Dodaj do ulubionych

O dr Bolesławie Drobnerze pierwszym prezydencie Wrocławia

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.01, 12:30
Imieniny Bolesława dzisiaj. I choc większości kojarzą się z osobą Bieruta to
dla mnie tylko i wyłacznie z osobą nieodżałowanej pamięci dr Bolesława
Drobnera.Zdroju przy nim to cienki Bolek. Jego siedziba mieściła się przy
ul.Poniatowskiego 27. Trzy dni po wyzwoleniu Wrocławia rozpoczął sie proces
odbudowy. Zniszczeniu uległo bowiem 21600 z ogólnej liczby 30000 nieruchomości.
W tym400 budowli zabytkowych. Miasto pkrywało18 mln. m.sześc.gruzów, dewastacji
uległo 300 z 658 ulic. Zniszczone były elektrownie, sieć wodociągowa i gazowa,
komunikacja miejska. Dr Bolesław Drobner rozpoczął prace od uruchomienia
elektrowni /12V/,wodociągów /15V/, komunikacvji kolejowej do stolicy/19VII?,
tramwajów /7VIII/,,gazowni /@@VIII/. Premiera "Halki" w operze/8IX/.
Inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie i Politechnice /15X/ itd.
Dzisiaj piszecie o wielkich osiągnięciach Zdroja. Ciekaw jestem ile by zrobił
na miejscu dr Bolesława Drobnera. A tamten zwalczał szabrowników, niedobitki
wojsk niemieckich, bandy Wilkołaka, przyjmował repatriantów, wysiedlił około
150 ty. Niemców. To był gość. Mój dziadek opowiadał, że pracował z innymi po 16-
18 godz. na dobę. Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego wszystkim Bolkom życzę.
  • Gość: wędzonka IP: 156.24.231.* 19.08.01, 14:48
    Gość portalu: Janek napisał(a):

    > Imieniny Bolesława dzisiaj. I choc większości kojarzą się z osobą Bieruta to
    > dla mnie tylko i wyłacznie z osobą nieodżałowanej pamięci dr Bolesława
    > Drobnera.Zdroju przy nim to cienki Bolek. Jego siedziba mieściła się przy
    > ul.Poniatowskiego 27. Trzy dni po wyzwoleniu Wrocławia rozpoczął sie proces
    > odbudowy. Zniszczeniu uległo bowiem 21600 z ogólnej liczby 30000 nieruchomości.
    >
    > W tym400 budowli zabytkowych. Miasto pkrywało18 mln. m.sześc.gruzów, dewastacji
    >
    > uległo 300 z 658 ulic. Zniszczone były elektrownie, sieć wodociągowa i gazowa,
    > komunikacja miejska. Dr Bolesław Drobner rozpoczął prace od uruchomienia
    > elektrowni /12V/,wodociągów /15V/, komunikacvji kolejowej do stolicy/19VII?,
    > tramwajów /7VIII/,,gazowni /@@VIII/. Premiera "Halki" w operze/8IX/.
    > Inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie i Politechnice /15X/ itd.
    > Dzisiaj piszecie o wielkich osiągnięciach Zdroja. Ciekaw jestem ile by zrobił
    > na miejscu dr Bolesława Drobnera. A tamten zwalczał szabrowników, niedobitki
    > wojsk niemieckich, bandy Wilkołaka, przyjmował repatriantów, wysiedlił około
    > 150 ty. Niemców. To był gość. Mój dziadek opowiadał, że pracował z innymi po 16
    > -
    > 18 godz. na dobę. Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego wszystkim Bolkom życzę.


    Szczegolnie za komunikacje kolejowa do stolicy powinnismy mu dziekowac...
    Uwolnil nas w ten sposob raz na zawsze od tych 18 mln m3 gruzu i jakichs kilku
    tys m3 bezcennych dziel sztuki...
    Ale powaznie, czy myslisz ze Drobner nie docenilby rowniez tego co zrobil Zdroju?
    Przeciez obaj dbali o rozwoj Wroclawia jak nikt w powojennych czasach. Zdroju to
    tez pracoholik, nie wiem czy nie wiekszy od tamtego. Cos mi sie zdaje ze ten
    Drobner mialby raczej niskie mniemanie o tych co nie doceniaja dobrej roboty
    innych...
  • Gość: Janek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.01, 15:13
    Każdy może mieć swoje sympatie. Pamiętać należy, że obaj działali w innych
    warunkach. Drobner w tudniejszych ale jego dokonania były większe mimo, że
    obowiązywało hasło "Każdy Polak buduje swoją stolicę". Wrocław był i jest dla
    Warszawiaków daleko prowincją i tu sprawiedliwość należy się Zdrojowi, że
    zmienił to nastawienie. Ale w rozwoju gospodarczym miasta takich dokonań nie
    wiele się mogę dopatrzyć. O sporcie boję się wspominać. Kultura w latach 60-
    tych stała na wyższym poziomie itd. Ale to wszystko moja subiektywna ocena.
    Widocznie fontanna i powodzianka jakoś negatywnie wpłynęły na moją ocenę. Rynek
    i Stare Miasto,gdyby czynsze były niższe dawno by tętnił życiem. Obwodnica
    śródmiejska przez 10 lat nie ukończona. Most Grunwaldzki odbudowany został w
    ciągu niespełna 6 miesięcy. Spółki miejskie MPEC i wodociągi drogie jak w
    żadnym innym mieście. Mimo to z Wrocławia się nie mam zamiaru wyprowadzać choć
    komary tną jak szalone a pan Protasiewicz powiedział, że pryskać nie można bo
    musi być 3 dni bez deszczu. Doliczyłem się takich okresów kilkanaście. Wiem, że
    jak pada deszcz to komary nie latają i na to liczy zarząd miasta. Pozdrawiam.
  • Gość: wędzonka IP: 156.24.231.* 19.08.01, 15:57
    Gość portalu: Janek napisał(a):

    > Każdy może mieć swoje sympatie. Pamiętać należy, że obaj działali w innych
    > warunkach. Drobner w tudniejszych ale jego dokonania były większe mimo, że
    > obowiązywało hasło "Każdy Polak buduje swoją stolicę". Wrocław był i jest dla
    > Warszawiaków daleko prowincją i tu sprawiedliwość należy się Zdrojowi, że
    > zmienił to nastawienie. Ale w rozwoju gospodarczym miasta takich dokonań nie
    > wiele się mogę dopatrzyć. O sporcie boję się wspominać. Kultura w latach 60-
    > tych stała na wyższym poziomie itd. Ale to wszystko moja subiektywna ocena.
    > Widocznie fontanna i powodzianka jakoś negatywnie wpłynęły na moją ocenę. Rynek
    >
    > i Stare Miasto,gdyby czynsze były niższe dawno by tętnił życiem. Obwodnica
    > śródmiejska przez 10 lat nie ukończona. Most Grunwaldzki odbudowany został w
    > ciągu niespełna 6 miesięcy. Spółki miejskie MPEC i wodociągi drogie jak w
    > żadnym innym mieście. Mimo to z Wrocławia się nie mam zamiaru wyprowadzać choć
    > komary tną jak szalone a pan Protasiewicz powiedział, że pryskać nie można bo
    > musi być 3 dni bez deszczu. Doliczyłem się takich okresów kilkanaście. Wiem, że
    >
    > jak pada deszcz to komary nie latają i na to liczy zarząd miasta. Pozdrawiam.

    Nie wiem ktory rynek nie tetni zyciem, ale ten ktory znam zaczal tetnic na dobre
    wlasnie za Zdroja. Nie wiem gdzie sa tam niezagospodarowane lokale. Rozwoj
    gospodarczy Wroclawia rowniez przypada na ostatnie lata, wczesniej to miasto w
    ogole sie w Polsce nie liczylo, a dzis jest w czolowce najlepszych. Sport
    rzeczywiscie nie wyglada najlepiej, koszykarze w koncu nie zwyciezyli w
    Suprolidze :(
    Takie uwagi mozna mnozyc bez konca. Jedno jest pewne: latwo pielegnowac w sobie
    wspaniale wizje, rozmach, nieograniczone oczekiwania, nie majac zamiaru kiwnac
    palcem by je zrealizowac. Bezpieczniej spokojnie czekac 40 lat na jelenia ktory
    wykaze jakas aktywnosc, bo wtedy zamiast samemu zbierac baty mozna spokojnie, z
    wygodnej pozycji, wyrazac swa swiatla krytyke: ze to nie tak jak ja chcialem.

    A ja mam zla wiadomosc: jak sie nie potrafi nic procz narzekania to jest sie
    skazanym wlasnie na wizje innych! I bardzo dobrze!
  • Gość: Janek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.01, 16:57
    Małe nieporozumienie wkradło się w nasz dyskurs. Chcesz mi udowodnić, że moje
    spostrzeżenia na temat działalności Zdroja, którego jesteś wielbicielem, to
    czyste krytykanctwo. pomyłka. Stwierdzam stanowczo, że tak nie jest. Ale mam
    prawo jako podatnik i to duży wiedzieć jak rozdysponowano min, moje pieniądze.
    Stwierdzam po raz kolejny, że nie najlepiej, Zdroj jest bardzo dobrym
    prezydentem ale tylko w promieniu 100 m. od Rynku i na Kużnikach gdzie podobno
    pomieszkuje. Reszta osiedli tonie w brudzie. Dróg nie było i nie ma. Piszesz,
    że 10 lat było owocnych. A ja stwierdzam, że mogło być lepiej. Koordynacja
    działan w czasie powodzi żadna. Szkody mogły być mniejsze. Wielu właścicieli
    samochodów nie płaciło podatku od środków transportu /drogowego/. Zarząd teraz
    się obudził i i ściąga zaległości za 1996 i 1997 r. a co z latami poprzednimi?
    Przepadły pieniążki bo 5 lat minęło.Itd, Jest jak jest. Przeciętność. Cudów nie
    było. Popytaj turystów jak oceniają Wrocław? Zdroj ładnie siebie eksponuje to
    prawda ale to nie wszystko. Pozdrawiam.
  • Gość: hrabia IP: *.eu.org 19.08.01, 17:07
    Gość portalu: Janek napisał(a):

    > Małe nieporozumienie wkradło się w nasz dyskurs. Chcesz mi udowodnić, że moje
    > spostrzeżenia na temat działalności Zdroja, którego jesteś wielbicielem, to
    > czyste krytykanctwo. pomyłka. Stwierdzam stanowczo, że tak nie jest. Ale mam
    > prawo jako podatnik i to duży wiedzieć jak rozdysponowano min, moje pieniądze.
    > Stwierdzam po raz kolejny, że nie najlepiej, Zdroj jest bardzo dobrym
    > prezydentem ale tylko w promieniu 100 m. od Rynku i na Kużnikach gdzie podobno
    > pomieszkuje. Reszta osiedli tonie w brudzie. Dróg nie było i nie ma. Piszesz,
    > że 10 lat było owocnych. A ja stwierdzam, że mogło być lepiej. Koordynacja
    > działan w czasie powodzi żadna. Szkody mogły być mniejsze. Wielu właścicieli
    > samochodów nie płaciło podatku od środków transportu /drogowego/. Zarząd teraz
    > się obudził i i ściąga zaległości za 1996 i 1997 r. a co z latami poprzednimi?
    > Przepadły pieniążki bo 5 lat minęło.Itd, Jest jak jest. Przeciętność. Cudów nie
    >
    > było. Popytaj turystów jak oceniają Wrocław? Zdroj ładnie siebie eksponuje to
    > prawda ale to nie wszystko. Pozdrawiam.




    Abiit, evasit, excessit, erupit

  • Gość: wędzonka IP: 156.24.231.* 19.08.01, 17:09
    Gość portalu: hrabia napisał(a):
    >
    >
    > Abiit, evasit, excessit, erupit
    >

    Hrabio, co powiedziales?
  • Gość: Pafik IP: *.kom-net.pl 19.08.01, 17:34
    Gość portalu: Janek napisał(a):

    > Koordynacja
    > działan w czasie powodzi żadna. Szkody mogły być mniejsze.

    Skupie sie tylko na tym.
    Oczywiscie ze mogly byc mniejsze. Tylko zdaje sie, ze niewlasciwie kierujesz swe
    zarzuty. Zawinila przede wszystkim wladza centralna, wliczajac jej
    przedstawiciela terytorialnego - wojewode. Abstrahuje juz od tego, ze jest ona
    niewydolna i wiele ze swych kompetencji powinna przekazac nizej. Ale wlasnie -
    dopiero reforma samorzadowa z 1998r. przekazala kompetencje "powodziowe" nizej.
    Dopiero od tego momentu powiat jest glownym wezlem zarzadzania w warunkach
    kryzysowych (obrona cywilna, ochrona przeciwpowodziowa itp.) i starosta w
    sytuacjach szczegolnych kieruje wspolnymi dzialaniami powiatowych sluzb,
    inspekcji i strazy oraz innych jednostek. Starosta powiatu, czyli w naszym
    przypadku prezydent miasta. Wczesniej to wladza centralna (w tym wojewoda)
    zarzadzali sluzba cywilna. Prezydent miasta nie ma tez (i - rzecz jasna - nie
    mial w 1997) zwierzchnictwa nad wojskiem.
    A jesli juz obarczasz Zdroja odpowiedzialnoscia za koordynacje dzialan zwyklych
    ludzi to zauwaz, ze w obliczu niedzialajacych telefonow (a GSM byl znacznie mniej
    popularny niz teraz) sprawne pokierowanie tysiacami mieszkancow Wroclawia, ktorzy
    spontanicznie uczestniczyli w umacnianiu walow i budowaniu obwarowan z workow z
    piaskiem graniczy z cudem.
  • Gość: wędzonka IP: 156.24.231.* 19.08.01, 17:53
    Gość portalu: Janek napisał(a):

    > Małe nieporozumienie wkradło się w nasz dyskurs. Chcesz mi udowodnić, że moje
    > spostrzeżenia na temat działalności Zdroja, którego jesteś wielbicielem, to
    > czyste krytykanctwo. pomyłka. Stwierdzam stanowczo, że tak nie jest.

    Wprawdzie Cie o to nie oskarzalem ale skoro sam wspomniales to wlasciwie sie z
    Toba nie zgodze. Twoje zarzuty odbieram w wiekszosci jako niesluszne (o czym
    nizej), i wcale ich nie tlumaczy goloslowne "mozna bylo lepiej". Cos takiego
    faktycznie brzmi w moich uszach jak krytykanctwo.

    > Ale mam
    > prawo jako podatnik i to duży wiedzieć jak rozdysponowano min, moje pieniądze.
    > Stwierdzam po raz kolejny, że nie najlepiej,

    No i prosze. A ja jako podatnik, i to nie najmniejszy, moge tylko stwierdzic po
    raz kolejny ze zrobiono to znacznie lepiej niz moglem oczekiwac. I co, fajna
    licytacja?

    > Zdroj jest bardzo dobrym
    > prezydentem ale tylko w promieniu 100 m. od Rynku i na Kużnikach gdzie podobno
    > pomieszkuje. Reszta osiedli tonie w brudzie.

    Jak wszedzie kolego. Wroclaw nie jest pod tym wzgledem zadnym wyjatkiem.
    Wyjatkiem jest moze Singapur ale w druga strone. Spodziewasz sie czystosci to nie
    smiec, bo inaczej piec razy wieksza armia sprzataczy i tak nie pomoze. Porzuc
    mrzonki.
    To tyle co do oceny prezydentury przez pryzmat czystosci. Mysle ze lotnisko,
    oczyszczalnia czy chocby niedoceniane przez Ciebie drogi leza dalej od Rynku niz
    100m. Jest tego wiecej. "Nie zauwazanie" tego jest lekkim naduzyciem.

    > Dróg nie było i nie ma.

    To interesujace. Karkonoska, Legnicka, Pilsudskiego czy poludniowa czesc
    obwodnicy srodmiejskiej to tylko te najwieksze. Poza tym z tego co czytalem
    oddaje sie kilkadziesiat drog na osiedlach rocznie. Ich nie widac. Do tego
    dziesiatki remontow ulic nie tknietych od lat, w warunkach eksplodujacej liczby
    samochodow i paskudnego ukladu komunikacyjnego. Rozumiem ze masz wieksze
    oczekiwania, ale to co mowisz jest niesprawiedliwe.

    > Piszesz,
    > że 10 lat było owocnych. A ja stwierdzam, że mogło być lepiej. Koordynacja
    > działan w czasie powodzi żadna.

    Mam dokladnie przeciwne zdanie. Infantylnie brzmi argument ze ktos dzisiaj wie
    lepiej co trzeba bylo robic w obliczu katastrofy nie majacej precedensu.

    > Szkody mogły być mniejsze.

    Szkody mogly byc wieksze.

    > Wielu właścicieli
    > samochodów nie płaciło podatku od środków transportu /drogowego/. Zarząd teraz
    > się obudził i i ściąga zaległości za 1996 i 1997 r. a co z latami poprzednimi?
    > Przepadły pieniążki bo 5 lat minęło.Itd, Jest jak jest.

    No wreszcie cos! Nie znam tej sprawy wiec spisuje argument na Twoja korzysc. Tym
    bardziej ze slyszalem o kilku niekompetentnych osobach w urzedzie. Ich
    zatrudnienie to z duzym prawdopodobienstwem wina Zdroja.

    > Przeciętność. Cudów nie
    > było.

    Byla zwykla dobra robota, to u ludzi cenie, nie cuda!

    > Popytaj turystów jak oceniają Wrocław?

    Pytalem, sa zachwyceni.

    > Zdroj ładnie siebie eksponuje to prawda ale to nie wszystko. Pozdrawiam.

    Tak jak powiedziales, eksponowanie sie to u niego nie wszystko, on jeszcze wiele
    robi.

    Pozdrawiam!

  • Gość: Pafik IP: *.kom-net.pl 19.08.01, 15:35
    Gość portalu: Janek napisał(a):

    > wysiedlił około
    > 150 ty. Niemców. To był gość.

    W moim odczuciu masowe przesiedlenia wbrew woli mieszkancow nie moga byc powodem
    do dumy, ale OK - o tym nie zdecydowal Drobner, tylko Jalta.
  • Gość: JaJaccek IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 19.08.01, 18:22
    Gość portalu: Pafik napisał(a):

    > Gość portalu: Janek napisał(a):
    >
    > > wysiedlił około
    > > 150 ty. Niemców. To był gość.
    >
    > W moim odczuciu masowe przesiedlenia wbrew woli mieszkancow nie moga byc powode
    > m
    > do dumy, ale OK - o tym nie zdecydowal Drobner, tylko Jalta.

    Nie wysiedlaln z wlsnej inicjatywy.
  • Gość: Histor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.01, 16:36
    Wiem, mialem nie draznic forumowiczow swoimi "agitkami", ale jestem
    tylko "słabym" czlowiekiem. Przestrzegam bedzie duzo i nudnie - dlatego kieruje
    ten post tylko do zainteresowanych historia. Temat poruszony przez Ciebie wydal
    mi sie interesujacy, choc Twoje postawienie sprawy i wnisoki bledne. Ale o tym
    na koncu. Czuje sie rowniez uprawniony do zabrania glosu, bo pierwsze kilka lat
    mojego "romansu" z historia poswiecilem dziejom Wroclawia okresu pionierskiego.
    O tzw. sprawie Drobnera napisalem zas artykul.
    Dla pewnego porzadku warto moze przypomniec, ze stanowisko prezydenta Wroclawia
    dla Drobnera bylo "politycznym zeslaniem". Nie wszedl on do przeksztalconego z
    PKWN na pocz. 1945 Rzadu Tymczasowego (nb na wyrazne zadanie Stalina), nie mogl
    takze, na co bardzo liczyl objac stanowiska prezydenta Krakowa (nominacji
    sprzeciwili sie komunisci - nawet Drobner byl dla nich zbyt niezalezny - tu
    wazna uwaga ani Drobner ani utworzona po wojnie PPS nie kontynuuja tradycji
    przedwojennego stronnictwa i dzialajacego w czasie okupacji pod kryptonimem PPS-
    WRN). By pozbyc sie go z Krakowa zaproponowano mu w marcu 1945 r. (a zatem na 2
    miesiace przed zajeciem miasta) stanowisko prezydenta Wroclawia. Drobner
    propozycje przyjal, gwarantujac sobie calkowita swobode w dzialaniach w
    miescie. Owczesny minister administracji publicznej E. Ochab dal mu cart
    blanche w realizacji jego zamierzen. Jest to o tyle istotne, ze Drobner ktory
    byl socjalistycznym doktrynerem mial wizje organizacji Wroclawia jako swoistej
    socjalistycznej republiki. Miasto mialo byc w praktyce autonomiczne, cala
    wlasność prywatna miala zostac znacjonalizowana (bylo to sprzeczne z owczesna
    taktyka komunistow), wielkie zaklady jak Linke Hoffmann (Pafawag), Famo I i II
    (Dolmel), Archimedes itd. mialy stac sie jego własnosci i pracowac na rzecz
    odbudowy. W promieniu 30 km Wroclaw mial byc otoczony gospodarstwami
    panstwowymi i spoldzielczymi, ktore zapewnialyby aprowizacje.
    Przygotowania do przejecia miasta rozpoczely sie w marcu 1945 r. od tworzenia
    grup skladajacych sie ze specjalistow roznych dziedzin - glownie w Krakowie.
    Zgodne to bylo z koncepcja tzw. patronatu sformulowana przez RNdZZO (miasta na
    tzw. ZD mialy sprawowac piecze nad miastami lezacymi na ZO).
    O tym, ze koncepcja Drobnera byla realna wizja swiadczy nadanie 14 maja 1945
    r. Wroclawiowi (obok Lodzi i Warszawy) statusu wojewodztwa grodzkiego
    (niebawem sie z tego wycofano). Szybko sie jednak okazalo, ze dzialania
    Drobnera, ktorych chcial miec monopol na decyzje w miescie, doprowadzily do
    ostrego konfliktu z reprezentantami roznych grup incjatywnych przysylanych
    przez instytucje z Polski centralnej. Do ostrego sporu doszlo z Grupa
    Operacyjna KERM, ktora miala przejmowac i zabezpieczac zaklady przemyslowe.
    Najostrzej krytykowali jednak Drobnera czlonkowie PPR (chodzilo o podzial
    stanowisk Drobner obsadzal wszystko swoimi ludzmi - poza wszystkim 2 glowne
    stanowiska na Dolnym Slasku sprawowali wowczas co prawda "koncesjonowani" ale
    jednak socjaliści - wojewody - Piaskowski, prezydenta najwiekszego miasta -
    Drobner). Konflikt narastal i znalazl swoja kulminacje 9 czerwca, kiedy to
    Drobner zapowiedzial rezygnacje. O to dlaczego zrezygnowal toczy sie po dzien
    dzisiejszy spor. W literaturze przyjeta jest teza, ze powodem jego wyjazdu (ze
    wspomnien wspolpracownikow wynika, ze byl megalomanem) bylo "obrazenie się" za
    stwarzane mu trudnosci. Podkresla sie takze utopijność koncepcji Drobnera i w
    sumie ich szkodliwosc dla miasta. Nie wnikajac czy wizja "socjalistycznej
    wyspy" byla korzystna dla Wroclawia czy nie - moim zdaniem - stwarzane mu
    problemy byly nie tyle po to by zablokowac realizacje jego koncepcji, ale
    glownie by upokarzajac go i zmusic do wyjazdu (nb. po jego ustapieniu na
    stanowisko prezydenta wojewoda powolal zastepce Drobnera, ktory chcial
    realizowac jego projekt K. Kuligowskiego - nominacja nie zostala uznana przez
    PPR i w miejsce Kuligowskiego powolano czlonka PPR A. Wachniewskiego).
    Ktos moze zapytac po co tak rozwodze sie nad miedzypartyjnymi sporami - czy
    maja one jakiekolwiek znaczenie dla dziejow Wroclawia. Otoz niestety tak, ich
    skutki byly dla miasta dramatyczne. Wbrew temu co sie sadzi najwieksze zaklady
    miasta byly w momencie zakonczenia dzialan wojennych w relatywnie niezlym
    stanie. Jak wynika z danych OUL dla 44 duzych przedsiebiorstw stopien ich
    zniszczenia oscylowal w granicach 20% (np. Pafawag 26%). Znajdowal sie w nich
    spory majatek, w postaci maszyn i urzadzen technicznych. Wiekszosc duzych
    zakladow w momencie zakonczenia walk zostala zajeta przez Armie Czerwona
    (ogolem Acz zajela 212 zakladow, z ktorych 70% procent bylo w stanie dobrym i
    srednim - zniszczone do 30%). Drobner juz 12 maja dzieki swoim kontaktom z
    dowodztwem I Frontu Ukrainskiego uzyskal obietnice przekazania Zarzadowi Miasta
    (dalej ZM) najwiekszych przedsiebiorstw (z pominieciem GO KERM). Czesc z nich
    ZM przejal jeszcze przed 9 czerwca. Sytuacja dramatycznie skomplikowala sie
    trzy dni pozniej (12 czerwca), kiedy to zolnierze sowieccy zajeli wczesniej
    przekazane zaklady i zaczeli przygotowywac je do demontazy. Przez caly czerwiec
    i lipiec trwaly wywozki majatku - straty byly ogromne z Pafawagu wywieziono
    blisko 1500 maszyn i urzadzen, z Famo I i II ok. 1000 obrabiarek, Rheinmetall
    Borsig takze ok. 1000, z zakladow konfekcyjnych ok. 1200 maszyn itd. W
    niektorych zakladach straty wojenne stanowily zaledwie 20% strat poniesionych w
    wyniku demontazy (np. Superfosfat).
    To co jest wazne, to jak się wydaje wykorzystanie przez strone sowiecka faktu
    usuniecia Drobnera, do wycofania sie z wczesniej podjetych zobowiazan. Nb.
    oficerowie sowieccy demontujac fabryki powolywali sie wobec czlonkow GO ze
    zgode taka uzyskali od ZM (miala byc cena za szybkie ich przekazanie
    administracji miejskiej, a nie GO). Gdyby ta hipoteza byla prawdziwa to
    oznaczaloby, ze miedzypartyjne spory doprowadzily do znaczengo uszczuplenia
    potencjalu gospodarczego miasta.
    Nie chce zanudzac dokladnym opisem tamtych wydarzen (jezeli ktos bylby
    zainteresowany to sluze szczegolowym wykazem literatury - ostrzegam jednak to
    sa moje publikacje).
    A teraz dlaczego wedlug mnie Twoje wnioski sa bledne. Otoz paradoksalnie
    popelniasz ten sam blad co dyskutanci watku poswieconego smierci E. Gierka,
    ocenie PRL i III RP. Przytaczasz bowiem bledne przeslanki swojego wnioskowania;
    Drobner sprawujac urzad nieco ponad miesiac do 9 czerwca 1945 r. nie mogl
    zrobic co mu przypisales - np. zorganizowane wysiedlenia Niemcow z Wrocławia
    rozpoczelo sie dopiero w pazdzierniku 1945 r., walki z niemieckimi
    organizacjami podziemnymi to mit (stacjonowalo we Wroclawiu dziesiatki tysiecy
    zolnierzy ACz - i to oni przez wiele miesiecy stanowili prawdziwe zagrozenie
    dla mieszkancow Wroclawia), osiedlanie repatriantow ze wschodu zaczelo sie
    dopiero pod koniec 1945 r., nie chce juz przytaczac oskarzen, ktore nie ominely
    takze Drobnera o szabrowanie majatku miejskiego itd. Twoj blad polega na
    zestawieniu zmultiplikowanych przez pamiec ludzka mitycznych "osiagniec"
    Drobnera z "szara rzeczywistościa" rzadow Zdrojewskiego w miescie (raczej
    jestesmy sklonni widziec dolegliwosci zycia codziennego niz pozytywy).
    Oczywiscie konfrontacja mitu z "proza zycia" zawsze wypadnie na korzysc tego
    pierwszego. Czy mozna w ogole racjonalnie (pomijam okolicznosci) porownywac 1
    miesiac urzedowania z kilkoma laty. Drobner ma miejsce w historii Wroclawia -
    ale jest to miejsce symboliczne jako pierwszgo prezydenta. Zdrojewski zas byl,
    czy nam sie to podoba czy nie gospodarzem miasta przez cala dekade. Mozna ja
    oceniac roznie pozytywnie badz negatywnie, ale nie moze do tego byc
    kontapunktem mit osiagniec B. Drobnera. Jezeli juz koniecznie chcesz
    robic "rachunek sumienia" Zdrojewskiem to porownaj jego kadencje z kadencjami
    prezydentow Krakowa, Poznania
  • Gość: hrabia IP: *.eu.org 19.08.01, 16:42
    Gość portalu: Histor napisał(a):

    > Wiem, mialem nie draznic forumowiczow swoimi "agitkami", ale jestem
    > tylko "słabym" czlowiekiem. Przestrzegam bedzie duzo i nudnie - dlatego kieruje
    >
    > ten post tylko do zainteresowanych historia. Temat poruszony przez Ciebie wydal
    >
    > mi sie interesujacy, choc Twoje postawienie sprawy i wnisoki bledne. Ale o tym
    > na koncu. Czuje sie rowniez uprawniony do zabrania glosu, bo pierwsze kilka lat
    >
    > mojego "romansu" z historia poswiecilem dziejom Wroclawia okresu pionierskiego.
    >
    > O tzw. sprawie Drobnera napisalem zas artykul.
    > Dla pewnego porzadku warto moze przypomniec, ze stanowisko prezydenta Wroclawia
    >
    > dla Drobnera bylo "politycznym zeslaniem". Nie wszedl on do przeksztalconego z
    > PKWN na pocz. 1945 Rzadu Tymczasowego (nb na wyrazne zadanie Stalina), nie mogl
    >
    > takze, na co bardzo liczyl objac stanowiska prezydenta Krakowa (nominacji
    > sprzeciwili sie komunisci - nawet Drobner byl dla nich zbyt niezalezny - tu
    > wazna uwaga ani Drobner ani utworzona po wojnie PPS nie kontynuuja tradycji
    > przedwojennego stronnictwa i dzialajacego w czasie okupacji pod kryptonimem PPS
    > -
    > WRN). By pozbyc sie go z Krakowa zaproponowano mu w marcu 1945 r. (a zatem na 2
    >
    > miesiace przed zajeciem miasta) stanowisko prezydenta Wroclawia. Drobner
    > propozycje przyjal, gwarantujac sobie calkowita swobode w dzialaniach w
    > miescie. Owczesny minister administracji publicznej E. Ochab dal mu cart
    > blanche w realizacji jego zamierzen. Jest to o tyle istotne, ze Drobner ktory
    > byl socjalistycznym doktrynerem mial wizje organizacji Wroclawia jako swoistej
    > socjalistycznej republiki. Miasto mialo byc w praktyce autonomiczne, cala
    > wlasność prywatna miala zostac znacjonalizowana (bylo to sprzeczne z owczesna
    > taktyka komunistow), wielkie zaklady jak Linke Hoffmann (Pafawag), Famo I i II
    > (Dolmel), Archimedes itd. mialy stac sie jego własnosci i pracowac na rzecz
    > odbudowy. W promieniu 30 km Wroclaw mial byc otoczony gospodarstwami
    > panstwowymi i spoldzielczymi, ktore zapewnialyby aprowizacje.
    > Przygotowania do przejecia miasta rozpoczely sie w marcu 1945 r. od tworzenia
    > grup skladajacych sie ze specjalistow roznych dziedzin - glownie w Krakowie.
    > Zgodne to bylo z koncepcja tzw. patronatu sformulowana przez RNdZZO (miasta na
    > tzw. ZD mialy sprawowac piecze nad miastami lezacymi na ZO).
    > O tym, ze koncepcja Drobnera byla realna wizja swiadczy nadanie 14 maja 1945
    > r. Wroclawiowi (obok Lodzi i Warszawy) statusu wojewodztwa grodzkiego
    > (niebawem sie z tego wycofano). Szybko sie jednak okazalo, ze dzialania
    > Drobnera, ktorych chcial miec monopol na decyzje w miescie, doprowadzily do
    > ostrego konfliktu z reprezentantami roznych grup incjatywnych przysylanych
    > przez instytucje z Polski centralnej. Do ostrego sporu doszlo z Grupa
    > Operacyjna KERM, ktora miala przejmowac i zabezpieczac zaklady przemyslowe.
    > Najostrzej krytykowali jednak Drobnera czlonkowie PPR (chodzilo o podzial
    > stanowisk Drobner obsadzal wszystko swoimi ludzmi - poza wszystkim 2 glowne
    > stanowiska na Dolnym Slasku sprawowali wowczas co prawda "koncesjonowani" ale
    > jednak socjaliści - wojewody - Piaskowski, prezydenta najwiekszego miasta -
    > Drobner). Konflikt narastal i znalazl swoja kulminacje 9 czerwca, kiedy to
    > Drobner zapowiedzial rezygnacje. O to dlaczego zrezygnowal toczy sie po dzien
    > dzisiejszy spor. W literaturze przyjeta jest teza, ze powodem jego wyjazdu (ze
    > wspomnien wspolpracownikow wynika, ze byl megalomanem) bylo "obrazenie się" za
    > stwarzane mu trudnosci. Podkresla sie takze utopijność koncepcji Drobnera i w
    > sumie ich szkodliwosc dla miasta. Nie wnikajac czy wizja "socjalistycznej
    > wyspy" byla korzystna dla Wroclawia czy nie - moim zdaniem - stwarzane mu
    > problemy byly nie tyle po to by zablokowac realizacje jego koncepcji, ale
    > glownie by upokarzajac go i zmusic do wyjazdu (nb. po jego ustapieniu na
    > stanowisko prezydenta wojewoda powolal zastepce Drobnera, ktory chcial
    > realizowac jego projekt K. Kuligowskiego - nominacja nie zostala uznana przez
    > PPR i w miejsce Kuligowskiego powolano czlonka PPR A. Wachniewskiego).
    > Ktos moze zapytac po co tak rozwodze sie nad miedzypartyjnymi sporami - czy
    > maja one jakiekolwiek znaczenie dla dziejow Wroclawia. Otoz niestety tak, ich
    > skutki byly dla miasta dramatyczne. Wbrew temu co sie sadzi najwieksze zaklady
    > miasta byly w momencie zakonczenia dzialan wojennych w relatywnie niezlym
    > stanie. Jak wynika z danych OUL dla 44 duzych przedsiebiorstw stopien ich
    > zniszczenia oscylowal w granicach 20% (np. Pafawag 26%). Znajdowal sie w nich
    > spory majatek, w postaci maszyn i urzadzen technicznych. Wiekszosc duzych
    > zakladow w momencie zakonczenia walk zostala zajeta przez Armie Czerwona
    > (ogolem Acz zajela 212 zakladow, z ktorych 70% procent bylo w stanie dobrym i
    > srednim - zniszczone do 30%). Drobner juz 12 maja dzieki swoim kontaktom z
    > dowodztwem I Frontu Ukrainskiego uzyskal obietnice przekazania Zarzadowi Miasta
    >
    > (dalej ZM) najwiekszych przedsiebiorstw (z pominieciem GO KERM). Czesc z nich
    > ZM przejal jeszcze przed 9 czerwca. Sytuacja dramatycznie skomplikowala sie
    > trzy dni pozniej (12 czerwca), kiedy to zolnierze sowieccy zajeli wczesniej
    > przekazane zaklady i zaczeli przygotowywac je do demontazy. Przez caly czerwiec
    >
    > i lipiec trwaly wywozki majatku - straty byly ogromne z Pafawagu wywieziono
    > blisko 1500 maszyn i urzadzen, z Famo I i II ok. 1000 obrabiarek, Rheinmetall
    > Borsig takze ok. 1000, z zakladow konfekcyjnych ok. 1200 maszyn itd. W
    > niektorych zakladach straty wojenne stanowily zaledwie 20% strat poniesionych w
    >
    > wyniku demontazy (np. Superfosfat).
    > To co jest wazne, to jak się wydaje wykorzystanie przez strone sowiecka faktu
    > usuniecia Drobnera, do wycofania sie z wczesniej podjetych zobowiazan. Nb.
    > oficerowie sowieccy demontujac fabryki powolywali sie wobec czlonkow GO ze
    > zgode taka uzyskali od ZM (miala byc cena za szybkie ich przekazanie
    > administracji miejskiej, a nie GO). Gdyby ta hipoteza byla prawdziwa to
    > oznaczaloby, ze miedzypartyjne spory doprowadzily do znaczengo uszczuplenia
    > potencjalu gospodarczego miasta.
    > Nie chce zanudzac dokladnym opisem tamtych wydarzen (jezeli ktos bylby
    > zainteresowany to sluze szczegolowym wykazem literatury - ostrzegam jednak to
    > sa moje publikacje).
    > A teraz dlaczego wedlug mnie Twoje wnioski sa bledne. Otoz paradoksalnie
    > popelniasz ten sam blad co dyskutanci watku poswieconego smierci E. Gierka,
    > ocenie PRL i III RP. Przytaczasz bowiem bledne przeslanki swojego wnioskowania;
    >
    > Drobner sprawujac urzad nieco ponad miesiac do 9 czerwca 1945 r. nie mogl
    > zrobic co mu przypisales - np. zorganizowane wysiedlenia Niemcow z Wrocławia
    > rozpoczelo sie dopiero w pazdzierniku 1945 r., walki z niemieckimi
    > organizacjami podziemnymi to mit (stacjonowalo we Wroclawiu dziesiatki tysiecy
    > zolnierzy ACz - i to oni przez wiele miesiecy stanowili prawdziwe zagrozenie
    > dla mieszkancow Wroclawia), osiedlanie repatriantow ze wschodu zaczelo sie
    > dopiero pod koniec 1945 r., nie chce juz przytaczac oskarzen, ktore nie ominely
    >
    > takze Drobnera o szabrowanie majatku miejskiego itd. Twoj blad polega na
    > zestawieniu zmultiplikowanych przez pamiec ludzka mitycznych "osiagniec"
    > Drobnera z "szara rzeczywistościa" rzadow Zdrojewskiego w miescie (raczej
    > jestesmy sklonni widziec dolegliwosci zycia codziennego niz pozytywy).
    > Oczywiscie konfrontacja mitu z
  • Gość: wędzonka IP: 156.24.231.* 19.08.01, 16:51
    Hrabio, cos Ty napisal ze nawet komputer to obcial! :)))
  • Gość: wędzonka IP: 156.24.231.* 19.08.01, 16:50
    Histor, dobrze ze "pekles"! Nie kryguj sie tylko pisz ile wlezie! A jak bys
    dorzucil ten wykaz literatury to tez bym sie nie obrazil.
    Pozdrawiam!
  • Gość: hrabia IP: *.eu.org 19.08.01, 16:52
    Wędzonka !! Nie rób nam tego !!!
  • Gość: Janek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.01, 17:08
    Miło mi, że na mądrzejszych trafiłem. O Drobnerze wiem tylko z przekazów
    rodzinnych i stąd takie wywody. Dziękuję, że poznałem kawałek historii miasta o
    której miałem całkiem inne wyobrażenie.Pozdrawiam
  • Gość: hrabia IP: *.eu.org 19.08.01, 17:15
    Janku ! To nie problem mądrzejszych, to problem literatury.
  • Gość: feran IP: *.txucom.net 19.08.01, 17:49
    Histor:dziekuje za dobry wyklad.Tak sobie mysle ze Rosjanie - maszyny tak czy
    inaczej by wywiezli.Z roznych lektor wiem ze Stalin wiedzial ile dywanow i
    biurek Zukow zabezpieczyl/przywiozl/nagrabil z Niemiec;Stalin uzyl tego
    przeciwko niemu.Tak ze mam wrazenie ze takie decyzje byly podejmowane przez
    najwyzsze wladze ZSRR.

    Na innej nucie: kupilem wczoraj ksiazke pt"Enigma" by Hugh Sebag-
    Montefiore;brytyjski dziennikarz; o niemieckiej maszynie do szyfrowania i
    zlamaniu kodu;30$;kolejna na ten temat ale chyba najlepsza.Ciekawostk jest w
    tym ze po raz pierwszy -chyba- wydawania/drukowania ksiazek, polskie nazwy miast
    (Poznan) i nazwiska(Ciezki,Rozycki) sa wydrukowane w poprawnej polskiej pisowni-
    ze wszystkimi kropkami,ogonkami,przecinkami nad( a wiec nie tak jak ja
    pisze).Jest to cos zupelnie nowego.
  • Gość: hrabia IP: *.eu.org 19.08.01, 17:52
    No comments
  • Gość: Histor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.01, 18:11
    Twoja konstatacja, ze i tak Rosjanie wywiezli by majtek przemyslowy jest
    oczywiscie sluszna. Tez tak sadze. Nie zmienia to jednak faktu, ze sami im to
    ulatwilismy. Sadze takze, ze przynajmniej Pafawag udaloby się uratowac. To
    skomplikowana historia i nie ma sensu o tym pisac. Natomiast wydaje mi sie, ze
    jednak nie masz racji co do wiedzy Stalina. Oczywiscie interesowalo go (i to
    bardzo) co Zukow wywiozl (potrzebowal na niego haka). Ale w przypadku tysiecy
    komendantow tylowych ACz takiej wiedzy nie mial. Zreszta problem z demontazami
    polega na tym, ze w znacznej mierze wcale nie trafily on do ZSRR. Wiele
    miesiecy po zajeciu miasta na bocznicach kolejowych niszczalo tysiace,
    niezabezpieczonych maszyn, fortepianow, mebli itd. Zreszta sam przebieg
    demontazy uragal jakiejkolwiek racjonalnosci - np. czolgi wyrywaly maszyny z
    betonowych fundamentow. Zreszta moja teza, ze Drobner mogl ocalic wiecej wynika
    z faktu, ze komendanci tylowi mieli znaczna swobode decyzji. Drobner, ktory
    wojne spedził w ZSRR i byl czlonkiem ZPP - spotykal sie z czolowka politykow
    sowieckich. Po wojnie uchodzil wsrod oficerow sowieckich za zaprzyjaznionego ze
    Stalinem (sam o tym rozpowiadal). Kuligowski okreslal Drobnera
    mianem "sztandarowego" prezydenta, stad jak sadze znaczne jego
    mozliwosci "perswazyjne". O tym jak wiele zalezalo wowczas od dobrej woli
    Rosjan swiadczy los Browarow Piastowskich - nie zdemontowano ich po zaplaceniu
    70 tys. zl łapowki. Czasmi wystarczyla wodka i papierosy. Pozdrawiam
  • Gość: hrabia IP: *.eu.org 19.08.01, 18:16
    Gość portalu: Histor napisał(a):

    > Twoja konstatacja, ze i tak Rosjanie wywiezli by majtek przemyslowy jest
    > oczywiscie sluszna. Tez tak sadze. Nie zmienia to jednak faktu, ze sami im to
    > ulatwilismy. Sadze takze, ze przynajmniej Pafawag udaloby się uratowac. To
    > skomplikowana historia i nie ma sensu o tym pisac. Natomiast wydaje mi sie, ze
    > jednak nie masz racji co do wiedzy Stalina. Oczywiscie interesowalo go (i to
    > bardzo) co Zukow wywiozl (potrzebowal na niego haka). Ale w przypadku tysiecy
    > komendantow tylowych ACz takiej wiedzy nie mial. Zreszta problem z demontazami
    > polega na tym, ze w znacznej mierze wcale nie trafily on do ZSRR. Wiele
    > miesiecy po zajeciu miasta na bocznicach kolejowych niszczalo tysiace,
    > niezabezpieczonych maszyn, fortepianow, mebli itd. Zreszta sam przebieg
    > demontazy uragal jakiejkolwiek racjonalnosci - np. czolgi wyrywaly maszyny z
    > betonowych fundamentow. Zreszta moja teza, ze Drobner mogl ocalic wiecej wynika
    >
    > z faktu, ze komendanci tylowi mieli znaczna swobode decyzji. Drobner, ktory
    > wojne spedził w ZSRR i byl czlonkiem ZPP - spotykal sie z czolowka politykow
    > sowieckich. Po wojnie uchodzil wsrod oficerow sowieckich za zaprzyjaznionego ze
    >
    > Stalinem (sam o tym rozpowiadal). Kuligowski okreslal Drobnera
    > mianem "sztandarowego" prezydenta, stad jak sadze znaczne jego
    > mozliwosci "perswazyjne". O tym jak wiele zalezalo wowczas od dobrej woli
    > Rosjan swiadczy los Browarow Piastowskich - nie zdemontowano ich po zaplaceniu
    > 70 tys. zl łapowki. Czasmi wystarczyla wodka i papierosy. Pozdrawiam



    Dzięki Bogu skończyłem z historią. Nie chciałbym mieć takiego nauczyciela. Jad i
    jeszcze raz jad, bez jakieegokolwiek wyważena.
    A'' propos ! W którym roku był hołd w Krzyszkowie ?
  • Gość: wędzonka IP: 156.24.231.* 19.08.01, 18:25
    Gość portalu: hrabia napisał(a):
    >
    > Dzięki Bogu skończyłem z historią. Nie chciałbym mieć takiego nauczyciela. Jad
    > i jeszcze raz jad, bez jakieegokolwiek wyważena.

    Hrabio, to tak zawsze jest, prawda jest prawda, niezaleznie od tego jak bolesna.
    Zreszta z tego postu wcale nie wynika niechec do Rosjan, poczytaj
    sobie "Pojedynek z Syberia", tam to dopiero zobaczysz co dzis mozna w Rosji
    zdzialac za butelke wodki. Taka to rosyjska dusza! Czy zla? Nikt tego nie
    powiedzial!

    > A'''' propos ! W którym roku był hołd w Krzyszkowie ?

    Hrabio: bitwa pod Grunwaldem: ... ? :)
  • Gość: hrabia IP: *.eu.org 19.08.01, 18:34
    Gość portalu: wędzonka napisał(a):

    > Gość portalu: hrabia napisał(a):
    > >
    > > Dzięki Bogu skończyłem z historią. Nie chciałbym mieć takiego nauczyciela.
    > Jad
    > > i jeszcze raz jad, bez jakieegokolwiek wyważena.
    >
    > Hrabio, to tak zawsze jest, prawda jest prawda, niezaleznie od tego jak bolesna
    > .
    > Zreszta z tego postu wcale nie wynika niechec do Rosjan, poczytaj
    > sobie "Pojedynek z Syberia", tam to dopiero zobaczysz co dzis mozna w Rosji
    > zdzialac za butelke wodki. Taka to rosyjska dusza! Czy zla? Nikt tego nie
    > powiedzial!
    >
    > > A'''''''' propos ! W którym roku był hołd w Krzyszkowie ?
    >
    > Hrabio: bitwa pod Grunwaldem: ... ? :)

    Ta z filmu ???
  • Gość: wędzonka IP: 156.24.231.* 19.08.01, 23:28
    Gość portalu: hrabia napisał(a):

    > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
    > >
    > > Hrabio: bitwa pod Grunwaldem: ... ? :)
    >
    > Ta z filmu ???

    Czulem ze bedzie wymijajaca odpowiedz! Bede litosciwy: 1410.
    Czolem!

    P.S.
    Poprawcie mnie jesli sie pomylilem :)
  • Gość: Pafik IP: *.kom-net.pl 19.08.01, 18:55
    Gość portalu: hrabia napisał(a):

    > Dzięki Bogu skończyłem z historią. Nie chciałbym mieć takiego nauczyciela.
    Jad
    > i
    > jeszcze raz jad, bez jakieegokolwiek wyważena.

    Pozwole sie nie zgodzic. Tak sie sklada, ze znam Histora z autopsji (domyslilem
    sie po adresie emaliowym). Ladnych pare lat temu chodzilem na jego zajecia z
    Historii Gospodarczej na AE (byly "do wyboru", a mialy niezla frekwencje) i
    wspominam je milo. Nie bylo typowego wykladu, tylko dyskusja na zadane
    wczesniej tematy. Kazdy mial mozliwosc zabrania glosu i przedstawienia swoich
    pogladow/uwag/spostrzezen, czesto odmiennych od zdan innych studentow, czy od
    zdania Histora. I nie spotykalo sie to z dezaprobata, a dyskusja dzieki temu
    byla jeszcze ciekawsza.
  • Gość: Histor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.01, 17:52
    Dziekuje za zainteresowanie, poniewaz to ja jestem autorem tych artykulów to ze
    wzgledow oczywistych nie moge podac tutaj adresow bibliograficznych. Gdyby Pan
    byl jednak rzeczywiscie zainteresowany to prosze mi przyslac adres meilowy na
    adres: chum@credit.ae.wroc.pl wowczas sluze pelna informacja. Z powazaniem.
  • Gość: wędzonka IP: 156.24.231.* 19.08.01, 18:18
    Histor, z pewnoscia nie tylko ja jestem Ci wdzieczny za to co piszesz, a w
    dodatku zapewniam Cie ze i ci "niewdzieczni" :) tez czytaja, bo informacji
    rzetelnej malo na tym forum! Moj adres to wedzonka@poczta.gazeta.pl, jesli nie
    chcesz ujawnic swej tozsamosci to oczywiscie prosze o informacje na ten mail i
    obiecuje ze pary z ust nie puszcze.
    Ale zle by bylo gdybys calkowicie zamienil forum na listy. Tu ujdzie wszystko: i
    madrosci i prawdziwe bzdury. Dzieki Tobie przynajmniej ta proporcja sie troche
    poprawi! :)

    Pozdrawiam!
  • Gość: JaJaccek IP: *.chicago-18-19rs.il.dial-access.att.net 19.08.01, 21:27
    Wyczerpujacy na miare mozlwosci FORUM i objetosc tematu, post Histora wywolal
    wspomnienie mojego wuja "pioniera Wroclawia".Byl bliskim wspolpracownikiem
    prezydenta i dbal o "dobra prase" "Doktora"*. Za zycia wuja, mialem moznosc
    ogladniecia tys. zdjec i dokumentow z tamtych lat. Moze to paskudne, ale
    dzielny ten czlowiek, moj wuj zajal 3 domy i 6 mieszkan dla naszej
    rodziny.Wszystko to bylo niezle wyposazone w dobra bylych
    gospodarzy.Najwiekszym problemem byla obrona-doslownie-tego wszystkiego przed
    Bratnia ACz,naszymi, szabrownikami i kim tam jeszcze...Histor opisal jakie bylo
    zagrozenie.
    Ale porownywanie Zdroja do Drobnera???Po pierwsze Drobner mial wieksze wasy, a
    po grugie Zdroj nie nalezy do PZPR-u.Inne warunki.Inne zadania-nie ma
    porownania.
    *)"Doktor" jeden z pseudonimow towarzysza B.Drobnera.Tworcy
    Niezal.Socjalist.Partii Pracy i czlonka ZG Zw.PP w ZSRR.
  • Gość: Histor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.08.01, 21:51
    Dziekuje za cieple wspomnienia. Rozumiem, ze zdal Pan za pierwszym razem. Mam
    nadzieje, ze troche wiedzy z historii do czegos sie Panu przydało. Czytalem
    Pana glosy w roznych tematach - i mysle, ze 5 lata na AE nie zostaly
    zmarnowane. Pozdrawiam
  • Gość: feran IP: *.txucom.net 19.08.01, 23:15
    Hrabia dzisiaj troche nie w sosie,ale wiadomo - arystokrata.

    Wedzonka:tak samo uwazam ze nalezy raczej postowac na forum.Niezaleznie od
    komentarzy;jak post jest przez kogos kto sie zna na temacie to jest
    ciekawiej.ja historykiem nie jestem.
  • Gość: Pafik IP: *.kom-net.pl 19.08.01, 23:33
    Gość portalu: Histor napisał(a):

    > Dziekuje za cieple wspomnienia. Rozumiem, ze zdal Pan za pierwszym razem. Mam
    > nadzieje, ze troche wiedzy z historii do czegos sie Panu przydało. Czytalem
    > Pana glosy w roznych tematach - i mysle, ze 5 lata na AE nie zostaly
    > zmarnowane. Pozdrawiam

    Rozwniez pozdrawiam i potwierdzam: zdalem za 1-szym razem :)
    Pamietam do dzis Pana slowa: "to bedzie wasz najlatwiejszy egzamin na tych
    studiach". Faktycznie - byl jednym z latwiejszych (wiedze trzeba bylo jednak
    miec); rownie milo wspominam jeszcze ze 3-4, w tym zwlaszcza egzamin z
    makroekonomii z obecnym rektorem :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka