Komentarze do artykułu

Z Leśnicy do centrum (1): Jedzie pociąg z daleka

Po zamknięciu wiaduktu na Gliniankach i torowiska na Kosmonautów zachodnie osiedla są właściwie odcięte od centrum miasta. Wspólnie z córką postanowiłyśmy przetestować sposoby na poranne dotarcie z Leśnicy środkami komunikacji publicznej. Na początek wybrałyśmy pociąg.

Z Leśnicy do centrum (1): jedzie pociąg z daleka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • SUPER artykul. Czy ktorys urzednik to czyta? Mamy tyle torow kolejowych czemu
    szynobusy po nich nie jezdza.

    mozna jeszcze dodac jazde samochodem - ile czasu marnujemy.

    Dalszy ciag powinien byc nastepujacy - zwykli ludzie mieszkajacy na wielkich
    osiedlach wroclawia i ich dojazd do pracy.

    Mieszkam na Gaju a pracuje na Strzegomskiej. Szukalem juz wielu polaczen.
    Najlepsze polaczenie to autobus 136/146 bodajze, do centrum i stamtad
    tramwajem na Legnicka i z 500m na piechote. Zgodnie z rozkladem jazdy 50
    minut. Rzeczywistosc - rzadko kiedy ponizej godziny, standard to 1:20h. Dla
    porownania czas jazdy innymi srodkami lokomocji wyprobowane przeze mnie:

    - rower 20 minut
    - motocykl 15 minut
    - samochod 30 minut, sa dni gdzie ok 45 minut.

    Brawo komunikacja miejska Wroclawia ktora nie istnieje
    • > Mamy tyle torow kolejowych czemu szynobusy po nich nie jezdza.

      Szynobusy to akurat dobrze ze nie jezdza bo to nie sa pojazdy do obslugi kolejki
      miejskiej. Powinno jezdzic cos takiego jak w Monachium o czym pisal juz kiedys
      map4: www.sbahn-muenchen.de/
    • Gość: tomek IP: 194.25.85.* 01.09.10, 13:47
      Po przeczytaniu artykułu mogę stwierdzić z całą pewnością jedno - jeśli chodzi o
      transport zbiorowy, Wrocław jest "100 lat za murzynami".

      Przykład z autopsji - z miasteczka oddalonego o 20km od centrum Monachium w
      godzinach 7-8 odjeżdza 8 pociągów (kolej miejsca i regionalne).

      Ciekawe kiedy włodarze miasta zrozumieją że miasto nie ma szans na sensowny
      rozwój bez szkieletu którym jest transport publiczny?
      • Gość: max IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.10, 14:01
        O tym, że we Wrocławiu i okolicach powinna działać kolej aglomeracyjna wiedzą
        chyba wszyscy, którzy byli kiedykolwiek w Monachium, Wiedniu, Berlinie itd.
        Poza panem Dutkiewiczem, który woli pompować kasę w durnowaty tramwaj plus,
        stadion i Urbankartę.
        • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 14:05
          Czyli twoim zdaniem za pociągi nie służące Wrocławianom powinni płacić Wrocławianie? Jak chcesz to płać ze swojej kieszeni, ja nie zamierzam.
          • Gość: VIKING IP: *.wroclaw.mm.pl 01.09.10, 14:17
            Jak będzie więcej pociągów, ludzie spod Wrocławia przesiądą się do
            nich i tą metodą w mieście będzie mniej samochodów. Tak, zapłaciłbym
            z moich podatków na rozwój kolei prędzej, niż na pieprzoną fontannę
            pod Halą Tysiącletniej Rzeszy ;-)
          • Gość: D.R. IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.10, 20:09
            Nie służące wrocławianom ? Nie wiesz chyba O CZYM MOWA? Radzę najpierw
            troche np. poczytać...
          • Gość portalu: ? napisał(a):

            > Czyli twoim zdaniem za pociągi nie służące Wrocławianom powinni płacić Wrocławi
            > anie? Jak chcesz to płać ze swojej kieszeni, ja nie zamierzam.

            Masz wybór:
            1. Dołożyć się raz.
            2. Nie dokładać ale za to przez korki w nieskończoność dopłacać za przepalone paliwo. Ponadto przez to wdychać
            bardziej zatrute spalinami powietrze.

            Ja wolę to pierwsze. Ale Kargula i Pawlaka zapewne nic nie przekona.
      • Gość: Miastowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 14:04
        Monachium to miasto 3 razy większe niż Wrocław i o niebo bogatsze. Nie mam zamiaru jako wrocławski podatnik płacić za pociągi, które służyłyby okolicznym wieśniakom, bo mnie nie są one do niczego potrzebne. Jeżeli zaś są one aż tak niezbędne, niech za nie płacą okoliczni burmistrzowie.
        • Gość: skq IP: *.wroclaw.mm.pl 01.09.10, 14:07
          Sam jesteś wieśniakiem.
          • Gość: kibuc IP: 193.22.252.* 01.09.10, 14:14
            Mieszkaniec wioski to wieśniak, z językiem polskim nie wygrasz.
            • Wy chyba sobie nie zdajecie sprawy z tego, ile ludzi mieszkających we Wrocławiu,
              podróżuje po mieście pociągiem! To jest fantastyczny środek lokomocji! Podróż z
              Kiełczowa, czy Psiego Pola na Dworzec Główny zajmuje niecałe 30 minut. Nie
              jesteście w stanie przejechać tego dystansu samochodem w takim czasie. Chyba, że
              w nocy. Nie mówiąc już o Leśnicy, Brochowie, Kuźnikach, Praczach etc. Mnóstwo
              ludzi korzysta z usług PKP. Panowie, Wrocław to nie tylko Śródmieście, nie
              zapominajmy o tym.
        • Gość: tomek IP: 194.25.85.* 01.09.10, 14:25
          Można wziąść przykład z tutejszego rozwiązania - układ połączeń finansowany jest
          nie tylko ze środków gminy/miasta Monachium ale także gmin ościennych.

          Co do argumentu dotyczącego braku pieniędzy, myślę że jest bardzo chybiony -
          wystarczy spojrzeć na komunikację praską. Jakoś w ich budżecie znajdują się
          środki na sensowne rozwiązania (m.in. kolej miejska).
        • Gość: KK IP: *.teta.com.pl 01.09.10, 14:26
          Podmiejskie wioski w niemczech są chyba w 95% obsługiwane przez
          kolej sban. A to dzieki:
          - tanie bilety miesięczne ( nie tylko na s-ban ale też na
          komunikacje miejską). One są nie na konkretną linie a na zasięg np.
          20 kilomertów.
          - czeste kursy pociągów ( w godzinach szczytu)
          - duży bezpłatny parking przy dworcu w każdej wiosce/miasteczku
          - komunikacja miejska jest "za płototem" przystanku kolejowego - w
          Koloni już sie zaczyna od od początkowych dzielnic.

          I naprawdę rzadkością jest by ktoś do centum miasta jeżdził swoim
          autem. Znałem tylko jedną taką osobę - była to jakiś kierownik w
          ubezpieczeniach ( jego stanowisko dawało mu miejsce parkingowe w
          firmie).

          I tak moja siostra pracująca w urzędzie miejskim w koloni - ma
          jakieś 60 kilometrów - i 12 km robi autem do dworca a resztę sban +
          miejska komunikacja.
          • Gość: tomek IP: 194.25.85.* 01.09.10, 14:32
            Świetnie wypunktowałeś powody, dlaczego komfort życia w jakimkolwiek mieście
            zachodniej Europy jest o niebo wyższy niż we Wrocławiu.

            Jako ciekawostkę dodam, że godzina parkowania w centrum Monachium to wydatek
            3euro/h :D
        • Gość portalu: Miastowy napisał(a):

          > Monachium to miasto 3 razy większe niż Wrocław i o niebo bogatsze. Nie mam zami
          > aru jako wrocławski podatnik płacić za pociągi, które służyłyby okolicznym wieś
          > niakom, bo mnie nie są one do niczego potrzebne. Jeżeli zaś są one aż tak niezb
          > ędne, niech za nie płacą okoliczni burmistrzowie.

          Nieprawda. Powierzchnia Monachium to 310 km2 a Wroclawia 300. Fakt ze Monachium
          ma wiecej mieszkancow i aglomeracja tez jest calkiem spora ale to akurat o
          niczym nie swiadczy bo S-Bahny dzialaja tez w mniejszych miastach. Wroclawski
          S-Bahn moglby poza tym dojezdzac do Trzebnicy/Srody
          Slaskiej/Kobierzyc/Olawy/Olesnicy. Tak powstala siec przyczynilaby sie do
          rozwoju calej aglomeracji i w znaczacy sposob ulatwila zycie mieszkancow.
        • No to będziesz przepłacał za paliwo dusząc się spalinami w korkach.
          No chyba, że przemieszczasz się rowerem, wtedy tylko jest wdychanie spalin. No ale na pierwszy rzut
          oka wdychanie większej ilości spalin nie przekłada się bezpośrednio na uszczuplenie portfela. No bo
          to inni więcej spalili i stracili. Ale takie spojrzenie jest krótkowzroczne.
    • Gość: D.R. IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.10, 14:06
      We Wrocławiu NIEZBĘDNA jest Kolej Aglomeracyjna, tylko - ludzie, na
      wszystkie świętości! - tylko NIE szynobusy ! To nie jest tabor do obsługi
      takiego systemu! Nie piszcie o czymś, oczym nie macie pojęcia.
    • Gość: as IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.10, 14:06
      Czekam na artykuł o dojeździe KM, ale wynik chyba jest znany w góry...
    • to zamieszkaj kobieto na Pułaskiego np. dzieciak będzie mieć blisko do szkoły..
      o co te głupie pretensje? o twój wybór miejsca zamieszkania?
      pierwszeństwem jest naprawa dziurawych dróg.
      Babce się nie podoba, ze ma pociąg piętnaście minut za wcześnie, co JEJ
      rozkład nie pasuje... pffff
      i taka mała rada dla tej pani- jak się farbuje włosy- to należy to robić
      konsekwentnie, a nie straszyć odrostem na pół głowy.
      • Gość: sed IP: *.181.188.85.static.crowley.pl 01.09.10, 14:23
        mieszkańcy Leśnicy , Psiego Pola Osobowic .... Są takimi samymi
        podatnikami jak inni mieszkańcy. A mieszkaniec Pułaskiego jako
        podatnik bedzie miał prawo domagać się dojazdu na stadion.
        Wtedy wam odpowiedzą mieszkańcy części zachodniej - po co lepszy
        dojazd na stadion dla nas jest ok

        Samorządy dokłądają do PKP , i to jest jeden minus dokłądają
        z "państwowego' do "państwowego"
        dlatego mają gdzieś rozkład pociągów.
      • Gość: as IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.10, 14:24
        Gdybyś nie napisał swojej "małej rady" można by jeszcze z tobą dyskutować, a tak
        pokazałeś tylko, że jesteś kompletnym idiotą.
      • Gość: abc IP: *.meteo.uni.wroc.pl 01.09.10, 14:26
        wiesz no wszyscy na pulaskiego sie nie zmieszcza, wiec pomysl nietrafiony. poza
        tym po co ta awantura? w innych miastach europy, tez mniejszych od wroclawia, da
        sie sprawnie dowozic ludzi do centrum komunikacja publiczna, u nas jakos
        trudniej, bo przeciez trzeba autem, to zawsze priorytet, i korkowac miasto a
        potem z tym problemem (priorytetowym, a jakze) walczyc. moze wprowadzic oplaty
        za wjazd do centrum autem prywatnym i usprawnic transport publiczny? pewnie
        mniejszy bedzie problem z korkami i nizsze koszty permanentnych remontow.
      • Gość: magda IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.09.10, 15:43
        Mam nadzieję, że to tylko prowokacyjna wypowiedź? I napisana z zamiarem
        wzbudzenia zainteresowania? Zmiana miejsca zamieszkania ot, tak, we
        Wrocławiu, jednym z najdroższych miast w Polsce, nie jest bułką z
        masłem. Tekst nie ma ani krztyny pretensji. To w tej wypowiedzi jest
        więcej głupiej buty i zadufania.
      • elinkan napisała:

        > to zamieszkaj kobieto na Pułaskiego np. dzieciak będzie mieć
        blisko do szkoły..
        > o co te głupie pretensje? o twój wybór miejsca zamieszkania?

        Doskonała rada: jak się komuś nie podoba komunikacją miejska, to
        niech nie szuka i nie sugeruje rozwiązań, tylko przeprowadza na
        Pułaskiego i chodzi na piechotę.
        Rozumiem,że my, mieszkańcy Biskupina, którzy jesteśmy chwilowo
        pozbawieni tramwajowego, wygodnego połączenia z centrum, też mamy
        się przeprowadzić np. pod dworzec do namiotów?

        > Babce się nie podoba, ze ma pociąg piętnaście minut za wcześnie,
        co JEJ
        > rozkład nie pasuje... pffff


        P. Piekrska ma rację - skoro da się jechać pociągiem (w dodatku
        szybko i bez problemu), to może znalazły się pociąg, który dojeżdża
        nie tylko 07.04 ale inp. 07.20. a potem o 8.00 etc. Pewnie
        ułatwiłoby to życie mieszkańcom Leśnicy, którzy płacą podatki jak
        wszyscy inni.
        A rozkład można zmieniać - to kolej jest dla ludzi, nie ludzie dla
        kolei.

        > i taka mała rada dla tej pani- jak się farbuje włosy- to należy to
        >robić konsekwentnie, a nie straszyć odrostem na pół głowy.

        Ręce opadają...


        --
        www.KrainaKsiazek.pl
      • Gość: magda IP: *.lanet.net.pl 01.09.10, 19:35
        błyskotliwa wypowiedź błyskotliwego forumowicza, bravo!! gdyby miała się
        przenieść na Pułaskiego i mieć takiego sąsiada/kę - współczuję jej!
      • Gość: baba IP: 172.28.252.* 01.09.10, 20:02
        chamstwem nie można zatuszować braku argumentów
      • Gość: antycham IP: 217.153.131.* 02.09.10, 13:04
        nic więcej nie trzeba już pisać w odpowiedzi na Twój post.
    • wojtas71 napisał:
      > Mieszkam na Gaju a pracuje na Strzegomskiej. Szukalem juz wielu
      [...]
      > tramwajem na Legnicka i z 500m na piechote. Zgodnie z rozkladem
      jazdy 50
      > minut. Rzeczywistosc - rzadko kiedy ponizej godziny, standard to
      1:20h. Dla

      ?
      Mieszkam na Gaju, pracuję na Strzegomskiej. Czyli warunki z grubsza
      takie same :^P
      Dojazd do pracy zajmuje mi (KM, a jakże) 35 minut drzwi-drzwi, wraz z
      dojściem na przystanek, z przystanku i przesiadkami. Na ogół, rzecz
      jasna. W wybitnie niesprzyjających warunkach jest w stanie do 50
      minut się rozwlec. Strzegomska długa jest, ale nie do tego stopnia,
      żeby aż takie różnice generować.

      Uwaga do wstępu artykułu: żeby wiadukt był "na Gliniankach" musiałby
      być na osiedlu Glinianki, które jest zupełnie gdzie indziej.

      --
      Człowiek -- to brzmi durnie.
    • PAN KONDUKTOR POTRZEBNY JEST:0 żeby kupić u niego bilet i oddstać
      swoje. Ciekawe jak będzie zimą gdy spadnie śnieg i chwyci mróz.
    • - czy są blisko sklepy, usługi (a jeżeli nie to jakie są zagrożenia jeżeli
      główna ulica zostanie zamknięta)
      - czy są przedszkola (a jeżeli nie to gdzie jest najbliższe, bo tyle będę
      musiał dylać codzień rano)
      - czy są szkoły (a jeżeli nie to gdzie, i ile moje 6letnie dziecko będzie
      musiało dylać codzień rano)
      - czy jest w okolicy zielono, dla tych co lubią mieć zielono w głowie:)
      - wersja dla wierzących (ile jest do kościoła, bo jak nie to będę musiał tyle
      dylać co niedziele) :)

      nie wiem czym się kierowała Pani wybierając mieszkanie na Leśnicy, po co
      szkoła w centrum, przecież jest tam infrastruktura, ja prawdę mówiąc
      zastanawiałem się kiedyś nad Leśnicą i jakoś pomyślałem co będzie jeżeli
      odetną Leśnicę od świata, choć w zasadzie nawet po wybudowaniu tego słynnego
      wiaduktu i tak tam będzie jak było, tyle że pojedzie tramwaj.

      Pozdrawiam,
      • Zresztą jak się wybiera szkołę dla dziecka 13 km w lini prostej cięzko wymagać
        że będzie łatwo, ja mam znajomych na brochowie 10 km w linii prostej i też nie
        mam łatwego dojazdu jak chce ich odwiedzić.
        Auto, tramwaj, pociąg, autobus - wszystko zajmuje od godziny do półtorej.
        Zastanwiam sie czy nie walić do nich "z buta".
        • A ja uwazam ze sytuacja inwestycji w drogi jest bez sensu i bez przyszlosci.
          Nalezy najpierw odciazyc miasto skuteczna komunikacja miejska, wprowadzic "mode"
          na komunikacje zbiorowa poprzez punktualne rozklady, czyste pojazdy, nie
          przeladowane tlokiem po prostu dla ludzi. Nikt nie gwarantuje ze korki w miescie
          znikna, ale to tramwaje i autobusy powinny miec pierwszenstwo w miescie -
          wydzielone tory kosztem drog, buspasy itd. Ale w tym celu nalezy skomunikowac
          najwieksze osiedla, zaczac dzialac w tym kierunku.

          Teraz Tramwaj plus polega na dobudowaniu 4km nowych torow. To nie jest zadne
          rozwiazanie problemu komunikacji.

          Czemu mieszkania sa takie drogie. Dlatego ze wszyscy chca mieszkac w miescie i
          nie musiec codziennie martwic sie jak dojechac do miasta.

          Jestem pewien ze DUZO ludzi (lacznie ze mna) kupiloby mieszkanie poza miastem
          nawet w takich miejscowosciach jak Trzebnica, Sroda Slaska, Jelcz Laskowice,
          Katy Wroclawskie i dalej by wymieniac, za ta same cene ale +20m2 do mieszkania,
          bloki luzniej usytuowane, wiecej zieleni.
          • Gość: tantus IP: *.pwrnet.pwr.wroc.pl 02.09.10, 09:58
            "Czemu mieszkania sa takie drogie. Dlatego ze wszyscy chca mieszkac w miescie i
            nie musiec codziennie martwic sie jak dojechac do miasta. " - o właśnie! Już
            jakiś czas temu doszedłem do tego wniosku i cieszę się, że coraz więcej ludzi to
            rozumie!
            • właśnie o to chodzi! nie o "pułaskiego" idioci- tylko o to, że jak się chce
              mieszkać z daleka od zgiełku miasta- to się powinno liczyć z konsekwencjami!
              mieszkam w centrum i mam hałas i inne niedogodności. Za to wszędzie blisko. ta
              pani ma piękne okolice, dużo zieleni, cisze i spokój..

              drogi dziurawe, nie ma po czym jeździć, złodziejski kraj a kobieta się
              przeprowadza na wygwizdowo i liczy, że w przeciągu kilku miesięcy się coś w tym
              chorym kraju zmieni.. hahahaha
              pomyślałabym, że wczoraj się urodziła, gdyby nie te siwe włosy.
              niestety, Polska to nie Europa- na cuda też nie ma co liczyć...
    • Wrocław zmaga się z trudnościami nie znanymi innym cywilizowanym miastom.
    • Wolno czy nie wolno, i za ile? Bo dla dziecka dojeżdżającego do szkoły mógłby to być niezły wariant transportu kombinowanego. W opisywanym przez autorkę przypadku odcinek pokonywany pieszo w 15 minut można bez trudu pokonać rowerem w 5 minut (plus zysk na trasie dom-stacja), dzięki czemu realny stałby się dojazd późniejszym pociągiem. Osobnym problemem są stojaki dla rowerów w szkole - są czy nie ma? I jeszcze jedno: w tunelu pod dworcem głównym SOK-iści ścigają mandatami cyklistów, ale może dałoby się im co nieco wytłumaczyć... Zwłaszcza, gdyby to zrobił ktoś starszy stopniem ;)
      --
      Przyczyny tego faktu są prawdopodobnie kwantowe...
    • Jak Psie Pole było przez półtora roku całkowicie odcięte od świata (przez
      remont Placu Kromera i Mostu Warszawskiego, Mostu Szczytnickiego i remontu Pl.
      Grunwaldzkiego), jakoś nikt się tym nie przejmował i nie pisał tego typu
      artykułów. Zastanawia mnie ten podział na lepsze i gorsze dzielnice Wrocławia...

      To, ze to miasto jest komunikacyjnym horrorem, wiadomo nie od wczoraj. Na
      dodatek, urząd miejski raczy nas smaczkami w stylu Urban Card, nie bardzo
      wiadomo po co...

      Z Psiego Pola dojeżdżam do pracy pociągiem od dwóch lat. Do tej pory zawsze
      kupowałam bilet miesięczny MPK i dopłatę kolejową za 16zł, w postaci naklejki
      na tenże, dostępnej w kioskach znajdujących się w pobliżu stacji pkp, na
      terenie całego Wrocławia. W tym miejscy chciałabym zaznaczyć, że takich
      delikwentów jak ja jest mniej więcej tyle samo, co podróżnych korzystających z
      autobusów (rano na Psim Polu do każdego pociągu wsiada
      kilkanaście/kilkadziesiąt osób, w zależności od godziny odjazdu). Wszystko
      było rozwiązane bardzo dobrze, ale oczywiście ktoś niezwykle inteligentny i,
      prawdopodobnie, w przypływie dobrego humoru, postanowił
      , że od teraz dopłaty kolejowe dostępne będą tylko w biurze UC, na Pl.
      Legionów, na dodatek też tylko w postaci naklejek. Tak więc, żeby doładować
      kartę, każdy chcący podróżować pociągiem, będzie musiał udać się osobiście w
      podróż przez całe zapchane centrum, tylko po to, by otrzymać naklejkę, której
      po upływie kilku miesięcy nie będzie już gdzie przykleić. Pomijam już fakt, że
      konduktorzy w pociągach nie mają i tak czytników do sprawdzenia ważności UC,
      więc trzeba wozić przy sobie nieustannie paragon.

      Gratuluję Urzędowi Miasta zachęcania ludzi do korzystania z usług komunikacji
      miejskiej. Niezmiernie.

      Osobie, która wymyśliła Urban Card i taką formę dopłat do pociągów,
      zaproponowałabym karę w postaci miesięcznego zakazu korzystania z samochodu i
      zmusiła do podróży komunikacją miejską.

      Nie wiem też, po co strzępię sobie język, skoro i tak nikt z osób, które
      powinny dostać za to po głowie, nigdy tego nie przeczyta. Ale uważam, że to
      skandal, że takie rzeczy mają miejsce w XXI wieku, do tego w centrum Europy. Tfu!
    • Gość: Ana IP: *.wroclaw.mm.pl 01.09.10, 23:23
      Kiedyś miesiąc dojeżdżałam na Sołtysowice na 7ma rano, pociągiem
      (Istne cudo), jak wracałam w godzinach szczytu dopasowałam sobie
      godziny pracy do pkp, istne cudo 17min. i jestem na pkp główny.
      Ile razy na Złotniki jechałam pociągiem...
    • Gość: ;-0 IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.10, 01:25
      nie wie ktos dlaczego w nocy po osiedlu kosmonautów jezdzi pociag który powoduje
      hałas powyzej 100db? zemsta kolejarzy za otwarte w dzien szlabany? i dlaczego na
      kuznikach permanentnie pociagi uzywaja sygnałow o 1szej w nocy? krótkofalówki
      nie działaja?
    • Gość: Długołękowianka IP: *.xdsl.centertel.pl 02.09.10, 08:43
      Przekonałam się o tym na własnej skórze mieszkając w centrum i
      dojeżdżając do centrum. Jazda samochodem z ulicy Kościuszki w
      okolice dworca Nadodrze zajmowała około 40 minut! Po przeprowadzce
      droga z domu do pracy trwa niespełna 30 minut. Niby poza miastem a
      lepiej niż w mieście. Spokojnie, cicho, a droga dojazdowa bardzo
      szybka.
      • Gość: spoko wodza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 11:08
        Czegoś taki naiwny ? Czy sądzisz, że ktokolwiek przejmuje się twoim problemami komunikacyjnymi we Wrocławiu ?
        Prezydent Rafał D. Ma głowę zajętą poważniejszymi problemami, zbliżają się wybory samorządowe trzeba swoich
        totunfackich na listach poustawiać. Ty chołoto radź sobie sama czyś z: Leśnicy, Nowego Dworu, Kleciny, Psiego
        Pola, Biskupina, Kowal itd. Do obsługi tego forum oddelegowa nabojka z UM .... zaraz napisze, ze wyszystkiemu
        winna jest komuna i cykliści :). Ja odpowiem im krótko komuny nie ma już ponad 20 lat ... tyle lat starczyło w II RP
        żeby zbudować Centralny Okręg Przemysłowy, Gdynię z wówczas najnowocześniejszym portem na Bałtyku itd.
        Bałagan komunikacyjny we Wrocławiu trwa i trwać będzie na nic żale i lamenty, a władza .... patrzy jak jej
        rośnie :).
        "Jaki pan taki kram"
        • Gość portalu: spoko wodza napisał(a):

          > Czy sądzisz, że ktokolwiek przejmuje się twoim problemami
          > komunikacyjnymi we Wrocławiu ?

          Nie sądzę. Sposobem na zainteresowanie sternikowatych problematyką komunikacji
          zbiorowej byłoby odebranie im samochodów służbowych. Po odebraniu im służbowych
          limuzyn i zakazaniu wjazdu do centrum miasta pojazdami prywatnymi należącymi do
          egzekutywy dynamizmu oraz ich pociotków Dutkiewicz wraz z fumflami spędzałby
          półtorej godziny na podróży z Ramiszowa do Rynku w jedną stronę i pewnie
          poszedłby po rozum do głowy.

          Bo odwołanie go z zajmowanego stanowiska, czyli pogonienie całej paczki w
          nadchodzących wyborach lemingom chyba się w pale nie mieści.

          --
          Wrocław bez cenzury
        • Gość: analityk IP: *.opera-mini.net 02.09.10, 11:29
          W niektórych wpisach, przewijają się porównania Wrocławia i Monachium

          Kochani, fakty !!

          Fakty się liczą.

          Co porównujecie ?? Tu nie ma co porównywać.
          Bawaria to najbogatszy region Niemiec.
          Dolnośląskie to jedno z najbiedniejszych polskich województw.
          Dopóki będzie bieda, nie będzie żadnej kolei, s-bahnów, autostrad.

          Różnice są takie jak dla porównania ruch na lotniskach:

          www.munich-airport.de/en/consumer/fluginfo/abflug/index.jsp
          www.airport.wroclaw.pl/en/rozklad.php
          91 odlotów z Monachium w ciągu 2 godzin i 12 odlotów z Wrocławia w ciągu 4 godzin ( w tym 3 chartery wakacyjne do Egiptu, Chorwacji i Grecji : )) )

          Albo wyniki Śląska Wrocław i Bayern Monachium : ))

          I podobnie jest w wielu innych dziedzinach.

          O ilości autostrad, dróg dojazdowych nie wspominam. Ale jak ktoś chce sobie porównać , to niech rzuci okiem na :

          www.maps.google.com

          ( obsługa mapy polega na przesuwaniu kursora-łapki i przesuwania suwaka w lewym , górnym rogu, pozwalającego na powiększanie map )

          Przy okazji, popatrzcie sobie na ilość i zagęszczenie autostrad na obszarze Niemiec i Polski : ((
      • Gość: analityk IP: *.opera-mini.net 02.09.10, 11:24
        W niektórych wpisach, przewijają się porównania Wrocławia i Monachium

        Kochani, fakty !!

        Fakty się liczą.

        Co porównujecie ?? Tu nie ma co porównywać.
        Bawaria to najbogatszy region Niemiec.
        Dolnośląskie to jedno z najbiedniejszych polskich województw.

        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,7607530,Dolny_Slask_dwoch_predkosci__bez_pomyslu_na_rozwoj.html
        Dopóki będzie bieda, nie będzie żadnej kolei, s-bahnów, autostrad.

        Różnice są takie jak dla porównania ruch na lotniskach:

        www.munich-airport.de/en/consumer/fluginfo/abflug/index.jsp
        www.airport.wroclaw.pl/en/rozklad.php
        91 odlotów z Monachium w ciągu 2 godzin i 12 odlotów z Wrocławia w ciągu 4 godzin ( w tym 3 chartery wakacyjne do Egiptu, Chorwacji i Grecji : )) )

        Albo wyniki Śląska Wrocław i Bayern Monachium : ))

        I podobnie jest w wielu innych dziedzinach.

        O ilości autostrad, dróg dojazdowych nie wspominam. Ale jak ktoś chce sobie porównać , to niech rzuci okiem na :

        www.maps.google.com

        ( obsługa mapy polega na przesuwaniu kursora-łapki i przesuwania suwaka w lewym , górnym rogu, pozwalającego na powiększanie map )

        Przy okazji, popatrzcie sobie na ilość i zagęszczenie autostrad na obszarze Niemiec i Polski : ((
        • Gość portalu: analityk napisał(a):

          > Dopóki będzie bieda, nie będzie żadnej kolei, s-bahnów, autostrad.

          Po wojnie bawaria była najbiedniejszym rejonem Niemiec. Dopiero mądre inwestycje
          w infrastrukturę ściągnęły inwestorów do Bawarii i uczyniły Monachium bogatym
          miastem.

          Odnoszę jednakże wrażenie, że Wrocław śpi na pieniądzach: Wrocław buduje sobie
          aquapark (Monachium ma co prawda 16 basenów, ale na prawdziwe wodotryski
          pieniędzy żałuje), jest współwłaścicielem drużyny piłkarskiej (Monachium na to
          nie stać), buduje jej stadion (w Monachium miejscowe kluby zrobiły ściepę i
          wybudowały sobie stadion same), czy też oddaje grunty w centrum miasta prywatnym
          firmom pod jakieś pomniki (jeśli już, to Monachium zezwala organizacjom na
          stawianie pomników na miejskim gruncie, który jednak miejski pozostaje).

          W Monachium nie do pomyślenia jest, żeby droga wyremontowana pięć lat temu się
          rozpadła, co przydarzyło się ostatnio ulicy Osobowickiej we Wrocławiu.
          Monachijskie torowiska tramwajowe wytrzymują po pięćdziesiąt lat użytkowania, a
          nie trzy miesiące, jak torowisko na grunwaldzie.

          Bogactwo jest pochodną mądrego inwestowania. Na przykład ostatnio Monachium
          kupiło sobie nowe składy metra, po 8,5 mln Euro za sztukę. Brali najdroższe
          dostępne składy na rynku, bo te wytrzymają 40 lat użytkowania ze średnim
          przebiegiem 160 tkm rocznie a koszty części zamiennych jak i zużycie prądu są w
          tych najdroższych składach metra ... najniższe.

          Ciągłe remonty jednych i tych samych ulic we Wrocławiu powodują, że kasa płynie,
          wrocławskie firemki się tuczą a kierowcom wypadają plomby. A efektów nie widać.
          To jest nie do pomyślenia w Monachium.

          Bieda i ciągły brak pieniędzy na infrastrukturę we Wrocławiu wynika z
          mentalności napływowej większości mieszkańców miasta, dających się omamić
          billboardami i tolerujących sitwę od dwudziestu lat przewalającą wszystko, co
          tylko w mieście przewalić się da.

          --
          Wrocław bez cenzury

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.