Dodaj do ulubionych

A4 z bramkami: płacisz, a jedziesz wolniej [WYN...

24.08.12, 07:59
GDDiA ma głęboko w d.....e kierowców. Ważne jest tylko aby oni mieli kasę. Zamiast wprowadzić winiety jak u Czechów to wymyślają bramki. I nie dość, że płacę to jeszcze stoję. Czas około 14 - 17 to prawie 30 minut. Lepiej jechać do Wrocka 94 a wracać A4.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Pol-Pot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 09:03
    Jedyne sensowne rozwiązane stosowane na całym świecie to Winiety. Koszty o setki milionów mniejsze, więc problem że nie ma gdzie ukraść pieniędzy. Do tego korki mniejsze więc mało prawdopodobne że będzie w użytku. Setki milionów poszły na bramki i efekt taki że z Wrocławia nie jeżdżę już A4 do Opola bo szybciej dojeżdżam tam "wiochami" Cieszą się stacje benzynowe na starej drodze. A autostrada stała się przeszkodą.

    WINIETY drodzy państwo! To jest cywilizowane rozwiązanie.
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 10:01
    Winiety nie są wcale najlepszym rozwiązaniem i dlatego wbrew temu co piszesz wiele krajów ich nie stosuje albo jak stosuje to się z tego wycofuje. Winieta oznacza, że każdy kierowca płaci tyle samo za jazdę autostradami: i ten co raz w roku odwiedza rodzinę i ten który codziennie jeździ służbowo. Najlepszym rozwiązaniem jest montaż w samochodach nadajników GPS, w ten sposób wiadomo który samochód ile przejechał czyli "w jakim stopniu zużył nawierzchnię drogi" i płaci się w zależności od przebytych kilometrów oraz masy pojazdu. Uczciwe ale niestety kosztowne. Innym rozwiązaniem i znacznie tańszym jest montaż na przedniej szybie nadajnika radiowego, który w chwili mijania bramek zalicza wjazd a potem wyjazd, po paru dniach do właściciela pojazdu przychodzi rachunek do zapłaty. To jest rozwiązanie preferowane przez cywilizowane kraje a nie przestarzałe i nieuczciwe winiety.
  • mesio557 24.08.12, 10:15
    Masz zdecydowanie rację w przeciwieństwie do fanów winiet. Ryczałt jest w tym wypadku niesprawiedliwy z powodów jakie opisałeś, poza tym przynosi mniejsze przychody operatorowi (ci co rzadko jeżdżą nie zaakceptują wysokiej ceny winiet - więc muszą one być tanie). Dodatkowo przy dokładnym, kilometrowym rozliczaniu kierowców można dodatkowo uzależnić cenę za przejazd km od czasu jazdy (droższa jazda w godzinach szczytowych). Może to zmniejszyć ewentualne korki, gdyż ci co mogą wybiorą godziny poza-szczytowe aby zaoszczędzić.
  • Gość: j IP: 145.225.60.* 24.08.12, 11:52
    dlatego sa winiety tygodniowe, miesieczne, polroczne, roczne...
    jakos u naszych sasiadow to funkcjonuje i nikt nie narzeka.
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 12:01
    Dobrze zacząłeś ale źle skończyłeś. U naszych sąsiadów to funkcjonuje i wiele osób narzeka. Winiety to przeżytek. Dlaczego tak wiele osób boi się nowoczesnych rozwiązań? Żyjemy w XXI wieku i mamy nowoczesną technikę, która niemalże z dnia na dzień tanieje. Są nadajniki GPS, są nadajniki radiowe tj. znany u nas na mała skalę VIAToll. Po co stosować przestarzałe i niesprawiedliwe winiety? Kiedy we Wrocławiu wprowadzaną elektroniczna UrbanCard wiele osób marudziło po co to skoro nadal funkcjonują stare poczciwe bilety papierowe, dzisiaj większość Wrocławian jeżdżących autobusami i tramwajami posiada UrbanCard, nie dlatego że muszą (bo nadal można kupić zwykły bilet tramwajowy) ale dlatego że chcą bo tak jest wygodniej. Świat idzie do przodu a zacofane gamonie zatrzymały się w rozwoju na poziomie papierowych biletów i winiet.
  • Gość: MK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 16:41
    No, dobrze chciałeś skontrowac, ale średnio Ci wyszło. z Urban Card koszystaja ludzie, bo nie maja wyboru - kup mi miesieczny na okaziciela jako drzewiej bywało...ale nie da sie - musisz byc zarejestrowany....wiec nie porównuj jednego z drugim. Nie chodzi o wygode, lecz o cene.
  • Gość: srb.srooba IP: *.core.lanet.net.pl 24.08.12, 12:40
    Zacznijmy od tego, że wprowadzenie winiet w Polsce jest nierealne. Dlaczego? Ano dlatego, że mamy różne rodzaje autrostad (państwowe, prywatno-państwowe) z różną opłatą za km. I jak by wtedy określić, ile ma trafić do prywatnego operatora, skoro kupilbym jedna winiete? A może proponujesz rozne rodzaje winiet?
  • Gość: MK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 16:43
    No na a4 to w ogole paranoja, bo o jakim prywatnym operatorze mozna mówić? Autostrady zrobione przez Adolfa, nawierzchnia nalozona z naszych podatków a ma to prywatny operator...Cudo...co musze zrobic, zeby pobierac opłaty za Marszałkowska?
  • Gość: Jo IP: *.54.17.164.static.telsat.wroc.pl 30.08.12, 12:33
    Musisz być znajomym znajomego który wiele może ale uważaj kiedyś za to odpowiesz :)
  • 3komentator 24.08.12, 09:07
    Te bramki to jakiś bardzo stary system.
    Auta korzytsające z Viatoll i Viaauto praktycznie muszą zatrzymać się przed bramką, żeby się otworzyła i przez to niepotrzebnie tworzą się korki na tych pasach.
    Na autostradzie w Japonii prawie nie trzeba zwalniać i bramki się otwierają...
  • Gość: YaBol IP: *.internetia.net.pl 24.08.12, 12:25
    ...którzy pchają się przez bramki przeznaczone dla przejazdu tych którzy mają ViaAuto i ViaToll, bo można tam płacić normalnie gotówką. Blokują w ten sposób szybki przejazd tych którzy korzystają z tego systemu. Oznaczenia są beznadziejne - ludzie pchają się tam, gdzie mniejsza kolejka. Potrzebna jest edukacja bezpośrednio przy bramkach. Oczywiście mam świadomość, że zawsze znajdą się buraki z premedytacją wpychający się na bramki viaToll, ale trzeba starać się zmniejszać ich ilość. O ułomności całego systemu nie piszę, bo ręce opadają. Po cholerę przypisują viaAuto do dowodu rejestracyjnego, każą podpisywać jakieś bzdurne umowy... Jakiś debil wymyślił te procedury, zamiast maksymalnie uprościć zakup i korzystanie z viaAuto. To powinno działać jak anonimowe karty GSM - kupijesz i możesz doładowywać na wiele sposobów, zarządzać przez konto w internecie itp. Ale nie, tu musi być permanentna inwigilacja i ciąganie bo BOKach przy zmianie samochodu. Idiotyzm. W obecnym stanie odradzam każdemu zakup viaAuto - strata pieniędzy, a korzyści żadnych. Chyba, że ktoś kupił na firmę i odlicza przejazdy.
  • Gość: kierowca IP: *.p6.InterArena.pl 24.08.12, 09:07
    Jak widać rządzą nami coraz więksi kretyni. GDDKiA - oni biją wszelkie rekordy. System winiet - jak np. w Austrii - byłby znacznie sprawniejszy i tańszy. Ale kolesie z Kapscha musieli zarobić. I jeszcze to wszystko, w spółeczce z GDDKiA - zrobili tragicznie. Ale rząd ich nie rozpieprzy, bo to wszystko jedna siuchta.
  • greges58 24.08.12, 09:28
    Przecież to nie ma sensu, dalsza rozbudowa !!!
    wkrótce i tak przejdziemy na system satelitarny a bramki trzeba będzie rozebrać !
    czy są przynajmniej osobne bramki dla ViaToll ?
    to upraszcza przejazd ;)

    Chociaż, czarno widzę...
    W Czechach też wygrał Kapsch i nastawiał bramek na drogach !!!
    zamiast instalować nowoczesny system :(

    co za Kretyni !!!
  • greges58 24.08.12, 09:43
    bramek z czytnikami danych w ciężarówkach !!
    żeby nie było żadnych nieporozumień...
    niektóre stoją w " szczerym polu ", prąd mają z generatora na olej ;)

    miał być tam SYSTEM SATELITARNY, ale Kapsch przekupił czeskich polityków !!!
  • Gość: R IP: *.internetunion.pl 24.08.12, 09:45
    Są bramki dla ViaToll nawet 3 co z tego skoro tam też siedzi Paniusia która kasuje cwaniaków którzy udają że nie zauważyli choć 3km wcześniej napis na tablicy świetlnej jak byk - zdaje mi się że właśnie o To koledze chodziło że on by chętnie przycwaniaczył.

    Bramki w Czechach? Może koledze chodziło o Czechowice Dziedzice? Kolega był kiedyś choć raz za granicą?
    R
  • tbernard 24.08.12, 10:05
    O ile jestem przeciwnikiem bramek i zwolennikiem winiet, to z tymi cwaniakami, co się pchają na nie swoje bramki, bo niby nie zauważyli, szybko można dać sobie radę. Wystarczy im pomnożyć przez dwa cenę za przejazd.
  • wrednywroclawianin 24.08.12, 09:50
    Jeszcze nie nauczyliście się przez tyle lat?
    W Polsce ma się budować (remontować, poprawiać), a nie zbudować.
    W Polsce ma się uprzykrzać życie obywatelom, a nie tworzyć przyjazne państwo
    W Polsce ma się kreować politykę "By żyło się lepiej naszym", a nie innym, którzy to finansują
    Można długo wymieniać...

    --
    Każdego dnia liczba osób mogących pocałować mnie w dupę powiększa się...
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 10:04
    A wyjaśnij mi proszę kto tak stara się uprzykrzyć życie Polakom? I drugie pytanie kto na nich głosuje?
  • tbernard 24.08.12, 10:08
    Ano sami Polacy głosują i sami Polacy psują sobie państwo. Raz już tak popsuli, że sąsiedzi musieli wkroczyć i zorganizować Polakom struktury, prawo i pilnować przestrzegania.
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 09:43
    "...- Jeśli po wykorzystaniu wszystkich możliwości operacyjnych, technicznych i funkcjonalnych wdrożonego systemu analizy wskażą ryzyko częstego powstawania zatorów, GDDKiA, niezwłocznie podejmie dalsze działania,w tym ewentualną rozbudowę istniejącej infrastruktury, by zagwarantować kierowcom płynność przejazdu - zapewnia Urszula Nelken, rzecznik dyrekcji..."
    Czyli zaczną od zatrudnienia 6 nowych sekretarek, wymiany laptopów na nowsze i zakupu paru nowych samochodów, jak zostanie kasy to się walnie tabliczkę przy bramkach "według nas przejazd autostradą jest cudowny"
  • Gość: trucker IP: *.opera-mini.net 24.08.12, 10:04
    Minister Finansów nie jest zainteresowany szybką i ekonomiczną jazdą. Im podróż dłużej trwa, im więcej jest postojów, korków, bramek, tym lepiej. Każdy zużyty litr paliwa to ponad 3 złote akcyzy. Im więcej zużytego paliwa, tym więcej kasy trafia do Ministra Finansów, który ma prawo do coraz większego wynagrodzenia i coraz wyższych premii. W ten sposób mamy przynajmniej bogatego ministra, z majątkiem obliczanym na 65 mln złotych
  • tbernard 24.08.12, 10:11
    To jest podcinanie gałęzi na której się siedzi. Bo my nie mamy swoich wystarczających zasobów ropy i musimy importować. Pieniądze z importu uciekają z naszego obiegu i tak łatwo nie wrócą.
  • Gość: ja-gnom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 10:24
    Myślisz, że minister się interesuje Twoimi pieniędzmi wydawanymi na paliwo?
  • tbernard 24.08.12, 11:37
    Ale moje pieniądze wydane niepotrzebnie na coś co jest importowane, to stracone NASZE pieniądze. Bo nie wydam ich w kraju, one już nie dadzą zarobić polskim firmom. To jest ubytek naszego narodu w sile nabywczej. Dziwne, że wszystkie kraje takie kwestie dobrze rozumieją i robią co mogą aby odpływ pieniędzy ze swego terytorium zminimalizować, tylko u nas tego politycy nie rozumieją.
  • Gość: ja-gnom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 11:42
    Ależ politycy co to rozumieją tylko mają w d... Urodzili się i wychowali w czasach komuny gdy panowało przekonanie, że to co jest wspólne to jest niczyje więc nie trzeba o to dbać. Zrozum, że minister patrzy na finanse wyłącznie z perspektywy swojego portfela/konta a dochód narodowy, PKB, miejsca pracy w kraju są dla niego mniej ważne niż wizyta żony u kosmetyczki.
  • Gość: posełpierdzistołek IP: 194.251.119.* 24.08.12, 10:33
    Jakiś czas temu w TVN Waldi wyznał, że zablokowanie decyzji o winietach to największy sukces jego partii za czasów koalicji z SLD o którym mało kto pamięta. No i winiet nie ma a są bramki.

    Czyli chcieliście to macie rozwiązanie takie a nie inne.
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 10:48
    I bardzo dobrze że nie ma winiet. Jeżdżę do rodziny na górnym śląsku 3-4 razy w roku i nie mam zamiaru płacić tyle samo co ci którzy jeżdżą autostrada codziennie. Winiety to niesprawiedliwy przeżytek. Wyobraź sobie taki ryczałt w sklepie: Ty bierzesz kilogram jabłek za 10 zł a ktoś inny kilogram kawioru także za 10 zł. Uważasz że to sprawiedliwe? A tak działają winiety. Lepsze są nalepki "radiowe" zaliczając bez zatrzymywania wjazd na autostradę a potem wyjazd, potem przychodzi do domu rachunek do zapłaty i szafa gra.
  • Gość: j IP: 145.225.60.* 24.08.12, 11:55
    czlowieku, dlatego wlasnie sa winiety o roznym terminie waznosci...
    akurat za sld chcieli owinietowac nawet drogi krajowe, wiec pomysl idiotyczny.
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 12:05
    Winiety czasowe powiadasz? Jak się ma taka winieta do różnicy odległości? Jeden jedzie z Wrocławia do Opola a drugi do Katowic ale obaj mają tygodniową winietę za tą samą cenę. Wyobrażam sobie taki taksometr w taksówce, jeden ma kurs 2km a drugi 30km ale obaj płaca tyle samo. Wyjaśnij mi gdzie tu wyższość winiet nad nowoczesnymi rozwiązaniami np. VIATOLL
  • Gość: posełpierdzistołek IP: 194.251.119.* 24.08.12, 12:46
    Wyższość winiet nad Viatollem jest taka, że nie masz bramek wydłużających czas przejazdu. No ale faktycznie lepiej tracić czas na bramkach i płacić sporo pieniędzy za przejazd autostradą. Jakoś winiety działają sprawnie np. na Węgrzech. To że jeżdzisz 3-4 razy w roku autostradą nie musi znaczyć automatycznie, że musisz płacić winietę. Dodatkowo Viatoll jest tak nowoczesny że jak masz urządzenie radiowe to i tak się musisz zatrzymać przed szlabanem.

  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 12:57
    Czyli nie wiesz o czym piszesz. Posiadając viatoll nie trzeba się zatrzymywać przy bramce bo zasięg fal radiowych jest na dyle duży, że bramka "widzi" zbliżający się pojazd wystarczająco wcześnie. Kolejna sprawa to autostrady różnych operatorów i różne opłaty. zatem jaką winietę kupić jadąc z Wrocławia do Gliwic a potem osobną na trasę z Katowic do Krakowa. A mała nalepka na szybę z radiem przekazuje info do mijanej bramki a ta zaczyna naliczać opłatę zgodnie z cennikiem operatora tegoż odcinka autostrady. Dlaczego ludzie tak panicznie boją się nowoczesnej techniki? Piszesz że winiety funkcjonują na Węgrzech. Owszem funkcjonują. A czy Węgrzy są z nich zadowoleni? Wcale nie, także woleli by nowoczesne rozwiązania. Polacy mają dziwną tendencję do gloryfikowania tego co jest gdzie indziej nie zauważając, że inni też mogą stosować złe rozwiązania. Czyżby kompleks niższości.
  • tbernard 24.08.12, 13:46
    > m operatora tegoż odcinka autostrady. Dlaczego ludzie tak panicznie boją się no
    > woczesnej techniki?

    Bo to takie na siłę wciskanie jak w karcie urbana. Taka gadżetomania a nie nowoczesność. Tam gdzie elektronika ma sens, to niech będzie, tu winiety są najprostsze nie dzięki temu prejazdy są tańsze. Co Cię tak boli, że zapłacisz tyle samo, co ten jadący dalej? To wolisz zapłacić więcej za gadżety ale aby była lepiej sprawiedliwość wymierzona. Wybacz ale argumenty Twoje sugerują, że po prostu na tym Misiu kręcisz interes albo masz zapędy psa ogrodnika.
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 13:55
    Nie przytoczyłeś ani jednak argumentu za winietami ale pienisz się w ich obronie. Tak nie mam zamiaru płacić tyle co ten który jedzie dalej. Tak samo w mieście za kurs taksówką chcę płacić adekwatnie do przebytych kilometrów tak samo jak w sklepie chcę płacić tyle ile wynika z ilości i rodzaju kupowanego towaru. Czy kupując bilet kolejowy płacisz jedną cenę niezależnie czy jedziesz do Opola czy Szczecina? Nawet siedząc na stadionie płacisz tym mniej im dalej od boiska siedzisz, nie ma jednej ceny na całe trybuny. Oskarżasz mnie, że jestem w biznesie viatoll i kręcę tu lody. Mylisz się. Ale odbiję piłeczkę. Ty wyglądasz na takiego co dużo jeździ i bardziej ci się opłaca płacić ryczałtem i panicznie się boisz opłat naliczanych za faktycznie przebyty dystans.
  • wrednywroclawianin 24.08.12, 14:35
    Po jakie licho Wam autostrady, pytam się?!
    Po co Wam komunikacja miejska?!
    Dlaczego kupujecie w sklepach i galeriach handlowych?!
    Musicie koniecznie posiadać samochody i rowery?!

    Waszym zadaniem jest siedzenie w pracy/domu do wyboru i płacenie podatków ku chwale Wyspy Zielonej, a tu ViaTool, winiet, bramek się zachciewa. W du.ach się kompletnie poprzewracało od tej demokracji!

    ;)

    --
    Każdego dnia liczba osób mogących pocałować mnie w dupę powiększa się...
  • tbernard 24.08.12, 14:57
    > Nie przytoczyłeś ani jednak argumentu za winietami ...

    Czyli całe to zamieszanie z korkami (czyli strata czasu, paliwa i tym samym większe niż to jest konieczne zatrucie powietrza) przed bramkami, to nie jest argument?

    > Tak nie mam zamiaru płacić tyle co ten który jedzie dalej.

    To jedź drogą krajową. Przecież nie ma przymusu korzystania z autostrady.

    > Tak samo w mieście za kurs taksówką chcę płacić adekwatnie do przebytych kilometrów tak samo jak
    > w sklepie chcę płacić tyle ile wynika z ilości i rodzaju kupowanego towaru.

    Każdy i tak płaci w podatku za paliwo pośrednio za ilość kilometrów. Opłatę za autostradę można rozpatrywać jako opłatę za luksus możliwości skorzystania z lepszej drogi. Proponujesz dokładne wymierzanie użycia tego luksusu, chociaż ta dokładność pociąga ogromne sumy na sam system. Wolisz płacić więcej ale aby inni płacili jeszcze więcej.

    > ie viatoll i kręcę tu lody. Mylisz się. Ale odbiję piłeczkę. Ty wyglądasz na ta
    > kiego co dużo jeździ i bardziej ci się opłaca płacić ryczałtem i panicznie się
    > boisz opłat naliczanych za faktycznie przebyty dystans.

    W zasadzie mało po autostradzie jeżdżę. Mniej więcej raz w miesiącu i to w stronę niepłatną. Ale raz mi się zdarzyło jechać do Opola i potem wracać i rozumiem problem tych którzy robią to częściej. Przy czym nie mam na myśli nawet wysokości opłaty tylko absurdalne czekanie w kolejce, które zabija ideę autostrady.
  • Gość: D.R. IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.12, 18:52
    Gość portalu: Jonek napisał(a):
    > Tak nie mam zamiaru płacić tyle co ten który jedzie dalej.


    To raczej "ten który jedzie dalej" płaci tak mało jak ty, który jeździsz niedaleko ! Mała zmiana w myśleniu a jaka korzyść !
  • wari 24.08.12, 20:11
    Gość portalu: Jonek napisał(a):
    Tak samo w mieści
    > e za kurs taksówką chcę płacić adekwatnie do przebytych kilometrów tak samo jak
    > w sklepie chcę płacić tyle ile wynika z ilości i rodzaju kupowanego towaru.

    Jedna z sieci taksówkarskich ma ryczałt na kilka km od miejsca zabrania pasażera równy 15 zł - tyle samo za 2 km i tyle samo za 6 km. Zawsze ją wybieram, za przejechanych 6 km płacę 15 zł, w innych sieciach ok. 25. Przy niskiej cenie jednostkowej winiet także nie ma to wielkiego znaczenia. Systemy elektroniczne i winiety mogą istnieć jednocześnie. Przymuszanie ludzi do elektroniki nie jest rozsądne ani tanie dla kierowców. Może więc powinien być wybór. Natomiast bramki są zdecydowanie najgorszym rozwiązaniem, bo w korkach ginie sens autostrady jako drogi do szybkiego przemieszczania się.
  • Gość: posełpierdzistołek IP: *.static.korbank.pl 24.08.12, 16:35
    >Czyli nie wiesz o czym piszesz. Posiadając viatoll nie trzeba się zatrzymywać przy bramce bo >zasięg fal radiowych jest na dyle duży, że bramka "widzi" zbliżający się pojazd wystarczająco >wcześnie.

    Kto tu nie wie o czym pisze. Jakoś dwa razy pod rząd stojąc przy pasie dla "nowoczesnych rozwiązań" widziałem jak podjeżdżał TIR szlaban się podnosił i znów powtórka. Podobne rozwiązania które widziałem w jednym z krajów Europy Zachodniej wymagał jedynie zmniejszenia prędkości i to głównie ze względów bezpieczeństwa - szerokość wjazdu.

    > Kolejna sprawa to autostrady różnych operatorów i różne opłaty. zatem jaką winietę kupić > jadąc z Wrocławia do Gliwic a potem osobną na trasę z Katowic do Krakowa.

    Ty popatrz a jakoś nie trzeba osobnego Viatoll-a na każdą z autostrad z osobna. I z winietami też dało by się to zrobić. Ale jak napisał ktoś inny pomyliła Ci się nowoczesność z gadżetem.
    Nowoczesność z tego taka, że przejazd zajmuje więcej czasu, spalam więcej paliwa (auto też dostaje po d..pie) i dodatkowo zanieczyszczam atmosferę. I w dodatku przykład jak coś dobrze działającego można spie...ić. Ot taki kraj.

    Nie pamiętam żeby winiety miały obejmować drogi krajowe, ale jeśli tak to przewspaniały Waldi jakoś nie zaproponował ograniczenia winiet do autostrad. Pomysł też nie przeszedł bo społeczeństwo było wtedy jeszcze mniej urobione i Waldi wykreował się na obrońcę interesu społecznego. A teraz widać można wprowadzać opłaty za wszystko. Naród spotulniał....
  • mesio557 24.08.12, 10:06
    już na etapie projektowania. Jeśli nie mieściły się na terenie posiadanym przez GDDKiA to należało wykupić dodatkowy grunt jeszcze przed budową. Podręczniki projektowania podają dokładne zalecenia dotyczące ilości bramek wjazdowych - należało je tylko uwzględnić w tym przypadku. Czemu tego nie zrobiono? Jeśli chodzi o chwalone tu winiety - może są wygodne w użyciu ale przynoszą generują zdecydowanie mniej przychodów niż bramki. Wystarczy zaznajomić się z raportami z różnych krajów na ten temat.
  • wari 24.08.12, 20:16
    mesio557 napisał:

    > już na etapie projektowania. Jeśli nie mieściły się na terenie posiadanym przez
    > GDDKiA to należało wykupić dodatkowy grunt jeszcze przed budową.

    Są nawet możliwości budowy dodatkowych bramek bez poszerzania, w drugim rzędzie. Oczywiście w ograniczonym zakresie, ale da się to zaprojektować.
  • pryszcze.duszy 24.08.12, 10:13
    Kupiłem sobie VIAAUTO ale co z tego skoro stoję w korku za wszystkimi szukającymi drobnych i płacącymi kartą (a propos prędkość działania systemu kart jest koszmarna, ktoś zaoszczędził). Wracając po południu ze Śląska będę teraz odpowiednio wcześnie uciekał z A4.

    System bramkowy jest najdroższy i potwornie frustrujący, na co nam to było? W wielu Państwach funkcjonują nalepki i nie ma problemów z korkami a zjazdów może być wtedy więcej. Tyle że u nas 90% jeździłoby bez nalepek...
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 10:29
    Chyba, że by to były nalepki z nadajnikiem radiowym, który uaktywnia się przy bramce i powoduje jej podniesienie. w ten sposób cwaniaczek nie wjedzie na autostradę, chyba że metodą "na Rudego" razem ze szlabanem :)
  • skarolina 24.08.12, 12:07
    pryszcze.duszy napisał:

    > Kupiłem sobie VIAAUTO ale co z tego skoro stoję w korku za wszystkimi szukający
    > mi drobnych i płacącymi kartą (a propos prędkość działania systemu kart jest ko
    > szmarna, ktoś zaoszczędził). Wracając po południu ze Śląska będę teraz odpowied
    > nio wcześnie uciekał z A4.

    My ostatnio czekaliśmy dobrych parę minut, bo do bramki VIAAUTO podjechały przed nami cztery barany pobierające normalny bilet. A na nas się system zablokował i nie zareagował na viaauto - sygnał był, szlaban się nie podniósł. Musieliśmy czekać na obsługę, otworzył bramkę ręcznie, a my się potem zastanawialiśmy przez 160 km, czy przy zjedździe nas przepuści czy nie.
    --
    Dzieciaki ze szkół muzycznych
  • wari 24.08.12, 20:19
    pryszcze.duszy napisał:

    Tyle że u nas 90% jeździłoby bez nalepek...

    Są systemy do odczytywania nalepek. Kiedyś czeska policja robiła obławy, dziś sprawdza to maszyna.
  • jakas1 24.08.12, 11:35
    Obecne punkty poboru opłat stoją na naszych gruntach. Gdyby miało ich być więcej, musielibyśmy wykupić dodatkowe działki. To kosztowne, dlatego budowa nowych bramek nie jest taka prosta

    Średni ruch dobowy w tym miejscu wynosi 35000 pojazdów. Średni czas oczekiwania na wjeździe: 15 minut, na wyjeździe: 6 minut. Razem: 21 minut (0,35 godziny).
    Dziennie kierowcy tracą zatem 35000*0,35h=12 250 godzin. Rocznie tracą 4,5 miliona godzin. Szacując ostrożnie niską stawkę 10 zł za godzinę, oznacza to straty roczne w wysokości 45 milionów złotych dla kierowców. W skali 10 lat to już pół miliarda złotych. Nie wliczam tu zupełnie opłat wnoszonych za przejazd, a wyłącznie stracony czas kierowców przed debilne rozwiązania.
    I ten baran z GDDKiA śmie twierdzić, że żal mu kasy na wykupienie dodatkowych działek?! Szkoda, że żal im było mózgów na uruchomienie systemu nie wymagającego zatrzymywania się przy wjeździe i wyjeździe. Kosztowałby promil z tych 450 miliardów.
  • Gość: D.R. IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.12, 11:51
    A o katastrofalnym zanieczyszczaniu środowiska to już nikt nie wspomni ?!
    To też są miliardy !
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 12:08
    Zgadza się. Oszacowano, że odkąd wokoło Wrocławia funkcjonują obwodnice śródmiejska i autostradowe mniej samochodów stoi w korkach (głownie chodzi o tranzyt) i mniej spalin "pozostaje" w mieście. Tak samo na tych przestarzałych bramkach - korki, większe zużycie paliwa, większe zanieczyszczenie środowiska.
  • Gość: WK IP: *.internetia.net.pl 31.08.12, 00:21
    12250 godzin dziennie zamiast na złotówki, można przeliczyć na liczbę zatrudnionych - ok. 1500 PRACUJĄCYCH zużywa CAŁY CZAS swojej pracy na czekanie na bramce na autostradzie. Zatem jedna głupia bramka na autostradzie likwiduje tyle etatów ile utworzyła Toyota w Wałbrzychu.
    Gdzie indziej przeczytamy ile razy wydajność pracy w Polsce jest niższa niż np. w Niemczech, podczas gdy wydajność polskich fabryk zachodnich koncernów jest z reguły WYŻSZA niż na Zachodzie (patrz: Opel, Fiat, sprzęt AGD). Gdzie zatem "przepada" ta wydajność"? Właśnie na tych wszystkich bramkach, idiotycznych formularzach, zarządzeniach, absurdalnych procedurach zżerających czas pracy.
  • computerro 24.08.12, 12:18
    Kasjerka siedzi metr wyżej niż ja w samochodzie. Podajemy sobie pieniądze przez okna. Skupienie, żeby pieniądze nie wypadły i nie odfrunęły, jakbym w cyrku pracowała. Co będzie, jeżeli ja już przestanę trzymać banknot a kasjerka jeszcze nie uchwyci i banknot pofrunie? Co będzie, jeżeli drobniaki, jakie kasjerka przesypuje mi do garści nie zmieszczą się, bo moja dłoń jest mniejsza niż kasjerki? I też odfruną?

    Co wtedy? Pyskówka? Czy zwrot na podstawie monitoringu? Wzywanie policji?
  • icservice 24.08.12, 17:03
    dajcie spokoj. 3 tygodnie temu w czwartkowe popołudnie stałem blisko 30 minut na wjeździe w stronę katwowic ! wiecej platną nie pojade. na co idzie podatek i akcyzy z paliwa ? przecież to one miały iśc na drogi i remonty.
    --
    usługi komputerowe wrocław
  • pooh84 24.08.12, 13:34
    A dlaczego nikt nie zadał podstawowego pytania - po co są bramki wjazdowe na początku płatnych odcinków autostrady?! Skoro nie płacimy na tych bramkach, a jedynie pobieramy bilet?! Wystarczą tablice informacyjne, mówiące o tym, że rozpoczyna się odcinek płatny. Przecież to rozwiązanie tak proste, że aż nieprawdopodobne jest aby nikt na nie nie wpadł.
    --
    Pozdrawiam
    Pooh84
  • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 13:48
    Pomyśl zanim napiszesz coś głupiego. Na A4 możesz wjechać we Wrocławiu, na węźle Wrocław-Wschodni, na węźle Strzelin-Oława, dalej Brzeg-Nysa, Opole itd itd, Skąd na wyjeździe biletowi mieli by wiedzieć na którym węźle wjechałeś ile jechałeś i ile musisz zapłacić? Pomyślałeś sobie? To nie boli.
  • szpr 24.08.12, 17:21
    Kamera z systemem ANPR na wjazdach na autostradę wyłapuje punkt wjazdu na autostradę. Jak dojeżdżasz do wyjazdu kolejna kamera z ANPR rozpoznaje samochód, łączy fakty i kasjerowi wyświetla się kwota do zapłacenia. Pobieranie biletu nie jest do niczego potrzebne, tylko komuś się nie chciało pomyśleć i tego wyeliminować.
  • tomektoronto 24.08.12, 16:25
    www5.407etr.com/tolls/tolls-explained.html
    A tak to dziala tutaj (Toronto GTA) i tez ludzie psiocza ze drogo. Nie ma zadnych bramek, elektroniczny odczyt tablicy rejestracyjnej i po krzyku.
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 16:32
    Po co jechać autostrada jesli do 100 minut trzeba doliczyć od 20 do 40 minut? Może taniej jest budowac drogi ekspresowe.
  • mb_rszy 24.08.12, 18:34
    Ok. Jednym nie podobają się bramki a innym winiety. Zastanówcie się, i nie odkrywajmy Ameryki. Czy myślicie, że w Austrii czy Szwajcarii to nie mieli takich dylematów przy wyborze systemu naliczania opłat ? Pewnie tak ale postawili na winiety i widać było to rozwiązanie najbardziej opłacalne dla każdego bo inaczej już by to zmienili. Druga sprawa: jest coś takiego jak winieta na 10 dni/miesiąc/rok i każdy może kupić taką jaka jest mu potrzebna. Przypominam, że w Słowacji gdzie poziom życia jest podobny do naszego winieta na 10 dni kosztuje 10 Euro. Czy to dużo ? Chyba nie jeśli za przejazd z Wrocławia do Krakowa i z powrotem zapłaciłem tydzień temu 16,2 + 18 + 18 + 16,2 = 68,40 zł. Wiem, że to i tak nie przejdzie bo jak ktoś wcześniej wspomniał mamy różnych koncesjonariuszy i chyba o to chodziło aby pokroić tort dla jak największej liczby podmiotów. No i na koniec coś dla tych co są już w XXI wieku : w Norwegii funkcjonuje system bezbramkowy (tak, tak to jest możliwe). Po prostu każdy przejazd płatnym odcinkiem, KAŻDEGO samochodu jest odnotowywany w systemie i jest na to dowód w postaci zdjęcia (potem rozpoznanie następuje po numerach tablic) i jeśli ktoś nie wykupił specjalnego urządzenia to może zapłacić za przejazd na wybranych stacjach lub zarejestrować się w internecie (nawet do 14 dni po przejeździe) i opłata zostanie pobrana automatycznie z jego konta, na które najpierw musi wpłacić 300 NOK w formie zaliczki. Zainteresowanych odsyłam na stronę www.autopass.no/
  • Gość: ANTYTUSK IP: *.static.korbank.pl 22.06.14, 20:36
    NIECH TUSKU ZARZĄDZI 100ZŁZA KILOMETR I NIECH ROBIOM DARMOZJADY OBOWIĄZKOWO PO 100KM URZĘDASY I SŁUGI TUSKOWE W TYM CHORYM KRAJU. TUSKU TY ZLODZIEJU I WYZYSKIWACZU PSIEE

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka