, że ktoś płaci takie podatki, że utrzymuje z nich Wrocław, stadion
          wrocławski i całą polską służbę zdrowia. Aż strach pomyśleć jakim cudem ludzie
          narzekają, że tak mało zarabiają.

          > Co do meritum: nie podoba mi się, że zyski z ME2012 zgarnie UEFA a
          > koszty ponosi lokalna społeczność.

          To nie jest meritum artykułu. To meritum całego Euro.

          > Co do imprez: wrocławscy urzędnicy mają doświadczenie, bo
          > organizowali już przecież kongres eucharystyczny.

          A to trzeba porozmawiać z ekspertami z Delloite (czy jak to się pisze), bo firma
          ta gorąco zachęca do obserwacji mistrzostw. Wierz mi lub nie, ale z pozycji
          przed telewizorem, względnie monitorem, trudno ocenić rozwiązania organizatorów.

          > Co do infrastruktury - taka wycieczka ma sens na pięć lat przed
          > imprezą, kiedy infrastrukturę się planuje, a nie na dwa lata przed
          > mistrzostwami, kiedy właściwie powinno się ją kończyć budować.

          Księgowość, inwestycje, infrastruktura drogowa, komputery, a nawet - jak widać -
          organizacja imprez masowych. Map, jest coś na czym się nie znasz? Pytam serio.

          > Generalnie: o jedne mistrzostwa za późno jadą. I za mało ich
          > jedzie.

          Na Euro 2008 też była delegacja, choć nie wiem czy z Wrocławia, ale z polski na
          pewno.
          • map4 Re: Urzędnicy jadą do RPA podpatrywać organizację 21.06.10, 15:25
            sverir napisał:

            > Księgowość, inwestycje, infrastruktura drogowa, komputery, a nawet - jak widać
            > -
            > organizacja imprez masowych. Map, jest coś na czym się nie znasz? Pytam serio.

            Przy równaniu Schrödingera wysiadłem. Rachunek tensorowy to dla mnie ciemna
            magia. Transformata Laplace'a jak i piąty wymiar stosowany w algebrze liniowej
            równie dobrze jak dla mnie mógł być nauczany po chińsku. Wyższe formy rachunku
            prawdopodobieństwa jak i równanie Ciołkowskiego, całki potrójne, teoria liczb
            zespolonych wraz z należącymi do niej jednostkami urojonymi, równania
            różniczkowe które z początkowego formatu A-5 nagle rozrastają się w
            niewytłumaczalny dla mnie sposób do formatu A-0 ... kurde, nazbierało się tego.

            Nie znam się na muzyce dzieląc ją na dobrą, złą i moim uszom obojętną. Sztuka
            rusza mnie przeważnie co najwyżej średnio, chyba, że jest to sztuka mięsa
            nadająca się do wrzucenia na grilla.
            Z przerażeniem zauważam, że z postępującym zaawansowaniem przestaję się znać na
            polskiej gramatyce i ortografii. Niestety, lata poza krajem robią swoje.

            Dość tej wiwisekcji na dziś.

            --
            Wrocław bez cenzury
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka