• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Związywali dzieci pieluchami i becikami. W pryw...

  • 15.10.12, 15:23
    Tak to jest jeśli wymiar sprawiedliwości pobłaża morderczyniom swoich dzieci. Zamiast siedzieć w areszcie, więzieniu lansują sie w tabloidach. Więc inni widząc ich bezkraność pozwalają sobie na podobne czyny. Obrzydliwość. Zamknąć na lata ku przestrodze.
    Edytor zaawansowany
    • 15.10.12, 15:24
      Nasz Kochana Polska
      Kiedyś wrócę - dzieciom pokaże przed czym je uratowałem
      • 15.10.12, 15:46
        w ty w swojej naiwności sądzisz, ze zło i podłość to tylko Polakom przypisane?
      • Gość: kasia IP: *.finemedia.pl 15.10.12, 17:16
        Muszę Cię rozczarować we Włoszech dzieci były wykorzystywane seksualnie w żłoku
      • Gość: Kika IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.10.12, 08:07
        Nie wracaj. Polaków z takim nastawieniem tu nie potrzebujemy...
      • Gość: szreder IP: *.mbp.kielce.pl 16.10.12, 10:43
        To jest patologia! Podobne rzeczy mogą dziac się wszędzie na świecie, dlatego nie mądrzyłbym się tak tylko modlił, żeby moje dzieci unikneły podobnego losu obojętnie czy w Polsce, gdzie jak mi się wydawało żłobki i przedszkola są bezpieczne, czy gdzie indziej. trochę pokory
    • 15.10.12, 15:47
      Zastanawiam się nad jedną rzeczą? Czy rodzice wyrazili zgodę na opublikowanie zdjęć, swoich nagich dzieci, na stronie internetowej żłobka. Tyle się mówi o pornografii dziecięcej
    • 15.10.12, 15:48
      Ródźcie, Polki, dzieci. PO z PISem przy wsparciu SLD zlikwidowało Wam żłobki i przedszkola, a teraz intensywnie pracują nad rozwiązaniami zastępczymi. Co na to złotousty Czuma? Czy w końcu miasto Wrocław zacznie interesować się rodzinami z małymi dziećmi, czy też będzie jak zwykle gadanie bzdur i robienie z ludzi durniów?
      • Gość: ewa49 IP: *.internetia.net.pl 15.10.12, 16:03
        Super urzędnicy którzy rejestrują działalność gospodarczą pt. punkt żłobkowo-opiekuńczy!!!!!!Panie Rzeczniku co Pan na to, gdzie standarty? Co to punkt szewski? Zgroza!!!
        • Gość: marynata IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.12, 17:49
          Bzdura. Działalnośc gospodarcza może być sobie zarejestrowana jako np. działalnośc usługowa. I urząd musi zarejestrować taką działalność. A te, że jakaś głupia pipa nazwała to potem "punkt żłobkowo-przedszkolny" to kto może na to coś poradzic. Można sobie nazwać sklep "Żabką", a działlnośc usługową i służby ochrony środowiska tam ne chodzą!!!! LUdzie czasem nie mają pjęcia o niczym. Po prostu: lega;ne żłobki te te działające zgodnie z ustawą, wpisane do rejestru. Koniec kropka.
          • Gość: mieszkanka IP: *.finemedia.pl 15.10.12, 18:15
            Skoro jest rejestr żłobków, który prowadzi wójt, burmistrz, prezydent miasta, to ktoś powinien mieć również kompetencję, by sprawdzać, czy na rynku nie działają wolne elektrony, czyli takie żłobki, które nie są zarejestrowane. No ale nie spodziewam się, że w naszym mieście pojawił się organ odpowiedzialny za to. Żłobek to nie stadion.
            Inna sprawa, że kluby dziecięce itp. formy opieki działające przed wejściem w życie ustawy mają aż 3 lata bodajże na dostosowanie się do jej przepisów - przyznam, że nie wiem czy ten punkt żłobkowy jest w rejestrze czy nie i czy jest na tyle świeży, że powstawał już na podstawie przepisów obecnej ustawy.
            Jeszcze inna sprawa, że żłobek i klub dziecięcy MAJĄ PRAWO DZIAŁAĆ W FORMIE DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ - art. 8 ust. 1 pkt 2. Jest to oczywiście działalność regulowana, ale jednak ciągle działalność gospodarcza.
            • 16.10.12, 07:34
              > Skoro jest rejestr żłobków, który prowadzi wójt, burmistrz, prezydent miasta, t
              > o ktoś powinien mieć również kompetencję,

              Napisz do swojego posła lub senatora, żeby urzędnicy mieli prawo sprawdzać te "wolne elektrony", bo sami z siebie tego robić nie mogą. Stadion i fontanna nie mają tutaj nic do rzeczy.
          • Gość: margaret IP: *.internetia.net.pl 15.10.12, 20:58
            Dokładnie nikt nie musi podawać że będzie prowadził punkt przedszkolny czy inna tego typu placówkę, co nie znaczy że wpis do rejestru miasta coś da. Może w przypadku żłobków jest większa nad nimi kontrola, ale już w przypadku przedszkoli prywatnych wpisanych do rejestru(można to sprawdzić nawet przez telefon) nie ma tej gwarancji.
            Sami byliśmy w sytuacji że podejrzewaliśmy ze coś się dzieje w "mini przedszkolu" do którego chodził nasz syn, więc dowiadywałam się w Urzędzie Miasta jakie mamy możliwości, czy i w jaki sposób taka placówka jest kontrolowana, jak można się domyślić to nic nie można było zrobić. Poradzono mi zgłosić coś do sanepidu (tu oczywiście mnie wyśmiano) to może zrobią niezapowiedzianą kontrolę, i mam pomyśleć o innych rodzicach, bo jak zamkną placówkę to co zrobią z dziećmi...
            Placówka taka jest szczegółowo kontrolowana na początku działalności i pod kątem: sanepid, straż, i to wszystko, no może raz do roku kontrola zapowiedziana, a w rzeczywistości jest inaczej. Nikt nie sprawdza opiekunów czy mają predyspozycję do opieki nad dziećmi, szczególnie jak pani dyrektor jest zarazem właścicielką i głównym i może jedynym opiekunem.
            Ale to tak jest jak ktoś chce się dorobić małym kosztem, na dzieciach dla których zabrakło miejsca w placówkach publicznych. Na szczęście przedszkole już nie funkcjonuje, przynajmniej pod znanym mi adresem.
        • Gość: mieszkanka IP: *.finemedia.pl 15.10.12, 18:00
          > Super urzędnicy którzy rejestrują działalność gospodarczą pt. punkt żłobkowo-op
          > iekuńczy!!!!!!Panie Rzeczniku co Pan na to, gdzie standarty? Co to punkt szewsk
          > i? Zgroza!!!

          Nie wiesz, o czym piszesz. Takie punkty mają pełne prawo istnieć i mało tego - dobrze, że są, bo ratują tyłki wielu rodzicom, na których nie ma miejsca w publicznych przedszkolach i żłobkach oraz placówkach prywatnych, ale z nadzorem. Takie punkty nie podlegają nadzorowi miasta, ale powiedzmy sobie szczerze, gdyby podlegały, co by to zmieniło? Jak często jakiś urzędnik przechadza się do prywatnego czy publicznego przedszkola, żeby sprawdzić, czy dzieci nie są wiązane? Niech pomyślę - tuż po otwarciu? I na dodatek wizyta jest zapowiedziana tydzień wcześniej. Natomiast placówki działające na podstawie działalności gospodarczej istnieć powinny, żeby dostęp do opieki żłobkowo-przedszkolnej był większy oraz dlatego, że są często po prostu tańsze. A zwyrodnialcy, jak ta właścicielka znajdą się wszędzie - mało to takich w państwowych placówkach różnego rodzaju? Niestety, ale w takich wypadkach najważniejsze, by rodzice mieli oczy szeroko otwarte, bo tutaj sporo rzeczy przeoczyli.
          • 15.10.12, 18:59
            Bzdura. Placówka publiczna podlega nadzorowi wielu instytucji. Prywatna firma nie podlega nadzorowi. Jest to folwark właścicieli. Prywatny żłobek czy przedszkole, placówki niepubliczne, to zwyrodnienie wynikającego z tego, że nieudolne i niekompetentne władze lokalne unikają ponoszenia odpowiedzialności za utrzymywanie tego typu placówek. Chora polityka władz dążących do likwidacji żłobków i przedszkoli (ukłony dla pana Aniszczyka, pani Jaroń i innych decydentów, którzy na polecenie władz miasta szukali "oszczędności", likwidując placówki publiczne) doprowadziła do ostrego deficytu miejsc. By nieco odsunąć od siebie gniew rodziców, władze wymyśliły, że będą promowały prywatne inicjatywy, wszelkiego typu klubiki malucha itp. Prawdopodobnie w wielu takich placówkach pracują osoby odpowiedzialne, jednak brak kontroli powoduje, że muszą zachodzić i zapewne niejednokrotnie zachodzą (choć nie zawsze są ujawniane) zjawiska patologiczne, takie jak opisane w artykule. Wyłączną odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponoszą niekompetentne, aroganckie i pozbawione skrupułów elity polityczne - Rafał Dutkiewicz, kluby PO, PiS i SLD.
            • Gość: mamaja IP: *.internetunion.pl 15.10.12, 19:43
              Żłobki niepubliczne to też żłobki gminne i spełniają takie same warunki ustawy żłobkowej, jak żłobki publiczne. Są to żłobki wpisane do rejestru, otrzymujące dofinansowanie z gminy, podlegające pod przepisy, kontrole itd. Po co zabierasz głos, skoro nie masz pojęcia o czym mówisz? A zwykłe prywatne "kluby malucha" nie mają nic wspólnego ze żłobkami niepublicznymi, choć oba rodzaje placówek należą do prywatnych właścicieli.

              Ta placówka z Lipowej NIE jest żłobkiem.
              • 15.10.12, 20:29
                A czy ja napisałem, że placówka z Lipowej jest żłobkiem?
                Bardzo dobrze wiem, o czym piszę, więc proszę, nie powstrzymaj się od wypisywania pod moim adresem bezpodstawnych oskarżeń. Napisałem wyraźnie, że najbardziej niepewne są klubiki malucha. Wiem, że nie podlegają one praktycznie żadnemu nadzorowi. Jednak władze wyraźnie zachęcały w swoim czasie do ich zakładania, twierdząc, że w ten sposób można zlikwidować problemu braku miejsc w publicznych przedszkolach i żłobkach (który jest wynikiem niekompetencji i krótkowzroczności tychże władz).
                Prywatne przedszkola i żłobki mają wyższe standardy, bo podlegają pewnym kontrolom, jednak i tak największe zaufanie mam do placówek publicznych, gdyż podlegają nadzorowi właścicielskiemu ze strony gminy.
                • Gość: mama IP: *.internetunion.pl 16.10.12, 13:57
                  > Prywatne przedszkola i żłobki mają wyższe standardy, bo podlegają pewnym kontro
                  > lom, jednak i tak największe zaufanie mam do placówek publicznych, gdyż podlega
                  > ją nadzorowi właścicielskiemu ze strony gminy.

                  Jednak piszesz bzdury! ŻŁOBKI niepubliczne PODLEGAJĄ nadzorowi ze strony gminy.
                  • 16.10.12, 14:20
                    A jednak nie piszę bzdur, a Ty to robisz.
                    W jaki sposób placówka, której gmina nie jest właścicielem, może podlegać nadzorowi właścicielskiemu gminy? Zastanów się dwa razy i przeczytaj ze zrozumieniem to, co ja napisałem.
                    • Gość: mama IP: *.internetunion.pl 16.10.12, 14:22
                      pawel_zet napisał:

                      > A jednak nie piszę bzdur, a Ty to robisz.
                      > W jaki sposób placówka, której gmina nie jest właścicielem, może podlegać nadzo
                      > rowi właścicielskiemu gminy? Zastanów się dwa razy i przeczytaj ze zrozumieniem
                      > to, co ja napisałem.

                      Ano dlatego, ze jest wpisana do GMINNEGO rejestru żłobków.
                      Po co wypowiadasz się na temat, o którym nie masz pojęcia?
                      • 16.10.12, 14:31
                        Przykro mi, ale to Ty wypowiadasz się na temat, o którym nic nie wiesz. To, że przedsiębiorstwo zostaje wpisane na prowadzony przez gminę rejestr żłobków, nie oznacza, że staje się ono własnością gminy. To jest taki sam absurd jak twierdzenie, że rejestracja samochodu w Urzędzie Miejskim powoduje, że staje się on własnością gminy.
                        • Gość: mama IP: *.internetunion.pl 16.10.12, 14:35
                          A ja napisałam, ze jest własnoscią gminy? Nie. Napisałam tylko, że jest pod kontrolą gminy i spełnia dokładnie takie same wymogi, jak żłobek publiczny.
                          • 16.10.12, 14:50
                            Prosiłem Cię, żebyś dwa razy przeczytała to, co napisałem, ze zrozumieniem, zamiast zarzucać mi niekompetencję. Nie zrobiłaś tego, bo gdybyś zrobiła, zauważyłabyś, że napisałem wyraźnie o nadzorze właścicielskim, który jest kwalifikowaną formą nadzoru. Żłobek będący czyjąś własnością nie może z założenia podlegać nadzorowi właścicielskiemu gminy. A ta forma nadzoru jest moim zdaniem efektywniejsza niż zwykły nadzór sprowadzający się w praktyce do kontroli papierów przekazywanych przez placówkę. Gmina może odwołać złego pracownika, na którego wpływają skargi, lub przesunąć go na mniej odpowiedzialne stanowisko. Pracownik żłobka publicznego nie musi, gdyby działo się coś złego, po cichu robić nagrań i zgłaszać się do prokuratury, ponieważ informacje o nieprawidłowościach może przekazać po prostu do gminy, nie bojąc się, że zostanie zwolniony z pracy. Kontrola gminy nad żłobkiem jest bezpośrednia, a za nieprawidłowości odpowiada bezpiośrednio gmina. Dlatego uważam, że to gminy i państwo powinny zapewnić ludziom żłobki i przedszkola, a nie wyręczać się prywatnymi instytucjami, nad którymi nie ma bezpośredniej kontroli. Jeżeli ktoś chce posyłać dziecko do prywatnego żłobka czy przedszkola, to jego sprawa, ale człowiek powinien mieć wybór.
                            • Gość: mama IP: *.internetunion.pl 16.10.12, 15:04
                              Czyli według ciebie nie ma różnicy między żłobkami wpisanymi do rejestru, a tymi bez nadzoru. To gratuluję. Ciekawe w takim razie, po co powstał rejestr.

                              I nadal uważam, ze nie masz pojęcia, o czym piszesz.

                              To w placówkach publicznych zamiata się pod dywan nieprawidłowości, bo przecież miasto nie zamknie państwowej placówki.

                              I muszę cię zmartwić - kontrole w placówkach niepublicznych gminnych są takie same jak w żłobkach państwowych, a nawet bardziej "rygorystyczne" - tutaj nie przymyka się oka na nawet najmniejsze niedociągnięcia.

                              Jeśli miałbyś problem ze żłobkiem niepublicznym, możesz zgłosić to gminie.
                              A ja uważam, że nie powinny powstawać już publiczne placówki za grube miliony, ponieważ pieniądze te potrzebne są na inne rzeczy. Nie oznacza to, iż nie powinny powstawać nowe miejsca w żłobkach. Wręcz przeciwnie. Uważam że gmina powinna dofinansowywać miejsca w placówkach niepublicznych (kontrolowanych!), z korzyścią dla każdego - dla niej samej, dla rodziców, dla przedsiębiorców.
                              • 16.10.12, 15:30
                                Zawsze uważałem, że czynienie komuś wyssanych z palca zarzutów jest mało kulturalne i jako człowiek kulturalny staram się takich zachowań unikać. Widzę, że nie masz podobnych oporów. Wskaż mi, proszę, gdzież to niby napisałem, jakoby nie było różnicy pomiędzy żłobkami prywatnymi wpisanymi do rejestru żłobków a tymi, które nie są ujęte w tym rejestrze. Niestety, muszą skonstatować, że nie tylko nie wiesz, o czym piszesz, ale ponadto Twoja kultura osobista pozostawia sporo do życzenia.

                                > To w placówkach publicznych zamiata się pod dywan nieprawidłowości, bo przecież
                                > miasto nie zamknie państwowej placówki.

                                Nieprawda. Niechby się o takich praktykach dowiedzieli dziennikarze związani z opozycją. Niechby pracownik szykanowany z powodu składania skarg na przełożonego poskarżył się do sądu pracy. Miasto swojej placówki w razie konieczności nie zamknie, po prostu zmieni pracowników. To jednak całkiem inna sytuacja niż taka, w przypadku której kierownik żłobka jest równocześnie jego właścicielem albo np. żoną właściciela, nie sądzisz?
                                Oczywiście zawsze i wszędzie mogą wystąpić nieprawidłowości, jednak w placówce publicznej jest to mniej prawopodobne.

                                > Jeśli miałbyś problem ze żłobkiem niepublicznym, możesz zgłosić to gminie.

                                Po pierwsze, skąd mogę się dowiedzieć, że jest problem. Musiałyby mi o tym donieść pracownice żłobka, które w dzisiejszej sytuacji ogromnego bezrobocia bałyby się stracić pracę. Podziwiam dziewczynę, która pracowała na Lipowej i zdecydowała się na donos do prokuratury. Mamy szalejące bezrobocie. Pracownik gminy, który donosi na swojego szefa, nie ryzykuje wiele.
                                Po drugie, jak sądzisz, co mogłaby zrobić gmina, do której wpłynąłby donos? Raczej niewiele.

                                > A ja uważam, że nie powinny powstawać już publiczne placówki za grube miliony,
                                > ponieważ pieniądze te potrzebne są na inne rzeczy. Nie oznacza to, iż nie powin
                                > ny powstawać nowe miejsca w żłobkach. Wręcz przeciwnie. Uważam że gmina powinn
                                > a dofinansowywać miejsca w placówkach niepublicznych (kontrolowanych!), z korzy
                                > ścią dla każdego - dla niej samej, dla rodziców, dla przedsiębiorców.

                                Domyślam się, że jesteś właścicielką jakiejś prywatnej placówki lub jej pracownikiem i to skrzywia, niestety, Twój punkt widzenia. Rzeczywiście koszty utrzymywania gminnych przedszkoli i żłobków nie są małe. Jednak uważam, że jest to dobra inwestycja w przyszłość, relatywnie dużo lepsza niż np. budowa stadionu piłkarskiego we Wrocławiu.
                              • 16.10.12, 21:39
                                Gość portalu: mama napisał(a):

                                > To w placówkach publicznych zamiata się pod dywan nieprawidłowości, bo przecież
                                > miasto nie zamknie państwowej placówki.

                                Ty to jesteś ale głupia... Gadasz co ci ślina na język przyniesie, nie czytasz tego co pisze dyskutant, ale nie odpuścisz. Chyba faktycznie masz jakiś taki żłobek, albo co gorsza posłałaś dziecko do takiego i teraz zapierasz się zadnimi nogami że zrobiłaś doskonały wybór, żeby się przed samą sobą nie przyznać że to była ostateczność.
              • 15.10.12, 20:36
                I jeszcze jedno: wszelkie prywatne formy edukacji okazują się w Polsce półproduktami. Prywatne szkoły średnie mają w najlepszym razie średnie wyniki. Prywatne uczelnie to dno. Powód jest taki, że gdy priorytetem jest kasa, to inne sprawy schodzą na plan dalszy. Czy masz powody, by uważać, że w przypadku przedszkoli i żłobków jest inaczej?
              • Gość: też bzdura IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 20:48
                Mijasz się z prawdą, jest pełno prywatnych, niepublicznych złobków( tak sie sami nazywają- samozwańcy jesli nie w nazwie to w treści na stronach internetowych) działają jeszcze z rozpędu na starych zasadach ( sprzed ustawy żlobkowej), i wcale nie spełniają wymogów i nie są zarejestrowane w spisie urzędu miejskiego.
              • Gość: margaret123 IP: *.internetia.net.pl 15.10.12, 21:04
                no właśnie reklamowali się jako żłobek, a tak naprawdę to pewnie była działalność gospodarcza która już nie podlega pod żadną kontrolę, i tu jest rola rodziców być do bólu upierdliwym, szczególnie po takich przykrych doświadczeniach.
                • 16.10.12, 08:55
                  > ść gospodarcza która już nie podlega pod żadną kontrolę, i tu jest rola rodzicó
                  > w być do bólu upierdliwym, szczególnie po takich przykrych doświadczeniach.

                  Pewnie, że tu jest rola rodziców. Szczególnie podstawionych pod ścianą: z powodu braku miejsc w placówkach ze standardami, to albo skorzystajcie z takiej lipnej placówki albo bierzcie sobie prywatną opiekunkę (nawiasem mówiąc, też nie wiadomo na kogo się trafi, zapewne wtedy najlepiej taką licencjonowaną z agencji na umowę) a jak kogoś na opiekunkę nie stać, to niech się z pracy zwolni i na zasiłek.
          • Gość: tez mieszkanka IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 20:06
            Bzdura, prywatne żłobki niezarejestrowane w Urzędzie Miejskim, są dużo droższe. Te zarejestrowane, czyli spełniające wszelkie wymogi zarówno lokalowe jak i kadrowe są dofinansowane przez miasto - ok. 600 zł na dziecko na miesiąc! Są to placówki, które wcześniej były prywatne ale, które spełniają wymogi -są odebrane przez sanepdi, straż pożarną, urzędników miejskich - po prostu spełniają standardy zgodne z ustawą żłobkową z 2011 roku. Placówki te przystąpiły do konkursu organizowanego przez urząd miejski i zostały dofinansowane. CAŁA RESZTA PRYWATNYCH PUNKTÓW ŻŁOBOWYCH NIE SPEŁNIA PODSTAWOWYCH WARUNKÓW BEZPIECZEŃSTWA LUB KWALIFIKACJI PERSONELU !! Gdyby tak było z pewnością przystąpiliby do konkursu o dofinasowanie. Drodzy rodzice, jeśli posyłacie swoje pociechy do takiej prywatnej placówki to zastanówcie się dlaczego nie jest zarejestrowana i dofinasowana przez urząd miejski - to prosty wniosek- bo absolutnie nie spełnia wymogów !!! Działają często " na dziko", stwarząjąc pozory "powołania" do opieki nad maluszkami i drą z naiwnych ludzi grubą kasę. Ale do czasu.... niedługo padną śmiercią naturalną - w kwietniu 2014 roku - jak przewiduje ustawa. Oby do tego czasu jak najmniej takich przypadków jak opisany w artykule! Rodzice szukajcie miejsc w placówkach zarejestrowanych i dofinansowanych przez miasto - są w nich jeszcze miejsca- poszukajcie na stronie internetowej Urzędu Miejskiego, zapłacicie dużo mniej a w dodatku będziecie mieli pewność, że to sprawdzone i bezpieczne miejsce.
            • Gość: margaret IP: *.internetia.net.pl 15.10.12, 21:13
              I tu się muszę nie zgodzić, te dofinansowane wcale nie są dużo tańsze bo właściciele muszą zarobić, ale stanę w obronie punktu przedszkolnego do którego teraz chodzimy. Nie jest dofinansowane przez miasto ale nie szaleją z cenami, wyposażenie nie jest może z ikei i nie ma najbardziej wypasionych zabawek, ale postępy jakie Młody przynosi od pierwszych dni są niesamowite. A niestety mamy złe doświadczenia z poprzednią placówką notabene zgłoszoną do rejestru...
              • Gość: mama1234 IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.12, 21:46
                Wyposażenie nie jest może z Ikei??????
                o Boże, to skąd???
                Przecież Ikea nie spełnia żadnych wymagań, jak chodzi o meble, czy cokolwiek innego dla dzieci. A pani posyła dziecko w miejsce zagrażające jego zdrowiu i bezpieczeństwu i cieszy się z postępów???
                Gratuluję...
                • Gość: margaret IP: *.internetia.net.pl 15.10.12, 22:51
                  a jakie meble spełniają?? jakaś marka, przykład może masz na sklepie??
                  chyba nie zrozumiałaś/eś o co napisałam: nie zawsze super wyposażona placówka jest super w najważniejszych kwestiach czyli edukacji i samopoczucia dzieci i spokoju rodziców
                  i nie uważam żeby nasze przedszkole było niebezpieczne dla dzieci, bo nie ma mebli z ikei....
                  • Gość: zlobek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.12, 23:37
                    "a jakie meble spełniają?? jakaś marka, przykład może masz na sklepie?? "

                    są firmy produkujące atestowane meble dla żłobków, przedszkoli i szkół
                    myślisz, że placówki państwowe skąd je biorą? dyrektor struga?
                    problem polega na tym, że nawet te zarejestrowane żłobki i przedszkola często kupują swoje wyposażenie za grosze w ikea, bo na te atestowane trzeba wydać 4-5 razy więcej kasy a kasę jak wiadomo mają zarabiać a nie wydawać
                    • 16.10.12, 09:00
                      Poprzedniki pisał o dobrym samopoczuciu dziecka i o postępach a nie o KASIE.
                    • 16.10.12, 10:15
                      No to który żłobek posiada takie wyposażenie? Może Twój, Szanowny Żłobku? Podaj adres swojej instytucji, bo odnoszę wrażenie, że próbujesz nieco nieudolnie zareklamować swój interes. A może jesteś producentem takich mebli?

                      A jaki to trzeba mieć atest? I jaka instytucja ten atest wydaje i na podstawie jakiej ustawy/rozporządzenia? Podziel się swoją wiedzą.
                      • Gość: żłobek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.12, 14:06
                        www.novumgrom.pl/
                        mojebambino.pl/
                        nowaszkola.com.pl/

                        ja znam te 3
                        z pierwszych dwóch zamawiałam

                        wiele prywatnych żłobków posiada takie wyposażenie, mój też
                        na pewno mają je wszystkie państwowe placówki
                        dla jednych taka placówka to tylko kasa, dla innych to także pasja
                        swoje dzieci możemy sobie wychowywać jak lubimy, cudze należy otaczać tylko bezpiecznymi przedmiotami, najlepiej takimi które spełniają wiele norm bezpieczeństwa
                        co do atestów to przy meblach z pierwszego linka są one dostępne na stronie więc możesz poczytać
                        • 16.10.12, 21:41
                          Gość portalu: żłobek napisał(a):

                          > www.novumgrom.pl/

                          404

                          > mojebambino.pl/

                          404

                          > nowaszkola.com.pl/

                          404
                          > ja znam te 3
                          ...nieistniejące.
                          • Gość: Ania IP: *.aster.pl 17.10.12, 00:47
                            na końcu adresów trzeba wykasować dopisek [/url]
                            Wiem, że nie widać tego w treści posta, ale jak się kliknie link, to w górnym pasku widać na jaki adres przekierowało. (może czasem lepiej najpierw pomyśleć, a potem odpisywać?)
                            • Gość: 45 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.12, 20:48
                              Może czasem lepiej sprawdzić co się pisze i w razie konieczności od razu wysłać poprawkę?
                • 16.10.12, 21:44
                  Gość portalu: mama1234 napisał(a):

                  > Wyposażenie nie jest może z Ikei??????
                  > o Boże, to skąd???
                  > Przecież Ikea nie spełnia żadnych wymagań, jak chodzi o meble, czy cokolwiek in
                  > nego dla dzieci. A pani posyła dziecko w miejsce zagrażające jego zdrowiu i bez
                  > pieczeństwu i cieszy się z postępów???
                  > Gratuluję...

                  Gratuluję tępoty. W domu też masz atestowane kible, czy ryzykujesz życie dziecka pozwalając mu przebywać koło nieatestowanej kanapy która może się na nie rzucić i je zagryźć?
                  • Gość: ja IP: *.internetunion.pl 17.10.12, 13:53
                    Koleżanka poniżej podała adresy funkcjonujących sklepów, z których właściciele ŻŁOBKÓW/PRZEDSZKOLI korzystają.
                    I tak, do domu ikea moze być, ale do żłobków/przedszkoli nie, ponieważ nie ma odpowiednich atestów i nie nadaje się do instytucji użyteczności publicznej.
                    Nie masz pojęcia o przepisach, to się nie wypowiadaj.
                    • 18.10.12, 21:48
                      Gość portalu: ja napisał(a):

                      > Koleżanka poniżej podała adresy funkcjonujących sklepów, z których właściciele
                      > ŻŁOBKÓW/PRZEDSZKOLI korzystają.
                      > I tak, do domu ikea moze być, ale do żłobków/przedszkoli nie, ponieważ nie ma o
                      > dpowiednich atestów i nie nadaje się do instytucji użyteczności publicznej.
                      > Nie masz pojęcia o przepisach, to się nie wypowiadaj.

                      Nie masz pojęcia o czytaniu ze zrozumieniem, to się nie wypowiadaj.
                      Odpowiadałem na histeryczny tekst o "niebezpieczeństwie" na jakie się naraża dzieci wystawiając je na działanie strasznych, niecertyfikowanych mebli Ikei. Które połowa ludzi ma w domu. Biedne ich dzieci, co?

                      A przepisy to ja, owszem, znam na tyle dobrze, żeby wiedzieć jakie są w nich debilizmy, więc branzlowanie się "bo ja mam wszystkie meble z atestami" nie rusza mnie wcale, a w każdym razie nie w stronę, w którą byście chciały.

                      Nawiasem mówiąc moje dzieci od lat mieszkają w otoczeniu mebli które certyfikatu ani nie powąchały, bo mają kilkadziesiąt lat, więc i doskonale wiem jaka jest realna wartość dodana takiego "atestu" :->
                  • Gość: dela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.12, 21:35
                    45rtg napisała:

                    > Gratuluję tępoty. W domu też masz atestowane kible, czy ryzykujesz życie dzieck
                    > a pozwalając mu przebywać koło nieatestowanej kanapy która może się na nie rzuc
                    > ić i je zagryźć?

                    ja w domu nie mam atestowanej kanapy ale meble w mojej placówce mam atestowane
                    moje dzieci w moim domu jak się uszkodzą bujając się na krześle z ikea to będzie mój problem ale z cudzymi dziećmi wolałabym takich problemów nie mieć

                    masz własne dzieci?
                    opiekowałaś/łeś się kiedyś cudzymi?
                    dla mnie to opieka bez porównania...
                    wiesz jaka to odpowiedzialność?
                    osobiście uważam, że jak się już ktoś do czegoś zabiera to powinien to robić profesjonalnie
                    z drugiej strony kto co lubi, jedni oddają swoje pociechy pani która ma złobek w swoim dwupokojowym mieszkaniu a inni wolą profesjonalnie przygotowane placówki



                    --
                    Miki ma już...
                    Bruno ma już...
                    Chicco ma już...
                    • 18.10.12, 21:50
                      Gość portalu: dela napisał(a):

                      > 45rtg napisała:
                      >
                      > > Gratuluję tępoty. W domu też masz atestowane kible, czy ryzykujesz życie
                      > dzieck
                      > > a pozwalając mu przebywać koło nieatestowanej kanapy która może się na ni
                      > e rzuc
                      > > ić i je zagryźć?
                      >
                      > ja w domu nie mam atestowanej kanapy ale meble w mojej placówce mam atestowane

                      Czyli w domu ryzykujesz życiem dzieci? Ależ dlaczego?

                      > moje dzieci w moim domu jak się uszkodzą bujając się na krześle z ikea to będzi
                      > e mój problem ale z cudzymi dziećmi wolałabym takich problemów nie mieć
                      >
                      > masz własne dzieci?

                      Znacznie ponad średnią krajową.

                      > opiekowałaś/łeś się kiedyś cudzymi?

                      No pewnie.

                      > dla mnie to opieka bez porównania...
                      > wiesz jaka to odpowiedzialność?
                      > osobiście uważam, że jak się już ktoś do czegoś zabiera to powinien to robić pr
                      > ofesjonalnie

                      Atesty nie mają nic wspólnego z profesjonalizmem. Atesty to d*pochrony i nic więcej.
                      • 18.10.12, 23:16
                        45rtg napisała:

                        > Atesty nie mają nic wspólnego z profesjonalizmem. Atesty to d*pochrony i nic wi
                        > ęcej.

                        nie no pewnie
                        na co komu atesty?
                        skoro meble nie muszą spełniać norm to po co sanepid czy straż pożarna?
                        meble nie muszą to cała reszta też chyba nie musi?
                        w końcu żłobek może być w zapyziałej norze wypełnionej mebelkami z chińskiego plastiku, przecież nie każdy ma pięknie odnowiony dom, nietoksyczne farby na ścianach, sprawną wentylację czy atestowane meble, prawda?
                        --
                        Miki ma już...
                        Bruno ma już...
                        Chicco ma już...
                        • 19.10.12, 20:03
                          de_la_hoya napisała:

                          > 45rtg napisała:
                          >
                          > > Atesty nie mają nic wspólnego z profesjonalizmem. Atesty to d*pochrony i
                          > nic wi
                          > > ęcej.
                          >
                          > nie no pewnie
                          > na co komu atesty?

                          Urzędnikom żeby się mogli wykazać.

                          > skoro meble nie muszą spełniać norm to po co sanepid czy straż pożarna?

                          Widzę że nie zetknąłeś się nigdy ze światłymi normami Sanepidu, kociaczku :-) Takimi w rodzaju planowanego (na szczęście chyba go uchylili) zakazu sprzedawania połówek arbuzów przykrytych folią. Albo tego że personel szkoły nie może sikać w tym samym miejscu co uczniowie.

                          > meble nie muszą to cała reszta też chyba nie musi?
                          > w końcu żłobek może być w zapyziałej norze wypełnionej mebelkami z chińskiego p
                          > lastiku, przecież nie każdy ma pięknie odnowiony dom, nietoksyczne farby na ści
                          > anach, sprawną wentylację czy atestowane meble, prawda?

                          Tak, tak, postrasz mnie jeszcze przeciekającym dachem i kościotrupem w piwnicy.

                          Miliony domów są urządzone meblami bez atestów i jakoś ludzie od tego nie umierają. Miliony mieszkań są pomalowane farbami kupionymi normalnie w sklepach i też nikt od tego nie umiera. Jak to możliwe?

                          • Gość: mama1234 IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.11.12, 20:11
                            miliony ludzi to idioci i też żyją..
                            idź pilnować dzieci rtg.własnych.
              • Gość: podpucha IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 22:24
                Margaret , Ty chyba jesteś właścicielką jakiegoś niezarejestrowanego żłobka - bzdury piszesz, ale i tak padnie Ci interes za ok. rok, ha ha, nie wysilaj się.
                • Gość: zet IP: 78.8.106.* 16.10.12, 10:02
                  A Ty co? Konkurencja? Tobie też padnie interes, tylko nie wiadomo który :P
            • Gość: do tez mieszkanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.12, 23:59
              "Są to placówki, które wcześniej były prywatne ale, które spełniają wymogi -są odebrane przez sanepdi, straż pożarną, urzędników miejskich - po prostu spełniają standardy zgodne z ustawą żłobkową z 2011 roku. Placówki te przystąpiły do konkursu organizowanego przez urząd miejski i zostały dofinansowane. CAŁA RESZTA PRYWATNYCH PUNKTÓW ŻŁOBOWYCH NIE SPEŁNIA PODSTAWOWYCH WARUNKÓW BEZPIECZEŃSTWA LUB KWALIFIKACJI PERSONELU !! Gdyby tak było z pewnością przystąpiliby do konkursu o dofinasowanie. Drodzy rodzice, jeśli posyłacie swoje pociechy do takiej prywatnej placówki to zastanówcie się dlaczego nie jest zarejestrowana i dofinasowana przez urząd miejski - to prosty wniosek- bo absolutnie nie spełnia wymogów !!! Działają często " na dziko", stwarząjąc pozory "powołania" do opieki nad maluszkami i drą z naiwnych ludzi grubą kasę. "

              a co ty wiesz o zabijaniu?
              myślisz, że szybkie spełnienie tych wymogów to takie hop siup?
              myślisz, że sanepid, straż pożarna i urzędnicy tylko czekają aż właściciel pstryknie palcem, żeby przylecieli i zatwierdzili?
              być może sa miejsca w tym kraju w których te służby wpadają na zawołanie ale wyobraź sobie, że są i takie w których panie z sanepidu dają wytyczne i od razu umawiają się na wizytę za czas jakiś i nie obchodzi ich, że zrobisz te zmiany w tydzień... one mają milion innych spraw i ta twoja nie jest dla nich priorytetem... wyobraź sobie, że są miejsca w tym kraju w których posiadanie odpowiedniego lokalu, kadry i wszystkiego czego tylko można sobie zamarzyć, nie gwarantuje, że biurokrację załatwisz w miesiąc...

              matki są różne, opiekunki są różne i żłobki też są różne
              wiele zależy też od samych rodziców... u mnie na szczęście wszyscy rodzice rozumieją, że jeżeli dziecko odmawia posiłku to mu go nie podamy (nawet nie wiecie ilu rodziców w różnych placówkach nalega aby wpychać w dzieciaki jedzenie), że jak jest chore to nie może przychodzić (w wielu prywatnych żłobkach i przedszkolach podaje się nawet antybiotyki żeby rodzice mogli chodzić do pracy)... tak naprawdę wielu rodziców w pogoni za pieniądzem wymusza na żłobkach i przedszkolach niemoralne zachowania opiekunów, nie licząc się z dobrem dzieci własnych i cudzych...
    • 15.10.12, 16:07
      W takich sytuacjach powinni podawać pełne dane osobowe tych ludzi oraz zdjęcia do publicznej wiadomości, bo nie daj Bóg kiedyś taka jedna z drugą będzie próbowała zatrudnić się do kolejnego żłobka to przynajmniej będzie wiadomo z kim ma sie do czynienia. Niestety asze prawo coraz częściej chroni bandytów....
      • Gość: mieszkanka IP: *.finemedia.pl 15.10.12, 18:17

        Zgadzam się! Baby dostaną wyrok albo nie, za parę lat przestępstwo się zatrze, a one założą kolejny przybytek... Prosimy o zdjęcie, może być zakratowane!
        • Gość: jk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.12, 22:36
          ich strona nadal działa, a na niej pełna galeria niewykratkowanych zdjęć.
    • 15.10.12, 16:28
      Miejsce dziecka do lat trzech jest przy matce, a nie w placówce wśród obcych osób.
      Jak mamuśki chciały się realizować zawodowo bądź "odpocząć" od dziecka tak teraz mają, tylko dzieci żal.
      • 15.10.12, 16:48
        > Miejsce dziecka do lat trzech jest przy matce, a nie w placówce wśród obcych os
        > ób.
        > Jak mamuśki chciały się realizować zawodowo bądź "odpocząć" od dziecka tak tera
        > z mają, tylko dzieci żal.

        Żal to mi ciebie. Moje dzieci chodziły do żłobków, na szczęście publicznych, i rozwijały się lepiej niż dzieci znajomych, którzy je zostawiali z babciami czy niańkami. To raz. Dwa: jeśli odmawiasz matkom prawa do pracy, to chyba masz dość mały i wąski rozumek. Nie chcesz posyłać swojego do żłobka - twoja sprawa, twój pogląd na to niewiele innych obchodzi, więc się z nim nie narzucaj.
        • Gość: hahaha IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.12, 17:34

          > Moje dzieci chodziły do żłobków, na szczęście publicznych, i
          > rozwijały się lepiej niż dzieci znajomych

          hahaha to jest wlasnie najczestszy argument mamusiek, ktore zagluszaja w ten sposób swoje wlasne wyrzuty sumienia ;-)))
          Skad wiesz, jakby sie rozwijalo twoje dziecko, gdyby bylo z tobą? moze jeszcze lepiej, niż dzieci kolezanek ;-))))
          Miejsce dziecka do lat 3 jest przy matce.
          A zrealizowac się zawodowo jeszcze zdążysz. Coz to jest 3 lata raptem??? Na emeryturę pojdziesz w wieku 67 lat dopiero ;-)

          • Gość: do hahaha IP: *.olsztyn.vectranet.pl 15.10.12, 18:21
            moje dzieci też chodziły do żłobka, w żadnej pracy 3 lata na mnie by nie czekali...a ty pewnie po prostu nie masz pracy i nigdzie cię nie chcą przyjąć, stąd takie poglądy ;p
            a w ogóle skąd taki pomysł, żeby dzieci do 3 roku życia w domu siedziały??? potem przychodzą takie wypłoszki do przedszkola i ani jeść nie potrafią (bo w domu mamusia łyżeczką karmiła), ani bawić się razem, ani przestrzegać zasad, po przyjściu do przedszkola wyją godzinami, bo przecież przyzwyczajone tylko do domu, myślą, że są pępkiem świata.
            Żłobki dobrze prowadzone są świetnym miejscem dla dziecka.
            • Gość: hahaha IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.12, 19:31
              na dobrego pracownika i 3 lata poczekają, taka prawda ;-)
              szkoda, ze na ciebie nikt nie chcial poczekac ;-)

              coz, wole karmic dziecko lyzeczką niz oddać obcej babie, która, związawszy mu wpierw ręce, zatka nos i bedzie wpychac splesniale jedzenie --> vide artykuł

              bawic sie razem? dzieci do 3 roku zycia nie bawią sie razem, co najwyzej wyszarpują sobie zabawki, no chyba, ze wg ciebie to zabawa ;-)
              dziecko do 3 lat nie potrzebuje interakcji z rowiesnikami, poczytaj np. opinie psychologów...

              w żlobku dzieci uczą sie przestrzegac zasad? A rodzicow od czego mają?

              naprawde uwazasz, ze zlobek - czyli 1 opiekunka na kilkoro (rzadkość!) dzieci jest w stanie więcej nauczyć dziecko niż rodzice?

              > Żłobki dobrze prowadzone są świetnym miejscem dla dziecka.
              I tak to sobie dalej tłumacz ;-)


              Trochę posiedzi dziecko w kącie, poplacze, przyzwyczai się w koncu... I zacznie się lepiej rozwijac - jakież to mądre podejscie... ;-/
              • 15.10.12, 19:57
                Gość portalu: hahaha napisał(a):
                > Trochę posiedzi dziecko w kącie, poplacze, przyzwyczai się w koncu... I zacznie
                > się lepiej rozwijac - jakież to mądre podejscie... ;-/

                Tak, tak - od mamusi się nauczy trollować na forach. Teraz to b. ważna umiejętność.
          • Gość: mieszkanka IP: *.finemedia.pl 15.10.12, 18:22
            A dasz, cwaniaku, na chleb i pieluchy? Czy może wszystkie matki mają hurtem do opieki społecznej iść? Zresztą co cię obchodzi, jak się cudze dzieci rozwijają? Jeśli słabiej, niż z matkami, to się ciesz, przynajmniej twoje super rozwijające się dzieci siedzące w domu będą miały mniejszą konkurencję w dziedzinie intelektu - choć ze względów genetycznych już mają trudniejszy start, jeśli chodzi o IQ...
            • Gość: Tata IP: *.dynamic.mm.pl 15.10.12, 19:41
              Wychowanie w domu czy to w żłobku ma swoje plusy i minusy. Ważne żeby trafiły pod tak zwanych "ludzi" bo jak wiemy i w domu rodzinnym zdarzają się tragedie i nie należy generalizować.

              Pozdrawiam
          • Gość: gość IP: *.dynamic.mm.pl 15.10.12, 22:08
            nie każdego niestety stać żeby siedzieć w domu do 3 roku zycia dziacka. Ciebie stać--gratuluję. Daj mi na życie to chętnie zostanę w domu. Niektórzy niestety muszą pracowac by coś do garka wlożyć.
            • 16.10.12, 10:33
              Pieniędzy na utrzymanie wymagaj od ojca dziecka, jak go nie stać na utrzymanie przez pierwsze trzy lata żony i dziecka to jest cienias i bardzo współczuję.
              • Gość: wer IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.12, 10:51
                > Pieniędzy na utrzymanie wymagaj od ojca dziecka, jak go nie stać na utrzymanie
                > przez pierwsze trzy lata żony i dziecka to jest cienias i bardzo współczuję.

                Aaaa... to wiele tłumaczy. Ty jesteś z tych, który "narzeczeni" przedstawiają się jako Meller, a naprawdę na nazwisko maja Psikuta...
      • 15.10.12, 21:24
        a Twoje miejsce jest w ciemniej d...ie.
        --
        Kysu
    • 15.10.12, 17:39
      Chetnie bym sie zaopiekowal wlascicielkami tego "przedszkolo-zlobka" dokladnie w taki sam sposob w jaki one opiekowaly sie maluchami.
    • 15.10.12, 18:05
      Biedne maluszki, jaki horror musiały tam przezywac :(
    • 15.10.12, 18:07
      Mam nadzieję, że po usłyszeniu wyroku 10 lat w więzieniu paniom opiekunkom zrobi się jeszcze "bardziej przykro".
    • Gość: xx IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 18:19
      Krótko i na temat.

      Jeśliby takie coś spotkało moje dziecko to osoba odpowiedzialna za jego katowanie już nigdy nie stanęłaby na własnych nogach.
    • Gość: Jonek IP: *.e-wro.net.pl 15.10.12, 18:24
      Magda i Sylwia dostaną co najwyżej zawiasy a tymczasem dzieciaki będą miały traumę na całe życie. Ale w Polsce tzw. "wymiar sprawiedliwości" nie ma zwyczaju karać adekwatnie do winy. Skoro dzieci będą cierpiały latami to tak samo latami dwie sadystki powinny odczuwać biezmo swego występku. Powinny. Ale nie będą. Dostaną co najwyżej nędzne zawiasy. O co zakład?
      • Gość: ... IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.12, 18:29
        najlepsza jest opiekunka, której siostra włascicielki (?) KAZAŁA katowac dzieci.
        niemcom też hitler "kazał"...
    • Gość: anka123 IP: *.city-connect.pl 15.10.12, 18:30
      To jakiś koszmar. Opiekunki nie powinny godzić się na takie traktowanie dzieci. Dopiero teraz się obudziły? Głupie tłumaczenie, "zbierały przez kilka miesięcy materiał dowodowy, wmówiono im, że tylko dzieci związane czują się bezpiecznie". A na studiach pedagogicznych, to co, przespały psychologię rozwojową dzieci? . Duszenie maluszków przy posiłkach, to też po to, aby poczuły się bezpiecznie? A kto znęcał się nad dziećmi? Właśnie one!!! Powinny pójść siedzieć, tak jak właścicielka i jej siostra.
      • Gość: aborcja na życzeni IP: *.e-wro.net.pl 15.10.12, 18:44
        aborcja do 36 miesiąca życia dziecka?
    • Gość: spostrzegawcza IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.12, 19:54
      Na stronie Min.Gosp można po nazwie firmy odnaleźć wpis działalności gospodarczej
      prod.ceidg.gov.pl/CEIDG/ceidg.public.ui/SearchDetails.aspx?Id=61834b98-07ba-4af9-8cc2-431c9a09509a adres się zgadza.
      firma zarejestrowana, nie jako punkt żłobko-przedszkolny tylko dzienna opieka nad dziećmi.
      Właścicielem jest mężczyzna a nie kobieta - dokładne dane. Nie wiem czy to zbieżność nazwisk ale w internecie można znaleźć dane firmy na panią Sylwię Ł. zarejestrowaną w tej samej miejscowości (adres siedziby firmy z ceidg "Zaczarowana Kraina) podaje link
      www.adresyfirm.net/klub_maluszka_nasze_sloneczka_sylwia_labno_43903.html
      pytanie czy w Zachowicach też Ci państwo uskuteczniają swoje metody?
      • Gość: mimi IP: *.internetunion.pl 15.10.12, 20:07
        Żłobki gminne, wpisane do rejestru też są zarejestrowane jako dzienna opieka nad dziećmi. Inaczej się nie da.
        • Gość: też spostrzegawcza IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 20:35
          Nie rób ludziom wody z mózgu. Tu chodzi o zarejestrowanie w rejestrze żłobków i klubów dziecięcych w Urzędzie Miejskim - to te placówki, które są dofinansowane przez miasto, bo spełniają wymogi i przeszły procedurę konkursu. Spis tych placówek znajdziecie na stronie Urzędu Miejskiego www.bip.um.wroc.pl Wrocławia w zakładce po lewej stronie - Formy opieki nad dziećmi w wieku do 3 lat . Jest tam zarejestrowanych, a zarazem dofinansowanych przez miasto aż 46 placówki - w tym też prywatne niepubliczne, ale spełniające wymogi. Oczywiście jest mnóstwo innych prywatnych placówek, które działają na rynku bez dofinansowania ,jak opisywany w artykule żłobek - czytaj - NIE SPEŁNIAJĄ WYMOGÓW. Placówki te - jaka każda działalność gospodarcza są zarejestrowane jako wpis do ewidencji działalności gospodarczejj tzw. opieka dzienna nad dziećmi, co nie znaczy, że są zarejestrowane w spisie placówek spełniających wymogi. Są to więc dwa zupełnie inne wpisy i rejestracje. Krótko mówiąc placówka spełniająca wymogi ma dwa wpisy -1. Wpis do ewidencji działalności gospodarczej ( wymagany przy otwieraniu prywatnej działalności gospodarczej) i 2. Wpis do rejestru żłobków- ten jest najważniejszy i świadczy o tym ,że żłobek spełnia standardy.
          • Gość: mama1234 IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.12, 21:58
            Proszę podawać pełne informacje. To, że żłobek jest wpisany do Rejestru żłobków i klubów dziecięcych, nie oznacza z automatu, że jest dofinansowany. Nawet nie musi się o to starać (bo musi np. zaproponować niskie czesne rodzicom). Na pewno natomiast musi spełniać kryteria dot. żłóbków.
            Tak więc żłobek z wysokim czesnym NIE oznacza, że nie jest żłobkiem. Prosze się nie zabierać za interpretację, jak nie ma Pani pojęcia , o czym czyta. Ale było blisko.
            • Gość: czytaj dobrze IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 22:14
              Spis który podaje mamo 1234 to spis żlbków dofinansowanych przez miasto. Żłobki te maja odfinansowanie 600 zł na dziecko na miesiąc, więc czesne dla rodziców musi być odpowiednio niższe, to chyba naturalne :) i o to chodzi
              • Gość: mama1234 IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.12, 23:47
                ŻŁobek na Z.. (mam po sąsiedzku) - jest na liście, wymagania spełnia więc, dofinansowania nie ma...
                Chodzi mi z tą kasa o to, że biorac dofinansowanie, trzeba zaproponować niskie czesne rodzicom (ok.400zł), ale przede wszystkim można przyjąć tylko dzieci zrekrutowane wg zasad ustalonych przez miasto. Są żłobki, które być może kierują się do innej grupy klientów, która z rekrutacji nie korzysta. Wolą albo muszą zapłacić więcej. Stąd istnienie żłobków legalnych, niedofinansowywanych.
              • 16.10.12, 07:46
                31 żłobków niepublicznych na liście. 20 z nich starało się o dofinansowanie, 17 dofinansowanie dostało. Wpis nie oznacza dofinansowania.

                • Gość: obserwator IP: *.am.wroc.pl 16.10.12, 12:26
                  nie dostało bo nie spełniło kryteriów konkursu, miasto kasę na to ma i czeka
                  • 16.10.12, 14:16
                    Aha, ale jakie to ma znaczenie, że 14 żłobków funkcjonuje bez dotacji, chociaż znajduje się na liście?
    • 15.10.12, 21:33
      takie Panie powinny uslyszec wyrok DOZYWOCIA!!!!!!! jak mozna znecac sie nad bezbronnymi Maluszkami....biedne dzieci i ich rodzice, ktorzy oddali je, jak mysleli, w dobre rece....i jak tu zaufac tego typu instytucjom????? TRAGEDIA!!!!!! a opiekunki niech w wiezieniu spotka taki sam los!!! TEGO IM ZYCZE Z CALEGO SERCA!!!!!
    • 15.10.12, 22:01
      Witam, oglądam zdjęcia z otoczenia żłobka i nie moge wyjść z podziwu nad głupotą rodziców, czy nikogo nie zainteresowało ze na tarasie jest bałagan, że piaskownica jest znikoma i dzieci nie mają warunków do zabawy?, że zabawki leżą porozrzucane?, klatka obdrapana i wszędzie bałagan i co to za wytlumaczenie ze nie rodzice nie mogą wejść i zobaczyć gdzie dziecko śpi, je. To wszystko powinno już w czerwcu zasygnalizować rodzicom, że coś jest nie tak!!! Ludzie nie dajmy sie ogłupić, to są nasze dzieci i do naszych obowiązków należy sprawdzenie warunków w jakich nasze dzieci zostawiamy, nikt za nas tego nie zrobi; jak sie nie interesujemy to takich sytuacji bedzie wiecej!!!! Wszystko trzeba sprawdzac, co jedzą nasze dzieci-gdzie to jest kupowane, kto gotuje, gdzie śpią, gdzie sie bawią, jak sie bawią, kim są opiekunki, kim są właściciele; A co by było gdyby nie oiekunki ktore ujawniły zdjęcia?; nikt z rodziców by się nadal nie żalił?, aż strach pomyśleć.......
    • Gość: kitix IP: 78.10.83.* 15.10.12, 22:09
      Ko posyła dziecko do żłobka, którego strona internetowa po prostu wali po oczach błędami (pod czas i tym podobne) i wierzy, że panie są po pedagogice i psychologii, bo tak się"zostało poinformowanym"? Domyślam się, że nei było opcji obejrzenia żłobka, jak się tam zapisywało dziecko, jeśli później nie można byo tam wejść - też nieco dziwne. I teksty niektórych rodziców że panie wzbudzały zaufanie i dzieci pokazywały, że coś nie gra, ale panie zapewniały, że coś tam - a później też dorosłemu uwierzą, jak powie, że nie molestował, takie tam zabawy w indian i doktorów.
      • Gość: mama1234 IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.12, 23:53
        Rodzice, którzy mają blisko....

        Sorry, ale na 1-szy rzut oka widać, że to straszne miejsce. jak można WŁASNE dziecko, za wcale nie małe pieniądze i z własnej woli posłać do takiego koszmarka. Przy takiej konkurencji????
        Ludzie, to jest drugi dom waszych największych skarbów! Litości.
        • Gość: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.12, 00:13
          niestety dla 90% rodziców liczą się pieniądze

          u nas zamknęli jedno przedszkole, był prokurator i ogólnie syf straszny
          właścicielka zaczeła ponownie działalność i ma chętnych, bo ma ceny 3 razy niższe niż konkurencja
          jak jej się to opłaca? nie wiem
          wolę nie myśleć ile dzieci przypada na 1 panią

          inna zamknięta placówka to klub malucha w którym właścicielką i jedyną opiekunką dla ok 15 dzieci w wieku od 8 miesięcy do 4 lat była starsza pani
          ceny niskie, klubik w jej mieszkaniu, warunki koszmarne a jednak znalazło się 15 chętnych rodziców aby oddawać tam swoje dzieci! klubik zamknięto jak przypadkiem wyszło na jaw, że pani właścicielka aby zapanować nad taką ilością dzieci podaje im środki uspokajające... dziwne, że trzeba było jednego wypadku aby zamknąć coś co działało w ten sposób 3 lata...

          czy rodzice naprawdę wierzą, że za 200-300zł miesięcznie można zafundować dziecku całodzienną, profesjonalną opiekę na wysokim poziomie????
      • 16.10.12, 09:29
        ..swe dzieci.
        tzn. MIEĆ a nie BYĆ... kredyty, brak pomocy babć, konieczność pracy obu rodziców, samotne matki na 1 pensji...


        Gość portalu: kitix napisał(a):

        > Ko posyła dziecko do żłobka, którego strona internetowa po prostu wali po oczac
        > h błędami
        • Gość: kitix IP: 78.9.7.* 16.10.12, 12:05
          Ok, ja rozumiem, ale cenowo to nei był chyba jakiś wyjątek z wielkimi promocjami, a w oczy aż waliło, że coś nie pasuje. Chyba, że niektórzy rodzice po prostu nie oglądali strony internetowej i wysyłali dzieciaki w ciemno, bo nazwa fajna i każdy ma sentyment do Kubusia chyba;)

          Jedna opcja tez jest taka, że to rodzice z serii takiej, że sami nei wiedzieli, że to błędy językowe są i też za bardzo ogarnięci życiowo nie byli, bo panie twierdzily, że jakies papierki mają, to przecież mają i w telewizji też mówią prawdę i dorosły zawsze ma rację;((

          Mam wrażenie, że potrzeba raczej jakiegoś kursu nieufności dla niektórych, bo w wielu rodzinach rodzice wbijali pasem, że dorosły ma zawsze racje, "pani" to autorytet i jak jest tabliczka z nazwą, to prawdziwa firma jest. To nie jest wina tych ludzi, ale juz kolejny raz widać, że czegoś zabrakło, kiedy ich umysły się kształtowały, jakiegoś przyzwolenia na krytyczne myślenie. I nie chcę nikogo krytykować, bo naprawdę mocno współczuję rodzicom, a przede wszystkim dzieciakom, bo to niezła trauma.

          Tylko proszę, nie wchodźmy w politykę, ja mówie o codziennym życiu, o naciągaczach, którzy się świetnie tu mają, o rodzicach, którzy nie wierzą molestowanym dzieciakom, o znanej matce zabitego dziecka na koniu i ogólnie dojmującym braku analizowania rzeczywistości i refleksji.
    • 15.10.12, 22:49
      Warto dobrze sprawdzić kogo do pracy szuka właściciel żłobka zanim się tam pośle dzieci.
      W ogłoszeniu nie ma nic o wykształceniu w kierunku opieki nad dziećmi, tylko 1200 zł...
      www.wroclawiak.pl/185227_poszukuje_do_pracy_w_zlobku_do_25_l.html
      • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.internetia.net.pl 15.10.12, 22:59
        We wszystkich mediach "POnura Chatka Puhatka" na pierwszym miejscu: w telewizorni, radiu i necie. Wrocław przebił Baumgartnera i inne nieważne wydarzenia. Gdzie zachwyt na skuteczną PRomocją miasta:)?
        • Gość: szalony_ivan IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.12, 08:22
          Może to Janicki kazał te dzieci wiąząć. W tym kontekscie ma to sens.
          • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.internetia.net.pl 16.10.12, 20:01
            Dzieki temu żłobkowi Wrocław zarobił co najmniej 15 milionów, bo tyle jest warty czas reklamowy o Wrocławiu i ulicy LiPOwej we wszystkich radiach i telewizorniach:)
    • Gość: l IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.12, 01:13
      ateistyczna i glosująca na PO. Więc nie dziwi to.
      • Gość: Natasz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.12, 08:53
        Ale to przecież prawicowcy, pod rękę z kato-kościołem, jako metody wychowawcze polecają lanie pasem, smyczą, kablem...
    • 16.10.12, 09:25
      jacyś ojcowie bez jaj, że za coś takiego nie rozpier... tego przybytku w drobny mak !

    • 16.10.12, 10:38
      Czy naprawdę tak ciężko zająć się własnym rodzonym dzieckiem przez pierwsze najważniejsze trzy lata życia, a nie podrzucać do żłobka jak psa?
      • Gość: marc IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.12, 10:49
        Powtarzasz się. To jest już nudne i kwalifikuje cię jako trolla.
      • 16.10.12, 11:34
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Czy naprawdę tak ciężko zająć się własnym rodzonym dzieckiem przez pierwsze naj > ważniejsze trzy lata życia, a nie podrzucać do żłobka jak psa?

        Spośród wszystkich dzieci związywanych i bitych do 3 roku życia w Polsce więcej jest męczonych przez rodzone matki, niż przez panie w żlobku
      • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.12, 11:46
        A wiesz durniu ile kosztuje wychowanie dziecka? A wiesz durni co znaczy "wyskoczyć" na 3 lata z zawodu? A wiesz durniu jak ciężko znaleźć na powrót prace po 3 latach zawodowego wyobcowania?
        • 16.10.12, 12:05
          a wiesz co to jest psychika? wiesz co to jest i jak dziala psychika dziecka? znasz przyslowie "czym skorupka za mlodu..."?
          bylo sie uczyc, a nie stekac teraz ze wszystko za drogo....
          Podsumowujac szanowny rodzicu: "dales mu zycie, to mu go nie sp****ol" - co nie ogranicza sie wylacznie do wyliczania co i ile kosztuje.
          --
          =========================================================

          Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
          • Gość: Jonek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.12, 12:27
            Czyli uważasz, że wysyłanie dziecka do żłobka lub przedszkola aby dziecko od najmłodszych lat uczyło się życia w grupie społeczne to zwyrodnienie ze strony rodziców. Interesujące jest stwierdzenie, że wysłanie dziecka do żłobka/ przedszkola równa się ze spier...niem dziecku życia. Zaiste "inteligentne" spostrzeżenie.
            • Gość: szczyt IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.10.12, 12:46
              Jako właściciel w CEIDG figurujwe MARCIN ŁABNO, a adres do doręczeń to Zachowice ul. Żurawia 9, 55-080 Kąty Wrocławskie.
              Pod adresem Żurawia 11 widnieje wpis o żłobku prowadzonym przez Sylwię Łabno.
              Zbieżność przypadkowa? Nie sądzę......
              Mam nadzieję, że osoby, które znęcały się nad dziećmi, dostaną ostre cięgi, nie tylko od prokuratury, ale też od rodziców!!!!!
              A od właścicieli - dochodzenie odszkodowań za krzywdy!!!!
              • Gość: rodzice Lenki IP: *.broadband.greenlan.pl 20.10.12, 01:10
                W Zachowicach w 2010 roku pod pieczą Sylwi Łabno, funkcjonował Klub Maluszka.
                Nasze dziecko tam uczęszczało wraz z dziewczynką Anią, z której mamą próbujemy się skontaktować. Nasze dziecko od tamtej pory przestało prawie w ogóle jeść. Troszkę kaszy, może zupa, ew. jogurt. Dziecko budzi się po nocach z płaczem, prawie cały czas musi któreś z nas z Lenką spać. Niewątpliwie ten zwyrodnialec jest mistrzynią kłamstwa i kamuflażu, opowiadała historyjki, w które każdy by uwierzył.
                Kłębią mi się różne myśli w głowie, co bym zrobił, jak bym ją spotkał....
                Sprawy nie puścimy płazem
            • 16.10.12, 13:42
              tlumaczysz wiec swoje frustracje tym, ze dziecko od najmlodszych lat uczy sie zycia w spoleczenstwie... Tak. W swietle twojego komentarza o kilka krokow wyzej domniemam jednak zupelnie innego podloza twojej wypowiedzi.
              Tymczasem... do przedszkola trafiaja 3 latki a nie dzieci prosto z porodowki.
              --
              =========================================================

              Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
              • 16.10.12, 13:52
                Dodam jeszcze, zeby w skrajnosci nie popadac - pewnie, ze sa sytuacje, w ktorych jednym z rozsadnych wyjsc jest oddanie Dziecka do zlobka. Niemniej o ile rodzina jest pelna i w dobrym zdrowiu, w mojej opinii nie nalezy tlumaczyc sie "wypadnieciem z zawodu" etc. Te 3 lata spedzone w pelni z Dzieckiem bardzo procentuja w przyszlosci. I bynajmniej - nie alienuja Dziecka ze spoleczenstwa...
                --
                =========================================================

                Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                • Gość: nadzieja IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.12, 20:47
                  Co prawda mówi się ,że to matka głupicj ale mam nadzieją , że te bestie odpowiedzą z przynajmniej dwóch paragarfów 1. za znęcanie sie nad dziećmi oraz 2. za otwarcie nielegalnego żłobka !
          • Gość: wniosek IP: *.am.wroc.pl 16.10.12, 12:35
            Morał z tego płynie prosty- natyczmiast zamknąć wszystkie te niezarejestrowane klubiki pseudożłobki i tem podobne twory. Nie czekać do kwietnia 2014. To sygnał dla rządzących, nie ma na co czekać aż stanie się jakaś tragedia. Czy kogoś to obchodzi, co wyrośnie z tych biednych dzieci, jak będą znerwicowane, jak wpłynie to na ich życie. Co na to Rzecznik Praw Dziecka, to niedopuszczalne.
            • Gość: że jaki wniosek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.12, 14:21
              pragnę przypomnieć, że nie tak dawno w takim zarejestrowanym przedszkolu dziecko wypiło płyn do zmywarki a o państwowym z którego dziecko ot tak sobie wylazło nawet nie wspomnę
              mój syn też miał wypadek w państwowym przedszkolu i jakoś przedszkole stoi, wielkiego halo nie było a pani odpowiedzialna za sytuacje pracuje nadal... dostała tylko upomnienie wpisane do akt
              z prywatnej placówki za coś takiego wyleciałaby z hukiem i raczej by pracy w zawodzie nie znalazła

              to nie zarejestrowanie tu czy tam daje gwarancję bezpieczeństwa a ludzie jacy daną placówkę tworzą
              • Gość: czytaj dobrze a IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.12, 15:53
                Twoja wypowiedź dotyczy wypadków, które zdarzać mogą się wszędzie - niezaleznie od rodzaju placówki. Ponadto w puencie zawierasz jakby źródło sprawy - otóż to właśnie ludzie, którzy stworzyli ten prywatny żłobek zgotowali bezbronnym malcom taki los, zapewne zaślepieni chęcią zrobienia kasy. To często przypadkowe młode dziewczyny, które nie znalazły innego pomysłu na pracę, bez wykształcenia, bez psychologicznego i pedagogicznego przygotowania, piszące na stronach internetowych o wielkiej miłości do dzieci,wielkim doświadczeniu ( czymś trzeba naiwnego klienta zwabić) i powołaniu do tej właśnie pracy. A potem znęcają się, krzyczą i wyładowują swoje życiowe frustracje na tych maluchach udając dobre "ciocie" przed rodzicami.
            • Gość: mama1234 IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.10.12, 14:26
              Dokładnie tak.
              Co to znaczy, że przez 3 lata mogą sobie robić co chcą bez żadnej kontroli?
              Tyle, że wówczas się prezydent nie pochwali, jak mało dzieci nie znalazło miejsca w przedszkolu..
              Gdy już wyślą 5-latki do szkół i zwolnią się miejsca w publicznych przedszkolach, wówczas będzie można zacząć nagonkę na prywatne, nie wcześniej.
    • 16.10.12, 14:07
      Jeśli prawda wygląda dokładnie tak jak opisuję ją gazeta, to na miejscu tych rodziców .....bym te baby.
      I chybabym się nie pozbierała emocjonalnie w krótkim czasie.
      --
      [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/atdcj44je39ok3sg.png[/img][/url]
    • 16.10.12, 19:41
      Sama prowadze taki punkt w nieduzym miescie i na wszytsko mam pozwolenia pelno kontroli ale wczesniej pracowalam w prywatnym zlobku w duzym miescie nielegalnych punktow jest na peczki rodzice sprawdzajcie POZWOLENIA W PRYWATNYCH ZLOBKACH CZY WOGOLE OSOBA KTORA PROWADZI TAKI ZLOBEKK POSIADA WSZYSTKIE NIEZBEDNE POZOWLENIA I KONTROLE TO NIE JEST WCALE TAKIE PROSTE OTWORZYC TAKI ZLOBEK LEGALNIE A W DUZYCH MIASTACH JEST ICH NA PECZKI POLOWA JAK NIE WIECEJ DZIALA BEZ ZEZWOLEN (BRAK ZEZWOLENIA ZE STRONY SANEPIDU ORAZ STRAZY POZARNEJ ITP...) LUDZIE KOMBINUJA JAK MOGA JAK KTOS MA TAKI PUNKT NIELEGALNIE ZOSTAJE MU 3X WIECEJ KASY I TAK SOBIE LUDZIE USTAWE POD SIEBIE DOPASOWAUJA A NIKT TEGO NIE KONTROLUJE AZ DO CZASU JAK SIE NIC NIE WYDARZY U MNIE RODZICE MAJA WGLAD DO WSZYSTKICH DOKUMENTOW MOGA PRZYJSC I PRZYCHODZA W KAZDEJ CHWILI ZRESZTA NAJLEPIEJ WIDAC PO DZIECKU MOJE DZIECIACZKI PRZYCHODZA I WYCHODZA RADOSNE NAWET CZESTO N IE CHCA ISC DO DOMU PODCHODZIMY DO9 NICH Z SZACUNKIEM I MILOSCIA, OBSERWUJCIE SWOJE DZIECKO NAPRAWDE NIE JEST TRUDNO ZAUWAZYC GDY Z MALUSZKIEM DZIEJE SIE COS ZLEGO, NIE CZEKAJCIE NA TAKIE TRAGEDIE I SPRAWDZAJCIE PUNKTY DO KTORYCH ZAPISUJECIE DZIECI!!!
      • Gość: mama1234 IP: 78.8.136.* 17.10.12, 10:05
        To chyba nie jest właściwe miejsce na reklamę...

        Poza tym, gdy już Pani tak pokrzykuje, to chociaż gramatycznie. Na litość, jak można pisać bez żadnej interpunkcji i zabierać się za uczenie dzieci? To też rodzice powinni sprawdzać. Wstyd!
    • 16.10.12, 21:10
      Nad moim synkiem czuwa niesamowity Anioł Stróż... Zapisałam do tego piekła dziecko od października, ale w ostatniej chwili zdecydowaliśmy z mężem, że pójdzie od listopada. "Przemiła" pani , kiedy ja o tym poinformowałam, powiedziała, że nie ma problemu bo im dłużej dziecko może być z mamą tym dla niego lepiej...Prorocze słowa...Dziękuję Bogu, że ominęło go to piekło, a sobie nie mogę wybaczyć, ze tak strasznie dałam się oszukać.
      Drodzy Państwo gdybyście wiedzieli jak te kobiety, a raczej potwory, były przygotowane, żeby uśpić czujność rodziców. My tam byliśmy i było cudnie, ale teraz mam poczucie, że te czułości i leżenie z dzieckiem na materacyku to istna pokazówka.
      Do dziś się trzęsę jak patrzę w oczy syna i mam świadomość tego co mogłam mu zgotować...współczuję z całego serca tym, którzy nie mieli tyle szczęścia co my...
    • 16.10.12, 21:30
      nigdy nie oddałabym dziecka do jakiegoś prywatnego "punktu" czy żłobkowego czy tez przedszkolnego. Osoby bez kwalifikacji i przygotowania, z ładnymi stronami internetowymi i chrapką na "łatwe" pieniądze rodziców, którzy myślą i wierzą, że jak prywatne to lepsze. Precz z "punktami", których działa kilkanaście we Wrocławiu. Ważny jest nadzór tych placówek, a nie uśmiechnięte "na pozór" panie-właścicielki, opiekunki ich opowieści o "sielankowej zabawie" i "cudownych chwilach" jakie spędzają tam dzieci !!!!
      • 16.10.12, 21:42
        Drogi olipb a co byś zrobił jakby twoje dziecko nie dostało się do publicznego żłoba ty byś musiał wracać do pracy? Wydawało mi się to jednak bezpieczniejszą alternatywą niż niania z ogłoszenia...Boże jak strasznie się myliłam...Ale proszę nie osadzajcie tak szybko rodziców bo to strasznie krzywdzące...
        • 17.10.12, 07:58
          magditta16 napisał(a):

          > Drogi olipb a co byś zrobił jakby twoje dziecko nie dostało się do publicznego
          > żłoba ty byś musiał wracać do pracy? Wydawało mi się to jednak bezpieczniejszą
          > alternatywą niż niania z ogłoszenia...Boże jak strasznie się myliłam...Ale pros
          > zę nie osadzajcie tak szybko rodziców bo to strasznie krzywdzące...

          nie, nie daleka jestem od osądzania czy kwestionowania decyzji rodziców, którzy nie mają łatwo w naszym kraju. Jestem natomiast przeciwna tego typu "punktom". Osobiście znam jeden we Wro, którego współwłaścicielem jest osoba nie mająca pojęcia o pracy z dziećmi, bez wykształcenia kierunkowego, czy doświadczenia, a która wiedziona dotacjami i łatwą kasą otworzyła z koleżanką taką placówkę. Tej pani akurat psa bym nie powierzyła (bo jest niedobrym człowiekiem), a wiem, że zajmuje się dziećmi.
        • Gość: perla IP: *.internetunion.pl 17.10.12, 13:47
          W tej samej okolicy masz 2 żłobki zarejestrowane, czyli pod kontrolą gminy, kawałek dalej następny. Skąd w takim razie wybór na tę pseudoplacówkę (bo to nie żłobek)...
      • Gość: pediatra IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.12, 21:48
        POPIERAM W 100%, taka trauma w dzieciństwie rzutuje na całe życie i zdrowie dziecka. Coś z tym należy koniecznie zrobić, tych punktów jest na pęczki we Wrocławiu. RODZICE NIE KORZYSTAJCIE Z USŁUG PRYWATNYCH PUNKTÓW ŻŁOBKOWYCH, które nie mają odbiorów sanepidu, straży pożarnej i nie posiadają rejestru w gminie ( tu nie chodzi o rejestr działalności gospodarczej ale o rejestr żłobków w gminie) ani wykwalifikowanej kadry.
    • Gość: Mamaz Bielan WR IP: *.broadband.greenlan.pl 16.10.12, 22:29
      obserwujecie swoje dzieci, nawet jak nie mówiąmożna wiele zobaczyć po zachowaniu ... głupotą jest ryzykować, że może dziecko się zaklimatyzuje jak ewidentnie widać , że cierpi. Mam takie doświadczenie. NIe czekałam, na półroczną adaptację w przedszkolu w którym moje dziecko się męczyło. Zaufałam intuicji. Ewakuowaliśmy się z polecanego przedszkola i widzę , że jak dziecko czuje miłość i dobro od opiekunek proces adaptacyjny szybko następuje. MOje zdanie: nie ilość języków obcych, zajęć dodatkowych powinna kierować rodzicami w wyborze przedszkola, ale czy miejsce, które często jest drugim domem da dziecku skrzydła i poczucie wartości na całe życie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.