Dodaj do ulubionych

Na mojej działce będę regularnie popełniał prze...

24.06.12, 13:20
Jedno śmierdzące ognisko zatruwa życie całej dzielnicy. Dym snuje się jeszcze długo po takiej uczcie. Czy autor artykułu jest takim egoistą, że nie rozumie, że przez jego dwa pieczone kartofelki kilka tysięcy osób nie może okna w mieszkaniu otworzyć żeby się nie uwędzić? Do tego wiele osób ma alergię na ten dym ze śmieci, kichają, mają duszności i załzawione oczy, nie mogą spać. Szanuj chłopie zdrowie innych. I nie pal ogniska.

PS> Najczęściej ogniska te są palone wieczorami, kiedy aż prosi się o wywietrzenie mieszkania po całodniowym skwarze.
Obserwuj wątek
    • nawiiwan Na mojej działce będę regularnie popełniał prze... 24.06.12, 13:21
      Panie Juliuszu.
      Co powie Pan na palenie ognisk gdzie głównym składnikiem są wszelkie śmieci i liście?
      Czy sprawia Panu przyjemność przejście ulicą wzdłuż której są ogródki działkowe lub domy gdzie właściciele palą wyjątkowo śmierdzące ogniska. Po przejściu koło takiego ogniska wszystko co mam na sobie nadaje się tylko do prania.

      A to wszystko w mieście, np. ul. Klecińska.

      Pozdrawiam,
      przeciwnik "ognisk" na działkach :)
        • straznik.wroclawski . 24.06.12, 17:55
          Kiedy ujrzałem tytuł listu, zrodziły się we mnie obawy, że oto ktoś będzie się dopuszczał - na wzór naszych słowiańskich przodków - rytualnych mordów u stóp ustawionych w ogrodzie posągów, zakopując potem zwłoki pod każdą z posadzonych jeszcze przez dziadków jabłonek.
          Kamień spadł mi z serca, bo pobieżna lektura pozwoliła mi upewnić się, że rzecz idzie o pospolite wykroczenie, stypizowane w art. 71 ustawy o odpadach:
          Kto wbrew zakazowi termicznie przekształca odpady poza spalarniami odpadów lub współspalarniami odpadów podlega karze aresztu albo grzywny.
          Usłyszał zatem coś gdzieś autor i miast zapytać u źródła, czyli adresata listu, wysmarował coś, co lucernam olet, miast śmierdzieć dymem z ogniska.
          Czy drewno kominkowe, zakupione celem spopielenia, jest odpadem? Nie. Nie można zatem ukarać kogoś, kto spala takie właśnie do spalenia przeznaczone niebędace odpadem drewno.

          Jeśli już mowa o zapachach z dzieciństwa, to przypominam sobie, że tak ja, jak i inne dzieciaki, biegaliśmy za motorowerami marki "Komar", rozkoszując się zapachem spalin wydobywających się z silnika dwusówowego. Czy to było mądre postępowanie? Z dzisiejszej perspektywy wiem, że nie:)
          Pielęgnujmy zatem wszelkiego rodzaju tradycje, ale szanujmy przy tym innych. Kiedyś normą w miastach było wylewanie fekaliów przez okna wprost na głowy przechodniów. Czy byłby się pan Julisz radował, gdyby ktoś "owoce" przemiany materii ziemniaczanej wylał mu wraz z przerobionym przez nerki piwem wprost na głowę po to tylko, by hołdować tradycji?
          • tomek854 Re: . 24.06.12, 18:32
            I bardzo ładna odpowiedź po raz kolejny.

            A ja jeszcze dodam, że różne są gusta. Ja osobiście tęsknię za tym dymem z tlących się liści snujących się jesienią po wrocławskich starych, zadrzewionych osiedlach.
            --
            Ja jestem kulturalny - od bluzgania jest www.bluzgotron.pl/
          • adamp_314 Re: . 26.06.12, 11:48
            > Kiedyś normą w miastach było wylewanie fekaliów przez okna wprost na głowy przechodniów...

            To samo chciałem napisać, ubiegł mnie Pan :)

            A z innej strony powinno się zakazać spalania również "drewna kominkowego" i grilowania w pobliżu okien, powiedzmy do 100 metrów, oczywiście z wyjątkiem okien tego kto dymi.
    • zetkaf Re: Na mojej działce będę regularnie popełniał pr 24.06.12, 13:48
      Tak, CZĘŚCIOWO autor artykułu ma rację - dla wielu Polaków pieczenie kiełbaski czy ziemniaczki z ogniska to tradycja. Tylko niech szanowny autor powie mi, do którego MIASTA jeździł na wykopki do babci (bo jakoś nie wierzę, że w mieście było pole, chyba po zanim?), czy w którym to mieście palił harcerskie ognisko? Może niech sobie przypomni, że zapewne harcerskie biwaki odbywały się w lesie lub na wsi.
      A jak autor chce żyć jak nasi przodkowie, to spytam się go, w której to jaskini mieszka, i w jaki sposób metodami naszych przodków pisze artykuły do internetu? Bo jakoś nie wierzę, żeby swojemu szefowi przynosił karty papieru z artykułem nagryzmolonym inkaustem i gęsim piórem, ze słowami: a teraz niech ktoś to wpisze w komputer.

      --

      Ziemiański, Szmidt - kto jeszcze pisał o Wrocławiu?


      Przez Dolny Śląsk na piechotę
    • Gość: ... Re: Na mojej działce będę regularnie popełniał pr IP: *.wroclaw.mm.pl 24.06.12, 15:08
      wrockobla

      Akurat ogniska mi nie przeszkadzają, bez przesady, na parę ziemniaków czy kiełbasek nikt nie sypie 2 metrów gałęzi czy innych roślinek. Poza tym nikt nie robi takich imprezek codziennie.

      Co innego zaś chamscy mieszkańcy - sąsiedzi. Całe popołudnia, po pracy, a ci co nie pracują - całe dnie, smrodzą i kopcą w oknach - żeby nie zadymić sobie pokoju - a tym samym kopca innym. To jest problem! To nie ognisko raz na jakiś czas ileś metrów od domu, tylko smród lecący prosto w okna. "Najprzyjemniej" jest wieczorem, zwłaszcza teraz, kiedy okna mam cały czas otwarte, kiedy chcę sobie pooddychać świeżym powietrzem zza okna, a banda chamów kopci w oknach tak, że mam w pokojach kłęby dymu.

      Na dodatek dym papierosowy jest szkodliwy, a wiele osób ma alergię na ten dym z petów, kichają, mają duszności i załzawione oczy, nie mogą spać. Szanujcie zdrowie innych. I jak chcecie kopcić, to szczelnie zamykajcie okna i róbcie to pod okapem w kuchni. A nie zatruwajcie życia innym.
    • januszz4 Na mojej działce będę regularnie popełniał prze... 24.06.12, 15:14
      Mieszkam w rejonie Kuźnik. Na ul. Hermanowskiej jest ogrodnik (koło przejazdu kolejowego), który co jakiś czas spala śmieci ze swojego gospodarstwa. Szczególnie dzieje się to jesienią. Smród jest nie do opisania, zwłaszcza jesli wiatr rozwiewa dym nad osiedlem. Natomiast na ogródkach działkowych położonych wśród zabudowy miejskiej, palenie ognisk powinno być surowo zakazane. Tym bardziej, że działkowicze spalają w nich różne folie i inne odpady chemiczne. Świadomość tych ludzi jest na przerażająco niskim poziomie i nie zdają sobie sprawy z konsekwencji zdrowotnych takich praktyk. Mam sąsiada na działce, któy porąbał stara kanapę i w kawałkach spalił ją w kominku piekąc na tym żarze kiełbasę. Gdy zwróciłem mu uwagę, że pianka poliuretanowa nie jest najlepszym paliwem grillowym, powiedział, że jestem przewrażliwiony. Facet ma cenzus licencjata i to jednaj z bardziej znanych prywatnych wyższych szkół gotowania na gazie.
    • Gość: fr Re: Na mojej działce będę regularnie popełniał pr IP: *.internetia.net.pl 24.06.12, 16:35
      mylisz kolego ognisko z paleniem sterty liści albo spalaniem butelek czy opon. Ognisko to ognisko, suche drewno rozpalone na stercie. Z takiego ogniska jest mniej smrodu i mniej spalin niż z twojego blachosmrodem zwanego samochodem. Jak zapalasz samochód jadąc wieczorem po piwko czy papierosy też masz takie przemyślenia o tym że sąsiedzi właśnie wietrzą mieszkania przed nocą?
    • trombozuh Mam nadzieję, że mandaty cię oduczą, kolego 24.06.12, 18:16
      Za grillowanie albo pieczenie ziemniaczków w granicach miasta kary powinny być dotkliwe. Ty sobie kolego pieczesz ziemniaczki, a 300 osób wdycha smród, nie rozumiesz, idioto?
      Jedynym wyjątkiem powinny być ogniska palone na działkach ogrodowych, bo technologia uprawy wymaga palenia niektórych odpadów, np. porażonych grzybami pędów itp. Ale i tu w przypadku ogródków położonych blisko dużych skupisk ludzi, blokowisk itp - palenie powinno być zabronione - niech sobie działkowicz na własny koszt wywiezie takie odpady na jakieś śmietnisko, albo zarząd ogródków niech zorganizuje jakiś wywóz.
      • Gość: R2r Re: Mam nadzieję, że mandaty cię oduczą, kolego IP: *.31.11.70.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.06.12, 19:48
        W brew pozorom pieczenie ziemniaków w żarze nie powoduje smrodu. Fakt, że przy rozpalaniu ogniska powstaje trochę dymu, ale później jest już tylko ogień i "śmierdzieć" może ewentualnie pieczona kiełbasa. Jest zakaz spalania śmieci i nie koniecznie chodzi tu o plastik, ale też o tzw. śmieci ogrodowe. Przepis wprowadzono z powodu wybudowania we Wro kompostowni i zrzeszenia działkowców powinny prowadzić zbiórkę takich odpadów z czym hurtowo nie powinno być problemu, bo gorzej mają właściciele domków, gdzie takich odpadów nie można indywidualnie odwieźć do wymienionej kompostowni, a przedsiębiorstwa oczyszczania mają bardzo słabą ofertę w tej materii. Może coś (poza podwyżką) się zmieni po przejęciu zarządzania odpadami przez gminę.
    • oizo nie mylcie pojęć 24.06.12, 20:53
      przeczytałem te kilka komentarzy krytycznie odnoszących się do autora oraz tradycji palenia ogniska i zastanawia mnie jedno... czy Wy nigdy nie spędzaliście wieczorów z gitarą i koleżankami przy ognisku ? czy Wy nigdy nie jedliście wspomnianych ziemniaków z popiołu lub chociażby kiełbasy grzanej nad ogniskiem z wystruganego wcześniej kijaka ? Ognisko to nie tylko smród palonych liści i plastiku... bo po komentarzach mam wrażenie, że tylko takie macie o tym wyobrażenie... OGNISKO to przygoda !!!

      • nawiiwan Re: nie mylcie pojęć 24.06.12, 21:09
        Oizo, proszę przeczytaj wszystkie komentarze a nie tylko kilka :)

        Zwróć uwagę na to, że niektóre z nich nie odbierają nikomu prawa do ogniska, chodzi tylko o to aby tego ogniska nie robić w centrum miasta. Czy paliłeś ognisko z dziewczętami oraz gitarą w centrum miasta?

        Pozdrawiam,
        Maciek
      • zetkaf Re: nie mylcie pojęć 24.06.12, 21:17
        > przeczytałem te kilka komentarzy krytycznie odnoszących się do autora oraz trad
        > ycji palenia ogniska i zastanawia mnie jedno... czy Wy nigdy nie spędzaliście w
        > ieczorów z gitarą i koleżankami przy ognisku ? czy Wy nigdy nie jedliście wspom
        > nianych ziemniaków z popiołu lub chociażby kiełbasy grzanej nad ogniskiem z wys
        > truganego wcześniej kijaka ?
        To chyba nieuważnie przeczytałaś, i szczegółów nie zauważyłaś. Owszem, paliłem ogniska i niejedną kiełbasę z ogniska zjadłem... tyle, że nie z miejskiego ogniska. Nie powiem, że nigdy nie były to ogniska w mieście - jeszcze wczoraj dałem się oczadzić zarówno dymowi ognia słowiańskiego jak i walońskiego w CK Zamek w Leśnicy - ale to sporadyczne, wyjątkowe duże festyny na terenie parku. Żeby na działce palić ognisko czy grilla - taki nowomodny zwyczaj mieszczuchów, którym nie chce się ruszyć do lasu, ale chcą mieć iluzoryczne poczucie bytowania z naturą.

        > Ognisko to nie tylko smród palonych liści i plastiku...
        A widziałeś ognisko, z którego nie leci żaden dym, widziałeś ognisko od którego ciuchy nie nasiąkają specyficznym zapachem? To przyjemne uczucie gdy akurat siedzisz przy ognisku (a i to nie dla wielu), ale już niekoniecznie gdy mieszkasz w pobliżu ogródków działkówych - i każdego dnia trafi się ktoś, kto akurat ma ochotę na kiełbaskę :)

        > . OGNISKO to przygoda !!!
        O takiej przygodzie mówisz? To odwagi, Ridley, odawgi :)

        --

        Wrocław - Polska Mekka Fantastyki


        Idzie się!!!
    • professional_scoffer Bez sensu te argumenty 24.06.12, 22:42
      Argumenty tego pana są bez sensu, bo co ma tzw. tradycja, smak pieczonych ziemniaków do prewencyjnego przepisu przeciwpożarowego?

      A jeżeli dobrze rozumiem, to chodzi przede wszystkim o to, aby powstrzymać ludzi od palenia śmieci. Mieszkam pod miastem gdzie są same domki i są sąsiedzi, którzy regularnie palą śmieci.

      A jak panu chce się piec ziemniaki to niech jedzie pod las w wyznaczone miejsce do palenia ogniska.
    • labeo Na mojej działce będę regularnie popełniał prze... 24.06.12, 23:19
      Przepis jest durny i nieżyciowy, zresztą nikt go nie przestrzega. Wystarczy przejść się nad Odrą w okolicy mostu Warszawskiego aby zobaczyć ile ludzie grilluje. Poza tym jeśli ktoś rozpali grilla (lub małe ognisko) na podwórko swojego jednorodzinnego domu, to nie sądzę żeby komuś to aż tak bardzo przeszkadzało.
      Natomiast problemem jest palenie śmieci, trawy, liści, wzniecanie dużych ognisk, grillowanie na balkonach lub parkach, a także palenie w piecach wszystkim co wpadnie w łapy. Skutkiem tego w bezwietrzne dni na ulicach unosi się gryzący dym z kominów a ognia nigdzie nie widać.
      Podobny przepis to zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych czyli np. parkach, że jest to martwy przepis wystarczy spojrzeć na Wyspę Słodową.
    • aquaqu Na mojej działce będę regularnie popełniał prze... 25.06.12, 00:23
      "To nie jedyny problem który stwarza tak N I E L U D Z K I przepis" chłopie tobie się nudzi czy chciałeś coś koniecznie napisać?Powiedz o tym swinią w rzeżni, opowiedz im o ludzkosci i bardzo się postaraj, bo akurat to ze ty nie możesz sobie usmażyć ziemniaków na grillu jest najmniejszym problemem panie , opowiedz im pan o nieludzkich ludziach....a potem pan gadaj o swoich ziemniakach. Co za prowincja!
    • arturpio Na mojej działce będę regularnie popełniał prze... 25.06.12, 02:20
      "nie wolno w granicach naszego pięknego grodu palić ognisk. Jak się domyślam, ten niezwykle szkodliwy przepis wprowadził Sejm, który prawdopodobnie bezmyślnie powiela przepisy unijne."

      - w "przepisach unijnych" nie ma zakazu palenia ogniska w ranicach miast.
      - Sejm zajmuje sie ustalaniem prawa

      czy ktos wie gdzie ten przepis/zakaz/rozporzadzenie/prawo mozna znalesc/przeczytac? w oryginale?

      bo jak na razie wszyscy tu zajmuja sie dociekaniem i gdybaniem... link?

      z gory dzieki...


    • Gość: nnn Smrodzik przeszkadza ale nie grilla i papierosów? IP: 91.234.186.* 25.06.12, 08:15
      To zabawny argument, ognisko śmierdzi, ale ... jak przyjdzie do grilla i papieroska nikt nie myśli, że to cuchnie i palą dziady na balkonie, w przypadku grilla, wbrew zdrowemu rozsądkowi. Tu jakoś o szkodzeniu nikt nie myśli mimo, że palone drewno mniej szkodzi niż brykiet czy tytoń. I jeszcze jedno, przepis można obejść, wystarczy na ognisko przygotować grillek o średnicy ok.1,2m i pewnej głębokości by ognisko zrobić w końcu nigdzie nie ma przepisy czym pali się na grillu.
    • onetjestlepszy Na mojej działce będę regularnie popełniał prze... 25.06.12, 08:49
      Mam nadzieję, że odpowiednie służby potraktują ten list poważnie i w sezonie ogniskowym będą wlepiać autorowi mandat za mandatem. Mieszkam w okolicy działek, działkowcy nie są widocznie w stanie pojąć, że tam gdzie oni spędzają swoje wolne chwile żyją i pracują inni ludzie. Pod koniec jesieni o otwarciu okna nie ma mowy, każde, nawet najkrótsze wyjście kończy się koniecznością prania ciuchów.
      MANDATAMI ICH!
      A działki zlikwidować i zamienić w parki.
      --
      Wegetarianizm to przyszłość! bit.ly/cdgvFA
    • delta121 Na mojej działce będę regularnie popełniał prze... 26.06.12, 09:55
      zamiast lisów do komendanta strazy miejskiej, warto pisac listy do ministra spraw wewnetrznych z żądaniem likwidacji tej patologicznej formacji jaka sa miejsko- wiejskie pacholki, tandetna podróba prawdziwej policji, powołane tylko po to, aby nabijać kase samorzadów i osczędzać budżet państwa. To pozór dbałości o bezpieczeństwo. Jaki poziom reprezentują ci straznicy , jak sa wyszkoleni każdy widzi.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka