Dodaj do ulubionych

Aż 85 dziewcząt zdaje do Wyższej Szkoły Oficers...

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 21:50
ten na zdjeciu troche nie wyglada na dziewczyne...
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Baba w wojsku = kpina 02.09.04, 09:37
      Baba w wojsku = kpina.
      Dlaczego one nie mają TAKICH SAMYCH wymagań sprawnościowych co mężczyźni? Na wojnie ktoś się będzie pytał jakiej jest płci? Będzie zadanie do wykonania i tyle. I od kobiety są mniejsze wymagania ale płaca potem taka jak u mężczyzn. I to jest równouprawnienie?

      --
      "Rewolucja to nie przechadzka po Newskim Prospekcie."
      WŁODZIMIERZ LENIN
          • tomek854 Re: TAK CZAROWNIKU - MA BYC ROWNOUPRAWNIENIE 05.09.04, 04:08
            Dobrze piast mówi.

            Ja co do równouprawnienia jeszcze dodam, że nie wiem dlaczego europejka domaga się równouprawnienia dla pielęgniarek ( mam kumpla pielgniarza i zapewniam was, że zarabia tak samo śmieszne pieniądze jak jego koleżanki ) a nie zauważa jawnej dyskryminacji, jaką jest pomijanie kobiet przy poborze do wojska.

            Jak to! Do rzadzenia, cZyli na oficera kobieta się nadaje, a po to, żeby jej zmarnować rok życia na bycie pomiatanym przez jakiś trepów już nie? Skandal! :D

            Dowodzi to, że feminizm to jest coś takiego jak ja mam w domu - zmywamy wszyscy, bo jest równouprawnienie, ale przetykanie zatkanego klopa to już jest robota dla faceta.

            --
            orys

            _@/"
            • piast9 Re: TAK CZAROWNIKU - MA BYC ROWNOUPRAWNIENIE 05.09.04, 11:00
              tomek854 napisał:

              > Dowodzi to, że feminizm to jest coś takiego jak ja mam w domu - zmywamy
              > wszyscy, bo jest równouprawnienie, ale przetykanie zatkanego klopa to już
              > jest robota dla faceta.

              Hehe, dokładnie. To jest źle pojęte równouprawnienie. Powinno się walczyć z
              burakami stosującymi przemoc w domu albo z dyskryminacją w wysokości płac na
              równorzędnych stanowiskach. Ale i również z automatem w sądach w przyznawaniu
              prawa do opieki nad dzieckiem kobiecie.

              Znam kobietę, która jest przykładem właściwego podejścia do równouprawnienia.
              Przez to że feminizm kojarzony jest z czymś innym, woli określenie
              "emancypacja". Ona zrezygnowała ze starania się o pewne stypendium dlatego, że
              było przeznaczone wyłącznie dla kobiet (jakaś firma kosmetyczna je fundowała).
              Wyobrażacie sobie jaki hałas by był gdyby, nie wiem, Black&Decker zorganizował
              stypendium tylko dla mężczyzn?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka