Dodaj do ulubionych

duzY, tak na marginesie sprawy Peugotow

13.01.03, 15:16
Przyszla mi do lba taka oto obserwacja. W zyciu publicznym przestaje byc
wazne czy cos jest etyczne, zgoden ze zdrowym rozsadkiem, poczuciem
przyzwoitosci wreszcie. Wazne ze jest legalne, zgodne z przepisami.

1. Masz te samochody Pana Profesora Ministra L.
2. Masz, na naszym podworku sprawe tego goscia od kultury, ktorego Dutkiewicz
nie-zwolnil-tylko-tamtemu-sie-skonczyl-kontrakt-a-on-prezydent-go-nie-
przedluzyl
3. Masz ten syf w Walbrzychu, gdzie dzieci marzna w starym szpitalu, do
Wroclawia je chca wiezc, jest problem czy przetrzymaja czy nie, a obok stoi
nowiutki, ogrzewany (!!) budynek szpitala, ktory jest nieuruchomiony bo nie.
Zdaje sie ze wszystko jest zgodne z przepisami.

Nie chodzi o to czy czy jest cos dobre czy zle, tylko o czy przy
pomocy "cwanego papugi" da sie wymigac od odpowiedzialnosci.
Prawo jurydyczne ma zastapic zdrowy rozsadek, przyzwoitosc i zasady etyczne.

A przeciez juz Rzymianie mowili: na nic dobre prawo gdzie zle sa obyczaje.



Edytor zaawansowany
  • Gość: duzY IP: *.dtvk.tpnet.pl 13.01.03, 15:23
    Niestety nie dlatego, że z Tobą, a dlatego, że to jest trafny opis
    rzeczywistości.
    Ale głowa do góry. :-)
  • brezly 14.01.03, 12:36
    Dalej jest tak ze sie rozchodzi z tzw. spolecznym rozumieniu prawo ze
    sprawiedliwoscia (ja to nazywam roboczo efektem Kargulowej, no wiesz "sad
    sadem, a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie, rzekl ta trzymajc w reku
    grant reczny). Jak popatrzysz na ostatnia awanture o Kable w Ozarowie to masz
    to jak na dloni: poniewaz dzialania calkowicie legalne bija w nas, to my, bedac
    przekonani o efekcie Kargulowej, zaczynamy bronic sie stosujac dzialania
    nielegalne. Na to wszytsko nalozona jest policja, ktora dziala jak migacz
    (dziala-nie dziala-dziala-nie-dziala, przy Szpitalu Rdygiera tak, w tej
    spoldzielni w Szcecinie - nie), wiec calosc ma troche charakter pokerka, w
    ktory warto zagrac bo przegrywa sie rowniez nie grajac.

    I tak troche z innej beczki: mozna popatrzyc na spoleczenstwo jako na
    mieszanine tych ktorzy moga podejmowac decyzje legalne dotyczace innych i tych,
    ktorych te decyzje dotycza. Jak bywasz np. w Urzedzie Skarbowym albo "na cle"
    to rozumiesz o co mi chodzi.
    Jak sie tak to ujmie, to np. Samoobrona jest ugrupowaniem, ktore w sposob
    skuteczny umozliwilo swemu liderowi i czlonkom przejscie od sytuacji, w ktorej
    byli ta druga grupa, do sytuacji, w ktorej sa ta pierwsza.
    Znalezli sie oni po drugiej stronie Wielkiej Rafy i teraz moga, uzywajac slow
    prof. Staniszkis wziac udzial w "kartelizacji wladzy" i oddac sie "prywatyzacji
    zyskow" i "uspoleczniania strat" (por. ustawa o biopaliwach).
    Milego dnia
    BreslY
  • Gość: duzY IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.01.03, 13:36
    Pawlaczka (seniorka) wyprawiała Pawlaka do sadu z granatami. Na sprawe o kota.

    Taki nastrój jak Twój teraz ja zawsze miałem w latach 70 i 80 czytając
    Politykę. Ale czy to tylko bezsilność?

    A co do biopaliw to chyba czas na wątek. Tak jak z nimi w żadnej sprawie
    społeczeństwu nie namotano w głowie. A myslałem, że głupszy być nie mogę.
  • brezly 14.01.03, 14:07
    Gość portalu: duzY napisał(a):

    > Pawlaczka (seniorka) wyprawiała Pawlaka do sadu z granatami. Na sprawe o kota.

    Wiedzialem ze cos pomyle:-)

    >
    > Taki nastrój jak Twój teraz ja zawsze miałem w latach 70 i 80 czytając
    > Politykę. Ale czy to tylko bezsilność?

    Ehem, to nie jest sprawa nastroju. Po prostu: staram sie zrozumiec co sie
    dzieje i wg jakich mechanizmow dziala i tyle. Jaks tam analogia zachodzi do
    Paradowskiej, co jak ja widze w TVN 24 to sprawia na mnie wrazenie parazytologa
    dyskutujacego o obleńcach. Co do nastroju: wiesz, kazdy ma swoja kapsule, w
    ktorej sie porusza :-))

    >
    > A co do biopaliw to chyba czas na wątek. Tak jak z nimi w żadnej sprawie
    > społeczeństwu nie namotano w głowie. A myslałem, że głupszy być nie mogę.

    Hmm, IMHO sa tu dwa/trzy fakty, ktore jak dla mnie dyskusje zalatwiaja:

    a) ze okreslony jest DOLNY udzial biokomponentow (wiesz, ta zagrywka "lokata do
    X%", kredyt juz od Y%") a nie GORNY
    b) ze nie bedzie na stacji WYBORU
    c) ze producenci tego czegos maja dzialac na podstawie KONCESJI

    Jeszcze raz "prywatyzacja zyskow i uspolecznianie strat". Wiesz czym sie rozni
    okres bohaterski kapitalizmu w pl. (faza pierwotnej akumulacji, pamietasz
    jeszcze, he he?) od tego z XIX w. USA? Ze to my z naszymi portfelami jestesmy
    dla Pionierow tymi bizonami, zlotem Alaski, zyzna pusta preria, ropa naftowa, a
    pewnie w koncu i Indianami :-)))
  • Gość: duzY IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.01.03, 14:25
    Ad. 1. Zgoda, najlepiej jakby były widełki. Choc ukrywana jest prawda, że u
    Nowego Wielkiego Brata udział biokomponentów jest na poziomie 10% i silniki
    żyją.
    Ad. 2. Wybór MUSI być. A że koszt biokomponentów ma być zwracany w postaci
    odpisu od akcyzy to biopaliwo powinno byc tańsze o te ok. 4%.
    Ad. 3. Obrót paliwami podlega koncesji więc albo albo.
  • Gość: Ocet IP: proxy / 62.233.177.* 13.01.03, 16:19
    brezly napisał:

    > 2. Masz, na naszym podworku sprawe tego goscia od kultury, ktorego Dutkiewicz
    > nie-zwolnil-tylko-tamtemu-sie-skonczyl-kontrakt-a-on-prezydent-go-nie-
    > przedluzyl



    ???

    A uważasz brezly, że pan Piotr W. (gość od kultury) powinien
    dalej "rozpirzać" tę niegdyś zacną instytucję?

    Pozdr,o
  • brezly 14.01.03, 12:22
    Gość portalu: Ocet napisał(a):

    > > 2. Masz, na naszym podworku sprawe tego goscia od kultury, ktorego Dutkiew
    > icz
    > > nie-zwolnil-tylko-tamtemu-sie-skonczyl-kontrakt-a-on-prezydent-go-nie-
    > > przedluzyl
    >
    >
    >
    > ???
    >
    > A uważasz brezly, że pan Piotr W. (gość od kultury) powinien
    > dalej "rozpirzać" tę niegdyś zacną instytucję?
    >
    > Pozdr,o

    Occie, nie mam zielonego pojecia czy rozpirzal i czy winien to robic dalej.
    Ja z kultura nie ma wiele wspolnego :-))))) (cytat)
    Ja tylko wiem ze PT pan Prezydent Wrocka jako jedyny argument podal to co
    napisalem: kontrakt sie skonczyl i ja mu go nie przedluzam (ergo:mam do tego
    prawo i to jest legalne).



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka