Dodaj do ulubionych

Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzenia

12.12.12, 07:09
A może knajpa "w klimacie" Gross-Rosen? Mój dziadek tam był i pewnie też się świetnie bawił. Menu chyba tylko nie było dobre, bo jak wyszedł, ważył 40 kg.

Bawmy się tak dalej,a wojna będzie się kojarzyć młodym ludziom tylko zabawami w rekonstrukcje. Nie chcę być nieuprzejma,ale w takim "klimacie" miasto obchodziło rocznicę Powstania Warszawskiego - mieliśmy coś w rodzaju podchodów w strojach "z epoki"...
--
www.KrainaKsiazek.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: ??? Re: Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzen IP: *.range86-184.btcentralplus.com 12.12.12, 08:12
      Skąd nagle taka wrażliwość ? Jakoś klimat PRL-u, który tez był konsekwencją zbrodniczej ideologii, zniewolenia i udupienia narodu wszystkim kojarzy się ze świetną zabawą ? Chociaż degeneraci z ZOMO bili młodzież pałkami ? Nieprawomyślnych wsadzano do paki za poglądy ? Za samo przenoszenie ulotek można było wylecieć ze szkoły, studiów, pracy, itd. Donosicielstwo kwitło, obywatel czuł się zaszczuty, zredukowany do pozycji namolnego petenta, któremu raz do roku rzuci się ochłap szynki i kubańskie pomarańcze, żeby wiedział, że władza dba. To tez były obrzydliwe czasy, okupione ludzka krzywdą i cierpieniem.
      Zapytajcie ofiary donosów, które w latach 50-tych traciły pracę z wilczym biletem, czy mają dobre skojarzenia. Naprawdę będzie śmiesznie.
      • Gość: albis Re: Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzen IP: *.airport.wroclaw.pl 12.12.12, 11:30
        Chciałbym niektórym przypomnieć, że kilkanaście lat temu na wrocławskim Rynku miał miejsce cykl imprez pt. Lata pięćdziesiąte, Lata sześćdziesiąte etc. A na kamienicy na rogu Rynku i placu Solnego wisiał sobie ogromny, o powierzchni kilkudziesięciu m2 portret "największego dobroczyńcy ludzkości" czyli Stalina, zaś ma na licznych stoiskach sprzedawano portreciki tego "przyjaciela Polaków". I jakoś nikogo to nie urażało, nie słyszałem wtedy żadnych głosów protestu...
      • arquette Re: Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzen 12.12.12, 12:21
        właśnie! PRL jest poprawny. ale pójdźmy dalej:
        Muzeum w bunkrze z czasów II wojny- sztuka współczesna. czy tam wypada mówić o holokauście? dzisiaj wykład reklamowany: ,, przedmioty w Auschwitz są traktowane jak dzieła sztuki"
        ale może dalej: przed tym bunktrem obecnie muzeum) stoi Kriegslok: hitlerowska maszyna wojenna z 1944 na sztorc i...dymi. a nazywa się ,,pociąg do nieba" . kiedyś woziła do obozów więźniów ze skojarzeniem ,,przez komin do nieba" (nawet na rampie z Łodzi Radogoszczy stoi taka ,,rekonstrukcja" z identyczną maszyną)
        i to niby jest etyczne, nie budzi skojarzeń, czego to niby ,,pomnik" ma być, hitlerowskiego przemysłu zbrojeniowego?
        ależ jest, nawet zachwycające.
        dlaczego?
        bo postawiła toto firma będąca jednym z głównych reklamodawców regionalnej gazety wyborczej :)
        bunkier 42 strony na reklame nie wykupił, ze taka nagonka prasowa ?
        • januszz4 Re: Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzen 12.12.12, 12:50
          arquette napisała:
          > ale może dalej: przed tym bunktrem obecnie muzeum) stoi Kriegslok: hitlerowska
          > maszyna wojenna z 1944 na sztorc i...dymi. a nazywa się ,,pociąg do nieba" . ki
          > edyś woziła do obozów więźniów ze skojarzeniem ,,przez komin do nieba"

          Ten egzemplarz lokomotywy (TY2) został rzeczywiście wyprodukowany w 1944 r. w zakładach mechanicznych pod Berlinem. Ten typ lokomotywy zaprojektowano w 1941 r. specjalnie na potrzeby frontu wschodniego. Musiała spełniac określone kryteria związane z kiepskimi torowiskami w ZSRR, niskimi temperaturami, rzadko rozstawionymi pompami wody i w ogóle prostotą konstrukcji. Po wojnie ten egzemplarz lokomotywy przypadł PKP i maszyna ta aż do lat 90. przypisana była do różnych stacji na Dolnym Śląsku. W końcu została wycofana z eksploatacji i stała rdzewiejąc na bocznicach w Jaworzynie Śl. i Brochowie. Wątpię, żeby twórcy tego pomnika specjalnie chcieli uchonorować właśnie ten typ lokomotywy. Po prostu taki egzemplarz był dostępny i mógł najbardziej nadawać sie na pomnik ze względu na ekspresyjny kształt (długość i smukłość). Nie doszukiwałbym się tak jak Ty jakichś podtekstów.
          • arquette Re: Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzen 12.12.12, 13:27
            sorki Janusz ale...właśnie koniecznie Kriegsloka chcieli wykorzystać, żadnej innej, dokładnie tego modelu (nawet nie: podobnego produkowanego po wojnie Ty42) szukał ,,artysta" po Polsce zanim przycichła sprawa z OLAF i Jaworzyna ,,pomogła pozyskać za 1/4 najniższej mozliwej ceny od skarbu państwa"
            i tu sie nie ma czego doszukiwać bo LOKOMOTYWA WOJENNA stworzona dla potrzeb Wermachtu, pierwotnie z olbrzymimi swastykami z przodu sprzet militarny. dymiąca ze skojarzeniem ,,pociąg do nieba" to- jak widac tylko regionalna gw nie skojarzyła.
            rekonstrukcja historyczna obraża a celowa profanacja zabytku zachwyca...do tego nazywana jest ,,uratowaniem zabytku" ciekawe z której strony ;)
          • arquette Re: Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzen 12.12.12, 13:34
            o, widze ze cytujesz powszechnie znaną ,,opinie rzeczoznawcy od zabytkowych kanalizacji" brawo ;) a znasz tą która przytacza wpis do ewidencji zabytków? tamta jest bardziej profesjonalna i nie osmiesza autora, ze to była ,,byle jaka bezwartosciowa maszyna" na przekór licznym naukowym publikacjom.
            ,,nie doszukiwałbym sie skojarzeń" fakt. w tym wypadku ich sie nie trzeba doszukiwać.
            poza tym ,,artysta" pół Polski zjeździł szukając akurat wojennej hitlerowskiej lokomotywy, nie innej, więc zamierzał tę ikonografie gloryfikować. opowiadał o tym na prawo i lewo zachwytu nie wzbudzając, zanim mu Jaworzyna pomogła załatwić od skarbu państwa lokomotywe za 1/3 ceny.
            • radkamarcin może więcej szczególów? 12.12.12, 16:35
              chodzi o osobę, która nie chciała brać udziału w fałszerstwie? i Archicom smarował pozwy ,,o dobre imie" na kilkadziesiat stron żeby, wyzyskując 1 nazwisko ukryć istnienie kilku innych spraw w prokuraturach, nie potrafiąc jednak potwierdzić dokumentami swoich bajek, a potem rozpowiadając, ze osoba która nie miala i nie chciała z nimi miec nic wspólnego ,,włoczy sie z nimi po sądach"? ciekawe, że nawet empik nie wiedzial, ze jest patronem ,,genialnego wydarzenia genialnej firmy" - dowiedział się z plakatów .
              • 1410_tenrok nie łżyj babo!!! 12.12.12, 19:26
                nie łżyj!!!
                Próbujesz sobie przywłaszczyć stary - sprzed 20 lat bez mała - pomysł futera. I są becwalico na to świadkowie.

                A lokomotywa z pociągu do nieba, ty mitomanko, nigdy nie woziła ludzi do komór gazowych. Lokomotywy te służyły na froncie, a później przy odbudowie, min. naszego kraju. I bardziej zasłużyły sie przy odbudowie.............

                PALANTKA i OSZUSTKA!!!
                • radkamarcin parę scanów 12.12.12, 20:56
                  koniec żartów panie tenrok czy kimkolwiek jesteś.
                  a ten nick juz nie pierwszy raz z obsesyjną manią przesladowczą powtarza jakies brednie
                  Firma Archicom na podstawie fikcyjnych dokumentow, w sprawie ktorych składano tez falszywe zenania w sądzie, wyzyskuje nazwisko osoby, która jest oskarzycielem w sądzie karnym ale o kradziez praw autorskich do obrazów (zamalowanie 2 podpisow i umieszczenie, wlasnie podpisu Jarodzki , mimo wyraznych umow na te obrazy, gdzie niejaki Jarodzki prawa nie mial jakichkolwiek zmian czynic w tych konkretnych obrazach, a sie nimi jako swoimi na wystawach, plakatach na rynku i w mediach chwalił :) ) próbując ,,pozwami o dobre imie" na kilkadziesiąt stron udowodnić jej udzial w pracy z tym pociągiem, tylko po to by nie wyszła MISTYFIKACJA stworzenia ,,wielkiego artysty". nawet agorze wysłano jakieś ,,prawomocne orzeczenie sądu" którego sąd nie widział.
                  moze koniec panie Tenrok tu scany dokumentów-polecam te z DUS , na jak zeznawano ,,nieistniejacym blogu" pociagdonieba.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?7,2012
                    • radkamarcin proponuje przeczytac scany dokumentów 13.12.12, 09:53
                      i streszczenia zeznań malarzyny który razem z rodzinną firmą, zaraz po tym jak 2 autorów obrazków, na których zamalowano podpisy złożyło spr do Prokuratury (zgodne ze stenogramami), szczególnie z sądu karnego, gdzie celebryta siedzi na własciwym miejscu czyli w ławie oskarżonych. i jeszcze kwestia wykorzystania zdjecia obrazka oddanego na WOŚP jako...obrazka celebryty w kalendarzach komercyjnych. kradzież praw autorskich to normalna kradzież. prezes kupił obrazy, dał malarzynie, a ten sie lansował. no i malarzyna oraz jego rodzinka rozsyłały ,,oswiadczenia" w których treść pozwu zafałszowują o zarzuty składane przez inne osoby(zarzuty majace swoje sygnatury)
                      NIKT NIE UZURPUJE SOBIE PRAWA DO POMYSŁU NABICIA kRIEGSLOKA NA PAL.
                      mógłby to robić Edgar Riazanow, który w 1993 w swoim filmie taki kadr zastosował. malarzyna to namalował w 1997 i teraz opowiada, ze ,,pierwszy był"
                      jeszcze pozostaje sprawa zniszczonego zabytku i chwalenia się tym na prawo i lewo...co zresztą celebryta planował jeżdząc po skansenach z lokomotywami i chwaląc się juz w 2008
                • sim_09 Re: nie łżyj babo!!! 12.12.12, 21:32
                  1410_tenrok napisał:

                  > nie łżyj!!!
                  > Próbujesz sobie przywłaszczyć stary - sprzed 20 lat bez mała - pomysł futera. I
                  > są becwalico na to świadkowie.
                  >
                  > A lokomotywa z pociągu do nieba, ty mitomanko, nigdy nie woziła ludzi do komór
                  > gazowych. Lokomotywy te służyły na froncie, a później przy odbudowie, min. nasz
                  > ego kraju. I bardziej zasłużyły sie przy odbudowie.............
                  >
                  > PALANTKA i OSZUSTKA!!!


                  1410_tenrok, chłopie wylej Ty sobie kubeł zimnej wody na główkę. Nikt nie próbuje sobie przywłaszczać pomysłu, który nie jest oryginalny ani zabawny.
                  Chłopie, uświadom sobie że parowozy serii BR52/Ty2 były maszynami wojennymi produkowanymi głównie w Berlinie na potrzeby wojsk niemieckich tj Wermachtu na podbój ZSRR. Znam maszynistów, którzy parowozami serii Ty2 wozili z Warszawy do Treblinki (obozu śmierci) całe pociągi towarowe wypełnione więźniami na rozwałkę. W łodzi nawet postawili parowóz Ty2-703 tomi.holdys.pl/parowozy/ty2-702-03.jpg w malowaniu niemieckim (oryginalnym) z czasów II W Ś. Akurat Jarodzki dał d... ciała wybierając ten parowóz. Ponad to zniszczył zabytkowy parowóz wpisany do rejestru zabytków.

                  Ponad to wejdź na stronę www.pociag-do-nieba.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=14&Itemid=14 i zapoznaj się z faktami. W dodatku w cały ten bałagan zamieszany jest Wojewódzki Konserwator Zabytków, Urząd Miasta, prezydent miasta Wrocławia. Sprawą zajmują się odpowiednie służby które badają to gó... jakie zrobił Archicom i Jarodzki.

                  Co do hasła "Wrocław Europejską stolicą kultury", to przy zestawieniu Kreigsloka z knajpą w bunkrze ma się zajefajnie. Pogratulować polotu!!!
                • Gość: ANTYDUDU Re:1410_tenrok jesteś typowym kmiotem IP: *.centertel.pl 12.12.12, 22:05
                  Słuchaj bucu - jeżeli jakakolwiek lokomotywa odbudowywała ten kraj to na pewno nie był to twój kraj bo tacy jak Ty jeżdżą po Polakach i próbują udowodnić całemu światu że tylko pejsiaci siedzieli w Oświęcimiu!!
                  Tymczasem nigdy tam ich nie było!!! Wszyscy żydzi siedzieli w Brzezince - nikt ich nie chciał w w "obozie głównym" - "przetsiębiorstwo holokaust" nadal działa!
                  Sam jesteś palantem i to w dodatku komuchem z pod góry Synaj - TY1035 (polskie oznaczenie powojenne) woziła wszystko -platformy ze sprzętem na wschodni front jak i więżniów do obozów i nie tylko do Oświęcimia ....
                  Tacy ja "ty" powinni się nią w tych czasach przejechać żeby zrozumieć co zrobiliście razem z niejakim "panem" Piortusiem G.
                  Mam nadzieję ze to całe towarzystwo razem z Tobą i p.G. w krótce posadzą!!
                  BUDA kmiocie - trolu je....ny!!!
                    • sim_09 Re: coray smieszneij, 13.12.12, 09:05
                      1410_tenrok napisał:

                      > ale towarzycho się tu zebrało.
                      >
                      > Ile ma razy wam durnie powtarzać, że w świetle ustaw norymberskich jestem czyst
                      > ym aryjczykiem???

                      1410_tenrok>>Chłopie zmień dilera... :) Nie wiem co Ty palisz ale co to ma do rzeczy. Wracając do tematu historii kolei to widać że nie masz o niej bladego pojęcia.
                      Może w Jaworzynie Śląskiej, Gerber w te bajki Ci uwierzy ale nie ja czy inni kolejarze. :)

                      Poczytaj trochę dokumentów historycznych, książek a dopiero się wypowiadaj. Poza tym naucz się pisać po polskiemu. :)
    • krasnaladamu Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzenia 12.12.12, 09:16
      Miałem już napisać, że to ciekawa i zbyt pochopnie krytykowana inicjatywa, bowiem na jej bazie można naprawdę działać w stronę zwiększenia świadomości o tamtych czasach (może to np. odpowiednie miejsce, by w warunkach innych niż muzealne wspominać takie nazwiska jak Paul Peikert), ale potem doczytałem, że ten bar znajduje się w piwnicy Chopper Baru i przeszła mi ochota na sprawdzanie, co ten nowy lokal sobą prezentuje. Obawiam się, że pani redaktor może mieć trochę racji.
    • vikinghird a jak tam koszulki z Che Guevarą? 12.12.12, 09:23
      Pani redaktor! czy równie stanowczo reaguje Pani na noszenie koszulek z podobiznę tego kubańskiego terrorysty i mordercy? Jakoś nie słychać i nie widać protestów pod knajpą PRL, która żeruje na resentymencie do, w sumie bardziej zbrodniczego systemu (pod względem całkowitej liczby ofiar w skali globalnej) jakim był komunizm
      Jeśli jest inaczej to chętnie dam się wyprowadzić ze stanu niewiedzy.
        • sverir Re: a jak tam koszulki z Che Guevarą? 12.12.12, 11:55
          > rzeczywiście użyłeś argumentu w obronie tej knajpy. "A u was biją murzynów"

          Tym razem dosyć trafnie (choć cel miał inny). Funkcjonuje knajpa PRL, na rynku stał Lenin, ktoś tu wspomniał o portretach Stalina, naród zasuwa w koszulkach z Che, jest on także cytowany na publicznych imprezach plenerowych. I nikt rozsądy nie uznał, że jest to jakiekolwiek gloryfikowanie tych postaci, systemów, etc. I słusznie. Dlaczego w tym przypadku stosuje się inną miarę? Z przyczyn statystycznych?

    • Gość: xyz Re: Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzen IP: 62.128.26.* 12.12.12, 09:32
      Autorka tekstu ma całkowitą rację - ktoś nie przemyślał wszystkich aspektów.
      Może pojadę po bandzie, ale jeżeli założyłbym knajpkę Apartheid z tabliczką przy wejściu "tylko dla białych", to czy to też byłoby odebrane jako śmieszny żart? A na dokładkę w środku można byłoby bić murzynów? A klimat zostałby zmiękczony wizytą sobowtóra Nelsona Mandeli, ale tylko w rocznicę jego uwolnienia.
      Śmieszne? Że boki można zrywać.
    • Gość: oranżada w proszku Re: Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.12, 09:35
      "Knajpa o takim charakterze we Wrocławiu to młyn na wodę dla ugrupowań skrajnie prawicowych z bardzo silnym lokalnym NOP na czele. Skoro można być wehrmachtowcem wewnątrz lokalu, tak jak to miało miejsce na jego otwarciu, to dlaczego nie w ogródku piwnym? Jeśli w mundurze ze swastyką można chodzić po ogródku, to czemu nie po Rynku, czemu nie po całym mieście?"

      I to jest właśnie podręcznikowy przykład niebezpiecznych skojarzeń.

      To teraz NOPowcy w mundurach ze swastykami po mieście łażą?


    • Gość: imć Re: Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzen IP: 195.182.9.* 12.12.12, 09:41
      Mój pradziadek z Gross Rosen nie wyszedł - zastrzelili go w ostatnich dniach funkcjonowania obozu, bo za dużo wiedział (był inzynierem kolejowym). Za to drugi pradziadek zginął na Syberii - sam tam pojechał po wyjściu z obozu, żeby odnaleźć prababcię. Może dobrze, że ich dzieci, czyli moi dziadkowie, odeszli z tego świata już dobrych kilka lat temu, bo gdyby zobaczyli puby PRL i Bunkier 42, ludzi w koszulkach z Leninem, Che itp., to czuliby się... powiedzmy, że "zagubieni" we własnym kraju.
    • lisiu74 Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzenia 12.12.12, 09:59
      Ta biedna Polskość nasza wychodzi. Dlaczego musimy wszystko przeżywać, jak... nie powiem co. Wszędzie martyrologia. Wydaje mi się, że nawet podczas Festung Breslau ludzie przeżywali jakieś miłe chwile. Większość Polaków widzi jednak wszędzie stosy trupów, krew i flaki. Twórcom knajpy na pewno nie chodziło o uczczenie pamięci tych co polegli, a jedynie na oddanie klimatu jaki panował "poza" tymi ciężkimi chwilami. Wtedy też ludzie się bawili. Ale oczywiście większość Polaków świętuje smutne święta na smutno z pokazywaniem swojego, pożal się Boże, patriotyzmu. Czekam na jakiś marsz przeciwko BUNKRA 42, albo na komisję śledczą. Pozdrawiam.
      • wielki_czarownik Więc ja Ci wytłumaczę 12.12.12, 11:12
        Nie chodzi tu o samą ideę knajpy "wojennej" ale o sposób jej zrealizowania. Ten lokal nawiązuje do nazizmu, który był chyba największym g*wnem w dziejach ludzkiej cywilizacji i największym wrogiem tej "biednej Polskości". Dodatkowo knajpa prócz nazizmu kojarzy się z masakryczną tragedią pięknego miasta podczas którego po obu stronach zginęło około 200 tysięcy ludzi z czego jakieś 170 tysięcy cywilów.
        Po prostu knajpa nawiązująca do hitleryzmu i masakry rozmiarami zbliżonej (wg. pewnych źródeł) do Powstania Warszawskiego jest pomysłem (delikatnie mówiąc) poronionym.
        Knajpa wojskowa? Tak, ale bez hitlerowców i w neutralnej tonacji.
        --
        "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
        Georges Freche

        Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
        • krasnaladamu Re: Więc ja Ci wytłumaczę 12.12.12, 11:57
          Mogę wiedzieć, co masz dokładnie na myśli poprzez "nawiązania do nazizmu i hitleryzmu"? Są tam jakieś portrety np. gauleitera Hankego? Poważnie pytam, bo tam jeszcze nie byłem, a ten "felieton" przedstawia odczucia tylko względem całego pomysłu, bez opisania poszczególnych elementów.
          Wydaje mi się, że na zdjęciach z otwarcia widzę ludzi przebranych tylko za żołnierzy Wehrmachtu. Nie jest tak źle - mogli się przecież przebrać za SS.
          • wielki_czarownik Re: Więc ja Ci wytłumaczę 12.12.12, 13:02
            A Wehrmacht to niby nie nazizm? To nie hitleryzm? Wehrmachtowcy służyli innym Niemcom? Innej III Rzeszy? Żeby tylko zbrodnię w Ciepielowie przypomnieć. A taka wioska Torzeniec? Mówi Ci to coś? Bandyci z Wehrmachtu już 1 września zdążyli popełnić zbrodnię wojenną na cywilach między innymi paląc żywcem dzieci w stodole.
            Więc nie mów mi o przebierankach tylko za Wehrmachtowców, bo to byli śmiecie niewiele lepsi od SS-manów.
            --
            "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
            FELIKS DZIERŻYŃSKI

            Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
            • Gość: Blecharz Re: Więc ja Ci wytłumaczę IP: 78.9.4.* 12.12.12, 13:34
              Po pierwsze byli tylko żolnierzami i wykonywali rozkazy.
              Polska ludnosc i zolnierze tez popelniali zbrodnie - nie nalezy im sie szacunek bo jakas zcesc zachowala sie niegodnie ? Kiedy zatem bedzie marsz o usuniecie cmentarza zolnierzy radzieckich ?

              Niektorzy to maja waskie horyzonty.
              • wielki_czarownik Re: Więc ja Ci wytłumaczę 12.12.12, 15:23
                Gość portalu: Blecharz napisał(a):

                > Po pierwsze byli tylko żolnierzami i wykonywali rozkazy.

                Tak samo tłumaczyli się ci z SS, strażnicy z Auschwitz i członkowie Sonderkomando Dirlewanger.

                > Polska ludnosc i zolnierze tez popelniali zbrodnie - nie nalezy im sie szacunek
                > bo jakas zcesc zachowala sie niegodnie ?

                Jakie to zbrodnie wojenne popełniali polscy żołnierze? Podaj konkretne przykłady. Czy wojsko polskie albo polscy cywile popełniali zbrodnie w trybie zinstytucjonalizowanym? Polskie wojsko brało udział w pacyfikowaniu niemieckich miast i wiosek? Rozstrzeliwało niemieckich cywili w 1945? A może polscy oficerowie wydawali rozkazy mordowania jeńców wojennych, tak jak to zrobił np. nijaki Oberst Wessel z 29 DP Wehrmachtu?

                Kiedy zatem bedzie marsz o usuniecie
                > cmentarza zolnierzy radzieckich ?
                >

                Organizujesz?

                > Niektorzy to maja waskie horyzonty.

                Prawda.

                --
                "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                FELIKS DZIERŻYŃSKI

                Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
                • 1410_tenrok dzerżynski, Ty! i wodecka opowiadacie bzdury!!! 12.12.12, 16:26
                  A już o Wehrmachcie nie masz absolutnie żadnego pojęcia. Pisząc, że wszyscy wehrmachtowcy to bandyci, obrażasz jakies 600.000 Polaków, których historia i polityka zmusiły do takich spraw. To byli też bandyci? 90% tych ludzi, którzy byli w Wehrmachcie zostało oszukanych bezczelnie przez swoje władze. Nie mieli nic do gadania. Szli na front albo pod mur (w samym tylko Stalingradzie sądy polowe Wehrmachtu skazały na śmierć 10.000 żołnierzy; dla porównania: Brytyjczycy nie wykonali w latach 1939-1945 ani jednego wyroku śmierci; US-Army jeden jedyny)
                  Wodecka jest smieszna i pisze wygłupy w stylu kaczynskiego.
                  Minęły już trzy generacje od tamtych czasów. Polaków w trakcie oblężenia Festung Breslau nie było, oprócz krótkiego epizodu bez znaczenia.
                  Wystarczy sobie pooglądać zdjęcia z tej knajpy - to same militaria, żadnej polityki. I ta heca jest chora!!!
                  Zostawcie historię dla historyków!!!
                  • art.usa Re: Jaki koń cię kopnął żeś znormalniał 12.12.12, 18:18
                    1410_tenrok napisał:

                    > A już o Wehrmachcie nie masz absolutnie żadnego pojęcia. Pisząc, że wszyscy weh
                    > rmachtowcy to bandyci, obrażasz jakies 600.000 Polaków, których historia i poli
                    > tyka zmusiły do takich spraw. To byli też bandyci? 90% tych ludzi, którzy byli
                    > w Wehrmachcie zostało oszukanych bezczelnie przez swoje władze. Nie mieli nic d
                    > o gadania. Szli na front albo pod mur (w samym tylko Stalingradzie sądy polowe
                    > Wehrmachtu skazały na śmierć 10.000 żołnierzy; dla porównania: Brytyjczycy nie
                    > wykonali w latach 1939-1945 ani jednego wyroku śmierci; US-Army jeden jedyny)
                    > Wodecka jest smieszna i pisze wygłupy w stylu kaczynskiego.
                    > Minęły już trzy generacje od tamtych czasów. Polaków w trakcie oblężenia Festun
                    > g Breslau nie było, oprócz krótkiego epizodu bez znaczenia.
                    > Wystarczy sobie pooglądać zdjęcia z tej knajpy - to same militaria, żadnej poli
                    > tyki. I ta heca jest chora!!!
                    > Zostawcie historię dla historyków!!!

                    Albo to była kobyła co cię zmieniła.
                    Tu podzielam twe zdanie.

                    Choć żeś jest po prawdzie do niczego.

                    --
                    Czas jest duszą świata.
                    Wszystko co człowiek zwierzętom robi,
                    wróci na człowieka spowrotem.
                    (Pythagoras z Samos 570p.n.e.-510p.n.e.)
                  • wielki_czarownik Re: dzerżynski, Ty! i wodecka opowiadacie bzdury! 12.12.12, 18:32
                    Nie mówię, że wszyscy Wehrmachtowcy to bandyci. Mówię, że Wehrmachtowcy to bandyci i że Wehrmacht to organizacja zbrodnicza, popełniająca niesłychane okrucieństwa i niegodna bycia nazywaną armią.
                    Żadna szanująca się armia nie morduje jeńców ani cywili. Jasne - w każdej armii takie rzeczy się zdarzają, ale prócz SS to tylko w Wehrmachcie, armii japońskiej i czerwonej takie zachowania były nie tylko na porządku dziennym, ale wręcz nakazywane przez oficerów.
                    Dalsze twoje wywody to równy stek bzdur. US Army w czasie wojny wykonała ok. 150 egzekucji na swoich żołnierzach. Ta jedna egzekucja o której piszesz była za dezercję. Reszta za gwałty i morderstwa.
                    Na koniec powtarzam jeszcze raz - knajpa wojskowa tak, ale bez niemieckich akcentów. Hitlerowiec w takiej knajpie może być tylko w postaci przestrzelonego hełmu albo zdjęcia rozbitego, niemieckiego czołgu. Jakakolwiek próba relatywizowania, usprawiedliwiania czy innego pozytywizowania Wehrmachtu jako instytucji jest w tym kraju zwykłym draństwem.
                    --
                    "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
                    Georges Freche

                    Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
                    • art.usa Re: dzerżynski, Ty! i wodecka opowiadacie bzdury! 12.12.12, 18:45
                      wielki_czarownik napisał:

                      > Nie mówię, że wszyscy Wehrmachtowcy to bandyci. Mówię, że Wehrmachtowcy to band
                      > yci i że Wehrmacht to organizacja zbrodnicza, popełniająca niesłychane okrucień
                      > stwa i niegodna bycia nazywaną armią.
                      > Żadna szanująca się armia nie morduje jeńców ani cywili. Jasne - w każdej armii
                      > takie rzeczy się zdarzają, ale prócz SS to tylko w Wehrmachcie, armii japoński
                      > ej i czerwonej takie zachowania były nie tylko na porządku dziennym, ale wręcz
                      > nakazywane przez oficerów.
                      > Dalsze twoje wywody to równy stek bzdur. US Army w czasie wojny wykonała ok. 15
                      > 0 egzekucji na swoich żołnierzach. Ta jedna egzekucja o której piszesz była za
                      > dezercję. Reszta za gwałty i morderstwa.
                      > Na koniec powtarzam jeszcze raz - knajpa wojskowa tak, ale bez niemieckich akce
                      > ntów. Hitlerowiec w takiej knajpie może być tylko w postaci przestrzelonego heł
                      > mu albo zdjęcia rozbitego, niemieckiego czołgu. Jakakolwiek próba relatywizowan
                      > ia, usprawiedliwiania czy innego pozytywizowania Wehrmachtu jako instytucji jes
                      > t w tym kraju zwykłym draństwem.

                      Pieprzysz farmazony.
                      Twe wypowiedzi są dowodem otępienia twego zmysłu przez propagandystów,
                      i oszustów historycznych.
                      Weź zimny prysznic głupolu.

                      Albo lepiej pokaż dowody;-
                      Swego czasu jeden pokazywał zdjęcia żołnierzy Wermachtu,
                      stojących nad zwłokami.
                      Tylko się okazało że stali przed rozstrzelanym prze sowietów.
                      Zdjęcie zostało wykręcone.

                      Wystawę tych zdjęć robił Polski Niemiec, gdy zwrócono mu uwagę,
                      wycofał swą galerie wystawy mordy Wermachtu.
                      Napisał nawet książkę na ten temat.

                      (Przyznaje nie chce mi się szukać jego książki, choć gdzieś musi u mnie być)

                      --
                      Czas jest duszą świata.
                      Wszystko co człowiek zwierzętom robi,
                      wróci na człowieka spowrotem.
                      (Pythagoras z Samos 570p.n.e.-510p.n.e.)
                    • 1410_tenrok dzerżynski, opowiadasz bzdury! 12.12.12, 19:07
                      Znowu pokazujesz, jak niewiele wiesz o wojnie. Zbrodnie morderstw na jencach były w 1939 roku. Tak. Zdarzyły sie trzy razy. Czyli, nie były na porządku dziennym. Nie mówiąc już o tym, że zachowanie dowódcy Wehrmachtu, który przyjmował kapitulacje Westerplatte było czestsze niż bandytyzm niektórych oficerów z miejsc kaźni polskich żołnierzy. Wzstarczy poczytać o życiu w obozach jenieckich również (widzieliście Dzierżynski film EROICA, może?)
                      A jak było gdzie indziej. WSZEDZIE BYŁO TAK SAMO! Wyobraź sobie, że po lądowaniu w normandii to był standard u Kanadyjczyków, którzy prywatnie mścili sie na żołnierzach Waffen-SS. Good Kraut is a dead Kraut.......... Patton uważał, że nie należy brać jeńców. Amerykanie, generalnie mieli z róźnych powodów ostrz stosunek, zwłaszcza do Waffen SS. Nawet wkopali ich w słynny tzw. mord spod Malmedy. Oczywiście, że wszystko to wina szkopów, a zwłaszcza ich zmanipulowanych oficerów politycznych. Najlepiej widać to po wojnie na wschodzie, gdzie z początku Niemcz mordowali jeńców sowieckich, pod pozorem niepodpisania konwencji genewskiej (co nie jest do końca prawdą). A następnie rosjanie/Sowieci odpłacili im się pięknym za nadobne.
                      Summa summarum: w każdej armii są sytuacje, w których jeniec ma po prostu wrednego pecha..............
                      • wielki_czarownik Re: dzerżynski, opowiadasz bzdury! 12.12.12, 21:39
                        1410_tenrok napisał:

                        > Znowu pokazujesz, jak niewiele wiesz o wojnie. Zbrodnie morderstw na jencach by
                        > ły w 1939 roku.

                        Ciężko, żeby dokonywano zbrodni na polskich jeńcach po 1939 roku.

                        Tak. Zdarzyły sie trzy razy. Czyli, nie były na porządku dzienn
                        > ym.

                        Trzy powiadasz rewizjonisto?
                        1. Ciepielów - 9 września 1939 roku - 300 jeńców.
                        2. Bydgoszcz - wrzesień-grudzień 1939 roku - przynajmniej 40 jeńców.
                        3. Boryszew - 22 września 1939 roku - 50 jeńców.
                        4. Majdan Wielki - 20 września 1939 roku - 40 jeńców.
                        5. Serock - 4 września 1939 roku - ok. 100 jeńców.
                        6. Szczucin - 12 września 1939 roku - ok. 40 jeńców.
                        7. Urycz - 22 września 1939 roku - ok. 100 jeńców spalonych żywcem.
                        8. Zambrów - 14 września 1939 roku - ok. 200 jeńców.
                        9. Śladów - 18 września 1939 roku - ok. 150-250 jeńców.
                        10. Jasieniec - 13 września 1939 roku - spalono żywcem 50 rannych żołnierzy w oznaczonym, niebronionym szpitalu polowym.
                        11. Giżyce - 18 września - 50 jeńców.
                        12. Tułowice - 18 września - 50 jeńców.
                        Mam wymieniać dalej?

                        Nie mówiąc już o tym, że zachowanie dowódcy Wehrmachtu, który przyjmował ka
                        > pitulacje Westerplatte było czestsze niż bandytyzm niektórych oficerów z miejsc
                        > kaźni polskich żołnierzy.

                        A żołnierze niemieccy rozdawali dzieciom cukierki.

                        Wzstarczy poczytać o życiu w obozach jenieckich równ
                        > ież (widzieliście Dzierżynski film EROICA, może?)

                        Owszem czytałem. Np. o stalagu Luft III w któym zamordowano ok. 50 więźniów.


                        > A jak było gdzie indziej. WSZEDZIE BYŁO TAK SAMO! Wyobraź sobie, że po lądowani
                        > u w normandii to był standard u Kanadyjczyków, którzy prywatnie mścili sie na ż
                        > ołnierzach Waffen-SS. Good Kraut is a dead Kraut.......... Patton uważał, że ni
                        > e należy brać jeńców. Amerykanie, generalnie mieli z róźnych powodów ostrz stos
                        > unek, zwłaszcza do Waffen SS.

                        Po pierwsze SS-mani na nic lepszego nie zasługiwali, bo to byli zwykli bandyci, po drugie co to ma do rzeczy?

                        Nawet wkopali ich w słynny tzw. mord spod Malmedy
                        > .

                        Wkopali? Przecież Peiper sam się do wszystkiego przyznał!

                        Oczywiście, że wszystko to wina szkopów, a zwłaszcza ich zmanipulowanych ofic
                        > erów politycznych. Najlepiej widać to po wojnie na wschodzie, gdzie z początku
                        > Niemcz mordowali jeńców sowieckich, pod pozorem niepodpisania konwencji genewsk
                        > iej (co nie jest do końca prawdą). A następnie rosjanie/Sowieci odpłacili im si
                        > ę pięknym za nadobne.
                        > Summa summarum: w każdej armii są sytuacje, w których jeniec ma po prostu wredn
                        > ego pecha..............

                        Nie. To tylko świadczy o tym, że Wehrmacht to organizacja zbrodnicza, w której mordowanie jeńców i ludności cywilnej było czymś normalnym. Nie kojarzę, aby polscy żołnierze podczas II wojny żywcem palili niemieckich rannych z oznaczonego szpitala albo wyżynali w pień niemieckie wioski.

                        --
                        "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                        FELIKS DZIERŻYŃSKI

                        Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
                        • 1410_tenrok no to wymieniaj dalej dzierżynski 13.12.12, 01:24
                          wymieniaj, tylko prosze z dokumentami.
                          I powtarzam jeszcze raz: Wehrmachtu nigdy nie uznano ya organizację przestępczą lub zbrodniczą Oficerom Wehrmachtu udowodniano udział w zbrodniach wojennych. Ten udział był tak samo wielki, jak oficerów innych Armii.
                          A na dodatek, dziwnym trafem v. blaskowitz, którego mianowano wojskowym komendantem zajętym terenów Polski protestował przeciw polityce eksterminacji w wykonaniu innych instytucji hitlerowskich.

                          PS.
                          Peiper do niczego sie nie przyznał, a Amerykanie wszystko odwołali.................. Z tej racji żaden z wyroków nie został wykonany. Peipera zamordowano, również za inne sprawy w latach '60 we Francji.
                          • sverir Re: no to wymieniaj dalej dzierżynski 13.12.12, 10:22
                            > I powtarzam jeszcze raz: Wehrmachtu nigdy nie uznano ya organizację przestępczą

                            Podobnie jak RSHA i Sipo.

                            > Oficerom Wehrmachtu udowodniano udział w zbrodniach wojennych.

                            I zgodnie z londyńską kartą, był to wystarczający powód do tego, by wnioskować o uznanie Wehrmachtu za organizację zbrodnicza, zwłaszcza po skazaniu Keitla i Jodla. Dlaczego tego nie zrobiono? Bo wehrmacht nie popełniał zbrodni? Bo nikt nie wiedział o popełnionych zbrodniach? A może dlatego, że istotnie nie był gorszy niż np. armia czerwona? (Donitza wszak uratowało to, że prowadzona przez niego wojna podwodna nie odbiegała od standardów alianckich).

                            > A na dodatek, dziwnym trafem v. blaskowitz, którego mianowano wojskowym komenda
                            > ntem zajętym terenów Polski protestował przeciw polityce eksterminacji w wykona
                            > niu innych instytucji hitlerowskich.

                            I o czym to miałoby świadczyć?
                          • wielki_czarownik Re: no to wymieniaj dalej dzierżynski 13.12.12, 10:58
                            1410_tenrok napisał:

                            > wymieniaj, tylko prosze z dokumentami.

                            Mam wklejać skany czy jak?

                            > I powtarzam jeszcze raz: Wehrmachtu nigdy nie uznano ya organizację przestępczą
                            > lub zbrodniczą Oficerom Wehrmachtu udowodniano udział w zbrodniach wojennych.

                            Nie uznano, co niczego nie zmienia.

                            > Ten udział był tak samo wielki, jak oficerów innych Armii.

                            Bzdura do sześcianu. No chyba, że za te "inne armie" uważasz armię japońską i czerwoną. Żadna armia aliancka nie pacyfikowała wiosek niemieckich, nie mordowała niemieckich jeńców na masową skalę, nie brała udziału w Holokauście.

                            > A na dodatek, dziwnym trafem v. blaskowitz, którego mianowano wojskowym komenda
                            > ntem zajętym terenów Polski protestował przeciw polityce eksterminacji w wykona
                            > niu innych instytucji hitlerowskich.
                            >

                            No i?

                            > PS.
                            > Peiper do niczego sie nie przyznał, a Amerykanie wszystko odwołali.............
                            > ..... Z tej racji żaden z wyroków nie został wykonany. Peipera zamordowano, rów
                            > nież za inne sprawy w latach '60 we Francji.

                            To sobie doczytaj. Peiper przyznał się i wziął winę na siebie, za co dostał karę śmierci zamienioną na dożywocie i został zabity w latach 70. Jak już coś piszesz to może choć dat nie myl.

                            --
                            "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
                            Georges Freche

                            Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
                        • radeberger Re: dzerżynski, Ty! i wodecka opowiadacie bzdury! 13.12.12, 12:52
                          wielki_czarownik napisał:

                          > Tak trudne do zrozumienia jest to, że Wehrmachtowcy co do zasady byli bandytami
                          > a jedynie zdarzały się wśród nich jednostki uczciwe i prawe?

                          A poza tym napisz mi kto byl najwspanialszym wodzem i dlaczego Stalin.

                          Kazda armia w historii ma swoje czarne karty. Nawet na wlasnym podworku mielismy chyba nawet niejakiego Wisniowieckiego, co to bunt na ukrainie "ogniem i mieczem" uspokajal. Ten pewnie dzialal z patriotycznych pobudek, jak cie znam..
                          --
                          Ego contemno Latin.
                          • wielki_czarownik Re: dzerżynski, Ty! i wodecka opowiadacie bzdury! 13.12.12, 13:46
                            radeberger napisał:


                            >
                            > Kazda armia w historii ma swoje czarne karty.

                            Każda. Ale historia Wehrmachtu pisana jest tylko czarnymi kartami z ewentualnymi białymi plamkami. Prócz armii japońskiej i czerwonej żadne wojsko nie było tak zbrodnicze, zezwierzęcone i bandyckie. Żadne (prócz tych wymienionych) nie prowadziło polityki eksterminacyjnej, usankcjonowanego ludobójstwa i masowych zbrodni wojennych.

                            Nawet na wlasnym podworku mielism
                            > y chyba nawet niejakiego Wisniowieckiego, co to bunt na ukrainie "ogniem i miec
                            > zem" uspokajal. Ten pewnie dzialal z patriotycznych pobudek, jak cie znam..

                            Ten działał w innych czasach i okolicznościach. Nie usprawiedliwiam go, tylko wskazuję, że nie można przyrównywać wieku 17 do 20. Inne czasy, inna mentalność. Wówczas takie postępowanie, jak czynił Wiśniowiecki było w zasadzie normą. Jeszcze w czasach napoleońskich rannych żołnierzy własnej armii potrafiono dobijać zamiast ratować.


                            --
                            "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
                            Georges Freche

                            Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
                            • radeberger Re: dzerżynski, Ty! i wodecka opowiadacie bzdury! 13.12.12, 14:17
                              wielki_czarownik napisał:

                              > Prócz armii japońskiej i czerwonej żadne wojsko nie było ta
                              > k zbrodnicze, zezwierzęcone i bandyckie. Żadne (prócz tych wymienionych) nie pr
                              > owadziło polityki eksterminacyjnej, usankcjonowanego ludobójstwa i masowych zbr
                              > odni wojennych.

                              Juz ci kiedys przypominalem o niejakiej UPA przy okazji twojego wielbienia idei nacjonalizmu. Poza tym - armia Unii podczas amerykanskiej wojny domowej tez sie szczegolnie nie patyczkowala. To tak na te chwile co mi sie przypomina.

                              > Ten działał w innych czasach i okolicznościach. Nie usprawiedliwiam go, tylko w
                              > skazuję, że nie można przyrównywać wieku 17 do 20. Inne czasy, inna mentalność.

                              Powiedz to np. czerwonym Khmerom.

                              > Wówczas takie postępowanie, jak czynił Wiśniowiecki było w zasadzie normą. Jes
                              > zcze w czasach napoleońskich rannych żołnierzy własnej armii potrafiono dobijać
                              > zamiast ratować.

                              Nie tworz z tego reguly, bo naciagasz fakty i to bardzo. Nawet piraci w tamtych czasach mieli na swoich statkach opieke medyczna.
                              --
                              Ego contemno Latin.
                              • wielki_czarownik Re: dzerżynski, Ty! i wodecka opowiadacie bzdury! 13.12.12, 18:35
                                radeberger napisał:


                                >
                                > Juz ci kiedys przypominalem o niejakiej UPA przy okazji twojego wielbienia idei
                                > nacjonalizmu.

                                Ale co ma wspólnego UPA z armią? UPA to była zwykła banda a nie wojsko.

                                Poza tym - armia Unii podczas amerykanskiej wojny domowej tez si
                                > e szczegolnie nie patyczkowala. To tak na te chwile co mi sie przypomina.
                                >

                                Jakbyś nie zauważył oba te konflikty dzieliło ok. 80 lat, kilka pokoleń i takie rzeczy jak np. konwencje i protokoły haskie, genewskie itp.
                                Argument więc chybiony. Próbuj dalej.


                                > Powiedz to np. czerwonym Khmerom.
                                >

                                Co mam im powiedzieć? Że są zbrodniarzami? Oni to wiedzą.


                                >
                                > Nie tworz z tego reguly, bo naciagasz fakty i to bardzo. Nawet piraci w tamtych
                                > czasach mieli na swoich statkach opieke medyczna.

                                Nie tworzę reguły. Stwierdzam fakt. Poczytaj źródła - książka nosi tytuł (chyba) "wspomnienia starego wiarusa Napoleona". Napisał ją polski uczestnik wojen napoleońskich - wspomnienia. Jest tam fragment, kiedy to żołnierze wrzucali swoich rannych do rzeki.

                                --
                                "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                                FELIKS DZIERŻYŃSKI

                                Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
                                • radeberger Re: dzerżynski, Ty! i wodecka opowiadacie bzdury! 13.12.12, 19:20
                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > Ale co ma wspólnego UPA z armią? UPA to była zwykła banda a nie wojsko.

                                  Stopnie, organizacja.. nie wiem. A, że w praktyce to była banda..

                                  > Jakbyś nie zauważył oba te konflikty dzieliło ok. 80 lat, kilka pokoleń i takie
                                  > rzeczy jak np. konwencje i protokoły haskie, genewskie itp.
                                  > Argument więc chybiony. Próbuj dalej.

                                  Nie wątpię. Czasy ojców założycieli, chełpnienie się humanizmem, odwołania do antyku. Tak - banda dzikusów w tej (h)ameryce żyła :-)

                                  > Nie tworzę reguły. Stwierdzam fakt. Poczytaj źródła - książka nosi tytuł (chyba
                                  > ) "wspomnienia starego wiarusa Napoleona". Napisał ją polski uczestnik wojen na
                                  > poleońskich - wspomnienia. Jest tam fragment, kiedy to żołnierze wrzucali swoic
                                  > h rannych do rzeki.

                                  Gdyby brać na wiarę takie teksty, to w obozach koncentracyjnych nie było więźniów, tylko elita ruchu oporu. Każdy z nich nieustannie w jakiś sposób walczył z najeźdźcą na każdym możliwym froncie.
                                  --
                                  Ego contemno Latin.
                                  • wielki_czarownik Re: dzerżynski, Ty! i wodecka opowiadacie bzdury! 13.12.12, 19:29
                                    radeberger napisał:


                                    > Stopnie, organizacja.. nie wiem. A, że w praktyce to była banda..

                                    No skoro nie wiesz... UPA to nie była żadna armia tylko zwykła banda. Jak grupka chuliganów ubierze się w jednakowe szaliki i nada sobie stopnie to zamieni się w wojsko?


                                    > Nie wątpię. Czasy ojców założycieli, chełpnienie się humanizmem, odwołania do a
                                    > ntyku. Tak - banda dzikusów w tej (h)ameryce żyła :-)
                                    >

                                    Raczej powiem to, co już mówiłem - takie to były czasy. Tak wówczas wojowano.


                                    >
                                    > Gdyby brać na wiarę takie teksty, to w obozach koncentracyjnych nie było więźni
                                    > ów, tylko elita ruchu oporu. Każdy z nich nieustannie w jakiś sposób walczył z
                                    > najeźdźcą na każdym możliwym froncie.

                                    A co jest złego w tych wspomnieniach i jak się to ma do tego, co powyżej napisałeś?
                                    --
                                    "Ludzi inteligentnych jest w społeczeństwie jakieś 5 czy 6 procent. Moją kampanię robię więc dla idiotów."
                                    Georges Freche

                                    Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
        • art.usa Re: Ci wytłumaczę; Nie historia mówi przez ciebie mówi tylko nienawiść 12.12.12, 18:55
          Napisałeś że ludzi inteligentnych jest 5-6% ty do nich z pewnością nie należysz.
          Twa wiedza to bajki z czterech pancernych z niemieckim owczarkiem.

          Daj se chłopie spokój.
          Ty należysz do tym pięciu procent ograniczonych umysłowo,
          co są jeszcze na wolności.



          wielki_czarownik napisał:

          > Nie chodzi tu o samą ideę knajpy "wojennej" ale o sposób jej zrealizowania. Ten
          > lokal nawiązuje do nazizmu, który był chyba największym g*wnem w dzieja
          > ch ludzkiej cywilizacji i największym wrogiem tej "biednej Polskości". Dodatkow
          > o knajpa prócz nazizmu kojarzy się z masakryczną tragedią pięknego miasta podcz
          > as którego po obu stronach zginęło około 200 tysięcy ludzi z czego jakieś 170 t
          > ysięcy cywilów.
          > Po prostu knajpa nawiązująca do hitleryzmu i masakry rozmiarami zbliżonej (wg.
          > pewnych źródeł) do Powstania Warszawskiego jest pomysłem (delikatnie mówiąc) po
          > ronionym.
          > Knajpa wojskowa? Tak, ale bez hitlerowców i w neutralnej tonacji.

          My chcemy wojny z Niemcami i Niemcy nie będą mogły jej zapobiec nawet gdyby chciały.
          Rydz śmigły główny Inspektor Polskich sił zbrojnych, przed korpusem oficerskim lato 1939 roku

          --
          Czas jest duszą świata.
          Wszystko co człowiek zwierzętom robi,
          wróci na człowieka z powrotem.
          (Pythagoras z Samos 570p.n.e.-510p.n.e.)
    • oliveira Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzenia 12.12.12, 10:38
      Oj tam, oj tam... pierdoły nadwrażliwej paniusi. Mojej wrażliwości nie obraża, mimo ze tam się nie wybieram. Dla jednych są knajpy w klimacie PRLu i Festung Breslau, dla innych kluby ze striptizem, a dla innych dyskoteki czy kluby gejowskie. Trzeba być idiotą, żeby narzucać innym swoje poglądy. Każdemu podoba się coś innego, każdy ma inne wartości i każdy inaczej to interpretuje. Co jest gorsze? Kuba rozpruwacz, Stalin, Hitler? Dla każdej ofiary to bez znaczenia kogo jeszcze zabił. Hołubiony Piłsudski też był tyranem, więził i zabijał ludzi. No, ale przecież on jest nasz...
      To tylko stylizacja i wystrój wnętrza. Nikt tam nie prowadzi odczytów dzieł Adolfa, nie przygotowuje planów zagłady ras czy narodów i nikt tam tego nie szuka. To tylko knajpa. Miejsce gdzie pije się alkohol i spotyka z ludźmi.
    • osmiol Całe szczęście,że ktoś jeszcze myśli 12.12.12, 12:03
      Jakieś kilka lat temu byłem świadkiem rozmowy dwóch przygłupów na lotnisku o tym ,że ten Hitler to poza paroma błędami był równy gość i parę mądrych rzeczy wymyślił i zrobił. Nie dałem im od razu po gębach, bo po pierwsze było ich dwóch, po drugie młodsi i pewnie silniejsi a po trzecie było to w Anglii, gdzie istnieje bardzo silne potępienie dla agresji fizycznej zwłaszcza stosowanej przez tych , którzy mają rację.
      Młodzi ludzie istotnie głupieją z braku elementarnej wiedzy. Komuna to dla nich opowieści z młodości dziadków o wakacjach FWP w Łebie, gestapo to przystojni faceci w eleganckich mundurach, a Che Guevara to cool gościu z cygarem w usteczkach kontestujący wrednych kapitalistów.
      Nikt nie jest w stanie zakazać komukolwiek zachowywać sie jak kretyn i prezentować równie kretyńskie zachowania. Sądzę jednak, że każdy ma prawo nazwania durnia durniem.
      Konieczność nieagresywnego prezentowania rozsądku ma głównie na celu zwalczanie ignorancji.
      Żeby w końcu przestano opowiadać o wojnie prowadzonej przez jakiś bliżej niezidentyfikowany naród "nazistów", który nagle znikł w 1945 roku. Żeby komunizm kojarzył sie ze zbrodniami i niewoleniem całych narodów przez pokolenia a nie bajeranckimi czerwonymi flagami na pochodzie pierwszomajowym.
      --
      Dlugo pomysl zanim palniesz bzdure.Myslenie nie boli,choc bywa meczace.Agresja wypowiedzi nie wzmacnia sily jej przekazu.
    • Gość: gaax Biegnij dziecko po stoperan IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.12, 12:08
      Bo Cię chyba posrało. Jak zwykle dziennikarzyny wymyślają sobie jakieś tematy, dopowiadają swoje, bo jest okazja żeby komuś dosr.... Ludzie - nie dajcie się zwariować. To co wypisują gazety na temat tej knajpy to są absolutne bzdury, wystarczy się wczytać w to co jest między wierszami.
    • normalny11111 Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzenia 12.12.12, 13:58
      Witam wszystkich jako szef Bunkra 42 chciałbym najpierw wszystkich zaprosić do lokalu aby można było później prowadzić dyskusje

      niestety Autor Artykułu zrobił na duża krzywdę nie rozmawiając z nami i pytając o idee lokalu i jego założenia

      założenie jest takie klimaty lat 40 muzyka , wystrój ,leci Frank Sinatra a nie nazistowskie kawałki nigdzie nie ma symboliki , chyba ze Hans Kloss i Czterej Pancerni są zabronieni
      myślę ze trzeba nas odwiedzić i wtedy podjąć dyskusję

      mamy szacunek do historii i na pewno nie chcemy nikogo obrażać
      militarny charakter ma być skierowany do miłośników militariów i historii

      trochę spokoju możne nas uratować
      pozdrawiam wszystkich
    • milion_mysli Bunkier 42 - zabawa w niebezpieczne skojarzenia 12.12.12, 15:00
      Pomysł na ten lokal to chyba bardziej nawiązanie do tego jak wyglądało miasto w czasie kiedy nie był to "Wrocław", tylko było to "Breslau" i miasto zamieszkiwali Niemcy, a nie propagowanie nazizmu - ktos się zagalopował... A trudno wyrzucic z historii miasta moment jakim była wojna.. Pomysł na lokal z czasów Festung Breslau jest takim samym pomysłem, jak stworzenie knajpki rodem z PRL-u.. tez kogos moze to obrażać. Ale chyba wystarczy tam nie chodzić, jak się nie chce - takie czasy, ze na szczęście nikt nikogo do niczego nie zmusza :). Pozdrawiam założycieli :) "Festung Breslau" to przecież tez ważny element historii Wrocławia
    • krasnaladamu Bunkier 42 - przyszłe doniesienia 12.12.12, 15:58
      Już jutro kolejny artykuł o Bunkrze 42, a w nim m.in.:
      Przemysław Filar: "Ten bar nie upiększa miasta. Należy go wyburzyć".
      Władysław Frasyniuk: "Ten bar to łajdactwo! Grupę Rekonstrukcji Historycznej należy rozwiązać!".
      Paweł Romaszkan: "Powiedziałbym rasistowski żart, ale go opublikujecie".
      ;)
    • art.usa Przeskoczyć przez swój cień; Szkoła histori inaczej 12.12.12, 18:07
      Tylko w ten sposób można naprawdę przeżyć,
      co przeżyli żołnierze w tych złych czasach.
      Myślę że czy Niemnieccy czy Rosyjscy żołnierze,
      mieli na równo przegrane, w czasach gdzie życie ludzkie było nic warte.

      Ale oczywiście powinny być podawane posiłki i napoje,
      które można było otrzymać tylko w tamtych czasach.


      --
      Czas jest duszą świata.
      Wszystko co człowiek zwierzętom robi,
      wróci na człowieka spowrotem.
      (Pythagoras z Samos 570p.n.e.-510p.n.e.)
        • art.usa Re: Przeskoczyć przez swój cień; Szkoła histori i 12.12.12, 19:10
          Gość portalu: Jonek napisał(a):

          > W Breslau zginęło ok 200 tys cywilów a drugie tyle zamarzło podczas zimowej uci
          > eczki z miasta i ledwie 30 tys żołnierzy niemieckich. Więc co ty tutaj wyjeżdż
          > asz z odczuciami żołnierzy? Jak zasiądziesz tam przy piwku to wyobraź sobie co
          > być czuł jakby ci się kamienica zawaliła grzebiąc rodzinę.

          Przesadzasz.
          W powstaniu Warszawskim zginęło gdzieś 165 tyś ludzi a w Breslau dużo mniej.
          Polak jak zawsze przesadza.

          To była wojna.
          życie człowieka nie było nic warte.
          Czy to Polskie czy ślązaków.

          --
          Czas jest duszą świata.
          Wszystko co człowiek zwierzętom robi,
          wróci na człowieka spowrotem.
          (Pythagoras z Samos 570p.n.e.-510p.n.e.)
    • Gość: Jonek A są trupy? IP: *.e-wro.net.pl 12.12.12, 18:54
      A jest tam odtworzona droga od Oporowa do Kątów Wrocławskich. Ale ta wersja ze stycznia 1945 z tysiącami zamarzniętych ciał wzdłuż tej drogi. A są wystające spomiędzy ruin części ludzkich ciał? Chętnie bym się napił wódki w towarzystwie wykrwawiającego się czerwonoarmisty albo wiszącego na latarni niemieckiego "defetysty". Czy w knajpie czuć strach, wszechobecną śmierć i poczucie bezradności? Jeśli nie to lipa a nie festung breslau.
      • art.usa Re: A są trupy?; A pod Grunwaldem ich nie było? 12.12.12, 18:59
        Gość portalu: Jonek napisał(a):

        > A jest tam odtworzona droga od Oporowa do Kątów Wrocławskich. Ale ta wersja ze
        > stycznia 1945 z tysiącami zamarzniętych ciał wzdłuż tej drogi. A są wystające s
        > pomiędzy ruin części ludzkich ciał? Chętnie bym się napił wódki w towarzystwie
        > wykrwawiającego się czerwonoarmisty albo wiszącego na latarni niemieckiego "def
        > etysty". Czy w knajpie czuć strach, wszechobecną śmierć i poczucie bezradności?
        > Jeśli nie to lipa a nie festung breslau.

        Polski nazizm mówi przez was koledzy.

        Powstanie Warszawskie; 170 tyś ofiar, ale knajpa histori to ok.
        Czyżbyś dla Polaków mniał mniej szacunku jak do ślązaków?

        --
        Czas jest duszą świata.
        Wszystko co człowiek zwierzętom robi,
        wróci na człowieka spowrotem.
        (Pythagoras z Samos 570p.n.e.-510p.n.e.)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka