• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nie ma już Breslau !!! Dodaj do ulubionych

  • IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 17:16
    dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
    same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
    wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
    napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 17:19
      Gość portalu: magician napisał(a):

      > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
      > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
      > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
      > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?


      a dlaczego w Polsce nie ma napisów Munchen tylko Monachium?
      ciekawe czy Niemców to denerwuje? Czy aby nie jesyeś przewrażliwiony? :)
      • Gość: grzyb IP: *.net 28.06.03, 16:47
        wcale mnie to nie denerwuje, to są nazwy geograficzne...
        • Gość: Tom IP: *.dsl.mindspring.com 04.09.03, 18:27
          A dlaczego w Polsce piszemy i czytamy Nowy Jork zamiast New York?
          Na tej samej zasadzie my mamy Monachium a niemcy Munich
      • Gość: Mar IP: 213.17.157.* 02.08.03, 10:51
        Odrobina wyjaśnień.
        O ile mi wiadomo - sięgając dalekiej historii BRESLAU to jeden z
        etapów
        zapisu, który zakończył się dzisiejszą nazwą miasta. Zauważ, że w
        cyrylicy
        piszemy B a czytamy W (patrz. np. j. rosyjski). Fonetycznie więc
        będzie
        Wreslau. Idąc dalej, co różni - to literka "s" w Breslau a nie "c"
        Wrocław - tu
        przypominam łacińską pisownie VRATISLAWIA -tamm również jest "s".
        Cała reszta
        to zapewne ewolucja języka.....
        Pozdrawiam i myślę, że rozwiałem pewne niejasności. Osobiście
        również nie
        przepadam za j.niemieckim.
        • 29.08.03, 16:08
          Wrocław - Breslau tak samo jak:
          Bremen - Brema,
          Munchen - Monachium
          Postdam - Poczdam
          Dresden - Drezno
          Koln - Kolonia...

          a nawet:
          London - Londyn
          i tak mozna jeszcze długo wiemieniac
          • Gość: breslauer IP: *.magma / *.magma-net.pl 16.09.03, 15:38
            ... i Lądek - Lądek Zdrój
            ;-)
        • Gość: MARCHEWA IP: *.ipt.aol.com 01.09.03, 20:12
          Jestes pewnie z tych osob,ktora ma na punkcie j. angieskiego "kota". Twoie
          uprzedzenie do j.niemieckiego jest wyniesione z polskiej kultury,ktora to co
          niemieckie potepiala. Oczywiscie teraz to wszystko sie zmienia,ale jak widac
          nie u wszystkich.
          • Gość: Grzegorz IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.03, 23:29
            Urodzilem sie we wiosce jaka przed wojna nazywala sie Kobylnycia Woloska a
            teraz jest Kobylnica Woloska. Bylo miasto Welyki Oczi a teraz sa Wielkie Oczy.
            Buw Peremyszl a jest Przemysl. Wszystkie na scianie wschodniej z polszczono.
            Tez mozna miec pretensje. Tschüß.
        • Gość: raf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 15:56
          Wystarczy poczytac o historii Wrocławia w książce Normana Davis'a.
      • Gość: Wieslaw IP: *.124.62.81.dial.bluewin.ch 20.09.03, 16:43
        Niemcy przynajmniej pisza na autostradach "Breslau " lub Wroclaw a u nas we
        Wroclawiu zaden geniusz jeszcze nie wpadl na mysl ze moze napisac na
        drogowskazach wyjazdowych gdzie jest wyjazd na Drezno lub Berlin bo nie kazdy
        turysta wie co to za metropolia "Jedrzychowice" lub Zgorzelec!To chyba jest
        wazniejsze niz caly ten belkot czy jest Breslau czy Wroclaw.A moze zapytac sie
        mieszkancow miasta przy okazji kolejnego referendum co o tym mysla? Pewnie
        jest im to obojetne tak jak i mnie.Pozdrawiam Redakcje.
      • Gość: miri IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 17:36
        a Dlaczego w Polsce jak są znaki drogowe to stoją napisy : Monachium a nie
        Munchen, Norynbergia zamiast Norynberg...no właśnie...sam
        piszesz "Monachium"...a zasada, której wymagasz, powinna działać w obie
        strony....tak czy nie??? Tak samo pewnie mówisz Wilno a nie Vilnus
        itd....itd....
      • Gość: MAREK IP: 148.81.184.* 06.10.03, 19:13
        Monachium to łacińska (a nie polska) forma Munchen, niedouczony prostaczku.
        Gdyby Niemcy pisali Wratislavia, a nie Breslau, to byłoby w porządku
    • 27.06.03, 18:03
      Gość portalu: magician napisał(a):

      > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
      > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
      > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
      > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?


      Z jakiego wlasciwie powodu to jest tak denerwujace, czy chodzi o obawe ze moga
      nas chciec stad przepedzic, czy to moze tylko niechec do jez. niemieckiego?
      (sam za nim nie przepadam :])

      Pytam, bo dostrzegam tez spore zalety tej nazwy: jest np. o niebo latwiejsza do
      wymowienia niz "łrakloł".
      Moze przy odrobinie dobrej woli moglibysmy uznac ja za pewien zasob
      odziedziczony z dobrodziejstwem inwentarza i po prostu wykorzystac na rzecz
      naszego miasta, ktore ma do niej przeciez prawo jak zadne inne?

      Pozdrawiam!
      • Gość: Obserwator IP: 212.127.66.* / 192.168.1.* 28.06.03, 10:16
        wedzonka napisał:

        ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])

        WARUM?

        • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 10:36
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > wedzonka napisał:
          >
          > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
          >
          > WARUM?
          >

          Bo jest brzydki :D
          • Gość: Obserwator IP: 212.127.66.* / 192.168.1.* 28.06.03, 13:12
            Gość portalu: spike napisał(a):

            > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
            >
            > > wedzonka napisał:
            > >
            > > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
            > >
            > > WARUM?
            > >
            >
            > Bo jest brzydki :D

            Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)
            • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 13:28
              Gość portalu: Obserwator napisał(a):

              > Gość portalu: spike napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
              > >
              > > > wedzonka napisał:
              > > >
              > > > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
              > > >
              > > > WARUM?
              > > >
              > >
              > > Bo jest brzydki :D
              >
              > Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)

              Jest nieprzyjemny, twardy, zimny i bezuczuciowy ale trzeba przyznać że
              przydatny w obecnej sytuacji geopolitycznej oraz ekonomicznej Wrocławia :)
              • Gość: Obserwator IP: 212.127.66.* / 192.168.1.* 28.06.03, 13:32
                {...]
                > Jest nieprzyjemny, twardy, zimny i bezuczuciowy ale trzeba przyznać że
                > przydatny w obecnej sytuacji geopolitycznej oraz ekonomicznej Wrocławia :)

                Jakoś nigdy nie marzłem na niemieckim, a nasza pani od "niemca" - fju, fju ;-)
                • Gość: remont IP: 10.40.68.* 25.09.03, 14:37
                  mnie to obnrzydza
              • Gość: Janek IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.03, 19:03
                Gość portalu: Rafis napisał(a):

                > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: spike napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
                > > >
                > > > > wedzonka napisał:
                > > > >
                > > > > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
                > > > >
                > > > > WARUM?
                > > > >
                > > >
                > > > Bo jest brzydki :D
                > >
                > > Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)
                >
                > Jest nieprzyjemny, twardy, zimny i bezuczuciowy ale trzeba przyznać że
                > przydatny w obecnej sytuacji geopolitycznej oraz ekonomicznej Wrocławia :)

                Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie mozna lac tak latwo wody.
                • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 20:48
                  Gość portalu: Janek napisał(a):

                  > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie
                  mozna
                  > lac tak latwo wody.


                  To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
                  juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
                  Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
                  kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.
                  • Gość: Jureek IP: 212.185.202.* 30.06.03, 19:05
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):


                    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
                    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.

                    No coś Ty? Zaden światowy piosenkarz? A Karel Gott?
                    Jura
                    • Gość: Albert IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.03, 22:08
                      Karel Gott mit uns!!!
                  • Gość: szkaradek IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.03, 11:22
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):

                    > Gość portalu: Janek napisał(a):
                    >
                    > > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie
                    > mozna
                    > > lac tak latwo wody.
                    >
                    >
                    > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
                    > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
                    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
                    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.


                    No nie wiem cz ytaki brzydki.. wystarczy posluchac Xaviera Naidoo dla
                    przykladu. Osobiscie uwazam niemiecki za duzo latwiejszy i bardzej dokladny od
                    polskiego. Jesli ktos ma watpliwosci to polecam film Eisbär ze slynna scena
                    dyskusji o wyzszosci jezyka niemieckiego nad np angielskim ;-)) heheh
                    ogolnie uwazam ze wasza dyskusja jest bez sensu...a argumenty czasami dziecinne
                    • Gość: Kruger` IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.03, 08:18
                      > No nie wiem cz ytaki brzydki.. wystarczy posluchac Xaviera Naidoo dla
                      > przykladu. Osobiscie uwazam niemiecki za duzo latwiejszy i bardzej dokladny
                      od
                      > polskiego. Jesli ktos ma watpliwosci to polecam film Eisbär ze slynna scena
                      > dyskusji o wyzszosci jezyka niemieckiego nad np angielskim ;-)) heheh
                      > ogolnie uwazam ze wasza dyskusja jest bez sensu...a argumenty czasami
                      dziecinne
                      Jest wstretny, brzmi jak szczekanie psa...Tylko kiedy spiewa nena to pasuje do
                      jej chrapliwego glosu, ewentualnie Die Toten Hosen, ale Ci wypromowaliby sie w
                      kazdym jezyku:)
                      A ze latwiejszy i bardziej dokladny? To ze reguly sa proste swiadczy tylko o
                      tym, ze mniej sie zmienial, choc historie ma rownie dluga lub dluzsza od
                      polskiego.
                      Breslau mnie nie przeszkadza...
                    • Gość: sissi IP: *.verwalt 29.07.03, 09:43
                      Gość portalu: szkaradek napisał(a):

                      > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Janek napisał(a):
                      > >
                      > > > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy
                      > .Nie
                      > > mozna
                      > > > lac tak latwo wody.
                      > >
                      > >
                      > > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
                      > > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
                      > > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z te
                      > go
                      > > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.
                      >
                      >
                      > No nie wiem cz ytaki brzydki.. wystarczy posluchac Xaviera Naidoo dla
                      > przykladu. Osobiscie uwazam niemiecki za duzo latwiejszy i bardzej dokladny
                      od
                      > polskiego. Jesli ktos ma watpliwosci to polecam film Eisbär ze slynna scena
                      > dyskusji o wyzszosci jezyka niemieckiego nad np angielskim ;-)) heheh
                      > ogolnie uwazam ze wasza dyskusja jest bez sensu...a argumenty czasami
                      dziecinne


                      No pewnie, ze dziecinne, po prostu mi sie smiac chce, jak ktos probuje oceniac,
                      czy jezyk jest ladny, czy nie. Bo co jest takiego ladnego w polskim na
                      przyklad? Przeciez to jalowa dyskusja, tym bardziej, ze zadni z nas lingwisci
                      (?) i czesc pewnie nawet nie wie, o czym mowi, bo jezyka dobrze nie zna.
                  • Gość: lolek IP: 213.17.145.* 24.07.03, 14:05
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):

                    > Gość portalu: Janek napisał(a):
                    >
                    > > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie
                    > mozna
                    > > lac tak latwo wody.
                    >
                    >
                    > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
                    > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
                    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
                    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.

                    a może po polsku śpiewa jakiś światowy piosenkarz? czy to jest dowód na to, że
                    polski jest brzydki czy ładny? jeszcze nikt oprócz Polaków nie powiedział, że
                    język polski jest łatwy (i to nie wszyscy Polacy tak mówią) i dobrze, że nie
                    muszę mówić "landon" tylko Londyn, "Pari" tylko Paryż (choć chyba Francuzi są
                    oburzeni), ani "kyln" tylko Kolonia czy "łoszington" tylko Waszyngton. Co za
                    debil wymyślił to forum?
                  • Gość: Teresa IP: *.co.chesterfield.va.us 15.08.03, 21:40
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):
                    Za to poete swiatowego kalibru maja - Goethe, Johann. Ale jezyk jest dla nas
                    brzydki, bo kojarzy sie z wojna a nie poezja. Zreszta co Niemcy maja wspolnego
                    z poezja? To juz tylko daleka historia ten Goethe. Jak widac nie przepadam za
                    jezykiem ani za ludzmi. Teresa


                    > Gość portalu: Janek napisał(a):
                    >
                    > > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie
                    > mozna
                    > > lac tak latwo wody.
                    >
                    >
                    > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
                    > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
                    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
                    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.
                  • Gość: D. IP: *.ks.k.pl 20.08.03, 16:01
                    > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku?
                    bleeeeeee chyba tylko
                    > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
                    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc
                    wielu pochodzi z tego
                    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to
                    brzydki język.

                    Że tak rzeknę aluzyjnie - Wratislavia w osiemdziesięciu
                    procentach Cantans po niemiecku ;-)

                    Niemiecki to jeden z najbardziej poetyckich i śpiewnych
                    języków, a jeśli ktoś twierdzi inaczej to znaczy, że
                    słyszał go tyle, co cudzoziemiec, któremu polszczyzna
                    kojarzy się tylko ze słowem "kurwa".
                • Gość: chicha IP: 195.126.154.* 20.08.03, 13:17
                  nie wyobrażam sobie romantycznej piosenki w tym języku!
                  • Gość: rb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 18:36
                    To posłuchaj Herberta Grönemayera (Mensch,Flugzeuge im Bauch),co do drugiego
                    tytułu to już klasyka (jak Rejs czy Seksmisja)(chodzi o zwroty, które na stałe
                    weszły do mowy potocznej, gdybyś nie zrozumiał/a), a jeżeli chodzi o tylko o
                    sam język, to serdecznie współczuję! Wagary nie zawsze się opłacają!
                  • Gość: takitam IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.10.03, 15:31
                    "nie wyobrazam sobie romantycznej piosenki w tym jezyku" (chicha)

                    Abendlied (von Mathias Claudius)

                    Der Mond ist aufgegangen,
                    Die goldnen Sternlein prangen
                    Am Himmel hell und klar ;
                    Der Wald steht schwarz und schweiget,
                    Und aus den Wiesen steiget
                    Der weisse Nebel wunderbar.


                    Wie ist die Welt so stille
                    Und in der Daemrung Huelle
                    So traulich und so hold !
                    Als eine stille Kammer,
                    Wo ihr des Tages Jammer
                    verschlafen und vergessen sollt.

                    .............................................. .................................
                    .....

                    Ksiezyc wzszedl w wielkiej ciszy,
                    i gwiazdy zlote wisza
                    na niebie czystym jasno;
                    Las w czerni stojac milczy,
                    a z jego polan tak cudownie
                    mgla biala sie unosi.


                    Jakze cichy ten wieczorny swiat
                    i w mroku swej oslonie
                    tak zaufany jest jak brat !
                    Tak cichy jak owa komnata,
                    gdzie codziennosci waszej kieratu
                    przespac i zapomniec wam.

                    (tlum. wlasne - takitam)

              • Gość: Marcin IP: 194.25.60.* 04.08.03, 11:54
                Gość portalu: Rafis napisał(a):

                > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: spike napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
                > > >
                > > > > wedzonka napisał:
                > > > >
                > > > > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
                > > > >
                > > > > WARUM?
                > > > >
                > > >
                > > > Bo jest brzydki :D
                > >
                > > Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)
                >
                > Jest nieprzyjemny, twardy, zimny i bezuczuciowy ale trzeba przyznać że
                > przydatny w obecnej sytuacji geopolitycznej oraz ekonomicznej Wrocławia :)


                Bzdury wierutne! Rownie dobrze moznaby twierdzic, ze n.p. alfabet lacinski jest
                bezlitosny, gramatyka angielska niewiarygodna, a papier listowy w kratke bez
                skrupulow. Nie jezyk sam w sobie, lecz to, kto i co ma w nim do powiedzenia
                decyduja o przekazanych wartosciach estetycznych i emocjonalnych!
            • Gość: Sly IP: *.t8.ds.pwr.wroc.pl 27.07.03, 16:20
              Gość portalu: Obserwator napisał(a):

              >
              > Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)

              Jak slysze jezyk niemiecki to podswiadomie rozgladam sie za jakims karabinem,
              mam to po dziadku.
              • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 12:04
                Język niemiecki jest stworzony do wydawania rozkazów
              • Gość: rb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 18:39
                to dołącz do niego!
          • 21.07.03, 07:03
            brzydki??
            a moze sie w szkole do nauki nie przykladalo?? jak mozna o jezyku Goethego i
            Schillera powiedziec, ze jest brzydki? ech.... szkoda slow...
            • 21.07.03, 11:35
              Tasiemcowate słowa. Czasowniki porozdzielane. Dziwolągowaty szyk. No i
              słownictwo, które niczego nie przypomina.
              Uczę się tego niemieckiego, a znam całkiem całkiem francuski i angielski. Bez
              porównaia logiczniejsze języki. Łatwiejsze słownictwo. O melodii jezyka nie
              wspomnę.
              --
              Votre JB
              • Gość: slavek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 12:05
                jean-baptiste napisał:

                > Tasiemcowate słowa. Czasowniki porozdzielane. Dziwolągowaty szyk. No i
                > słownictwo, które niczego nie przypomina.
                > Uczę się tego niemieckiego, a znam całkiem całkiem francuski i angielski. Bez
                > porównaia logiczniejsze języki. Łatwiejsze słownictwo. O melodii jezyka nie
                > wspomnę.
                A pisownia jaka logiczna, zwłaszcza w angielskim
      • Gość: dami IP: *.e / 192.168.1.* 06.08.03, 17:27
        Gdyby nie walniety Adolf, gdyby nie ta wojna (dla niewiedzacych II) i gdyby
        nie Stalin, ktory wymazac chcial Polske ze "swoich" jak to nazywal terenow
        (Ukraina). To na terenie Breslau = Wroclawia nie bylo by takiego talatajstwa
        jakie teraz tutaj jest. Wystarczy wyjechac poza Breslau/Wroclaw i zobaczec jak
        zdewastowane sa gospodarstwa rolne (bo po cholere remontowac, jak to i tak
        niemca = takie bylo przekonanie tych ktorzy z Lwowa do Wroclawia przyjechali)
        Wystarczy przejsc sie po Wroclawiu by zobaczec jak talataje= ludzie ze
        wschodu, niszcza i olewaja wszystko, z wypowiedzia bo po co !?.

        Czy we Wroclawiu jest ludnosc rdzenna ??? powiedzmy tylko liczac od roku 1900
        (z dziada pradziada i jego wnukow) chyba jezeli tak to mniej niz 1%. Dlaczego
        wiec ktos sie dziwi ze miasto te nazywane jest BRESLAU, skoro zawsze sie tak
        nazywalo i z taka nazwa jest znane ............
        BO TALATAJE nie lubia niemcow, i gremanskiej mowy ?
        Niniejszym pokazuja swoj brak umiejetnosci adaptacji do sytuacji.
        Ja osobiscie powiedzial bym, niech wracaja do swoich ziemianek we Lwowie i
        maja zal do tych, ktorzy ich przesiedlili swego czasu.

        Nie napisze z przekonaniem, ze dzieki nazwie BRESLAU i dzieki niemcom te
        miasto jeszcze egzystuje, ale zwracajac uwage na cele gospodarcze, niemcy
        czuja wieksze przywiazanie do Breslau=Wroclawia niz do Poznania, Szczecina,
        Katowic, Krakowa, Warszawy czy Lodzi i tutaj inwestuja swe pieniadze (owszem
        wykupujac miasto) ale i tak pod aspektem UNI EUROPEJSKIEJ jest to wszystko
        jeden (szmelc=gowno) bo wtenczas nie bedzie niemcow, polakow, francuzow czy
        wlochow, beda tylko EUROPEJCZYCY, ale czy bedziemy sie porozumiewywac jezykiem
        angielskim, niemieckim czy na MIGI to juz tylko inteligencja nasza wyloni.

    • Gość: em IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 20:01
      Gość portalu: magician napisał(a):

      > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
      > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
      > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
      > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?

      Ciekawe.. Wracalem wielokrotnie z Hiszpanii do Polski przez Niemcy, i na
      drogowskazach widzialem zawsze "Breslau (Wroclaw)". Czyzbysmy innymi drogami
      jezdzili, czy tez widzisz tylko to, co chcesz widziec? Przy okazji,
      mowisz "Vilnius" i "Lviv" czy tez "Wilno" i "Lwow", jak 99,9% Polakow? A
      zastanawiales sie kiedys, czy nie denerwuje to przypadkiem Litwinow i Ukraincow?

      A "Breslau" jest. To po prostu nazwa Wroclawia w jezyku niemieckim. Dlaczego
      nie denerwuje Cie, kiedy np. Anglicy mowia na Warszawe i Krakow "Warsaw"
      i "Cracow"? Tylko do Niemcow sie akurat przyczepiles?
      • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 22:06
        Gość portalu: em napisał(a):


        >
        > A "Breslau" jest. To po prostu nazwa Wroclawia w jezyku niemieckim. Dlaczego
        > nie denerwuje Cie, kiedy np. Anglicy mowia na Warszawe i Krakow "Warsaw"
        > i "Cracow"? Tylko do Niemcow sie akurat przyczepiles?


        I tu sie mylisz em-ie

        Breslau to Breslau, nazwa niemiecka nie mająca nic wspólnego z Wrocławiem.
        Jak wiemy nazwa naszego miasta pochodzi od Wrocisława nijak "Breslau" z
        Wrocisławem mi się nie kojarzy.
        Tak samo jest z Gdańskiem (Danzig)- żadnego podobieństwa.
        Inaczej sprawa przedstawia sie z Krakowem (Krakau), Warszawą (Warschau),
        Pznaniem (Posen) czy Szczecinem (Stettin)
        Może poprstu nazwę WROCŁAW zniemczyć???? Macie jakieś propozycje????

        Apropos drogowskazów to w niemczech są Wroclaw (Breslau) i to już od okolic
        Drezna jadąc autostradą 4
        Miłym zaskoczeniem było dla mnie ujrzeć w Centrum Pragi (po niemiecku "Prag")
        kierunkowskazy do "Wróclaw" ( w jednym miejscu kreseczka w Ł była odwrócona w
        druga stronę :)
        • Gość: esski IP: *.tnt5.stewart3.il.da.uu.net 28.06.03, 02:34
          Gość portalu: spike napisał(a):


          > Breslau to Breslau, nazwa niemiecka nie mająca nic wspólnego z Wrocławiem.
          > Jak wiemy nazwa naszego miasta pochodzi od Wrocisława nijak "Breslau" z
          > Wrocisławem mi się nie kojarzy.

          Spike, widac sie Tobie waszmosci nie kojarzy, ale jak nam w jezyku polskim
          zdarza sie czesto dostosowywac niektore slowa do wymowy polskiej tak
          mieszkancom tych ziem za pomoca kilku wiekow kolonizacji udalo przeksztalcic
          sie nazwe miasta Wratislavia na Breslau...
          Nasze miasto mialo w swej historii wiele, jakze wiele nazw...
          rzuce kilka przykladow ktore wyciagnalem z archiwum poanstwowego akt dawnych
          we wroclawiu
          Vratislavia
          Wrotizlawa
          Wratislay
          Vrotislav
          Vratislav
          Pressela
          Presslaw
          Prezzla
          Bressla
          Breslaw
          Bresslaw
          Bresslo
          no i nasz dobrze znany od ponad dwustu lat
          Breslau


          > Tak samo jest z Gdańskiem (Danzig)- żadnego podobieństwa.
          > Inaczej sprawa przedstawia sie z Krakowem (Krakau), Warszawą (Warschau),
          > Pznaniem (Posen) czy Szczecinem (Stettin)
          > Może poprstu nazwę WROCŁAW zniemczyć???? Macie jakieś propozycje????

          mam.. oczywiscie ze mam
          pozamieniaj odwieczne polskobrzmiace nazwy miast lezacyh w Europie
          Aachen to przeciez Akwizgran
          Mainz to Moguncja
          Bautzen to Budziszyn
          Milan to Mediolan
          Firenze to Florencja
          Anvers to Antwerpia


          moze rzucisz sie na rzeke Dunaj, po polsku Dunaj a jak zyje to widzialem juz
          takie nazwy jak Duna, Danaube, Daunau i kilka innych o ktorych pewnie pojecia
          dzis nie mam

          Lista ta nie jest lista ostateczna, wnikliwy badacz z byle podrzednej jakosci
          encyklopedia pod reka moglby wyspac kilka tuzinow nazw wiecej

          esssski
          • Gość: Waldo IP: 193.109.115.* 12.07.03, 11:04
            Gość portalu: esski napisał(a):

            > mam.. oczywiscie ze mam
            > pozamieniaj odwieczne polskobrzmiace nazwy miast lezacyh w Europie
            > Aachen to przeciez Akwizgran
            > Mainz to Moguncja
            > Bautzen to Budziszyn
            > Milan to Mediolan
            > Firenze to Florencja
            > Anvers to Antwerpia


            z przeslaniem sie zgadzam, ale akurat te przytoczone nazwy nie sa
            najszczesliwiej dobrane.....
            polski Budziszyn pochodzi od luzyckiej nazwy tego miasta
            Mediolan od lacinskiego Mediolanum
            a Antwerpia od flamandzkiego Antwerpen a nie francuskiego Anvers...

            a w ogole co za problem? my mowimy Wilno, Lwow czy Kanton zamiast Vilnius, Lviv
            czy Guangzhou i jakos Litwini, Ukraincy i Chinczycy musza z tym zyc.....
            dla mnei to w ogole wydumany problem, kazdy w swoim jezyku ma prawo nazywac
            swiat jak chce

            poza tym tym zacietrzewionym polecam mowe braci Czechow, Janov, Benatki,
            Jaderske More... to dopiero sa lamiglowki!!!


            >
            >
            > moze rzucisz sie na rzeke Dunaj, po polsku Dunaj a jak zyje to widzialem juz
            > takie nazwy jak Duna, Danaube, Daunau i kilka innych o ktorych pewnie pojecia
            > dzis nie mam
            >
            > Lista ta nie jest lista ostateczna, wnikliwy badacz z byle podrzednej jakosci
            > encyklopedia pod reka moglby wyspac kilka tuzinow nazw wiecej
            >
            > esssski
          • Gość: jajo IP: 62.233.250.* 14.07.03, 03:14
            Gość portalu: esski napisał(a):

            > Nasze miasto mialo w swej historii wiele, jakze wiele nazw...
            > rzuce kilka przykladow ktore wyciagnalem z archiwum poanstwowego akt dawnych
            > we wroclawiu

            A gdzie we Wroclawiu jest takie archiwum, mosci kolego?
        • 03.07.03, 13:44
          Ech Spike, lingwistą raczej nie jesteś.
        • Gość: Gajowy IP: 62.233.178.* 23.07.03, 15:07
          Troche wiecej wiedzy by Ci sie przydało. Polonistą to ty napewno nie jesteś. Ja
          zresztą też, a z polskiego zawsze byłem kiepski w szkole, ale czasami słuchałem
          prof. Miodka i w przeciwienstwie do Ciebie zadałęm mu to pytanie. I niestety,
          dla Ciebie, Breslau jest to najnormalniejsza na świecie zmiana słowa
          słowiańskiego (podajrze Vratislavia), które przechodziło z naszej kultury
          kilkaset lat temu do kultury germańskiej i dokonywało się w nim wiele zmian.
          Nie jestem Ci wstanie dokładnie tego opowiedzieć. Ale jest program chyba raz w
          tygodniu w TVP3 i możesz zadzwonić to się dowiesz od fachowca.
          Aha! Pozatym myśle , że jakieś małe sanase u psychoanalityka badające Twoje
          kompleksy to dobry pomysł. Poważnie. Napewno poprawi to stan Twojego ducha i
          bardziej pozytywnie będziesz trwał na tym świecie.

        • Gość: Maruch IP: 213.17.157.* 01.08.03, 13:03
          Odrobina wyjaśnień.
          O ile mi wiadomo - sięgając dalekiej historii BRESLAU to jeden z etapów
          zapisu, który zakończył się dzisiejszą nazwą miasta. Zauważ, że w cyrylicy
          piszemy B a czytamy W (patrz. np. j. rosyjski). Fonetycznie więc będzie
          Wreslau. Idąc dalej, co różni - to literka "s" w Breslau a nie "c" Wrocław - tu
          przypominam łacińską pisownie VRATISLAWIA -tamm również jest "s". Cała reszta
          to zapewne ewolucja języka.....
          Pozdrawiam i myślę, że rozwiałem pewne niejasności. Osobiście również nie
          przepadam za j.niemieckim.
        • Gość: Marcin IP: 194.25.60.* 04.08.03, 12:14
          Gość portalu: spike napisał(a):

          > Gość portalu: em napisał(a):
          >
          >
          > >
          > > A "Breslau" jest. To po prostu nazwa Wroclawia w jezyku niemieckim. Dlacze
          > go
          > > nie denerwuje Cie, kiedy np. Anglicy mowia na Warszawe i Krakow "Warsaw"
          > > i "Cracow"? Tylko do Niemcow sie akurat przyczepiles?
          >
          >
          > I tu sie mylisz em-ie
          >
          > Breslau to Breslau, nazwa niemiecka nie mająca nic wspólnego z Wrocławiem.
          > Jak wiemy nazwa naszego miasta pochodzi od Wrocisława nijak "Breslau" z
          > Wrocisławem mi się nie kojarzy.
          > Tak samo jest z Gdańskiem (Danzig)- żadnego podobieństwa.
          > Inaczej sprawa przedstawia sie z Krakowem (Krakau), Warszawą (Warschau),
          > Pznaniem (Posen) czy Szczecinem (Stettin)
          > Może poprstu nazwę WROCŁAW zniemczyć???? Macie jakieś propozycje????
          >
          > Apropos drogowskazów to w niemczech są Wroclaw (Breslau) i to już od okolic
          > Drezna jadąc autostradą 4
          > Miłym zaskoczeniem było dla mnie ujrzeć w Centrum Pragi (po niemiecku "Prag")
          > kierunkowskazy do "Wróclaw" ( w jednym miejscu kreseczka w Ł była odwrócona w
          > druga stronę :)

          Wrocislaw - Wratislavia - Breclaw - Brassel; nazwa miasta zmieniala sie z
          biegiem czasu. A jezeli chodzi o skojarzenia, to jest to temat dla
          jezykoznawcow. Dla naprzykladu: po czesku "smacznego" to "dobru chut'" - a co
          ma jedzenie do je... (na pierwszy rzut oka). Odnosnie drogowskazu w Pradze
          pozwole sobie wyrazic watpliwosc, czy Wy Kolego, potraficie poustawiac
          wszystkie kreseczki, daszki i krazki w jezyku czeskim?
        • Gość: andrea doria IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.03, 12:06
          Cos ci sie potuptalo,
          Wroclaw i Braslau to dwie nazwy tego samego miasta, które po czesku nazywa sie
          Vratislav (tez pieknie...)
          A jezeli uwazasz, ze Breslau i Wroclaw nie maja nic wspólnego, to spróbuj z
          Wroclawia wymazac/zniszczyc/wyburzyc etc. wszystko co ma jakikolwiek zwiazek z
          Breslau. Zobaczymy co ci zostanie, drobny szowinisto...
          Jako lekarstwo polecam ksiazki Normana Daviesa, jak by nie bylo - honorowego
          obywatela Wroclawia
        • Gość: cezar IP: *.arcor-ip.net 04.07.04, 00:51
          piszesz glupoty. niemiecka nazwa ma wiecej wspolnego z tym miastem niz polska.
          po drugie danzig i gdansk to prawie to samo (fonetycznie).
    • Gość: Alen IP: *.i-one.at 27.06.03, 20:37
      Gość portalu: magician napisał(a):

      > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
      > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
      > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
      > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?
      >
      Jest rzeczą normalną i poprawną iż w przypadku istnienia nazwy miasta czy
      kraju , używa się tej nazwy obowiązującej w danym kraju .
      I tak np. Czesi na Austrię mówią Rakusek , Polacy na stolicę Austrii mówią
      Wiedeń , a ta stolica po niemiecku tak się nie nazywa .
      Przypadków można by mnożyć .

      Alen.
    • 27.06.03, 20:42
      Gość portalu: magician napisał(a):

      > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
      > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?

      Nie, czemu? Jak się zna języki to się nie zgubi :-).
      • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 21:03
        Czy to kolejna polska fobia odziedziczona po komunie i kultywowana przez
        plemie Giertycha?
        Teraz dopiero zacząłem zdawac sobie sprawe jak wielka była indoktrynacja za
        czasów komuny.Wszystko w telewizji antyniemiecki.Zobaczcie, że większość
        filmów była związana z wojna(Czterej pancerni,Stawka wieksza..., wojna
        domowa ;) ).
        Często spotykam się z taka reakcja na nazwe Breslau jaka zaprezentował autor
        wątku.Jeśli dobrze pamiętam to Miodek mówił o tym, ze tylko stare i znane
        miasta maja nazwy w wielu językach.
      • Gość: jajaccek IP: *.chicago-33-34rs.il.dial-access.att.net 27.06.03, 21:45
        A jak Wlosi sie denerwuja, ze ich nazywamy Wlochami!!A ich Napoli? Roma?
        Venice" Milano? A poza tym, my Amerykanie nigdy Wroclawia Niemcom zabrac nie
        pozwolimy.Chocby ne wiem jak Go nazywali.
        • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 21:49
          Gość portalu: jajaccek napisał(a):

          > A jak Wlosi sie denerwuja, ze ich nazywamy Wlochami!!A ich Napoli? Roma?
          > Venice" Milano? A poza tym, my Amerykanie nigdy Wroclawia Niemcom zabrac
          nie
          > pozwolimy.Chocby ne wiem jak Go nazywali.


          My Amerykanie? :-o
          • Gość: jajaccek IP: *.chicago-08rh16rt.il.dial-access.att.net 28.06.03, 05:00
            Gość portalu: Rafis napisał(a):

            > Gość portalu: jajaccek napisał(a):
            > My Amerykanie? :-o
            No jeszcze niee: Troszke sie zagalopowalem.:(((
            Ale Wroclawia nie oddamy.!!!
        • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 21:54
          napisałam o przypadku "Breslau", ale to dotyczy wszystkiego. Każdej nazwy.
          Nie lubię gdy Polacy mówią "Jerzy Waszyngton". Można mówić "New Castle" ale
          już "Paryż" "Londyn" "Lwów" itd? Nie mam fobii ani obsesji, tylko po prostu
          zawsze mnie zastanawiało. Nie uważacie, że tak nie powinno być?
          Co do dróg w Niemczech - poprawiam się: dopisywany jest 'wrocław', racja. Na
          lotniskach już nie.
          I to nie wpływ Gierka, ani Komunizmu :)
          • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 22:11
            Gość portalu: magician napisał(a):

            > napisałam o przypadku "Breslau", ale to dotyczy wszystkiego. Każdej nazwy.
            > Nie lubię gdy Polacy mówią "Jerzy Waszyngton". Można mówić "New Castle" ale
            > już "Paryż" "Londyn" "Lwów" itd? Nie mam fobii ani obsesji, tylko po prostu
            > zawsze mnie zastanawiało. Nie uważacie, że tak nie powinno być?
            > Co do dróg w Niemczech - poprawiam się: dopisywany jest 'wrocław', racja. Na
            > lotniskach już nie.
            > I to nie wpływ Gierka, ani Komunizmu :)

            Ale np. nie ma też Gdańska tylko jest Danzig, nie ma Poznania tylko jest Posen,
            nie ma Katowic tylko jest Kattowitz, nie ma Krakowa tylko jest Krakau z
            Warszawą jst podobnie (Warschau)
            Ja też wolałbym aby na lotniskach był poprostu WROCLAW.
            Chyba, że wymyślimy zniemczoną nazwę Wrocławia.
          • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 22:15
            WROCŁAW
            BRESLAU

            iloiść liter sie zgadza, literu R, Ł(L) i A znajdują się w tym samym miejscu,
            W - to po rosyjsku B (ale czy ruskich w to mieszać?). Pozostaje kwestia liter O
            i E oraz oraz ostatnich W i U.
            Moze macie inną teorię genezy oby nazw naszego miasta?
            • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 22:34
              Gość portalu: spike napisał(a):

              > WROCŁAW
              > BRESLAU
              >
              > iloiść liter sie zgadza, literu R, Ł(L) i A znajdują się w tym samym miejscu,
              > W - to po rosyjsku B (ale czy ruskich w to mieszać?). Pozostaje kwestia
              liter O
              >
              > i E oraz oraz ostatnich W i U.
              > Moze macie inną teorię genezy oby nazw naszego miasta?


              Wszystko przez założyciela Wrocka.Słowianie twierdzili że był to Wrocisław
              (Wacław) natomiast germanie, że był to Brzetysła.Stąd różne nazwy :)
            • 28.07.03, 15:01
              Gość portalu: spike napisał(a):
              > W - to po rosyjsku B (ale czy ruskich w to mieszać?).

              W wielu językach są sobie bliskie.

              > i E oraz oraz ostatnich W i U.

              W i U są bardzo bliskie. Zresztą w łacinie żadnej z tych
              liter nie było, obie wypączkowały z V.
            • 17.02.04, 16:58
              > WROCŁAW
              > BRESLAU
              >
              > iloiść liter sie zgadza, literu R, Ł(L) i A znajdują się w tym samym miejscu,
              > W - to po rosyjsku B (ale czy ruskich w to mieszać?). Pozostaje kwestia liter
              O
              >
              > i E oraz oraz ostatnich W i U.
              > Moze macie inną teorię genezy oby nazw naszego miasta?

              Po prostu w jez. wczesnoniemieckim (czy tam jakims starogermanskim, nie
              pamietam:P) nie istniala zbitka "WR" dlatego Niemcy przeksztalcili to na "BR".
              "S" zamiast "C"-moze tez bylo im latwiej a "Ł" to wiadomo. Co do koncowki "AU"
              to duzo miast niemieckich (takze tych, co teraz sa w polsce) ma taka koncowke
              (Glogau, Birnau itd) Wiem, bo czytalem kiedys prace prof. Miodka na ten temat.
              Profesor pisal tez w niej, ze w rozmowie z Niemcem wrecz nalezy uzywac
              nazw "Breslau", "Liegnitz" czy "Stettin". Po prostu tak wypada:)
              Pozdrawiam
          • 27.06.03, 22:26
            Gość portalu: magician napisał(a):

            > napisałam o przypadku "Breslau", ale to dotyczy
            wszystkiego. Każdej nazwy.
            > Nie lubię gdy Polacy mówią "Jerzy Waszyngton". Można
            mówić "New Castle" ale
            > już "Paryż" "Londyn" "Lwów" itd? Nie mam fobii ani
            obsesji, tylko po prostu
            > zawsze mnie zastanawiało. Nie uważacie, że tak nie
            powinno być?

            A zauwazylas ze:
            1. Zanikaja stare polskie wywodzace sie z laciny nazwy
            niemieckich miast: nie ma juz Moguncji, Brunszwiku,
            Kilonii, Ratyzbony, Akwizgranu, Trewiru - tylko Mainz,
            Braunschweig, Regensburg, Aachen i Trier.
            2. Nazwy niemieckich miast zaczyna sie odmieniac jakby to
            byly wiochy pod Opolem. Jedzisz do Turku, Bergen, Oslo,
            Aarhus, Bordeaux ale do Manhajmu, Majncu, Kilu (sic!!!!),
            niedlugo pewnie i do Karsrul/u:-))

            > Co do dróg w Niemczech - poprawiam się: dopisywany jest
            'wrocław', racja. Na
            > lotniskach już nie.
            > I to nie wpływ Gierka, ani Komunizmu :)


            A najgorsze ze w tym za cholere konsekwencji. Wpienia
            mnie jak slyzsze 'Ejczbiou' (HBO) albo 'ejajdzi' (AIG)
            ale sam mowie Ajbiem (IBM) lub Majkrosoft.
            A jescze gorsze ze nikt mi nie jest w stanie wytlumaczyc
            dlaczego 'dwukrotny' ale 'podwo/jny' i czemu 'podrzynac'
            ale 'poderznac'.

            A z tym Wroclaw - Breslau to ja sie ciesze ze to
            przestalo byc problemem grozacym kryzysem dyplomatycznym.
            I ze nikt juz nie intersuje sie tozsmaoscia etniczna
            biednego Kopernika.
          • 28.07.03, 14:59
            Gość portalu: magician napisał(a):
            > napisałam o przypadku "Breslau", ale to dotyczy
            wszystkiego. Każdej nazwy.
            > Nie lubię gdy Polacy mówią "Jerzy Waszyngton". Można
            mówić "New Castle" ale
            [...]

            Tak trudno zrozumieć, że nazwy geograficzne się tłumaczy,
            a nie tłumaczy się (choć niektórzy to robią! wrrr) imion
            i nazwisk?

            Ciebie denerwuje Bresual (taka ładna nazwa... no i
            należąca do najpiękniejszego miasta na świecie!), a mnie
            denerwuje gdy ktoś mółiąc po polsku wspomina o jakimś
            "Kaliningradzie" choć to miasto ma piękną polską nazwę
            Królewiec.
            • Gość: jacekq IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.04, 19:55
              Wrrr! Grmatyka polska dopuszcza spalszczanie niektórych nazwisk bardzo znanych
              osób. Nie ma więc nic złego w nazwiskach takich jak Szekspir, Waszyngton,
              Szopen, a nawet Kopernik, czy Heweliusz.
        • 27.06.03, 23:51
          Gość portalu: jajaccek napisał(a):

          > A jak Wlosi sie denerwuja, ze ich nazywamy Wlochami!!A ich Napoli? Roma?
          > Venice" Milano? A poza tym, my Amerykanie nigdy Wroclawia Niemcom zabrac nie
          > pozwolimy.Chocby ne wiem jak Go nazywali.

          My Amerykanie,??? Skad jestes, co czytasz ????
          To wlasnie USA i Anglia sprzeciwiali sie planom Stalina!
          Za Wroclaw prosze STALINOWI PODZIEKOWAC!!!
          Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)
          Polacy w USA do dzisiaj polskiego nie zapomnieli i czuja sie dalej Polakami.


          --
          Pyrsk
          Ballest
          • Gość: jajaccek IP: *.chicago-08rh16rt.il.dial-access.att.net 28.06.03, 04:56
            ballest napisał:

            > Gość portalu: jajaccek napisał(a):
            > > pozwolimy.Chocby ne wiem jak Go nazywali.

            Ballest, nie bierz wszystkiego tak smiertelnie powaznie. moj post byl
            podyktowany powyzszym postem Forumowicza Wedzonki (tym o przepedzeniu)


            >
            > My Amerykanie,???

            To z powiedzonka " my amerykanie mamy swoje zasady" krazylo kiedys taka
            smiesznota.

            Skad jestes, co czytasz ????
            Z Wroclawia jestem.

            > Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)

            Nieee, to niemozliwe. Chyba wiecej osiedlalo sie na Ukrainie i w Afryce??


            > Polacy w USA do dzisiaj polskiego nie zapomnieli i czuja sie dalej
            Polakami.
            I tak powinoo byc!!!!
            >
            >
          • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 28.06.03, 06:33
            ballest napisał:

            > Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)

            Wyczytales to chyba w ksiazce, w ktorej Niemcy sa od Portugalii po Ural.
            • Gość: jajaccek IP: *.chicago-12rh15rt.il.dial-access.att.net 28.06.03, 16:11
              Gość portalu: Yani napisał(a):

              > ballest napisał:
              >
              > > Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)
              >
              > Wyczytales to chyba w ksiazce, w ktorej Niemcy sa od Portugalii po Ural.

              Jezeli chodzi o takie niemieckie nazwiska jak : Apfelbaum, Schwartz, Kohn,
              Zuckerman itp, to mozna przyjac teze Ballesta. Imion : Izaak, Abraham, Ruhla
              itp., nie bede sie czepial.
              Pozdrawiam Cie Yani z Chicago, opanowanego przez zarlokow.Wczoraj sie zaczelo
              Wielkie Zarcie , czyli "Tase of Chicago". Mozna za $20(bilet) sprobowac
              specjalow w 13 restauracjach pod namiotami. W sumie jest 65 restauracji i 90
              kuchni etnicznych.Pyszna ryba z Wisconsin( stan , w ktorym mieszka najwieksza
              populacja Niemcow i Szwedow) pieczone aligatory z delty Missisipi, Smazone
              strusie befsztyki, polskie pierogi ruskie. I to wszystko pod blusa, river
              dance, jazz ,rap i gosspel.Pozdrawiam.jacek
              • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 28.06.03, 21:39
                Gość portalu: jajaccek napisał(a):

                > Jezeli chodzi o takie niemieckie nazwiska jak : Apfelbaum, Schwartz, Kohn,
                > Zuckerman itp, to mozna przyjac teze Ballesta. Imion : Izaak, Abraham, Ruhla
                > itp., nie bede sie czepial.

                Najbardziej udokumentowane i wiarygodne sa badania Bureau of the Ceusus. Wg ich
                dokumentacji w 1990r. co piaty Amerykanin mial calkowite lub tylko czesciowe
                pochodzenie niemieckie, a np. polskie co pietnasty. Dzisiaj te proporcje
                jeszcze bardziej spadly. Ale nie o tym chcialem napisac.
                Jezeli ktos chce wszedzie widziec Niemcow, to powie, ze Adam i Ewa byli nimi
                pierwsi. Piss off this :)

                > Pozdrawiam Cie Yani z Chicago, opanowanego przez zarlokow.Wczoraj sie
                >zaczelo Wielkie Zarcie , czyli "Tase of Chicago". Mozna za $20(bilet)
                sprobowac
                > specjalow w 13 restauracjach pod namiotami. W sumie jest 65 restauracji i 90
                > kuchni etnicznych.Pyszna ryba z Wisconsin( stan , w ktorym mieszka najwieksza
                > populacja Niemcow i Szwedow) pieczone aligatory z delty Missisipi, Smazone
                > strusie befsztyki, polskie pierogi ruskie. I to wszystko pod blusa, river
                > dance, jazz ,rap i gosspel.

                Piszesz pierogi, hmm, kiedy to ostatni raz je jadlem...
                Niedawno tez bylem na takim "zbiorowym zarciu" w rezerwacie Indian kolo Miami.
                Na festival zjechali przedstawiciele plemion z calej Ameryki Srodkowej. Od
                tancow a najbardziej od tancerek, nie mozna bylo oczu oderwac. Goscili nas
                prawie wszystkim co mozna w okolicy zlapac: pieczone aligatory, weze, zaby,
                ptaki, ryby, zupy z zolwia, owoce tropiku w indianskim przepisie, etc,etc...
                pychota, powaznie!
                Pozdrawiam,
          • Gość: gajowy IP: 62.233.178.* 23.07.03, 15:22
            ballest napisał:

            > >
            > My Amerykanie,??? Skad jestes, co czytasz ????
            > To wlasnie USA i Anglia sprzeciwiali sie planom Stalina!
            > Za Wroclaw prosze STALINOWI PODZIEKOWAC!!!
            > Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)
            > Polacy w USA do dzisiaj polskiego nie zapomnieli i czuja sie dalej Polakami.

            Tylko Anglia!! ponieważ Anglia nie chciała oddać ZSSR Polski pod swoją opiękę i
            chciała zachować poprzednie granice. To USA z ich wielkim prezydentem chciało
            udobrychać Stalina i mimo posiadania bomby atomowej (niby poco ja spuszczali na
            Japończyków ?? Pokaz siły dla Rosji !!) i dali mu całą Polskę i to w nowych
            granicach by on mógł mieć jeszcze więcej. Poczytaj pamiętniki Churchil'a.
        • Gość: Janek IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.03, 03:17
          Najlepsze by byly mapy z dmowa nazwami.Czyli niemiecka mapa Polski z niemieckimi i polskimi.Z prostej przyczyny.Niemcy jadacy do np.Kolobrzegu w Niemczech wiedza
          ze do Kolberg.Sa w Polsce i nie ma znaku na Kolberg,ale jest na Kolobrzeg.I co?
          Z mapa dwujezyczna nie ma problemu,jest polska nazwa.
          • Gość: sparky IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.03, 03:26
            fajna idea z ttymi mapami ale na niemiecki zazwyczaj sa nazwy polskich mich po
            polsku, wprawdzie niekazdego miaste ale tych wiekszych napewno...
          • Gość: biedroneczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 16:58
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Najlepsze by byly mapy z dmowa nazwami.Czyli niemiecka mapa Polski z
            niemieckim
            > i i polskimi.Z prostej przyczyny.Niemcy jadacy do np.Kolobrzegu w Niemczech
            wie
            > dza
            > ze do Kolberg.Sa w Polsce i nie ma znaku na Kolberg,ale jest na Kolobrzeg.I
            co?
            > Z mapa dwujezyczna nie ma problemu,jest polska nazwa.
            pare dni temu wróciłam z Niemiec, byłam przez tydzień u Niemieckiej rodziny.
            Widziałam atlas, z którego uczą się niemiecki dzieci. Wiesz, co było napisane
            pod nazwą Breslau? Wrocław! Nawet nie Wroclaw, tylko Wrocław! Niemcy sa w
            porządku:))
      • Gość: IGLICA IP: 192.77.161.* 27.06.03, 23:22
        W Niemczech jest "Breslau", bo wszyscy Niemcy wiedza o co chodzi, z Wroclawiem
        sa juz klopoty nie kazdy wie o jakie miasto chodzi.
        Z drugiej strony rozumiem ze "Breslau" niesie w sobie ujemne konotacje. "Posen"
        czy "Warschau" sa po prostu niemiecka wersja polskiej nazwy..."Breslau" kojarzy
        sie z Festung Breslau i II wojna.....
        A moze tak "Wroclau" lub z laciny "Wratislau"? Tylko watpie aby ktos w
        Niemczech do takich nazw sie przyzwyczil...
        • Gość: pinopek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 03:16
          Wrocław ciężko im się czyta, a Vrotswav mi się nie podoba.

          • Gość: Jan IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.03, 03:22
            Nazwa miasta jest odzwierciedleniem jego budowniczych.Dasz nazwe czeska,ale co tam czeskiego.Nazwe polska,co tam polskiego...Ale Moguncja..tam jest tylko pare ruin rzymskich.Co to za rzymskie miasto.Albo Trier.Chcialo by byc rzymskim miastem.Nawet naciaganym nie bedzie i niech sie dalej po niemiecku nazywa Trier a nie Trevorum.
            • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 28.06.03, 06:56
              Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
              niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego samego
              miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
              roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.
              • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 09:18
                Gość portalu: Yani napisał(a):

                > Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
                > niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego
                samego
                > miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
                > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.

                Mozemy tez Prusia nazwac, ale Prusia nigdy regionem nie byla, wiec pozostaje
                tylko Silesia, a wtedy ten region rozciagal by sie od Czeskiego Slaska do
                Luzyckiego!

                Wroclaw jest nic innego jak polskim tlumaczeniem Breslau, nazwa powstala w 1945
                roku, przed 1945 roku nigdy oficjalnej nazwy Wroclaw nie bylo, ale miasto to
                dalej zylo i do dzisiaj zyje.
                Breslau jest nie tylko w Niemczech znane ale nazwa ta znana jest na calym
                swiecie.
                Szkoda, ze nie ubiegalo sie to miasto o EXPO pod ta nazwa, wtedy by Expo bylo
                we Wrocku czytaj Breslau!

                pyrsk
                ballest
                • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 09:22
                  Gość portalu: ballest napisał(a):

                  > Gość portalu: Yani napisał(a):
                  >
                  > > Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
                  > > niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego
                  > samego
                  > > miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
                  >
                  > > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.
                  >
                  > Mozemy tez Prusia nazwac, ale Prusia nigdy regionem nie byla, wiec pozostaje
                  > tylko Silesia, a wtedy ten region rozciagal by sie od Czeskiego Slaska do
                  > Luzyckiego!
                  >
                  > Wroclaw jest nic innego jak polskim tlumaczeniem Breslau, nazwa powstala w
                  1945
                  >

                  Niestety nie masz racji!!!!!!! Kilka osób już na ten temat tu się wypowiadało!!!

                  > roku, przed 1945 roku nigdy oficjalnej nazwy Wroclaw nie bylo, ale miasto to
                  > dalej zylo i do dzisiaj zyje.
                  > pyrsk
                  > ballest

                  Znów błąd!!!

                  Mądremu wystarczą dwa słowa a głupiemu to i referatu mało !!!!
                • Gość: kot_b IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 09:33
                  Gość portalu: ballest napisał(a):

                  > Gość portalu: Yani napisał(a):
                  >
                  > > Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
                  > > niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego
                  > samego
                  > > miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
                  >
                  > > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.
                  >
                  > Mozemy tez Prusia nazwac, ale Prusia nigdy regionem nie byla, wiec pozostaje
                  > tylko Silesia, a wtedy ten region rozciagal by sie od Czeskiego Slaska do
                  > Luzyckiego!
                  >
                  > Wroclaw jest nic innego jak polskim tlumaczeniem Breslau, nazwa powstala w
                  1945



                  BZDURY PISZESZ!!! Przeczytaj sobie polskie przewodniki po Wrocławiu sprzed II
                  wojny, albo jakąś ksiązkę Wańkowicza, gdzieniegdzie wspomina o WROCŁAWIU. Poza
                  tym co za problem przeksztalcic Wrocław na Breslau.
                  >
                  > roku, przed 1945 roku nigdy oficjalnej nazwy Wroclaw nie bylo, ale miasto to
                  > dalej zylo i do dzisiaj zyje.
                  > Breslau jest nie tylko w Niemczech znane ale nazwa ta znana jest na calym
                  > swiecie.
                  > Szkoda, ze nie ubiegalo sie to miasto o EXPO pod ta nazwa, wtedy by Expo bylo
                  > we Wrocku czytaj Breslau!
                  >
                  > pyrsk
                  > ballest
                  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 10:19
                    A Wy sobie przeczytajcie "Mikrokosmos" Normana Daviesa i Rogera Moorhouse, tam
                    jest opisana historia Wroclawia a nic wiecej.
                    Napisana za namowa Waszego Prezydenza B.Zdrojewskiego.Zreszta jak was nie stac
                    jej kupic, wystarczy pojsc do ksiegarni i spis tresci przeczytac, tam sa
                    wszystkie oficjalne nazwy miasta wyszczegolnione.
                    Jak sami historii swego kochanego miasta nie znacie to Was Walijczyk nauczy !!!


                    pyrsk
                    Ballest
                • Gość: Miki IP: *.cs.put.poznan.pl 28.06.03, 10:12
                  Głupoty gadasz, nazwa Wrocław istniała przed wojną.
                  Zajrzyj do jakiejkolwiek encyklopedii polskiej wydanej
                  przed 1939 rokiem.
                  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 10:26
                    Wroclaw przed wojna istnial, ale jako BRESLAU !!!

                    Davies idzie jeszcze dalej, nie pisze , ze Wroclaw byl przed 1945 KIEDYKOLWIEK
                    POLSKI!!!!!
                    Wiesz co napisal:
                    Wrotizla , miedzy korona polska, czeska i niemiecka lata 1000-1335"
                    WIEC tak naprawde POLSKI NIGDY przed 1945 rokiem nie byl!

                    a jak wiadomo Davies bardzo przyjaznie o Polsce sie wyraza.

                    pyrsk
                    ballest

                    • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 10:33
                      Gość portalu: ballest napisał(a):

                      > Wroclaw przed wojna istnial, ale jako BRESLAU !!!
                      >
                      > Davies idzie jeszcze dalej, nie pisze , ze Wroclaw byl przed 1945
                      KIEDYKOLWIEK
                      > POLSKI!!!!!
                      > Wiesz co napisal:
                      > Wrotizla , miedzy korona polska, czeska i niemiecka lata 1000-1335"
                      > WIEC tak naprawde POLSKI NIGDY przed 1945 rokiem nie byl!
                      >
                      > a jak wiadomo Davies bardzo przyjaznie o Polsce sie wyraza.
                      >
                      > pyrsk
                      > ballest
                      >

                      Ale to, że sie o Polsce przyjaźnie wyraża to nie znaczy, że ma rację. A
                      niestety niektórzy polscy i wrocławscy historycy nie zgadzają sie z Normanem w
                      wielu kwestiach. Dlatego nie należy tej książki traktować jako wyroczni w
                      historii polskiego Wrocławia.
                      • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 10:40
                        Ze sie polscy historycy z nim zgadzac nie beda, to moglem ja Wam napisac przed
                        napisaniem tej ksiazki przez Daviesa!
                        Juz Dlugosz pisal tylko to co mu sie podobalo i co Polsce nie zaszkodzic nie
                        moglo.
                        Napiszczie lepiej z kim sie juz polscy historycy zgadzali!
                        W wymyslanie " cudow" Polska juz zawsze najlepsza byla.
                        Osobiscie uwazam, ze pisze bardzo neutralnie, bo nie chcial swej renomy jako
                        jednego z najlepszych wspolczesnych historykow stracic!
                        • Gość: dolnoślązak IP: *.lanet.wroc.pl 28.06.03, 12:41
                          Wiem Stary, że Tobie i tobie podobnym prawdziwkom na "Oberschlesien" nie w smak
                          polska obecność na Śląsku. Wiedz jednak, że Górny Śląsk aż do rozbiorów Polski,
                          którego dokonali m.in. twoi "cywilizowani pobratymcy", należał do Korony
                          Polskiej. Masz tam u siebie niejakiego Arnolda07, specjalistę od wklejania map,
                          niech wklei ci odpowiednią. Poza tym uważam, że hańbisz pamięć twoich przodków
                          (o ile jesteś urodzonym Ślązakiem), którzy w powstaniach śląskich walczyli o
                          polskość Śląska. Co do przynależności Śląska do Polski przed 1945 r., odsyłam
                          Cię do podręczników historii (niestety polskich), gdzie możesz wyczytać kto był
                          władcą Śląska po 1138 r, kto rządził Śląskiem po wygnaniu Władysława, kto to
                          byli "Henrykowie Śląscy" i co było celem ich polityki. A Davis'a jeśli jeszcze
                          nie kupiłeś to sobie kup, będzie jak znalazł, gdy np. złamie się noga stołowa,
                          albo trzeba będzie czegoś ciężkiego. Mimo wszystko pozdrawiam.
                          • 29.06.03, 12:23
                            Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

                            > Wiem Stary, że Tobie i tobie podobnym prawdziwkom na "Oberschlesien" nie w
                            smak
                            >
                            > polska obecność na Śląsku. Wiedz jednak, że Górny Śląsk aż do rozbiorów
                            Polski,
                            >
                            > którego dokonali m.in. twoi "cywilizowani pobratymcy", należał do Korony
                            > Polskiej.

                            Nie nalezal. Skad takie wiadomosci?

                            Masz tam u siebie niejakiego Arnolda07, specjalistę od wklejania map,
                            >
                            > niech wklei ci odpowiednią. Poza tym uważam, że hańbisz pamięć twoich
                            przodków
                            > (o ile jesteś urodzonym Ślązakiem), którzy w powstaniach śląskich walczyli o
                            > polskość Śląska.

                            Mapy znajdziesz na naszym forum.
                            Co do powstan polskich nazywanych slaskimi - byl to akt polskiej agresji na
                            terytorium sasiedniego panstwa, majacy na celu zagarniecie najbogatszej i
                            najnowoczesniejszej czesci Gornego Slaska. Slazacy zostali w to wmieszani i
                            zmuszeni do bratobojczej walki. Dzis potomkowie tych, ktorzy walczyli po
                            stronie agresora, wstydza sie do tego przyznawac. I nic dziwnego.

                            Co do przynależności Śląska do Polski przed 1945 r., odsyłam
                            > Cię do podręczników historii (niestety polskich), gdzie możesz wyczytać kto
                            był
                            >
                            > władcą Śląska po 1138 r, kto rządził Śląskiem po wygnaniu Władysława, kto to
                            > byli "Henrykowie Śląscy" i co było celem ich polityki. A Davis'a jeśli
                            jeszcze
                            > nie kupiłeś to sobie kup, będzie jak znalazł, gdy np. złamie się noga
                            stołowa,
                            > albo trzeba będzie czegoś ciężkiego. Mimo wszystko pozdrawiam.

                            To poczytaj Balckego.

                            Pyrsk!


                            --
                            Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

                            Bildy_ze_Oberschlesien
                            • Gość: dolnoślązak IP: *.lanet.wroc.pl 30.06.03, 15:33
                              Nie chce mi się kolejny raz rozpisywać o tym, że na to czym Wrocław jest
                              dzisiaj, zapracowali Polacy. Wlkejasz co jakiś czas "bildy" to popatrz w jakim
                              stanie "Ubermensche" zostawili miasto - ani jednej całej kamienicy! Nie chce mi
                              się z toba dyskutować, bo albo "sadzisz duby smalone", jak z tą agresją
                              odradzającej się dopiero po latach niewoli Polski, na miłujace pokój Niemcy :-
                              ), albo zwyczajnie uchylasz się od polemiki, jak miało to miejsce w wątku "trzy
                              śląskie miasta", bo brakło argumentów.
                              Poza tym uważam, że "wylizywanie d...y" "ubermenschom", co czynisz z wyraźną
                              lubością, nie ma większego sensu - dla nich i tak na zawsze
                              zostaniesz "śmierdzącym Polaczkiem". Możesz za swą lojalność volksdeutscha
                              liczyć na kilka judaszowych "ojro", rzuconych na pośmiewisko do spluwaczki.
                              Aha... Zrób mi grzeczność i nie pisz na tym forum póki nie zmądrzejesz.
                              • Gość: Arnold IP: 213.186.78.* 30.06.03, 21:58
                                Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

                                > Nie chce mi się kolejny raz rozpisywać o tym, że na to czym Wrocław jest
                                > dzisiaj, zapracowali Polacy. Wlkejasz co jakiś czas "bildy" to popatrz w
                                jakim
                                > stanie "Ubermensche" zostawili miasto - ani jednej całej kamienicy!

                                Oczywiscie pamietasz o zniszczeniach dokonanych we Woclawiu juz o kapitulacji?

                                Nie chce mi
                                >
                                > się z toba dyskutować, bo albo "sadzisz duby smalone", jak z tą agresją
                                > odradzającej się dopiero po latach niewoli Polski, na miłujace pokój Niemcy

                                To jest tylko prawda o powstaniach tzw. slaskich. Chcesz podyskutowac na ten
                                temat?

                                > ), albo zwyczajnie uchylasz się od polemiki, jak miało to miejsce w
                                wątku "trzy
                                >
                                > śląskie miasta", bo brakło argumentów.

                                Nie braklo. Wznow temat, bo ja prostu o nim zapomnialem.

                                > Poza tym uważam, że "wylizywanie d...y" "ubermenschom", co czynisz z wyraźną
                                > lubością, nie ma większego sensu - dla nich i tak na zawsze
                                > zostaniesz "śmierdzącym Polaczkiem".

                                Jak bys wpadl na fora gornoslaskie i poczytal co nieco, nigdy bys takich
                                kretynizmow nie wypisywal. Poza tym jak ja - Slazak o niemieckich korzeniach
                                moglbym byc "smierdzacym Polaczkiem"? Czasem jestem smierdzacym Slazakiem, np.
                                po 100 km. w upale na kole.

                                Możesz za swą lojalność volksdeutscha
                                > liczyć na kilka judaszowych "ojro", rzuconych na pośmiewisko do spluwaczki.

                                Na razie to ja sie zrzucam do warsiawskiej kasy trzy razy w miesiacu.
                                A rodzince z Niemiec, w tym Niemcom pochodzacym z obecnego obszaru tego kraju,
                                zafundowalem ostatnio tygodniowy pobyt na Slasku.

                                > Aha... Zrób mi grzeczność i nie pisz na tym forum póki nie zmądrzejesz.

                                Za taka grzecznosc i goscinnosc - zrobie co sie da.

                                Pyrsk!
                      • Gość: dolnoślązak IP: *.lanet.wroc.pl 28.06.03, 12:27
                        Spike ma rację! Panu Davies'owi należy się od Wrocławian pomnik za
                        popularyzację miasta. Niestety, jego książka jest wspaniałym (ale tylko)
                        czytadłem. Pan Norman plącze mczęsto fakty i daty, a także umiejscawia we
                        Wrocławiu zdarzenia, jakie w tym mieście nigdy nie miały miejsca. Mimo to
                        czasem czytam "do poduchy". PZDR
                        • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 13:49
                          dlaczego mamy robić specjalne mapy dla Niemców? Nie piszemy cyrylicą, więc nie
                          widzę powodów. Nie przekonują mnie także trudności w wymawianiu tych nazw dla
                          obcokrajowców. We Francji na paryskim lotnisku jakoś można pisać "Wrocław".
                          Może jestem przewrażliwiona, ale jednak...
                          • Gość: koryto IP: *.tnt4.stewart3.il.da.uu.net 29.06.03, 17:24
                            Gość portalu: magician napisał(a):

                            > obcokrajowców. We Francji na paryskim lotnisku jakoś można pisać "Wrocław".
                            > Może jestem przewrażliwiona, ale jednak...

                            zas na naszym dworcu i w calej polsce na wszelkiej masci tablicach
                            kierunkowych, rozkladach jazdy itd itp, my polacy, nacjonalisci,
                            przecsiaknieci ksenofobia frustraci w dalszym ciagu nie uznajemy jakichkolwiek
                            obcobrzamiacych nazw serwujac swemu narodowi tylko jedynie sluszne i poetycko-
                            polsko brzmiace nazwy miast, Paryz, Bruksela, Akwizgran, Moguncja, Neapol,
                            Rzym i setki, tysiace innych

                            nie badz wiec przewrazliwiona, my , polacy jestesmy jak widzisz szczegolnie
                            bezczelni uzywajac na swym terytorium pomiedzy Bugiem a Nysa tylko i wylacznie
                            polsko brzmiacych nazw
                            nawet byle autobus przekaraczajacy granice wiezie na sobie wielce
                            ostentacyjne tablice z napisem NIEMCY zamist Duetschland lub Francja zamist
                            France czy tez Hiszpania zamist Espania.
                        • Gość: Alen IP: *.i-one.at 28.06.03, 13:57
                          W bardzo wielu przypadkach nie zgadzam się z Devisem , lecz nie to jest
                          istotne .
                          Jeśli się prześledzi wszystkie nazwy jakie miał Wrocław to bez wątpienia można
                          zaryzykować twierdzenie że nazwa Wrocław jest pochodną tych nazw . Natomiast
                          byłbym skłonny do spekulacji iż nazwa Breslau jest pochodną terenów
                          podmokłych łąk . A kto wie czy nazewnictwo Breslau nie jest jednak
                          tłumaczeniem ze słowiańskiego , plus dodatek z niemieckiego „au”
                          W niemieckim bowiem w taki sposób nazywa się tereny podmokłych łąk , dodając
                          do nazwy końcówkę „au”.
                          Jakkolwiek nie jest , u niektórych Uesrów zauważalne jest zbyt wyraźnie brak
                          bezstronności i podpieranie się nie poważnymi twierdzeniami Devisa.

                          Alen.
                          • Gość: Andrzej IP: *.visp.energis.pl 28.06.03, 16:19
                            Zasady dobierania nazw są proste. Z geograficznego punktu widzenia zawsze
                            pierwszeństwo ma nazwa używana w języku danego kraju/narodu. Np. w Niemczech na
                            niemieckich lotniskach może być, a nawet zgodnie z zaleceniami Komisji Nazw
                            Geograficznych przy Międzynarodowej Unii Geograficznej powinno byc Breslau,
                            Warschau itp. W drugiej kolejności stosuje się nazwy w transkrypcji (np. dla
                            miast chińskich, które nie maja w jeż. polskim odpowiednika). Dopiero w
                            sytuacji, gdy nie ma albo odpowiednika w danym języku, albo nie ma oficjalnej
                            transkrypcji (zaakceptowanej przez odpowiednią narodową komisję ds. nazw
                            geograficznych - w Polsce jest taki twór) stosuje się nazewnictwo oryginalne.
                            Nie wszyscy jednak się do tego stosują - np. kolej używa nazw narodowych i np.
                            pociag Kiepura jeździ do K., a EC Sobieski do Wien, a np. pociag Berlin-Saratów
                            do Saratova itp.., Kasztan do Kyiva, itp.

                            Pozdrawiam.
                            • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 16:52
                              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                              > Zasady dobierania nazw są proste. Z geograficznego punktu widzenia zawsze
                              > pierwszeństwo ma nazwa używana w języku danego kraju/narodu. Np. w Niemczech
                              na
                              >
                              > niemieckich lotniskach może być, a nawet zgodnie z zaleceniami Komisji Nazw
                              > Geograficznych przy Międzynarodowej Unii Geograficznej powinno byc Breslau,
                              > Warschau itp. W drugiej kolejności stosuje się nazwy w transkrypcji (np. dla
                              > miast chińskich, które nie maja w jeż. polskim odpowiednika). Dopiero w
                              > sytuacji, gdy nie ma albo odpowiednika w danym języku, albo nie ma oficjalnej
                              > transkrypcji (zaakceptowanej przez odpowiednią narodową komisję ds. nazw
                              > geograficznych - w Polsce jest taki twór) stosuje się nazewnictwo oryginalne.
                              > Nie wszyscy jednak się do tego stosują - np. kolej używa nazw narodowych i
                              np.
                              > pociag Kiepura jeździ do K., a EC Sobieski do Wien, a np. pociag Berlin-
                              Saratów
                              >
                              > do Saratova itp.., Kasztan do Kyiva, itp.
                              >
                              > Pozdrawiam.


                              A i na drogowskazach w Polsce pisze się Praha i Dresden. Nikt nie pisze
                              polskich nazw tych miast.
                              Dlatego niemcy na lotniskach powinni pisać jednak Wroclaw!!!
                              • Gość: hrabiaa IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.06.03, 18:55
                                I, dobrze ! Co znaczy w Niemczech Wroclaw ?
                                A u nas Muenchen ? Ganz logisch, dass Breslau ist Breslau, czt Ty tego chcesz,
                                czy nie chcesz !
                                • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 28.06.03, 20:18
                                  Fragment z listu Winfried Sabais:

                                  Drogi Tadeuszu Rozewiczu, mieszka pan we Wroclawiu
                                  ja urodzilem sie w Breslau. (...)
                                  Ostrow Tumski obwieszcza nam dzwonami,
                                  ze Gall mnich slawil Niemcow i Polakow
                                  jako braci tej samej Europy.
                                  Wowczas ujrzalem to straszliwie spustoszone miasto
                                  obleczone w nowa godnosc, odbudowane przez Polakow
                                  z gruzow mojego dziecinstwa.
                                  Badz pozdrowiona, Wratyslawo,
                                  i ty moja droga Odro
                                  (...)
                                  Drogi Tadeuszu Rozewiczu
                                  Jestesmy Cives Wratislavienses, Bog tak chcial.

                                  Winfried Sabais.
                                  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 28.06.03, 20:37
                                    Gość portalu: Yani napisał(a):

                                    > Fragment z listu Winfried Sabais:
                                    >
                                    > Drogi Tadeuszu Rozewiczu, mieszka pan we Wroclawiu
                                    > ja urodzilem sie w Breslau. (...)
                                    > Ostrow Tumski obwieszcza nam dzwonami,
                                    > ze Gall mnich slawil Niemcow i Polakow
                                    > jako braci tej samej Europy.
                                    > Wowczas ujrzalem to straszliwie spustoszone miasto
                                    > obleczone w nowa godnosc, odbudowane przez Polakow
                                    > z gruzow mojego dziecinstwa.
                                    > Badz pozdrowiona, Wratyslawo,
                                    > i ty moja droga Odro
                                    > (...)
                                    > Drogi Tadeuszu Rozewiczu
                                    > Jestesmy Cives Wratislavienses, Bog tak chcial.
                                    >
                                    > Winfried Sabais.
                                    >
                                    Bardzo dobry ponad podziałowy przykład .
                                    Takie zdanie może mieć tylko dojrzały emocjonalnie i obiektywny człowiek .

                                    Alen.
                                    • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 20:52
                                      Gość portalu: Alen napisał(a):

                                      > Gość portalu: Yani napisał(a):
                                      >
                                      > > Fragment z listu Winfried Sabais:
                                      > >
                                      > > Drogi Tadeuszu Rozewiczu, mieszka pan we Wroclawiu
                                      > > ja urodzilem sie w Breslau. (...)
                                      > > Ostrow Tumski obwieszcza nam dzwonami,
                                      > > ze Gall mnich slawil Niemcow i Polakow
                                      > > jako braci tej samej Europy.
                                      > > Wowczas ujrzalem to straszliwie spustoszone miasto
                                      > > obleczone w nowa godnosc, odbudowane przez Polakow
                                      > > z gruzow mojego dziecinstwa.
                                      > > Badz pozdrowiona, Wratyslawo,
                                      > > i ty moja droga Odro
                                      > > (...)
                                      > > Drogi Tadeuszu Rozewiczu
                                      > > Jestesmy Cives Wratislavienses, Bog tak chcial.
                                      > >
                                      > > Winfried Sabais.
                                      > >
                                      > Bardzo dobry ponad podziałowy przykład .
                                      > Takie zdanie może mieć tylko dojrzały emocjonalnie i obiektywny człowiek .
                                      >
                                      > Alen.


                                      Nic dodac, nic ująć :)
                                      • Gość: Marcel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.03, 00:05
                                        Posiadam „Polsko-Niemiecki Słownik Kieszonkowy, do szkólnego i podręcznego
                                        użycia , podług najlepszych żródeł wypracowany przez Xawerego
                                        F.A.E.Łukaszewskiego i Augusta Mosbacha. Wydanie stereotypowe. Wrocław.
                                        Nakładem Zygmunta Schlettera. 1845.” To jest oryginalna pisownia pierwszej
                                        strony tego słownika.
                                        W środku strona rozpoczynająca część niemiecko –polską „Deutsch-Polnisches ,
                                        Taschen Wőrterbuch zum Schul und Handgebrauch, nach den besten Hűlfsquellen
                                        bearbeitet, von Xaver F.A.E.Lukaszewski und August Mosbach. Stereotyp Ausgabe.
                                        Breslau, Verlag von Siegmund Schletter. 1845.” (tekst pisany niemieckim
                                        gotykiem)
                                        Wczęści polsko-niemieckiej, na stronie 729 jest „Spis najważniejszych imion
                                        własnych i nazwisk jeograficznych,a mianowicie takich, których brzmienie
                                        niemieckie odmienne jest od polskiego.”
                                        Wśród bardzo wielu nazw na str.748 jest „Wrocław -ia,
                                        m :Breslau”,”Wrocławianin -a,m, der Breslauer”, „Wrocławski –a, -ie, a.
                                        Breslauer” . Oczywiście nazwy polskie i niemieckie bardzo często różnią się od
                                        oryginalnej nazwy w danym kraju.
                                        W części niemiecko-polskiej na stronie 874 możemy przeczytać: „Breslau, u.
                                        Wrocław, m.”, „Breslauer, m., -ein, f. Wrocławianin, m. –nka. f.”, Breslauer
                                        a. wrocławski, a.”
                                        Wg informacji ze str 889 tego słownika, można wyczytać inne
                                        informacje : „Katalog książek wydanych nakładem Zygmunta Schlettera, księgarza
                                        we Wrocławiu , przy ulicy Albrechta pod liczbą 5....” (cytuję oryginalną
                                        pisownię).
                                        Na stronie 888, części niemiecko-polskiej jest informacja: „Druck und Papier
                                        von Heinrich Richter in Breslau”
                                        To są fakty i mój mały wkład do tej dyskusji. O tolerancji i współistnieniu te
                                        fakty mówią za siebie.
                                        Pozdrawiam.
                                • 28.06.03, 20:22
                                  Gość: dolnoślązak 28-06-2003 12:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                  Wiem Stary, że Tobie i tobie podobnym
                                  prawdziwkom na "Oberschlesien" nie w smak
                                  polska obecność na Śląsku. Wiedz jednak, że
                                  Górny Śląsk aż do rozbiorów Polski,
                                  którego dokonali m.in. twoi "cywilizowani
                                  pobratymcy", należał do Korony
                                  Polskiej. Masz tam u siebie niejakiego
                                  Arnolda07, specjalistę od wklejania map,
                                  niech wklei ci odpowiednią. Poza tym
                                  uważam, że hańbisz pamięć twoich przodków
                                  (o ile jesteś urodzonym Ślązakiem), którzy
                                  w powstaniach śląskich walczyli o
                                  polskość Śląska. Co do przynależności
                                  Śląska do Polski przed 1945 r., odsyłam
                                  Cię do podręczników historii (niestety
                                  polskich), gdzie możesz wyczytać kto był
                                  władcą Śląska po 1138 r, kto rządził
                                  Śląskiem po wygnaniu Władysława, kto to
                                  byli "Henrykowie Śląscy" i co było celem
                                  ich polityki. A Davis'a jeśli jeszcze
                                  nie kupiłeś to sobie kup, będzie jak
                                  znalazł, gdy np. złamie się noga stołowa,
                                  albo trzeba będzie czegoś ciężkiego. Mimo
                                  wszystko pozdrawiam.


                                  Henrykowie Slascy!!!! OPAMIETAJ sie , to wlasnie oni sprowadzili GERMANOW na
                                  Slask, to oni go zgermanizowali, Slask byl kiedys slowianski, ale PIASTOWIE
                                  SLASCY inna droge wybrali!
                                  Oczywiscie, ze wabiono Kresowcow ze sloganem , ze to sa prastare ziemie
                                  piastwskie, ale ze Slascy Piastowie Niemcami byli, tego wtedy historycy polscy
                                  nie wspomnieli!
                                  Zreszta Heinrich (Henryk) to oprocz Siegfrieda najbardziej niemieckie imie !!!

                                  Pyrsk
                                  ballest
                                  --
                                  Pyrsk
                                  Ballest
                                  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 11.07.03, 13:59
                                    Nie wiem jak masz na imię, ale może żydowskie. I czego to dowodzi?
                                    Piastowie, ale nie tylko, potrzebowali rąk do pracy. Tak jak w niemieckich
                                    landach potrzebują Turkówi i Jugosłowian. Ale gastarbeiterzy zawłaszczyli sobie
                                    prawo do bycia Ślązakami-Niemcami.
                                    Przypomnę ci, że pomimo rozbiorów XIX wiecznych, do XIX wieku Wrocław, podobnie
                                    jak większosć Śląska, należała do POLSKIEJ PROWINCJI KOŚCIELNEJ.
                                    A Niemiecki był dopiero w 1871 roku. W Niemczech Wroccław był do 1945 roku.
                                    Razem 74 lata. Czy ktoś chce czy nie! A polski jest 58 lat. I nazywa się
                                    Wrocław. I nazwa Wrocław jest nazwą pochodzenia słowiańskiego. Podobnie jak
                                    ponad 80% nazw miejscowych na wschód od Łaby i Soławy ma słowiańskie korzenie.

                                    W XIX wiecznych niemieckojęzycznych atlasach, pod nazwami niemieckimi widniały
                                    nazwy polskie. W mojej kolekcji jest taki atlas. Pod nazwą Breslau jest
                                    Wrocław. Pod nazwą Thorn jest Toruń.

                                    Dopiero szowinizm bismarkowski zbudował ten nienawistny i zaborczy niemiecki
                                    gen nacjonalizmu. W tobie tkwi on najwyraźniej.

                                    Votre JB
                                    • Gość: ewald szu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 23:02
                                      Bardzo chetnie niektorzy tutaj udowadniajac polskosc swego miasta powoluja sie
                                      dawnych Polakow zamieszkujacych niegdys Breslau - ale przeciez gdyby dzis zyli
                                      ich potomkowie pogardzalibyscie nimi, nazwyalibyscie ich hanysami, zepchneli
                                      do kulturalnego i cywilizacyjnego getta i zabranialibyscie ich dzieciom mowic
                                      ich dialektem tak jak to robicie z nami Gornoslazakami. Nie ludzcie sie - we
                                      Wroclawiu na razie jestescie goscmi. Smiesza mnie wasze nalepki na
                                      samochodach "jestem Dolnoslazakiem" - prawdziwymi Slazakami jestesmy my
                                      Gornoslazacy. Wy macie szanse stac sie nimi za kilka pokolen, kiedy wrosniecie
                                      w slaska ziemie, nauczycie sie ja kochac i zaczniecie nas traktowac jak swoich
                                      pobratymcow.
                                      ewald szu z Hindenburga (to prawdziwa pierwotna nazwa mojego miasta)
                                      • Gość: stolicznik IP: *.mostostal.waw.pl 09.10.03, 08:01
                                        Cała ta sdyskusja jest rozpaczliwą próbą obrony tożsamości terytorialnej
                                        mieszkańców Wrocławia. Przecież oni wszyscy są pierwszym, najwyżej drugim
                                        pokoleniem polskojęzycznym w tym mieście i muszą na siłę sobie udowadniać że to
                                        ICH miasto i nikt inny nie ma do niego prawa.
                                        Masz całkowitą rację, że normalnie będzie za 5-10 pokoleń, ale pamiętaj że
                                        przesiedleńcom tego nie wytłumaczysz, w nich zawsze tkwić będzie strach.
                                      • Gość: Marchołt IP: *.simtech.pl / 80.51.236.* 09.10.03, 22:42
                                        Ewald Szu troche przesadza. Jestem urodzony w (zdaniem Ewalda) Kattowitz, a
                                        mieszkam w Breslau (pardon, Wroclawiu). Na wakacje jade jednak do Londynu, a
                                        nie to London, do Waszyngtonu, a nie to Washington, itp. Co bylo Breslau - to
                                        mamy na starych pocztowkach (od 1989 wolno je juz publikowac), a dzisiaj pijemy
                                        piwo we Wroclawiu. Niemiec, Francuz czy Chinczyk ma Breslau, bo wie, gdzie to
                                        jest, a my mamy Pekin (nie Bejdżin, czy jak to sie nazywa), Paryż (nie Paris, z
                                        akcentem na PA) czy Akwizgran (nie Aachen).
                                        Ich gruesse euch, meine Herren! Marchołt.
                                      • Gość: JG IP: *.bu.uni.wroc.pl 10.10.03, 08:51
                                        > Bardzo chetnie niektorzy tutaj udowadniajac polskosc swego miasta powoluja sie
                                        > dawnych Polakow zamieszkujacych niegdys Breslau - ale przeciez gdyby dzis
                                        zyli
                                        > ich potomkowie pogardzalibyscie nimi, nazwyalibyscie ich hanysami, zepchneli
                                        > do kulturalnego i cywilizacyjnego getta i zabranialibyscie ich dzieciom mowic
                                        > ich dialektem tak jak to robicie z nami Gornoslazakami. Nie ludzcie sie - we

                                        He he! Potrzebę udowadniania polskosci Wroclawia mozna odczuwac tylko z
                                        perspektywy Hindenburga (nb. nie jest to raczej starogermanska nazwa tego
                                        miejsca) i innych podobnie i bardziej oddalonych miejsc swiata. Tu we Wroclawiu
                                        raczej nikt nie ma co do tego watpliwosci, podejrzewam zreszta, ze i alt-Breslauerzy
                                        moga miec problemy z ropoznaniem swojego dawnego miasta (no moze poza
                                        rynkiem i Ostrowiem Tumskim, moglbym sie zgodzic z nimi, ze nasze miasto
                                        wyglada coraz gorzej). W kazdym razie niewatpliwie Wroclaw znowu polski jest. i
                                        jakis czas jeszcze bedzie. Nie wiem kto pogardza Gornoslazakami, pewnie jakies
                                        chamskie przyglupy, ktorych rzeczywiscie u nas nadmiar chyba nawet (vide ow
                                        gosc co to startowal w Austri ze swastyka i napoisem Jude raus na kapocie), warto
                                        jednak pamietac , ze termin Wasserpole nie jest raczej polski . Oczywiscie
                                        Gornoslazakom i Slazakom w ogole dostalo sie zdrowo w 1945 i potem od
                                        bohaterskiej armii czerwonej i jej koalicjantow miejscowych, ale to troche inna
                                        historia. Poza tym, Slazakami to jednak formalnie jestesmy my, Breslauerzy, Gorny
                                        Slask, a zwlaszcza to co teraz za niego jest uwazane, az do XIX w to byly
                                        zdecydowane peryferia, zacofany kraj, gdzie diabel mowi dobranoc (pomijajac
                                        czasy renesansu, kiedy bylo tam jakby lepiej). A od upadku komuny mozna juz
                                        mowic u nas jak komu sie chce, co zreszta kazdy slyszy na ulicach. Nie jestem co
                                        prawda pewien, czy jest to jezyk polski, ten chyba zanika.

                                        > samochodach "jestem Dolnoslazakiem" - prawdziwymi Slazakami jestesmy my
                                        > Gornoslazacy. Wy macie szanse stac sie nimi za kilka pokolen, kiedy wrosniecie
                                        > w slaska ziemie, nauczycie sie ja kochac i zaczniecie nas traktowac jak swoich
                                        > pobratymcow.
                                        co do Prawdziwych Slazakow - patrz wyzej.
                                        Jestem zdania, ze jak ktos tu sie urodzil, to nie ma wyjscia, jest wroclawianinem i
                                        Slazakiem, chyba ze gdzies sie przesiedli, ale i wtedy moga mu Wroclaw
                                        wypominac.

                                        Vale! Ewaldzie z Hindenburga

                                        Johannes de Wratislavia
                                • Gość: Alen IP: *.i-one.at 28.06.03, 20:25
                                  Dla tych co się tak dziwią i mają problemy z nazewnictwem.
                                  Przeważnie ci właśnie używają słowo Niemcy , dlaczego ?
                                  Przecież w Niemczech nie używa się tego słowa , używa się słowo Deutschland .

                                  Zasada jest prosta , nazwy obce zapożycza się wtedy i tylko wtedy , gdy nie
                                  istnieją odpowiedniki tych słów w języku polskim.
                                  Nie trzymanie się tej zasady , świadczy o braku odpowiedniego stosunku do
                                  języka ojczystego , to nie dotyczy się tylko języka polskiego .
                                  Są oczywiście wyjątki od tej reguły , jednak używanie na drogowskazach w
                                  Polsce nazw zapożyczonych nie należą z całą pewnością do tych wyjątków . A
                                  mają raczej nutkę snobizmu aspiranckiego jakiegoś urzędasa państwowego ,
                                  który nie zna fundamentalnych reguł .

                                  Alen.
                                  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 29.06.03, 11:36
                                    Wczoraj oglądałem dokumentację filmową o kataklizmach na świecie , trąby
                                    powietrzne , trzęsienia ziemi itd.
                                    Była tam wzmianka o powodzi w korycie Odry , jak również zdjęcia z zalanego
                                    Wrocławia .
                                    Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była wzmianka o
                                    tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.
                                    Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak nie
                                    to jest tu tematem .

                                    Dokumentacja ta była w języku Niemieckim , i tylko jeden raz było wspomniane
                                    że chodzi tu o wcześniejsze miasto Breslau .
                                    Cały czas wymieniana była nazwa Wrocław .
                                    Do czego zmierzam , do tego że pomimo tego że istnieje w nazewnictwie
                                    niemieckim odpowiednik nazwy Wrocław , nie był on używany .
                                    Dlaczego ? Wytłumaczenie tego jest trywialnie proste . Dokumentacja nie była
                                    autorstwa niemieckiego , a więc w innych strefach językowych obowiązuje nazwa
                                    obecna miasta . Prawa autorskie wymagają pewnej dyscypliny prawnej przy
                                    tłumaczeniu , i wydaje mi się że ze względu na delikatność materii , mamy do
                                    czynienia z dokładnie przesadnym tłumaczeniem .

                                    Alen.
                                    • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.03, 13:09
                                      Gość portalu: Alen napisał(a):

                                      > Wczoraj oglądałem dokumentację filmową o kataklizmach na świecie , trąby
                                      > powietrzne , trzęsienia ziemi itd.
                                      > Była tam wzmianka o powodzi w korycie Odry , jak również zdjęcia z zalanego
                                      > Wrocławia .
                                      > Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była wzmianka
                                      o
                                      > tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.
                                      > Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak nie
                                      > to jest tu tematem .
                                      >
                                      > Dokumentacja ta była w języku Niemieckim , i tylko jeden raz było wspomniane
                                      > że chodzi tu o wcześniejsze miasto Breslau .
                                      > Cały czas wymieniana była nazwa Wrocław .
                                      > Do czego zmierzam , do tego że pomimo tego że istnieje w nazewnictwie
                                      > niemieckim odpowiednik nazwy Wrocław , nie był on używany .
                                      > Dlaczego ? Wytłumaczenie tego jest trywialnie proste . Dokumentacja nie była
                                      > autorstwa niemieckiego , a więc w innych strefach językowych obowiązuje nazwa
                                      > obecna miasta . Prawa autorskie wymagają pewnej dyscypliny prawnej przy
                                      > tłumaczeniu , i wydaje mi się że ze względu na delikatność materii , mamy do
                                      > czynienia z dokładnie przesadnym tłumaczeniem .
                                      >
                                      > Alen.


                                      Ale właściwie o co Ci chodzi???? Mimo wysublimowanego języka mało twoja
                                      wypowiedź wnosi w ten temat.
                                      Nie wiem! Uważasz, że to dobrze, że mówiono w Wrocławiu a nie o Breslau???
                                      • Gość: Alen IP: *.i-one.at 29.06.03, 21:45
                                        Gość portalu: spike napisał(a):
                                        >
                                        >
                                        > Ale właściwie o co Ci chodzi????
                                        >
                                        To był tylko przykład na odstępstwa od reguły której w poprzednim poście
                                        wspomniałem .
                                        >
                                        > Mimo wysublimowanego języka mało twoja
                                        > wypowiedź wnosi w ten temat.
                                        >
                                        No widzisz , nie czytasz dokładnie dlatego moje intencje są dla Ciebie nie
                                        widoczne .
                                        Albo zbyt delikatnie akcentuje moje myśli .
                                        >
                                        > Nie wiem! Uważasz, że to dobrze, że mówiono w Wrocławiu a nie o Breslau???
                                        >
                                        Na moje wyczucie nie można dokładniej i jedno znaczniej się wyrazić .
                                        Ale skoro jestem nie zrozumiały i pytasz , to chętnie Tobie odpowiem .

                                        Jestem zdania że powinno się używać nazw które opisują nazwę miejsca
                                        jednoznacznie w języku danego kraju.
                                        A więc w Niemczech używanie nazwy Breslau jest poprawne , co nie musi od razu
                                        oznaczać że jeśli ktoś powie Wrocław
                                        to jest zaraz jakaś nie poprawność . Poza tym nazwa miasta Wrocław nie da się
                                        dobrze wypowiedzieć w tym języku .
                                        W języku niemieckim nie ma literki „ Ł” , jak również. układ liter
                                        występujących po sobie nie jest korzystny w wypowiedzi człowieka mówiącego
                                        tyko po niemiecku .
                                        Analogicznie w języku Polsce jest poprawna nazwa kraju leżącego za Odrą i
                                        nazywającego się „ Niemcy”.
                                        Oczywiście są odstępstwa od tych reguł , o których już była mowa , a które
                                        Tobie nie udało się uchwycić .
                                        Był również przykład ,który Twoim zdaniem nic nie wnosi do dyskusji .

                                        Alen.
                                      • Gość: Krzemien IP: *.ipt.aol.com 28.09.03, 05:48
                                        .
                                        Indolentne Polaczki, gadacie o nazwach na drogowskazach a tymczsem nowa potega wyrosla
                                        na Twojej skorze.
                                        Klub Rzymski postanowil zmniejszyc ludnosc polska do 15 mln. Osadnicy zydowscy przybeda
                                        najpozniej w nastepnym pokoleniu. Polacy beda ich uslugaczami jak Palestynczycy.

                                        Godzisz sie na to?

                                        ____________________________________________________________
                                        Pomoc USA dla Izraela ................................... 3 tryliony dolarow
                                        Pomoc USA dla Egiptu, Polski, Rosji i in. ........ 6 do 12 trylionow dolarow.
                                        ____________________________________________________________

                                        Ofijalne sprawozdanie amerykanskie podaja 3 miliardy od USA rocznie, ale to tylko czubek gory
                                        lodowej. Rzeczywiscie, od 1973 roku, 3 tryliony. W tym 1,7 tryliona na okupacje ziemi
                                        Palestynczykow.

                                        Specjalne kontrakty i darowizny handlowe ukryte w utajnionych kontach: 1,8 tryliona dol.

                                        POMOC dla Izraela kosztowala Amerykanow zniknieciem 275.000 miejsc pracy rocznie.
                                        DEFICIT HANDLOWY z Izraelem 6-10 mld rocznie spowodowal utrate 125.000 miejsc pracy
                                        rocznie.

                                        Najwieksza strata - tak wielka, ze nie wyrazalna w liczbach - byla w serii kryzysow dostawy
                                        ropy naftowej spowodowanej napascia Izraela na jego sasiadow w wojnie 7-dniowej w 1967
                                        roku i budowa Strategic Petroleum Reserve (zapasu).

                                        Wojny Izraela z Arabami po roku 1973 kosztowaly USA 750 miliardow do 1 tryliona.

                                        Kiedy Izrael zaczal przegrywac wojne z Arabami, Nixon zgodzial sie na dostarczenie broni, co
                                        wywolalo embargo na rope i co przynioslo straty 600 miliardow w straconym GDP i dodatkowych
                                        450 miliardow w podwyzszonej cenie ropy.

                                        Sam kryzys 1973 roku kosztowal ekonomie USA 900 do 1.200 miliardow.

                                        Wedlug licznika, prowadzonego przez autorow witryny internetowej www.wrmea.com, Izrael
                                        biezaco zainkasowal 88.2 mld., nie liczac ukrytych kosztow, jak utrata odsetek przez wczesne
                                        wyplacenie pomocy i "parkowanie" w ukrytych kontach, oraz pomocy Ministerstwa Obrony w
                                        uzbrojeniu w 2002 na sume 5,45 mld.

                                        Ostatnia pozyczka 9 mld pewnie zostanie splacona przez podatnikow amerykanskich.

                                        Ostatni raport Congressional Research Center wykazuje, ze Izrael otrzymal 42 mld
                                        "przebaczonych" pozyczek.

                                        Pomoc dla Izraela kosztuje statystycznego Amerykanina 10.000 dol. rocznie.

                                        Konflikt izraelsko-palestynski kosztowal kraje, takie jak Polska, Sowiety-Rosja itd, lacznie 6 do
                                        12 trylionow dolarow.

                                        Dane z 19.9.2003:
                                        www.rense.com/general41/trill.htm
                                        www.wrmea.com.


                                        Na mocy porozumienia pokojowego w Camp David w roku 1973
                                        Izrael otrzymuje 3 mld.
                                        Zas Egipt 2 mld rocznie po to, "aby sie miedzy soba nie tlukli".
                                        I nie tluka sie.
                                        Do czasu.
                                        .
                                    • 30.06.03, 19:44
                                      Gość portalu: Alen napisał(a):

                                      > Wczoraj oglądałem dokumentację filmową o kataklizmach na świecie , trąby
                                      > powietrzne , trzęsienia ziemi itd.
                                      > Była tam wzmianka o powodzi w korycie Odry , jak również zdjęcia z zalanego
                                      > Wrocławia .
                                      > Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była wzmianka o
                                      > tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.

                                      Twa wypowiedz nie ma sensu bez sprecyzowania o jaka decyzje chodzi, bo nie
                                      kazdy ma kompetencje do podejmowania okreslonych decyzji...



                                      > Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak nie
                                      > to jest tu tematem .

                                      U niektorych Userow zauwazalny jest zbyt wyraznie brak bezstronnosci i
                                      podpieranie sie niepowaznymi twierdzeniami programow typu "Kataklizmy w
                                      swiecie" czy "Ukryta kamera"...



                                      >
                                      > Dokumentacja ta była w języku Niemieckim , i tylko jeden raz było wspomniane
                                      > że chodzi tu o wcześniejsze miasto Breslau .
                                      > Cały czas wymieniana była nazwa Wrocław .
                                      > Do czego zmierzam , do tego że pomimo tego że istnieje w nazewnictwie
                                      > niemieckim odpowiednik nazwy Wrocław , nie był on używany .
                                      > Dlaczego ? Wytłumaczenie tego jest trywialnie proste . Dokumentacja nie była
                                      > autorstwa niemieckiego , a więc w innych strefach językowych obowiązuje nazwa
                                      > obecna miasta . Prawa autorskie wymagają pewnej dyscypliny prawnej przy
                                      > tłumaczeniu , i wydaje mi się że ze względu na delikatność materii , mamy do
                                      > czynienia z dokładnie przesadnym tłumaczeniem .
                                      >
                                      > Alen.

                                      Pozdrawiam!
                                      • Gość: Alen IP: *.i-one.at 30.06.03, 22:21
                                        wedzonka napisał:

                                        […]
                                        > > Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była wzmian
                                        > ka o
                                        > > tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.
                                        >
                                        > Twa wypowiedz nie ma sensu bez sprecyzowania o jaka decyzje chodzi, bo nie
                                        > kazdy ma kompetencje do podejmowania okreslonych decyzji...
                                        >
                                        Ten problem jest wspomniany na marginesie , nie jest bowiem to temat w tej
                                        dyskusji .
                                        Ty wedzonka doskonale wiesz o co tu chodzi , już omawiano była ta kwestia .
                                        Dla Wrocławia można było dużo zrobić aby zminimalizować skutki powodzi w 97
                                        roku.
                                        Niestety nikt nie czuł się kompetentny zalania regionów znacznie mniej
                                        zaludnionych .
                                        Zwalenie na to że wojewoda Wrocławia nie miał tych kompetencji jest dobrym
                                        unikiem i ucieczką przed sytuacją która była wyjątkowa .
                                        A ponieważ była ona wyjątkowa wymagała również wyjątkowego działania ,
                                        działania nie codziennego nie konwencjonalnego .
                                        Wiadomo co było do zrobienia żeby ratować Wrocław , i co zrobiono ? . Nic ,
                                        układano tylko worki z piaskiem .
                                        A Zdrój wkulił ogon i machał ręką na wodę przyglądając się na nią z Młynu
                                        Maria .
                                        Być może iż dla Ciebie on jest bohaterem , dla mnie jednak te działania jego
                                        pokazały że sytuacja która zaistniała przerosła jego .
                                        >
                                        >
                                        > > Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak
                                        > nie
                                        > > to jest tu tematem .
                                        >
                                        > U niektorych Userow zauwazalny jest zbyt wyraznie brak bezstronnosci i
                                        > podpieranie sie niepowaznymi twierdzeniami programow typu "Kataklizmy w
                                        > swiecie" czy "Ukryta kamera"...
                                        >
                                        Nie staraj się wędzonka żałośnie uciekać się do chwytów dobrych w
                                        przedszkolu . Program był na kanale popularno naukowym gdzie są tylko
                                        dokumentacje , Discovery Channe . W tamtym roku był również analogiczny
                                        program w pakiecie ZDFdoukkanal .
                                        Również była krytykowana nieudolność pracy i współpracy władz miasta , i władz
                                        regionalnych .
                                        Tak jakby nie chodziło o ten sam kraj , w którym należało by w takich
                                        sytuacjach myśleć o wspólnym interesie , i tak działać aby ogólny bilans strat
                                        był zminimalizowany . Tak się nie stało , i to jest nie wybaczalne .

                                        Alen.
                                        • 01.07.03, 17:02
                                          Gość portalu: Alen napisał(a):

                                          > wedzonka napisał:
                                          >
                                          > […]
                                          > > > Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była w
                                          > zmian
                                          > > ka o
                                          > > > tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.
                                          > >
                                          > > Twa wypowiedz nie ma sensu bez sprecyzowania o jaka decyzje chodzi, bo nie
                                          >
                                          > > kazdy ma kompetencje do podejmowania okreslonych decyzji...
                                          > >
                                          > Ten problem jest wspomniany na marginesie , nie jest bowiem to temat w tej
                                          > dyskusji .
                                          > Ty wedzonka doskonale wiesz o co tu chodzi , już omawiano była ta kwestia .
                                          > Dla Wrocławia można było dużo zrobić aby zminimalizować skutki powodzi w 97
                                          > roku.
                                          > Niestety nikt nie czuł się kompetentny zalania regionów znacznie mniej
                                          > zaludnionych .
                                          > Zwalenie na to że wojewoda Wrocławia nie miał tych kompetencji jest dobrym
                                          > unikiem i ucieczką przed sytuacją która była wyjątkowa .
                                          > A ponieważ była ona wyjątkowa wymagała również wyjątkowego działania ,
                                          > działania nie codziennego nie konwencjonalnego .
                                          > Wiadomo co było do zrobienia żeby ratować Wrocław , i co zrobiono ? . Nic ,
                                          > układano tylko worki z piaskiem .
                                          > A Zdrój wkulił ogon i machał ręką na wodę przyglądając się na nią z Młynu
                                          > Maria .
                                          > Być może iż dla Ciebie on jest bohaterem , dla mnie jednak te działania jego
                                          > pokazały że sytuacja która zaistniała przerosła jego .


                                          Juz nawet wiem skad ten Twoj krzywdzacy sad: z ignorancji. Zdroj bowiem nigdy
                                          nie byl wojewoda...


                                          No ale nie mogles o tym wiedziec, podobnie jak nie masz pojecia o zadnych
                                          szczegolach, bo sprawe ogladales z wygodnej i bezpiecznej (duzej) odleglosci...


                                          > >
                                          > >
                                          > > > Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak
                                          > > > nie to jest tu tematem .
                                          > >
                                          > > U niektorych Userow zauwazalny jest zbyt wyraznie brak bezstronnosci i
                                          > > podpieranie sie niepowaznymi twierdzeniami programow typu "Kataklizmy w
                                          > > swiecie" czy "Ukryta kamera"...
                                          > >
                                          > Nie staraj się wędzonka żałośnie uciekać się do chwytów dobrych w
                                          > przedszkolu . Program był na kanale popularno naukowym gdzie są tylko
                                          > dokumentacje , Discovery Channe . W tamtym roku był również analogiczny
                                          > program w pakiecie ZDFdoukkanal .
                                          > Również była krytykowana nieudolność pracy i współpracy władz miasta , i władz
                                          > regionalnych .

                                          Krytykowano konkretne posuniecia czy ograniczono sie do przytoczonych przez
                                          Ciebie ogolnikow, pozwalajacych pominac niewygodne uzasadnienia?


                                          > Tak jakby nie chodziło o ten sam kraj , w którym należało by w takich
                                          > sytuacjach myśleć o wspólnym interesie , i tak działać aby ogólny bilans strat
                                          > był zminimalizowany . Tak się nie stało , i to jest nie wybaczalne .

                                          Przeczysz sam sobie, bo bilans strat zostal zminimalizowany. Co w tym
                                          niewybaczalnego?


                                          >
                                          > Alen.

                                          Pozdrawiam!
                                          • Gość: Alen IP: *.i-one.at 01.07.03, 19:21

                                            > wedzonka napisał:
                                            >
                                            > […]
                                            > nawet wiem skad ten Twoj krzywdzacy sad: z ignorancji. Zdroj bowiem nigdy
                                            > nie byl wojewoda...
                                            >
                                            No widzisz wędzonka , w końcu doczekałeś się że się przejęzyczyłem a już
                                            wieszasz na tym przejęzyczeniu diabły .
                                            Kiedy Ty dorośniesz ?
                                            A tak naprawdę do nie jest bardzo istotne nazwa stanowiska , ważne jest
                                            niewykorzystanie optymalnych możliwości jakie
                                            miał on przy piastowaniu stanowiska publicznego . A czy on był wojewodą miasta
                                            Wrocławia czy jego prezydentem , nic tu nie zmienia .
                                            Na moją surową ocenę dla stanowisk publicznych tej klasy , chłop ten się nie
                                            nadaje .
                                            Na takie stanowisko wybiera się najlepszego z najlepszych , błyskotliwego nie
                                            bojącego się wziąć odpowiedziałości na swoje barki .
                                            A nie takie lemoniady jak Zdrój .
                                            Ty się nie dziw wędzonka mojej oceny , żyłem tu i tam , i jestem
                                            przyzwyczajony do dyscypliny myślenia i odpowiedzialności za swoje czyny i
                                            słowa .
                                            Kraje w których żyłem ukształtowały mnie tak a nie inaczej . Ty może jesteś
                                            przyzwyczajony w życiu w chaosie , którego ja nie mogę przełknąć .
                                            >
                                            > No ale nie mogles o tym wiedziec, podobnie jak nie masz pojecia o zadnych
                                            > szczegolach, bo sprawe ogladales z wygodnej i bezpiecznej (duzej)
                                            odleglosci...
                                            >
                                            Z faktu że nie byłem w tym czasie we Wrocławiu , jeszcze nic nie wynika .
                                            Mogłem przeżyć inne katastrofy i być w jądrze ich wydarzeń ,
                                            Tam poznać co to jest organizacja podczas klęski żywiołowej .
                                            Nie to jest jednak istotne , klęska powodzi we Wrocławiu była przewidziana .
                                            Główny hydrolog Wrocławia zajmujący się od dwudziestu lat tym problemem ,
                                            poinformował władze miasta o nadchodzącej tragedii jeszcze dwa tygodnie przed
                                            tym wydarzeniem , bez większego skutku .
                                            >

                                            […]

                                            > Krytykowano konkretne posuniecia czy ograniczono sie do przytoczonych przez
                                            > Ciebie ogolnikow, pozwalajacych pominac niewygodne uzasadnienia?
                                            >
                                            wędzonka , naucz się myśleć w takiej sytuacji bardziej ogólnie .
                                            To co się wydarzyło czy nie wydarzyło w tej dziedzinie , jest najistotniejsze .
                                            Są odpowiedzialni ludzie którzy mogli coś zrobić , a nie zrobili żeby straty
                                            zminimalizować .
                                            Reszta jest logiczną konsekwencją tych decyzji bądź też braku tych decyzji , i
                                            jest nie istotna na tym poziomie przemyśleń . Rozdrabnianie się nie prowadzi
                                            do celu , w tych kategoriach urzędowych .

                                            Alen.
                                            • 02.07.03, 12:43
                                              Gość portalu: Alen napisał(a):

                                              >
                                              > > wedzonka napisał:
                                              > >
                                              > > […]
                                              > > nawet wiem skad ten Twoj krzywdzacy sad: z ignorancji. Zdroj bowiem nigdy
                                              > > nie byl wojewoda...
                                              > >
                                              > No widzisz wędzonka , w końcu doczekałeś się że się przejęzyczyłem a już
                                              > wieszasz na tym przejęzyczeniu diabły .
                                              > Kiedy Ty dorośniesz ?
                                              > A tak naprawdę do nie jest bardzo istotne nazwa stanowiska , ważne jest
                                              > niewykorzystanie optymalnych możliwości jakie
                                              > miał on przy piastowaniu stanowiska publicznego . A czy on był wojewodą miasta
                                              > Wrocławia czy jego prezydentem , nic tu nie zmienia .

                                              Znow ignorancja, tylko tym razem skrajna. Miedzy wojewoda a prezydentem
                                              fundamentalna roznica tkwi wlasnie w KOMPETENCJACH, a nie w nazwie stanowiska,
                                              czego zdajesz sie nie pojmowac. Ujme to tak bys mial szanse zrozumiec: co wolno
                                              wojewodzie, to nie prezydentowi miasta, ani Tobie ... .

                                              Oznacza to w skrocie ze Zdrojo jest tak samo "odpowiedzialny" za niezalanie
                                              Lanow jak Ty, ja, Lepper, czy soltys Wachocka.


                                              > Na moją surową ocenę dla stanowisk publicznych tej klasy , chłop ten się nie
                                              > nadaje .

                                              Ignorancja nie sprzyja trafnym ocenom, za to surowym - owszem...


                                              > Na takie stanowisko wybiera się najlepszego z najlepszych , błyskotliwego nie
                                              > bojącego się wziąć odpowiedziałości na swoje barki .
                                              > A nie takie lemoniady jak Zdrój .

                                              Zdroj pokazal ze w sprawach istotnych dla miasta potrafi podejmowac trudne
                                              decyzje nawet kosztem osobistych niewygod... To w naszej rozpieszczonej klasie
                                              politycznej rzadkie i cenne!


                                              > Ty się nie dziw wędzonka mojej oceny , żyłem tu i tam , i jestem
                                              > przyzwyczajony do dyscypliny myślenia i odpowiedzialności za swoje czyny i
                                              > słowa .

                                              Dales tego "dowod" twierdzac ze prezydent od wojewody roznie sie tylko nazwa...


                                              > Kraje w których żyłem ukształtowały mnie tak a nie inaczej . Ty może jesteś
                                              > przyzwyczajony w życiu w chaosie , którego ja nie mogę przełknąć .

                                              Rzeczy o ktorych nie ma sie bladego pojecia jawia sie jako chaos.
                                              To naturalne...


                                              > >
                                              > > No ale nie mogles o tym wiedziec, podobnie jak nie masz pojecia o zadnych
                                              > > szczegolach, bo sprawe ogladales z wygodnej i bezpiecznej (duzej)
                                              > odleglosci...
                                              > >
                                              > Z faktu że nie byłem w tym czasie we Wrocławiu , jeszcze nic nie wynika .

                                              Wynika to ze wypowiadasz sie o sprawie o ktorej nie masz pojecia...


                                              > Mogłem przeżyć inne katastrofy i być w jądrze ich wydarzeń ,
                                              > Tam poznać co to jest organizacja podczas klęski żywiołowej .

                                              Tak, pisales ze przezyles je przed telewizorem. Poziom twych opinii to
                                              potwierdza...


                                              > Nie to jest jednak istotne , klęska powodzi we Wrocławiu była przewidziana .
                                              > Główny hydrolog Wrocławia zajmujący się od dwudziestu lat tym problemem ,
                                              > poinformował władze miasta o nadchodzącej tragedii jeszcze dwa tygodnie przed
                                              > tym wydarzeniem , bez większego skutku .

                                              Owszem, byl skutek. Szpital przeniesiony w miejsce bezpieczne wedlug glownego
                                              hydrologa, zostal zalany jako pierwszy...
                                              Na jego obrone moge dodac ze 20 lat to bardzo krotki okres w zawodzie, w ktorym
                                              okazja do zebrania doswiadczen zdarza sie raz na 1000 lat...


                                              > >
                                              >
                                              > […]
                                              >
                                              > > Krytykowano konkretne posuniecia czy ograniczono sie do przytoczonych przez
                                              > > Ciebie ogolnikow, pozwalajacych pominac niewygodne uzasadnienia?
                                              > >
                                              > wędzonka , naucz się myśleć w takiej sytuacji bardziej ogólnie .
                                              > To co się wydarzyło czy nie wydarzyło w tej dziedzinie , jest najistotniejsze.
                                              > Są odpowiedzialni ludzie którzy mogli coś zrobić , a nie zrobili żeby straty
                                              > zminimalizować .
                                              > Reszta jest logiczną konsekwencją tych decyzji bądź też braku tych decyzji , i
                                              > jest nie istotna na tym poziomie przemyśleń . Rozdrabnianie się nie prowadzi
                                              > do celu , w tych kategoriach urzędowych .

                                              Ujmijmy rzecz ogolnie, jak to postulujesz. Mowiac ze kazdy ma takie same
                                              kompetencje decyzyjne jak wojewoda, wskazales rowniez na siebie jako na
                                              odpowidzialnego za tragedie. Jakie wiec konsekwencje wobec siebie wyciagnales?


                                              >
                                              > Alen.

                                              Pozdrawiam! :)
                                              • Gość: Alen IP: *.i-one.at 02.07.03, 22:14
                                                wedzonka napisał:

                                                >
                                                > Znow ignorancja, tylko tym razem skrajna. Miedzy wojewoda a prezydentem
                                                > fundamentalna roznica tkwi wlasnie w KOMPETENCJACH, a nie w nazwie
                                                stanowiska,
                                                > czego zdajesz sie nie pojmowac. Ujme to tak bys mial szanse zrozumiec: co
                                                wolno
                                                >
                                                > wojewodzie, to nie prezydentowi miasta, ani Tobie ... .
                                                >
                                                Nie pojmujesz istoty sprawy wędzonka i reagujesz jak dziecko , tu nie chodzi o
                                                podział kompetencji między wojewodą a prezydentem .
                                                Tu chodzi tylko i wyłącznie o to że Zdrój był jednym z wielu cymbałów którzy
                                                chowali się za plecami kompetencji.
                                                Jako prezydent miasta które stanęło przed obliczem zagrożenia mógł uczynić
                                                kroki nie konwencjonalne , tego nie zrobił .

                                                A czy ja jestem ignorantem czy nie , to nie jest kwestią sporną . Poza tym
                                                jeśli Ty myślisz że ja jestem zdania iż nazwa stanowiska się liczy i nie
                                                widzisz istoty sprawy . To wybacz , ale takie reakcje nie mają nic wspólnego z
                                                rzeczowością .
                                                Wprawdzie u Ciebie jestem do tego przyzwyczajony , bo Ty kiedyś napisałeś że
                                                Zdrój nie może ni za to że deszcz padał i przyszła powódź .
                                                >
                                                > Oznacza to w skrocie ze Zdrojo jest tak samo "odpowiedzialny" za niezalanie
                                                > Lanow jak Ty, ja, Lepper, czy soltys Wachocka.
                                                >
                                                Widzisz , nie można się dziwić że polska rzeczywistość jest taka
                                                nieuporządkowana , a nie inna . Skoro takie zrozumienie jest tej
                                                rzeczywistości jak Ty piszesz . Nie rozumiesz odpowiedzialności polityków
                                                przed wyborcami , nie rozumiesz funkcji jakie oni mają do spełnienia .
                                                Wprawdzie możesz być przekonany o swojej słuszności , i to jest Twoja
                                                tragedia . Nie przekonania się liczą , ale fakty , inaczej życie będzie
                                                bezwzględnie surowe .
                                                Nie gniewaj , się ale ja wolę rzeczywistość taką jaka ona jest , bez
                                                populizmu . W takiej żyje , taką tworzę , dlatego nie przekonasz mnie o swojej
                                                słuszności . Brakuje Ci dyscypliny w myśleniu , konsekwencji i logiki .
                                                Po raz który dowiodłeś że nie sensowną logiką , ale przewracaniem słów do góry
                                                nogami , chcesz torować sobie drogę do słuszności .
                                                […]
                                                >
                                                >
                                                > Dales tego "dowod" twierdzac ze prezydent od wojewody roznie sie tylko
                                                nazwa...
                                                >
                                                Podtrzymuje te twierdzenie w tym kontekście , chodziło bowiem tu tylko i
                                                wyłącznie urzędników państwowych znajdujących się w takiej strefie wpływów ,
                                                która mogła zminimalizować skutki powodzi . Jeśli Ty tego nie rozumiesz , bądź
                                                też nie chcesz zrozumieć wyszukując w tekście słów które można przekręcić żeby
                                                usprawiedliwić Zdroja nieudolność .

                                                Zapewne Ci wiadome że Zdrój przepisywał swoim zasługą zmniejszenie
                                                bezrobocia w czasie swojej kadencji .
                                                Zasługa to była , ale nie Zdroja , tylko powodzi . Było bowiem wiele pracy
                                                przy usuwaniu skutków powodzi .
                                                To jest czyste cwaniactwo i oszustwo społeczeństwa , w każdym razi tak się to
                                                w kraju gdzie ja żyję nazywa .
                                                >
                                                […]
                                                > Na jego obrone moge dodac ze 20 lat to bardzo krotki okres w zawodzie, w
                                                ktorym
                                                >
                                                > okazja do zebrania doswiadczen zdarza sie raz na 1000 lat...
                                                >
                                                Powódź w korycie Odry nie jest przez specjalistów oceniana jako jedno razowy
                                                rzadki fenomen .
                                                Jest oceniana jako zjawisko o znaczeniu globalnym , jako efekt ocieplenia się
                                                klimatu na naszym globie , którego efektem są coraz to większe anomalia
                                                pogodowe . Taka powódź , a może jeszcze większa , może nastąpić i
                                                najprawdopodobniej nastąpi w niedalekiej przyszłości.
                                                Bowiem wzrost temperatury spowodował już podniesienie się wód w oceanach , co
                                                z kolei jest zwiększeniem pojemności magazynu w którym gromadzi się energia
                                                promienista słońca ,z kolei ona podczas wyzwalania się produkuje
                                                przemieszczania się wielkich mas powietrza w postaci wiatrów , trąb
                                                powietrznych itp. Większe masy wody w postaci pary znajdujące się w powietrzu
                                                będą spadły.
                                                To trzeba nie żyć na tym świecie wędzonka , żeby nie wiedzieć co się obecnie
                                                dzieje z naturą w przeciągu tak krótkiego czasu.

                                                Podobno w przeciągu dziesięciu lat dowiemy się czy właśnie wchodzimy w
                                                spowodowaną przez człowieka erę lodowcową .
                                                Bowiem efektem ocieplenia się klimatu jest zwiększenie się pustyń i wzrost
                                                pyłów , które dostaną się do wysokich części atmosfery .
                                                Nie opadną tak szybko i przysłonią nam słonko , co z kolei ….
                                                Nie jestem hydrologiem , ale wiem że 20 lat doświadczenia to wiele . Twój
                                                stosunek do nauki jest nie poprawny wendzonka .
                                                Są ludzie którym żaden okres doświadczenia nic nie da , jeśli nie potrafią
                                                wyciągać obiektywnych wniosków .
                                                >
                                                >
                                                […]
                                                > Ujmijmy rzecz ogolnie, jak to postulujesz. Mowiac ze kazdy ma takie same
                                                > kompetencje decyzyjne jak wojewoda, wskazales rowniez na siebie jako na
                                                > odpowidzialnego za tragedie. Jakie wiec konsekwencje wobec siebie
                                                wyciagnales?
                                                wendzonka , ja nic nie proponuje , ja podchodzę tak do rzeczy jak to w danym
                                                momencie wygląda z prawnego punktu widzenia .
                                                Dyskusja jest zbędna nad szczegółami gdy ogólnie rzecz biorąc sytuacja jest
                                                już prawnie konfliktowa .
                                                Znając Twoje zdolności w pojmowani dam Ci prosty przykład :
                                                Nikt nie pyta pijanego kierowcy dla czego pił , dla czego ty wędzonka ciągle
                                                pytasz ?

                                                Poza tym ja nie mówię że każdy ma takie same kompetencje . Ja powiedziałem że
                                                danym kontekście nie jest istotna nazwa stanowiska .
                                                Przeczytaj sobie wyżej jeszcze raz co ja powiedziałem.
                                                Ty mówisz że ja powiedziałem , a to jest wielka różnica . Jeśli Ty masz takie
                                                problemy ze zrozumieniem tego co czytasz to nie moja wina .
                                                Być może iż Ty wędzonka masz skłonności do oszukiwania samego siebie ? To
                                                jest przecież patologia .
                                                Jakkolwiek nie jest można łatwo zauważyć jak Ciebie funkcjonuje mechanizm
                                                obrony swojej świadomości , i to za wszelką cenę .
                                                Przeczytaj sobie dokładnie co piszesz i prześledź ewolucję dopasowania słów
                                                przez przewracanie ich . Którego końcowym efektem było
                                                iż każdy ma takie same kompetencje .
                                                Oj dobry był by z Ciebie wendzonka polski ,obecnej rzeczywistości , polityk .

                                                W niemieckim języku jest dobre przysłowie , na polskie tłumaczenie nie
                                                dosłowne brzmi to „ mężczyznę poznać po tym jaki ma stosunek do słowa „ .
                                                Cóż bym dodał , Ty wendzonka masz stosunek do słowa ewolucyjny , obracasz je ,
                                                przekręcasz i nie zauważasz co robisz .
                                                Nie jesteś odpowiedzialny za to co robisz ze słowem .
                                                Według tej definicji męskości , cóż z Ciebie za chłop wendzonka .
                                                Lemoniada z posiusianą pieluszką .

                                                Alen.

                                                • 02.07.03, 23:26
                                                  Gość portalu: Alen napisał(a):

                                                  ) wedzonka napisał:
                                                  )
                                                  ) )
                                                  ) ) Znow ignorancja, tylko tym razem skrajna. Miedzy wojewoda a prezydentem
                                                  ) ) fundamentalna roznica tkwi wlasnie w KOMPETENCJACH, a nie w nazwie
                                                  ) stanowiska, czego zdajesz sie nie pojmowac. Ujme to tak bys mial szanse
                                                  ) zrozumiec: co wolno wojewodzie, to nie prezydentowi miasta, ani Tobie ... .
                                                  ) )
                                                  ) Nie pojmujesz istoty sprawy wędzonka i reagujesz jak dziecko , tu nie chodzi o
                                                  ) podział kompetencji między wojewodą a prezydentem .
                                                  ) Tu chodzi tylko i wyłącznie o to że Zdrój był jednym z wielu cymbałów którzy
                                                  ) chowali się za plecami kompetencji.

                                                  Prosilbym Cie o zachowanie spokoju. Szczeniackie odzywki nie przystoja na
                                                  powaznym forum...


                                                  ) Jako prezydent miasta które stanęło przed obliczem zagrożenia mógł uczynić
                                                  ) kroki nie konwencjonalne , tego nie zrobił .

                                                  Owszem, zrobil. I jesli zaczniesz zachowywac sie godnie to chetnie opowiem Ci
                                                  jakie! :)


                                                  )
                                                  ) A czy ja jestem ignorantem czy nie , to nie jest kwestią sporną . Poza tym
                                                  ) jeśli Ty myślisz że ja jestem zdania iż nazwa stanowiska się liczy i nie
                                                  ) widzisz istoty sprawy . To wybacz , ale takie reakcje nie mają nic wspólnego z
                                                  ) rzeczowością .
                                                  ) Wprawdzie u Ciebie jestem do tego przyzwyczajony , bo Ty kiedyś napisałeś że
                                                  ) Zdrój nie może ni za to że deszcz padał i przyszła powódź .

                                                  Czy ktos moze mi przetlumaczyc ten fragment na j. polski?


                                                  ) )
                                                  ) ) Oznacza to w skrocie ze Zdrojo jest tak samo "odpowiedzialny" za niezalanie
                                                  ) ) Lanow jak Ty, ja, Lepper, czy soltys Wachocka.
                                                  ) )
                                                  ) Widzisz , nie można się dziwić że polska rzeczywistość jest taka
                                                  ) nieuporządkowana , a nie inna . Skoro takie zrozumienie jest tej
                                                  ) rzeczywistości jak Ty piszesz . Nie rozumiesz odpowiedzialności polityków
                                                  ) przed wyborcami , nie rozumiesz funkcji jakie oni mają do spełnienia .
                                                  ) Wprawdzie możesz być przekonany o swojej słuszności , i to jest Twoja
                                                  ) tragedia . Nie przekonania się liczą , ale fakty , inaczej życie będzie
                                                  ) bezwzględnie surowe .
                                                  ) Nie gniewaj , się ale ja wolę rzeczywistość taką jaka ona jest , bez
                                                  ) populizmu . W takiej żyje , taką tworzę , dlatego nie przekonasz mnie o swojej
                                                  ) słuszności . Brakuje Ci dyscypliny w myśleniu , konsekwencji i logiki .
                                                  ) Po raz który dowiodłeś że nie sensowną logiką , ale przewracaniem słów do góry
                                                  ) nogami , chcesz torować sobie drogę do słuszności .
                                                  ) […]

                                                  Skonstruowalbys jedna mysl ktora cos wnosi do dyskusji, bo nudno sie robi...


                                                  ) )
                                                  ) )
                                                  ) ) Dales tego "dowod" twierdzac ze prezydent od wojewody roznie sie tylko
                                                  ) nazwa...
                                                  ) )
                                                  ) Podtrzymuje te twierdzenie w tym kontekście , chodziło bowiem tu tylko i
                                                  ) wyłącznie urzędników państwowych znajdujących się w takiej strefie wpływów ,
                                                  ) która mogła zminimalizować skutki powodzi . Jeśli Ty tego nie rozumiesz , bądź
                                                  ) też nie chcesz zrozumieć wyszukując w tekście słów które można przekręcić żeby
                                                  ) usprawiedliwić Zdroja nieudolność .
                                                  )
                                                  ) Zapewne Ci wiadome że Zdrój przepisywał swoim zasługą zmniejszenie
                                                  ) bezrobocia w czasie swojej kadencji .
                                                  ) Zasługa to była , ale nie Zdroja , tylko powodzi . Było bowiem wiele pracy
                                                  ) przy usuwaniu skutków powodzi .
                                                  ) To jest czyste cwaniactwo i oszustwo społeczeństwa , w każdym razi tak się to
                                                  ) w kraju gdzie ja żyję nazywa .

                                                  Dziwne, z "powodziowego" wzrostu inwestycji Zdroju nigdy nie robil tajemnicy.
                                                  Za malo czytasz, a za duzo ogladasz TV drogi Alenie - stad takie gafy...


                                                  ) )
                                                  ) […]
                                                  ) ) Na jego obrone moge dodac ze 20 lat to bardzo krotki okres w zawodzie, w
                                                  ) ) ktorym okazja do zebrania doswiadczen zdarza sie raz na 1000 lat...
                                                  ) )
                                                  ) Powódź w korycie Odry nie jest przez specjalistów oceniana jako jedno razowy
                                                  ) rzadki fenomen .
                                                  ) Jest oceniana jako zjawisko o znaczeniu globalnym , jako efekt ocieplenia się
                                                  ) klimatu na naszym globie , którego efektem są coraz to większe anomalia
                                                  ) pogodowe . Taka powódź , a może jeszcze większa , może nastąpić i
                                                  ) najprawdopodobniej nastąpi w niedalekiej przyszłości.
                                                  ) Bowiem wzrost temperatury spowodował już podniesienie się wód w oceanach , co
                                                  ) z kolei jest zwiększeniem pojemności magazynu w którym gromadzi się energia
                                                  ) promienista słońca ,z kolei ona podczas wyzwalania się produkuje
                                                  ) przemieszczania się wielkich mas powietrza w postaci wiatrów , trąb
                                                  ) powietrznych itp. Większe masy wody w postaci pary znajdujące się w powietrzu
                                                  ) będą spadły.
                                                  ) To trzeba nie żyć na tym świecie wędzonka , żeby nie wiedzieć co się obecnie
                                                  ) dzieje z naturą w przeciągu tak krótkiego czasu.
                                                  )
                                                  ) Podobno w przeciągu dziesięciu lat dowiemy się czy właśnie wchodzimy w
                                                  ) spowodowaną przez człowieka erę lodowcową .
                                                  ) Bowiem efektem ocieplenia się klimatu jest zwiększenie się pustyń i wzrost
                                                  ) pyłów , które dostaną się do wysokich części atmosfery .
                                                  ) Nie opadną tak szybko i przysłonią nam słonko , co z kolei ….
                                                  ) Nie jestem hydrologiem , ale wiem że 20 lat doświadczenia to wiele . Twój
                                                  ) stosunek do nauki jest nie poprawny wendzonka .

                                                  Przypomne Ci tylko ze to byla pierwsza wroclawska powodz w jego
                                                  dwudziestoletniej karierze, przy czym starsi koledzy rowniez nie mogli mu pomoc
                                                  bo ostatnie cenne doswiadczenia zbierali w tej okolicy Niemcy.
                                                  Przykro mi Alen, fajna tyrade strzeliles, ale jak zawsze - kula w plot :)


                                                  ) Są ludzie którym żaden okres doświadczenia nic nie da , jeśli nie potrafią
                                                  ) wyciągać obiektywnych wniosków .

                                                  Nie bede zaprzeczal bo podasz siebie za przyklad i bede w kropce... :)


                                                  ) )
                                                  ) )
                                                  ) […]
                                                  ) ) Ujmijmy rzecz ogolnie, jak to postulujesz. Mowiac ze kazdy ma takie same
                                                  ) ) kompetencje decyzyjne jak wojewoda, wskazales rowniez na siebie jako na
                                                  ) ) odpowidzialnego za tragedie. Jakie wiec konsekwencje wobec siebie
                                                  ) wyciagnales?
                                                  ) wendzonka , ja nic nie proponuje , ja podchodzę tak do rzeczy jak to w danym
                                                  ) momencie wygląda z prawnego punktu widzenia .
                                                  ) Dyskusja jest zbędna nad szczegółami gdy ogólnie rzecz biorąc sytuacja jest
                                                  ) już prawnie konfliktowa .
                                                  ) Znając Twoje zdolności w pojmowani dam Ci prosty przykład :
                                                  ) Nikt nie pyta pijanego kierowcy dla czego pił , dla czego ty wędzonka ciągle
                                                  ) pytasz ?

                                                  Dobrze, uzyje Twojej metafory jesli to Ci pomoze: Zdrojewski w tym przypadku
                                                  byl przechodniem jak wszyscy procz wojewody i premiera. Jesli Ty nie byles
                                                  zadnym z tych dwoch to jestes rownie winien niezalania Lanow jak Zdrojo...


                                                  )
                                                  ) Poza tym ja nie mówię że każdy ma takie same kompetencje . Ja powiedziałem że
                                                  ) danym kontekście nie jest istotna nazwa stanowiska .
                                                  ) Przeczytaj sobie wyżej jeszcze raz co ja powiedziałem.
                                                  ) Ty mówisz że ja powiedziałem , a to jest wielka różnica . Jeśli Ty masz takie
                                                  ) problemy ze zrozumieniem tego co czytasz to nie moja wina .
                                                  ) Być może iż Ty wędzonka masz skłonności do oszukiwania samego siebie ? To
                                                  ) jest przecież patologia .
                                                  ) Jakkolwiek nie jest można łatwo zauważyć jak Ciebie funkcjonuje mechanizm
                                                  ) obrony swojej świadomości , i to za wszelką cenę .
                                                  ) Przeczytaj sobie dokładnie co piszesz i prześledź ewolucję dopasowania słów
                                                  ) przez przewracanie ich . Którego końcowym efektem było
                                                  ) iż każdy ma takie same kompetencje .
                                                  ) Oj dobry był by z Ciebie wendzonka polski ,obecnej rzeczywistości , polityk .
                                                  )
                                                  ) W niemieckim języku jest dobre przysłowie , na polskie tłumaczenie nie
                                                  ) dosłowne brzmi to „ mężczyznę poznać po tym jaki ma stosunek do słowa &#
                                                  ) 8222; .
                                                  ) Cóż bym dodał , Ty wendzonka masz stosunek do słowa ewolucyjny , obracasz je ,
                                                  ) przekręcasz i nie zauważasz co robisz .
                                                  ) Nie jesteś odpowiedzialny za to co robisz ze słowem .
                                                  ) Według tej definicji męskości , cóż z Ciebie za chłop wendzonka .
                                                  ) Lemoniada z posiusianą pieluszką .

                                                  Alen, na przyszlosc koncz wczesniej jak nie masz nic do powiedzenia, to bedzie
                                                  uprzejmy gest wobec czytelnika...
                                                  Ufam ze slowo "uprzejmosc" jeszcze cos Ci mowi? :)


                                                  )
                                                  ) Alen.
                                                  )

                                                  Pozdrawiam!
                                                  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 05.07.03, 19:41
                                                    wedzonka napisał:
                                                    >
                                                    > Prosilbym Cie o zachowanie spokoju. Szczeniackie odzywki nie przystoja na
                                                    > powaznym forum...
                                                    >
                                                    Zgadzam się co do słowa „cymbał „ które nie powinno paść . Co do powagi forum
                                                    nie mógł bym się zgodzić .
                                                    >
                                                    > ) Jako prezydent miasta które stanęło przed obliczem zagrożenia mógł uczynić
                                                    > ) kroki nie konwencjonalne , tego nie zrobił .
                                                    >
                                                    > Owszem, zrobil. I jesli zaczniesz zachowywac sie godnie to chetnie opowiem
                                                    Ci
                                                    > jakie! :)
                                                    >
                                                    Wybacz wendzonka , ale nie wydajesz mi się w tej kwestii kompetentny.
                                                    Dlaczego ?
                                                    A dlatego że znając Twoje stronnicze podejście do wszystkiego co się wiąże z
                                                    tematem „Zdrój”, nie jesteś w stanie obiektywnie spojrzeć na daną kwestie .
                                                    Moim zdaniem patrzysz na Zdroja jak na święty obrazek .
                                                    >
                                                    > )
                                                    > ) A czy ja jestem ignorantem czy nie , to nie jest kwestią sporną . Poza
                                                    tym
                                                    > ) jeśli Ty myślisz że ja jestem zdania iż nazwa stanowiska się liczy i nie
                                                    > ) widzisz istoty sprawy . To wybacz , ale takie reakcje nie mają nic
                                                    wspólnego
                                                    > z
                                                    > ) rzeczowością .
                                                    > ) Wprawdzie u Ciebie jestem do tego przyzwyczajony , bo Ty kiedyś napisałeś
                                                    że
                                                    > ) Zdrój nie może ni za to że deszcz padał i przyszła powódź .
                                                    >
                                                    > Czy ktos moze mi przetlumaczyc ten fragment na j. polski?
                                                    >
                                                    To może tylko ten przetłumaczyć , kto Twoje posty . A jeśli Ty ich nie
                                                    pamiętasz to nie dziw się że nie rozumiesz tak osobistej uwagi .
                                                    Poza tym jest ciężko dyskutować z osobą której mentalność jest innego
                                                    wymiaru , trzeba się wtedy za bardzo rozdrabniać i pisać o rzeczach
                                                    oczywistych .
                                                    >
                                                    […]
                                                    > Skonstruowalbys jedna mysl ktora cos wnosi do dyskusji, bo nudno sie robi...
                                                    >
                                                    No cóż , tu na forum podciągnąłem się trochę w polskim języku , ale wydaje mi
                                                    się że cienko mi będzie
                                                    zacząć konstruować myśli na poziomie takim , który dla Ciebie jest
                                                    komunikatywny .
                                                    >
                                                    >
                                                    […]
                                                    > Dziwne, z "powodziowego" wzrostu inwestycji Zdroju nigdy nie robil tajemnicy.
                                                    > Za malo czytasz, a za duzo ogladasz TV drogi Alenie - stad takie gafy...
                                                    >
                                                    Z tego nie da się zrobić tajemnicy , tylko że mowa jest nie o tym .
                                                    Tu chodziło o często używany chwyt polityków , którzy stosują metodę
                                                    polegającą na znanym twierdzeniu , że nic nie jest tak nietrwałe jak pamięć
                                                    zbiorowa . Kto mówi o swoich zasługach w taki sposób że za jego kadencji
                                                    bezrobocie było mniejsze , a jednocześnie przemilcza prawdziwe przyczyny tego
                                                    zjawiska , nie prowadzi czystej gry .
                                                    Według kryteriów zachodniego społeczeństwa , jest po prostu żałosnym
                                                    populistą , który jest gotów zbierać ziarno z niewładnego pola .
                                                    >
                                                    > ) […]
                                                    >
                                                    > Przypomne Ci tylko ze to byla pierwsza wroclawska powodz w jego
                                                    > dwudziestoletniej karierze, przy czym starsi koledzy rowniez nie mogli mu
                                                    pomoc
                                                    >
                                                    > bo ostatnie cenne doswiadczenia zbierali w tej okolicy Niemcy.
                                                    > Przykro mi Alen, fajna tyrade strzeliles, ale jak zawsze - kula w plot :)
                                                    >
                                                    Dziwne podejście masz do nauki .
                                                    Nie jest istotne czy to była jego pierwsza powódź . świat nauki nie jest
                                                    światem opierającym się tylko na rozwoju empirycznym .
                                                    Gdyby tak było chodzilibyśmy jeszcze po drzewach . Radził bym Ci wędzonka
                                                    więcej zaufania do nauki . Dzięki niej możemy dzisiaj powiedzieć że taka
                                                    temperatura jaka jest obecnie dzisiaj w oceanach , była przed trzema tysiącami
                                                    lat .
                                                    Tylko proszę nie podawaj mi daty wynalezienia termometru , jako koronnego
                                                    przykładu że Alen musi kłamać .
                                                    >
                                                    […]
                                                    > Dobrze, uzyje Twojej metafory jesli to Ci pomoze: Zdrojewski w tym przypadku
                                                    > byl przechodniem jak wszyscy procz wojewody i premiera. Jesli Ty nie byles
                                                    > zadnym z tych dwoch to jestes rownie winien niezalania Lanow jak Zdrojo...
                                                    >
                                                    Ty zawsze szukasz takiego usprawiedliwienia które Ci właśnie pasuje .
                                                    Albo nie rozumiesz o czym tu jest mowa , albo…
                                                    Poza tym to nie jest mój styl metafory , bowiem dla mnie przechodzień nie
                                                    należy do strefy wpływów urzędniczych
                                                    władz miasta .
                                                    No , jeżeli Ty tak rozumiesz moje posty , to lepiej ich nie czytaj .
                                                    […]
                                                    >
                                                    > Alen, na przyszlosc koncz wczesniej jak nie masz nic do powiedzenia, to
                                                    bedzie
                                                    > uprzejmy gest wobec czytelnika...
                                                    > Ufam ze slowo "uprzejmosc" jeszcze cos Ci mowi? :)
                                                    >
                                                    wendzonka , nie wiedziałem że musisz moje posty czytać .
                                                    Jeśli słowo „uprzejmość” dla Ciebie ma taki wymiar , to nie dziwie się iż Ty
                                                    takie masz zrozumienie otaczającego Ciebie świata .
                                                    Na forum Userzy wypisują różne posty , na różnym poziomie . Ja czytam tylko te
                                                    które mnie interesują i biorę w nich udział jeśli mam coś do powiedzenia . To
                                                    nie jest istotne , czy kogoś tam zdanie wnoszą one coś nowego w temat , czy
                                                    nie . Nie myśl że każdy tak odczuwa jak Ty wędzonka , nie masz chyba zamiaru
                                                    odgrywać rolę podobną jak cenzor komunistyczny , który narzucał model
                                                    myślenia .
                                                    Do tych postów co mnie nie interesują , nie wpisuję się iż ponieważ Userzy
                                                    nie mają nic do powiedzenia , a więc lepiej niech nic nie piszą , bo to jest
                                                    brakiem uprzejmości . A więc niech będą uprzejmi i niech kończą wcześniej .
                                                    Nie gniewaj się , ale dla mnie taka uwaga jest już sama w sobie nie uprzejma .
                                                    Myślę że właśnie ta uprzejmość o której Ty piszesz jest nie naturalna i nie
                                                    wypływa z uprzejmości , ale raczej z chęci uszczypnięcia przeciwnika dyskusji .
                                                    A więc w przyszłości , posty które dla Ciebie są za obszerne , po prostu nie
                                                    czytaj .

                                                    Alen.

                                                  • 05.07.03, 22:16
                                                    Gość portalu: Alen napisał(a):

                                                    > wedzonka napisał:
                                                    > >
                                                    > > Prosilbym Cie o zachowanie spokoju. Szczeniackie odzywki nie przystoja na
                                                    > > powaznym forum...
                                                    > >
                                                    > Zgadzam się co do słowa „cymbał „ które nie powinno paść . Co do po
                                                    > wagi forum nie mógł bym się zgodzić.

                                                    Tak, to slowo wprawdzie swiadczy tylko Tobie, ale mimo wszystko w kontekscie
                                                    Zdroja bylo bardzo niestosowne...


                                                    > > ) Jako prezydent miasta które stanęło przed obliczem zagrożenia mógł uczynić
                                                    > > ) kroki nie konwencjonalne , tego nie zrobił .
                                                    > >
                                                    > > Owszem, zrobil. I jesli zaczniesz zachowywac sie godnie to chetnie opowiem
                                                    > > Ci jakie! :)
                                                    > >
                                                    > Wybacz wendzonka , ale nie wydajesz mi się w tej kwestii kompetentny.
                                                    > Dlaczego ?
                                                    > A dlatego że znając Twoje stronnicze podejście do wszystkiego co się wiąże z
                                                    > tematem „Zdrój”, nie jesteś w stanie obiektywnie spojrzeć na daną kwestie .
                                                    > Moim zdaniem patrzysz na Zdroja jak na święty obrazek .

                                                    Wybacz Alen, nie bede naginal faktow tylko dlatego ze wydaja Ci sie zbyt
                                                    pozytywne. Wymysl jakis rzeczowy argument, to podyskutujemy.


                                                    > > ) A czy ja jestem ignorantem czy nie , to nie jest kwestią sporną .

                                                    Tu sie zgadzam, mylenie kompetencji prezydenta i wojewody rozwialo w tej
                                                    sprawie wszelkie watpliwosci...


                                                    > > ) Poza tym jeśli Ty myślisz że ja jestem zdania iż nazwa stanowiska się
                                                    > > ) liczy i nie widzisz istoty sprawy . To wybacz , ale takie reakcje nie
                                                    > > ) mają nic wspólnego z rzeczowością .
                                                    > > ) Wprawdzie u Ciebie jestem do tego przyzwyczajony , bo Ty kiedyś napisałeś
                                                    > > ) że Zdrój nie może ni za to że deszcz padał i przyszła powódź .
                                                    > >
                                                    > > Czy ktos moze mi przetlumaczyc ten fragment na j. polski?
                                                    > >
                                                    > To może tylko ten przetłumaczyć , kto Twoje posty . A jeśli Ty ich nie
                                                    > pamiętasz to nie dziw się że nie rozumiesz tak osobistej uwagi .

                                                    Daj link drogi Alenie to sobie przypomne. Inaczej uznam ze bylo to w tym samym
                                                    watku, w ktorym ujawniles niechlubna role swych przodkow w wydarzeniach w
                                                    Jedwabnem... ;)


                                                    > Poza tym jest ciężko dyskutować z osobą której mentalność jest innego
                                                    > wymiaru , trzeba się wtedy za bardzo rozdrabniać i pisać o rzeczach
                                                    > oczywistych .

                                                    Skoro myslenie tak Cie meczy to z gory przepraszam...


                                                    > > Skonstruowalbys jedna mysl ktora cos wnosi do dyskusji, bo nudno sie robi...
                                                    > >
                                                    > No cóż , tu na forum podciągnąłem się trochę w polskim języku , ale wydaje mi
                                                    > się że cienko mi będzie zacząć konstruować myśli na poziomie takim , który
                                                    > dla Ciebie jest komunikatywny .

                                                    Wiesz, moze poloz wiekszy nacisk na logike wypowiedzi, bo bez tego nawet
                                                    pieknie zbudowane zdanie moze byc pozbawione sensu...


                                                    > > Dziwne, z "powodziowego" wzrostu inwestycji Zdroju nigdy nie robil tajemni
                                                    > > cy. Za malo czytasz, a za duzo ogladasz TV drogi Alenie - stad takie gafy...
                                                    > >
                                                    > Z tego nie da się zrobić tajemnicy , tylko że mowa jest nie o tym .
                                                    > Tu chodziło o często używany chwyt polityków , którzy stosują metodę
                                                    > polegającą na znanym twierdzeniu , że nic nie jest tak nietrwałe jak pamięć
                                                    > zbiorowa . Kto mówi o swoich zasługach w taki sposób że za jego kadencji
                                                    > bezrobocie było mniejsze , a jednocześnie przemilcza prawdziwe przyczyny tego
                                                    > zjawiska , nie prowadzi czystej gry .

                                                    Prawdziwe przyczyny tego zjawiska to bynajmniej nie powodz, drogi Alenie,
                                                    chocby dlatego ze nie tlumaczy ona sukcesow przed nia. A przeciez, jak Ci
                                                    wiadomo(?), nadeszla dopiero po 7 latach skutecznych rzadow Zdroja! Kto
                                                    przemilcza ten fakt, nie prowadzi czystej gry...


                                                    > Według kryteriów zachodniego społeczeństwa , jest po prostu żałosnym
                                                    > populistą , który jest gotów zbierać ziarno z niewładnego pola .

                                                    Widocznie masz nikle pojecie na temat "kryteriow zachodniego spoleczenstwa", bo
                                                    akurat praca Zdroja zostala bardziej doceniona na zachodzie niz w Polsce,
                                                    poczawszy od najwyzszych odznaczen panstwowych, a na przyziemnych moze, ale
                                                    jakze wymownych ofertach pracy w zachodnich koncernach...


                                                    > >
                                                    > Dziwne podejście masz do nauki .
                                                    > Nie jest istotne czy to była jego pierwsza powódź . świat nauki nie jest
                                                    > światem opierającym się tylko na rozwoju empirycznym .
                                                    > Gdyby tak było chodzilibyśmy jeszcze po drzewach . Radził bym Ci wędzonka
                                                    > więcej zaufania do nauki . Dzięki niej możemy dzisiaj powiedzieć że taka
                                                    > temperatura jaka jest obecnie dzisiaj w oceanach , była przed trzema tysiącami
                                                    > lat .
                                                    > Tylko proszę nie podawaj mi daty wynalezienia termometru , jako koronnego
                                                    > przykładu że Alen musi kłamać .

                                                    Widac jestes madrzejszy od Einsteina, ktory to w doswiadczeniu upatrywal
                                                    najwazniejszego sprawdzianu teorii. Powodz dowiodla ze mial slusznosc, bo rady
                                                    hydrologow oparte wylacznie na potencjale teoretycznym okazaly sie w wielu
                                                    przypadkach bledne...


                                                    > >
                                                    > […]
                                                    > > Dobrze, uzyje Twojej metafory jesli to Ci pomoze: Zdrojewski w tym przypadku
                                                    > > byl przechodniem jak wszyscy procz wojewody i premiera. Jesli Ty nie byles
                                                    > > zadnym z tych dwoch to jestes rownie winien niezalania Lanow jak Zdrojo...
                                                    > >
                                                    > Ty zawsze szukasz takiego usprawiedliwienia które Ci właśnie pasuje .
                                                    > Albo nie rozumiesz o czym tu jest mowa , albo…

                                                    …albo Ty nie rozumiesz :)

                                                    > Poza tym to nie jest mój styl metafory , bowiem dla mnie przechodzień nie
                                                    > należy do strefy wpływów urzędniczych władz miasta .

                                                    Za to nalezy do niej teren poza tym miastem - to wlasnie bylo dowodem Twej
                                                    ignorancji, drogi Alenie, jak zapewne pamietasz...


                                                    > No , jeżeli Ty tak rozumiesz moje posty , to lepiej ich nie czytaj .

                                                    Rzadko sa tego warte, to fakt... Ale robie to po trosze z litosci...


                                                    > > Alen, na przyszlosc koncz wczesniej jak nie masz nic do powiedzenia, to
                                                    > > bedzie uprzejmy gest wobec czytelnika...
                                                    > > Ufam ze slowo "uprzejmosc" jeszcze cos Ci mowi? :)
                                                    > >
                                                    > wendzonka , nie wiedziałem że musisz moje posty czytać .
                                                    > Jeśli słowo „uprzejmość” dla Ciebie ma taki wymiar , to nie dziwie
                                                    > się iż Ty takie masz zrozumienie otaczającego Ciebie świata .
                                                    > Na forum Userzy wypisują różne posty , na różnym poziomie . Ja czytam tylko te
                                                    > które mnie interesują i biorę w nich udział jeśli mam coś do powiedzenia . To
                                                    > nie jest istotne , czy kogoś tam zdanie wnoszą one coś nowego w temat , czy
                                                    > nie . Nie myśl że każdy tak odczuwa jak Ty wędzonka , nie masz chyba zamiaru
                                                    > odgrywać rolę podobną jak cenzor komunistyczny , który narzucał model
                                                    > myślenia .
                                                    > Do tych postów co mnie nie interesują , nie wpisuję się iż ponieważ Userzy
                                                    > nie mają nic do powiedzenia , a więc lepiej niech nic nie piszą , bo to jest
                                                    > brakiem uprzejmości . A więc niech będą uprzejmi i niech kończą wcześniej .
                                                    > Nie gniewaj się , ale dla mnie taka uwaga jest już sama w sobie nie uprzejma .
                                                    > Myślę że właśnie ta uprzejmość o której Ty piszesz jest nie naturalna i nie
                                                    > wypływa z uprzejmości , ale raczej z chęci uszczypnięcia przeciwnika dyskusji.
                                                    > A więc w przyszłości , posty które dla Ciebie są za obszerne , po prostu nie
                                                    > czytaj .

                                                    Nie martwia mnie posty obszerne jesli w tresci nie sa puste...

                                                    >
                                                    > Alen.
                                                    >

                                                    Pozdrawiam! :)
                                                  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 06.07.03, 12:00
                                                    wedzonka napisał:
                                                    >
                                                    > Tak, to slowo wprawdzie swiadczy tylko Tobie, ale mimo wszystko w kontekscie
                                                    > Zdroja bylo bardzo niestosowne...
                                                    >
                                                    Nie to miałem na myśli że w kontekście Zdroja te słowo było niestosowne .
                                                    Raczej nie bardzo dopasowane.
                                                    Jeśli miał bym być bardziej otwarty , to Zdrój jako polityk nie przedstawia
                                                    dla mnie żadnej wartości twórczej dla społeczeństwa Wrocławia.
                                                    Zamiast cymbała , bardziej pasowało by słowo które określa człowieka nie
                                                    nadającego się na piastowanie stanowiska publicznego .
                                                    Trochę populistycznego , głaskającego siebie po głowie za wykonywanie
                                                    podstawowych obowiązków urzędowych . Jednym słowem nie posiadającego cech
                                                    człowieka o szczególnych zaletach i predyspozycjach .
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wybacz Alen, nie bede naginal faktow tylko dlatego ze wydaja Ci sie zbyt
                                                    > pozytywne. Wymysl jakis rzeczowy argument, to podyskutujemy.
                                                    >
                                                    wendzonka , nie lubię się powtarzać .
                                                    Sprawa Zdroja była już kilkakrotnie przedyskutowana z Tobą i bez Ciebie .
                                                    To że Ty jesteś klakierem Zroja , to nic nowego . Nie wydaje mi się że Twoje
                                                    podejście do tej tematyki jest twórcze .
                                                    Wielokrotnie już udowodniłeś że Twój fanatyzm podczas dyskusji , gdy czujesz
                                                    się osaczony argumentami , zmusza Ciebie do nabrania wody w usta .
                                                    >
                                                    […]
                                                    >
                                                    > Daj link drogi Alenie to sobie przypomne. Inaczej uznam ze bylo to w tym
                                                    samym
                                                    > watku, w ktorym ujawniles niechlubna role swych przodkow w wydarzeniach w
                                                    > Jedwabnem... ;)
                                                    >
                                                    Cóż , pamiętasz to co nie miało miejsca wendzonka , a to co miało miejsce
                                                    jest dla Ciebie nie znane .
                                                    Wybacz wendzonka , ale w takiej konstelacji albo Tobie się wszystko w głowie
                                                    miesza albo masz jakieś psychiczne dewiacje .
                                                    Jeśli Ty jesteś klakierem Zdroja , to jesteś nie mądrym tak postępując .
                                                    Stosujesz metody bolszewików którzy niewygodnym ludziom dopisywali taki
                                                    życiorys aby ich oczernić , a nawet wsadzić do więzienia .
                                                    Być może ta uwago o moich przodkach dotyczy Twoich przodków , bowiem mój
                                                    ojciec walczył w partyzantce AK w lasach na Wileńszczyźnie , był więźniem
                                                    sowieckiego obozu , i cudem udało mu się uciec z tego obozu . Jako żołnierz AK
                                                    długo po wojnie musiał się ukrywać , dopiero w 1957 wrócił do własnego
                                                    nazwiska . Był jednym z pierwszych osiedleńców ze wschodu , którzy Wrocław
                                                    odbudowali z gruzów .
                                                    Co do mojej matki , to jako dziecko nieletnie straciła rodziców którzy zgineli
                                                    w Oświęcimiu . Jako mała dziewczynka była wywieziona na roboty do Reichu . Po
                                                    zakończeniu wojny osiedliła się we Wrocławiu , i również odbudowała to miasto .

                                                    Prosty wniosek wynika z tego wendzonka , moi przodkowie fizycznie nie mieli
                                                    możliwości być w Jedwabnym .
                                                    Zastanawia mnie fakt , czy Ty wendzonka nie należysz do tych ludzi którzy
                                                    przez oszustwa starają się uwypuklić swoje „JA” .
                                                    Bowiem Twoje chwyty nie tyle są poniżej pasa , jak metody służb specjalnych
                                                    byłego bloku komunistycznego .
                                                    Nie interesują mnie Twoi przodkowie , jednak nie zdziwił bym się gdyby oni
                                                    byli pokroju np. Salomona Morela . Ludzi którzy dokonywali zbrodni nad narodem
                                                    polskim . www.papurec.org/morel/ProkuraturaKatowice.html
                                                    Ludzi którzy pozmieniali nazwiska aby ukryć swoje pochodzenie , takich w
                                                    Polsce nie brakuje .
                                                    Czasami można odnieść wrażenie że akt nienawiści i zemsty nad narodem polskim
                                                    jest nadal kontynuowany .
                                                    To tyle co do Jedwabnego wendzonka , ja wiem że Ty byś chciał z moich przodków
                                                    zrobić zbrodniarzy , i to na siłę .
                                                    Wprawdzie jest to podłe , ale po Tobie można się dokładnie tego spodziewać ,
                                                    nic nowego z Twojej strony wendzonka .
                                                    >
                                                    […]
                                                    >
                                                    .
                                                    >
                                                    > Prawdziwe przyczyny tego zjawiska to bynajmniej nie powodz, drogi Alenie,
                                                    > chocby dlatego ze nie tlumaczy ona sukcesow przed nia. A przeciez, jak Ci
                                                    > wiadomo(?), nadeszla dopiero po 7 latach skutecznych rzadow Zdroja! Kto
                                                    > przemilcza ten fakt, nie prowadzi czystej gry...
                                                    >
                                                    Sukcesów powiadasz , owoce tych sukcesów są dzisiaj widoczne .
                                                    Zasłoń się lepiej wendzonka Ukrainą , przez ten pryzmat patrząc będziesz spał
                                                    spokojniej .
                                                    >
                                                    […]
                                                    >
                                                    > Widocznie masz nikle pojecie na temat "kryteriow zachodniego spoleczenstwa",
                                                    bo
                                                    > akurat praca Zdroja zostala bardziej doceniona na zachodzie niz w Polsce,
                                                    > poczawszy od najwyzszych odznaczen panstwowych, a na przyziemnych moze, ale
                                                    > jakze wymownych ofertach pracy w zachodnich koncernach...
                                                    >
                                                    A wiesz ile tytułów i odznaczeń za granicą dostał Balcerowicz , jakie miał
                                                    oferty?
                                                    Był on doceniany również za granicą , bowiem więcej uczynił dobrego dla
                                                    zagranicy , jak dla Polski .
                                                    Dzisiaj mamy Polskę która leży na kolanach przed Europą , nie ma własnego
                                                    systemu bankowego wspierającego rodzimą gospodarkę.
                                                    Polskę której gospodarka pracuje na inne społeczeństwa , z czego chlubią się
                                                    bankierzy zachodni .
                                                    Obce koncerny mają w tym interes żeby mieć przedstawicieli obcych krajów
                                                    reprezentujących interesy koncernu , właśnie w tych krajach .
                                                    Interesy nie zawsze zgodne i interesami krajów z którego ci przedstawiciele
                                                    pochodzą .
                                                    Takie kryteria uznania zagranicznego , są oznaką ciasnej głowy wendzonka , są
                                                    to stare chwyty koncernów .
                                                    Prześledź tylko kiedy Balcerowicz był odznaczany np. w USA , wtedy gdy w kraju
                                                    paliły mu się piąty i potrzebował podparcia swojego autorytetu .

                                                    Alen.
                                                  • 06.07.03, 14:29
                                                    Gość portalu: Alen napisał(a):

                                                    ) wedzonka napisał:
                                                    ) )
                                                    ) ) Tak, to slowo wprawdzie swiadczy tylko Tobie, ale mimo wszystko w kontekscie
                                                    ) ) Zdroja bylo bardzo niestosowne...
                                                    ) )
                                                    ) Nie to miałem na myśli że w kontekście Zdroja te słowo było niestosowne .
                                                    ) Raczej nie bardzo dopasowane.
                                                    ) Jeśli miał bym być bardziej otwarty , to Zdrój jako polityk nie przedstawia
                                                    ) dla mnie żadnej wartości twórczej dla społeczeństwa Wrocławia.
                                                    ) Zamiast cymbała , bardziej pasowało by słowo które określa człowieka nie
                                                    ) nadającego się na piastowanie stanowiska publicznego .
                                                    ) Trochę populistycznego , głaskającego siebie po głowie za wykonywanie
                                                    ) podstawowych obowiązków urzędowych . Jednym słowem nie posiadającego cech
                                                    ) człowieka o szczególnych zaletach i predyspozycjach .

                                                    Poniewaz nie padl zaden rzeczowy argument, powyzsze slowa nadal swiadcza
                                                    jedynie o Tobie, drogi Alenie - wyrazaja glebie Twych uprzedzen...


                                                    ) )
                                                    ) ) Wybacz Alen, nie bede naginal faktow tylko dlatego ze wydaja Ci sie zbyt
                                                    ) ) pozytywne. Wymysl jakis rzeczowy argument, to podyskutujemy.
                                                    ) )
                                                    ) wendzonka , nie lubię się powtarzać .
                                                    ) Sprawa Zdroja była już kilkakrotnie przedyskutowana z Tobą i bez Ciebie .
                                                    ) To że Ty jesteś klakierem Zroja , to nic nowego . Nie wydaje mi się że Twoje
                                                    ) podejście do tej tematyki jest twórcze .
                                                    ) Wielokrotnie już udowodniłeś że Twój fanatyzm podczas dyskusji , gdy czujesz
                                                    ) się osaczony argumentami , zmusza Ciebie do nabrania wody w usta .

                                                    Ataki ad personam nadal zwyklem pomijac, drogi Alenie, co tez i niniejszym
                                                    czynie... :)


                                                    ) )
                                                    ) ) Daj link drogi Alenie to sobie przypomne. Inaczej uznam ze bylo to w tym
                                                    ) ) samym watku, w ktorym ujawniles niechlubna role swych przodkow w
                                                    ) ) wydarzeniach w Jedwabnem... ;)
                                                    ) )
                                                    ) Cóż , pamiętasz to co nie miało miejsca wendzonka , a to co miało miejsce
                                                    ) jest dla Ciebie nie znane .
                                                    ) Wybacz wendzonka , ale w takiej konstelacji albo Tobie się wszystko w głowie
                                                    ) miesza albo masz jakieś psychiczne dewiacje .

                                                    Czyzbym trafil w sedno? :)

                                                    ) Jeśli Ty jesteś klakierem Zdroja , to jesteś nie mądrym tak postępując .
                                                    ) Stosujesz metody bolszewików którzy niewygodnym ludziom dopisywali taki
                                                    ) życiorys aby ich oczernić , a nawet wsadzić do więzienia .
                                                    ) Być może ta uwago o moich przodkach dotyczy Twoich przodków , bowiem mój
                                                    ) ojciec walczył w partyzantce AK w lasach na Wileńszczyźnie , był więźniem
                                                    ) sowieckiego obozu , i cudem udało mu się uciec z tego obozu . Jako żołnierz AK
                                                    ) długo po wojnie musiał się ukrywać , dopiero w 1957 wrócił do własnego
                                                    ) nazwiska .

                                                    Uwaga o Twoich przodkach dotyczy postow na ktore sie powolujesz, a ktore nigdy
                                                    nie istnialy. Zreszta podejrzewam ze przedstawiona tu historia Twej rodziny ma
                                                    rownie "wiele" wspolnego z prawda. Sa to losy bliznacze dziesiatkom tysiecy
                                                    mieszkancow Wroclawia - az sie prosi by sobie taki zyciorys dorobic chcac sie
                                                    pod Wroclawianina podszyc. Twoj nieprzychylny stosunek do miasta i jego
                                                    mieszkancow swiadczy raczej o Tym ze ani Ty ani Twoi rodzice nic tu nie
                                                    wniesli, stac Cie bylo tylko na ucieczke za granice, a teraz zazdrosc spac Ci
                                                    nie daje ze rozkwit Wroclawia nastapil bez Ciebie...


                                                    ) Był jednym z pierwszych osiedleńców ze wschodu , którzy Wrocław
                                                    ) odbudowali z gruzów .

                                                    Gdybym mial Twoj tupet, Alen, to powiedzialbym w tym momencie Twoimi slowami:
                                                    Twoj ojciec jako "zolnierz" czy tzw. "budowniczy" nie przedstawia żadnej
                                                    wartości twórczej dla społeczeństwa Wrocławia. Po roli jaka odegral w Jedwabnem
                                                    pasowało by słowo które określa człowieka nie nadającego się do zycia w
                                                    spoleczenstwie. Najwyzej trochę populistycznego , głaskającego siebie po głowie
                                                    za wykonywanie podstawowych obowiązków obywatelskich. Jednym słowem nie
                                                    posiadającego cech człowieka o szczególnych zaletach i predyspozycjach.

                                                    No ale nie mam Twojego tupetu, wiec tego nie powiem :)


                                                    ) Co do mojej matki , to jako dziecko nieletnie straciła rodziców którzy zgineli
                                                    ) w Oświęcimiu . Jako mała dziewczynka była wywieziona na roboty do Reichu . Po
                                                    ) zakończeniu wojny osiedliła się we Wrocławiu , i również odbudowała to miasto.

                                                    Smiem watpic drogi Alenie. Ludzie ktorzy rzeczywiscie wlozyli swa prace w to
                                                    miasto doceniaja kazdy wlozony tu wysilek. W Ciebie natomiast wpojono jedynie
                                                    puste zadufanie i samozadowolenie, za to zadnego szacunku dla pracy innych...


                                                    ) Prosty wniosek wynika z tego wendzonka , moi przodkowie fizycznie nie mieli
                                                    ) możliwości być w Jedwabnym .
                                                    ) Zastanawia mnie fakt , czy Ty wendzonka nie należysz do tych ludzi którzy
                                                    ) przez oszustwa starają się uwypuklić swoje „JA” .
                                                    ) Bowiem Twoje chwyty nie tyle są poniżej pasa , jak metody służb specjalnych
                                                    ) byłego bloku komunistycznego .
                                                    ) Nie interesują mnie Twoi przodkowie , jednak nie zdziwił bym się gdyby oni
                                                    ) byli pokroju np. Salomona Morela . Ludzi którzy dokonywali zbrodni nad narodem
                                                    ) polskim . (a
                                                    href="http://www.papurec.org/morel/ProkuraturaKatowice.html"target="_blank")www.
                                                    papurec.org/morel/ProkuraturaKatowice.html(/a)
                                                    ) Ludzi którzy pozmieniali nazwiska aby ukryć swoje pochodzenie , takich w
                                                    ) Polsce nie brakuje .

                                                    Wyzej napisales ze Twoj ojciec byl jednym z nich...

                                                    ) Czasami można odnieść wrażenie że akt nienawiści i zemsty nad narodem polskim
                                                    ) jest nadal kontynuowany .
                                                    ) To tyle co do Jedwabnego wendzonka , ja wiem że Ty byś chciał z moich przodków
                                                    ) zrobić zbrodniarzy , i to na siłę .
                                                    ) Wprawdzie jest to podłe , ale po Tobie można się dokładnie tego spodziewać ,
                                                    ) nic nowego z Twojej strony wendzonka .

                                                    Podle jest obrzucanie blotem ludzi godnych szacunku, i wlasnie takim
                                                    postepowaniem nikt inny tylko Ty sam przynosisz wstyd swoim rodzicom...


                                                    ) )
                                                    ) ) Prawdziwe przyczyny tego zjawiska to bynajmniej nie powodz, drogi Alenie,
                                                    ) ) chocby dlatego ze nie tlumaczy ona sukcesow przed nia. A przeciez, jak Ci
                                                    ) ) wiadomo(?), nadeszla dopiero po 7 latach skutecznych rzadow Zdroja! Kto
                                                    ) ) przemilcza ten fakt, nie prowadzi czystej gry...
                                                    ) )
                                                    ) Sukcesów powiadasz , owoce tych sukcesów są dzisiaj widoczne .

                                                    Wlasnie :)

                                                    ) Zasłoń się lepiej wendzonka Ukrainą , przez ten pryzmat patrząc będziesz spał
                                                    ) spokojniej .

                                                    Skoro tesknisz za beznadzieja to jedz sobie na Ukraine. Ja po dekadzie rzadow
                                                    Zdroja smialo wiaze dzis swa przyszlosc z Wroclawiem!


                                                    ) )
                                                    ) ) Widocznie masz nikle pojecie na temat "kryteriow zachodniego spoleczenstwa",
                                                    ) ) bo akurat praca Zdroja zostala bardziej doceniona na zachodzie niz w Polsce,
                                                    ) ) poczawszy od najwyzszych odznaczen panstwowych, a na przyziemnych moze, ale
                                                    ) ) jakze wymownych ofertach pracy w zachodnich koncernach...
                                                    ) )
                                                    ) A wiesz ile tytułów i odznaczeń za granicą dostał Balcerowicz , jakie miał
                                                    ) oferty?

                                                    Nie dziwie sie, wszystko zasluzone dobra praca dla Polski!


                                                    ) Był on doceniany również za granicą , bowiem więcej uczynił dobrego dla
                                                    ) zagranicy , jak dla Polski .

                                                    To maz stanu klasy miedzynarodowej, niewatpliwie!

                                                    ) Dzisiaj mamy Polskę która leży na kolanach przed Europą , nie ma własnego
                                                    ) systemu bankowego wspierającego rodzimą gospodarkę.

                                                    Jestes ostatnim ktory lezy na kolanach Alen. Pora wstac i wziac sie do
                                                    pracy! :)
                                                    System bankowy wspiera nasza gospodarke wlasnie dlatego ze nie poddaje sie
                                                    oszolomom spod znaku Samoobrony. Dzieki temu jest tu bezpiecznie! Dokarmiany
                                                    austriackim zasilkiem nigdy nie doswiadczyles "urokow" hiperinflacji, wiec
                                                    mozesz tego nie doceniac...

                                                    ) Polskę której gospodarka pracuje na inne społeczeństwa , z czego chlubią się
                                                    ) bankierzy zachodni .
                                                    ) Obce koncerny mają w tym interes żeby mieć przedstawicieli obcych krajów
                                                    ) reprezentujących interesy koncernu , właśnie w tych krajach .
                                                    ) Interesy nie zawsze zgodne i interesami krajów z którego ci przedstawiciele
                                                    ) pochodzą .
                                                    ) Takie kryteria uznania zagranicznego , są oznaką ciasnej głowy wendzonka , są
                                                    ) to stare chwyty koncernów .
                                                    ) Prześledź tylko kiedy Balcerowicz był odznacz
                                                  • 06.07.03, 14:37
                                                    Gość portalu: Alen napisał(a):

                                                    > Polskę której gospodarka pracuje na inne społeczeństwa , z czego chlubią się
                                                    > bankierzy zachodni .
                                                    > Obce koncerny mają w tym interes żeby mieć przedstawicieli obcych krajów
                                                    > reprezentujących interesy koncernu , właśnie w tych krajach .
                                                    > Interesy nie zawsze zgodne i interesami krajów z którego ci przedstawiciele
                                                    > pochodzą .
                                                    > Takie kryteria uznania zagranicznego , są oznaką ciasnej głowy wendzonka , są
                                                    > to stare chwyty koncernów .
                                                    > Prześledź tylko kiedy Balcerowicz był odznaczany np. w USA , wtedy gdy w kraju
                                                    > paliły mu się piąty i potrzebował podparcia swojego autorytetu .

                                                    Populizm jest realnym zagrozeniem - docenianie ludzi godnych szacunku to bardzo
                                                    szlachetny rodzaj walki z tym niebezpiecznym zjawiskiem. Zauwaz ze to ze taki
                                                    Lepper nie zasluguje nie tylko na uznanie wsrod spolecznosci miedzynarodowej,
                                                    ale nawet w szeregach wlasnej partii, mowi samo za siebie...

                                                    Balcerowicz jest jednym z najmadrzejszych politykow w naszym kraju. Zywie wobec
                                                    niego wielki szacunek. Dzieki niemu nie mamy dzis galopujacej inflacji, a
                                                    system bankowy dzielnie opiera sie ukrywajacym sie za immunitetem zlodziejom i
                                                    malwersantom, dybiacych na rezerwy gwarantujace stabilnosc zlotowki. Gdyby
                                                    podobni mu ludzie zastapili w sejmie halastre z Samoobrony, SLD, PSL i LPR -
                                                    nasz kraj w ciagu 3 lat stalby sie najdynamiczniejsza gospodarka nie tylko w
                                                    regionie!

                                                    >
                                                    > Alen.

                                                    Pozdrawiam! :)
                                                  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 08.07.03, 23:36
                                                    wedzonka napisał:

                                                    > Uwaga o Twoich przodkach dotyczy postow na ktore sie powolujesz, a ktore
                                                    nigdy
                                                    > nie istnialy. Zreszta podejrzewam ze przedstawiona tu historia Twej rodziny
                                                    ma
                                                    > rownie "wiele" wspolnego z prawda. Sa to losy bliznacze dziesiatkom tysiecy
                                                    > mieszkancow Wroclawia - az sie prosi by sobie taki zyciorys dorobic chcac
                                                    sie
                                                    > pod Wroclawianina podszyc.
                                                    >
                                                    Twoje podejrzenia wendzonka są oznaką Twojego stosunku do mnie jak również
                                                    Twojego zbankrutowanego przed miesiącami autorytetu , tu na form.
                                                    Zbyt wiele razy się tu na forum tak zbłaźniłeś , pokazując na co Cię stać , że
                                                    naprawdę
                                                    aż mi było Ciebie szkoda .
                                                    Co do życiorysu moich przodków , to jest mi wszystko jedno co Ty o tym
                                                    sądzisz . Tym bardziej
                                                    że Twoje sądy nie mają dla mnie żadnej wagi .

                                                    Mój sąd o Zdroju wpłynął na Ciebie tak , że straciłeś panowanie i zacząłeś
                                                    atakować moich przodków .
                                                    Nie był to zwykły atak , było to rzucenie na nich w jakimś tam sensie
                                                    odpowiedzialności za zbrodnie w Jedwabnym.
                                                    Jest to niesamowite wykolejenie , które w innej sytuacji miło by swój finał w
                                                    sądzie .

                                                    Posunąłeś się za daleko przekraczając granicę dobrego smaku i zdrowego
                                                    rozsądku , który być może jest dla Ciebie nie wyczuwalny.
                                                    Jeśli Zdrój ma takich klakierów , to naprawdę jesteś godny ubolewania .
                                                    A jeśli „wendzonka” jest to nik Zdroja , czego nie mogę wykluczyć , wtedy
                                                    było by to wytłumaczenie faktu , dlaczego Ty zacząłeś osobiście napadać moich
                                                    przodków i robić z nich zbrodniarzy . Wytłumaczenie w sensie
                                                    psychoanalitycznym tego Twojego czynu , ale w żadnym przypadku nie
                                                    usprawiedliwieniem . Nie ma bowiem usprawiedliwienia za takie brutalne
                                                    zachowanie się . Jakkolwiek nie jest rzuca to duży cień na Zdroja , jak
                                                    również stawia wiele znaków zapytania przed jego nazwiskiem .

                                                    Przykro mi wendzonka że nie mogę mieć innego zdania o Zdroju .
                                                    Od czasu gdy przetłumaczyłem artykuł z gazety „Der Spiegel „ , artykuł o
                                                    Zdroju , tłumaczony dla Userów forum GW , od tego czasu dla wielu takich jak
                                                    Ty stałem się nie pożądanym tu na forum . Były nawet groźby , jedna z nich
                                                    była nawet po niemiecku . Grożono mi iż gdy zjawie się we Wrocku to nie
                                                    wyjadę cały .
                                                    GW zinterpretowała tak ten artykuł z „Der Spiegel” tak że nie mogłem inaczej
                                                    postąpić .
                                                    Wielu Userów tu na forum próbowało nie raz ugryźć niewygodnego Alena , bez
                                                    skutków . Alen buduje swoją filozofie na prawdzie i pozytywnym stosunku do
                                                    innych .
                                                    Ale gdy są namacalne dowody na jawne oszustwa i akty nienawiści , jak u
                                                    Ciebie . Alen reaguje na to ze współczuciem .
                                                    Mi nie przeszkadza Twoje zdanie wendzonka , to jest Twoje z którym ja mogę się
                                                    zgodzić bądź też nie . Ja Ciebie nie zmuszam do tego żebyś miał moje zdanie .
                                                    Dlaczego Ty chcesz żebym miał takie zdanie o Zdroju jak Ty ?
                                                    Czasy przymusu już się skończyły , kiedy takie rzeczy były praktykowane , nie
                                                    widzisz tego ?

                                                    > Twoj nieprzychylny stosunek do miasta i jego
                                                    > mieszkancow swiadczy raczej o Tym ze ani Ty ani Twoi rodzice nic tu nie
                                                    > wniesli, stac Cie bylo tylko na ucieczke za granice, a teraz zazdrosc spac
                                                    Ci
                                                    > nie daje ze rozkwit Wroclawia nastapil bez Ciebie...
                                                    >
                                                    I znowu jesteś obłudnikiem .
                                                    Z czego Ty wyciągasz wendzonka takie niepoważne wnioski ?
                                                    Wiem dobrze iż czytasz chorobliwie moje posty , nie raz chwaliłeś się iż
                                                    kolekcjonujesz moje cytaty . Zrobiłeś stronę w sieci z tymi cytatami .
                                                    Wszelkie Twoje działania przeciwko mnie odniosły przeciwny skutek od Twojego
                                                    założenia .
                                                    Przeczytaj sobie wendzonka w moich postach , co ja Alen piszę o Wrocławiu i o
                                                    jego mieszkańcach . O ponad przeciętnej ich kulturze , o wykształceniu ich , o
                                                    podejściu do życia .
                                                    Tyle było na ten temat pisane , a nawet gdy napadał ktoś z poza Wrocławia
                                                    Wrocławską duszę , byłem niejednokrotnie w jej obronie .
                                                    To trzeba być wendzonką żeby wypisywać takie rzeczy , darzyć skrajną
                                                    nienawiścią wszystko co nie jest wędzonkowe .
                                                    Może Twoi rodzice we Wrocławiu nic nie wnieśli , być może że Ty nie jesteś
                                                    rodowitym Wrocławiakiem , podobnie jak Zdrój .
                                                    W takim układzie jest zrozumiały wkład we Wrocław waszych rodziców . To by
                                                    też tłumaczyło Twoją złość , że moi rodzice odbudowali Wrocław z gruzów .
                                                    Twoje prymitywne instynkty i Twój stosunek do inaczej myślących, jest
                                                    wyznacznikiem ubogiego w doświadczenia i w przeżycia emocjonalne człowieka .

                                                    Ty nie wiesz wendzonka co to jest rozkwit miasta , właśnie przez tak myślących
                                                    jak Ty pajaców , jest nie wykorzystany potencjał intelektualny jago
                                                    mieszkańców .
                                                    Populizm lunatyków umysłowych pokroju Zdroja , doprowadził kryminalistów i
                                                    rozwinął korupcję do niesamowitych rozmiarów . I to ma być rozkwit , jaki ,
                                                    korupcji i układów politycznych .
                                                    Zazdrościć chciałbym Wam , cieszył bym się z tego gdyby było co pozazdrościć .
                                                    Być może dla Ciebie wendzonak takie uczucie jest nie zrozumiałe .
                                                    Niestety , mam tylko powody do smutku , rosnąca bieda spowodowała wzrost
                                                    przestępczości . Ludzie nie mają normalnej opieki lekarskiej , a emerytów nie
                                                    stać na podstawowe świadczenia . Serce boli jak patrzy na tak zniszczone
                                                    społeczeństwo , o to chodziło Zdrojowi podobnym ludziom ?

                                                    Na resztę może Ci później odpiszę , nawet nie mam czasu do końca przeczytać .
                                                    Z powodu urlopów jest tyle pracy że czasami nie mam kiedy zajrzeć do sieci .


                                                    rodowity Wrocławiak Alen.

                                                  • 21.07.03, 20:50
                                                    Gość portalu: Alen napisał(a):

                                                    ) wedzonka napisał:
                                                    )
                                                    ) ) Uwaga o Twoich przodkach dotyczy postow na ktore sie powolujesz, a ktore
                                                    ) ) nigdy nie istnialy. Zreszta podejrzewam ze przedstawiona tu historia Twej
                                                    ) ) rodziny ma rownie "wiele" wspolnego z prawda. Sa to losy bliznacze
                                                    ) ) dziesiatkom tysiecy mieszkancow Wroclawia - az sie prosi by sobie taki
                                                    ) ) zyciorys dorobic chcac sie pod Wroclawianina podszyc.
                                                    ) )
                                                    ) Twoje podejrzenia wendzonka są oznaką Twojego stosunku do mnie jak również
                                                    ) Twojego zbankrutowanego przed miesiącami autorytetu , tu na form.
                                                    ) Zbyt wiele razy się tu na forum tak zbłaźniłeś , pokazując na co Cię stać , że
                                                    ) naprawdę aż mi było Ciebie szkoda .
                                                    ) Co do życiorysu moich przodków , to jest mi wszystko jedno co Ty o tym
                                                    ) sądzisz . Tym bardziej
                                                    ) że Twoje sądy nie mają dla mnie żadnej wagi .
                                                    )
                                                    ) Mój sąd o Zdroju wpłynął na Ciebie tak , że straciłeś panowanie i zacząłeś
                                                    ) atakować moich przodków .
                                                    ) Nie był to zwykły atak , było to rzucenie na nich w jakimś tam sensie
                                                    ) odpowiedzialności za zbrodnie w Jedwabnym.
                                                    ) Jest to niesamowite wykolejenie , które w innej sytuacji miło by swój finał w
                                                    ) sądzie .

                                                    Widze ze marzysz o tym by jakimkolwiek sposobem pozbyc sie z forum niewygodnego
                                                    Ci Wedzonki? ;)


                                                    )
                                                    ) Posunąłeś się za daleko przekraczając granicę dobrego smaku i zdrowego
                                                    ) rozsądku , który być może jest dla Ciebie nie wyczuwalny.
                                                    ) Jeśli Zdrój ma takich klakierów , to naprawdę jesteś godny ubolewania .
                                                    ) A jeśli „wendzonka” jest to nik Zdroja , czego nie mogę wykluczyć
                                                    ) , wtedy było by to wytłumaczenie faktu , dlaczego Ty zacząłeś osobiście
                                                    ) napadać moich przodków i robić z nich zbrodniarzy . Wytłumaczenie w sensie
                                                    ) psychoanalitycznym tego Twojego czynu , ale w żadnym przypadku nie
                                                    ) usprawiedliwieniem . Nie ma bowiem usprawiedliwienia za takie brutalne
                                                    ) zachowanie się . Jakkolwiek nie jest rzuca to duży cień na Zdroja , jak
                                                    ) również stawia wiele znaków zapytania przed jego nazwiskiem .
                                                    )

                                                    Pozwol ze pomine komentarz gdy nie ma merytorycznych uwag...


                                                    ) Przykro mi wendzonka że nie mogę mieć innego zdania o Zdroju .
                                                    ) Od czasu gdy przetłumaczyłem artykuł z gazety „Der Spiegel „ , a
                                                    ) rtykuł o Zdroju , tłumaczony dla Userów forum GW , od tego czasu dla wielu
                                                    ) takich jak Ty stałem się nie pożądanym tu na forum . Były nawet groźby ,
                                                    ) jedna z nich była nawet po niemiecku . Grożono mi iż gdy zjawie się we
                                                    ) Wrocku to nie wyjadę cały .
                                                    ) GW zinterpretowała tak ten artykuł z „Der Spiegel” tak że nie mogłem inaczej
                                                    ) postąpić .

                                                    Nie zauwazylem by w tym artykule bylo cos niechlubnego wobec Zdroja. Najgorszy
                                                    zarzut jaki pamietam to to ze probowal siegac po wzory architektoniczne w
                                                    niemieckich miastach, by odtworzyc choc czesc dawnego klimatu Wrocka. Wybacz,
                                                    jesli to ma byc podstawa do nazwania go faszysta i w dodatku chcialbys by
                                                    traktowano ten zarzut powaznie to nie dziw sie ze niektorzy, wg mnie calkiem
                                                    slusznie, odsylali Cie na forum "psychiatria", bo chyba o
                                                    tych "przesladowaniach" mowisz? :)


                                                    ) Wielu Userów tu na forum próbowało nie raz ugryźć niewygodnego Alena , bez
                                                    ) skutków . Alen buduje swoją filozofie na prawdzie i pozytywnym stosunku do
                                                    ) innych .

                                                    Pod warunkiem ze masz inne nicki... :)


                                                    ) Ale gdy są namacalne dowody na jawne oszustwa i akty nienawiści , jak u
                                                    ) Ciebie . Alen reaguje na to ze współczuciem .

                                                    Rozumiem ze chcialbys niniejszym podziekowac mi za to ze zwyklem za Toba
                                                    obstawac gdy ktos chcial (moze slusznie) wyrzucic Cie z forum, tylko
                                                    zapomniales odpowiedniego slowa, bo nigdy go nie uzywales? No wiec to slowo
                                                    brzmi "dziekuje", i oczywiscie przyjmuje je, choc wcale nie jestem sklonny
                                                    przypisywac sobie w tej materii szczegolnych zaslug. Po prostu, uwazam ze forum
                                                    to cudowne miejsce wlasnie dlatego ze nawet najgorsza hiena, chocby nawet
                                                    potomek mordercow z Jedwabnego, MA PRAWO sie tu wypowiadac! Milo ze
                                                    przynajmniej w tej kwestii sie zgadzamy.


                                                    ) Mi nie przeszkadza Twoje zdanie wendzonka , to jest Twoje z którym ja mogę się
                                                    ) zgodzić bądź też nie . Ja Ciebie nie zmuszam do tego żebyś miał moje zdanie .
                                                    ) Dlaczego Ty chcesz żebym miał takie zdanie o Zdroju jak Ty ?
                                                    ) Czasy przymusu już się skończyły , kiedy takie rzeczy były praktykowane , nie
                                                    ) widzisz tego ?

                                                    Drogi Alenie, zauwaz ze zadajac bym zamilknal stawiasz sie w jednym szeregu ze
                                                    swymi wlasnymi przesladowcami! Nie zapewnie Ci komfortu obrzucania blotem
                                                    Zdroja tylko dlatego ze nie potrafisz uzyc rozsadnej argumentacji na poparcie
                                                    swych tez. Masz mnie na karku i juz, mozesz sie najwyzej dogadac z Justicje i
                                                    zaczac wspolnie pisac pogrozki pod moim adresem: wedzonka@gazeta.pl. (nie
                                                    stawiaj kropki za pl, to tylko koniec zdania :)
                                                    Moze nawet czasem jakas przeczytam! Nie trac nadziei! :)

                                                    No a zawsze gdy przyjdzie Ci do glowy wstawiac w me usta cos zmyslonego, na
                                                    poparcie czego nie masz linku, to za kazdym razem przypomne Ci o
                                                    rownie "istniejacym" watku Twych rodzicow w Jedwabnem - bo to widze dla Ciebie
                                                    skuteczna mnemotechnika! :)


                                                    ) ) Twoj nieprzychylny stosunek do miasta i jego
                                                    ) ) mieszkancow swiadczy raczej o Tym ze ani Ty ani Twoi rodzice nic tu nie
                                                    ) ) wniesli, stac Cie bylo tylko na ucieczke za granice, a teraz zazdrosc spac
                                                    ) ) Ci nie daje ze rozkwit Wroclawia nastapil bez Ciebie...
                                                    ) )
                                                    ) I znowu jesteś obłudnikiem .
                                                    ) Z czego Ty wyciągasz wendzonka takie niepoważne wnioski ?
                                                    ) Wiem dobrze iż czytasz chorobliwie moje posty , nie raz chwaliłeś się iż
                                                    ) kolekcjonujesz moje cytaty . Zrobiłeś stronę w sieci z tymi cytatami .

                                                    Wybacz Alenie, procz tego ze wystapilem w jednym z pierwszych z nich, nie moge
                                                    sobie niestety przypisac autorstwa stronki. Trafiles kula w plot :)
                                                    (swoja droga: ktos z boku zauwazyl jak sie na mnie bezpardonowo zasadziles - to
                                                    dodaje otuchy!)


                                                    ) Wszelkie Twoje działania przeciwko mnie odniosły przeciwny skutek od Twojego
                                                    ) założenia .

                                                    Nie wiedzialem ze az tak spada Ci korona z glowy gdy ktos wazy sie na polemike
                                                    z Twymi swiatlymi pogladami! :)
                                                    Nie lam sie, jakos sie przyzwyczaisz. Troche sobie poczytasz czegos wiecej niz
                                                    wlasnych elaboratow i pokora sama nadejdzie...


                                                    ) Przeczytaj sobie wendzonka w moich postach , co ja Alen piszę o Wrocławiu i o
                                                    ) jego mieszkańcach . O ponad przeciętnej ich kulturze , o wykształceniu ich , o
                                                    ) podejściu do życia .

                                                    No wlasnie. A w Twych postach przewija sie jedynie stek narzekan na wszystko co
                                                    Wroclawskie. Czytalem to przez pewien czas, poki poziom absurdu nie zaczal byc
                                                    tam przekraczany nawet bez dbalosci o pozory...
                                                    Podciagnij sie, to moze zasluzysz na wiecej mojej atencji...


                                                    ) Tyle było na ten temat pisane , a nawet gdy napadał ktoś z poza Wrocławia
                                                    ) Wrocławską duszę , byłem niejednokrotnie w jej obronie .
                                                    ) To trzeba być wendzonką żeby wypisywać takie rzeczy , darzyć skrajną
                                                    ) nienawiścią wszystko co nie jest wędzonkowe .

                                                    "Wroclawska dusza", "wszystko co wedzonkowe",... Alen, jestes poeta! :)


                                                    ) Może Twoi rodzice we Wrocławiu nic nie wnieśli , być może że Ty nie jesteś
                                                    ) rodowitym Wrocławiakiem , podobnie jak Zdrój .
                                                    ) W takim układzie jest zrozumiały wkład we Wrocław waszych rodziców . To by
                                                    ) też tłumaczyło Twoją złość , że moi rodzice odbudowali Wrocław z gruzów .
                                                    ) Twoje prymitywne instynkty i Twój stosunek do inaczej myślących, jest
                                                    ) wyznacznikiem ubogiego w doświadczenia i w przeżycia emocjonalne człowieka .
                                                    )
                                                    ) Ty nie wiesz wendzonka co to jest rozkwit miasta , właśnie przez tak myślących
                                                    ) jak Ty pajaców , jest nie wykorzystany potencjał intelektualny jago
                                                    ) mieszkańców .
                                                    ) Populizm lunatyków umysłowych pokroju Zdroja , doprowadził kryminalistów i
                                                    ) rozwinął korupcję do niesamowitych rozmiarów . I to ma być rozkwit , jaki ,
                                                    ) korupcji i układów politycznych .
                                                    ) Zazdrościć chciałbym Wam , cieszył bym się z tego gdyby było co pozazdrościć .
                                                    ) Być może dla Ciebie wendzonak ta
                                                  • 21.07.03, 20:51
                                                    Gość portalu: Alen napisał(a):


                                                    > Może Twoi rodzice we Wrocławiu nic nie wnieśli , być może że Ty nie jesteś
                                                    > rodowitym Wrocławiakiem , podobnie jak Zdrój .
                                                    > W takim układzie jest zrozumiały wkład we Wrocław waszych rodziców . To by
                                                    > też tłumaczyło Twoją złość , że moi rodzice odbudowali Wrocław z gruzów .
                                                    > Twoje prymitywne instynkty i Twój stosunek do inaczej myślących, jest
                                                    > wyznacznikiem ubogiego w doświadczenia i w przeżycia emocjonalne człowieka .
                                                    >
                                                    > Ty nie wiesz wendzonka co to jest rozkwit miasta , właśnie przez tak myślących
                                                    > jak Ty pajaców , jest nie wykorzystany potencjał intelektualny jago
                                                    > mieszkańców .
                                                    > Populizm lunatyków umysłowych pokroju Zdroja , doprowadził kryminalistów i
                                                    > rozwinął korupcję do niesamowitych rozmiarów . I to ma być rozkwit , jaki ,
                                                    > korupcji i układów politycznych .
                                                    > Zazdrościć chciałbym Wam , cieszył bym się z tego gdyby było co pozazdrościć .
                                                    > Być może dla Ciebie wendzonak takie uczucie jest nie zrozumiałe .
                                                    > Niestety , mam tylko powody do smutku , rosnąca bieda spowodowała wzrost
                                                    > przestępczości . Ludzie nie mają normalnej opieki lekarskiej , a emerytów nie
                                                    > stać na podstawowe świadczenia . Serce boli jak patrzy na tak zniszczone
                                                    > społeczeństwo , o to chodziło Zdrojowi podobnym ludziom ?

                                                    Bankructwo sluzby Zdrowia zawdzieczamy Twoim rodzicom - przed momentem wszak
                                                    sam pisales ze oni budowali ten kraj! Moze wiec zdecyduj sie, bo znow powraca
                                                    ten wszedobylski w Twych postach absurd...


                                                    >
                                                    > Na resztę może Ci później odpiszę , nawet nie mam czasu do końca przeczytać .
                                                    > Z powodu urlopów jest tyle pracy że czasami nie mam kiedy zajrzeć do sieci .

                                                    Coz, narobisz sie biedaku na tym urlopie! Ale wypoczniesz sobie jak wrocisz
                                                    do "pracy" :)


                                                    >
                                                    >
                                                    > rodowity Wrocławiak Alen.
                                                    >

                                                    "Rodowitosc" to ostatnia cecha ktora Wroclawianin potrzebowalby sie chwalic.
                                                    Dla mnie kazdy kto jest we Wroclawiu jest Wroclawianinem - to natura tego
                                                    niezwyklego miasta! Widac nie masz z nia wiele wspolnego skoro tak nieudolnie
                                                    probujesz ja nasladowac...

                                                    Pozdrawiam! :)
                                                  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 10.07.03, 22:38
                                                    wedzonka napisał:

                                                    > Jestes ostatnim ktory lezy na kolanach Alen. Pora wstac i wziac sie do
                                                    > pracy! :)
                                                    > System bankowy wspiera nasza gospodarke wlasnie dlatego ze nie poddaje sie
                                                    > oszolomom spod znaku Samoobrony. Dzieki temu jest tu bezpiecznie! Dokarmiany
                                                    > austriackim zasilkiem nigdy nie doswiadczyles "urokow" hiperinflacji, wiec
                                                    > mozesz tego nie doceniac...
                                                    >
                                                    W jakiej Polsce Ty żyjesz wendzonka ?
                                                    A może Ciebie interesuje tylko własny nos wendzonka , i jesteś gotowy zrobić
                                                    wszystko
                                                    żeby sytuacja w Polsce nie uległa poprawie .
                                                    Takich pajaców jest więcej którzy każdej inicjatywie społecznej która mogła by
                                                    zagrozić ich
                                                    statutowi społecznemu zakładają kaftan bezpieczeństwa . To są stare nawyki
                                                    komunistyczne .
                                                    Właśnie dla tego w Polsce kryminalizuje się poczęcia ruchu społecznego
                                                    Samoobrony , i nie tylko .
                                                    W Polsce rządzą aparatczycy komunistyczni na czele z Kwaśniewskim ,
                                                    Balcerowiczem których życiorysy są ogólnie znane , jak i funkcje pełnione w
                                                    służbie komunistycznej Polsce . Im jest na rękę rozwój państwa układów , gdzie
                                                    rządzą układy .

