Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Dolnośląskie   Wrocław   Wrocław   Re: Proces lekarzy osk...

Komentarze do artykułu

Proces lekarzy oskarżonych o spowodowanie śmierci pacjentki

Przed Sądem Rejonowym Wrocław Fabryczna rozpoczął się w poniedziałek proces anestezjologa i dentystki, która pod narkozą miała leczyć ząb 15-latki. Dziewczynka nie wybudziła się z narkozy

Re: Proces lekarzy oskarżonych o spowodowanie śmi

Autor: Gość: malgorzata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 12:00
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Przeczytałam wasze posty .Brak słów...aż nie wiem co powiedziec.Tragedia jaka spotkała tych rodziców nie da się nawet sklasyfikowac.Lekarze czy zdajecie sobie sprawę z tego do czego doszło ? Ja jestem w trakcie podobnej sprawy mój 8 letni syn zmarł w gabinecie podczas usuwania trzeciego migdałka !Operator nie ma sobie nic do zarzucenia ,anestezjolog na sali sądowej nie mógł sobie nawet przypomniec co temu chłopcu w tragiczny dzień operowano!Dziecko zmarło 18 godz po tym jak oddałam je lekarzowi pod opiekę!Zgoda na zabieg wyjaśnienia co to narkoza jakiś wywiad -to farsa!Rejestratorka ...kazała się podpisac i tyle nie byłam pewna jak napisac nazwę zabiegu w jakim znieczuleniu czekałam na niego ...nie przyszedł anestezjolog zabrał dziecko ze sobą miał słuchawki na szyi wogóle ich nie użył ...dlaczego narkoza ?Bo Pan doktor uważał że tak jest lepiej prościej ......że nie będzie się dziecko ruszac no i mniejszy stres ....a gdzie względy medyczne? Rozmowa jaka rozmowa - nawet kwestionariusza wywiadu nie ma .Właściwie to jest tylko karta znieczulenia....nie ma wagi dziecka [leki na oko]-anestezjolog z operatorem muszą się jakos tłumaczyc w związku z tym wymtślili że dziecko na pierwszej wizycie gryzło kopało itp.podobno nie mogli z pielęgniarką chłopca utrzymac aby dokonac paracentezy .Tylko to wszystko bujda bo moje dziecko było na wizycie i nic nie miało robione Pan doktor był przed zmknieciem gabinetu także owej pielęgniarki nawet nie było w zakładzie-mało tego on nawet cytuje słowa że ojciec dziecka domaga się narkozy ....to jakaś paranoja ! ...ojciec dzecka pierwszy raz zobaczył Pana doktora pół roku po śmierci dziecka kiedy odbierał dokumenty dotyczące syna .Możecie uwierzyc ...żadnego współczuje ...przykro mi ....przepraszam ..czy co kolwiek ....o co tu chodzi ? Może lekarze to nie ludzie ..może dzieci nie mają?Oboje specjaliści II stopnia na sali obecne pielęgniarki insrumentariuszka podobno super aparatura dostęp do leków no wszystko. Operator zeznaje że musiał prowadzic reanimacje jedna ręka ....bo w drugiej trzymał komorkę i wzywał zespół "R"...a gdzie reszta?-Sąd też o to zapytał!Pielęgniarz...po wejściu na salę operacyjną ..."na stole operacyjnym leży dziecko ..blado-sine..na monitorze Ekg brak akcji serca[ale za to saturacja wynosi 98%]..źrenice szerokie brak reakcji na światło RR-nie oznaczalne..........Pielęgniarz podejmuje masaż po pół godzinie uzyskuje 50 tonów uderzen serca -przewozi dziecko na OIOM!...O 8.00-dziecko wchodzi na salę ...10.00 -zespół R...12.00 z gabinetu taxówką docieram na OIOM TAM NA MNIE CZEKA ORDYNATOR ....SMIERC MÓZGOWA ...CZEKAMY NA SMIERC...02.00...UZNANO ZA ZMARŁE......horror- nie... scenariusz do nowego filmu- nie. Biegli... miałam okazję się z nimi zmierzyc ...dla nich to nic nie znaczy,że brak zgody ze nie ma dokumentacji,ze brak wagi ...proszę panią [wypowiedz biegłego]-10 kg.w prawo czy lewo nie ma znaczenia ...on wogóle nie znał dokumentacji ...domniemywał że skoro tak szybko dziecko zmarło to napewno wstrząs anafilaktyczny po lidokainie ....tylko nie zauważył że pielęgniarz podał 30mg.lidokainy podczas reanimacji....Panie Boże za co oni biorą pieniądze?...biegły ten chodż uczy przyszłych anestezjologów nie umiał odpowiedziec jaka dawka thiopentalu to nzaczy mg/kgmc winna byc podana dziecku ...nic nie znaczą również takie fakty ....że dziecku operator każe podac przed zabiegiem 7,5mg tabletkę Drmicum a po 10 minutach anestezjolog podaje dożylnie 7,5ml również dormicum ...dziecko ważyło 30 kg ...thiopental podają 200mg ...a potem jeszcze 20mg.....na sam koniec operator ostrzyknąl jeszcze wszysko 10ml.1% roztworem lidokainy z adrenaliną./ NIE CHCE mi się już pisac....to wszysko mydlenie oczu Sędzia wko ńcu nie lekarz ....jak biegły powie tak będzie...w końcu biegły to ktoś ..co z tego że się pocił na rozprawie i nie umiał odpowiadac nie znał podstaw ale ma tytuł !Specjaliści II stopnia ..a jakże na rozprawie zaraz zaznaczyli że z 20 letnim stażem ....tylko życie ich zaskoczyło sytuacja przerosła ...pilęgniarz od nich przejąl akcję reanimacyjną .....rutyna zgubiła -nieoficjalnie wiem że stali i nic nie robili anestezjolog był rozsypany jak paczka dropsów...no i co z tego prokurator i tak umorzył...tow.ubezpieczeniowe-brak podstaw do odszkodowania Sąd cywilny ..toczy się od marca 2003r. Pozdrawiam rodziców Kasi !Lekarzu ciebie też pozdrawiam !
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-168
(101-168)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.