Dodaj do ulubionych

DLACZEGO CZŁOWIEK WYMYŚLIŁ BOGA?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.04, 21:14
Edytor zaawansowany
  • Gość: gfds IP: *.finemedia.pl 19.11.04, 21:23
    dzieki temu ze ludzie w cos wierza nie zyjemy w chaosie.
  • Gość: jekdok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 22:29
    Gość portalu: gfds napisał(a):

    > dzieki temu ze ludzie w cos wierza nie zyjemy w chaosie.
    Problem w tym, że ludzi na świecie jest cóś tak z 6 miliardów i wielu z nich
    (wierzących w różne rzeczy, szczególnie w bogów, bożków i bóstwa) do tego
    stopnia jest przekonanych, że to w co wierzy jest najlepsiejsze, że wszystkich
    uważających inaczej są skłonni eksterminować.
    Co jest przyczyną konfliktów na Bliskim Wschodzie, na Bałkanach, w Indiach, w
    Czeczenii i wielu wielu innych miejscach. Gratuluję dobrego samopoczucia.
  • Gość: nieditran IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 19.11.04, 22:11
    a dlaczego Bóg wymyslil czlowieka?
  • Gość: jekdok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 22:45
    O którym bogu myślisz? Jednym z bóstw starożytnych Greków, Rzymian czy
    Egipcjan, a może Mahometan, czy Buddystów, a może Żydów? A co z Inkami, Majami
    i na ten przykład Indianami Navaho, a co z Dogonami, co z innymi buszmenami
    afrykańskimi i australijskimi? Czy wielość ras jest skutkiem "boskiej
    konkurencji", a jeśli tak to który "model" jest najlepsiejszy?
  • Gość: lolo IP: *.rozanka.wroc.pl 20.11.04, 00:49
    w ktorego wierzysz... natomiast ma znaczenie dla ciebie i lezy w twoim
    interesie by zachowywac sie w zgodzie z natura i wobec pewnych regul
    uniwersalnych.
  • Gość: jekdok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 01:29
    Gość portalu: lolo napisał(a):

    > lezy w twoim interesie by zachowywac sie w zgodzie z natura i wobec pewnych
    regul uniwersalnych.
    Rzecz w tym, że nie wierząc w żadne bóstwa, nie czuję się gorszy zwłaszcza od
    katolików, którzy skłonni są mnie uważać za pośledniejszy gatunek podczłowieka.
    Wbrew pozorom moje życie nie jest łatwiejsze bo ja sam odpowiadam przed sobą (a
    to niemało) za swoje postępowanie. I nie mam tego komfortu, że odpękam za
    pokutę pięć zdrowasiek i mogę znowu grzeszyć bo "grzeszni jesteśmy , a natura
    ludzka jest taka słaba". Kiedyś na żartobliwy zarzut, że posługuje się
    nielegalnym oprogramowaniem człowiek pracujący jako katecheta odparł, wprawdzie
    również żartem, ale obrazującym tę mentalność - "Ja już się z tego
    wyspowiadałem". To czym jest wiara i czemu służy najlepiej pokazuje historia
    cywilizacji zwłaszcza w okresie ostatnich dwóch tysiącleci.
    Co to znaczy "zachowywac sie w zgodzie z natura" - czy jeśli w naturze
    występują zachowania homoseksualne (w świecie zwierząt dosyć powszechne, a
    takoż występujące wśród ludów pierwotnych) to czy mam cierpieć, że w tym
    względzie nie jestem "zgodny z naturą" (to znaczy nie jestem homoseksualistą -
    dla jasności) i dlaczego traktujecie takie zachowania u ludzi jako
    wynaturzenia, dlaczego nie potraficie zrozumieć tragedii transseksualistów i
    stac was tylko na potępienie tego czego nie rozumiecie.
    A skoro jak piszesz "dla Niego nie ma znaczenia w którego (boga) wierzysz" to
    dlaczego próbujecie "nawracać" na waszą wiarę, demonstrujecie pogardę dla
    bezbożników, pogan, innowierców, sekciarzy czy jak tam jeszcze nazywacie "tę
    hołotę" - czy to nie jest wbrew Jego woli, czy to nie jest objaw braku szacunku
    dla Jego Mądrości? Co krok to sprzeczność, a wszelkie próby analizy logicznej
    tego fenomenu nieodmiennie kończą się sloganami typu "niezbadane są boskie
    wyroki", "są rzeczy na ziemi i w niebiesiech..." lub wreszcie "to jest Wielka
    Tajemnica". To może skoro macie tyle tych tajemnic, których sami nie jesteście
    w stanie pojąć to troszkę więcej pokory w pouczaniu innych co jest dobre, a co
    złe w ustalaniu standardów moralnych i kreowaniu prawd i "pewnych regul
    uniwersalnych". Amen



  • Gość: Paweł Z. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 19.11.04, 22:14
    Bo ludzki umysł dąży do ogarnięcia świata. A bez bogów trudno jest świat
    ogarnąć.
  • Gość: jekdok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 22:17
    Zwłaszcza, że było to w czasach kiedy jeszcze nie obowiązywało prawo
    patentowe ;-)
  • ruda_szczurka 20.11.04, 00:28
    zeby ksieza nie byli bezrobotni.

    --
    Tu jakości broni ORZEŁ
    ;D
  • Gość: Olga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 00:36
    Podatek od ciemnoty
  • Gość: kklement IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.11.04, 01:01
    ... NADZIEJA. Nadzieja, która pozostaje dłużej niż inne. To reakcja na lęk
    przed śmiercią. To lekarstwo na stratę bliskich. To wynik naszego ciągłego
    poszukiwania człowieczeństwa w otaczającym nas świecie - a Bóg jest ludzkim
    obliczem Wszechświata.

    Nie wiem, czy Bóg istnieje, czy nie. Wiem tylko, że MY Go potrzebujemy.

    Pozdrawiam.

    kklement

    ... ateista

  • Gość: jekdok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 01:37
    I to co napisał kklement jest chyba jedyną prawdziwie słuszna opinią na temat
    jego (Jego jw.) genezy i roli. Tylko czy jemu (Jemu jw.) taka rola odpowiada (o
    ile istnieje)?
  • Gość: mair IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.04, 08:00
    Ojejku, jekdok, ale piszesz tu litanie. Czy ci ktoś każe wierzyć w Boga? Nie
    rozumiem, wszyscy ateiści, jakich znam są jacyś tacy zakompleksieni i
    udowadniają wszystkim dookoła, że ich pogląd jest słuszny. Znam np. takie
    małżeństwo, które przy każej okazji jednym głosem mówi, że ich dzieci też tak
    wychowają, że cały świat pogrążony jest w zbiorowym szaleństwie religii i z
    lubością rozważa stare jak świat paradoksy w stylu "jak Bóg nas kocha, to
    dlaczego są wojny" itp zagadnienia na poziomie ucznia gimnazjum. Udowadniają
    mi, jaki to jestem głupi, że wierzę w Boga. I wciąż nie mogę zrozumieć - po
    co??? A nie wdając się w teologiczne dyskusje - wolę być po swojemu głupi, niż
    tak nudny jak oni i prawdę mówiąc bardzo mi ich przypominasz ;-)) pozdrawiam
  • Gość: jekdok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 08:51
    Gość portalu: mair napisał(a):

    "Czy ci ktoś każe wierzyć w Boga?" Tu trafiłe(a)ś w sedno. Gdyby nie to, że
    wielu z was (często bardzo wpływowych) w poczuciu misji dziejowej stara się
    narzucić swój światopogląd innym (w tym i mnie) i co gorsza wprowadzić
    rozwiązania prawne oparte na tym światopoglądzie - nie wywoływałoby to tak
    nerwowych reakcji wynikających z poczucia zagrożenia mojej wolności. Uważam, że
    kwestia światopoglądu jest prywatną sprawą każdego człowieka i należy do
    najintymniejszych sfer jego życia. Manifestowanie zwłaszcza hałaśliwe tego
    światopoglądu jest dla mnie pewną formą ekshibicjonizmu. Ja może różnię się od
    Twoich znajomych tym, że nikogo nie uważam za głupiego z racji samych przekonań
    religijnych, a to, że nikomu nie usiłuję udowodnić wyższości swoich racji
    różni mnie od wielu (nad)gorliwych katolików. Pozdrawiam również.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka