Dodaj do ulubionych

Człowiek PiS porządzi w wojskowej agencji

06.08.07, 10:47
Oto właśnie tzw. Prawo i Sprawiedliwość: Szczyl bez doświadczenia najpierw
prezesuje spółce węglowej, a potem przejmuje agencję mienia wojskowego. Może
skończy jak jeden z porzedników Andrzej J.?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Komentator IP: 217.97.139.* 06.08.07, 11:43
    Gazeto Wyborcza,

    kolejne niesprawdzone informacje i znowu same tylko plotki i domysły...
    Jednym słowem żałosny artykul!
    Dlaczego Dziennikarz KOKOT jeszcze nie przeprosił na Pierwszej stronie Waszego
    Brukowca Pana Raweckiego za poprzedni artykul pełen kłamstw? Przeciez wyrok
    Sądu został już ogłoszony.

    Jak tak dalej pójdzie wydacie cała Gazete z przeprosinami, za wasze przegrane
    sprawy...
  • mr_pope 06.08.07, 11:57
    Widzę, że kolega pana Raweckiego zna sprawę bardzo dobrze. Mam prośbę, aby pan
    kolega pana Raweckiego napisał co jest plotką w tym artykule.
  • Gość: student IP: *.wroc.pl 06.08.07, 12:52
    Wszystko w tym arykule jest plotka!

    Ciekawe dlaczego nie ma jeszcze przeprosim Kokota zgodnie z zaleceniem Sądu?!

    Wyrok został podany do publicznej wiadomości!

    20 000 grzywny w zawieszeniu na rok, przeprosiny Raweckieg, podanie wyroku do
    publiczenj wiadomości.

    Oto cała prawda.
    I wszystkie nieprwdziwe wpisy na forum tez sa juz w prokuraturze!

  • Gość: Komentator IP: 217.97.139.* 06.08.07, 13:11
    Już samo to, że dziennikarz nie podpisuje sie swoim Imieniem i Nazwiskiem pod
    Artykułem, wskazuje na to że jest zwykłym TCHÓRZEM BEZ TWARZY.

    Ale o jakim profesjonaliźmie tu mowa Gazeto Wybiórcza - Poszukiwacze Taniej
    Sensacji???

  • mr_pope 06.08.07, 14:54
    A odpowiedzi na moje pytanie nadal brak. Cóż za brak profesjonalizmu u kogoś kto
    zarzuca innym brak profesjonalizmu.
  • Gość: kalafior IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 16:38
    Panie Komentator, rzecz nie artykule GW, a w fakcie "szybkiej kariery" osobnika
    będącego "bohaterem" artykułu. Proszę o komentarz, co mają robić lepsi
    od "bohatera", nie mający układzików ? W wieku 28 lat takie CV, to jest
    curiousum. No, cóż, bywają lepsi i lespiejsi.
    A, może Komentator tyś to ten "bohater" ?
  • Gość: Sekator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 20:49
    Jaki Kalafior??? Ty Burak jestes!
    Tryska od ciebie zazdrość, nie udało Ci się w życiu, nikt nie chce z Tobą
    rozmawiać, ludzie nie traktują cię poważnie... Przykro nam wszystkim, łączymy
    się z tobą i wierzymy, że bedzie kiedyś lepiej!
    Liście do Góry!

    A tymczasem pozostań kalfiorem wśród reszty Warzyw i Roślin.
  • mr_pope 06.08.07, 20:56
    O, to może Ty odpowiesz. W BIP AMW napisano, że szanowny pan Rawecki spełnił
    kryteria wymagane do objęcia funkcji dyrektora oddziału. Powiedz mi jakie są
    wymagane kryteria by zarządzać mieniem wojskowym? Czy wystarczy przez kilka lat
    prowadzić własną firmę? Czy może wystarczy zainteresowanie tematem?
  • Gość: byc_dziennikarzem IP: 217.97.139.* 07.08.07, 10:02
    A co czaaa zrobic żeby byc dziennikarzem gazety wyborczej, umiec
    pisac tylko czy cos jeszcze?
  • mr_pope 07.08.07, 10:22
    Nie wiem, nie pracuję w GW. Chciałbym natomiast dowiedziec się czegoś o
    kwalifikacjach kolegi Raweckiego by mógł sprawować tak odpowiedzialne
    stanowisko. Problem z odpowiedzią na tak proste pytanie oznacza chyba, że nawet
    wg kolegów pan Rawecki kwalifikacji nie ma.
  • Gość: kalafior IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 21:58
    Ty Sekator winienes być dozorcą we więźniu. Prosty, nieskomplikowany
    polaczek z ciebie, do tego jakiś taki przygłupi.... ale to już twój
    probelem i twgo psychiatry z NFZ
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 20.11.07, 12:43
    Myślisz Jacusiu, że takim jak komentator się w życiu nie udało? A
    dokumenty leżą tak złożone, że na wypadek czegoś same sie uruchomią,
    nie rusza Cię to? Podwójny nelson że tak powiem.Rzeczywistość jest
    słowem i faktem, ale nie Tym waszym. Dowartościowujesz się Grupą
    Trzymającą Władzę?Czy już "nie trzymającą" Kiepsko z Tobą kolego.
    Nawet bardzo, ale nauczyłeś się pozycjonowania -to już coś. Catch me
    if you can, nawet możesz po IP, to się zdziwisz. Paradoksem tej
    całej sytuacji, jest to, że warzywem któremu się wydaje, że widzi,
    rozumie, świat dookoła jesteś Ty i Tobie podobni. I że potrafisz w
    tym świecie odnosić sukces. Szkoda, że nie zdobyłeś się w życiu na
    odwagę wykreowania własnej osobowości.wikisłownik->osobowość. Nie
    zapłaciłeś jeszcze swojej ceny. Ja owszem. Słabyś strasznie Jacku,
    jeszcze słabsi nazywają Cię pistoletem, a ty słabiutki jak niemowlak
    jesteś. Biedaku. Napędzasz się hajem pseudowładzy, żeby przed samym
    sobą ukryć pustkę w środku. I tak strasznie chcesz nam wszyskim
    powiedzieć, jak Ci się to w życiu udało. Co Ci się udało mianowicie?
    Co takiego wielkiego osiągnąłeś?Tak serio, szczerze?Z czego, sam
    przed sobą taki jesteś dumny? Jacku, w przyrodzie nic nie ginie,
    powinieneś się tego nauczyć. Jesteś zdrajcą wiesz? Takim wielkim
    oseskiem, który lubi zabierać zabawki wszystkim dookoła, żeby się
    nimi dowartościować. Ktoś kogo bardzo kochasz i bezkrytycznie
    podziwiasz Ci w tym pomaga. A swoją drogą z Ko(ko)tem i Tobą to jest
    tak, że trafił swój na swego. W sensie intelektualnym oczywista.
    Poza tym, zawsze mówiłeś, że nie lubisz kotów.Ciekawe tylko co sobie
    o sobie pomyślisz jak będziesz umierał. Jak Cię będą pamiętali
    ludzie?A zapomniałem, że ty wierzysz w stwórcę wszechrzeczy. To
    znaczy, wydaje Ci się że wierzysz, bo z religiami świata czy tam
    doktrynami na studiach to chyba tak se było, nie? Lubię Cię nawet,
    wiesz?I naprawdę szczerze, serdecznie pozdrawiam. Kop dalej węgiel,
    czy sprzedawaj te kałasznikowy albo moro, nawet i do afganistanu.
    Mnie to śmieszy do rozpuku.I żeby nie było: w kopaniu węgla,
    sprzedawaniu kałachów nie ma nic uwłaczającego. Szczególnie te
    kałachy są szlachetnym zajęciem. Może komuś zresztą odstrzelisz
    kiedyś łeb, w końcu jesteś pistoletem, czyż nie? Ech,
    najśmieszniejsze jest to, że ja nie jestem po stronie Twoich
    przeciwników, bo ich uważam za takich samych pardon me french
    cymbalistów jak Ciebie. Wyborczą traktuję z politowaniem...wielkie
    oseski w piaskownicy. Wy bez siebie żyć nie mozecie. Jak mawia moja
    koleżanka, pardon me french "lizanie się po fiutach". Ciekawe czemu
    się tak kochacie. Ale fajnie pogapić się na te wasze gorzkie gody.Od
    mikro do makroskali.Pozdrawiam was dobrzy ludzie.
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 20.11.07, 12:59
    Chyba, że? Właśnie mi przyszło do głowy. Mój mózg przeciw Twoim
    mięsniom, co Ty na to? Dla sportu oczywista, wszystko dla sportu.
    Nie musi być fair play .Można gryźć po kostkach.I pluć. Mam trochę
    czasu, może zagramy?
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 23.11.07, 15:49
    A wracając do wspomnianego kiedyś na forum Twojego udziału w
    szkoleniach dla dyrektorów spółek skarbu państwa, to o ile pamięć
    mnie nie zawodzi z polit. gospodarczej na studiach też było tak
    sobie nie? Z konwersatorium u Sroki Cię nie pamiętam, podobnie jak z
    egzaminu u kobiety z prawa (nazwiska nie pomnę, chyba była też i
    syndykiem). Gdybyś wtedy zadał sobie trud przeczytania podręcznika
    Winiarskiego ze zrozumieniem, nie musiałbyś jeździć na takie
    szkolenia. Twój kolega z partii, były chyba wiceminister skarbu,
    znał się na tym sam z siebie. Notabene jego wywiad dla manager
    magazine z zimy tego roku, jest niczym innym jak prawie wiernym
    powtórzeniem tego, co piszą u Winiarskiego. Można się zastanawiać
    tylko, czy i do jakiego stopnia w świecie ekonofizyki i
    globalizacji to jeszcze aktualne, ale to inna bajka. Dyplomatołki,
    podoba mi się to określenie nie tylko w stosunku do dyplomacji ale i
    dyplomu. Pozdrawiam. A i jeszcze, najbardziej mnie bawi, że Ty i
    Twoi koledzy z partii, którzy studiowali politologię i twierdzą bądź
    twierdzili tu i ówdzie, że byli najlepszymi studentami na roku,
    przez nikogo za takich nie są uważani. Na pewno nie przez
    absolwentów z Twojego, Adamowego i innych roczników. Ot, paradoksik.
    NAjwiększym draństwem jest jednak to, że wpieprzacie się i do
    Wikipedii i za to ktoś powinien wam skopać tyłki. Tobie akurat nie,
    bo Ciebie tam nie ma, ale innym propagandzistom a la Urban z Jedynie
    Słusznej Partii. Właściwie to szkoda że wy tacy, bo Lecha
    Kaczyńskiego szanuję.Do pewnego stopnia.
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 25.11.07, 11:09
    Last but not least Jacku, czas zacząć płacić.I zapłacisz. Za
    wszystko!To będzie cena Twojego sukcesu.
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 25.11.07, 12:29
    Jesteś wrzodem na tyłku tego społeczeństwa Jacusiu, wiesz o tym?
    Zneurotyzowanym, pozbawionym osobowości intelektu tchórzliwym
    obleśnym draniem, ze zrogowaciałymi piętami, tłustym brzucholem i
    przekrwionymi oczyma. Korzystającym jedynie z potencjału swoich
    mocodawców i/lub familiji.Współczuję Twojej rodzinie, dzieciom.
    Najśmieszniejsze jest to, że antykomunizm którym się tak szczycisz,
    jest w istocie niczym innym jak tylko nienawiścia do samego siebie,
    bo taki właśnie jesteś, z mentalnością prawdziwego homo sowieticus:
    nie znasz innej rzeczywistości, nic nie wiesz o świecie, o ludziach,
    wreszczcie o samym sobie. Wydaje Ci się że jesteś męski, a jesteś
    troglodytą, takim homo prehistoricus, z zerowym wglądem w samego
    siebie. Z ilorazem inteligencji rozwielitki (bez obrażania
    rozwielitek), kręgowcem przypadkowo tylko zaliczonym do gatunku homo
    sapiens sapiens. Myślisz, że Ci się w życiu udało? Żałosny jesteś.
    wiesz o tym? Ludzie śmieją się z Ciebie, gardzą Tobą. Tacy jak Ty
    zasługują nawet nie na wzgardę, a raczej na politowanie. Neurotyku?
    Najśmieszniejsze jest to, że wydaje Ci się, że masz spełnione życie,
    a powinieneś się leczyć!
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 25.11.07, 19:38
    A więc rozpieszczony i niemający kontaktu z realnym światem Jacusiu,
    zapłacisz za wszystko! Za wszystkie Twoje draństwa. Śmieszne co?
    Pewnie jakiś frustrat. Ano, nie frustrat. Ani frustraci. Wiemy co
    jesz i kiedy, z kim sypiałeś i z kim teraz śpisz, z kim się
    spotykasz, z kim pijesz, kogo się boisz, kogo nie. Z kim rozmawiasz
    przez telefon i o czym, skąd bierzesz informacje, kogo podziwiasz i
    komu wazelinujesz. W jakich bankach trzymasz pieniądze.Gdzie
    jeździsz na wakacje. Totalnie wszystko!!!Wiemy nawet jakie majtki
    masz dziś na sobie, a jak się nam zechce to będziemy wiedzieli jakie
    będziesz miał na sobie jutro. A kiedy przejdziesz swoją pokutę, a
    przejdziesz ją i zbudujesz się na nowo, wtedy, być może dostąpisz od
    tego społeczeństwa, którym tak gardzisz aktu łaski w postaci
    odpusczenia. Ale to dopiero za wiele, wiele lat.Wyśpij się, trudne
    dni nadchodzą.
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 27.11.07, 10:16
    Pokaż nam swój indeks z Politologii Jacku. Jaką Ty tam miałeś
    średnią? 3.0? Byłeś uważany przez otoczenie za beznadziejnego
    studenta,a niestety tak się składa, że spora część przedmiotów
    dotyczyła tego, czym zawodowo się podobno trudnisz. Więc jak to z
    Toba jest: na studiach miernota a pod skrzydłami partyjki i
    mocodawców zdolniacha? Czy też może, bez rozmaitych protekcji nie
    poradziłbyś sobie sam. Ty wiecznie uśmiechnięty kretynie! Udało Ci
    się w życiu? Dobre sobie. Jacku, poważnie, powinieneś się leczyć.
    Zacznij od Karen Horney i "Neurotycznej osobowości naszych czasów".
    Żebyś coś zrozumiał. Później może grupa terapeutyczna, na pewno Ci
    pomogą!A tak prywatnie, to mam nadzieję że takich jak Ty bracia
    Kaczyńscy wyleją na zbity pysk ze swojej partii. Pro publico bono.
    Więc reprezentowałeś nasz kraj w koszykówce? No no no, to dopiero
    jest kompetencja polityczno-menedżerska, firemka budowlana takowoż
    dowodzi Twojej nadzwyczajnej zdolności i kompetencji intelektualnych
    wyższego rzędu. Jacku wiem o Tobie więcej niż ty sam, zapamiętaj To!
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 30.11.07, 08:51
    A ja Jacusiu przejadę po Tobie Twoim czołgiem. Właśnie zaczął się
    koniec Twojej "kariery". Skończyłeś się, tylko jesczcze o Tym nie
    wiesz.
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 02.12.07, 15:45
    PANIE JACKU RAWECKI, WYPOWIADAM PANU WOJNĘ! NIECH PAN TO SOBIE
    DOBRZE ZAPAMIĘTA - SKOŃCZYŁ SIĘ OKRES PAŃSKIEJ CWANIACKIEJ
    PROSPERITY. WYLECZĘ PANA Z NEUROZY I CAŁEGO PAŃSKIEGO ŻAŁOSNEGO
    PODEJŚCIA DO ŻYCIA. WYDOROŚLEJESZ PAN PANIE JACKU, SZYBCIEJ NIŻ
    MYŚLISZ.WYLECZĘ PANA I KILKU INNYCH, PANU PODOBNYCH. NIECH PAN
    ŚLEDZI TO FORUM DOBRZE, ZOBACZY PAN GDZIE JEST PANA MIEJSCE WE
    WSZECHŚWIECIE. JEST PAN NIKIM PANIE JACKU - ZWIERZACZKIEM - A JA
    POMOGĘ PANU STAĆ SIĘ KIMŚ. DOOKREŚLĘ PANA, BO SAM PAN NIE MA ODWAGI
    TEGO ZROBIĆ. ANI CHYBA NIKT INNY, BO Z JAKIEGOŚ POWODU WSZYSCY SIĘ
    PANA - NIEMOWLAKA W SKÓRZE DWUDZIESTOOŚMIOLETNIEGO FACETA - BOJĄ.
    JEST PAN PASOŻYTEM SPOŁECZNYM PANIE JACKU, JAKKOLWIEK BY PAN TEGO
    NIE PRZEKRĘCAŁ, NIE PRZIENACZAŁ I NIE REDEFINIOWAŁ TEJ SYTUACJI. I
    DOBRZE PAN O TYM, MIMO CAŁEGO SWOJEGO DEFICYTU SZARYCH KOMÓREK I
    UŚMIECHU BEZTROSKIEGO TROGLODYTY WIE. MOŻE DLATEGO TAK PAN PIJE?
    ŻYCZĘ DUŻO ZDROWIA, BO TERAPIA MOŻE PANA BOLEĆ. JESTEŚ PAN NIKODEMEM
    DYZMĄ POLSKIEJ POLITYKI, PAN I PANU PODOBNI NIE POWINNI BRAĆ UDZIAŁU
    W TYM O CZYM POJĘCIA NIE MAJĄ ŻADNEGO. NA CZYM SIĘ NIE ZNAJĄ, CZEGO
    NIE ROZUMIEJĄ. BYŁA PAN TRAGICZNYM STUDENTEM, JEST PAN TRAGICZNYM
    POLITYKIEM I NIECH PAN NIE WMAWIA NIKOMU, ŻE BYŁO INACZEJ. JESTEŚ
    PAN LEDWIE AKTYWISTĄ, OT CAŁA PRAWDA O PANU I PANU PODOBNYCH.
    ZARYSOWANA LEDWIE. POSŁACH I POSEŁKACH, PORZEWODNBICZĄCYCH I SPECACH
    OD MARKETINGU POLITYCZNEGO OD SIEDMIU BOLEŚCI. ZARYSOWANA LEDWIE
    PRAWDA. BO JA PANA PANIE RAWECKI POKONAM FAIR PLAY, WŁAŚCIWIE TO
    ZROBIŁ PAN TO JUŻ SAM, JA TYLKO ZWRÓCĘ PANU CO PAŃSKIE. TO BĘDZIE
    TAKI BOLESNY FEEDBACK WYKONANY STUDONOWĄ RĘKAWICĄ BOKSERSKĄ.
    UREALNIENIE. MOŻE CZAS ZACZĄĆ MYŚLEĆ O POWROCIE DO KOSZYKÓWKI?
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 05.12.07, 11:10
    A i tak na marginesie: dla mnie jesteś Pan w pierwszej kolejności
    aroganckim ignorantem a w drugiej obiektem analizy, podręcznikowym
    wręcz przykładem kompensacji "niedużego". Bo jest nieduży, prawda?
    Nawet całkiem malutki. Strasznie to Pana boli. Tak to bywa Panie
    Jacku, choć zupełnie nie wiem czemu aż tak się Pan tym przejmujesz.
    Zresztą, o to samo podejrzewam ( w przypadku Pana mam pewność)
    niejakiego Pana Kurskiego. Jakieś dziwne podobieństwo między wami
    występuje.Może wy ten tego? Hmmm?
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 05.12.07, 11:23
    I już tak zupełnie na koniec: jeśli się Pan słusznie wścieknie i
    postanowi się na mnie zemścić to informuję Pana, że dzięki
    dobrodziejstwu serwerów proxy mogę pisać z IP ministerstwa zdrowia
    burkina faso, dajmy na to. A nawet jesli mnie Pan dorwiesz to
    sytuację tak zaaranżowałem, że poza satysfakcja nic to Panu nie da
    bo machina uruchomi się sama, tak jak i wtedy kiedy ja tego zechcę.
    I wymierzy Panu sążnistego kopa, i to takiego że się Pan po nim nie
    pozbierasz. Więc w najgorzym wypadku polegniemy obaj. Machina,
    której elementy sam Pan zbudowałeś, a ja jedynie połączyłem je w
    spójną całość. Tak zwane pętle warunkowe. Zresztą, co tu dużo gadać,
    w mordę też mogę Panu dać, jeśli Pan zechcesz.
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 05.12.07, 11:35
    Albowiem Powiadam Panu: na początku był skaner (i depozyty
    adwokackie z instrukcjami), a skaner był u niepozornego i
    niepozornym był skaner. Bo przez skaner wszystko się stało (lub
    stanie)a bez niego nic się nie stało (stanie), co się stało
    (stanie). ITD. ITP.
    Pozdrawiam Świątecznie i już naprawdę konczę.
    Aloha!
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 05.12.07, 11:51
    Ale niech się Pan tak nie przejmuje, to samo dotyczy chłopaków z
    Planet of Apes (tych od OFFENSIVY), kilku zadufanych w sobie
    doktorków i doktorancików z prawa i róznych gó..anych stowarzyszeń,
    oraz kilku nobliwych pracowników szacownej instytucji przy
    Uniwrsyteckiej 1 .Mimo czystki w papierach, i straszliwego zamętu w
    świadomosciach, coś niecoś jednak po ich działalnościach zostało.
    Jaki z tego morał: trzeba albo NIE brudzić, albo gruntownie sprzątać
    po sobie.
    Low and Justice for All;-) albowiem Knowledge is Power, isnt't it?A
    kto kłamstwem i potwarzą wojuje od prawdy ginie. Tak to jest na tym
    świecie. Zadanie domowe: co to jest sumienie aka superego i dlaczego
    jest ważne dla zachowania życia własnego i innych.
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 05.12.07, 12:12
    A dla wszystkich miłośników naszych mądrych polityków, adasiów
    michników, jacusiów, i innych z obu stron barykady, którzy szukają
    oszczedności w kieszeni podatników i budują tanie państwo, co to na
    39 miejscu w rankingu HDI się znajduje, zaraz po Ekwadorze (choć on
    od nas w "gałę" chyba lepszy) i straciło prawie 2 mln swoich
    obywateli, a teraz bedą dzięki mądrej głowie Janusza PaliKootta
    ścigać będzie ścigać dłużników via internet, lub dzięki charyzmie
    naszego fajnego chłopięcego prime ministra ograniczać wydatki
    latając rejsowymi liniami polecam takie oto zagadnionka do
    poduchy :wardrive, tunnel conection, proxy server, cookies, systemy
    CRM dla urzędów skarbowych i inne takie duperele. Oczywista wszystko
    jedynie w celach edukacyjnych, żeby było wiadomo co i jak. Science,
    just science.
    People rock'n the free world
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 05.12.07, 13:18
    Szanowny Panie Prezydencie. Reasumując poprzednie wątki oraz dodając
    nowe obszary: jestem gotów dla razem z Panem pracować i budować dla
    dobra i chwały regionu i kraju. Poważnie. Serio.Szczerze i uczciwie.
    Jeśli Pańscy spece nauczili się już obsugiwać swoją zabawkę to mnie
    znajdziecie. Pokojarzcie fakty, logi. Niestety nie mam dyplomu, bo z
    macierzystej uczelni mnie ten tego, ale mam twarde kompetencje i
    gigantyczną wiedze, bo zainteresowań odebrać się nie da. Nie znoszę
    jedynie mediów i nie rozmawiam z nimi.O niczym. Szkoda że na PPT nie
    robili z wami jako backgroundu "Informatyka kluczem do dobrobytu" bo
    wiedziałby Pan, że można TO osiągać niekoniecznie importując, no ale
    to nie zarzut,bo ostatecznie nie jest tak źle tylko luźna uwaga
    natury ogólnej. Moj ojciec, który kończył tę samą co PAN uczelnie i
    pracował na niej do śmierci, miał wspomnianą książkę w swojej
    biblioteczce. Piszę tu, bo to mój test -to po pierwsze, po drugie TO
    jest społeczeństwo obywatelskie PANIE PREZYDENCIE. Jeden z jego
    przejawów.Więc, jeśli się PAN zdecyduje oto moje warunki: stanowisko
    menedżera miasta, trzycyfrowa pensja, czarne porsche carrera 911 i
    mieszkanie na Wiwulskiego -jako narzędzia pracy. Jeśli nie, idę do
    konkurencji i nie jest to żaden, broń boże, szantaż ani wielkościowa
    buta -wiem o czym mówie i pisze -po prostu z czegoś trzeba żyć,
    robić coś sensownego,realizować swoje ambicje itp. no ale ani Pan
    ani ja ani nikt inny wiecznie żyć nie będziemy. A wracając do
    Pańskiej osoby to i Pani profesor JADWIGA STANISZKIS się ucieszy.
    Skoro jest Pan już na właściwej ściezce to dobrze byłoby ją
    kontynuować. Jest coś co nas jescze łączy: mam tyle energii co i
    pan. Dogadamy się. Bywam miłym facetem, choć czasem miewam gorsze
    dni.
    Pozdrawiam.
    Tak na marginesie: Proszę zwrócić uwagę pewnemu szefowi działu IT,
    że podpisywanie cudzych pomysłów jako własnych, nawet za zgodą
    autora jest mocno niestosowne. Szczególnie kiedy dotyczy to nie tyle
    materiałów publikowanych przez pewną firmę na S, ale tego co UE i
    rózne jej agendy zamieszczają na swoich stronach internetowych. Nie
    wypada!BON TON jednak też jest ważny.
    Pozdrawiam Pana.
  • Gość: zyta IP: *.as.kn.pl 05.12.07, 23:13
    Gościu? Co ty bierzesz? I gdzie pracujesz, skoro w godzinach pracy
    bez przerwy piszesz posty?
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 10.12.07, 08:27
    Czytam se właśnie o WIMAXIE dla wsi i tak sobie dumam, że zanik
    pamięci długotrwałej jest jednak poważnym zaburzeniem. A gdzie
    pracuję? U siebie!!
    Piosenka z dedykacją, znany poeta wciąż
    aktualny.www.youtube.com/watch?v=ZPDvW0uuAUQ&feature=related
  • Gość: Do Zyty IP: *.chello.pl 10.12.07, 08:55
    Pani Zyto, gdyż jak pisał nieodżałowany Bułhakow przemawiając ustami
    swojego bohatera Jeszui rozmawiającego z Piłatem: wszelka ( w
    uogólnieniu) władza jest gwałtem zadanym człowiekowi przez
    człowieka. Oczywista to idealistyczna metafora i świat nie jest taki
    prosty, ale mógłby być łatwiejszy dla nas wszystkich. 20 prawie lat
    minęło.A do Pana Prezydenta znowu: SAPERSTWO TO TEŻ WIZJONERSTWO,
    nieprawdaż? Gartner tak twierdzi, Pańskie nowe horyzonty -niczego
    sobie, jedyny problem w tym, że nowa myśl pada w starą mentalność.
    Pani Profesor S. Twierdzi, że Pan jest nadzieją PO, ja też tak
    twierdzę, ale z PIS-em (tą jego prawdziwą a nie rraweckom) częścią
    za plecami, żeby popatrzeć na ręce. Bo kapitalizm polityczny jest i
    na razie nie zanosi się na to, żeby się skończył. Wie Pan doskonale,
    i nie tylko Pan, jaki jest układ sił: na razie niekorzystny. I wie
    Pan co to jest brzytwa ockhama? Bytów nie mnożyć, fikcji nie tworzyć!
    Mam nadzieję, że jest PAN prawdziwym antykomunistą! Bo komuna to
    stan umysłu a nie doktryna itp. Wszystkim polecam światecznie "Greka
    Zorbę"
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 10.12.07, 08:37
    A technilogia WIMAX jest znana od ładnych kilku lat. Szkopuł:
    koncesje na częstoliwość. O ile się nie mylę, pierwszy był
    Białystok. PCComputerWorld pisał o niej szeroko w 2004. Zarówno
    Polska jak i Germańska Edycja. Ciekawostka wrocławska: wzdłuż
    Wróblewskiego/Olszewskiego od lat wielu leży sobie radośnie
    nieużywana magistrala światłowodowa. Z tego samego powodu, czyli
    magistrali światłowodowej o wielkim zasięgu, toczą się polityczne
    boje o Telekomunikację Kolejową, przy której tepsa jest reliktem
    telekomunikacyjnego mezozoiku. Nasze podwórko: Olszewskiego,
    Wróblewskiego: proszę urochomić !!!I zmniejszyć moc nadajnika
    rynkowego: jest niezdrowa dla otoczenia. Od CISCO macie Państwo
    Włodarze whitepapersy jak to zrobić, jeśli nie :służę!A Kasę z
    wielkich inwestycji chyba na obwodnicę: to najpierwszy najważniejszy
    problem!By żyło się lepiej. Wszystkim.
  • Gość: Redemptorysta IP: *.chello.pl 10.12.07, 09:31
    A dla SZANOWNEGO PANA PREZYDENTA lektura obowiązkowa, czyli jak to
    robił Ronald Reagan i spółka: Osborne, Gaebler "Rządzić inaczej".
    Oczywista w Europie troszkę jest inaczej, ale jeśli mają być nowe
    horyzonty to może warto sięgnąć po best practices? I jeszcze jedno:
    Treasurer a raczej sposób jego powołania. Przecież jest Pan
    Logikiem, przecież PAN myśli.Polecam w tym kontekscie wypowiedz dla
    Gazety Wyborczej jednej z psychoterapeutek. Jest jeszcze jedna ważna
    rzecz: kasa, sukces to jedno.Co można zyskać myśląc nieco inaczej:
    satysfakcję z dobrze wykonanej pracy.
  • Gość: Postmikołajkowo IP: *.chello.pl 18.12.07, 13:15
    A o Panu Jacku: Osobowość słabo zintegrowana, bardzo często
    zdezintegrowana, co sprawia, że integruje się ona w momentach
    zewnętrznego zagrożenia i dlatego jest skuteczna w walce. Tyle że
    przez walkę rozumie agresje, bo ma ogromne problemy z rozróznianiem
    pojęc. Stąd pistolet. Podstawowa hierarchia wartości: pieniadze. nie
    byłoby w tym niczego złego, gdyby nie dotyczyło to sfery polityki,
    gdyż w biznesie tego typu podejście bywa wielce skuteczne, ale
    biznes jest obciążony o wiele większym ryzykiem. Mówiąc innymi
    słowy, dla mnie podstawowym powodem dla którego zaistniało zjawisko
    kapitalizmu politycznego, również w wydaniu PIS jest znane krajowe
    przysłowie "jak zarobić i się nie narobić". Przez słowo narobić
    rozumiem tutaj również: zmartwienie, niepewność wyniku, ryzyko i tym
    podobne. I bardzo mnie to zasmuca, ponieważ zdrowy rdzeń podglądów
    PIS-u jest bombardowany nie tylko z zewnątrz (co naturalne w walce
    politycznej), ale i od środka. W efekcie mamy partię w której jest
    grupa ludzi, o słusznych poglądach i trafnych obserwacjach, oraz
    grupę pasożytów, którzy istniejąc w łonie partii blokują miejsce
    bądź odstręczają tych, którzy mogliby kreować polityczną wartość
    dodaną. A więc nie walczyć, tylko tworzyć. Za krótka ławka, tak to
    było, Gazeto Wyborcza? Stąd też, jako owoc sytuacja pewnie takie a
    nie inne zasygnalizowane jedynie pomysły Pana Rokity do Spółki z
    Kazimierzem Marcinkiewiczem. Wracając na chwilę do Pana Jacka -jest
    osobą symptomatyczną wielce. Tak naprawdę problemem jest jego
    nieadekwatność, czyli funkcjonowanie jako osoby w środowisku, które
    z definicji nie jest środowiskiem biznesowym. Taka polityka
    personalna powoduje po pierwsze niesamowite osłabienie polskiej
    sceny politycznej, czego konsekwencje ponosimy wszyscy (vide teoria -
    nie moja -prime minister has no balls), a po drugie jest szkodliwe
    dla osób których dotyczy. Serio. To w oogólnieniu trochę tak, jakby
    polska scena polityczna na własną prośbę równała do najniższych
    wspólnych mianowników, osłabiała się specjalnie a potem dziwiła się,
    że jest słaba. TO jest właśnie patologizacja, w sensie psychicznym,
    i przez takie właśnie zjawiska polska scena polityczna przegrywa
    rywalizacje o sferę autonomii decyzji ze zwykła komercyjną
    telewizją, która, z definicji nie jest żadną władzą, a jedynie
    medium i ma guzik do gadania w sprawach panstwa. Co nie znaczy, że
    nie powinna się nimy zajmować. Ale takie właśnie funkcjonowanie
    mediów jest efektem politycznej głupoty i moim skromnym
    zdaniem,największą patologią polskiej demokracji. Tak to jest, jak
    mawiali nieortodoksyjni "Każdy skutek ma swoja przyczyna"
  • Gość: Do Pana Prezydenta IP: *.chello.pl 18.12.07, 13:55
    Wracając do Pana Prezydenta: Szanowny Panie Prezydencie.
    Ja tak sobie dumam i dumam i o Panu (proszę wybaczyć podświadomą
    literówkę w inicjale) i o świecie i o Wrocławiu i ...tak mi przyszło
    do głowy, że ja już wiem skąd ten Treseurer. W was, tych
    szlachetnych z dawnego Komitetu Obywatelskiego zostało coś jeszcze z
    dawnej szlachetności i czasem tak właśnie a nie inaczej
    postępujecie. Znam kilku z Panów i wiem jak to jest. Problemem
    jedynie jest to, że mamy inne, zupełnie inne czasy i postępując w
    ten sposób osłabiamy się. Wszyscy.Bo to jest tworzenie fikcyjnych
    bytów, dlatego wspomniałem wcześniej o brzytwie ockhama. Przecież
    Pan doskonale wie, że porządny operator WIADOMEGO SYSTEMU jest w
    stanie wygenerować więcej, niż najlepszy nawet Treseurer ze starej
    szkoły ekonomicznej,bo ma cud techniki do dyspozycji.I podwójną
    niejako wiedzę: o klasycznej ekonomii,polityce gospodarczej i o
    nowym podejściu. Bo to jest komplementarne a nie substytucyjne, że
    tak to ujmę. Tylko tyle, że w was się jeszcze zderza stare
    rozumienie szlachetności z nową, nieprzystającą rzeczywistością, co
    wszystkim nam wychodzi na niekorzyść. A Operator ma dostać adekwatne
    pieniądze, które małe nie są. Nawet bardzo niemałe. I myślę, że Pan
    wie, że ta psychoterapeutka miała rację. Bo Stąd mamy dziś takie
    pomieszanie pojec jak System na S, logika jego użytkowania i jej cel
    oraz kilkutysięczne zatrudnienie w Urzędzie. Tak naprawdę róznica
    polega na tym, że system wartości można mieć taki, jaki się wtedy
    ukształtował, ale działa się inaczej.Oczywiście Ewolucyjnie, ale nie
    robiąc kroków do tyłu, chyba że w celu naprawienia błedów. Przecież
    Pan wie: tak robia korporacje, jak napisał Pan Jan R.
    Najśmieśniejsze jest to, że wcale nie ONI to wymyślili. Oni to
    zaimplementowali i twórczo rozwinęli.Choć wobec Pana JAna R.chylę
    czoła i za wiedzę i za poglądy. A nawet wiem, skąd best practices w
    sferze publicznej. Z pewnej firmy w UK. Znamy, znamy. Paradygmat
    ładnie opisał pan Bill G. w ksiązce, która jest jedną z najlepiej
    sprzedających się pozycji na amazonie. Lubię szczególnie rozdziały:
    rząd dla ludzi i kapitalizm bez tarć. Polecam.
    I wracając do mojego porsche. Ja to pisałem całkiem serio, ale
    jestem elastyczny. Skrzynki sprawdzam, a raczej same się sprawdzają
    i na razie nic. Szkoda, bo naprawdę będę musiał pójść pracować do
    konkurencji, a jakoś dziwne mam do Pana zaufanie. Ba wiem nawet co
    szykują w sprawach polityki gospodarczej, ochrony środowiska itp
    chłopaki z google. A wszystko to dzięki głupiemu PC-towi,który jest
    od lat moim najważniejszym oknem na świat, trochę studiom, osobistym
    tragediom które szokowo podniosły mój iloraz inteligencji (proszę
    wybaczyć nieskromność, zła cecha i destrukcyjna: wiem, pracuję nad
    nią), cudowi internetu, autentycznym zainteresowaniom i wiedzy oraz
    ciezkiej pracy i wrodzonej cesze, która od dzieciństwa kazała mi
    pytać: dlaczego? dlaczego?Jak? Tak na marginiesie: takie właśnie
    cechy są całkiem normalne w świecie menedżerów koncernowych, które
    są sierotami po III RP :-), a wiec trzydziesto-czterdziesto latków.
    A rzeczywistość w dużej mierze jest słowem i informacja Panie
    Prezydencie, ja się własnie nią z Panem dzielę. For free, jak na
    razie, po raz któryś zresztą.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Ad vocem IP: *.chello.pl 18.12.07, 14:44
    Szczególnie, że - i o tym powinienem był napisać na samym początku,
    a Szanowny Pan prezydent przecież to wie - prawdziwym wyzwaniem jest
    globalizacja i jej finansowe i ekonomiczne skutki.Istnieje jedno
    (słownie: jedno) narzędzie, które ma szanse zafunkcjonować realnie w
    sferze polskiej ekonomii, które ma szansę dać odpór pewnym
    straszliwie dla tego kraju niekorzystnym tendencjom. Bo tam jest
    władza, gdzie jest kasa, prawda? I Pan Panie prezydencie, myślę że
    to rozumie.Jan R i inni, mu podobni rozumieją. Speed up, to by się
    przydało i ten nieszczęsny WIMAX, oraz właściwa polityka
    informacyjna: do czego go można użyć i jak.NP w słuzbie zdrowia. I w
    tej komunikacji zbiorowej, co ją tak kocha dyrektor działu
    informatyki. Pomysł też mi sie podoba, tylko wypadałoby się przyznać
    że nie jego. W końcu, to własność intelektualna, czyż nie? Czemu
    jeszcze go nie ma, tego WIMAXA? Przecież to tanie a ROI takie, że
    chylić czoła. I duże zdrowsze niż hotspot i wydajniejsze.
    Szczególnie, że ten Rynkowy, przynajmniej do niedawna) miał moc
    nadajnika zdecydowanie przekraczającą normy. Tylko dlatego, że są
    Parki Technologiczne i Biznesu? Ano są, ale one są dla dużych
    raczej, co też ważne. Ale mniejsi w kupie mogą więcej, co widać po
    chłopakach z naszejklasy. I tak całkiem już na poważnie: plan
    Grunwaldzki. Dno. NAprawdę. Dno, tragedia. Wszyscy o tym wiedzą.
    Błąd.Katastrofa planistyczna i realizacyjna. Najgorszego rodzaju. A,
    przeca jest i Bank Światowy i EBOR i inni, jak nie starcza z Unii,
    to się bierze od innych. Nowe Horyzonty Panie Prezydencie. Tak?
  • Gość: Ad vocem IP: *.chello.pl 18.12.07, 16:02
    Jako motto: czas polityków się skończył, prawda Panie Prezydencie?
    Nastał czas menedżerów. To motto również pochodzi od pana Jana R.
    I tak sobie myślę: co byłoby, gdyby żyli jescze Tarski, Steinhaus,
    Ulam, Banach. Szczególnie ten ostatni. On nie chciał stąd (a raczej
    stamtąd: ze Lwowa) wyjechać, mimo że jak głosi anegdotka hamerykanie
    za pośrednictwem von Neumanna oferowali mu czek z wpisaną jedynką,
    na który miał dopisać dowolną ilość zer. I jeszcze, przychodzi mi do
    głowy rzecz następująca: niektórzy, co tu mieszkają, twierdzą że
    rozpadł nam się jezyk. Niejaki Wojewódzki, tani propagandzista tako
    rzecze. A ja sobie myślę: komu się rozpadł, temu się rozpadł.Jemu
    się rozpadł bo sam łże jak, nie przymierzając pies. Istnieją
    jednakże takie dziedziny nauki jak semantyka i gramatyka, które de
    facto są logiką języka. Od logiki już tylko krok do matematyki, a tu
    jak wiadomo pojawia się prawda, która w oczy kole. Statystyka i
    takie tam rózne kwiatki które odmistyfikowują zafałszowaną
    rzeczywistość. I święte, choć zgeneralizowane słowa wygłosił kiedyś
    Steinhaus: każda nauka i w ogóle każda prawda o życiu jest o tyle
    coś warta o ile jest w niej matematyka. Bo np matematyka języka, to
    również prawdziwe uczucia.A wtedy, kiedy to pojmiemy, życie nabiera
    właściwych proporcji, właściwych miar i wag. I wtedy zrozumiemy to
    nasze 39 miejsce w rankingu HDI, i weźmiemy się do prawdziwej
    roboty. A i tak z nieco innej beczki: i może Wyborcza stanie się
    znów Wyborczą, a nie tym gniotem którym jest teraz, bo tego po
    prostu nie da się czytać.
  • Gość: hmmm... IP: *.e-wro.net.pl 06.08.07, 23:10
    a nie pisaliście o nim przy okazji jakiegoś festiwalu i Pana Jakubczaka? Jest u
    was jakiś Rawecki i sprawa wyciągania kasy na ten festiwal z ministerstwa? To
    ten sam ?
  • Gość: kolega IP: *.wroc.pl 07.08.07, 08:45
    I własnie za ten artykuł Kokot został skazany!
  • Gość: Funfel Kokota IP: 217.97.139.* 07.08.07, 10:13
    O Kurde, czy to ten sam Michał Kokot z XIII LO to chyba była I Klasa?
    O jaaaaa, juz wtedy powinien byc skazany za narkotyki i palenie
    trawy w bramie obok szkoły!!!!!
    I nawet zdjęcia są z niezłych imprez! Juhhuuu PEACE BROTHER
  • mr_pope 07.08.07, 10:24
    Panie komentator, tudzież byc_dziennikarzem, tudzieć coś innego. W jakim celu
    tworzy pan nowe wcielenia? Ciężko z jedną osobowością?
  • Gość: ma-ryja IP: *.as.kn.pl 07.08.07, 13:55
    Ale numer!!!!!!!!
    Funfel mam nadzieje, ze juz sie z nim nie kolegujesz:)
  • mr_pope 08.08.07, 14:02
    A dla zainteresowanych ciekawostka: Pan Rawecki startował w naborze na
    Specjalistę w Zespole Marketingu i PR. Wymagania na tym stanowisku:

    - wykształcenie wyższe lub status urzędnika służby cywilnej,

    - roczne doświadczenie w pracy w dziale marketingu, PR,

    - praktyczna znajomość rynku nieruchomości,

    - praktyczna znajomość narzędzi i technik marketingowych,

    - dobra znajomość języka angielskiego,

    - doskonała znajomość obsługi komputera,

    - precyzja w działaniu,

    - umiejętność organizacji pracy, kreatywność,

    - elastyczność i umiejętność pracy pod presją czasu,

    - zaangażowanie i silna motywacja do pracy,

    - umiejętność pracy w zespole.


    A teraz wymagania zastępcy dyrektora (chyba ktoś niżej od dyrektora):

    - wykształcenie wyższe techniczne, ekonomiczne lub prawnicze,

    - co najmniej 5-letnie doświadczenie zawodowe w zakresie gospodarowania
    i obrotu nieruchomościami,

    - bardzo dobra znajomość zagadnień w zakresie gospodarki
    nieruchomościami, planowania przestrzennego i budowlanego, geodezji, ekonomii,
    prawa,

    - dobra znajomość języka angielskiego,

    - umiejętność obsługi komputera, w szczególności pakietu MS Office,

    - wysokie umiejętności interpersonalne i komunikacyjne,

    - bardzo dobra organizacja pracy oraz duża samodzielność w działaniu,

    - zaangażowanie oraz wysoka motywacja wewnętrzna.


    Ciekawe które z kryteriów zastępcy spełniłby pan Rawecki gdyby startował w takim
    konkursie?
  • Gość: Jasiek z Puszki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 15:32
    Kurde, takie wymagania, potrzebują pewnikiem jakowejś mądrej
    głowy....
  • Gość: student IP: *.wroc.pl 09.08.07, 10:12
    Najwieksza wada Polaków ZAZDROŚĆ!

    A mr_pope to pewnie kolega Kokota!
  • mr_pope 09.08.07, 18:31
    Tak, kolega pana Raweckiego widzi w tym tylko zazdrość. Bo przecież to normalne,
    że stanowisko dyrektorskie otrzymuje ktoś bez kompetencji, w dodatku osoba,
    która przeszła rekrutację, ale w zupełnie innym dziale. Pytałem kilka razy jakie
    kompetencje ma pan Rawecki, ale nie dostałem żadnej odpowiedzi. Wniosek z tego
    jest taki, że nawet przyjaciele pana Raweckiego nie wiedzą dlaczego akurat On
    został dyrektorem. I jedyne co potrafią powiedzieć to zazdrość albo 'kolega
    Kokota'. Cóż, na miejscu pana Raweckiego uważniej dobierałbym przyjaciół.
  • Gość: Janko Bzykant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 08:25
    Chłopaki spokój ! Wybory, nowe porządki, nowi ludzie. Ci "starzy"
    wrócą do kopania rowów i tam, gdzie od zmywaka lub azbestu się nie
    odchodzi. Czili, "grozi" nam fala emigracji, tych, którzy w nowym
    Ładzie nie odnajdą się, gdyż nieśli sztandar Jedynej i Słusznej.
  • Gość: Witek IP: *.as.kn.pl 11.08.07, 12:57
    ... ze wkroczyli z kontrola do spolki weglowej, ktorej prezesem
    przestal byc nasz "prezny jacus". Kontrola ma ujawnic walki m.in. z
    lat 2006 i 2007, kiedy Jaca byl preziem... Grunt sie zaczął palic,
    to sie chlopina przeniosl do AMW
  • Gość: karol IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.07, 16:31
    też mi nowość, nieostre kryteria są dla politycznych wiernych
    miernot. Dla roboli są kryteria ostre i precyzyjne. Przecież jak
    dyrektor się nie zna na robocie to ktoś musi się znać.
  • Gość: Greg IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.07, 14:15
    Coz nie mieszkam już we Wrocławiu od jakiegos czasu ale mialem
    stycznosc z rodzina Raweckich Pana Jacka nie znam ale znam jego
    chyba starszego brata. I pozostawiam to bez komentarza. Kto ich zna
    wie co soba reprezentuja. Ciekawe co Pan Tomasz teraz robi w zyciu?
    Pracuje u brata w AMW?
    Pozdro ze stolicy, gdzie takich ludzi tez znam;)
    G.
  • Gość: Koksownik IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 01.09.07, 17:51
    Jest Prezesem Spółki Tech KOKS w Wałbrzychu, podlegającej w 100 %
    społce skarbu panstwa jaką jest Koksownia w Wałbrzychu. Ciepła
    posadka, spółka wykonuje nieomal wyłącznie usługi na rzecz koksowni.
    Co do jego kometencji i wiedzy merytorycznej - to lepiej sie nie
    wypowiadac.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka