Dodaj do ulubionych

Kancelaria jak hiena. Szukają danych ofiar wypadku

23.03.13, 09:13
Może i hieny, nie będę się spierał, ale bez takich hien szakale z towarzystw ubezpieczeniowych rzucą ofierze jakiś ochłap i tyle. Padlinożercy też są w przyrodzie potrzebni.
Obserwuj wątek
      • tbernard Re: Kancelaria jak hiena. Szukają danych ofiar wy 23.03.13, 11:05
        Bo OC powinno inaczej działać. Poszkodowany ze sprawcą ustalają albo dobrowolnie kwotę odszkodowania albo sądownie i po tym ustaleniu sprawca przedstawia rachunek ubezpieczycielowi do uregulowania. Ubezpieczyciel powinien mieć obowiązek uregulowania i dopiero potem jak ma podejrzenia i dowody na zmowę to powinien sprawcę przed sąd zaciągnąć. Ponadto sprawca powinien trafić na listę kiepskich klientów, dla których wysokość składki jest wielokrotnie wyższa. Lista ta powinna być solidarnie między ubezpieczycielami udostępniana. Wtedy poszkodowany nie byłby narażony na takie poniżanie jak teraz na którym to żerują opisane hieny.
    • xvart Re: Kancelaria jak hiena. Szukają danych ofiar wy 23.03.13, 11:38
      dodaj jeszcze, że ci dobrodzieje oczywiście pomogą ale w zamian za 40-50% odszkodowania "wywalczonego" od ubezpieczyciela.
      A potem dramat poszkodowanego: gdzie jest połowa moich pieniędzy?! Dlatego zawsze powtarzam: czytać umowę, którą się podpisuje, a jak jej nie rozumiecie, to naprawdę warto wydać te 100 zł na niezależnego prawnika, niech ją obejrzy i wam wytłumaczy. Lepiej poświęcić 100 zł niż potem stracić 10.000 zł...
      • tbernard Re: Kancelaria jak hiena. Szukają danych ofiar wy 24.03.13, 00:38
        >Dlatego zawsze powtarzam: czytać umowę, którą się podpisuje, a jak jej nie rozumiecie, to naprawdę warto wydać te 100 zł na niezależnego prawnika, niech ją obejrzy i wam wytłumaczy. Lepiej poświęcić 100 zł niż potem stracić 10.000 zł...

        A jak prawnik za 100zł coś przeoczy to kto straty ewentualne poniesie? Czy taka porada jest potwierdzana jakimś certyfikatem na podstawie którego można by potem składać roszczenia jeśli porada była kiepska? Czy wtedy doradzisz coś w stylu: jak ktoś bierze prawnika za 100zł to sam sobie winien, bo fachowy prawnik powinien kosztować od 1000 zł w górę?
        Jak umowa ma sprytne pułapki, to pierwszy lepszy prawnik ich nie wyłapie, a samemu to se można czytać do usranej śmierci.
    • lowcaodszkodowan Re: Kancelaria jak hiena. Szukają danych ofiar wy 23.03.13, 12:02
      Gdyby firmy ubezpieczeniowe nie leciały w kulki z klientami, firmy odszkodowawcze straciłyby rację bytu. Tymczasem to co robią ubezpieczyciele z klientami, woła o pomstę do nieba. Ostatnio we wrocławskiej Wyborczej była informacja o dziewczynie, która od ubezpieczyciela dostała 10k PLN, w sądzie dostała 160k PLN; czyli proporcje były 1:16. To jest praprzyczyna aktywności łowców odszkodowań.
      Po drugie, mało kto zdaje sobie sprawę z tego, czym jest wypadek, jakie są jego konsekwencje nie tyle dla ofiary, co dla rodziny, a także czym jest ubezpieczenie OC. W przypadku rodziny z małymi dziećmi, wypadek ojca, głownego żywiciela rodziny, to prawdziwy dramat. W tym kontekście, im szybciej do gry wejdzie firma odszkodowawcza, tym lepiej dla poszkodowanego i jego rodziny - chociażby z uwagi na możliwość wywalczenia zaliczki na poczet kosztów związanych z obsługą medyczną i pielęgnacyjną rannego. Bez firmy wnioski o zaliczkę są spuszczane na drzewo.
      Jeżeli chodzi o prowizję, to owszem, są firmy chcące wyciągnąć 40-50%, ale bez urazy - są porządne firmy, gdzie usługa kosztuje 20% wywalczonej kwoty + VAT; oczywiście, wiele zależy od agenta reprezentującego firmę, bo to on ustala wysokość prowizji. Nie sądzę, aby przy takich proporcjach jak wymieniona, oddanie 1/4 odszkodowania było złym biznesem dla poszkodowanego.
      Pomijam już fakt, że istnieje możliwość ubiegania się o zwrot zawyżonej prowizji - tak jak firmy odszkodowawcze krytykują kancelarie prawnicze o brak profesjonalizmu przy dochodzeniu odszkodowań (częstokroć słusznie), tak kancelarie prawnicze pomagają odzyskiwać prowizje od firm odszkodowawczych.
      Natomiast wydzwanianie po ludziach celem uzyskania danych ofiar wypadku jest dla mnie zachowaniem poniżej krytyki, odcinam się od takiego pozyskiwania klientów.
      • Gość: krytycznie To tylko walka jednych oszustow z drugimi oszustam IP: 82.113.99.* 23.03.13, 12:30
        Srodowiska "prawnicze" udaja, ze nie ma problemu, bo trzeba "czytac umowy".

        Caly system prawny w Polsce bazuje na celowo stworzonych pseudoprawnych ramach,
        ktore umozliwiaja funkcjonowanie hienom zerujacym na ludziach,
        ktorzy znalezli sie w sytuacji trudnej. Robia to czesto PRWNICY.

        Dotyczy to tzw. rent hipotecznych, ubezpieczen, finasow,... mozna wymieniac cala litanie...

        Przypadki wyludzen nieruchomosci przez tandem: prawnik-notariusz znane
        sa z publikacji prasowych. Ministrowie wszelkich ministerstw sa z siebie
        zadowoleni, politycy dumni z sukcesow, RP nr III funkcjionuje.



        • Gość: vOppeln Re: To tylko walka jednych oszustow z drugimi osz IP: *.fbx.proxad.net 23.03.13, 15:34
          Glupis!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Na przykladzie tej dziewczyny z 10 tys od ubezpieczyciela i 160tys w sadzie? Nawet jesli by zaplaciala prowizje 40% to dalej ma 60% ze 160 czyli 96tys a nie 10tys zaoferowane.
          Takiej kancelarii nalezy sie jak najbardziej prowizja za profesjonalnosc a czy 40% czy 20 czy 10
          to juz zalezy od tego jaka jest umowa. Poza tym wiekszosc tych kancelarii dziala na zasadzie, ze jest oplacana dopiero po wygraniu sprawy, czyli jej klient nic nie traci a moze tylko moze zyskac.
          • tbernard Re: To tylko walka jednych oszustow z drugimi osz 24.03.13, 00:52
            Podejrzewam, że to działa tak:
            1. Mąż jest prezesem od ubezpieczeń.
            2. Żona jest prezesem firmy co walczy o odszkodowania.

            Jak pokrzywdzony zgodzi się na ochłap zaproponowany przez męża, to rodzinka się cieszy z dobrego interesu. Jak poszkodowany chce wojować, to wynajmuje żonę. Jak żona w sądzie wygra, to mąż i tak nic nie straci, tylko klientom stawki podniesie i rodzinka nadal cieszy się z dobrego interesu.
            • lowcaodszkodowan To działa zupełnie inaczej 25.03.13, 05:35
              tbernard napisał:

              > Podejrzewam, że to działa tak:
              > 1. Mąż jest prezesem od ubezpieczeń.
              > 2. Żona jest prezesem firmy co walczy o odszkodowania.
              >
              > Jak pokrzywdzony zgodzi się na ochłap zaproponowany przez męża, to rodzinka się
              > cieszy z dobrego interesu. Jak poszkodowany chce wojować, to wynajmuje żonę. J
              > ak żona w sądzie wygra, to mąż i tak nic nie straci, tylko klientom stawki podn
              > iesie i rodzinka nadal cieszy się z dobrego interesu.

              Jeżeli o pieniądze ubiega się samodzielnie poszkodowany lub uprawniony, firma zaniża odszkodowanie lub nie wypłaca go wcale, poslugując się mniej lub bardziej absurdalną argumentacją. Odmawia wypłaty zaliczek na poczet właściwego świadczenia, posługując się przy tym absurdalnymi argumentami, wziętymi z sufitu.
              Dopiero, gdy do gry wchodzi firma odszkodowawcza, zwłaszcza profesjonalna, zabawa się kończy, a przynajmniej ulega ograniczeniu. Firma odszk., jako profesjonalista wie, że ubezpieczyciel łachy nie robi, że cokolwiek wypłaci, wie jaki jest katalog (szeroki!) świadczeń finansowanych przez ubezpieczyciela, wie również, że firma odszkodowawcza stanie na głowie aby wyrwać jak najwięcej, bo z tego żyje. Wie również, że zwlekanie z wypłatą pieniędzy przez sądy jest oceniane negatywnie, jako potęgowanie cierpień (tak!), a za to sądy zwiększają wypłacane kwoty. I dopiero jak firma wejdzie do akcji, to wtedy nagle okazuje się, że można wypłacić zaliczkę żonie jedynego żywiciela rodziny, która ma dwójkę dzieci na karku i nieprzytomnego męża w szpitalu, aby ta miała za co żyć i organizować opiekę na dziećmi wtedy, gdy ona sama odwala robotę w szpitalu za personel medyczny.
    • Gość: figar Re: Kancelaria jak hiena. Szukają danych ofiar wy IP: *.play-internet.pl 23.03.13, 16:57
      Pożal się też tych "hien" jak to ładnie nazywacie, którzy wycierają sobie gęby takimi ludźmi... Wypisując na różnych portalach i stronach osądy na temat poszkodowanych i ich rodzin... Ludzie chcecie sławy... pisząc to czy owo piszcie o sobie... kogo obchodzi kto ten wypadek widział, kto blisko mieszka tej ulicy, kto mieszka tam gdzie ci ludzi, kto na kim próbuje żerować, kto kogo znał i kogo kto rozchwytywał w sprawie zaistniałej sytuacji!!!
      Ten artykuł również pokazuje "hienowate" podejście do sprawy śmierci młodej osoby, gratulację dla owej Czytelniczki... Szanujmy ból rodzin po takiej tragedii, nigdy nie wiemy kiedy będziemy w odwrotnej sytuacji...
    • marycha70 Kancelaria jak hiena. Szukają danych ofiar wypadku 07.04.13, 17:20
      Do mnie wczoraj tj. 6 kwietnia zadzwoniła (oczywiście z telefonu zastrzeżonego) pani reprezentująca taką właśnie kancelarie odszkodowawczą z ofertą usługi, jak oznajmiłam jej, iż nikt pod tym numerem telefonu nie uległ wypadkowi, zaczęła się dosyć nachalnie dopytywać sie o dalszą rodzinę, sąsiadów, znajomych. Musi to być dobry interes, skoro już do takich sposobów sie posuwają. Mieszkam w okolicach Nowego Sącza, więc nie ma to nic wspólnego z opisanym przez czytelniczkę wypadkiem w Brzegu Dolnym.
      • lowcaodszkodowan Re: Kancelaria jak hiena. Szukają danych ofiar wy 07.05.13, 11:29
        > Do mnie wczoraj tj. 6 kwietnia zadzwoniła (oczywiście z telefonu zastrzeżonego)
        > pani reprezentująca taką właśnie kancelarie odszkodowawczą z ofertą usługi, ja
        > k oznajmiłam jej, iż nikt pod tym numerem telefonu nie uległ wypadkowi, zaczęła
        > się dosyć nachalnie dopytywać sie o dalszą rodzinę, sąsiadów, znajomych. Musi
        > to być dobry interes, skoro już do takich sposobów sie posuwają. Mieszkam w oko
        > licach Nowego Sącza, więc nie ma to nic wspólnego z opisanym przez czytelniczkę
        > wypadkiem w Brzegu Dolnym.

        To wynik modelu przyjętego przez część kancelarii - budowy sieci sprzedaży poprzez system MLM, tak jak to robi Amway, FM oraz inne tego typu wynalazki. Rekrutuje się ludzi do sprzedaży na masową skalę, mami możliwością rozwoju, niezależności etc., a ci ruszają w Polskę i wydzwaniają po wszystkich, po kim się da i szukają informacji o wypadkach i ofiarach, aby tylko złowić jakąś umowę, przy okazji psując rynek porządnym fachowcom.
    • romanchomik Re: Kancelaria jak hiena. Szukają danych ofiar wy 26.05.15, 00:46
      Gdzieś,coś ktoś słyszał,nie wiadomo kto.Ja miałem do czynienia z firmą Auxilia po wypadku w 2011. Ale to Ja sam szukałem kontatku z tą firmą.Dwa miesiące leżałem na Neurochirurgii-uszkodzony kręgosłup szyjny- bezwład prawej ręki.W szpitalu to EuCO mnie podchodziło- jeszcze na sali pooperacyjnej.Problem polegał na tym że nie miałem zapiętego pasa bezpieczeństwa- to uratowało mi życie-ale HDI(ubezpieczyciel sprawcy wypadku) potraktowało jako przyczynienie się do uszkodzenia ciała. Dowiedziałem się że Auxilia niedawno takę sprawę wygrała. Zleciłem im moją sprawę.Po 1,5 roku dostałem 10-krotność pierwotnej propozycji HDI. Sam nie miałem szans w starciu z HDI.Ale z Auxilią to już inna bajka. To bardzo dobry zespół. Wiadzą jak rozpracować takie np.HDI.
      Rom,an Chomik
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka