Dodaj do ulubionych

"Taniec" z "gwiazdami" oraz audioteleprzekręt :-)

06.12.05, 19:43
Ponieważ od kilku dni cała Polska czytająca kolorowe pisma podnieca się zakończonym właśnie programem TVN "Taniec z gwiazdami", nie mogę się oprzeć, żeby na tym naszym wrocławskim podwórku nie opowiedzieć Wam genialnej historii z tym związanej.
Otóż mam znajomego, który pracuje w firmie zawiadującej całym tym telewizyjnym głosowaniem typu audiotele. Dla niezorientowanych - było ono potrzebne, by rozstrzygnąc "remisowy" pojedynek jakichś dwóch pań aktorek, o których mało który NIEoglądający telenowel człowiek słyszał. Oczywiście remis w werdykcie jury był zupełnie przypadkowy ;-)
Ludziska wysyłały więc te smsy za trzy złocisze jak Polska długa i szeroka, a prowadzący program na żywo umiejętnie podgrzewali atmosferę. Na koniec okazało się, że "głosami widzów" wygrała jedna z tych pań.
I teraz najlepsze. Kumpel z tej firmy obsługującej audiotele twierdzi, że oni W OGÓLE nie liczyli osobno głosów na jedną bądź drugą panią. Stacja TVN zamówiła u nich - wg mojego kumpla, któremu wierzę - tylko łączną ilosć wszystkich wysłanych smsów, dostarczaną co godzina specjalnym łączem :-)
Dla zainteresowanych - to były dziesiątki tysięcy smsów w pół godziny.
Więc jeśli komuś z Was, Kochani, zdarzyło się zagłosować w tym programie, to bardzo przepraszam. Równie dobrze mogliście swoją opinię wykrzyczeć przez okno :P


--
hdr.undp.org/
Edytor zaawansowany
  • Gość: shrek IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 06.12.05, 20:01
    Głosować nie glosowałem ,a ze wygrała Cichopek to i dobrze bo w sposób
    zdecydowany odbiegała poziomem od pozostałych .A idiotele no cóż niech się jeżą
    ci co glosowali :) samo życie
  • Gość: lex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 20:06
    Czy to, w takim razie, nie oszustwo lub wyłudzenie?
  • Gość: lex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 20:11
    KK: Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
    osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
    wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
    pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6
    miesięcy do lat 8.

    "niezdolność należytego pojmowania" jak pasuje jak ulał! :)
  • no.logo 06.12.05, 20:21
    Bo ja wiem? Nie oglądałem tego, ale - o ile znam życie - to padło takie sformułowanie: "Jeśli chcesz, żeby wygrała pani A, wyślij na numer 7xxx smsa o treści A, jeśli B, to B". No to ci, co _chcieli_, żeby wygrała, to wysyłali. Zapewne nigdzie nie było powiedziane wprost: "Policzymy wasze smsy co do jednego i wtedy ogłosimy werdykt zgodny z waszym głosowaniem". Ale to tylko moje przypuszczenia...

    --
    hdr.undp.org/
  • Gość: lex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 20:26
    Ale to i tak może być wprowadzenie w błąd.
    Niech map4 złoży doniesienie do prokutatury.
  • asperge3 06.12.05, 21:00
    Jakby to ktoś inny mówił, to bym może uwierzyła. Ale że to no.logo to się
    zbytnio nie ma co podniecać.
  • no.logo 06.12.05, 21:40
    Droga Pani, kiedyś pokłóciliśmy się na tym forum, bo nie spodobało się Pani, że zacytowałem opinie wyborców PO mówiących o "Polsce B" (sam nie lubię tego określenia). Nie daje to chyba jednak Pani prawa do tego rodzaju komentarzy.
    Swoją drogą, proszę poprowadzić dziennikarskie śledztwo i sprawdzić podane przeze mnie informacje...
    No i nie wiem dlaczego pisze Pani o podniecaniu się. Na mnie działają raczej inne rzeczy, no ale ma Pani prawo do odmiennycg, niż moje, preferencji.

    --
    hdr.undp.org/
  • Gość: wiking IP: *.os.kn.pl 06.12.05, 21:37
    Przecież każdy konkurs/teleturniej itp. tego typu odbywa się w sposób który
    omówiłeś. Ale jak ktoś jest tak umysłowo ograniczony i pozbawiony poczucia
    własnej godności żeby nie tylko oglądał, ale i wysyłał sms-a na coś takiego to
    trudno od niego wymagać żeby zrozumiał o czym mówisz, dla tych ludzi nie ma już
    ratunku, przykre jest tylko że jest ich tak dużo i ta ilość drastycznie z roku
    na rok się zwiększa.
  • Gość: gupol pl. IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.12.05, 09:44
    z tych ludzi żyje telewizja i tewałeny -
    hura :))a ja ogladam kiedy chcę za darmo(no prawie)
  • Gość: gorgi IP: *.crowley.pl 07.12.05, 07:19
    chyba przesadzasz
    nie wierze aby kazde tele-bombolo tak wygladalo.
    Technicznie to pewnie zadna róznica dla tych firm co obsluguja SMS aby wykazac
    ile glosow bylo na A a ile na B.
    I w ogole to pewnie tylko w jakis wyjatkowych przypadachach TV robi przekret i
    ludzi w wała.
    I z dugiej strony.. Jaki by miala cel TVN w tym przypadku? Obie kobietki maja
    ten sam profil popularnosci.. wiec zupelnie nie rozumiem dlaczego TVN mialby
    sam podesmowac decyzje. No.. chyba ze Twoj kolega wie, ze pan rezyser,
    producent, sprzataczka z TVN tak zadecydowal/a.. ot tak.. :)))
    a to juz chyba paranoja...
  • zupper 07.12.05, 08:34
  • zupper 07.12.05, 08:45
    Pewnego pieknego dnia zwitałem do znajomego, pracujacego w dziale jednego z
    najbardziej popularnych tabloidów dla pań wieku wszelakiego. Pogadaliśmy o
    pierdołach ale zakończylismy rozmowę dość interesująco. Zapytałem go o
    pocztówki z Wrocławia jakie przysyłają do niego czytelniczkui z rozwiązanymi
    krzyżówkami jakie ów tabloid drukuje na końcu każdego wydania( jest też opcja
    smsa). Człowiek śmiechem mnie zabił i kazał się w głowę klepnąć bo stwierdził ,
    że robię z siebie błazna. Wszystkie pocztówki idą do magazynu a potem do pieca
    a nagrody rozdzielają pomiędzy siebie sami pracownicy wydawnictwa publikując
    fikcyjne dane zwycięzców. Na dowód tego ów kolega chciał mi wręczyć czajnik
    bezprzewodowy znanej firmy branży AGD, który stanowił nagrodę w ostatnim
    wydaniu krzyżówki....pozostawiam to bez komentarza by nie urazić tych co ślęczą
    i wysyłają rozwiązania.
    Z innej beczki. W połowie lat 90 jeden z kolorowych periodyków ogłosił jakis
    konkurs gdzie nagrodą był jeśli dobrze pamiętam samochód. Wygrany miał zostać
    wylosowany w obecności prawnika i komisji w okreslonym dniu i miejscu. Otóż
    owego dnia i w owym miejscu pojawili się jeśli dobrze pamiętam dziennikarze GW
    i z całkowitą pewnością stwierdzili, że ani losowania ni kogokolwiek mającego
    pojęcie o tym fakcie owego dnia w tym miejscu nie było....Oczywiście w kolejnym
    wydaniu czasopisma opisane było jakie emocje towarzyszyły losowaniu i kto
    wygrał /aż się boję spytac o pokrewieństwo zwycięzcy/. Te dwa choć odosobnione
    przykłady przekonały mnie dobitnie, że Polska to kraj naiwnych frajerów,
    marnujących ostatnie grosze na absurdalnie drogie smsy i obgryzających w
    nadziei paznokcie patrząc na plasające panny marnego pokroju aktorskiego...
  • Gość: dona IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 07.12.05, 09:55
    Być może samochodów nie wygrywają przypadkowi ludzie, ale ja za rozwiązanie
    jakiejś zagadki w kobiecym miesięczniku wygrałam piękny zegarek / wartość ok.
    500 zł/, więc z tymi przekrętami to nie jest tak do końca prawda
  • reniferek1 07.12.05, 10:37
    Wczoraj czytałam wywiad z Agnieszką Włodarczyk w gazecie "Na żywo". Mówiła w
    nim o zawiści kobiet w stosunku do jej osoby. Jako przykład podała pierwszą
    edycję TzG. Agnieszka wyleciała z programu jako druga para. W wywiadzie
    powiedziała, że wraz z kolegami sprawdziła SMS, które przyszły do TVN i
    większość z nich pochodziła od kobiet. Coś nie chce mi się wierzyć, że miała
    takie mozliwości, by sprawdzić, jaka płeć wysyłała SMS-y, lecz może się mylę.
  • Gość: gene-tyk IP: *.media4.pl 07.12.05, 11:31
    He, he, he...Pewnie zbadała DNA wcelu ustalenia płci sms-owiczów ;-)
  • livy 07.12.05, 12:09
    bo pewnie (prawie) same kobiety ogladaly ten program i wysylaly sms'y.
  • 1fizia 07.12.05, 12:32
    wielki flakon perfum. Było bosko!!
  • feminasapiens 07.12.05, 12:05
    Dobrych parę lat temu, jak jeszcze wrocławski klub żużlowy święcił triumfy,
    zdarzało mi się obserwować zawody.
    Jednego roku wprowadzono konkurs dla kibiców, którzy wykupili karnety na zawody
    w całym w sezonie. Pod koniec sezonu odbyło się losowanie (nagrody: dwa VW
    Passaty i skuterek bodajże) - w czasie zawodów - a jakże - i otóż okazało się
    że jedna z nagród (samochód - nota bene nagrody stały na płycie stadionu)
    otrzymuje.... no - kto? Nie kibic Iksiński ani pan Józek, ale... SZPITAL!!!
    To dopiero szok! Szpital wykupił sobie karnet i szpital chodził na mecze
    żużlowe w sezonie. Buhaha!
    To że nagrody w konkursach są podpuchą wiedziałam już jako nastolatka, ale żeby
    tak prosto w oczy ludziom pokazać że są idiotami to tylko raz widziałam.
  • Gość: mkfan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:18
    Z choinki spadłaś? Nie ma nic dziwnego w tym, że firmy i instytucje wykupują
    karnety dla swoich pracowników. Coś w końcu z funduszem socjalnym trzeba robić.
  • bonczek_hydroforgroup 07.12.05, 13:46
    W przypływie odwagi i trzezwosci poszedłem na mecz neptuna końskie z jakąś
    drużyna nieznanej mi ligii z łodzi. Mecz jak mecz po prostu polska rzeźnia na
    murawie a i na trybunach te 200 osób nie przebierało w trunkach i słownictwie.
    Przed wejsciem na stadion należało uczciwie kupic bilet co tez zrobiłem. Bilet
    jak bilet ma swój numer i jest bezimienny - ot zwykły papierek udarty przez
    bramkarza przy wejściu.Przed przerwą w meczu piłki kopanej trzezwy spiker
    zapowiedzial by nie wyrzucac biletów bo bedzie losowanie nagród w przerwie dla
    kibiców. 1 nagroda to rower górski , druga to piłka nożna i trzy 3 nagrody 3-
    strzelanie karnych bramkarzowi druzyny przeciwnej w tym wypadku z łodzi. Ok
    czekam oglądam korridę na murawie i nadchodzi długo oczekiwana przerwa. Spiker
    czyta , że wylosowane zostały własnie nastepujące numery /np.102534, 1258, 2055
    itd/ przy każdym z numerów czyta nazwisko wygranego co na pierwszy rzut beretu
    nikogo nie dziwi. Dopiero po chwili doszło do mnie skąd ten facet w momencie
    lososwania zna nazwiska właścicieli biletów??????????????Nikt więcej chyba nie
    zaskoczył ze to mocny przewał choć wartośc nagród gó..ana ale co pózniej się
    okaząło rower zupelnie przypadkiem wygral syn trenera druzyny gosci, piłke
    jakiś dzieciak dzialacza neptuna a karne też jacyś kolesie. Do dziś uważam to
    za swoisty rekord świata w skretynieniu !!!
  • Gość: mkfan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 13:54
    to faktycznie niezły numer:)
    Ale jeśli idzie o wspomniane wyżej karnety nie rozumiem zdziwienia/rozbawienia
    autorki, bo sama ostatnie parę sezonów oglądam żużel na podstawie karnetów
    zakupionych właśnie przez firmę.
  • Gość: bas1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 09:36
    Nie wiem czy mówimy o tym samym konkursie w GW, ale parę lat temu moja siostra
    wygrała Seata i całą masę innych nagród dodatkowych z laptopem włącznie. Z GW
    ma tyle wspólnego, że ją kupuje kilka razy w tygodniu. Od tego czasu
    uwierzyłam, że przypadkowi ludzie też wygrywają.
  • Gość: Bar IP: *.ac.pwr.wroc.pl 09.12.05, 12:53
    To prawie jak w BARze gdzie od pocaztku wiadomo kto mial wygrac.te audiotele to
    mega waly.
  • Gość: lolo IP: *.crowley.pl 09.12.05, 13:11
    a to napisal pewnie ktos kto wlasnie wylecial :))
  • Gość: jo IP: *.wroclaw.mm.pl 09.12.05, 14:22
    I ja dopisuję się do listy tych, którzy coś kiedyś wygrali. Również pewien
    luksusowy magazyn zafundował mi perfumy Salwadore Dali, które w Sephorze
    kosztują prawie trzy stówki.
  • Gość: ik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.05, 14:44
    miałam kiedyś szczęście wygrać odkurzacz (na festynie),magnetowid (w
    audiotele),sokowirówkę (z Gazety Wyborczej),wolkmena, kilka razy 4 w totku,
    ocieplaną kamizelkę, którą otrzymałam z rąk Roberta Janowskiego więc może warto
    po prostu ryzykować i dawać szczęsciu szanę..
  • Gość: olo IP: *.kolonianet.pl 09.12.05, 18:39
    Robiłam kiedyś przy nagrodach.Znam od podszewki.Można ukraść wszystko i się
    nikt nie kapnie, można rozdać po sprawiedliwości.Czyli wszyscy macie rację, a
    zależy to wyłącznie od uczciwośco organizatorów. A co do manipulacji:jeśli
    konkurs trwa, dajmy na to, trzy tygodnie, a nagrodą jest jeden samochód i
    trochę badziewia, to wg. was. kiedy padnie los na ten samochód? Na początku?
  • wojtow 10.12.05, 17:27
    hm
    kiedyś podliczyłam ze wygrałam około 20 razy i dostałam nagrody
    to jest kwestia umowy pomiędzy sponsorem a np. gazetą, mogą sprawdzić do kogo
    dotarły nagrody
    w audiotele nie wierzę
    zdarzyło mi się raz, że nie dostałam nagrody z URODY maile nie pomogły
    stwierdzili że wysłali, ale nie mieli dowodu nadania klops

    --
    www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1504759

    Moje aukcje na Allegro.
  • Gość: naiwna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 21:16
    Kiedys sama wysłałam coś w konkursie na urodziny Gali i nawet nie pofatygowali
    się poinformować o jego rozstrzygnięciu - może nie pasowało do koncepcji
    kolejnych numerów - od tego czasu nie biorę udziału w tych szopkach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka