Dodaj do ulubionych

kierowcy z Oławy i Oleśnicy

IP: 204.45.133.* 02.12.10, 12:54
Nie, nie będę pisał "szanowni" kierowcy, bo nie widzę sensu. Oszołomstwo, to max co mogę dobrego o nich napisać.

Nie wiem co za pajace jeżdżą samochodami i kto wam dał prawo jazdy!
Przykład pierwszy: wyprzedzam samochód o nr rejestracyjnym zaczynającym się od DOA. Mam piękną prostą i pustą drogę . No ale kmiot za kierownicą (inaczej nie nazwę) MUSI się wtedy ścigać, nie ma innej opcji! Jak ktoś cię wyprzedza, to może nie dodawaj gazu, tylko jedź swoim tempem! Jakby nie byłoby mi szkoda samochodu, to z ogromną chęcią zepchnąłbym go do rowu (pewnie jakbym w coś lutnął , to i tak względem polskiego prawa byłbym winien..).
Tak samo z DOL (oleśnica). Tam też jeżdżą jak ostatni durnie . Nie wpuszczą, bo muszą pokazać, że "umiom" jezdzić. Popaprańcy! Już śmiem twierdzić, że DTRowcy zaczęli się lepiej zachowywać na wrocławskich i okolicznych drogach, niż Oleśnica/Oława.

Zalecam ogromną ostrożność przy zbliżaniu się to tych oszołomów. Niebezpieczeństwo czai się wszędzie tam, gdzie się pojawią !
Edytor zaawansowany
  • Gość: Juventus Toruń IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.10, 20:41
    Ja ostatnio pechowo trafiam na DKL-owców i ONY-sowców. Ułani szos :)
  • tbernard 03.12.10, 02:24
    Karygodne jest takie przyśpieszanie przez wyprzedzanego. Ale wyjątkowym chamstwem jest też rozpoczynanie wyprzedzania tuż przed wyjazdem z obszaru zabudowanego. W zasadzie gdyby wczytać się w przepisy jest to zabronione, o ile wyprzedzający nie upewni się, że wyprzedzany nie ma zamiaru zwiększyć prędkości do takiej jaka dopuszczalna jest poza obszarem zabudowanym. Mam nadzieję, że przypadek z wyprzedzaniem jaki opisałeś nie należy do tej kategorii.
  • 45rtg 06.12.10, 10:10
    tbernard napisał:

    > Karygodne jest takie przyśpieszanie przez wyprzedzanego. Ale wyjątkowym chamstw
    > em jest też rozpoczynanie wyprzedzania tuż przed wyjazdem z obszaru zabudowaneg
    > o. W zasadzie gdyby wczytać się w przepisy jest to zabronione, o ile wyprzedzaj
    > ący nie upewni się, że wyprzedzany nie ma zamiaru zwiększyć prędkości do takiej
    > jaka dopuszczalna jest poza obszarem zabudowanym. Mam nadzieję, że przypadek z
    > wyprzedzaniem jaki opisałeś nie należy do tej kategorii.

    Oj tak, kozacy od wyprzedzania 50 m przed końcem obszaru zabudowanego sa nieźli. Oczywiście że łamią przepisy, bo przekraczają 50 km/h. Ale w większości nie używają kierunkowskazów, więc jak się normalnie przyspiesza pod tablicą to nawet jest się 100% w porządku z przepisami.

    A w ogóle to też mi wyprzedzanie, jak takiego bolka można bez trudu odstawić o kilkaset metrów, w sytuacji kiedy to on powinien mnie łyknąć w parę sekund.

  • 45rtg 06.12.10, 10:11
    Gość portalu: zdzich napisał(a):

    > Przykład pierwszy: wyprzedzam samochód o nr rejestracyjnym zaczynającym się od
    > DOA. Mam piękną prostą i pustą drogę . No ale kmiot za kierownicą (inaczej nie
    > nazwę) MUSI się wtedy ścigać, nie ma innej opcji! Jak ktoś cię wyprzedza, to mo
    > że nie dodawaj gazu, tylko jedź swoim tempem! Jakby nie byłoby mi szkoda samoch

    On oczywiście łamie prawo. Ale jak Ty wyprzedzasz w taki sposób, że on ma czas na rozpędzenie się i ściganie z Tobą, a nie po prostu zostaje z tyłu, to Twoja technika wyprzedzania jest jakaś kompletnie kapelusznicza. Wyprzedzasz zbyt powolnie, więc bardzo niebezpiecznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka