Dodaj do ulubionych

Trawiński Marek-nowy prezes mpwik S.A

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 12:31
Kto może coś powiedzieć o tym człowieku który robi takie zamieszanie w
wodociągach wrocławskich.
Edytor zaawansowany
  • Gość: mimako IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.05, 23:17
    Gratuluję refleksu i precyzji ;-). Nowy to on był półtora roku temu, a MPWiK
    nie jest spółką akcyjną, tylko z ograniczoną odpowiedzialnością.
    A co niego samego - jakie zamieszanie robi?
  • Gość: Agnieszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 12:35
    nikomu nie zazdroszczę,pracuję w mpwik ,on jest beznadziejny!
    Ma swoich ludzi którzy specjalnie mieszają na forum żeby wzbudzić wątpliwości.
  • Gość: Magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 13:43
    Facet zwalnia pracowników bez powodu mimo,że prezydent zagwarantował.że
    zwolnień nie będzie.
    Kto potrafi to wyjaśnić?

  • Gość: Tomek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.11.05, 20:59
    Przeciez wszyscy wiedza, że ci co pracują w wodociągach są tam do emerytury. W
    sumie to sam chcialbym tam pracowac ;-). Trzynastka, duży socjal, wypłata czy
    się stoi czy się leży i praca od 7 do 15. Nie tak jak u prywaciarza. 1-go
    pensja na koncie-nie trzeba sie prosic, zeby szef łaskawie dał wypłate.
  • Gość: jerzyzaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 12:43
    Spróbuj się przyjąć do pracy w tej wspaniałej firmie,a potem pogadamy.Chyba,że
    masz wspólne geny, z tymi co tam rządzą, wtedy nie masz żadnych problemów z ze
    swoim CV.Pamiętaj też,że tam pracuje się,też od 06:00 do 14:00, i żeby było
    milej to też na okrągło, na trzy zmiany,w świątek,piątek i niedzielę.Zapomnij o
    wolnych sobotach i niedzielach.Najlepiej gdybyś nie miał rodziny,bo wszelkie
    uroczystości branżowe odbywają się tylko w gronie kolegów i koleżanek,z rodziną
    to może przyjść,tylko pan Dutkiewicz.Jak dostaniesz podwyżkę,to niech cię nie
    zdziwi,że to aż 40zł.za oszczędności twój szef dostanie 400zł.
  • Gość: Franek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 11:25
    Trawiński to osoba która czyni dużo złegow w wodociągach.Zwolnł pracowników bez
    konkretnych powodów którzy orientowali się o co chodzi.Obecnie wydawane przez
    nowy zarząd polecenia czy zarządzenia są bezsensowne i każdy kto ma je wykonać
    jest przerażony.Jeżeli prezydent nic z tym nie zrobi to w przyszłym roku w
    wyborach samorządowych PO będzie miało kłopoty.
  • Gość: Kacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 08:05
    A co niby Trawiński ma wspólnego z PO?
  • Gość: Lidka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 10:36
    Trawińskiego wsadził na stanowisko Dutkiewicz a to przecierz PO.
  • Gość: Bartek IP: 62.233.251.* 07.11.05, 13:25
    O ile wiem Trawiński nigdy nie należał do żadnej partii, zaś dam Dutkiewicz w
    ostatniej kampanii wspierała Dawida Jackiewicza, a to przecieŻ PiS.
  • Gość: wodociągowiec IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.12.05, 14:51
    Czy ktoś tu jeszcze zagląda? Mam parę informacji. MPWiK w tym roku nie
    zrealizowało planu inwestycji na kwotę ca 60 mln zł. Pan prezes chwali się
    tym , w efekcie przedsiębiorstwo osiągnie ogromny zysk. Już akonto
    tego "sukcesu" wypłacono pierwszą ratę trzynastki. MPWiK jest chyba jedyną
    firmą na świecie w której za niewykonanie planu rocznego płaci się nagrody. Tu
    należy wspomnieć też o budowanych przez firmę z poznania (na terenie przy ul.Na
    Grobli) filtrach wartych około 100mln zł. Wykonawca poraz kolejny nie dotrzymał
    terminu zakończenia prac. Zgodnie z umową powinien zapłaćić ogronme kary.
    Zgadnijcie czy zapłacił , czy może zgodzono się na przedłużenie terminu ich
    realizacji?
    Chciałem jeszcze odnieść do zwolnień pracowników. To nie jest tak , że pan
    prezes zwalnia bo ma takie prawo. On robi czystki i swoimi ludźmi obsadza
    kluczowe stanowiska. Do tej pory zwolnił 14 osób z kadry kierowniczej oraz 8
    zdegradował na podrzędne stanowiska i oczywiście obniżył im wynagrodzenie.
    Czyli 22 osoby z liczącej około 30 osób kadry kierowniczej usunął. Powody - sam
    chciałbym wiedzieć. Złośliwi twierdzą , że zamierza rządzić w MPWiK do
    emerytury i aby być niezagrożony obstawia się odpowiednimi ludźmi.
  • Gość: wola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 21:24
    no to jest ok.
  • Gość: wodociągowiec IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 12.12.05, 18:11
    Jest ok - dla pracowników. Dla mieszkańców Wrocławia trochę gorzej. Zapłacili w
    opłatach za wodę o 60mln zł za dużo. W normalnym kraju sprawą zajął by się
    Urząd Antymonopolowy i dowalił MPWiK taką karę , że między innymi prezes
    uciekałby w samych skarpetkach.
  • Gość: kanalarz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.05, 20:30
    Bzdura. Jakim cudem ludzie zapłacili o 60 mln zł za dużo? Już przed ostatnią
    podwyżką MPWiK wiedział, że nie zrealizuje planu za 60 mln i precyzyjnie
    wliczyl to w podwyzke? W MPWiK musieliby chyba pracować jasnowidze-ekonomiści.
  • Gość: wodociągoiwec IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 13.12.05, 01:30
    Plan roczny inwestycji to lista zadań , które mają być zrealizowane w danym
    roku. Każde takie zadanie ileś tam kosztuje. Po dodaniu ich wartości wychodzi
    kwota inwestycji do tego dodaje się inne koszty np. płace , narzuty na płace ,
    koszty materiałów i surowców , energię itd. Tak otrzymaną kwotę dzieli się
    przez przewidywaną ilość wody , która w roku będzie sprzedana i otrzymuje się
    cenę 1m3 wody (analogicznie ścieków). Dlatego też w każdym rachunku mieszkaniec
    płacił również kwoty na zadania , które w efekcie nie zostały wykonane. Płacił
    bo zrobiono nierealny i niewykonalny plan. I za tę nieudolność prezes
    wynagrodził pracowników nagrodą roczną.


  • Gość: kanalarz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.05, 09:21
    Ale to w żadnym stopniu nie uzasadnia stwierdzenia, że ludzie zapłacili o 60
    mln zł za dużo. Zapłacili ile zapłacili, a na co poszła ta kasa to już inna
    rzecz.
    A co do tej nagrody rocznej-coś mi mówi, że chyba boli Cię, bo Ty jej nie
    dostałeś. Mylę się? Czyżbyś był rozżalonym ekspracownikiem MPWiK przepełnionym
    bezinteresowną zawiścią? To wiele by wyjaśniało ;).
  • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 00:20
    Wrocław: zw+ kanalizacja 4,91 pln/m3, wieś tuż za granicą miasta: 1,39 pln/m3.
    Ale wrocławski prezes jest przystojniejszy i ma lepszą słuzbową limuzynę.
  • Gość: xxx IP: 82.208.9.* 17.09.06, 00:52
    limuzyna za slaba, kupi lepsza
  • Gość: też kanalarz IP: *.biskupin.wroc.pl 16.09.06, 16:22
    Zapewne Ty należysz do nowej elity pana prezesa. Stąd te kąśliwe uwagi. Ale
    jeżeli nie rozumiesz skąd bierze się cena wody to wyjaśniam, że jednym z
    elementów kształtowania jej są również nakłady na inwestycje, remonty,
    konserwacje. Z tak przygotowanym planem idą do Urzędu Miasta i próbują
    przekonać radnych o celowości miedzy innymi te wydatki. Gdyby kwota na remonty
    była niższa to wówczas brak byłoby podstaw do zwiększenia lub nawet utrzymania
    aktualnej ceny wody. Problem jest i to poważny, gdyż od czasy przejęcia władzy
    przez pana Trawińskiego corocznie nie są realizowane pierwotne plany roczne, te
    którymi prezes mydli oczy radnym. Na koncie MPWiK na początku roku było 80
    milionów zł. Jest to kwota którą nadpłacili mieszkańcy Wrocławia za wodę!! Przy
    założeniu, że część z tych pieniędzy posłużą do zapłaty za bieżące należności
    to teraz mam nadzieję wiesz, że przepłacasz. Nie martw się o prezesa. On
    corocznie w październiku lub listopadzie robi korektę planu rocznego i na
    koniec roku wykazuje realizację planu z nadwyżką. I biegnie do właściciela po
    nagrodę!
  • Gość: elo IP: *.e-wro.net.pl 12.04.07, 17:46
    no to ziom z niego niezly. jakby to powiedziec, "z naszej paki" <lol2>
  • Gość: Walczak IP: *.uncontrolled.QueensU.CA 14.04.07, 09:04
    Wszystkich zbierających punkty lojalnościowe prazesa zapraszam w poniedziałek o
    godz. 7 przy moście na ul. Szybkiej.
    Walczak
    Ps. Ilość punktów ograniczona
  • Gość: Rafał IP: *.cc.duth.gr 14.04.07, 10:45
    To jakaś podpucha. O tej porze to wszyscy lecą na łeb na szyję do roboty. Ale
    jest coś na rzeczy bo jak wszyscy mówią kupa ludzi wypisuje się z pewnej sekty
    i strach obleciał guru, że wróci do uczciwej pracy a jak odejdzie jego patron
    to się chyba będzie działo. Oczywiście dobrze działo!!
  • Gość: ziomek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 22:44
    O ile ja wiem to pan trawinski nalezal do UW a bylo to za czasow rzadow AWS.
    Ogolnie z p. dutkiewiczem, p. najningierem (obecnym viceprezydentem)to dobrzy
    znajomi. Pan trawinski byl znany i szeroko opisywany w prasie w zwiazku z afera
    w KGHM, po odejsciu z zarzadu tej firmy zostal dyrktorem zakladu energetyki w
    KGHM poczym po 3 tygodniach swojej pracy wyplacono mu premie wysokosci 100 tyś.
    zł ... z okazji dnia energetyka ;-). Nie jest to moze duzo bo wtedy sekretarka i
    kierowaca w tej firmie zarabiali 30- 40 tys miesiecznie plus premie.
  • Gość: OHO IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.07, 14:11
    Toma wspulnego ze przygotowuje zaklad do przejecia przez niemca.
    No ale toprzerasta twoj poziom intelektualny, jest mi bardzo przykro
    z tego powodu.
    Oho.
  • Gość: kanlarz12 IP: *.biskupin.wroc.pl 19.09.06, 11:33
    Chciałbym wszystkich uspokoić. Pan Marek Trawiński nie odejdzie z tego
    stanowiska tak szybko. Z dwóch powodów:
    Pierwszy - to kto by go chciał przyjąć do pracy z taką opinią (chyba tylko
    polityk).
    Drugi - to zgodnie z teorią trzech kopert, jest na etapie drugiej, aktualnie
    przeprowadza reorganizację. Tworzy nowe stanowiska dyrektorskie, oraz bawi się
    klockami na grze planszowej zwanej naukowo schematem organizacyjnym. Wszakże
    przeciąga ten proces niemiłosiernie, ale i tak przyjdzie czas na trzecią
    kopertę. Nieuchronnie!
  • Gość: edi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:00
    Skąd prezydent znalazł takiego debila?
    Takiego burdelu jak długo prację w wodociągach to jeszcze nie widziałem.
  • Gość: Kanalista IP: *.devs.futuro.pl 04.02.07, 10:18
    Szamaństwo i tworzenie stanowisk do kumpli. Prezydent ma obowiązek sprawować
    nadzór właścicielski nad spółkami komunalnymi, ale powinni to być fachowcy, a
    nie spady polityczne.
    Do tego jeszcze Rada Miasta ma możliwość kontroli spółek komunalnych, ale z tych
    uprawnień nie wykorzystuje. Radni nie muszą się na wszystkim znać, ale mogą
    zaandażować niezależnych fachowców. Sa pieniądze na różne bajery, to i na to
    będzie. Trzeba tylko chcieć!
  • Gość: Lidka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 14:13
    To taki sam manipulant jak nasi wybrancy z Warszawy.Gó.. się zna a bierze się
    do władzy i zatrudnia znajomków w wodociągach.
    Dziwię się ,że prezydent się tym nie zajmie.
  • Gość: kanalarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 16.10.06, 16:39
    Nie spotkałem go na liście PO ani PIS? Przy takich aspiracjach?!
  • Gość: panek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 12:28
    Chłop sie już zgubił w swoich poczynaniach.Pracownicy nie wiedzą jakimi
    procedurami mają się posługiwać przy wydawaniu uzgodnień.
  • Gość: kanalarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 11.11.06, 16:43
    Prawdopodobnie już niedługo tylko z rocznym opóźnieniem zakończy się budowa
    nowego zakładu uzdatniania wody Na Grobli. Ale będzie feta!! Będzie odznaczenie
    dla pana prezesa?
  • Gość: kanalarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 04.12.06, 15:29
    Czy to prawda Panie Prezydencie, że podjął Pan męską decyzje w sprawie tego
    pana?
  • Gość: Michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 07:21
    Zwolniłem się sam z tej firmy bo z tym kretynem nie szło pracować. Kiedyś ta
    firma dość dobrze funkcjonowała.Człowiekowi chciało się pracować.
  • Gość: Marek IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 06.12.06, 00:47
    Nie jesteś osamotniony w tym poglądzie
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 07:29
    Jestem ciekawy czy osoba która go powołała na to stanowisko będzie miała na
    tyle odwagi żeby go odwołać.W MPWik jest taki bałagan ,że wystarczy aby zbadał
    to przeciętnie rozgarnięty człowiek i poświadczył odpowiednim organom
    zarządzającym tą firmą.Aż dziw bieże ,że nikt się tym nie zainteresował do tej
    pory.
  • Gość: konrad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 08:53
    Próba integracji na ostatnim wyjeżdzie.Szkoda ,że taka nieudolna.
  • Gość: ktoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.06, 10:54
    Trzema mieć trochę honoru Panie Trawiński.Gdy się jest zagrożonym to ta
    integracja na siłę z kierownikami wygląda śmiesznie. Myśli Pan, że jak
    przejdzie Pan na mówienie przez TY to załatwi temat.Trzeba było o tym
    pamiętać,że krzywda może i Pana zaboleć tak samo jak innych.
  • Gość: Michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 08:58
    Szkoda ,że tylu niewinnym ludziom zrobił straszną krzywdę.Sam powinien teraz
    poczuć jej smak.
  • Gość: wedkarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 09.12.06, 08:28
    Czy aby nie miałby tam co robić prokurator. Od początku działalności nie są
    realizowane plany roczne. Czy to jest działanie na szkodę firmy?
  • Gość: ktoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.06, 11:19
    Trzeba mieć trochę honoru Panie Trawiński. Teraz w obliczu jakiegoś zagrożenia
    próbuje pan z kierownikami przechodzić sztuczną integrację przechodząc z nimi
    na TY.To chyba trochę za póżno.Trzeba było pomyśleć o tym wcześniej.Krzywda
    którą spowodował Pan innym może i przyjść do Pana Panie Trawiński.
  • Gość: kanalarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 11.12.06, 22:20
    Czyżby pan Schetyna miał zostawić swojego człowieka na pastwę losu?
  • Gość: Wawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 11:04
    Raczej chodzi o większą kasę.
  • Gość: Robert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.06, 10:49
    Czy to prawda,że obecny prezes odchodzi z firmy ?
  • Gość: kanalarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 13.12.06, 22:04
    On sam deklarował w momencie przyjścia do firmy, że po dwóch latach pracy sam
    odejdzie. Zachodziłem w głowę skąd taki czasookres. Teraz już wiem. Tyle
    przeciętnie trwa proces w sądzie pracy, który obnaża metody pracy tego fachowca.
  • Gość: kolega IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 10:47
    Ale czy to prawda,że odchodzi?
  • Gość: rybka IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 14.12.06, 18:47
    To zależy kto jest silniejszy - jego sponsor czy Dudkiewicz!!
  • Gość: konrad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 09:14
    Czyli nic nie wiecie?
  • Gość: fan IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 16.12.06, 19:56
    Proponuję zaprzestać mówić źle na temat tego pana, bo inaczej nie odejdzie z
    tej firmy. No bo kto by chciał „menadżera” z taką opinią!
  • Gość: Molka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 14:09
    Coś mi słychać,że propozycje objęcia tej funkcji są odrzucane?
  • Gość: Lidka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.06, 14:22
    Ktoś mądry wie jakie czeka go szambo w schedzie po obecnym prezesie.
  • Gość: fan IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 19.12.06, 17:27
    Tam na obudowę kadr potrzeba teraz jednego pokolenia co najmniej. A i ci nowi,
    co zdolniejsi, po kilku miesiacach dają nogę jak widzą w co wdepneli.
  • Gość: wodkan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.06, 12:25
    Najgorsze jest to, że ten facet zniszczył najważniejszą wartość firmy, czyli
    pracowników. Wartość firmy i jej pracowników buduje się przez lata, niszczy
    bardzo szybko. Całą kompetentną kadrę wyrzucił z pracy (nieustające procesy),
    najzdolniejszych młodych zmusił do odejścia z firmy (policzcie ilu młodych z
    MPWiK wyjechało do pracy w wodociągach w Irlandii), pozostałe nieliczne
    niedobitki starej kadry po dziesięciu zmianach stanowisk zostało tak
    zastraszonych i zniechęconych, że chodzą do pracy by przetrwać. W ich miejsce
    albo awansowano słabeuszy, o miękkich kręgosłupach i wiernopoddańczych cechach,
    albo zatrudniono nowych, całkowicie nieprzygotowanych a często niekompetentnych
    ludzi (ci kompetentni szybko odchodzą). Dzisiaj prezes nie może już zwalać na
    tych co byli. Minęły owe dwa lata, o których mówił. Kółko się zamknęło.
    Nadszedł czas odpowiadania za swoje niekompetencje, rozgrywki i brewerie z
    pomiataniem ludźmi, nieustającą roszadą, brakiem realizacji planów, zyskiem 35
    mln zł kosztem mieszkańców i za nic nie robienie, kupowaniem rur, które leżały
    pod ziemią wiele lat za kilkadziesiąt milionów i wykazywaniem ich jako swoje
    inwestycje, brakiem realizcji inwestycji na Grobli itd. To rzeczywiście świetny
    moment do odejscia. W swoim CV będzie mógł zapisać: "Zastałem wodociągi
    murowane, zostawiłem zrujnowane, ale za to z jakim zyskiem netto!!" Nikt nie
    będzie pytał o ruiny i to, że w firmie komunalnej nie o kasę chodzi.
  • Gość: LIDKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 12:36
    Zgadzam się z Tobą.Forma przerosła treść.Tylko kto się tym interesuje.
    Prezydent dostał w wyborach takie poparcie,że myśli,że wszystko jest OK a te
    informacje w Forum są wrogim działaniem ludzi zawiedzonych.
  • Gość: wodkan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.06, 13:42
    To trzeba przypomnieć Panu Prezydentowi, że jest 100% właścicielem i również w
    100% odpowiada za działalność tej firmy. Zamiast na forum proponuję napisać list
    otwarty, najlepiej przez prasę pozawrocławską, o ocenie sytuacji we wrocławskim
    MPWiK. Jeśli organ do tego powałany przez Prezydenta tzn. Rada Nadzorcza, nie
    reaguje, to demokratyczne normy przewidują taką formę wypowiedzi i nic nikomu do
    tego. Nieważne czy piszą frustraci czy nie, jeśli zarzuty się potwierdzą i są
    prawdziwe, musi spotkać się to z reakcją.
  • Gość: Lidka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 13:54
    Może byś się zdecydował na napianie takiego listu? Widać,że masz dużą wiedzę w
    tej sprawie.
  • Gość: Gwiazdor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 11:16
    Wesołych Świąt.
  • Gość: fan IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 23.12.06, 12:30
    Przyłączam się do tych życzeń dla pana Prezydenta. Życzę mu dobrego
    samopoczucia w następnym roku i rozważenia następcy dla nieudanego wyboru.
    Pamiętam, że stary zarząd, przynajmniej prezes, był wyłoniony w drodze
    konkursu. Prawdopodobieństwo błędu będzie przynajmniej mniejsze.
    Przy okazji mam nadzieję, że pan Prezydent wytłumaczy mieszkańcom Wrocławia
    dlaczego przepłacają za wodę. Do kosztów wody wliczane są nakłady na
    inwestycje, które za tego prezesa są realizowane tylko w około 50% (przyjęte
    do kalkulacji i omawiane na sesji rady miejskiej, a przed korektą która co roku
    odbywa się pod koniec każdego okresu rozliczeniowego). I o tych pseudo
    inwestycjach związanych z zakupami mienia do tej pory należących do miasta, o
    których pisze „wodkan”, często mieszkańcy ponieśli już ofiarę na wybudowanie
    tej infrastruktury wodociągowej. Teraz muszą ponownie się opodatkować,
    dlaczego? Jeszcze raz wszystkiego najlepszego panie Prezydencie
    .ps. Czy ma pan jakieś zobowiązania wobec tego pana?
  • Gość: dingo IP: 90.156.120.* 06.06.08, 19:46
    moze warto spytac o osiagniecia w zakrsie organizacji przetargow o ochrone ?
    ciekawy temat
  • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.07.11, 14:48
    nowe ruchy w MPWiK, pani K. z WOŚ za psa zwolniona. Było w mediach. Teraz przeróbka w S.A. i nowe ruchy, tzw. "na psa". Grunt to Kaizen.
  • Gość: wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 12:41
    Czy on odchodzi czy nie ?
  • Gość: kanalarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 27.12.06, 17:33
    nikt nie chce potwierdzić tej informacji. Ale byłoby miło gdyby poszedł do UM
    ponoć p. łoś komletuje schetynowców!
  • Gość: Konrad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 10:43
    Powinniście walczyć o swoje.Takie dzisiaj czasy ,Polską rządzą głupcy.
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
  • Gość: Lidka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 10:03
    Czy ktoś ma jakieś dobre informacje z nowym rokiem ?
  • Gość: kanalarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 03.01.07, 02:36
    Niestety nie, prezes zostaje!
  • Gość: Lidka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 09:33
    To jest przykra informacja. Czy jesteś jej pewny?
  • Gość: Andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 10:29
    Czytaliście biuletyn MPWiK Kropla Wody! W artykule " Jestem dzieckiem
    wodociągów" jego autor miał odwagę napisać prawdę o wodąciągach cytuję;dawniej
    byli bardziej związani/oczywiście chodzi o pracowników/z wodociągami i to nie
    tylko poprzez kasę zapomogowo-pożyczkową.Bardziej identyfikowali się z
    firmą.Może też dlatego,że pracowały tutaj całe rodziny.Pracownicy traktowali
    wtedy wodociągi jak swoje miejsce do życia,teraz jest to 8 godzin,które trzeba
    odbębnić;Brawo!Z tego artykułu Prezydent powinien wyciągnąć wnioski.
  • Gość: kanalarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 03.01.07, 18:28
    Ciekawa jestem z jakiego powodu zostanie zwolniony z MPWiK? Chyba, że tak jak u
    naszych wschodnich sąsiadów miała to być pokazówka, że można wypowiadać się
    odważnie na każdy temat, bez konsekwencji. Trawiński takiego numeru nie
    puściłby, gdyby nie służył jego interesom. Coś mi tu nie gra!!
  • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 21:55
    Trawiński takiego numeru nie
    > puściłby, gdyby nie służył jego interesom. Coś mi tu nie gra!!

    tu chodzi o skonsolidowanie zespołu

    a dzisiejszym klaunem tv zostaje rzecznik wodociągów, który z okazji wniosku o
    POdwyżkę cen wody dla mieszkanców oznajmił, że cene wody stopniowo trzeba
    zrównać (pogwyższyć) do europejskich:)
  • Gość: Michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 12:00
    Ludzie się cieszą jak jest 15.30 a najbardziej jak jest piątek i 15.30.W tej
    firmie jest taki burdel,że strach pomyśleć.Kto to pózniej naprawi.Czy te forum
    ktoś czyta z tzw.urzędu?
  • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 23:02
    Czy te forum
    > ktoś czyta z tzw.urzędu?

    oczywiście, jest "fahowiec"., namierza IP i POrównuje z adresani
    pracowników:)
  • Gość: kanalarz IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 06.01.07, 13:18
    Musiałby w tym celu współpracować z Gazetą. Może moderator potwierdzi albo
    zaprzeczy czy istnieje współpraca w tym zakresie. Ha! ha! ha!
    A tak poważnie to chowanie w piasek głowy przez Prezydenta za jakiś czas odbije
    się na nim samym. Siłą inercji ta firma się nie zawali, mury będą stały, ale
    kadr, tych, o których wspomina w Kropli Wody (pismo MPWiK) jeden z jego
    długoletnich pracowników już nie będzie. Będą urzędnicy, ale nie wodociągowcy!!
    Ci z zasadami!! Gratulacje panie Prezydencie.
  • Gość: Artur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 10:22
    Może dobrym pomysłem byłoby streścić te informacje którymi dzielicie się na
    forum i wysłać do Prezydenta.Wiem od niektórych osób,że zaufanie Pana
    Prezydenta do Trawińskiego bardzo poważnie spadło.
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 02:00
    Przeczytałem wszystkie posty. I wydaje mi się, że piszą tu tylko ci, którzy za
    obecnego prezesa stracili stanowiska albo odeszli z pracy. Sory, taka grupa
    flustratów. Mówicie "burdel w firmie" i takie tam. Jakoś nie pamiętam by
    pracownicy chwalili swego szefa, u mnie w firmie też tak jest. Jeżeli byliście
    byłymi kierownikami to moze macie żal, że odcięto Was od koryta? No sami
    prowokujecie tego mijego posta. Ile w MPWiK-a pracuje osób? 500? A na forum
    nadaje na prezesa 10. To gdzie te 490? Może oni są zadowoleni?
    I mam pytanie ile osób od czasu nowego prezesa zostało zwolnionych? Bo wynika,
    że dużo, a to faktycznie problem, wiem, bo u mnie też tak się dzieje. Pozdrawiam
  • Gość: xyz IP: *.core.lanet.net.pl 13.01.07, 18:07
    zapraszam na stronę www.zzww.republika.pl
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 14.01.07, 12:27
    Merytoryczna uwaga, ale czy prawdziwa.
    1. Nie wszyscy należą do zwolnionych
    2. Nie w wszyscy są zaangażowani, jak to napisał w piśmie zakładowym jeden z
    pracowników MPWIK, -„nowi teraz przychodzą do firmy, aby odwalić 8 godz.
    Szychty”. Nie sądź, że im na czymkolwiek zależy i będą zabierali głos. Im już,
    albo dawno, wszystko "wisi"
    3. Pytanie retoryczne - jaki odsetek społeczeństwa jest aktywna na jakimkolwiek
    polu. To w kontekście Twojej uwagi - "To gdzie te 490 ? Może oni są
    zadowoleni?" Firma aktualnie liczy około 800 ludzi.
    4. Niestety odważnych jest mało, kibiców dużo. Metody stosowane przez obecny
    zarząd w stosunku do załogi utrwala tego typu postawy, są jak z poprzedniej
    epoki. Art. 52 jest zawsze wstępem do każdej niewygodnej rozmowy. Jak byś miał
    dwoje dzieci na utrzymaniu to rozważałbyś czy wychylić się z czymkolwiek nawet
    mając świadomość racji która stoi za tobą..
    5. Czytałem tą stronę - Post poniższy – wynika z niego, że prezes, mając
    poczucie bezkarności, robi co chce. Ani związki zawodowe, ani Rada Nadzorcza,
    ani Prezydent Wrocławia są bezsilne.
    6. Symptomatyczne – pooglądaj strony oficjalne MPWIK, zwłaszcza te dotyczące
    zatrudnienia. Propozycje pracy są coraz dłuższe. Ludzie odchodzą albo mając do
    wyboru zaczynają omijać moją firmę z daleka
    Na koniec, czy Twoim zdaniem mamy cicho siedzieć?
    Pozdrawiam.
  • Gość: Lidka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 12:30
    Może duża gratyfikacja przypadająca w maju spowoduje,że prezes zdecyduje się na
    odejście z wodociągów.Tylko czy inni wytrzymają i nikt nie umrze?
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 00:23
    Uwaga prawdziwa:)
    1. wierzę, że nie wszyscy to byli pracownicy, dlatego pisałem, czy kiedykolwiek
    wszyscy pracownicy są zadowoleni ze swego szefa - naturalnie, że nie. I pisałem
    tylko o odczuciach po przeczytaniu postów,
    2. "nowi" przychodzą bardzo często do firmy, by dostac papier, który potwierdzi
    ich "kwalifikacje", "starzy" czują się pewnie, często nie sznują swojej pracy,
    bo nie będąc na kierowniczych stanowiskach nie są na "świeczniku". Nie wiem jak
    jest w MPWiK ale w mojej firmie tak jest, niestety. Doswiadczenie zawodowe,
    kilkanaście lat pracy, w różnych miejscach, potwierdza, ze tak jest w większosci
    firm. Pewnie i w MPWiK-a.
    3. no ok, nie mamy "społeczeństwa obywatelskiego" i mój argument nie jest
    przekonywujacy. Nie zmienia to faktu, że zadowolonych jest pewnie tylu ilu
    niezadowolonych. A co by nie powiedzieć to MPWiK jest firmą stabilną, dającą
    poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia ( nie mówię o kierowniczch stanowiskach,
    ale one wszędzie są stanowiskami o dużym stopniu ryzyka zwolnienia)
    Nie wiedziałem, że tak wiele osób pracuje w wodociągach...
    4. Mam dzieci i wychyliłem się i straciłem pracę... I nie załuję. I sory, nie
    więrzę w ten 52 art. Jeżeli jesteś uczciwy, sumiennie wykonujez pracę, nie
    robisz przewałek, to art 52 to pic. Piszesz, że "art 52 jest wstępem do każdej
    niewygodnej rozmowy" Eeeee, coś kitujesz.
    5. byłem na stronie,którą mi polecaliście. Hymmm, wynika z niej, że MPWiK
    przegrali sprawy (2) w Sądzie Pracy. Czy to coś niezwykłego? Nie piszecie ile
    spraw wygrali. Nie przesadzajcie z tą dyskryminacją zwiaków. Sory, należałem do
    jednych i się wypisałem, bo mój przewodniczący to darmozjad był, załatwiał
    prywatę z dyrektorem, a gdy potrzebowałem pomocy to nie dotrzymał umowu. Tylko
    dbał o gablotkę i swoje. Ciekawe czy i ile osób obroniły zwiazki w wodociagach
    przed zwolnieniem, i kto to był ( nie mówcie, że przeciętny pracownik, bo nie
    uwierzę - na podanej str. "kolega- członek zwiazku", a ja pytam o innych, nie
    kolesi ze zwiazku- wyłazi ze mnie uraz do mojego bylego zwiazku :) ). Ludzie w
    Selgrosie stracili pracę za zapisanie się do związków. Nie porównujmy sytuacji,
    to dopiero jest dyskryminacja! Prezyden bezsiny? Rada Nadzorcza? Nie no komu te
    kity. Gdyby Prezydent uznał, że czas na zmiany to pstryk i już.
    6. Ofrty pracy na str MPWiK? Nic szczególnego, wystarczy poczytać ofert pracy w
    Gazecie w poniedziałek. Cała Polska ma kłopoty z zatrudnianiem fachowców, a
    wodociagi to bardzo specialistyczna firma. Tak mi się przynajmniej wydaje:)

    Na koniec. Nie macie siedzieć cicho. Tylko u wiekszości forowiczów kwestie
    merytoryczne nie są tematem postów. Tylko takie obrzucanie prezesa blotem. No
    z wyjatkiem Twojego posta:) Dzięki za info i poświęcony czas. Pozdrawiam

  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 26.01.07, 16:17
    Pozwól, że odniosę się do kilku kwestii.
    1. MPWiK jest firmą specyficzną. Wyjaśnię, dlaczego. Otóż, aby być
    pełnowartościowym pracownikiem nie wystarczy posiadać wiedzę książkową,
    wynikającą z wykształcenia, Ważne jest doświadczenie praktyczne zdobyte w
    MPWiK. Nie jest tak, że pracownik z nawet wieloletnim doświadczeniem
    przychodzący do MPWiK jest pełnowartościowym pracownikiem niemal od razu. O ile
    jest zdolny musi upłynąć, co najmniej rok pracy. Wyobraź sobie ile czasu musi
    upłynąć, aby pełnić funkcje mistrza, kierownika czy też dyrektora do spraw
    technicznych. Aktualny dyrektor posiada kilkudziesięcioletnie doświadczenie,
    poprzedni również, nie mówiąc już, że startowali i zdobywali doświadczenie od
    niskich stanowisk w tej firmie. Ta uwaga odnosi się do technicznych stanowisk.
    Aktualna praktyka prezesa jest inna, potrafi przenieść mistrza czy kierownika z
    wody na kanalizację i nie dostrzega albo jest mu to obojętne przestrzeganie
    powyższych zasad. Widać zapatrzył się na sytuację w kraju. Rezultat – skargi na
    jakość świadczonych usług lub brak decyzji z uwagi na małą wiedzę.
    2. W punkcie 4 piszesz, że „Jeżeli jesteś uczciwy, sumiennie wykonujesz
    pracę, nie robisz przewałek, to Art 52 to pic.” Niezbyt uważnie przeczytałeś
    materiał zamieszczony na tych stronach. Otóż z materiałów zamieszczonych tam
    wynika, że sąd w swoim uzasadnieniu wyroków, w obu przypadkach, wskazał, że nie
    było ani przyczyny oraz podstawy do zwolnienia, a to oznacza, że obaj
    pracownicy zostali zwolnieni za coś, co nie miało miejsca. W oparciu o kłamstwa
    otrzymali art. 52, Przy czym w jednym wypadku podstawą zwolnienia był donos
    członka „Solidarności”, w drugim kłamstwa samego prezesa.
    3. Jeżeli chodzi o ilość spraw sądowych to było ich więcej, przy czym w
    obawie przed reperkusjami prezes proponował niektórym ugodę przed sądem na co
    wyraziło zgodę kilka osób. Ponadto wiele innych potraktowanych taką „sympatią”
    prezesa rezygnuje z tej drogi z uwagi na filozofię typu „nie będę się kopał z
    koniem” i odchodzi z firmy. Nie znam przypadku wygrania żadnej rozprawy sądowej
    przez MPWiK (czytaj, aktualnego prezesa). Piszesz, że gdyby Prezydent chciał
    to „pstryk”. I tu jest problem dlaczego tego nie zrobi.
    4. W swoim poście użyłeś określenia „nie kolesi ze związku”. Jak wiesz ma
    to wydźwięk pejoratywny, chcę Ci wyjaśnić, ż ludzie ci pracują tam społecznie
    nie pobierając za swoją pracę ani złotówki, często po godzinach pracy
    rozwiązują problemy innych. Jak widać ryzykują za to utratą pracy w obronie
    innych współpracowników często nawet nie związkowców, słabszych, zastraszonych.
    Drugi związek funkcjonujący w firmie jest w innej sytuacji. Jest hołubiony a
    jego przewodniczący otrzymuje za pełnienie stanowiska przewodniczącego związku
    pobory, o których mógłbyś zapewne tylko pomarzyć, tak jak wielu innych
    pracowników zatrudnionych w MPWiK i nie tylko.
  • jerzywroclaw 08.02.07, 22:51
    Jeżeli,już tak sądzisz,to jesteśmy frustratami,a nie "flustratami".Polecam
    słownik Kopalińskiego.
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 23:06
    Dzięki za poprawę:) Szkoda, że zwracasz tylko uwagę na "moje błędy" językowe (
    ortograficzne, interpunkcyjene itp), a nie na sedno sprawy. No mam dla Ciebie
    ciekawą informację- mam w domu Kopalińskiego, nie jestem taki do końca "prosty"
    człowiek. Idąc za Dornem - jestem "wykształciuchem" A błąd? Masz rację-
    przydarzył mi się:) Pozdrawiam.
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.07, 20:31
    no właśnie, ten ktoś kiedyś czuł się bardziej związany a teraz mniej, p.
    Trawiński powinien się z tym kimś szybko rozwiązać skoro ten ktoś nie potrafi
    dostosować się do rzeczywistości
  • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 09:19
    Dwoje wywrotowych soldaruchów J.W i A.Z szkują grunt dla pozbycia się
    kadrowj.Nawet się tym nie krępują opowiadając w piątek przed
    sekretariatem.Biedna Ania nawet na polecenie prezesa nauczyła się nie okazywać
    zmiany wyrazu twarzy aby nie budzić podejrzeń w sytuacjach nadchodzących zmian
    w stosunku do jakiegoś pracownika którego np lubiła.Na nic te nauki władzę mają
    solidaruchy.
  • Gość: zm IP: *.lanet.net.pl 31.01.07, 10:49
    Najnowsze wiadomości z MPWiK: spotkanie zz z radą nadzorczą , podwyżki płac -
    czytaj na stronie www.zzww.republika.pl.
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 03.02.07, 09:36
    Słyszałem, że MPK zmienił się szef. Czy w związku z tym, istnieje jakaś
    nadzieja dla MPWiK?
  • Gość: Kanalista IP: *.devs.futuro.pl 04.02.07, 10:23
    Szamaństwo i tworzenie stanowisk do kumpli. Prezydent ma obowiązek sprawować
    nadzór właścicielski nad spółkami komunalnymi, ale powinni to być fachowcy, a
    nie spady polityczne.
    Do tego jeszcze Rada Miasta ma możliwość kontroli spółek komunalnych, ale z tych
    uprawnień nie wykorzystuje. Radni nie muszą się na wszystkim znać, ale mogą
    zaandażować niezależnych fachowców. Sa pieniądze na różne bajery, to i na to
    będzie. Trzeba tylko chcieć! Radni do roboty, a nie tylko oczekiwać na "ciężko
    zapracowaną" dietę!
  • Gość: Radek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 09:31
    W MPK pracuje brat waszego prezesa.
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 05.02.07, 15:34
    A coś bliżej na temat tego brata? Z jakiego rozdanie, czy też go w teczce ..
  • Gość: MPWiK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 13:43
    Kompletne dno w naszej firmie! Niech ktoś ją ratuje.Każdy inny będzie lepszy od
    tego który jest.Panie Prezydencie zlituj się Pan nad nami!
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 07.02.07, 21:51
    To jest bardzo porządny człowiek. Jest taki mądry, panienki lecą na niego. I co
    się dziwić, to taki światowiec. On ten MPK postawi na nogi. Darmozjadów wy.. i
    zostawi jedynie tych którzy wiedzą na czym polega zarządzanie tak nowoczesną
    firmą.
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 23:28
    No nie, jedyną osobą , ktorą tu można pogadać to "kanalarz" Ale po przeczytaniu
    kolejnych szlochów "MPWiK" oraz sarkastycznego posta "kanalarza' zwątpiłem.
    "Kanalarz" co Ty z tymi panienkami wyskoczyłeś? Miałem nadzieję, że Twoje posty
    mogą być obiektywne a tu...... rozczarowanie.
    Mam wrażenie, że czas skończyć ten temat. Trzy posty ( podtemat - gorycz)
    wniosły więcej do niego niż pozostałych 70.
    Mam pomysł - poszukajcie nowego prezesa ( taki bedzie w MPK ) i przerzućcie się
    na niego. Pan Trawiński to już chyba nie nowy prezes MPWiK :) Pozdrawiam
  • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 14:43
    Ale durnowaty nam się trafił prezes co? Jeśli go znasz to odpowiedz,tylko
    prawdę bez żadnych kombinacj które stosujesz.
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 10.02.07, 13:17
    Przykro, że rozczarowałem, ale nieraz i mnie puszczają nerwy, gdy widzę brak
    reakcji zwierzchników na poczynania tego typu ludzi. Czytając Twojego posta
    dochodzę do przekonania, że
    1. Twoje sympatie są po stronie PO
    2. Jesteś niewolnikiem godziny 22:00 (ja również)
    3. Masz dostęp do kablówki
    To żart.
    Tak poważnie godziny tego prezesa są w zasadzie chyba już policzone.
    Przekroczył „barierę dźwięku” na spotkaniu Komisji zajmującej się podwyżkami
    wody. Podejrzewam, że jedyną przeszkodą jest brak kandydata na jego miejsce.
    Wszyscy boją się bałaganu jaki on zrobił w tej firmie. Podejrzewam, że on z
    kolei już załatwił sobie ciepłą posadkę w jednej z firm zachodnich
    funkcjonującej na wrocławskim rynku. Oby moje spostrzeżenia się sprawdziły.
    Pozdrawiam
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 23:40
    Witam.
    1 Jestem zwolennikiem PO
    2 jestem niewolnikiem 22 ( nocny marek)
    3 nie mam kablówki
    :)
    Nie znam tematu z Komisja, trudno się wypowiedzieć. Tak myślę, że oceniacie go
    na podstawie własnych obserwacji, wyrywkowych. A on pewnie zarządza firmą na
    wielu plaszczyznach. Może robi to całościowo dobrze według władz miasta.
    Niemożliwe? A może jednak tak. Pamiętaj, że zarządzanie firmą to nie tylko jeden
    człowiek. Kadra - tak. Skąd wiecie jak go inni oceniaja. Może dobrze. Z tego co
    ja wiem to Dutkiewicz daje popalić swoim ludziom, nie ma zmiłuj się. Jak nawalą
    to lecą ze stanowisk. Pewnie gdyby tak było w wodociągach to już dawno zmieniłby
    prezesa. Ale może się mylę. Tego nie wiem.
    Pamiętasz jak pisalem o zwiazkach zawodowych? Pisałem negatywnie, bo się na
    nich zawiodłem. Może jedna Twoja sprawa u prezesa powoduje taka negatywną ocenę?
    A tak przewrotnie - jak Wy wspieracie firmę oprócz "marudzenia" :)
    A pisanie o tym, że ma już nową , zaklepaną posadkę to już chyba nie ładnie. Ale
    to moje zdanie. Nie jestem jednym z was "kanalarzy" to pewnych tematów nie
    czuję. :) Pozdrawiam
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 12.02.07, 21:51
    Zacznę od końca. Faktem jest, że „kanalarze” to specyficzna grupa zawodowa.
    Cechują ją ścisły związek emocjonalny z własną firmą. Proszę nie protestować,
    że tylko oni.
    Pracuję już kilka lat w tej filmie, więc mogę porównać sposób zarządzania przez
    dwóch prezesów.
    Różnica jest kosmiczna na korzyść pierwszego. Uzasadnię
    • miał liczne wady, charakterystyczne dla wszystkich dyrektorów.
    • Miał jedną zaletę, zależało mu na tej firmie.
    Drugi z dyrektorów ma pierwszą wadę, nie ma tej drugiej zalety.
    On po prostu chce zarządzać, chce mieć władzę
    Oczywiście w przypadku pierwszego z dyrektorów pod tą jedną zaletą kryje się
    wszystko.
    Przeprowadzić modernizację całej firmy w tak krótkim czasie, potrafi niewielu.
    Oczywiście, że nie on sam, ale potrafił stworzył do tego warunki, a to cecha
    dobrych menadżerów.
    Ponadto, opinię swoją opieram na wypowiedziach innych, starszych stażem
    współpracowników, ich spostrzeżeniach, ocen.
    Piszesz „Pewnie gdyby tak było w wodociągach to już dawno zmieniłby prezesa.”
    Otóż poprzedni zarząd został odwołany bo przeciwstawiał się wyprowadzaniu
    pieniędzy z MPWiK. Co do nowej pracy dla prezesa to na korytarzach słyszę, że
    ma świadomość odejścia z firmy i stąd moja sugestia.
  • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 12:59
    Znam wodociągi jeszcze od dyrektora Jasińskiego do obecnego prezesa. Mimo
    zmiany sytuacji politycznej oraz innych uwarunkowań to każdy następny od
    wymienionego był lub jest gorszy.Ten obecnie fukcjonujący ma blade pojęcie o
    stosunkach międzyludzkich.Dla zmylenia przeciwnika z każdym się przywita a jak
    jest okazja to i cukierkiem poczęstuje.To jest tylko na pokaz i dla zmyłki a w
    rzeczywistości jest złym i bezlitosnym człowiekiem.Stworzył taki układ,że
    prawie każdy traktuje pracę na odpierdyl aby do 15.W gabinetach jest jeden
    główny temat "kiedy on odejdzie".Czy taka sytuacja jest zdowa? Zgadzam się z
    opiną kanalarza natomiast "odbiorca" coś kombinuje.
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 00:55
    Do gość:Marek
    Nie kombinuje. Próbuję pojąć problem. Mogę mieć wątpliwości. Pracuję w innej
    branży. Pewne schematy się powtarzają. Dlatego próbuje wyciągać jakieś wnioski.
    Przyznaję przecież w swoich postach, że moge się mylić, że nie "czuję firmy".
    G:Marku to, ze mam wątpliwości , pytania - nie oznacza, że kombinuję, mam jakieś
    niecne zamiary. Tak jak Ty korzystam z prawa do wyrażania swoich poglądów:)
    Dzięki "kanalarz":) Jak zawsze próbujesz wyjaśnić problem.
    Mam pytanie. Nie uwazasz, że za bardzo w firmie skupiono się na "czekaniu na
    nowego prezesa" a za mało na bieżacych pracach? Piszesz, ze dominuje stan
    wyczekiwania. Może to po części jest prztczyną atmosfery w firmie. Trudno
    oczekiwać od prezesa efektów kiedy pracownicy (kadra)nie angażują się w pracę,
    działają "na odwal". Pisałeś, że "stary"prezes opierał się na dobrej kadrze.
    Obecna jest zła? A może mało zaangażowana? "Cały w tym ambaras, żeby dwoje
    chciało na raz". Wiesz to takie "kopanie z koniem".
    I taka może mało istotna uwaga, ale czy znacie człowieka, który jest na
    stanowisku i nie zależy mu na sukcesie? Bo z tego co piszecie, bez względu na
    ocenę, obecnemu prezesowi nie mozna odmówić ambicji. Nawet tych negatywnych,
    których tu na forum przykładów podajecie sporo.
    Gość: Marek zaraz powie, że kombinuję, ale co tam. Może lepiej jednoczyc sięlib
    dzielić:) Uwaga może nie merytoryczna ale ludzka zapewne.
    Pozdrawiam
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 15.02.07, 01:33
    Witam,
    Pozwól , że odniosę się do Twoich wątpliwości związanych z atmosferą panującą w
    mojej firmie.
    Wymaga to pogłębionej analizy z teorii zarządzania. Zauważyłem dwie, jakże
    różne, stosowane przez poprzedniego oraz obecnego prezesa (w oparciu o moje
    doświadczenia). W skrócie wygląda to następująco:
    Poprzedni stosował jako punkt wyjścia, metodę delegowaniu kompetencji w dół.
    Polegała ona na zasadzie, że gdy zwierzchnik stwierdził, że podwładny jest w
    stanie wykonać czynności przypisane jemu przekazywał, przekazywał mu je,
    delegował odpowiedzialność szczebel niżej. Było to nie tylko przekazywanie
    samych czynności, roboty, ale również odpowiedzialność i kompetencje. Ktoś
    złośliwy powiedziałby, że po pewnym czasie ten na samej górze nie miałby co
    robić. Ale są to nowoczesne metody zarządzania, pozwalające na koncentrowaniu
    się tym na samej górze na prawdziwym kierowaniu firmą a nie tylko na jej
    administrowaniu. Drobna, aczkolwiek szalona różnica. Stosowanie tej metody
    możliwe jest tylko przez prawdziwego menadżera pozbawionego kompleksów, z
    wizją, celem, koncepcją. Czy wszystkie cele poprzedni prezes osiągnął, z moich
    osobistych obserwacji wynika, że miał na tym polu duże sukcesy, zmierzał w tym
    kierunku, mobilizował wszystkich, zwłaszcza młodych upatrując w nich przyszłe
    kadry. Może zabrakło mu czasu. Otoczył się ludźmi różniącymi się od niego,
    jeden „sknera” potrafiący liczyć, drugi oprócz wiedzy technicznej, miał odwagę
    powiedzieć mu, że np. ta koncepcja jest do dup.. . Efekt.. w kilka lat
    powstał nowoczesny zakład z którego jestem dumny.
    Ale wracając do tematu. Jakie korzyści metoda ta posiada. Po pierwsze wyzwala w
    pracownikach szaloną motywację do pracy, głód sukcesu. Dlaczego? Dlatego że
    każdy z nas jest próżny, lubi być doceniany, głaskany po głowie. Czy ta metoda
    jest uczciwa? Sądzę, że tak, gdyż jej efektem końcowym jest sukces firmy i
    satysfakcja pracowników. Po to ją teoretycy zarządzania wymyślili.
    Teraz o metodach „zarządzania” drugiego. Określiłbym ją jako moskiewską lub
    komunistyczną, polegającą na koncentracji władzy w jednym ręku. Uzależnienia
    wszystkich decyzji i losów pracowników od siebie. Nie ukrywam, że do tego
    potrzebne są pewne cech, takie jak dobra pamięć, samozaparcie, pracowitości,
    konsekwencja oraz nie ukrywam pewna doza inteligencji. Jaki efekt można
    uzyskać? Na krótką metę można by odnieść wrażenie , że sprawy idą w dobrym
    kierunku. Zwłaszcza z zewnątrz. Część pracowników jest zadowolona, zwłaszcza
    tych miernych, gdyż zabrano z ich barków ciężar odpowiedzialności za
    podejmowane decyzji. Skutek – brak decyzji, przedłużające się procedury, z
    każdym gów.. biegnie się do przełożonego o akceptację, ten do swojego i tak
    dalej. Dotyczy to wszystkich szczebli zarządzania. Od szeregowego pracownika do
    z-cy dyrektora. Można by powiedzieć, że jest wszystko cacy, wszystko jest pod
    kontrolą. Ale pod jednym warunkiem (pomijając, że samego założenia jest ta
    metoda jest zła), że na samej górze jest człowiek normalny, ale co się stanie,
    gdy jest inaczej. Wszystkie patologie jak po sznurku biegną w dół drabinki
    zarządzania.
    Przyjmij więc założenie, że w tej firmie pracuje b. duża grupa ludzi
    normalnych, umiejących dostrzec, często mimo młodego wieku patologię panującą w
    tej firmie. I pytanie - dlaczego tak długo?, - kiedy to się wreszcie skończy?,
    ma głębokie uzasadnienie.
    Pozdrawiam
    PS. Aktualny prezes chwali się certyfikatem MBA. Kłania się w tym miejscu
    minister Giertych ze swoim programem „zero tolerancji”, gdyż ktoś chyba zbyt
    często bywał na wagarach zwłaszcza w trakcie pogłębiania swojej wiedzy z
    zakresu zarządzania. Ale papier to papier widać, że ma swoją wartość,
    przynajmniej dla niektórych.
  • Gość: teoretyk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.07, 11:08
    Jestem pod wrażeniem analizy Kanalarza. Jeśli w Twojej firmie jest więcej
    takich jak ty, to nie wszystko stracone. Różnice jakie zaobserwowałeś mają
    swoje odzwieciedlenie w teorii zarządzania, a typy menedżerskie dość dobrze
    opisane w literaturze. Jeśli chodzi o "drugiego" to kultura organizacji jaką
    stworzył nazywana jest "Kulturą władzy", inaczej zwaną "pajęczą". Po środku
    pajęczyny siedzi "władca", który dobiera sobie odpowiednich współpracowników,
    dzieli i karze, rządzi. Rozkład władzy jest wprost proporcjonalny od odległości
    od władcy tzn. czym dalej tym mniej wpływów. Cechą charakterystyczną jest
    dążenie do całkowitego zdominowania otoczenia, podporządkowanie sobie
    wszystkich i wszystkiego, bo jedyną prawdziwą motywacją jest posiadanie władzy.
    To stąd się bierze opisywane przez Kanalarza zjawisko całkowitego braku
    zainteresowania firmą na rzecz sprawowania pełnej kontroli. Inną cechą
    charakterystyczną organizacji władzy jest dążenie do maksymalizacji zysku.
    Ludzie się nie liczą, nie mają znaczenia, firma się nie liczy, liczy się tylko
    super wynik jako uzasadnienie "fachowości" władcy. Takich "menedżerów"
    literatura nazywa "dzierżawcami władzy" a styl "zarządzanie strachem". Chociaż
    nikt nie jest w stanie powiedzieć, która metoda zarządzania jest lepsza to
    jednak, na podstawie setek analiz można ocenić skutki określonego stylu
    kierowania. Kultura władzy, po pewnym czasie, niszczy samodzielność,
    odpowiedzialność, więzi międzyludzkie, odbiera zaangażowanie, chęć do pracy,
    bo "nie wiem co mnie jutro czeka i gdzie mnie przeniosą". Organizacja staje się
    słaba, a jej charakterystyczne cechy to: chwiejna struktura, formalne procedury
    we wszystkich obszarach, słaba skuteczność działania, niskie kompetencje
    personelu, niski stopień zaangażowania, poczucie wstydu za porażki firmy. Czy
    to co mówi teoria wpisuje się w rzeczywistość Twojej firmy? Jeśli tak to
    jesteście jeszcze jednym klasycznym przykładem potwierdzjącym regułę.
    Pozdrawiam
  • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:52
    Ciekawie piszecie ale czy macie pomysł aby zainteresować tym tematem Pana
    Prezydenta miasta Wrocławia.Ciekaw jestem Waszych propozycji i jestem chętny do
    współpracy.
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.16.136.crowley.pl 20.02.07, 12:03
    Szanowni Państwo,
    Nie będę polemizować z informacjami, jakie pojawiają się na forum. Wiem, że o
    wiele łatwiej jest pisać anonimowo, zwłaszcza gdy podawane informacje są
    nieprawdziwe. Gdyby mieli Państwo ochotę rzeczowo porozmawiać o kwestiach
    związanych z działalnością wrocławskich wodociągów, jestem do dyspozycji.

    Serdecznie pozdrawiam
    Monika Kowalska
    kierownik Działu PR
    e-mail: m.kowalska@mpwik.wroc.pl
  • Gość: Konrad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 13:38
    Pani Moniko czy ta dyspozycja do porozmawiania o wodociągach może odbywać się
    na forum? Pytam bo nie jestem pewny czy o to Pani chodzi.
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.16.136.crowley.pl 20.02.07, 14:44
    Dziękuję za pytanie. Formę komunikacji pozostawiam Panu. Postaram się
    odpowiedzieć na wszystkie e-maile, od czasu do czasu będę także zaglądała na
    forum.

    Z poważaniem
    Monika Kowalska
    kierownik Działu PR
    e-mail:m.kowalska@mpwik.wroc.pl
  • Gość: malarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 22:03
    Jestem niezmiernie zdziwiony , że sam rzecznik naszego Przedsiębiorstwa stara
    się stawić czoła całej rzeszy zgorzkniałych i sfrustrowanych byłych , obecnych
    i w przyszłości byłych i w przyszłości obecnych naszej jedynej ,najlepszej ,
    gwarantującej doskonałe uposażenie ,możliwość rozwoju i pracy w dynamicznie
    rozwijającej się organizacji.Ciekawe czyja była to inicjatywa .Przecież to
    forum trwa już około 1,5 roku . Należy pamiętać,że jeszcze w tej firmie zostało
    niestety już tylko " parę " osób , które mogą coś konstruktywnego do tej firmy
    wnieść .Czy normalnym jest ,że w tak krótkim czasie wymienia się całą kluczową
    kadrę firmy . Czy normalnym jest że ludzie nie wytrzymują presji i sami
    odchodzą z firmy . Oczywiście nie mam na myśli tzw. propozycji nie
    odrzucenia .Ostatnim hitem jest zdarzenie dotyczącego naszego kolegi / ciekawe
    czy o tym samym myślimy /, czy on też był be !! Pewnie tak ,bo pracował
    jeszcze za czasów poprzedniego i na dodatek był zbliżony wiekowo . Tak są to na
    pewno mocne i nie podważalne argumenty . Tu przypomina mi się stary dowcip " a
    Ty zając znowóż bez czapki " Na pewno wsród uczestników tegoż forum jest wielu
    pracowników MPWiK którzy przeżyli sławetną powódź 1997 . Czy takie
    zaangażowanie ludzi , którym przyświecał tylko jeden cel : uruchomić wodociągi
    dla naszego miasta można by powtórzyć . Ja osobiście myślę ,że jest to
    absolutnie niemożliwe .Ciekawe dlacego ? Na koniec mojego przydługiego postu
    chciałbym pozdrowić całą wodociągową brać . Miejmy nadzieję ,że to co najlepsze
    jeszcze przed nami i pamiętajmy że największym skarbem każdej firmy są ludzie .
    Bez nich nie można zdziałać nic . Nasza Grobla niestety powoli zdaje się być
    podobna do bezkresnej zimowej plaży .Ale to też romantyczny pejzaż .
  • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 23:41
    Mam pytanie do Pani z działu PRopagandy: czy znany jest termin zakończenia
    dynamicznego usuwania awarii przez bohaterskie ekipy MPWIK na ulicy Tęczowej?
    Wykop blokuje jeden pas skrzyżowania i skutkuje korkami do Gajowickiej. Wykop
    sposorowany przez Pani koncern jest od dwóch tygodni sporadycznie adorowany o
    poranku przez niewielkie siły, a PO godz. 15.00 osatmotniony. Życie w naszym
    perspektywicznym mieście wymaga wielu ofiar na ołtarzu dynamizmu, ale ta
    wygląda na sondowanie granicy oporu ludności. Dziękuję za odPOwiedź, może
    wezmę do czasu zakończenia urlop.
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.16.136.crowley.pl 22.02.07, 13:23
    Szanowny Panie,
    Planowany termin usunięcia awarii przy ulicy Tęczowej to pierwsza połowa marca.
    Spowodowało ją pęknięcie płyt przykrywających niemal stuletni kolektor
    ściekowy. Aby nie dochodziło do dalszego zapadania się jezdni, konieczna była
    wymiana tych płyt. Z powodu ich niestandardowego rozmiaru, musieliśmy zlecić
    wykonanie ich specjalnie na nasze potrzeby. Dzisiaj wymieniana jest pierwsza
    partia. O szczegółowym terminie zakończenia usunięcia awarii, poinformujemy.

    Serdecznie pozdrawiam
    Monika Kowalska
    kierownik Działu PR
    e-mail: m.kowalska@mpwik.wroc.pl
  • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 22:34
    Planowany termin usunięcia awarii przy ulicy Tęczowej to pierwsza połowa marca.
    >
    > Spowodowało ją pęknięcie płyt przykrywających niemal stuletni kolektor
    > ściekowy. Aby nie dochodziło do dalszego zapadania się jezdni, konieczna była
    > wymiana tych płyt. Z powodu ich niestandardowego rozmiaru, musieliśmy zlecić
    > wykonanie ich specjalnie na nasze potrzeby. Dzisiaj wymieniana jest pierwsza
    > partia. O szczegółowym terminie zakończenia usunięcia awarii, poinformujemy.
    >


    dzisiaj trwał demontaż nawierzchni sąsiedniego pasa drogowego, przed światłami,
    czy będzie ciąg dalszy remontu? myślałem, że to już koniec.
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.16.136.crowley.pl 14.03.07, 08:21
    Szanowny Panie,
    sprawdziłam tę informację, rzeczywiście rozpoczął się demontaż nawierzchni
    jednego pasa przy ulicy Tęczowej. Naprawiana jest rura zasilająca fontannę na
    pl. Orląt Lwowskich. Prace prowadzi Zarząd Dróg i Komunikacji, który ma pod
    swoim zarządem wrocławskie fontanny. Z informacji jakie udało mi się uzyskać
    prace ZDiK-u potrwają do soboty.

    Monika Kowalska
    Dział PR
    MPWiK Wrocław
  • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 00:23
    Z informacji jakie udało mi się uzyskać
    > prace ZDiK-u potrwają do soboty.
    >

    do soboty 24 marca? Chyba Zdik ma nas tam, gdzie zwykle.:) MPWiK dotrzymało
    terminu, który Pani wcześniej podała, a barierki po odtworzeniu nawierzchni
    były maksymalnie 2 dni. ZDIk zastosował jednak spoiwo wolniej wiążące niż
    MPWIK. To jest paradoks, że MPWiK jest sprawniejszy w organizacji robót
    drogowych niż ZDIK:)))
    Pozdrawiam
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 21.02.07, 23:50
    Piękny fragment "od czasu do czasu będę także zaglądała na
    forum". Ja osobiście czytam ten zwrot jako - zabiorę głos na tym forum o ile mi
    się to opłaci. Powala z nóg!
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 21.02.07, 23:41
    Jestem pod wrażeniem „wjazdu” pani PR. Dwie kwestie - z samej natury tego typu
    fora są anonimowe. To jedna prawda. Druga to, gdybym chciał się
    skontaktować "jawnie", to skorzystałbym z Intranetu. Ale jeszcze nie mam nowej
    pracy, ale to niedługo się zmieni i wówczas nie w formie elektronicznej, ale
    normalnie, na piśmie wyrażę swoją opinię. Jeszcze jedna uwaga,
    to „merytoryczna” wypowiedź zawarta w poście „zwłaszcza gdy podawane informacje
    są nieprawdziwe”. Jestem pod wrażeniem. Mógłbym również „merytorycznie” odnieść
    się do tej celnej uwagi np. „ nie ma Pani racji”. Po tej „merytorycznej”
    wymianie argumentów, następna uwaga, czyżby ktoś uznał, że dyskusja zaczyna na
    tyle merytoryczna, że może zainteresować tzw. oficjalne czynniki i stać się
    niebezpieczna dla prezesa poprzez treści tu wyrażane? Proszę mi wybaczyć, ale
    jaką rolę chce Pani pełnić na tym forum, moderatora, mentora czy też jedynego
    sprawiedliwego? A może uznała Pani, że stosując socjotechnikę (wszystko jest po
    naszą kontrolą) zastraszy ewentualnych, potencjalnych forowiczów?
  • Gość: Konrad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 08:43
    Szanowna Pani Moniko czy kiedykolwiek słyszała Pani aby jakikolwiek rzecznik
    wypowiadał się żle o swoim szefie.Nawet gdy jest bardzo żle to i tak
    zakręci,zamiesza i na swoje wychodzi.Przyszła Pani do firmy razem z obecnym
    prezesem a plotki o Waszej współpracy zna Pani oraz inni.Czy w takim wypadku ma
    Pani dostęp do wiarygodnej informacji-raczej nie,nikt normalny się nimi z Panią
    nie podzieli bo za wiele by ryzykował.Za prawidłową i jedynie słuszną
    informację ma Pani płacone wynagrodzenie.Dobrze radzę to byłaby ciężka praca
    dla Pani więc niech się pani nie podejmuje rzeczowej dyskusji a raczej pójdzie
    do Rynku na piwo i wtedy będzie większa szansa na pogłebienie wiedzy o naszej
    firmie.
  • Gość: jan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 09:11
    Pani PR tylko rzeczowo , czy prezes ma szansę na awans w tym roku?
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.16.136.crowley.pl 22.02.07, 13:37
    Szanowny Panie,
    Zarząd MPWiK został wybrany na kolejną kadencję przez Radę Nadzorczą w 2006
    roku. Trwa ona 3 lata i kończy się w 2009 roku. Nie znam planów zawodowych
    poszczególnych członków Zarządu po jej zakończeniu.

    Serdecznie pozdrawiam
    Monika Kowalska
    kierownik Działu PR
    e-mail: m.kowalska@mpwik.wroc.pl
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 00:16
    A ja jestem pod wrażeniem. Szanowny "kanalarzu" i "Kondradzie" znacie jakies
    inne niezależne forum, gdzie rzecznik firmy zabrałby głos? Wymaga to odwagi,
    profesjonalzmu. Nie doszukujcie się we wszystkim złych inencji. Prawda, że Pani
    rzecznik ma płacoene za dbanie o dobre imie firmy, pezesa. Ale czy to zarzut?
    Przecież nie ukrywa się, proponuje udzielanie wyjaśnień, tak jak w sprawie
    Tęczowej. Nie chcecie z tego skorzystać? Wasze prawo, ale nie krytykujcie.
    "Kondrad" nie uwazasz, że pewne aluzje co do wpółpracy rzeczniczki z prezesem są
    niealeganckie? Męzczyźnie takie sugestie wobec kobiety nie przystoją.
    Nie miałem okazji wcześniej wyrazić opinii ale jestem pod wrażeniem postów
    "kanalarza" i "teoretyka" na temat zarządzania firmą. Profesjonalizm! I duzo
    tłumaczy. Pozdrawiam
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 24.02.07, 16:48
    Odpowiadając Olkowi, to mam świadomość, po rozmowie z naszymi informatykami, że
    są w stanie ustalić jakiś numer IP. Nic mi to nie mówi, ale anonimowość, o
    której myślę jest w tym przypadku pojęciem abstrakcyjnym, umożliwiającym
    wyrażanie swoich odczuć, opinii nie obciążonych strachem, lękiem. Po prostu
    mówienie co mi leży na sercu, nie w sposób koniunkturalny, po publikę.
    Odnosząc się do wypowiedzi „odbiorca”, wierz mi, socjotechnika to nauka
    należąca do wiedzy „tajemnej”. Korzystając z tej wiedzy można manipulować
    ludźmi, zwłaszcza uczciwymi, którzy z natury ufają swoim rozmówcom. Zakładam,
    że nie jesteś elementem tej gry. Wybacz mi ja do nich nie należę, jestem
    nieufny.
    Zauważ pierwszy sukces PR MPWiK.
    Dotyczy mojej uwagi odnośnie roli jaką Pani PR ma do spełnienia na tym forum.
    Zauważ, że z pełnym profesjonalizmem udzieliła odpowiedzi odnośnie awarii.
    Przyznam, że nawet w prasie nie widziałem tak pełnej informacji. Stwarza
    wrażenie poważnego potraktowania tej platformy. Ale co do problemów
    podnoszonych w prawie pozostałych 100 postach? Chcąc uprzedzić, nie wszystkie
    może zasługują na odpowiedź Pani PR, ale co z resztą?
    Nie ukrywam, początkowo sceptycznie odnosiłem się do postu który podważał
    wiarygodność kolegi. Ale to zaczyna przypominać grę w dobrego i złego
    gliniarza, gra socjotechniczna na tym forum. Jeżeli się mylę to serdecznie
    przepraszam. Ale jak zauważyłem jestem nieufny.
  • Gość: Klient IP: *.e-wro.net.pl 25.02.07, 17:15
    Kanalarzu! Swoją wypowiedzią odnośnie IP ("Mam świadomość, po rozmowie z naszymi
    informatykami, że są w stanie ustalić jakiś numer IP. Nic mi to nie mówi")
    powaliłeś mnie. Jeszcze nie tak dawno atakując panią rzecznik o zasadę
    anonimowości na forum sprawiałeś wrażenie jakbyś był autorytetem w dziedzinie
    funkcjonowania internetu. Teraz okazuje się, że próbujesz przekazywać jakieś
    prawdy, których zasad funkcjonowania chyba nie do końca rozumiesz. Mam nadzieję,
    że inne informacje przekazywane do tej pory przez Ciebie na tym forum nie są
    podobnie budowane - na przekonaniach a nie faktach.
    Co zaś się tyczy IP. To wyjaśnię o co w nim chodzi. IP to unikalny numer
    komputera, po którym można trafić do jego właściciela. Najpierw sprawdza się
    dostawcę internetu, czyli w Twoim przypadku Korbank, a potem ustala konkretną
    maszynę. Tak wpadają w ręce policji internetowi oszuści, pedofile itd.
    Oczywiście, dopóki masz poparcie w faktach na swoje oskarżenia, nie masz się
    czego bać.
  • Gość: Jerzy IP: *.fabiankeil.de 25.02.07, 17:27
    dokładnie!
    co więcej anonimowość nie może być pojęciem abstrakcyjnym - albo jest albo jej
    nie ma. Trzeba mieć świadomość narzędzi z których się korzysta... anonimowo to
    można rozrzucać ulotki (do pierwszej wpadki)....
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 27.02.07, 18:34
    Pozwól kolego/koleżanko Jerzy, że Cię zacytuję „dokładnie!
    co więcej anonimowość nie może być pojęciem abstrakcyjnym - albo jest albo jej
    nie ma”. Jak sądzisz, jakie cechy ma Twój post ? Jest anonimowy czy też nie?
    Potraktuj to pytanie jako retoryczne. Według mojej oceny, jedynym postem
    mającym cech jawności na tym forum, jest wypowiedź pani rzecznik. Ale to
    zapewne dla wszystkich truizm. Na końcu tego postu odniosę się do anonimowości
    forowiczów..
    Odpowiadając na post Klienta, próbującego zdezawuować moje wypowiedzi.
    Kilka uwag:
    1. Zapewne literówka -Internet pisze się z dużej litery – dla osoby która
    poucza innych w tej dziedzinie to drobna, ale mimo wszystko wpadka.
    2. Odnosząc się do Twojej oceny moich wypowiedzi, ich wiarygodności –
    cytat z Twojego postu „Jeszcze nie tak dawno atakując panią rzecznik o zasadę
    anonimowości na forum sprawiałeś wrażenie jakbyś był autorytetem w dziedzinie
    funkcjonowania internetu”. Choć to nieładne, to muszę zacytować fragment mojej
    wypowiedzi, która zapewne stała się podstawą tej uwagi, cytat - „Druga to,
    gdybym chciał się skontaktować "jawnie", to skorzystałbym z Intranetu”. Cytuję
    dlatego, że na osobach czytających nie wszystkie posty, Twoja wypowiedź może
    stworzyć wrażenie, że w tej wypowiedzi popisywałem jakąś wiedzą. Odpowiadam –
    to nie jest prawda. Na jakiej podstawie stawiasz mi taki zarzut? I dalej na tak
    skonstruowanej fałszywej tezie, podważasz moją wiarygodność.
    3. Przyznaję się bez bicia – traktuję komputer jak „maszynę do pisania”
    stąd moja niewiedza w sprawie IP.
    4. Celowo, w cytowanym powyżej fragmencie, użyłem słowo Intranet a nie
    Internet, gdyż taka sieć funkcjonuje w mojej firmie, używana jest do
    wewnętrznej komunikacji i w takim kontekście użyłem tej nazwy.
    To forum ma inny tytuł, nie chcąc wpisywać się w intencje pani Rzecznik,
    wolałbym nie polemizować na tego typu tematy. Pragnę zwrócić uwagę, że
    prowadząc polemikę między sobą w tej sprawie odbiegamy od głównego meritum
    forum. Co do anonimowości forowiczów. Zapraszam dla porównania na inne fora,
    tam dopiero lecą teksty. I co ? I nic! Gdyby administratorzy przekazywali
    każdemu chętnemu adres IP, to nie byłoby już dawno Internetu!! Przynajmniej w
    tej formie. Więc nie straszmy się wzajemnie. Wystarczy sama obecność
    sympatycznej Pani PR.
  • Gość: Klient IP: *.e-wro.net.pl 27.02.07, 22:22
    Kanalarzu,
    Prawdą jest że odbiegamy od głównego wątku dyskusji trochę na bok. Niestety, mój
    kolejny post znowu to zrobi. Ale za to ustosunkuję się do Twoich wypowiedzi:
    1. "Internet pisze się z dużej litery – dla osoby która poucza innych w tej
    dziedzinie to drobna, ale mimo wszystko wpadka". Internet pisze się z wielkiej
    litery? A to ciekawe. Zobaczmy co na to Rada Języka Polskiego, czyli najwyższy
    organ językowy w naszym kraju:
    www.rjp.pl/?mod=oip&type=inne&id=197&letter
    Wydaje mi się, że moja wypowiedź odnosiła się do internetu jako medium a nie
    wynalazku. Następnym razem, proponuję sprawdzać zasady pisowni w
    wiarygodniejszym źródle niż słownik programu Word.
    2. Moja wypowiedź „Jeszcze nie tak dawno atakując panią rzecznik o zasadę
    anonimowości na forum sprawiałeś wrażenie jakbyś był autorytetem w dziedzinie
    funkcjonowania internetu” opierała się nie na wypowiedzi o Intranecie tylko tej:
    "Jestem pod wrażeniem „wjazdu” pani PR. Dwie kwestie - z samej natury tego typu
    fora są anonimowe". Bo widzisz, nie zgadzam się z Tobą że fora są anonimowe.
    Niektórym osobom tak się tylko wydaje. Według mnie o ich anonimowości moglibyśmy
    mówić wtedy, gdyby namierzenie forumowicza było niemożliwe. A tak nie jest. No
    chyba, że Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w
    Legnicy kłamie mówiąc: "Ustalenie komputera, na którym dokonano wpisu, to żaden
    problem"(lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/697534.html).
    A to, że na innych forach dopiero lecą teksty nie jest dla mnie żadnym
    argumentem. Mam tylko nadzieję, że przykład Pawła Niewodniczańskiego nauczy
    takie właśnie osoby umiejętnego korzystania z internetu.
    Co zaś się tyczy Pani rzecznik prasowej - w przeciwieństwie do niektórych
    uczestników tej dyskusji, do jej poziomu kultury nie mam zastrzeżeń. Dlatego
    wydaje mi się, że za moje wypowiedzi, nie zakręci mi kurka w kranie. Nie boję
    się jej obecności na forum. A wręcz przeciwnie - cieszę się, bo jak odbiorca już
    słusznie zauważył nie znam innego niezależnego forum, na którym rzecznik firmy
    nie bałby się zabrać głosu. I popieram kolejne zdanie tego użytkownika - nie
    doszukujcie się we wszystkim złych intencji. Tym bardziej, że czasy w których
    każdy każdego śledził minęły już bezpowrotnie. Miejmy nadzieję.
  • Gość: Klient IP: *.e-wro.net.pl 27.02.07, 22:25
    Gdyby były problemy z otworzeniem linka o sprawie Pawła Niewodniczańskiego,
    podaję jeszcze jeden: forum.lubin.pl/viewtopic.php?t=2874
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 28.02.07, 18:17
    Przez moment zwątpiłem w swoją racje. To było świetne pociągnięcie wystarczyło
    użyć słowo medium i na tej podstawie wpisałeś się w interpretację RJP.
    Przypominam więc, że dyskusja dotyczy sposobu lokalizacji komputerów poprzez
    protokół IP. Można to uczynić poprzez routery, serwery, karty sieciowe
    zainstalowane w komputerach itp oczywiście współpracując przy tym z
    administratorami sieci. Czyli na podstawie elementów sieci w oparciu o którą
    zbudowany jest Internet. IP jest jego podstawowym składnikiem.
    pl.wikipedia.org/wiki/Internet
    Na marginesie to nie narzekam na słowik zawarty w Wordzie.
    Ale zostawmy ten temat bo zapewne pozostaniesz przy swoim zdaniu.
    Analizując twój stosunek do pojęcia anonimowości, przyjmując go doszlibyśmy do
    granic absurdu. Na dobrą sprawę wg Ciebie nic nie jest anonimowe. Nawet
    nadawca nie podpisanego listu, według Twojej interpretacji, nie jest anonimowy.
    Gdyż teoretycznie można ustalić jego autora. Proponuję, abyś przyjąć
    następującą logiczną zasadę. Do czasu nie ujawnienia autora czegokolwiek, jest
    on anonimowy. Więc należy uznać, że na tym forum jesteśmy anonimowi. Nie
    kwestionuję przez to, że nie istnieją metody ustalenia tu piszących. Ale można
    to uczynić tylko na podstawie decyzji sądowej. A do tego muszą być postawy.
    Pamiętaj, że wielu hakerów używa do niecnych celów zhakowanych, cudzych
    komputerów bez wiedzy i zgody ich posiadaczy. Ponadto w rodzinie jest co
    najmniej kilka osób korzystających z jednego komputera. Wielu używa
    oprogramowania do zmiany lub ukrycia własnego protokołu IP w sieci, jest też
    pojęcie tzw. dynamicznego IP czyli każdorazowe podłączenie do niektórych sieci
    powoduje nadanie innego IP. Jak widzisz jest to skomplikowana materia.
    Co do Twojego podanego adresu, a właściwie treści zawartej na tej stronie.
    Zauważ, nikt na tym forum o niczym takim nie pisze. Praktycznie wszyscy, może
    za wyjątkiem pani PR życzymy awansu panu prezesowi i nie doszukuj się drugiego
    dna w tych życzeniach.
    Z poważaniem
  • Gość: Olek IP: *.swipnet.se 01.03.07, 17:21
    a mi nie chodziło o anonimowość łamaną nakazem sądowym, a o to że nieopatrznie
    piszesz na to forum posługując się IP danego dostawcy usług internetowych- a
    kilka postów wcześniej łącząc sie przez proxy osiedlowe... zawężając to do kilku
    ulic które obejmuje ta sieć na tym osiedlu (co można łatwo sprawdzić wchodząc na
    www danej sieci) i dodając pewne informacje które ujawniłeś w toku dyskusji -
    osoby zainteresowane z Twojej firmy, które dotarły do tego forum mogą też łatwo
    skojarzyć Twoją osobę... oczywiście pozostanie to w sferze domysłów i
    niedomówień ....
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 01.03.07, 22:00
    Olku, nie po to mój ojciec walczył z komuną, abym bał się jakiegoś jołopa
    (przepraszam za określenie kogoś kto pozna mój IP i nie tylko). Po tą istnieją
    twego typu platformy komunikacyjne, aby móc wyrazić swoje nawet najbardziej
    radykalne poglądy. Z punktu widzenia szeroko pojętego bezpieczeństwa, jest to
    pewnego rodzaju, delikatnie określając ,„gwizdek pary” Przekroczenie tej
    granicy pokazuje Klient. Ale proszę mi wierzyć jest to też forma jeszcze
    bezpieczna, choć obarczona pewnym ryzykiem postawa.
    Zmieniając temat, modyfikuję swoją postawę wobec obecności na tym forum pani PR
    MPWiK. Pragnę zadać jej kilka pytań.
    Na początek opis sytuacji. W ciągu ostatnich kilku lat, gdy zauważalne było
    bezrobocie we Wrocławiu pan Trawiński zwalniał każdego niewygodnego pracownika,
    a innych w tym wielu długoletnich pracowników, przesuwał na inne, oderwane od
    ich doświadczenia i wykształcenia stanowiska. Nie bez kozery zaznaczam ten typ
    pracowników (długoletnich), gdyż każdy menadżer (profesjonalista) wie, że jest
    to grupa najbardziej stabilnych, wiernych firmie pracowników. Po zmianie
    sytuacji na rynku pracy, nastąpiła również i dla MPWiK niekorzystna tendencja.
    W ostatnich kilku dniach/tygodniach odeszło z MPWiK kilku/kilkunastu
    pracowników, w tym kilku z nadzoru dozoru, między innymi, inspektor nadzoru.
    Zwolnił się ponoć w trybie natychmiastowym zarzucając swojemu zwierzchnikowi
    mobbing, obrazę - co ponoć nie jest rzadką formą traktowania u nas pracowników
    przez zwykłych, ostatnio przyjętych przez prezesa, nieudaczników. Jeżeli nie
    jest to prawdziwy opis sytuacji , to proszę Panią o jego sprostowanie.
    Ale pytanie do Pani Rzecznik brzmi:
    Jaką politykę kadrową, w tym płacową posiada Zarząd firmy, w kontekście braków
    kadrowych na sieci kanałowej i wodociągowej mogącej skutkować:
    1. Obniżeniem jakości prac
    2. Tempem wykonywanych prac
    3. Bezpieczeństwem zatrudnionych tam pracowników oraz mieszkańców
    Wrocławia.
    4. Innych prac, związanych z uzgodnieniami, koordynacją, planami,
    korespondencją, itp.
    5. Najważniejsze – BRAKIM PODSTAWOWEJ WIEDZY. (zaznaczam, że mam na myśli
    nie tylko wiedzę książkową, ale niezbędną praktykę.
    Z szacunku dla Pani oczekuję, że nie odwoła się pani do grafomańskich wypocin
    pewnego przewodniczącego, którego teks miałem (nie)przyjemność przeczytać
    przedwczoraj. Czy ten pan nie ma w organizacji umiejących poprawnie sklecić
    kilku zdań ?
  • Gość: Tytus IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 03.03.07, 09:32
    Do opisu Kanalarz należy dodać, że w tym miesiącu odchodzi wieloletni, wysokiej
    klasy specjalista – technolog (Mokry Dwór). Również w tym roku odejdzie drugi
    wybitny technolog z kilkudziesięcioletnim stażem (Na Grobli). Każdy kto ma
    wiedzę związaną z produkcją wody pitnej zna rolę i odpowiedzialność tych
    pracowników. To oni są gwarantem jakości wody którą my pijemy. Z tego co wiem
    (może pani Rzecznik ma inną wiedzę) nie kształci się równolegle ich następców.
    Być może usłyszymy zdanie, że istnieje przecież przerost zatrudnienia w
    magazynach lub księgowości, więc mamy z czego wybierać! Zresztą pasowałoby to
    do dotychczasowej polityki kadrowej, stosowanej przez ten zarząd.
  • Gość: pracownik IP: *.e-wro.net.pl 03.03.07, 18:09
    Może wywołam burzę swoim zdaniem, ale obserwując Waszą dyskusję zastanawiam się
    o co Wam właściwie chodzi. Biadolicie, że z pracy odchodzą ludzie. To coś
    dziwnego? Pokażcie mi firmę, w której tak się nie dzieje. Jedni odchodzą, inni
    idą na emeryturę, ciągłe zmiany. Z tego co pamiętam, za poprzedniego prezesa też
    się tak działo. Jeszcze gdyby teraz odeszło na raz 100 osób, to bym się nie
    dziwił podnoszonemu larum. Mielibyście rację. Ale z Waszych informacji - może
    źle czytam - wynika że co miesiąc odchodzi maksymalnie 10 osób. To tak dużo? Na
    800-osobową załogę? Ludzie, zastanówcie się co Wy mówicie. Popatrzcie dookoła
    jak to wygląda w innych miejskich spółkach. W ZDiK-u jest ciągła rotacja kadr.
    Ludzie przychodzą i odchodzą. Podobnie we wrocławskich urzędach. I nikogo to nie
    dziwi. A dlaczego? Bo takie mamy czasy. Chyba już czas abyście się do nich
    przystosowali, bo Polska dąży do krajów wysoko rozwiniętych a tam człowiek
    zmienia pracę 5-6 razy w ciągu życia. I jeszcze jedno - pracuję w prywatnej
    firmie i dawno zrozumiałem, że nie ma ludzi niezastąpionych. Oczywiście, źle się
    dzieje jeśli odchodzi ktoś z dużą wiedzą, ale i jego można zastąpić. Czasami od
    razu, czasami trwa to kilka miesięcy. Ale w końcu znajdzie się ktoś na to miejsce.
    Ja rozumiem, wodociągowcy to specyficzna branża. Podobnie jak i górnicy oraz
    kolejarze. Tylko czy to przypadkiem nie przesada. W nowoczesnej gospodarce każda
    branża jest tak samo ważna. Musicie to zrozumieć. I oczywiście, możecie się
    obrazić za to moje zdanie, możecie mnie wyzywać na tym forum ale im szybciej to
    zrozumiecie tym lepiej dla Was. A, i już na zakończenie rada - przecież nikt Was
    nie trzyma na siłę w tej pracy. Za mało zarabiacie, nie podoba się atmosfera w
    pracy - zwolnijcie się. Jak traficie do prywatnej firmy to przynajmniej to forum
    ożyje. Bo jestem przekonany, że w tym MPWiK żyjecie jak pączki w maśle tylko z
    nadmiaru tłuszczu w głowach Wam się poprzewracało.
    Z poważaniem
    Maciej Belczyk
    pracownik prywatnej firmy
    P.S. Te osoby, które ciężko pracują w MPWiK i zamiast biadolić odwalają kawałek
    dobrej roboty przepraszam za krzywdzące uogólnienie, ale gdy ktoś mi mówi że
    jest specjalistą od kopania dziury w ziemi to mnie po prostu krew zalewa
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 23:50
    Witam. Kilka dni temu, na spotkaniu towarzyskim poznałem pewne osoby, z których
    jedna kilka lat temu pracowaław wodociągach. I podzieliła się taką informacją,
    że kilka lat temu w MPWiK pracowało ponad 1000 osób, a w ciągu jednego roku
    podobno zwolniono przeszło 100 osób. Było to za "starego" zarządu. Jak to się ma
    do obecnej sytuacji? Wtedy zwalniano tylko złych, a teraz dobrych pracowników?
    Kanalarzu co Ty na to? :)
    Pozdrawiam.
  • Gość: Kanalarz IP: 212.127.91.* 04.03.07, 10:06
    Odniosę się do dwóch ostatnich postów skierowanych do mnie.
    Do Odbiorcy: dlaczego chcesz, abym na tym forum robił za adwokata poprzedniego
    zarządu. Mam wiele krytycznych uwag do niego, tak jak wielu pracowników. Ale
    jak pisałem wcześniej, trzeba mu oddać to co mu się należy, jego działania
    zmieniły obraz tej firmy.
    Ale nie unikam odpowiedzi, przynajmniej w pewnym zakresie. Tak to prawda, były
    zwolnienia, ale nie w tej skali i nie takim przedziale czasowym, byłyby to
    wówczas zwolnienie grupowe. Ale rozumiem, że jest to pewnego rodzaju skrót
    myślowy. Pełnej odpowiedzi powinna udzielić pani Rzecznik MPWiK korzystając
    przy tym z wiedzy dzisiejszej kierowniczki Działu Personalnego nadzorującej w
    tamtym czasie ten proces. Dzisiejszy zarząd, gdyby to jego dotyczyło,
    określiłby te działania, że nie było żadnych zwolnień, bo wszyscy zwolnili się
    na własne życzenie. Z punktu widzenia formalnego byłaby to zapewne prawda, ale
    nie ukrywam, że była to, wg mojej oceny, propozycja często „nie do
    odrzucenia”. Nie tłumacząc tych zwolnień, należy jednak przypomnieć kontekst
    tych działań. W wyniku przeprowadzonych prac modernizacyjnych wiele obiektów
    np. na kanałach stało się bezobsługowych ten sam proces modernizacyjny dotknął
    całą firmę skutkując redukcją zatrudnienia. Tak jak powiedziałem, pełnej
    informacji będzie mogła udzielić pani Rzecznik, ale z tego co wiem, prawie
    wszyscy wytypowani mieli zabezpieczenie w postaci uprawnień emerytalnych,
    przedemerytalnych, rentowych. Ponadto otrzymywali finansowe, dodatkowe granty.
    Na pewno z powodu zwolnień pracownicy ci nie byli szczęśliwi i to nie podlega
    dyskusji. Widząc lekką złośliwość w tym pytaniu, zadam Tobie pytanie.
    Z poniższego postu dowiesz się, że w chwili obecnej pracuje 800 osób. Jak
    sądzisz, co się stało z brakującą setką pracowników? Kto stoi za tymi
    zwolnieniami? Jakie były przyczyny ich zwolnienia? I na jakich warunkach to się
    odbyło?
    Odpowiadając Pracownikowi:
    Na tym forum mówimy o patologii zarządzania. Przeczytaj uważnie swoją
    wypowiedź. Piszesz, że na zachodzie pracownik zmienia pracę kilkukrotnie w
    swoim życiu. Pełna zgoda. Tylko trzeba być uczciwym do końca. Najczęściej jest
    to jego własna decyzja, jego wola. Są oczywiście i zwolnienia z woli
    pracodawcy, ale dzieje się to bez łamania prawa. Wysokie odprawy, opieka
    socjalna itp. działania osłonowe są w tych krajach rutynowe. U nas - na bruk. W
    najlepszym razie półroczny zasiłek kilkuset złotowy. Pracodawcy u nas z tego
    różnic korzystają zastraszając załogę. Tego typu poglądy które reprezentujesz
    są podstawą, między innymi, do wyjazdu do Anglii, Irlandii. Poczytaj opinie
    ludzi którzy już stamtąd wrócili. Oprócz różnicy w pensji, podnoszą kwestie
    stosunku pracodawcy do pracowników. Zwłaszcza w firmach komunalnych. Traktowani
    tam są podmiotowo.
    Piszesz, że jak mi się niepodobna to mogę zmienić pracę. Tu też pełna zgoda.
    Ale jest drobne ale. Piszesz, że pracujesz w prywatnej firmie. To twój
    pracodawca ocenia stopień ryzyka związanego ze skalą i jakością zatrudnienia.
    Ta firma (MPWiK) jest firmą mieszkańców Wrocławia i błędne decyzje odczujesz
    TY, MY na własnej skórze. Dlatego należy patrzeć o wiele krytyczniej na
    poczynania w tych firmach niż na inne. Jest to jedna z form społecznej
    kontroli. Piszesz o licznych zmianach kadrowych w innych tego typu firmach. Nie
    mogę się odnieść do tych przykładów, ale jeżeli te działania obywają się
    niezgodnie z prawem i nie wynikają z żywotnych interesów tych firm, to o tym
    trzeba o tym mówić i pisać. Nie można tolerować faceta niszczącego firmę, jej
    wizerunek gdyż uważa, że jest nietykalny, a firma to jego prywatny folwark.
    Zgodnie z Twoimi zasadami należy w takich sytuacjach schować głowę w piasek. Ja
    pod nim udusiłbym się, dlatego tu jestem, a jak Ty się czujesz broniąc
    patologii?
    Na końcu piszesz, cytat - „ale gdy ktoś mi mówi że jest specjalistą od kopania
    dziury w ziemi to mnie po prostu krew zalewa” . Jeżeli pracujesz w firmie
    wykonawczej to zapytaj się swojego szefa – czy dzisiaj zwolniłby z pracy
    dobrego operatora koparki, ładowarki czyli specjalistów od robienia dziur w
    ziemi, prac ziemnych. Jeżeli Ci potwierdzi, to szybko zmień pracę. Bo zapewne
    nie zmienisz swoich poglądów w tej sprawie, ale przynajmniej będzie nadzieja,
    że trafisz na rozsądniejszego od siebie pracodawcę.
    To jedyny komentarz do tej Twojej wypowiedzi.
    Na koniec pozwolę sobie odnieść się do treści zawartych na stronie wskazanej
    przez zm. Nie odnosząc się do winy czy jej braku zwolnionego z pracy
    przewodniczącego. Od tego jest sąd, który już uznał, przynajmniej w dwóch
    sprawach, bezprawne działanie pracodawcy z MPWiK. Ale lektura tych stron nasuwa
    następujące pytania.
    1. Dlaczego sądy są tak opieszałe w egzekwowaniu własnych poleceń w
    stosunku do urzędów, instytucji, firm będących stronami w sporze, a tak
    rygorystyczne w stosunku do zwykłego szaraka. Gdyby to biedak z ulicy nie
    dostarczył wymaganych dokumentów na czas to poszedłby dawno z torbami (czytaj
    przegrał sprawę).
    2. Dlaczego (to pytanie byłoby dobre do Prezydenta RP, gdyż wymaga zmian w
    prawie) pracodawcy traktowani są nie równoprawnie przez wymiar sprawiedliwości.
    Krótko, chodzi o rozróżnienie pracodawców na prywatnych i tych ze spółek SP
    oraz komunalnych. Ci pierwsi, gdy przegrają w sądzie płacą z własnej kieszeni.
    Ci drudzy schowani za pojęciem „pracodawca” płacą za swoje błędy (przegrane
    sprawy w sądzie) społecznymi pieniędzmi. Według mojej oceny, to szefowie tych
    firmy powinni partycypować w kosztach przegranych procesów. I to sąd po
    analizie „upierdliwości” pracodawcy powinien zasądzać odpowiednią klasę.
    Ograniczyłoby to ilość niesłusznych zwolnień z pracy.
    Pozdrawiam
  • Gość: Olek IP: *.km23444.keymachine.de 24.02.07, 00:11
    no to zmartwię chyba kogoś w jednej kwestii... fora internetowe nie są tak do końca anonimowe...
    korzystasz z łącza Korbanku - mam mówić dalej?
  • Gość: Konrad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 13:00
    Pani Moniko bardzo Panią przepraszam za głupie aluzje tak się nie powinno stać.

    Z poważaniem
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.16.136.crowley.pl 27.02.07, 12:09
    Obiecałam przekazać informację dotyczące usuwania awarii przy ulicy Tęczowej.
    Do końca tygodnia wymienione zostaną wszystkie pęknięte płyty granitowe,
    przykrywające kolektor ściekowy. Na początku przyszłego tygodnia zostanie
    odtworzona nawierzchnia i ruch zostanie przywrócony.

    Serdecznie pozdrawiam
    Monika Kowalska
    kierownik Działu PR
    e-mail: m.kowalska@mpwik.wroc.pl
  • Gość: Robert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 11:44
    Mierny ale wierny i mam przeczucie , że obecnie nam panujący do takich
    należy.Jest to wina rządzących których sami wybieramy.
    Moja teoria o zwolnienich pracowników a głównie zajmujących kierownicze
    stanowiska ma dwa główne podłoża:
    - chorobliwa nienawiśc do poprzedniego zarządu i do osób w tamtym okresie
    zatrudnionych dopatrując się wnich jakiejś teorii spiskowej,
    - brak kompetencji do zarządzania taką firmą i wynikający wtedy strach przed
    kompromitacją wobec osób doświadczonych.
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 22:41
    Witam
    Drogi Kanalarzu powtórzyłem tylko słowa osoby, która była w owym czasie
    zwolniona. Pytanie moje faktycznie było lekko prowokujace:) Zmniejszenie
    zatrudnienia, łącznie o prawie 200 osób ( powołuję się na swoje "źródło ) było
    mówione w odniesieniu do "starego" zarzadu. Ale faktycznie "źródło" mówiło o
    rekompensacie finansowej dla zwalnianych pracowników, jemu np wypłacono
    wcześniej nagrodę roczną ( chyba coś takiego, jeżeli nic nie namieszłem)
    No nie lubię takich postów jaki napisał "Robert". Brak merytorycznych uwag,
    tylko złość. "Robert" konkrety albo nie pisz tak, to taka moja osobista uwaga.
    ładnie "popłynęliście" na temacie IP, anonimowość:))) Nowy temat forum możecie
    załżyć:)
  • Gość: Kanalarz IP: 212.127.91.* 06.03.07, 22:59
    Odbiorco, w kręgach dyplomatycznych tego typu wypowiedź określono by – rozmówca
    został błędnie poinformowany, ktoś wprowadził go błąd – na forum dyskusyjnym -
    przekręcania faktów lub bardziej dosadnie (przepraszam za określenie)
    manipulacją.
    Uzasadniam, w poprzednim poście, przypominam, podałeś, że wg Twojego znajomego
    z MPWiK stary zarząd, zwolnił w ciągu roku 100 osób. Wykazałem, że zgodnie z
    Twoją wypowiedzią jak i Pracownika (800 zatrudnionych w MPWiK) wynikałoby, że
    nowy zarząd pod kierunkiem p. Trawińskiego musiałby zwolnić następnych 100. Co
    robisz? Bardzo prostą manipulację, w następnym poście mówisz już o 200
    zwolnionych przez stary zarząd. Jaki efekt tego zabiegu?
    Po pierwsze wskazujesz, że patologia zwolnień w MPWiK dotyczy tylko
    poprzedniego prezesa. Nowego to nie dotyczy, gdyż pula zwolnień została
    wyczerpana i w związku z tym nowy jest cacy.
    Po drugie, moje pytania - w kontekście Twojej wypowiedzi - stają się pytaniami
    retorycznymi, a szkoda, bo być odpowiedź na nie byłaby bardzo ciekawa.
    Jeszcze jedna uwaga, dlaczego uważasz, że wypowiedź Roberta jest obarczona
    jadem , złością? Po prostu przekazał nam swoje spostrzeżenia z którymi
    osobiście się zgadzam. Jest to wg mnie, trafna diagnoza. Nic dodać, nic ująć.
    Mam nadzieję, że nie jest Twoją intencją dzielić forowiczów i działać na tym
    forum na zasadzie „dziel i rządź”.
    Pozdrawiam
  • Gość: odbiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 00:34
    Posypuję głowę popiołem. Masz rację, tak można było odebrać mój ostatni post.
    Ale to moja wina, bo gdy pisałem o zwolnieniu 100 osób w ciagu roku nie
    dokończyłem myśli, gdyż o 200 zwolnionych informował mnie mój nowy znajomy. Te
    100 osób miało byc podkresleniem skali zwolnień. A tak zabrzmiało faktycznie
    dwuznacznie. Ale potwierdzisz zapewne, że liczba 200 osob jest liczbą prawdziwą
    i dotyczy "starego" zarządu.
    Nie jest moją intencją manipulować informacjami. Jak wróciłbyś "Kanalarzu" do
    moich wcześniejszych postów to zauważyłbyś, iż przyznaję się do małej znajomości
    realiów firmy jakimi są wodociagi. Nie udzielam się na innych forach. To, że tu
    zabrałem głos jest w dużej mierze Twoją zasługą. Bo oprócz emocji jest tu wiele
    merytorycznych uwag, trafnych, intrygujacych mnie. I zwykła ciekawość, by
    wiedzieć wiecej, skłoniła mnie do udziału w dyskusji na forum.
    Nie bardzo zgadzam się z Tobą, że Twoje pytania stają się pytaniami retorycznymi
    w odniesieniu do moich wypowiedzi. Zwróć uwagę, że tam tylko gdzie udzieliłeś
    informacji uzasadnionych przyznawałem Ci rację, a nawet popierałem Twoją
    wypowiedz, jak np w sprawie gratyfikacji dla zwalnianych pracowników.
    Nie ukrywałem też, że niektóre moje pytania mają charakter retoryczny, albo
    prowokujący. Ale obiektywnie, przyznaj, poszerzają one tematykę wypowiedzi, a ja
    dowiaduję się więcej w interesującym mnie temacie:) I tu fakt, ma miejsce mała
    manipulacja z mojej strony:) Ale intencje są typowo ludzkie, ciekawość:) Jeżeli
    uważasz, że nie powinienem tego robić, to nie widzę problemu i zrezygnuję z
    tego. Jeżeli poczułeś się manipulowany przeze mnie to przepraszam, nie takie
    były moje intencje.:)
    Nie zabroniłem "Robertowi" wypowiedzi. Powiedziałem tylko, ze gdy brak podstaw
    merytorycznych, to taki post odbieram jako złośliwy. Poprosiłem "Roberta" o
    merytoryczną wypowiedz w odniesieniu do napisanego wcześniej posa. I
    podkreśliłe, że to tylko moje odczucie.
    Jednym z wcześniejszych postów napisałem, że insynuacje , bodajże "Konrada", o
    relacjach Pani Rzecznik i Prezesa są niestosowne. "Konrad" Panią Rzecznik
    przeprosił. Złość, jad, niezadowolenie nie upoważniają nas do przekraczania
    jakiś tam granic. A takie wypowiedzi jak "Roberta", bez wsparcia w postaci
    faktów, moim zdaniem granicę tą naruszają. Nie "dzielę" i nie "rządzę". Brak mi
    Waszej wiedzy, no i inne pobudki mną kierują ( o czym wcześniej wspomniałem).
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: Kanalarz IP: 212.127.91.* 07.03.07, 16:48
    Sprawa zwolnień nie do końca jest prosta. Będziemy obracać się w sferze
    domysłów. Na ten temat powinna wypowiedzieć się pani Rzecznik MPWiK. Która
    deklarowała uczestnictwo na forum, a stał się tak jak zapowiedziałem. Uważam,
    że tylko rzetelna informacja o ruchach kadrowych może być podstawą dalszych
    rozważań. Tu jedna uwaga. Do pełnego obrazu nie wystarczy opierać się na
    bilansie ilości osób zatrudnionych w MPWiK. Pamiętaj, że w ostatnim czasie
    zwalnianych było wiele osób, a w ich miejsce wchodzili prawdopodobnie
    tzw. „swoi”.
    Na zakończenie powrócę do strony podanej przez „zm”. Nie ukrywam, że jak
    zagłębiłem się w wyroki sądowe tam zamieszczone to się „włos na głowie jeży”.
    Takiej samowoli prezesa, bo on jest pracodawcą, jeszcze nie widziałem. Gdzie
    jest PIP, gdzie jest Rada Nadzorcza, gdzie jest Prezydent Wrocławia? To są
    wyroki sądowe, a nie wypowiedzi na naszym forum które można zignorować. W
    swoich ustaleniach sąd wyraźnie wskazuje, że pracownicy ci zostali zwolnieni z
    naruszeniem prawa, jeden - na podstawie pomówienia pracownika pewnego związku
    zawodowego działającego na terenie MPWiK i współpracującego ściśle z prezesem
    (na każdym kroku to podkreślają), drugiego - na podstawie zwykłego kłamstwa.
    Prezes zwolnił pracownika z pracy za czyn którego fizycznie popełnić nie mógł,
    pracownik był w tym czasie na urlopie wypoczynkowym. To jest chore.
    Przydałby się komentarz p. Rzecznik (o awariach dowiem się z gazety).
    Strona z wyrokiem sądu:
    zzww.republika.pl/strona17.html
    Polecam również inne strony dotyczące tych spraw.
    Niestety dostęp do tych stron mam tylko po pracy, gdyż prezes przezornie
    zablokował dostęp do nich.
  • Gość: teoretyk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.07, 17:00
    Sznowni Forowicze.
    Ponownie postanowiłem zabrać głos w Waszej ciekawej dyskusji (poza kwestiami
    IP, szkoda czasu). Jeśli chodzi o politykę zatrudnienia i kształtowania poziomu
    oraz jakości pracowników. Na podstwie tego co piszecie, chciałbym zwrócić Waszą
    uwagę na zasadnicze różnice w sposobach zarządzania personalnego. Trzeba
    pamiętać, że w latach 90 - tych mieliśmy zupełnie inną sytuację gospodarczą. W
    firmach państwowych i w tym komunalnych, występowało zjawisko przerostu
    zatrudnienia, a co za tym idzie niskiej efektywności i kiepskiej
    produktywności. Jeśli przygotowane zostały plany restrukturyzacyjne polegające
    na wdrożeniu nowych technologii, informatyzacji, automatyzacji, poprawy
    logistyki i wszelkich działań poprawiających efektywność zarządzania to
    oczywistą konsekwencją były redukcje zatrudnienia, idące nieraz w setki osób
    (zwolnienia grupowe). Jeśli do tego były one zaplanowane, rozłożone w czasie,
    pracownicy znacznie wcześniej poinformowani a jednocześnie zapewniono im
    godziwe warunki odejścia (do zaakceptowania), to mamy do czynienia z dobrym
    systemem kształtowania wysokości zatrudnienia celem podniesienia jakości i
    efektywności firmy. Dochodzą do tego odejścia naturalne czyli emerytury. Jeśli
    poprzez lepszą organizację pracy nie zatrudnia się na ich miejsce nowego
    pracownika, to jest to ruch we właściwą stronę. Zakładam, że prowadzono
    jednocześnie program szkoleń podnoszących kompetencje pracowników. Po kilku
    latach takiej świadomej polityki poziom zatrudnienia stabilizuje się na
    optymalnym dla danej organizacji wysokości. Stabilizują się również kompetencje
    i jakość zarządzania, szczególnie ważne na średnim szczeblu kierowniczym. Są
    firmy, w które nowo zatrudniony pracownik wchodzi jak w "masło" bo wystarcza
    jego dotychczasowa wiedza - programiści w firmie komputerowej, mechanicy w
    warsztacie samochodowym itp.(doświadczenie też tu się liczy, następuje jednak
    szybkie przystosowanie) Ale są firmy, w których doświadczenie zdobywa się
    latami i nie zastąpi jej żadna książka ani studia. Do takich zaliczam firmę
    sieciową jaką są wodociągi. Oczywiście w obszarze podstawowym jej działania.
    Nie ma ludzi niezastąpionych. To prawda. Ale są pracownicy, których odejście
    jest niepowetowaną stratą, trudną do załatania w krótkim czasie. Przykład,
    który podaliście.Z wodociągów nie odchodzi jakiś tam technolog, tylko
    secjalista z wieloletnim unikalnym doświadczeniem pracy w konkretnym układzie
    technologicznym, konkretną jakością wody i specyficznymi tylko dla tej firmy
    problemami. Nie ma takigo na "ulicy", choćby miał doktorat zdobyty na uczelni.
    Skutki braku doświadczonego pracownika, szczególnie w sytuacjach kryzysowych
    mogą być bardzo poważne, nie dla MPWiK ale dla mieszkańców miasta. Czy ktoś
    może wyobrazić sobie konsekwencje pomyłki czy błędu w pracy technologa wody?!
    Bakterie czekają!!
    Chodzi o to, że zupełnie czym innym są planowe redukcje dla podniesienia
    jakości zatrudnienia, a czym innym zamiana i wstawienie w miejsce
    doświadczonych, kompetentnych - pracowników młodych, niedoświadczonych i nie
    przygotowanych do konkretnej roli. Zdaje się, że taką sytuację sugerujecie.
    Młodzi w firmie to wspaniała sprawa. Są teorie mówiące (J. Welsh G.E.), że
    firmie trzeba "nowej krwi". Ale z pewnością nie chodzi o wykrwawienie firmy, a
    raczej o delikatny "wyścig szczurów". Nie wszyscy jednak popierają tę teorię.
    Sztuka zarządzania polega na umiejętnym łączeniu doświadczenia "starych" i
    energii "młodych" , na wprowadzaniu stanu równowagi, chęci i zdrowej
    rywalizacji.
    Zaś co się tyczy kadry kierowniczej. W tym wypadku praktycznie nie ma
    kontrowersji wśród specjalistów zarządzania. Tylko gruntowna wiedza i znajomość
    specyfiki firmy, jej rynku i klientów, potwierdzona doświadczeniem (w tym
    doświadczeniem życiowym), posiadanie wysokich walorów (w tym moralnych)
    pozwala właściwie kierować innymi. Tego nie da się nigdzie nauczyć, tego trzeba
    doświadczyć i zdobyć tę wiedzę poprzez lata pracy w organizacji. Zdarzają się
    wyjątki, ale tylko zdarzają.
    Gremialne, w krótkim czasie pozbywanie się kadry kierowniczej, jeśli nie
    przyświeca temu, dobrze zaplanowana, jasna i przemyślana strategia jest wielkim
    błędem, bowiem pozbawia firmę tego co w gospodarce opartej na wiedzy
    jest "solą" i podstawą, czyli niszczy zasoby intelektualne, zasoby wiedzy i
    źródła unikalnej informacji i doświadczenia. Co gorsza informacje te
    mogą "wyjść" do konkurencji.
    Konkludując. Błędy w polityce personalnej nie są widoczne natychmiast, ale ich
    skutki w dłuższej perspektywie czasu są katastrofalne dla każdej organizacji,
    bowiem nie da się ich szybko naprawić. Nie ilość pracowników ale sposób i cel
    jaki przyświeca zmianom w poziomie zatrudnienia, powinien być źródłem oceny
    jakości zarządzania personalnego w firmie. Inaczej mówiąc, trzeba odpowiedzieć
    sobie na fundamentalne pytania: "Czy ktoś zwalnia i przez to buduje?" czy wręcz
    przeciwnie: "Czy ktoś zwalnia i przez to niszczy?"
    Pozdrawiam
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.16.136.crowley.pl 09.03.07, 13:17
    Zanim odpowiem na pytania Kanalarza, chciałam podziękować Państwu za uwagi i
    spostrzeżenia, które możemy wykorzystać, by poprawić jakość naszej pracy w
    MPWiK – również w kwestii polityki kadrowej. Zdaję sobie sprawę, że MPWiK
    zatrudnia wybitnych specjalistów, którzy dzięki wzrostowi gospodarczemu i
    otwarciu europejskiego rynku pracy są bardzo poszukiwani. Dlatego firmy
    headhunterskie cały czas starają się ich pozyskać proponując atrakcyjne warunki
    zatrudnienia. Co więcej, jak wykazują ogólnopolskie badania, obecnie kadra
    pracownicza może zmieniać zatrudnienie 10-20 razy w życiu zawodowym, co dawniej
    było nie do pomyślenia. Dlatego nie traktowałabym ruchów kadrowych jako
    zjawiska nadzwyczajnego, zwłaszcza, że analogiczna sytuacja ma miejsce w
    większości polskich firm.

    Ruch na rynku pracy spowodował także, że rośnie liczba osób starających się o
    zatrudnienie w MPWiK. Średnio w tym roku miesięcznie otrzymujemy aplikację od
    225 osób. W ubiegłym tygodniu odbywały się we Wrocławiu targi pracy. Podczas
    nich swoje stoisko miała również nasza firma. W ciągu jednego dnia swoje
    aplikacje złożyło blisko 100 osób. Nie ma obaw – młodzi pracownicy mają się od
    kogo uczyć. W MPWiK pracuje wielu doskonałych specjalistów, którzy chętnie
    dzielą się swoją wiedzą. Poza tym nie zapominajmy o tym, że każdy specjalista z
    wieloletnim doświadczeniem też przecież kiedyś rozpoczynał pracę.

    Odnosząc się do naszych zwolnień - przytoczę dane. W ubiegłym roku za
    porozumieniem stron odeszło kilkanaście osób. Kilka osób zostało zwolnionych
    dyscyplinarnie, a tylko dwie zwolnił pracodawca.
    W miejsce osób odchodzących ze spółki w 2006 roku przyjęci zostali nowi
    pracownicy. Co więcej od trzech lat liczba pracowników w naszej firmie
    utrzymuje się na niezmienionym poziomie 810 – 815 osób.

    Pyta Pan także o politykę kadrową spółki:
    Strategia Human Resource jest jednym z kluczowych elementów firmy. Zdajemy
    sobie bowiem doskonale sprawę z tego, że funkcjonowanie przedsiębiorstwa oparte
    jest na zasobach ludzkich. To ludzie tworzą tę firmę. Nie mogę jednak podawać
    szczegółów, gdyż polityka MPWiK w tym zakresie, należy do informacji
    niejawnych.
    Jeszcze raz dziękuję za spostrzeżenia i uwagi. Zdaję sobie sprawę, że tak jak w
    każdej firmie również w MPWiK można wiele zmienić. Tym bardziej cenne są dla
    mnie poruszane przez Państwa wątki. Jak wiadomo atmosfera i komfort pracy są w
    firmie bardzo ważne.
    Serdecznie Wszyskich pozdrawiam
    Monika Kowalska
    Dział PR
    MPWiK Wrocław

  • Gość: Kanalarz IP: 212.127.91.* 10.03.07, 12:17
    Podane przez panią Rzecznik informacje, wyjaśniają część prawdy o polityce
    kadrowej MPWiK. Niestety nie ze wszystkimi poglądami pani PR mogę się zgodzić.
    Moim zdaniem firmy headhunterskie nie funkcjonują jeszcze w naszej firmie na
    szczeblu średniej kadry techniczno – administracyjnej, na wyższym też nie (a
    szkoda). Trudno tu więc mówić o ich wpływie na politykę kadrową u nas.
    Pozyskiwanie pracowników, z moich obserwacji, najczęściej odbywa się w oparciu
    o bezpośrednie kontakty prywatne lub w trakcie, wspólnie realizowanych zadań.
    Mam tu na myśli kontakt z przedstawicielami firm zewnętrznymi, realizujących
    zadania na rzecz naszej firmy i którzy w bezpośrednich kontaktach
    oceniają „jakość potencjalnych ofiar”. Podaje Pani, że ogólnopolskie badania
    wskazują, że zmiany w zatrudnieniu mogą następować 10-20 razy w ciągu życia
    zawodowego. Przyjmując czas życia zawodowego na 35 – 40 lat, to ktoś, nawet
    mało złośliwy, mógłby zauważyć, że już przyszedł czas dla niektórych. Nie chcąc
    wyrażać braku zaufania do podanych danych, chcę zauważyć, że dotyczyć to może
    tylko niektórych i to b. wysokiej klasy menadżerów. Podstawowym ograniczeniem
    jest, jak na razie, brak w Polsce wykształconego systemu, wspomagającego tego
    typu proces. Przede wszystkim brak mieszkań, wysokich kosztów logistycznych z
    tym związanych, często brak równoległych ofert dla małżonków, dzieci, a przede
    wszystkim brak jeszcze tradycji. To o czym Pani pisze realne będzie za kilka,
    kilkanaście lat. Z punktu widzenia rozwoju narodowej gospodarki jest to
    właściwy trend.

    Informuje Pani, że ruch na rynku pracy gwarantuje ciągły dopływ kadr. W
    następnym zdaniu zderza Pani tą informację z inną mówiącą, że wielu doskonałych
    specjalistów gotowych jest dzielić się swoją wiedzą z nowozatrudnionymi. Stąd
    prosty wniosek – jest zachowana pewna ciągłość. Pozwoli Pani, że nie zgodzę się
    z tym stwierdzeniem.
    Czy dzielenie się wiedzą przez specjalistów, o ile to zjawisko w ogóle
    występuję, ma zastąpić systematyczne szkolenia. Przy czym nie mam tu na myśli
    szkoleń wynikających z konieczności uzyskania uprawnień, czy też spędów
    ścisłego grona kadry kierowniczej w ośrodkach wypoczynkowych.
    Innym zarzutem jest fakt, że zarówno strategia Human Resorce oraz wszystkie
    pozostałe, w swoich założeniach zakładają wykorzystywanie potencjału wiedzy,
    kompetencji posiadanej kadry. Jak można to pogodzić z polityką prezesa, który w
    pierwszych dwóch latach swoich rządów zwolnił, przesunął praktycznie całą kadrę
    techniczną, zwłaszcza wyższego szczebla zarządzania. Ostała się tylko kadra
    techniczna związana z produkcją wody. Podejrzewam, że stało się to dzięki
    dyrektorowi ds. technicznych, który w tym wypadku skutecznie uzmysłowił
    opłakane skutki tego typu decyzji.
    W kontekście tych zmian kadrowych można zadać sobie ponownie pytania, kto niby
    ma uczyć młodych pracowników skoro specjaliści sami musieli się wszystkiego
    uczyć od nowa. Przypomnę, że z „wody” przesuwani byli na „kanał” i odwrotnie.
    Z przeprowadzonych analiz, cech takie jak:
    Wiedza techniczna.
    Umiejętności interpersonalne.
    Umiejętność komunikacji.
    Podejmowanie decyzji, itp.
    Stanowią kluczowe kompetencje w organizacji. Proszę odpowiedzieć na jakiej
    podstawie i jakimi kryteriami kierował się prezes dokonując tak gruntownych
    zmian kadrowych w początkowym okresie swoich „rządów”. Przecież, aby to uczynić
    musiałby znać potencjał każdego z nich. Nie znał, nawet sugestie Działu
    Personalnego ignorował w swoim działaniu. A o posiadanej wiedzy w tym okresie
    niech świadczy zasłyszana anegdota mówiąca o pytaniu „czy ta pompownia jest
    potrzebna” chodziło o jedyną pompownie zasilającą Mokry Dwór.
    Nie ukrywam, że stanowisko Roberta jest tu bardziej prawdopodobne.
    Jest różnica między deklaratywnością stosowania pewnych rozwiązań, a ich
    rzeczywistym wdrażaniem, stosowaniem. W tym miejscu należałoby się odnieść do
    postu Teoretyka i porównać podane przez niego uwagi z praktyką stosowaną w
    MPWiK.
    Uważam na zakończenie, że o wiele ciekawszą wypowiedź uzyskalibyśmy od Pani w
    formie anonimowej.
    Komentarzem stosowania przez prezesów wyuczonych z książki strategii niech
    posłuży humor ze strony:
    zzww.republika.pl/humor26.html
    oraz stosunku do pracowników:
    zzww.republika.pl/humor31.html
  • Gość: Joasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.07, 14:27
    Pani PR powinna już zacząć szukać nowej pracy aby spełnić wymogi ilośći zmian
    pracy w ciągu życia zawodowego.Chyba,że to dotyczy wszyskich innych prócz jej
    osoby?
  • Gość: Tytus IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 07.03.07, 16:51
    Mam propozycję. W związku z tym, że duża część pracowników wysuwa zastrzeżenia
    co do zdrowia psychicznego swoich szefów, prezesów, dyrektorów, nie należałoby
    podobnie jak u kierowców zawodowych, wprowadzić obligacyjny przymus badań
    kontrolnych. Przecież oni odpowiadają w wielu przypadkach nie tylko za olbrzymi
    majątek firm, ale również za bezpieczeństwo, zdrowie i życie swoich
    podwładnych. Co Wy na to ?
  • Gość: zm IP: *.lanet.net.pl 02.03.07, 17:00
  • Gość: Kanalarz IP: 212.127.91.* 04.03.07, 12:42
    A tak na marginesie, to śnieg na tej stronie o tej porze roku, to lekka
    przesada.
  • Gość: gosc IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 13.03.07, 23:55
    zreszta cala strona jest zrobiona dosyc topornie.autor moglby bardziej
    popracowac nad szata graficzna
  • Gość: zm IP: *.lanet.net.pl 11.03.07, 20:44
    Uprzejmie informuję , że prokuratura rozpoczęła kolejne śledztwo w/s wyczynów
    zarządu MPWiK (wcześniejsze dotyczy między innymi łamania ustawy o związkach
    zawodowych). Tym razem sprawa dotyczy przetargu , który odbył się w lecie
    2006r. W przetargu startowało kilka firm. Jedynym kryterium była cena. Wybrano
    … najdroższą ofertę. Co ciekawsze oferta najtańsza była prawidłowa!
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.16.136.crowley.pl 14.03.07, 08:27
    Szanowny Panie ZM,
    MPWiK rocznie realizuje około 200 przetargów. O jakim przetargu Pan pisze?
    Chętnie odniosę się do Pana wypowiedzi.

    Z poważaniem
    Monika Kowalska
    Dział PR
    MPWiK Wrocław
  • Gość: Artur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 09:43
    Czy to prawdziwe informacje,że jeden z wydziałów mpwik zapowiada strajk?
  • Gość: kanalarz2 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.07, 18:53
    Wszedłem na to forum, bo mówiły mi o nim koleżanki. Wszedłem na chwile… i jak
    już jestem to niech mi będzie wolni wyrazić zdanie. Mam wrażenie, że grupka
    ludzi robi wszystko, by zasiać ferment w firmie, by uczciwi i chcący pracować
    ludzie bali się: to o masowe zwolnienia czy reorganizację. Tymczasem nadal bez
    większych zmian pracujemy w MPWiK, w moim przypadku to już parę ładnych lat…

    A co do poprzedniego wpisu.

    Kilka dni temu Prezes Trawiński spotkał się z nami, bo mieliśmy duże
    zastrzeżenia do planowanego projektu 7 - dniowego tygodnia pracy. Pomysł ze
    strajkiem nawet nie był brany pod uwagę, chcieliśmy tylko te sprawę wyjaśnić.
    To było moje pierwsze spotkanie z Szefem, w którym uczestniczyłem i muszę
    powiedzieć, że to wyjątkowy gość i wie czego chce. Potrafi też rozmawiać z
    ludźmi. W odróżnieniu od wielu na tym forum, którzy bez względu na to, jak
    wiele osób to skrzywdzi robią ciągle zamieszanie i wprowadzają zamęt. Cieszę
    się tylko, że jest wiele osób, które wolą wolny czas spędzając z rodziną czy
    realizując swoje hobby, a nie wypisując bzdury.

    Wiele razy doświadczyłem tego na własnej skórze, nienawiść i zło które czynimy
    zawsze do nas wraca ze zdwojoną siłą. To mój pierwszy i ostatni wpis na tym
    forum. Nie zamierzam z nikim polemizować. Wracam do swoich zajęć. Uważam, że
    nikt nie ma prawa, oceniać innych ludzi, bez pełnego poznania…Czego Państwu i
    sobie życzę.
  • Gość: Kanalarz IP: 212.127.91.* 15.03.07, 21:08
    Witam
    Widzę, że uznała Pani za celowe zastosować się do mojej rady. Ale sposób
    formowania tekstu jak również sposób pisania (może nie zmieni płci), ale wskaże
    piszącą.
    Witamy na forum
  • Gość: Tytus IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 16.03.07, 17:35
    To co Pani pisze jest niezgodne z faktami. Tak zagubionego, spoconego z
    wrażenia człowieka, jeszcze nie widziałem. Na jego stwierdzenia np., że on
    nigdy nie uchyla się od spotkań z pracownikami otrzymał kilka przykładów,
    wskazujących dobitnie, że mija się z prawdą. Późniejsze jego tłumaczenia były
    na tyle niewiarygodne, że szkoda gadać. O jego wiarygodności niech świadczy
    fakt, że umówione na drugi dzień spotkanie z przedstawicielami załogi nie
    doszło do skutku, gdyż udał się na zasłużony urlop. Zapomniał tylko
    poinformować o tym zainteresowanych. Pracownicy "pocałowali" klamkę. Jak wróci,
    to skleci Pani kilka ładnie brzmiących formułek, tłumaczących tą nieobecności.
    Pismo, podpisane przez prawie stu pracowników wyrażające ich stanowisko na
    panujące warunki pracy, zapewne już trafiło do Prezydenta.
    Im też zaproponuje Pani, aby nie siali fermentu i spędzali czas z rodziną lub
    zajęli się znaczkami pocztowymi? Pisze Pani, w formie wskazującej, że jest Pani
    jedną z nas „Kilka dni temu Prezes Trawiński spotkał się z nami” to powinna
    wiedzieć, że propozycje załogi są bardzo radykalne, łącznie z przerwaniem
    usuwania awarii jako oznaka protestu (jestem przeciw tej formie ) ale ona była.
    Świadczy to o determinacji załogi w walce o swoje prawa, i tu ciekawostka, z
    pominięciem wszystkich związków zawodowym działających w MPWiK. Na znak
    niezadowolenia część załogi już się z nich wypisała. Zwłaszcza z tego, który
    jawnie opowiada się po stronie prezesa. Tu jest bardzo gorąco!! Można się
    poparzyć.
    Inna sprawa.
    W nawiązaniu do stwierdzenia ZM, ptaszki w parku ćwierkają, że w przyszłym
    tygodniu będą następne doniesienia.
    Przychylam się do proroczego stwierdzenia, jakże prawdziwego w tej
    sytuacji, "nienawiść i zło które czynimy zawsze do nas wraca ze zdwojoną siłą".
  • Gość: Kanalarz IP: 212.127.91.* 16.03.07, 23:13
    Wg niepotwierdzonych danych, gdyby jeszcze kilku członków pewnego związku
    zawodowego wypisało się z niego, to wówczas z uwagi na małą liczbę członków
    przewodniczący przestanie pracować na etacie i z tego tytułu pobierać
    apanaże!!! (kasę płaci z MPWiK). Twarde lądowanie?
    Polecam tym, którzy go nie widzieli proroczy scenariusz:
    zzww.republika.pl/humor31.html
  • Gość: Przemek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 10:36
    Kanalarz nr2- wstawiasz kichę.Czytasz i będziesz czytał to forum.Dostałeś
    zadanie aby trochę zamieszać.
  • Gość: Tytus IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 15.03.07, 18:43
    Mam pytanie do Pani PR. Na ostatnim spotkaniu prezesa z pracownikami
    (przedwczoraj), na prawie każde niewygodne pytanie pracowników odpowiadał, że
    nic o tym nie wie. Pytanie brzmi dlaczego izolujecie prezesa od informacji,
    przecież on biedny nie jest w stanie chyba prawidłowo funkcjonować? Jak on może
    w tych warunkach podejmować trafne decyzje. Wokół niego zgromadziły się chyba
    siły nieczyste.

    Na tym też spotkaniu pracownicy odebrali moralne prawo jednemu z
    przedstawicieli pewnego związku do reprezentowania ich w sprawie podwyżek.
    Jeszcze jedna rzecz. Dotychczasowi członkowie pewnego związku na znak protestu
    zaczęli gremialnie wypisywać z niego. Z niektórymi z chętnych rozpoczęły
    się „rozmowy”. Praktyka z PRL stanowi doskonały wzorzec.
    Z tego co wiem pan prezes przezornie poszedł na urlop.
  • Gość: Tytus IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 21.03.07, 19:04
    Kilka dni temu złożone zostało w zarządzie MPWiK pismo, które wskazuje , że
    jeden ze zwycięzców przetargu prawdopodobnie popełnił przestępstwo składając
    nieprawdziwe referencje. Otóż firma ta przedstawiła potwierdzenie wykonania
    prac na średnicach które w mieście, skąd pochodziły referencje, w ogóle nie
    występują (referencje pochodzą z Niemiec). Komisja w wielu przetargach była do
    tej pory pryncypialna, często z błahych powodów odrzucała oferty, a tu.
    Przetarg jest na kwotę powyżej dwóch milionów zł. W tym piśmie wyrażone jest
    oczekiwanie powiadomienia prokuratury o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa
    Zapewne żadna z osób mających wpływ na wynik przetargu nie pracowała w mieście,
    gdzie firma ta, ma swoje przedstawicielstwo. Oczekujemy na dalszy ciąg.
  • Gość: zm IP: *.lanet.net.pl 17.03.07, 22:18
    Najnowsze wieści z MPWiK czytaj w dziale Aktualności na stronie
    www.zzww.republika.pl.
  • Gość: Życzliwy IP: *.e-wro.net.pl 18.03.07, 23:59
    Przez dwa może trzy miesiące nie zaglądałem na stronę zzww. Teraz przeczytałem
    najnowsze aktualności i omal nie spadłem z krzesła. Napisaliście list do
    prezydenta Dutkiewicza, w którym żądacie 1000-złotowej podwyżki. Jestem naprawdę
    życzliwy Wam, ponieważ kiedyś razem pracowaliśmy i wiem jak to jest. Ale czy Wy
    sobie nie zdajecie sprawy z tego, że takim żądaniem tylko się ośmieszyliście?
    Żaden, powtarzam ŻADEN pracodawca nie da takiej podwyżki. Co najwyżej parsknie
    śmiechem, a prezydent tylko dołączy do niego. Gdybyście zażądali 200-300 złotych
    zastanowiliby się nad tym, ale 1000... Mogliście coś u Dutkiewicza wskórać. Ale
    przekreśliliście to tą nierealną zachcianką. Czy to kolejny pomysł Zbigniewa?
    Czy Wy naprawdę nie myślicie? Nie widzicie, że jego propozycje są coraz bardziej
    nierealne i zamiast pomóc Wam tylko pogarszają sytuację. Naprawdę nie macie już
    kogo słuchać. Trzeba było zażądać 10000 złotych podwyżki. Wtedy na pewno sam
    Dutkiewicz by Wam dał. I to na dodatek ze swojej kieszeni hahahahahahahaha
  • Gość: Kanalarz IP: 212.127.91.* 19.03.07, 21:02
    W związku z tym, że trudno ustalić do kogo skierowałeś zarzut „Napisaliście
    list do prezydenta Dutkiewicza, w którym żądacie 1000-złotowej podwyżki”,
    odniosę się alternatywnie. Pierwsze - zakładam, że skoro komentujesz po wyjściu
    ze stron na której zamieszony jest ten tekst, który o mały włos nie spowodował
    u Ciebie poważnego urazu, można przyjąć, że ostrze krytyki skierowane jest
    przeciw temu związkowi. Cytuję zatem ze ich strony
    „W dniu 12 marca odbyło się spotkanie pana prezesa Trawińskiego z załogą”
    oraz „Był obecny również przewodniczący Solidarności oraz jego zastępczyni. Na
    spotkanie nie zaproszono przewodniczącego naszego związku” i jeszcze jeden
    cytat „W trakcie dyskusji pracownicy stwierdzili, że nie życzą sobie by
    przewodniczący Solidarności uczestniczył w dalszych negocjacjach i że utracili
    do niego zaufanie. Od tego momentu pan przewodniczący nie zabierał już głosu”.

    Tekst na tej stronie jest KOMUNIKATEM ZE SPOTANIA PANA TRAWIŃSKIEGO Z ZAŁOGĄ, a
    nie stanowiskiem tego związku. Jak się mylę to niech przedstawiciele ZZWW
    poprawią mnie. Ale na potwierdzenie tej tezy, zacytuję jeszcze jeden fragment z
    tego komunikatu „Pismo to podpisało ponad 100 osób - pracowników sieci. Prezes
    wyraził swoje niezadowolenie uznając taki sposób postępowania za coś
    niewłaściwego”.
    Drugie - Forowicze, przynajmniej niektórzy, mogą przyjąć Twój „zarzut”, ale
    tylko na zasadzie podziału stosowanego przez pewnego polityka „mu tu - wy tam”.
    Tak, my jesteśmy z piszącymi ten list. Przezornie proszę, nie myl uczestnictwo
    w spotkaniu z faktem podpisania listu.
    W niemal każdym piśmie przewodniczącego Solidarności jest porównanie , że za
    poprzedniego zarządu było źle, a teraz współpraca układa się wyśmienicie. To
    chcę przypomnieć, że tak krytykowany stary zarząd, sprawy płac traktował
    transparentnie. Co roku zarząd upubliczniał jaka jest aktualna średnia płaca
    mało tego pokazywał to na tle innych firm. O ile pamiętam, był to wskaźnik
    wyższy o około 10%. Jak się mylę proszę mnie poprawić. Przypomnę, że na tym
    spotkaniu prezes odmówił podania jaka jest średnia płaca. Zapytał kierowniczkę
    Działu Personalnego czy może podać tą informację, nie otrzymał od niej zgody.
    Czyżby te dane jeszcze gorzej wpłynęłyby na atmosferę spotkania?
    Skąd ta kwota 1000 zł.
    Otóż pracownicy nie żyją w próżni, mają kontakty z pracownikami z innych firm.
    Można przyjąć, że jest to podstawowa informacja jaka ich interesuje w tych
    rozmowach. Pozbawieni informacji z własnej firmy, w ich świadomości ta różnica
    tyle wynosi, czyli 1000 zł. Czy jest to prawdziwa informacja to nie mam wiedzy
    na ten temat. Czy nie mają prawa domagać się podwyżki w tej wysokości, wg mnie
    mają. Czy ją uzyskają, nie wiem, ale zaniedbania tego zarządu w ostatnich kilku
    latach, kiedy bezrobocie było argumentem do gaszenia żądań płacowych
    doprowadziło do pauperyzacji pewnych grup zawodowych, oni stali się ofiarami
    tej polityki. To z kolei rodzi dzisiaj tego typu napięcia, żądania. Cechą
    dobrego menadżera jest obserwacja rynku pracy i reagować z pewnym
    wyprzedzeniem. Zapobiegać niekorzystnym zjawiskom. Czy ten zarząd sprostał temu?
    Gdzie jest teraz MPWiK? Otóż skumulowały się błędy tego i poprzedniego zarządu.
    Odniosę się do kilku:
    1. Start młodych pracowników z niskimi poborami. Menadżer powinien mieć
    świadomość, że płace w takiej firmie jak nasza rosną o wiele wolniej niż w
    prywatnych, mniejszych. Mogących szybciej reagować na warunki panujące na rynku
    pracy.
    2. Likwidację różnego rodzaju „przywilejów” typu wysługa, deputat, premia,
    gratyfikacja stanowiące ukryty mechanizm pozwalających na dodatkowy wzrost
    dochodów pracowników. Powodujący ponadto przywiązanie do firmy.
    3. Spowodowanie odejścia „starych” stażem pracowników „odpornych” na
    zmianę miejsca pracy. W konsekwencji pozyskanie dzisiaj nowych, aby w ogóle
    zechcieli przyjść, kosztuje o wiele więcej. W konsekwencji pozostaje dużo mniej
    dla pozostałych na podwyżki. Z kolei tworzy się napięcie między starą kadrą a
    nową o kompetencje i wysokość płac. Ta uwaga, dotycząca przyjmowanie nowych
    pracowników z wyższymi poborami, może kłócić się z tezą z drugiego punktu, ale
    chodzi mi o normalny mechanizm, a nie działanie z konieczności czy z przymusu.
    Strona z której pochodzą cytaty.
    zzww.republika.pl/strona31.html
  • Gość: Życzliwy IP: *.e-wro.net.pl 19.03.07, 22:10
    Kanalarzu, nie twierdzę że Twoje argumenty są pozbawione sensu. Dlatego mówiłem
    o podwyżce 200-300 złotych. Ale nadal jestem zdania, że 1000 złotych to
    zdecydowanie zbyt wygórowane żądania. Oczywiście, u prywaciarza można zarobić
    więcej, ale weź też pod uwagę inną stronę medalu - to że u niego nie pracuje się
    8 godzin dziennie. On wymaga trochę bardziej zaangażowanej pracy - że tak to
    ujmę. I nie ma znaczenia, czy to jest poniedziałek, sobota, czy nawet niedziela.
    Jest plan do wykonania i on jest najważniejszy. A jak wiadomo, takie plany nie
    zdarzają się tak znowu sporadyczne. Poza tym pracuje się nie tylko we Wrocławiu.
    Czasami w Warszawie, czasami Poznaniu, a innym znowu razem Krakowie. Coś za coś.
    Większa płaca, ale życie rodzinne nie istnieje. Stawiasz na nowy samochód albo
    rodzinę i dzieci.
  • Gość: `Andrzej IP: 66.45.246.* 26.04.07, 16:35
    Walczak chodzi po firmie błagając aby nie wypisywać się z organizacji. Mówi o
    przy tym że to on załatwił podwyżkę o 300 zł. Tyle obłudy to już dawno nie
    słyszałem. Jak można tolerować takie postawy?!
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.19.98.crowley.pl 27.04.07, 15:49
    Szanowni Państwo,

    Od pewnego czasu na forum przewija się wątek podwyżek płac w MPWiK, pozwolę
    sobie na obiektywne przedstawienie tego zagadnienia.
    Dzięki znacznej poprawie wyników finansowych Spółki, od trzech lat w MPWiK jest
    wyrównywany poziom wynagrodzeń, który historycznie były znacznie „zapóźniony” w
    stosunku do otaczającej nas rzeczywistości gospodarczej. Co więcej, podwyżki te
    były realizowane w czasach głębokiej recesji na rynku pracy i w oderwaniu od
    panującego wówczas dużego bezrobocia. W ciągu trzech lat, płace w MPWiK wzrosły
    o 18 proc. i podwyższane były co roku. Obecnie również kwota nagrody rocznej
    dla pracowników wzrosła o kilkadziesiąt procent.
    Podobnie jak i w latach ubiegłych, tak i w tym roku podwyżka płac była
    zaplanowana i przewidziana w budżecie. Dlatego za bezpodstawne uważam
    przypisywanie sobie zasługi jakoby ktoś wywalczył wzrost płac. Nie miało to
    żadnego związku z wystąpieniami pracowników, ani związków zawodowych tylko
    rynkową propozycją pracodawcy w świetle wzrostu wynagrodzeń na rynku pracy od
    początku 2007 roku.
    Na koniec dodam jeszcze, że Związki Zawodowe Wodociągów Polskich nie był stroną
    w negocjacjach płacowych, z powodu braku reprezentatywności. Stroną z którą
    były prowadzone negocjacje były Związki Zawodowe „NSZZ Solidarność”.
    Przypisywanie więc sobie zasług przez inne czynniki uważam, za wysoce
    przesadzone. Zwłaszcza w kontekście wyborów do Rady Nadzorczej.
    Monika Kowalska
  • Gość: kanalarz IP: 212.127.91.* 28.04.07, 09:09
    Dawno nie zabierałem głosu, ale sprowokowała mnie wypowiedź pani Rzecznik. Może
    w sposób nieświadomy, ale przez ton wypowiedzi przebija, wg mnie, sympatia do
    jednego ze związku, zapewne charakterystyczna dla poglądów prezesa. W sposób
    świadomy lub nie, podaje niepoprawną nazwę jednego z nich, po drugie
    zaznaczając w tekście że nie był on stroną w negocjacjach płacowych.
    Wypowiedź ta, moim zdaniem, w sposób wyraźny ma na celu zdeprecjonowanie jego
    roli przy ewentualnych podwyżkach. Widać to wyraźnie, gdyż w następnym zdaniu
    podkreśla udział i rolę drugiego związku pisząc, że negocjacje prowadzone były
    z „NSZZ Solidarność”. Ma to sugerować, że temu drugiemu należy wszystko albo
    przynajmniej część sukcesu przypisać. O skutkach tych negocjacji w dalszej
    części.

    Otóż część wypowiedzi zawarta w pości jest, moim zdaniem, z gruntu fałszywa.
    Po pierwsze: to nie Związek Zawodowy Wodociągi Wrocławskie (taka jest nazwa
    tego związku) przypisuje sobie zasługi w wywalczeniu podwyżek płac. Wręcz
    przeciwnie podkreśla rolę pracowników sieci w tej kwestii. Ale należy tutaj
    podkreślić, że tylko ten związek miał odwagę opowiedzieć się po stronie
    zdeterminowanych pracowników i TYLKO on. Przypomnę, że na zebraniu z udziałem
    pana Trawińskiego pracownicy nie chcieli, aby przewodniczący związku
    Solidarność reprezentował ich interesy w negocjacjach płacowych. To wymowny
    fakt.
    Po drugie: Na jakiej podstawie stwierdza Pani, że ZZWW jest niereprezentatywny,
    jest to, delikatnie mówiąc, mijanie się z prawdą. Niektórzy określają to
    wierutnym kłamstwem. Proponuję wykonać telefon do pani Sudnik, w celu uzyskania
    odpowiedzi w tej sprawie.
    Po trzecie: to nie pracodawca zauważył co się dzieje na rynku pracy. Moim
    zdaniem, to odważna postawa około 100 pracowników sieci i wysłany list do
    prezydenta Dudkiewicza spowodował dwukrotne zwiększenie puli przeznaczonej na
    podwyżki w tym roku. Czyli pani Rzecznik – żadne związki zawodowe, ani zarząd
    nie przyczynił się do uzyskania tego sukcesu. Tylko grupa zdeterminowanych
    pracowników przyczyni się do podwyżek dla wszystkich pracowników MPWiK.
    Przypomina mi się powiedzenie, przepraszam, że trochę brzydkie, ale pasujące do
    sytuacji, mówi ono że coś się przyczepiło do burty statku i krzyczy –
    płyniemy!!!
    Po czwarte: Nikt nie kwestionuje, że podwyżki były zaplanowanie w tym roku. Tu
    chodzi o skalę tych podwyżek. Przypomnijmy, że reprezentatywny związek
    zawodowy, uprawniony wg Pani do negocjacji z zarządem wynegocjował na ten rok
    podwyżki wysokości 4,95% (informacja pani Sudnik, link na końcu tekstu)
    www.zzww.pl/strona28.html
    Nasuwa się wniosek, że sama reprezentatywność nie daje jeszcze patentu na
    mądrość, uczciwość, et cetera, et cetera. Trzeba po prostu uczciwie
    REPREZENTOWAĆ interesy pracowników. Dotyczy to przede wszystkim organizacji
    związkowych, zwłaszcza tych reprezentatywnych.
    Odnośnie pierwszej części wypowiedzi tego postu.
    Niestety od czasu nastania nowego zarządu informacje dotyczące płac zostały
    utajnione w takiej skali, że próba porównania do rynku może odbywać się tylko z
    fusów. Nie mogę za tym polemizować z informacjami tu podanymi. Przypomnę, że
    nie lubiany przez niektórych stary zarząd w sposób rzetelny chwalił się
    sukcesami w tej kwestii. Co ten zarząd jest taki skromny?
    Pisze Pani - „Co więcej, podwyżki te były realizowane w czasach głębokiej
    recesji na rynku pracy i w oderwaniu od panującego wówczas dużego bezrobocia”.
    Logicznym wnioskiem z tego stwierdzenia jest, że zarząd MPWiK jest tak
    fantastyczny i przewidujący, że z płacami jesteśmy „do przodu”. To, że jest to
    nieprawda weryfikuje życie.
    Można wysnuć drugi wniosek, przy założeniu prawdziwości stwierdzenia o tzw.
    historycznym „opóźnieniu”, działania te były albo pozorowane, ale na pewno
    nieskuteczne co nie wystawia dobrej laurki temu zarządowi.
    Na zakończenie muszę zgodzić się z panią Rzecznik, zacytuję dwa zdania z jej
    wypowiedzi - „Przypisywanie więc sobie zasług przez inne czynniki uważam, za
    wysoce
    przesadzone. Zwłaszcza w kontekście wyborów do Rady Nadzorczej”.
    To prawda.
    Mogę wyrazić tylko nadzieję, że skompromitowani dotychczasową działalności
    pretendenci do Rady Nadzorczej nie zostaną wybrani przez załogę. Mam nadzieję,
    że załoga nie da się ogłupić i omamić złudnymi obietnicami zawodowym demagogom.
  • Gość: epoka kamienia łup IP: *.fabiankeil.de 01.05.07, 10:53
    Czy wiecie czym się różnią dawne plemiona afrykańskie od MPWiK Wrocław? Nie,
    ano tym, że jak ten lud na pewnym etapie rozwoju poznał tajniki bębnów „tam
    tam” to korzysta z tej formy komunikacji między poszczególnymi plemionami.
    W MPWiK zakazano kandydatom do Rady Nadzorczej korzystać, między innymi, z
    internetu do prezentacji swoich programów i kontaktu ze swoimi wyborcami.
    Panie Prezydencie Dudkiewicz, czy do Europy to my naprawdę musimy przez Afrykę?
    Nie ma krótszej drogi?
  • Gość: zm IP: *.lanet.net.pl 24.03.07, 16:50
    Trwa śledztwo w/s szykan zarządu MPWiK wobec ZZ Woddociągi Wrocławskie. Patrz -
    zzww.republika.pl/strona33.html
  • Gość: zm IP: *.lanet.net.pl 31.03.07, 13:01
    Najnowsze wiadomości z MPWiK na stronie zzww.republika.pl.
  • Gość: zm IP: *.lanet.net.pl 31.03.07, 20:31
    Najnowsze wiadomości z MPWiK - www.zzww.republika.pl/strona35.html
  • Gość: smutny IP: *.adsl.alicedsl.de 01.04.07, 09:22
    Z głębokim smutkiem informuję, że zarząd MPWiK podał się do dymisji po
    przeczytaniu krytycznych uwag zawartych na tym forum. Ich uczciwość i
    obiektywizm nie pozwolił im na dalsze pełnienie tej misji.
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.16.136.crowley.pl 02.04.07, 15:50
    Szanowni Państwo,
    Uprzejmie informuje, że wpis dotyczący dymisji Zarządu Spółki jest
    nieprawdziwy. Zarząd podjął czynności by ustalić tożsamość osoby, która nie
    tylko świadomie wprowadza w błąd uczestników forum, ale także działa na
    niekorzyść firmy. Po jej ujawnieniu podejmie decyzję o dalszych krokach.

    Z poważaniem
    Monika Kowalska
    Dział PR
  • Gość: Grzegorz IP: *.88-198-254-218.clients.your-server.de 03.04.07, 01:05
    Pani PR , czytelnik z IQ w granicach 30 – 40 wie , że 1 kwiecień jest
    specyficznym dniem w roku. Czy chce Pani powiedzieć , w co osobiście nie
    wierzę , że zarząd nie mieści się w tych granicach? Długo czekała Pani (zarząd)
    na ten dzień , aby sparaliżować strachem to forum? Kolego Smutny , z żalem nie
    mogę potwierdzić tak dobrej informacji. Bądźmy dobrej myśli!! Jeszcze parę
    tygodni wytrzymamy.
  • Gość: Ktośtam IP: *.e-wro.net.pl 03.04.07, 06:42
    Grzegorzu, czytelnik z IQ w granicach 30 – 40 wie , że 2 kwietnia odwołuje się
    pierwszokwietniowe żarty. W tym przypadku nic takiego nie miało miejsca. Dlatego
    popieram decyzję Zarządu. I tak długo czekał.
    Czy powiesz, że ewidentnie przeinaczone informacje o radach pracowniczych to też
    był żart? Wygodne byłoby to... zresztą wszystkie nieprawdziwe informacje na tym
    i na innych forach też można byłoby podciągnąć pod żarty. To byłoby chyba zbyt
    proste ;)
  • Gość: ktosinny IP: *.dialup.corbina.ru 03.04.07, 09:47
    czytam i czytam i oczom nie wierzę tać to u was białoruś pełną gębą. Ta pani to
    za mało pieniedzy zarabia bo takie głupoty wypisuje w pracy a rano jak oczka
    otwiera to pisze poparcie dla siebie. Każdy głupi wie ze jak straszy się
    konsekwencjami o godz. 15 drugiego to każde tłumaczenie jest musztardą po
    obiedzie.
  • Gość: Ktośtam IP: 82.143.148.* 03.04.07, 22:36
    Buahahahahaha... to się uśmiałem. Że niby ja to pani Rzecznik. Lepszego dowcipu
    już dawno nie słyszałem. Co jakoś Wam to nie pasuje do obrazu wydumanej
    rzeczywistości, że nikt nie jest zadowolony z pracy obecnego Zarządu i pani
    Monika musi pisać oficjalnie i nieoficjalnie? No to się panowie - i mniemam po
    nickach - panie grubo mylicie. Jest jeszcze w tej firmie sporo osób, które
    normalnie myślą a nie tylko knują intrygi. I co więcej, mają nadzieję że kiedyś
    naprawdę powinie Wam się noga, bo jak czasami czytam to co piszecie to aż dziwię
    się co robić by mieć tak wybujałą fantazję. Do tej pory traktowałem to co
    piszecie trochę humorystycznie, bo jak inaczej traktować hymny pochwalne
    wygłaszane na cześć poprzedniego prezesa. Albo jako nieporozumienie, albo
    właśnie dobry dowcip. Ale widzę, że Wy naprawdę wierzycie w to co piszecie. W
    ufoludki też wierzycie? A w Wielkiego Brata, który obserwuje każdy Wasz krok?.
    Dobra, kończę, bo jeszcze i mnie zauważy. Buahahahahaha...
  • Gość: Ktośtam IP: 82.143.148.* 03.04.07, 22:36
    Buahahahahaha... to się uśmiałem. Że niby ja to pani Rzecznik. Lepszego dowcipu
    już dawno nie słyszałem. Co jakoś Wam to nie pasuje do obrazu wydumanej
    rzeczywistości, że nikt nie jest zadowolony z pracy obecnego Zarządu i pani
    Monika musi pisać oficjalnie i nieoficjalnie? No to się panowie - i mniemam po
    nickach - panie grubo mylicie. Jest jeszcze w tej firmie sporo osób, które
    normalnie myślą a nie tylko knują intrygi. I co więcej, mają nadzieję że kiedyś
    naprawdę powinie Wam się noga, bo jak czasami czytam to co piszecie to aż dziwię
    się co robić by mieć tak wybujałą fantazję. Do tej pory traktowałem to co
    piszecie trochę humorystycznie, bo jak inaczej traktować hymny pochwalne
    wygłaszane na cześć poprzedniego prezesa. Albo jako nieporozumienie, albo
    właśnie dobry dowcip. Ale widzę, że Wy naprawdę wierzycie w to co piszecie. W
    ufoludki też wierzycie? A w Wielkiego Brata, który obserwuje każdy Wasz krok?.
    Dobra, kończę, bo jeszcze i mnie zauważy. Buahahahahaha...
  • Gość: ciekawski IP: *.cable.wanadoo.nl 03.04.07, 16:37
    Doceniam Pani PR troskę o uczestników tego forum. Ale może zamiast ścigania
    dowcipów w internecie to wytłumaczy Pani nam dlaczego zarząd ten spowodował
    stratę w kwocie około 200 000 z tytułu przegranego procesu sądowego z jednym z
    wykonawców. Wyrok nie jest prawomocny , ale nie liczyłbym na pobłażliwość sądu
    wyższej instancji. Proszę o rzetelne poinformowanie kto zapłaci to wysokie
    odszkodowanie wykonawcy - Prezydent Wrocławia , prezes MPWiK , czy też
    wrocławianie - czyli my ???
  • Gość: ciekawy1 IP: *.versanet.de 04.04.07, 07:07
    Gwiazdor nie Ty tu jesteś najważniejszy. Ważne są problemy tu poruszane. Twój
    pryncypał płaci Ci od sztuki czy od treści? Bo za to drugie to niewiele
    powinien Ci płacić. Mnie interesuje odpowiedź na pytanie kto zapłaci za
    przegrany proces sądowy poruszony w poście a który zapewne chciałeś przykryć
    swoją błyskotliwą wypowiedzią.
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.19.98.crowley.pl 05.04.07, 09:59
    Szanowny Panie,
    Małe sprostowanie. Rzeczywiście we wtorek zakończył się proces z jednym z
    podwykonawców. Co do reszty opisanych faktów jest odwrotnie:
    MPWiK sprawę wygrało, a zasądzona kara trafi do nas. Co do podanej kwoty też ma
    Pan błędne informacje. W wyniku tego postępowania MPWiK otrzymało 62 341
    złotoch odszkodowania.

    Z poważaniem
    Monika Kowalska
    Dział PR
  • Gość: pytek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.04.07, 09:58
    Skoro jest Pani tak uczynna na tym forum to może odpowie na pytanie czy został
    złożony wniosek do prokuratury w sprawie podania jednego z uczestników
    przetargu nieprawdziwych informacji w przetargu. O tej sprawie pisał jeden z
    uczestników tej strony. Jeżeli nie, to świadczyłoby o prawdopodobnej chęci
    ukrycie tego faktu a to niosiłoby znamiona prawdopodobnego uczestnictwa w
    przestępstwie
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.19.98.crowley.pl 17.04.07, 13:34
    Szanowny Panie,
    Do rozstrzygania spornych kwestii dotyczących przetargów został powołany sąd
    arbitrażowy. Działa on w oparciu o Prawo Zamówień Publicznych i dysponuje pełną
    informacją, która jest udostępniania uczestnikom postępowań. Ze względu na
    dobro spornych spraw MPWiK nie ma prawa podawać do publicznej wiadomości
    informacji z nimi związanych. Proszę wybaczyć, ale nie mogę komentować takich
    postów.

    Monika Kowalska
    Dział PR MPWiK
  • Gość: ILONA IP: *.dedibox.fr 01.04.07, 09:58
    Czy to prawda, że Trawiński postawił Walczaka na przewodniczącego Rady
    Pracowników? Tylko dlaczego się tego wstydzi i nie ujawnia tego faktu
    pracownikom MPWiK. To jakieś tajne stowarzyszenie?
  • Gość: Ktośtam IP: *.e-wro.net.pl 01.04.07, 21:31
    Ludzie, czytajcie ustawy a dopiero potem siejcie zamęt. Ustawa z 7 kwietnia 2006
    r. o informowaniu pracowników i przeprowadzaniu z nimi konsultacji (Dz. U. 2006
    Nr 79, poz. 55) jasno wskazuje kto powołuje radę pracowniczą. I nie jest to
    pracodawca!!! Uwaga, cytuję Art. 4.1: "W przypadku gdy u pracodawcy działa (...)
    Więcej niż jedna organizacja związkowa - organizacje wspólnie wybierają radę
    pracowników i powiadamiają o tym pracodawcę".
    Jak wiadomo, ten zapis dotyczy naszej firmy. Czyli, że jeśli ktoś zawinił to
    jeden ze związków. Albo oba. Ale nie zarząd. Jak to mówią - prawda przede wszystkim.
  • Gość: MPWiK Wrocław IP: *.171.19.98.crowley.pl 05.04.07, 09:07
    Szanowni Państwo,
    Jak słusznie ktoś już zauważył, Rady Pracowników nie powołuje prezes firmy
    tylko wybierają ją spośród siebie sami pracownicy. Podobnie jak i to, w jakim
    trybie odbywają się wybory jej członków. Mówi ona, że w przypadku działania w
    firmie jednej reprezentatywnej organizacji związkowej to zarząd organizacji
    wybiera członków Rady Pracowniczej i powiadamia o tym pracodawcę W przypadku
    istnienia co najmniej dwóch – organizacje razem wybierają radę i powiadamiają o
    ty pracodawcę, a jeśli nie potrafią ustalić wspólnie składu Rady informują
    pracodawcę o konieczności przeprowadzenia wyborów do niej. Wszystko jest jasno
    sformułowane. Prezes nie ma możliwości i prawa ingerować w wybory i skład Rady
    Pracowniczej.
    Z poważaniem
    Monika Kowalska
    Dział PR
  • Gość: zm IP: *.lanet.net.pl 06.04.07, 18:29
    Aktualny żarcik - strona www.zzww.republika.pl/humor33.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka