Dodaj do ulubionych

Kompromitacja radnej klubu Dutkiewicza...

25.07.13, 11:21
Niejaka Katarzyna Obara, radna z klubu prezydenta wypowiedziała się publicznie na temat rowerzystów i nie jest to, niestety, opinia odosobniona. Cyklofobia, jak widać, zatacza coraz szersze kręgi i dotarła już nawet do wrocławskiego ratusza...

Uważam, że rowerzyści powinni być objęci obowiązkowym ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej (OC). Korzystanie z drogi publicznej to nie tylko przywilej, ale i odpowiedzialność. Szkoda, że dotyczy tylko kierowców.

Czy pani radna może nam wytłumaczyć, po co OC rowerzystom? Czy pani radna ma w ogóle pojęcie, co to jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ CYWILNA i dlaczego rowerzyści W ŻADNYM CYWILIZOWANYM KRAJU tym ubezpieczeniem nie są objęci? Dlaczego żądając OC dla rowerzystów nie żąda pani też OC dla pieszych? Przecież pieszy też jest uczestnikiem ruchu drogowego i może uszkodzić pani auto...

Proponuję, aby rowerzyści i silne popierające ich lobby walczyli również o takie zmiany przepisów, które przywrócą obowiązek posiadania karty rowerowej (gdy nie ma prawa jazdy), bo sceny, które odbywają się na wrocławskich drogach z rowerzystami w roli głównej to niejednokrotnie horror.

Karta rowerowa NIE ZOSTAŁA ZLIKWIDOWANA, jedynie przestano wymagać jej posiadania po ukończeniu 18 roku życia (jak w CAŁEJ, CYWILIZOWANEJ EUROPIE). To oznacza, że KAŻDY, kto chodził w tym kraju do szkoły podstawowej, MUSIAŁ w wieku lat dziesięciu zdawać egzamin na kartę rowerową. Można dyskutować o poziomie nauczania komunikacyjnego, ale to już jest zupełnie inny temat. Poza tym żyjemy chyba w innym świecie, ponieważ jako długoletni uczestnik ruchu drogowego nie widzę żadnego "horroru" w wykonaniu rowerzystów. Widuję natomiast na co dzień horror w wykonaniu kierowców (rzekomo przeszkolonych i posiadających prawo jazdy). Nie ma dnia, żeby któryś z nich nie zajechał mi drogi lub nie wymusił na mnie pierwszeństwa. O innych, nagminnych wykroczeniach (jak np. notoryczne przekraczanie dozwolonej prędkości) nawet nie wspomnę. Przy wyczynach kierowców zachowanie rowerzystów to nie horror, ale dobranocka...

Po zderzeniu z udziałem rowerzysty często jest tak, że cyklista po prostu ucieka. A wtedy szukaj wiatru w polu...

Po zderzeniu z udziałem rowerzysty najczęściej jest tak, że cyklista ląduje na cmentarzu, a w najlepszym przypadku w szpitalu. Trzeba mieć naprawdę problemy z logicznym myśleniem, żeby publicznie głosić takie idiotyzmy...

I jeszcze jedno na koniec. Proszę poczytać pani Kasiu Konwencję Wiedeńską oraz spojrzeć w kalendarz w celu sprawdzenia, jak długo Nasza Ojczyzna jest w UE. Jest pani osobą wykształconą, więc powinna pani wiedzieć, że wchodząc do unii musieliśmy przyjąć pewne jej prawa. Jednym z nich było zniesienie nakazu posiadania karty rowerowej dla dorosłych. Czy to jest słuszne, o tym możemy dyskutować, ale nie możemy podważać rzeczy oczywistych i nieuniknionych...



Edytor zaawansowany
  • Gość: LJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.13, 11:31
    Nie wiem po co się przejmujesz tą bajerantką. Zobaczyła, że można zbić trochę kapitału na demagogii i ruszyła z nierealnymi hasełkami. Ciemny lud to kupi za 3...2...1...
  • gonzales.wroclaw 25.07.13, 12:12
    OC ma za zadanie ochronę interesów majątkowych sprawcy i ofiary. Ofiara ma mieć pewność, że otrzyma należne jej świadczenia związane z wypadkiem, sprawca - że nie pójdzie z torbami, o ile miał prawo jazdy, był trzeźwy i nie zwiał z miejsca wypadku.
    W związku z tym pytanie: czy rowerzyści nie są w stanie spowodować wypadku, w wyniku którego mogą powstać roszczenia ze strony ofiar?

    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
  • Gość: zed IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.13, 12:30
    Zadaj swoje "mądre" pytanie wszystkim pieszym, wózkom, deskorolkarzom, biegaczom parkowym itd.... jak to jest mozliwe, że oni wszyscy poruszają się bez OC a wypadków na chodnikach, zderzeń rowerzystów, uszkodzeń mienia przez matkę z wózkiem bez liku
  • tay2 25.07.13, 12:32
    Brawo Pani Obara. Ktoś zaczyna wreszcie w mieście dostrzegać tę plagę pedalarstwa i nieustanne zagrożenie, jakie stwarzają na ulicach i chodnikach. Wczoraj mijałem idiote na pedałach, jechał sobie bez trzymanki z telefonem przy uchu. Miał pecha, wjechał w dziurę wrocławską:) Pyskiem zarył w asfalt.
    Kierowcy zdążyli go wyminąć.
  • Gość: zed IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.13, 12:55
    @tay2 - ja mimo, że z tych jak ich pogardliwie nazywasz "pedalarzy" równiez nie cierpię gimbusiarni i hipsterstwa które tak jexdzi na rowerach - czyli słuchawki, bez trzymania itd.

    Ale patent mam na to nadzwyczaj prosty. Gdy mijam takiego cymbała wykonuje nerwowy ruch jakbym łapał za jego kierownicę z jednoczesnym głosnym okrzykiem. Czasem reakcje sa tak nerwowe, że goście sie w panice przewracają. Także, jeszcze trochę edukacji i mijania ze mną a miasto będzie bezpieczne. Im więcej będe jeździł tym mniej patologii będzie....

    Tylko problem taki, że 70% podróży po miescie wykonuję samochodem a wtedy żaden rowerzysta nigdy mi nie przeszkadza. Powiem więcej - uwazam, ze trzeba byc wyjątkowym trepem samochodym by mieć jakikolwiek konflikt i kłopot z rowerzystami
  • Gość: rfhh IP: *.12-2.cable.virginmedia.com 25.07.13, 13:28
    Wyjątkowa kretynka albo wyrachowana rura.

    Innego wyjscia nie ma
  • Gość: kanasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.13, 13:38
    Cyklofobia bierze z poczynan cyklistow na ulicach i chodnikach. A posty czechofila tylko cyklofobie utrwalają.
  • Gość: artek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.13, 13:56
    Gość portalu: kanasta napisał(a):
    > Cyklofobia bierze z poczynan cyklistow na ulicach i chodnikach.
    > A posty czechofila tylko cyklofobie utrwalają.

    cóż, gdyby patrzeć po drogowych wyczynach, to kierowcy byliby najbardziej znienawidzona grupą społeczną. wyjątki z dzisiejszej kroniki kryminalnej:

    wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14334675,Samochod_potracil_rowerzystke__Trafila_do_szpitala.html
    wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14333088,Trzy_samochody_zderzyly_sie_na_drodze_do_Swidnicy.html
    wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,14332610,Wypadek_w_Katach_Wroclawskich__Pasazer_trafil_do_szpitala.html
    a codzienność widać na każdym chodniku:

    www.swietekrowy.pl

    nie, cyklofobia bierze się wyłącznie z wrodzonej polakom życzliwości - wszak polak polakowi wilkiem, nieprawdaż? jakież byłoby to niepolskie, gdyby do innego podchodzić jak do bliźniego?
    wszyscy doskonale wiedzą co znaczy osławione "polskie piekiełko". to właśnie to - tu NIKT NIKOGO nie lubi. w szczególności rowerzystów. ale również i tego zawalidrogi, przepisowo jadącego 50 km/h po legnickiej, pieszych, bo trzeba im ustępować na przejściach...
    zresztą, do ruchu drogowego się to wcale nie ogranicza - politycy walczą ze sobą jak kargul z pawlakiem, o miedzę, na noże. urzędnicy z petentami, lekarze z pacjentami, kierownicy z podwładnymi ... tacy właśnie jesteśmy, my, polacy.
    i dlatego zamiast ułatwiać sobie nawzajem życie - jedyne co potrafimy to wbijać sobie nawzajem szpile, bo dlaczego innym ma być lepiej niż nam? i stąd między innymi te durne pomysły "wybranki narodu" z rady miejskiej. nie ustąpić, a raczej przykopać, żeby się nie pozbierali ...

    bo polak polakowi wilkiem - to brzmi dumnie, nieprawdaż?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka