Ileż zjadliwości, niewiedzy, braku wrażliwości jest w naszym narodzie.
Dusza sarmacka wiecznie żywa, niestety. W XVII w taki sam sposób pewne siebie
szlachciury, czynią rwetes okrutny, wszem i wobec obwieszczały dumę ze swojej
nieumijętności pisania i czytania. Uważali sie za lepszych, niż pisarczyki.
Dziś w rządzie pisiorki leją na intelektualistów i ekspertów.
A tu, zamiast cieszyć się, ze Wrocław wystawia dzieła jednej z najsłynniejszych
polskich artystek, kolejni analfabeci - tym razem artystyczni - rzucają
fekaliami.
Myślicie, że wypowiadacie się o dziełach Kozyry w ten sposób?
Nie wypluwacie swoje wew. małości na zewnątrz - zwłaszcza chętnie w kloace sie
lubicie babrać
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.