Dodaj do ulubionych

Debata Gazety: Czy wyrzucić samochody z centrum...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 21:20
Pomysl nie glupi. Ale przydaly by sie duze bezplatne parkingi wokol centrum.
Mozna by wtedy dojechac w poblize i dalej wybrac sie na piechotke :-)
Edytor zaawansowany
  • Gość: KIM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 21:23
    TAK! TAK! TAK! Wreszcie będziemy mieli prawdziwie europejską starówkę!
  • Gość: znajomy_jlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 02:43
    po której centrum ludzie poruszają sie samochodami. Miasta a zwłaszcza metropolie mają KOMUNIKACJE MIEJSKĄ do poruszania sie mieszkańcow po mieście a w szczególności po centrum. Wywalić parkingi z centrum, wydzielić pasy ruchu dla tramwajów i autobusów (to spowoduje ze komunikacja miejska będzie szybka) i ludzie nauczą sie do centrum dojezdzac tramwajem i w ogole korzystać z komunikacji M I E J S K I E J.

    Niewiele osób po wojnie zostało we Wroclawiu - wiekszość mieszkanców to biedota i analfabeci z zapadłych kieleckich wiosek. Dlatego "mieszczanie" wrocławscy nie nauczyli sie - wciąż sie uczą - żyć "po miastowemu" i korzystać z tego co daje miasto.
    Czas to zmienić bo centrum nie tylko że sie przez to korkuje ponad stan to jeszcze wyglada szpetnie (jeden wielki parking)
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 09:47
    Którędy ma jeździć tramwaj i autobus w obszarze pomiędzy trasą W-Z i Odrą?
    1. wielopoziomowe, publiczne parkingi przy Trasie W-Z
    2. wewnątrz Starego Miasta niewielka ilość miejsc z ograniczonym czasem
    parkowania (np. 45 min)
    3. dostateczna ilość lawet, aby źle zaparkowane auta natychmiast usunąć
    4. żadnych autobusów (jeden autobus zajmuje tyle miejsca co 8 sam. osob.)
    5. tramwaj tylko Szweską
    i to wystarczy. i do tego można to natychmiast wprowadzić (z wyjątkiem pktu 1.)
    i praktycznie bez większych kosztów (ubytki w kasie miejskiej za oplatę
    parkingową spowodowane miejsząilością miejsc parkingowych zrekompensuja opłaty
    za wywóz i przechowywanie źle zaparkowanych pojazdów)
  • brytnej 08.05.06, 10:56
    Firmy, które mają siedziby w centrum miasta, muszą być jakoś obsługiwane. Dajmy
    na to, że przyjeżdża pomoc serwisowa z drukarko-kopiarką laserową na tymczasową
    wymianę zepsutej. Myślicie, że ktoś ją do strefy pieszej wpuści? Już teraz
    trzeba zaparkować przy najbliższej ogólnodostępnej jezdni, bo czekanie na
    załatwienie pozwolenia trwałoby godzinami.

    Wiele firm wymaga tego typu sporadycznych wizyt.
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 11:23
    Stąd też pomysł ograniczonego czasowo parkowania. Precz z całodniowymi
    parkingami - witamy gości w centrum, kórzy zjedzą, kupią, obejrzą i za godzine
    dwie odjadą.
  • Gość: magda IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.06, 00:17
    Samochodów byc nie powinno, tak jak na całym świecie. tylko co na to powiedza ci
    co zarabiaja na parkingach podziemnych w centrum np FIG? Nie beda zadowoleni jak
    im znikac będzie z konta ilesdziesiat tysiecy miesiecznie a powierzchnie
    podziemne beda stac puste!!!!
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:05
    Ograniczenia czasowe dotyczyły by jedynie parkingów wydzielonych na ulicach i
    placach. parkingi podziemne funkcjonowały by jak dotychczas i na pewno nie
    stały by puste
  • zibiwrocek 25.05.06, 03:08
    ale na parkingach podziemnych pod placami (Rynek, Solny, Nowy targ, Świdnicka od
    przejścia do rynku). Nie potrzebnie wywalono kasę na remont nawierzchni rynku i
    pl. solnego zaniedbując koncepcję parkingu podziemnego (była ale jako kosztowna
    poszła do kosza).
    Bez parkingów w centrum wyniesię się z tamtąd handel i bura. A mieszkańcy terz
    mają prawo mieć samochody.
  • Gość: PO ziomka IP: *.wroclaw.mm.pl 08.05.06, 17:50
    Nie wiem, co się stało z moim wpisem, spróbuję jeszcze raz. Firmy można
    przenieść na obrzeża miasta, do nowocześnie organizowanych tam miasteczek
    biznesowo-urzędowych. Mogłyby sobie tam funkcjonować w ciszy zielonych
    peryferii. Według mnie łatwiej jest zorganizować dojazd do urzędu za miastem,
    niż do centrum miasta. To, co teraz skupione jest w centrum: urzędy i firmy
    byłoby rozproszone wokół miasta i zamiast dużego natężenia ruchu w śródmieściu,
    mielibyśmy umiarkowany ruch poza miastem.
  • Gość: ja IP: *.poboznego.osiedla.net 08.05.06, 18:15
    Mając na myśli firmy mówisz też o pubach, do których trzeba dowieźć np. piwo?
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 19:41
    w Salzburgu jest ograniczony ruch w centrum, ale sa godziny (o ile pamietam
    poranne) kiedy moga tam wjechac sacmochody dostawcze i serwisowe. Ale z drugiej
    strony - oni tam maja zatrzesienie parkingow na rowery i prawie zadnych
    ograniczen na ruch rowerowy. A jak nam miasto zabrania wjezdzac rowerem na
    rynek, a pojazd trzeba przypinac do latarni, to nie wiem czy ja chce
    ograniczenia ruchu samochodowego w centrum. Obawiam sie, ze samochody sie
    wyrzuci, ale zadna sensowna alternatywna nie zadziala. Wracajac do Salzburga -
    tam w centrum jezdza takie male elektryczne autobusiki, ktore umozliwiaja
    komunikacje np. osobom starszym i niepelnosprawnym. Chcialabym cos takiego
    zobaczyc we Wroclawiu...
  • Gość: wrocek IP: *.media4.pl 08.05.06, 19:33
    to niech sie wyniosa z centum, moga spokojniej funkcjonowac poza centrum
  • Gość: heeeeh IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.06, 10:28
    Widać, że żyjesz z kieszonkowego od mamusi. A wiesz, skąd mamusia te pieniądze
    dostaje? Właśnie z jakiejś firmy.
  • alex-alexander 09.05.06, 12:46
    brytnej napisał:

    > Firmy, które mają siedziby w centrum miasta, muszą być jakoś obsługiwane.
    Dajmy na to, że przyjeżdża pomoc serwisowa z drukarko-kopiarką laserową na
    tymczasową wymianę zepsutej.

    DO 10:00 GODZ MOGLYBY WJEZDZAC DO CENTRUM TYLKO SAMOCHODY DOSTAWCZE. KAZDY
    PROBLEM MOZNA ROZWIAZAC. ZADNA FIRMA NIE ZOSTANIE NA LODZIE.
  • tomek854 11.05.06, 19:17
    że niby jak? Do 10:00 tylko dostawcze? A jak ja mam do biura do pracy na 9:00 to nie moge wjechac?

    Chyba ze ci chodzi, ze dostawcze moga wjezdzac tylko do 10.00. To jak mi sie popsuje kopiarka o 10:02 to mam czekac na ten serwis do nastepnego poranka, tak?

    --
    oryś _@/"
    ---
    A to Polska własnie...
  • Gość: PO ziomka IP: *.wroclaw.mm.pl 08.05.06, 17:52
    Od czegoś zawsze trzeba zacząć, jak na początek pomysł wydaje mi się dość
    rozsądny.
  • Gość: PO IP: *.wroclaw.mm.pl 08.05.06, 18:01
    To było do Jacka.
  • tbernard 09.05.06, 10:41
    > 4. żadnych autobusów (jeden autobus zajmuje tyle miejsca co 8 sam. osob.)

    Nie wiem jak to mierzyłeś. Nawet gdyby przyjąć, że te osobówki to maluchy, to uwzględniając miejsce na przestrzeń pomiędzy pojazdami nie sądzę aby więcej niż 5 wyszło na jeden autobus. Dodać tylko należy, że maluchów to już bardzo mało u nas jest. Gdy jeszcze uwzględnimy, że w przeważającej większości pojazdem osobowym przemieszcza się tylko kierowca (kiedyś tak z ciekawości sobie zliczałem i na 10 aut, to średnio jeden był z pasażerem), to mamy na przestrzeń jednego autobusu przypadających góra pięciu osób w autach. Autobus z kolei dużo większą liczbę osób obsługuje przy zajęciu tej samej przestrzeni.
  • znajomy_jennifer_lopez 09.05.06, 15:19
    Dokładnie:
    4. Tylko autobusy i tramwaje (1 autobus zabierze 50 kierowców)
  • sztuk6mistrz 08.05.06, 14:29
    Do wszystkiego trzeba dorosnąć. Wiem, że to boli, ale zwróć uwagę, uczymy się
    szybko. Dołącze swój artykuł z przed lat:
    Rewitalizacja



    Powtarzająca się, ku mojemu zdumieniu, tu i ówdzie nostalgia za starymi
    przaśnymi czasami, uzewnętrzniana w apoteozie pozostałości po proletariackim
    Wrocławiu, wywołuje we mnie mieszane uczucia. Sam też jestem czuły na tego typu
    dekadenckie uroki, bliskie klimatom Brechta czy cyganerii berlińskiej, które
    wyzierają z zaułków Przedmieścia Oławskiego, Ołbina, Śródmieścia. Lecz jest
    czymś innym traktowanie tych miejsc jako wiecznych dekoracji do filmów z epoki,
    a czymś innym jest mieszkać w takich slamsach. Niestety modernizacja tych
    dzielnic musi przebiegać równolegle z utratą obecnego kolorytu. Kamienice muszą
    zmieniać właścicieli, czasmi przeznaczenie, pojawią się nowi mieszkańcy o innych
    upodobaniach. Nie będzie można, tak jak teraz przechodzić przez bramy, podwórka,
    bowiem będą one zamknięte dla obcych. Stanie się tak w przeciągu 10-15 lat. Skąd
    to wiem? Tak bowiem ten proces wyglądał w innych miastach Europy i nie widzę
    powodów, aby nie było podobnie u nas.
    Czymś niezmiernie istotnym jest wartość architektoniczna tych kamienic. Sądzę,
    że kapitalne znaczenie ma zakres remontów. Czy będzie dbałość o detal, wierność
    pierwotnemu wyglądowi? Czy odtworzony zostanie stary układ kamienic? Czy nie
    należałoby go raczej uwspólcześnić? W końcu kwartały tej zabudowy cierpią na
    deficyt terenów zielonych! Co zrobić z istniejącymi pląbami, budowanymi jeszcze
    w latach 80 ub.w.? Ich stan nierzadko jest podobny do sąsiednich czynszówek.
    Rewitalizacja jako rewolucyjna wymiana za jednym zamachem stropów, elewacji,
    okien, oraz mieszkańców i właścicieli, wydaje się być najlepszą metodą, bo
    najszybciej, choć niebezboleśnie, będzie tworzyła nową i społecznie sensowną
    tkankę miejską. Jest nadzieja, że niewielka część obecnych
    mieszkańców-właścicieli, włączy się w ten proces, w miarę jak wzrastać będzie
    ich zasobność i równocześnie wzrastać prestiż tych dzielnic. Ponadto odwlekanie
    tego w czasie spowoduje, że koszty będą rosły, aż bardziej opłacalne stanie się
    zrównanie wszystkiego z ziemią.
    Wówczas niech odpowiedzialność spadnie na władze miejskie, które niedość
    intensywnie, jak dotąd zajmują się tym problemem. Ostatnio chcą się go pozbyć
    sprzedając mieszkania za grosze dotychczasowym najemncom, zrzucając tym samym na
    nich koszty utrzymania mocno podupadłych budynków. W ten sposób problem wróci za
    kilka lat w postaci katastrofy budowlanej i społecznej, bowiem nabywcami są
    raczej ludzie o niskich dochodach.
    Niestety ale część mieszkańców, w większości najemców mieszkań komunalnych,
    trzeba będzie przeprowadzac do mieszkań socjalnych, a tych jak wiadomo nie ma.
    Inną z kolei sprawą jest realizacja anachronicznych planów urbanistycznych,
    polegajaca na najogólnie mówiąc, budowie autostrad przez centrum miasta.
    Poszerzanie ulic w zwartej, XIX-wiecznej zabudowie, generuje dodatkowy ruch, w
    dużej części tranzytowy. Chyba nie trzeba dodawać, co się dzieje z rzeczonymi
    kamienicami. Nie tworzy to bynajmniej, płynnego przejazdu przez Wrocław, a
    jedynie wąwozy spalin, jeszcze bardziej degradujących życie w śródmieściu.
    Arterie te tną dzielnice wzdłuż i wszeż, nie zważając na ich wewnętrzną
    strukturę. Komu one służą? Napewno nie mieszkańcom śródmieścia.
    Ruch samochodowy należy, wzorem innych miast europejskich, rugować poza centrum.
    W Zürichu z czteropasmowych ulic pozostawia się(!) po jednym pasie dla
    samochodów osobowych w obie strony, po jednej ścieżce rowerowej w obie strony,
    wydzielonym torowisku tramwajowym, ale bez szykan typu krawężniki, i absolutnie
    zakazanym dla samochodów. Nie ma zatoczek parkingowych i są szerokie chodniki.
    Tam samochodem do centrum wybiera się tylko ten kto naprawdę musi, bo go to
    słono kosztuje, albo jest to emigrant, dla którego samochód jest przedmiotem
    prestiżu, podobnie jak ma się to w Polsce. Parkingi budowane są przy węzłach
    komunikacyjnych, ale nie w środku Starego Miasta. Natomiast alternatywą jest
    komunikacja miejska, tania i dostępna, bezpieczna i wręcz elegancka. Myślę, że
    dopłaty do biletów z kasy miejskiej, kupno większej ilości taboru, wyniosłyby
    mniej, niż absurdalna rozbudowa ulic. Propaguje się rozwiązania urbanistyczne z
    okresu rozwoju motoryzacji w latach 50-60 we Włoszech, oparte na niemieckich
    planach z lat 30 ubiegłego wieku. Może czas byłoby je zweryfikować, aby czas nie
    zwerfikowałby nas.
  • znajomy_jennifer_lopez 09.05.06, 15:36
    sztuk6mistrz napisał:
    > W Zürichu z czteropasmowych ulic pozostawia się(!) po jednym pasie dla
    > samochodów osobowych w obie strony, po jednej ścieżce rowerowej w obie strony,
    > wydzielonym torowisku tramwajowym, ale bez szykan typu krawężniki, i absolutnie
    > zakazanym dla samochodów. Nie ma zatoczek parkingowych i są szerokie chodniki.
    > Tam samochodem do centrum wybiera się tylko ten kto naprawdę musi, bo go to
    > słono kosztuje, albo jest to emigrant, dla którego samochód jest przedmiotem
    > prestiżu, podobnie jak ma się to w Polsce. Parkingi budowane są przy węzłach
    > komunikacyjnych, ale nie w środku Starego Miasta. Natomiast alternatywą jest
    > komunikacja miejska, tania i dostępna, bezpieczna i wręcz elegancka. Myślę, że
    > dopłaty do biletów z kasy miejskiej, kupno większej ilości taboru, wyniosłyby
    > mniej, niż absurdalna rozbudowa ulic. Propaguje się rozwiązania urbanistyczne z
    > okresu rozwoju motoryzacji w latach 50-60 we Włoszech, oparte na niemieckich
    > planach z lat 30 ubiegłego wieku.

    1.Niestety we Wrocławiu jest priorytet dla samochodzików bo władze panicznie sie boją:
    co by sie stało jakbyśmy pas ruchu oddali dla tramwajów i autobusów. Korki samochodowe zwiekszyłyby sie. Zaiste straszne.
    2. Nie trzeba uciekać sie aż do przykładów z Zachodu: Zobacz jakie ceny komunikacji miejskiej ma Poznań (zwłaszcza miesiecznych 3-6 i 9-miesiecznych!). W mniejszym stopniu dotyczy to biletów jednorazowych bo chodzi o dopłacenie do komunikacji mieszkańcom żeby zwłaszcza oni poruszali sie tramwajami (to od nich bowiem zalezy czy będa korki czy nie) a w mniejszym bilety jednorazowe (przyjezdny czy turysta nei warunkuje swojego przyjazdu własnym samochodem/pociagiem/samolotem od tego czy bilet kosztuje 50gr czy 2zł). Poznan postawił na komunikacje bo gdyby do korków "targowych" dołozyć "miejskie" miasto by stanęło dokumentnie.
    Poza tym dzieki przesadzeniu przynajmniej tych ktorzy maja tramwaj pod nosem do środków komunikacji do miasta moga wjechac ludzie mieszkający w gminach podpoznańskich: Koziegłowy, Suchy Las, Przezmierowo, Tarnowo Podgórne itd. We Wrocku jest to - jako tako - mozliwe tylko z Bielan/Kątów Wr. To tez jedna z głownych przyczyn szalonego wzrostu cen mieszkań - niektore dzielnice i kierunki są tu po prostu "martwe" - nie warto tam sie budowac ani kupować mieszkania bo do miasta nie wjedziesz (tzn wjedziesz ale w 1,5h-2h - spróbujcie np dojechać autobusem z centrum na osiedle ul.Rogowska ok godz 15-16)
  • Gość: Krzych IP: *.e-wro.net.pl 14.05.06, 10:59
    Ad1. W to może uwierzyć tylko osoba, która nigdy nie jeździ samochodem w tym mieście. W dziedzinie najgorszych dróg możemy śmiało walczyć w czołówce, obawiam się że nie eurpoejskiej, ale nawet światowej.
  • Gość: alte Doktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 17:50

    Nareszcie głos rozsądku, zgadzam się w pełni!
  • wroclawjacek 08.05.06, 19:17
    > po której centrum ludzie poruszają sie samochodami. Miasta a zwłaszcza
    metropol
    > ie mają KOMUNIKACJE MIEJSKĄ do poruszania sie mieszkańcow po mieście a w
    szczeg
    > ólności po centrum. Wywalić parkingi z centrum, wydzielić pasy ruchu dla
    tramwa
    > jów i autobusów (to spowoduje ze komunikacja miejska będzie szybka) i ludzie
    na
    > uczą sie do centrum dojezdzac tramwajem i w ogole korzystać z komunikacji M I
    E
    > J S K I E J.
    *********Jakie to oczywiste , a kto nie wierzy niech zobaczy jak to działa na
    zachodzie .Oczywiście i tam są problemy bo im dłużej auta przyrastały do tyłków.
  • Gość: Osuar IP: 62.233.177.* 08.05.06, 07:18
    tak, powinni zamknąć tam drogi!!!
  • Gość: michal IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.06, 21:24
    Ciekawe co powie wrocławska ulica... Choć ja zawsze byłem za
    www.softbimage.com/wro2015 8)
  • axial_force 07.05.06, 22:29
    jest niesamowity, przewracaja wizję centrum do góry nogami a raczej stawia ją na
    nogi, trasa w-z rzeczywiście jest pozbawiona sensu jej zabudowanie wzbogaciłoby
    miasto o centrum, którego mogłoby nam pozazdrościć każde misto w Polsce

    idea świetna i mimo że kosztowna to warta rozważenia, jeśli oczywiście chcemy by
    nasze miasto było metropolią na miarę na jaką zasługuje

    w pełni popieram

    "Wrocław on zawsze poddaje się ostatni"
  • Gość: Anna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.06, 00:56
    Ścisłe centrum to jedno, likwidacja trasy WZ to drugie. Jest to dla mnie pomysł
    kuriozalny. Już teraz w planach dla Wrocławia jest wyłączenie z ruchu ul.
    Szewskiej i św. Jadwigi. Chyba nikt z projektujących nie musi codziennie
    pokonywać w godzinach szczytu trasy z dajmy na to placu św. Macieja na Ślężną.
    Miasto jest dla mieszkańców nie tylko dla turystów i ma się nam żyć wygodnie.
    Liczba samochodów rośnie, autorzy projektu chyba nie biorą tego pod uwagę. Nie
    każdy przesiądzie się na rower lub tramwaj.
  • Gość: znajomy_jlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 02:52
    Gość portalu: Anna napisał(a):
    > Liczba samochodów rośnie, autorzy projektu chyba nie biorą tego pod uwagę. Nie
    > każdy przesiądzie się na rower lub tramwaj.

    To jest własnie przykład tępego myślenia wrocławian
    Choćbyście jak nie kombinowali nie uciekniecie od komunikacji miejskiej i tramwajów.
    Musielibyście chyba wybudować sobie w centrum 4 pasmowe highwaye i wyburzyć połowe budynków żeby każdy mógl dojezdzac samochodem i kilkunastopiętrowe parkingi.
    Kiedy tu zacznie sie myśleć do przodu a nie do tyłu czy w ogóle d..ą? Ludzie dojezdzający do centrum MUSZĄ przesiąść sie do tramwajów.
    A tak przy okazji: brak parkingów w centrum ułatwi im zrozumienie tego i przyspieszy podjęcie jedynej mozliwej decyzji.
  • Gość: Anna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.06, 10:33
    No a co my tu mamy...? Bardzo konstruktywna i elegancka polemika w stylu, żebyś
    dobrze zrozumiał napiszę po Twojemu, chamskiego buraka. Jeżeli masz coś do
    powiedzenia na forum to zadaj sobie trud i wykrzesaj z siebie odrobinę kultury.
    Wracając do tematu. Miasto jest dla ludzi, nie wszędzie da się dojechać
    komunikacją miejską i nie każdy może. A stwierdzenia typu wygonić samochody
    daleko od centrum to zwykłe oszołomstwo. Starówka, Ostrów Tumski owszem,
    chronić zabytki. W reszcie ograniczyć ruch a nie unicestwić.
  • wroclawjacek 08.05.06, 20:46
    > Miasto jest dla ludzi,
    ********Było dla ludzi przed wojną teraz raczej dla aut.

    > nie wszędzie da się dojechać
    > komunikacją miejską
    *******XXI wiek i się nie da ? A co komunikacja miejska jest od tego aby pod
    każde drzwi podwoziła?


    >i nie każdy może.
    ********jeśli dobrze zrozumiałem nie każdy może korzystac z komunikacji
    miejskiej.
    Było kiedyś coś takiego jak "tylko dla Niemców" ale i wtedy były wagony dla
    każdego.
    Tramwaje i auta osobowe to tylko niektóre z tysiąca środków transportu.
    Wietnamczycy na rowerach całe armie przewozili i to nie po betonie a przez
    dżunglę.
    Widziałem w Genewie 80-cio letnie babcie na skuterach z takimi kabinami ze
    sporo zakupów tam się miesciło.
    W Rzymie jest około 500 000 skuterów i prawie tyle samo motocykli. W
    Amsterdamie 700 000 rowerów . Czy myślicie ,że oni tam wsiadają do auta jak
    potrzebują zakupy do domu przywieźć ?
    Czy oni do Rynku nie mają jak dotrzeć ?



    >A stwierdzenia typu wygonić samochody
    > daleko od centrum to zwykłe oszołomstwo.
    ******** Nie daleko od centrum tylko "Z CENTRUM" .
    Oj ktoś tu traci obiektywizm.
    Od trasy w-z jest do Rynku 150m. Od Ruskiej do Pl.Solnego 200 m. od Grodzkiej
    do Rynku 300 m.
    Z powodu aut w centrum nie można tam wyznaczyć deptaków, ścieżek rowerowych.
    Nikt nie chce w bocznych uliczkach zamienionych na parkingi otwierać nowych
    biznesów.
    Po dziurawych ulicach w centrum strach jechać rowerem bo można upaśc pod koła
    samochodów.
    Błędne koło , które trzeba przerwać.
    Po prostu te ulice nie były projektowane dla takiej ilości pojazdów.
    Trzeba miastu przywrócić pierwotną funcję. Ty to nazywasz oszołomstwem ?


    >Starówka, Ostrów Tumski owszem,
    > chronić zabytki. W reszcie ograniczyć ruch a nie unicestwić.
    *******Nam chodzi tylko o starówkę a dokładnie o pół Starego Miasta.
    Ruch można wyrzucić (oczywiście wjedzie inwalida , mieszkaniec z szafą ,
    rzemieślnik, dostawca, karetka ) . Można ograniczyć tylko parkowanie.Można
    ograniczyć ruch tylko w pewnych godzinach lub dniach. Można pozwalać wjeżdżać
    co drugi dzień na podstawie tablicy rejestracyjnej. Ale nie można nic nie robić
    i czekać aż nas zaleją turysci a lokatorzy wykupią kamienice i sami je
    wyremontują.
  • wroclawjacek 08.05.06, 19:22
    > Musielibyście chyba wybudować sobie w centrum 4 pasmowe highwaye i wyburzyć
    poł
    > owe budynków żeby każdy mógl dojezdzac samochodem i kilkunastopiętrowe
    parkingi
    > .
    ***********To też nie zadziała. jeżdziłem tydzień po Moskwie po 10-pasmowych
    obwodnicach ( jest ich chyba 6) . tam mieszka 12 mln ludzi , którzy w tych
    autach kecą się w kóło wokół miasta po tych obwodnicach. Im więcej aut tym
    więcej drug i tym one sa po wiekszym obwodzie prowadzone.
    W efekcie coraz większa powierzchnia miasta jest przeznaczana na drogi.
    Ja na tych wielopasmówkach traciłem codziennie kika godzin aby dojechać z
    peryferii do centrum i z powrotem.
    Obłęd, a na tych wielopasmówkach co jakiś czas stawaliśmy w korkach .

    > Kiedy tu zacznie sie myśleć do przodu a nie do tyłu czy w ogóle d..ą? Ludzie
    do
    > jezdzający do centrum MUSZĄ przesiąść sie do tramwajów.
    > A tak przy okazji: brak parkingów w centrum ułatwi im zrozumienie tego i
    przysp
    > ieszy podjęcie jedynej mozliwej decyzji.
  • Gość: Kark IP: *.dint.wroc.pl 09.05.06, 15:19
    Proponuje podciągnąc się trochę w wiedzy teoretycznej. Na początek sugeruję słownik orotgraficzny.
  • piast9 08.05.06, 10:38
    Przeczytaj do końca wszystko z tej strony. Jako warunek wejścia w życie tych
    rozwiązań jest podane STWORZENIE ALTERNATYWNYCH TRAS oddalonych nieco od
    centrum, na których można stworzyć warunki do szybszego i bardziej ekonomicznego
    przejazdu (zielona fala na przykład).
  • wroclawjacek 08.05.06, 19:01
    > Miasto jest dla mieszkańców nie tylko dla turystów i ma się nam żyć wygodnie.
    ****Starówka to nie maiasto. Wszyscy się skłądają na restaurację więc nie może
    służyc tylko mieszkańcom z tego rejonu.
    Jak ktos chce mieszkać wygodnie to raczej nie pcha się do starych kamienic w
    centrum.

    > Liczba samochodów rośnie, autorzy projektu chyba nie biorą tego pod uwagę.
    **********Wręcz odwrotnie , własnie ten projeskt jest dlatego ze ilośc pojazdów
    rosnie. Czy to tak trudno zrozumieć?

    >Nie
    > każdy przesiądzie się na rower lub tramwaj.
    ********* Pozostają nogi, samolot, lub nie wychodzić z domu.
    Żyjemy w wolnym kraju i nikt nie moze zmusić do jazdy rowerem.
    A autem od wynalezienia było wolno jeździć tylko w niektórych miejscach , po
    starówce będzie można jeździć tylko w określonych godzinach lub na sygnale, po
    co jeszcze ?

  • Gość: Anna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.06, 19:37
    Ze wszystkim się zgadzam jeśli dotyczy to starówki. Komentarz i
    określenie 'kuriozalny' odnosił się do postu michała i projektu zabudowy trasy
    WZ. Pewnie byłoby to ładne ale komunikacyjnie - porażka.
  • wielki_czarownik 07.05.06, 21:27
    Pomysł sam w sobie nie jest zły. Ale ja proponuję inaczej. Nie zakaz wjazdu, a zakaz parkowania poza wyznaczonymi miejscami (parkingi i podwórka ale tylko dla mieszkańców). Reszta aut won.

    --
    Echh... I gdzie ci wrogowie Rodiny... Taaaakie mrozy się marnują.
    (westchnął rosyjski generał)
  • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 21:31
    Kluczem do scalenia starego miasta jest zamkniecie dla tranzytu trasy w-z i
    zabudowanie powstałych w ten sposób działek! Parkownie w centrum - jeśli jest
    ucywilizowane jak np na Kiełbaśniczej - nikomu chyba nie przeszkadza, a nadaje
    miejscu troche "miejskiego" charakteru - ale warunkiem jest ograniczona liczba
    miejsc parkingowych i dokładne ich wyznaczenie!
    Natomiast przede wszystkim należy się zastanowić, co zrobić z trasą w-z, która
    dzieli stare miasto na dwie równe powierzchniowo połowy.

    Jedna z koncepcji:
    www.softbimage.com/wro2015
  • Gość: artek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 09:40
    > Natomiast przede wszystkim należy się zastanowić, co zrobić z trasą w-z, która
    > dzieli stare miasto na dwie równe powierzchniowo połowy.

    i co gorsza powoduje że ul kazimierza wielkiego jest martwa.

    tu się nawet nie ma co zastanawiać - likwidacja trasy wz w obecnym kształcie,
    jedna jezdnia o połowę węższa niż teraz (ze względu na rodzaj zabudowy -
    zachować północną jako dwukierunkową), torowisko raczej wydzielone (ruch
    tramwajowy jest duży). więcej przejść przez jezdnię, od strony południowej
    deptak, trakt dla rowerów, trawniki, mała architektura itp. niekoniecznie
    zabudowywać.
    dodatkowo plus jest taki, że tunele na pl. dominikańskim też straciłyby rację
    bytu, o estakadach placu społecznego nie wspominając.
    zatem - same zalety :)))
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 09:57
    Proszę sie zbytnio nie rozpędzać, Trasa W-Z z znacznej części swojego przebiegu
    powtarza historyczny podział miasta i wydziela ścisłe centrum Starego Miasta.
    Może za 20 lat, przy całkowitym wyeliminowaniu tranzytu z centrum miasta (też
    tego pomiędzy obrzeżnymi dzielnicami) będzie mozna nad tym sie zastaniwiać,
    dziś takie kroki zabily by miasto
  • Gość: Anna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.06, 10:15
    Zgadza się. Poza tym to przez estakadę na pl. Społecznym, jaka by nie była
    szpetna, będzie można objechać centrum od południowo-zachodniej części
    Wrocławia na most Pokoju.
  • Gość: artek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 12:53
    > Proszę sie zbytnio nie rozpędzać, Trasa W-Z z znacznej części swojego
    > przebiegu powtarza historyczny podział miasta i wydziela ścisłe centrum
    > Starego Miasta.

    taa, tylko szkoda że jest to podział sprzed zburzenia wewnętrznej linii murów
    miejskich i zasypania fosy. nie po to ich sie pozbyto aby znowu miasto podzielić
    fosą z asfaltu i murem z siatki drucianej!

    > Może za 20 lat, przy całkowitym wyeliminowaniu tranzytu z centrum miasta

    plany miasta na najbliższe lata (wg projektu zmian "Studium uwarunkowań i
    kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Wrocław") sa takie, że znaczaco
    obniża się rangę trasy wz do kategorii Z (zbiorcza czyli takiej jak inne drogi w
    centrum - zaś kategorię G utrzymuje się dla ciągu wyszyńskiego + pl. grunwaldzki
    -> pułaskiego.
    oczywiste jest zatem, ze 2-3 pasmowa dwujezdniowa trasa wz jest w tym momencie
    zbedna. biorąc zaś pod uwagę destrukcyjna rolę jaką ma teraz dla najbliższej
    okolicy ... wnioski nasuwają się same.


    > tego pomiędzy obrzeżnymi dzielnicami) będzie mozna nad tym sie zastaniwiać,
    > dziś takie kroki zabily by miasto
    a kto chce to rodzić dzisiaj? z pewnością w perspektywie kilku lat - aczkolwiek
    z pewnością nie kilkunastu!
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 13:08
    no dyskutujemy o tym co zrobić teraz z ruchem na Starym Mieście (mapka jako
    ilustracja artykułu). W tej chwili z trasy W-Z zrezygnować nie można.
    Wyszyńskiego i Pułaskiego to polączenie północ-południe jak z tamtąd dostać się
    na zachód miasta? Więc to chyba kilkanaście a nie kilka lat. Centrum Starego
    Miasta wymaga jednak dzialan już dziś. A według mnie są one i proste i możliwe
    do realizacji.
  • Gość: artek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 13:50
    > W tej chwili z trasy W-Z zrezygnować nie można.
    oczywiście, jeszcze nie, ale już niedługo ... ale planuje się już dziś!

    > Wyszyńskiego i Pułaskiego to polączenie północ-południe jak z tamtąd dostać
    > się na zachód miasta?
    ojej! przecież nie ma mowy o likwidacji trasy wz tylko o jej gruntownej
    przebudowie. jako droga klasy Z (zbiorcza) miałaby służyć głównie ruchowi
    lokalnemu, a nie jak obecnie tranzytowi ze wschodu na zachód. i rzecz istotna -
    obecna przebudowa grodzkiej to stworzenie drugiego, alternatywnego ciągu w-z z
    dodatkowym połączeniem w ciągu północnym (czyli m.in. zamiast szewskiej). wz w
    tej chwili kanalizować będzie wyłącznie ruch między pl. dominikańskim a pl. jp2
    ex 1 maja i do krupniczej. swobodnie można ją zwężać, zresztą ubiegłoroczny
    remont nawierzchni wykazał to niezbicie, że zwężenie do jednej jezdni wcale nie
    byłoby tak wielkim problemem jak się to wydaje.

    jedno jest pewne - z tego typu gruntowną przebudową układu komunikacyjnego w
    zasadzie czekamy tylko na aow (optymistycznie jeszcze kilka lat) i dokończenie
    klecińskiej. reszta to drobne niuanse ...
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 13:59
    to co piszesz to oczywiście prawda, ale jak zaczniesz liczyć to wyjdzie na
    kilkanaście lat i na "moje":) i nie na "przede wszystkim"
    Już teraz można wprowadzić zmiany w systemie parkowania pomiedzy Odrą i trasą w-
    z. może do tego się odniesiesz?
  • Gość: artek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 14:59
    > to co piszesz to oczywiście prawda, ale jak zaczniesz liczyć to wyjdzie na
    > kilkanaście lat i na "moje":) i nie na "przede wszystkim"

    jak się będzie bardzo chcieć to i parę lat wystarczy :))
    cóż, wiadomo, że inwestycje do 2011 są już zaplanowane, więc czasu sporo żeby co
    nieco co do wpi na 2012-2016 dopisać.

    > Już teraz można wprowadzić zmiany w systemie parkowania pomiedzy Odrą i trasą
    > w z. może do tego się odniesiesz?
    a dlaczego mam się odnosić? zgadzam się z kotembehemotem, że dla obrazu starego
    miasta trasa wz jest największym problemem i o tym piszę.
    a zamykanie okolic rynku dla ruchu samochodowego jest już faktem dokonanym, jest
    działaniem postępującym i nieuniknionym - nie tylko świdnicka, ale i szewska,
    wkrótce kuźnicza. w slad za nimi będą kolejne. i dobrze!
    pewnie że nie da się zamknąć calości, ale imo deliberacje na ten temat są już
    nieco spóźnione ... taka tam dyskusja co by tu zamówić podczas gdy kelner znosi
    już talerze.
  • Gość: marcus IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.06, 12:07
    Ludzie, czy wyście całkiem oszaleli? To może od razu zamknąć cały Wrocław dla ruchu kołowego i wszystkie drogi zabudować? Jak kiedyś dorośniecie i będziecie musieli dojeżdżać do pracy, to szybko zmienicie zdanie. Pamiętajcie że obwodnice wokół miasta to nadal temat z gatunku science-fiction i my możemy ich budowy nie dożyć.
  • Gość: artek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 12:24
    > Ludzie, czy wyście całkiem oszaleli?
    a gdzież by tam ..

    > To może od razu
    a kto mówi że od razu? czytać ze zrozumieniem pls

    > zamknąć cały Wrocław dla ruchu kołowego i wszystkie drogi zabudować?
    a kto mówi że cały?
    może odpocznij, wypij kawę, po co się niepotrzebnie frustrować wyimaginowanymi
    problemami?

    > Jak kiedyś dorośniecie
    skoro uważasz swych rozmówców za dzieci to po co w ogóle głos w dyskusji zabierasz?

    > i będziecie musieli dojeżdżać do pracy
    taa

    > Pamiętajcie że obwodnice wokół miasta to nadal temat z gatunku science-fiction
    ani science ani fiction, a jeśli już jakieś etykietki nadawac to co najwyżej
    political

    > i my możemy ich budowy nie dożyć.
    toś chyba bardzo mocno wiekowy. albo mocno zestresowany w dużym
    prawdopodobieństwem zawału ...
    wyluzuj!
  • Gość: hubi IP: *.magma-net.pl 07.05.06, 21:35
    Ja osobiście jestem za stopniową eliminacją ruchu samochodowego z centrum. Na
    pewno , jak mówi pan Najniger, na początku obwodnica Wrocławia , to podstawa
    która pozwoli w jakiś sposób układać reszte. To też pokaże ile naprawdę aut
    musi przejeżdzać przez centrum. Ale w sumie to na samo parkowanie w centrum
    chyba dużego wpływu nie ma. Dla mnie dziwne jest parkowanie na Pl. Solnym. Tam
    zdecydowanie bym zakazał. Dużo ogródków, knajp, restauracji z których trzeba
    czasami "podziwiać" gości w swych BMW i Mercach przejeżdzających z piskiem
    opon. Przecież, ta nieszczęsna w sumie trasa W-Z pozwala ominąć Stare Miasto.
    Kiełbaśnicza, jedna z najpiękniejszych obecnie ulic zawalona samochodami !
    Naprawdę taka śliczna ulica z kosciołem Garnizonowym obok którego sunie rzeka
    aut. Dla mnie bezsens. A tak w ogóle to kto pozwala na notoryczne parkowanie
    aut pod tym kościołem od strony Odrzańskiej !! Czasem stoją aż pod kamieniczka
    Jaś i Małgosia. Koszmar. Ja wyłączył bym jeszcze z ruchu ulice: Więzienną,
    Nożowniczą, Kotlarską, Niech ludzie tam spacerują, a nie przeciskają sie
    miedzy autami. To narazie tyle :)
  • Gość: StaTom IP: *.wroclaw.mm.pl 08.05.06, 10:21
    Ja jestem jak najbardziej za.
    Czy trzeba aby ktos zginal gdy jakis woz strazacki utknie pomiedzy zle
    zaparkowanymi samochodami ?
    Skonczy sie w tym miejscu wyludzanie kasy od staczy za miejsce na parkowanie.
    Ten teren nie jest jakis ogromny i mozna spokojnie w kilkanascie minut piszeo go
    pokonac od parkingu do miejsca docelowego. Az tacy wygodni to lidzie niemusza
    byc, spacer kazdemu zrobi dobrze. Mozna pomyslec o jakis bbiletach miesiecznych
    czy rocznych za parking. Lub przesiadka do komunikacji miejskiej. W koncu
    aspirujemy by byc na swiatowym poziomie.

    A jak to jest z parkingami podziemnymi ?? Czy niemozna by zrobic
    kilkupoziomowych podziemnych w kazdym nowym budynku ? Czy moze grunt na to
    nepozwala bo grzaski lub wody wysoko sa ?
  • znajomy_jennifer_lopez 09.05.06, 15:50
    Gość portalu: StaTom napisał(a):

    > A jak to jest z parkingami podziemnymi ?? Czy niemozna by zrobic
    > kilkupoziomowych podziemnych w kazdym nowym budynku ? Czy moze grunt na to
    > nepozwala bo grzaski lub wody wysoko sa ?

    Uważam że to troche droga donikąd - bo chodzi o ELIMINACJE ruchu samochodowego z centrum (poza zaopatrzeniem karetkami itp) a nie tylko o schowanie samochodów pod ziemie - bo nie zlikwiduje to korków a jedynie odgraci ulice (co tez jest dobre ale to tylko część sukcesu).
    Centrum miasta MUSI być odkorkowane - czyli nie tylko likwidacja parkingow ale i ograniczony ruch pojazdów.
  • Gość: TOM IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.06, 23:34
    Jestem przerazony Waszym oszolomstwem i brakiem jakiejkolwiek wiedzy o tym o
    czym piszecie!Oczywiscie kiedy ma sie rower i duzo czasu, to wszystko wydaje sie
    bardzo proste,a proste niestety nie jest!popatrzcie na mape!czy myslicie,ze ten
    strumien samochodow na trasie w-z to defilada masochistow? ze stoja w korkach bo
    lubia?nie ma ZADNEJ alternatywy dla podrozujacych z pl.Grunwaldzkiego w kierunku
    ul. Legnickiej!zeby przejechac tranzytem np. z wa-wy do Kudowy TRZEBA przejechac
    200m od katedry!czy myslicie,ze jest tak dlatego,ze ludzie taka trase
    wybieraja?nie po prostu nie ma innej!sprobuj przejechac z grabiszynku na
    popowice!zeby to zrobic musisz objechac dworzec Swiebodzki,oczywiscie jest
    klecinska,ale w szczycie hallera blokuje sie juz na wysokosci carrefoura.po
    prostu nie mozna wprowadzac europejskich standardow dotyczacych centrum do
    miasta ,ktore ma system komunikacyjny sprzed 100 lat!ja pracujac na bielanach i
    majacy prawie codziennie sprawy do zalatwienia w okolicach popowic,grunwaldu i
    hallera nie mam zadnego wyboru i musze korzystac z samochodu,gdybym mial te
    wszystkie miejsca objechac komunikacja miejska zajeloby mi to caly dzien,a
    przeciez musze jeszcze pracowac.czasem bywam jeszcze w banku,w rynku.nie jezdze
    tam dla przyjemnosci,po prostu musze.zanim cos zamkna musi byc alternatywa.to
    samo dotyczy predkosci 50km-h w miescie.tez jest to kopia rozwiazan
    europejskich.z tym ze polska to nie europa,w niemczech czy francji do glowy by
    mi nie przyszlo jechac szybciej niz dozwolona predkosc, bo nie ma takiej
    potrzeby.w kazdej chwili moge wjechac na trase szybkiego ruchu i przemiescic sie
    miedzy dzielnicami albo tranzytem,nie jezdzi sie obok starowki bo to absurd,sa
    trasy alternatywne.U nas nie ma ALTERNATYWY,i to jest roznica.zanim napiszecie
    jak jest w europie troche po niej popodrozowac. i to jako kierowca.pozdrawiam
  • Gość: fakir IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 09:27
    !zeby przejechac tranzytem np. z wa-wy do Kudowy TRZEBA przejechac
    200m od katedry!
    nie trzeba. - ba! jest szybsza trasa
  • Gość: g.andzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 11:06
    Brawo! W końcu odezwał się ktoś kto jeździ samochodem i używa go do celów
    służbowych, a nie jezdzi do rynku na zakupki.
  • Gość: gazeciorek IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.05.06, 21:44
    jak najbardziej za!
    nie będę popisywał się, co trzeba przygotować, bo to wiedzą chyba wszyscy i
    wiele już o tym pisano na forum.
    Ogólnie pomysł fajny. Jeśli nasze pokolenie dożyje jego realizacji, to już się
    cieszę :)
  • toka95 07.05.06, 21:47
    Coś mi się widzi, że pan Szempliński nie ma bladego pojęcia o obowiązującym w
    Polsce stanie prawnym:


    "Tymczasem rzeczywistość wrocławskiej Starówki to zastawiony samochodami plac
    Solny, gdzie trzeba przeciskać się między samochodami i płotkami ogródków
    restauracyjnych; to zastawione przez auta przejścia dla pieszych, to wozy
    strażackie grzęznące między zaparkowanymi samochodami w drodze do pożarów przy
    ul. Kiełbaśniczej czy Rzeźniczej."

    To trzeba pogonić policję i straż miejską by zrobiła z tym porządek.

    "Niektóre uliczki omijają już nawet zwykli kierowcy. Na fragmencie ul. Wita
    Stwosza z powodu objazdu Szewskiej wprowadzono ruch dwukierunkowy, ale jeden pas
    ruchu ciągle zajmują parkujący."

    To trzeba pogonić policję i straż miejską by zrobiła z tym porządek.
    Przypominam, że w pierwszej strefie wolno parkować tylko w miejscach do tego
    przeznaczonych.


  • Gość: kierowca IP: *.pl / 80.51.194.* 07.05.06, 21:53
    Owszem pomył dobry, byle nasza władza nie zakazała wjazdu do Rynku a nie
    zapewniła wcześniej alternatywy do parkowania na obrzeżach Rynku, więc najpierw
    parkingi później zakazy.
  • Gość: josip IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 22:03
    Pomysl bardzo dobry. Ruch samochodowy centrum nalezy koniecznie ograniczyc. Parkingi? Juz pierwszy jest - na Szewskiej, z informacji ktore do mnie docieraly zawsze swiecil pustkami. Moze przy okazji ruszyloby sie cos z placem Rozjezdnym.
  • Gość: Przemysław IP: *.spox.org / *.inet.polhost.pl 07.05.06, 22:04
    Wszystko na drodze ewolucji. Starówka powinna tętnić życiem, a nagłe wyłączenie
    jej z ruchu sprawi, że bardzo wielu ludzi po prostu zacznie ją omijać.
  • Gość: znajomy_jlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 02:56
    Gość portalu: Przemysław napisał(a):

    > Wszystko na drodze ewolucji. Starówka powinna tętnić życiem, a nagłe wyłączenie
    > jej z ruchu sprawi, że bardzo wielu ludzi po prostu zacznie ją omijać.

    Chyba tylko wsioki które musza do restauracji WJECHAC.
    Po Starówce sie CHODZI.
    Po centrum sie jeżdzi KOMUNIKACJĄ MIEJSKĄ.
    Samochodem to możesz sobie jechać na piknik na wieś albo do centrum handlowego.
  • Gość: . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.06, 14:32
    Ale ty masz kompleksy z tymi samochodami pod restauracjami, wieśniaku.
  • znajomy_jennifer_lopez 09.05.06, 15:45
    Gość portalu: . napisał(a):

    > Ale ty masz kompleksy z tymi samochodami pod restauracjami, wieśniaku

    Dziękuje za życzliwe słowo, jednak nie zmienia to faktu że restauracje pod które dojedziesz 2m od drzwi zdarząją sie na wsiach i przy przydrożnych zajazdach a nie w centrum miasta. Pokaż mi restauracje na gdańskiej starówce do ktorej dojedziesz samochodem na 2m - tak jak to jest we Wrocławiu.
  • Gość: kot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 18:31
    > Po Starówce sie CHODZI.

    Tak i w padającym deszczu zaparkuję samochód na Swiebodzkim i pojde pieszo
    załatwic sprawe w Urzedzie Miejskim na Nowym Targu. DEBILIZM.
  • Gość: sg IP: *.Slowianska.k.pL 11.05.06, 20:45
    a teraz wjezdzasz do srodka?
    jest taki wynalazek jak parasol i wyobraz sobie ze angielscy gentlemani w
    londynie go stosuja. tylko na wsi jezdzi sie samochodem ze strachu przed deszczem.
  • Gość: Luk_Ww IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 07.05.06, 22:20
    Jestem ZA sporym ograniczeniem ruchu samochodowego we Wrocławiu. Do centrum
    powinna wjeżdżać tylko komunikacja miejska, taksówki i autobusy turystyczne.
    Pozdrawiam :)
  • Gość: kot IP: *.eranet.pl 07.05.06, 22:34
    Wyrzucic to należy i to na zbity pysk - urzedujących w ratuszu miejskim.
    Pierwszym krokiem winno być wywalenie z obszaru starówki
    instytucji, do których MUSZĄ sie udawać obywatele by załatwiać
    sprawy urzędowe.
    Czy o tym pomyślał ktoś z bandy nieudolnych darmozjadów,
    biorących diety za obradowanie o niczym?
  • Gość: Bono IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.06, 22:47
    Gość portalu: kot napisał(a):

    > Wyrzucic to należy i to na zbity pysk - urzedujących w ratuszu miejskim.
    > Pierwszym krokiem winno być wywalenie z obszaru starówki
    > instytucji, do których MUSZĄ sie udawać obywatele by załatwiać
    > sprawy urzędowe.
    > Czy o tym pomyślał ktoś z bandy nieudolnych darmozjadów,
    > biorących diety za obradowanie o niczym?

    Na początek trzeba uderzyć twoją głową o bruk.
  • Gość: Ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 02:15
    Niezbyt rozumiem, czemu towarzysz Prezio Dudek musi swoją lanczią podjezdzac na
    rynek? Nie moze sie przejsc kilkaset metrów nasz dziadzio w sile wieku?
  • Gość: WK IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.05.06, 09:35
    Inwalidom nie wolno wjeżdżać do Rynku (tak stanowią znaki), mieszkańcom także
    nie - tylko włodarze miasta mają ten przywilej.
  • Gość: PO ziomka IP: *.wroclaw.mm.pl 08.05.06, 17:59
    Zanim kogoś wyzwiesz, to się zastanów.Twój rewolucyjny pomysł nie jest
    pierwszyzną, pisali już o nim dawno tutaj zwolennicy tych z ratusza.A może
    lubisz podbierać cudze pomysły?
  • wroclawjacek 08.05.06, 18:48
    > Wyrzucic to należy i to na zbity pysk - urzedujących w ratuszu miejskim.
    ****A do czasu wyrzucenia zakazać im wjeżdżania do Rynku samochodami.
    Po co budowli parking przy Sukiennicach ( to chyba nie ich oni to dzierżawią od
    prywatnej firmy)


    > Pierwszym krokiem winno być wywalenie z obszaru starówki
    > instytucji, do których MUSZĄ sie udawać obywatele by załatwiać
    > sprawy urzędowe.
    *****Kasy z sukiennic juz chyba wyrzucili.


    > Czy o tym pomyślał ktoś z bandy nieudolnych darmozjadów,
    > biorących diety za obradowanie o niczym?
    ********Pomysleli ale o sobie , chcą za nasze pieniądze budować nowy magistrat
    aby były kancelarie na miarę potrzeb biurokracji XXI w. no i żeby można było
    autem pod samą winę w UM podjechać , najlepiej aby jakiś parkingowy jeszcze
    auto na parkingu postawił, A parkingu pilnowało kilku strażników miejskich.
  • Gość: znajomy_jlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 02:59
    Gość portalu: Luk_Ww napisał(a):

    > Jestem ZA sporym ograniczeniem ruchu samochodowego we Wrocławiu. Do centrum
    > powinna wjeżdżać tylko komunikacja miejska, taksówki i autobusy turystyczne.
    > Pozdrawiam :)

    Prawo rzeczesz, dzban miodu pitnego dla Ciebie.
  • maqoofka 09.05.06, 23:34
    A zaopatrzenie wnosić na plecach?
    Marnie to widzę.
  • Gość: {5} IP: *.kom / *.os1.kn.pl 07.05.06, 22:43
    Czy wyrzucić samochody z centrum? Oczywiście. Owszem, najpierw obwodnica,
    najpierw parkingi, ale ile przyjdzie na to czekać? Popieram głosy o zamknięciu
    centrum dla samochodów osobowych i ciężarowych. Proponuje przerobienie
    większości małych uliczek na depatak z drogą rowerową, a większe uliczki
    zostawić jako drogi dojazdowe do domów, mieszkań i sklepów (dla samochodów
    dostawczych).

    Kilka dni temu probówałem dojechać rowerem z Gądowa na Zacisze i większość czasu
    spędziłem klucząc pomiędzy samochodami i przechodniami w wąskich uliczkach
    otaczających rynek. Sienkiewicza też niezbyt przypadła mi do gustu.

    Co do projektu Wrocław2015, jest troche przesadzony z taką ilością i wielkością
    budynków. Boję się, że światło niepotrafiłoby przedostać się przez te
    szklano-betonowe potwory ;)
  • Gość: zajf IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 07.05.06, 23:02
    co do projektu wro2015 to jestem przekonany ze te jak to nazwałeś
    szklano-betonowe potwory to jedynie koncepja gdzie co ma stać. autor koncepcji
    nie narzuca wyglądu bydynków
  • tomek854 07.05.06, 23:03
    projekt wroclaw 2015 jest projektem urbanistycznym a nie archiotektonicznym - nie bierz pod uwage tego, jak wygladaja te budynki na wizualizacjach - one sa tylko po to, zeby zobrazowac, ze tam maja byc budynki - "w ogolnym zarysie"

    Co do ograniczenia - moim zdaniem powinno sie nabudowac dookola pietrowych parkingow - jezeli miasto da gwarancje wyrzucenia parkujacych samochodow ze starowki to inwestorzy pewnie sie znajda. A wjazdu nie zakazywac - tylko parkowania.

    W Glasgow nie ma praktycznie miejsc parkingowych w centrum miasta i osobowki tam nie wjezdzaja - bo nie maja po co. Ale samochody, ktore kogos podrzucaja, dostawczaki do sklepow czy taksowki - na razie tak. Samo to, ze nie bedzie gdzie parkowac wystarczy dla znacznego zmniejszenia ruchu...


    --
    oryś _@/"
    ---
    Jaki jest nowy hymn Młodzieży Wszechpolskiej? "Wszystkie dzieci nasze są..."
  • znajomy_jennifer_lopez 09.05.06, 15:56
    tomek854 napisał:

    Samo to, ze nie bedzie gdzie p
    > arkowac wystarczy dla znacznego zmniejszenia ruchu...

    Dokładnie. I zestrachanych włodarzy miasta martwiących sie "co będzie jak zabierzemy pas ruchu samochodom zeby dac je autobusom i tramwajom" dedykuje ten fragment - ten pas jak i parkingi (utworzone czesto na jednym z pasów ulicy) nie będą potrzebne.
    Do centrum jezdzimy komunikacją M I E J S K Ą, samochodami jezdzimy na piknik za miasto.
  • Gość: {5} IP: *.kom / *.os1.kn.pl 07.05.06, 23:33
    Może faktycznie zbyt dosłownie wziąłem te budynki, ale to tak prewencyjnie ;)
    Przypomniał mi się program, który jakiś czas temu widziałem na Discovery. Z
    centrum miasta wycięto brudną, zakorkowaną ulicę i zastąpiono ją pasem zieleni
    ze sztuczną rzeką. Nie pamietam czy to był Pekin, czy jakieś inne miasto, ale
    pomysł przedni.
  • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 23:37
    to był Seul
  • Gość: znajomy_jlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 03:03
    Dokładnie to Seul - no i Twoje określenie "ulica" jest bardzo delikatne.
    To byla autostrada na estakadzie, wielka obrzydliwa wielopasmówka na poziomie 2-3 piętra okolicznych budynków przecinająca centrum stolicy. Na dodatek pod jezdnią istniały swego rodzaju kazamaty, pełne szczurów i innego paskudztwa. Brrrr
  • Gość: Ola IP: *.nd.e / *.nd.e-wro.pl 07.05.06, 23:22
    Rowniez jestem za uwolnieniem centrum od samochodow.
    Dlatego tez zastanawia mnie koncepcja ponownego
    wprowadzenia przejazdu aut przez ul. Modrzejewskiej.
    Zamiast dolaczyc koscioly sw. Doroty i Bozego Ciala
    oraz Opere do powstalego deptaka na Swidnickiej,
    planowana jest tam jezdnia. Po co?
    Jakze pieknie by bylo gdyby centrum opieralo sie na
    fosie i Odrze. Pozostawic ruch samochodowy na Podwalu,
    a od Krupniczej dojazd na pl. Wolnosci. Wtedy koscioly,
    Opera, sale wystawiennicze w Zamku, i w przyszlosci
    Teatr Muzyczny otoczone zostac by mogly zielenia
    i miejscem do spacerowania.
    pomarzyc, mila rzecz!
  • Gość: ^^ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.06, 14:57
    Dlaczego chcesz mieć martwą Świdnicką, bez handlu, bez firm, tylko landszaft?
  • tomek854 09.05.06, 18:22
    Czy świdnicka na odcinku od rynku do przejscia (tam z kulkami) jest teraz bardziej martwa niż wtedy, kiedy jeździły po niej samochody?

    --
    oryś _@/"
    ---
    k... mać!
  • adwo-kat 07.05.06, 23:32
    Na chwile obecną nie jesteśmy przygotowani na "wyrzucenie" samochodów z centrum
    i okolic. Skąd wziąść kase na parkingi (a poza tym jak u nas ludzi przekonać do
    parkowania na parkingach wielopoziomowych:-). Mam duże doświadczenie w tym
    temacie.Parkuje samochód od początku gdy powstał taki parking i wiem jakie są
    na tym i innych parkingach zagęszczenie:-)
    Gdyby zamknąć ruch dla komunikacji w Rynku to byłoby jeszcze gorzej dojechać do
    Centrum. Ja mieszkam w Centrum i obecnie jeżdze rowerem, ale gdy pada deszcz
    lub jest zima to autem! Poprostu nie ma komunikacji "zastępczej" i jej nie
    będzie przez najbliższe kilkadzisiąt lat!!!
    Brakuje dróg rowerowych a te co są to zgroza! zaczynają się i kończą nagle
    niewiadomo skąd:-) jest ich kilka w mieście! Brak rowerowni wszędzie w
    zakładach pracy, w szkołach, na ulicach.... i przedewszystkim w domach(w
    piwnicach nikt normalny już nie zostawia roweru).
    Poza tym !!! obwodnice obwodnice obwodnice!!!!!!

    ps.Dlaczego ja musze płacić za zaparkowanie swojego auta pod swoim domem, a
    ktoś inny nie?
  • Gość: znajomy_jlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 03:07
    adwo-kat napisała:

    > Na chwile obecną nie jesteśmy przygotowani na "wyrzucenie" samochodów z centrum
    >
    > i okolic. Skąd wziąść kase na parkingi (a poza tym jak u nas ludzi przekonać do
    >
    > parkowania na parkingach wielopoziomowych:-). Mam duże doświadczenie w tym
    > temacie.Parkuje samochód od początku gdy powstał taki parking i wiem jakie są
    > na tym i innych parkingach zagęszczenie:-)

    Kolejny mądry - taka ilośc parkingów NIE JEST POTRZEBNA.
    W Y S T A R C Z Y jeśli ludzie przesiąda sie do tramwajów - a jak nie to na zdrowie im, nie dośc ze beda stali w korkach to na dodatek beda krecic sie głupio dookoła centrum zeby gdzies zaparkowac swojego gruchota.
  • Gość: Kark IP: *.dint.wroc.pl 08.05.06, 17:23
    Pyskaty z ciebie chłystek. Zbluzgac kazdego, kto ma inne zdanie, to taka nowa forma dyskusji?
  • wroclawjacek 08.05.06, 19:14
    > Kolejny mądry - taka ilośc parkingów NIE JEST POTRZEBNA.
    > W Y S T A R C Z Y jeśli ludzie przesiąda sie do tramwajów - a jak nie to na
    zdr
    > owie im, nie dośc ze beda stali w korkach to na dodatek beda krecic sie
    głupio
    > dookoła centrum zeby gdzies zaparkowac swojego gruchota
    **********
    Oczywiście ,że niepotrzebna . O tym dobrze wiedzą inwestorzy bo dziś gdy aut
    przybywa oni nie widzą interesu w budowie nowych parkingów.
    A wypchnięcie aut z centrum nie napędzi aut na parkingach wuelopoziomowych bo
    po co ludzie mają się przesiadać z auta na tramwaj jak moga od razu wsiąść do
    tramwaju. Wszystko zależy od tego jak ustawi się ceny biletów.
    Dziś wiele osób korzysta z auta na dystansie kilku kilometrów bo to jest taniej
    choć często nie szybciej.
  • wroclawjacek 08.05.06, 18:40
    > Na chwile obecną nie jesteśmy przygotowani na "wyrzucenie" samochodów z
    centrum
    >
    > i okolic. Skąd wziąść kase na parkingi (a poza tym jak u nas ludzi przekonać
    do parkowania na parkingach wielopoziomowych:-).
    >

    No i tu jest sprzeczność.
    Nie potrzebna kasa na parkingi bo i tak ludzie nie będa tam chcieli parkować.
    A zatem nie można warunkować wyrzucenia aut z centrum wybudowaniem parkingów.
    To nie ma nic do rzeczy.
    Oczyiście byłoby wygodniej gdyby te parkingi były , ale czy one będa czy nie to
    i tak ruch musi wyjść z centrum .
    Czy nie lepiej teraz niz za kilka lat gdy kierowcy będą się bić o każde miejsce
    do parkowania?
    Gdy trudno będzie wjechać do centrum to co najmniej połowa kierowców zrezygnuje
    z wyjazdu autem . Ta druga połowa to będą potencjalni klienci , których będzie
    można policzyć i w kilka miesięcy dokończyc budowę parkingów np na ulicy
    Kolejowej.
    A jeśli dalej będą wolne miejsca na parkingach to nie ma się czym przejmowac i
    topić kasy w coś czego ludzie nie potrzebują.
    Propozycje aby parkingów było na wyrost albo żeby były darmowe ( czyli że
    zapłacimy wszyscy) są śmieszne.
    Należy wprowadzić prosty system utrudnień w parkowaniu. Do centrum mogą
    przecież wjeżdżac taksówki jeśli ktoś musi tam wjechać. Zamiast płacić za
    benzynę i bilet parkingowy można zapłacić taksówce która wysadzi i pojedzie
    dalej. Wystarczy koncesja na jakieś meleksy wszak to trasa ok 2 km. Jeśli nie
    będzie opłaty za wsiadanie to to się taksi opłaci.Kurs 1km za 2-3 zł. To lepszy
    biznes niż mają dziś. Do tego riksze etc. Zresztą za 20 lat ulice będą
    zadaszone szkłem a środkiem pasaży będą ruchome chodniki lub jakis system
    komunikacji indywidualnej nie zanieczyszczającej powietrza i nie powodujacej
    kolizji. Po co nam betonowe bunkry-parkingi których nie będzie jak wysadzic ?
    Wystarczy sprawna komunikacja okólna po ul.Grodzkiej i trasie W-Z po wyłączonym
    pasie i będzie wszędzie blisko .
  • wroclawjacek 08.05.06, 00:26
    Oczywiście ,że wyrzucić , wszak to nieuchronne. Lepiej zrobić to teraz i to
    przed sprzedażą lokali w centrum, tak będzie uczciwiej.
    A to, że ścisłe centrum nie będzie tak oblegane? A co to szkodzi ? Pięknie
    wyglądają miasta z pustymi uliczkami po których snują się tu i ówdzie ( nie
    tylko po Rynku) turyści lub mieszkańcy.
    Właśnie wróciłem z Zittau gdzie to obserwowałem przez tydzień.
    Kogo na początku ubędzie w centrum ?
    Kierowców i piwoszy, a przecież dziś to są najczęściej ci sami.
    Dziś rowerzyści nie jeżdżą do centrum tak jak w wielu innych miastach. Dlatego,
    że nie ma takiej mody i potrzeby, a dla tych co dziś używają roweru są zakazy i
    represje.
    Kiedyś chodziło się po starówce na zakupy i w poszukiwaniu usług. Dziś stają
    tam auta klientów restauracji, których stać na mandat za złe parkowanie oraz
    auta urzędników rozmaitych banków i biur.
    Jeśli ograniczy się ruch w centrum to spadną ceny lokali a centrum rozszerzy
    się aż do strefy swobodnego parkowania co spowoduje bardziej równomierne
    rozłożenie lokali tak ,że często nie będzie konieczności załatwiania sprawy w
    okolicach Rynku.
    To ,że potrzeba wpuścic rowery do centrum jest bezdyskusyjne i niezależne od
    tego czy wprowadzi się rowery miejskie czy też wahadłową komunikację zbiorową
    na osi wsch-zach i pn-pd.
    To ,że będzie przybywać aut i to, że przybędzie turystów i, że starówka będzie
    odnowiona jest oczywiste. Im szybciej wyrzuci się auta tym szybciej można
    będzie robić projekty zmian.
    Im szybciej wprowadzi się utrudnienia w ruchu tym wolniej ludzie będą durnieć i
    sądzić,że bez auta nie da się żyć.
    Ale zanim się zrobi taką terapię skokową,to trzeba pomyśleć o mieszkańcach lub
    rzemieślnikach. Trzeba przełamać opory wprowadzając ograniczenia stopniowo.
    Przeciez wystarczy ograniczyć wjazd do centrum na podstawie ostatniej cyfry w
    rejestracji. Można w ten sposób ograniczyć dowolnie: 2, 3, 5-ciokrotnie ruch.
    Po takich ograniczeniach zmieni się mentalność i bez dodatkowych zakazów ludzie
    przestaną "jeździć po zapałki" do centrum. Tylko,że to trochę potrwa więc nie
    ma co zwlekać i ograniczenia należy wprowadzać stopniowo ale już od teraz.
    Myślenie o darmowych parkingach na obrzeżu to mżonki . Te parkingi dziś słabo
    przędą choć są płatne. Gdy miasto będzie czekać aż przybędzie tych parkingów to
    będzie po ptakach, bo będzie po kilka aut w rodzinie.
    Wystarczy zrobić bramki wjazdowe na wylotach ulic (powiedzmy 20 ) wtedy nie
    będzie potrzeba parkingowych itp. Wydać ludziom darmowe karty na np 100 wjazdów
    i kasować je przy wjeździe. Polacy są oszczędni i sami szybko zaczną się
    ograniczać bo karty na wjazdy ponad limit będą płatne.Wjazd w weekend powinien
    być zakazany albo za większą ilość punktów.
    Takie ograniczenia można wprowadzić eksperymentalnie ( to tylko 20 "szlabanów")
    i łatwo (tanio) modyfikować w zależności
    od oczekiwań i wyników.
    Jeśli się tego nie wprowadzi to jak pokazują przykłady z zachodu ,żadnymi
    mandatami itp kierowców się nie zdyscyplinuje.
    Najwyższa pora uzmysłowić ludziom ,że auto to nie część ciała.
    Niestety są przykłady z zachodu ,że ludzie nie potrafią zrezygnować z auta choć
    normą staje się dojazd nim 3-3,5 h do pracy.
    Oczywiście instytucje nastawione na bogatego klienta będą lobbowac za
    niewprowadzaniem zakazów.Ale wbrew pozorom po usunięciu aut z ulic ilość
    klientów może się zwiększyć.
    Dziś auta zasłaniają witryny, a chodząc środkiem ulicy jak deptakiem nie
    zwracając uwagi na auta, można się lepiej rozglądać za ofertą. Ludzie będą
    częściej odwiedzać centrum niż dzisiaj i choć to będą mniej zamożni klienci to
    ilość przejdzie w jakość (obrót). Można sobie wyobraźić ,że część sklepikarzy
    wystawi swe towary na chodniki (podobnie z gastronomią ) a kiermasze nie będą
    tylko na ul.Świdnickiej. Wtedy nie będzie się liczyła powierzchnia lokalu (co
    dziś niszczy niejeden minibiznes) tzn,że przybędzie małych lokali co
    uatrakcyjni ofertę towarów i usług.
    Sprawdzałem na rowerze jak to działa w Krakowie i wiem ,że jest to możliwe.
    I tylko kiep myśli ,że tam z tego powodu jest mniej ludzi w centrum niż u nas.
    A o ile wzrosła tam ilośc turystów, a dokładniej o ile chętniej i dłużej
    zwiedzają starówkę to sobie nasi restauratorzy mogą łatwo sprawdzić.
    Możecie sobie wyobrazić uliczki na których pośrodku stoją wielkie donice z
    roślinnością , która nie więdnie od spalin , a między donicami stylowe
    ławeczki ? A każdy sklepikarz podlewa tę roślinność i zamiata przed lokalem?
    A może my już sobie nie potrafimy tego wyobrazić?
    Może wkrótce znów na pocztówkach pojawią się ulice a nie tylko Rynek.
  • Gość: znajomy_jlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 03:45
    wroclawjacek napisał:

    > Oczywiście ,że wyrzucić , wszak to nieuchronne. Lepiej zrobić to teraz i to
    > przed sprzedażą lokali w centrum, tak będzie uczciwiej.
    > A to, że ścisłe centrum nie będzie tak oblegane? A co to szkodzi ? Pięknie
    > wyglądają miasta z pustymi uliczkami po których snują się tu i ówdzie ( nie
    > tylko po Rynku) turyści lub mieszkańcy.

    >>>>>>> Oczywiście, tak jak wyludnione są centra większych metropolii.

    > Właśnie wróciłem z Zittau gdzie to obserwowałem przez tydzień.
    > Kogo na początku ubędzie w centrum ?
    > Kierowców i piwoszy, a przecież dziś to są najczęściej ci sami.

    >>>>>>>>>>>>> To wiem już skad 2 mln pijanych kierowców na drogach.

  • Gość: cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 03:47

    > Dziś rowerzyści nie jeżdżą do centrum tak jak w wielu innych miastach. Dlatego,
    > > że nie ma takiej mody i potrzeby, a dla tych co dziś używają roweru są zakazy i
    > > represje.

    >>>>>>>To prawda - Wrocław wspaniałe miasto w ktorym za przejechanie Rynku na rowerze możesz dostać mandat. Ale można zmienic zakazy, a modę wzbudzić.

    > Kiedyś chodziło się po starówce na zakupy i w poszukiwaniu usług. Dziś stają
    > tam auta klientów restauracji, których stać na mandat za złe parkowanie oraz
    > auta urzędników rozmaitych banków i biur.

    >>>>>>>>>> Wciąż twierdze ze w centrum Wrocławia jest zaparkowanych więcej samochodow niz w miastach 2-3x większych od niego. Tu po prostu jest zatrzęsienie gratow w centrum.

    > Jeśli ograniczy się ruch w centrum to spadną ceny lokali a centrum rozszerzy
    > się aż do strefy swobodnego parkowania co spowoduje bardziej równomierne
    > rozłożenie lokali tak ,że często nie będzie konieczności załatwiania sprawy w
    > okolicach Rynku.

    >>>>>>>>Nie inaczej.

  • Gość: cd2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 03:48
    > To ,że potrzeba wpuścic rowery do centrum jest bezdyskusyjne i niezależne od
    > tego czy wprowadzi się rowery miejskie czy też wahadłową komunikację zbiorową
    > na osi wsch-zach i pn-pd.

    Nie wiem czy rowery czy np tramwaje, albo np riksze (jak na Piotrkowskiej w Łodzi) ale wiem jedno - trzeba w końcu powstrzymać tą fale ruchu, falę gratów codziennie wjezdzajacych do centrum i zagradzajacych wiekszosc uliczek w centrum a nawet Plac SOlny bezposrednio przylegający do Rynku.

    > To ,że będzie przybywać aut i to, że przybędzie turystów i, że starówka będzie
    > odnowiona jest oczywiste. Im szybciej wyrzuci się auta tym szybciej można
    > będzie robić projekty zmian.
    > Im szybciej wprowadzi się utrudnienia w ruchu tym wolniej ludzie będą durnieć i
    > sądzić,że bez auta nie da się żyć.

    >>>>>>>> Od przynajmniej pół roku przy każdej okazji probuje do tego przekonać - z ruchem samochodowym i tak sie nie wygra, co by nie robić ruch samochodowy ZAKORKUJE kazda metropolię. W duzych miastach takich jak Wrocław, stawiac nalezy na komunikacje miejska i to dla niej mieć NAJWYZSZY PRIORYTET.
    Poruszanie sie samochodami nalezy utrudniac a przynajmniej nie ułatwiać (jesli np konieczne jest utrzymanie przepustowych ulic ze wzgledu na ruch tranzytu to wywalic parkingi - bo przeciez nie TIRy parkują w centrum a mieszkancy miasta dojezdzajacy z dzielnic Wrocka do centrum samochodami.

    > Ale zanim się zrobi taką terapię skokową,to trzeba pomyśleć o mieszkańcach lub
    > rzemieślnikach. Trzeba przełamać opory wprowadzając ograniczenia stopniowo.

    Tu sie nie zgodze ze trzeba to wprowadzac stopniowo. Uważam ze powinno to być dosc radykalne - na tyle zeby duzo osob SZYBKO sie zorientowało ze NIE MA SENSU do centrum ciągnąc swojego grata i lepiej wsiąść w szybki tramwaj (szybki bo z wydzielonym pasem ruchu i inteligentną sygnalizacją swietlną dzieki czmeu tramwaj jedzie - NIE STOI.

    > Przeciez wystarczy ograniczyć wjazd do centrum na podstawie ostatniej cyfry w
    > rejestracji. Można w ten sposób ograniczyć dowolnie: 2, 3, 5-ciokrotnie ruch.
    > Po takich ograniczeniach zmieni się mentalność

    Ze wzgledu na tą mentalność własnie uważam ze potrzebne sa rozwiazania radykalne - tu nie czas na kosmetykę i powolne zmiany - bo na to było ostatnie 15 lat, na naukę. Teraz trzeba samochody wywalic z centrum i to szybko.

    i bez dodatkowych zakazów ludzie
    > > przestaną "jeździć po zapałki" do centrum. Tylko,że to trochę potrwa więc nie
    > ma co zwlekać i ograniczenia należy wprowadzać stopniowo ale już od teraz.

    A nawet "już od wczoraj"

  • Gość: cd3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 03:51
    > Myślenie o darmowych parkingach na obrzeżu to mżonki . Te parkingi dziś słabo
    > przędą choć są płatne. Gdy miasto będzie czekać aż przybędzie tych parkingów to
    > > będzie po ptakach, bo będzie po kilka aut w rodzinie.

    Dokładnie, tu nie ma na co czekać. Ani na parkingi ani na Obwodnicę Autostradową - jesli nie załatwi sie problemu korków wynikających z ruchu miejskiego Obwodnica niewiele/nic nie pomoże.

    > Wystarczy zrobić bramki wjazdowe na wylotach ulic (powiedzmy 20 ) wtedy nie
    > będzie potrzeba parkingowych itp. Wydać ludziom darmowe karty na np 100 wjazdów
    > > i kasować je przy wjeździe. Polacy są oszczędni i sami szybko zaczną się
    > ograniczać bo karty na wjazdy ponad limit będą płatne. Wjazd w weekend powinien
    > być zakazany albo za większą ilość punktów.
    > Takie ograniczenia można wprowadzić eksperymentalnie ( to tylko 20 "szlabanów")
    >
    > i łatwo (tanio) modyfikować w zależności
    > od oczekiwań i wyników.
    > Jeśli się tego nie wprowadzi to jak pokazują przykłady z zachodu ,żadnymi
    > mandatami itp kierowców się nie zdyscyplinuje.
    > Najwyższa pora uzmysłowić ludziom ,że auto to nie część ciała.

    Dokładnie - i że "idąc" do restauracji czy kawiarni auto nie musi wjezdzać doń razem z nimi.

    > Niestety są przykłady z zachodu ,że ludzie nie potrafią zrezygnować z auta choć
    > > normą staje się dojazd nim 3-3,5 h do pracy.

    Tak ale mając do wyboru 15 min tramwajem a 1,5h samochodem (plus koniecznosc parkowania 2km od centrum) wiele osób szybko by sie jednak przesiadło do tramwajów

    > Oczywiście instytucje nastawione na bogatego klienta będą lobbowac za
    > niewprowadzaniem zakazów.

    No niestety, do tej pory PRIORYTETEM sa samochodziki - żeby limuzyny mknęły a nie żeby tramwaje i autobusy nie stały w korkach (znikoma ilośc wydzielonych pasów ruchu dla kom.miejskiej)

    Ale wbrew pozorom po usunięciu aut z ulic ilość > klientów może się zwiększyć
    > Dziś auta zasłaniają witryny, a chodząc środkiem ulicy jak deptakiem nie
    > zwracając uwagi na auta, można się lepiej rozglądać za ofertą. Ludzie będą
    > częściej odwiedzać centrum niż dzisiaj i choć to będą mniej zamożni klienci to
    > ilość przejdzie w jakość (obrót).

    Dokładnie - przyznam że dla mnie zastanawiajace było jak przyjechałem do Wrocławia - "gdzie są ulice handlowe". W wiekszosci miast sa długie ulice handlowe - w wiekszosci zamkniete dla ruchu kołowego - gdzie mieszkańcy - zwłaszcza w sobote - spacerują przy okazji kupując to czy tamto. Nie wiem tez czy rzeczywiscie musi to byc zmniejszenie ruchu ludzi bogatych - bogate centrum, pełne sklepów z markowa odzieżą, restauracji i kawiarni i tak bedzie przyciagac mieszkancow zwlaszcza bogatszych (no może poza dresami którzy fajnie sie czują w centrum handlowym a z restauracji najbardziej podoba im sie McTusk) - mysle ze centrum wcale nie straci a może zyskac -
    byłbym bardzo zadowolony jakby tramwajem dało sie dojechać o połowe szybciej niż teraz - bo teraz to jest tak ze samochodem i tak nie dojedziesz a tramwaj stoi (przez te samochody) w korku i tez długo jedzie.

    Można sobie wyobraźić ,że część sklepikarzy
    > wystawi swe towary na chodniki (podobnie z gastronomią )

    Wreszcie wiecej przestrzeni i miasto bardziej "otwarte", zamiast setek tysięcy ton żelastwa zalegających obecnie w centrum Wrocka.

    a kiermasze nie będą > tylko na ul.Świdnickiej. Wtedy nie będzie się liczyła powierzchnia lokalu (co > dziś niszczy niejeden minibiznes) tzn,że przybędzie małych lokali co > uatrakcyjni ofertę towarów i usług.
    > Sprawdzałem na rowerze jak to działa w Krakowie i wiem ,że jest to możliwe.

    Jak najbardziej jest - np takie miasto jak Bydgoszcz ma ok 4-5km ulic handlowych wyłaczonych z ruchu. We Wrocku jakoś wciąż panuje przekonanie "nie da sie"

    > I tylko kiep myśli ,że tam z tego powodu jest mniej ludzi w centrum niż u nas.

    Jeśli tak to duza czesc wrocławian nimi niestety jest - przynajmniej na forum 50-70% osób uważa że "nie da sie" i że bedzie mniej ludzi.

    > A o ile wzrosła tam ilośc turystów, a dokładniej o ile chętniej i dłużej
    > zwiedzają starówkę to sobie nasi restauratorzy mogą łatwo sprawdzić.

    Wszak przyjemnie jest spacerować wsród uliczek - deptaków a nie przedzierać sie miedzy zaparkowanymi autami.

    > Możecie sobie wyobrazić uliczki na których pośrodku stoją wielkie donice z
    > roślinnością , która nie więdnie od spalin , a między donicami stylowe
    > ławeczki ? A każdy sklepikarz podlewa tę roślinność i zamiata przed lokalem?
    > A może my już sobie nie potrafimy tego wyobrazić?

    Ja moge, bo jezdze troche po innych miastach - Wrocław niestety odbiega in minus nie tylko na tle Zachodu ale i polskich miast.

    > Może wkrótce znów na pocztówkach pojawią się ulice a nie tylko Rynek.

    Może. Oby. Howgh!

    P.S. Zróbcie cos z tym forum bo nie można cytowac wypowiedzi w całosci a odpisywanie w 3 kawałkach pewnie irytuje tez czytających.
  • Gość: Kark IP: *.dint.wroc.pl 08.05.06, 16:45
    Może trzeba było zostać w tej zajebistej Bydgoszczy i nie męczyć się tutaj?
  • wroclawjacek 08.05.06, 16:05

    > To wiem już skad
    > 2 mln pijanych kierowców na drogach.
    >
    100% od alkoholu z czego co najmniej 80% od piwa z czego co najmniej 80% wypite
    poza domem.
    A wsród wypitych poza domem a z daleka od niego (np w rynku) 80% konsumują
    kierowcy.
    Krótko mówiąc w Rynku 60-80% piwa wypijają kierowcy i na pewno część z nich po
    ograniczeniu ruchu wypije to piwo bliżej domu, albo idąc do Rynku nie wytrzyma
    i wypije je w bocznej uliczce.
    Może i dochody w Rynku spadną ale będzie się opłacało otworzyc mały lokal poza
    nim i będzie kasa na rewitalizację kamienic na całej starówce. Inaczej będziemy
    się ciągle chwalić tylko Rynkiem.
    Gdy zwiedzam miasta za granicą to dziwię się ,że opłaca się robić deptaki zdala
    od Rynku , no ale ile nasz Rynek może jeszcze wchłonąć spacerowiczów ?
    Co byście pokazali gościom poza Rynkiem ?
    Gdy mnie turysci pytaja w okolicach Ostrowa lub Panoramy Racławickiej jak dojść
    na starówkę to naprawdę się zastanawiam czy my ją w ogóle mamy i jaką drogę im
    zaproponowac aby się nie wstydzić.
    Przez Pl.Dominikański czy przez Nowy Targ brrr.
    A może na Wzgórze partyzantów przez P.Skargi brrr.
    I biegają ci turyści tam i spowrotem bo mają godzinę aby wrócić do autokaru i
    co zapamiętają ?
    Zabytki, deptaki, a może zieleń ? Gdy zwiedzam 20-tysięczne miasta w których
    przez 1-2 godziny więcej jest do zobaczenia niż u nas, to zastanawiam się "z
    czym my do turystów" i tak naprawdę w długi weekend wstydziłem się ,że
    mieszkam we Wrocku a kiedyś byłem z tego dumny.Już z wózka podobało mi się to
    miasto pełne zieleni, neonów, porządnych szerokich ulic.Dziś z tego niewiele
    zostało.Zieleń uschła od spalin. Neony próbowała naprawiać pewna spółdzielnia
    na pocz.lat 90-tych, bruki się pozapadały, klombów się już tak nie nasadza
    kwiatami, polewaczki już nie jeżdżą. Kurz z ulic osiadał dziesiątki lat na
    elewacjach czasem zamazany farbą. Trawniki przerobiono na parkingi.Balkony
    pordzewiały i robią za graciarnie. W upale śmierdzą asfalty. Ludzie sikają po
    bramach bo do szaletu 2 km. Na podwórkach straszą gigantyczne kontenery na
    śmieci i garaże a na promenadach i skwerach wielkie zbiorniki do segregacji
    odpadków. Blacharka na dachach zgniła.
    Kilkugodzinne zwiedzanie takiego miasta w kurzu i zgiełku samochodów nie może u
    turysty przywoływać miłych wspomnień.
    Czy nie należałoby przywrócić funkcji deptaka między Dworcem PKP a starówką
    jaką kiedyś pełniła ul.Kołątaja ?
    Przecież ile miast zapamiętałem głównie na odcinku dworzec-rynek.
    Czy turysta mający 1 h na przesiadkę na dworcu ma szansę cokolwiek w naszym
    mieście zobaczyć ? Czy wie którędy pobiec ?
    Kilka dni temu dostałem na dworcu PKP w Libercu kolorową mapkę za friko i
    dzięki temu szybko zwiedziłem co należy bez zbędnego błąkania się po mieście.
    Czy w naszym 7-krotnie większym mieście i na 7-krotnie większym dworcu byłaby
    taka możliwość ? Jest tam w ogóle jakaś IT ?
    I my myślimy o EXPO, mistrzostwach,mieście spotkań ? Kilka dni temu dostałem
    maila promującego Wrocek i zapraszającego młodzież do powrotu z saksów. Czym
    kuszono ? Fabryką LG, aqaparkiem i ścieżkami rowerowymi--a gdzie to jest się
    pytam ? To wszystko oni mają lepsze u siebie i to od dawna.

  • znajomy_jennifer_lopez 09.05.06, 16:39
    wroclawjacek - widze ze jestes bardzo mądrym i doświadczonym człowiekiem, który niejedno widział.

    To wszystko co piszesz to prawda - ja szczerze mówiac juz tego nie poruszam, bo gdy kiedys opisałem co mi sie we Wrocławiu nie podoba odpowiedzi były w stylu
    "nie podoba Ci sie to wypierd..." - na tym forum zresztą.
    Bardziej zalezy mi - niz przekonywaniu ze Wrocław jest lepszy/gorszy niz inne miasta - na tym żeby Wrocław zmieniał sie na lepsze - bo to miasto wykorzystuje teraz max 10% swojego potencjału a myśle ze szybko (i nieduzymi kosztami stricte) mogłoby dojsc do 20-30%.
    Ja uważam że ograniczenie ruchu samochodowego - ale na więksża skale niż najbliższe otoczenie Rynku - poza "przelotówkami" zrobiłbym tak z wiekszoscią ulic aż do Piłsudskiego i dworca PKP - to ograniczenie przyczyni sie do WZROSTU ilości ludzi w centrum.
    Sorry, może ja rzeczywiście z jakiej wioski pochodzę ale wolę z dziewczyna chodzic po deptaku w centrum miasta - niż po "deptaku" w blaszaku czyli tzw galerii handlowej w rodzaju tej w Auchan czy tego blaszaka odziezowego naprzeciwko Tesco (nie pamietam nazwy). Mam przykre wrażenie że wrocławianie mnie nie rozumieją bo... nigdy czegos takiego nie mieli (ulic handlowych ciut dłuzszych niż Oławska) po których chodzisz nie tylko zeby cos kupic ale i pospacerowac. Zapewniam Was że takie ulice jak Gdańska, Długa, Mostowa, Dworcowa, Sniadeckich (ta ostatnia niestety jeszcze z ruchem samochodowym) w Bydgoszczy, ulica Piotrkowska (na całej jej chyba 2km długosci) w Łodzi, otoczenie Starego Miasta w Gdańsku, ulice Półwiejska, Szkolna, Rynek z przyległymi, Paderewskiego, Fredry, Ratajczaka, Sw.Marcin (te ostatnie niestety jeszcze z ruchem samochodowym) w Poznaniu są bardzo zatłoczonymi ulicami (ale zatłoczonymi od ludzi, nie samochodów).
    Może to ja jestem taki do tyłu a Wrocław do przodu że większośc ludzi robi zakupy i chodzi po "deptakach" w CH typu Auchan i całe te - wielkie Bielany Wrocławkie - a nie po centrum miasta - jak jeszcze w niektorych miastach w PL.
    Gdyby wywalić ruch z centrum (pozostawiając przelot np ulica Kazimierza Wielkiego można wiekszosc z tych uliczek zrobic handlowo-restauracyjno-bankowymi ze sklepami, punktami uslugowymi itp gdzie "wszystko załatwisz i wszystko kupisz" a na dodatek fajnie wybrac sie na spacer czy na lody - bo nie udusisz sie od spalin w przykawiarnianym ogródku. Ilośc - duza - takich uliczek powodowałaby ze w centrum mogliby znajdowac sie również mniejsi sklepikarze np. z Zielińskiego - dla nich byłyby boczne uliczki odchodzące od Rynku czy głownych alejek - również zyskałyby na wyglądzie.
    Gdyby zamiast samochodów np w kwartale Igielna - Kuznicza - Odrzańska - Uniwersytecka było "multicentrum handlowe i restauracyjne" ulice te nie wygladałyby tak jak teraz (np Igielna) Na razie jest tam tylko kilkanascie takich punktów bo zaiste łażenie po krzywym wąskim chodniku i konieczność ciąglego uwazania na samochody nie ułatwia "beztroskiego łazenia" jak po galerii handlowej, że o utworzeniu gdzies tam letniej ogrodka przy kawiarni nawet nie wspomnę.
    Inna sprawa to zanieczyszczenia generowane przez samochody - spaliny - budynki okopcone jakby stały na terenie hut. To trzeba zmienic, tu nie ma co sie obrażac na mnie czy na innych ludzi.
    A rozwiazanai wbrew pozorom sa proste i stosunkowo niedrogie
    - wywalic parkingi i ruch z centrum
    - priorytet dla komunikacji miejskiej (pasy ruchu)
    Tylko dwie decyzje a od razu duzo by sie zmieniło.
  • chrust 08.05.06, 01:02
    ... minusem jest kozst: trzeba bedzie wybudowac bezplatne, duze parkingi wokol
    centrum.
  • tomek854 08.05.06, 15:21
    Dlaczego bezpłatne? Bezpłatne parkowanie to masz na Leśnicy. W okół centrum mogą być płatne - przecież na pl. Solnym też płacisz...

    --
    oryś _@/"
    ---
    Jaki jest nowy hymn Młodzieży Wszechpolskiej? "Wszystkie dzieci nasze są..."
  • Gość: Rowerzysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 02:13
    Samochody to smród, syf i rak. Słusznie - niech pozostaną na uboczu.

    Zdeydowanie postawmy na ekologię, rowery i punktualną, czystą komunikację miejską.
  • wroclawjacek 08.05.06, 19:08
    > Samochody to smród, syf i rak. Słusznie - niech pozostaną na uboczu
    **********Ależ po to zostały wymyślone . DO jazdy poza miastem tam gdzie kolej
    nie dojeżdża. Ale w mieście gdzie jeżdżą tysiące autobusów i tramwaji auto
    powinno być uzywane tylko w skrajnych wypadkach. A dlaczego nie są ?
    Bo źle działa komunikacja zbiorowa.
    Bo zrezygnowano układu dookulnego tramwaji na rzecz promienistego który
    gromadzi ruch w centrum i wydłuża trasę podróży.
    A przecież tak łatwo wprowadzic bilet czasowy i pozwolić ludziom przesiadac się
    z tramwaji do dookólnych lini autobusowych.
  • posters 08.05.06, 04:02
    jesli Pan Prezydent naszego miasta i inni urzednicy dadza przyklad i beda
    jezdzic tramwajami a przez rynek chodzic do urzedu pieszo, to mieszkancy ZGODZĄ
    sie ne eliminacje samochodow z centrum.
    Jesli wladze tego miasta chca wzorowac sie na zachdnich metroploliach i stosowac
    tamtejsze wzorce to proponuje wzorce skandynwaskich czy holenderskich wladz
    miejskich. Prosze pokazac JAKIEKOLWIEK!!!!!!!! miasto w Europie zachodniej,
    ktore ma wiecej samochodow sluzbowych niz Wroclaw (wykluczamy miasta wloskie z
    tej rywalizacji - tam ta patologia ma jeszcze wiekszy zasieg)
    Jesli urzad miejski Wroclawia bedzie miec tyle samo samochodow co urzad miejski
    Kopenhagi to urzednicy zorganizuja nam porzadna komunikacje zbiorowa..

    pozdrawiam,
    --
    pozdrawiam,
    Krzysztof
  • Gość: BUŁA IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 08.05.06, 07:11

    Wszystko pięknie i ładnie tylko czy Pan Prezydent Miasta i pozostali urzędnicy
    miasta sami się zgodzą dreptać na piechotę do pracy.
    Jak zobaczę, że śmigają komunikacją miejską, a później "drepczą z buta" do
    roboty to się zgadzam.
    Najpierw niech powstanie obwodnica miasta i zostanie wyprowadzony ruch
    ciężarówek ze ścisłego centrum. Wtedy natężenie ruchu napewno zmaleje.
    A auta bardzo pasują do wrocławskich kamieniczek. Zwłaszcza do tych
    odrestaurowanych po nowoczesnemu. Uroku dodają im parasolki w ogródkach piwnych.
    A deptaki - Niech sobie będą, ale nie w ścisłym centrum. Jest ładny deptak na
    Rynku i na Świdnickiej, powstaje na Oławskiej i to wystarczy. Są przecież w
    mieście parki i skwery. Komu się uśmiecha łazić po wybetonowanych deptakach
    gdzie zieleni jak na lekarstwo.
  • wroclawjacek 08.05.06, 19:56
    > A auta bardzo pasują do wrocławskich kamieniczek. Zwłaszcza do tych
    > odrestaurowanych po nowoczesnemu.
    ****** Zgadzam się że niektóre pasują do kamieniczek , 3 dni temu robiłem sobie
    przy takim zdjęcie, tylko że to auto miało kilkadziesiąt lat. Takie mogą
    wjeżdżać.


    > A deptaki - Niech sobie będą, ale nie w ścisłym centrum. Jest ładny deptak na
    > Rynku i na Świdnickiej, powstaje na Oławskiej i to wystarczy.
    ***** wystarczy w miescie 6-tysięcznym ale nie w sto razy większym.

    Są przecież w
    > mieście parki i skwery.
    ******** Nie ma ich. Drzewa i krzewy obumierają od nadmiaru spalin.
    trzeba tam ciągle robić nowe nasadzenia i wymieniać zatrutą ołowiem ziemię.


    >Komu się uśmiecha łazić po wybetonowanych deptakach
    > gdzie zieleni jak na lekarstwo.
    *****Zieleń na deptakach jest łatwo wprowadzić .
    Widziałem wiele deptaków z zielenią.
  • znajomy_jennifer_lopez 09.05.06, 17:03
    Znów się zgodzę.
    Szkoda ze nie było Cie gdy pisałem że we Wrocku
    - nie ma ulic handlowych i centrum handlowego (poza krótkimi odcinkami w rodzaju Oławskiej, centrum mam na mysli miasta nie blaszak)
    - nie ma terenów zielonych - jedyny duży Park to Szczytnicki, reszta to małe zas.. przez psy skwery w rodzaju Parku Południowego czy lasy na Lesnicy.
    Nie ma tu czegos takiego jak np poznańska Malta. Wrocławianie na zarzut braku miejsc rekreacyjnych pisza ze jest unikalna Fosa (co w niej unikalnego - na razie?) i że blisko góry (super argument - Kraków też wybudował sobie blisko góry, ba! nawet wyższe. A władze Gdańska w ogole poszły na całosc i ufundowały mieszkancom Morze Bałtyckie)
    - brak basenów (5 na takie miasto to smiechu warte, w 400 tysiecznej Bydgoszczy jest 9 a buduje sie 10ty basen). Efekt - basen we Wrocku to luksus - a cena wyższa niż w Dortmundzie! Pewnie we Wrocku lepsza woda w basenie, święcona mineralka.
    - kompletne niewykorzystanie potencjału Odry (kawiarnie, puby nad rzeką, tramwaj wodny, przystanie, itd)
    - o braku preferencji dla tramwajów (tory nie sa wydzielone samochodziki blokują wiec tramwaje w wielu miejscach - kiedys podałem liste 10 takich miejsc w samym tylko centrum) i w ogole braku pomysłu na komunikację pisałem
    - powyzsze powoduje ze np w Poznaniu ceny mieszkan w ciagu roku skoczyly z 3000zl/m na 3500, we Wrocku z 3000zl na 4500 - czy to podwyzsza "komfort" zycia w tym miescie?
    - o czarnych zabytkach - pierwszym co mnie uderzyło we Wrocku pisac juz tez nie chce.
    Ale CZY NAPRAWDE los miasta lezy Wam na sercu czy jest obojetne jak to miasto bedzie wygladało a na krytyke trzeba odpisywać niezmiennie "jak ci sie nie podoba to wypierd..." albo na zasadzie "a w Ameryce biją Murzynów" hasla w stylu "a w Poznaniu nie ma ściezek rowerowych" co jest zresztą nieprawdą pisaną tylko po to zeby dowieśc (tylko komu, sobie?) że Wrocław jest najlepszy. Miasto bedzie super ale tu duzo trzeba zmienic i czas zapomniec o kompleksach i rodzinie spod Kielc (Kielec?)
  • Gość: GP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.06, 23:31
    A sprawdzałeś kiedyś długość tras rowerowych w Poznaniu i we Wrocławiu??
    Poznań 40 km Wrocław 150km i nie piszę tego żeby udowodnić że Wrocław jest
    najlepszy.
    Proponuje trochę więcej obiektywizmu a nie subiektywnych spostrzeżeń nie
    popartych rzetelną analizą.
    Wyróżnanie np. ul. Półwiejskiej w Poznaniu jest moim zdaniem daleko idącym
    nadużyciem. Niestety budynki zlokalizowane wzdłuż tego tzw. deptaka (zresztą
    bez klimatu) wcale nie grzeszą świetnością a zalatują wręcz kielecką prowincją
    a zakupy i tak robi się w Starym Browarze (a więc w Galerii Handlowej).
    Tereny zielone: podaj proszę liczbę parków miejskich i powierzchnię terenów
    zielonych w Poznaniu (tam zapewne psy nie sr..ą na trawkę) albo sprecyzuj tak
    wychwalane przez Ciebie atrakcje Malty oprócz tak niewątpliwych jak sztuczny
    stok narciarski czy tryskająca radośnie podswietlana fontanna.

    Wrocławianin z korzeniami bynajmniej nie z pod kieleckiej wsi :-))
    PS
    Każde miasto ma swoje plusy i minusy i nie tylko we Wrocławiu jest wiele do
    zrobienia ("ale przecież nie kopie się leżącego).

  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 07:19
    a ankieta online ?!
  • Gość: evita IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.06, 07:51
    Wyrzucić!
  • el_p 08.05.06, 08:06
    Najpierw proponuje zbudowac cos, co sie bedzie nazywalo Komunikacja Miejska. To
    co mamy narazie bardziej przypomina wiejskie gimbusy.
    Juz w tej chwili musialbym placic 228PLN miesiecznie za 2 osoby. Wsiadam sobie
    za to do pieknego autobusu i jade 30-40min wprasowany w boczna szybe. Dzis mam
    szczescie, spoznil sie tylko 15min.
    Auta z centrum- jak najbardziej, ale najpierw komunikacja miejska na jakims
    poziomie + parkingi wokol.
    A co do rowerow, to najpierw proponuje popracowac nad kultura osobista
    spoleczenstwa. Pieszych nauczyc - won ze sciezek, rowerzystow won z chodnikow. I git
  • wroclawjacek 08.05.06, 19:37
    > Najpierw proponuje zbudowac cos, co sie bedzie nazywalo Komunikacja Miejska.
    To
    ****Komunikacja zbiorowa nie ma sensu jesli bedzie w tym samym potoku aut.
    A zatem należy wyłączyć pasy a aby to zrobić należy zmniejszyć ilość aut.
    Inaczej muwiąc należy robić sztuczne utrudnienia , przyspieszyć predkość
    podróżną komunikacji , udowodnic ludziom, że autem drożej i dłużej.


    > Juz w tej chwili musialbym placic 228PLN miesiecznie za 2 osoby.
    ****** I to jest dowód że wiekszośc jeździ autem nie dlatego, że musi tylko
    dlatego, że tak taniej.
    Wystarczy zatem aby było taniej i szybciej a problem nadmiernego rozwoju
    komunikacji indywidualnej sam się rozwiaże.
    W wypadku zablokowania starówki dla aut i tak trzeba bedzie skorzystać z
    komunikacji zbiorowej. Zatem nie ma co na nią wybrzydzać tylko trzeba
    modernizowac.
    A ja jeżdżę rowerem gdzie tylko mogę i dzieki temu odpada wiekszosć problemów z
    autem jak i z komunikacją zbiorową .
    Zatem włodarze postawcie przede wszystkim na ROWERY !!!
    To najtańsze i najszybsze rozwiązanie , które nie wyklucza innych rozwiązań.


    Wsiadam sobie
    > za to do pieknego autobusu i jade 30-40min wprasowany w boczna szybe. Dzis mam
    > szczescie, spoznil sie tylko 15min.
    > Auta z centrum- jak najbardziej, ale najpierw komunikacja miejska na jakims
    > poziomie + parkingi wokol.
    > A co do rowerow, to najpierw proponuje popracowac nad kultura osobista
    > spoleczenstwa. Pieszych nauczyc - won ze sciezek, rowerzystow won z
    chodnikow.
    > I git
  • wroclawjacek 08.05.06, 19:44
    Auta z centrum- jak najbardziej, ale najpierw komunikacja miejska na jakims
    poziomie + parkingi wokol.
    A co do rowerow, to najpierw proponuje popracowac nad kultura osobista
    spoleczenstwa.
    *********Czyli nie doczekam sie starówki dla ludzi.



    >Pieszych nauczyc - won ze sciezek,
    *********Ścieżki są tak nieliczne ,że ludzie się zapominają . Gdy będą na
    każdym chodniku lub na wydzielonym pasie jezdni to nie będzie z tym problemu.

    >rowerzystow won z chodnikow.
    ****To najpierw trzeba im zagwarantować bezpieczeństwo.Czyli albo wszedzie
    scieżki albo poskromić szalonych kierowców i zmniejszyć natężenie ruchu.

    >I git
    *****Oj chyba do tego czasu nie będzie git bo ludzie będą na siebie napadać nie
    dlatego że rowerzysci i piesi nie moga się pogodzić tylko dlatego że kierowcy
    będą się naparzać w walce o miejsce do zaparkowania.
  • ninard 08.05.06, 08:07
    Ograniczenie ruchu samochodowego w Centrum jest pomysłem dobrym. Rzecz w tym,
    że jego realizcja wymaga przygotowania zarówno parkingów dla osób chcących
    dojechać do centrum własnym pojazdem, ulepszenie miejskiej komunikacji, jak
    rózniez poprowadzenie przez centurm jakiejkolwiek komunikacji zastępczej.
    Inaczej nikt do Rynku nie będzie chciał dojechać, bo nie będzie miał jak.
  • wroclawjacek 08.05.06, 20:05
    > rózniez poprowadzenie przez centurm jakiejkolwiek komunikacji zastępczej.
    Zgoda . Wystarczą riksze.

    > Inaczej nikt do Rynku nie będzie chciał dojechać, bo nie będzie miał jak.
    Ołow zatruł ci umysł ?
    Rynek był zanim auta wymyslono, jakoś się ludzie tam dostawali.
    Piszesz że nikt do Rynku nie będzie chciał dojechać , rozumiem że nie będzie
    chciał bo nie będzie musiał. I o to chodzi aby jak nie musi żeby nie
    dojeżdżał .Czyli jak nie musi to żeby nie chciał.
    Człowiek jak chce lub musi to nawet na księżyc dojedzie.
    Niestety z tresci Twego postu (jak i podobnych) wynika ,że zbliża się koniec
    świata . Jeśli nie można gdzieś dojechać prywatnym autem to nie można tam
    dojechać ( dotrzeć).

  • lady2006 08.05.06, 08:10

    JEDEN WIELKI KOSZMAR ! chociazby ze znalezieniem miejsca parkingowego dla
    mieszkanca Rynku ,bo CHOŁOTA z zewnatrz nie czyta znakow tylko wali na nasze
    podworka,oszczedzajac za parkowanie. Na lawety te AUTA jak w kazdym
    cywilizowanym kraju i to na obrzeza miasta - koszty beda wieksze!!! Na samych
    mandatach ile zarobiloby miasto przy konsekwentnym egzekwowaniu naleznosci za
    parkowanie....... Kultury nam nada !!!
    Wylaczyc z ruchu.....pl.Solny( obiad + spaliny za conajmniej 100zl - dobre co?),
    Kielbasnicza,Nozownicza,Wiezienna i zrobic .....trakty spacerowe......
    Proponuje rozwinac i usprawnic komunikacje miejska !!!!
  • jarumin 08.05.06, 08:44
    Oczywiście że tak.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka