Centrum handlowe Marino Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Miałem dziś wątpliwą przyjemność być w Marino. DRAMAT! Przed wejściem jakiś akwizytor zaczepiający przechodniów (gdzie jest ochrona??). W środku spora część hali pusta! Na półkach wprost zerowy wybór towaru. Chyba w warzywniaku pod domem mam większy wybór. Co prawda ubrań sporo (nic ciekawego nie widziałem) ale artykułów spożywczych tyle co w osiedlowym kiosku. Pustawe półki, a na dodatek potworna muzyka która skutecznie mnie stamtąd wygoniła. Osobę odpowiedzialną za dobór muzyki powinno się natychmiast zwolnić!
    Przy kasie nie usłyszałem ani dzień dobry ani do widzenia.
    Ogólnie wyszedłem rozczarowany i zniesmaczony. I nie dziwię się, czemu parking przed Marino był pusty a przed Leclerkiem stało pełno samochodów.

    --
    "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
    JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
    • Gość: Maja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.04, 20:45
      Podzielam Twoją opinię, jest to najgorszy w tej chwili wrocławski market ,,,
      ostatnio kupiłam tam felerny produkt ! Nigdy juz tam nie pojadę!!!!!!
    • Gość: tivi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.04, 20:58
      Ryba gnije od głowy. Zmienić derektora, ku.wa wasza mać.
    • Gość: fever IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 22:26
      Nikt wam nie każe tam kupować.
    • Gość: cancro IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 14.12.04, 10:54
      Coby nie napisać o Marino, to będzie to prawda, jednak smutna i bolesna.
      Zadajcie sobie pytanie: kto i co wykończyło Marino? Moim zdaniem Marino zostało
      wykończone taką, a nie inną lokalizacją Leclerca! Pytanie drugie: kto i lie
      wziął za wydanie zgady na taką lokalizację francuskiego marketu? Dlaczego nie
      buduje się nowych marketów na trasie dojazdowej lub w okolicach Leclerca? Pytań
      możnaby postawić jeszcze kilka.
      Oddajmy więc sprawiedliwość Marino: kiedyś był to całkiem przyzwoity sklep,
      który wysiłkiem jego właściciela wyszedł z garażu i urósł do dzisiejszych
      rozmiarów. Prawa wolnego rynku, a właściwie wszechobecna korupcja zrobiła z
      niego to, czym jest dziś.... :-(
      R.I.P.
      • Gość: killla IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.04, 11:22
        sorry ale Marino stało się kichą jeszcze zanim otworzono Leclerka, a winę za
        upadek tego sklepu ponosi w większości jego zarząd. Spółka Marino miała problemy
        finasowe na długo przed tym jak pomyślano w ogóle o Leclerku.
        Tuż po zbudowaniu tego centrum widać było ogromną różnicę między nim a
        analogicznymi marketami zachodnimi. Chodziło o tak podstawowe rzeczy jak
        podejście do klienta, rozłożenie towarów, czy też ich jakość.Cały sklep sprawiał
        wrażenie chaotycznego i siermiężnego.
        Szkoda że właściciele zdecydowali się na zmianę profilu sklepu i zamiast
        pozostać sklepem odzieżowym (oferując w większy wybór niż konkurencja, w
        szczególności tańsze polskie rzeczy) postanowili iść na wymianę ciosów z
        zachodnimi koncernami i otworzyli market typu mydło i powidło. Było oczywiste że
        ze względow ekonomicznych nie będą np. w stanie osiągnąć równie korzystnych
        kontraktów z poddostawcami (czytaj cen) jak np. Carefour, który mając
        kilkanaście marketów w kraju mógł narzucać odpowiednio niskie ceny.
        • Gość: hrabianka IP: *.fizjo.am.wroc.pl 14.12.04, 11:59
          Na pewno właściciel Marino dał d..., i nie przemyślał sensownie rozwoju sklepu.
          Ale zachodnie markety z ulagami podatkowymi wykończą wkrótce wszystkie nasze
          sklepy.Zwłaszcza te przy Leclercu- bo połozony najbardziej śródmiejsko.
          Też byłam ostatnio w Marino i przezyłam totalny szok -zimno, niprzyjemnie i
          bieda z nędzą na półkach. Smutne. wiecej sie tam nie wybiorę.
      • Gość: Neo[EZN] IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.12.04, 13:25
        Dobre czasy dla Marino jeszcze są przed nimi. Za jakieś 2 lata doprowadzą do
        Żmigrodzkiej obwodnicę śródmiejską a później kilkaset metrów dalej będzie węzeł
        drogowy AOW także dojazd do nich na pewno się poprawi i myślę, że ta
        perspektywa utrzymuje ich przy "życiu".
        • Gość: A IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 14.12.04, 15:05
          Ale przyszla lokalizacja to nie wszystko!!!! Kto będzie chciał robić zakupy w
          miejscu gdzie zimno, pusto i dwa towary na krzyż, ostatni raz bylem w Marino 2
          lata temu,chciałem kupić zeszyt do Religii, nie mieli takiego w ofercie. Wielu
          z nas woli kupić dżem na Bielanach niż w sąsiednich niszczejących delikatesach,
          nawet jezeli nie ma roznicy ceny.
          • Gość: t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 17:05
            lokalizacja to podstawa!!
            jesli nie market to teren rownamy z gleba i budujemy stacje bezynowa, motel,
            restauracje czy cokolwiek innego. duzo ludzi + jakies uslugi= zysk.
    • Gość: bitkonwerter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 16:51
      Od nowego roku będzie jeszcze bardziej pusto.Zajmujący większą część powierzchni pierwszego piętra sklep agd-rtv Neonetu przeniósł się do Leclerc.
      • Gość: GLEBA PIOTR-guard IP: *.crowley.pl 22.12.04, 13:23
        ..... Ale od początku traktował staff jako zło konieczne ./... Zinmne magazyny,
        wyzysk koszmarny, goroszowe pensje ... Nie wiem w czym upatrywał przewagi
        konkurencyjnej ?? Chyba w prostackim epatowaniu polskościa i wizytach
        Gulbinowicza
    • Gość: do wielkiego dupka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:02
      Patrzcie jaki klient, "ani dzień dobry ani do widzenia", muzyka mu również nie
      odpowiadała... przepraszamy pana "wielkiego klienta" najmocniej ale inni mogą
      mieć inne gusta muzyczne. Takich paniczyków co to mają w portfelu 10 złotych w
      miedzi a w sklepie udających wielkich klientów mam dość. Domyślam się że byłeś
      tam ze swoją starą, w innym wypadku o kasie moznaby tylko pomarzyć. Jak ci coś
      nie odpowiada to idź potulnie do konkurencji i nie wyskakuj z propozycjami
      zwolnień. Tak wiele do powiedzenia to nie masz nawet w domu, tam szczeniaku
      rządzi twój stary i twoja stara więc zamknij pysk i natychmiast zabieraj się za
      sprzątanie zabawek w swoim pokoju bo święta za pasem.
      • Gość: Wrocek IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 22.12.04, 14:06
        Ooo, chyba pan kierownik z Marino się odezwał. Fajne, masz podejście do
        klienta, po takiej zachęcie,moja noga już tam w życiu nie postanie. Ale to
        chyba ci pasuje.
      • Gość: Musaszi IP: 5.6.1D* / *.whirlpool.com 22.12.04, 14:15
        ..po co tyle gniewu i z jakiego powodu? Przywitanie sie i pozegnanie sa bardzo
        kulturalnym zachowaniem w zaden sposob nie ujmujacym pracownikom Marino. Muzyka
        oczywiscie jest kwestia gustu, a co do meritum to niestety sie zgadzam. Nie
        wiem czym dzisiaj Marino przyciaga klientow... bedac tam kilka miesiecy temu
        nie zauwazylem niczego co mogloby mnie sklonic do powrotu w to miejsce. To, ze
        masz dosc paniczykow z 10zl w portfelu swiadczy chyba o tym, ze jeszcze nie
        nauczyles sie podstawowej zasady wolnego rynku.. nie mowiac juz o zasadach
        dobrego wychowania. Kolega zapewne mial na mysli to, ze wspomniana osobe
        powinno sie zwolnic z obowiazku umilania zakupow klientom poprzez wlaczanie im
        muzyki, ktorej nie lubia :)
        • Gość: Preslaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 14:43
          Przecież lokalizację Marino ma zupełnie dobrą. To jest wyjazd na Poznań i droga
          do i z Trzebnicy. Gdyby zadbali o stronę estetyczną i dobre wyposażenie, jakość
          towarów to mieliby zyski, i żaden Francuz by im nie zaszkodził. To taka
          socjalistyczna maniera żeby tłumaczyć swoje niepowodzenia nieuczciwymi
          sukcesami innych. Niech zdejmą chociaż ten napis: witamy w polskich progach, bo
          to jest straszne i bolesne.
      • Gość portalu: do wielkiego dupka napisał(a):

        > Patrzcie jaki klient, "ani dzień dobry ani do widzenia",

        No co za cham ze mnnie!! Jak śmiałem domagać się odpowiedzi na moje dzień dobry i dowidzenia!

        muzyka mu również nie
        > odpowiadała...

        Ano nie. I nie znam nikogo komu się podobała.

        przepraszamy pana "wielkiego klienta" najmocniej ale inni mogą
        > mieć inne gusta muzyczne.

        Oczywiście. Ale jedną z naczelnych zasad przy doborze muzyki do takich sklepów jest to, aby muzyka była neutralna i przyjemna. Aby odpowiadała większości kupujących a jeżeli nie odpowiadała, to byłą dla nich neutralna. Hipermarket to sklep do którego przychodzą różni ludzie. To nie jest skate shop gdzie jest jeden rodzaj klientów i puszcza się muzykę dla nich. Dlatego w żadnym szanującym się hipermarkecie nie usłyszymy black metalu czy techno. Po prostu taka muzyka skutecznie zniechęci wiele osób do zakupów. Nie wiedziałeś o tym?

        Takich paniczyków co to mają w portfelu 10 złotych w
        > miedzi a w sklepie udających wielkich klientów mam dość.

        No widzisz - trafiłeś. Zazwyczaj mam w portfelu do 20 PLN. Reszta na koncie. Po co nosić gruby szmal skoro można mieć kartę (słyszałeś o takim wynalazku?)? Nie ma obawy, że się straci pieniądze w wyniku czynu przestępnego czy też własnego roztargnienia i nie ma problemów z kilogramami bilonu które dostaję jako resztę.
        No i kolejna zasada kupiecka - traktuj każdego klienta z szacunkiem. Dzisiaj ten ktoś kupi lizaka za 50 groszy ale za tydzień przyjedzie po 32 calowy telewizor za 5000 PLN.. Kulturalne obsłużenie klienta kosztuje tyle samo co chamskie. Ale badania wskazują, że chamsko potraktowany klient rozpowiada o tym średnio 7 swoim znajomym z którzy z zasady rezygnują z zakupu w danym sklepie.

        Domyślam się że byłeś
        > tam ze swoją starą, w innym wypadku o kasie moznaby tylko pomarzyć.

        Nie. Mamusia pierwszy raz mnie puściła samego.

        Jak ci coś
        > nie odpowiada to idź potulnie do konkurencji i nie wyskakuj z propozycjami
        > zwolnień.

        Tak też robię. A co komu proponuję to moja sprawa.

        Tak wiele do powiedzenia to nie masz nawet w domu, tam szczeniaku
        > rządzi twój stary i twoja stara

        U mnie w domu rządzi złota rybka którą mam w akwarium.

        więc zamknij pysk i natychmiast zabieraj się za
        >
        > sprzątanie zabawek w swoim pokoju bo święta za pasem.

        Już posprzątałem. Bajkę też obejrzałem.

        --
        "Nigdy dotąd w Polsce, pomimo wielkich nadużyć, nawet powiedzmy łajdactw, żaden minister nie był zaczepiony groźbą Trybunału Stanu"
        JÓZEF PIŁSUDSKI 1929
    • Gość: breslauer IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.04, 16:33
      a ja bylem wczoraj w marino i kupilem sobie buty za UWAGA - 50groszy!! tak!! tak dobrego zakupu jeszcze nigdy nie udalo mi sie zrobic!!niestety nie nosze ich bo sa o 4 nry za male [kupilem je tylko dlatego, zeby miec paragon z napisem "buty 0,50zl"]
      • :)))))
      • Gość: 2 lewe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 17:25
        Ale zwróć uwage jaka am wczoraj denna muzyka leciała ;)
        • Gość: breslauer_ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.04, 17:42
          Gość portalu: 2 lewe napisał(a):

          > Ale zwróć uwage jaka am wczoraj denna muzyka leciała ;)

          A wlasnie wczoraj nic nie slyszalem, az sie zdziwilem. Ta cisza sprawiala jeszcze bardziej przygnebiajaca atmosfere w tym calym Marino. Juz wole duszacy tlum w Galerii czy w Leclercu niz te pustki i zimno w "polskich progach".
          • Gość: Preslaw IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.04, 19:34
            Ciekawy jestem co byłoby, gdyby od tego nieszczęsnego Marino odkupił miejsce
            jakiś dobry inwestor i zrobił z tego co jest porządny, nowczesny hipermarket
            albo jakieś inne centrum handlowe - jakiekolwiek. Napewno ludzie przyjedżali by
            tam i parking regularnie byłby zapełniony.
            • Gość: mirka IP: *.wroclaw.czk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 21:22
              opócz smętnej atmosfery ,której nie ma juz nigdzie (hipermarkety) można w
              kazdym sklepie trafic na niuprzejmego kasjera czy sprzedawcę -w Leclerc pani w
              kasie ostatnio nie dość że nic nie zagadała ,ale todrobiazg to kazała mi
              odpowiadać na oczywiste pytania -idiotyczne- gdy nie podjęłam tematu ,była
              obrażona ,głupia siksa .
    • Gość: Belzebub IP: 195.116.199.* 22.12.04, 21:22
      A ja byłem tam kilka dni temu, kupiłem 2 pary bardzo fajnych spodni, marynakrę,
      krawat, smaczną bułkę w piekarni i dorobiłem klucze. Spodni się troche
      naszukałem bo większość jest ze złego materiału ale znalazłem to co chciałem i
      to w śmiesznie niskiej cenie.
      Ale realnie patrząc to faktycznie wszystko wygląda tam raczej marnie, nawet
      chyba dobrego ogrzewania nie mają tylko stoją na podłodze jakieś dmuchawy.
      Szkoda, lokalizacja w końcu bardzo dobra a ja chętniej kupował bym u naszych
      niż lokował kase w zagranicznych sklepach. Może jeszcze kiedyś będzie dobrze:))
      Na koniec dodam, że pod Marino kupiłem tez bardzo fajna choinkę o jakieś 20zł
      mniej niż w centrum.
    • Gość: Belzebub IP: 195.116.199.* 22.12.04, 21:22
      A ja byłem tam kilka dni temu, kupiłem 2 pary bardzo fajnych spodni, marynakrę,
      krawat, smaczną bułkę w piekarni i dorobiłem klucze. Spodni się troche
      naszukałem bo większość jest ze złego materiału ale znalazłem to co chciałem i
      to w śmiesznie niskiej cenie.
      Ale realnie patrząc to faktycznie wszystko wygląda tam raczej marnie, nawet
      chyba dobrego ogrzewania nie mają tylko stoją na podłodze jakieś dmuchawy.
      Szkoda, lokalizacja w końcu bardzo dobra a ja chętniej kupował bym u naszych
      niż lokował kase w zagranicznych sklepach. Może jeszcze kiedyś będzie dobrze:))
      Na koniec dodam, że pod Marino kupiłem tez bardzo fajna choinkę o jakieś 20zł
      mniej niż w centrum.
    • Gość: Paweł Z. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.12.04, 09:34
      Zachęciłeś mnie, Wielki, do odwiedzin w Marino. Dawno mnie tam już nie było i
      trochę wyleciało mi z głowy, że jest takie miejsce. Kupiłem trochę ciuchów.
      Trzeba przyznać, że do tego ten market się nadaje. Do zakupów spożywczych nie
      bardzo.
      • Gość: juli IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.12.04, 10:19
        Nie da sie zaprzeczyć, że Marino zaliczyło padaczkę. Teraz próbuje odbijać, ale
        nietstey półśrodki nigdy nie dadzą dobrego rezultatu - choć nie narzekam na
        supersam, to wejście i te puste powierzchnie robia fatalne wrażenie. No i
        muzyka...Ale za to jest fajne stoisko mięsne zaraz przy wejściu, naprawdę
        bardzo dobre, piekarnia, sklep zoologiczny i agencja PKO czynna aż do 19. Ot
        taki lokalny sklep z najpotrzebniejszymi rzeczami i usługami - ale przez to
        korzystam bardzo często (nawet muzyka mnie nieodstrasza, choć czasem kończąc
        zakupy zgrzytam już zebami).

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.