Dodaj do ulubionych

Nie kupuj skradzionego roweru. Daj znać właścic...

25.06.13, 20:05
Powinno być więcej takich artykułów, może zniechęciłoby to te gnidy, które kradną.
Edytor zaawansowany
  • czechofil 25.06.13, 20:16
    > Powinno być więcej takich artykułów, może zniechęciłoby to te gnidy, które krad
    > ną.

    Niestety obawiam się, że nie masz racji. Kradzieże rowerów nie znikną z naszego krajobrazu, ponieważ jest na nie ciągłe zapotrzebowanie. Zwróciłem kiedyś uwagę koledze z pracy, że cena, za jaką kupił synowi rower na bardzo znanym, wrocławskim targowisku jest podejrzanie niska, co znaczy, że rower ten został najprawdopodobniej komuś skradziony. Kolega, zdeklarowany katolik, nie chciał tego przyjąć do swojej świadomości, mało tego, obraził się na mnie. Ciężko było mu się przyznać samemu przed sobą, że najzwyczajniej w świecie został pospolitym paserem...
  • dawid_wrocuaw 25.06.13, 21:32
    Nie napisałem, że to zlikwiduje problem, tylko ograniczy w jakimś stopniu. Nawet jeśli uchroni się tylko kilka rowerów na sto, to zawsze jest to lepsze niż bierność.
  • czechofil 25.06.13, 21:49
    dawid_wrocuaw napisał(a):

    > Nie napisałem, że to zlikwiduje problem, tylko ograniczy w jakimś stopniu. Nawe
    > t jeśli uchroni się tylko kilka rowerów na sto, to zawsze jest to lepsze niż bi
    > erność.

    Mogę się z tobą założyć o grube pieniądze, że złodzieje rowerów z reguły nie czytają GW. Jeśli w ogóle cokolwiek czytają...
  • urko70 26.06.13, 10:13
    czechofil napisał:

    > > Powinno być więcej takich artykułów, może zniechęciłoby to te gnidy, któr
    > >e kradną.
    >
    > Niestety obawiam się, że nie masz racji. Kradzieże rowerów nie znikną z naszego
    > krajobrazu, ponieważ jest na nie ciągłe zapotrzebowanie. Zwróciłem kiedyś uwag
    > ę koledze z pracy, że cena, za jaką kupił synowi rower na bardzo znanym, wrocła
    > wskim targowisku jest podejrzanie niska, co znaczy, że rower ten został najpraw
    > dopodobniej komuś skradziony. Kolega, zdeklarowany katolik, nie chciał tego prz
    > yjąć do swojej świadomości, mało tego, obraził się na mnie. Ciężko było mu się
    > przyznać samemu przed sobą, że najzwyczajniej w świecie został pospolitym paser
    > em...

    Swego czasu kupowałem używany roczny max dwuletni rower. Cena była na
    poziomie połowy sklepowej, stan roweru był bdb- (hamulce cicho i skutecznie
    hamowały, przerzutki ładnie pracowały). Ktoś może powiedzieć że to dziwnie
    tanio, ja mu wtedy pokażę rachunek jaki wziąłem od sprzedającego.

    Zamiast robić z kolegi pospolitego pasera trzeba go było wyedukować przed
    zakupem - zakładając oczywiście, że ta cena była rażąco niska nawet dla
    nieznającego się na rzeczy.

    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • czechofil 26.06.13, 11:28
    > Zamiast robić z kolegi pospolitego pasera trzeba go było wyedukować przed
    > zakupem - zakładając oczywiście, że ta cena była rażąco niska nawet dla
    > nieznającego się na rzeczy.

    Niestety dowiedziałem się o tym po fakcie, inaczej z chęcią bym koledze pomógł. Rower był ok. 10 razy tańszy, niż wynosiła jego cena rynkowa, do tego został kupiony od bardzo młodego człowieka bez żadnego pokwitowania. Oczywiście, że rower ten mógł być jego własnością i się mu zwyczajnie znudzić, ale znam bardziej wiarygodne bajki i bardziej wiarygodnych sprzedawców...
  • urko70 26.06.13, 11:57
    czechofil napisał:

    > > Zamiast robić z kolegi pospolitego pasera trzeba go było wyedukować przed
    > > zakupem - zakładając oczywiście, że ta cena była rażąco niska nawet dla
    > > nieznającego się na rzeczy.
    >
    > Niestety dowiedziałem się o tym po fakcie, inaczej z chęcią bym koledze pomógł.
    > Rower był ok. 10 razy tańszy, niż wynosiła jego cena rynkowa, do tego został k
    > upiony od bardzo młodego człowieka bez żadnego pokwitowania. Oczywiście, że row
    > er ten mógł być jego własnością i się mu zwyczajnie znudzić, ale znam bardziej
    > wiarygodne bajki i bardziej wiarygodnych sprzedawców...

    Trochę to dziwne, że mając za kolegę takiego "rowerowca" nie podpytał co, jak gdzie, za ile.
    Jeśli kupujący wiedział, że cena rynkowa to 10x to faktycznie można go posądzić co najmniej o lekkomyślność lub świadome korzystanie z kradzieży. Ale jeśli nie wiedział to Twoje sugerowanie "zwykłego paserstwa" było nie na miejscu.

    Czasem rowery o wartości ok 12kzł dla niefachowca wyglądają jak z hipermarketu.
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • czechofil 26.06.13, 12:25
    > Trochę to dziwne, że mając za kolegę takiego "rowerowca" nie podpytał co, jak g
    > dzie, za ile.

    Był przypadkowo na targu, okazja się trafiła...?


    > Jeśli kupujący wiedział, że cena rynkowa to 10x to faktycznie można go posądzić
    > co najmniej o lekkomyślność lub świadome korzystanie z kradzieży.

    O to chodzi, że nie wiedział...

    > Ale jeśli ni
    > e wiedział to Twoje sugerowanie "zwykłego paserstwa" było nie na miejscu.

    Nie zauważyłeś albo nie chciałeś zauważyć w mojej wypowiedzi słowa najprawdopodobniej. Poza tym podałem tylko lakoniczny opis naszej rozmowy, z której wyciągasz nader pochopne wnioski...

    BTW: I tak za długo z tobą gadam. Koniec karmienia trollu...
  • urko70 26.06.13, 12:34
    czechofil napisał:

    > > Trochę to dziwne, że mając za kolegę takiego "rowerowca" nie podpytał co,
    > jak g
    > > dzie, za ile.
    >
    > Był przypadkowo na targu, okazja się trafiła...?

    Mnie o to nie pytaj.

    > > Jeśli kupujący wiedział, że cena rynkowa to 10x to faktycznie można go po
    > sądzić
    > > co najmniej o lekkomyślność lub świadome korzystanie z kradzieży.
    >
    > O to chodzi, że nie wiedział...

    Jeśli wiedział to jw - nie pisałeś o tym.

    > > Ale jeśli ni
    > > e wiedział to Twoje sugerowanie "zwykłego paserstwa" było nie na miejscu.
    >
    > Nie zauważyłeś albo nie chciałeś zauważyć w mojej wypowiedzi słowa najprawdo
    > podobniej
    . Poza tym podałem tylko lakoniczny opis naszej rozmowy, z której
    > wyciągasz nader pochopne wnioski...

    To słowo nie odnosiło się do:
    "Ciężko było mu się przyznać samemu przed sobą, że najzwyczajniej w świecie został pospolitym paserem..."

    Wnioski są WARUNKOWE, zależne od stanu faktycznego, jeden "obciąŻa" Twojego kolegę, drugi Ciebie - w zależności jak było w rzeczywistości.

    > BTW: I tak za długo z tobą gadam. Koniec karmienia trollu...

    Ależ Cię zabolało.... :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • Gość: tedi IP: *.205.26.206.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.06.13, 00:09
    Myślisz, że jak kupiłeś z lewego źródła i ktoś dał Ci rachunek to rower nie może być kradziony ??

    Podobnie myślałby pewnie osobnik, który mogłby odkupić skradziony mi aparat w jednym z Lombardów na ulicy Ślicznej. Też kupiłby w dobrej wierze, a lombard wystawiłby rachunek tyle że towar kradziony.
    Całe szczęście odzyskałem sprzęt, a Policjanci którzy zawijali go powiedzieli że to bardzo częsta sprawa. Na moje pytanie co byłoby gdyby ktoś zdążył go kupić ... (wsytawione na allegro) zabralibyśmy jemu !

    Mój znajomy miał Passata zadowolony kupując go sprawdził wszystko i zadowolony jeździł nim przez blisko dwa lata. Wyjechał za Odrę pierwsza kontrola drogowa i po 15 minutowej kontroli stwierdzono, że samochód został wcześniej skradziony na terenie Niemiec i po kilku godzinach przesłuchań puszczono go bez samochodu.

    W polsce ze dwa razy widziałem kontrolę policji sprawdzającą numery ramy roweru, niemcy mają większego świra na tym punkcie.

    Nie jest lekko ... puki będą żądni "mega okazji" to i będą złodzieje, którzy będą takowe zaspokajać.
  • urko70 27.06.13, 08:55
    Gość portalu: tedi napisał(a):

    > Myślisz, że jak kupiłeś z lewego źródła i ktoś dał Ci rachunek to rower nie moż
    > e być kradziony ??

    Myślę, że jak dostałem paragon ze sklepu w którym ten rower był kupiony to jest małe prawdopodobieństwo, że był kradziony.

    > Nie jest lekko ... puki będą żądni "mega okazji" to i będą złodzieje, którzy bę
    > dą takowe zaspokajać.

    Nie można mieć pretensji to ludzi, ze chcą tanio kupić.
    Można mieć pretensje do ludzi, że kradną i/lub świadomie sprzedają kradzione.

    Myślę, że lepszą jest praca nad świadomością społeczeństwa, praca u podstaw,
    wtłaczanie ludziom od małego: "nie kradnij".
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • Gość: QRowery IP: *.101.cpartner.pl 27.06.13, 17:51
    Dokładny profil skradzionego roweru można znalesc pod adresem
    qr-rowery.pl/rower/karta/Giant_RAINIER_GA9Y4835.html
    pozdrawiam


  • Gość: qwerty IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.06.13, 22:13
    Niech cykliści ubezpieczą swoje rowery lub lepiej pilnują swojej własności.
  • Gość: myslenie jak z prl IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.06.13, 21:59
    a znajdź mi człowieku firmę która rowery ubezpiecza! tak samo możesz sobie komórkę próbować ubezpieczyć- równie chodliwy towar. A jak bardziej pilnować? do nogi ulockiem przypiąć czy co? Człowieku, rower zwinęli z centrum miasta, w biały dzień z niby bezpiecznego miejsca gdzie przechodzą masy ludzi i najpewniej jest monitoring...
  • elischewa 26.06.13, 08:34
    Złodziej czyta czy nie czyta, ale moze osoba która stanie przed możliwością kupna tego rowery sprawdzi ramy. Cholerni złodzieje...
  • kklement 26.06.13, 09:12
    ... skazanych za kradzieże. I nie tylko rowerów, a w każdym przypadku. To co jest ciężką chorobą tego kraju to histeryczna ochrona danych osobowych przestępców. Złodziej dostaje zawiasy (czyli pogrożenie paluszkiem), albo jakiś mały wyrok, po którym znowu chodzi po świecie jakby miał carte blanche. Brakuje elementu hańby, wstydu przed otoczeniem i presji ze strony tego otoczenia odczuwanej. Idealistyczne myślenie pięknoduchów odpowiedzialnych za ten stan rzeczy zakłada, że po odbyciu kary przestępca jest już całkowicie zresocjalizowany i należy mu oszczędzić etykietyzacji, bo to utrudni mu powrót do uczciwego życia. W rzeczywistości poziom recydywy jest ogromny.

    Co do tego konkretnego przypadku to podejrzewam, że rowery kradną ludzie zawodowo się tym zajmujący, a jeśli tak, to raczej nie pójdą ze skradzionym rowerem parę dni później na Świebodzki czy gdzie się tam jakieś targowiska we Wrocławiu jeszcze odbywają, ale puści go w paserski kanał "redystrybucji", który z kolei przerzuci jednoślad spory kawał od Wrocławia.

    Jak napisał Czechofil - o rany, najwyraźniej tym razem z sensem - rower pójdzie jak świeża bułeczka, bo Polacy mają niestety mentalność złodziejsko - paserską. Gdyby było inaczej rynek używanych rowerów nie byłby tak wielki, bo nie wystarczy wiele myślenia konstatacja, że sprzedawany na bazarze rower ze ZNACZĄCYM prawdopodobieństwem może pochodzić z kradzieży. Dominuje myślenie "póki to jest tylko podejrzenie to ja jestem OK, a jeśli rower faktycznie jest kradziony, to obciąża to sumienie złodzieja i handlarza, nie moje". I myślenie takie prezentują także ludzie, po których w życiu bym się tego nie spodziewał.

    Właścicielowi mogę dać dwie rady. Po pierwsze - proszę się nie ograniczać do targowisk, ludzie na nich handlujący zajmują się sprzedażą także w tygodniu, z przydomowych szop i garaży. Po drugie - warto obskoczyć bazary w promieniu kilkudziesięciu km od Wrocławia. Na przykład w piątki rano taki bazar z ogromną ilością rowerów jest w Miliczu, w bazie Lotosu.

    --
    "And that government of the people, by the people, for the people, shall not perish from the earth"

    Abraham Lincoln, Gettysburg 19 XI 1863
  • czechofil 26.06.13, 09:57
    Zgadzam się z Tobą w 100%, że ujawnianie danych personalnych oraz wizerunków złodziei rowerów byłoby doskonałym pomysłem, niestety nasi prokuratorzy nie są zbyt skorzy do takich działań. A mogłoby to pomóc chociażby w sytuacjach, kiedy taki człowiek kręciłby się koło zaparkowanego roweru i ktoś by go wcześniej rozpoznał. Na wstyd ze strony złodziei natomiast bym nie liczył. Jednostki zdemoralizowane do tego stopnia, że sięgają po cudzą własność, nie posiadają zazwyczaj ludzkich uczuć...

    Co do przekroju społecznego kradnących, to jest on bardzo szeroki. Kradną zarówno dzieci, jak i podstarzali menele, kompletni amatorzy, jak i zawodowcy. Kradzieże rowerów to istna plaga, za którą niestety pośrednio odpowiedzialne jest nasze obłudne, pełne hipokryzji społeczeństwo. Popyt tworzy podaż - jedna z naczelnych zasad kapitalizmu...
  • Gość: ciekawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.13, 13:05
    ciekawe czy nasza POLICJA się wykaże jakimkolwiek działaniem w tak błahej sprawie, czy może będą czekać aż rower sam wpadnie w ich ręce- no bo kto by robił cokolwiek w przypadku kradzieży roweru- mała szkodliwość czynu, wiec nie warto szukać ...
  • gryzelda_wroclawska 26.06.13, 10:52
    a może ktoś przy okazji już kupił mój skradziony rower? też GIANt tyle, że damka, Rincon.

    tablica.pl/oferta/giant-rincon-nie-kupujcie-od-zlodzieja-ID2kNTW.html
    a jakby ktoś go widział, bo rzadki model, to proszę o sygnał!
  • tillig 26.06.13, 11:25
    > Powinno być więcej takich artykułów, może zniechęciłoby to te gnidy, które krad
    > ną.
    Zgadzam się!
    Dziwnę, że takich artykułów dla dobra LUDZI się nie publikuje?
  • Gość: elle IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.06.13, 23:53
    Więcej takich publikacji!!!

    Może takie upublicznianie skradzionych bicykli trochę ostudzi bezczelnych złodziei!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.