Dodaj do ulubionych

Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua Nour

26.08.05, 16:43
Trzeba byc studentka z pipidowki,aby na wakacje jechac do arabstwa na
pustynie.Ja tej zalosnej Ani nie zaluje.Jest milion sto razy lepszych
adresow,nie tylko w Europie.Co mozna zobaczyc lub przezyc w Tunezji?Dokladnie
nic.Ale dupki tam jezdza...Wiesz,bylam w Tunezji.Ja latam np.do Ameryki
poludniowej.Widzialem juz wszystkie tamte kraje.A do Tunezji to za darmo bym
nie pojechal.Wiem,gdzie jest syf,a gdzie go nie ma...
Obserwuj wątek
    • Gość: eve Re: Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua N IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 17:01
      Co ty człowieku wiesz o turystyce i kulturze innych krajów?! Jesteś żałosny z
      tą swoją wypowiedzią. To twoje "arabstwo" to ludzie o specyficznej kulturze,
      ale wcale nie znaczy że gorszej od kultury Ameryki. Mówiesz, że byłe(a)ś w
      Tunezji i nic tam nie ma. Jak się tylko siedzi na leżaku nad basenowym hotelem,
      to jasne że nic nie ma. A wystarczy wyjść kawałek dalej, ominąć wychodzone
      turystyczne szlaki i dopiero wtedy zobaczysz co to znaczy być w innym kraju o
      innej kulturze. I wtedy dopiero się przekonasz wszystkimi zmysłami jak pachnie
      kraj arabski, jak śpiewa i tańczy, jak świetnie gotuje i jakich niezapomnianych
      wrażeń dostarcza. Życzę ci abyś w końcu to zauważył.
    • Gość: Wojtek Ty sam jestes jak ta twoja Tunezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 21:36
      A odnośnie biura podróży, to należy wszystko załatwiać listami poleconymi bądź
      osobiście składać PISMA i żądać w sekretariacie podpisu na kopii, że zostało
      przyjęte.
      Ważna jest też treść samego pisma, np. w przypadku braku odpowiedzi w przeciągu
      1 miesiąca, firma uznaje wszelkie roszczenia. Warto też wspomnieć o
      konsekwencjach w opóźnianiu się z terminami zapłaty.

      Nie cała Tunezja jest zła, tak samo jak i Arabowie nie są źli. Wszędzie zdarzają
      się czarne owce, a ten kto twierdzi inaczej, ma problemy z własnym rozumem.
    • Gość: Dioufek Re: Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua N IP: 217.8.165.* 26.08.05, 22:35
      Po pierwsze to z tego co mi wiadomo winda dziala bez problemu,po drugie woda
      byla zawsze(ew. z ciepla mogly byc problemy ,bo system nie dawal rady-solary na
      dachu),a jesli zdarzylo sie ze nie bylo wody to trwalo to bardzo krotko,tak samo
      ad.pradu.Co do jedzenia-to jadlem to samo jedzenie i nie narzekam,a swinia nie
      jestem.Fakt ze brakowalo sztuccow i kubeczkow bo jesli do ludzi z Aqua nie
      doeciera ze kolacja jest o godzinie 19,bo o 18 jedza ludzie z Nour,aby nie robil
      sie tlok, to juz sami sobie dolki kopali chodzac wczesniej.Proste.Co do oferty z
      balkonami to ewidentna wina biura.Co do basenu to bzdura jest ze kapali sie tam
      ludzie z ulicy.Jesli chodzi o arabow to byli to ludzie ktorzy wynajmuja
      rezydencje w kompleksie Aqua i na takich samych zasadach jak turysci z
      Selectours moga korzystac z basenu !!! Co do smieci w basenie to jakos nie
      pamietam,a kapalem sie nie raz.Jesli chodzi o reczniki to rzecz opisana w
      artykule jest wierutnym klamstwem!Co do obowiazku podpisania to Pani Ewa chciala
      podpisac ta reklamacje ,tylko ze Pan zadal zeby Ona podpisala to nie wiadomo
      jak,wogole to najlepiej zeby napisala ze zwroci Panu koszt
      pobytu,paranoja.Sfilmowal Pan mowi? Zobaczymy co Pan sfilmowal.Ja rowniez mam
      film i chetnie sie nim podziele jak i reszta.Co do Tunezyjskiej Izby
      Turystycznej to nie wiem jak to tam wyglada ,ale z tego co wiem Aqua Nour jest
      tylko czescia kompleksu Nour El Kantaoui,ktory ma *** i w zwiazku z tym Aqua
      Nour i Aqua Residence rowniez.Takie prawo.Poza tym Aqua Nour otwarte jest
      dopiero 3 lata dlatego nie wszystkim jest znane-patrz taxi-poza tym nie lezy
      przy ulicy tylko trzeba przejsc przez brame wiec dostep taxi do niej jest
      praktycznie niemozliwy.Tu chyba nie trzeba duzo myslec?! Tu tyle jesli chodzi o
      pierdoly napisane w artykule.Warto jednak zaznaczyc ,ze Ci ludzie ktorzy
      zglaszali te reklamacje sa typami -"jak narzekac cale wakacje,na ktore sie
      zbieralo caly rok",typ wiecznego narzekacza.Skoro ludziom wydaje sie ze 1500zl
      jest duzym wydatkiem na wakacje w Tunezji w hotelu *** to sie bardzooooo
      myla.Sam bilet to koszt ok.650-700 zl.Wiec prosta kalkulacja-zostaje ok 800 zl
      na 2 tygodnie.to duzo? to nawet nad baltykiem nie znajdzie sie tanszej
      oferty.Wiec narzekacze-przykmnijcie swoje glosne mordki i zastanowcie sie czego
      Wy wogole checie do cholery?Mylicie sie i to bardzo,a do tego Wasze male glowki
      tego nie pojmuja.A i jeszcze jedno-Polacy nie rzucajcie sie na arbuzy jakbyscie
      nigdy ich nie widzieli na oczy bo i tak juz ladnie sobie tfu nam opinie
      wyrobiliscie.Poza tym ten syf ktory pozostwiacie na stole ehh szkoda gadac i
      jeszcze macie smialosc reklamowac? Szkoda ze nie mozna napisac reklamacji na
      turystow bo hotel by pewnie ladnie na Was zarobil.A no i zastanowciesie czy
      przyjechaliscie na wakacje do Tunezji czy w celu spozywania poslikow patrz -
      zarcia.To tyle ! A no i nie wymagajcie cudow za takie pieniadze ! Gwiazdy z
      pacanowa...lepiej krowy doic a nie Tunezji Wam sie zachcialo !!
      • Gość: Marcin Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua N IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.05, 23:25
        Nie byłem akurat w Tunezji, kiedyś się pewnie wybiorę, natomiast opisane przez
        ciebie zachowania Polaków są typowe i można je zaobserwować wszędzie. Z jedną
        rzeczą się nie zgodzę - mianowicie z ceną. Za te same pieniadze można spędzić
        super wczasy w Tunezji i nie tylko jadąc, z niemieckim biurem podróży, nie
        dopłacając za opłaty paliwowe i opłat lotniskowe.
      • Gość: gość "hotelu" A_N Re: Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua N IP: 212.160.134.* 27.08.05, 11:09
        Dioufek, zastanów się co piszesz... jesteś chyba z rodziny pani Ewy..Ja też
        patrzyłem na pierwsze starcie gości z rezydentką jak na film o UFO, ale po paru
        dniach ich zrozumiałem... W dużej mierze mieli rację.
        Gdyby byli odpowiednio poinformowani o warunkach, to albo by nie pojechali,
        albo się psychicznie przygotowali na te trzy (cha, cha) gwiazdki..
        A co do ceny - wiele osób załatwiało wyjazd w ostatniej chwili, więc mogli
        wierzyć że cena jest jaka jest, bo to obniżka "last..". Niska cena? zapytaj
        tych, co zarabiają miesięcznie 850zł BRUTTO...!
        • Gość: Diouffek Re: Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua N IP: 217.8.165.* 27.08.05, 13:24
          Nie jestem z rodziny Pani Ewy,ale osobiscie znam ja i wiem ze jest ucziciwa
          aczkolwiek cwana kobieta.Fakt ze czasami ma olewajacy stosunek do
          turystow(trzeba byc twardym bedac rezedyntem Polakow),ale to co ten gosc gadal
          bylo lekka przesada.Jak tak patrzylem jak Polacy postepuja,zachowuja sie to nie
          dziwie sie takiemu postepowaniu.I kiedy nawet probuje wczuc sie w nich ,ze to
          nerwy i wogole to i tak nic ich nie usprawiedliwia.Zachowuja sie po prostu jak
          ludzie z innej epoki.W hotelu byli tez ludzie ktorzy byli zli ,wiedzieli ze dali
          sie naciagnac,ale potrafili pokazac swoja klase,i rowniez pewnie napisza
          reklamacje,ale nie wyzywali sie jak mogli na obsludze hotelu czy tez
          rezydentce.Zdarzali sie tacy co cale 2 tygodnie chodzili ze wsciekla
          mina.Zapewno to sa Ci ktorym los dal to co im sie nalezalo,bo zapewne w zyciu
          prywatnym sa tacy sami.Wieczni narzekacze.I nawet jakby byli i w **** hotelu
          zapewne tez by narzekali, bo taki ich sposob bycia.Wspulczuje.
      • Gość: Aneta Re: Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua N IP: 212.182.97.* 02.09.05, 13:25
        Właśnie wróciłam z Tunezji i hotelu Aqua Nour. Artykuł przesadzony mocno. Ten
        pan się strasznie mocno kłócił. Rzeczywiście po jego interwencji dostaliśmy
        czyste ręczniki (te poprzednie były poplamione). Pokoje były nieposprzątane jak
        przyjechaliśmy, ale to chyba dlatego, że sprzątaczki się nie wyrobiły po
        poprzednich gościach Polakach, którzy ten syf zostawili ;) Woda była... zimna
        rano i wieczorem, ciepła była po południu, bo wtedy już baterie słoneczne
        zdążyły nagrzać ją ;) Przez dwa tygodnie zdąrzyliśmy się do tego jednak
        przyzwyczaić i zmieniliśmy pory mycia się i tyle ;)

        Co do jedzenia to też wierutna bzdura. Świnie - czyli Polacy i Ruscy, a także
        Arabowie - goście hoteli zostawiali syf na stołach, to następni też mieli syf.
        Paniena nabrała tyle arbuza, że jak leciała do stolika to jej spadał z talerza -
        cała podłoga była lepiąca - przecież to nie wina obsługi! Stołówka była czysta
        przed wejściem gości, a później to już zależało od ich kultury czy taka czysta
        pozostanie. Kelnerzy bardzo się dziwili, jak ja ze swoim chłopakiem składaliśmy
        talerzyki na kupkę, żeby im było wygodniej zebrać ze stołu! Dziękowali i
        uśmiechali się ładnie. Jakiś facet się pyrgał, że mało dostał a wystarczyło
        poprosić o dokładkę - to szwedzki stół więc jedzenia było na wyrost. Oczywiście
        niektóre potrawy były gorsze (tylko raz jadłam mięso bo się bałam, że trafię na
        baraninę), a niektóre lepsze. Bardzo fajne sałatki dawali.
        Brakowało naczyń, ale jak się zgłosiło to donosili czyste.
        To prawda, że wszyscy Polacy przychodzili na kupę, więc myśmy przychodzili
        wcześniej. Śniadanie o 8 mało kto lubił, więc było spokojnie i czysto ;)
        Polacy się kłócili, wyrywali sobie jedzenie i sami robili oborę! A najgorsza
        potwarz dla Polaka to było przyjście jako pierwsza osoba, która nie dostała
        arbuza ;D

        Winą biura jest to że nic nie powiedzieli, że w Tunezji płaci się dwa dinary za
        cień, bo parasole są barów nadmorskich, a nie hoteli i trzeba płacić.

        Oprócz tego trzeba przyjąć do wiadomości, że kultura arabska różni się od
        polskiej i kobiety z rodzin konserwatywnych kąpały się w odpowiedniej hustce,
        bluzce z krótkim rękawem i getrach, bo jako żony nie mogą pokazywać ciała obcym
        facetom na basenie. Panie te po kąpieli przebierały w inne ciuchy, więc to nie
        były ciuchy z ulicy.
        Temu panu głównie przeszkadzało to, że on ma się kąpać z Arabami - "brudasami"
        jak sam określił, więc jak się wybiera Tunezję to nie można się nastawiać tak
        rasistowsko!

        A wogóle to polecam fakultatywną wycieczkę na Saharę (trochę gonienia jest, ale
        wiele miejsc pięknych zobaczyliśmy). Wycieczkę do Tunisu czy Kartaginy można w
        kilka osób samemu sobie zorganizować. Przejechać się do Mediny i połazić
        bocznymi uliczkami (duszą na ramieniu ;)) potargować się z Arabami. Pójść do
        portu El Kantauoi w dzień i w nocy.

        A co do nazwy Aqua Nour - rzeczywiście mało taksówkarzy o nim wie, ale jak się
        powiedziało, że to część kompleksu hotelu Nour El Kantaoui, to taksiarze
        wiedzieli o co chodzi.

        Siedzenie hotel-basen-plaża jest bez sensu i wtedy człowiek z nudów właśnie
        zaczyna się wszystkiego czepiać! Mój chłopak dał mi dobrą radę na początku -
        trzeba szukać dobrych i pozytywnych stron pobytu w tak egzotycznym kraju, bo
        siedzieć i płakać się nie opłaca ;P
    • Gość: killer Re: Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua N IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 11:29
      A ja bym powiedzial ze trzeba byc niespelna rozumu zeby pisac co napisales!
      Widac ze moze swiat objezdziles ale rozumu i klasy to nie ma co u Ciebie
      szukac.A tak na marginesie to ja tez swiata troche zwiedzilem. I powiem tak:w
      KAZDYM kraju zdarzaja ze takie beznadziejne hotele. W Tunezji bylem tez w 3***
      i bylo super,zadnych tego typu problemow co te opisane w artykule. Aha i skoro
      uwazasz ze w Tunezji nie da sie nic przezyc to znaczy ze chyba nie wychyliles
      nosa poza swoj hotel.
        • Gość: tg Re: Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua N IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 28.08.05, 02:53
          Rozjezdzili sie Polacy po swiecie. Co jeden to wiekszy ekspert tunezyjski. A ja
          jezdze pod namiot. Wlocze sie po bezkresach obu Ameryk. Nie mam problemow z
          zadna p. Ewa. Wybralem te forme wypoczynku bo po jakims czasie korzystania
          nawet z hoteli piecio-gwiazdkowych stalo sie to nudne i nieatrakcyjne. Ciagle
          to samo zarcie, cholernie czyste pokoje, obsluga bez zarzutu, zawsze otwarte
          fitness clubs, panienki na telefon itd. Jak dlugo mozna to tolerowac. Zycie
          stalo sie szare, bez jakiejkolwiek adrenaliny turystycznej. Teraz to juz inna
          gra. Rano sie budze na polu campingowym w Arizonie i sprawdzam czy w butach,
          ktore zostawilem za zewnatrz namiotu nie ma grzechotnika. Idac szlakiem w
          gorach, kalkuluje na jak dlugo starczy mi zywnosci i picia. Czasami przez
          tydzien nie widze wody zeby sie wykapac. Wybralem ta forme wypoczynku bo inne
          nie mialy w sobie pikanterii poznawania swiata. Jednak nie rekomenduje jej dla
          przecietnego polskiego mieszczucha. Dla Was turystyka hotelarska jest w sam
          raz. Jakies jedzonko rzuca na stol a to basen otoczony rzedami "fok"
          wygrzewajacymi sie leniwie w lezakach. Przy okazji trzeba pstryknac troche
          zdjec dla rodzinki i znajomych - oczywiscie w tle musi byc palma a moze
          wielblad (ale ten cuchnie). Palma lepsza. Dla kolesiow zdjecie z panienka w
          bikini. I tak po dwoch tygodniach nasze kochane foczki i kokosy wracaja w
          rodzinne pielesze. Troche zdegustowani...oooo, jakie to smutne.
    • Gość: Sekret Re: Tragiczne warunki w tunezyjskim hotelu Aqua N IP: *.bphpbk.pl 31.08.05, 11:10
      Mocno przesadzony ten artykul, Pani Anna i Pan Jerzy wygladaja mi na takich co
      to i w 5 gwiazdkowym hotelu znalesliby mase niedociagniec. Bylem ze znajomymi w
      tym hotelu 2 tygodnie i nie jest taki zly chociaz faktycznie na 3 gwiazdki nie
      zasluguje. Wiekszosc uwag to bzdury, szczegolnie to o basenie, jedzeniu jak dla
      swin, chamstwie nie do przyjecia obslugi oraz o tym ze nikt nie slyszal o takim
      hotelu. Plaza wcale nie jest daleko, 5do7 minut z buta, a wiekszosc plaz w
      Tunezji nie jest zbyt czysta. Oczywiscie mozna miec duzo zastrzezen do hotelu
      ale bez przesady, opisane jest to tak jakby to byl chlew.
      • Gość: szukający spisku artykuł na zamówienie ? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 31.08.05, 12:26
        > Bylem ze znajomymi w tym hotelu 2 tygodnie i nie jest taki zly
        > chociaz faktycznie na 3 gwiazdki nie zasluguje.
        > Wiekszosc uwag to bzdury, szczegolnie to o basenie, jedzeniu
        > jak dla swin, chamstwie nie do przyjecia obslugi oraz o tym
        > ze nikt nie slyszal o takim hotelu.

        Arytkuł na zamówienie ? Dla pognębienia konkurenta, który działa w
        tej samej branży, co znajomy redaktora ?
        • Gość: DP Re: artykuł na zamówienie ? IP: 62.153.75.* 31.08.05, 14:05
          Ja w przeciwienstwie do niektorych bylam w tym hotelu (tez ze znajomymi)i wiem
          o czym pisze ..... hotel wcale nie jest taki tragiczny jak przedstawiony w
          prasie:
          - woda byla (ciepla czasem tez)
          - prad padl raz, ale podczas burzy (piaskowej)
          - reczniki (odświezone)tez byly (... za 1 dinara)
          - mydelko fa mialam swoje
          - winda dzialala (nawet codziennie rano jej wnetrze polerowal jakis tunak)
          - pokoje duze, przestronne (nawet jak sie gleboko wychylilam to morze
          widzialam ...)
          - basen byl czysty, a ludzie ktorzy tez tam plywali byli turystami tego
          kompleksu a nie przechodniami,
          - jedzenie ...hmmmm (przynajmniej stracilam pare kilo)

          TRZEBA SZUKAC POZYTYWOW NA WAKACJACH , a nie wszedzie doszukiwac sie
          problemow!!!!!!!!!!!!!!!!!
          A co do Pani Ewy to jeszcze nic..... najlepsze to byly animatorki ( jakos im
          sie nie oberwalo)...te dopiero mialy miny i zapal:)))))))))))))

          Pozdrawiam wszystkich:)))))))


    • Gość: Zadowolona :) super wakacje IP: *.greenhotel.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.05, 07:36
      Witam, bylam w Aqua Nour 25.08 - 1.09.2005
      Jak czytam text pani Magdy z Wrocławia to zastanawiam się dlaczego nie
      poleciała do pięciogwiazdkowego hotelu do Monte Carlo??? A poza tym gratuluję
      wyobraźni! Wymysleć takie bzdury!!!
      Ręczników nam nie brakowało, przychodził pan i pytał czy nie potrzebujemy, a
      jeśli tak, to które ma wymienić małe czy duże?
      Mydło, które nam dali starczyło do mycia rąk na cały tydzień. Chyba, że pani
      Magda chciała brać prysznic myjąc się przez tydzień tylko tym mydłem lub prać
      tym mydłem. My wzięliśmy nasz ulubiony żel pod prysznic. No mogę ewentualnie
      się zgodzić, że powinna być saszetka z żelem pod prysznic i szamponem. Ale to
      przecież Tunezja, a w tym kraju hotel 3-gwiazdkowy nie oznacza tego samego, co
      hotel 3-gwiadkowy w Polsce.
      Woda zawsz była!!! Tylko ciepłej rano brakowało, bo baterie słoneczne nie
      zdążyły sie nagrzać, ale później i zimnej i ciepłej było pod dostatkiem. Może
      pani Magdzie brakowało wody do picia. Niedaleko był sklep. Butelka wody za 500
      milimów. Prąd był zawsze.
      Winda zawsze działała. Jedzenie było bardzo dobre - regionalna kuchnia
      tunezyjska. I było na kolacje urozmaicane, na śniadanie trochę mniej.
      Jak wszyscy przyszli do restauracji w tym samym czasie, to brakowało łyżeczek,
      ale za 2 minuty zxaraz kelner przynosił.
      W basenie nie było żadnych śmieci, codziennie rano ktoś czyscił basen.
      Nigdy nie kąpały się tam muzułmanki - choc religia nakazuje im kąpiel w
      ubraniach - i rzeczywiście kąpały się w ubraniach - ale w morzu, nie w basenie.
      Pani Jagoda ma chyba rozdwojenie jaźni.
      Do plazy było dokładnie tyle m ile w katalogu.
      Obsługa w obu hotelach, zarówno w Aqua Nour, jak i w Nour El Kantoui była
      przemiła i bardzo serdeczna. Pani pokojowa zawsze mówiła "Dzień Dobry" po
      polsku lub po angielsku. Ciekawa jestm, skąd pan Jerzy wie, czy pokojówka dała
      jego ręcznik innej rodzinie, poszedł za nia do pokoju innej rodziny?
      Bardzo ciekawe...
      I nawet wie, że działo sie tak często! Wyobraźnia, wyobraźnią, ale w takie
      bajki, nawet małe dzieci nie uwierzą!
      Ciekawa jestem jak sprzątaczka mogła przy gościach myć podłogę i potem rzucać
      na to poduszki? Przeciez pokojowe sprzątały, jak gości nie było w pokojach!
      Fantazja!
      Rzeczywiście zdarzyła się jedna kradzież, ale dziewczyny, nie zamknęły walizki
      na kłódkę, a przeciez rezydentka ostrzegała, że biedni Tunezyjczycy mogą się na
      coś połakomić. Poza tym, hotel nie odpowiada za rzeczy pozostawione w hotelu.
      Jeśli ktoś miał coś cennego mógł zanieść to do sejfu e hotelu Nour El Kantoui.
      Nie wiem, czy pani Ewa Witka nie reagowała na skargi, bo ja się jej na nic nie
      skarżyłam, natomiast faktem jest, że moja kleżanka miała żal, że wylot
      przesunieto jej z 13:30 na 6:30, a pani witka, powiedziała, że to nie jej
      problem, że ma zadzwonić do biura w Polsce!
      Miejscowi taksówkarze doskonale wiedzą gdzie jest Aqua Nour - ponieważ mnie
      osobiście pod niego zawozili, gdy wracałam z mediny w Sousse i z portu El
      Kantoui.
      Nic dziwnego, że pani Anna tak fantazjuje, skoro chce rekompensaty. Jak ja bym
      chciała wyjechać jeszcze raz na wakacje za darmo, to też bym wymyśliła różne
      takie bzdury!
      Pozdrawiam
      ZADOWOLONA TURYSTKA
      • Gość: Sekret Re: super wakacje IP: *.bphpbk.pl 05.09.05, 12:44
        Zgadzam sie z tym co napisalas oprocz jednego.
        Jedzenie bylo kiepskie! Oczywiscie przesada jest pisac "jedzenie jak dla swin"
        ale po pierwsze wydzielali mieso (nie zaden szwecki stol tylko kucharz
        nakladal), po drugie mieso bylo czesto kiepskie, po trzecie brakowalo takze
        jedzenia kiedy przyszlo sie pozniej na kolacje, pomimo ze teoretycznie powinno
        byc. Jedzenie i nie dzialajaca klimatyzacja to dwie rzeczy ktore mnie tam
        najbardziej wkurzaly, poza tym bylo OK, choc warunki surowe.
      • gawliki Re: super wakacje 15.09.05, 10:39
        ja takze jestem BARDZO ZADOWOLONA!!!!!!!!!!!!!!!!!I TEZ BYLAM W TYM SAMYM
        CZASIE CO TY!MLOZE SIE POZNALYSMY?JA BYLAM W POK 5 Z MEZEM.TEN TERMIN TO MUSIMY
        SIE PAMIETAC ,MOZE Z SAMOLOTU-JA BYLAM NAJBARDZIEJ BLADA....POZDRAWIAM
        WSZYSTKICH ZADOWOLONYCH!NIE PRZEGINAJCIE KLAMIAC ZE TO BEZNADZIEJA!DZIEKI WAM
        BALAM SIE TAM JECHAC.ALEJA POLECAM GORACO.TYLKO PRZEPLACILAM W TWISTERZE ZA 1
        TYDZ -STRASZNE CENY MAJA.ZNAJOMI ZA TAKA SAMA CENE NA 2 TYG BYLI
        --
        mama Laury ur.22 marca 2004
        <a
        href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.htmlf=621&w=11982879&a=28627568">NASZA
        LAURA</a>
    • Gość: wczasowiczka do pana Jerzego! OBY CI NIC NIE OODALI !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 23:30
      Koles jestes kopniety-bylam z toba na wczasach w aqua nour,nic nie robiles
      tylko skargi pisale i co sie dziwic ze nie podobaly ci sie te wczasy-trzeba
      bylo pobawic sie troche a nie marudzic jak stary zrzeda.czego oczekujesz za
      takie pieniadze?a ciekawe jak czesto zmienia sie u ciebie w domu reczniki!
      codziennie?zreszta ja codziennie dostawalam 3 nowe reczniki(trzeba bylo dac
      sprzataczce dinara),winda caly czas dzialala,a jak siedzisz caly czas w pokoju
      i skargi piszesz to nie ma co sie dziwic,ze brak pradu przez pare minut
      przeszkadzal ci.
      TO BYLY SUPER WCZASY
    • Gość: wczasowiczka ale z was nudziarze byli!!!! Zgadzam sie z Dioufek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 00:06
      jak mozna cale wczasy na marudzenie poswiecic?ja bylam w aqua 2 tygodnie:
      -swiatlo mielismy cay czas-prad tez
      -jezdze tylko do hoteli*** i zawsze jest to samo jedzenie(przewaznie)
      -ale skoro jesz jak swinia to nie ma sie co dziwic,ze piszesz "jedzenie dla
      swin"
      Szkoda,ze dopiero teraz wyczailam to forum-pie.. z ciebie straszna-byles na
      wczasach i WSZYSTKICH WKURZALES SWOJA MINA NIEZADOWOLONEGO WIESNIAKA! nie mam
      juz slow,zeby opisac Twoje zachowanie.JEDZ DO WISLY DO PENSJONATU ZA 25ZL-
      przynajmniej malo wydasz,nie musisz rok zbierac!a i tak bedziesz marudzic
      MOZE NALEZYSZ TO SEKTY NARZEKAJACYCH I PSUJACYCH INNYM WCZASY!!??
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka