Komentarze do artykułu
Porozumienie na murze, czyli od skandalu do współpracy
Na podwórku przy ul. Nowowiejskiej, tuż za domem Edyty Stein, murale malują razem 18-letni Patryk i 26-letni Turron Patterson, czarnoskóry artysta z Nowego Orleanu. Obrazy, jakie tam powstają, to szczęśliwy finał skandalu z antysemickim napisem
Człowiek ma genetycznie w budowaną w psychikę
potrzebę nienawiści. I nic na to nikt nie poradzi, można mu wmówić, że trzeba
kochać tego czy tamtego, ale to niewiele pomoże. Znajdzie sobie jakiś inny
obiekt. Jak nie będzie nienawidził żydów, to będzie nienawidził moherów.
Tak samo ma genetycznie wbudowany instynkt obrony swojego terytorium. Teraz,
jeśli na jego terytorium pojawią się obcy - tak jak było tutaj - to są różne
możliwości: pierwsza - nienawiść i walka o wyparcie, druga - zaprzyjaźnienie
się i nienawiść do trzeciego( tak stało się tutaj - choć podejrzewam, że
chwilowo), trzecia - wycofanie się, lub przycupnięcie (chwilowe lub trwałe).
Oczywiście agresja i nienawiść mogą przejawiać się na różnych poziomach:
fizycznym,werbalnym - bezpośrednio lub np. na forach internetowych,
ekonomicznym itd.
Agresja może też być przeniesiona na obiekt zastępczy, jak robi to facet ,
który bije dziecko, bo boi się szefa, lub ktoś kto atakuje PiS(PO), bo boi się
Boga (o pracę).
Przyczyną agresji i nienawiści jest strach, ten uświadamiany sobie i ten nie
uświadamiany. Aby zaistniał świat bez nienawiści i agresji musiałby zaistnieć
świat bez strachu, a właściwie nie świat ale człowiek. Dlatego jestem
pesymistą co do możliwości istnienia świata bez agresji i nie wierzę w
szczęśliwy finał.