Dodaj do ulubionych

Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery m...

27.01.12, 19:19
Wy sobie jaja robicie, czy ten pean pochwalny na serio?
Bo nie wiem, co gorsze...


--
To jest mój kraj,bo tu się urodziłem i tutaj pewnie umrę.
Ale dlaczego mam się cieszyć z tego, że ...
To jest mój kraj, bo tu się urodziłem i tutaj pewnie umrę.
Obserwuj wątek
        • Gość: benek Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery IP: *.e-wro.net.pl 28.01.12, 20:03
          > Przeciez sa warunki do rowerowania. Wystarczy za Wrocław wyjechać żeby zobaczyć
          > , że na wsiach nadal są używane.
          A dlaczego na wieś ?
          Oczu nie masz i nie widzisz ilu rowerzystów jeździ po mieście ?


          >Czy wrocławskim rowerantom lulsus jakiś jest p
          > otrebny.
          Wyjaśnij kto to są roweranty i co uznajesz za luksus ?
          Chodzi ci o to że w cieple naprawiają rowery ?
          A autoranty to robią pod chmurką ?


          C>zy przez ich ujadanie prez pół roku znaczna część ulic nie jest dostę
          > pna bo powymalowywano jakies sciezki rowerowe i polikwidowano miejsca do parkow
          > ania.
          Ujadasz czy potrafisz wymienić tę znaczna ilość ulic ?
          Wymień może choć jedną ulicę niedostępną dla aut z powodu ścieżek rowerowych ?
          Ponieważ wiem ze takich nie ma mogę już teraz stwierdzić że tylko ujadasz.

          To może wymień jedną ulicę na której nie wolno parkować ?
          Ty chyba nie jesteś z miasta bo straszne banialuki piszesz.

          >Nie grzać tyłków na rowery
          Jedni nie mają rowerów a inni "tyłków".
          Każdy sam wybiera.
          Z tego co piszesz i jak piszesz domyślam się, że ty wybrałaś tyłek.

          • Gość: uks Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery IP: *.internetia.net.pl 28.01.12, 22:29
            > Lutowanie to jest dobre wtedy, gdy zlutowany element siedzi sobie w ciepłym i s
            > uchym pomieszczeniu.
            Ciekawe dlaczego w wojsku , nawet samochodach lut wytrzymuję. Cuda.
            >Na chłodzie i w wilgoci szybko zaśniedzieje i stanie się p
            > owodem kłopotów.
            Lut zaśniedzieje? Podpowiem, dlatego się cynuję końcówki miedzianego przewodu, a nie zostawia gołe.
            >Tak więc wymiana uszkodzonego przewodu na no
            > wy ma jak najbardziej sens.
            Nie ma sensu, jeśli po pół roku używania przewody się urywają. Coś jest nie tak.

            Czy serwisujesz te rowery?
            • zetkaf Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery 29.01.12, 07:41
              > Ciekawe dlaczego w wojsku , nawet samochodach lut wytrzymuję. Cuda.
              Ciekawe dlaczego przy produkcji nowych wiązek kablowych do samochodów nie stosuje się lutów?

              > Lut zaśniedzieje? Podpowiem, dlatego się cynuję końcówki miedzianego przewodu,
              > a nie zostawia gołe.
              A cynuje się? Czy może zaciska albo bezpośrednio właściwymi konektorami do wtyczek, albo tulejkami - jeśli pod połączenia śrubowe? Ale masz rację, z oszczędności w starych samochodach dorywczo się lutuje - a co roku jakiś samochód potem płonie z powodu niesprawnej instalacji elektrycznej...



              --

              Ziemiański, Szmidt - kto jeszcze pisał o Wrocławiu?


              Przez Dolny Śląsk na piechotę
              • Gość: benek Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery IP: *.e-wro.net.pl 29.01.12, 12:57
                > > Ciekawe dlaczego w wojsku , nawet samochodach lut wytrzymuję. Cuda.
                > Ciekawe dlaczego przy produkcji nowych wiązek kablowych do samochodów nie stosu
                > je się lutów?
                Bo teraz auta nie muszą być trwałe.
                Słyszałeś o RoHS i kłopotach Toyoty z wąsami cynowymi ?
                Wszystko z powodu wyeliminowania ołowiu.


                > > Lut zaśniedzieje? Podpowiem, dlatego się cynuję końcówki miedzianego prze
                > wodu,
                > > a nie zostawia gołe.
                > A cynuje się? Czy może zaciska albo bezpośrednio właściwymi konektorami do wtyc
                > zek, albo tulejkami - jeśli pod połączenia śrubowe?
                Jeśli połączenie nie musi być dobre to zaciska się bo jest to mniej pracochłonne.
                Połączenia lutowane też wymagały zaciśnięcia obejmującego izolację bo inaczej sztywny lut łamał się na swojej krawędzi.


                > Ale masz rację, z oszczędno
                > ści w starych samochodach dorywczo się lutuje - a co roku jakiś samochód potem
                > płonie z powodu niesprawnej instalacji elektrycznej...
                Stare samochody się cynowało przed polakierowaniem a dziś nakłada się kruchą szpachlówkę .Dlatego stare auta trafiają do muzeów a nowe na złom.
                • zetkaf Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery 29.01.12, 18:07
                  > > Ciekawe dlaczego przy produkcji nowych wiązek kablowych do samochodów nie
                  > stosu
                  > > je się lutów?
                  > Bo teraz auta nie muszą być trwałe.
                  To tym bardziej by lutowali...

                  > Słyszałeś o RoHS i kłopotach Toyoty z wąsami cynowymi ?
                  Tak, słyszałem. Są teraz inne technologie... lutować można bez ołowiu, choć sprawia to technologicznie więcej problemów.

                  > Jeśli połączenie nie musi być dobre
                  dodajmy, że przy przewodach energetycznych NIEDOPUSZCZALNE jest zastąpienie tulejki cynowaniem/lutowaniem - ze względu na to, że tulejka pod wpływem mocy się nie roztopi.

                  > to zaciska się bo jest to mniej pracochłonne
                  Guzik prawda, malutkie kociołki lutownicze, wkładasz drucik prosto po cięciu/odizolowaniu w taki i się nie rozczapierza - proces sprawniejszy i prostszy manualnie niż nabijanie tulejek (brak przezbrojeń, brak ustawiania parametrów, nie trzeba celować, bo kociołek ma kilka centymetrów średnicy - a tulejka przed zaciśnięciem jest niedużo większa niż nabijany przewód....

                  > > Ale masz rację, z oszczędno
                  > > ści w starych samochodach dorywczo się lutuje - a co roku jakiś samochód
                  > potem
                  > > płonie z powodu niesprawnej instalacji elektrycznej...
                  > Stare samochody się cynowało przed polakierowaniem a dziś nakłada się kruchą s
                  > zpachlówkę .
                  Mówię o przewodach, nie o blacharce ;)


                  --

                  Ziemiański, Szmidt - kto jeszcze pisał o Wrocławiu?


                  Przez Dolny Śląsk na piechotę
                  • Gość: uks Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery IP: *.internetia.net.pl 29.01.12, 18:49
                    > > Bo teraz auta nie muszą być trwałe.
                    > To tym bardziej by lutowali...
                    złe założenia.

                    > > Słyszałeś o RoHS i kłopotach Toyoty z wąsami cynowymi ?
                    > Tak, słyszałem. Są teraz inne technologie... lutować można bez ołowiu, choć spr
                    > awia to technologicznie więcej problemów.
                    Cała zabawa, że tu chodzi o lutowanie bezolowiowe. Czyli ta technologia, którą wychwalasz.
                    Nie jest tu problemem lutowanie. Problemem jest żywotność bezołowiówki.
                    Ale ty nie jesteś elektronikiem. Pewnie jakiś humanista. To wyjaśnie ci inny problem z bezołowiówką w elektronice. Czy pamiętasz napoleona idącego na rosję? A pamięta o guzikach? Z czystej cyny były? Jakieś były z tym historie?

                    > > Jeśli połączenie nie musi być dobre
                    > dodajmy, że przy przewodach energetycznych NIEDOPUSZCZALNE jest zastąpienie tul
                    > ejki cynowaniem/lutowaniem - ze względu na to, że tulejka pod wpływem mocy się
                    > nie roztopi.
                    Armatka. Czy mam pokazać co jest niedopuszczalne w elektrowniach atomowych, a spokojnie działa w samochodach? Litości.

                    > > to zaciska się bo jest to mniej pracochłonne
                    > Guzik prawda, malutkie kociołki lutownicze, wkładasz drucik prosto po cięciu/od
                    > izolowaniu w taki i się nie rozczapierza - proces sprawniejszy i prostszy manua
                    > lnie niż nabijanie tulejek (brak przezbrojeń, brak ustawiania parametrów, nie t
                    > rzeba celować, bo kociołek ma kilka centymetrów średnicy - a tulejka przed zaci
                    > śnięciem jest niedużo większa niż nabijany przewód....
                    Radzę sprzedać ten patent producentom. NA pewno skorzystają i zaoszczędzą kasy.

                    > > > Ale masz rację, z oszczędno
                    > > > ści w starych samochodach dorywczo się lutuje - a co roku jakiś sam
                    > ochód
                    > > potem
                    > > > płonie z powodu niesprawnej instalacji elektrycznej...

                    Z płonięcia to słyną nowoczesne samochody. Przed 90" to byłą ciekawostka przyrodnicza. A obecne 2 latki są dobre na spontanicznego grila.


                    Ale wracajac do tematu.
                    W rowerze, jak przewód się fizycznie nie wyrwie, to kabelek-styk pójdzie dopiero po kilku latach. W samochodach po 10 latach pojawiają się problemy ze złączkami zaciskanymi i utratą masy.
                    A tu serwisanci po pół roku biadolą nad 2 kabelkami w rowerze. Jest coś nie tak w konstrukcji i tyle.
                    • zetkaf Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery 29.01.12, 21:17
                      > > > Bo teraz auta nie muszą być trwałe.
                      > > To tym bardziej by lutowali...
                      > złe założenia.
                      No i od razu widać, że z benkiem mamy do czynienia ;)

                      > Nie jest tu problemem lutowanie. Problemem jest żywotność bezołowiówki.
                      > Ale ty nie jesteś elektronikiem. Pewnie jakiś humanista.
                      Jedynie nie jestem chemikiem - ale co tam, ty wiesz lepiej niż profesory co mi dyplom dały. Więc niech ci będzie, po polibudzie można zdobyć dyplom humanisty ;)

                      > oblem z bezołowiówką w elektronice. Czy pamiętasz napoleona idącego na rosję? A
                      > pamięta o guzikach? Z czystej cyny były? Jakieś były z tym historie?
                      Widzisz, problem w tym, że jako inżynier niekoniecznie znam tak dokładnie historię ;)

                      > Armatka. Czy mam pokazać co jest niedopuszczalne w elektrowniach atomowych, a s
                      > pokojnie działa w samochodach? Litości.
                      Nie, wystarczy że pokażesz samochód bez połączeń o dużych przepływnościach. Np. bez rozrusznika ;)

                      > Radzę sprzedać ten patent producentom. NA pewno skorzystają i zaoszczędzą kasy.
                      Ale ja właśnie u producentów to podpatrzyłem. W jednej z większych amerykańskich firm, z której kabelków korzysta co najmniej połowa użytkowników komputerów, jak nie więcej...

                      > Z płonięcia to słyną nowoczesne samochody. Przed 90" to byłą ciekawostka przyr
                      > odnicza. A obecne 2 latki są dobre na spontanicznego grila.
                      O takich nie słyszałem, jedynie właśnie o starych rupciach...



                      --

                      www.polnocnolubuskie.blogspot.com

                      Wędrówki po północnej części woj. lubuskiego
                      Bo nawet największa podróz zaczyna się od pierwszego kroku...
                      • Gość: uks Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery IP: *.internetia.net.pl 29.01.12, 21:58
                        >No i od razu widać, że z benkiem mamy do czynienia ;)
                        Ale szczwany z ciebie lis. A domeny się zgadzają?

                        >Więc niech ci będzie, po polibudzie można zdobyć dyplom humanisty ;)
                        Architektura!! Nie wiem po co to trzymają pod szyldem polibudy. Jest jeszcze IZ i coś ze środowiska na samej górze A1 ..

                        > Widzisz, problem w tym, że jako inżynier niekoniecznie znam tak dokładnie histo
                        > rię ;)
                        A widzisz, bo już mamy z 10 lat RoHS, więc masz tą historię codziennie. :D

                        > Nie, wystarczy że pokażesz samochód bez połączeń o dużych przepływnościach. Np.
                        > bez rozrusznika ;)
                        Czyli jednak armatka zapchana, albo to pomnik.

                        > Ale ja właśnie u producentów to podpatrzyłem. W jednej z większych amerykańskic
                        > h firm, z której kabelków korzysta co najmniej połowa użytkowników komputerów,
                        > jak nie więcej...
                        U 1 producenta podpatrzyłeś. A ja myślałem, że produkcja jest w chinach. I z taką wiedzą jesteś pewien, że cynowano końce. I jeszcze ręczny proces dla co najmniej połowy użytkowników komputerów:D

                        > > odnicza. A obecne 2 latki są dobre na spontanicznego grila.
                        > O takich nie słyszałem, jedynie właśnie o starych rupciach...
                        Ile lat to jest stary rupeć?

                        Policz średnią
                        tu lub tu
                        • zetkaf Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery 29.01.12, 22:12
                          > >Więc niech ci będzie, po polibudzie można zdobyć dyplom humanisty ;)
                          > Architektura!! Nie wiem po co to trzymają pod szyldem polibudy. Jest jeszcze IZ
                          > i coś ze środowiska na samej górze A1 ..
                          Tak sobie tłumacz dalej... Nawet nie wiem co to IZ i A1...

                          > > Widzisz, problem w tym, że jako inżynier niekoniecznie znam tak dokładnie
                          > histo
                          > > rię ;)
                          > A widzisz, bo już mamy z 10 lat RoHS, więc masz tą historię codziennie. :D
                          Napoleona codziennie widujesz? No cóż...

                          > U 1 producenta podpatrzyłeś. A ja myślałem, że produkcja jest w chinach.
                          Widać źle myślałeś. Wpisz sobie w google "producent wiązek kablowych" i trochę polskich ci znajdzie - a tych największych wciąż brak.

                          > aką wiedzą jesteś pewien, że cynowano końce. I jeszcze ręczny proces dla co naj
                          > mniej połowy użytkowników komputerów:D
                          Powiedziałem, że producent produkuje dla co najmniej połowy użytkowników komputerów - ale nie mówiłem, że właśnie te do komputerów cynuje. Ta firma produkuje także dla kilku innych branż... podobnie jak jej konkurenci ;)

                          > > > odnicza. A obecne 2 latki są dobre na spontanicznego grila.
                          > > O takich nie słyszałem, jedynie właśnie o starych rupciach...
                          > Ile lat to jest stary rupeć?
                          z tego co kojarzę, to wszystkie historie samozapłonu pojazdów o których słyszałem to powyżej 15 lat...
                          Btw, co do twoich linków: polskojęzyczne (losowo wybrane) mówią głównie o podpaleniach lub nieustalonych jeszcze przyczynach. Poza tym nie podają wieku... w angielskojęzycznych - znów losowo wybrany, gościu opisuje co się może zdarzyć staremu autu, i że sam ma z tym doświadczenia - spalił się jego VW beetle. W latach 80-tych ;)


                          --

                          www.polnocnolubuskie.blogspot.com

                          Wędrówki po północnej części woj. lubuskiego
                          Bo nawet największa podróz zaczyna się od pierwszego kroku...
    • nick_do_pyskowania Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery m... 28.01.12, 07:04
      Gdyby panowie fachowcy mieli statyw do mocowania w nim ramy roweru w czasie naprawy to nie musieliby kucać...ze statywem jest zrówno ludziowi wygodniej jak i lepiej dla rowerka, bo robota wtedy jakoś tak sama robi się staranniejsza...i żylaków na starość (może) mniej byndzie ;-)
      Pozdrawiam fachowców serdecznie, bo każdy kto naprawia rowery to z definicji lepsza ludzia jest i basta!
    • zetkaf Re: Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery 28.01.12, 09:02
      "Pół biedy, jeśli przepali się żarówka w lampce"
      A diodowych to nie łaska? Żarówki się nie przepalają, mniejsza energia potrzebna więc może by mniejsze dynama dało się wstawić?

      "W każdym muszą być wymienione klocki hamulcowe, bo po kilku miesiącach użytkowania niewiele z nich zostało"
      Znaczy co, od sierpnia się prawie zużyły... a w następnym roku swoją eksploatację zaczną w marcu. Więc w następnym roku klocki skończą się gdzieś w sierpniu, a potem rowerzyści będą jeździć bez hamulców? Czy może przewidziane zostały jakieś przeglądy w trakcie eksploatacji?

      "Trzeba też dokręcić śruby, bo przez wibracje podczas jazdy zwykle się luzują."
      Odpowiednie podkładki, nakrętki ew. środki zabezpieczające gwint załatwiają sprawę. Skoro się odkręcają od wibracji, to może należy zastosować takie środki, żeby się nie rozpadły w trakcie jazdy?

      " Serwisem zajmuje się dwóch pracowników. Każdy naprawia 10 rowerów dziennie, jeden na godzinę. "
      A co z ustawowym przeciętnie 8 godzinnym dniem pracy? Czy ci panowie mają wydłużony okres rozliczeniowy?

      --

      Wrocław - miasto spotkań różnych rzeczywistości


      Z drogi piszę
      • pleple.pl Czyli robią np 20 rowerów dziennie. 28.01.12, 11:21
        Przy 140 sztukach daje nam .... 7 dni roboczych. No dobra, niech będzie nawet 14, 21 czy cały miesiąc... A co później?


        --
        To jest mój kraj,bo tu się urodziłem i tutaj pewnie umrę.
        Ale dlaczego mam się cieszyć z tego, że ...
        To jest mój kraj, bo tu się urodziłem i tutaj pewnie umrę.
    • mlodywroclaw.pl Zobacz, jak i gdzie zimują wrocławskie rowery m... 28.01.12, 18:43
      Niepokoi dalsze zmniejszanie gęstości tych roweru miejskiego - 60 dwukółek na 18 nowych stacji to niewiele. Już obecnie w sezonie nie raz odchodziłem od pustej stacji. Zabawny jest też ten marketingowiec, który twierdzi, że te rowery nie mają słabych punktów. Po kilku tygodniach większość z nich była rozklekotana - szczególnie często były problemy z przerzutkami. Lampy (oczywiście diodowe) w rowerach miejskich powinny być wbudowane w ramę. Również lepiej byłoby zastosować wałek napędowy zamiast łańcucha - to zdecydowanie bardziej trwałe i bezobsługowe rozwiązanie. Zintegrowane z ramą powinny być też zapięcia. Cóż, dobrze, że są, ale widać, że wybrano bardzo opcję bardzo oszczędną. Podobnie zresztą ze stacjami.
          • Gość: benek Re: jak to rowery zimują? IP: *.e-wro.net.pl 29.01.12, 13:12
            > co jest pedalarze? coś was mało w miescie a tyle bylo krzyku o drogi dla pedałó
            > w. czemu nie jezdzicie??? Przeciez rower to taki cudowny doskonaly srodek komun
            > ikacji w miescie przez caly rok? Benek? czechofil? adas? pedalujecie w zimie cz
            > y nie? a wasi pobratymcy? cos mało ich na ulicach. Czemu?

            Powaliło cie czy co
            Dlaczego nie mielibyśmy pedałować ?

            Słońce inne, zaspy dwumetrowe ?
            Jak przysypie to i ty zostawisz auto w zaspie.
            Nie wiesz czemu mniej rowerzystów jeździ zimą ?
            A dlaczego mniej aut i pieszych niż w lecie ?

            Rowery miejskie za miesiąc a może i wcześniej wrócą na miasto.Ich cena nie wzrośnie przez 3 lata i dalej będą za darmo w przeciwieństwie do MPK i benzynki, które będą pracować na zwrot kosztów igrzysk Tuskolandia2012 .
        • Gość: benek Re: jak to rowery zimują? IP: *.e-wro.net.pl 29.01.12, 13:03
          > pedałosmrodziarze bezustannie lansują rower jako jedynie słuszny rodzaj PRzemi
          > eszczania w naszym klimacie, przez cały rok, a tu rowery zimują? Nasi pedałosm
          > rodziarze są twardsi od rowerów-pożyczaków:)?

          Rasowy pedałosmrodziarz ma swój rower i na nim jeździ zimą.
          Rowery miejskie są dla kierowców, a ci zimą wymiękają.
        • Gość: uks Re: jak to rowery zimują? IP: *.internetia.net.pl 29.01.12, 18:56
          puszka ma 3 pedały i smrodzi. Nawet ma 2 pałki. Jedną pionową, a drugą poziomą, do wyboru do koloru. Od czasu do czasu popuści też pod siebię.
          Dlaczego tak nienawidzisz swoich współbratymców nazywając ich pedalosmrodami? Trójkącik ci się znudził?
          Czyżby któryś zając ci dzikie miejsce parkingowe, albo nie pozwolił po dotykać twoich 3 pedałów i pogłaskać palłk?
          Polecam melisę i rowerek na uspokojenie nerwów.
          • Gość: benek Re: jak to rowery zimują? IP: *.e-wro.net.pl 30.01.12, 12:18
            Łoś_bimbacz znany jest do swego zamiłowania do samochodu i z lekceważenia przepisów dotyczących parkowania, które uważa za zbędne z powodu braku miejsc parkingowych.
            Tak jakby nie rozumiał, że im większy chlew tym bardzie sensowne staje się egzekwowanie istniejących zakazów.
            Jednak nigdy nie zniżał się do poziomu Belli czy Gustlika klona Belli, i nie używał słów używanych przez idiotów np pedałosmród.
            Większość jego komentarzy byłą sensowna ale wobec takiego zachowania należy się zastanowić czy nadmierne wykorzystywanie auta nie prowadzi do degeneracji nawet inteligentnych ludzi.
            Po pewnym czasie głupi kierowca traktuje rowerzystów jako swych wrogów , choć oni robią wiele aby mu zwolnić miejsce na jezdni i parkingu, aby mu się łatwiej korzystało z auta.
              • pleple.pl Skro jest tańszy w eksploatacji, to musi być 30.01.12, 14:24
                bardziej zahartowany...

                PS Pamiętasz, "Jak hartowała się stal"???
                Powoli się do kontynuacji przymierzają- będzie "Jak hartowały się Lemingi"


                --
                To jest mój kraj,bo tu się urodziłem i tutaj pewnie umrę.
                Ale dlaczego mam się cieszyć z tego, że ...
                To jest mój kraj, bo tu się urodziłem i tutaj pewnie umrę.
              • Gość: benek Re: jak to rowery zimują? hartować:) IP: *.e-wro.net.pl 30.01.12, 15:24
                > Właśnie chciałem cofnąć moją degenerację, a tu rowery zimują, to Łoś ma
                > być bardziej hartowany niż rower miejski?:)

                Mój dzidziuś pojechał dziś do żłobka nie samochodem a w przyczepce rowerowej.
                To był mój wybór bo dziecko jeszcze nie mówi.
                Czuło się wspaniale na mrozie, a nawet sobie smacznie zasnęło .
                To jest właśnie hartowanie .
                O właśnie żona wróciła z pracy.
                Oczywiście do pracy pojechała rowerem.
                Wczoraj była na stadionie i wielu "degeneratów", którzy tam z nią byli dziwiło się a raczej ją podziwiało że w zimie jeździ rowerem.
                My wiemy dlaczego nasza rodzina nie choruje .
                Ale jak jutro będzie poniżej 20 stopni to pojedziemy do żłobka autem.
                Dziś odczuwalna temperatura miałom być -23 stopnie ale nie odczuwaliśmy tego. Ja byłem bez rękawiczek a dziecku ściągnąłem kaptur bo przedwczoraj była w kapturze i się spociła.
                Wrocław to nie Syberia, a rozsądni ludzie starają się aby gatunek ludzki nie zdegenerował się w 2-3 pokolenia.

                Po żłobku pojeździmy z dzidziusiem z godzinkę korzystając z pięknego słoneczka a cały układ drogowy może dostać zatwardzenia i nam to dynda.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka