W jednym z miast w których byłem, na tak zaparkowane samochody naklejano
ulotki samoprzylepne na przedniej szybie. Dosyć spore, zasłaniające
widoczność, tak że nie dało się dalej jechać. Ulotki były tak skonstruowane,
ze zdrapanie ich, żeby pojechać dalej zajmowało z dobre pół godziny. Nie
niszczyły samochodu, ale rwały się na drobne kawałki przy próbie odklejenia.
Trzeba wręcz było drapać paznokciem.
W tym czasie policjant, spacerujący tam raz na jakiś, czas spokojnie wypisywał
mandaty drapiącym samochody. Może to się sprawdzi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.