Dodaj do ulubionych

Deficyt inżynierów na Dolnym Śląsku, za dużo ek...

09.09.11, 09:13
Za dużo ekonomistówa z drugiej strony za mało analityków biznesowych ... a kim inny jest taki analityk jak nie wyspecajlizowanym ekonomistą ?
Obserwuj wątek
      • Gość: z ukosa Rola "analityka". IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.11, 09:45
        1. Analityk pelni role "rzezbiarza przekonan o "dobrych" (?) inwestycjach" dla maluczkich.

        2. Maluczcy sna ogol daja sie "przekonac", poniewaz naiwnie wierza "analitykowi".

        3. Nastepnie maluczcy biegna do banku albo na gielde i daja swoje prywatne pieniazki.

        4. Pieniazki te gwaltownie znikaja w czarnej dziurze dekoniunktury, o ktorej "analityk" wiedzial, ale dlatego wlasnie przed nia nie ostrzegal.

        5. Maluczcy pozostaja z obietnicami i papierami, ktore, aby byc uzyteczne, powinny byc
        w rolkach a nawet od razu marszczone.

        No i da capo al fine.
    • obinobi Inżynierowie to nie tylko IT 09.09.11, 09:53
      Cóż może i "deficyt" inżynierów branży IT istnieje, ale są i inne branże gdzie można powiedzieć, że występuję deficyt pracy dla inżynierów. Fakt w IT można w miarę godnie zarobić. Jakiś czas temu widziałem ogłoszenie dla szumnie nazwanego stanowiska inżynier R&D w LG za 2200 brutto. No fakty przy takich zarobkach to będzie deficyt inżynierów...
      Artykuł lekko propagandowy.
    • Gość: Zal Re: Deficyt inżynierów na Dolnym Śląsku, za dużo IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 10:19
      Dane, które mamy teraz, za chwilę będą już nieaktualne. Poza tym statystyki mogą zaburzać duże firmy, które w tej chwili planują spore rekrutacje, ale za jakiś czas nie będą już potrzebować tak wielu nowych pracowników. Zawsze powtarzam młodym ludziom, żeby nie przejmowali się aż tak trendami. Niech studiują to, co czują, że powinni. Czasy mamy takie, że i tak trzeba się stale przebranżawiać i być mobilnym.

      Ahahahah, co by musiało się stać, aby nagle rynek wchłonął takie ilości "ekonomistów"? Kogoś fantazja ponosi.
    • wredna84 Powiem wam dlaczego tak jest: 09.09.11, 13:37
      To wszystko dlatego, że kilka lat temu gdy ci młodzi ludzie szli na studia wszędzie mówiono o deficycie specjalistów od ekonomii i administracji a o przesyceniu rynku pracy informatykami czy socjologami (lub innymi humanistami). Dlatego wszyscy, którzy chcieli mieć gwarancje zatrudnienia poszli na te kierunki a teraz gdy już skończyli / kończą studia okazuje się, że na rynku jest za dużo ekonomistów a brakuje inżynierów czy programistów.
      Kolejne pokolenie młodych wybierze pożądane kierunki i za kolejne 5-6 lat okaże się, że na rynku pracy jest już za dużo inżynierów czy programistów a poszukiwani są obecnie psychologowie.
    • Gość: S Dużo inżynierów = niskie zarobki inżynierów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.09.11, 14:41
      Nie pchajcie się na studia inżynierskie - nie zarobicie kokosów. Większa podaż inżynierów idzie w parze ze spadkiem ich zarobków. Bo tak naprawdę, nie potrzeba specjalistów, tylko TANICH pseudo-inżynierów - roboli do wykonywania prostych zadań. Tania siła robocza to napływ kolejnych zagranicznych firm ( szukających miejsc na tanią lokacje) czyli kolejne sukcesy włodarzy miasta i nic więcej. Biuro propagandy Wrocławia już to odpowiednio opakuje i sprzeda jako drugą Silicon Valley.
    • wielki_czarownik Jedno, podstawowe pytanie 09.09.11, 15:36
      Człowiek jest dla gospodarki czy gospodarka dla człowieka?
      --
      "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
      Georges Freche

      Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
      • radeberger Re: Jedno, podstawowe pytanie 09.09.11, 17:24
        Zależy czy jesteś realistą, czy idealistą.

        Możesz się kształcić z rozpoznawania tropikalnych motyli, ale co zamierzasz z tym fachem zrobić?
        --
        Fortune plango vulnera
        stillantibus ocellis
        quod sua michi munera
        subtrahit rebellis.
        • wielki_czarownik Re: Jedno, podstawowe pytanie 09.09.11, 19:04
          Realistą, ale to nie zmienia faktu, że uważam iż ten świat pędzi w złym kierunku. Postęp za wszelką cenę, odhumanizowanie życia, wszędzie tylko informatycy i inżynierowie... A po co? Po to, żeby mój telefon komórkowy miał kolejne 100 bezużytecznych funkcji zwiększających częstotliwość awarii i skracających czas pracy na baterii? Po to, żeby już nikt nie mógł się połapać w zawiłościach systemów bankowych? Po to, żeby zainstalować wifi w pralce?

          Niestety, ale człowiek przestał się zupełnie liczyć. Gospodarka stała się celem samym w sobie. Kiedyś gospodarka służyła ludziom, dzisiaj ludzie są po to, aby służyć gospodarce. Chore!
          --
          "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
          Georges Freche

          Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka