Dodaj do ulubionych

Piotr RUBIK w Wałbrzychu

04.03.06, 16:45
8 kwietnia o godz. 19 w Kościele Aniołów Stróżów (Czerwonym Kościele)
odbędzie sie koncert Oratorium Golgota
Świętokrzyska Piotr Rubika. Więcej info na www.rubik.pl i
www.lubie.walbrzych.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: erni Re: Piotr RUBIK zamieszkał we Wrocławiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.06, 19:12
      Piątek, 3 marca 2006r.

      Tlenione włosy, miłość do motocykli. Uwielbia, gdy ludzie rozpoznają
      go na ulicy. Dla ukochanej Piotr Rubik zamieszkał we Wrocławiu.



      Piotra Rubika, najmodniejszego ostatnio kompozytora, od kilku miesięcy
      najłatwiej spotkać we Wrocławiu. Zakochał się we wrocławiance, Wicemiss Polonii
      Agacie Paskudzkiej, i porzucił dla niej Warszawę. Najchętniej chodzą razem na
      sushi i na drinka do przytulnych knajpek w okolicach Rynku.

      • Proszę opowiedzieć o Waszym wspólnym, wrocławskim mieszkaniu.
      – Postanowiliśmy, że nie będziemy go pokazywać ani nawet zdradzać, gdzie ono
      jest. Powiem tylko, że mieszkamy na Krzykach, w nowym budynku. Nic szczególnego.

      • A jak je urządziliście?
      – Właściwie nijak. Dopiero co kupiłem fajne mieszkanie w Warszawie i trochę
      szkoda mi pakować pieniądze w kolejne. Poza tym traktujemy je przejściowo, to
      po prostu miejsce, żeby przenocować i mieć własny kąt. Przyjechałem tu
      wyłącznie dlatego, że Agata tutaj studiuje, więc wytrwale kursuję między
      Warszawą a Wrocławiem, ale moim marzeniem jest kursować między Warszawą a USA.

      • Dlaczego USA?
      – Polski rynek jest bardzo mały, prawdziwe możliwości dla kompozytora otwierają
      się dopiero za granicą. Marzy mi się napisanie muzyki do hollywoodzkiej
      superprodukcji o jakiejś dramatycznej tematyce, na przykład wojennej.

      • Koncertuje Pan z „Tu es Petrus” po całej Polsce, a ani razu nie wystąpił Pan
      we Wrocławiu. Jak to się stało?
      – Taki koncert nie jest tani. 150 osób orkiestry i chóru, nagłośnienie,
      aparatura oświetleniowa – to wszystko kosztuje. Miasto musiałoby dołożyć się do
      tego, w przeciwnym razie bilety byłyby piekielnie drogie. Tak drogie, że nikt
      by ich nie kupił. Producent oratorium rozmawiał z władzami Wrocławia i
      usłyszał, że nie są zainteresowane tym koncertem. Szkoda. Spędzam w tym mieście
      tyle czasu, że bardzo chciałbym dla niego zagrać.

      • A gdzie? Upatrzył Pan sobie jakieś miejsce?
      – Zwykle występujemy w kościołach. Ale w listopadzie poszliśmy z Agatą do Hali
      Ludowej. Byłem w niej po raz pierwszy i pomyślałem, że ten budynek ma w sobie
      coś. Może ze względu na historię. Ma jakiś klimat, energię. No i ten rozmach,
      można by poszaleć z oświetleniem, dać czadu. Chociaż nie wiem, czy udałoby mi
      się zapełnić widownię…

      • Jakie miejsca oprócz Hali podobają się Panu we Wrocławiu?
      – Od lat przyjeżdżałem tu na przeglądy piosenki aktorskiej jako akompaniator
      m.in. Michała Bajora, pianista, kompozytor. Ale moje trasy ograniczały się do
      odcinka od hotelu Wrocław do Teatru Polskiego lub Impartu. Teraz, gdy lepiej
      znam miasto, najbardziej lubię te najładniejsze zakątki: Starówkę, Ostrów
      Tumski. A poza tym wychodzę z założenia, że nieważne gdzie się mieszka, ważne z
      kim. Wrocław jest dla mnie miastem Agaty, więc jestem pozytywnie nastawiony i
      podoba mi się prawie wszystko.

      • Co się w takim razie nie podoba?
      – Na przykład stan dróg. Dziury są o wiele większe niż w Warszawie. Aż się
      boję, co to będzie, jak latem zacznę jeździć tu na motocyklu.

      • Jak wygląda Pana dzień we Wrocławiu?
      – Do wczesnego popołudnia, kiedy Agata jest na zajęciach, pracuję. Mam tyle
      zleceń, że z trudem nadążam z ich realizacją. Praktycznie nie prowadzę życia
      towarzyskiego, choć mam sporo znajomych. Wolę spędzać wolne chwile z Agatą.

      • Gdzie można Was spotkać? Chodzicie do klubów?
      – Miłych knajpeczek do posiedzenia i wypicia drinka jest tu mnóstwo. Mamy
      sentyment na przykład do 7 Kotów – tam przychodziliśmy na początku naszej
      znajomości na grzane wino i długie rozmowy. Lubimy też sushi bar na
      Odrzańskiej. Gorzej jest z klubami i chyba wolimy bawić się w Warszawie. Chodzi
      mi głównie o sposób doboru klienteli. We Wrocławiu wpuszcza się na imprezę
      każdego, bez żadnej selekcji. A ja nie lubię, kiedy mi się pijany facet wiesza
      na szyi i mówi: panie, ja pana znam z telewizji.

      Piotr Rubik
      ma 37 lat. Jest autorem m.in. sygnału Wiadomości w TVP 1. Komponował piosenki
      aktorskie dla Michała Bajora i komercyjne (np. „Dotyk” wykonywany przez Edytę
      Górniak).
      Sławę przyniosło mu poświęcone papieżowi oratorium „Tu es Petrus”. W sierpniu
      ubiegłego roku jego fragment „Niech mówią, że to nie jest miłość”, którego
      wykonaniem dyrygował sam kompozytor, został przebojem festiwalu w Sopocie,
      pokonując m.in. Sistars, Golec uOrkiestra i Zakopower. Utwór znalazł się także
      na ścieżce dźwiękowej do „Ja wam pokażę” – komedii romantycznej według
      bestselleru Katarzyny Grocholi. Teraz kompozytor pracuje nad trzecią częścią
      oratorium, zatytułowaną „Psałterz wrześniowy”.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka