Dodaj do ulubionych

Wrocław i Lwów w pamięci swoich mieszkańców

    • jarumin Re: Wrocław i Lwów w pamięci swoich mieszkańców 17.07.05, 14:39
      W Oddziale Wrocławskim PTTK robimy sporo dla przypomnienia historii miasta.
      Przewodnicy prowadzą gratis w soboty i niedziele wycieczki, Komisja Krajoznawcza
      organizuje dla wrocławian czwartki krajoznawcze przy kawie i herbacie z
      ciastkami. Co roku odbywa się Forum Dolnośląskie. Tematy: Wrocław i Śląsk pod
      panowaniem Czeskim, Austriackim, Pruskim. Najbliższe w dniach 15/16 X n/t
      Habsburgów (wykłady historyków, zwiedzanie Uniwersytetu Wr., spacer po Ostrowie
      Tumskim). Ponadto mieliśmy wystawy o Lwowie i Wilnie. Zapraszamy do naszego
      klubu z pięknym tarasem widokowym: Rynek-Ratusz 11/12 IV p. czwartki godz. 17.
      Najbliższa wystawa: Tablice pamiątkowe Wrocławia + prelekcja (15 IX). Następna -
      20 X: I wojna światowa - wystawa z prelekcją. W dniu 17 XI prelekcja z
      przeźroczami - Bagna Biebrzańskie. Dnia 15 XII - Góry Austrii: prelekcja z
      przeźroczami.
      Pozdrawiam - Andrzej Rumiński, krajoznawca
    • Gość: Arek Re: Wrocław i Lwów w pamięci swoich mieszkańców IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.05, 16:49
      To nie chodzi o to, że one nie sa pamiętane na mapach, stronach internetownych
      czy w podpisach pod starymi fotografiami. Chodzi o to, że jesli przeciętnego
      mieszkańca zapyta się "jak się przed wojną nazywała ulica przy której
      mieszkasz" - odpowie "nie wiem", a jak się go zapyta "a czy znasz jakies
      przedwojenne nazwy wrocławskich ulic" to przeciętny Wrocławianin odpowie "nie",
      a kilka procent poda jakąs jedną czy dwie ulice.
      Badania prof. Lewickiej nie dotycza stanu świadomości ludzi, którzy coś o
      przedowjennym Wrocławiu wiedza - jak Ty, ja, czy jeszzcze z 50 osób z tego
      forum, ale "przeciętnego Wrocławianina". I przerażająca jest ta społeczna
      amnezja. Lewicka słusznie też pyta, dlaczego nie ma we Wrocławiu ulic
      wrocławskich noblistów (dodam: także innych wielkich postaci z wieków XIV - 1
      połowa XX-go). Ale to pytanie przede wszystkim do władz miasta.
    • sebasr Cesarz Leopold... 18.07.05, 11:04
      ...tylko byl figurantem na dokumencie fundacyjnym uczelni... bo ktos musial
      byc... Miasto samo walczylo o ta uczelnie, a o uniwersytet w szczegolnosci, od XVIw.
    • hummer Pomieszanie z poplątaniem, szkoda czytać 18.07.05, 16:08
      te pseudonaukowe wywody.
      Autorka dziwi się, że nie pamięta się przedwojennych nazw ulic we Wrocławiu. Owszem, ale kto pamięta jakie imię nosił Uniwersytet Wrocławski, lub kiedy odbył się 1 powojenny wykład i słusznie, powinni o tym pamiętać historycy, nie ludzie. Pasjonaci i tak pamiętają ale jest to ich hobby. Te szczegółowe informacje są tylko balastem w życiu codziennym, Jeśli "ktoś z tego żyje" pamięta jeśli nie po co mu to. Natomiast chyba nikt z wrocławian, nie neguje niemieckiego wkładu w rozwój miasta, czeskiej, czy habsburskiej przeszłości. Ale to że plac Kościuszki powstał na polecenie Napoleona zostawmy historykom. I nich tak zostanie. Ciekawe, ile autorka powiedziałaby na temat konstrukcji silnika spalinowego, czym się różni silnik wysokoprężny od benzynowego. Chyba posiada samochód, nim jeździ, ale czy jest jej ta wiadomość niezbędna do życia? Reasumując beznadziejny artykuł, takie wakacyjne bla bla bla. Swoją drogą warto by podać czym zajmuje się na co dzień prof. Lewicka :-) Pewnie fizyką cząstek elementarnych, lub kosmologią.

      Pytanie do Autorki jak nazywała się ulica Hallera po II wojnie, lub kino Lwów?
      • Gość: Arek Re: Pomieszanie z poplątaniem, szkoda czytać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.05, 17:31
        Profesor Lewicka zajmuje się psychologią (m.in. psychologią architektury).
        Zadawanie jej sugerowanych przez Ciebie pytań jest o tyle mało zasadne, że nie
        mieszka ona we Wrocławiu. Jak rozumiem dla ciebie balastem w życiu codziennym
        jest pamiętanie czegokolwiek poza tym, co niezbędne do egzystencji. Brak wiedzy
        o tym, jacy to konkretnie Niemcy (z nazwiska)związani byli z tym miastem jest
        właśnie - przynajmniej na poziomie emocjonalnym- negowaniem niemieckiego wkładu
        w rozwój Wrocławia.
        • hummer Wnioski z tej pracy są oczywiste 19.07.05, 10:19
          Gość portalu: Arek napisał(a):

          Nawet sama autorka je zauważa:
          "Po II wojnie światowej w obu miastach prawie całkowicie wymienili się mieszkańcy, których władza komunistyczna zaczęła formować według obowiązującej ideologii". Ludzie dążą do tego o czym są informowani, Pani psycholog powinna o tym wiedzieć. Na tym np. opiera się sens reklam, choćby proszków do prania.

          > Profesor Lewicka zajmuje się psychologią (m.in. psychologią architektury).
          > Zadawanie jej sugerowanych przez Ciebie pytań jest o tyle mało zasadne, że nie
          > mieszka ona we Wrocławiu.

          Dlaczego bezzasadne? Obrazuje tylko, że jeśli się nie jest o czymś informowanym, to się o tym nie wie.

          > Jak rozumiem dla ciebie balastem w życiu codziennym jest pamiętanie czegokolwiek poza tym, co niezbędne do egzystencji.
          > Brak wiedzy o tym, jacy to konkretnie Niemcy (z nazwiska)związani byli z tym miastem jest
          > właśnie - przynajmniej na poziomie emocjonalnym- negowaniem niemieckiego wkładu
          >
          > w rozwój Wrocławia.

          To nie ludzie go negują, ale działania Państwa przez dziesięciolecia. Dziennikarze też nie bardzo się tym przejmują. Bardzo ładne cykle miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,2682277.html Wrocław, którego już nie ma oraz miasta.gazeta.pl/wroclaw/0,41263,2711059.html o dekadach, gdzie do dekady lat czterdziestych miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,41263,2691508.html jako pierwszy pada komentarz:
          ?bardzo bym sie cieszyl, gdyby stworzono serię o wroclawiu sprzed II wojny? miasta.gazeta.pl/wroclaw/72,41263,2691508.html?v=3&a=23784179#opinie

          Za to ludzie i tak robią ile mogą:
          Nobliści:
          www.wroclawski.nobel.prv.pl/
          Wrocław wczoraj i dziś
          wroclaw.hydral.com.pl/
          Dziwić więc należałby się, dlaczego Państwu Polskiemu nie zależy na przedstawianiu historii taką jaką była. Co do Lwowa, do po nagonce w mediach na Cmentarz Łyczakowski trudno by świadomość przedwojennego Lwowa nie była większa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka