Dodaj do ulubionych

Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu

25.11.04, 21:17
Korwin ma sporo racji. Obniżyć podatki, zlikwidować 95% prawa i urzędów!

--
"Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
Obserwuj wątek
    • Gość: Ditran SZCZYT BEZCZELNOŚCI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.04, 23:26
      Kapitalistyczny maniak żądający niewolnictwa i podziału społeczeństwa na kasty
      i rasy. Pewnego razu brał udział w programie Elżbiety Jaworowicz "Sprawa dla
      reportera". Jaworowicz pokazała jego załogę i zakład. Nie było tam nawet
      ubikacji tylko wiadro. Załoga pracowała u polskiego kapitalisty w dziurawych
      butach i podartych ubraniach jak żebracy. Korwin był zaskoczony tym co pokazała
      pani redaktor i ze złością opuścił program. Potem każdy na wiele lat zapomniał
      o UPR.
      • Gość: mn Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 13:22
        Jesteś po prostu chamski i głupi. Zresztą wszyscy, którzy nie głosują na JKM są
        po prostu niedouczeni, albo właśnie jak licealiści nie płacą jeszcze podatków.
        Skąd więc u nich taka nadreprezentacja UPR? Jeśli nie chcecie słuchać UPR to
        weźcie przykład ze Słowacji, Estonii czy nawet Ukrainy, gdzie również obniżono
        ostatnio VAT i podatki dochodowe. Właśnie żarłoczność naszej mafii urzędniczo-
        politycznej powoduje, że zamiast mieć 10% wzrostu PKB grzęźniemy na poziomie 3-
        5%.
        Do takiego wykrzywionego obrazu JKM przyczynia się oczywiście również czerwono-
        różowa prasa wyśmiewając poglądy liberałów, ale ani ona, ani żaden z was nie
        odniósł się NIGDY merytorycznie do argumentów UPR.
        Przytoczę jeszcze słowa premiera Słowacji, który powiedział, że sam Balcerowicz
        (tak nienawidziany przez gawiedź spod znaku Samoobrony) postulował obniżenie
        podatków, tak też piszą podręczniki, więc oni to zrobili. A u nas nadal się
        tylko gada...
        A Ty Pawle Z. jakie instytucje w państwie uważasz za potrzebne i wymagające
        finansowania, poza sądami i wojskiem?
        • Gość: Paweł Z. Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 26.11.04, 16:47
          Nazywanie kogoś chamem i głupcem to doprawdy piękny przykład kurtuzacji i
          dobrego wychowania. Czy jest to typowa cecha młodych sympatyków UPR? Czy też
          może arogancja ma zastąpić brak argumentów merytorycznych?
          Prawda jest bowiem taka, że rozwój gospodarczy Polski wyróżnia nasz kraj
          spośród innych krajów regionu, mimo że - podobno - w Polsce są bardzo wysokie
          podatki. Na tle Europy podatki te są jednak niskie. "Najwyższy Czas" po prostu
          okłamał Cię, sympatyczny kolego.
          Trudno się odnieść merytorycznie do argumentów UPR, ponieważ tych argumentów
          nie ma! Są ideologiczne pomruki, kłamstwa i przeinaczenia, okraszone
          półprawdami (np. takimi, że obniżenie podatków wpłynie korzystnie na poziom
          życia podatników - pewnie tak się stanie, ale w przypadku bogatych podatników).
          Chciałbym również podkreślić, że i w Polsce rzekomo lewicowy SLD obniżył
          znacznie podatki dla najbogatszych. Obniżanie podatków to nie wynalazek
          Balcerowicza.
          Sądy i wojsko to instytucje znacznie mniej potrzebne społeczeństwu niż
          publiczna oświata i publiczna służba zdrowia.
        • Gość: Gocha Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.04, 17:26
          No więć odnosze sie merytorycznie:
          (1) Postulat obnizenia podatku VAT to nie tylko głos UPR, ale i kilku innych
          partii w Polsce
          (2) Główna teza UPR: podatki tylko na wojsko i policję (+troszkę na ochronę
          środowiska, to stosunkowo niedawna modyfikacja, bo Korwin nie miał argumentów w
          dyskusji i tu sie poddał)
          A kto będzie finansował np. leczenie chorego starca? Korwin mówi: rodzina. A
          jeśli rodzina nie będzie chciała? To ją zmusić? Jak? No tu Korwin ma pewien
          kłopto, więc jak nie będzie chciała, to taka rodzinę trzeba wsadzić do
          więzienia. I tu jest problem, bo:
          (a) UPR nie przewiduje, aby podatki szły na utrzymanie więzień i służby
          więziennej. Wiec jak się one będa finansowały?!!!
          (b) od póscia tej rodziny do więzienia nie rozwiąże sie problemu wspomnianego
          staruszka.
          (3) Czy UPR zamierza jezdzić po drogach, mostach itd ? Jesli tak, to czy
          myslicie, ze drogi, mosty etc. same rosna, tak jak grzyby, czy trzeba
          pieniędzy, by je budować.
          (4) Szkoła? Korwin mówi, że rodzice mają płacić nawet za podstawówkę. A jak nie
          będa chcieli, to cóż, dziecko nie pozna liter i już. No comments....
          (5) Cenzus majątkowy dla głosujących w wyborach, aby menel spod budki z piwem
          nie miał takich samych [praw, jak ciężko pracujący człowiek. Cenzus majątkowy?
          OK! W takim razie Korwin, który wciąż zalega ze spłata długów jest kimś jeszcze
          mniej niz menel (który najczęściej jesli jest coś komuś winien, to najwyżej
          flaszkę wódki a 20 zł) i też nie powinien głosować. A tym bardziej chyba nie
          powinien mieć biernego prawa wyborczego.
          (6) Gardzicie demokracja, opowiadając się za absolutyzmem oświeconym. Kto na
          suwerena? Korwin? A dzieci ma kumate, bo chyba sukcesję przewidujecie? A wnuki?
          Jesli nie, to co zrobicie? W demokracji mozna debila po kilku latach odwołać, z
          monarchia nie da rady.
          (7) Itd, itp. Wasz program aż roi się od debilizmów i absurdów, więc nie mów,
          że nikt z nim nie podejmuje merytorycznej dyskusji!!!

          • Gość: mefka Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.04, 14:53
            Odniosę się do Twoich uwag nie jako zwolennczka czy przeciwniczka Korwina , ale
            zwykła odbiorczyni mediów. Skłoniło mnie do tego nazwanie idiotyzmami i
            absurdami programu UPR na przykładach, które podajesz.

            "(1) Postulat obnizenia podatku VAT to nie tylko głos UPR, ale i kilku innych
            > partii w Polsce"
            Jednak prawda jest, że to UPR postulowała konieczność niskich podatków jako
            pierwsza i to od dawna. I była wtedy krytykowana również przez tych, którzy dziś
            już chca obniżek. I podkreslę: BARDZO NISKICH podatków a nie tylko obniżonych.
            Co do tego nadal sie różnią od innych.

            "(2) Główna teza UPR: podatki tylko na wojsko i policję (+troszkę na ochronę
            > środowiska, to stosunkowo niedawna modyfikacja, bo Korwin nie miał argumentów w
            >
            > dyskusji i tu sie poddał)
            > A kto będzie finansował np. leczenie chorego starca? Korwin mówi: rodzina. A
            > jeśli rodzina nie będzie chciała?"

            Czy lepiej jest, żeby
            A)człowiek zarabiał tyle, zeby mógł- z pensji czy emerytury sobie opłacic(jesli
            chce)prywatne, dowolnie wybrane ubezpieczenie zdrowotne. Stać go też na prywtną
            wizytę lekarską.Również inni członkowie rodziny mają normalne pensje i mogą
            dodatkowo wspomagać się.
            B)człowiek dostaje 1/4 marnej pensji, państwo mu PRZYMUSOWO zabiera dużo kasy na
            drogiego, nieefektywnego, narzuconego ubezpieczyciela. W ramach tego może dostac
            się np. do kardiologa "już" po 4 miesiącach, na prywatnego lekarza go nie stać,
            nie ma z czego pomóc np. ojcu- emerytowi ani nikomu innemu. Nie może liczyc na
            pomoc w rodzinie, bo krewni mają ten sam problem. W dodatku kilkadziesiąt lat
            wmawiania ludziom, ze to państwo ma troszczyc się o chorych skutecznie
            demoralizuje i rzeczywiście wielu chce przerzucić cięzar dbania o swoich na
            państwo. A to raczej nie jest objaw zdrowia w społeczeństwie.
            Oczywiscie sa rodziny, które nie dbają o swoich członków, o pracę, o
            krztałcenie, wychowanie itd. Te rodziny były, są i będa. Ale to chyba nie
            argument za przymusem drogich ubezpieczeń i wysokich podatków. Dziesiątki lat
            ich stosowania nie zlikwidowały patologii.

            "(a) UPR nie przewiduje, aby podatki szły na utrzymanie więzień i służby
            > więziennej. Wiec jak się one będa finansowały?!!!"
            Więzienia prywatne.Jak wskazuje praktyka, są też ekonomiczniejsze.

            "(3) Czy UPR zamierza jezdzić po drogach, mostach itd ? Jesli tak, to czy
            > myslicie, ze drogi, mosty etc. same rosna, tak jak grzyby, czy trzeba
            > pieniędzy, by je budować."
            A teraz mamy dróg w bród i utrzymywane są w nalezytym stanie? Mamy wystarczającą
            ilośc mostów? Mimo, ze państwo zdziera z nas na ten cel...Czyli nie jest to
            dobra forma i nalezy ją zmienić. Tym bardziej, ze nie sprawdza się już
            kilkadziesiąt lat. I wystarczy.
            Zaleznie od typu dróg ( autostrady, lokalne...)można je budowac tez prywatnie,
            różne społeczności moga robić celowe składki na swoje drogi- wtedy wiadomo na co
            ida pieniądze i są rozliczane.

            "(4) Szkoła? Korwin mówi, że rodzice mają płacić nawet za podstawówkę. A jak nie
            >
            > będa chcieli, to cóż, dziecko nie pozna liter i już. No comments.... "
            Teraz przy marnym a drogim systemie przymusowego szkolnictwa mamy nadal i
            analfabetów i wtórnych analfabetów i tych co nie potrafią zrozumieć
            najprostszych wiadomości. Nie jest więc panstwowa szkoła lekiem na to. Za to
            niesie z soba "równanie w dół", huligaństwo, zdeprecjonowała zawód nauczyciela,
            jest polem do łatwej manipulacji ideologicznej (zreszta, historycznie rzecz
            biorac, po to wprowadzano obowiazek szkolny).
            Nieopdpłatnośc szkół publicznych jest oczywiście iluzoryczne: każdy z nas płaci
            słono na ten cel w podatkach, nie majac wpływu na poziom nauki i bardzo
            ograniczony wybór szkoły. A szkoły mają problemy finansowe.
            Czyli znów pytanie: lepiej samemu wybierać,płacic za to co się chce czy musiec
            oddac swoje pieniądze do dyspozycji panstwa- molocha, które nie potrafi nie
            marnować pieniędzy.
            Co jest złego w decydowaniu samemu o swoim losie?

            "W takim razie Korwin, który wciąż zalega ze spłata długów jest kimś jeszcze
            >
            > mniej niz menel (który najczęściej jesli jest coś komuś winien, to najwyżej
            > flaszkę wódki a 20 zł) i też nie powinien głosować. A tym bardziej chyba nie
            > powinien mieć biernego prawa wyborczego."
            Długi a posiadany majatek to sa dwie różne rzeczy. Można dysponowac majatkiem i
            miec ciagle cos do spłacenia.

            "(6) Gardzicie demokracja, opowiadając się za absolutyzmem oświeconym. Kto na
            > suwerena? Korwin? A dzieci ma kumate, bo chyba sukcesję przewidujecie? A wnuki?
            >
            > Jesli nie, to co zrobicie? W demokracji mozna debila po kilku latach odwołać, z
            >
            > monarchia nie da rady."

            Nie ma ustroju bez wad. Wad w demokracji jest ogromnie dużo i robienie z niej
            swoistego bożka (wystarczy powiedzieć, ze cos jest niedemokratyczne i już
            wszyscy powinni uwierzyc, ze tym samym jest złe) jest i smieszne i niebezpieczne.
            Debilnego monarchę zawsze można zrzucic z tronu, i to nie czekajac kilka lat na
            wybory. W demokracji decyduje większość. Ale to nie większość jest
            wykształcona, zorientowana co i kogo naprawdę wybiera. Większość =pospolitość.
            To tez wyniki demokracji są jakie są.

            Gdzie tu absurd?
            • Gość: Gocha Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.04, 17:11
              Właśnie problemem nie jest to, że UPR chce niskich, ale to, że chce bardzo
              niskich podatków.

              O służbie zdrowia nie pisałam. Tez jestem za ubezpieczeniami. Tyle, że pewne
              minimum powinno byc zapewnione. Chyba nie sądzisz, że jak ktos jest ranny w
              wypadku, to trzeba najpierw sie upewnić, czy jest ubezpieczony? Korwin NIE
              PRZEWIDUJE dotowania słuzby zdrowia z budżetu! NIE PRZEWIDUJE W NAJMNIEJSZYM
              STOPNIU!

              A za to prywatne wiezienie, kto bedzie placił? Ty piszesz o ekeonmicznym sensie
              prywatnych wiezien. Zgoda, ale sa one finansowane z budżetu, bo nie ma innego
              wyjascia!!!! To budzet płaci prywatnemu przedsiebiorcy, ktory prowadzi
              więzienia na zlecenie. Program KORWINA tej możliwości NIE PRZEWIDUUJE!!!

              Stan dróg i mostów jest fatalny, ale jesli nie będzie to finansowane z budżetu,
              to nie poprawi sie, ale POGORSZY!!! Nie ma kraju na świecie, który odstąpiłby
              od finansowania tego typu [przedsiewzieć z budzetu. Program UPR tego NIE
              PRZEWIDUJE!!! Mieszkańcy to moga się skrzyknąc i wybetonowac parking, ale nie
              zrobic drogę.

              Jest różnica między statusem majątkowym a długami. Problem w tym, że jesli ktoś
              ma długi, a w sadzie tłumaczy, że nie ma wystarczającego majątku, by je
              spłacić, to sprawa jest jednoznaczna.

              Nie mam nic przeciw decydowaniu o własnym losie. Ale czy zdolne dziecko, które
              chciałoby sie uczyć, ale ma rodziców alkoholików, którzy mają to w dupie może
              decydować o swoim losie? Według Korwina nie. Według Ciebie, jak widzę, tez nie.
              Tu sie różnimy.
              Zresztą podstawowe i srednie szkoły prywatne sa w Polsce jeszcze gorsze niż
              państwowe, więc Twój argument nie jest trafiony. Pies pogrzebany jest gdzie
              indziej.

              Teza, że można po prostu utrącić niezdarnego monarchę jest żałosna. Demokrację
              też można utrącić.
              Demokracja jest pełna wad, ale monarchia ma tych wad znacznie więcej.

              Zrozum, ja jestem liberalna jesli chodzi o gospodarkę, ale Korwin osmiesza
              liberalizm, robiąc z niego debilna karykaturę!!! Korwi to lepper dla trochę
              bardziej inteligentnych, ale też tej samej maści demagog!

              • Gość: Radek Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 17:50
                > Chyba nie sądzisz, że jak ktos jest ranny w
                wypadku, to trzeba najpierw sie upewnić, czy jest ubezpieczony? Korwin NIE
                PRZEWIDUJE dotowania słuzby zdrowia z budżetu! NIE PRZEWIDUJE W NAJMNIEJSZYM
                STOPNIU!
                'Najpierw ratujemy, potem sciągamy pieniądze. Tak jest zawsze.


                >A za to prywatne wiezienie, kto bedzie placił?
                'Budżet

                > Program KORWINA tej możliwości NIE PRZEWIDUUJE!
                'Ministerstwo sprawiedliwości...ma być. Naprawdę.

                > Program UPR tego NIE
                PRZEWIDUJE!!! Mieszkańcy to moga się skrzyknąc i wybetonowac parking, ale nie
                zrobic drogę.
                'Opłaty pobiera się automatycznie (już niedługo tak będzie w Holandii), a wtedy wręcz wszystkie drogi mogą być prywatne.

                >Nie mam nic przeciw decydowaniu o własnym losie. Ale czy zdolne dziecko, które
                chciałoby sie uczyć, ale ma rodziców alkoholików, którzy mają to w dupie może
                decydować o swoim losie? Według Korwina nie. Według Ciebie, jak widzę, tez nie.
                Tu sie różnimy.
                'To dziecko wyjdzie na ludzi - pod warunkiem, że nie będzie traciło czasu w państwowej szkole. ( Ale po co to słowo na d??? Może jakieś dziecko to czyta?)

                >Zresztą podstawowe i srednie szkoły prywatne sa w Polsce jeszcze gorsze niż
                państwowe, więc Twój argument nie jest trafiony. Pies pogrzebany jest gdzie
                indziej.

                ' Tak, szkolnictwo w Polsce jest w stanie fatalnym. Prywatnych szkół NIE MA.
                Są tylko atrapy przyporządkowane systemowi.

                >Teza, że można po prostu utrącić niezdarnego monarchę jest żałosna. Demokrację
                też można utrącić.
                'Utrącić wyborców? Czy zaledwie wybranych?

                >Demokracja jest pełna wad,
                ' TAK TAK TAK
                >ale monarchia ma tych wad znacznie więcej.
                'Nieśmiało dopytuję się o uzasadnienie...

                >Zrozum, ja jestem liberalna jesli chodzi o gospodarkę, ale Korwin osmiesza
                liberalizm, robiąc z niego debilna karykaturę!!! Korwi to lepper dla trochę
                bardziej inteligentnych, ale też tej samej maści demagog!
                'Czy to nie wygląda na słabo uzasadnione? A cóż to jest LIBERALIZM GOSPODARCZY?

                Radek
                • Gość: Gocha Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.04, 22:38
                  "Najpierw ratujemy, potem sciągamy pieniądzie. Tak jest zawsze" Zawsze, ale nie
                  w programie Korwina. Przecież słuzba zdrowia nie ma byc finansowana W ZADNYM
                  STOPNIU Z BUDŻETU. Więc co, jesli nie da sie tych pieniędzy ściągnąć?

                  Ministerstwo sprawiedliwości ma być? Naprawdę? Za co finansowane, jesli podatki
                  mają iść "Na wojsko, policję i tochę na ochronę środowiska"? Nie widzisz
                  sprzecności? Ja widzę.

                  Co to znaczy, że opłatę za drogę pobiera sie automatycznie? To raz. Droga musi
                  być, by za nią pobierac opłatę - to kwestia kluczowa! A co z drogami, po
                  których jeździ jeden samochód na godzinę? Też będzie prywatna?

                  Acha, atrapy szkół państwowych. Jak cos sie nie sprawdza, to jest atrapą i już.
                  W ten sposób mozna obronic każda doktrynę.

                  Oczywiście pisałam o mozliwości utrącenia wybranych, tak jak mozna by utrącic
                  monarchę. Zresztą możliwośc utrącenie durnego monarchy jest czuysto
                  teoretyczna. rzadko się to udaje, bo stoi za nim apartat przemocy. W demokracji
                  wystarczy poczekac do następnych wyborów.
                  Dlaczego monarchia jest kiepska? Między innymi właśnie dlatego. Poza tym,
                  popatrz na kraje trzeciego świata, na kraje, gdzie jeszcze jest monarchia.
                  Popatrz na ich rozwój i bogactwo. Dlaczego zresztą monarcha ma być dobry dla
                  ludu, a nie dla siebie. Domaganie sie monarchii jest sprzeczne z ideą
                  liberalizmu!
                  Najszybszy rozwoj cywilizacyjny dokonał sie w naszych czasach tam, gdzie była
                  demokracja, a nie tam, gdzie była monarchia.

                  Teza, że Korwin to Lepper dla lepiej wykształconych nie jest dowiedziona? Alez
                  w każdym moim zdaniu tego dowodzę. To czysty demagog!



                  • wielki_czarownik Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 29.11.04, 22:46
                    Gość portalu: Gocha napisał(a):

                    > "Najpierw ratujemy, potem sciągamy pieniądzie. Tak jest zawsze" Zawsze, ale nie
                    >
                    > w programie Korwina. Przecież słuzba zdrowia nie ma byc finansowana W ZADNYM
                    > STOPNIU Z BUDŻETU. Więc co, jesli nie da sie tych pieniędzy ściągnąć?

                    Słyszałaś o kimś takim jak komornik?

                    >
                    > Ministerstwo sprawiedliwości ma być? Naprawdę? Za co finansowane, jesli podatki
                    >
                    > mają iść "Na wojsko, policję i tochę na ochronę środowiska"? Nie widzisz
                    > sprzecności? Ja widzę.

                    Czepiasz się słówek. Wiadomo, że wymiar sprawiedliwości pozostanie państwowy. Tak samo jak inne organizacje których obywatele sami nie stworzą - np. straż pożarna czy straż graniczna.

                    >
                    > Co to znaczy, że opłatę za drogę pobiera sie automatycznie? To raz. Droga musi
                    > być, by za nią pobierac opłatę - to kwestia kluczowa! A co z drogami, po
                    > których jeździ jeden samochód na godzinę? Też będzie prywatna?
                    >

                    Nie wiem co chciał przekazać mój przedmówca więc nie piszę.

                    > Acha, atrapy szkół państwowych. Jak cos sie nie sprawdza, to jest atrapą i już.
                    >
                    > W ten sposób mozna obronic każda doktrynę.

                    Ale po co utrzymywać coś co nie działa?

                    >
                    > Oczywiście pisałam o mozliwości utrącenia wybranych, tak jak mozna by utrącic
                    > monarchę. Zresztą możliwośc utrącenie durnego monarchy jest czuysto
                    > teoretyczna. rzadko się to udaje, bo stoi za nim apartat przemocy. W demokracji
                    >
                    > wystarczy poczekac do następnych wyborów.

                    Jak na Białorusi?

                    > Dlaczego monarchia jest kiepska? Między innymi właśnie dlatego. Poza tym,
                    > popatrz na kraje trzeciego świata, na kraje, gdzie jeszcze jest monarchia.
                    > Popatrz na ich rozwój i bogactwo. Dlaczego zresztą monarcha ma być dobry dla
                    > ludu, a nie dla siebie. Domaganie sie monarchii jest sprzeczne z ideą
                    > liberalizmu!

                    Ja nie jestem zwolennikiem monarchii ale teraz pleciesz głupoty. Poczytaj o liberaliźmie a potem się wypowiadaj.

                    > Najszybszy rozwoj cywilizacyjny dokonał sie w naszych czasach tam, gdzie była
                    > demokracja, a nie tam, gdzie była monarchia.

                    Demokracja ma wiele zalet ale i straszliwą wadę - rządzi lud a ten jest głupi. I rządzić może każdy - patrz nasz parlament i zobacz jakie są tego efekty. Dla tego ja jestem za pewnego rodzaju oligarchią.

                    >
                    > Teza, że Korwin to Lepper dla lepiej wykształconych nie jest dowiedziona? Alez
                    > w każdym moim zdaniu tego dowodzę. To czysty demagog!
                    >

                    Nie demagog. Ale on szkodzi liberalizmowi. Jest zbyt ekscentryczny i sprawia wrażenie oszołoma.


                    --
                    "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                    JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                    • Gość: Radek Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 23:41
                      wielki_czarownik napisał za mnie odpowiedź, za co dziękuję!
                      Jeśli chodzi o:

                      > > Co to znaczy, że opłatę za drogę pobiera sie automatycznie? To raz. Droga
                      > musi
                      > > być, by za nią pobierac opłatę - to kwestia kluczowa! A co z drogami, po
                      > > których jeździ jeden samochód na godzinę? Też będzie prywatna?
                      > >
                      >
                      > Nie wiem co chciał przekazać mój przedmówca więc nie piszę.

                      Chciałem zwrócić uwagę na istniejące wyrafinowane i niekosztowne środki techniczne umożliwiające precyzyjne wyznaczenie należności za używanie dróg (mostów, parkingów), które to metody jednocześnie nie utrudniają ruchu
                      (nie to, co te archaiczne rogatki na autostradach!).

                      > Nie demagog. Ale on szkodzi liberalizmowi. Jest zbyt ekscentryczny i sprawia > wrażenie oszołoma.

                      Wrażenie - rzecz indywidualna.
                      Eks-centryczny z definicji,
                      gdyż liberalizm gospodarczy
                      nie jest w naszym społeczeństwie w centrum.
                      Oszołom - czyli samotny wołający na puszczy.

                      Radek
                    • Gość: Gocha Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.04, 09:22
                      Monarchia jest w tym sensie sprzeczna z ideą liberalizmu, że liberalizm oznacza
                      wolnośc, a monarcha może ją ograniczać w każdy, dowolny, wyobrażony przez
                      siebie sposób. Po druugie, liberalizm opiera sie na założeniu, że człowiek chce
                      pomnażac własny stan posiadania. Ergo: monarcha chce pomnażac swoj (a nie
                      abstrakcyjnego narodu)stan posiadania.
                      Przykład Białorusi tylko pozornie jest celny. Równie dobrze mogłbys przywołać
                      demokracje socjalistyczną.
                      Szkolnictwo państwowe nie działa. Zgoda. Podstawowe i srednie prywtane działa w
                      Polsce jeszcze gorzej. Z tym doprawdy trudno polemizować, bo wyniki nauczania
                      sa jednoznaczne.
                      Nie zarzucaj mi, że jest rzecza oczywistą, że np. straż pożarna będzie
                      finansowana z budżetu. Ja wiem, że nie ma realnie innej mozliwości. Ale jak
                      ktoś mói; ":Tylko wojsko i policja etc..., no to jak sie ma do tego np. straż
                      pożarna? I dlatego mówie, że Korwin to demagog!
                      O komornikach słyszałam. Słyszałeś, że jeśli ktoś niczego nie ma to komornik
                      tnic nie wyczaruje?
                      • Gość: Radek Setki tysięcy ludzi we Wrocławiu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 16:04
                        > Monarchia jest w tym sensie sprzeczna z ideą liberalizmu, że liberalizm
                        > oznacza wolnośc, a monarcha może ją ograniczać w każdy, dowolny, wyobrażony
                        > przez siebie sposób.

                        Ale po co?

                        > liberalizm opiera sie na założeniu, że człowiek chce
                        > pomnażac własny stan posiadania. Ergo: monarcha chce pomnażac swoj (a nie
                        > abstrakcyjnego narodu)stan posiadania.

                        (Powyższy wywód miał prawdopodobnie być logiczną implikacją - ?)
                        Liberalizm (a chodzi, jak wynika z kontekstu, o liber. gospodarczy)
                        zakłada maksymalną efektywność gospodarki po zapewnieniu największej możliwej swobody działania poszczególnych podmiotów (oraz - czego się nie wspomina, bo jest niepropagandowe, stanowczo egzekwowaną odpowiedzialność za postępowanie niezgodne z prawem).
                        Czy zatem byłoby rozsądne, abyśmy mieli pozwolić monarsze na działalność gospodarczą, aby z nami konkurował i czasem procesował?
                        • Gość: Gocha Re: Setki tysięcy ludzi we Wrocławiu. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.04, 18:09
                          Pytanie po co monarcha ma ograniczac wolnośc jest niby dobre, bo oznacza
                          implicite rozsądek monarchy. Jakoś historia nie pokazuje tego rozsądku?
                          Ulubionym przykładem JKM na wyższość królestwa nad demokracja jest triumf
                          Sparty nad Atenami. Jakoś nie przychodzi mu (wam?) do głowy, że
                          (1) wtedy demokracja była jedna, a królestw bez liku i tylko jedno królestwo
                          okazało się wydolniejsze od jedynej demokracji.
                          (2) w dzisiejszym świecie mamy juz jednoznaczny triumf demokracji nad
                          monarchią, bo monarchia okazała się totalnie nieefektywna.
                          Ja oczywiscie znam Waszą ulubioną tezę, że lud jest głupi. Nie wiem tylko,
                          skąd wasze przeświadczenie, że monarcha musi być mądry. Zapewniam, że może być
                          głupszy od ludu. I co wtedy?

                          • mr_pope Re: Setki tysięcy ludzi we Wrocławiu. 02.12.04, 11:20
                            > Ulubionym przykładem JKM na wyższość królestwa nad demokracja jest triumf
                            > Sparty nad Atenami. Jakoś nie przychodzi mu (wam?) do głowy, że

                            Zatem Korwin popełnia znaczny błąd. Sparta była monarchią formalnie, było
                            wprawdzie aż dwóch królów, ale nie mieli oni do powiedzenia więcej niż
                            "demokratyczne" organy. Podobnie w Atenach, niby władza ludu, a jednak lud był
                            mocno ograniczony (jedynie do męskich obywateli) i w dodatku w chwilach kryzysu
                            zawsze znajdowała się jakaś "wybitna" jednostka.

                            > (1) wtedy demokracja była jedna, a królestw bez liku i tylko jedno królestwo
                            > okazało się wydolniejsze od jedynej demokracji.

                            Demokracja nie była jedna, ateńska jest jedynie najbardziej znana ze wszystkich.
                            Tendencje do "demokratyzowania" występowały w całej Grecji, także w Sparcie. Już
                            lepszym przykładem (choć oczywiście nic nie znaczącym) jest podbój Grecji przez
                            Macedonię. Ale to tak jakby powiedzieć, że III Rzesza przegrała II WŚ bo nie
                            było w niej pomidorów, a w USA był wyjątkowy urodzaj.

                          • Gość: Radek Re: Setki tysięcy ludzi we Wrocławiu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 18:45
                            No akurat nie znałem tego przykładu - jest wyjątkowo niecelny, bo jakkolwiek dem. ateńska miała pewne paskudne cechy wpółczesnych systemów nibyludowładczych, to a)nie obejmowała całej ludności b)dotyczyła naprawdę nielicznego grona (a im mniejsze grono równoprawnych, tym demokracja może być sprawniejsza).
                            Natomiast jest taki sympatyczny wzór na inteligencją tłumu:
                            inteligencja najgłupszego z grupy dzielona na liczebność grupy.
                            cdn
                              • Gość: Radek Re: Setki tysięcy ludzi we Wrocławiu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 21:43
                                cd cd
                                >Nie wiem tylko,
                                >skąd wasze przeświadczenie,

                                "wasze" nie wiem, nie mam rozdwojenia


                                >że monarcha musi być mądry.
                                >Zapewniam, że może być
                                >głupszy od ludu. I co wtedy?

                                Przypadek taki mamy powszechnie w demokr.
                                i demokracja nie rozsypuje się od tego.
                                Jeżeli mówimy o jakiejś monarchii,
                                choćby uściślonej o przymiotniki
                                "absolutna, oświecona",
                                to właściwie co mamy na myśli?
                                Monarcha to nie rozkapryszony,
                                pięcioletni bachor,
                                terroryzujący matkę przy kasie w supersamie.
                                Monarchia, jaką należy sobie wyobrazić,
                                kieruje się zasadami samozachowawczymi,
                                z doboczynnymi skutkami dla poddanych.
                                Czy możliwa jest dobra monarchia bez RADY KRÓLEWSKIEJ?
                                Bez rządu, ministerstw?
                                Bez królowej? Bez rodziny królewskiej?
                                (a na marginesie: jedyna monarchia w Europie przyjaźnie przytula się do jedynej prawdziwej, gminnej demokracji w Europie)
                                • Gość: Gocha Re: Setki tysięcy ludzi we Wrocławiu. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.12.04, 09:56
                                  "Wy" było do zwolenników monarchii.
                                  Bardzo dziekuje (bez cienia ironii) za ciekawe uwagi nt. Sparty, Aten itd.
                                  Jedno pytanie wszakze zadać muszę:
                                  Czy np. Bokassa lub August Mocny to monarchowie czy nie?
                                  I jedną uwagę powtózyć:
                                  W demokracji głupi rząd łatwo po kilku latach zmienić, z monarchią kłopot
                                  większy. Gdy czytam tezy o demokracji jako rządach głupich mas, to pytam: w
                                  Szwechji też? We Francji też? W demokracji naród ma taki rząd, na jaki
                                  zasługuje. Polacy narzekają na władze (nie tylko, zresztą, narzekają na
                                  wszystko). Gdyby w Polsce była monarchia narzekania byłyby takie same albo i
                                  większe.
                                  • Gość: Radek Re: Setki tysięcy ludzi we Wrocławiu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 14:00
                                    August Mocny - demokratycznie wybrany dożywotni prezydent. Bokassa - kim by się nie nazwał, nie zmieniłoby to zwyczajów Czarnego Lądu (tak jak nie zmieniaja tego tytuły naukowe).
                                    > W demokracji głupi rząd łatwo po kilku latach zmienić
                                    Niby można, ale nie udaje się jakoś, co świadczy, że nie chodzi o system zwany demokratycznym, ale o coś innego.
                                    > Szwechji też? We Francji też?
                                    Tu powinni się Szwedzi obrazić. W ciemnooświeconej Francji panoszy się biurokracja i korupcja (nie do ruszenia!), wydatki socjalne ponad siły.
                                    Szwecja ma durny system, ale ludzie jeszcze nie zdeprawowani (lecz to kwestia czasu). U nas panuje tradycja warcholstwa, ruchawek, podziemnego oporu (polecam książkę "Święte Szalbierstwo"-Ryszard Wójcik; trudno odmówić bohaterowi książki honorów wojownika).
                                    >Gdyby w Polsce była monarchia narzekania byłyby takie same albo i
                                    > większe.
                                    Jeśli monarchia zajmować się ma tym samym, co dem. rząd to i owszem tak.
                                    Chodzi wszak o ustanowienie monarchii na straży systemowo wolnej gospodarki.

                                    A jeśli chodzi o "wy" (my) --- ja do tego dochodziłem baaardzo dłuuugotrwałą drogą selekcji negatywnej; nie jest to, przyznaję, miło odbierane w społeczeństwie; dużo łatwiej zrozumieć zasadę wolnego rynku.
                                    Jednak punktem przełomowym w widzeniu monarchizmu było poznanie historii powstań w Wandei. To jakby wzorcowy model do różnych rozważań "demokracja" a monarchia. Wtedy dopiero pojąłem, że monarchia to dużo więcej niż król.
                                      • Gość: Radek Re: Setki tysięcy ludzi we Wrocławiu, czyli my. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 16:19
                                        > No to jeszcze wyjasnij mi, dlaczego monarchia jest taka świetna, a jej nie ma.

                                        Bardzo dobre pytanie !
                                        (Jak wszystkie pytania z "dlaczego"; jest taki obrazek: "Dlaczego narysował mnie Sławomir Mrożek, a nie Leonardo da Vinci ?")

                                        Otóż aby móc na nie odpowiedzieć posiłkując się dostępnymi materiałami pozwolę sobie je przeredagować, n.p. tak:

                                        "Jak to się stało, że sprawdzony przez tysiąclecia system monarchiczny został ostatnio zastąpiony systemem pseudodemokratycznym?"

                                        Jako odpowiedź należy po pierwsze zacytować uczciwe (a przez to niepopularne)opracowania historyczne,
                                        po drugie - analizy ludzi, którzy poświęcili swoje siły, szukając odpowiedzi na najtrudniejsz pytanie (dlaczego) w dziedzinie historii, a następnie przeprowadzić swobodną dyskusję (przy kawie?), która raczej niczego nie wniesie (nie uda się ująć rzeczy zwięźlej, niż się miały).

                                        Jednak nie zapominajmy, że mamy jeszcze prawdziwą monarchię w Lichtensteinie.

                                        Jeśli chodzi o Polskę, to monarchii nie ma od dawniejszych -niż się wydaje- czasów, w tym przodujemy w skali światowej, a z najnowszych czasów monarchia kojarzy się z zaborcami - i tu zauważmy, że monarchizm górował nad demokracją, a ostateczny cios zadano, gdy wprowadzenie dziedzicznej monarchii oświeconej w Polsce zapowiadało wzmocnienie państwa. (I pomyśleć, że 3.V nazywa się "świętem demokracji"!)
                                        • Gość: Gocha Re: Setki tysięcy ludzi we Wrocławiu, czyli my. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.04, 16:38
                                          Nie wiem, czy system monarchiczny był "sprawdzony przez tysiąclecia". Może
                                          pasował do innej rzeczywistosci, a w obecnej przestał się sprawdzac. To tak,
                                          jak z tezą Maxa Webera, że religia katolicka (też długo sprawdzająca się) nie
                                          pozwalała na obudzenie się kapitalizmu. Dopiero protestantyzm przyniósł
                                          owego "ducha", o którym Weber pisze.
                                          Może, wbrew temu, co głosi UPR, monarchia nie pozwalała na rozwój kapitalizmu i
                                          dopiero demokracja w pełni na to pozwoliła. Lichtenstein jest tak malutki, że w
                                          żadnym razie nie może być traktowany jako kontrprzykład. Fascynuje mnie, że
                                          zwolennicy UPR tak chętnie i często powołują się na USA, "zapominając", że nie
                                          tylko nie ma, ale i nie było tam monarchii. Ot, wybiórczośc w mysleniu.
                                          • Gość: Radek Re: Setki tysięcy ludzi w Polsce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 17:11
                                            Pod koniec XVIII monarchizm -jakim go prawdopodobnie widzisz z filmów kostiumowych- pasował do rzeczywistości. A warcholstwo paryskie było takim malutkim kontrprzykładem...
                                            Nie wiem jak to jacyś "zwolennicy" rozumieją, ale USA była do początków XX w. przykładem państaw minimum. Na tym wyrosła ich potęga. A ponieważ systemu nie strzegła monarchia, skundlił się niefascynująco.
                                            Myślenie jest nieuleczalne i niewybiórcze.
                                            A z tym protestantyzmem, kapitalizmem, monarchią to czyste zamieszanie. A czemu nie wrzucić tu jeszcze "małej epoki lodowcowej" albo plam na Słońcu?
                                            Jesteśmy tu i teraz, nasz kraj w okowach chorego aparatu, a ja się mam zastanawiać, czy Kluska jest protestantem?
                                            • Gość: Gocha Re: Setki tysięcy ludzi w Polsce. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.04, 19:28
                                              Weber pyta zatem: dlaczego kapitalizm nie rozwinął się szybciej, choćby w
                                              starożytnym Rzymie? Mała epoka lodowcowa czy Kluska nie mają tu nic do rzeczy.
                                              Ortodoksyjna religia chrzescijanska (bogacz, ucho igielne etc.) pętała dążenie
                                              do bogacenia się.
                                              Teza o monarchii stojącej na straży bardzo zabawna. Dlaczego do jasnej cholery
                                              monarchia miałaby stac na strazy kapitalizmu? Japonia zrobiła sie potęgą
                                              gospodarczą dopiero wtedy, gdy dała sobie spokój z boskim cesarzem.

                                              PS. Gdzie są na świcie szkoły prywatne, jesli wg. Twojego kryterium decydujące
                                              jest nie podleganie np. ministerstwu? Może masz na mysli szkoły koraniczne?

                  • toka95 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 29.11.04, 22:56
                    Gość portalu: Gocha napisał(a):

                    > A co z drogami, po
                    > których jeździ jeden samochód na godzinę? Też będzie prywatna?

                    Czy naprawdę uważasz, że tak uczęszczana droga jest ekonomicznie uzasadniona
                    (czytaj potrzebna)???

                    > W demokracji
                    > wystarczy poczekac do następnych wyborów.


                    Rozumiem, że w Polsce z każdych kolejnych rządów jesteś coraz bardziej
                    zadowolona, bo jak nie to wystarczy poczekać ... - i co przy kolejnych
                    wyborach, będziesz miała samoobronę, czy wtedy dalej będziesz twierdzić, że
                    demokracja "to je ono".


                    > Dlaczego zresztą monarcha ma być dobry dla
                    > ludu, a nie dla siebie.

                    A czy nie można być dobym i dla siebie, i dla ludu??
                    Mój wujek, rolnik, miał konia i z jego pomocą uprawiał rolę, był jego władcą,
                    ale jak wrócił z pola, to najpierw nakarmił i napoił konia, a dopiero potem
                    zajmował się sobą.
                    Władca, który nie dba o swój lud zostanie dzięki niewidzialnej ręce rynku
                    wyeliminowany (rewolta, lub przegrana wojna, bo nie będzie wiernych mu
                    oddziałów).

              • toka95 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 29.11.04, 20:03
                Gość portalu: Gocha napisał(a):

                > Nie mam nic przeciw decydowaniu o własnym losie. Ale czy zdolne dziecko,
                które
                > chciałoby sie uczyć, ale ma rodziców alkoholików, którzy mają to w dupie może
                > decydować o swoim losie? Według Korwina nie. Według Ciebie, jak widzę, tez
                nie.
                >


                Po pierwsze istnieje możliwość pozbawienia praw rodzicielskich, po drugie -
                naprawdę uważasz, że w tej chwili dziecko, które chce się uczyć, ale ma
                rodziców alkoholików, ma lepsze szanse na rozwój?
                I wreszcie, przez to, że państwo wie lepiej (przymus szkolnictwa) w klasie obok
                dziecka, które chce się uczyć siedzi debil-narkoman - sądzę, że nie jest to
                rozwiązanie idealne.
                Swego czasu, jako program minimum w tej materii UPR proponowała wprowadzenie
                bonu oświatowego (jako rozwiązanie przejściowe) - uważam, że już to znacznie
                poprawiłoby sytuację w szkolnictwie.
                • Gość: mefka Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.04, 22:21
                  Radek i toka95 zdążyli napisac przede mną, więc tylko dodam:

                  1)Dlaczego wg Ciebie niskie podatki sa lepsze od bardzo niskich?
                  2)Sprawa ubezpieczeń wynikła z Twojego przykładu o opiece nad staruszkiem
                  3)Piszesz:"Stan dróg i mostów jest fatalny, ale jesli nie będzie to finansowane
                  z budżetu,to nie poprawi sie, ale POGORSZY!!"
                  Skoro przez lata finansowania z budżetu ich stan sie pogarsza, to oznacza, ze
                  własnie ten system nie pozwala na poprawę.Resztę opisał Radek.
                  4)Piszesz:"Problem w tym, że jesli ktoś ma długi, a w sadzie tłumaczy, że nie ma
                  wystarczającego majątku, by je spłacić, to sprawa jest jednoznaczna."
                  Nie jest. Możesz miec 100 tys. majatku a długu 300 tys. I nadal miec majątek i
                  dług. Majatkiem możesz obracac i kiedys jednak dług spłacic. Ale jesli nic nie
                  masz, to po prostu nic nie masz.
                  5)"...jestem liberalna jesli chodzi o gospodarkę,.." Z dotychczasowych postów to
                  nie wynikło.
                  • Gość: Gocha Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.04, 22:47
                    Na większośc kwestii odpowidziałam juz wyżej.
                    Teraz tylko dodaję:
                    To, że w obecnej sytuacji stan dróg sie pogarsza wcale nie oznacza, że przy
                    braku finansowania z budzetu nie pogoprszyłby sie jeszcze bardziej! Pogorszyby
                    się!!
                    Bardzo niskie podatki sa gorsze od niskich, bo pewne minimum finansowania z
                    budzetu musi byc zapewnione. Korwin tego nie widzi, a ja o tym tu piszę.

                    Ja nie zauważyłam, zby Korwin obracał majątkiem. Pytany o źródła swego
                    utrzymania, zawsze odpowiada, że utrzymuje sie z pisania artykułów do gazet.
                    Kłamie????

                    Liberalizm gospodarczy to coś innego niz doktrynerstwo i nie liczenie się z
                    rzeczywistością. Jestem liberałem gospodarczym, a nie zwolenniczką Unii
                    Polityki Nierealnej.


                    • toka95 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 29.11.04, 23:14
                      Gość portalu: Gocha napisał(a):

                      > Bardzo niskie podatki sa gorsze od niskich, bo pewne minimum finansowania z
                      > budzetu musi byc zapewnione. Korwin tego nie widzi, a ja o tym tu piszę.

                      A nie zastanowiłaś się, że być może do sfinansowania tego pewnego minimum
                      wystarczą bardzo niskie podatki, nie trzeba aż niskich.

                      Jakby nikt nie słyszał o krzywej Laffera.
                        • toka95 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 30.11.04, 21:55
                          Gość portalu: Gocha napisał(a):

                          > Zastanowiłam się! Jesli z podatków mają być finansowane WYŁACZNIE (!!!)
                          > wojsko, policja i troszkę ochrona środowiska to za mało!

                          Napewno???

                          Zależność między wysokością stóp podatkowych, a przychodem budżetu z podatku
                          dochodowego nie jest liniowa: dwukrotne obniżenie stóp podatkowych nie oznacza
                          dwukrotnego obniżenia przychodu z tego podatku.
                          • Gość: Gocha Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.04, 09:27
                            Chyba sie nie rozumiemy. Ja mówię (piszę) o lokowaniu podatków w konkretne
                            sektory. Jesli przyjmiemy, że dotujemy z budżetu tylko trzy sektory: armię,
                            policję i ochrone środowiska, to podatki powinny byc na tyle małe, by zapewnić
                            znakomite sfinansowanie tych trzech sektorów. I więcej podatków nie trzeba. A
                            właśnie trzeba: na służbe zdrowia, na szkolnictwo, na badania podstawowe w
                            nauce, na budiowe dróg. Ja absolutnie nie twierdze, że nalezy zwiększać obecne
                            podatki, czy chocby utrzymywac je na obecnym poziomie. Jestem zdecydowaną
                            zwolenniczką obniżenie podatków. Chodzi mi tylko o demagogie uprawianą przez
                            Korwina. które go -nie ukrywam- nie lubie także za jego stosunek do kobiet i
                            chęć pozbawienia ich prawa wyborczych. I błagam, niech nikt nie mówi, że Korwin
                            coś w tej materii wyjaśniuał. Byłam na spotkaniu z nim, zadałam mu wprost to
                            pytanie i dostałam jednoznaczna odpowiedź.
                    • mr_pope Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 02.12.04, 11:50
                      > To, że w obecnej sytuacji stan dróg sie pogarsza wcale nie oznacza, że przy
                      > braku finansowania z budzetu nie pogoprszyłby sie jeszcze bardziej! Pogorszyby
                      > się!!

                      Skąd to wiesz?

                      > Bardzo niskie podatki sa gorsze od niskich, bo pewne minimum finansowania z
                      > budzetu musi byc zapewnione. Korwin tego nie widzi, a ja o tym tu piszę.

                      Jakie minimum? Nie pisz mi tylko o zakresie działalności, ale o sumach.

                      > Ja nie zauważyłam, zby Korwin obracał majątkiem. Pytany o źródła swego
                      > utrzymania, zawsze odpowiada, że utrzymuje sie z pisania artykułów do gazet.
                      > Kłamie????

                      Tak, bo zarabia jeszcze na ksiązkach i swoim czasopismie.

                      > Liberalizm gospodarczy to coś innego niz doktrynerstwo i nie liczenie się z
                      > rzeczywistością. Jestem liberałem gospodarczym, a nie zwolenniczką Unii
                      > Polityki Nierealnej.

                      Liberał w rodzaju "zlikwidować ZUS"? To powiedz mi, kto jest wg Ciebie
                      liberałem? Nie mam na myśli polityków, ale ekonomistów.
                • Gość: Gocha Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.11.04, 22:43
                  I co ten bon oświatowy by dał?
                  A kto niby i na jakiej podstawie zabierałby rodzicom prawa rodzicieklskie? A
                  jakby zabrał to co? Z czego to dziecko by żyło? Program Korwina tego nie
                  przewiduje!!! (PODATKI TYLKO NA WOJSKO, POLICJE I TROCHE NA OCHRONE
                  SRODOWISKA)!!) Ludzie, słuchajcie i czytajcie Korwina zamiast ze mną
                  polemizować!
                  Ja jestem za liberalizmem. Jestem przeciw Korwinowi, bo to karykatura
                  liberalizmu!
                  • wielki_czarownik Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 29.11.04, 22:49
                    Gość portalu: Gocha napisał(a):

                    > I co ten bon oświatowy by dał?

                    Proste. Dzisiaj płacisz na szkołę w podatkach. A wyobraź sobie, że płacisz podatek na szkołę i w zamian dostajesz bon oświatowy którym płacisz czesne w szkole. I masz wybór - lepsza szkoła (dajesz bon + 50 PLN na miesiąc) czy gorsza (dajesz sam bon). Wtedy pieniądze by szły za uczniem i dla kiepskich szkół przyszedłby koniec.


                    > A kto niby i na jakiej podstawie zabierałby rodzicom prawa rodzicieklskie? A
                    > jakby zabrał to co? Z czego to dziecko by żyło? Program Korwina tego nie
                    > przewiduje!!! (PODATKI TYLKO NA WOJSKO, POLICJE I TROCHE NA OCHRONE
                    > SRODOWISKA)!!) Ludzie, słuchajcie i czytajcie Korwina zamiast ze mną
                    > polemizować!

                    A kościół i organizacje dobroczynne?

                    > Ja jestem za liberalizmem. Jestem przeciw Korwinowi, bo to karykatura
                    > liberalizmu!

                    Tu się zgodzę.

                    --
                    "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                    JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                      • wielki_czarownik Powiedz mi 30.11.04, 15:29
                        Powiedz mi czemu ciężko pracujący, wykształcony Kowalski ma utrzymywać leniwego Nowaka po 3 klasach podstawówki? Albo ma łożyć na dzieciaki tego Nowaka?

                        --
                        "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                        JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                        • Gość: Gocha Re: Powiedz mi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.04, 21:33
                          Oczywiście to celne pytanie. Na Nowaka z całą pewnością nie powinien. Na
                          dzieci... Tu jest dylemat. Dzieci Nowaka nie są winne, że mają takiego tatusia.
                          Równie dobrze mozna zapytać, dlaczego Kowalski ma łożyć na badania podstawowe w
                          nauce, skoro go to nie interesuje. Ale nauka nie rozwinie sie bez podatkow
                          (nigdzie sie bez podatkow nie rozwija), bo teza Korwina, że np. firmy
                          samochodowe będa łożyć na badania nad paliwem i silnikami dotyczy tylko badań
                          aplikacyjnych, a nie podstawowych.
                          Moim zdaniem, warto aby społeczeństwo poprzez podatki łożyło zarówno na badania
                          podstawowe w nauce, jak i na podstawowe wyksztalcenie dzieci leniwego Nowaka (a
                          i średnie, gdy będą chciały się uczyć). Ale juz nie wyższe - tu powinien buyć
                          odpowiedni system kredytów a wszystkie studia wyzsze powinny być pelnopłatne.

                      • wielki_czarownik :) 30.11.04, 15:27
                        A zobacz ile pieniędzy przeznacza państwo na jednego ucznia a ile kosztuje czesne w szkole prywatnej.

                        --
                        "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                        JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                          • wielki_czarownik Re: :) 30.11.04, 19:19
                            Nie wszystkie szkoły prywatne dostają dotacje. I nie wszystkie są gorsze.

                            --
                            "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                            JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                            • Gość: Gocha Re: :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.04, 09:31
                              No w pierwszym punkcie mijasz się z prawdą. Wymień taką, która nie dostaje!
                              Co to znaczy "nie wszystkie są gorsze"? Nie sa gorsze od najgorszej panstwowej?
                              Oboje mieszkamy we Wrocławiu, jak sadzę. Spójrzmy więc na znaną nam
                              rzeczywistość. U nasz WSZYSTKIE prywatne szkoły podstawowe i średnie są
                              BEZNADZIEJNE!!!
                                • Gość: Gocha Re: :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.04, 17:47
                                  Owszem jest, szkolnictwo wyższe i ma się coraz lepiej. Problem polega bowiem na
                                  tym, że na całym świecie regułą jest, że prywatne szkolnictwo podstawowe
                                  sprawqdza się rzadko, a wyższe niemal zawsze. Nie ma powodu, by w Polsce było
                                  inaczej.
                                  • Gość: Radek Luciferatio vulgaris (licentia prosaica) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:54
                                    A zatem od początku (jak mi się nie chce...):
                                    "Oświata" to wynalazek całkiem nowy dla szczęścia ludzkości (koniec XVIII),
                                    a przymus nauczania wprowadziły jako pierwsze bodaj Prusy pod koniec XIX.
                                    Dalej podziałało prawo Parkinsona rozrostu instytucjonalnej hydry,
                                    aż do dwunastu klas, teraz pierwsze trzy stopnie edukacji
                                    odpowiadają dawnemu poziomowi podstawówki;
                                    równolegle - najzdolniejsci kandydaci na nauczycieli trafiają do opłacalnych zajęć;
                                    upowszechnienie nietykalności cielesnej powoduje rozwydrzenie;
                                    do tzw. prywatnych chadza potomstwo nuworyszy,
                                    którzy nie umieją wychować własnych dzieci w ponadprzeciętnym dostatku;
                                    mogące w normalnych społeczeństwach stanowić punkt odniesienia elity
                                    zostały skutecznie rozwalcowane;
                                    szkoły NIE SĄ prywatne, gdyż podlegają ministerstwu;
                                    zdobycie tytułu magistra traktowane jest siłą rzeczy jak niegdyś zdanie matury,
                                    z tym, że jak powszechnie wiadomo jest łatwiejsze;
                                    wzrosła zatem liczba doktorantów,
                                    ale miewają oni kłopoty z ortografią
                                    i potrafią wykazywać się zdumiewającymi lukami w wiedzy.
                                    Szkolnictwo wyższe produkuje masówkę,
                                    a ci, którzy przy tej maszynie pracują,
                                    mają tyle roboty z wewnętrznymi przepychankami,
                                    że nie ma czasu na myślenie, ale jak już cos wymyślą,
                                    to (jako ludzie nie tacy naiwni, jak ich społeczeństwo postrzega)
                                    sprzedają swoje pomysły do zagranicznych banków patentów (tak jak za komuny),
                                    co jest znacznie lepsze niż gremialne podpisywanie głupawych listów otwartych.
                                    No to jeszcze pojadę po pasterzach z tej owczarni, co "ma się coraz lepiej":
                                    Jak pan L.Ł. dokonał prywatnymi nakładami wynalazku i odrycia,
                                    co kiedyś wyniesione zostanie jak "De revolutionibus",
                                    to się tytułowane głowy ze skończonego maturzysty chichrały,
                                    i pewnie dotąd tak by im zostało, gdyby o tym jeszcze pamiętali,
                                    wolą te swoje "granty", "programy",
                                    badania podstawowe nad przestrzeniami dwudziestodwuwymiarowymi
                                    niż podany na tacy temat na Nobla.
                                    A znowu w populacji z trzema milionami cukrzyków
                                    nie jest dotąd przez tych mędrców poinformowana,
                                    co jest przyczyną owego schorzenia (i innych),
                                    głosy rozsądku są topione jak noworodki w Chinach,
                                    studenci medycyny po szóstym roku nie pamiętają biochemii z drugiego
                                    i powtarzają swoim pacjentom, że "od tłuszczu" (zbrodnia doskonała).
                                    W tych i podobnych sprawach nie zbierze się żadna speckomisja sejmowa.

                                    P.S.
                                    A mnie ś.p. Dziadek nauczył rachunków i pisania. Sam uczył się jeszce za Cara.
                      • toka95 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 01.12.04, 10:21
                        Gość portalu: Gocha napisał(a):

                        > Jeszcze suplement w sprawie bonu. Twoja wiara w to, ze rodzic gorszej szkole
                        da
                        > sam bon, a lepszej - bon i 50 złotych jest imponująca, ale ja jej nie
                        > poodzielam. Oczywiscie nie znaczy to, ze lepsze szkoly powinny byc
                        finansowane
                        > tak, jak gorsze, ale drogą do tego nie jest bon.


                        A może rodzic, jak zobaczy, że w jednej szkole płaci bonem i w drugiej płaci
                        bonem (i nic więcej, tak jest już dzisiaj ze szkołami państwowymi, a są szkoły
                        państwowe o różnym poziomie nauczania) to pośle dziecko do tej lepszej (nic nie
                        dopłacając). Dzisiaj jest to niemożliwe (w zakresie szkół podstawowych).
                        W ten sposób szkoła lepsza będzie miała większą liczbę uczniów (ale i więcej
                        pieniędzy), a szkoła gorsza upadnie (i chyba nikt nie będzie żałował).
                        A jeżeli za sam bon uzyska lepszy poziom nauczania dla dziecka, to zaoszczędzi
                        na korepetycjach i dopłaci szkole 50zł miesięcznie, by dziecko miało lekcje
                        (organicowane przez szkołę) czwartego języka obcego.
                  • toka95 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 29.11.04, 23:07
                    Gość portalu: Gocha napisał(a):

                    > I co ten bon oświatowy by dał?

                    Bardzo dużo, ale WC już w zasadzie odpowiedział.

                    > A kto niby i na jakiej podstawie zabierałby rodzicom prawa rodzicieklskie?

                    Instytucja odbierania praw rodzicielskich istnieje już chyba dziś.

                    Poza tym, naprawdę nie wiem co jest dla dziecka lepsze: jedno było przez
                    rodziców przymuszane do nauki, ćwiczyło od młodego kilka godzin dziennie i
                    zostało Konstantym Kulką, inne nie zostało dopilnowane przez rodziców (ukarać
                    ich i niech państwo zastąpi rodziców) i nie skończyło studiów, i zostało
                    prezydentem RP.
                      • toka95 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 01.12.04, 15:15
                        Gość portalu: Gocha napisał(a):

                        > Taka instytucja oczywiscie istnieje. ALE JEST FINANSOWANA Z BUDZETU!!!!
                        > A budzet Korwina nie przewiduje finansowania takich instytucji.
                        >

                        To załatwiają sądy, nie znam co prawda programu JKM, ale nie wiedziałem, że nie
                        przewiduje finansowania sądów.

                        > Obaj prezydenci nie ukonczyli szkoł wyzszych, ale posiedli umiejetnosc
                        czytania
                        >
                        > i pisania. Program Korwina tego nie gwarantuje!


                        Myślę, że przy programie JKM prezydent RP też umiałby czytać.
                        Czy ty naprawdę sądzisz, że przy dzisiejszym systemie szkolnictwa wszystkie
                        dzieci potrafią pisać i czytać???

                        I wracam do wątku, którego unikasz - wiem, że wszyscy powinni mieć równe
                        szanse, ale czy chciałabyś, żeby z Twoim dzieckiem w ławce szkolnej siedział o
                        cztery lata starszy pijak, narkoman i złodziej??? (bo państwo wie lepiej,
                        finansuje mu szkołę, zmusza go do chodzenia do szkoły - jak do koszyka jabłek
                        wrzucisz dwa zgniłe jabłka, to one przestaną być zgniłe, czy też zgnije
                        reszta??)

                        • Gość: Gocha Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.04, 17:59
                          Myśle, że przy programie JKM nie byłoby prezydenta tylko król (oczywiscie JKM).
                          To po pierwsze.
                          Po drugie, oczywiscie nie chciałabym, aby moje dziecko siedzialo w ławce z 4
                          lata starszym pijakiem i złodziejem.Zgadzam się, że Państwo nie powinno takiego
                          człowieka zmuszać do nauki, człowiek (bez względu na status materialny jego
                          rodziców) powinien miec tylko prawo do takiej nauki (i to w dodatku przy
                          spełnieniu pewnych standardów, więc pijaka i złodzieja by to eliminowało). JKM
                          nie chce dać tak rozumianych równych szans, o których sam wspominasz.
                          Po trzecie, program JKM jest tak "spójny", jak jego życiorys. Oto ultraliberał,
                          który jak trafił do parlamentu to był posłem zawodowym i czerpał pełną garścia
                          z MOICH I TWOICH podatków, mając przy tym pełną gębę frazesów o złodziejstwie
                          Państwa, które je zabiera. Jakoś nie chciał pójśc w ślady tych posłów, którzy
                          żyli z własnej pracy czy biznesu.
                          • mr_pope Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 02.12.04, 11:54
                            > Myśle, że przy programie JKM nie byłoby prezydenta tylko król (oczywiscie JKM).

                            Prędzej król Hiszpanii lub król Belgów. JKM nie pretenduje do roli króla,
                            przynajmniej w latach wcześniejszych tytuł ten mu się nie kojarzył.

                            > Po trzecie, program JKM jest tak "spójny", jak jego życiorys. Oto > >
                            > ultraliberał, który jak trafił do parlamentu to był posłem zawodowym i czerpał
                            > pełną garścia z MOICH I TWOICH podatków, mając przy tym pełną gębę frazesów o
                            > złodziejstwie Państwa, które je zabiera. Jakoś nie chciał pójśc w ślady tych
                            > posłów, którzy żyli z własnej pracy czy biznesu.

                            JKM przynajmniej powiedział, że gdyby dostał się do władzy też by kradł. Można
                            się tylko przyczepić, że wini za to koryto w myśl zasady "okazja czyni
                            złodzieja". Ma jednak odwagę przyznać się do planów, w przeciwieństwie do wielu
                            innych, którzy są lubiani, chociaż nie mają odwagi się przyznać, że okradają
                            obywateli.
                  • Gość: Radek Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 00:16
                    > Program Korwina tego nie
                    > przewiduje!!! (PODATKI TYLKO NA WOJSKO, POLICJE I TROCHE NA OCHRONE
                    > SRODOWISKA)!!) Ludzie, słuchajcie i czytajcie Korwina zamiast ze mną
                    > polemizować!
                    Zachęcam przedtem do zapoznania się z programem UPR, bo po raz kolejny dyskusja schodzi na manowce.

                    > Ja jestem za liberalizmem.
                    > Jestem przeciw Korwinowi, bo to karykatura
                    > liberalizmu!
                    No to dajmy spokój temu JK-M. Poproszę o wykład, czym jest ten wyznawany "liberalizm" w oparciu o uznanych myślicieli i propagatorów (dla uproszczenia wystarczy wskazać konkretne nazwiska).
              • mr_pope Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 02.12.04, 11:48
                > Chyba nie sądzisz, że jak ktos jest ranny w wypadku, to trzeba najpierw sie
                > upewnić, czy jest ubezpieczony? Korwin NIE PRZEWIDUJE dotowania słuzby zdrowia z
                > budżetu! NIE PRZEWIDUJE W NAJMNIEJSZYM STOPNIU!

                Tak się zarzuca kapitalistom i liberałom, że są pazerni na kasę, a tymczasem to
                przeciwnicy liberalizacji służby zdrowia zakładają, że lekarz najpierw powinien
                ustalić czy nie będzie leczył za darmo. Dziwne, bardzo dziwne.

                > A za to prywatne wiezienie, kto bedzie placił? Ty piszesz o ekeonmicznym
                > sensie prywatnych wiezien. Zgoda, ale sa one finansowane z budżetu, bo nie ma
                > innego wyjascia!!!! To budzet płaci prywatnemu przedsiebiorcy, ktory prowadzi
                > więzienia na zlecenie.

                A na co idą finanse w więzieniach? Pomijam oczywistą konserwację zabezpieczeń i
                pensję służby więziennej.

                > Stan dróg i mostów jest fatalny, ale jesli nie będzie to finansowane z
                > budżetu, to nie poprawi sie, ale POGORSZY!!! Nie ma kraju na świecie, który
                > odstąpiłby od finansowania tego typu

                Jeśli nie ma takiego kraju, to skąd pewność, ze się pogorszy? Mi się wydaje, że
                nie pogorszy się na pewno, a moze nawet poprawi? Wystarczy spojrzeć na prywatne
                drogi dojazdowe do chocby hipermarketów, wewnętrzne drogi osiedlowe pod zarządem
                spółdzielni mieszkaniowych. Tak źle z nimi?

                > Jest różnica między statusem majątkowym a długami. Problem w tym, że jesli
                > ktoś ma długi, a w sadzie tłumaczy, że nie ma wystarczającego majątku, by je
                > spłacić, to sprawa jest jednoznaczna.

                Owszem, bo może mieć środki finansowe w innej postaci niż gotówka lub stan
                konta. Swoją drogą to ten debilny UPR chce likwidacji spółek akcyjnych i spółek
                z ograniczoną odpowiedzialnością, wprowadzając obowiązek odpowiadania całym
                swoim majątkiem przez przedsiębiorcę (wyklucza to więc sytuację, że prezes ma
                milion w gotówce, ale firma upada i nie płaci pracownikom). Kiepsko jak na
                partię liberalną, ale do tego postulatu nie posunął się nawet PPS.

                > Demokracja jest pełna wad, ale monarchia ma tych wad znacznie więcej.

                A jakie to są te wady monarchii? Tylko bez sloganu "jak król będzie debilem". Bo
                jak premier też będzie debilem ale z poparciem w parlamencie, to nikt go nie ruszy.
          • mr_pope Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 02.12.04, 11:40
            > A kto będzie finansował np. leczenie chorego starca? Korwin mówi: rodzina. A
            > jeśli rodzina nie będzie chciała?

            Istnieją fundacje charytatywne, istnieją ludzie dobrej woli, dzięki którym
            zakupuje się na przykład sprzęt do leczenia. Finansować może ubezpieczenie,
            które ten chory starzec będzie miał. W ostateczności Ty sfinansujesz jako osoba
            wrażliwa na ludzką biedę.

            > (a) UPR nie przewiduje, aby podatki szły na utrzymanie więzień i służby
            > więziennej. Wiec jak się one będa finansowały?!!!

            A jak się finansują domy prywatne i tzw. gospodarstwa rodzinne? Utrzymują się z
            dotacji czy z pensji mieszkańców, świadczących różne usługi? Więźniowie nie
            muszą zaspokajać swoich potrzeb na koszt podatników, sami mogliby pracować przy
            wyrobie odzieży czy produkcji żywności.

            > (3) Czy UPR zamierza jezdzić po drogach, mostach itd ? Jesli tak, to czy
            > myslicie, ze drogi, mosty etc. same rosna, tak jak grzyby, czy trzeba
            > pieniędzy, by je budować.

            Teraz drogi są państwowe i samorządowe. Powstają ich miliony kilometrów,
            nieprawdaż? A tymczasem we Francji autostrady buduje nie tylko państwo i jest
            ich tak niewiele, że czas zaprzestać umożliwianie prywatnym inwestycje w drogę.
            A zresztą prywatyzacja dróg komunikacyjnych nie jest takim złym pomysłem.

            > (4) Szkoła? Korwin mówi, że rodzice mają płacić nawet za podstawówkę. A jak
            > nie będa chcieli, to cóż, dziecko nie pozna liter i już. No comments....

            A jak nie będą chcieli płacić za szkołę średnią, to dziecko pozna tylko litery,
            ale nie nauczy się fizyki. No comments....

            > 5) Cenzus majątkowy dla głosujących w wyborach, aby menel spod budki z piwem
            > nie miał takich samych [praw, jak ciężko pracujący człowiek.

            To chyba jeden z najgłupszych pomysłów Korwin-Mikkego, sprzeczny z pewnymi jego
            autorytetami. Albo wszyscy mają takie same prawa, albo nikt ich nie ma.

            > (6) Gardzicie demokracja, opowiadając się za absolutyzmem oświeconym. Kto na
            > suwerena? Korwin? A dzieci ma kumate, bo chyba sukcesję przewidujecie? A
            > wnuki? Jesli nie, to co zrobicie? W demokracji mozna debila po kilku latach
            > odwołać, z monarchia nie da rady.

            Owszem, dzieci ma kumate, przynajmniej syna, bo z córką nigdy nic nie wiadomo.
            Ale widzisz, twierdzisz, że debila można po kilku latach odwołać? Cóż, Lepper
            dalej w sejmie, Giertych też, wielu innych krytykowanych za poziom umysłowy
            dalej sobie rządzi, a najczęstszą przyczyną dymisji są rozgrywki polityczne a
            nie brak kompetencji. Sądzę, że polska demokracja jest tak samo niewydolna jak
            potencjalna monarchia.

      • wielki_czarownik Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 26.11.04, 14:07
        Udowodnisz to jakoś? Ja mam więcej niż 17 lat, sporo się na studiach uczyłem o państwie, prawie, polityce, ekonomii i nadal popieram program gospodarczy UPR.

        --
        "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
        JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
    • map4 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 26.11.04, 12:24
      Kiedy ktoś coś przeskrobie, jesteś pierwszym, który woła "do paki z nim !".
      Teraz zaś nawołujesz do zlikwidowania prawa. Na jakiej więc podstawie pragniesz
      wsadzać przestępców ? Jeśli zlikwidujesz prawo, to musisz zwolnić z roboty jego
      stróżów. Czyli ulicą zaczną rządzić najsilniejsi, ewentualnie ci z najszybszymi
      karabinami maszynowymi. Zlikwidować prawo oznacza między innymi zlikwidować
      Twoją wolność do poruszania się po mieście, Twoją wolność wypowiadania się na
      forum, Twoją wolność do nieopodatkowanego oddychania i parę jeszcze innych
      drobiazgów.
      Popieram Cię w twierdzeniu, że prawa jest za dużo. Prawo zostało również zbyt
      skomplikowane oraz jest często złe lub bez sensu. Ale twierdzić, że 95% prawa
      jest zbędne to już gruba przesada. Rozumiem, że zmuszanie wszystkich kierowców
      do jazdy prawą stroną jezdni jest niedopuszczalnym ograniczaniem ich wolności
      osobistej, tak ? Albo zabieranie prawa jazdy za przejechanie skrzyżowania na
      czerwonym świetle - też zbędne ?
      • wielki_czarownik Moment 26.11.04, 14:15
        Te 95% nie mają dotyczyć prawa karnego. Chodzi mi o drastyczne zmniejszenie i uproszczenie prawa gospodarczego, podatkowego i przede wszystkim administracyjnego. Chodzi o lkiwidację korupcjogennych i biurokratycznych przepisów. Do wielu rzeczy nie potrzeba bandy urzędasów których jedynym zajęciem jest utrudnianie nam życia. Czy wiesz, że jeżeli chcesz we własnym ogródku zbudować oczko wodne o wymiarach 1x1 metr i głębokości 10 cm to musisz to zgłosić do urzędu a ten może nakazać Ci wystąpienie o pozwolenie na budowę!!
        Chodzi aby zlikwidować te korpucjogenne patologie i pozwolić ludziom działać. Nie likwidować całego prawa ale bądźmy szczerzy - my mamy ponad 8000 ustaw. Francja uznawana za kraj arcyzbiurokratyzowany ma "tylko" 6000 ustaw! Większość przepisów można bez szkody wywalić. Należy pozostawić tylko te najważniejsze.

        --
        "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
        JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
    • tocqueville JKM osmiesza liberalizm 26.11.04, 14:12
      Przez swoje zachowanie JKM kompromituje słuszne idee liberalizmu gospodarczego
      Pajacuje, krzyczy, "ujawnia" spiski masońskie itd
      przez to nie jest wiarygodny, juz kilka razy startował w ostanich latach do
      Senatu (min we Wrocławiu w wyborach uzupełniających), bez powodzenia

      JKM osmiesza program liberalizmu ... moze taka jego rola
    • Gość: Ditran Sami intelektualiści IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.11.04, 18:31
      No proszę jakich mamy mądrych forumowiczów. Znają liczby, daty, stopy
      procentowe itd. No śmietanka polskiego biznesu. Korwin to, Korwin tamto -
      najlepiej nogi mu umyjcie i pogłaszczcie jeszcze. Jakoś załoga go nie chce
      głaskać. Ale wszystko jest w normie, czasami Korwin się potyka i upada na
      wystające noże. Ciekawe dlaczego?
    • Gość: jaa Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.04, 00:41
      korwin jest kolejnym polskim bajkopisarzem!!chciałbym zauważyć ,że artykuł jest
      dość ogólnikowy!! podczas wykładu umłodziży w którym uczestniczyłem korwin
      został skrytykowany!!gdy zapytano go o jego plany dotyczące realizacji
      własnych założeń polityk zmieniał temt!! a gdy zapytano go kogo posadził by na
      tron polski ?stwierdził że tu jest problem!! ten człowiek niema nawet
      dokładnego planu działania jedynie własne fantazje o tworzeniu utopijnego
      idealnego państwa!!on chyba jest samw sobie zakochany!!
    • wielki_czarownik 2 główne problemy polskiego liberalizmu 29.11.04, 22:58
      2 główne problemy polskiego liberalizmu:
      1. Jedyna partia liberalna - UPR jest partią dla nikogo ponieważ łączy liberalizm gospodarczy z nieakceptowanym przez ogół obywateli konserwatyzmem społecznym. Brakuje partii łączącej liberalizm gospodarczy i społeczny.
      2. Korwin-Mikke nie wygląda na polityka. On przypomina raczej satyryka niż poważnego polityka. Przez to ludzie odbierają liberalizm jako jakieś oszołomstwo a nie poważną doktrynę.

      --
      "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
      JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
      • Gość: Radek Re: Liberalizm gospodarczy w naszych stronach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 00:05
        O Wielki Czarowniku !

        > 1. Jedyna partia liberalna - UPR jest partią dla nikogo ponieważ łączy >liberalizm gospodarczy z nieakceptowanym przez ogół obywateli konserwatyzmem społecznym

        Liberalizm gospodarczy jest takoż nie akceptowany (dlatego taka partyjka jest faktycznie jedna jedyna). A co tak właściwie akceptuje ten "ogół" ???
        Pewne poglądy (drogi- państwowe czy prywatne? narkotyki- legalizować?) to przedmioty wewnętrznych sprzeczności między lib.gos. a konserwatyzmem-jakimś-tam.
        Nie mamy partyjki libertariańskiej, łączącej liberalizm gospodarczy i społeczny (SLD?? chyba nie... ), co może sugerować jeszcze mniejsze poparcie dla takiego zestawienia...


        > 2. Korwin-Mikke nie wygląda na polityka.
        > On przypomina raczej satyryka niż poważnego polityka.
        > Przez to ludzie odbierają liberalizm jako jakieś oszołomstwo a
        > nie poważną doktrynę.

        Jest zatem pole do popisu dla nowego lidera, który idee liberalizmu gospodarczego rozsieje w sercach naszego zagubionego ludu.
        I brakującą partyjkę można sformować.
        Czyli te tytułowe problemy - to właściwie perspektywy.
        Wniosek - może być tylko lepiej !

        Pozdrawiam, Radek

      • Gość: Paweł Z. Re: 2 główne problemy polskiego liberalizmu IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.11.04, 15:38
        UPR w ogóle nie jest partią liberalną.
        To partia ultraliberalna (stosuję ten termin, ponieważ termin korwinizm-mikkizm
        brzmi trochę jak marksizm-leninizm, a Korwin-Mikke to - mimo dwóch nazwisk -
        jedna osoba :-) ) o rewolucyjnym charakterze. Gdyby udało się kiedyś UPR
        zrealizować swoje cele, oznaczałoby to powstanie systemu ekonomicznego, który
        nie istnieje i nigdy nie istniał na świecie. Dlatego UPR przypomina w znacznym
        stopniu partię bolszewicką.
        Polskim zboczeniem jest skrzywienie polityki ekonomicznej w stronę liberalizmu.
        Liberalne w sensie ekonomicznym i społecznym są SLD i SdPl.
        2. Ultraliberalizm to JEST oszołomstwo.
            • wielki_czarownik Dajesz się robić w konia 01.12.04, 20:37
              Owszem obniżyli podatki dochodowe ale podwyższyli pośrednie, akcyzy i VAT tak, że w konsekwencji fiskus okrada cię na więcej. Wszystko tłumaczyli "bo Unia" a potem z widełek wymaganych przez Unię wybierali najwyższe stawki.
              Tworzyli nowe urzędy, potęgowali biurokrację... to jest liberalizm?

              --
              "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
              JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                • wielki_czarownik Re: Dajesz się robić w konia 02.12.04, 10:43
                  Liberalizm nie chce zwiększać podatków pośrednich tylko zmniejszyć wszystkie i zminimalizować rolę państwa. Czyli zrobić coś odwrotnego niż robi SLD.

                  --
                  "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                  JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                  • Gość: Paweł Z. Re: Dajesz się robić w konia IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 03.12.04, 13:09
                    Gdy jednak zapytamy liberała, które podatki trzeba zmniejszyć przede wszystkim,
                    ten odpowie, że podatki dochodowe dla przedsiębiorców. Zatem SLD realizuje
                    strategię zmian podatkowych mieszczącą się w paradygmacie liberalizmu.
                    W Europie Zachodniej liberalizm przegrał z socjalizmem, okazał się mniej
                    efektywny, generując zbędne napięcia społeczne bez istotnych zysków dla
                    przedsiębiorców. Dlatego w Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemczech realizowana
                    jest eklektyczna polityka gospodarcza z silnymi elementami antyliberalnymi.
                    W Polsce natomiast wszystkie główne partie polityczne mają program gospodarczy
                    o charakterze neoliberalnym. Dlatego nasze wejście do Unii wymusza na władzach
                    państwowych, aktualnie wywodzących się z SLD, działania trochę pod prąd,
                    ponieważ generalnie instytucje rozwiniętych krajów Europy tego właśnie
                    wymagają. Jednak władze państwowe pozbawiły się już znacznej części swoich
                    uprawnień i demontaż takich urządzeń socjalnych jak publiczna służba zdrowia,
                    publiczna oświata czy nawet publiczny transport trwa w najlepsze pod rządami
                    SLD.

                    • wielki_czarownik W Polsce 03.12.04, 16:36
                      W Polsce nie mamy ani socjalizmu ani lberalizmu ani kapitalizmu. Mamy ustrój zwany "biurokratycznym kolesizmem złodziejskim". Czyli ustrój w którym doi się obywateli, zabiera im wszystkie przywileje i potęguje biurokrację.

                      --
                      "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                      JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                      • Gość: Paweł Z. Re: W Polsce IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.12.04, 22:01
                        Ależ mamy ustrój taki sam, jaki jest we wszystkich bogatych krajach świata!
                        Czasy ideologii odeszły w niepamięć. Teraz - jeśli chodzi o gospodarkę -
                        zgodzono się, że właściwą receptą jest dla krajów bogatych pragmatyzm z lekkim
                        dryftem w stronę socjalizmu. Ten dryft dotyczy - rzecz jasna - w podobnym
                        stopniu np. Stanów Zjednoczonych, jak i Wielkiej Brytanii. Z tym, że z powodu
                        różnicy w punkcie wyjścia Wielka Brytania jest dziś znacznie bardziej
                        socjalistycznym państwem niż Stany Zjednoczone. Co nie oznacza, bynajmniej, że
                        np. którakolwiek z rządzących w Wielkiej Brytani w ciągu ostatnich
                        kilkudziesięciu lat partii była socjalistyczna. Labour Party historycznie
                        utrzymywała bliskie kontakty z lewicowymi trade unionami, ale - jak się wydaje -
                        Tony Blair ostatecznie przeciął tę pępowinę. Konserwatyści - wbrew swojej
                        nazwie - pielęgnowali socjalne osiągnięcia Wielkiej Brytanii. W taki sposób jak
                        w Anglii działa większość dużych partii politycznych w bogatych krajach - mało
                        ideologii (najlepiej wcale), dużo pragmatyzmu i ogólna wola likwidowania napięć
                        społecznych przez dzielenie się dobrobytem, co można nazwać od biedy
                        lewicowością, ale jest to element pragmatycznego wyboru, a nie ideologia.
                        Pamiętam dobrze, jak to było, gdy po 1989 polscy politycy wchodzili na
                        europejskie salony. Wielu z nich przeżyło wtedy szok, bo rzeczywistość po
                        tamtej stronie muru okazała się znacznie bardziej szara, niż by się mogło
                        wydawać na podstawie enuncjacji komunistycznej prasy. I tak np. Korwin-Mikke
                        chciał np. zapisać swoje UPR to którejś z europejskich międzynarodówek. Wybrał
                        się - kierując się nazwą - na zjazd działaczy międzynarodówki liberalnej.
                        Biedak wrócił do Polski mocno zniesmaczony: okazało się, że europejscy
                        liberałowie to dla Korwina-Mikke socjaliści.
                        W rzeczywistości żadni z nich socjaliści, ale też i żadni liberałowie. Po
                        prostu pragmatycy.
                        Łapówki bierze się i u nas, i w Niemczech. :-) I tam, i u nas generuje się
                        biurokratyczne struktury w celu zapewnienia synektury klientom partii
                        rządzących. To naprawdę nie jest polski wynalazek.
                        Możesz sobie twierdzić, że w Polsce nie ma ani socjalizmu, ani liberalizmu (bo
                        nie ma - jest dryft liberalny), ale kapitalizm jest - w takim sensie, w jakim
                        jest w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech. Tak naprawdę mało różnimy się od
                        pozostałej części Unii Europejskiej. Główna różnica to poziom bezrobocia,
                        niestety. I jeszcze trochę zarobki, ale zważywszy na różnicę w kosztach
                        utrzymania ta różnica jest znacznie mniejsza, niż mogłoby się wydawać na
                        podstawie suchej statystyki.
                        • wielki_czarownik Racja 03.12.04, 22:32
                          Masz rację. I dlatego ja pieprzę obecny system i głosuję na Korwina.

                          --
                          "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                          JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
        • wielki_czarownik PAWEŁ!! PIŁEŚ?? 30.11.04, 19:21
          SLD liberalne ekonomicznie?? Człowieku weź się połóż bo cyba Ci na mózg padło! Podnoszenie wszelkich możliwych podatków i maksymalne biurokratyzowanie gospodarki to liberalizm?
          Miałem Cię za inteligentnego człowieka ale mnie rozczarowujesz.

          --
          "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
          JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
          • Gość: Paweł Z. Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.12.04, 10:49
            1. Obrażanie oponenta nie jest głupią metodą. Publiczne prowadzenie sporu
            należy w jakimś zakresie zrelatywizować do publiki. Jeśli publika jest
            prymitywna, użycie prymitywnych obelg jest jak najbardziej OK. Z szacunku dla
            czytelników tego wątku mógłbyś jednak nieco bardziej się wysilić i zastosować
            przynajmniej nico bardziej wyszukane obelgi.
            2. Niezbyt dobrym jesteś, Wielki, obserwatorem rzeczywistośc. SLD w ciągu
            swoich rządów sukcesywnie obniżał podatki - największe obniżki dotyczyły
            podatku dochodowego dla najbogatszych. Równowaga budżetowa była zachowana
            dzięki cięciom budżetowym i dzięki podnoszeniu podatków pośrednich. Postępowała
            równocześnie liberalizacja prawa pracy. Łatwo to można sprawdzić.
            • wielki_czarownik Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? 01.12.04, 15:27
              SLD.
              Obniżał podatki dochodowe zwiększając jednocześnie akcyzę, VAT i podatki pośrednie. Ciął budżet zwiększając administrację. Wprowadził koncesje i licencje niemal na wszystko.
              To jest liberalizm? Chyba nie rozumiesz tego pojęcia. Zobacz jak jest w USA a jak jest w Polsce i powiedz, czy to liberalizm.
              A liberalizacja prawa pracy była oczywistą koniecznością.
              I nie mów mi tu o "zachowywaniu równowagi budżetowej poprzez zwiększanie podatków pośrednich" bo chyba pojęcia krzywej Laffera nie znasz.

              --
              "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
              JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
              • Gość: Paweł Z. Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.12.04, 09:14
                Napisałem przecież, że SLD obniżał podatki dochodowe, zwłaszcza dla
                najgotszych, podwyższając podatki pośrednie. Podatki pośrednie, jak wiadomo,
                uderzają głównie w bezpośrednich konsumentów, a nie w producentów lub
                właścicieli firm, którzy z łatwością są w stanie przerzucić je na kupujących.
                Podatki pośrednie relatywnie obciążają w większym stopniu ludzi biednych niż
                bogatych. Liberalizm to ideologia, która głosi między innymi to, że podatki
                płacone przez najbogatszych powinny być jak najniższe. SLD działał dokładnie w
                myśl tej ideologii, obniżając podatki dochodowe dla najbogatszych i
                podwyższając podatki pośtednie. Będę Ci chętnie mówił o zachowaniu równowagi
                budżetowej poprzez zwiększanie podatków pośrednich przy równoczesnym obniżaniu
                podatków dochodowych, ponieważ chyba znowu niezbyt dokładnie przeczytałeś jakiś
                artykuł w gazecie dla miłośników UPR (a może to sam artykuł był niezbyt
                dokładny).
                Nie będę wikłał się w dyskusję dotyczącą liberalizacji prawa pracy. Obecne
                polskie prawo pracy, które jest zresztą egzekwowane w skandalicznie niskim
                stopniu, jest znacznie liberalniejsze od prawa pracy obowiązującego w
                większości państw europejskich. Jego liberalizacja, zasługa m.in. SLD, to
                działanie zgodne z ideologią liberalną.
                Z koncesjami i licencjami niemal na wszystko to już naprawdę przesadziłeś. Co
                to znaczy: "niemal na wszystko"? Na punkt ksero? Na prowadzenie kiosku z
                gazetami? Na handel tarcicą? Przeczytaj dla odreagowania kilka mądrzejszych
                gazet, lektura "Najwyższego Czasu" chyba nie wystarczy, by wypowiadać się w
                kompetentny sposób na tematy ekonomiczne.
                • wielki_czarownik Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? 02.12.04, 10:42
                  1. Nie czytam NCz
                  2. Nie popieram w 100% Korwina
                  3. Uważam, że trzeba obniżać WSZYSTKIE podatki.
                  4. Koncesje, licencje, zezwolenia nie tylko w gospodarce są powszechne. Wiesz, że urzędnicy mogą od Ciebie wymagać pozwolenia na budowę gdy budujesz oczkow wodne o wymiarach 1x1 metr w ogródku? Wiesz, że w Polsce działalność gospodarczą otwiera się nawet 70-90 dni i stoi w 7 urzędach a w Australii zajmuje to do 7 dni i tylko 2 razy stoi się w urzędzie?

                  --
                  "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                  JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                  • Gość: Paweł Z. Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.12.04, 13:20
                    UPR jest rewolucyjną partią ultraliberalną nie dlatego, że postuluje pewien
                    stan, ale dlatego, że postuluje gwałtowne przejście do tego stanu. Zwykłe
                    partie neoliberalne postulują stopniowe realizowanie reform zmierzających w
                    stronę obniżenia podatków (w szczególności dla najbogatszych) i minimalizacją
                    roli państwa, m.in. w zakresie redystrybucji. SLD zmierza dokładnie w tym
                    kierunku. Sojusz podczas swoich rządów udowodnił dobitnie, że jest partią
                    liberalną, podejmując działania zmierzające do obniżania podatków dla
                    najbogatszych. Trudno jest jednak realizować taki program, nie ograniczając
                    równocześnie znacznie wtórnej redystrybucji. Dlatego Sojusz starał się obniżać
                    obciążenia podatkowe dla najbogatszych, ograniczając efekt braku środków na
                    wtórną redystrubucję, poprzez podnoszenie podatków dla najuboższych (poprzez
                    np. zwiększanie podatków pośrednich). Realizował zatem typowy program partii
                    neoliberalnej.
                    Sojusz nie rozpoczął swoich rządów na Księżycu, ale w Polsce. W Polsce zawsze
                    otwieranie działalności trochę trwało (ale te 70 czy 90 dni to liczba, którą
                    pewnie sam wymyśliłeś, chyba że masz na myśli zakończenie wykonywania
                    określonych procedur, ale działalność gospodarczą można zacząć prowadzić dużo
                    wcześniej). Sojusz stopniowo realizuje reformy ułatwiające życie
                    przedsiębiorcom. Już obecnie w niektórych miastach istnieją takie
                    swoiste "centra rozwoju biznesu", gdzie w jednym budynku przedsiębiorca
                    rejestrujący działalność może załatwić prawie wszystko (z wyjątkiem chyba
                    Urzędu Skarbowego). W Austrii wprowadzenie określonych standardów również
                    zapewne nie odbyło się na drodze rewolucyjnej - postulowanej przez UPR - ale
                    poprzez stopniowe reformy, które zachodzą obecnie także w Polsce, przy wsparciu
                    SLD.
                    • wielki_czarownik Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? 02.12.04, 19:07
                      1. Jak już pisałem nie jestem bezkrytycznym zwolennikiem UPR. Popieram ją bo nie ma żadnej liberalnej alternatywy. A od rewolucji to jestem daleki.
                      2. Liczba dni którą podałęm to była liczba podana po przeprowadzeniu ogólnoświatowych badań chyba przez bank światowy. Artykuł o tym był kiedyś w GW. I nie pamiętam czy było to 70 czy 90 dni.
                      3. Nazywanie SLD partią liberalną jest kiepskim żartem. To jest partia lewicowa a więc z natury antyliberalna. I nie liczy się kto i jakie podatki obniżał. Za Hitlera podatki były niższe niż dzisiaj ale nikt Hitlera liberałem nie nazwie. O liberalizmie świadczy to jaką rolę państwa widzi dana partia. SLD chce dużej ingerencji państwowej i dużej roli państwa. Partie liberalne chcą aby państwo było nocnym stróżem który pilnuje majątku i do niczego się nie wtrąca. I podatki nie mają tu NIC do rzeczy. I nie nazywajmy tych dzisiejszych wypierdków politycznych partiami liberalnymi. OK?
                      --
                      "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                      JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                      • Gość: Paweł Z. Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.12.04, 23:11
                        Nie odnoszę się, Wielki, do Twojej osoby, ale do programu UPR. Rzecz jasna,
                        dziwię się, że go - krytycznie czy niekrytycznie - popierasz, ale dziwi mnie
                        każda osoba popierająca taki program. :-)
                        Jeśli chodzi o te badania, to w takim razie masz typowy przykład tego, jak
                        statystyka może kłamać. O rozpoczęcie jakiej działalności chodzi? Bo jeśli
                        chodzi o działalność indywidualnego przedsiębiorcy, to działalność mogę
                        rozpocząć w zasadzie bezpośrednio po dokonaniu wpisu do ewidencji. Trwa to
                        kilkanaście dni. REGON otrzymuje się od ręki. O co chodzi? O spółki prawa
                        handlowego? Wiadomo, że w takim przypadku rejestracja trwa dłużej. Ale liczba
                        70 czy 90 dni to jakieś bzdury, chyba żeby liczyć cały proces od samego
                        początku do końca (czyli otrzymania NIP), ale działalność można rozpocząć
                        przecież wcześniej. Sam widzisz, Wielki, że nie warto przytaczać liczb, które
                        niczego nie znaczą.
                        SLD jest typową nowoczesną partią neoliberalną. A że ma "lewicę" w nazwie, to
                        tylko kwestia nazwy. Ty jesteś Wielkim Czarownikiem, a czy potrafisz czarować?
                        To tylko nazwa.
                        Koniec Twojej wypowiedzi jest ciekawy. Bo wynika z niego, że tylko UPR jest
                        prawdziwie liberalną - Twoim zdaniem - partią. Śmieszą mnie takie spory o to,
                        co jest liberalizmem prawdziwym, a co nie jest prawdziwym liberalizmem. Sami
                        sobie definiujemy, co jest liberalizmem, a co nim nie jest. Jeśli zdefiniujesz
                        liberalizm w taki sposób, że tylko UPR się pod tą definicję łapie, to OK - UPR
                        jest jedyną partią liberalną - i to nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.
                        Chętnie się z tym zgodzę w dyskusji z Tobą. :-)
                        W dyskusji z inną osobą, np. osobą zajmującą się poważnie partiami politycznymi
                        w Europie, już się nie zgodzę, ponieważ zastosujemy inną definicję liberalizmu,
                        taką częściej stosowaną niż ta Twoja.
                        • wielki_czarownik Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? 02.12.04, 23:24
                          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                          > Nie odnoszę się, Wielki, do Twojej osoby, ale do programu UPR. Rzecz jasna,
                          > dziwię się, że go - krytycznie czy niekrytycznie - popierasz, ale dziwi mnie
                          > każda osoba popierająca taki program. :-)

                          Niestety dla liberała nie ma alternatywy.

                          > Jeśli chodzi o te badania, to w takim razie masz typowy przykład tego, jak
                          > statystyka może kłamać. O rozpoczęcie jakiej działalności chodzi? Bo jeśli
                          > chodzi o działalność indywidualnego przedsiębiorcy, to działalność mogę
                          > rozpocząć w zasadzie bezpośrednio po dokonaniu wpisu do ewidencji. Trwa to
                          > kilkanaście dni. REGON otrzymuje się od ręki. O co chodzi? O spółki prawa
                          > handlowego? Wiadomo, że w takim przypadku rejestracja trwa dłużej. Ale liczba
                          > 70 czy 90 dni to jakieś bzdury, chyba żeby liczyć cały proces od samego
                          > początku do końca (czyli otrzymania NIP), ale działalność można rozpocząć
                          > przecież wcześniej. Sam widzisz, Wielki, że nie warto przytaczać liczb, które
                          > niczego nie znaczą.

                          Chodzi o załatwienie wszystkich formalności. Czyli NIP też.

                          > SLD jest typową nowoczesną partią neoliberalną. A że ma "lewicę" w nazwie, to
                          > tylko kwestia nazwy. Ty jesteś Wielkim Czarownikiem, a czy potrafisz czarować?
                          > To tylko nazwa.

                          Wiesz to co się dzisiaj nazywa neoliberalizmem ma tyle wspólnego z prawdziwym liberalizmem co świnka morska ze świnią i morzem.

                          > Koniec Twojej wypowiedzi jest ciekawy. Bo wynika z niego, że tylko UPR jest
                          > prawdziwie liberalną - Twoim zdaniem - partią. Śmieszą mnie takie spory o to,
                          > co jest liberalizmem prawdziwym, a co nie jest prawdziwym liberalizmem. Sami
                          > sobie definiujemy, co jest liberalizmem, a co nim nie jest. Jeśli zdefiniujesz
                          > liberalizm w taki sposób, że tylko UPR się pod tą definicję łapie, to OK - UPR
                          > jest jedyną partią liberalną - i to nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.
                          >
                          > Chętnie się z tym zgodzę w dyskusji z Tobą. :-)

                          Mi chodzi o liberalizm w klasycznym ujęciu (czyli gospodarczy) uzupełniony elementami libertynizmu (czyli społeczny).
                          Bo SLD jest liberalne pod względem społecznym - małżeństwa homo, aborcja itp. Ale kwestie gospodarcze, administracyjne czy socjalne w programie tej partii nie mają nic wspólnego z liberalizmem i są typowo socjalistyczne. Socjalliberalizm jest jak świnka morska - ani świnka ani morska.

                          > W dyskusji z inną osobą, np. osobą zajmującą się poważnie partiami politycznymi
                          >
                          > w Europie, już się nie zgodzę, ponieważ zastosujemy inną definicję liberalizmu,
                          >
                          > taką częściej stosowaną niż ta Twoja.


                          --
                          "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                          JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                          • Gość: Paweł Z. Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 03.12.04, 13:00
                            Więc widzisz już, w jak prosty sposób statystyka może kłamać. Ktoś czyta, że
                            rejestracja działalności gospodarczej trwa 3 miesiące. Rozumie przez to, że
                            jeśli ktoś ma pomysł na biznes, to musi przez 3 miesiące czekać na
                            przetrawienie wniosku w jakiejś biurokratycznej maszynce. Czyli źle rozumie, bo
                            NIP wcale nie jest potrzebny, by zacząć prowadzić działalność.
                            Nie zgadzam się stanowczo z Twoim stwierdzeniem, że polityka gospodarcza SLD ma
                            cokolwiek wspólnego z socjalizmem w myśl klasycznej definicji. SLD podnosi
                            podatki biednym i obniża bogatym, tnie wydatki budżetowe, czyli ogranicza
                            redystrybucję, cięcia dotyczą przede wszystkim służby zdrowia, nauki, oświaty,
                            a wydatki na policję pozostają względnie niezmienione. SLD prowadzi - czy się
                            to Tobie podoba czy nie - politykę gospodarczą o charakterze liberalnym.
                            • wielki_czarownik Upraszczasz 03.12.04, 16:33
                              Polityka gospodarcza to nie tylko podatki ale też ROLA PAŃSTWA w gospodarce. A poglądy SLD w tej kwestii są zupełnie antyliberalne.

                              --
                              "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
                              JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
                • mr_pope Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? 02.12.04, 12:01
                  > Liberalizm to ideologia, która głosi między innymi to, że podatki płacone przez
                  > najbogatszych powinny być jak najniższe.

                  Keynes też twierdził, że podatki powinny być jak najnizsze. Jednak nazywanie go
                  liberałem jest przeinaczeniem pewnych faktów. Nie wysokość podatków jest
                  kryterium rozróżniającym ideologię.

                  > Nie będę wikłał się w dyskusję dotyczącą liberalizacji prawa pracy. Obecne
                  > polskie prawo pracy, które jest zresztą egzekwowane w skandalicznie niskim
                  > stopniu, jest znacznie liberalniejsze od prawa pracy obowiązującego w
                  > większości państw europejskich.

                  Kodeksy pracy na Zachodzie są bardziej restrykcyjne? Uchowaj nas Boże przed
                  zachodnimi wzorcami!

                  > Z koncesjami i licencjami niemal na wszystko to już naprawdę przesadziłeś. Co
                  > to znaczy: "niemal na wszystko"? Na punkt ksero? Na prowadzenie kiosku z
                  > gazetami? Na handel tarcicą?

                  Przesadził, tyż prawda. Ale potrzeba koncesji, licencji, zezwoleń na wiele
                  rodzajów działalności (zresztą na samą działalność też) i liczba działań
                  objętych nakazem otrzymania zezwolenia na prowadzenie tej działalności rośnie, a
                  nie maleje.

                  > Przeczytaj dla odreagowania kilka mądrzejszych gazet, lektura "Najwyższego
                  > Czasu" chyba nie wystarczy, by wypowiadać się w kompetentny sposób na tematy
                  > ekonomiczne.

                  A ja bym chciał wiedzieć co powinno się czytać żeby miec prawidłowe pojęcie o
                  ekonomii?

                  • Gość: Paweł Z. Re: PAWEŁ!! PIŁEŚ?? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.12.04, 13:44
                    Ideologie ekonomiczne to pewne kompleksy poglądów. Rzeczywiście sama idea
                    niskich podatków nie jest pomysłem neoliberałów. Chodzi o pewien kompleks
                    poglądów. Natomiast w przypadku Keynesa jego poglądy na wysokość obciążeń
                    podatkowych mają drugorzędne znaczenie w obrębie całej jego koncepcji. W
                    przypadku ideologii neoliberalnej jest to pogląd o bardzo podstawowym znaczeniu
                    (w sensie takim, że wysokość podatków ma w znacznym stopniu wpływać na całość
                    systemu gospodarczego).
                    Kodeksy pracy są bardziej restrykcyjne w Europie Zachodnień (dla pracodawców -
                    rzecz jasna). Wyraża się to w zapisach dotyczących urlopów wypoczynkowych,
                    urlopów zdrowotnych i macierzyńskich, czasu pracy etc. etc.
                    Nie znam statystyk, jeśli chodzi o koncesje, ale mam wrażenie, że nawet ta
                    liczba rośnie, to i tak jest dość niewielka. Przeciętny człowiek, który chce
                    rozpocząć działalność gospodarczą, odwiedza kilka urzędów, dostaje jakieś
                    Regony czy Nipy i na tym się kończą jego starania. Ciężko mi orzec, czy tych
                    koncesji jest za dużo czy za mało, ale pomysł, że jest to jakieś ogromne źródło
                    nieszczęść dla przedsiębiorców wydaje mi się niedorzeczny.
                    Jeśli chodzi o lektury, to listy Ci nie przedstawię. Coś tam kiedyś czytałem,
                    dawno, dawno temu. Myślę, że teraz są lepsze lektury. Nie jestem ekonomistą i
                    czuję się w tej materii tak sobie. Generalnie zresztą odczuwam lekką pogardę
                    dla makroekonomii jako nauki. Wielość teorii ekonomicznych dowodzi, że nie ma
                    dobrej metodologii badawczej, zatem te teorie mają niewielką wartość poznawczą.
                    Ale oczywiście coś tam czytać trzeba.
                    Sądzę jednak, że najważniejszą rzeczą jest zachowanie zdrowego rozsądku i
                    dostosowywanie się raczej do rzeczywistości niż próbowanie dokonywania
                    rewolucyjnych zmian. Stąd zresztą mój negatywny stosunek do UPR.
      • Gość: Roman Re: 2 główne problemy polskiego liberalizmu IP: 80.53.160.* 04.12.04, 20:17
        > 1. Jedyna partia liberalna - UPR
        Powiedziałbym - ultraliberalna i utopijna. Kiedys Korwin powiedział, że
        prywatyzację załatwiłby w ciągu jednej nocy. To mi przypomina tow. Minca
        i "wygraną" w takim czasie bitwe o handel. Korwin, tolerowany przez ogół (nie
        mówię o jego wielbicielach młodego wieku) jako nieszkodliwa egzotyka i jajcarz,
        jest na ogół błyskotliwy i sympatyczny (wyjmuję tu epizod "teczkowy" - o ile
        pamiętam on własnie zgłosił w 1992 r. w Sejmie wniosek do ministra MSW
        Macierewicza o udostępnienie listy "agentów" SB bedących osobami publicznymi w
        III RP). Ale za nim czai się niezła szuja - najswiętszy Michalkiewicz od
        Najwyzszego Czasu.
        • Gość: Radek Re: Główne problemy polskiego chlapania ozorem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 14:49
          > Powiedziałbym - ultraliberalna i utopijna. Kiedys Korwin powiedział, że
          > prywatyzację załatwiłby w ciągu jednej nocy. To mi przypomina tow. Minca
          > i "wygraną" w takim czasie bitwe o handel.

          A mi przypomina historię przełamania kryzysu gospodarczego w powojennych Niemczech. Rozegrało się to w jeden wieczór.

          > jest na ogół błyskotliwy i sympatyczny (wyjmuję tu epizod "teczkowy" - o ile
          > pamiętam on własnie zgłosił w 1992 r. w Sejmie wniosek do ministra MSW
          > Macierewicza o udostępnienie listy "agentów" SB bedących osobami publicznymi w
          > III RP). Ale za nim czai się niezła szuja - najswiętszy Michalkiewicz od
          > Najwyzszego Czasu.

          Z czasem i u nas już można zaglądać do tych teczek. Oczywiście dopiero po gruntownych porządkach, żeby nikogo to nie wstrząsnęło jak najnieświętszego Wielkiego Redaktora z rodu Michników.
          Dziwne, że Czesi i Niemcy nie pieścili się z tymi teczkami i jakoś zdrowiej mają w polityce...

          No i wreszcie wiemy kto stoi za JKM ! SZUJA ! c.b.d.o.
    • Gość: okoooo Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: 193.129.161.* 30.11.04, 19:45
      Pozdrawiam wszystkich forumowiczow !!!
      Widze, ze wielki zamet powstal z powodu wizyty guru UPR-u, a emocje jakie
      wywoluje ten osobnik, porownywalne sa do emocji jakie wywoluje pojawienie sie
      omirazu Matki Boskiej np. na witrynie sklepu spozywczego :)))) Niewatpliwie JKM
      jest postacia barwna na szarym polskim rynku politycznym, a jego
      niekonwencjonalne podejscie do wielu tematow zycia spolecznego odroznia go od
      przyzwyczajaonego do BYLEJAKOSCI i dziwnie pojmowanej sprawiedliwosci
      spololecznej narodu polskiego. Najdziwniejszym jest, ze chociaz opisywane
      delikwent od dawna nie odgrywa, przynajmniej formalnie pierwszych skrzypiec w
      swiecie ogolno pojetego ruchu liberalnego. Ludzi z uporem oslow, dalej nie moga
      tego zaakceptowac i przyjac do wiadomosci. Ten Pan to juz firma sama w sobie,
      UPR przeszedl odmlodzenie w kierownictwie, jak rozniez powolna wymiane
      archaicznie brzmiacych dla wielu niektorych punktow programowych, ktore nie
      tylko przeciwnikom tej partii daja powod do zartow. Niewatpliwie sama postac
      JKM'a jest przyczyna klesk wyborczych tej jedynej, niestety pprawdziwie
      prawicowej partii w Polsce. Kiedys kiedy jeszcze zajmowalem sie tematyka UPR,
      radzilem im rezygnacje ze wszelkich kontaktow z Korwinem, poniewaz jako polityk
      ten czlowiek jest skonczony i nawet jesli w wielu punktach sie z nim zgadzamy,
      to lata jaka mu przylepili przeciwnicy polityczni i media juz nigdy nie
      zostanie z niego zerwana. Pozostajac w swiecie polityki, tak naprawde niszczy
      ideom, ktorym poswiecil swoje zycie. Takie juz niestety jest los osob
      publicznych i koszt walki o wladze. Mowilem im takze, ze warto wzorem innych
      partii politycznych w naszym kraju zmienic nazwe partii, z tych samych powodow
      co samego JKM, poprostu sama nazwa wywoluje u wiekszosci wyborcow agresywno-
      przesmiewcze zachowania (co udowadnia rozwniez to i nie tylko, forum).
      Mowilem , tez o zerwaniu z uzywaniem i mianowaniem siebie liberalami. Z
      prostego powodu: w Polsce liberalizm jako slowo, zostalo sprytnie obzydzone
      przez politykow skrajnie nieliberalny, aby nikomu nie chcialo sie kiedykolwiek
      glosowac za ta piekna i efektywna idea spoleczna. Swiadczy o tym chociazby
      nazywanie dzialalnosci SLD liberalna. Pewnie to umknelo wiekszosci z widzow
      polskiej sceny politycznej, ale to zabieg czysto socjotechniczny. Wlasnie
      dlatego wiekszosc partii w Polsce nawet nie smie wspominac o liberalizacji
      zycia gospodarczego i spolecznego bojac sie o wyniki wyborcze. Zreszta trudno
      sie temu dziwic, skoro kazdy Polak zdaje sobie sprawe, ze jako narod nie
      jestesmy zbyt tolerancyjni, a wszelkie zmiany wywoluja w nas automatycznie
      opor. Smutne, ale prawidziwe. To nieforyunne slowo mozna latwo ominac i nadac
      ideom liberalnym bardzo mocne i nosne znaczenie, ale o tym sza, poniewaz jako
      liberal z serca i przekonania, nie chce aby i to slowo sie zdewaluowalo.
      Pozdrawiam i radze tak bardzo skrajnie nie odbierac tego co mowi UPR, poniewaz
      choc sa to w wielu przypadkach wyidealizowane zyczenia nie majace mozliwosci
      realizacji w naszym slowianskim, "katolickim" kraju z sredniowieczna
      mentalnosci, to wbrew pozorom wieksza wolnosc w wielu sferach zycia dala by
      szanse na rozwoj, co udowadniaja nam : Slowacy, Czesi, Estonczycy, Irladczycy,
      Nowozelandczycy........ . Mysle, ze najwieksza bariera dla Polakow jest strach
      przed ODPOWIEDZALNOSCIA ZA SIEBIE I SWOICH BLISKICH, ktora niesie bycie istota
      wolna. I tu jest widz pogrzebany. Trudno homosowietukusa zmienic w wolnoa
      istote, a na sile sie nie da. Pozdrawiam i przepraszam za tak dluga wypowiedz.
        • map4 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 01.12.04, 11:11
          No dobrze, zacznijmy raz jeszcze - od podstaw.

          Liberalizm - według mnie - jest to zbiór poglądów na świat, w którym główną
          zasadą jest decydowanie przez obywateli o kształcie własnego państwa poprzez
          czynione we własnym zakresie inwestycje. Jedynie te zadania, które nie mogą być
          wypełnione samodzielnie przez obywateli (w końcu nie każdy może kupić czołg do
          obrony ojczyzny) wypełniane są przez państwo, które pobiera w tym celu podatki.
          Nie była to zbyt ścisła definicja liberalizmu, przyznaję.

          Socjaliści, socjaldemokraci i inni centraliści opowiadają się za możliwie dużym
          udziałem państwa w życiu społecznym. Jako regulatora, stabilizatora, arbitra i
          gwaranta poziomu stosowanych rozwiązań.

          Racji nie mają zaś ani centraliści, ani liberałowie.

          O tym, który z modeli jest lepszy decyduje (w kazdym państwie inaczej) sprawność
          scentralizowanej administrcji kontra poziom samoświadomości społeczeństwa
          obywatelskiego. I tak: Szwedzi znani są z socjalistycznego podejścia do
          organizacji własnego państwa - tam rządzi urząd i urzednik. Ponieważ jednak
          szwedzkie urzędy są sprawne i nieprzekupne, Szwedom jakoś ten centralizm
          socjalistyczny nie bardzo przeszkadza. Szwedzki model ma zaletę: działa w
          Szwecji. Popatrzmy z drugiej strony na Szwajcarię: oto jedna z niewielu dziś w
          świecie działających jeszcze, prawdziwych demokracji rządzonych bezpośrednio.
          Rząd Szwajcarii praktycznie nie może nic. Rządzą Kantony (coś w rodzaju
          powiatu), a każda poważniejsza decyzja zapada w drodze referendum. W Szwajcarii
          państwa ani urzędów nie widać, suwerenność ma statut religii a każda decyzja
          urzędu może w dowolnej chwili zostać przez obywateli zablokowana. System, w
          którym społeczeństwo trzyma swój własny rząd na bardzo krótkiej smyczy a państwa
          w państwie jest bardzo mało (wyobraźcie sobie, że urząd skarbowy nie ma prawa
          zapuścić żurawia obywatelowi w jego konta bankowe - musi mieć do tego wyrok
          sądu) wydaje się działać znakomicie. W Szwajcarii.

          Jaki system mógłby zadziałać w Polsce ?
          Na rządy bezpośrednie przy naszym pieniactwie i kłótliwości, złośliwości i
          zawiści nie ma najmniejszych szans. Gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie.
          Na omnipotencję państwa jesteśmy my, Polacy, zbyt głupi i leniwi. Bowiem w
          państwie rządzonym przez urzędników trzeba im nieustannie patrzyć na ręce. A
          kontrolować się u nas nikomu ich nie chce. Społeczeństwo obywatelskie, mierzone
          siłą organizacji pozarządowych po prostu u nas nie istnieje. Samopomoc ?
          Współczucie ?
          Nie u nas.

          Jeśli zatem zarówno liberalizm jak i centralizm nie mają w Polsce przyszłości
          pozostaje nam trzecia droga: zamordyzm. Nazwijcie Go pierwszym sekretarzem,
          królem, papieżem, prezydentem. Nazwijcie Go jak chcecie, ale tak długo, dopóki
          ktoś nie weźmie polaków za mordę i na smycz - tak długo będzie w RP panował
          burdel. Przykre to, lecz prawdziwe. Sami rządzić się nie potrafimy, mądrych
          rządzących wybrać też nie umiemy. Zostaje nam zatem ruletka: jak z wyborem cara
          trafimy, to będzie drugi Piłsudski, jak nie - będzie Łukaszenko.
          Hazard za to kochamy.
          • Gość: Roman Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu IP: 80.53.160.* 04.12.04, 20:29
            Powiedziałeś sporo prawdy. Ale wniodek uważam za fałszywy. Tak wmawiali nam
            przecież zaborcy z ostatnim, sowieckim na czele - że nie stać naszego narodu na
            wolność i suwerenność. Wole taki stan jaki mamy od rządów autorytarnych czy
            wręcz faszystowskich (powrót komunizmu raczej nam nie grozi). Po prostu, przez
            ten czyściec musimy przejść. Na skróty się nie da, nie wierzę oświeconego
            tyrana. Raczej w faszyzującą sanację zamykająca gębę przeciwnikom politycznym i
            obywatelom. Lepiej nie wywoływać wilka z lasu, bo będzie miał co najmniej gebę
            Łukaszenki.
            • map4 Re: Janusz Korwin-Mikke we Wrocławiu 06.12.04, 08:31
              Gość portalu: Roman napisał(a):

              > Powiedziałeś sporo prawdy. Ale wniodek uważam za fałszywy. Tak wmawiali nam
              > przecież zaborcy z ostatnim, sowieckim na czele - że nie stać naszego narodu na
              > wolność i suwerenność.

              A jeśli mieli rację, co wtedy ?

              > Wole taki stan jaki mamy od rządów autorytarnych czy
              > wręcz faszystowskich (powrót komunizmu raczej nam nie grozi).

              Dlaczego tak twierdzisz ? Komunizm był przecież iluzją bezpośredniej władzy
              ludu. Takie same iluzje roztacza dziś np. LPR czy samoobrona. Każda z nich to
              jedyna, słuszna siła reprezentująca naród. Oczywiście zmieniła się fasada - dziś
              mandatu do głoszenia prawdy nie udziela "pracujący lud miast i wsi", lecz co
              najwyżej "bezrobotni z miast i wsi", ewentualnie "95% wierzących", lecz jądro
              tego kłamstwa pozostaje takie samo: gdzieś w domyśle uciskane, nieme masy oraz
              na pierwszym planie rycerze niosący Graala wypełnionego Prawdą.
              "Kto nie z nami - ten przeciw nam" , oraz "historia nas oceni".
              Skąd ja to znam ?

              Kiedyś szło się do sekretarza - a dziś chodzi się do biskupa. Jedyna różnica w
              tym, że kiedyś u sekretarza problemy rozwiązywało się taniej.

              > Po prostu, przez
              > ten czyściec musimy przejść. Na skróty się nie da, nie wierzę oświeconego
              > tyrana.

              Ja też nie. Problem jednak pozostaje. Demokracja - moim skromnym zdaniem - w
              Polsce nie działa. I to jest źródło naszych kłopotów. Ten problem można
              rozwiązać np. powołaniem urzedu Króla (jak chce Korwin), z tym, że jak na mój
              gust jest to próba pogonienia Belzebuba diabłem. Skończy się tak, jak mianowanie
              posła Pęczaka szefem sejmowej komisji do walki z korupcją. Próbowaliśmy też
              przez ostatnie piętnaście lat zbudować państwo centralistyczne, rządzone przez
              urzędników. Też się nie udało. Ile jeszcze chcesz żyć w iluzji, że Polska jako
              państwo w ogóle jeszcze działa ?

              > Raczej w faszyzującą sanację zamykająca gębę przeciwnikom politycznym i
              > obywatelom. Lepiej nie wywoływać wilka z lasu, bo będzie miał co najmniej gebę
              > Łukaszenki.

              Pragnę Cię przestrzec przed głoszeniem podobnych, oczerniających legalnie
              przecież wybranego prezydenta sąsiedniego kraju, opinii. Jesteś bowiem prawnie
              zobowiązany do ochrony czci prezydenta Białorusi. Po szczegóły odsyłam do
              prokuratora właśnie z tego paragrafu aktualnie oskarżającego Urbana.
              Bo - wicie, rozumicie - my tu mamy co prawda wolność wypowiedzi,
              ale bez przesady :-)

              Na koniec już: dlaczego straszysz nas tutaj importowanymi wyrobami ?
              Ile razy wrzucę sobie wiadomości na "TV Polonia" - i jak zobaczę co poniektóre
              buźki polityków, wypełnione chrześcijańską miłością prawdy objawionej, to
              zaczynają mi po grzbiecie zasuwać hordy mrówek. Nam obcych tyranów nie potrzeba.
              Własnych mamy dostatek. Właściwie to każde wydanie polskich wiadomości powinno
              zostać oznaczone czerownym kwadratem. Takie horrory z rana, przed pójściem do
              szkoły to naprawdę nie jest dobre dla naszych dzieci.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka