Dodaj do ulubionych

XI LO WROCLAW - WSPOMNIENIA

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 23:36
Chodzilem tam w latach 64 - 68 klasa E przez pare lat wychowawca byl slynny
Monsun a prof Hajnowicz od fizyki pamietacie. Odezwijcie sie moze jakies
spodkanie z tego wyjdzie.
Pozdrawiam wszystkie klasy i wszystkie roczniki
Edytor zaawansowany
  • Gość: Olo IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 10.06.03, 17:02
    Chodzilem co prawda do F ale to juz blisko. Z orginalow pamietam Pana T od
    niemieckiego po niemiecku nauczylem sie slabo ale uzywajac wspolczesnej
    terminologi to "jazda byla na maksa i adrenalina buzowala strasznie" nikt nie
    byl pewny swego nawet najlepsi dostawali paly w momencie i za nic. Atmosfera na
    niemieckim przypominala korride tylko torreador byl jeden i stado bykow a
    raczej baranow. Szkoda tylko ze z tym niemieckim slabo wyszlo
  • bolobolo3 19.08.03, 18:38
    Co jest z ta jedenastka? wszyscy wyjechali za granice i to bez dostepu do
    internetu.
  • Gość: Bozena IP: 5.5R* / *.mtnk.rnc.net.cable.rogers.com 25.03.04, 18:57
    jesten jedna z tych ktorzy wyjejali za granice - chodzilam to XI w latach 76-
    80. Chetnie bym wymienila adres, email z tymi ktorzy musieli sie stosowac do
    regul dyrectora Maleszki.
    Moj email: Bozena.Schatz@Rogers.com
    Moje panienskie nazwisko: Mackow.
  • Gość: Paweł Bartoszewicz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:37
    a ja chodziłem w latach 1956 - 1960.
    ciekawe. nazwisko maćków. znam zbyszka - architekta.
    paweł bartoszewicz adres: p.bartoszewicz@interia.pl
  • Gość: wujo matura '84 IP: *.promax.media.pl 05.08.15, 18:59
    Malecha (już nie dyrektor) uczył mnie przez pierwsze trzy lata polskiego, potem w klasie maturalnej przejęła nas taka starsza nauczycielka - świetna babka i pedagog - niestety nie pamiętam nazwiska. Kawał chama i esbeka z niego był, ale po latach..., wychowali nas na ludzi. My, B-klasa często beczeliśmy na jego przywitanie gdy wdrapywał się po schodach do świetlicy (gdzie mieliśmy lekcje, taka boczna salka) i "witał się" z baranami. Straszny antysolidarnościowiec, tępił nas za znaczki w kołnierzykach i biało-czerwone stroje w rocznicę stanu wojennego. Na polskim miał jedyną słuszną interpretację tego "co poeta miał na myśli" i biada temu, kto myślał odmiennie. Miał swoich 2-3 faworytów, którym na lekcjach pozwalał polemizować (wynikały z tego niezłe dyskusje), ale i tak na koniec "ustawiał wszystkich do pionu" i jego było na wierzchu. Nie żałuję tego, że miałem z nim polski, choć pewnie mogło być lepiej - przeżyłem.
    Nauczyciele, których pamiętam:
    - p. Rożek (j. niemiecki) - fajna babka pod każdym względem, połowa chłopaków się w niej podkochiwała.
    - p. Siedlecka "Żużu, Żużeta" (chemiczka), przez dwa ostatnie lata nasza wychowawczyni. Jedno oko na Maroko, a drugie na Kaukaz. Przetykanie zlewów kwasem azotowym (do wiadomego skutku - ale to my byliśmy idiotami). Iksiński do odpowiedzi, zeszyt pokaż. Co to jest: brak numeru lekcji, nie ma marginesu, temat niepodkreślony - siadaj nic nie umiesz DWA. Ogólnie poczciwa babka z niej była, tylko "gupia" taka. Chemię lubiłem i umiałem, ale miałem u niej jak u pana boga za piecem w konsekwencji dwóch wydarzeń. 1) oberwałem "chemią" po oczach w wyniku wystrzału korka z próbówki - oj przez dwa tygodnie grałem chorego. 2) wciągnąłem ją jako moją ciotkę do kolejki po żelazka (1983 rok), gdy jej ślinka ciekła, a ja już byłem blisko. A afera na wycieczce szkolnej ze znalezioną u nas w pokoju baterią kilkunastu butelek po wódce (były w szafie) i naszą jedną pełną, gdy Żużeta była przekonana, że to my wypiliśmy je poprzedniej nocy i dopiero Wuefistka (???) jej wytłumaczyła, że to niemożliwe (wypiliśmy butelkę wina na trzech - he he).
    - p. Jeżewski - poczciwy biedny facet od PO
    - p. Misiejuk - poczciwy gog od ruskiego. Jakie myśmy se "jaja" z niego robili, podobnie jak z geograficy (???). Dobrze, że nas ze szkoły nie wywalili. Po latach muszę przyznać: przeginaliśmy i to strasznie.
    - p. Wittbrot - świetna matematyczka
    - p. Kurlej - nasza wychowawczyni przez pierwsze dwa lata, potem też miała na nas oko (w tym dobrym tego słowo znaczeniu). Biologii nas nauczyła.
    - p. Bulak - (fizyczka) szurnięta komunistka i czerwonoharcerka. Jak umarł Breżniew przyszliśmy z biało-czerwonymi wstążeczkami wpiętymi w ubrania z ostentacyjną radością na twarzach - kobieta się rozryczała i nie mogła zrozumieć, że on nie był naszym ojcem i przewodnikiem. Ogólnie do fizyczek mielismy pecha: w ciągu czterech lat nauki przerobiliśmy ich sześć, w tym jedną nimfomankę.
    - p. Wilczyński - za te dwa lata łaciny jestem mu wdzięczny do końca mego żywota. Całkowite przeciwieństwo Malechy. Moje humanistyczne "ego" to w dużej części jego zasługa.
    - p. Szpilewska - świetny historyk, fantastyczny pedagog. W historii pokazywała nam związki przyczynowo-skutkowe, uczucia, ambicje, logikę - potem dopiero daty. Surowa nauczycielka, ale sprawiedliwa. Do annałów przejdzie jej odpowiedź na nasze prośby o niepytanie na którejś lekcji w okresie przedmaturalnym. Pani Profesor, gdzie Pani ma serce? "Ja nie mam serca, ja mam pompę ssąco-tłoczącą". ... i jednak na tej lekcji NIE pytała.
    Klasa maturalna, historia XX wieku. "Piszemy notatkę (piszemy, co nam dyktuje), teraz proszę zamknąć zeszyty, powiedziałam NIE notujemy i opowiadała nam prawdę. A teraz proszę znowu otworzyć zeszyty... . To ona zaszczepiła we mnie miłość do historii.

    Z naszej b-klasy 11 osób zdawało na medycynę, 9 ją ukończyło (w tym ja)- to chyba o czymś świadczy. XI LO to najpiękniejszy okres w moim życiu. Tam poznałem wspaniałych ludzi i przyjaciół, którzy mnie ukształtowali i cała reszta jest konsekwencją tych czterech lat.
  • Gość: Jolas IP: *.bibl.ar.wroc.pl 05.09.03, 10:45
    To bardzo odległe czasy. XI to tylko 4 lata z życia. Potem każdy poszedł swoją
    drogą, jedni wyjechali inni zaangazowali się studiowanie potem założyli
    rodziny. Czasy liceum to tylko wsponienia.
    Byłam uczennicą klasy żeńskiej. Pamiętam wielu belfrów. Jedni to miłe
    wspomninia inni nie koniecznie. Orginali na pewno byli matematyk "Pigmej",
    geograf "Monsum", łacinnik, fizyczka w którj kochali się wszyscy chłopcy, fizyk
    z-ca dyr który założył potem własną szkołę. Pamiętam też innego matematyka
    wesoły był, historyka co leżał często na biurku podczs lekcji,
    polonistów "Królową" i prof. Gebalę b. fajny i nowoczesny nauczyciel niestety
    nie mógł się dogadac z naszym dyr. i odszedł ze szkoły.
  • Gość: grzegorz IP: 212.160.134.* 23.09.03, 10:19
    Może i nie wyjechali, może to tylko cztery lata, ale gdy sie spotka taka prawie
    kompletna grupa sprzed lat, to jest wrażenie, jakbysmy rozstali sie tylko
    chwilowo..
    uczeń w latach 1974-1978
  • Gość: Kart IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 22:41
    Moze sie ktos jeszcze znajdzie z klasy E
    To sa faktycznie odlegle czasy ale rzeczywiscie tak jest ze jak juz sie kogos
    spodka to rozmawia sie tak ja gora po kilku latach przerwy
  • Gość: Paweł Bartoszewicz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:44
    Ja chodziłem w latach 1956 - 1960. Miłe wspomnienia.
    Ale z powyższych wspomnień wynika, że zainteresowanie jest ze strony
    starszych roczników. Raczej.
    Pozdrawiam
    Paweł Bartoszewicz.
    Mój adres{ p.bartoszewicz@interia.pl
  • Gość: Paweł Bartoszewicz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:40
    tak. to bardzo odległe wspomnienia. chodziłem tam w latach 1956 -
    1960. odległe, ale bardzo miłe. Z biciem serca wspominam.
    Mój adres: p.bartoszewicz@interia.pl
    pozdrawiam
  • Gość: słońce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 08:50
    ja w tym roku skończylam XI........rewelacyjana szkoła i ludzie którzy w niej
    byli....:)))))))))pozdrawiam
  • Gość: ;-) IP: *.amsnet.pl / 83.16.153.* 12.06.04, 16:23
    Ale wiecie,że we wrzesniu wszyscy spotykamy sie w 11 na 50 leciu..Czytam wasze
    watki,łza sie w oku kreci;-) Jestem najmłodszą absolwentką wśród Was...Od kilku
    dni chlubie sie tytułem absolwenta;-) Poczciwy Maleszka odszedł juz do
    lamusa...Gdy zaczynalismy te szkołe w roku 2000 straszyła nas swoim widokiem
    poczciwa Pani Gardzońska,ale na szczescie dla szkoły nadeszły czasy Faraonki;-)
    Aktualnie 11 tylko z zewnatrz przypomina dawny obóz grozy,w sercu szkoły
    szkolna brać rzadzi sie juz swoimi parwami i jest kapitalna zabawa;-)
    pozdrawiam MATURA 2004
  • Gość: Kart IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.04, 21:59
    Czy mozna prosic o jakies szczegoly na temat tego spodkania?
  • Gość: ;-) IP: *.amsnet.pl / 83.16.153.* 13.06.04, 13:09
    Nie mam zielonego pojecia dokładnie w jakim dniu beda swietowane obchody
    50lecia.Dyrekcja zapowiedziala nam na odchodne iz zapraszaja nas we
    wrzesniu.Gdy juz dowiem sie o konkretna date dam znac poki co wejdzcie na
    www.szukacz.pl wpiszce XI LO we Wrocłąwiu i w wynikach wyszukiwania powinniscie
    otrzymac str internetwoa 11...niestety nie pamietam adresu..taki roztrzepany
    rocznik haha;-)) Pozdrawiam;-D
  • Gość: ;-) IP: *.amsnet.pl / 83.16.153.* 13.06.04, 13:13
    I wiem jedno nie wazne czy dreczył Cie Maleszko,Czupry czy kto inny...Nie wazne
    czy byles orłem czy trzymałes sie na szarym koncu.Nie oceny decydują o tym
    jakimi jestesmy...Powinnismy sie wszyscy spotkac na 50;-) Kazdy kto chodzil do
    11 niech uczciwie sam przed soba nie wazne w jakiej czesci globu aktualnie
    przebywa..niech odpowie sam sobie czy czasem nie teskni za małym żółtym
    budyneczkiem.....:-D
  • Gość: Matura 67 IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.04, 21:08
    Bardzo ładnie piszesz, bo fakt że nie ważne jest czy było się orłem czy
    trzymałeś sie na końcu, ale o tym gdzie jest Twoje miejsce w życiu decydowała
    zawsze szkoła. Ty piszesz o wspomnieniach o "budyneczku" ale myślisz na pewno o
    swojej młodości. A to nie ma nic wspólnego. Bo swoją młodość można było
    umiejscowość w innej szkole (bez wstrętnego Maleszki) ale jak miało się naście
    lat to o tym decydowali rodzice. Tak więc nie tęsknię za tym "budyneczkiem "
    choć każdego dnia go widzę i patrzę na niego ze wstrętem. Właśnie dlatego bo
    uczył mnie Pan Maleszko. Przykre to ale prawdziwe. To może być śmieszne, ale co
    rano jadąc do pracy mijam ten "budyneczek" i o zgrozo nie myślę o tym że
    chodząc do tej byłam młoda, tylko że dobrze że nie mam tych naście lat i nie
    muszę juz znosić tego wszystkiego co oferował Pan Maleszko.
  • Gość: Kart IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.04, 21:40
    Matura 68. Maleszko mnie co prawda nie uczyl ale oczywiscie pewne niemile
    kontakty z nim mialem. Widze ze dla ciebie to byla straszna trauma
    ...zeby po tylu latach tak reagowac.
    Rozne niemile zeczy mnie od czasow jedenastki spodkaly ale o wielu juz nie
    pamietam. Moze to jest tak, ze krzywdy z czasow mlodosci sie pamieta.
    Pozdrawiam
  • Gość: Paweł Bartoszewicz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:52
    A to ciekawe. Moja matura - 1960. Same miłe wspomnienia mam. Złe
    chwile uległy zatarciu.
    To dobra szkoła. Nawet ci, którzy należeli raczej do końcówki klasy
    tak, jak ja, ukończyli studia i do dzisiaj pracują.
    Pozdrawiam - Paweł Bartoszewicz
    p.bartoszewicz@interia.pl
  • ruda_szczurka 18.07.04, 00:04
    Gość portalu: ;-) napisał(a):

    Gdy zaczynalismy te szkołe w roku 2000 straszyła nas swoim widokiem
    > poczciwa Pani Gardzońska
    Gardzińska... ło matko ta franca jeszcze zyje..? ;)

    --
    Tu jakości broni ORZEŁ
    ;D
  • Gość: Paweł Bartoszewicz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 20:46
    Mogłabyś być moją wnuczką. Też uważam, że wspaniała szkoła.
    Chodziłem tam w latach 1956 - 1960.
    Pozdrawiam - Paweł Bartoszewicz
    p.bartoszewicz@interia.pl
  • iv72 18.06.04, 12:29
    Również chodziłam do "jedenastki", ale w latach 1987-1991. Wtedy nauczała tam
    słynna polonistka. Ja chodziłam do klasy germanistycznej. Myślę, że zawsze lata
    ogólniaka będziemy wspominali z sentymentem. A na spotkanie z chęcią
    przyszłabym.Pozdrawiam wszystkich z "jedenastki".
  • Gość: roland IP: 62.87.130.* 12.07.04, 14:58
    Do jedenastki chdziłem w latach 68-72. Dobrze wspominam kolegów, z dużą ich
    liczbą utrzymuję przyjacielskie kontakty do dziś, nawet jeśli los rzucił ich za
    granicę. Była to dobra szkoła, mimo że nie słynęła z olimpijczyków, 90 procent
    ludzi dostawało się na studia - na ile to zasługa szkoły, a na ile
    inteligenckiego środowiska Biskupina i Sępolna - trudno powiedzieć...
    Było tez wielu dobrych i porządnych nauczycieli. Od matury w 1972 roku nigdy
    nie odwiedziłem szkoły. Powód ? Gdy jesienią 1972 wpadliśmy tam z grupie kilku
    rpzyjaciół, by się pochwalić przyjęciem na studia, nie dotarliśmy nawet do
    pokoju nauczycielskiego. Dyrektor Maleszka nie pozwolił i wyrzucił nas. Szkoła
    w tych czasach była często określana mianem "prywatnego obozu koncetnracyjnego
    Maleszki". Panował terror i zastraszenie, pruskie zwyczaje. Nie wolno było stać
    pod ścianą na przerwie, trzeba było chodzić w koło, jak na więziennym
    spacerniaku. Dziewczyny były odsyłane do domu przy anjmniejszym śladzie
    makijażu, nie mówiąc odżinsach czy dłuższych włosach chłopaków. Imieniny lub
    urodziny (nie pamiętam) Maleszki były dniem wolnym od nauki, przyjść musiały
    tylko trzyosobowe delegacje wszystkich klas z daniną w postaci drogich
    prezentów (drogie pióro, zapalniczka, etc). Po czekoladce z bombonierki
    trzymanej przez zetemesówkę w czerwonym krawacie i do domu. Nauczyciele musieli
    zostać na popijawę.

    Ciągnęły się za Maleszką pogłoski o nadużyciach finansowych w liceum (jeszcze
    przed przeniesieniem na Biskupin) i mocne podejrzenia o współprace ze Służbą
    Bezpieczeństwa.

    Dobrze wspominani przeze mnie nauczyciele:
    Maria Bursztyn, polonistka - wyrzucona przez Maleszkę
    Helena Platt - polonistka
    śp. Zbigniew Błęcki - zajęcia techniczne
    Zdzisław (?) Majski - historia, wyrzucony przez Maleszkę
    śp. "Monsun", geograf
    Krystyna Wytyczak - germanistka
    Danuta Włosewicz - fizyczka
    Franciszka Kłopot - historyczka
    Folcik - anglista
    Larysa Bocian - rusycystka
    Kurzeja - WF

    Większość uczniów w tych czasach znała się z dzielnicy, podstawówki - byliśmy
    zgrani nawet ponad podziałami klasowymi. Większość dobrze dała sobie radę w
    życiu. Wielu zrobiło kariery. Nie słyszałem, by ktoś się ześwinił, wręcz na
    odwrót, wielu zasiliło szeregi opozycji demokratycznej pod koniec lat
    siedemdziesiątych i w czasie pierwszej Solidarności. Jeżeli coś wyjdzie ze
    zjazdu, to na pewno zapewnimy liczny udział naszego i sąsiedzkich roczników.
    Mając nadzieję, że Maleszka nie odważy się przyjść, bo mogłoby dojść do pewnych
    demonstracji...

  • Gość: dinozaur IP: 204.187.27.* 25.08.04, 03:28
    Do jedenastki 'awansowalem' z malej szkoly naprzeciwko, #32. Byl to rok
    1957...tak, tak! Pamietam, wysoka szkola z czerwonej cegly, na nieco
    zaokraglonym planie. Przytlaczajaca, z kafelkowym po-niemieckim wystrojem
    korytarzy przypominajacym szpital. Mury o ponurych tradycjach niemieckich. Nie
    pamietam wiekszosci nazwisk profesorow, lecz wrazenia pozostaly. Najbardziej
    negatywny, powszechnie nielubiany dyrektor; ponury, mocno partyjny typ o
    wygladzie rumunskiego dyktatora Caosescu i rownie bezwzgledny. On nas szczerze
    nie lubil. Francuz zapisywal wszystkie trzy opasle tablice tekstami, ktorych
    mielismy potem uczyc sie na pamiec. Polonistka - niejaka pani Krolowa,
    siedziala niezbyt dostojnie na krzesle w kucki i 'z definicji' byla z nas
    b.niezadowolona, z wyjatkiem moze swoich pupilkow. Pamietam naprawde
    znakomitego mlodego fizyka, ktorego pomorska wymowe nasladowalismy
    wierszykiem: 'Wez muchi za uchi i poloz na blachi, to bendom ci skakali az po
    same dachi". Chemiczka lubila rewidowac podejrzanych o sciaganie uczni.
    Wspomnienia na ogol negatywne, ale szkoly i nauczycieli sie wtedy nie
    wybieralo. Wazni sa ludzie, czyli koledzy ze szkoly i nasza mlodosc, ktora
    pozwalala niejedno zniesc, nie dac sie 'ujajic' a jeszce 'ponadliczbowo'
    przezywac wzniosle uczucia, pisac wiersze, miec pozaszkolne pasje i wyrosnac na
    ludzi 'wbrew' i 'mimo'. Bracia i siostry dinozaury , jesli katastrofa jakiegos
    meteora nie zgladzila was, 'zatrabcie' choc raz w odpowiedzi. Moze bardziej
    optymistycznie? Przypomnijcie nazwiska nauczycieli, prosze. W Posce bywam
    czesto, moze sie 'zalapie' na jakies spotkanie?


  • rozwoodka 26.08.04, 18:39
    o czym ty piszesz? przeciez jedenastka nie jest z zadnej czerwonej cegly, ani
    nie jest po niemiecka. Cos ci sie pomylilo z tymi numerami.
    --
    Rozwódka
    Forum Rozwódki
  • Gość: Olo IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 28.08.04, 11:54
    Rozwoodko w tym czasie jedenastka mogla byc w innym miejscu. Mysle ze chodzi tu
    o kompleks szkolny na Sempolnie. Ten Ciacesku i Krolowa by sie zgadzali
    Pozdrawiam
  • Gość: ewa IP: *.dozamel.com.pl 20.09.04, 11:23
    z czerwonej cegły na Sępolnie i poniemiecka to SP nr 45
    Istnieje do dzisiaj, ale to nie XI LO
  • Gość: Kawka IP: *.ie.pwr.wroc.pl 18.10.04, 12:48
    XI LO zajmowalo połowę budynku przy Krajewskiego, po stronie Kosynierów
    Gdyńskich, do 1961 lub 62. Potem zostało przeniesione na Spółdzielczą, do
    nowego budynku( bawilem sie na budowie-wczesniej byly tam ogrodki)
  • Gość: Paweł Bartoszewicz IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.08, 13:53
    Cześć. Ja chodziłem w latach 1956-1960. Nie mam niemiłych wspomnień.
    Jedynie to, że mi się niechciało uczyć. Ale okazało sie, że ci
    najsłbsi i tak byli lepsi od najlepszych w innych szkołach.
    Pozdrawiam - Paweł Bartoszewicz
    p.bartoszewicz@interia.pl
  • Gość: Iwona IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.10.04, 13:57
    Ta słynna polonistka to pani profesor Nowińska.I rzeczywiście
    była "słynna".Lekcje polskiego bardzo dobrze pamiętam i nie powiedziałabym że
    wspominam je mile.Samą szkołę i innych nauczycieli wspominam z
    sentymentem.uczyłam się w 11-stce w latach 1985-1989.Chciałabym żeby moja córka
    dostała się tam.Pozdrawiam
  • Gość: ja IP: *.amsnet.pl 26.10.04, 08:18
    Oj, dostanie się na 100%, przecież tam jest minimalny próg, jeśli chodzi o
    ilość punktów przy przyjęciu. Niestety!
  • Gość: naja IP: *.wroc.gazeta.pl 06.08.04, 13:28
    Gardzińska była absolutnie jedyną osobą, która mogła mi wytłumaczyć
    niewytłumaczalne czyli rachunek prawdopodobieństwa. Poza tym cała moja klasa
    (rocznik '97)bardzo Gardzińską szanowała. Ja akurat jestem matematyczną
    kretynką ale dzięki niej nie oszukują mnie w sklepie, umiem sobie wyliczyc
    podatek i wiem co to znaczy, jak sukienka jest 20% tańsza ;-)
    W ogóle chętnie bym się cofnęła do XI LO, bo czułam się tam fantastycznie.
    A pana Michalewskiego będę pamiętać do grobowej deski. Uczył nas samodzielnego
    myślenia i chwała mu za to.
  • Gość: Kart IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 09:37
    Czy ktos z was cos wie o planowanym spotkaniu?
  • Gość: Kaśka IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 18.10.04, 20:27
    Spotkanie odbędzie się 23-24.09.2005. Zaglądajcie na stronę www.lo11.com
    prowadzoną przez Jonatana, ucznia III klasy. Od kilku dni razem z
    administratorem uruchamiają dział dla absolwentów, ja pracuję w sekretariacie
    uczniowskim i będę w kontakcie z tymi, którzy zechcą się odezwać. W pilnych
    sprawach piszcie do mnie lipkakatarzyna@interia.pl, za parę dni pewnie ukaże
    się na stronie kontakt na szkołę, tylko dla spraw absolwentów. Będzie też lista
    tych, którym udało się przetrwać całe 4 lata, ale ponieważ sama ją
    opracowywałam, mogą być jakieś nieścisłości. Bardzo proszę o wszelkie uwagi na
    ten temat. Przysyłajcue wiadomości na temat swoich wychowawców i nauczycieli,
    bo bardzo mi to pomoże. Spotykamy się co jakiś czas, jeśli ktoś chce pomóc, to
    zapraszam. Kaśka
  • Gość: TIRAMISU IP: 195.43.174.* 08.11.04, 16:05
    Boze dopiero teraz znalazlam te strone.Az mi sie lezka w oku zakrecila.Od kilku
    lat mieszkam za granica ale gdy tylko jestem we Wroclawiu i przechodze kolo
    mojego liceum to bardzo sie wzruszam.A kto pamieta p.Jakszycka ?A p.Nowinska z
    ktora mialam zaszczyt miec lekcje z j.polskiego.Ale to byly fajne czasy !!!
  • rozwoodka 09.11.04, 21:54
    ja pamitam Jakszycka, ale Nowinska chyba nie..czego ona uczyla?
    --
    Rozwódka
    Forum Rozwódki
  • italka2 10.11.04, 11:35
    Nowinska uczyla polskiego.Byla postrachem calej szkoly.Do tej pory sni mi sie
    po nocach!!
  • rozwoodka 12.11.04, 16:05
    Polskiego uczyla mnie taka troche prosiakowato wygladajaca babka, wszyscy
    mowili ze doktorat robila. Nie moge sobie przypomniec jej nazwiska, ale miala
    takie dosyc krotkie rodawo-blond krecone wlosy i ogolnie to figurke miss Piggy.
    --
    Rozwódka
    Forum Rozwódki
  • fargosia 14.12.04, 22:40
    rozwoodka napisała:

    > Polskiego uczyla mnie taka troche prosiakowato wygladajaca babka, wszyscy
    > mowili ze doktorat robila. Nie moge sobie przypomniec jej nazwiska, ale miala
    > takie dosyc krotkie rodawo-blond krecone wlosy i ogolnie to figurke miss
    Piggy.

    Trafiłam wczoraj na ten wątek przypadkiem i później pół nocy straciłam,
    usiłując sobie przypomnieć to nazwisko. To pani profesor Frąszczak.
    Pozdrowienia dla wszystkich absolwentów "jedenastki".
  • rozwoodka 15.12.04, 17:59
    Dziekuje :-)))) ja spedzilam nie wiem ile nieprzespanych nocy ale za nic nie
    moglam sobie nazwiska przypomniec, ale widac ze dobrze opisalam ;-))))

    Aha, skonczylam jedenastke w 1983 roku, bylam w klasie matematyczno -
    fizycznej. Pozdrawiam wszystkich ktorzy pamietaja rowniez:
    "Wiewore" od fizyki
    moja wychowawczynie "Wittbrodtt" od matmy
    No i Misiejuka od rosyjskiego, ktory po czterech latach mojego pobytu w liceum
    przeistoczyl sie w "Misia" ktory olewal czy my sie tego rosyjskiego nauczymy
    czy nie.

    --
    Rozwódka
    Forum Rozwódki
  • Gość: kart IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 22:23
    Wszystkich zainteresowanych XI LO zapraszam na strone www.lo11.com
  • Gość: Bashah IP: *.orange.pl 24.01.06, 10:33
    Chryste... strona jest fatalna. wygląda jak strona jakiegoś przedszkola nr 11.
    Trzeba było dowalić więcej baranków i dziewczynek. Moze jeszcze jakieś
    kwiatuszki. Coś strasznego....:(
  • Gość: z obozu IP: *.wroclaw.mm.pl 27.01.06, 22:18
    Może fatalna dla Ciebie, ale nie dla tych którzy uczęszczali do tego liceum za
    panowania pana Maleszki, może właśnie Ty masz coś wspólnego z jego pochodzeniem
    (wnuk ?), więc dodanie jakiegoś kwiatka czy baranka to bardzo dobry pomysł,
    dodaj swoje zdjęcie w objęciach pana Maleszki.
  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 20:04
    hmmm, no taka stara to nie jestem. Jestem z pokolenia maturalnego 96. A twoja
    wypowiedź jest troszkę sprzeczna ze sobą, nie wydaje ci się?
    Ta szkoła była i będzie gó..ana ze względu na kadrę nauczycielską.
  • Gość: Krasnal IP: *.orange.pl 30.01.06, 11:51
    Co za gó.. w głowie maja osoby po panowaniu pana Maleszki... Czy niepowodzenia
    seksualne też tłumaczysz panem maleszką?? Chryste... A strona tak jak pisze
    bashah jest fatalna. Poprostu wejdź na nia i zobacz a nie buracz na forum.
    Forum o Waszych przejściach tez jest coś pt: obóz K. w XI kto przezył. Tam się
    wyżal z całą resztą poszkodowanych zuczków
  • Gość: wujo IP: *.promax.media.pl 05.08.15, 19:08

    Oj ona wredna była
  • Gość: Kaśka IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 19.11.04, 18:41
    Zapraszam wszystkich zainteresowanych na stronę www.lo11.com/, znajdziecie tam
    link do strony absolwentów, forum dla Was i wiadomości na temat zjazdu. Na
    stronie absolwentów podane są kontakty dla tych, którzy będą mieli problemy z
    zalogowaniem się na forum.
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 23:11
    Szukam Julity Grześkowiak - absolwentka z 1967 roku
  • Gość: olo IP: *.idea.pl 12.04.05, 23:44
    Obecnosc na spotkaniu we wrzesniu obowiazkowa pamietajcie
  • Gość: olo IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.05, 00:56
    Co sie wlasciwie dzieje ze strona jedenastki. Od pewnego czasu forum jest
    niedostepne a to przed planowanym zjazdem nie jest najlepsza sytuacja. Czy ktos
    moze wytlumaczyc o co chodzi ( w miare mozliwosci bez odwolywania se do teori
    spiskowej )
  • Gość: Bal IP: *.idea.pl 05.09.05, 22:32
    Strona juz dziala zrobila sie co prawda nieco skomplikowana ale niech tam.
    Za pare dni zjazd a tam na poczatku forum wisi watek o obozie i to nie
    harcerskim. Zrobilo sie troche przykro wiec znalazlem ten stary watek i
    podbijam go do gory.
    Do zobaczenia na zjezdzie
  • Gość: Bal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.05, 17:31
    Może teraz jakieś refleksje po zjezdzie. Oficjalna strona lo11 nadal dziala
    nieco kulawo wiez moze tu.
    Zjazd wypadl niezle pomimo niezbyt duzego naglosnienia.Szczegolnie na balu
    frekwencja byla niezla.
  • Gość: Madzia IP: *.orange.pl 10.01.06, 09:53
    Mieliśmy przybyć na zjazd ze znajomymi z tej szkółki, niestety stwierdzilismy
    że lepiej wybyc gdzieś do miasta niz spotykać panią Pietrzak (jesli jeszcze tam
    jest)która biegała za nami za winklem żeby przyłapać nas na fajce.
    Od czasu wyjścia z tego LO, raczej nikt z mojego rocznika jej nie odwiedza,
    zresztą po co i do kogo niby mielibyśmy przyjść....
    Nauczyciele nie raczyli nawet pojawic się na naszej studniówce- część była
    raptem do 23.00. Za zorganizowanie półmetka całej szkole i całemu rocznikowi i
    naszym rodzicom sie oberwało.
    Była jeszcze jedna kobitka, wiecznie organizowała Dni ziemi (to był koszmar).
    Ogólnie szkoła była nudna, nic sie w niej nie działo, wiecznie były problemy,
    wieczne zmiany nauczycieli ( potem wyniki na maturze..). AA i pani od geograii
    ( nie pamietam danych) którą wyprawiało się z równowagi równomiernym
    skrzypieniem krzesełek.:)I pani Gardzińska z siną twarzą, i pani kardysz z 1
    bardziejszą... jak wiechała maluszkiem w drzewo przy szkole.... szkoła skandal.
    dziecka tam nie posle.
    Pozdrawiam
  • Gość: Kart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.06, 20:33
    Może się ktoś znajdzie z 11E rocznik 68 ?
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.mm.pl 02.04.06, 20:01
    rocznik 68 - matura czy rozpoczęcie nauki
  • Gość: Kart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 16:46
    Matura 68 klasa E
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.mm.pl 05.04.06, 19:48
    co teraz porabiasz, czy nadal mieszkasz w tej dzielnicy tzn. w okolicach 11-tki
  • Gość: Kart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.06, 14:01
    kjanusz10@poczta.onet.pl
    Zapraszam
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.mm.pl 05.05.06, 23:38
    Wilczyński, był moim "wychowawcą" - kto go pamięta - łacinnik
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.mm.pl 06.05.06, 21:27
    moim wychowawcą też był Wilczyński, ale matura 67, czy rocznik 68 to
    rozpoczęcie nauki w XI
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.mm.pl 06.05.06, 21:39
    Kto kończył w 67, poszukuję Julity z domu Grześkowiak
  • Gość: gosc IP: *.wroclaw.mm.pl 09.05.06, 21:45
    ja znałam Julitę Grześkowiak, ale nie wiem gdzie dzisiaj mieszka,
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.mm.pl 13.05.06, 21:54
    chodziłaś z nią do XI ?
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.mm.pl 20.05.06, 21:48
    ja pamiętam Joasię Przeklasę
  • Gość: absolwent IP: *.wroclaw.mm.pl 10.06.06, 23:13
    ok kto pamięta "łacinnika" Wilczńskiego był super wychowawcom, takich brakuje
    dzisiaj
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.mm.pl 12.06.06, 23:06
    był moim wychowawcą, wspominam go mile
  • Gość: gosc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.06, 23:08
    Julita mieszka w Niemczech, ale nic wiecej o niej nie wiem
  • Gość: jolie grezkola IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.11, 23:23
    Znam Julite, mieszka w Niemczech, kto jej poszukuje? kontakt emailem:
    joandjul1120@web.de

    20.03.2011
  • Gość: jolie grezkola IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.11, 23:32
    wilczynski byl tez moim wchowawca, matura 67, kontakt emailem:
    joandjul1120@web.de

    20.03.2011
  • Gość: biwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 10:19
    czy ktoś ma kontakt z Andrzejem Roszkowskim - abselwentem 1963/?/. Wiem że jest
    gdzieś za granicą, ale gdzie, itp.
  • Gość: kart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.06, 19:56
    Może na początku nastepnych 10000 wpisów na tym forum jakos sie zaktywizujemy i
    kiedys dogonimy w tym II LO. Pozdrawiam wszystkich absolwentów
  • Gość: taki jeden IP: 208.40.29.* 02.10.06, 19:05
    Dopiszę się i ja wobec tego, matura rocznik ‘79
  • Gość: Chłopak-były IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 21:41
    Dziewczyny z 11E matura 68 co robicie
  • Gość: Chlopak-byly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.07, 21:15
    No widze dziewczyny ze mnie nie lubicie.
    Zycze wszystkim absolwentom Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku
  • Gość: Bela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:44
    Czy zaglada tu czasem ktos z 11E matura 68
    Szukam przyjaciol
  • Gość: gosc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.04.07, 00:04
    mnie interesuje matura67, a to tylko 1 rok wiec moze beda wspolni znajomi
  • Gość: Bela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.07, 16:58
    Z rocznika 67 nie znam niestety nikogo no może parę osób z widzenia.
    To ciekawe, że kiedyś różnica jednego roku tak wiele znaczyła.
    Pozdrawiam Bela
  • ajtra 18.08.07, 16:55
    Z czasów Maleszki pamiętam:
    Krzykowską(polonistka),
    Błęckiego (super przystojniak z niego był. Świeć Panie nad jego
    duszą),
    Kafelko( historyka)
    Monsuna(geografa)
    Renet (fizyczkę)



    --
    Przyzwyczaić się do czytania książek - to zbudować sobie schron
    przed większością przykrości życia codziennego...
    (Maugham William Somerset)
  • Gość: absolwent66 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 12:06
    Pan od historii nazywał się Witalis Kapelko ( a nie Kafelko). Pozdr
  • Gość: ziutas IP: *.wroclaw.mm.pl 23.09.07, 14:46
    czy ktoś pamięta ZIUTASA z iv a --matura"84( wychowawca P.Misiejuk)
    mój adres ebs3@op.pl
  • Gość: teriero IP: *.wro.vectranet.pl 02.12.07, 14:35
    Ziutas,czy to ty z którym chadzaliśmy do"Kasieńki".

    Jacenty-podówczas właściciel białej Kelly.
  • Gość: gość IP: 66.60.238.* 14.12.07, 04:23
    Ziutek.
    Pewnie ze Cie pamietamy.
    Na zjezdzie Cie nie bylo.
    mildom@wp.pl
    odezwij sie.
  • Gość: Dagucha IP: *.ip.telfort.nl 09.12.10, 21:12
    jestem córka Zbigniewa Bleckiego...jestem wzruszona gdy o Nim czytam...szkoda,ze tak szybko odszedl...byl fantastyczny tatusiem i z tego co wiem kochal swoich uczniów...a oni mu ta milosc odwzajemniali...pozdrawiam
  • Gość: alodia1949 IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.11, 23:55
    Też chodziłam do XI za czasów Maleszki i przez 2 lata uczył mie, niestety. Jaki pan, taki kram, czyli koszmar.
    Maturę robiłam w jednej klasie z Juitą Grześkowiak i Joasią Przeklasą.
    Widziałam w internecie, że budynek remontują.
  • Gość: jolie grezkola IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.11, 23:40
    tez robilam mature z Julita,67, mieszka w Niemczech. Tego nauczyciela sobie nie przypominam. kontakt emailem:
    joandjul1120@web.de

    20.03.2011
  • Gość: Kart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.11, 01:07
    Byłem w 1967 na obozie wędrownym w Bieszczadach z prof. Błęckim i prof. Bauerem.
    Bardzo miło to wspominam. Profesor Błęcki wyglądał wtedy bardzo młodon i był brany za jednego z nas, wynikały z tego zabawne nieporozumienia...
  • Gość: Paweł Bartoszewicz IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.08, 21:01
    Dobrze nie pamiętam, ale chyba mój młodzszy o 7 lat brat Jerzy
    kończył wtedy.
    Jego adres: j_bartoszewicz@o2.pl
    Pozdrawiam - Paweł Bartoszewicz - 1956 - 1960.
    p.bartoszeiwcz@interia,pl
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.mm.pl 12.01.08, 10:30
    czy Twoja mama była nauczycielką
  • bolobolo3 12.03.09, 01:23
    Ciekawe dlaczego to Jedenestka dopracowała się dwóch wątków, tego tu
    i tego "obozowego".
    Czy naprawde było tak traumatycznie żeby to pamiętać po tylu latach.
    Czy naprawdę niektórzy przeżyli to jak wojnę?
  • Gość: jas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 20:53
    Wierz mi - dla wielu z nas czasy Jana Maleszki BYŁY traumatyczne. Dla mnie
    akurat nie, bo należałem do tych, którzy starali sie uczynić traumą jego życie -
    np. przemalowanie jego zielonego opla - chyba kadeta - na brązowy kolor, którym
    to w ramach 'czynu społecznego' malowaliśmy ogrodzenie dookoła szkoły; eh, były
    czasy, były. I żeby nie było: należało mu sie.
  • bolobolo3 27.07.09, 17:48
    Mnie też Maleszka nie uczył ale oczywiście parę razy miałem z nim do
    czynienia i wiem, że mu się należało ale ten wątek "koncentracyjny"
    to chyba przesada
  • Gość: Jasio IP: *.centertel.pl 06.06.10, 21:32
    Może ktoś wie co jest teraz w dawnej jedenastce. Dawno już tam nie
    byłem
  • Gość: jas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.10, 21:59
    W dawnej jedenastce jest cały czas to samo - XI liceum ogólnokształcące :/
  • Gość: JURAS IP: *.centertel.pl 13.08.11, 07:13
    XI LO było do roku 1963 w 2/3 budynku przy ul. Krajewskiego i przeniosło się 1.09.1962r. do budynku przy Spółdzielczej. Oprócz Maleszki, to co pamiętam był Manelski, Królowa, Kapelko, Monsun, Paradowski, Mosińska, Tracz, Bauer, Pigmej, Chemiczka- "powtórka od wodoru", Wilczyński, Miklos i coraz to mniej się pamięta. Moje dzieci (jest ich trójka) też zaliczyły jeszcze XI LO , a nie 19 Zespół Szkół. Złych i niemiłych rzeczy już się niepamięta, a dobre wspomnienia zostają. Z pozdrowieniem "Rocznik 62-65"
  • hokpisz 06.09.11, 21:19
    Wyglada na to,ze podobnie jak Ty zdalam mature w 65 roku,Chodzilam do kl,c a wychowawca byl Monsun a potem Miklos,Wedlug mojej pamieci to 11 liceum i szkole podstawowa jednoczesnie przeprowadzalam zaraz po zdaniu egzaminu wstepnego do 11 liceum w 1961 roku,Pamietam to dobrze,od 1-7 klasy chodzilam na ul,Krajewskiego a juz do liceum na ul,Spoldzielcza,sama mieszkalam na ul,Dembowskiego
    pozdrawiam Halina Okpisz (Kaczynska)
  • bolobolo3 23.01.12, 00:17
    Pozdrawiam wszystkich !
  • Gość: Maciek IP: *.lightspeed.hstntx.sbcglobal.net 26.02.12, 02:06
    To prawie ten sam rocznik ... ja zdawalem mature w '66 - klasa "D"
    Sporo osob bylo na 50 rocznicy powstania ogolniaka , ja przypadkowo we Wroclawiu w tym czasie i nie omieszkalem sie zjawic ...
    Mile wspomnienia ...
    Pozdrawiam wszystkich i nowym rocznikom wszystkiego naj ...
    Maciek (Texas)
    PS.
    Maleszka mial ostre powiazania z komuna i nie nalezal do najsympatyczniejszych osob.
    Ja mile wspominam prof. Bauera od niemieckiego
  • bolobolo3 21.07.15, 15:40
    Uwaga wszyscy w tym roku (2015) jest organizowany zjazd absolwentów z okazji 60-lecia szkołyWpisz swoją odpowiedź
  • bolobolo3 21.07.15, 15:47
    Uwaga! 60 - lecie szkoły 25.09.2015
  • Gość: wujo matura '84 IP: *.promax.media.pl 05.08.15, 19:15
    Pozdrawiam wszystkich absolwentów
    Malecha (już nie dyrektor) uczył mnie przez pierwsze trzy lata polskiego, potem w klasie maturalnej przejęła nas taka starsza nauczycielka - świetna babka i pedagog - niestety nie pamiętam nazwiska. Kawał chama i esbeka z niego był, ale po latach..., wychowali nas na ludzi. My, B-klasa często beczeliśmy na jego przywitanie gdy wdrapywał się po schodach do świetlicy (gdzie mieliśmy lekcje, taka boczna salka) i "witał się" z baranami. Straszny antysolidarnościowiec, tępił nas za znaczki w kołnierzykach i biało-czerwone stroje w rocznicę stanu wojennego. Na polskim miał jedyną słuszną interpretację tego "co poeta miał na myśli" i biada temu, kto myślał odmiennie. Miał swoich 2-3 faworytów, którym na lekcjach pozwalał polemizować (wynikały z tego niezłe dyskusje), ale i tak na koniec "ustawiał wszystkich do pionu" i jego było na wierzchu. Nie żałuję tego, że miałem z nim polski, choć pewnie mogło być lepiej - przeżyłem.
    Nauczyciele, których pamiętam:
    - p. Rożek (j. niemiecki) - fajna babka pod każdym względem, połowa chłopaków się w niej podkochiwała.
    - p. Siedlecka "Żużu, Żużeta" (chemiczka), przez dwa ostatnie lata nasza wychowawczyni. Jedno oko na Maroko, a drugie na Kaukaz. Przetykanie zlewów kwasem azotowym (do wiadomego skutku - ale to my byliśmy idiotami). Iksiński do odpowiedzi, zeszyt pokaż. Co to jest: brak numeru lekcji, nie ma marginesu, temat niepodkreślony - siadaj nic nie umiesz DWA. Ogólnie poczciwa babka z niej była, tylko "gupia" taka. Chemię lubiłem i umiałem, ale miałem u niej jak u pana boga za piecem w konsekwencji dwóch wydarzeń. 1) oberwałem "chemią" po oczach w wyniku wystrzału korka z próbówki - oj przez dwa tygodnie grałem chorego. 2) wciągnąłem ją jako moją ciotkę do kolejki po żelazka (1983 rok), gdy jej ślinka ciekła, a ja już byłem blisko. A afera na wycieczce szkolnej ze znalezioną u nas w pokoju baterią kilkunastu butelek po wódce (były w szafie) i naszą jedną pełną, gdy Żużeta była przekonana, że to my wypiliśmy je poprzedniej nocy i dopiero Wuefistka (???) jej wytłumaczyła, że to niemożliwe (wypiliśmy butelkę wina na trzech - he he).
    - p. Jeżewski - poczciwy biedny facet od PO
    - p. Misiejuk - poczciwy gog od ruskiego. Jakie myśmy se "jaja" z niego robili, podobnie jak z geograficy (???). Dobrze, że nas ze szkoły nie wywalili. Po latach muszę przyznać: przeginaliśmy i to strasznie.
    - p. Wittbrot - świetna matematyczka
    - p. Kurlej - nasza wychowawczyni przez pierwsze dwa lata, potem też miała na nas oko (w tym dobrym tego słowo znaczeniu). Biologii nas nauczyła.
    - p. Bulak - (fizyczka) szurnięta komunistka i czerwonoharcerka. Jak umarł Breżniew przyszliśmy z biało-czerwonymi wstążeczkami wpiętymi w ubrania z ostentacyjną radością na twarzach - kobieta się rozryczała i nie mogła zrozumieć, że on nie był naszym ojcem i przewodnikiem. Ogólnie do fizyczek mielismy pecha: w ciągu czterech lat nauki przerobiliśmy ich sześć, w tym jedną nimfomankę.
    - p. Wilczyński - za te dwa lata łaciny jestem mu wdzięczny do końca mego żywota. Całkowite przeciwieństwo Malechy. Moje humanistyczne "ego" to w dużej części jego zasługa.
    - p. Szpilewska - świetny historyk, fantastyczny pedagog. W historii pokazywała nam związki przyczynowo-skutkowe, uczucia, ambicje, logikę - potem dopiero daty. Surowa nauczycielka, ale sprawiedliwa. Do annałów przejdzie jej odpowiedź na nasze prośby o niepytanie na którejś lekcji w okresie przedmaturalnym. Pani Profesor, gdzie Pani ma serce? "Ja nie mam serca, ja mam pompę ssąco-tłoczącą". ... i jednak na tej lekcji NIE pytała.
    Klasa maturalna, historia XX wieku. "Piszemy notatkę (piszemy, co nam dyktuje), teraz proszę zamknąć zeszyty, powiedziałam NIE notujemy i opowiadała nam prawdę. A teraz proszę znowu otworzyć zeszyty... . To ona zaszczepiła we mnie miłość do historii.

    Z naszej b-klasy 11 osób zdawało na medycynę, 9 ją ukończyło (w tym ja)- to chyba o czymś świadczy. XI LO to najpiękniejszy okres w moim życiu. Tam poznałem wspaniałych ludzi i przyjaciół, którzy mnie ukształtowali i cała reszta jest konsekwencją tych czterech lat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.