Dodaj do ulubionych

Nadodrze od nowa, czyli jak rewitalizować dobrze

14.12.12, 23:43
Jest między nami a Kopenhagą czy Wiedniem jedna różnica - tam po 1945 roku do śródmieścia nie sprowadzono "klasy robotniczej". Śródmieścia zachodnich miast są od wielu pokoleń zamieszkałe przez względnie zamożnych mieszczan - mieszczańską klasę średnią (oczywiście generalizuję, ale w szerszym spojrzeniu tak właśnie jest). U nas zamieszkują je ludzie, którzy nadal nie wiedzą do czego śródmieście służy - jakie są jego minusy, a jakie wielkie atuty i jak z nich korzystać. I co najważniejsze - bardzo często ich po prostu nie stać na utrzymanie swoich nieruchomości. Dlatego gentryfikacja cześci Nadodrza nie będzie niczym złym. Po prostu sytuacja wróci do normy. Wiem, że teraz rzucą się na mnie obrońcy sprawiedliwości społecznej, ale naprawdę - jeśli śródmieście ma zacząć wreszcie normalnie funkcjonować, to musi nastąpić w jakimś stopniu (i to nawet chyba dość znacznym) wymiana mieszkańców na tych, których stać na życie w tym miejscu, potrzebują mieszkać w centrum, bo tu pracują i dostrzegą atuty tej najbardziej z miejskich form zamieszkiwania.
Edytor zaawansowany
  • xp17 14.12.12, 23:49
    " międzynarodowy kolektyw Middlemen, "

    '''To niedobrze, bo rewitalizacje w tych miastach skutkowały przesiedleniem wielu biedniejszych mieszkańców. W jednej z dzielnic Kopenhagi odbyło się nawet czyszczenie slumsów."

    " Dzielnica stanie się piękniejsza, więc mieszkania w kamienicach będą droższe. Biedni się wyprowadzą, więc straci swój koloryt - ostrzegają urbaniści z Middlemen."

    Powiedzcie, że to przyjechali satyrycy.
  • mirrandel 15.12.12, 03:11
    Czyli jednym słowem: tak źle i tak niedobrze...

    Ale zastanówmy się: czy to tak strasznie źle, że np. z dzielnicy zniknie patologia i przestępczość (wbrew pozorom nie tylko odświeżone elewacje i zieleńce wpływają na ceny mieszkań)? To raczej nie jest "lokalny koloryt"... Nie za bardzo wiem jaka idea przyświeca "kolektywowi"? Nie remontować, nie rewitalizować i zachować "slumsowy" charakter dzielnicy, bo nie daj Boże wzrosną ceny mieszkań? Wypowiadają się tak, jakby bieda, przestępczość, brud, zaniedbanie i ogólne patologie stanowiły o tym "lokalnym kolorycie", były czymś wartym utrzymania...

    Myślę, że jednak nie taniość, obdrapane elewacje i melinowate podwórka tworzą "koloryt" Nadodrza- myślę, że Nadodrze ma swój charakter i koloryt MIMO TO. I nowa elewacja tego nie zmieni...
  • Gość: Anka z rezydencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.12, 10:04
    Bajki i tyle. Bogaci zwiewają do swoich domków pod Wrocław, ci mniej bogaci biorą kredyty na mieszkania na nowych osiedlach (najczęściej na przedmieściach miasta), a biedacy żyją w tych poniemieckich ruderach.
    Żadna rewitalizacja Nadodrza nic nie da, jak ludzie nadal nie będą mieć pracy, albo będą zarabiać marne grosze.....To jest problem systemowy. Trzeba być naiwnym jak dziecko, żeby wierzyć, że odnowi się podwórka, park i już będzie cacy. Działania pozorowane i tyle, mające przykryć rzeczywiste problemy. Spytajcie przeciętnego mieszkańca Nadodrza co sądzi o tej rewitalizacji: odpowiedź na 95% będzie taka, że albo jej niedostrzegł, albo ma to gdzieś...bo jego głównym problem skąd wziąć pieniądze żeby kupić jedzenie i opłacić rachunki, wielu nie ma tych pieniędzy i kradnie, demoluje.....Drapieżny, nieludzki polski kapitalizm i tyle.
  • Gość: kinga IP: *.18.25.213.easy-com.pl 15.12.12, 10:36
    Z jednym się nie zgadzam. To nie jest problem systemowy. System jest tak tworzony intencjonalnie. Przecież po garbach roboli i chłopków do władzy dorwali się cwaniaczki i robią wodę z mózgów narodkowi, sami ustawiając siebie ale w głównej mierze swoje pomioty. A narodek pomimo tego, że mu w oczy plują to się cieczy z ciepłego deszczyku ... i głosuje jak stado baranów.
  • lapodan 15.12.12, 12:47
    Gość portalu: Anka z rezydencji napisał(a):

    > Żadna rewitalizacja Nadodrza nic nie da, jak ludzie nadal nie będą mieć pracy,
    > albo będą zarabiać marne grosze.....To jest problem systemowy. Trzeba być naiwnym
    > jak dziecko, żeby wierzyć, że odnowi się podwórka, park i już będzie cacy.
    Te budynki stawały się ruderami w czasach gdy absolutnie wszyscy mieli pracę.

    > Działania pozorowane i tyle, mające przykryć rzeczywiste problemy. Spytajcie przeciętnego
    > mieszkańca Nadodrza co sądzi o tej rewitalizacji: odpowiedź na 95% będzie taka, że albo jej
    > nie dostrzegł, albo ma to gdzieś...bo jego głównym problem skąd wziąć pieniądze żeby kupić
    > jedzenie i opłacić rachunki, wielu nie ma tych pieniędzy i kradnie, demoluje.....
    Wiesz - ja bym nawet rozumiała jakby ktoś ukradł coś z biedy. Ale jak niszczy - to co tu ma bieda do rzeczy?
    > Drapieżny, nieludzki polski kapitalizm i tyle.
    A znasz lepszy system? Bo poprzedni zbankrutował...
  • Gość: karol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 09:05
    Demokracja i kapitalizm, ale tego w Polsce nie zaznalismy...
  • spacerempowroclawiu 05.01.13, 23:42
    Z zasady rewitalizacja to nie tylko upiększenie elewacji i podwórka, ale też zmiany w samych ludziach. Tyle że jak przekonać do zmiany kogoś, kto od wielu lat koncentruje się tylko na butelce?
    --
    www.spacerempowroclawiu.pl
  • sir_fred 15.12.12, 12:23
    Czy ten kolektyw nie ma jakichś pożyteczniejszych zajęć?

    --
    Od 1903 roku Coca-Cola nie jest już tym, czym była...
  • wlodzimierz_nowak 06.01.13, 14:11
    Nie ma tej różnicy. Zachodnioeurpejskie stare kamienice wskutek suburbanizacji zasiedlone były właśnie najsłabszą ekonomicznie grupą mieszkańców, bardzo często imigrantami, która w żaden sposób nie była w stanie udźwignąć utrzymania kamienic. Dlatego problem jest poważny, a jego postrzeganie jest miarą cywilizacji, miarą zasługiwania przez społeczność miasta na europejskość. W Azji, czy też nawet w USA, nikt się szerzej nie przejmuje gentryfikacją. W Europie do pogodzenia rewitalizacji i zapobieżenia gentryfikacji uchwalane są Ustawy Rewitalizacyjne, gdzie na właścicieli nieruchomości, które znacznie zyskują na wartości przez włożenie w kwartał publicznych pieniędzy, nakłada się pewne okresowe ograniczenia.

    Bardzo dużo w Polsce na temat gentryfikacji pisze w Polsce Andreas Billert, jeden ze współzałożycieli My-Poznaniacy, który uczestniczył w rewitalizacjach Lubeki, a później Frankfurtu nad Menem i korygował wcześniejsze błędy popełnione w Dreźnie.
    www.my-poznaniacy.org

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka