Dodaj do ulubionych

Plebiscyt: Wybierzmy potrawę i produkt Dolnego ...

06.08.10, 08:18
droga redakcjo a bułka wrocławska to co ???? nie potrawa????
Obserwuj wątek
    • krv16 Plebiscyt: Wybierzmy potrawę i produkt Dolnego ... 07.08.10, 00:52
      Kiepskie informacje ma autor artykułu- browar w Lwówku Śląskim właściwie nie
      istniał od lat, teraz wykupił go właściciel browaru Ciechan i rozlewa się tam
      piwo "Lwóweckie" bodajże.
      Jeśli chodzi o potrawę, to kiedyś jadłam zupę orkiszową- podobno jest to
      tradycyjna dolnośląska zupa (czy tam śląska, jak kto chce) i bardzo mi
      smakowała. Jako danie główne wybieram kluski śląskie, bo jestem węglowodanożerna.
        • Gość: Slezak s Polska Z całym szacunkeim ale: IP: *.171.234.162.dsl.crowley.pl 09.08.10, 14:44
          "bułeczki z makiem z Wileńszczyzny,
          granaty - ziemniaczane kluski z farszem z mielonego mięsa, podobne
          do mazurskich kartaczy,
          przysmak wołyński z wieprzowiny
          keselicę - łemkowski żur na zakwasie i płatkach owsianych"

          To dania wileńskie, mazurskie, wołyńskie czy łemkowskie. To jakby
          napisać, że kebab to "danie kuchni berlińskiej", a pizza
          londyńskiej. Nie ma czegoś takiego jak "regionalna kuchnia
          dolnośląska" bo byc nie może. Jest jak jest i nie twórzcie na siłę,
          proszę "nowej świeckiej tradycji" bo to jest po prosyu śmieszne.

    • pawel_zet Plebiscyt: Wybierzmy potrawę i produkt Dolnego ... 09.08.10, 15:26
      Nie istnieje nic takiego jak dolnośląska kuchnia regionalna. I to
      chyba zamyka temat. :-)
      Współczuję trochę pani Augustyn, której centrala kazała nadzorować
      akcję, która na naszym terenie ma bardzo mierne szanse na
      powodzenie. Ludność Dolnego Śląska jest napływowa. Zgodnie z
      badaniami socjologicznymi nie ma nawet jakiejś szczególnej dominacji
      jednej grupy napływowej (z pewnością nie jest prawdą, że jakoś
      szczególnie dużo jest na Dolnym Śląsku np. ludzi z dawnego
      lwowskiego). Może to i prawda, że dzięki temu w dolnośląskich domach
      kuchnia jest bardziej urozmaicona niż np. w centralnej Polsce, ale
      nie jest oryginalna.
      Prawdę mówiąc, polska kuchnia jako taka jest wyjątkowo uboga i mało
      wyrafinowana, a przy tym niezdrowa. Lepiej by więc było, gdyby
      szefowie "GW" zamiast szukać polskich potraw regionalnych zaczęli
      promować znacznie lepszą dietetycznie kuchnię śródziemnomorską.
        • pawel_zet Re: Plebiscyt: Wybierzmy potrawę i produkt Dolneg 09.08.10, 19:40
          Chyba sobie żarty robisz. Typowy mieszkaniec Dolnego Śląska wtrynia panierowane
          kotlety: wieprzowe (schab lub karczek) i w wersji trochę bardziej light - z
          kurczaka. Do tego koniecznie ziemniaki z okrasą. Do tego - żeby była odmiana -
          jest czasem gulasz: cebulę zrumienić, mięcho obsmażyć, zasmażkę dodać i dwie
          godziny dusić z zielem angielskim i liściem laurowym (na koniec jeszcze sól i
          pieprz). Innych przypraw właściwie kuchnia polska nie zna - no, może jeszcze
          vegeta czy - wersja nowoczesna - jakieś kosteczki smaku czy inna fabryczna
          produkcja. Warzyw polska kuchnia prawie nie zna - może z wyjątkiem kiszonej
          kapusty, z której raz do roku robi się bigos, zagospodarowując resztki wędlin.
          A, przepraszam. Można jeszcze ugotować - brokuły, kalafiory, fasolkę szparagową
          czy kabaczka (ostatni wariant baaardzo nieortodoksyjny) i na koniec polać
          wszystko obficie bułką tartą z masełkiem - bomba kaloryczna, morze cholesterolu.
          Jeśli chodzi o zupę, to skoro jest w niedzielę rosołek, to w poniedziałek
          rosołek z koncentratem pomidorowym - czyli zupa pomidorowa. Większa
          ekstrawagancja to dodać we wtorek do resztek rosołu ogórka kiszonego, produkując
          zupę ogórkową.
          Kuchnia wegetariańska jest słabo reprezentowana - jakieś kluchy (koniecznie
          rozgotowane, Polak nawet makaron z mąki durum jest w stanie rozgotować) z
          pomidorami, ostatecznie naleśnik. Odważniejsi robią z cukinii kotlet a la
          schabowy. Pewnie lepiej tak niż wtryniać kotlety z karczku, ale przecież tyle
          innych wspaniałych i zdrowych potraw można przyrządzić z cukinii.
          Przeciętny Polak jest zadowolony z tego, co je, i nie pragnie żadnych zmian. O
          kuchniach świata ma słabe pojęcie. Kuchnia śródziemnomorska np. to dla niego
          kluchy i robaki. O tadżinie pojęcia nie ma, podobnie o kaszy kuskus. Warzyw -
          nawet takich, które rosną w naszym klimacie - prawie wcale nie zna, poza tymi,
          które przywiozła ze sobą królowa Bona. Jarmuż - a co to? Sałata łodygowa -
          dziwactwo. Ba, większość Polaków nie wie nawet, co to patison.
          • Gość: awtor Re: Plebiscyt: Wybierzmy potrawę i produkt Dolneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 12:22
            Absolutnie, zgadzam się z przedmówcami, nie ma czegoś takiego, jak
            kuchnia dolnośląska.
            Ale jest jeszcze jedna przyczyna, prócz tej, że cała tutejsza ludność
            to repatrianci i przesiedleni.
            Otóż kuchnia Polskiej Rzeczpspolitej Ludowej, która mordowała każde
            możliwe danie, przyrządzając wszystko na jedno kopyto. To co Paweł
            Zet napisał - mięcho tylko w grubej panierce, kalafiory do obiadku
            też tylko w bułce tartej, szczytem ekstrawagancji w przyrządzaniu
            sałaty jest natomiaast obfite polanie jej śmietaną. Każda zupka
            zaprawiona zasmażką. Pamiętam też żebereka ze szkolnej stołówki. 3 cm
            warstwa tłuszczu, pod nią 0,5 cm mięsa, całość leży na górce z
            tłuczonych ziemniaków (nie takich pysznych z masełkiem i mleczkiem,
            albo posypanych koperkiem, tylko takich tłuczonych ziemniorów, gdzie
            co chwilę można było natrafić na niedogotowaną grudę. palce lizać) a
            całość oczywiście polana szarym sosem. szarym, w kolorze spalin
            samochodowych. pyszota :D a w zestawie nieśmiertelne tarte buraczki!
            • pawel_zet Re: Plebiscyt: Wybierzmy potrawę i produkt Dolneg 12.08.10, 20:20
              Ja sobie przypominam, jak to za komuny ludzie stali w kolejkach za mięsem,
              narzekając, że tak małe są przydziały. Ja teraz chyba połowy tego mięsa nie
              zjadam, które kiedyś było na kartki! Za to - jak sobie przypominam - w sklepach
              rybnych zawsze za komuny była obfitość towaru, a ceny były niskie. Ale kto wtedy
              jadał ryby? Do dzisiaj ryba (piątkowa) to na ogół panierowany obficie filet w
              kształcie kostki.
              Jakie tradycje może mieć kuchnia polska, skoro z jednej strony polska szlachta
              jadła pieczone mięsa, a z drugiej strony chłopstwo jadło postne kasze i
              ziemniaki? Komuna zabiła wszelkie ślady importowanej z Francji czy Włoch
              wykwintności, które przywoziła z zagranicy rodzima burżuazja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka