Dodaj do ulubionych

Czy ambitne kino się sprzeda? Nowe oblicze Heliosa

31.08.12, 10:21
Żeby tylko nie było jak ze stadionem, Śląskiem itp., że za wszystko zapłaci Dutkiewicz z naszych podatków.
Edytor zaawansowany
  • valana 31.08.12, 13:01
    Hmmm..... To dlatego po fejsbuku krążą ambitne oferty zatrudnienia w Heliosie dla wolontariuszy oraz informacje o (jak na razie) trzymilionowej dotacji z budżetu miasta.
  • jan_maliniak 31.08.12, 16:24
    Trzymam kciuki za ten pomysł.
    --
    Bez przerwy pić się nie da. Dlatego się dokształcam. BH
  • marac 31.08.12, 16:34
    Trzymam kciuki, ale nie wierzę. To jest niemożliwe. Sorry Winnetou.
    --
    "despair and deception, love's ugly little twins
    came a-knocking on my door - I let them in"
    www.youtube.com/watch?v=H6QwJUBCXu0
  • wojciech464 31.08.12, 19:10
    A czy ten amerykański dziennikarz dowiedział się, że w tym roku miasto dołoży Gutkowi milion, a w przyszłym trzy miliony złotych?
  • kadykianus 31.08.12, 19:42
    I mam nadzieje, żadnego jedzenia na sali!
    --
    "W poradach na ogół jest coś podejrzanego" - Leszek Kołakowski :)
  • zoubr123 01.09.12, 09:28
    Hausy to może macie na amerykańskich durnych serialach a w Polsce to się mówi po polsku.
  • alima6 01.09.12, 15:04
    Pani Magda konsekwentnie specjalizuje się w pochwalnych (i często kompletnie nieprofesjonalnych - jak w przypadku tekstu o nagrodach dla Pieśni Kozła w Edynburgu) tekstach. Czy dobrze kojarzę, że m.in. przez Helios wykończone zostały kina studyjne we Wrocławiu? Polonia, Lalka, Oskar, Studio, Atom...wymieniać dalej?
  • Gość: Magda Piekarska IP: *.agora.pl 01.09.12, 18:33
    Nie przypominam sobie, żebym pisała tekst o nagrodach dla Teatru Pieśń Kozła - to po pierwsze. Więc proszę może najpierw sprawdzić, zanim Pan/Pani coś takiego napisze. Po drugie - owszem, multipleksy (w tym Helios) przyczyniły się do upadku małych wrocławskich kin. Ale trudno z tego robić zarzut wobec projektu Romana Gutka, który z tymi multipleksami nie miał nic wspólnego, a wrocławskiego Heliosa przejął teraz.
  • Gość: wiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 15:48
    Najpierw w artykule czytamy:
    Po siódme - kino, na jakie nas stać

    Najtańszy bilet, na poniedziałkowe seanse, będzie kosztował zaledwie 11 złotych (tyle samo zapłacimy za wejściówki w środy w DCF-ie), co oznacza, że cena nie powinna być przeszkodą dla większości wrocławian, których na wizyty w multipleksach zwyczajnie nie było stać. Czteroosobowa rodzina w weekend musiała zostawić tam w kasie 100 złotych. Tutaj za tę cenę może zobaczyć dwa filmy, a w przerwie napić się kawy.

    a zaraz po tym:

    Helios w liczbach

    11 złotych - kosztuje bilet do Heliosa Nowe Horyzonty w tanie poniedziałki. Najdrożej zapłacimy za seans 3D w weekend - po 17-24 zł

    Więcej... wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12394726,Czy_ambitne_kino_sie_sprzeda__Nowe_oblicze_Heliosa.html?as=2&startsz=x#ixzz25E1SzP3w

    Pani Magdo, Szanowna Redaktorko, szkoda, że nie policzyła Pani ile w takim razie będzie kosztowało to "tanie" kino Pana Gutka przez kolejnych sześć dni w tygodniu. Mowa była o weekendzie, to proszę sobie przeliczyć. W weekend czteroosobowa rodzina z dwójką dzieci zapłaci 82,00 czyli koszty mniejsze właśnie o cenę popcornu. I to tyle. Żadna rewelacja, mając na uwadze, że jak przeczytałam we Wrocławskiej dotacja w tym roku to 700 tys zł a w kolejnych dwóch dwa razy po 3 miliony zł. Przypominam Panu Gutkowi, że kino miało być tanie!!

    A jest tak jak wszystkie inne kina, bo jeden tani dzień w tygodniu oferują właściwie wszystkie wrocławskie kina. I to bez milionowych dotacji.

    To bardzo piękne, że Pan Gutek tak bardzo kocha kino, jednak niech je tworzy tak jak inni komercyjnie, za swoje pieniądze. Pan dostanie dotację, nie wiadomo dlaczego właśnie Pan a nie inne kino. I jeszcze śmie Pan planować zatrudnianie "wolontariuszy". Wolontariusz, to się zgodzę, żeby był w czasie krótkiego festiwalu raz w roku, a nie jako regularny pracownik kina działającego w trybie ciągłym w ciągu roku!! Tym pana planem powinna zainteresować się Państwowa inspekcja Pracy!

    Ciekawa jestem dlaczego Pan Gutek otrzymał dotację. Wie ktoś?




  • Gość: Magda Piekarska IP: *.agora.pl 01.09.12, 18:39
    Podana cena - 24 złote - dotyczy najdroższego biletu na seans w Heliosie, czyli normalnego biletu (dla dorosłej osoby) na seans 3D po godzinie 17 w weekend. Filmy w 3D są dziś w ofercie dwa i trudno spodziewać się ich w kinie o takim profilu więcej - pomijając ”Pinę”, mało kto będzie szukał trójwymiaru w arthousie. Pisząc o dostępności, miałam na myśli przede wszystkim poniedziałki. Ale jeśli chodzi o wspomnianą rodzinę - poza 3D - nawet w weekend za bilety dla czterech osób zapłaci 62 złote, więc jednak sporo mniej niż w multipleksie. Jeszcze mniej, jeśli z dziećmi wybierze poranek - też weekendowy. Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: widz IP: *.play-internet.pl 01.09.12, 21:05
    Byłem dziś i widać że wszystko na szybko robione i jeszcze nie działa jak powinno, ale jak mówi przysłowie prowizorki trzymają się... Jeśli idzie o wystrój to, moim zdaniem DCF wygląda zdecydowanie lepiej, jakby bardziej filmowo... Oczywiście to kwestia gustu. Niestety to DCF powinien spełniać rolę tego czym próbuje być Helios a tak te dotacje z naszych kieszeni pójdą na projekt który nie ma szans istnieć komercyjnie. A pieniądze miasto na DCF już raz wydało. Projekt Gutka miałby szansę zaistnieć tylko w Warszawie jako że miasto największe i szanse na imprezy sponsorowane, premiery etc. I jeszcze uwaga o popcornie - cała grupa Helios właśnie najwięcej zarabiała na tym popcornie i innym shicie - w Agorze to dobrze wiedzą i stąd bez dotacji miasta ani rusz. Oczywiście nie spodziewam się żeby GW o tym napisała:D a już tak na sam koniecv - skoro inwestowane są środki publiczne/miejskie/nasze w komercyjne przedsięwzięcie to myślę że transparentne byłoby pokazać biznes plan dla przedsięwzięcia... może jakiś radny by się tym zainteresował?
  • Gość: wiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 23:56
    Proszę przeczytać swój tekst ponownie i zwrócić uwagę, że w jednym akapicie napisała Pani o cenach biletów w kwocie 11 zł i o tym, że rodzina zostawiająca w multipleksie w weekend kwotę 100 zł może za te pieniądze oglądnąć w Helios NH dwa seanse i napić się kawy. To NIEPRAWDA.
    W weekend rodzina ta wyda na bilety
    w helios Nowe Horyzonty 64 zł (2x17 + 2x15 do godz. 17.00) lub 76 zł (2x20 + 2x18 po godz. 17.00)
    Natomiast w Heliosie w magnolii w weekend rodzina zapłaci 82 zł (2x23 + 2x18)
    w Multipleksie wyda 82 zł (2x24 + 2x 17)
    w Cinemacity wyda 80 zł (2x23 + 2x 15)
    no i w DCF najmniej, bo bilet rodzinny to wydatek 56 zł (4x14).

    Biorąc pod uwagę poranki to koszty są takie:
    helios Nowe Horyzonty 44 zł do godz. 13.00
    DCF 48 zł do godz. 13.00 oraz 56 zł po godz. 13.00
    Multikino 60 zł do godz. 13.00

    A jeśli chodzi o tani poniedziałek, to
    Helios Nowe Horyzonty ma bilety po 11 zł
    DCF ma równie tanią środę po 11 zł
    Multikino ma środy z orange tj. dwa bilety w cenie jednego (11 zł dla dorosłych i 7,50 zł dla dziecka)
    Helios magnolia ma tani wtorek po 18 zł dla dorosłych i 15 zł dla dzieci, ale w dni robocze do 13.00 bilety są po 15 zł dla wszystkich.

    Tak więc nie jest prawdą, że bilety w innych kinach w weekend dla tej rodziny kosztują 100 zł, ani nie jest prawdą, że za te pieniądze w kinie Helios Nowe Horyzonty rodzina kupi bilety na dwa seanse i jeszcze starczy jej na kawę.

    Próżno dopatrywać się dopisku pod Pani tekstem, że jest to tekst sponsorowany, ale na taki wygląda.
    Już od dawna nie czytam Gazety Wyborczej. Zrobiłam wyjątek, ponieważ interesuje mnie problematyka kina i kolejny raz utwierdziłam się w przekonaniu, że niestety teksty w Wyborczej nie mają nic wspólnego z rzetelnością dziennikarską.

    Mam nadzieję, że sprostuje Pani nieprawdziwe informacje podane w tekście "Czy ambitne kino się sprzeda? Nowe oblicze Heliosa", Magda Piekarska, Gazeta Wyborcza z dn. 31.08.2012

    Więcej... wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12394726,Czy_ambitne_kino_sie_sprzeda__Nowe_oblicze_Heliosa.html#ixzz25FvSf9yk


    Pani Redaktor, proszę napisać o tym dlaczego we Wrocławiu mając już jedno kino dotowane otwieramy drugie, które nie ma najmniejszych szans na powodzenie. Czyżby kondycja kasy miejskiej była aż tak doskonała, że stać miasto na takie fanaberie?
    Można by zrobić korektę repertuaru w DCF, zrezygnować z filmów "komercyjnych" i lukę zapełnić filmami nowohoryzontowymi. I wtedy dotowane byłoby nadal jedno kino, które zaspokoiłoby gusta i oczekiwania bardziej wymagającego widza.

    Dlaczego Pan Roman Gutek na spełnianie swoich pasji będzie otrzymywał wielomilionowe dotacje z publicznych pieniędzy?
    Dlaczego inni przedsiębiorcy nie mają takiej możliwości, żeby ich komercję finansowało miasto ze swojego budżetu?
    Jaki czynsz będzie Pan Gutek płacił za użytkowanie kina? (bo coś mi się wydaje, że kwota ta z cenami rynkowymi nie będzie miała za wiele wspólnego).

    I nadal liczę, że Państwowa Inspekcja Pracy przyjrzy się wolontariatowi w tym nowym kinie. Najzwyczajniej szkoda młodych ludzi, którzy zapewne są pasjonatami kina, a których Pan Gutek zamierza wykorzystywać. Ale inna sprawa, że taki "wolontariat" może nie być zgodny z przepisami kodeksu Pracy i PIP powinna dbać o dobro i interesy tych młodych ludzi.

    Ja także pozdrawiam i liczę, że odniesie się Pani do kwestii poruszonych przeze mnie i innych użytkowników, a dotyczących Pani artykułu.

  • asasello_krakow 02.09.12, 09:24
    "Jaki czynsz będzie Pan Gutek płacił za użytkowanie kina? (bo coś mi się wydaje, że kwota ta z cenami rynkowymi nie będzie miała za wiele wspólnego). "
    -----------
    myślę, że kwota będzie bardzo rynkowa, bo p. Gutek będzie płacił za dzierżawę Heliosowi (czyli Agorze), a nie miastu Wrocław...stąd też pewnie ogólny zachwyt nad tą inicjatywą...
  • asasello_krakow 02.09.12, 09:31
    precyzyjniej ujmując, p. Gutek będzie płacił, ale kasą z budżetu Wrocławia.

    NB, sam Helios przyznaje, że wrocławskiej placówce "coraz trudniej było walczyć o widza".
  • Gość: marek IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.12, 11:07
    Skąd opinia o tym, że kino Helios Nowe Horyzonty nie ma szans na powodzenie? W Krakowie działa 20 sal kinowych poza sieciami Helios, Multikino czy Cinema City. DCF razem z Heliosem Nowe Horyzonty to tylko 13 sal.
  • Gość: wiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.12, 11:44
    Jeśli mówimy o szansach na powodzenie, to tylko na podstawie dotychczasowych obserwacji. Po pierwsze sala sali nie jest równa, bo w samym DCF masz salę Polonia i salę Warszawa, kilka razy od niej większą. Podobnie w Heliosie nie porównasz sali 1 z salą 2. Można by powiedzieć o ilości miejsc, ale to te nie o to chodzi. Do kina chodzę dość często i widzę jaka jest frekwencja, pomijając Nowe Horyzonty.
    Jeśli Helios nie dawał rady mając w ofercie kino "komercyjne", to naturalnie nasuwa się obawa o powodzenie kina Helios NH. Zresztą gdyby nie te obawy, to nie byłoby dotacji, prawda?
    Dotacja jest przyznana do roku 2015 i co dalej?
    Jedyną szansą dla tego kina była opcja kina TANIEGO. A niestety kino tanie nie jest, tak wynika z cennika umieszczonego na stronie.
    W zeszłym roku Multipleksy oferowały bilety w cenie ok. 10 czy 11 zł przez dni wolne w okolicy 11 listopada. Takich tłumów w tym kinie nie widziałam nigdy. A w ciągu roku coraz częściej zdarza mi się, że na sali jestem sama, bądź w towarzystwie tylko kilku osób. Ludzie chcą chodzić do kina, ale ich na to nie stać. Nie rozumiem dlaczego kino woli puszczać film dla kilku osób na sali zamiast obniżyć ceny biletów i mieć zdecydowanie większą frekwencję.
    Zobacz jak wyglądają rezerwacje w DCF na tanią środę. Sale zapełnione do ostatniego miejsca.
    Gdy kilka miesięcy temu czytałam o projekcie utworzenia Helios Nowe Horyzonty, to deklaracja była tak, że będzie dotacja (czy był jakiś konkurs czy otrzymał ją Pan Gutek z jakiegoś innego powodu?) ale kino za to będzie TANIE. Kino tanie nie jest, bo jak w weekend moja rodzina zapłaci o 80 w Cinema czy 82 w Heliosie w Magnoli lub 82 w Multikinie zamiast 76 w Helios NH to dla mnie żadna różnica.
    Różnica jest, gdy w DCF zapłacę za bilet rodzinny 56 lub max 66 za dwa normalne i dwa ulgowe.
    Czy kina w Krakowie, o których mówisz, są dotowane?
  • Gość: Magda Piekarska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.12, 11:26
    A propos cen, kończąc już tę kwestię - proszę przeczytać jeszcze raz. Wprawdzie w jednym akapicie pojawia się informacja o tanich poniedziałkach i wysokich cenach w multipleksach, ale nie jest tam napisane, że za cenę biletów w weekend rodzina będzie miała dwa seanse i kawę w Heliosie także w weekend, tylko w poniedziałek właśnie. Fajnie, że klienci Orange mają zniżki w Multikinie, ale nie jest to oferta dla wszystkich, tylko dla abonentów tej sieci, więc trudno te dwie oferty porównywać. Normalny bilet w Magnolii w weekend kosztuje 26 złotych, ulgowy 23, więcej niż najdroższy w nowym Heliosie (na seans 3D w weekendowe wieczory), więc różnica jednak jest.
    Ale dużo ważniejsze jest meritum sprawy. Po pierwsze - Helios jest, owszem, dofinansowany przez władze miasta, jednak to wsparcie to ok. 30 proc. kosztów prowadzenia kina - reszta pochodzi ze Stowarzyszenia Nowe Horyzonty. DCF finansuje marszałek Dolnego Śląska. Można się zastanawiać nad sensownością takiej pomocy - ja to pytanie stawiam raczej w przypadku DCF-u, który obok kina artystycznego serwuje widzom takie produkcje jak "Wyjazd integracyjny". A sens takiego wsparcia dla Heliosa widzę w tym, że kino z propozycją artystyczną, nie rozrywkową, nigdzie nie jest w stanie utrzymać się z wpływów z biletów. Takie kina są dotowane na całym świecie i nigdzie nie przynoszą zysku, nikt na nich nie zarabia. Wspiera się je na podobnej zasadzie, jak teatry, filharmonie, muzea. I nie słyszałam nigdzie, żeby podnosił się krzyk protestu przeciwko marnowaniu publicznych pieniędzy, kiedy uruchamiano kolejną z ww. placówek. Ja sama zwyczajnie, po ludzku, cieszę się, że nie będę musiała już czekać tygodniami na premiery filmów, które były zbyt ambitne na profil multipleksów, a czasem w ogóle do Wrocławia nie docierały. Szkoda tylko, że świadomość potrzeby takiego wsparcia dotarła do władz Wrocławia tak późno. I że pozbawione takiej pomocy musiały upaść wcześniej wrocławskie małe kina - o czym też pisaliśmy na naszych łamach.
    Kino Helios Nowe Horyzonty rusza. Dajemy mu kredyt zaufania, tak jak każdej nowouruchamianej inicjatywie - teksty w podobnym tonie ukazywały się zresztą przy starcie DCF-u. Jeśli po pół roku okaże się, że obiekt świeci pustkami, a stowarzyszenie NH nie jest w stanie go utrzymać, z pewnością o tym napiszę. Pozdrawiam raz jeszcze.
  • Gość: wiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.12, 12:26
    Odniosę się tylko do tego fragmentu Pani wypowiedzi:

    Normalny bilet w Magnolii w weekend kosztuje 26 złotych, ulgowy 23, więcej niż najdroższy w nowym Heliosie (na seans 3D w weekendowe wieczory), więc różnica jednak jest.

    Dlaczego Pani kłamie?
    Normalny bilet w Magnolii w weekend kosztuje 23 zł normalny i 18 zł ulgowy, a Pani podała ceny 3D w Magnolii i pisze, że to ceny biletów 2D.

    Czy może Pani nie potrafi odczytać ze zrozumieniem podanych przez kino cen biletów??
    podaję link do strony:
    www.helios.pl/3,Wroclaw/Repertuar/
    Dzieci z podstawówki korzystają z tych cenników bez problemu.

    Zadałam sobie trudu i przedstawiłam ofertę kin wrocławskich dla rodziny z dwojgiem dzieci. Wybrałam filmy w formacie 2D na wyraźną Pani sugestię. Jasno z tej oferty wynika, że kino helios nowe horyzonty poza poniedziałkiem nie jest w żaden sposób konkurencyjne. Tym bardziej, że inne kina też w większości mają ofertę taniego dnia.
    A Pani nadal podaje nieprawdziwe informacje.
    I pojawia się pytanie czy Pani to rzeczywiście Pani czy ktoś się pod Panią podszywa.
    Bo ogólnie wiadomo, że w Wyborczej mało jest prawdy i rzetelności, ale żeby tak bezczelnie kłamać w bezpośredniej wymianie postów, to aż dziwne!!
    I niech Pani nie odwraca kota ogonem, bo każdy widzi co Pani w swoim "artykule" napisała.

    "Czteroosobowa rodzina w weekend musiała zostawić tam w kasie 100 złotych. Tutaj za tę cenę może zobaczyć dwa filmy, a w przerwie napić się kawy"

    Więcej... wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12394726,Czy_ambitne_kino_sie_sprzeda__Nowe_oblicze_Heliosa.html#ixzz25J0ZuaFz
    To chyba oczywiste, że nie można porównywać najtańszej jednodniowej oferty jednego kina z najdroższą weekendową ofertą innego kina. Przemilczając jednocześnie, że to żadna rewelacja, bo są kina równie tanie.

    Artykuł, jak i Pani wypowiedzi, jest tendencyjny, sponsorowany, nierzetelny. Co tylko potwierdza ogólnie panującą opinię o "dziennikarstwie" "dziennikarzy" z GW.

    A co do meritum tej sprawy, to pytanie zasadnicze jest takie kogo w zmaganiach konkursowych pokonał Pan Roman Gutek? Bo ja o żadnym konkursie nie słyszałam. Ja nie mam nic przeciw kinom z propozycją artystyczną, ja pytam jedynie dlaczego w te a nie inne ręce trafiły publiczne pieniądze??
    Trafiły do kina, które niewiele różni się ofertą cenową od innych kin. A ja oczekuję, że kino dotowane będzie zwyczajnie tańsze. Zresztą takie były zapewnienia w prasie.
    I jestem pewna że od DCF zbyt wiele repertuar tego kina się różnić nie będzie - no chyba że do kina najwyższych lotów zalicza Pani Rzym Allena i Meridę Waleczną.

    Szkoda, że większe wsparcie nie poszło w kierunku DCF o czym pisałam w poprzednim poście.
    Ja już nie oczekuję od Pani (mając na uwadze pani "rzetelność dziennikarską" jakiej próbkę zobaczyłam w artykule i w Pani wypowiedziach )odpowiedzi na pytania zawarte we wcześniejszym poście. Nie oczekuję, że taka gazeta Wyborcza obiektywnie zajęła by się problemem "wolontariatu" czyli wykorzystywania młodych ludzi przez pana Romana Gutka.. To temat dla innej gazety i przede wszystkim odpowiednich instytucji.
  • Gość: Magda Piekarska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.12, 13:26
    Ok, moja pomyłka - za nią bardzo przepraszam Panią/Pana i pozostałych Czytelników (a propos ceny biletów). Podałam cenę filmu 3D w Magnolii. Nie wynikała ze złej woli ani tym bardziej z bezczelności, ale z nieuwagi. Nie chcę się dłużej o te ceny spierać - tu przyznaję się do błędu. Podkreślając raz jeszcze, że pisząc o tanich poniedziałkach, miałam na myśli poniedziałki.
    Jeśli chodzi o resztę - nie przypominam sobie, żeby gdziekolwiek padały wcześniej propozycje konkretnych cen biletów. Były obietnice, że będą tańsze niż w multipleksach. I są. Głównym powodem dotowania przez miasto tego kina jest jednak propozycja repertuarowa, która nie miałaby racji bytu w samofinansującym się multipleksie, a nie cena biletów. Jedyna obietnica, jaka dotyczyła tych cen, mówiła właśnie o tanich poniedziałkach - bilety miały kosztować pierwotnie 10 zł. Na prowadzenie kina nie było konkursu - ani ja tego nie napisałam, ani - wydaje się - nikt inny. Kto miałby go ogłosić? Prywatny właściciel obiektu? Dziwi mnie, że - jak rozumiem - film Allena jest dla Pani wyznacznikiem komercji w Heliosie, jeśli tak, to tym bardziej cieszy mnie takie kino.
    A propos wolontariatu - jego istotą jest chęć świadczenia nieodpłatnej pracy. Jeśli są ludzie, którzy chcą ją podjąć, trzeba będzie ich zapytać, czy czują się wykorzystywani albo w jakiś sposób do niej zmuszani. Jeśli okaże się, że nastąpiło tu naruszenie przepisów, z pewnością się tym zajmiemy. Ale dlaczego mamy piętnować instytucję, która - jak wiele innych instytucji kulturalnych - proponuje komuś wolontariat? Bo na razie jest mowa tylko o propozycji - nie wiemy, ile osób się zgłosiło i z tej oferty skorzysta.
    A propos artykułów sponsorowanych - nie wiem, czy Pani wie, co jest ich istotą. Jeśli chodzi o mnie, mam jednego pracodawcę, który wypłaca mi pensję - jest nim Gazeta Wyborcza. I praktyka, jaka w niej panuje, jest ta sama w przypadku wszystkich nowych inicjatyw kulturalnych - każdej dajemy ten sam kredyt zaufania. Nie mieszamy z błotem spektaklu przed premierą, nawet jeśli mamy co do niego najgorsze przeczucia. Wyobraża Pani sobie zapowiedź typu: Otwarto nowe muzeum. Kompletnie bez sensu, na pewno nikt do niego nie przyjdzie? Albo: Dziś koncert w filharmonii. Z pewnością będą beznadziejnie fałszowali. Tego się zwyczajnie nie robi. Zaręczam, że wiele osób trzyma kciuki za nowego Heliosa - bo co roku, tuż po tym, jak kończył się festiwal Nowe Horyzonty, oferty takiego kina w mieście brakowało. Tak się składa, że jestem jedną z nich - wychowałam się na seansach w Polonii, Lwowie, Atomie, Pałacyku, Oskarze, Pionierze i innych, nieistniejących już wrocławskich kinach. I tęskniłam za miejscem, w którym nie byłoby popcornu i filmowej komercji, gdzie spotkam ludzi, którzy kochają podobne kino, z którymi będzie można poczuć wspólnotę podobną do tej, która jest istotą Nowych Horyzontów. Dlatego trzymam kibicuję tej inicjatywie. Jeśli nie, zrozumiem potrzebę powrotu popcornu i Kacu Wawa.
    I jeszcze jedno - ten prywatny biznes, który jak wytrych wciąż tu powraca. Czy prowadzenie teatru też jest biznesem? A może galerii sztuki? Nie oburza Pani, że tam też wędrują nasze, publiczne pieniądze? Kino - to artystyczne - też jest gałęzią kultury, i jako takie, potrzebuje publicznego wsparcia. Poradzi sobie bez niego Batman i Kac Wawa, ale nie filmy takie jak te, które stanowią repertuar Heliosa. Nie edukacyjne cykle, jakie trafiły do jego programu. Nie festiwale, jakie będą się tam odbywać.
    Myślę, że to pomieszanie pojęć jest wynikiem spustoszenia, jakie we Wrocławiu spowodował upadek małych kin i zdominowanie rynku przez multipleksy. Po prostu zapomnieliśmy już, że obok kinowej komercji istnieje coś jeszcze. A wystarczy zobaczyć, jak wygląda polityka kinowa w Krakowie czy Warszawie, gdzie kina studyjne (nie tak duże jak Helios) istnieją, jest ich całkiem sporo (w porównaniu z naszym miastem) i mają się dobrze.
    Pozdrawiam raz jeszcze i życzę miłego dnia. Chyba szkoda tak pięknej pogody na siedzenie na portalu gazety, którą darzy Pani/Pan tak serdeczną nienawiścią.
  • Gość: wiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.12, 14:48
    Pisze Pani:

    > Na prowadzenie kina nie było konkursu - ani ja tego nie napisałam, ani - wydaje
    > się - nikt inny. Kto miałby go ogłosić? Prywatny właściciel obiektu?

    Czyli z budżetu miasta można wykładać kwotę 3 milionów złotych rocznie bez chociażby rozstrzygnięcia konkursowego? Szczęściarz z Pana Romana Gutka, ale to pieniądze publiczne i na pewno nie można ich wydawać bez nadzoru. Miasto je będzie wypłacać, ponieważ pana Gutka wyjątkowo lubi czy może wywróżyło z fusów, że taki sposób ich wydania będzie najbardziej zasadny?

    Proszę nie posługiwać się słowem wytrychem "Allen". Filmy Allena są zróżnicowane jeśli chodzi o ich poziom artystyczny. Ja jestem takim skromnym kinomaniakiem, wcale nie chcę się wymądrzać, ale zauważyłam że w aktualnych filmach Allena bardzo mało jest tego starego, dobrego Allena. Oczywiście to rzecz gustu i wrażliwości artystycznej, ale znam kilku wytrawnych pasjonatów filmu, którzy całkowicie się ze mną w tej kwestii zgadzają.
    Poza tym Allen z Rzymem jest aktualnie we wszystkich Multikinach, więc jak na ten "arthouse", to Helios NH nie wychylił się za bardzo wprowadzając Allena do swojego repertuaru, prawda?

    I Wolontariat.
    Podaję za pesymistą (post poniżej) link do rozmowy na FB
    "Sugeruję również zapoznać się z dyskusją na facebooku na temat podejścia do ludzi, którzy mieliby w tym kinie pracować: www.facebook.com/HeliosNoweHoryzonty/posts/472129842812253?comment_id=5403514¬if_t=like"

    Jak widać sporo osób kwituje tę propozycję jako szukanie naiwnych. Właściwie na różnych forach w podobny sposób została skwitowana propozycja "wolontariatu" przez Pana Gutka.

    Ja nie kwestionuję osiągnięć Pana Gutka w krzewieniu kultury i propagowaniu dobrego kina. Proszę mi wierzyć, że wszystkie wymienione przez Panią sale kinowe też dobrze poznałam. I pomimo różnych niedogodności (np. konieczność otulania się kocem w kinie Lwów w porze zimowej) nie potrafiłam odmówić sobie przyjemności zobaczenia kolejnego interesującego obrazu tam wyświetlanego. Ja tez z przyjemnością oglądnę kino mniej popularne (Kaca Wawa i Wyjazdu integracyjnego akurat nie oglądałam, więc się nie wypowiadam).
    Tylko kolejny raz zapytam dlaczego akurat Pan Gutek, wyróżniony w niezrozumiały dla mnie sposób (liczę, że wreszcie się dowiem na jakiej zasadzie właśnie Pan Gutek otrzymywać będzie grube miliony z miejskiej, publicznej kasy) na dodatek postanawia wykorzystywać młodych ludzi nie płacąc im za pracę, podczas gdy wszystkie chlubnie wymieniane inicjatywy będą dla publiczności płatne, a praca świadczona przez "wolontariuszy" będzie świadczona regularnie i ma wszelkie cechy pracy, za którą świadczone powinno być wynagrodzenie!!
    Chciałabym zobaczyć biznes plan tego przedsięwzięcia i przede wszystkim zapoznać się z zarobkami członków stowarzyszenia.
    Na tyle ile pozwala mi czas korzystam z oferty kulturalnej innych wrocławskich placówek. Trochę znam to środowisko tak bardziej od zaplecza i jakoś nie słyszałam, aby w filharmonii, domach kultury czy w teatrach wrocławskich masowo pracowali wolontariusze

    Rozumiem, że Pani nie widzi w takim regularnym, całorocznym wyzyskiwaniu młodych ludzi nic złego. I gdyby nie to, że napisała Pani "Jeśli chodzi o mnie, mam jednego pracodawcę, który wypłaca mi pensję - jest nim Gazeta Wyborcza", to pomyślałabym, że Pani sama z największą przyjemnością świadczy Gazecie Wyborczej swoją pracę nieodpłatnie.

    To nie jest tak, że ja darzę gazetę nienawiścią. Mój czas jest ograniczony i najzwyczajniej w świecie szkoda mi jest czasu na czytanie gazety, która jest nieobiektywna w ocenie aktualnych wydarzeń społecznych, która nachalnie popiera jedną opcję polityczną, bez zachowania chociażby krzty przyzwoitości, obiektywizmu i rzetelności.
    Byłam stałą czytelniczką Gazety Wyborczej przez kilka lat, ale nie jestem osobą podatną na zrobienie jej sieczki z mózgu i naturalną koleją rzeczy przestałam ją kupować i czytać.

    Za pozdrowienia dziękuję. Za moimi oknami tak pięknej pogody nie widzę, a ponieważ dnia dzisiejszego nie mogę spędzić w plenerze, to pozwoliłam sobie na tę kolejną odpowiedź.




  • mol_chemiczny 03.09.12, 09:46
    Wolontariusze na pewno będą mieli wstęp za darmo, a ponieważ w założeniu to miłośnicy filmu, na pewno młodzi, których normalnie nie byłoby stać na regularne chodzenie do kina, to w czym problem?
  • pesymista 02.09.12, 12:20
    Odpowiadając na pytanie z tytułu, myślę, że ambitne kino się sprzeda. A konkretnie: sprzeda je Gutek Film, czyli inne przedsięwzięcie Gutka, które non-profit bynajmniej już nie jest.

    W ten oto sposób Gutek wykonał sobie marketing dofinansowany w 30% z publicznych pieniędzy.

    Ponadto, za kompletnie naturalne uznaje Pani fakt, że inicjatywa która mieni się NGO i jest dofinansowana z publicznych środków ma w marce nazwę, która jest znakiem towarowym grupy kapitałowej Pani pracodawcy. Który, o ile mi wiadomo również nie działa non-profit.

    W ten oto sposób i Agora wykonuje sobie marketing dofinansowany w 30% z publicznych pieniędzy.

    Sugeruję również zapoznać się z dyskusją na facebooku na temat podejścia do ludzi, którzy mieliby w tym kinie pracować: www.facebook.com/HeliosNoweHoryzonty/posts/472129842812253?comment_id=5403514¬if_t=like


    To nie artykuł, to laurka.
  • Gość: m. IP: 94.42.250.* 02.09.12, 12:34
    zgadzam się w 100 procentach. Gutek robi kawał dobrej roboty, ale nie zaciemniajmy całości obrazu. Jestem za pomocą państwa w obszarze klutury, ale chce wiedziec dokładnie, co, za ile, kto i jaki wkład ma prywatny biznes i co ten biznes z tego ma. A historia z wolontariuszami dostepnymi przez tydzien w miesiącu żeby ganiac z ulotkami i sprzatać to juz po prostu kpina.
  • kklement 02.09.12, 17:41
    ... dlaczego ten biznes ma być dotowany z pieniędzy podatników ? Dlaczego miasto ma pompować weń miliony złotych ?

    Pytam, bo nie rozumiem, dlaczego dotowany ma być ktoś, kto chce obejrzeć Wendersa, a nie ktoś, kto chce obejrzeć Scotta czy Camerona na przykład ? Dlaczego przyjemność fanów Jarmuscha ma być sponsorowana z publicznych pieniędzy, a przyjemność filmów o Bondzie nie ?

    Żeby było jasne - ja absolutnie nie deprecjonuję żadnych filmów, ani nie bronię nikomu oglądać tego, co lubi. Ja tylko chcę wiedzieć dlaczego jako podatnik mam się do czyichś zabaw i przyjemności (no chyba że widzowie tych filmów cierpią przy ich oglądaniu) dokładać ? Kiedy ja idę do kina ani przez moment nie przyszłoby mi do głowy żeby oczekiwać, że ktoś mi dopłaci do biletu.


    --
    "And that government of the people, by the people, for the people, shall not perish from the earth"

    Abraham Lincoln, Gettysburg 19 XI 1863
  • Gość: widz IP: *.play-internet.pl 02.09.12, 23:15
    Na wstępie podziękowania dla Pani Magdy, że jest skłonna wdawać się w polemikę z czytelnikami, nie każdy z GW ma tyle odwagi.
    Chciałem stanąć trochę w obronie autorki – rozumiem, że nie może zrobić rzetelnego artykułu o nowym Heliosie będą zatrudnioną w firmie będącej właścicielem rzeczonego. Nie wymagajmy zatem żeby atakowała miejsce, które jej płaci. Pytanie czy ktokolwiek z nas w takiej sytuacji by był w stanie napisać o zjawisku obiektywnie? Nie sądzę. No chyba żeby chciał zmienić pracę w trybie ekspresowym.
    Artykuły sponsorowane – będą się pojawiały peany chwalące nowy Helios i przynajmniej w GW nie spodziewam się czegokolwiek krytycznego. Przez długi czas.
    Teraz zaś do meritum. Jak bardzo słusznie zwrócono uwagę powyżej – Gutek Film i Agora będą miały z tego sporą działę i na dotowanie tych firm, nawet pośrednie się nie godzę. Zresztą jak już wszyscy się zgodziliśmy – DCF miał spełniać funkcje kina studyjnego a, że ego Pana Gutka nie zmieściło się z ego kogoś z miasta to już nie powinno być naszym problemem. Choć jak znam życie gdzieś na końcu poszło też o kasę... Jak widać DCF bez Gutka musi jakoś sobie radzić momentami stawiając na komercję, skoro nie pełni funkcji jaką mu przepisano. I rozwiązaniem tego problemu nie jest inwestowanie trzech baniek w kolejny ambitny projekt... Otwieranie kolejnego kina które ma zagospodarować niszę nie przyniesie nic dobrego. Ba, będzie tak że w poniedziałki będziemy chodzili do Heliosa a w środy do DCF i zacznie się wojna na ceny do której o ironio wszyscy będziemy dopłacać...
    Pani Magda pisze że „prywatny biznes to wytrych który tu powraca”. Zasadnicza różnica między teatrem a kinem jest taka że filmy są powtarzalne – tzn. można je wyświetlać za stosunkowo nieduże pieniądze codziennie w odróżnieniu od robienia przedstawień, które są dość drogie i może je obejrzeć w jednym czasie ograniczona liczba widzów. Kino ma tę przewagę, że łatwiej jest je samofinansować. Szczególnie że zakup praw do filmów ambitnych jest nie jest drogi. Kina studyjne muszą być niestety małe (takie jak DCF), to jedynie daje szansę na dodatni wynik biznesowy a Helios to jest wielki multipleks.
    Najnowszy Allen, jest mega komercyjny i nic tu nie zmieni nazwisko reżysera, który przyzwyczaił nas do filmów ambitniejszych. Jak znam życie po Barcelonie, Paryżu, Rzymie przyjdzie czas na Berlin, Londyn i inne miast. Czekać tylko jak nasi genialni włodarze zaproponują Allenowi zrobienia filmu o Wrocławiu :))) wszak to cały czas dobry marketing;)
    Zresztą finansowanie przez miasto prywatnych firm to nie nowość, że przywołam tu casus niejakiego Pana Burszty i Biura Literackiego, który przez wiele lat do swojego prywatnego biznesu dostawał i cały czas dostaje (!) sowite dotacje z miasta (GW też o tym ze dwa razy napisała), aż mu kazali w zeszłym roku założyć fundację żeby jakoś te kilkaset tysięcy złotych mu co roku już leganie móc wypłacać bo inni przedsiębiorcy też by chcieli takie miłe dotacje.
    I na koniec wolontariat. Pani Magdo, proszę nie szydzić z naszej inteligencji. Jak ładnie by tego nie opakować to cały czas praca za darmo. Skoro już dajemy z naszych kieszeni te parę baniek dotacji to chociaż moglibyśmy wymóc na Heliosie żeby jakieś symboliczne wynagrodzenia płacili młodziakom... O wolontariacie możemy mówić tam gdzie nie ma być zysku a o ile wiem Agora organizacją non-profit jeszcze nie jest.
  • Gość: Ignorant IP: 31.187.12.* 03.09.12, 02:21
    Wydaje mi się jednak, że skoro DCF skoro powstał za publiczną kasę i jeszcze jest z niej utrzymywany to nie powinien grać komerchy bo od tego trochę kin we Wrocławiu jest. Innymi słowy marszałek dokłada kasę do Batmanów i innych Prometeuszów a mnie się to nie mieści w głowie - ewenement na skalę światową.
    Co do Helios NH to nie szedłbym tak daleko, wszystko to związane jest ze stolicą kultury 2016 i po tym roku czar zapewne pryśnie, ale wtedy wszyscy będą pisać, jak to, takie świetne kino, przecież sobie radziło znakomicie itp, itd.
    Mimo wszystko NH jest stowarzyszeniem, a to z założenia jest Non Profit, czyli, że nie ma tu mowy o maksymalizacji zysku, jeśli prezes ma zapisaną w umowie kwotę to nie podejrzewam, żeby się ona zwiększała wraz z nowymi inicjatywami stowarzyszenia, bo w jego działaniu o to chodzi, żeby gdzieś zarobić aby potem gdzieś indziej dołożyć.
    A wszyscy od razu krwiopijca, obedrze nas z naszych pieniędzy, a nie pomyśleliście, że dzięki takiemu Romanowi pojawia się we Wrocławiu kilka tysięcy ludzi rocznie a wraz z nimi ich pieniądze, które zostawiają w hotelach, hostelach, knajpach, sklepach.
    A tak na marginesie, jednym z najtrudniejszych zadań festiwalu Nowe Horyzonty w chwili kiedy pojawił się we Wrocławiu lat kilka temu było przyciągnięcie do kin ludzi z miasta, bo dziwnym trafem cała kultura studyjna leżała i kwiczała, teraz w końcu macie szansę na odrobinę normalności.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • misiek385 17.10.12, 23:46
    Po przeczytaniu artykułui z własnych spostrzeżeń mogę powiedziec tylko tyle, że nowe wnętrze Heliosa NH bardzo mi się nie podoba. Poprzednie było bardzo surowe na początku, a mimo to bardziej mi się podobało ( piszę z punky widzenia architekta) i po kilkukrotnych próbach ocieplanie podobało mi się bardziej niż to obecne. Kontuary baru i kas z czegoś co przypomina blachę trapezowa zalatuje mi budową. Co najmniej dwa razy w tygodniu jestem w okolicy i mam wrażenie, że kino jest puste. Festiwal Nowe Horyzonty jest krótkim świętem. Nie wiem kto wytrzyma święto przez cały rok w wielkim dziewięciosalowym multipleksie. Wolę DCF, bo dobre kino nie potrzebuje olbrzymich ekranów i 3D. Dużego ekranu potrzebują wielkie widowiskowe produkcje. Dobry film sam się obroni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka