Dodaj do ulubionych

Najlepsze jedzonko we Wrocku

IP: *.age.pl 19.09.01, 14:49
Mimo, że dobrze gotuję (co potwierdza nawet teściowa), uwielbiam jadać w
restauracjach. Mam kilka ulubionych, z czego większość we Wrocławiu. A więc -
na pierwszym miejscu jest chyba CASA PATIO. Pyszności, oryginalne nazwy dań,
wyśmienite wino, wystrój na szóstkę, miła obsługa, czekadełko na dobry początek
i ogólnie ocena bdb. Jedyny mankament - trochę drogo. (danie polecane: ragout z
miecznika z kurkami w ziołowym koszyczku)
ACADEMIA BRASSERIE - mniam. Byłam wczoraj. Wszystko ze smakiem, dobre i w
dobrym guście. Atmosfera jest, choć kelnerzy trochę za bardzo zdystansowani. No
i tanio. (danie polecane: wiele, w tym pstrąg pieczony z czosnkiem)
GALICJA - jak w Casa Patio: pycha, nazwy wyszukane, czekadełko i klimat.
Kelnerzy złosliwi, jeśli nie da się napiwku. Drogo. (danie: wąsacz /sum/ z
mazurskich jezior z serem wędzonym i młodymi marcheweczkami, złocista golonka z
młodego wieprzka)
VINCENT - OK: bardzo romantycznie (zwłaszcza na dole), dobre papuś i tanie
wino. (danie: tadżin wegetariański)
SPLENDIDO - drogo, ale zasługuje na to. Kelnerzy nieco za sztywni (jak
pingwiny), wino za drogie (danie: królowa sola)
PASTELOWA - wyśmienite naleśniki /duże porcje/, taniutko, dobre bordeaux, miłe
kelnerki.
TGI Friday''s - dawno nie byłam, ale pamiętam rewelacyjne łódeczki ziemniaków,
tortillę quesedillę no i najlepszy deser we Wrocławiu - lody polane gorącą
czekoladą z płatkami migdałów. Wino drogie i niedobre, ale atmosfera zastępuje
niedobór alkoholu.
Kiedyś był VABANK... rewelacyjne sałatki (z grzybami, serem, kurczakiem) -
duże, pyszne, pożywne, ze smacznymi dresingami. Wszystko mniam. Deska serów,
skrzydełka kurczaka, kurczak na różne sposoby... Śliczne kelnerki. Tanie wino
domowe, w ogóle tanio. Niestety, jest w remoncie i nie wiem czy w ogóle będzie
jeszcze otwarty. Czy ktoś ma jakieś wiadomości na ten temat?
A w Warszawie - CHIANTI. I chyba jest na I miejscu w ogóle w Polsce. Ale o
warszawce nie piszę, interesuje mnie Wrocław. Czekam na inne opinie (bez barów
szybkiej obsługi, Mac Donaldów, KFC i pizzerii.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jureek Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 62.8.156.* 19.09.01, 15:23
      Och, jak ja lubię dobrze zjeść!
      Dziękuję za nadzwyczaj pożyteczny tekst (już sobie
      wydrukowałem).
      Mógłbym prosić jeszcze o dodatkowe informacje? Adresy
      tych restauracji i do której godziny wieczorem można
      tam coś zjeść. Zdarzyło się bowiem, że wybrałem się
      około 23 na rynek i zanim znalazłem cokolwiek do
      jedzenia musiałem odwiedzić kilka restauracji. Wiem, że
      to niezdrowo tak późno jeść, ale co zrobić jak lubię.
      Sam niestety nie dorzucę wiele do tej listy. Jakoś nie
      zapadło mi w pamięci super dobre jedzenie we Wrocławiu.
      Jedyne moje odkrycie to Sol Cafe na placu Solnym, a to
      ze względu na świetne (ale i drogie) kanapki. Zawsze
      miałem w Polsce problem ze śniadaniami, najśmieszniej
      było w eleganckiej restauracji w Warszawie, gdzie
      kelner polecił mi na śniadanie... wspaniałą ponoć gicz.
      Niestety, o normalne europejskie śniadanie trudno w
      polskich restauracjach (przede wszystkim otwierane są
      dość późno), dlatego zmuszony jestem korzystać z barów
      mlecznych. Dobrze więc, że jest we Wrocławiu SolCafe.
      Pozdrawiam
      Jurek
    • Gość: Jureek Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 62.8.156.* 19.09.01, 15:24
      Och, jak ja lubię dobrze zjeść!
      Dziękuję za nadzwyczaj pożyteczny tekst (już sobie
      wydrukowałem).
      Mógłbym prosić jeszcze o dodatkowe informacje? Adresy
      tych restauracji i do której godziny wieczorem można
      tam coś zjeść. Zdarzyło się bowiem, że wybrałem się
      około 23 na rynek i zanim znalazłem cokolwiek do
      jedzenia musiałem odwiedzić kilka restauracji. Wiem, że
      to niezdrowo tak późno jeść, ale co zrobić jak lubię.
      Sam niestety nie dorzucę wiele do tej listy. Jakoś nie
      zapadło mi w pamięci super dobre jedzenie we Wrocławiu.
      Jedyne moje odkrycie to Sol Cafe na placu Solnym, a to
      ze względu na świetne (ale i drogie) kanapki. Zawsze
      miałem w Polsce problem ze śniadaniami, najśmieszniej
      było w eleganckiej restauracji w Warszawie, gdzie
      kelner polecił mi na śniadanie... wspaniałą ponoć gicz.
      Niestety, o normalne europejskie śniadanie trudno w
      polskich restauracjach (przede wszystkim otwierane są
      dość późno), dlatego zmuszony jestem korzystać z barów
      mlecznych. Dobrze więc, że jest we Wrocławiu SolCafe.
      Pozdrawiam
      Jurek
      • Gość: isis Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku.Jureek... IP: *.age.pl 19.09.01, 15:34
        ...dobre śniadania są w Pastelowej na ul. Ruskiej (róg Kazimierza Wielkiego). A
        inne adresy - Casa Patio: ul. Odrzańska (je się do późna, raz byłam po 23).
        Vincent: ul. Ruska (koło USC), Splendido: Świdnicka-Piłsudskiego, Galicja:
        Piłsudskiego naprzeciwko operetki, TGI: Plac Kościuszki, Academia Brasserie:
        ul. Kuźnicza (chyba...) od 12.00 do 23.00 niestety. Vabank był na Komandorskiej
        (za EPI). A Chianti w Warszawie - na ulicy Foksal. O czymś zapomniałam?
        • Gość: Jureek Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku.Jureek... IP: 62.8.156.* 19.09.01, 15:50
          Gość portalu: isis napisał(a):

          > ...dobre śniadania są w Pastelowej na ul. Ruskiej (róg
          Kazimierza Wielkiego).

          Ale nie gicz, mam nadzieję ;-)))

          > inne adresy - Casa Patio: ul. Odrzańska (je się do
          późna, raz byłam po 23).
          > Vincent: ul. Ruska (koło USC), Splendido:
          Świdnicka-Piłsudskiego, Galicja:
          > Piłsudskiego naprzeciwko operetki, TGI: Plac
          Kościuszki, Academia Brasserie:
          > ul. Kuźnicza (chyba...) od 12.00 do 23.00 niestety.
          Vabank był na Komandorskiej
          >
          > (za EPI). A Chianti w Warszawie - na ulicy Foksal. O
          czymś zapomniałam?

          O niczym nie zapomniałaś. Jeszcze raz dzięki, a za parę
          dni może coś i ja dorzucę.
          Jureek

          P.S. Najlepszą w życiu gęś jadłem w Siewierzu kilkaset
          metrów od "gierkówki" Katowice - Częstochowa w knajpie o
          nazwie "Gęś", było to jednak już kilka lat temu, więc nie
          wiem, czy jeszcze lokal istnieje.
    • Gość: Ewa Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 217.67.196.* 19.09.01, 16:13
      Gość portalu: isis napisał(a):
      > PASTELOWA - wyśmienite naleśniki /duże porcje/, taniutko, dobre bordeaux, miłe
      > kelnerki.
      Może i miłe, ale jakie nierozgranięte! Kolega dał kelnerce kartę stałego klienta
      do pralni chemicznej a ta z nia poszła na zaplecze. Za chwilę wróciła i
      powiedziała z żalem: niestety takich kart nie akceptujemy...
      E.
      • Gość: isis Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, Ewo... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.01, 23:12
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        Kolega dał kelnerce kartę stałego klienta
        do pralni chemicznej a ta z nia poszła na zaplecze. Za chwilę wróciła i
        powiedziała z żalem: niestety takich kart nie akceptujemy...

        Ewo, świetne! Ciekawe, która to była. Ja podobne zdarzenie widziałam w Sienie w
        kafejce internetowej. Blondynka (sztuczna, bo zafarbowana skośnooka) próbowała
        włożyć kartę kredytową do dziury na dyskietki, bo widziała, że dostęp do
        internetu jest na karty. Hehe...

      • Gość: daag Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.*.*.* 16.10.01, 10:20
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Może i miłe, ale jakie nierozgranięte! Kolega dał kelnerce kartę stałego klient
        > a
        > do pralni chemicznej a ta z nia poszła na zaplecze. Za chwilę wróciła i
        > powiedziała z żalem: niestety takich kart nie akceptujemy...
        > E.

        no tak... bo powinna strzelić mu z baniaka, poprawić z obrotówy w podbrzusze i
        wrzucić parę "kutasów" w twarz. niech gość wie, że jest rozgarnięta. a koledze
        pogratulować wyśmienitego pomysłu.
    • Gość: greg Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 16:37
      Gość portalu: isis napisał(a):

      > Mimo, że dobrze gotuję (co potwierdza nawet teściowa), uwielbiam jadać w
      > restauracjach. Mam kilka ulubionych, z czego większość we Wrocławiu. A więc -
      > na pierwszym miejscu jest chyba CASA PATIO. Pyszności, oryginalne nazwy dań,
      > wyśmienite wino, wystrój na szóstkę, miła obsługa, czekadełko na dobry początek
      >
      > i ogólnie ocena bdb. Jedyny mankament - trochę drogo. (danie polecane: ragout z
      >
      > miecznika z kurkami w ziołowym koszyczku)
      > ACADEMIA BRASSERIE - mniam. Byłam wczoraj. Wszystko ze smakiem, dobre i w
      > dobrym guście. Atmosfera jest, choć kelnerzy trochę za bardzo zdystansowani. No
      >
      > i tanio. (danie polecane: wiele, w tym pstrąg pieczony z czosnkiem)
      > GALICJA - jak w Casa Patio: pycha, nazwy wyszukane, czekadełko i klimat.
      > Kelnerzy złosliwi, jeśli nie da się napiwku. Drogo. (danie: wąsacz /sum/ z
      > mazurskich jezior z serem wędzonym i młodymi marcheweczkami, złocista golonka z
      >
      > młodego wieprzka)
      > VINCENT - OK: bardzo romantycznie (zwłaszcza na dole), dobre papuś i tanie
      > wino. (danie: tadżin wegetariański)
      > SPLENDIDO - drogo, ale zasługuje na to. Kelnerzy nieco za sztywni (jak
      > pingwiny), wino za drogie (danie: królowa sola)
      > PASTELOWA - wyśmienite naleśniki /duże porcje/, taniutko, dobre bordeaux, miłe
      > kelnerki.
      > TGI Friday''s - dawno nie byłam, ale pamiętam rewelacyjne łódeczki ziemniaków,
      > tortillę quesedillę no i najlepszy deser we Wrocławiu - lody polane gorącą
      > czekoladą z płatkami migdałów. Wino drogie i niedobre, ale atmosfera zastępuje
      > niedobór alkoholu.
      > Kiedyś był VABANK... rewelacyjne sałatki (z grzybami, serem, kurczakiem) -
      > duże, pyszne, pożywne, ze smacznymi dresingami. Wszystko mniam. Deska serów,
      > skrzydełka kurczaka, kurczak na różne sposoby... Śliczne kelnerki. Tanie wino
      > domowe, w ogóle tanio. Niestety, jest w remoncie i nie wiem czy w ogóle będzie
      > jeszcze otwarty. Czy ktoś ma jakieś wiadomości na ten temat?
      > A w Warszawie - CHIANTI. I chyba jest na I miejscu w ogóle w Polsce. Ale o
      > warszawce nie piszę, interesuje mnie Wrocław. Czekam na inne opinie (bez barów
      > szybkiej obsługi, Mac Donaldów, KFC i pizzerii.

      MOŻE JADŁODAJNIA NA UNIWERSYTECIE NA PL.M.BORNA??? PYCHA!!!
      • Gość: MickOwhy Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.inet.fi 19.09.01, 21:12
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > Słyszałem, że na Szewskiej była taka lwowska restauracja " U Fonsia". Podobno
        > cudo. Nie wiem kiedy ją zlikwidowano i w którym miejscu była. Może ktoś coś
        > wie. Pozdrawiam

        Przy skrzyzowaniu z Wita Stwosza tam gdzie taki 'duzy telewizor' teraz stoi
        (bedzie chyba z 1000cali...)
        • Gość: Jajaccek Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.chicago-03-04rs.il.dial-access.att.net 20.09.01, 01:56
          Gość portalu: MickOwhy napisał(a):

          > Gość portalu: Janek napisał(a):
          >
          > > Słyszałem, że na Szewskiej była taka lwowska restauracja " U Fonsia". Podo
          > bno
          > > cudo. Nie wiem kiedy ją zlikwidowano i w którym miejscu była. Może ktoś co
          > ś
          > > wie. Pozdrawiam
          >
          > Przy skrzyzowaniu z Wita Stwosza tam gdzie taki 'duzy telewizor' teraz stoi
          > (bedzie chyba z 1000cali...)

          Dkladnie!I naprzeciwko kosciola narodowego.Po pozarze nie wrocila.Nie pamietam
          roku.Mam gzies zdjecia.Pozdr.
    • Gość: nell Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 213.77.49.* 20.09.01, 08:26
      Kiedyś była jeszcze OLIMPIA na stadionie, ale się pogorszyło.
      Nikt nie podał Baru Maksykańskiego, a naprawdę warto.
      La Scala ma u mnie wyjątkowe miejsce za szynkę parmeńską z melonem. Dużo szynki
      i mało melona, odwrotnie niż gdziekolwiek jadłam w innych krajach.
      Fridays - wszystko jakieś takie niefajne, a ich słynny ziemniak z foli
      aluminiowej był twardy i zimy, że masełko nie chciało się rozpłynąć.

      • Gość: isis Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, nell... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 11:04
        Gość portalu: nell napisał(a):

        > Nikt nie podał Baru Maksykańskiego, a naprawdę warto.

        Znam go z opowiadań, bo sama nie lubię kuchni meksykańskiej. Też ma dobre
        notowania.

        > Fridays - wszystko jakieś takie niefajne, a ich słynny ziemniak z foli
        > aluminiowej był twardy i zimy, że masełko nie chciało się rozpłynąć.

        Widocznie trafiłaś na złego ziemniaka. Mój był mniam. No i te wspomniane
        żeberka... jeju! Ale dla mnie najlepszy deser (już o nim pisałam) - i taki
        wieeelki, że je się z głębokiego talerza łyżką stołową (jak jestem z kimś to
        każemy rozdzielić na 2 porcje). Friday's jest OK
        • Gość: panda Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, nell... IP: 10.2.3.* / *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 11:05
          Bar Meksykański na Rzeźniczej. Jedzonko bardzo dobre, szkoda tylko, że od
          jakiegoś czasu porcje są coraz skromniejsze - głodny się raczej nie naje.Cena
          bez zmian. Niezbyt dobry sposób na zmniejszenie kosztów. Efektem tego jest
          coraz mniejsza liczba gości. Kiedyś naprawdę trudno było trafić na wolny
          stolik. Ostatnio w sobotę wieczorem było pełno wolnych stolików. Mam nadzieję,
          że da to do myślenia właścicielowi.
          A tak poza tym - La Scala jest najlepsza.
    • Gość: przemek Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.*.*.* 20.09.01, 16:55
      isis,

      mamy podobne zainteresowania.

      Chianti podupadło, od kiedy dobudowali drugą salę.
      Splendido rewelacyjne.
      Magistracka świetna.
      Polecam:
      Chiefa w Szczecinie
      Bursztynowy pałac w Strzekęcinie pod Koszalinem
      Villa Hestia w Sopocie
      Przystań jachtową w Olsztynie (nie pamiętam nazwy, ale wszyscy tam znają to
      miejsce)
      Kiermuzy pod Białymstokiem
      Villa Decjusza w Krakowie - to najlepsze jedzenie w Polsce, doskonała atmosfera.

      Mógłbym dużo pisać, ale wolę tam pojechać.

      Pozdro
      • Gość: Baroni Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 18:59
        Mnie niestety Wrocław kulinarnie nie zachwyca, restauracje które mógłbym
        polecić to klasyki takie jak La Scala, czy też Splendido, chociaż w Splendido
        przytrafiła mi się pularda w truflach smażona na niezbyt świerzym tłuszczu, ale
        był to przypadek incydentalny. Również możnaby się wybrać do Vincenta jadłem
        tam smaczną polędwiczkę wieprzową. Szczerze odradzam natomiast Akropolis,
        kotlet z baraniny był koszmarnie przesolony, a poza tym nie miał w środku
        obiecanego w karcie sera... Kelner na moją uwagę przeprosił i przyniósł mi
        zamiast nowego kotleta porcję frytek, co przelało czarę goryczy. Nie polecam
        również Palazzo w Rynku, gdzie mojej żonie zaserwowano surową wątróbkę cielęcą,
        a sosy do makaronów robione są chyba z torebek, a przynajmniej tak smakują.
        Wychwalana przez wielu Piramida nie przypadła mi również do gustu, to że jest
        tanio i dużo to fakt, ale szef kuchni zapomniał chyba gdzie pochował przyprawy.
        Na tym na razie zakończę, bo weźmiecie mnie za jakiegoś malkontenta. Pozdrawiam
        wszystkich lubiących dobrze zjeść.
        • Gość: lili Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 00:34
          Gość portalu: Kurator napisał(a):

          > Gdybyśmy musieli wystawić jedną wrocławską restaurację w zawodach na najlepsze
          > jedzonko zdecydowanie byłaby to Splendido.
          > Sztuka kulinarna i klasa sama dla siebie.

          Także cenię Splendido za wyszukane i ciekawe dania, ale niestety nie oznacza to,
          że wszystkie ich pomysły są udane :(
          Raz zamówiłam cielęcinie w sezamie. Podali dość podeszwowaty kotlet obsypany
          ogromną ilością sezamu (zdecydowanie za dużo) i toto leżało na makaronie.
          Najgorszy w tym wszystkim był chyba tan makaron: spaghetti!!! Wokół polany był
          sos (odrobina), sos nie był na makaronie lecz na talerzu przez co błyskawicznie
          stał się zimny!!! Zimny sos - FUJ (az mnie ciarki przeszły na samo wspomnienie).
          Podsumowując: całość zdecydowanie nie przypadła mi do gustu i z zazdrością
          wpatrywałam się w talerze współbiesiadników, zajadających się ogromnymi porcjami
          cudownie przyrządzonych rybek.
      • Gość: wędzonka Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 156.24.231.* 27.09.01, 01:59
        Gość portalu: isis napisał(a):

        > Własnie wróciłam z "San Marzano" w "Dominikańskiej". Mało amcia, drogo, nie ma
        > wina domowego, mimo, że knajpa z założenia włoska, najlepsze z tego wszystkiego
        >
        > są kible. Aaaa, zapomniałam skrytykować wystrój jak z baru szybkiej obsługi.
        > Danie: Dobre canelloni, ale mało. Stanowczo za mało. Lubię jeść....


        Ale w Galerii sa, wbrew temu co mowi Jureek ;), najlepsze kanapki(!!!), a poza
        tym rowniez najlepsze takie mieciusienkie siekane miesko z frytami i z dziwna
        nazywa ktorej nie pamietam, a mimo to polecam! :)
        • Gość: Jureek Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 62.8.156.* 28.09.01, 10:55
          Gość portalu: wędzonka napisał(a):

          > Ale w Galerii sa, wbrew temu co mowi Jureek ;), najlepsze kanapki(!!!),

          No dobra, wtedy gdy chwaliłem SolCafe nie wiedziałem, że w Galerii też są kanapki. Nie miałem jeszcze okazji
          spróbować, ale zrobię to - obiecuję. Ostatnio miałem bardzo mało czasu we Wrocławiu.

          > a poza
          > tym rowniez najlepsze takie mieciusienkie siekane miesko z frytami i z dziwna
          > nazywa ktorej nie pamietam, a mimo to polecam! :)

          To sobie przypomnij, żebym nie musiał tylko kanapek poddawać testom.
          Pozdrawiam
          Jurek
          • Gość: wędzonka Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 156.24.231.* 04.10.01, 22:12
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > Gość portalu: wędzonka napisał(a):
            >
            > > Ale w Galerii sa, wbrew temu co mowi Jureek ;), najlepsze kanapki(!!!),
            >
            > No dobra, wtedy gdy chwaliłem SolCafe nie wiedziałem, że w Galerii też są kanap
            > ki. Nie miałem jeszcze okazji
            > spróbować, ale zrobię to - obiecuję. Ostatnio miałem bardzo mało czasu we Wrocł
            > awiu.
            >
            > > a poza
            > > tym rowniez najlepsze takie mieciusienkie siekane miesko z frytami i z dziwna
            > > nazywa ktorej nie pamietam, a mimo to polecam! :)
            >
            > To sobie przypomnij, żebym nie musiał tylko kanapek poddawać testom.
            > Pozdrawiam
            > Jurek


            No wiec to siekane miesko nazywa sie "Doner na talerzu", i mozna to dostrzec na
            obrazku nad lada w Asian City - chyba tak sie ta knajpa nazywa. A kanapki sa w
            sklepie obok, przy samym brzegu, latwo je dostrzec idac wzdluz galerii. Wszystko
            oczywiscie na parterze.

            Pozdrawiam, zycze smacznego i czekam na recenzje!
            Przy okazji przyznaje bez bicia ze w SolCafe kanapek nie probowalem, bo jak mi
            zaspiewali cene za kawalatek chlebka to uznalem ze wole sie jednak czyms najesc
            zamiast nadelektowac. Ale zeby byc fair to obiecuje ze w koncu pojde i tam na
            degustacje, tylko musze tam trafic wczesniej najedzony! :)
    • Gość: Guilty Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 212.160.147.* 05.10.01, 08:33
      mogę dorzucić garść kamyczków?
      1. casa patio - OK, pod warunkiem że klient jest odporny na szok cenowy
      2. galicja - przereklamowana, jedzenie przeciętne, a jak chcecie się pośmiać,
      to zamówcie sobie babkę ziemniaczaną - zamiast pachnącego kawałka babki z
      chrupiącą skórką dostałem łychę puree ziemniaczanego (!!!)
      3. Ogólnie jest tak, że knajpy we wrocławiu nie trzymają jakości - raz możesz
      dostać coś pysznego, a innym razem gniota. od czego to zależy - nie wiem, chyba
      od zmiennej chęci personelu do pracy
      4. wina w knajpach - temat rzeka (mętna, he he). Generalnie zbyt drogie w
      stosunku do jakości. Najlepszym przykładem jest sophia za 45 złotych (sam
      widziałem). Przypadkowy wybór. Lepiej wypic piwo, niestety.
      pozdrawiam ze smakiem
      • Gość: Żarłacz Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.01, 10:27
        Splendido jest przy Świdnickiej 53, rezerwacje stolików pod numerem 3447777,
        lepiej rezerwować, bo może nie być miejsc. Splendido rzeczywiście wyśmienite,
        wystrojone i smaczne. Ale i u nich oszukują. Tiramisu nie jest z Mascarpone,
        tylko z jakiegoś polskiego serka ( pewnie Tosca), reszta wprawdzie droga ale
        pyszna. Tylko te ich wkładki... grafomania. Vincent to porażka. Właściciele
        zamiast zabrać się do pracy, piszą sobie peany na stronach internetowych (
        pogodzinach). W Sami Swoi w GD dostałam w mięsie kiełbaskę nie obraną z
        woreczka foliowego. W restauracjach Krawczyka ogólnie nędznie. Casa Patio -
        świetny debiut ( bo to młoda knajpka) lepsza od Splendido pod względem obsługi.
        W Splendido kelnerzy pobrzękują o blaty stołów złotymi bransoletami grubości
        łańcucha krowiego - to nieeleganckie.
        Polemizując z krytyką sosu na talerzu zamiast na spagetti, jeśli talerz jest
        gorący to nie wystygnie szybko. Ja lubię widzieć wszystkie elementy dania i nie
        lubię, jak mi kucharz zakrywa pomyłki sosem. W Splendido konicznie zjedzcie La
        Latina - sałatkę z rybami i owocami morza - doskonała, w Casa Patio - Tiramisu.
        Palazzo nie jest najgorsze - smaczne i niedrogie. Najgorsza jadłodajnia - Pod
        Papugami: we wszystkim hektolitry Maggie Knorra.
        A i tak uważam że sama gotuję najlepiej. Kiedyś otworzę resstaurację - Już
        teraz serdecznie Was zapraszam. Do tego czasu - smacznego - w innych lokalach
        • Gość: Anna. Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 18:18
          Splendido jest bezkonkurencyjne.Widać dbałość właściciela albo kierownika w
          każdym szczególe. Tiramisu jadam tam często i jest pyszne, a do tego prawdziwe
          cappucino .. mniam mniam . Casa Patio to lokal bez gustu i bardzo drogi. Wolę
          La Scalę chociaż kelnerzy są nie zawsze mili.
          Kelnerzy w Splendido to najprzystojniejsi panowie i chyba na wzór włoski także
          wystrojeni. Kelnerzy w Gospodzie Wrocławskiej to starzy wyjadacze.
          Wolę nalesniki mojej mamy z sosem pomarańczowym.

          P.S. do Wędzonki
          zapraszam na nalesniki
            • Gość: Anna Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, Anno... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.10.01, 17:46
              Gość portalu: isis! napisał(a):

              > Gość portalu: Anna. napisał(a):
              >
              > > Kelnerzy w Splendido to najprzystojniejsi panowie i chyba na wzór włoski t
              > akże
              > > wystrojeni.
              Casa Patio jest sztuczna.
              Nie lubię zasuszonych zwiędłych kwiatów , które są siedliskiem kurzu.
              Isis nie tylko ty jesteś światową damą .
              Byłaś może kochana w Rzymie lub w Wenecji i czy widziałaś kelnerów ?
              >
              > Jestem we Włoszech prawie co miesiąc i nie widziałam tam pingwinów jak w
              > Splendido.
              > Casa Patio bez gustu?????????????? Bez komentarza. Może bez twojego gustu.

            • Gość: Eva Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, Anno... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.10.01, 14:27
              Gość portalu: isis! napisał(a):

              > Gość portalu: Anna. napisał(a):
              >
              > > Kelnerzy w Splendido to najprzystojniejsi panowie i chyba na wzór włoski t
              > akże
              > > wystrojeni.
              >
              > Jestem we Włoszech prawie co miesiąc i nie widziałam tam pingwinów jak w
              > Splendido.
              > Casa Patio bez gustu?????????????? Bez komentarza. Może bez twojego gustu.
              Aby roztrzygnąć konflikt i pogodzic dwie Panie, napiszę jak jest.
              Otóż kelnerzy we Włoszech są bardzo zadbani, szczególnie Ci w najlepszych
              restauracjach ( La Caravella na Placu San Marco, Villa Crespi w Piemoncie czy
              La Sponda W Positano )Długie lata pomieszkuję w Rzymie i przyznam rację Annie !
              Tam mężczyżni wiedzą jak o siebie dbać, pięknie pachną , noszą dużo biżuteri i są
              w pewien szczególny sposób dumni. Splendido niewątpliwie wiedzie prym w tym co
              na środziemnomorski sposób najlepsze.
              Casa Patio jest również przyzwoitą restauracją, ale nie lubię sama siedzieć w
              pustej restauracji. Włochy to temperament , an nie nuda Droga Isis.

              • isis! Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, Evo... 08.10.01, 00:32
                Gość portalu: Eva napisał(a):

                > Otóż kelnerzy we Włoszech są bardzo zadbani, szczególnie Ci w najlepszych
                > restauracjach ( La Caravella na Placu San Marco, Villa Crespi w Piemoncie czy
                > La Sponda W Positano)Długie lata pomieszkuję w Rzymie i przyznam rację Annie!
                > Tam mężczyżni wiedzą jak o siebie dbać, pięknie pachną , noszą dużo biżuteri i
                > są w pewien szczególny sposób dumni.

                Myśle, że powinnaś też przeczytać mój nowy post do Anny. Ale w twojej wypowiedzi
                należy wypunktować: "szczególnie ci w najlepszych restauracjach" (bez
                komentarza), oraz: "noszą dużo biżuterii". Beh, e' inutile a discutere di gusti.
                Dla mnie facet z nadmiarem biżuterii to... nie facet.

                > Włochy to temperament , an nie nuda Droga Isis.

                Zwłaszcza temperament obwieszonych biżuterią południowców. Z nimi nie sposób się
                nudzić. A jeśli jeszcze pachną i zabierają do najlepszych restauracji...
                Dla mnie nie są nudne trattorie i osterie w przeciwieństwie do snobistycznych
                ristoranti migliori. Nie zauważyłam w swoich postach, abym wspomniała coś o
                włoskiej nudzie - oj, literatka z ciebie, Evo, dopisujesz jakieś dziwne słowa,
                albo po prostu nie potrafisz odczytywać intencji piszącego.


                • Gość: Eva Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, Evo... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 15:05
                  isis! napisał(a):

                  > Gość portalu: Eva napisał(a):
                  >
                  > > Otóż kelnerzy we Włoszech są bardzo zadbani, szczególnie Ci w najlepszych
                  > > restauracjach ( La Caravella na Placu San Marco, Villa Crespi w Piemoncie
                  > czy
                  > > La Sponda W Positano)Długie lata pomieszkuję w Rzymie i przyznam rację Ann
                  > ie!
                  > > Tam mężczyżni wiedzą jak o siebie dbać, pięknie pachną , noszą dużo biżute
                  > ri i
                  > > są w pewien szczególny sposób dumni.
                  >
                  > Myśle, że powinnaś też przeczytać mój nowy post do Anny. Ale w twojej wypowiedz
                  > i
                  > należy wypunktować: "szczególnie ci w najlepszych restauracjach" (bez
                  > komentarza), oraz: "noszą dużo biżuterii". Beh, e' inutile a discutere di gusti
                  > .
                  > Dla mnie facet z nadmiarem biżuterii to... nie facet.
                  >
                  > > Włochy to temperament , an nie nuda Droga Isis.
                  >
                  > Zwłaszcza temperament obwieszonych biżuterią południowców. Z nimi nie sposób si
                  > ę
                  > nudzić. A jeśli jeszcze pachną i zabierają do najlepszych restauracji...
                  > Dla mnie nie są nudne trattorie i osterie w przeciwieństwie do snobistycznych
                  > ristoranti migliori. Nie zauważyłam w swoich postach, abym wspomniała coś o
                  > włoskiej nudzie - oj, literatka z ciebie, Evo, dopisujesz jakieś dziwne słowa,
                  > albo po prostu nie potrafisz odczytywać intencji piszącego.
                  >
                  >Non parlare se quello che devi dire non e meglio del silenzio
                  Ciao

          • Gość: Żarłacz Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.10.01, 18:01
            Anno, jeśli uważnie obejrzysz Splendido, to tam również zobaczysz suszki. Poza
            tym moje słowa nie były wcale obraźliwe dla Splendido, doceniam to co tam
            dobre, widzę jednak ich wady i uwierz mi, że Tiramisu jest oszukane, nie jest z
            Mascarpone, a w Casa Patio jest. Splendido jest niezłe ale piekielnie drogie i
            snobistyczne. Ci którzy tam przychodzą płacą pieniędzmi swoich firm, nie muszą
            ich wyjmować z własnych kieszeni, dlatego ich na to stać. Nie są wcale lepsi od
            częsci wrocławskich lokali, są po prostu modni, jak kiedyś Casablanca,
            wcześniej Dwór Wazów czy dawniej Spiż. I życzmy im dużo szczęścia, bo praca w
            gastronomii to naprawdę ciężka praca.
            • Gość: isis! Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku,Żarłacz(u?) i Anno! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 00:47
              Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

              > Anno, jeśli uważnie obejrzysz Splendido, to tam również zobaczysz suszki. Poza
              > tym moje słowa nie były wcale obraźliwe dla Splendido, doceniam to co tam
              > dobre, widzę jednak ich wady i uwierz mi, że Tiramisu jest oszukane, nie jest z
              > Mascarpone, a w Casa Patio jest. Splendido jest niezłe ale piekielnie drogie i
              > snobistyczne. Ci którzy tam przychodzą płacą pieniędzmi swoich firm, nie muszą
              > ich wyjmować z własnych kieszeni, dlatego ich na to stać.

              Dokładnie to samo chciałam odpisać Annie - dzięki, Żarłaczko, że napisałaś to za
              mnie. Zgadzam się w 100% !!!
                • isis! Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, Anno! 08.10.01, 00:19
                  Gość portalu: Anna napisał(a):

                  > Isis jest chyba starą panną, lub zdradzaną żoną , bo ciągle narzeka i ma zawsze
                  > odmienne zdanie od innych kobiet.

                  Jak widziałaś z postu Żarłacza niezupełnie odmienne od innych kobiet - nie jestem
                  osamotniona w swoich poglądach. Wracając do poprzedniej twojej wypowiedzi:
                  odnoszę wrażenie, że znasz Italię od strony wycieczkowo - turystycznej. Wenecja i
                  Rzym ze swoimi pingwinowatymi kelnerami mają być świadectwem gustu i mają
                  nakazywać nam, Polakom sądzić, że wszyscy włoscy kelnerzy są tacy?
                  Będąc w jakimkolwiek obcym kraju (a do Włoch odnosi się to w jeszcze większym
                  stopniu), staraj się zawsze chodzić nie tam, gdzie cię prowadzi przewodnik, ani
                  nie do knajp na głównych placach (na P.zza S.Marco też widziałam pingwinów), ale
                  tam gdzie chodzą miejscowi. Prawdziwa włoska kuchnia to nie ristoranti nastawione
                  na głupich turystów, lecz urocze trattorie i osterie w zaułkach. Panuje tam
                  domowa atmosfera. A widziałaś kiedyś frak i muszkę przy stole w domowym zaciszu?
                  P.S. Co do starej panny lub zdradzanej żony - wczytaj się lepiej w inne posty, bo
                  widać, że nie czytasz ich w ogóle lub czytasz nieuważnie, a potem masz czelność
                  wypowiadać się, że zawsze narzekam i mam odmienne zdanie od innych kobiet.
                  • Gość: Żarłacz Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, isis! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 13:41
                    Droga isis!
                    Chociaż nie ze wszystkimi Twoimi recenzjami się zgadzam, to rzeczywiście
                    jestem w tej dyskusji po Twojej stronie. Panie które zachwycają się kajdankami
                    kelnerów ze Splendido być może bywają w wielkim świecie, ale tak naprawdę
                    wydaje mi się, że są fankami bananowych chłoptasiów i nadętych snobistycznych
                    palantów. Żadna z nas nie krytykuje tu Splendido, obie obdarowałyśmy tę
                    restaurację palmą pierwszeństwa, a że widzimy usterki, to chyba nic złego, że
                    się dzielimy uwagami na tym forum. Koniecznie musimy się umówić na jakiś mały
                    rajd wspólnie po restauracjach i knajpkach. Teraz pozwolę sobie zripostować
                    niektórym uczestnikom naszej dyskusji:
                    Do przemka:
                    Kochany piszesz, że Magistracka świetna, nie zabieraj proszę więcej głosu, bo
                    się ośmieszasz. Po pierwsze nie ma już Magistrackiej, tylko jest Oberża Polska;
                    po drugie poza nazwą nic się nie zmieniło, niejaki Kempa nadal tam partoli
                    sztukę kulinarną, jest przy tym autorem takich porażek jak m.in. Galicja i
                    kilka innych lokali które rozłożył łatwowiernym właścicielom, żeby zrujnować
                    wszystko co Magistracką nie jest – taki gastronomiczny Dyzma.
                    Do Anny:
                    Moja Droga Światowa Damo, poczułam się o wiele bardziej urażona Twoja
                    wypowiedzią niż isis!, dlatego pozwolę sobie na weryfikację Twoich zapędów
                    jasnowidztwa: mam 34 lata, kochającego męża, dzisięcioletnią córkę, jestem
                    Dyrektorem Zarządzającym sporej firmy, mój mąż jest szefem działu wielkiej
                    międzynarodowej korporacji, jesteśmy oboje spełnieni zawodowo, często
                    wyjeżdżamy za granicę ( odpoczywać, a nie pracować tak jak niektóre z Was),
                    świetnie gotuję, a do restauracji chodzę z mężem lub z przyjaciółkami, ponieważ
                    lubię porównywać swoje umiejętności z umiejętnościami dobrych szefów kuchni,
                    poza tym lubię poznawać nowe trendy w sztuce kulinarnej. Twoje wypowiedzi Anno
                    nie są rzeczowe, Ty nie masz pojęcia o dobrej kuchni. Potrafisz tylko być
                    niemiła i rzucać niczym nie usprawiedliwione inwektywy pod kątem osób mających
                    odmienne zdanie. Bywaj więcej i częściej w różnych miejscach, wtedy chętnie
                    podejmę z Tobą polemikę.
                    Poza tym Casa Patio jest ładnym i miłym miejscem, bardzo wyważonym i
                    stonowanym, nie zarzuconym bibelotami tak jak Splendido – nie jest ładne to co
                    ładne, tylko co się komu podoba.
                    Do Baroni:
                    Dziękuję za pozdrowienia i wzajemnie.
                    Do lili:
                    Nie chce mi się uwierzyć, że w Splendido podali Ci danie główne na zimnym
                    talerzu. Oni dbają o detale i gdyby coś takiego się zdarzyło to poleciałaby
                    czyjaś głowa.
                    Do Marii:
                    Coś mi się wydaje, że jesteś tą samą osobą, co Marian, który założył nowy wątek
                    na forum gazety, że niby najlepszy Vincent. Kto słyszał o jakimś Złotym Dzwonku
                    i kogo to obchodzi. Właściciele Vincenta piszą sobie w internecie dobre
                    recenzje. Mogę to zrozumieć, bo każdy próbuje się wypromować, ale zasięgnijcie
                    rady jakiegoś speca od PR, bo popełniacie błędy i szkodzicie sobie zamiast
                    pomagać. Poza tym Wasza kuchnia pozostawia wiele do życzenia, popracujcie
                    raczej najpierw nad tym.
                    Do wszystkich:
                    Zachęcam do poczytania recenzji kulinarnych Leszka Pułki, bardzo okrutne, ale
                    wiele w nich prawdy. Poza tym język lotny, teksty dowcipne i wiele szczegółów.
                    Restauratorzy go nienawidzą bo szczery aż do bólu.( na gazeta.pl – Wrocław ze
                    smakiem)
                    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę niezapomnianych wrażeń w podróżach
                    kulinarnych po Wrocławiu i po świecie.
                    Żarłacz Niepospolity
                    • Gość: Kucharz Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku, isis! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 14:57
                      Droda Żarłaczko!
                      Piszesz ,ża Kempa jest kulinarnym partaczem,
                      jednocześnie zachwycając się Casa Patio.
                      Czyżbyś moja droda nie wiedziała, że jacek Kempa pracuje właśnie w Casa Patio
                      i że Galicja i Casa Patio to jeden właściciel, który według Twoich słów daje
                      się naciągać Dyżmie - Kempie .
                      Jestem dobrze poinformowany ponieważ byłem swojego czasu z Jackiem w
                      Stowarzyszeniu. Pozdrowienia.
                      • Gość: Żarłacz Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.01, 15:27
                        Gość portalu: Kucharz napisał(a):

                        > Droda Żarłaczko!
                        > Piszesz ,ża Kempa jest kulinarnym partaczem,
                        > jednocześnie zachwycając się Casa Patio.
                        > Czyżbyś moja droda nie wiedziała, że jacek Kempa pracuje właśnie w Casa Patio
                        > i że Galicja i Casa Patio to jeden właściciel, który według Twoich słów daje
                        > się naciągać Dyżmie - Kempie .
                        > Jestem dobrze poinformowany ponieważ byłem swojego czasu z Jackiem w
                        > Stowarzyszeniu. Pozdrowienia.
                        chyba jednak nie najlepsze te Twoje informacje. Kempa już nie pracuje w Casa.
                        Poza tym ja się nie zachwycam Casa Patio, tylko piszę co w niej lubię, bo nadal
                        powtarzam, że najlepsze jest Splendido
                        Pozdrawiam - Żarłacz Niepospolity

                    • isis! Żarłaczu,...(nawiasem mówiąc wypróbowałam dziś UNION PACIFIC) 09.10.01, 00:08
                      Gość portalu: Żarłacz napisał(a):

                      > Droga isis!
                      > jestem w tej dyskusji po Twojej stronie. Panie które zachwycają się kajdankami
                      > kelnerów ze Splendido być może bywają w wielkim świecie, ale tak naprawdę
                      > wydaje mi się, że są fankami bananowych chłoptasiów i nadętych snobistycznych
                      > palantów. Koniecznie musimy umówić się na mały
                      > rajd wspólnie po restauracjach i knajpkach.
                      > Twoje wypowiedzi Anno
                      > nie są rzeczowe, Ty nie masz pojęcia o dobrej kuchni. Potrafisz tylko być
                      > niemiła i rzucać niczym nie usprawiedliwione inwektywy pod kątem osób mających
                      > odmienne zdanie. Bywaj więcej i częściej w różnych miejscach, wtedy chętnie
                      > podejmę z Tobą polemikę.

                      Świetnie ujęte, więc nie będę już odpowiadała ani Annie ani Evie. Co do rajdu -
                      bardzo chętnie!!!!! Kiedy, gdzie? Widzę, że mamy podobne gusty i zainteresowania,
                      a nawet zblizony wiek i cyt.:

                      > jesteśmy oboje spełnieni zawodowo, często
                      > wyjeżdżamy za granicę ( odpoczywać, a nie pracować tak jak niektóre z Was),
                      > świetnie gotuję, a do restauracji chodzę z mężem lub z przyjaciółkami, ponieważ
                      > lubię porównywać swoje umiejętności z umiejętnościami dobrych szefów kuchni,
                      > poza tym lubię poznawać nowe trendy w sztuce kulinarnej.

                      Nic dodać, nic ująć. Tylko córkę wycięłam, bo nie mam młodych.

                      Aha, dzisiaj odwiedziłam UNION PACIFIC w Rynku. Ten amerykańsko - meksykańsko -
                      indiański lokal z kelnerkami niby - Indiankami. Miałam okazję spróbować "Texas
                      range chicken coś tam - coś tam" , a moja przyjaciółka "Chicken Enchilada verde
                      coś tam - coś tam". Oba dobre, pikantne (moje bardziej, w dodatku w orzechowym
                      sosie), ale jakieś takie barowe. Tanie. Do tego winko czerwone (8 zł. za spory
                      kieliszek). Dobra kawa z Bailey'sem. Ale to nie to, co tygrysy lubią
                      najbardziej... Może jeszcze tam wrócę, ale nie tak prędko. Casa Patio czeka.
                      Pozdrawiam, Żarłaczu, odezwij się (może na pocztę gazety?). Isis
                      • zarlacz do isis! 09.10.01, 14:02
                        Nie wiem więc, czy polubiłaś Pacyfic, czy nie. Czuję się w obowiązku
                        poinformować Cię, że Pacyfic ma tego samego właściciela, co Casa Patio i
                        Galicja ( Państwo Rojek. Na szczęście tam nie maczał palców wspomniany
                        wcześniej Dyzma, więc jest szansa, że nie spaprał tego. Niestety nie byłam
                        wczoraj nigdzie, bo miałam gości na kolacji w domu. Robiłam tatara z łososia na
                        placuszkach z cukini, zupę cebulową a na danie główne prawdziwki w cieście
                        francuskim ( kupiłam gotowe) i cielęcinę w ogórkach. Z deserem się nie
                        wysilałam, po prostu wyłożyłam gotowe lody, czyli tak jak przeważnie robią w
                        restauracjach wrocławskich. Czy znasz miejsce w mieście, w którym sami kręcą
                        lody? daj znać. Dzisiaj lub jutro wybieram się do tego przechwalającego się
                        Vincenta. Sprawdzę co tam w trawie piszczy. W sobotę na małe co nieco do
                        Splendido, a później do ich klubu piętro niżej, ponieważ mój mąż ( Maksymilian)
                        ma w piątek imieninki. Szkoda tylko , że nie opłaca nam tych wypadów redakcja
                        Wyborczej ( wygryźmy Pana Pułkę)bo chyba całkiem przestałabym gotować. A może i
                        dobrze, bo jakaż by to była strata dla świata. Pozdrawiam - zarlacz@gazeta.pl
        • Gość: Guilty Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 212.160.147.* 05.10.01, 12:40
          No dobra, ale czy coś z tego rozumiesz ??? Po pierwsze, dlaczego restauracja,
          która chce uchodzić za elegancką i smaczną, sprzedaje do swoich potraw takie
          coś jak Sophia ???. Po drugie, jeśli wino ma kosztować np. 70 zł, to czy nie
          lepiej jest za tą cenę zaproponować coć, co w sklepie kosztuje - powiedzmy -
          30 - 40 zł ? Zysk chyba też niezły, a o ile lepsze wrażenia.
          Jedyny sens sprzedawania sofii za 70 zł to pranie pieniędzy, o które jednak
          nikogo nie podejrzewam
          pozdrawiam
      • zarlacz Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku 10.10.01, 13:06
        Gość portalu: Forum- W napisał(a):

        > Splendido a la carte zachwyca.
        > Toalety jak z bajki.
        > W toalecie damskiej: anioły, róże i karteczki z pięknymi mottami.
        > Jedzenie naprawdę dobre.
        > Polecam także Fukiera w Warszawie,
        > Villę Hestię w Sopocie.
        Chyba za przykładem tych z vincenta i właściciel ( czy właściciele - tego nie
        wiem) Splendido też sam pisze o swojej restauracji. USPOKOIĆ SIĘ PROSZĘ!!! czy
        nie wystarczy Wam że wszyscy tu się o Was wypowiadamy pozytywnie? Nie bądźcie
        psuje, tylko czekajcie dalej na dobre recenzje!!!

      • ##wera## Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku 10.10.01, 19:35
        Gość portalu: alex napisał(a):

        > wprost uwielbiam
        > Mexico Bar na Rzezniczej - pysznie! A poza tym swietny wystroj i tanio! Jak
        > ktos lubi takie klimaty to goraco namawiam na sprobowanie!

        Również gorąco namawiam ! Warto spróbować,ja zrobiłam to jakieś trzy lata temu.I
        tak mi zostało do dziś ; -) Regularnie odwiedzam . Pyszności ! Atmosfera
        wspaniała, a to że mało miejsca też ma swoje plusy - to taka przytulna ,
        kameralna knajpka.

        ps.
        i te ceny ! kolacyjka nie kosztuje tam tyle , co para włoskich butów ; -)
    • dlugopis Dyscyplina dodatkowa - ruskie pierogi 11.10.01, 17:43
      Witam wszystkich po dluzszej przerwie.
      Przed chwila przeczytalem w Na plaze watek o ruskich pierogach i mi slinka
      pociekla. Gdzie mozna zjesc dobre ruskie z przyrumieniona cebulka w srodku, a
      nie na zewnatrz, najlepiej podsmazane po gotowaniu. Albo dobre kopytka ???
      Kiedys chodzilem do Majki w plastrach obok EPI, teraz po przenosinach w okolice
      Pereca jakosc spadla :( .
      Kobieta nie chce mi ich zrobic , bo nigdy nie robila i ich nie lubi.
      POMOCY !!!
      • isis! Najlepsze jedzonko we Wrocku,dino... 13.10.01, 19:32
        Gość portalu: dino napisał(a):

        > Isis, dopiero teraz zerknelam na twoje Info. To nie info, to poezja, a ja jeste
        > m lakomczuchem, ale
        > niestety pracujacym i czasu mam tak malo, ze rzadko zwiedzam. Poprosze o adresy
        > !!!

        Adresy podałam w odpowiedzi na post Jurka (Jureek-a, hehe). Są w czwartym poście
        od góry. Dzięki za komplement. Zaraz przychodzą do mnie znajomi i zabieram się za
        własną sztukę kulinarną (scalloppine al gorgonzola, makaron z ciasta
        nalesnikowego i jabłka pieczone z figami). Mniam. Pozdrawiam smacznie. isis
          • ##wera## Re: jedzonko isis 15.10.01, 19:02
            W ubiegły czwartek odwiedziłam pewna knajpkę w rynku . Przed wejściem
            przeczytałam : "polecamy.... i tu m.in. WARZWA blanszowane". Tak mnie to
            rozbawiło,że postanowiłam sprawdzić co mnie czeka w środku. Nie zawiodłam
            się ,w karcie "WIEPZOWINA". Może to celowe działanie, być może ta "wiepzowina"
            jest zdrowsza od "wieprzowiny".Tylko, jak wytłumaczyc te "warzwa" ?
            Pewnie się czepiam... ;)
            • isis! Dzis była Casa Patio, jutro Vincent 16.10.01, 00:16
              Wiem, że nozpoczyna się zdania od "a więc" (za to dostałam dwóję z matematyki,
              (tak-tak, "Maszyna" była świrnięta na tym punkcie), ale..
              A więc: Dzisiaj miałam prawdziwą ucztę w Casa Patio.
              Oczywiście moje ulubione danie - ragout z miecznika w sosie z kurek w ziołowym
              koszyczku. Ale... Sami posmakujcie nazw: "Świeża dorada atlantycka pieczona w
              maśle migdałowym z zielonymi szparagami i ziemniaczkami" !!!
              "Łosoś opiekany w dymie jałowcowym przekładany miksem (ten wyraz akurat nie
              bardzo mi się podoba!) krewetkowo - bakaliowym i obsypany płatkami złocistych
              migdałów z marchwkami mini z miodem i ziemniaczkami z koperkiem"
              Albo: "Sola lemon podana w całości na sosoe z limetek".
              Wprawdzie 90 zł, ale jadłam i .... mniam!!!!!
              Inne, niespróbowane: "Piccata milanese - pieczone sznycelki w parmezanowej
              szacie podane na szynkowym spaghetti z sosem maderowo - pomidorowym".
              No cóz, przejdźmy do konkretów.
              To ragout - ....................................................
              trochę pachniało.... rybą. Wiem, że powinno, ale... za bardzo. Podoba mi się,
              że w Casa Patio podają oryginalne przyprawy i dodatki - Acetto balsamico di
              Modena, Oglio di Olive extravergine ecc...
              Ale...
              Chyba zawiodłam się dziś na Tiramisu.
              Po pierwsze: Troszkę zbyt kakaowe, mdłe. Mascarpone ledwo wyczuwalny. Czekolada
              pyszna, ale to nie to, co tygrysy lubią najbardziej.
              W dodatku na rachunku jest: "TIRAMIZU" !!! Zu!!! Jak mówią Niemcy. Jeszcze z
              akcentem na "mi". Fuj.
              I na koniec - po raz drugi zaoferowano mi gratis amaretto (pyszne, prawdziwe),
              nie wiem... dlatego, że dałam napiwek (jak poprzednio), czy że zorientowano
              się, że cuś tam zapisuję w moi notesiku...

              Ale Casa Patio to jest to !!!! Naprawdę - super.
              A jutro o 13.30 będę w Vincencie. Kto chce mnie spotkać?
              Będę na dole z przyjaciółką. I na pewno wypijemy burgunda.
              Pozdrawiam wszystkich smakoszy - och, jak ja lubię jeść!!!!!!!
    • Gość: Maria Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 3.40.128.* 16.10.01, 10:39
      Czesc Isis
      wpadnij moze do Jeans Bar'u, na koncu Kielbasniczej. Nie moge napisac, co jest
      tam dobre, bo za duzo tego, nie dostaje rowniez zawalu serca przy placeniu
      rachunku. Jesli mam czas wpadam na male co nieco na sniadanko do Vega w Rynku.
      Jak nie mam czasu, zeby napelnic brzuszek dzwonie po pizze do Roma na
      Kollataja, prosze do telefonu niejakiego "Rambo", ktory robi ta pizze
      rewelacyjnie. Smacznego.
      • isis! Najlepsze=Casa Patio, ale... 17.10.01, 00:35
        ...teraz się przekonałam do innych miejsc. A więc: Vincent dzisiaj zdobył
        szóstkę. Naprawdę. Danie dla dwóch osób: pomidory "coś-tam cos-tam" z
        parmezanem, na szpinaku, z cukinia, jajakiem i bekonem. REWELAJA!!!!
        Podgrzewane na bieżąco, zresztą podane na gorącym talerzu, jak należy, szpinak
        doprawiony jak lubię, parmezan prawdziwy, jajeczka super, ale ja w ogóle jestem
        jajolubna, więc nie bierzcie tego pod uwagę...
        MNIAM. Wielkie MNIAM. I mimo, że było pusto (nawet do tego stopnia, że jak
        chciałyśmy zamówić koleja karfkę wina, nie było na dole nikogo z obsługi),
        najwyższa ocena tego tygodnia!!!
        • Gość: dino Re: Casa Patio IP: *.wroc.gazeta.pl 18.10.01, 17:27
          Bylam w Casa Patio i niestety troche mnie rozczarowali. Frykadele z mlodej wolowiny sie to nazywalo.
          I ta biedna wolowina, jak zawsze u nas tak, umeczona zostala przed wydaniem, ze juz zadnego
          smaku nie miala. odradzam, choc serwowana z bardzo smiesznymi kartofelkami w
          mundurkach, pocietym w talarki, a w kazdym talarku srodek z marcheweczki.
          Znajomy wzial poledwiczki wieprzowe - lepsze byly niz udreczona wolowina
      • isis! Union Pacific i w ogóle Pani Lucyna 17.10.01, 00:48
        Super. Po raz pierwszy w życiu nie musiałam doprawiać i przyprawiać dania
        reklamowanego i polecanego przez kelnerke jako "pikantntego" papryką i pieprzem.
        Cudowne "stuffed jalapeno's" papryczki - z serem (chyba mimolette, bo taki
        pomaranczowy!)
        i z sałatką z niezłym dresingiem (ludzie, wchodźcie drzwiami i oknami, bo tylko
        za 8,50!!!), vino "ammabile", niedrogie, ale....
        Teraz rewelacja: "Żeberka podwędzane z bejcą miodową na złoto z dodatkiem
        pieczoych ziemniaków na czerwonej fasoli chilli con carne + ziemniak pieczony".
        I co? Robi wrażenie?
        Tak prawdę mówiąc - zanim Żarłacz uświadomiła mnie, że Galicja, Casa Patio i
        Union maja tego samego właściciela (-lkę), zauważyłam to poprzez skojarzenie
        wyszukanych nazw, które przywodzą od razu ślinkę..... Yesoooo, te nazwy mogą
        przyprawić o zboczenie - "jedzeniofilię".
        Ale poza tym - kelnerka uświadomiła mnie o innym wsopólnym mianowniku -
        drzwiach - faktycznie - wsie knajpy mają te same drzwi. Drewniame, eleganckie,
        solidne, ale zachęcające.
        Ludzie - jeśli macie mało kasy - Union. Jeśli macie ochotę poszaleć - Casa
        Patio.
        Ale na pewno ta firma. Polecam.
        P.S. Naprawdę nie znam właścicielki.
    • Gość: Donatela Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 16:58
      Wprawdzie nie mam talentu w dziedzinie gotowania, uwielbiam jeść pyszne dania.
      Jestem stałą bywalczynią restauracji.
      Mieszkam w Warszawie ale często podróżuję po całej Europie.
      Odwiedzam najbardziej fantazyjne restauracje.
      Mam kilka swoih ukochanych miejsc, które bardzo często odwiedzam.
      Wszystkie te restauracje mają coś w sobie magicznego, coś co sprawia,że obyc
      się bez nich nie mogę.
      Polecam wszystkim Forumowiczom
      W Paryżu
      1.L'Ambroisie - romantyczna i doskonała
      2.Le Grand Vefour - bardzo elegancka
      3.Duquesnoy - wybór doskonałych trufli
      Na Lazurowym Wybrzerzu
      1La Bonne Etape - połozona wśród pól lawendowych
      2. Miramar w Marsyli - owoce morza palce lizać
      W Warszawie
      1. Restauracje Magdy Gessler - miejsca z charakterem
      We Wroclawiu
      1. Splendido a la carte - dobre biorytmy
      Mogłabym jeszczedlugo wymieniać bo kocham jeść.
      Całuski Adieu
      • isis! Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku - Donatela (-lla???) 17.10.01, 00:27
        Gość portalu: Donatela napisał(a):

        > Wprawdzie nie mam talentu w dziedzinie gotowania, uwielbiam jeść pyszne dania.
        > Jestem stałą bywalczynią restauracji.
        > Mieszkam w Warszawie ale często podróżuję po całej Europie.
        > Odwiedzam najbardziej fantazyjne restauracje.
        > Mam kilka swoih ukochanych miejsc, które bardzo często odwiedzam.
        > Wszystkie te restauracje mają coś w sobie magicznego, coś co sprawia,że obyc
        > się bez nich nie mogę.
        > Polecam wszystkim Forumowiczom
        > W Paryżu
        > 1.L'Ambroisie - romantyczna i doskonała
        > 2.Le Grand Vefour - bardzo elegancka
        > 3.Duquesnoy - wybór doskonałych trufli
        > Na Lazurowym Wybrzerzu
        > 1La Bonne Etape - połozona wśród pól lawendowych
        > 2. Miramar w Marsyli - owoce morza palce lizać
        > W Warszawie
        > 1. Restauracje Magdy Gessler - miejsca z charakterem
        > We Wroclawiu
        > 1. Splendido a la carte - dobre biorytmy
        > Mogłabym jeszczedlugo wymieniać bo kocham jeść.
        > Całuski Adieu

        Adresy, adresy! Nazwy OK, ale gdzie? W jakich miastach?
    • Gość: marek. Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 21.10.01, 09:37
      Mam pytanie,a czy są we Wrocławiu jakieś restauracje z kuchnią etniczną?
      Oczywiście oprócz wymienianego Splendido,który według rankingu gazety Puls
      Biznesu jest najlepszą restauracja w Polsce wraz z warszawskimi Fukier i
      Tsarina.Kiedyś przejeżdżając w nocy przez Wrocław widziałem restauracje
      pakistańską może ktoś ją zna o ile jeszcze istnieje.
        • Gość: MICHAL Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: *.skane.se 23.10.01, 23:57
          Gość portalu: Donatela napisał(a):

          > Sp[lendido jest już bardzo słynne nie tylko w Polsce.
          > We Wrocławiu jest kilka małych etnicznych restauracyjek,
          > ale czy są godne polecenia ?
          > Życzę szczęścia. Ja bym nie ryzykowała.
          > Wypróbowane restauraje to oczywiście Splendido i La Scala ( jako tratoria ).
          > To polecam.

          DONATELO, WIDZE ZE MASZ APETYT TYLKO BRAKUJE TOBIE PIENIEDZY.
          Jezeli chodzi o La Scale jest to restauracja droga i niesmaczna.
          Obsluga wyjatkowo niegrzeczna.Wypowiadali sie o La Scali
          forumowicze i krytykowal red.Pulka.
          Precz z La Scala.

        • Gość: Guilty Re: Najlepsze jedzonko we Wrocku IP: 212.160.147.* 24.10.01, 08:14
          Pro-tes-tu-ję!!!
          Bar meksykański na Kuźniczej jest naprawdę godny polecenia, oczywiście ze
          względu na rewelacyjne jedzenie, bo o wystroju, klimacie i obsłudze w tym -
          bądź co bądź - barze, możnaby dyskutować. Restauracja meksykańska nieopodal
          również OK, chociaż mam zastrzeżenia do gburowatej obsługi (może to mój pech).
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka