Dodaj do ulubionych

Certyfikaty dla wrocławskich szkół przyjaznych ...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.05, 12:30
Interesujące są te informacje - czy te wyniki oznaczają, że tego certyfikatu
nie otrzymała Terapeutyczna Szkoła nr 119 - założona specjalnie dla
dyslektyków?
A swoją drogą to pochylamy się nad niepełnosprawnymi (i dobrze), ale dlaczego
nikt w tym kraju nie zajmie się wreszcie ludźmi, którzy stanowią ok. 8 %
społeczenstwa? Zaniebdania w edukacji i terapii tych dzieci czynią wiele
szkody nie tylko im i ich rodzinom, ale często również przynoszą szkody
społeczne - okazuje się, że spory odsetek osób osadzonych w zakładach karnych
to dyslektycy, którzy zagubili się w życiu... Najprościej jest będąc
nauczycielem przekreślkić takiego dzieciaka na stracie. Sztuką jest zająć się
dzieckiem, które wymaga większego zaangażowania i indywidualnego podejścia.
Nie lekceważmy problemu dysleksji.
Obserwuj wątek
      • Gość: mama dyslektyka Re: Certyfikaty dla wrocławskich szkół przyjaznyc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.05, 20:19
        Znam tę szkołę - moje dziecko uczyło się tam przez 2 lata. W sumie wcale by
        mnie nie zdziwiło, gdyby ta szkoła tego certyfikatu nie otrzymała. Mimo tego,
        że moje dziecko otrzymało tam duże wsparcie i pomoc, to o terapii dawno już tam
        zapomniano... Niestety. Ale cóż - jaki pan, taki kram. Pani Dyrektor to osoba
        budząca sporo kontrowersji ze względu na swoją postawę wobec dzieci i
        nauczycieli. Ale na to nie poradzi nikt...
        • stopklatka3 Re: Certyfikaty dla wrocławskich szkół przyjaznyc 25.11.05, 23:21

          Znam tę szkołę. Są do niej kierowane dzieci źle zdiagnozowane. Trudno ocenić
          procentowo ile z nich to dyslektycy! Za tą etykietką kryją się: zaburzenia
          zachowania, ADHD, różne problemy wychowawcze, z którymi nie radzą sobie n-le w
          szkołach macierzystych. Do tego należy dodać nagminny brak współpracy z
          rodzicami oraz brak jakiegokolwiek wsparcia w środowisku rodzinnym. Wyjątki -
          te pozytywne - tylko potwierdzają regułę. Cierpią uczniowie-dyslektycy, bo nie
          korzystają z terapii, gdy większość lekcji to "szkoła przetrwania"! Smutne, że
          uczniów z różnymi problemami "wrzuca się" do jednego worka. Smutne, że w
          naszym państwie dla niektórych dzieci NIE MA MIEJSCA w systemie oświaty.
          Smutne, że niektórych rodziców w ogóle nie obchodzi los ich dzieci.

          O terapii tam nie zapomniano!!!!! Tylko, że nie można stosować takich samych
          metod pracy wobec dzieci z tak różnymi potrzebami edukacyjnymi i emocjonalnymi.
          Skala problemów jest ogromna!

          Nie chcę oceniać tej szkoły ani dobrze, ani źle...

          Proszę o niewylewanie kubła pomyj na tych wszystkich, którym wciąż - z uporem
          maniaka - zależy na efektach terapii. Przysłowie mówi - głową muru nie
          przebijesz... No nie przebiję, jeśli jest to mur mentalny - na pewno nie!
          Pozdrawiam wszystkich utrudzonych nauczycieli i rodziców, którzy mają dzieci ze
          specyficznymi trudnościami w nauce.


          > Znam tę szkołę - moje dziecko uczyło się tam przez 2 lata. W sumie wcale by
          > mnie nie zdziwiło, gdyby ta szkoła tego certyfikatu nie otrzymała. Mimo tego,
          > że moje dziecko otrzymało tam duże wsparcie i pomoc, to o terapii dawno już
          tam
          >
          > zapomniano... Niestety. Ale cóż - jaki pan, taki kram. Pani Dyrektor to osoba
          > budząca sporo kontrowersji ze względu na swoją postawę wobec dzieci i
          > nauczycieli. Ale na to nie poradzi nikt...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka