Dodaj do ulubionych

Kto zbuduje sieć miejskich wypożyczalni rowerow...

29.12.10, 17:24
Czy w Polsce sa już miasta, gdzie takie rozwiązanie istnieje i zdaje egzamin?
Edytor zaawansowany
  • labeo 29.12.10, 17:39
    "Z systemu korzystać będą mogli użytkownicy wrocławskiej Urbancard." Nie bardzo rozumiem to zdanie, tzn. czy żeby skorzystać z roweru trzeba będzie mieć kartę Urbana? Co wtedy z przyjezdnymi? A jeśli nie trzeba mieć karty, tzn. że mogą korzystać wszyscy, w tym także ci posiadający kartę. Tylko po co ich wymieniać, równie dobrze można napisać zdanie "z systemu korzystać będą mogli posiadacze kotów" ;)
  • Gość: Posiadacz glosu IP: *.wroclaw.vectranet.pl 29.12.10, 18:00
    140 rowerow to kpina.
  • Gość: benek IP: *.e-wro.net.pl 29.12.10, 18:20
    > 140 rowerow to kpina.

    To wystarczy na taką dziurę jak Wrocław.
    Warszawa kupuje 2000-3000 rowerów ale gdzie Dutkiewiczowi do Gronkiewicz.
  • bosman_maly 29.12.10, 17:39
    W Krakowie jest, ale chyba deficytowe. No i w Krakowie nie ma Dutkiewicza i można jeździć po rynku...
  • Gość: czacza IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.10, 18:10
    >...za jeden jednoślad zapłacilibyśmy 15 tys. złotych. Teraz Next Bike proponuje udostępnienie go za połowę tej kwoty.<
    Czy to naprawdę muszą być rowery inkrustowane kamieniami szlachetnymi ?
  • Gość: benek IP: *.e-wro.net.pl 29.12.10, 18:58
    > Czy to naprawdę muszą być rowery inkrustowane kamieniami szlachetnymi ?
    Wrocław stać ledwo na budżet na rowery w wysokości zaledwie 1,8 mln (Gdańsk 17 mln) aby 100.000 wrocławskich rowerzystów mogło się bezpiecznie poruszać własnymi rowerami.

    System na 140 rowerów będzie mało efektywny.
    Zarządzanie takim systemem kosztuje prawie tyle samo co 1000 szt więc koszty jednostkowe będą wysokie.
    Aby RM cieszył się popularnością darmowy czas musi wynosić 30 minut albo siec stacji musiałby być 5 razy gęstsza aby zdarzyć wymienić rower.
    Jeśli ktoś zapłaci abonament 120 zł rocznie to nie będzie chciał płacić dodatkowo za przekroczenie czasu jazdy.
    Trzeba pamiętać ze największym kłopotem jest przewożenie rowerów ze stacji gdzie jest nadmiar do miejsc gdzie ich brakuje.
    Jeśli rowerów jest dużo a stacje są gęsto to gdy w jednym miejscu nie możną zdać roweru to się go zdaje 200-300 m obok zwalniając zarządzającego z obowiązku przestawiania rowerów.
    Nawet w miastach gdzie rowerów jest dużo więcej, bardzo denerwujące jest gdy rowerów braknie właśnie wtedy gdy jest najbardziej potrzebny.

    Koszt zarządzania może być bardzo wysoki i zjadać i tak skromny budżet rowerowy bo nikt nie ma wątpliwości że system będzie w stanie się sam utrzymać.
    Koszt zarządzania będzie się mieścił prawdopodobnie miedzy 1-3 mln w zależności od przychodu jakie RM dadzą i tak naprawdę aby zdał egzamin musi być połączony z pozwoleniem na darmową reklamę w pobliży stacji (bilbordy).
    Za te pieniądze można by zbudować 7 km ścieżek rowerowych tak aby za naszego życia połączyć istniejące ddr w system.
    Uwzględniając fakt że w ścisłym centrum wyznaczanie pasów rowerowych w jezdni byłoby wielokrotnie tańsze niż przebudowa chodników to za te pieniądze mogłoby powstać 20 km ścieżek rocznie. Po 5 latach mielibyśmy system spięty przynajmniej w centrum.System bezpiecznych ddr byłby większą promocją miasta niż "ginące rowery".
    Rowery miejskie są potrzebne ale jeszcze nie teraz.
    Gdy kilka lat temu rowerzyści pozytywnie opiniowali RM nikt wtedy nie spodziewał się, że prezydent Dutkiewicz okaże się takim wrogiem rowerzystów.
    Przykładowo budżet 1,8 mln na rowery to tyle ile UM wydaje na koncert sylwestrowy.
    Pan sobie sobie lekceważy bezpieczeństwo mieszkańców panie prezydencie.
    Zamiast postawić na sport i rekreację oraz przy okazji zmniejszyć o 15-30% korki za 10 mln rocznie woli pan utopić miliard w zbędny stadion.
    I po co to ? Aby zwiększyć liczbę kiboli z 5000 na 10000 ?
    Co ciekawe na stadion nie da się bezpiecznie rowerem dojechać bo ktoś chciał zaoszczędzić parę groszy na ddr w obrębie węzła Drzymały.
  • svarte_sjel 29.12.10, 20:22
    Gość portalu: benek napisał(a):
    > Aby RM cieszył się popularnością darmowy czas musi wynosić 30 minut albo siec s
    > tacji musiałby być 5 razy gęstsza aby zdarzyć wymienić rower.

    Jeszcze gęstsza? Sieć stacji ma być bardzo gęsta zważywszy na to, że tylko jedna z nich ma być poza centrum.
    Można sobie za to zadać pytanie po co komu sieć, w której wszystkie stacje będą tak blisko, że w zasadzie to do nikąd się dojechać nie będzie dało.

    --
    Oczywiście można być takim jak inni -- tylko po co?
  • Gość: benek IP: *.e-wro.net.pl 29.12.10, 23:56
    > Jeszcze gęstsza? Sieć stacji ma być bardzo gęsta zważywszy na to, że tylko jedn
    > a z nich ma być poza centrum.

    Jeśli chcesz jechać rowerem od punktu a do punktu B 10-15-17 minut i stacja będzie przepełniona tak że nie będziesz mógł zdać roweru to ile ci zostanie czasu aby dotrzeć do sąsiedniej stacji ?


    > Można sobie za to zadać pytanie po co komu sieć, w której wszystkie stacje będą
    > tak blisko, że w zasadzie to do nikąd się dojechać nie będzie dało.
    >
    Trochę w tym racji ale przy dużej stracie czasu na wrocławskich ddr czy to na światłach czy to na prowadzeniu roweru po chodniku do najbliższego kikuta ścieżki byłoby to bardzo niepraktyczne gdyby stacje były większej odległości.
    Co to jest 14 stacji po 10 rowerów ?
    Jeśli maiłbyś stację rowerów na pętli tramwajowej i nie mógłbyś tam zdać roweru to jechałbyś do centrum aby to zrobić ?

    Albo jakbyś zasuwał piechotą 500-1000 metrów do stacji w swojej dzielnicy i przekonałbyś się ze brak roweru to czy szedłbyś następne 500-1000 metrów do drugiej ?
    Stacje muszą być co 300 metrów a ponieważ tak mało jest tych rowerów to nie ma się co dziwić że będą tylko w centrum.To program pilotażowy i może być rozbudowywany o stacje zewnętrzne.
    Jednak start jest tak kosztowny, że mało prawdopodobne aby ktoś chciał poszerzać deficytowy system .
    8000 za rower na start i 8000 co roku na utrzymanie.
    Rower kosztuje 800 zł a w hurcie 300-500 zł.
    Uwzględniając straty (awarie , kradzieże) na poziomie 25-30% rocznie to koszt realny jest 150 zł rocznie.
    Oddając to pod wolontariat można straty uzupełniać z kasy miasta (150*140=21.000) .
    5000 zarejestrowanych użytkowników to 0,5 mln zł a drugie tyle za przekroczenia czasu czy od turystów ( 9 zł dziennie od rowera) .
    1 mln przychodu przy 20.000 strat to duża rezerwa na sponsorowanie wolontariatu czy opracowanie sytemu identyfikacji użytkowników.

    Jeśli w Paryżu na 20.000 rowerów w krótkim czasie zginęło 8000 to jaki sens jest kupować rowery po 8000 zł i drugie tyle dopłacać za zarządzanie ?
    Lepszy byłby system uwolnionych rowerów. Jeśli byłyby to tanie chińczyki to można by się było pogodzić ze stratą części z nich a można by zamówić droższe rowery o konstrukcji takiej ze po kradzieży żadna część by nie pasowała do zwykłego roweru. Kilka miast zamawiając jednakowa konstrukcje roweru spowodowałoby ze niewymiarowy rower nie kosztowałby drożej niż zwykły. uwolnione rowery nie musiałyby stać w drogich stacjach a trzeba by je odstawiać w wyznaczone rejony.
    Każdy rower miałby duży numer i osoby zarejestrowane w systemie (płacące abonament) zwracałyby uwagę na numery przypięte poza "stacjami" czy nie są to rowery "poszukiwane" .
    Rowery mogłyby być wyposażone w karty zbliżeniowe odczytywane w bramkach na ddr.
    Rowery mogłyby być zabezpieczane zamkiem kodowym (cena na allegro 50 zł) a kod dostarczany smsem dla zalogowanych w systemie użytkowników.
    Zamki mogą się zmieniać wraz z technologią identyfikacji i śledzenia pozycji roweru za pomocą loggerów GPS przekazujących pozycję roweru za pomocą GSM( koszt na allegro 170 zł) .Działa to tak ze jak rower nie porusza się dłuższy czas (np ponad 30 minut) i nie stoi w strefie "stacji" to pozycja roweru (GPS) i numer roweru (karty GSM) przekazywany jest do centrali.
    Pozwala to naliczyć opłaty lub odebrać porzucony rower.
    Zatem tani nieszczelny system jest tańszy w utrzymaniu niż drogi który w założeniu ma być szczelny ( a życie pokazuje że % strat jest znacznie wyższy niż zakładano).
    Rowerzystów nie cieszy
    ani system który może paść
    ani taki co ma 100 rowerów
    ani taki do którego trzeba będzie dopłacać tyle ile idzie na budowę ddr
    ani taki , którym będą się politycy chwalić
    ani taki w którym trzeba będzie zapłacić abonament roczny aby sporadycznie skorzystać z RM mimo, że na co dzień korzysta się z własnego roweru.

    RM dobrze działają w miastach gdzie władze promują rowery.
    Działają w bogatych społeczeństwach gdzie ludzi stać za płacenie za wypożyczenie a nie kusi ich kradzież.
    Są zdrowe podstawy tzn zarządzający nie musi zarabiać na rowerach a utrzymuje się z reklam.
    Miasto woli dać przestrzeń reklamową niż dopłacać do kulejącego systemu.
  • Gość: slawo IP: *.e-wro.net.pl 29.12.10, 21:17
    oczywiście chodzi o efekt medialny, te wypożyczalnie rowerów to pieniądze wyrzucone w błoto.
  • Gość: benek IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 00:01
    > oczywiście chodzi o efekt medialny, te wypożyczalnie rowerów to pieniądze wyrzu
    > cone w błoto.
    UM da na wszystko pieniądze aby tylko nie trzeba było wyznaczyć dróg dla rowerów w centrum.
    Stojaki rowerowe, wiaty , ddr na peryferiach , to wszystko pożera pieniądze potrzebne na dokończenie systemu ddr i choć potrzebne to robione jest od końca.
  • inkwizytor.biskupa.breslau 30.12.10, 08:20
    Po cholerę mi rower do wypożyczenia, mam własny. Z resztą co mi po moim jak i wypożyczonym jak nie ma sieci ścieżek rowerowych??

    > > Czy to naprawdę muszą być rowery inkrustowane kamieniami szlachetnymi ?
    Dobre pytanie, za taką kasę to się kupuje rowery na zawody.
    --
    ______________________________
    Na pohybel czarnym i czerwonym.
  • rocez 29.12.10, 18:32
    Cały nius o wypożyczalni jest tylko przykrywką do odwrócenia uwagi, że właśnie został obcięty budżet na drogi rowerowe w centrum. Przed wyborami uchwalono politykę rowerową równocześnie likwidując o ponad połowę i tak skromną kasę na drogi rowerowe. Z tej skromnej kasy znów ponad połowa pójdzie na wypożyczalnie 140 rowerów. Jest czysta propaganda i jawna kpina i mydlenie oczu ludziom, którzy widać kupują takie brednie i idą głosować na Dutkiewicza. 140 rowerów to za mało, aby miasto z tego tytułu poczuło jakąś zmianę, poza tym wypożyczalnia zabiera pieniądze na infrastrukturę, która przyniosłaby konkretne efekty. Ludzie mają rowery, potrzebują poprawy warunków ruchu w centrum miasta. Zamiast tego Dutkiewicz woli kuć mit, że Wrocław rowerowym miastem jest.
  • xp17 29.12.10, 19:07
    Latem w Paryzu, specjalnie obserwowalem jak taki system sprawdza sie w praktyce. Na 10 rowerow srednio 1 (JEDEN) byl w uzyciu.
    Szykuje nam sie kolejna wtopa za publiczne pieniadze.
  • Gość: nicpodobnego IP: *.internetia.net.pl 29.12.10, 22:22
    Ja też byłam latem w Paryżu i mam zupełnie inne wrażenia. Mieszkaliśmy obok Hotel de Ville, czyli centrum - stacje z rowerami co kilka przecznic, największy ruch w rowerach chyba obok centrum Pompidou.
    Wróciłam z Turcji przed 2 tygodniami, takie miasto Alanya nad Morzem Śródziemnym, port ze stacją rowerową i sieć taka, że auta nie trzeba wypożyczać. Wszystko płatne kartą kredytową, o ile przekroczysz limit czasu.
    Ktoś wyżej w dyskusji pisał co i jak trzeba rozwiązać, aby we Wrocku było lepiej. Moja propozycja: ufundować Dutkiewiczowi i oficerowi rowerowemu wyjazd do miast, które takie rozwiązania stosują od lat i runda rowerowa dookoła city :) Wnioski przenieść do naszego miasta.
    Drodzy Wrocławianie - jest nas tylu, którzy już korzystali z systemów miejskich rowerów w wielu miastach, że wkurzanie się przy artykułach jak ten nie ma sensu - wymuśmy, aby osoby decyzyjne też posiadły tą "tajemną wiedzę" dostępną w Europie od lat.
  • Gość: abba IP: *.e-wro.net.pl 29.12.10, 23:21
    przecież to żadna "tajemna wiedza" nawet licealista by te pieniądze mądrzej wydał. Prezydent sam rowerem nie jeździ, i problemy rowerzystów ma w ciemnej d....
    Chodzi tylko o sukces medialny
  • Gość: benek IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 00:43
    > przecież to żadna "tajemna wiedza" nawet licealista by te pieniądze mądrzej wyd
    > ał. Prezydent sam rowerem nie jeździ, i problemy rowerzystów ma w ciemnej d....


    Ależ jeździ ale tylko rekreacyjnie z rodziną.
    Po Wrocławiu się boi bo jakiś kiep co rządził wcześniej miastem przez kilkanaście lat nie potrafił połączyć ddr w system.


    > Chodzi tylko o sukces medialny
    Jak życie pokazało dzięki zabiegom medialnym można tkwić na urzędzie do emerytury.
    Rzecz w tym że taki mały system sukcesem medialnym będzie tylko w dniu otwarcia.Może się okazać ze RM więcej szkód ruchowi rowerowemu przyniosą niż korzyści.
    Osoby niewprawne w jeździe rowerem mogą na RM znaleźć śmierć na wrocławskich ulicach.
  • Gość: benek IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 00:37
    > j. Moja propozycja: ufundować Dutkiewiczowi i oficerowi rowerowemu wyjazd do mi
    > ast, które takie rozwiązania stosują od lat i runda rowerowa dookoła city :) Wn
    > ioski przenieść do naszego miasta.
    Ależ Dutkiewicz oglądał rowery miejskie podczas swego pobytu w Paryżu i Lyonie.
    Nawet bardzo sie zapalił stad ten na silę forsowany projekt mimo tego ze w międzyczasie Dutkiewicz stał się wrogiem rowerów nie tylko miejskich.
    Dutkiewicz to "cwany Gucio" i wie że kierowców jest teraz więcej niż rowerzystów .
    20 lat temu było odwrotnie więc jak kandydował na prezydenta to składał prorowerowe deklaracje.
    Dziś polityka nakazuje Dutkiewiczowi wycofać się z działań korzystnych dla miasta a mogących mu zabrać cześć głosów.
    Gdyby zabronić sprawowania urzędu przez kilka kadencji to z pewnością nie zachowywałby się jak chorągiewka na wietrze.


    > Drodzy Wrocławianie - jest nas tylu, którzy już korzystali z systemów miejskich
    > rowerów w wielu miastach, że wkurzanie się przy artykułach jak ten nie ma sens
    > u - wymuśmy, aby osoby decyzyjne też posiadły tą "tajemną wiedzę" dostępną w Eu
    > ropie od lat.
    Tu chodzi o pieniądze i wolę polityczną.
    Te rowery są tańsze niż koncert dla którego budują scenę w Rynku ( ma kosztować 1,5 mln a RM 1,2).
  • sverir 29.12.10, 22:26
    Też specjalnie obserwowałem ten system w Paryżu. Powalić to nie powalał, ale wydaje mi się, że na 10 rowerów przynajmniej 5 było w użyciu. Chyba że 1 był w użyciu a 4 były skradzione.
  • Gość: benek IP: *.e-wro.net.pl 30.12.10, 00:26

    a tu piszą że korzysta z nich 100.000 osób dziennie
    link

    Mają 20.000 rowerów więc jeśli w użyciu byłby jeden na 10 to jak mogłoby być 100.000 wypożyczeń ?
    Wygląda z tego że ten "jeden" jest wypożyczany 50 razy dziennie.

    Tymczasem średnio każdy z rowerów wypożyczony jest 5 razy dziennie.
    Oczywiście ze aby tyle razy wypożyczyć to rowery muszą czekać na stacji bo inaczej nikt by po nie nie chodził.
    We Wrocławiu mamy prawie pół miliona aut.
    Co 10-te jest w ruchu a reszta stoi niewykorzystana.
    W ciągu dnia wykorzystywane jest 150.000 aut a to wykorzystanie pojazdu w mniej niż 40% a to 13 razy rzadziej niż RM w Paryżu.

    Znamy Paryż z lat 70-tych gdzie Straż Miejska nie nadążała wypisywać mandatów.
    Dziś tam jest już lepiej .
    Cytuję : - Mer robi wszystko, żeby wygnać auta ze stolicy. Zresztą samochód w Paryżu to piekło - mówi Janusz Chrząszcz, który od lat 80. pracuje w Paryżu. - Kilku moich znajomych już je sprzedało, po tym jak codziennie godzinami tkwili w korkach, płacili 300 euro za garaż albo musieli parkować kilometr od domu, bo trudno uświadczyć wolne miejsce, nawet na obrzeżach. W dodatku w mieście grasują ekokomanda, które przebijają opony terenówek, które uważają za wyjątkowo nieekologiczne.


    Co do wtapiania pieniędzy to mimo utopienia miliardów w remonty dróg warto policzyć ile głębokich dziur jest na drogach mimo że to dopiero początek zimy.
    Co roku topi 600 mln a korki coraz większe.
    Czy to wtopa czy nie ?
  • Gość: jot IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.10, 19:20
    Kraków
  • Gość: starycynik IP: *.wroclaw.mm.pl 29.12.10, 20:00
    W czerwcu przetarg został odwołany, bo za jeden jednoślad zapłacilibyśmy 15 tys. złotych. Teraz Next Bike proponuje udostępnienie go za połowę tej kwoty. W ich ofercie 17 stacji wypożyczających oraz 140 rowerów kosztować ma 1,2 mln złotych.

    8571 PLN.
  • Gość: gów... prawda IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.12.10, 21:35
    Tyle gadał o rowerach ... że żygać mi się chcę jak słysze o jakimś pomysle mówionym przez niego. Szkoda że wtedy w Rynku go nie rozjechaliśmy!!!
  • kmrshipping 29.12.10, 22:54
    W Dublinie firma JCDecaux zbudowała system rowerów miejskich za darmo - dostali w zamian prawa do umieszczania w określonych miejscach miasta słupów reklamowych za darmo. System dublinbikes.ie działa extra - jest 450 rowerów, 44 stacje i ciągle przybywa. Abonament 10 EUR za rok i można jeździć pierwsze 30 minut za darmo, od pół roku tak przemieszcam się do pracy. Są też bilety 3-dniowe. Dróg rowerowych jest mało ale tu kierowcy jeżdżą dużo wolniej więc nie ma strachu wyjechać na ulicę.
  • Gość: Kejtu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 00:01
    Rowery w Dublinie działają bez zarzutu! Na oko szacuję wykorzystanie na ponad 60%. Marzyło by się mieć podobną sieć we Wro :) (tylko NIE przenoście nam wzorców Dublin Bus!)
  • radeberger 29.12.10, 23:17
    Hmm

    Do popularyzacji rowerów brakuje moim zdaniem dwóch rzeczy:
    1) płaskich krawężników
    2) ścieżek rowerowych (które najlepiej by się nie kończyły ślepo)
    3) edukacji pieszych by nie łazili po ścieżkach rowerowych

    A nie wypożyczalni rowerów..
    --
    Si non confectus, non reficiat
  • lk1982 30.12.10, 02:40
    15 tysięcy PLN za JEDEN rower? Co one takiego w sobie mają, że będą kosztować 15 tys? Nie tak dawno temu, przy okazji opracowywania kolekcji dla jednej z czołowych firm rowerowych obliczałem projekt jednośladu dla miasta, z zastrzeżeniem, że cena nie będzie większa, niż 1500PLN za sztukę. Wyszło, że rower taki miałby nawet nadajnik GPS w sobie. Jego konstrukcja miała być prosta, a wszystkie części stalowe zabezpieczone przed korozją. W tym był jeszcze zysk producenta. Tu się jednak okazuje, że jestem d.pa, a nie biznesmen, bo można przyciąć i 10x tyle na jednym pojeździe, a i tak znajdą się chętni.

    Amatorszczyzna po stokroć w UM.
    --
    Wrocław miastem mym na zawsze.
  • map4 30.12.10, 09:15
    lk1982 napisał:

    > Tu się jednak okazuje, że jestem d.pa, a nie biznesmen, bo można przyciąć i 10x
    > tyle na jednym pojeździe, a i tak znajdą się chętni.

    Lata lecą a orły dynamizmu dynamicznie się rozmnażają. Dla latorośli potrzeba coraz większej ilości dobrze płatnych posad koordynatorów, managerów, kierowników projektów, dyrektorów, asystentek i tak dalej. Dlatego rower miejski musi kosztować krocie.

    --
    Wrocław bez cenzury
  • peterbreslau 30.12.10, 09:15
    Pewnie Mennica będzie operatorem rowerków... a tak na poważnie...
    Jak słysze takie złowieszcze informacje że Wrocław a raczej jego włodarze usiłują cos wprowadzić to włos na głowie się jeży.
    Ciekawe jestem ile tutaj zostanie pieniędzy wyrzuconych w błoto lub okaże się że urzędasy tak skonstruowali umowę że nic nie można wyegzekwować za cos co jest bublem a kolesiostwu włosek z głowy nie spadnie.Gdzie jest NIK gdzie jest prokuratura się pytam!

    Przez trzynaście lat nie powstała żadna nowa inwestycja przeciwpowodziowa dla Wrocławia. Autorzy aktualizacji Programu dla Odry 2006 piszą, że miasto ma praktycznie te same zabezpieczenia, co w 1997 roku... no przepraszam nawet zbiornika Racibórz nie wybudowali który cudownie miał uratować Wrocław.. Termin oddania zbiornika Racibórz i modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego to 2014 rok!!!!

    zastanawiam się czy lepiej nie było by zrobić wypożyczalni kajaków albo pontonów i klika stacji umieścić na polderze zalewowym Kozanów.





  • sverir 30.12.10, 14:55
    > 15 tysięcy PLN za JEDEN rower? Co one takiego w sobie mają, że będą kosztować 15 tys?

    Najlepiej byłoby zapytać wykonawcę/dostawcę usługi dlaczego oferuje taką tandetę za taką kasę. I powiedzieć mu, ze to on jest dupa a nie biznesmen i na robieniu kasy to się nie zna.

    Teraz, jak redaktor donosi, rowery mają być o połowę tańsze. I znów warto zapytać wykonawcy/dostawcę czy te rowery latają, ze tyle kosztują.

  • Gość: r1 IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.01.11, 17:33
    Straszne matoły z Was, a nie biznesmieni. Jak można kalkulować cenę jednego roweru dzieląc kwotę przetargu na liczbę rowerów??? Dobry rower to koszt 1200zł, natomiast koszt wybudowania, transportu osadzenia i wyposażenia w elektronikę i oprogramowanie JEDNEJ stacji to prawie 30tyś. 3-letnia amortyzacja roweru to drugie tyle jego wartości (uszkodzenia) czyli rower można już liczyć na poziomie 2400zł za sztukę. Trzeba jeszcze dadać oprogramowanie do obsługi serwerów, baz danych, rozliczeń, BOK, reklamacji, cały serwis internetowy dla klientów, itp co na pewno nie kosztuje mało, ja bym to szacował na jakieś 50-100 tyś. 3-letnia obsługa to ponad 1mln zł, a przecież operator nie ma szans utrzymać się z wypożyczeń które w większości będą w darmowym czasie 20-30min, natomiast reklamy to maks 500-600tyś w skali 3 lat. Jak ma ktoś kalkulator to sobie w przybliżeniu policzy. Jak wydaje Wam się że taki system to tylko kupić rowerki z Chin po 300zł które się rozsypią po tygodniu to naprawde znacie się na biznesie jak mało kto.
  • byrcyn11 30.12.10, 10:40
    Jak go i ile razy Rodowicz nie podchodziła w sprawie napisania piosenki, to Czesiu odpowiadał "a po ch...j" ;-).
    To co i ile razy było powiedziane i zrobione ;-) w sprawie wypożyczalni rowerów, czy w ogóle w sprawie "polityki rowerowej Wrocławia", naprawdę nie wymaga innego komentarza.
    P.S. W Paryżu już jest wypożyczalnia elektrycznych samochodzików, można by już zacząć pijar w tym temacie - panie prezydencie ! Ja już się zgłaszam na "generała elektrycznego".
  • mitchharris 30.12.10, 11:48
    Już kiedyś o tym pisałem bo jestem maniakiem jednoślada, znam się, mam, serwisuję itp.

    Hurtowe wyposażenie miasta w proste rowerki typu "damka" bo o inne chyba się nie rozchodzi to dla dostawcy przy zakupie hurtowym koszt rzędu poniżej 1000PLN za sztukę. Wiadomo że nie będa to zadne górale czy szosówki na karbonie ale przyzwoity pojazd z błotnikami,koszyczkiem, dzwonkiem, pewnie brz przerzutek albo z jakąś prostą wersją w piaście. Więc pozostałe 6500 PLN to na co ma iść do cholery? Nie wspomnę że takie rowerki jaki stojaki na całym swiecie to dobre nośniki reklam więc wpływy z nich zasilają konto..czyje: operatora,miasta?
    --
    0 +
  • Gość: gość IP: *.e-wro.net.pl 02.01.11, 15:23
    Od wczoraj mamy 1300 rowerków miejskich

    link

  • Gość: Nypel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 01:48
    Pomysł super tylko boję się żeby nie powtórzyła się sytuacja z Krakowa gdzie rowery stoją nieużywane bo ich wypożyczenie wymaga rejestracji w internecie, płacenia kaucji itp...
    Będąc gościem w grodzie Kraka wolałem skorzystać z typowej wypożyczalni w okolicy rynku prowadzonej przez faceta który wręczył mi parę fajnych mapek i chwilę porozmawiał o tym co w szprychach piszczy.
    Fajnie gdyby za wypożyczenie roweru można było płacić kartą bankomatową.
  • Gość: r1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 11:41
    Pewnie że fajnie by było ale miasto nie chce na to wydać pieniędzy. Czytniki kart płatniczych to bardzo drogie urządzenia. Najtańszy czytnik na polskim rynku to koszt ponad 1400 euro za sztukę ale to i tak tylko część całego łańcucha problemów z kartami. Wymienie między innymi: konieczność wyposażenia słupków w drukarki potwierdzeń (wymaganie organizacji płatniczych), problem dużym zużyciem prądu czytnika, drukarki termicznej, modemu GSM, specjalne szyfrowane łącze transmisyjne do obsługi płatności, umowy i opłaty dla dostawców usług płatniczych itp. A miasto najchętniej to by chciało to za darmo. Dudkiewicz poobiecywał kiedyś i teraz coś tam muszą zrobić. Zapowiada się raczej lipa :/
  • Gość: benek IP: *.e-wro.net.pl 05.01.11, 12:50
    Można zrezygnować z tych wszystkich drogich stacji bazowych.

    We Frankfurcie działają, co najmniej dwie firmy wynajmujące rowery na godziny. Jedną z nich jest DB, czyli odpowiednik naszego PKP. Rowery zapięte są na szyfrowe zapięcie, do którego dostajemy kod dzwoniąc na specjalny numer telefonu po uprzednim zarejestrowaniu się. Rozliczamy się podając przez telefon kolejny kod wyświetlony na wyświetlaczu roweru po zakończeniu naszej wyprawy. Rowery te znajduje się wszędzie i zostawia się je tam, gdzie akurat wypadło (podając oczywiście lokalizację pod koniec korzystania z roweru). Są one z daleka rozpoznawalne – widać, że są robione na zamówienie i nafaszerowane jakąś elektroniką, druga firma, którą zauważyłem na ulicach korzysta ze standardowych rowerów wyróżniających się jedynie reklamą między rurami ramy. Wynajęcie w niej roweru na godzinę kosztuje 1EUR, a na całą dobę 5EUR

    Źródło link

    Stacja to 8-10 rowerów na kupie.Robienie dwa razy mniejszych aby stacji było więcej i aby je wciskać tam gdzie mało miejsca podniosłoby koszty.
    Lepiej zamontować moduł GPS/GSM kosztujący niewiele ponad 100 zł i huba (prądnicę w kole) lądującego akumulator GPS aby tenże smsem podawała pozycję roweru jeśli rower np nie zmienia pozycji dłużej niż kilka godzin .
    Można zrobić w internecie mapę rowerów umieszczonych daleko od centrum.Płatności komórką są łatwiejsze a niezarejestrowani turyści mogliby dostawać w informacji turystycznej komórki zarejestrowane po zostawieniu kaucji.
  • Gość: r1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 11:44
    To powiedz to miastu. Jak byś czytał SIWZ przetargowy to byś wiedział że miasto życzy sobie inaczej. Poza tym czas na wykonanie to 3 m-ce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka