• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Lekarz kazał ochroniarzowi wyrzucić chorą ze sz...

  • 10.09.10, 09:12
    To normalne na Borowskiej, tam człowieka zgłaszającego się na ostry dyżur traktują jako zło konieczne. Rok temu pojechałem z moim tatą na ostry dyżur, tata był po operacji prostaty, miał problemy z oddawaniem moczu, zwijał się z bólu. Wystarczyło założyć cewnik. Na ostrym dyżurze na Borowskiej kazano mu czekać, po prawie godzinie inni oczekujący widząc stan taty poradzili, żeby położył się pod drzwiami, co o dziwo mój tata zrobił, ale nie wiem czy z bólu, czy z desperacji. Od razu zjawili się pielęgniarze i przyjęli tatę. Po 10 minutach założyli mu cewnik, ból ustąpił i mogliśmy jechać do domu.
    Myślę, że dyrektor tego szpitala powinien się kiedyś przejść na ostry dyżur i anonimowo pooglądać jak się cały personel odnosi do pacjentów. Zwrócę też uwagę, że przychodząc na ostry dyżur człowiek trafia na "ścianę" z napisem "Proszę nie wchodzić" i nic więcej.
    --
    -------------------
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Marek IP: *.182.7.49.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.09.10, 09:28
      To jest całkowita prawda, to co się dzieje w szpitalu przy ul.Borowskiej to jest jeden wielki koszmar. Sam byłem świadkiem traktowania pacjentów przez lekarzy w najgorszy sposób. Trudno jest opisać zachowania lekarzy bo one przekraczają jakiekolwiek normy. Prawda o lekarzach jest taka; jeśli lekarz jest dobry i zna się na rzeczy to jest miły, sympatyczny, zawsze pomoże; jeżeli nie wie nic, jest słaby i nie douczony to zawsze jest arogancki, chamski i wywyższa się.

      P.S. Czy wy też uważacie, że lekarze zawsze strasznie słabo jeżdżą samochodami? ja w swoim życiu miałem dwie stłuczki i za każdym razem z lekarzami, oczywiście wina z ich strony.
      • 10.09.10, 09:51
        > Prawda o lekarzach jest taka; jeśli lekarz jest dobry i z
        > na się na rzeczy to jest miły, sympatyczny, zawsze pomoże; jeżeli nie wie nic,
        > jest słaby i nie douczony to zawsze jest arogancki, chamski i wywyższa się.

        Uogólnienie godne niedouczonego domorosłego psychologa. Prawie wszyscy znają przykład aroganckiego ale bardzo fachowego lekarza jakim jest doktor House ;)

        > P.S. Czy wy też uważacie, że lekarze zawsze strasznie słabo jeżdżą samochodami?
        Ja uważam, że istnieje co najmniej jeden osobnik któremu zdarza się niewłaściwie posługiwać kwantyfikatorami jakby mu logika była obca.
        • Gość: c IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.10, 09:58
          Wyjatek potwierdzajacy regule ? A z foxem mulderem pewnie jesz obiady czwary=tkowe, chybaze akurat porwalo go ufo.
          pan lekarz ?

          Myslalem ze te buce bzdury o rejonizacji zawiesili jakis czas temu. Tez mnie spotkala kiedys rejonizacja ale na weigla, a bol byl nie do zniesienia. Po co cos robic jak mozna nic nie robic.
          Co do borowskiej to babcia byla niedawno i to co sie tam dzieje to skandal.

          Moze za duzo zarabiaja ? Obnizyc im pensje to moze zaczna robic to co do nich nalezy. Niby to misja i powolanie, przysiegi i inne czary odprawiaja. Wstyd. Czekam az ich kiedys ktos nagra.
          • 10.09.10, 10:14
            Nie lekarz.
            Po prostu czasem nie mogę wytrzymać jak widzę uogólnienie mocno z logiką rozmijające się.

            A co do naszej służby zdrowia, to wierz mi, też nie mam zdania najlepszego. Czasem trafi się na dobrego i z powołaniem a czasem na kiepskiego i aroganckiego. Ponadto sam system ochrony zdrowia też mocno wpływa na negatywny obraz.
        • Gość: Bajka IP: *.182.7.49.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.09.10, 10:04
          House to jest jedna wielka ściema. A prawdą jest to, że lekarze są beznadziejnymi kierowcami. Pracowałam kiedyś w serwisie i prawie raz na tydzień na lawecie jakiś samochód lekarza przyjeżdżał. Nie znają się na samochodach, ale w serwisie to zawsze byli z nich najlepsi eksperci.
          • 10.09.10, 10:28
            > House to jest jedna wielka ściema.

            Poważnie? Ale dałem się nabrać.

            Gość portalu: Bajka napisał(a):

            > A prawdą jest to, że lekarze są beznadziejny
            > mi kierowcami. Pracowałam kiedyś w serwisie i prawie raz na tydzień na lawecie
            > jakiś samochód lekarza przyjeżdżał. Nie znają się na samochodach, ale w serwisi
            > e to zawsze byli z nich najlepsi eksperci.

            A "każdy pijak to złodziej".
        • Gość: tiktak IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.08.11, 13:00
          OPISYWAĆ Z NAZWISKA LEKARZY ONI ŻYJA Z PRYWATNYCH PORAD.
          NEGATYWNE OPINIE SZYBKO NAUCZĄ ICH KULTURY I DBANIA O PACJENTA.
      • Gość: Mistrzkierownicy IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.10, 11:26
        > P.S. Czy wy też uważacie, że lekarze zawsze strasznie słabo jeżdżą samochodami?
        > ja w swoim życiu miałem dwie stłuczki i za każdym razem z lekarzami, oczywiści
        > e wina z ich strony.

        Masz rację. Lekarz po 24 godzinnym dyrzurze w pogotowiu, poprzedzonym 12h dyżurem w szpitalu przy stole operacyjnym, jadąc na 8 godzin do pracy w przychodzni, może być lekko zmęczony. Czasem mu się przyśnie w szpitalu, czasemw przychodni a czasem za kólkiem.
        • Gość: lasty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 11:40
          Gość portalu: Mistrzkierownicy napisał(a):
          > Masz rację. Lekarz po 24 godzinnym dyrzurze w pogotowiu, poprzedzonym 12h dyżur
          > em w szpitalu przy stole operacyjnym, jadąc na 8 godzin do pracy w przychodzni,
          > może być lekko zmęczony. Czasem mu się przyśnie w szpitalu, czasemw przychodn
          > i a czasem za kólkiem.
          Eh misczukierownicy, troche przeginasz z tymi godzinami. Takiego to strach sie bac, a zwlaszcza przy stole operacyjnym, nie tylko na drodze.
          • Gość: alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 12:01
            niestety znam to z autopsji...
            praca niemalże na okrągło ale tylko wtedy gdy się chce dobrze zarobić :)
      • Gość: mr IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.10, 20:25
        Ja uwazam ze sie slabo znasz na ortografii.
      • Gość: Lila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 15:17
        Musze niestety z przykroscia stwierdzic,ze w szpitalu na Borowskiej panuje chamstwo. Pielegniarka kazala mi kupic mamie wode w sklepiku jak sie spytalam czy moze jej przyniesc wody. Pozniej powiedziala mi,zebym uwazala bo moge trawic tez do tego szpitala. Na pytanie kiedy bedzie lekarz powiedzino mi ,ze mam go tytulowac. Potem wyslano mnie do lekarza dyzurnego,pana Medynskiego, ktory zaraz zaczal mnie oskarzac ze dopiero teraz interesuje sie swoja matka. Na nastepny dzien rano powiedziano mojemu bratu,ze podadza mnie do sadu do wszystkich wyzywalam, czy w Polsce jest jakies prawo?Kto pozwala na takie rzeczy? Hanba!!!!
    • Gość: Iga IP: *.chello.pl 10.09.10, 09:30
      i myślisz, że dyrektor ask by się tym przejął? tam liczy się tylko cięcie kosztów.
    • Gość: Aga IP: *.as.kn.pl 10.09.10, 09:30
      Dać konowałom podwyzke.
    • Gość: R2r IP: 94.254.144.* 10.09.10, 09:44
      Myślę, że ten opis dotyczy wielu ostrych dyżurów we Wrocławskich szpitalach. Mam wrażenie, że obecnie lepiej traktuje się bydło idące na rzeź niż pacjentów potrzebujących pomocy. Łaskę jakąś straszną robią. Pacjent, co by mu nie było przychodzi po pomoc. A nawet jeśli jest tylko hipochondrykiem, to nie przychodzi z niezapowiedzianą wizytą do domu pana doktora tylko do szpitala. Jesteś w pracy, to pracuj! We łbach im się poprzewracało!
      • Gość: Monika IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.10, 09:53
        Użarła mnie osa, mam alergię i grozi mi to zejściem, jak zeszła pani Sałacka - zostałam również odesłana z ostrego dyżuru na Traugutta!
        • 10.09.10, 13:33
          Ja także mam podobne, negatywne doświadczenia. Pomimo stwierdzonego ropnego zapalenia pęcherzyka żółciowego, wstępnych objawów żółtaczki wynikających z niedrożności dróg żółciowych oraz zagrożenia uszkodzeniem trzustki (wszystko opisane na usg) oraz posiadaniem skierowania od lekarza pierwszego kontaktu na pilną konsultację chirurgiczną ze wskazaniem do zabiegu - zostałam odesłana do Rejonu. Najpierw jednak zmarnowano 4 godziny z mojego życia, pełne nerwów i cierpienia z powodu bólu. Nie rozumiem, dlaczego kładzie się pacjentów na sor, a później odsyła na kolejny sor karetką???? Można było powiedzieć - to nie pani rejon, spadaj babo gdzie indziej. Wcześniej miałam okazję odwiedzić kilka innych sorów z uwagi na powtarzające się ostre ataki kolki (dodam, ze wachlarz diagnoz, które otrzymałam rozciagał się od ataku nerwowego do ataku serca), ale tak opryskliwej i aroganckiej "opieki" nie spotkałam NIGDZIE. Pielęgniarki w wieku przedemerytalnym nie potrafiące obsługiwać monitoringu ciśnienia i tętna (w sumie 3 przyciski do opanowania, chciałam już sama wstać z tego łóżka i jej pomóc), pięciokrotne kłucie w celu założenia wenflonu (sistra z Weigla, pomimo że byłam już masakrycznie pokłuta wbiła się za pierwszym razem), i do tego wszystkiego lekarz pytający: "na co pani jest chora" (skąd niby mam wiedzieć???) oraz "czy pani sobie wyobraża, że ja przyjmuję na oddział wszystkich pacjentów z ulicy" (mogę sobie wyobrazić, których przyjmuje!). Masakra, nie polecam, wręcz odradzam.
        • Gość: medyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 16:37
          Jakby było uczulenie na owady błonkoskrzydłe to taka osoba mogłaby dokonać żywota bardzo szybko. Skoro była mozliwość dotarcia samodzielnego do szpitala tzn. nie było takiej alergii, więc odesłanie było zasadne
      • Gość: hemhem IP: *.magma-net.pl 10.09.10, 09:56
        nawet jeśli pacjent jest hipochondrykiem to to jest też zaburzenie psychiczne z rodzaju nerwic, niech wysla takiego kogos do psychologa, a nie narzekają!
        poza tym jest tyle dziwnych chorób, w tym smiertelnych, objawiajacych się nagłym silnym bolem głowy, ze TO BARDZO DOBRZE ZE PACJENCI CHCA SIE ZBADAC!
        a tak na marginesie - byłam ostatnio na Weigla na SORze z urazem nogi i było OK, co prawda widziałam jak lekarze zlewali z niektorych pacjentow, ale zwisało mi to, dopoki wykonywali swoja prace czyli udzielali pomocy lekarskiej
      • 10.09.10, 10:00
        Nie chcę bronić aroganckich, nieetycznych lub po prostu niefachowych lekarzy ale ...
        Co byś powiedział gdybyś z ostrymi bólami czekał w kolejce, bo przed Tobą jest kilku hipochondryków i przyszli sobie bardziej na pogaduszki?
    • Gość: ian IP: 195.20.110.* 10.09.10, 09:49
      Apeluję do "Gazety" o podawanie w takich artykułach imienia i nazwiska lekarzy, zarówno tych chwalonych przez pacjentów jak i tych beznadziejnych. Pacjent ma prawo wiedzieć na kogo może trafić zanim odbije się od muru objętności lekarskiej.
      • Gość: c IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.10, 09:59
        chyba jest jakas strona czy forum gdzie lekarze i ''lekarze '' sa oceniani
        a moze byla
      • 10.09.10, 10:04
        Ja też proszę Redakcję o ustalenie i podanie nazwiska lekarza który wykazał się tak chamskim zachowaniem. Jeśli nie w celach wychowawczych (na to już chyba za późno) to ku przestrodze.
      • Gość: k IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.10, 12:40
        Gazeta się obudziła?
        wrocławskie ostre dyżury to od dawna noc żywych trupów
    • 10.09.10, 10:22
      Jakiś czas temu zgłosiłam się na SOR przy Weigla z urazem stopy, który bardzo utrudniał, a nawet uniemożliwiał chodzenie. Ku mojemu zaskoczeniu przyjmujący mnie lekarz najpierw ustalił, czy mam bliżej do Szpitala Kolejowego, czy do nich i do którego ze szpitali odległość wynosi 500 m. Czy to też kolejne wariactwo w naszej zreformowanej służbie zdrowia?
      • Gość: troll IP: *.magma-net.pl 10.09.10, 10:51
        SOR jest od ratowania zycia i leczenie stanow nie cierpiacych zwloki. Sami jestescie sobie winni. Przychodzicie z byle czym w srodku nocy. Nie dziwcie sie ze nikt nie chce sie Wami zainteresowac. Uraz stopy? A kogo to na SORze obchodzi? Zjedz tabletke przeciwbolowa o zglos sie RANO na ortopedie. Hipochondryk? Zapraszam do psychiatry, nie potrzeba zadnego skierowania.
        I uwierzcie mi, wystarczy rzut oka na kolejke przed izba przyjec i juz wiadomo kto na pewno potrzebuje od razu pomocy. I nigdy nie sa to Ci ktorzy sie najbardziej awanturuja.
        Moze dla Was zabrzmi to dziwnie ale zlamany palec czy nos badz rozcieta skora do szycia nie wymaga natychmiastowego zaopatrzenia. Spokojnie mozecie z tym poczekac do rana a nie zawracac glowe pracownikom SORu ktorzy moze wlasnie prowadza 2 akcje reanimacyjne naraz, probuja opanowac krwawienie z wrzodu, maja ostry atak padaczki i co chiwle zatrzymujacy sie zawal...
        • 10.09.10, 11:26
          Może jako fachowiec od ratowania zycia zechciałbyś jednak skomentować opisane powyżej zachowanie kolegi po fachu zamiast odnosic się do postów szukających pomocy (nie zawsze we właściwym miejscu - to fakt) pacjentów ? Sytuacja opisana w artykule nie dotyczyła SOR-u tylko oddziału neurologicznego. Pacjentka została tam skierowana przez lekarza, a nie przez sprzedawcę kserokopiarek. Co to znaczy "cito" twój kolega po fachu chyba wie. A to, że pacjent może być pobudzony, albo zachowywać się dziwnie, albo krzyczeć z bólu to chyba nie jest takie bardzo dziwne. Z góry wiem, że zachowania pana doktora nie skomentujesz bo dobrze wiesz, że musiałbys napisac coś niepochlebnego. Co najwyżej uraczysz nas paroma kolejnymi przypowieściami o tym jak to głupi pacjent z bólem palca myslał, że od tego umrze itd. itp.
        • Gość: nea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 11:33
          tak. Poczekaj do rana.
          zarejestruj się do lekarza pierwszego kontaktu - potrzebujesz przecież skierowania na rtg i do ortopedy. (usłyszysz - czemu nie poszła Pani/pan na pogotowie?!)
          zarejestruj się na rtg (be skierowania nawet za pieniądze nie zrobią)
          zarjestruj się do ortopedy ("mamy terminy za dwa miesiące, prosze podejść w przyszłym tygodniu we wtorek o 16 , zapytać lekarza,może przyjmie. A w ogóle to trzeba było póść na pogotowie, a nie czekac do rana")

          wyobraź sobie,że większość ludzi doskonale zdaje sobie sprawę z różnicy pomiędzy złamanym palcem a zawałem.
          Wyobraź sobie też jak naprawdę wygląda realizacja twojej rady "weź tabletkę i poczekaj do rana", pomyśl o tym, że w wielu przychodniach chirurg czy ortopeda bywa raz w tygodniu, a na oddział szpitalny trzeba mieć skierowanie.
          I odpowiedz sobie gdzie i kiedy wybrałbyś się z tym złamanym palcem.
          • Gość: qqq IP: *.chello.pl 10.09.10, 11:53
            Zgadza się, podstawowa opieka jest do bani. Co to ma jednak wspólnego z tematem ? Szpital nie jest do zastępowania lekarzy POZ.
            Sytuacja jest taka, że NFZ płaci lekarzom podstawowej opieki, a ci odsyłają pacjentów do szpitali na izbe przyjeć. Tylko że szpitalom NFZ za to ekstra nie płaci, więc się bronią przed zajmowaniem takimi niewymagającymi natychmiastowej pomocy pacjentami.
            Jest to kwestia kasy i wygodnictwa POZu. A obrywa się szpitalom, choć to nie ich wina.
          • 11.09.10, 20:16
            > zarejestruj się na rtg (be skierowania nawet za pieniądze nie zrobią)
            Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania. W ustawie "Prawo atomowe" masz wyjaśnione, dlaczego wymagane jest skierowanie na badania z użyciem promieniowania jonizującego.
          • Gość: ana IP: *.play-internet.pl 13.09.11, 08:15
            ze złamanym palcem do ambulatorium chirurgicznego,a nie na sor!
        • 10.09.10, 11:34
          Wieśniacka mentalność tego narodu obrońców krzyża jest pom prostu paraliżująca. Wieśniaki pieklą się bo gdzieś tam doszło do emocjonalny zatarć - jakich wiele każdego dnia na całym świecie.
          Prawda jest taka, że to narodowa mentalność większości Polaków, tworzy taką a nie inną rzeczywistość a w tej rzeczywistości rezerwatu dzikusów funkcjonują także szpitale i lekarze.
          Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. W wyborach popierają idiotów, na codzień utrzymują finansowo matecznik fanatyków religijnych ( i to w środku europy) a potem zdziwienie, że jest jak jest. Jak długo krzyż będzie temat nr 1 albo 2 albo 3 w prasie i TV, jak długo wspólnota plemienna będzie dominującą więzią społeczna tak długo będą nici z dobrze zorganizowaną służbą zdrowia. Dajcie sobie siana bo i tak w niedziele do kościoła pójdziecie i zagłosujecie tak jak sobie watykańczycy życzą a nie jak wam (a więc Polsce) będzie najkorzystniej.
          • Gość: krzyżak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 11:45
            chyba zapomniałeś idioto kto teraz rządzi tym krajem.......
            • Gość: PSK-owiec IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.09.10, 11:58

              nie krajem tylko służbą zdrowia...
              Skargi na szpital przy Borowskiej są od momentu jego „hucznego” otwarcia. Nie pamiętacie?!
              I co? Najnowocześniejszy szpital w województwie wybudowany za kilkaset milionów zloty zatrudnia takich „fachowców” ? A może tak trzeba poprawić organizację pracy i zatrudniać PRAWDZIWYCH LEKARZY?
              Czy to prawda, że brakuje lekarzy/ sprzętu? w Ośrodku Transplatologii - Funcjonuje czy nie?O co chodzi, bo chodzą różne plotki ?
              Kto to jest ten Foerster? Lekarz? Jeżeli tak to chroń mnie Panie Boże .......

              • 11.09.10, 20:18
                Za pensję proponowaną przez dyrekcję ASzK wymienieni przez Ciebie "prawdziwi lekarze" na pewno nie pójdą tam do roboty. Ale kogo to obchodzi, ważne że kontrakt jest i comiesięczne przychody.
          • 10.09.10, 14:00
            A to jasne.
            Jak masz znajomka lekarza nic ci nie grozi.
    • Gość: kk IP: 90.156.118.* 10.09.10, 12:13
      Pogonic tych sku...synow. "Leczylem" sie miesiac temu w kolejowym na laryngologii. Takich chamow jak tam ciezko znalezc gdzie indziej. Najgorsza byla taka zasuszona blondyna po klimakterium. Zero pomocy, informacji, pacjenta traktowala jak szmate. Tylko pielegniarki ratuja honor tego miejsca.
    • 10.09.10, 12:16
      przymusu.
      • Gość: Wroclawianka IP: 79.110.195.* 10.09.10, 12:42
        Juz pare razy zetknelam sie przypadkowo w rozmowie na takie traktowanie pacjentow w szpitalu na Borowskiej odnosnie opieki chorych przez lekarzy na odzialach ,wszyscy twierdza ,ze szpital nowy ale opieka ,informacja tragiczna
        • Gość: :-) IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.10, 13:21
          Brawo! tak trzymać panie Foerster! Jeszcze pacjenci gotowi są pomyśleć, że my tu jesteśmy dla nich!
        • Gość: iga IP: 193.106.84.* 10.09.10, 22:39
          przecież to konowały
    • Gość: jola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.10, 13:18
      NFZ nagle zdziwony, a ASK kasuje 30 zł na płytę z badaniami od dawna. Wniosek do rozpatrzenai rpzez dyrektora, dwa tygodnie oczekiwania, 30 zł i można odebrać wynik badania.
      Też to u nich przechodziłam.
      • Gość: Papyr IP: *.condornet.sk 10.09.10, 13:43
        30 zlotych za plyte CD z nagraniem zdjec z CT czy MR to stanowczo za duzo. Jak pracowalem w Kladnie (w Czechach), to w styczniu 2010 pacjentom podwyzylismy cene za plyte CD z 30 na 50 koron czeskich (z 4.70 PLN na 8 PLN). Cena jednej plyty jest ok. 1 zlotego i z opakowaniem. Wiec wroclawski szpital za zapis jednej plyty bierze 29 zl. Niezle dochody.
    • 10.09.10, 15:36
      i potem o kolejne 30% i jeszcze raz....
      Że też na takich w białych kitlach nie ma siły :(
    • 10.09.10, 15:49
      To już nie pierwszy przypadek gestapowskiego traktowania pacjentów przez tamtejszych pseudolekarzy.

      Lekarstwem na te patologie jest prywatna służba zdrowia i NFZ zorganizowany tak, że wpłacamy składkę na SWOJE WŁASNE konto. To JA decyduję gdzie pójdę do lekarza, do jakiej placówki.

      Wtedy ośrodki medyczne będą zabiegać o pacjenta, a nie pacjent ma się prosić, żeby go łaskawie leczyli za jego własne pieniądze - rozkradane, marnotrawione przez NFZ oraz defraudowane przez lekarzy.
      • Gość: p IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.10, 18:27
        Lekarstwem na te patologie jest prywatna służba zdrowia i NFZ zorganizowany tak, że wpłacamy składkę na SWOJE WŁASNE konto. To JA decyduję gdzie pójdę do lekarza, do jakiej placówki.
        <
        fajnie sie takie rzeczy pisze jak jest sie mlodym i choruje tylko na grype
        a jak zdołasz nazbierać na tym SWOIM WŁASNYM koncie ledwie 60 tysięcy bo niestety zdążył dopaść cie rak którego leczenie będzie kosztować kilkaset tysięcy to co wtedy?
        • 10.09.10, 19:41
          > fajnie sie takie rzeczy pisze jak jest sie mlodym i choruje tylko na grype
          > a jak zdołasz nazbierać na tym SWOIM WŁASNYM koncie ledwie 60 tysięcy bo nieste
          > ty zdążył dopaść cie rak którego leczenie będzie kosztować kilkaset tysięcy to
          > co wtedy?
          Policz sobie ile można nazbierać pieniędzy, gdyby NFZ inwestował te pieniądze. Dzisiaj NFZ obraca ogromnymi sumami, które my płacimy, a które przepadają.

          Po drugie musi być możliwość transferu pieniędzy - jedna osoba może przekazać dowolną część bądź całość innej osobie. Poza tym dziedziczenie zasobów NFZ - niewykorzystane zasoby dziedziczą spadkobiercy.
          Takie przejście będzie kosztowne i początkowo rząd musi do tego dokładać, ale na dłuższą metę opłaci się zarówno społeczeństwu (wreszcie normalna służba zdrowia) jak i państwu, które będzie miało "z głowy" obecny problem służby zdrowia.
          Trzeba zapamiętać jedną rzecz - im mniej wtrącania się ze strony państwa tym lepiej. Państwo ma pomagać, a przede wszystkim nie przeszkadzać.
          • Gość: p IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.10, 23:47
            >Policz sobie ile można nazbierać pieniędzy, gdyby NFZ inwestował te pieniądze. Dzisiaj NFZ >obraca ogromnymi sumami, które my płacimy, a które przepadają.
            _
            Zgadzam się ze nawis administracyjny NFZ i struktur pokrewnych (ogólnie biurokracja) przeżera za dużo pieniędzy, które powinny być wydane bezpośrednio na pacjentów
            __
            >Po drugie musi być możliwość transferu pieniędzy - jedna osoba może przekazać dowolną >część bądź całość innej osobie.
            --
            Zgadzam się.Na marginesie wspomnę, że zaprzeczyłeś swojej poprzedniej wypowiedzi. Albo tylko swoje konto albo także i odpowiedzialność za innych np.: kraje północy, gdzie w miarę to funkcjonuje.
            _
            > Poza tym dziedziczenie zasobów NFZ - niewykorzystane zasoby dziedziczą spadkobiercy.
            to raczej nie funkcjonuje jak konto bankowe
            _
            >(wreszcie normalna służba zdrowia)
            marzenie każdego z nas niestety
            _
            >Trzeba zapamiętać jedną rzecz - im mniej wtrącania się ze strony państwa tym lepiej.
            W pewnych kwestiach tak, ale nie zawsze. Proszę wspomnieć jak skończyla się próba deregulacji rynku energetyki w Stanach
            _
            >Państwo ma pomagać, a przede wszystkim nie przeszkadzać.
            Zgadzam się w zupełności.
            • 11.09.10, 13:59
              > Zgadzam się.Na marginesie wspomnę, że zaprzeczyłeś swojej poprzedniej wypowiedz
              > i. Albo tylko swoje konto albo także i odpowiedzialność za innych np.: kraje pó
              > łnocy, gdzie w miarę to funkcjonuje.
              Nie zaprzeczyłem. Masz konto w NFZ, na którym są środki, które TY uzbierasz. NFZ nie ma prawa nic zabrać. Tylko właściciel konta może tym gospodarować - wykorzystać na leczenie siebie lub przekazać dowolną część środków na takie samo konto innej osoby np. ciężko chorego członka rodziny. Ale to tylko właściciel konta może to zrobić, a nie NFZ.

              Na takie konto co miesiąc wpłacasz pewien % dochodu - o jego wielkości decyduje właściciel (rozsądnie względem dochodu), a nie NFZ, który natomiast pomaga wybrać jaka stawka przy danych dochodach będzie optymalna.

              > > Poza tym dziedziczenie zasobów NFZ - niewykorzystane zasoby dziedziczą sp
              > adkobiercy.
              > to raczej nie funkcjonuje jak konto bankowe
              A ja właśnie sugeruje rozwiązanie, w którym tak by to funkcjonowało. Przykładowo ktoś nie leczył się przez długie lata i zmarł nagle na zawał. Zostało dużo środków na jego koncie. Zasoby przekazywane są spadkobiercom czyli np. córce/synowi. Nie ma tak, że zabiera to NFZ.

              > >Trzeba zapamiętać jedną rzecz - im mniej wtrącania się ze strony państwa t
              > ym lepiej.
              > W pewnych kwestiach tak, ale nie zawsze. Proszę wspomnieć jak skończyla się pró
              > ba deregulacji rynku energetyki w Stanach
              Tak, są pewne sektory, których nie powinno się prywatyzować. Jest to m.in. leśnictwo i energetyka.
              • Gość: Marcin IP: *.tktelekom.pl 26.09.12, 09:25
                Naprawdę Tobie wydaje się że to takie proste?
                Wytłumacz mi proszę, za co chciałbyś się leczyć nie daj Boże gdybyś zapadł na bardzo ciężką kosztowną chorobę.
        • 13.09.11, 08:43
          > fajnie sie takie rzeczy pisze jak jest sie mlodym i choruje tylko na grype
          > a jak zdołasz nazbierać na tym SWOIM WŁASNYM koncie ledwie 60 tysięcy bo nieste
          > ty zdążył dopaść cie rak którego leczenie będzie kosztować kilkaset tysięcy to
          > co wtedy?
          A wiesz na czym polega istota UBEZPIECZEN? Masz OC? Cale spoleczenstwo placi skladki po kilkaset zlotych, na indywidualnym koncie kazdego uzbiera sie... kilkanascie tysiecy? A mimo to, jak co do czego zabijesz kogos i sad wyceni jego zycie na milion zlotych, to z OC zostanie to wyplacane. Mimo, iz na indywidualnym koncie mialbys kilkanascie tysiecy. Nie kazdy zabija czlowieka, nie kazdy nawet ma wypadek, nie kazdy ma tez raka. Jednak sluzba zdrowia ma raka - jest nim brak konkurencji. Kto porowna obecny poziom uslug TP SA i ten z poczatku demokracji, zobaczy jak wazny to czynnik, ta konkurencja ;)

          --

          Wrocław - Polska Mekka Fantastyki


          Idzie się!!!
      • 13.09.11, 08:40
        Nawet ochroniarze maja numerki zamiast nazwisk, niczym kapo w Oswiecimiu. Prawdziwy hitlerowski straznik roznil sie od "gorszych ludzi" tym wlasnie, ze mial nazwisko, a nie numerek. Tyle, ze w Oswiecimiu ludzie sila zmuszeni zostali do bycia "gorszymi", w tym szpitalu ochroniarz zrobil to z wlasnej woli.

        --

        Ziemiański, Szmidt - kto jeszcze pisał o Wrocławiu?


        Przez Dolny Śląsk na piechotę
    • 10.09.10, 17:08
      Heh, to ja coś powiem.
      Pracując jeszcze w UK trafiłem w nocy na izbe przyjęć sławetnego King's College w Londynie z powodu urazu ręki `w nastepstwie upadku na śliskim chodniku.
      Ból jak diabli, reka czerwona, spuchnięta jak balon, w nienaturalnie wykrzywiona w nadgarstku , po prostu myślałem że padnę z bólu.
      Czekałem 5 godzin aż mnie ktos obejrzy. Po trzech godzinach przyszedł jakiś gostek który nawet nie byłel lekarzem obejrzał łape i skierował mnie na RTG. Na badanie musiałem czekac kolejne 1.5 h, w tym czasie moja ręka osiagneła monstrualne rozmiary o bólu nie wspomnę.
      Na RTG wyszło złamanie, po kolejnych ok. 2 h przyszedl lekarz, nawet nie wiem czy byl to chirurg czy ortopeda czy moze k...pediatra jak teraz myslę, bez zadnego znieczulenia cos tam pogmerał i zapakował łape w gips, przepisał paracetamol i kazał się zgłosić za 10 dni.
      Jako że było to przed świetami i wybierałem sie do Polski a miałem wrażenie ze łapa dalej puchnie pod tym gipsem postanowiłem udac się w wawie do szpitala na Barska na dyzur aby to zobaczyli. Jak sie okazało geniusze z UK nie rozpoznali peknięcia kości ramiennej. Tutaj mnie szybko zabrali, znieczulili i zaopatrzyli złamanie. Jak przekazał mi ortopeda gdybym jeszcze z tym pochodził to uszkodzony zostałby jakis tam nerw i mógłbym się pożegnać ze sprawnymi paluszkami.
      Tak więc ja mam szacunek dla POLSKICH lekarzy. Dla malkontentów polecam brytyjska służbę zdrowia wtedy docenicie to co tutaj macie.
      • Gość: taka jedna IP: *.4web.pl 30.08.11, 12:29
        i ja cie kolego popieram- ortopedów, zwłaszcza młodych mamy takich, jak mało gdzie, a UK akurat na izbach ma burdel niebywały
    • 10.09.10, 17:16
      jasne, to przecież Borowska! na Weigla to potrafią już na korytarzu selekcjonowac pacjentów i spławiać tych ze "zwichniętym palcem" a przyjmowac bez kolejki tych zwijających się z bólu. ale do tego trzeba mieć wiedzę! nawet taką, że pacjent jest CHORY i nie ma sił na grzeczne zachowywanie się! pacjent ma prawo byc zdekompensowany psychicznie przy KAŻDEJ chorobie i zadaniem lekarzy jest doprowadzic go do używania rozumu! posługiwanie sie ochroniarzem z wyjątkiem szaleńca z nożem, kogos pijanego do małpiego rozumu i ewidentnej ostrej psychozy- do przytrzymania przy zastrzyku- jest świadectwem BEZRADNOŚCI lekarza, który chyba nie powinien leczyć, skoro, jak widać, nie umie.
    • 10.09.10, 18:58
      Dajcie spokój z borowską.
      Moja matka leżała tam z połamaną szczęką (kilka otwartych złamań), miednicą, śródstopiem i żebrem (miała poważny wypadek). Nikt się nie zainteresował ostrym bólem w łokciu. Jak wyszła i była w stanie prywatnie się przejechac i załatwić rentgen to było już za późno, łokieć sam się zrósł, oczywiście nieprawidłowo. Przy okazji rozwalili jej wątrobę pchając zbyt duże dawki leków antygrzybicznych i antybiotyków, aż się sami wystraszyli, czy nie zarazili jej żółtaczką- wtedy na cito zrobili testy anty-hcv i anty-hbv. Przez miesiąc leżenia nikt nie zainteresował się, że mamę trzeba umyć, przebrać i czy może nie ma odleżyn. Robiłam przy niej wszystko sama (podnieś jedną ręką obolałego pacjenta, a drugą go myj, zobaczymy, czy to takie fajne), nawet miski do mycia woziłam z domu. Pielęgniarki zajmowały się siedzeniem na recepcji, jedynymi osobami, które okazywały jakiekolwiek zainteresowanie uczucia były salowe.
      Kiedy poszłam do lekarza, żeby zapytać jak przebiegła operacja, czy mama będzie mogła kiedykolwiek chodzić, to lekarz mi odpowiedział: "no chyba pani widzi? Mama żyje, no to się udała."
      Powiem krótko: SKURWYSYŃSTWO.
      Żeby dostać się na medycynę trzeba bardzo dobrze zdać trzy rozszerzone matury- te studia nie są dla lekarzy z powołania, tylko dla tych, którzy potrafią te matury zdać- dlatego właśnie trudno jest znaleźć lekarza, który jednocześnie jest fachowcem i nie jest kompletnym chamem.
    • 10.09.10, 21:33
      Nie wiem, o co chodzi z tą opłatą za płytę. Mój ojciec miał robiony tomograf na Weigla, tam zawiozło go pogotowie. Potem przewieźli go do szpitala na Koszarowej, a przy wypisie dostał płytę do domu bez żadnych opłat. Więc jak to jest? Jedni dają a inni kasują?
    • 10.09.10, 21:55
      polska norma lekarska.niestety chamstwo w słuzbie zdrowia jest bezkarne.
      --
      Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj!
    • Gość: lekarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 21:55
      Na SOR prowadzi się triaż (segregację pacjentów) w zależności od pilności pomocy lekarskiej.
      Nie wiem, jak jest we Wrocławiu, ale pewnie mają jakąś wersję klasycznego (ratowniczego) triage z miejsc wypadków. Patrząc z mojego doświadczenia na tą panią to 1. NA PEWNO nie wymagała hospitalizacji (po 3 tygodniach leżakowania w szpitalu!) i rodzinny nie powinien jej wysyłać na SOR (po co??? po wcześniej przeprowadzonej diagnostyce i rozpoznaniu nieuleczalnej lub samoograniczającej się choroby???), co musiało się stać początkiem awantury, 2. nerwy ją poniosły i zaprezentowała typowo polskie chamstwo w szpitalu, w każdym cywilizowanym kraju zostałaby wystawiona przez ochronę za próg szpitala, co i tu miało miejsce.

      Jako rodzynek jeszcze dodam, że NFZ, z uwagi na brak upływu 2 tygodni od poprzedniego wypisu:
      1. zapłaciłby pełną stawkę za leczenie tej pani w INNYM szpitalu
      2. nie zapłaciłby jednej złotówki za leczenie jej w TYM SAMYM szpitalu.
      Podejrzewam, że doktor miałby taki problem z tą panią. Jak podejrzewam, dyrektor tego szpitala zakazuje przyjmowania pacjentów przed upływem 2 tygodni od wypisu.
      Czy się mylę?

      Trochę więcej o kodach triażowych:

      Kod „czerwony" oznacza pomoc natychmiastowa do 5 minut:
      nieprzytomny;poszkodowany we wstrząsie;poszkodowany z OZW;poszkodowany w stanie astmatycznym;poszkodowany z oparzeniem dróg oddechowych;poszkodowany z niestabilną klatką piersiową;kobieta w ciąży;poszkodowany z urazem kręgosłupa z porażeniem!; poszkodowany z mnogimi i wielomiejscowymi złamaniami kości długich

      Kod żółty jest to pomoc do 20 minut a leczenie definitywne do 24 h
      poszkodowani z izolowanym złamaniem kości podudzi; poszkodowani z izolowanym złamaniem kości obu kończyn górnych; poszkodowany z urazem kręgosłupa bez uszkodzeń
      rdzenia; poszkodowany z urazem głowy, przytomny lub splatany (A lub V ze skali AVPU);
      poszkodowany bez widocznego urazu głowy, zachowujący się nielogicznie, irracjonalnie; dzieci do 6 roku życia

      Kod "zielony" oznacza pomoc odroczoną do 45 minut. Badanie lub proste leczenie w warunkach ambulatoryjnych na SOR w czasie 24h.
      osoby bez obrażeń;osoby mogące same się poruszać (wyjść z miejsca zdarzenia o własnych siłach); poszkodowani z powierzchownymi ranami; poszkodowani oparzeni do 10% I i II stopnia;poszkodowani ze złamaniem pojedynczych kości przedramienia, dłoni stopy.
      • 13.09.11, 08:33
        > Nie wiem, jak jest we Wrocławiu, ale pewnie mają jakąś wersję klasycznego (rato
        > wniczego) triage z miejsc wypadków.
        No wlasnie. Triaz stosuje sie w przypadku duzych wypadkow, gdy karetki nie sa w stanie zjechac sie w krotkim czasie w takiej ilosci, aby udzielic wszystkim na raz pierwszej pomocy. A przeciez nie mowimy o masowym wypadku, setkach ofiar wymagajacych natychmiastowej pomocy - mowimy o przyjeciu w trybie normalnym 1 (slownie: JEDNEGO) pacjenta. Skoro ilosc udzielajacych pomoc byla rowna ilosci osob wymagajacych pomocy, to gdzie tu triaz?

        > Patrząc z mojego doświadczenia na tą panią
        ooo, to juz miales z nia doswiadczenia? Czyzbys to ty byl opisywanym lekarzem?


        > to 1. NA PEWNO nie wymagała hospitalizacji
        skoro diagnozujesz na podstawie jednego artykulu lepiej niz lekarz rodzinny ktory diagnozowal ja na podstawie wywiadu lekarskiego... gratuluje umiejetnosci. To moze teraz zamiast do lekarza, chodzic do dziennikarza, a lekarz na tej podstawie zdiagnozuje?

        > (po 3 tygodniach leżakowania w szpitalu!)
        No i co z tego? Niektorzy miesiacami leza w szpitalu i dalej sa chorzy...

        > 2. nerwy ją poniosły i zaprezentowała typowo polskie chamstwo w szpitalu
        no coz, byc moze ja poniosly nerwy w zwiazku z typowo polskim chamstwem lekarza?

        > w każdym cywilizowanym kraju zost
        > ałaby wystawiona przez ochronę za próg szpitala, co i tu miało miejsce.
        W kazdym cywilizowanym kraju zarowno ochrona, jak i policja musza sie przedstawic z nazwiska. W Polsce - ochroniarze maja numerek, jak kapo w Oswiecimiu (normalni straznicy mieli nazwiska, zaden by sie nie dal upodlic do numerka).

        > Jako rodzynek jeszcze dodam, że NFZ, z uwagi na brak upływu 2 tygodni od poprze
        > dniego wypisu:
        > 1. zapłaciłby pełną stawkę za leczenie tej pani w INNYM szpitalu
        > 2. nie zapłaciłby jednej złotówki za leczenie jej w TYM SAMYM szpitalu.
        Zawsze, w zwiazku z brakiem diagnozy, mozna bylo zostawic do zakonczenia diagnozy.

        Jak widac, racja stala po stronie pacjentki, skoro NFZ tez popiera wersje pacjentki.
        Jak widac, lekarz popelnil od groma bledow formalnych, nie przyjmujac skierowania bez pisemnego uzasadnienia, powolujac sie na nieobowiazujacy przepis o rejonizacji, mylac przyjecie planowe z dyzurem... za to pewnie rownie dobrze jak ty znal sie na triazu, zapominajac o jego podstawie: KIEDY JEST ON UZYWANY. Zdecydowanie nie w przypadkach jeden pacjent - jeden lekarz.

        --

        Ziemiański, Szmidt - kto jeszcze pisał o Wrocławiu?


        Przez Dolny Śląsk na piechotę
    • 10.09.10, 22:51
      no i bardzo dobrze zrobil wyrzucajac babsztyla.
      kregle trzeba rozbijac
      • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.10, 00:19
        Po 10 tysia chcia lekarze, dac im i bede robic to samo...............
        PARANOJA
    • 11.09.10, 00:24
      na Borowskiej ktoś powinien zrobic porządek. Pod każdym względem. Prócz nowoczesnego sprzętu- nie mają nic. Lekarzy z Weigla przenieśliby na Borowską, a tych Konowałów na Weigla. Przynajmniej wyuczeni lekarze mieliby pożytek ze sprzętu, którym szpital chwali się na lewo i prawo!
    • 11.09.10, 02:40
      jetem z branży... medycznej
      ale nie pracuje we Wroclawiu lecz w małomiasteczkowym szpitalu który przyjmuje i leczy wszystko i wszystkich bo ... musi i z wcale nie gorszym efektem niż WIELKIE KLINIKI
      w pacjentach funkcjonuje taka niczym nie podparta wiara w moc dużego miasta i dużego szpitala a to są bajki
      duży szpital duże miasto - duże łapówki duże chamstwo duża ignorancja
      • Gość: Chłop IP: 78.133.238.* 11.09.10, 08:15
        To nie tylko na Borowskiej, mnie lekarz rodzinny odsyłał do pogotowia , pogotowie do chirurga a chirurg do rodzinnego i tak w koło. Odbijanie piłeczki. Problem leży w tym ,że lekarze w Polsce są bezkarni, ponad prawem, mimo że konstytucja mówi o równości wszystkich wobec prawa. I jeszcze jedno kłamstwo: pieniądze miały iść za pacjentem , tymczasem uciekają przed pacjentem. To jest efekt wspólnego worka w NFZabijania.
    • Gość: gosc portaliczku. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.10, 03:48
      lekarz sklada uroczyste slubowanie najbardziej uroczysty slub udzieli pomocy kazdemu potrzebujacemu i tak pan x wpiepszyl lekarzowi y po ryju i poprzebijal mu opony poszlo o miedze nic pan x nagle zaslabl; wezwal lekarza y o pomoc pan lekarz y udzielil mu fachowej pomocy o 2 w nocy pytane dlaczego pomogl temu co mu obil morde i patrzyl co rowno puchnie powiedzial mnie guzik obchodzi kucie po ryju to jest pacjent ktory mnie potrzebuje dla ratowabnia zycia jasne postapil prawidlowo. ten panus co odmowil kobiecinie pomocy jest ostartni ku...arz swinia lotr wieprz judasz przekleta cholera wypie...c go z roboty na krzywy ryj precz draniu spie...j.
      • Gość: gosc IP: *.181.41.5.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.09.10, 15:21
        chyba w twojej glowie, bo nie skladamy zadnej przysiegi. w takiej sytuacji doktor w ogole nie wyjdzie z obawy, ze go chca go zwabic i zabic, a rzeczony bamber zdechnie na pozytek ogolu. niikt nie bedzie mial pretensji a prokurator postawi pytanie, czemu ktos biegal po doktorach zamiast dzwonic na pogotowie.
      • Gość: gość 12345 IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.10, 22:52
        lekarz bardzo dobrze zrobił, z takimi rzeczami do poradni, nie obciążać SORów takimi bzdurami. SOR ma być SORem a nie izbą przyjęć. POZ-y nie robią nic-widzę to codziennie -bo im się niechce-po co leczyć lepiej brać pieniądze nic nie robiąc a pacjentów wysyłać do SORów. Memento!" pogotowie policji Wrocław, proszę czekać........"
    • Gość: adolf hitler IP: *.finemedia.pl 11.09.10, 18:05
      na borowskiej śmierdzi :/

      a odział neurologiczny to samo zło szczegonie te pielegniarki :/
    • Gość: joldre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.11, 12:03
      ten szpital ZAWSZE pobiera takie stawki za dokumentację medyczna i ZAWSZE trzeba napisać podanie do dyrektora Probotyna z prośbą o umożliwienie skopiowania badań. Czeka się na to tygodniami. Przechodziłam to ponad dwa lata temu, rezonans z ostrego dyżuru neurologicznego właśnie. Skąd zatem to zdziwienie??
    • 25.09.12, 21:27
      Na początku sierpnia trafiłam na Weigla z ostrym bólem barku.To co tam zobaczyłam nie daje mi spokoju do dziś.Zastanawiam się, właściwie jest moim obowiązkiem zgłoszenie w prokuraturze tego czego byłam świadkiem.Wydaje mi się,że ja nie reagując, zachowałam się tak jak lekarze.Rozumiem że sor to nie wizyta w prywatnej przychodni.Tam trzeba zacisnąć zęby z bólu i czekać.Tak też zrobiłam.Przeszłam szereg badań to wszystko trwało około 10 godziń.Nie chcę pisać sobie.Byłam przytomna i mogłam upomnieć się o to że jestem i potrzebuję pomocy.Opiszę scenę której byłam świadkiem.Około godz.22 zmieniali się lekarze.Przyszedł lekarz który właśnie przejął dyżur po poprzednikach.Głośno komentował co zastał.Na neurologii są cztery łóżka mówię o SOR.Powiedział,że właśnie zbadał pacjenta który leżał na jednym z łóżek i pytał swojego kolegę chirurga który mnie badał jak długo leży ten pacjent i jakie jest rozpoznanie.Chirurg rozłożył ręce,że to nie do niego pytanie bo jest wezwany z odziału tylko na konsultacje.To co powiedział ten lekarz zmroziło mnie kompletnie.Powiedział,że pacjent leży od rana a jest godz.22,on rozpoznaje u niego wylew.Najgorsze jest ,że używając żargonu lekarskiego nawet nie chcę powtarzać jakiego słowa użył, Krótko mówiąc specjalnie nie przejął się losem pacjenta przynajmniej ja miałam takie wrażenie.Powiedział tu cytuję ten nie idzie na moje konto.
      • Gość: Marcin IP: *.tktelekom.pl 26.09.12, 09:30
        > rzejął się losem pacjenta przynajmniej ja miałam takie wrażenie.Powiedział tu c
        > ytuję ten nie idzie na moje konto.
        Szkoda, że człowiek nie nagrywa każdej wizyty w szpitalu...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.