                                                    Co do zasiłków w Austrii to muszę Ciebie rozczarować .
                                                    Jestem z moją małżonką przykładowymi płatnikami podatków , pracujemy oboje i
                                                    mamy świadomość tego że część naszych podatków idzie do kasy EU , z której
                                                    właśnie takie kraje jak Polska są DOKARMIANE . A więc ciesz się wendzonka że
                                                    również Ty korzystasz z owoców pracy takich ludzi jak Alen . Te fundusze z EU
                                                    banku nie są funduszami wypracowanymi przez Marsjan , ale przez płatników
                                                    podatków w EU .
                                                    My płatnicy podatków w EU musimy trzymać przy naszej piersi takich nieudolnie
                                                    myślących jak Ty wendzonka , zdajemy sobie sprawę z celowości tego czynu .
                                                    Taka jest nasza świadoma polityka dla krajów które giną przez własną głupotę
                                                    i nieudolność w rządzeniu .

                                                    Twoje doświadczenie wendzonka z rządzenie i zarządzaniem innych krajów jak
                                                    Polska jest co najwyżej książkowe . A więc żadne .
                                                    Dlatego nie dziwię się że szczyt Twojej mądrości i uczciwości jest Zdrój . Po
                                                    prostu nie znasz nic innego .
                                                    c.d.n.

                                                    Alen.
                                                  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 10.07.03, 23:19
                                                    > Populizm jest realnym zagrozeniem - docenianie ludzi godnych szacunku to
                                                    bardzo
                                                    > szlachetny rodzaj walki z tym niebezpiecznym zjawiskiem. Zauwaz ze to ze
                                                    taki
                                                    > Lepper nie zasluguje nie tylko na uznanie wsrod spolecznosci
                                                    miedzynarodowej,
                                                    > ale nawet w szeregach wlasnej partii, mowi samo za siebie...
                                                    >
                                                    I co z tego ?
                                                    Ja również niejednokrotnie znając realia świata polityki zagranicznej
                                                    wyraziłem opinię że Leppera nie bardzo widzę jako męża stanu .
                                                    Widzę jednak w nim inne przymioty , i nie widzę nikogo , ale to nikogo na
                                                    horyzoncie kto mógłby odegrać jakąś rolę poprawie sytuacji w kraju .
                                                    Wiem że ideałów na tym świecie nie ma , dla tego idę na kompromisowe
                                                    rozwiązanie .
                                                    >
                                                    > Balcerowicz jest jednym z najmadrzejszych politykow w naszym kraju. Zywie
                                                    wobec
                                                    > niego wielki szacunek. Dzieki niemu nie mamy dzis galopujacej inflacji,
                                                    > a system bankowy dzielnie opiera sie ukrywajacym sie za immunitetem
                                                    zlodziejom i
                                                    > malwersantom, dybiacych na rezerwy gwarantujace stabilnosc zlotowki. Gdyby
                                                    > podobni mu ludzie zastapili w sejmie halastre z Samoobrony, SLD, PSL i LPR -
                                                    > nasz kraj w ciagu 3 lat stalby sie najdynamiczniejsza gospodarka nie tylko w
                                                    > regionie!
                                                    >
                                                    Balcerowicz jest kiepskim praktykiem i powinien uczyć w szkole .
                                                    Nie bardzo wiesz czego rezultatem jest galopująca inflacja . Zastanów się
                                                    tylko dla czego z tych dziesięciu krajów kandydackich do UE nigdzie nie ma
                                                    takiego zjawiska , ale odwrotnie . W każdym kraju sytuacja gospodarcza jest
                                                    lepsza jak w Polsce . Wzrost gospodarczy czterokrotnie większy niż w Polsce
                                                    mają Czesi , Węgrzy .
                                                    Odpowiedź jest jedna , prowadzili oni inną politykę jak Balcerowicz .
                                                    Polska powinna znacznie lepiej stać gospodarczo , na drugim , trzecim miejscu
                                                    w tej dziesiątce , ale nie na ostatnim .
                                                    Balcerowicz jest odpowiedzialny za to że w kraju nic się nie opłacało
                                                    produkować , wszystko wszędzie było tańsze . Kurs złotego doprowadził do
                                                    nieopłacalności produkcji , a co za tym idzie do zniszczenia wielu miejsc
                                                    pracy . Dzisiaj mamy tego owoce 20,2 % bezrobocia według eurostatu.
                                                    To już jest katastrofa społeczna , której ojcem jest właśnie Balcerowicz .
                                                    Nie przepisuj proszę zasługą Balcerowicza faktu że zimą spadnie śnieg . Spójrz
                                                    na dzisiejszą rzeczywistość Polski , i wyjdź przy tam z założenia że procesy
                                                    gospodarcze są procesami rozciągniętymi w czasie .

                                                    Alen.
                                                  • 21.07.03, 21:52
                                                    Gość portalu: Alen napisał(a):

                                                    > > Populizm jest realnym zagrozeniem - docenianie ludzi godnych szacunku to
                                                    > > bardzo szlachetny rodzaj walki z tym niebezpiecznym zjawiskiem. Zauwaz ze
                                                    > > to ze taki Lepper nie zasluguje nie tylko na uznanie wsrod spolecznosci
                                                    > > miedzynarodowej, ale nawet w szeregach wlasnej partii, mowi samo za
                                                    > > siebie...
                                                    > >
                                                    > I co z tego ?
                                                    > Ja również niejednokrotnie znając realia świata polityki zagranicznej
                                                    > wyraziłem opinię że Leppera nie bardzo widzę jako męża stanu .
                                                    > Widzę jednak w nim inne przymioty , i nie widzę nikogo , ale to nikogo na
                                                    > horyzoncie kto mógłby odegrać jakąś rolę poprawie sytuacji w kraju .
                                                    > Wiem że ideałów na tym świecie nie ma , dla tego idę na kompromisowe
                                                    > rozwiązanie .

                                                    Zdradz jakis przymiot. Tylko nie mowmy o opaleniznie...


                                                    > >
                                                    > > Balcerowicz jest jednym z najmadrzejszych politykow w naszym kraju. Zywie
                                                    > > wobec niego wielki szacunek. Dzieki niemu nie mamy dzis galopujacej
                                                    > > inflacji, a system bankowy dzielnie opiera sie ukrywajacym sie za
                                                    > > immunitetem zlodziejom i malwersantom, dybiacych na rezerwy gwarantujace
                                                    > > stabilnosc zlotowki. Gdyby podobni mu ludzie zastapili w sejmie halastre z
                                                    > > Samoobrony, SLD, PSL i LPR - nasz kraj w ciagu 3 lat stalby sie
                                                    > > najdynamiczniejsza gospodarka nie tylko w regionie!
                                                    > >
                                                    > Balcerowicz jest kiepskim praktykiem i powinien uczyć w szkole .
                                                    > Nie bardzo wiesz czego rezultatem jest galopująca inflacja . Zastanów się
                                                    > tylko dla czego z tych dziesięciu krajów kandydackich do UE nigdzie nie ma
                                                    > takiego zjawiska , ale odwrotnie . W każdym kraju sytuacja gospodarcza jest
                                                    > lepsza jak w Polsce . Wzrost gospodarczy czterokrotnie większy niż w Polsce
                                                    > mają Czesi , Węgrzy .
                                                    > Odpowiedź jest jedna , prowadzili oni inną politykę jak Balcerowicz .

                                                    Ba! Problem w tym ze Polska zaczela prowadzic polityke INNA niz Balcerowicz!



                                                    > Polska powinna znacznie lepiej stać gospodarczo , na drugim , trzecim miejscu
                                                    > w tej dziesiątce , ale nie na ostatnim .

                                                    Ciekawe, dzieki zwiekszaniu emerytur, rent, podatkow, czy moze ZUSu? :)


                                                    > Balcerowicz jest odpowiedzialny za to że w kraju nic się nie opłacało
                                                    > produkować , wszystko wszędzie było tańsze .

                                                    I wlasnie tu sie mylisz! Balcerowicz nie jest odpowiedzialny za przerosniete
                                                    koszty, a te sie nigdy nie beda oplacac! Patrz: dopiero pare dni temu w
                                                    Hutmenie wylaczono monstrualna Odre, ktora juz od kilkunastu lat powinien
                                                    zastapic maly, dziesiatki razy wydajniejszy i setki(?) razy oszczedniejszy
                                                    komputer... Wina Balcerowicza???

                                                    To przyklad absurdow ktorych odziedziczylismy jeszcze tysiace! Ale najwieksze z
                                                    nich to tzw. przywileje socjalne, ktore tak naprawde na dluzsza mete wiekszosc
                                                    spoleczenstwa prowadza do nedzy...


                                                    > Kurs złotego doprowadził do
                                                    > nieopłacalności produkcji , a co za tym idzie do zniszczenia wielu miejsc
                                                    > pracy . Dzisiaj mamy tego owoce 20,2 % bezrobocia według eurostatu.
                                                    > To już jest katastrofa społeczna , której ojcem jest właśnie Balcerowicz .

                                                    Katastrofa spoleczna to to ze np. mamy w Europie najwiekszy odsetek rencistow,
                                                    na ktorych musi pracowac coraz mniej osob, bo zbyt wysokie podatki hamuja
                                                    rozwoj przedsiebiorstw, a zbyt rygorystyczny kodeks pracy skutecznie utrudnia
                                                    mozliwosci zatrudniania bezrobotnych. To dokladne antytezy postulatow
                                                    Balcerowicza!

                                                    Wzrost stop procentowych to konieczne narzedzie hamowania inflacji gdy rzady
                                                    prowadza rabunkowa polityke w stosunku do budzetu - dlatego to one sa de facto
                                                    winne wysokim stopom i wszystkim ich konsekwencjom!
                                                    A inflacja jest gorsza niz najgorsze podatki, bo o ile te nalicza sie jednak od
                                                    jakiegos zysku, to inflacja pozera absolutnie wszystko: dowolnie duze
                                                    pieniadze, i kazdemu!


                                                    > Nie przepisuj proszę zasługą Balcerowicza faktu że zimą spadnie śnieg . Spójrz
                                                    > na dzisiejszą rzeczywistość Polski , i wyjdź przy tam z założenia że procesy
                                                    > gospodarcze są procesami rozciągniętymi w czasie .

                                                    Coz, "nie przepisuj" prosze z kolei WINIE Balcerowicza faktu ze zima spadnie
                                                    snieg...

                                                    Ja wciaz zywie nadzieje ze ktos jego pokroju bedzie mial kiedys dosc poparcia
                                                    by wprowadzic w Polsce zdrowe zasady ekonomii: niskie i proste podatki,
                                                    ograniczone przywileje socjalne, elastyczny kodeks pracy...


                                                    >
                                                    > Alen.

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • 21.07.03, 21:14
                                                    Gość portalu: Alen napisał(a):

                                                    > wedzonka napisał:
                                                    >
                                                    > > Jestes ostatnim ktory lezy na kolanach Alen. Pora wstac i wziac sie do
                                                    > > pracy! :)
                                                    > > System bankowy wspiera nasza gospodarke wlasnie dlatego ze nie poddaje sie
                                                    > > oszolomom spod znaku Samoobrony. Dzieki temu jest tu bezpiecznie! Dokarmiany
                                                    > > austriackim zasilkiem nigdy nie doswiadczyles "urokow" hiperinflacji, wiec
                                                    > > mozesz tego nie doceniac...
                                                    > >
                                                    > W jakiej Polsce Ty żyjesz wendzonka ?
                                                    > A może Ciebie interesuje tylko własny nos wendzonka , i jesteś gotowy zrobić
                                                    > wszystko
                                                    > żeby sytuacja w Polsce nie uległa poprawie .
                                                    > Takich pajaców jest więcej którzy każdej inicjatywie społecznej która mogła by
                                                    > zagrozić ich
                                                    > statutowi społecznemu zakładają kaftan bezpieczeństwa . To są stare nawyki
                                                    > komunistyczne .
                                                    > Właśnie dla tego w Polsce kryminalizuje się poczęcia ruchu społecznego
                                                    > Samoobrony , i nie tylko .
                                                    > W Polsce rządzą aparatczycy komunistyczni na czele z Kwaśniewskim ,
                                                    > Balcerowiczem których życiorysy są ogólnie znane , jak i funkcje pełnione w
                                                    > służbie komunistycznej Polsce . Im jest na rękę rozwój państwa układów , gdzie
                                                    > rządzą układy .

                                                    Co do Kwasniewskiego to pewnie prawda, co pokazuje sprawa Rywina, a co do
                                                    Balcerowicza - nie. To co mowi ma sens, a to co robi odpowiada temu co mowi.
                                                    Jesli nie przeforsowal swych zasad to tylko dlatego ze on sam wlasnie nie
                                                    uczestniczy w ukladach, i w naszej politycznej elycie jest osamotniony...
                                                    Zreszta zdrowa (uczciwa!) gospodarka tym ukladom bynajmniej nie jest na reke...


                                                    >
                                                    > Co do zasiłków w Austrii to muszę Ciebie rozczarować .
                                                    > Jestem z moją małżonką przykładowymi płatnikami podatków , pracujemy oboje i
                                                    > mamy świadomość tego że część naszych podatków idzie do kasy EU , z której
                                                    > właśnie takie kraje jak Polska są DOKARMIANE . A więc ciesz się wendzonka że
                                                    > również Ty korzystasz z owoców pracy takich ludzi jak Alen . Te fundusze z EU
                                                    > banku nie są funduszami wypracowanymi przez Marsjan , ale przez płatników
                                                    > podatków w EU .
                                                    > My płatnicy podatków w EU musimy trzymać przy naszej piersi takich nieudolnie
                                                    > myślących jak Ty wendzonka , zdajemy sobie sprawę z celowości tego czynu .
                                                    > Taka jest nasza świadoma polityka dla krajów które giną przez własną głupotę
                                                    > i nieudolność w rządzeniu .

                                                    No widzisz Alen, pare postow wstecz zarzucales ze Europa dorabia sie na Polsce,
                                                    a teraz mi zarzucasz ze... to Polska jest przez Europe dokarmiana! :)
                                                    Rzucasz wiec bzdury ktore Ci akurat pasuja, nawet nie baczac czy nie sa
                                                    dokladnie sprzeczne z poprzednimi... I nie tlumacz tego nieumiejetnoscia
                                                    pisania po Polsku, bo to sa zwykle (choc kompromitujace) bledy logiczne!


                                                    >
                                                    > Twoje doświadczenie wendzonka z rządzenie i zarządzaniem innych krajów jak
                                                    > Polska jest co najwyżej książkowe . A więc żadne .
                                                    > Dlatego nie dziwię się że szczyt Twojej mądrości i uczciwości jest Zdrój . Po
                                                    > prostu nie znasz nic innego .

                                                    Coz, "poznasz drzewo po owocach"... Tym sie kieruje, i tak juz zostanie... :)


                                                    > c.d.n.

                                                    Chcesz niska jakosc skompensowac iloscia? :)

                                                    >
                                                    > Alen.

                                                    Powodzenia i pozdrawiam!
                                                  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 22.07.03, 22:56
                                                    Wendzonka , nie gniewaj się za moją bezpośredniość , ale w dwóch zdaniach
                                                    odpiszę Tobie nie wchodząc w żadne szczegóły Twoich postów .
                                                    Dlaczego ? Bo ich nie przeczytałem . Zajrzałem tylko do pierwszego , i po
                                                    pierwszym Twoim zdaniu spasowałem .
                                                    Nie mam czasu na jałowe dyskusje z Tobą ponieważ sam siebie zaszeregowałeś do
                                                    ludzi którzy z naszej Ojczyzny zrobili Republikę Bananową .
                                                    Popierając Balcerowicza zakwalifikowałeś się do tych co ulegli polityce Banku
                                                    światowego , który to ma podobny stosunek do Polski jak do Zambii .
                                                    Dlaczego przyrównałem obecną Polskę do Republiki Bananowej , dlatego że
                                                    istnieją analogiczne stosunki jak w takich republikach .
                                                    Mała część społeczeństwa zniszczyła kraj bogacąc się nadmiernie , reszta
                                                    społeczeństwa jest mało istotna i dlatego zepchnięta na margines
                                                    egzystencjalny . żadnej odpowiedzialności za naród , jak w Republikach
                                                    Bananowych , korupcja , złodziejstwo i układy .
                                                    Zakładam że Twoja świadomość tego nie rejestruje odpowiednio , dlatego może
                                                    nawet profitujesz z takiej sytuacji.
                                                    Nie rozumiesz przyczyn tego stanu rzeczy i reakcji łańcuchowych wywołanych
                                                    przez tych pajaców których uwielbiasz .
                                                    Takie mądrości wendzonka możesz propagować w Bananowej Republice , w nich są
                                                    podobne stosunki , jak i propagowanej przez Ciebie świadomość rejestrowania
                                                    rzeczywistości . Również odpowiedzialność prawna polityków , sprzyjała by
                                                    Twojemu poglądowi .
                                                    A ponieważ Polska nie była Republiką Bananową , to właśnie tak mentalni ludzie
                                                    jak Ty , robią z niej taką republikę .
                                                    W taki to prosty sposób zapewniają swoją jako taką egzystencję .
                                                    Mogę Tobie obiecać że nie będę już z Tobą polemizował , i nie będę zaglądał do
                                                    tematów których Ty jesteś autorem.

                                                    Alen.
                                                  • 29.07.03, 00:21
                                                    Gość portalu: Alen napisał(a):

                                                    > Wendzonka , nie gniewaj się za moją bezpośredniość , ale w dwóch zdaniach
                                                    > odpiszę Tobie nie wchodząc w żadne szczegóły Twoich postów .
                                                    > Dlaczego ? Bo ich nie przeczytałem . Zajrzałem tylko do pierwszego , i po
                                                    > pierwszym Twoim zdaniu spasowałem .
                                                    > Nie mam czasu na jałowe dyskusje z Tobą ponieważ sam siebie zaszeregowałeś do
                                                    > ludzi którzy z naszej Ojczyzny zrobili Republikę Bananową .
                                                    > Popierając Balcerowicza zakwalifikowałeś się do tych co ulegli polityce Banku
                                                    > światowego , który to ma podobny stosunek do Polski jak do Zambii .
                                                    > Dlaczego przyrównałem obecną Polskę do Republiki Bananowej , dlatego że
                                                    > istnieją analogiczne stosunki jak w takich republikach .
                                                    > Mała część społeczeństwa zniszczyła kraj bogacąc się nadmiernie , reszta
                                                    > społeczeństwa jest mało istotna i dlatego zepchnięta na margines
                                                    > egzystencjalny . żadnej odpowiedzialności za naród , jak w Republikach
                                                    > Bananowych , korupcja , złodziejstwo i układy .
                                                    > Zakładam że Twoja świadomość tego nie rejestruje odpowiednio , dlatego może
                                                    > nawet profitujesz z takiej sytuacji.
                                                    > Nie rozumiesz przyczyn tego stanu rzeczy i reakcji łańcuchowych wywołanych
                                                    > przez tych pajaców których uwielbiasz .
                                                    > Takie mądrości wendzonka możesz propagować w Bananowej Republice , w nich są
                                                    > podobne stosunki , jak i propagowanej przez Ciebie świadomość rejestrowania
                                                    > rzeczywistości . Również odpowiedzialność prawna polityków , sprzyjała by
                                                    > Twojemu poglądowi .
                                                    > A ponieważ Polska nie była Republiką Bananową , to właśnie tak mentalni ludzie
                                                    > jak Ty , robią z niej taką republikę .
                                                    > W taki to prosty sposób zapewniają swoją jako taką egzystencję .
                                                    > Mogę Tobie obiecać że nie będę już z Tobą polemizował , i nie będę zaglądał do
                                                    > tematów których Ty jesteś autorem.
                                                    >

                                                    Przejdzie Ci... :)

                                                    Co do meritum: skoro nie znalazles rzeczowych kontrargumentow - przyjmuje ze
                                                    sie ze mna zgadzasz, tylko nie umiesz tego przyznac. Coz, na poczatek i to
                                                    dobre, reszta przyjdzie z czasem... :)


                                                    > Alen.

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • Gość: Dana IP: *.online-age.net 29.08.03, 15:59
                                                    Jezeli tak kogos denerwuje, ze w Niemczech sa znaki na Breslau to dlaczego nikt
                                                    nie krzyczy, ze w calym zachodnim swiecie odloty do Warszawy pokazuja Warsaw a
                                                    nie Warszawe?

                                                    Po Niemcach nasz Wroclaw dostal bardzo duzo ladnych parkow i budynkow, wiec
                                                    dlaczego ta zlosc?
                                  • Gość: Krzemien IP: *.ipt.aol.com 28.09.03, 05:44
                                    .
                                    Klub Rzymski postanowil, ze zmniejszy ludnosc Polski do 15 mln. Osadnicy zydowscy przybeda
                                    tu najdalej w nastepnym pokoleniu i Polacy beda ich uslugaczami jak Palestynczycy.

                                    Tu jeden z drugim tkwi po uszy w przszlosci, a tymaczasem nowa potega was wyeradykuje.

                                    ____________________________________________________________
                                    Pomoc USA dla Izraela ................................... 3 tryliony dolarow
                                    Pomoc USA dla Egiptu, Polski, Rosji i in. ........ 6 do 12 trylionow dolarow.
                                    ____________________________________________________________

                                    Ofijalne sprawozdanie amerykanskie podaja 3 miliardy od USA rocznie, ale to tylko czubek gory
                                    lodowej. Rzeczywiscie, od 1973 roku, 3 tryliony. W tym 1,7 tryliona na okupacje ziemi
                                    Palestynczykow.

                                    Specjalne kontrakty i darowizny handlowe ukryte w utajnionych kontach: 1,8 tryliona dol.

                                    POMOC dla Izraela kosztowala Amerykanow zniknieciem 275.000 miejsc pracy rocznie.
                                    DEFICIT HANDLOWY z Izraelem 6-10 mld rocznie spowodowal utrate 125.000 miejsc pracy
                                    rocznie.

                                    Najwieksza strata - tak wielka, ze nie wyrazalna w liczbach - byla w serii kryzysow dostawy
                                    ropy naftowej spowodowanej napascia Izraela na jego sasiadow w wojnie 7-dniowej w 1967
                                    roku i budowa Strategic Petroleum Reserve (zapasu).

                                    Wojny Izraela z Arabami po roku 1973 kosztowaly USA 750 miliardow do 1 tryliona.

                                    Kiedy Izrael zaczal przegrywac wojne z Arabami, Nixon zgodzial sie na dostarczenie broni, co
                                    wywolalo embargo na rope i co przynioslo straty 600 miliardow w straconym GDP i dodatkowych
                                    450 miliardow w podwyzszonej cenie ropy.

                                    Sam kryzys 1973 roku kosztowal ekonomie USA 900 do 1.200 miliardow.

                                    Wedlug licznika, prowadzonego przez autorow witryny internetowej www.wrmea.com, Izrael
                                    biezaco zainkasowal 88.2 mld., nie liczac ukrytych kosztow, jak utrata odsetek przez wczesne
                                    wyplacenie pomocy i "parkowanie" w ukrytych kontach, oraz pomocy Ministerstwa Obrony w
                                    uzbrojeniu w 2002 na sume 5,45 mld.

                                    Ostatnia pozyczka 9 mld pewnie zostanie splacona przez podatnikow amerykanskich.

                                    Ostatni raport Congressional Research Center wykazuje, ze Izrael otrzymal 42 mld
                                    "przebaczonych" pozyczek.

                                    Pomoc dla Izraela kosztuje statystycznego Amerykanina 10.000 dol. rocznie.

                                    Konflikt izraelsko-palestynski kosztowal kraje, takie jak Polska, Sowiety-Rosja itd, lacznie 6 do
                                    12 trylionow dolarow.

                                    Dane z 19.9.2003:
                                    www.rense.com/general41/trill.htm
                                    www.wrmea.com.


                                    Na mocy porozumienia pokojowego w Camp David w roku 1973
                                    Izrael otrzymuje 3 mld.
                                    Zas Egipt 2 mld rocznie po to, "aby sie miedzy soba nie tlukli".
                                    I nie tluka sie.
                                    Do czasu.
                                    .
                • Gość: koryto IP: *.tnt4.stewart3.il.da.uu.net 29.06.03, 17:31
                  Gość portalu: ballest napisał(a):


                  > Wroclaw jest nic innego jak polskim tlumaczeniem Breslau,
                  >nazwa powstala w 1945
                  > roku, przed 1945 roku nigdy oficjalnej nazwy Wroclaw nie bylo,

                  kuzwa, jakie ty pierdoly tu piszesz to tylko placz i zgrzytanie zebow zostaje
                  iz taki kretyn po ziemi naszej chodzi.
                  nawet tylkiem nie chce ci sie widocznie ruszyc aby zerknac do przeroznych
                  wydawnictw sprzed 1945, nawet niemieckojezycznych aby nie pisac takich
                  debilizmow ...

                  brrrrrrrrrrr... ludzie!!!!.. nie dawajcie mu piwa, niech koles w koncu sie
                  wezmie za lekture tysiecy tytulow dostepnych nam w kazdej przecietnej
                  bibliotece!
                  • Gość: Ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.06.03, 06:09
                    Syneczku jeszcze raz!!!
                    NIE BYLO NIGDY OFICJALNEJ NAZWY WROCLAW PRZED 1945 rokiem, jak nie wierzysz ,
                    przczytaj Mikrokosmos, albo zapytaj wroclawskiego historyka.
                    Gdzie go znajdziesz ? W WROCLWASKIM MUZEUM, a nie osmieszaj sie ?

                    pyrsk
                    ballest

                    Jesli znasz zrodla , albo jakis dokument prosze podaj, przesle Daviesowi!
                    • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.03, 09:19
                      Gość portalu: Ballest napisał(a):

                      > Syneczku jeszcze raz!!!
                      > NIE BYLO NIGDY OFICJALNEJ NAZWY WROCLAW PRZED 1945 rokiem, jak nie wierzysz ,
                      > przczytaj Mikrokosmos, albo zapytaj wroclawskiego historyka.
                      > Gdzie go znajdziesz ? W WROCLWASKIM MUZEUM, a nie osmieszaj sie ?
                      >
                      > pyrsk
                      > ballest
                      >
                      > Jesli znasz zrodla , albo jakis dokument prosze podaj, przesle Daviesowi!


                      Nie masz racji !!!!!!!!!!
                      • Gość: ballest IP: Proxy:* / 10.145.112.* 30.06.03, 13:44
                        Nie mam racji!!
                        To prosze o dowody, ze racji nie mam?

                        pyrsk
                        ballest
                        • Gość: koryto IP: *.tnt7.stewart3.il.da.uu.net 01.07.03, 01:36
                          Gość portalu: ballest napisał(a):
                          > To prosze o dowody, ze racji nie mam?

                          To podaj dowody ze racje posiadasz:))))


                          • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.07.03, 06:39
                            Dobrze, spis tresci Mikrokosmosu:
                            1000-1335 Wrotizla
                            1335-1526 Wretslaw
                            1526-1741 Presslaw
                            1741-1945 Breslau

                            pyrsk
                            ballest
                            • Gość: Jaracz IP: *.Physik.Uni-Marburg.DE 01.07.03, 11:17
                              chlopie, ty jestes niezle zaslepiony..

                              powolujesz sie na tego Daviesa jakby to byla jakas Wyrocznia i Wszechwiedzacy
                              Bog..

                              wiesz, spotkalem sie z wieloma opiniami historykow, ktorzy w ogole z Daviesem
                              sie w wielu punktach nie zgadzali, a jego wypowiedzi o Polsce wspolczesnej
                              mozna zupelnie miedzy bajki wsadzic..

                              odstaw Daviesa i siegnij po jakies inne ksiazki!
                              czlowiek omylnym jest, nawet Davies.

                              Jaracz
                              • Gość: gość IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 13:12
                                Wrocław, Legnica, Brzeg, Jawor, Trzebnica, Oława, Wołów, Oleśnica, Głogów i
                                wiele innych nazw są to nazwy staropolskie natomiast niemieckie nazwy tych
                                miast są to nazwy późniejsze. Zresztą każda z tych polskich nazw skąds sie
                                wywodzi coś oznacza natomiast nazwy niemieckie jak Breslau, Brieg, Schweidnitz,
                                Jauer, Glogau nic nie oznaczają. a z tymi nazwami na mapach z XVI czy XVII
                                wieku byłbym ostrożny np. Kraków jest tam zapisywany jako Cracaw, Kłobuck jako
                                Klobotzko, Kamieniec Podolski Camenecz itp. Jestem pewny, że nikt tak wtedy
                                tych miast nie nazywał. Warto też pamiętać o jeszcze jednym kiedys nie było
                                oficjalnych nazw miast tak jak dzisiaj. W zależności kto w tych miastach
                                mieszkał nazwy się zmieniały. W każdym bądź razie jedno jest pewne nazwa
                                Wrocław jest z całą pewnością starsza niz Breslau.
                            • Gość: koryto IP: *.tnt1.stewart3.il.da.uu.net 01.07.03, 12:58
                              Gość portalu: ballest napisał(a): same pierdoly ktore mozna o kant tylka
                              potluc


                              a dlaczego ten twoj jedynie sluszny davis wogole nie wspomina o conajmniej
                              kilkunastu innych nazwach tego miasta, znanych na przestrzeni wielu stuleci a
                              zapisanych na kartach wielu dokumentow, map, ksiazek, gazet, wspomnien....

                              chocby takie , acz nie wszystkie

                              Vratislavia
                              Wrotizlawa
                              Wratislay
                              Vrotislav
                              Vratislav
                              Pressela
                              Prezzla
                              Bressla
                              Breslaw
                              Bresslaw
                              Bresslo

                              dorzuce slowo- jedna z encyklopedii pruskich z XIX wieku pod haslem Breslau
                              dopisuje obok kursywa "polnische Wroclaw"

                              przykladow mozna mnozyc... ale skoros tak uparty i masz przed soba jedynie
                              sluszna ksiazke z jedynie slusznym i prawym autorem to coz wiecej mowic...
                              szkoda slow

                              > Dobrze, spis tresci Mikrokosmosu:
                              > 1000-1335 Wrotizla
                              > 1335-1526 Wretslaw
                              > 1526-1741 Presslaw
                              > 1741-1945 Breslau
                              >
                              > pyrsk
                              > ballest
              • 28.07.03, 15:05
                Gość portalu: Yani napisał(a):
                > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.

                Prusy kochany to na przeciwnym końcu kraju.
              • Gość: Marcin IP: 194.25.60.* 04.08.03, 12:36
                Gość portalu: Yani napisał(a):

                > Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
                > niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego
                samego
                > miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
                > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.

                Dlaczego nie istnieje? Nie istnieje niemieckie miasto Breslau; nazwa pozostala,
                podobnie jak niemiecka nazwa regionu "Schlesien" (Slask), czy tez historyczna
                nazwa "Preussen" (Prusy) i praw fizyki (oraz historii) Pan nie zmienisz!
              • Gość: jacekq IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.04, 20:08
                Łacińska nazwa Prus to Borussia, nie Prusia...
            • Gość: bob IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 11:33
              a dlaczego nie po rusku. spokojne nocze
        • Gość: johan IP: *.ruhr 12.07.03, 20:10

          > A moze tak "Wroclau" lub z laciny "Wratislau"?

          A wiesz, ze to znany i wcale nie najgorszy pomysl?


    • 30.06.03, 16:05
      Gość portalu: magician napisał(a):

      > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z
      napisem "Wrocław", ale
      > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie,
      Monachium i Berlinie
      > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze
      lotnisko mają
      > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?

      Kiedy leciałem do Wrocławia, to na planszy napisane było :
      "Breslau(Wroclaw)". Czy to tak źle ?

      Fascynująca dyskusja, a sądząc po ilości wykrzykników
      także i bardzo emocjonalna. Faktem jest, że my nazywamy
      obce miasta po swojemu (Nowy Jork), więc chyba niegłupio
      jest pozwolić nazywać innym nasze miasta po ichniejszemu.
      Inną kwestią zaś jest oznakowanie. Jadąc z Niemiec do
      Polski już od wyjazdu z Drezna pojawiają się drogowskazy
      na Wrocław, który jest następną większą mieściną na
      trasie. Wracając do Niemiec zaś aż do samej granicy znaki
      prowadzą tylko do Zgorzelca, ew. Jędrzychowic. Tak, jakby
      kogoś interesowały Jędrzychowice a nie leżące 90 km dalej
      Drezno.

      Kwestia smaku, kwestia klasy, kwestia kultury i obycia -
      czyli za szybko się to nie zmieni ...
      • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.06.03, 22:17
        Nie tylko Wroclaw, takze Praga jest w Niemczech oznakowana (byla stolica
        Rzeszy) ale nie jako Prag tylko po czesku Praha!

        Pyrsk
        ballest
        • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 13:20
          Gość portalu: ballest napisał(a):

          > Nie tylko Wroclaw, takze Praga jest w Niemczech oznakowana (byla stolica
          > Rzeszy) ale nie jako Prag tylko po czesku Praha!
          >
          > Pyrsk
          > ballest

          Tu znów nie masz racji w niemczech napisane jest PRAG!!
      • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 13:23
        map4 napisał:

        > Gość portalu: magician napisał(a):
        Wracając do Niemiec zaś aż do samej granicy znaki
        > prowadzą tylko do Zgorzelca, ew. Jędrzychowic. Tak, jakby
        > kogoś interesowały Jędrzychowice a nie leżące 90 km dalej
        > Drezno.
        >
        > Kwestia smaku, kwestia klasy, kwestia kultury i obycia -
        > czyli za szybko się to nie zmieni ...

        Nie prawda jadąc autostradą przy zjeździe na Bolesławie (Jędrzychowice) są
        drogowskazy na Berlin, a za Bolesławcem mozna dostrzeć drogowskazy na Dresden.
        natomiast jadąc do Jeleniej Góry można napotkać drogowskaz na Hradec Karlove.
        Więc nie jest źle :)
        • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 13:28
          Czy nie uważacie, ze na drogowskazach naszego miasta powinny znajdować sie
          również nazwy miast naszych sąsiadów. Uważam, że zaznaczona powinna być Praha
          (najblizsza stolica), oraz Drezno, zastanowiłbym sie nad Berlinem.

          Jesteśmy już w UE więc powinno sie umieścic te miasta na wrocławskich
          drogowskazach.

          Dla przypomnienia podam, że w centrum Pragi można zobaczyć już drogowskazy na
          Wrocław (i Szczecin), no i w Dreźnie oczywiście też.

          Powinniśmy się zrewanżować :)
          • Gość: ballest IP: Proxy:* / 10.145.112.* 01.07.03, 13:40
            Ja czytalem " Transit Praha "!

            pyrsk
            ballest
            • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.07.03, 12:45
              Gość portalu: ballest napisał(a):

              > Ja czytalem " Transit Praha "!
              >
              > pyrsk
              > ballest

              To źle przeczytałeś!!!!!!!!!!!!!!!
          • 01.07.03, 14:48
            Gość portalu: spike napisał(a):

            > Czy nie uważacie, ze na drogowskazach naszego miasta
            powinny znajdować sie
            > również nazwy miast naszych sąsiadów. Uważam, że
            zaznaczona powinna być Praha
            > (najblizsza stolica), oraz Drezno, zastanowiłbym sie
            nad Berlinem.
            >
            > Jesteśmy już w UE więc powinno sie umieścic te miasta
            na wrocławskich
            > drogowskazach.
            >
            > Dla przypomnienia podam, że w centrum Pragi można
            zobaczyć już drogowskazy na
            > Wrocław (i Szczecin), no i w Dreźnie oczywiście też.
            >
            > Powinniśmy się zrewanżować :)

            Oczywiście, że tak. Zarówno Berlin, Praga jak i Drezno są
            następnymi na trasie dużymi miastami. Tak się robi w
            Europie: znak zawsze pokazuje następne duże miasto.
            Problem w tym, że w Polsce nikt nie koordynuje stawiania
            znaków, więc raz jadę na Zgorzelec, za chwilę na Drezno a
            na następnej skrzyżówce jest już znak na Jędrzychowice.
            Nijak nie idzie się połapać. Kiedyś słysałem takie
            powiedzenie: "znaki stawiane są dla debili lub przez
            debili" i to chyba wystarczy za komentarz.
            • Gość: Jaracz IP: *.Physik.Uni-Marburg.DE 01.07.03, 15:25
              map4 napisał:

              > Gość portalu: spike napisał(a):
              >
              > > Czy nie uważacie, ze na drogowskazach naszego miasta
              > powinny znajdować sie
              > > również nazwy miast naszych sąsiadów. Uważam, że
              > zaznaczona powinna być Praha
              > > (najblizsza stolica), oraz Drezno, zastanowiłbym sie
              > nad Berlinem.
              > >
              > > Jesteśmy już w UE więc powinno sie umieścic te miasta
              > na wrocławskich
              > > drogowskazach.
              > >
              > > Dla przypomnienia podam, że w centrum Pragi można
              > zobaczyć już drogowskazy na
              > > Wrocław (i Szczecin), no i w Dreźnie oczywiście też.
              > >
              > > Powinniśmy się zrewanżować :)
              >
              > Oczywiście, że tak. Zarówno Berlin, Praga jak i Drezno są
              > następnymi na trasie dużymi miastami. Tak się robi w
              > Europie: znak zawsze pokazuje następne duże miasto.
              > Problem w tym, że w Polsce nikt nie koordynuje stawiania
              > znaków, więc raz jadę na Zgorzelec, za chwilę na Drezno a
              > na następnej skrzyżówce jest już znak na Jędrzychowice.
              Hehe, to wynika z jednego prostego faktu.
              Jesli mowa o A4, to sa tam znaki stare (kierujace na Zgorzelec), ktore beda
              wymienione, i znaki nowe (na Jedrzychowice - ze znaczkiem przejscia
              granicznego "D"), bo na to przejscie bedzie prowadzic ta autostrada). Wczesniej
              przejscie znajdowalo sie w Zgorzelcu, przejscie w Jedrzychowicach jest duzo
              nowsze, na pewno nowsze niz znaki kierujace na Zgorzelec.
              Co do drogowskazu na "Dresden" to jest taki tylko (ale mozliwe ze jakis
              przegapilem) jeden, i znajduje sie on juz na 4-ce, po zjezdzie w Krzywej z A4.
              Mysle, ze w miejscu gdzie beda sie przecinaly A4 z A18 beda oznaczenia na
              Jedrzychowice, Dresden (A4) i Olszyne, Berlin (A18).
              I dopiero wtedy wszystko sie "uspokoi", tzn. oznakowanie zostanie
              usystematyzowane. Na co mam nadzieje..

              pozdr

              Jaracz
              • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 17:27
                Gość portalu: Jaracz napisał(a):

                > map4 napisał:
                >
                > > Gość portalu: spike napisał(a):
                > >
                > > > Czy nie uważacie, ze na drogowskazach naszego miasta
                > > powinny znajdować sie
                > > > również nazwy miast naszych sąsiadów. Uważam, że
                > > zaznaczona powinna być Praha
                > > > (najblizsza stolica), oraz Drezno, zastanowiłbym sie
                > > nad Berlinem.
                > > >
                > > > Jesteśmy już w UE więc powinno sie umieścic te miasta
                > > na wrocławskich
                > > > drogowskazach.
                > > >
                > > > Dla przypomnienia podam, że w centrum Pragi można
                > > zobaczyć już drogowskazy na
                > > > Wrocław (i Szczecin), no i w Dreźnie oczywiście też.
                > > >
                > > > Powinniśmy się zrewanżować :)
                > >
                > > Oczywiście, że tak. Zarówno Berlin, Praga jak i Drezno są
                > > następnymi na trasie dużymi miastami. Tak się robi w
                > > Europie: znak zawsze pokazuje następne duże miasto.
                > > Problem w tym, że w Polsce nikt nie koordynuje stawiania
                > > znaków, więc raz jadę na Zgorzelec, za chwilę na Drezno a
                > > na następnej skrzyżówce jest już znak na Jędrzychowice.
                > Hehe, to wynika z jednego prostego faktu.
                > Jesli mowa o A4, to sa tam znaki stare (kierujace na Zgorzelec), ktore beda
                > wymienione, i znaki nowe (na Jedrzychowice - ze znaczkiem przejscia
                > granicznego "D"), bo na to przejscie bedzie prowadzic ta autostrada).
                Wczesniej
                >
                > przejscie znajdowalo sie w Zgorzelcu, przejscie w Jedrzychowicach jest duzo
                > nowsze, na pewno nowsze niz znaki kierujace na Zgorzelec.
                > Co do drogowskazu na "Dresden" to jest taki tylko (ale mozliwe ze jakis
                > przegapilem) jeden, i znajduje sie on juz na 4-ce, po zjezdzie w Krzywej z
                A4.
                > Mysle, ze w miejscu gdzie beda sie przecinaly A4 z A18 beda oznaczenia na
                > Jedrzychowice, Dresden (A4) i Olszyne, Berlin (A18).
                > I dopiero wtedy wszystko sie "uspokoi", tzn. oznakowanie zostanie
                > usystematyzowane. Na co mam nadzieje..
                >
                > pozdr
                >
                > Jaracz

                Jeżeli chodzi o znaki w terenie to rzeczywiście tak jest-będzie. Mi chodziło o
                drogowskazy na terenia miasta Wrocławia.
                We Wrocławiu drogowcy kierują nas najczęsciej do Warszawy, Poznania, Jeleniej
                Góry, Zielonej Góry, Krakowa i Zgorzelca, zdarzają się czasami na Strzelin,
                Kąty Wrocławskie badź Oławę. Uważam, że do grona ww miast powinna dojśc Praha,
                Dresden i Berlin - podobno Wrocław jest miastem trzech narodów!!!
                Np w Poznaniu już są drogowskazy kierujące na Świecko i dalej do Berlina. Tu
                Wrocław niestety jest w tyle.
                Przypominam w centrum wielkiej europejskiej stolicy - Pradze są drogowskazy na
                Wrocław!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: Misiu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.03, 11:46
                  Swietny pomysl, tez tak uwazam!
    • Gość: Marian IP: *.sbc.man.ac.uk 01.07.03, 18:14
      a Warschau cie nie denerwuje? czy tylko Breslau?

      nazwy nazwami, ale przejedz sie regional express z berlina do frankfurtu/o, to
      nawet polski uslyszysz przez glosnik,
      • Gość: spike IP: 62.87.249.* 01.07.03, 20:07
        Gość portalu: Marian napisał(a):

        > a Warschau cie nie denerwuje? czy tylko Breslau?
        >
        > nazwy nazwami, ale przejedz sie regional express z berlina do frankfurtu/o,
        to
        > nawet polski uslyszysz przez glosnik,

        Z Warszawy do Berlina jeździ pociąg EC, który nosi nazwę Berlin - Warszawa
        Express (BWE) i nikt się nie wysilał,żeby Warszawę nazywać Warschau! Dlatego
        uważam, że i nazwa Wrocław nie powinna być zastępowana nieaktualną nazwą
        Breslau!!!
        • Gość: Marian IP: *.mcc.ac.uk 14.07.03, 13:37
          > Z Warszawy do Berlina jeździ pociąg EC, który nosi nazwę Berlin - Warszawa
          > Express (BWE) i nikt się nie wysilał,żeby Warszawę nazywać Warschau! Dlatego
          > uważam, że i nazwa Wrocław nie powinna być zastępowana nieaktualną nazwą
          > Breslau!!!


          nie mowie o EC tylko RE, ktory jedzie tylko do frankfurtu/o, pozniej trzeba sie przesiasc
          do naszego pociagu osobowego;
          i nie sadze ze to norma, bo po naszej stronie niemieckie napisy mozna poczytac tylko w
          toalecie, jesli smrod pozwoli tam w ogole wejsc...
      • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 20:08
        Gość portalu: Marian napisał(a):

        > a Warschau cie nie denerwuje? czy tylko Breslau?
        > nazwy nazwami, ale przejedz sie regional express z berlina do frankfurtu/o,
        >to nawet polski uslyszysz przez glosnik,


        świetnie, ale to nie powinna być atrakcja tylko norma - w końcu jesteśmy
        sąsiadami Niemców. U nas znaki "Dresden", u nich "Wrocław". Tak wiele?
        • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.07.03, 20:29
          Byc moze problem sie straci, jak Polacy zdobeda sie na podwojna pisownie, wtedy
          wszedzie bedzie stalo Breslau /Wroclaw, albo odwrotnie!;-)
          WTEDY WSZYSCY ZADOWOLENI BEDA !

          pyrsk
          ballest

          • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.03, 22:04
            Gość portalu: ballest napisał(a):

            > Byc moze problem sie straci, jak Polacy zdobeda sie na podwojna pisownie,
            wtedy
            >
            > wszedzie bedzie stalo Breslau /Wroclaw, albo odwrotnie!;-)
            > WTEDY WSZYSCY ZADOWOLENI BEDA !
            w niektorych miastach na Dolnym Slasku tak juz przeciez jest..
            wiec o co chodzi?

            to zalezy od woli mieszkancow..
            • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.07.03, 22:24
              Jaracz a w jakich, wymien pare, bede bardzo wdzieczny!

              pyrsk
              ballest
              • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.03, 22:35
                Gość portalu: ballest napisał(a):

                > Jaracz a w jakich, wymien pare, bede bardzo wdzieczny!
                nie pamietam dokladnie, przejezdzalem ostatnio przez kilka miast w Kotlinie
                Klodzkiej i okolicach + Opolszczyzna (Biala, Prudnik, Nysa, Otmuchow, Paczkow,
                Dzierzoniow, Zabkowice Sl., Klodzko, Boleslawiec) i w ktoryms z nich widzialem
                tablice z nazwa miasta po polsku, niemiecku i czesku.. I z tego co pamietam,
                nie byl to odosobniony przypadek, byly 2 albo 3 takie miasta po drodze..

                pozdrawiam

                Jaracz
                • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 23:12
                  Gość portalu: Jaracz napisał(a):

                  > Gość portalu: ballest napisał(a):
                  >
                  > > Jaracz a w jakich, wymien pare, bede bardzo wdzieczny!
                  > nie pamietam dokladnie, przejezdzalem ostatnio przez kilka miast w Kotlinie
                  > Klodzkiej i okolicach + Opolszczyzna (Biala, Prudnik, Nysa, Otmuchow,
                  Paczkow,
                  > Dzierzoniow, Zabkowice Sl., Klodzko, Boleslawiec) i w ktoryms z nich
                  widzialem
                  > tablice z nazwa miasta po polsku, niemiecku i czesku.. I z tego co pamietam,
                  > nie byl to odosobniony przypadek, byly 2 albo 3 takie miasta po drodze..
                  >
                  > pozdrawiam
                  >
                  > Jaracz

                  Nie sądzę żebyś to widział!!!!
                  Jeżeli już to były to nazwy miast partnerskich, bardzo często przed wjazdem do
                  miejscowości ustawia się takie tablice sa na nich również herby miast
                  partnerskich. Podwójne nazwy wystepują li tylko na Śląsku Opolskim a do nich
                  przecież nie chcemy sie upodabnieć!!!!!!!!1
                  • 01.07.03, 23:59
                    :]
                    Jazon Breslau .


                    Pozdrawiam.
                  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 11:55
                    Gość portalu: spike napisał(a):

                    > miejscowości ustawia się takie tablice sa na nich również herby miast
                    > partnerskich. Podwójne nazwy wystepują li tylko na Śląsku Opolskim a do nich
                    > przecież nie chcemy sie upodabnieć!!!!!!!!1
                    jestem na 99% pewny, ze to byla ta sama nazwa w roznych jezykach, niestety
                    mignelo mi to tylko katem oka, bo za pozno sie zorientowalem..
                    ale jak bede jechal jeszcze raz ta trasa (jade ja zawsze, gdy akurat sie
                    zdarze, ze jade autokarem, a nie samochodem), na pewno sie przyjrze dokladniej
                    i dam znac..

                    pozdr

                    Jaracz
                  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 11:58
                    Gość portalu: spike napisał(a):

                    > miejscowości ustawia się takie tablice sa na nich również herby miast
                    > partnerskich. Podwójne nazwy wystepują li tylko na Śląsku Opolskim a do nich
                    > przecież nie chcemy sie upodabnieć!!!!!!!!1
                    P.S. nie widze nic zdroznego w wielojezycznych nazwach miejscowosci, co wiecej
                    sadze ze to tylko podkresla europejski charakter i roznorodnosc tradycji
                    danego miasta..

                    W Niemczech poszli dalej i np. w niektorych miastach na Dolnym Slasku na
                    stacjach kolejowych jest nazwa po niemiecku, a w nawiasie po czesku..

                    pozdr

                    Jaracz
                    • Gość: duzY IP: *.dtvk.tpnet.pl 02.07.03, 12:10
                      Te napisy sa nie na Dolnym Śląsku (Niederschlesien) a na Łużycach i napisy sa w
                      jezyku łużyckim. Tak było juz za czasów DDR. Np. w Bautzen (Budisin) nie tylko
                      nazwa miejscowości jest napisana w języku łuzyckim na dworcu (w nawiasie i
                      mniejszymi literkami) ale takze m.in. nazwy ulic.
                      • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 13:16
                        Gość portalu: duzY napisał(a):

                        > Te napisy sa nie na Dolnym Śląsku (Niederschlesien) a na Łużycach i napisy
                        sa w
                        >
                        > jezyku łużyckim. Tak było juz za czasów DDR. Np. w Bautzen (Budisin) nie
                        tylko
                        > nazwa miejscowości jest napisana w języku łuzyckim na dworcu (w nawiasie i
                        > mniejszymi literkami) ale takze m.in. nazwy ulic.
                        zwracam honor, nie wiedzialem, ze istnieje jezyk luzycki (myslalem, ze to
                        dialekt).

                        jesli to jezyk luzycki, to nawet tym milej ze strony Niemcow.. :)

                        pozdr

                        Jaracz
                        • Gość: Jureek IP: 212.185.202.* 02.07.03, 13:52
                          Gość portalu: Jaracz napisał(a):

                          > zwracam honor, nie wiedzialem, ze istnieje jezyk luzycki (myslalem, ze to
                          > dialekt).

                          No to teraz chyba Cię dobiję informacją, że istnieją DWA języki łużyckie - dolnołużycki i górnołużycki. I nie są to żadne dialekty, tylko pełnoprawne języki, różniące się od siebie bardziej niż czeski od słowackiego. O ile język górnołużycki (okolice Bautzen) jest jeszcze używany, to niestety językowi dolnołużyckiemu grozi w najbliższym czasie wymarcie. Co prawda w Cottbus istnieje jeszcze łużyckie gimnazjum (z nauką języka dolnołużyckiego), ale w życiu codziennym prawie nikt już tego języka nie używa.

                          >
                          > jesli to jezyk luzycki, to nawet tym milej ze strony Niemcow.. :)

                          Niemcy w tej sytuacji żadnej łachy nie robią. Łużyczanie są tam u siebie, żyją od setek lat na tych terytoriach, a dwujęzyczne nazwy to standard postępowania w cywilizowanych krajach wobec mniejszości.
                          Chociaż trzeba przyznać, że Niemcy robią i rzeczy ponad wymagane minimum, jak dwujęzyczne nazwy, czy programy radiowe w językach łużyckich. Niedawno odwiedziłem małą łużycką wioskę Zasow (po łużycku Cazow) koło Cottbus. Na miejscowym cmentarzu pochowana jest łużycka poetka Marjana Domaškojc i mimo iż w wiosce prawie nikt nie mówi już po łużycku, to na grobie zawsze są świerze kwiaty, a ostatnio odnowiono drewniany krzyż na mogile.
                          Pozdrawiam
                          Jurek

                          P.S. Wielu Polaków twierdzi, że dolnołużycki jest bardziej podobny do polskiego niż górnołużycki i właściwie dla Polaka nie powinno być problemu z rozumieniem tego języka. Uważam, że wcale to takie proste nie jest, a jeśli ktoś chciałby się przekonać, czy potrafi zrozumieć tekst napisany w języku górnołużyckim, to mogę taki tekst tutaj zamieścić.
                          • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 14:04
                            Gość portalu: Jureek napisał(a):

                            > Gość portalu: Jaracz napisał(a):
                            >
                            > > zwracam honor, nie wiedzialem, ze istnieje jezyk luzycki (myslalem, ze to
                            > > dialekt).
                            >
                            > No to teraz chyba Cię dobiję informacją, że istnieją DWA języki łużyckie
                            dzieki, mysle ze to dobrze wiedziec:)

                            > Niemcy w tej sytuacji żadnej łachy nie robią. Łużyczanie są tam u siebie,
                            wedle tego co napisal duzY, napisy w jezyku luzyckim byly juz za czasow DDR, a
                            sam dobrze wiesz jak bylo za komuny, gdy ktos chcial sie wychylic, czy
                            zagrozic "jednosci" jakiegos panstwa socjalistycznego;)

                            > P.S. Wielu Polaków twierdzi, że dolnołużycki jest bardziej podobny do
                            masz gdzies jakies dokumeny pisane dolnoluzyckim?
                            wzbudziles moja ciekawosc, i bylbym bardzo wdzieczny za jakies "probki";)

                            > się przekonać, czy potrafi zrozumieć tekst napisany w języku górnołużyckim,
                            to
                            > mogę taki tekst tutaj zamieścić.
                            j.w., bardzo chetnie:) najlepiej w miare mozliwosci probki obu jezykow;))

                            pozdrawiam

                            Jaracz
                            • Gość: Jureek IP: 212.185.202.* 02.07.03, 14:52
                              Gość portalu: Jaracz napisał(a):

                              > sam dobrze wiesz jak bylo za komuny, gdy ktos chcial sie wychylic, czy
                              > zagrozic "jednosci" jakiegos panstwa socjalistycznego;)

                              Akurat z Serbami Łużyckimi władze NRD postępowały jak z jajkiem. Istniała oficjalna (i inflirtowana przez STASI) organizacja Domovina, wydawano pismo "Nasa Doba", wspierano finansowo artystów ludowych. Wielu byłych łużyckich działaczy ciepło wspomina tamte czasy. Gdy dzisiaj słyszę narzekania, że państwo niemieckie nie wspiera Łużyczan, to najczęściej za takimi narzekaniami kryje się żal za utraconymi ciepłymi posadkami.

                              > > P.S. Wielu Polaków twierdzi, że dolnołużycki jest bardziej podobny do
                              > masz gdzies jakies dokumeny pisane dolnoluzyckim?
                              > wzbudziles moja ciekawosc, i bylbym bardzo wdzieczny za jakies "probki";)
                              >
                              > > się przekonać, czy potrafi zrozumieć tekst napisany w języku górnołużyckim
                              > ,
                              > to
                              > > mogę taki tekst tutaj zamieścić.
                              > j.w., bardzo chetnie:) najlepiej w miare mozliwosci probki obu jezykow;))

                              Dyspnuję tłumaczeniem fragmentu Ewangelii w obu językach (co ciekawe, pismo święte przetłumaczono na łużycki niedługo po niemieckim tłumaczeniu Lutra), ale musiałbym to przepisać, a póki co nie mam czasu, więc zamieszczę krótki tekścik, który już kiedyś przepisałem:

                              "Luby Fryco!

                              Měj źěk za twoj list. Wotněnta njeb'źoš trjebaś wěcej tak dłujko na mojo wotegrono cakaś, dla togo až som wordowal powušony. Ja sejźim něnto ku dnju styri goźiny na tormje našeje twardnice. Wognjowy stražnik se mojomu wusokemu postynoju groni. Ja mam how kortu, kompas a taki głažk, z kotarymž mogu wugnje Wětošojskeje milinarnje, Chośebuske nowe twarjenja a teke Baršćańske suknjarnje wiźeś. Daloko a šyroko som ja ten nejwušy. Naša šula, wo kotarejž som śi južo někotare raze pisał, jo něnto dotwarjona."

                              Powodzenia w tłumaczeniu na język polski, podobno tak bardzo podobny:)
                              Jurek
                          • 02.07.03, 17:36
                            Gość portalu: Jureek napisał(a):

                            >
                            > P.S. Wielu Polaków twierdzi, że dolnołużycki jest bardziej podobny do
                            > polskiego niż górnołużycki i właściwie dla Polaka nie powinno być problemu z
                            > rozumieniem tego języka. Uważam, że wcale to takie proste nie jest, a jeśli
                            > ktoś chciałby się przekonać, czy potrafi zrozumieć tekst napisany w języku
                            > górnołużyckim, to mogę taki tekst tutaj zamieścić.

                            Jasne, dawaj go Jureek.

                            P.S.
                            Masz moze jeszcze spis niemieckich urzedow siedzacych poza Berlinem ktory tu
                            kiedys rzuciles?
    • 02.07.03, 08:35
      Coś mi się wydaje, że ta dyskusja nie dotknęła jeszcze
      najważniejszego: przecież to kwestia kultury i
      gościnności. Naszej.
      Witamy naszych sąsiadów przyjeżdżających do nas, a
      umieszczając nazwy w im znanych formach pomagamy im
      bezpiecznie i bez problemów wrócić do domu. Wyobraźcie
      sobie czwartą nad ranem, gdzieś w obcym kraju, kiedy chce
      wam się do domu, obcego języka ani-ani a szyldy prowadzą
      do jakichś wiosek, które w atlasie tylko pod lupą dają
      się odczytać jako wioski koło przejść granicznych. Horror.

      Do tego dochodzi fakt, że akurat z Wrocławia można jechać
      na co najmniej trzy przejścia z Czechami i trzy z
      Niemcami. W końcu jest różnica, czy się jedzie do
      Stuttgartu, czy do Hamburga, a przy obecnym oznakowaniu
      złapanie właściwego kierunku dla naszych gości
      nieobeznanych z geografią Polski po prostu nie jest możliwe.

      Ale, jak ktoś wcześniej już zauważył : będą nowe
      autostrady, to i ze znakami zrobi się porządek. A do tego
      czasu niech se niemiaszki kompas kupią, albo geografii
      niech się lepiej uczą. A jak takie niekumate, to niech za
      TIR'ami jeżdżą - my se jakoś poradzimy.
      • Gość: podrozny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.03, 14:09
        bardzo dobra uwaga (patrz cytat nizej), dzieki za to !!! ostatnio (polowa
        czerwca) wracalem z wroclawia do niemiec i - w pewnym momencie A4 zamknieta i
        objazd. ok, ale kiedy znowu wjechalem na autostrade, to sie okazalo, ze nagle
        jestem pod zgorzelcem, a nie pod olszyna, tak jak mialem zamiar, co za k...,
        h..., itd, sobie pomyslalem.

        podejrzewam, ze ktos kradnie systematycznie oznakowanie objazdu i kieruje w ten
        sposob caly ruch przez te wszytskie wiochy, ktore zyja ze sprzedazy
        plastikowych krasnali a obecnie juz nawet naturalnej wielkosci krow i koni.

        bo jak inaczej wytlumaczyc fakt, ze na waziutkiej trasie prowizorycznego
        objazdu powstaly juz cale dziesiatki zajazdow i innych" biznesow"?

        czy ktos moze potwierdzic moje przygody? a moze przejscie w olszynie w kierunku
        na niemcy jest faktycznie zamkniete ?

        m.

        map4 napisał:

        > Coś mi się wydaje, że ta dyskusja nie dotknęła jeszcze
        > najważniejszego: przecież to kwestia kultury i
        > gościnności. Naszej.
        > Witamy naszych sąsiadów przyjeżdżających do nas, a
        > umieszczając nazwy w im znanych formach pomagamy im
        > bezpiecznie i bez problemów wrócić do domu. Wyobraźcie
        > sobie czwartą nad ranem, gdzieś w obcym kraju, kiedy chce
        > wam się do domu, obcego języka ani-ani a szyldy prowadzą
        > do jakichś wiosek, które w atlasie tylko pod lupą dają
        > się odczytać jako wioski koło przejść granicznych. Horror.
        >
        > Do tego dochodzi fakt, że akurat z Wrocławia można jechać
        > na co najmniej trzy przejścia z Czechami i trzy z
        > Niemcami. W końcu jest różnica, czy się jedzie do
        > Stuttgartu, czy do Hamburga, a przy obecnym oznakowaniu
        > złapanie właściwego kierunku dla naszych gości
        > nieobeznanych z geografią Polski po prostu nie jest możliwe.
        >
        > Ale, jak ktoś wcześniej już zauważył : będą nowe
        > autostrady, to i ze znakami zrobi się porządek. A do tego
        > czasu niech se niemiaszki kompas kupią, albo geografii
        > niech się lepiej uczą. A jak takie niekumate, to niech za
        > TIR'ami jeżdżą - my se jakoś poradzimy.



    • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.03, 13:12
      czy dojdziemy do wspólnego wniosku?
      Nie ma już Breslau :)
      • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 14:06
        Gość portalu: magician napisał(a):

        > czy dojdziemy do wspólnego wniosku?
        > Nie ma już Breslau :)
        Jest! Jest Wroclaw, Breslau, Vratislavia, i jak kto jeszcze w swoim jezyku to
        Miasto nazywa.. i juz:)

        pozdrawiam,

        Jaracz
    • Gość: Pedro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.03, 20:07
      A dlaczego u nas mowi sie Lwow, a nie L`viv (na dodatek piszemy lacinka, a nie
      cyrylica)? A dlaczego Ty mowisz Monachium, Kolonia, Norymberga, a takze Londyn,
      Rzym, Wieden? Dlatego, ze tak brzmia polskie nazwy. Niemieckie czesto sa inne,
      jeszcze inne sa ukrainskie itd. Zrozumiales?
      • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 21:03
        Z poczatkiem pruskiego panowania w tym miescie (a trwalo ono do 1945r.)
        zmieniona zostala jego nazwa na Breslau, dla nadania m.in. pruskiego charakteru
        temu miastu. Miasto zostalo objete pruskimi przepisami prawnymi i podniesione
        do rangi miasta stolecznego, stalo sie wiec trzecia , obok Krolewca i Berlina
        stolica Prus. Rozpoczal sie tez intensywny proces germanizacji, ktory z czasem
        doprowadzil, ze miasto stalo sie osrodkiem nastrojow niechetnych Polsce, a
        Polacy byli coraz bardziej w nim przesladowani, co doprowadzilo do odplywu
        wroclawskich Polakow i zamarlo wlasciwie zycie tutejszej Polonii. Po powrocie
        Polakow w 1945r. nazwa miasta zostala zmieniona na Wroclaw, dla ponownego
        nadania polskiego charakteru temu miastu. Analogii zmian nazewnictw miast (nie
        mylic z przekladem na inny jezyk) jest wiele. Np. Nowy Jork, byl zalozony przez
        kolonistow holenderskich i nazywal sie Nowy Amsterdam. Po zajeciu przez
        Anglikow zmieniono nazwe na Nowy Jork. Czy w Holandii nadal uzywa sie nazwy
        starej? Nie. Chyba, ze jako nazwy potocznej, jaka jest dzisiaj tez Breslau.

      • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.03, 21:52
        Gość portalu: Pedro napisał(a):

        >A dlaczego u nas mowi sie Lwow, a nie L`viv (na dodatek piszemy lacinka, a nie
        cyrylica)? A dlaczego Ty mowisz Monachium, Kolonia, Norymberga, a takze Londyn,
        > Rzym, Wieden? Dlatego, ze tak brzmia polskie nazwy. Niemieckie czesto sa
        inne,jeszcze inne sa ukrainskie itd. Zrozumiales?

        albo czytaj inne posty, albo nie przybieraj takiej bojowej postawy. Już o tym
        problemie (wymowa - L'viv Monachium itd) mowilam.
        • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.07.03, 22:16
          "Z poczatkiem pruskiego panowania w tym miescie (a trwalo ono do 1945r.)
          zmieniona zostala jego nazwa na Breslau, dla nadania m.in. pruskiego
          charakteru
          temu miastu. Miasto zostalo objete pruskimi przepisami prawnymi i
          podniesione
          do rangi miasta stolecznego, stalo sie wiec trzecia , obok Krolewca i
          Berlina
          stolica Prus. Rozpoczal sie tez intensywny proces germanizacji, ktory
          z czasem
          doprowadzil, ze miasto stalo sie osrodkiem nastrojow niechetnych
          Polsce, a
          Polacy byli coraz bardziej w nim przesladowani, co doprowadzilo do
          odplywu
          wroclawskich Polakow i zamarlo wlasciwie zycie tutejszej Polonii."


          Yani, opamietaj sie, przeczytaj co najmniej historie Wroclawia napisana przez
          Polakow, to sie dowiesz, ze Piastowie Slascy juz pod Grunwaldem przeciw Polsce
          walczyli, a J.Dlugosz napisal, ze NAROD SLASKI jest najbardzie Polsce zawistnem
          narodem.
          Co chcieli Prusacy Germanizowac??? - Breslau bylo bardziej niemieckie jak
          Prusy !

          pyrsk
          ballest

          • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 22:48
            Nie interesuje mnie, kto, gdzie i jak pisal o Polakach. Schummel w
            ksiazce "Reise durch Schlesien" pisal, ze jezyk polski jest najstarszym jez.
            Slaska, a niemiecki uporczywie sie tam wslizgiwal i wdzieral. Bandtkie w 1804
            roku pisal, ze Niemcy sudeccy sa zgermanizowanymi Slowianami a nie potomkami
            starozytnych Germanow. Dyskutujemy o pruskiej nazwie Breslau i polskiej Wroclaw.
            • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.07.03, 05:56
              Tak, ale to wlasnie Piastowie ten Slask zgermanizowali, to oni juz w 12 wieku
              zaczeli sprowadzac osadnikow niemieckich, - spojrz naliste burmistrzow
              Wroclawia.
              Prusy Breslau germanizowac nie musieli, - repolonizacja zaczela sie w mieczy
              1350 - 1500 , ale dla Wroclawia juz bylo "po ptokach" efekty przyniosla ona na
              G.Slaku!

              Pyrsk
              ballest



              • Gość: gość IP: *.kopernet.org 03.07.03, 07:54
                W zasadzie to mozna powiedzieć, że conajmnie do XVII wieku Wrocław był
                niemiecka wyspą językową otoczoną przez polskie wsie. Zresztą po polsku mówiło
                się pod Wrocławiem jeszcze na początku XIX wieku o czym pisał Bandtke.
              • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 20:19
                Gość portalu: ballest napisał(a):

                > Tak, ale to wlasnie Piastowie ten Slask zgermanizowali, to oni juz w 12 wieku
                > zaczeli sprowadzac osadnikow niemieckich, - spojrz naliste burmistrzow
                > Wroclawia.
                > Prusy Breslau germanizowac nie musieli, - repolonizacja zaczela sie w mieczy
                > 1350 - 1500 , ale dla Wroclawia juz bylo "po ptokach" efekty przyniosla ona
                >na G.Slaku

                Nie twierdze, ze Prusy rozpoczely germanizacje Wroclawia. Pod panowaniem
                Habsburgow Wroclaw byl tylko najwazniejszym miastem w peryferyjnej prowincji.
                Panowala w nim roznorodnosc kultur i jezykow z przewaga niemieckiego. Po
                przejeciu przez Prusy, miasto to uroslo do rangi stolecznego, bylo ponad
                trzykrotnie bogatsze od Berlina. Dla Prus posiadanie Slaska i Wroclawia bylo
                niezbednym warunkiem ich mocarstwowosci. Bez tego pozostalyby malym krajem o
                wiekszych ambicjach jak mozliwosciach. Spolecznosc polska byla coraz bardziej
                odsuwana na daleki margines. Z czasem rozwiazywano dekretami minisrialnymi oraz
                zabraniano dzialalnosci wszelkich stowarzyszen, grup i organizacji polskich.
                Polonofilskie do pewnego stopnia w XIX w. miasto stalo sie osrodkiem nastrojow
                niechetnych Polakom. Symbolicznej wprost wymowy nabiera fakt,iz z Wroclawia
                kierowano walka z powstaniami gornoslaskimi. W pozniejszym okresie zmieniono
                rowniez wroclawski herb, nie uwzgledniajac faktu, ze okres formalnej
                przynaleznosci miasta do Niemiec(Prus)jest krotszy jak do Czech czy Polski. U
                schylku IIWW, Niemcy w przeciagu kilkunastu miesiecy z wlodarzy Europy zostaly
                zdegradowane do politycznego karla. Dla wielu Niemcow byla to gorzka pigulka do
                przelkniecia, ktora probowano na wszelaki sposob oslodzic. Jednym z nich bylo
                oznaczanie w atlasach zach. ziem polskich jako regionu pod tymczasowa okupacja
                Polski, w tym okreslanie nazwy Wroclaw jako tymczasowo polskiej. Predzej czy
                pozniej, beda musieli pigulke przelknac, gdyz nie wygraja procesu z historia.
                Uzywanie starej nazwy Breslau, nawet jako nazwy drugiej tez nie ma podstaw,
                gdyz nie istnieje w tym miescie pokazna mniejszosc niemiecka.


    • Gość: Nur fur Deutsche IP: *.25.44.253.Dial1.NewYork1.Level3.net 03.07.03, 03:01
      Gość portalu: magician napisał(a):

      > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
      > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
      > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
      > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje? NEIN !!!
      • Gość: Grzegorz IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.03, 20:12
        Gość portalu: Nur fur Deutsche napisał(a):

        > Gość portalu: magician napisał(a):
        >
        > > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", a
        > le
        > > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
        >
        > > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
        > > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje? NEIN !!!

        No coz, "stadt" powinno byc wlasciwie "Stadt"...
    • 03.07.03, 11:38
      Jesli teren Niemiec utozsamiasz z terenami pod francuska granica, to trudno sie
      dziwic, ze nic nie znalazles. W rejonie przygranicznym znalezc mozna nierzadko
      kierunkowskazy do wazniejszych polskich miast. Znalez mozna juz na niemieckich
      kierunkowskazach Warszawe, Szczecin... Moze Wroclaw nie nalezy do
      najwazniejszych polskich miast? ´Stad jego brak. W nadodrzanskich niemieckich
      sklepach mozna nawet nierzadko placic polska waluta. Dodatkowo sa tez napisy z
      cennymi uwagami, typu: uwaga schody, stopien..., kradziez nie poplaca, w
      sklepie zainstalowane sa kamery. Jak widzisz, docenia sie nasz europejski wklad
      i zaangazowanie. Po co wiec droczyc sie o Wroclaw.
      W druga strone Niemcy odnajda na polskich drogach kierunkowskazy jedynie do
      Berlina. Jakos zupelnie przypadkowo brzmi w obu jezykach identycznie. Gdyby
      kierowcy jadacy przez Kostrzyn mieli ciagle watpliwosci, to na ruinach Twierdzy
      Kostrzynskiej stoi rosyjska haubica wymierzajaca w prostej linii kierunek
      berlinski. To taki nasz ostatni "przyjacielski" gest na naszych terenach wobec
      naszych sasiadów.
      Nieistotne, ze ostatni i dwuznacznie mozna go interpretowac. Szkoda tylko, ze
      jedyny. Na szczescie i po naszej stronie cos sie ruszylo i na A4 znalezc mozna
      na kierunkowskazach Dresden. Niemniej jednak to i tak duzo mniej oznaków
      normalonosci, niz po stronie niemieckiej. W pozadnych niemieckich pociagach,
      oczywiscie przed granica, nierzadko tez po polsku wita sie pasazerów. Jesli
      dojdziemy do tego poziomu podyskutujemy i o Wroclawiu. W przeciwnym razie to
      chyba glupio robic z siebie zadufanego w swym grajdolku patriote.
    • Gość: JWZ IP: *.home.cgocable.net 04.07.03, 04:02
      BRESLAU ciagle jest... ale w Kanadzie, konkretnie w Ontario, na zachod od
      Toronto, niedaleko Kitchener. Kanadyjskie Breslau zalozone zostalo przez
      emigrantow z europejskiego "pr(z)e(d)Wroclawia" ;) i jest to dzisiaj mala
      miescina, wioska, liczaca kilkaset dusz. Natomiast pobliskie Kitchener to
      niegdysiejszy Berlin, ktoremu zmieniono nazwe na bardziej anglosasko-
      patriotycznie brzmiaca, po I wojnie swiatowej. Widac nie tylko my mamy klopoty
      z nazwami miejscowosci...
      • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.07.03, 05:52
        Masz racje,angielski dom krolewski tez zmienil swoja niemiecka nazwe na
        Windsor, bo sie nie chcieli przyznac do swoich korzeni!
        Dla mnie to smieszne!

        pyrsk
        ballest
        • 04.07.03, 14:25
          Jak Polska wlyzie do Unii to bydzie musiała wprowadzić dwujęzyczne nazwy miast
          i tak Wrocław zaś sie bydzie nazywoł Breslau. I chca pedzieć co sie w 100%
          zgodzom z Ballestem, że do 45 roku nie było takij nazwy jak Wrocław ino
          Breslau. Nazwa Wrocław powstała dopiyro w 1945 roku i stworzyli jom polskie
          komunisty.

          Pyrsk!
          • 04.07.03, 15:34
            koenigshutter napisał:

            > Jak Polska wlyzie do Unii to bydzie musiała wprowadzić dwujęzyczne nazwy
            miast
            > i tak Wrocław zaś sie bydzie nazywoł Breslau. I chca pedzieć co sie w 100%
            > zgodzom z Ballestem, że do 45 roku nie było takij nazwy jak Wrocław ino
            > Breslau. Nazwa Wrocław powstała dopiyro w 1945 roku i stworzyli jom polskie
            > komunisty.
            >
            > Pyrsk!

            A moze byc Brecuaw?


            --
            Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

            Bildy_ze_Oberschlesien
          • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.03, 17:29
            koenigshutter napisał:

            > i tak Wrocław zaś sie bydzie nazywoł Breslau. I chca pedzieć co sie w 100%
            > zgodzom z Ballestem, że do 45 roku nie było takij nazwy jak Wrocław ino
            > Breslau. Nazwa Wrocław powstała dopiyro w 1945 roku i stworzyli jom polskie
            > komunisty.
            ...i mis Kolabor.
          • 04.07.03, 17:34
            koenigshutter napisał:

            > Jak Polska wlyzie do Unii to bydzie musiała wprowadzić dwujęzyczne nazwy miast
            > i tak Wrocław zaś sie bydzie nazywoł Breslau. I chca pedzieć co sie w 100%
            > zgodzom z Ballestem, że do 45 roku nie było takij nazwy jak Wrocław ino
            > Breslau. Nazwa Wrocław powstała dopiyro w 1945 roku i stworzyli jom polskie
            > komunisty.
            >
            > Pyrsk!

            Zaczynam rozumiec Magician...

            Pozdrawiam!
            • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 04.07.03, 18:43
              WRATISLAVIA.Czy to się komus podoba czy nie ta nazwa była używana niezaleznie
              od etnicznych podziałów, polityki oraz przynalezności Wrocławia do danego
              panstwa.
              Po drugie nazwa Wrocław nie powstała w 45 roku tylko wczesniej.Jest wiele
              dokumentów, książek i encyklopedii które o tym świadczą.
              • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.03, 00:21
                Jak Polacy na Breslau godali, to nom jest EGAL, ale DOPIERO uot 1945 oficjalnie
                sie Breslau Wroclaw nazywou !!!
                Kto co innego behauptuje PIONKIEM jest!!!!!!!!!!!!!

                Pyrsk
                ballest
                • 05.07.03, 01:01
                  Gość portalu: ballest napisał(a):

                  > Jak Polacy na Breslau godali, to nom jest EGAL, ale DOPIERO uot 1945
                  > oficjalnie sie Breslau Wroclaw nazywou !!!
                  > Kto co innego behauptuje PIONKIEM jest!!!!!!!!!!!!!
                  >
                  > Pyrsk
                  > ballest

                  Od kiedy sie nazywa to z kolei mi EGAL. Widac sie poprzednia nazwa
                  zdezaktualizowala skoro ja zmienili na lepsza...

                  Pozdrawiam!
                  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.03, 09:43
                    Nie wiem, czy ja na lepsza zmienili, historycznie najwiecej dokumentow
                    znajdziesz , gdzie sie Wroclaw Breslau nazywa.
                    Nik mi do dzisiaj nie podaal, gdzie moge znalezc te dokumenty albo wzmianki ,
                    ze przed Wojna nazywano Breslau Wroclawiem.
                    Podajcie link do jakies mapy, albo cos w tym rodzaju!

                    pyrsk
                    ballest
                    • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 11:55
                      W Bibliotece śląskie w Katowicach znajduje się książka o następującym
                      tytule "Dr. [Doktora] Marcina Lutra Mały katechizm wyłożony i potrzebnemi
                      dodatkami pomnożony ku użytkowi młodzieży i przypomnieniu i zbudowaniu dla
                      dorosłych / przez J. L. Parisiusa ; przetłómaczony z niemieckiego podług 16
                      wyd. przez Roberta Fiedlera". - Wrocław : Wilhelm Bogumił Korn, 1852.
                      A więc jak byk stoi napisane, że książka została wydana we Wrocławiu w roku
                      1852. Co do jej autora Roberta Fiedlera to był on Niemcem pastorem
                      ewangelickim, który nauczył się języka polskiego dopiero od swoich polskich
                      parafian w Międzyborzu w powiecie sycowskim na Dolnym Śląsku. Na razie tyle
                      Ballest ale wiem, że nazwa Wrocław istniała już wcześniej a w ogóle jest to
                      nazwa starsza niż Breslau.
                      • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 12:04
                        Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
                        mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, radne,
                        wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
                        Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedrukowane
                        podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsze
                        dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska książka też
                        została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszkańców
                        Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w tej
                        chwili nie pamiętam.
                        • 05.07.03, 13:48
                          Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

                          > Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
                          > mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, radne,
                          > wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
                          > Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedrukowane
                          > podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsze
                          > dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska książka też
                          > została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszkańców
                          > Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w tej
                          > chwili nie pamiętam.

                          Warto zanotowac! Dzieki. :)

                          Pozdrawiam!
                          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 05.07.03, 14:00
                            wedzonka napisał:

                            > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
                            >
                            > > Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
                            > > mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, radne,
                            > > wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
                            > > Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedrukowane
                            >
                            > > podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsze
                            > > dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska książka
                            > też
                            > > została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszkańców
                            >
                            > > Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w tej
                            > > chwili nie pamiętam.
                            >
                            > Warto zanotowac! Dzieki. :)
                            >
                            > Pozdrawiam!


                            Z tego co wiadomo to w okolicach Wrocławia zanotowano pierwsze zdanie po Polsku
                            (chyba wklasztorze w Henrykowie) :)
                            • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 16:35
                              Gość portalu: Rafis napisał(a):

                              > wedzonka napisał:
                              >
                              > > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
                              > >
                              > > > Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
                              > > > mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, ra
                              > dne,
                              > > > wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
                              >
                              > > > Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedruk
                              > owane
                              > >
                              > > > podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsz
                              > e
                              > > > dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska ks
                              > iążka
                              > > też
                              > > > została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszk
                              > ańców
                              > >
                              > > > Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w
                              > tej
                              > > > chwili nie pamiętam.
                              > >
                              > > Warto zanotowac! Dzieki. :)
                              > >
                              > > Pozdrawiam!
                              >
                              >
                              > Z tego co wiadomo to w okolicach Wrocławia zanotowano pierwsze zdanie po
                              Polsku
                              > (chyba wklasztorze w Henrykowie) :)
                              Zgadza sie Rafis. A ten pierwszy polski druk czyli teksty do modlitw Zdrowaś
                              Mario, Ojcze nasz i Wierzę zamieszczone w Statutach Synodalnych powstały we
                              wrocławskiej drukarni Kaspra Elyana.
                              • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 16:42
                                Chciałem jeszcze dodać, że ten tekst wrocławski wyprzedza inne teksty
                                drukowane w języku polskim o ok. 30lat. Następny jest tekst pieśni
                                Bogurodzicy, drukowanyw Commune incliti Poloniae Regni privilegium Jana
                                Łaskiego u Jana Hallera w Krakowie w 1506 roku.
                              • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 22:31
                                Chciałem tylko dodać, że ten pierwszy polski druk wydano w roku 1475 czyli nie
                                w XVI wieku jak początkowo napisałem tylko w XV wieku.
                          • 05.07.03, 22:42
                            wedzonka napisał:

                            > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
                            >
                            > > Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
                            > > mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, radne,
                            > > wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
                            > > Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedrukowane
                            >
                            > > podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsze
                            > > dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska książka
                            > też
                            > > została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszkańców
                            >
                            > > Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w tej
                            > > chwili nie pamiętam.
                            >
                            > Warto zanotowac! Dzieki. :)
                            >
                            > Pozdrawiam!

                            Wyzszosc technologiczna Slaska i znajomosc podstawowych zasad marketingu.
                            Obecne polskie banknoty gdzie sa drukowane?

                            Pyrsk!


                            --
                            Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

                            Bildy_ze_Oberschlesien
                        • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.03, 09:11
                          Jest to ten Bandtke, co okruszyny polskiej historii Slaska szukal a wlasciwie
                          nigdy nie znalazl!?

                          Wszystko tezy bez dowodu !!
                          Wlasciwie nazwa Breslau, (Wretaslaw, Presslaw) powstala juz w 1261 roku!
                          Wtedy mieszczanie niemieccy, nie chcieli Vratislavii!
                          Choc miasto czeskie bylo!

                          pyrsk
                          ballest
                          • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 06.07.03, 12:40
                            Gość portalu: ballest napisał(a):

                            > Jest to ten Bandtke, co okruszyny polskiej historii Slaska szukal a
                            wlasciwie
                            > nigdy nie znalazl!?
                            >
                            > Wszystko tezy bez dowodu !!
                            > Wlasciwie nazwa Breslau, (Wretaslaw, Presslaw) powstala juz w 1261 roku!
                            > Wtedy mieszczanie niemieccy, nie chcieli Vratislavii!
                            > Choc miasto czeskie bylo!
                            >
                            > pyrsk
                            > ballest
                            Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic nazywali
                            swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
                            pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocławia
                            uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powiedzieć
                            niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresztą
                            sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na podstawie
                            dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz miejsc,
                            gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas ciągnący się
                            od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całkowicie
                            polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast na zachód
                            od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiście o
                            lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu Odry
                            były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław to
                            sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też nigdy
                            oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność ukraińska
                            tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która mówiła
                            Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał Danzig i
                            tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do Polski.
                            Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili zawsze
                            Gdańsk.
                            • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.03, 21:50
                              "Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
                              > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocławia
                              > uzywała właśnie nazwy Wrocław"

                              Oj, teraz wiem, ze nie masz pojecia !
                              To byla podpucha z mej strony!
                              Ty chyba wiesz co pisze Davies !! ze w w czasie 1350-1500 populacja niemiecka w
                              Bytomia spadla na zalewdwie 53%
                              We Wroclawiu i okolicach ma naprawde problemy polwskosc znalesc, dlatego szuka
                              ja na G.Slasku!
                              To pisze ZAZNACZAM , Baaaardzo przychylny Polsce Davies!
                              Zapytam, to ile Polakow wtedy w Bytomiu mieszkalo, najwyzej 10%!
                              We Wroclawiu i okolicach sytuacja byla jeszcze wiecej proniemiecka!

                              Najwieksza dzielnica Gliwic SZOBISZOWICE byla zalozona w 1276 roku, ale jako
                              PETERSDORF !!!
                              To tyle do szukania polskich okruszyn w historii Slaska !

                              pyrsk
                              ballest
                              • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 08.07.03, 08:49
                                Gość portalu: ballest napisał(a):

                                > "Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
                                > > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocła
                                > wia
                                > > uzywała właśnie nazwy Wrocław"
                                >
                                > Oj, teraz wiem, ze nie masz pojecia !
                                > To byla podpucha z mej strony!
                                > Ty chyba wiesz co pisze Davies !! ze w w czasie 1350-1500 populacja
                                niemiecka w
                                >
                                > Bytomia spadla na zalewdwie 53%
                                > We Wroclawiu i okolicach ma naprawde problemy polwskosc znalesc, dlatego
                                szuka
                                > ja na G.Slasku!
                                > To pisze ZAZNACZAM , Baaaardzo przychylny Polsce Davies!
                                > Zapytam, to ile Polakow wtedy w Bytomiu mieszkalo, najwyzej 10%!
                                > We Wroclawiu i okolicach sytuacja byla jeszcze wiecej proniemiecka!
                                >
                                > Najwieksza dzielnica Gliwic SZOBISZOWICE byla zalozona w 1276 roku, ale jako
                                > PETERSDORF !!!
                                > To tyle do szukania polskich okruszyn w historii Slaska !
                                >
                                > pyrsk
                                > ballest
                                Mylisz się drogi Balleście. Jest masa dowodów na to, że w okolicach Wrocławia
                                była w tamtych czasach większośc Polaków choćby język w którym kazano w
                                kościołach. Zresztą Niemcy tego nie negują choć oczywiście starają się tą
                                poskość nieco zminimalizować. Mogę ci podać autorów niemieckich, którzy podają
                                dowody polskości Dolnego Śląska. A czy we Wrocławiu mieszkało 10% Polaków.
                                Bardzo prawdopodobne, w Krakowie było pewnie tak samo! To, że populacja
                                niemiecka Bytomia spadła to też prawda. Pamiętaj Ballest o jednym miasta były
                                wtedy lokowane na prawie niemieckim i większość mieszczan była Niemcami ale
                                wsie były w większości polskie a zdecydowana większość ludzi mieszkała wtedy
                                na wsi. A to, ze Szobiszowice nazywały się Petersdorf wcale nie znaczy, że
                                założyli je Niemcy. Nazwa ta mogła pochodzić choćby od imienia zasadźcy wsi.
                                A co do nazw okolic Wrocławia to też prawie wszystkie są polskie np. Brochów,
                                Grabiszyn, Ołbin, Żerniki, Żórawina. Więcej nazw czysto niemieckich jest
                                dopiero na przedgórzu sudeckim i na zachód od Legnicy.
                            • Gość: Arnold IP: 213.186.78.* 08.07.03, 15:43
                              Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

                              > Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic nazywali
                              > swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
                              > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocławia
                              > uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powiedzieć
                              > niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresztą
                              > sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na
                              podstawie
                              > dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz miejsc,
                              > gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas ciągnący
                              się
                              > od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całkowicie
                              > polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast na
                              zachód
                              > od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiście o
                              > lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu Odry
                              > były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław to
                              > sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też nigdy
                              > oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność
                              ukraińska
                              > tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która mówiła
                              > Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał Danzig i
                              > tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do Polski.
                              > Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili zawsze
                              > Gdańsk.

                              No i gdzie sie ci "Polacy" podziali?
                              • Gość: tarnogórzanin IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 18:31
                                Gość portalu: Arnold napisał(a):

                                > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
                                >
                                > > Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic nazywal
                                > i
                                > > swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
                                > > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocła
                                > wia
                                > > uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powiedzieć
                                >
                                > > niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresztą
                                > > sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na
                                > podstawie
                                > > dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz miejsc,
                                > > gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas ciągnący
                                >
                                > się
                                > > od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całkowicie
                                >
                                > > polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast na
                                > zachód
                                > > od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiście o
                                >
                                > > lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu Odry
                                >
                                > > były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław to
                                > > sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też nigdy
                                >
                                > > oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność
                                > ukraińska
                                > > tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która mówi
                                > ła
                                > > Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał Danzig
                                > i
                                > > tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do Pols
                                > ki.
                                > > Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili zawsze
                                >
                                > > Gdańsk.
                                >
                                > No i gdzie sie ci "Polacy" podziali?
                                Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku. Zresztą wiemy
                                nawet kiedy w poszczególnych miejscowościach likwidowano polskie nabożeństwa co
                                wiązało się z drastycznym zmniejszeniem liczby Polaków. Z tego co pamietam w
                                powiecie wrocławskim polskie nabożeństwa były do lat 40-tych XIX wieku.
                                • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.03, 21:21
                                  Wszystko okruszyny !
                                  Jesli bylo tyle Polakow, to musieli , jesli sie naprawde Polakami "czuli" tez
                                  kariere zrobic, wymien kilku , wtedy uwierze !
                                  "Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku"
                                  Na Gornym Slasku w tym czasie zaczal sie naplyw POlAKOW na Slask, zeby we
                                  Wrocku odwrotnie bylo, to mi udowodnij, ale teraz naprawde, - a nie znowu z
                                  domniemaniami, bo one sa podstawa wszystkich polskich TWIERDZEN!
                                  Szkoda, ze dowodow znalesc nie potrafia!

                                  pyrsk
                                  ballest

                                  • Gość: tarnogórzanin IP: 213.216.66.* 09.07.03, 07:20
                                    Gość portalu: ballest napisał(a):

                                    > Wszystko okruszyny !
                                    > Jesli bylo tyle Polakow, to musieli , jesli sie naprawde Polakami "czuli" tez
                                    > kariere zrobic, wymien kilku , wtedy uwierze !
                                    > "Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku"
                                    > Na Gornym Slasku w tym czasie zaczal sie naplyw POlAKOW na Slask, zeby we
                                    > Wrocku odwrotnie bylo, to mi udowodnij, ale teraz naprawde, - a nie znowu z
                                    > domniemaniami, bo one sa podstawa wszystkich polskich TWIERDZEN!
                                    > Szkoda, ze dowodow znalesc nie potrafia!
                                    >
                                    > pyrsk
                                    > ballest
                                    > Dobra Ballest wymieniam kilku znanych mi Polaków z Dolnego Śląska z tamtego
                                    okresu, Adam Gdacjusz, Szymon Pistoriusz, Jerzy Bock, wszystko to pastorzy
                                    ewangeliccy a jednocześnie polscy pisarze religijni. Mam prośbę napisz mi co
                                    dla ciebie jest konkretnym dowodem to ci te dowody postaram się przedstawić.
                                    >
                                    • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 10.07.03, 11:33
                                      Tu masz czarno na białym podane dowody, że jeszcze w pierwszej połowie XIX
                                      wieku pod Wrocławiem mieszkali Polacy.
                                      www.jelcz-laskowice.umig.gov.pl/historgl.htm
                                • 08.07.03, 21:44
                                  Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

                                  > Gość portalu: Arnold napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic na
                                  > zywal
                                  > > i
                                  > > > swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania teg
                                  > o
                                  > > > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic W
                                  > rocła
                                  > > wia
                                  > > > uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powie
                                  > dzieć
                                  > >
                                  > > > niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresz
                                  > tą
                                  > > > sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na
                                  > > podstawie
                                  > > > dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz mie
                                  > jsc,
                                  > > > gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas cią
                                  > gnący
                                  > >
                                  > > się
                                  > > > od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całko
                                  > wicie
                                  > >
                                  > > > polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast
                                  > na
                                  > > zachód
                                  > > > od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiś
                                  > cie o
                                  > >
                                  > > > lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu
                                  > Odry
                                  > >
                                  > > > były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław
                                  > to
                                  > > > sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też
                                  > nigdy
                                  > >
                                  > > > oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność
                                  > > ukraińska
                                  > > > tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która
                                  > mówi
                                  > > ła
                                  > > > Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał D
                                  > anzig
                                  > > i
                                  > > > tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do
                                  > Pols
                                  > > ki.
                                  > > > Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili z
                                  > awsze
                                  > >
                                  > > > Gdańsk.
                                  > >
                                  > > No i gdzie sie ci "Polacy" podziali?
                                  > Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku. Zresztą wiemy
                                  > nawet kiedy w poszczególnych miejscowościach likwidowano polskie nabożeństwa
                                  co
                                  >
                                  > wiązało się z drastycznym zmniejszeniem liczby Polaków. Z tego co pamietam w
                                  > powiecie wrocławskim polskie nabożeństwa były do lat 40-tych XIX wieku.

                                  Tak naprawde Tarnogórzanin , z reka na sercu, wierzysz w to co piszesz!

                                  pozdrawia
                                  Wasza Wafelka
                                • Gość: Arnold IP: 213.186.78.* 08.07.03, 22:20
                                  Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

                                  > Gość portalu: Arnold napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic na
                                  > zywal
                                  > > i
                                  > > > swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania teg
                                  > o
                                  > > > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic W
                                  > rocła
                                  > > wia
                                  > > > uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powie
                                  > dzieć
                                  > >
                                  > > > niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresz
                                  > tą
                                  > > > sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na
                                  > > podstawie
                                  > > > dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz mie
                                  > jsc,
                                  > > > gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas cią
                                  > gnący
                                  > >
                                  > > się
                                  > > > od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całko
                                  > wicie
                                  > >
                                  > > > polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast
                                  > na
                                  > > zachód
                                  > > > od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiś
                                  > cie o
                                  > >
                                  > > > lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu
                                  > Odry
                                  > >
                                  > > > były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław
                                  > to
                                  > > > sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też
                                  > nigdy
                                  > >
                                  > > > oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność
                                  > > ukraińska
                                  > > > tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która
                                  > mówi
                                  > > ła
                                  > > > Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał D
                                  > anzig
                                  > > i
                                  > > > tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do
                                  > Pols
                                  > > ki.
                                  > > > Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili z
                                  > awsze
                                  > >
                                  > > > Gdańsk.
                                  > >
                                  > > No i gdzie sie ci "Polacy" podziali?
                                  > Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku. Zresztą wiemy
                                  > nawet kiedy w poszczególnych miejscowościach likwidowano polskie nabożeństwa
                                  co
                                  >
                                  > wiązało się z drastycznym zmniejszeniem liczby Polaków. Z tego co pamietam w
                                  > powiecie wrocławskim polskie nabożeństwa były do lat 40-tych XIX wieku.

                                  Ale co sie potem stalo z tymi podwroclawskimi potomkami slowianskojezycznych
                                  przodkow, w tym Piastow Slaskich? Gdzie sa chocby ich cmentarze?

    • Gość: opli IP: 213.199.223.* 05.07.03, 01:15
      polsko-niemieckiego pojednania
    • Gość: Pet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 19:14
      Na polskich mapach nie ma niemieckich miast w wersji niemieckiej Drezno -
      Dresden, itd. dotyczy to wielu znanych miast i nie tylko niemieckich,
      i nikt nie protestuje!!!
      Faktu, że osiadłą ludność niemiecką, wygoniliśmy przy pomocy ruskich karabinów
      nie powinniśmy zapominać. Niemcy tu napłynęli, w czasch kiedy poddanych nie
      dzieliło wg narodowości. Każdy Polak, Niemiec czy Żyd, który płacił daniny był
      dobrym poddanym.
      • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.03, 00:37
        Wierze, ze Polacy byc moze Breslau Wroclawiem nazywali, co nie znaczy, ze racji
        nie mam, bo oficjalna nazwa Wroclaw powstala w 1945 roku, to tez mozna
        przeczytac. Zrodla historia miasta Wroclaw !
        Ja chcialbym zobaczyc link, gdzie widzwe mape z 18.. czy 17.. a tam pisze
        zamiast Breslau, WROCLAW!!!
        moze ktos poda!

        pyrsk
        ballest
        • 06.07.03, 01:27
          Gość portalu: ballest napisał(a):

          > Wierze, ze Polacy byc moze Breslau Wroclawiem nazywali, co nie znaczy, ze
          racji
          >
          > nie mam, bo oficjalna nazwa Wroclaw powstala w 1945 roku, to tez mozna
          > przeczytac. Zrodla historia miasta Wroclaw !
          > Ja chcialbym zobaczyc link, gdzie widzwe mape z 18.. czy 17.. a tam pisze
          > zamiast Breslau, WROCLAW!!!
          > moze ktos poda!
          >
          > pyrsk
          > ballest

          Jo tam wola Breclau

          --
          Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

          Bildy_ze_Oberschlesien
    • Gość: Misiu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.03, 11:13
      co to za problem? Polacy tez nie mowia na miasta takie jak Koeln - Kolonia albo
      Dresden - Drezno itd...
    • Gość: Oberschlesier IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.03, 12:16
      a czemu na köln mowisz kolonia...mnie to do szalu
      doprowadza...na rom mowisz rzym gdzie kurde lezy rzym?
      new york jest dla ciebie nowy jork co to takiego....???
    • Gość: Limopit IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 18:28
      W Polsce nie ma i tu się w zupełności zgadzam, jednak w nazewnictwie danego
      kraju pozostają te określenia, które są łatwiejsze w wymowie języka danego
      kraju. Nazwa Breslau podawana jest w Niemczech i np w Holandii gdzie stosuje
      się również nazewnictwo niemieckie (słowo Wrocław jest b. trudne do wymówienia
      i brzmi to w ustach mieszkańca wspomnianych krajów jak "wroklaw". Jeżeli się
      nie mylę to i my Polacy też używamy nazw miast np Rzym a nie Roma czy też
      Milano a nie Mediolan i Akwizgran zamiast Aachen i nikt się z tego powodu nie
      denerwuje.
      Jeżeli jesteśmy już tak dokładni i drobiazgowi to dlaczego nazywamy kraj
      Niderlandy Holandią, bo przecież Holandia to tylko jedna z dwunastu prowincji
      tego kraju?
      • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 07.07.03, 21:10
        Breslau do nazwy Wroclaw ma sie tak jak Pressburg do Bratyslawy, Leningrad do
        St.Petersburg, Karl-Marx-Stadt do Chemnitz, Saigon do Ho Chi Minh City, Cejlon
        do Sri Lanka czy tez Rodezja do Zambii lub Gujana Holenderska do Suriname
        itd,itp. i nie chodzi tutaj o latwosc wymowy. Niemcy nie chca uzywac polskiej
        nazwy podobnie jak przez dluzszy czas nie uznawali granicy na Odrze i Nysie.
        Uzywanie w Polsce np. nazwy Rzym do Roma czy tez Londyn do London itp. to
        zupelnie inna zaleznosc.
      • Gość: flip IP: *.p.lodz.pl 08.07.03, 22:50
        Bardzo ciekawa ta wasza dyskusja. My sie w ogole dziwimy, ze ten problem moze
        wzbudzac tele emocji, chociaz wiemy, ze wzbudza. Wielu chodzi mianowicie o
        filozofie Kalego: Polacy moga mowic Monachium, a Niemcy nie moga mowic
        Breslau. To jest oczywista bzdura, naszym skromnym zdaniem, niezaleznie od
        historycznych okolicznosci, ktore sie akurat z Wroclawiem dzialy.

        Chcemy jednakze dorzucic jeszcze jeden kamyczek: inaczej ksztatuje sie uzus
        nazw miast w roznych jezykach. Na przyklad mowiacy po angielsku przynajmniej
        od dluzszego czasu staraja sie uzywac nazw urzedowych, chociaz nie sa i nie
        moga byc w tym konsekwentni - wezmy przeciez na przyklad miasta, gdzie sa dwie
        nazwy urzedowe, bo obowiazuja dwa jezyki urzedowe. Podobnie wyjatkiem sa
        miasta stoleczne, do ktorych nadal stosuje sie zwyczajowe nazwy angielskie.
        Jest tez mnostwo przypadkow, ze po prostu nazwa obcego, zwykle dalekiego
        miasta sie po prostu szerzej nie przyjela, choc musiano o nim co jakis czas
        pisac - takim miastem jest na przyklad Lwow: kiedys pisano nie tylko Lemberg,
        ale nawet Leopol (z francuskiego). Ostatnio pisano Lvov, a juz zupelnie
        ostatnio Lviv. Ma to wszystko pewnie zwiazek z przyjeta zasada opisywania map:
        a mowi ona, ze uzywa sie lokalnych nazw urzedowych, z towarzyszeniem -
        ewentualnie - tlumaczenia. Ale na co tlumaczyc maja Anglicy Lwów, skoro nigdy
        nie mieli swojej nazwy? Cos podobnego dzieje sie przeciez z Wroclawiem: teraz
        to juz nie Breslau, ale Wroclaw, przy czym oczywiscie nikt nie umie tego
        nalezycie wymowic. Davies piszac swoja ksiazke byl Anglikiem (a raczej
        Walijczykiem, jak utrzymuje, ale w tym wypadku to nie ma znaczenia),
        przestrzegajacym tamtejszych zwyczajow i - zreszta - oplaconym zapewne przez
        wroclawian. Wiec uznal, ze od 1945 r. jest Wroclaw, a wczesniej byl Breslau -
        i juz. (Z tym sie nie zgadzamy.)

        Inne nacje maja inaczej, zwlaszcza jesli mieszkaja blizej. Zaliczylibysmy do
        nich Wlochow: jak byl wypadek na lotnisku we Lwowie, to pierwsze serwisy
        uzywaly nazwy "Lviv", a pozniejsze "Leopoli", ktora jest tradycyjna nazwa
        wloska. Nikt oczywiscie nie wie tam, co to za dziwo ten Lwow, ale widocznie w
        pewnym momencie ktos w TV gdzies pogrzebal i mu wyszlo, jak byc powinno.

        A juz zupelnie jest inaczej, jesli chodzi o tak skomplikowany uklad
        historyczno-polityczny, jak to jest w przypadku Wroclawia, Bratyslawy albo
        morawskiego Brna. Nazwy inne niz aktualna urzedowa sa tyle zakorzenione, ze
        trudno sie ich wyzbyc bez sztucznosci, jak zreszta - naszym zdaniem - nie ma
        takiej potrzeby. Niech nawet bedzie, ze jest w tym kawalek demonstracji - o to
        mozna podejrzewac Wegrow, ktorzy uzywaja Pozsony, i Niemcow, ktorzy uzywaja
        Preßburg. Bratislava bowiem - to nazwa wprowadzona przez Slowian-
        Slowakow w pewnym momencie, gdzies chyba na przelomie XIX/XX wieku, a po
        utworzeniu Czechoslowacji uznana za oficjalna. Byla to czysta zmiana nazwy, bo
        istniala przeciez jej forma slowianska - Prešporok.

        Jednakze w przypadku Wroclawia i Breslau, i Wrocław istnialy rownolegle.
        Rownolegle istnial tez Vratislav po czesku - nazwa, ktora, zdaje sie odchodzi
        teraz w zapomnienie. Na pewno w Polsce mowilo Wroclaw przez pare wiekow - do
        kiedy tak mowili okoliczni polsko- a moze raczej slaskojezyczni Slowianie nie
        podejmujemy sie rozstrzygac, tym bardziej ze nie ma to i tak wiekszego
        znaczenia. Tutaj nie bylo urzedowej zmiany nazwy, tylko w pewnym momencie
        zaczeto jakas wersje stosowac w urzedowych dokumentach. Na poczatku byly to
        wersje lacinskie, pozniej utarla sie niemiecka. Jeszcze pozniej obroslo to
        przepisami o nazwach urzedowych. Skoro wiec obie nazwy sa historyczne i stare
        (niewazne nawet ktora pochodzi od ktorej - konia z rzedem temu, co to dzisiaj
        rozstrzygnie), to obie oznaczaja dokladnie to samo. Obecnie polska natomiast
        jest urzedowa. Tylko tyle. Nie wydaje sie nam, zeby z tego wynikalo, ze w
        Niemczech nie trzeba pisac Breslau. Mozna, a nawet trzeba, bo tak sie tam
        mowi. Inna rzecz, ze wybor ktorejkolwiek nazwy moze kogos dezinformowac, albo
        komus informacji nie dostarczac (drogowskazy). No coz, to tylko jego wina, ze
        nieuk.

        Znacie autostrady w Belgii, gdzie za dotkinieciem rozdzki Luik zmienia sie w
        Liève, a za chwile na odwrot? Albo gdzie podaza sie do Rijsel, ktore za
        granica zmienia sie w Lille? No to to sa dopiero problemy... :-)

        Disce puer latinæ...

        • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 09.07.03, 00:20
          Miedzynarodowe kody nazewnictwa geograficznego w jasny sposob okreslaja nazwe
          miejsca, miejscowosci, panstwa co do ktorego obowiazuja dwie nazwy. Stosuje sie
          nazewnictwo kraju pod ktorego administracja dany region, miasto itp. znajduje
          sie, chyba, ze panstwo wyda zgode na uzywanie dwoch nazw jak to mialo np.
          miejsce w 1935 roku w Iranie w stosunku do starej nazwy Persja. Stare
          przyslowie mowi:" co bylo a nie jest, nie pisze sie w rejestr". Zaslanianie sie
          latwoscia wymowy nie upowaznia do lamania ogolnie przyjetych regol. Czy nadal
          powinnismy uzywac nazwy Sajgon lub Cejlon, gdyz sa latwiejsze w wymowie? Nazwa
          Breslau zostala zmieniona a nie przelozona na jez polski i zaznaczone jest to
          we wszystkich dokumentach odnosnie nazw geograficznych. Nie popieram
          tlumaczenia ignoranctwa. Wymowe Wroclaw moga Niemcy pocwiczyc z nazwy
          Inowroclaw, ktora stosuja w swoich atlasach juz od paru wiekow, lub zapisac w
          sposob taki, zeby byla latwa w wymowie i odnosila sie do nazwy nowej.
          • Gość: flip IP: *.p.lodz.pl 09.07.03, 02:16
            Polacy tez moga niejedno pocwiczyc - tylko po co?
            • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.07.03, 05:56
              W Niemczech Inowroclaw, to Hohensalza , tak pisano tez we wszystkich atlasach.
              Prosze nie wypisywac bzdur!
              www.inowroclaw.pl/index.php?sub=det§ion=3&kid=27&aid=77
              • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 09.07.03, 06:12
                www.raremaps.com/maps/big/9701.jpg
                9701.jpg (JPEG Image, 645x476 pixels)

                Mapa wydana w Wiedniu w 1789r.
              • Gość: JB IP: *.inetia.pl 11.07.03, 14:12
                Nie rób ludziom wody z mózgu ignorancie! Na moim atlasie z lat 80tych XiX wieku
                jest tylko Inowrazlaw. Dopiero Bismark dostrzegł, że Prusy budowane są na
                polskich ziemiach. Od tego czasu datuje się niemczenie wszystkiego co
                przypomina, że ukradzione przez Prusaków ziemie mają już polskiego gospodarza.
                Najbardziej śmieszy mnie zburzenie kamienicy na toruńskim rynku, w którj
                podpisywano pokój zmierzający do powrotu Pomorza do państwa polskiego.

                Piszę wcześniej o atlasach i mapach, na których podawano polską nazwę obok
                niemieckiej.

                Proces wymazywania polskich nazw trwał od czasów Bismarka aż po Hitlera.
                Zmieniono tysiące nazw.
                Być może dziwiło to niemieckich nacjonalistów, dlaczego Niemcy przez setki lat
                administrowania tymi ziemiami, nadawali miejscowościom słowiańskie/polskie
                nazwy.

                Votre JB
                • Gość: Alen IP: *.i-one.at 11.07.03, 18:55
                  Gość portalu: JB napisał(a):

                  > Nie rób ludziom wody z mózgu ignorancie! Na moim atlasie z lat 80tych XiX
                  wieku
                  > jest tylko Inowrazlaw.
                  >
                  Zgadza się , w moim atlasie z 1881 roku wydanego w Lipsku , na stronie 36 jest
                  Provinzen Brandenburg und Posen . W prowincji Posen leży miasto Inowrocław
                  którego nazwa jest wyraźnie zniemczona na „ Inowrazlaw „.
                  Zresztą w całej prowincji Poznańskiej ( Posen ) jest mnóstwo miast
                  polskojęzycznych .
                  O czymś to chyba świadczy , prawda .
                  >
                  > Dopiero Bismark dostrzegł, że Prusy budowane są na
                  > polskich ziemiach. Od tego czasu datuje się niemczenie wszystkiego co
                  > przypomina, że ukradzione przez Prusaków ziemie mają już polskiego
                  gospodarza.
                  > Najbardziej śmieszy mnie zburzenie kamienicy na toruńskim rynku, w którj
                  > podpisywano pokój zmierzający do powrotu Pomorza do państwa polskiego.
                  >
                  > Piszę wcześniej o atlasach i mapach, na których podawano polską nazwę obok
                  > niemieckiej.
                  >
                  > Proces wymazywania polskich nazw trwał od czasów Bismarka aż po Hitlera.
                  > Zmieniono tysiące nazw.
                  > Być może dziwiło to niemieckich nacjonalistów, dlaczego Niemcy przez setki
                  lat
                  > administrowania tymi ziemiami, nadawali miejscowościom słowiańskie/polskie
                  > nazwy.
                  >
                  > Votre JB
                • Gość: a IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.07.03, 21:09
                  Gość portalu: JB napisał(a):
                  > Proces wymazywania polskich nazw trwał od czasów Bismarka aż po Hitlera.

                  Dla ilustracji pare, malo znanych, nazw z Atlasu kieszonkowego wyd.Brockhaus z
                  1942: Scharfenwiese, Schroettersberg, Leslau, Sichelberg, Warthbruecke.
                  Sa to nadane przez okupanta nazwy: Ostroleki, Plocka, Wloclawka, Sierpca i Kola.
                  • Gość: JB IP: *.acn.pl 13.07.03, 19:48
                    Gość portalu: a napisał(a):

                    > Gość portalu: JB napisał(a):
                    > > Proces wymazywania polskich nazw trwał od czasów Bismarka aż po Hitlera.
                    >
                    > Dla ilustracji pare, malo znanych, nazw z Atlasu kieszonkowego wyd.Brockhaus
                    z
                    > 1942: Scharfenwiese, Schroettersberg, Leslau, Sichelberg, Warthbruecke.
                    > Sa to nadane przez okupanta nazwy: Ostroleki, Plocka, Wloclawka, Sierpca i
                    Kola
                    > .

                    Zgadza się! Takie nazwy powymyślali sobie niemieccy nacjonaliści. Gdyby
                    sowieci ich zapedów nie utęperowali, udowadniali by o niemieckich korzeniach
                    tych miast.

                    Poniżej (za wydawnictwem pro-ziomkowskim Rautenberg) wypiszę nazwy zmieniane
                    przez hitlerowskich Niemców w latach 30-tych zeszłego wieku. Przypomne, że
                    takich właśnie nazw domaga sie V kolumna niemiecka, w celu umieszczenia na
                    tablicach z nazwami miejscowoiści, gdzie pohitlerowska mniejszość został (tak
                    zwany Górny Slask).

                    Wybór:
                    V.B. Breslau
                    Bankwitz-Burghübel
                    Benkowitz-Ruhlinden
                    Boguslawitz-Schwarzaue
                    Janowitz-Waldschleuse
                    Kottwitz-Jungfernsee
                    Pollogwitz-Dreiteichen
                    Polsnitz-Brückenfelde
                    Puschkowa-Hubertushof
                    Radwanitz-Wasserborn
                    Schosnitz-Burgweide
                    Strachwitz-Schőngarten
                    Wilkowitz-Weizengrund

                    V.B. Gross Wartenberg

                    Bukowine-Buchenhein
                    Domaslawitz-Lindenhorst
                    Dombrowe-Eichenhein
                    Klenowe-Hirschrode
                    Olschofke-Eriengrund
                    Wioske-Mühlenort

                    V.B. Ohlau

                    Graduschwitz-Grassau
                    Jankau-Grünaue
                    Radlowitz-Radwaldau
                    Raduschowitz-Freudenfeld

                    V.B. Trebnitz

                    Brodowze-Grabenfurt
                    Bruschewitz-Mőwengrund
                    Domnowitz-Germanengrund
                    Karoschke-Lindenwaldau
                    Krakowahne-Luisengrund
                    Kryschanowitz-Weidenbrück
                    Pawelwitz-Wendelborn

                    V.B. Glogau

                    Polkwitz, Stadt- Heerwegen, Stadt
                    Bielawe-Lindenkranz
                    Gőrlitz-Marienquell
                    Gusitz-Schenkfeld

                    W następnym wpisie napiszę o Górnym Ślasku.

                    Votre JB

                    jean-baptiste@gazeta.pl

                    • 13.07.03, 20:03
                      Nazw jest ponad pół tysiąca.
                      Beuthen/Tarnowitz

                      Broslawitz-Dramtal
                      Minchowitz-mechtal
                      Mikultschütz-Klausberg
                      Rokitnitz-Martinau
                      Stollarzowitz-Stillersfeld
                      Wieschowa-Randsdorf

                      Cosel

                      Przewos-Fährendorf
                      Kandrzin-Heydebreck
                      Miesce-Luisental
                      Raschowa/Rokisch-Mittenbrück
                      Niesnaschin-Scheinau
                      Czissek-Friedenau
                      Czienskowitz-Schwerfelde

                      etc.

                      Większe lub bardziej znane miejsca

                      Goradze-Waldstein
                      Leschnitz, Stadt-Bergstadt, Stadt
                      Ujest, Stadt- Bischofstal, Stadt



                      --
                      Votre JB
                      • Gość: tarnogórzanin IP: 213.216.66.* 14.07.03, 10:39
                        jean-baptiste napisał:

                        > Nazw jest ponad pół tysiąca.
                        > Beuthen/Tarnowitz
                        >
                        > Broslawitz-Dramtal
                        > Minchowitz-mechtal
                        > Mikultschütz-Klausberg
                        > Rokitnitz-Martinau
                        > Stollarzowitz-Stillersfeld
                        > Wieschowa-Randsdorf
                        >
                        > Cosel
                        >
                        > Przewos-Fährendorf
                        > Kandrzin-Heydebreck
                        > Miesce-Luisental
                        > Raschowa/Rokisch-Mittenbrück
                        > Niesnaschin-Scheinau
                        > Czissek-Friedenau
                        > Czienskowitz-Schwerfelde
                        >
                        > etc.
                        >
                        > Większe lub bardziej znane miejsca
                        >
                        > Goradze-Waldstein
                        > Leschnitz, Stadt-Bergstadt, Stadt
                        > Ujest, Stadt- Bischofstal, Stadt
                        > Ja bym jeszcze dodał najbardziej szokujący przykład a mianowicie podopolski
                        Szczedrzyk, który przemianowano na Hitlersee.
                        >
                        >
                        • Gość: flip IP: *.p.lodz.pl 14.07.03, 21:29
                          Jak ktos nie widzi roznicy miedzy Breslau i Hitlersee, to my moglibysmy mu
                          tylko wspolczuc (gdybysmy w ogole chcieli mu cokolwiek). Co za koncept, u
                          kaduka.
    • Gość: sza IP: 207.121.194.* 09.07.03, 02:50
      hmm wiesz byłam niedawno na lotnisku w Monachium i chyba było napisane Wroclaw
      (Breslau) także hmm nie wbardzo wiem o co ci chodzi...
    • Gość: Ola IP: *.net.uta.at 10.07.03, 13:30
      A jak jedziesz do stolicy Wloch to mowisz do Rzymu,czy do Roma???
      Do Monachium czy do Muenchen??? To dlaczego niemiach ma jechac do Wroclawia
      • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.03, 23:23
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > A jak jedziesz do stolicy Wloch to mowisz do Rzymu,czy do Roma???
        > Do Monachium czy do Muenchen??? To dlaczego niemiach ma jechac do Wroclawia


        TOż WŁAŚNIE O TO MI CHODZI!!!!!!!!! bosz...
        • Gość: Arnold IP: 213.186.78.* 11.07.03, 00:08
          Gość portalu: magician napisał(a):

          > Gość portalu: Ola napisał(a):
          >
          > > A jak jedziesz do stolicy Wloch to mowisz do Rzymu,czy do Roma???
          > > Do Monachium czy do Muenchen??? To dlaczego niemiach ma jechac do Wroclawi
          > a
          >
          >
          > TOż WŁAŚNIE O TO MI CHODZI!!!!!!!!! bosz...

          Jak ni ma Breslau?
          A kaj jo jutro jada?

          Pyrsk!
          • Gość: JB IP: *.inetia.pl 11.07.03, 14:27
            To nie takie trudne. Ja też miałem kłopot z wymową Vilnius, Lwiw czy Iwano-
            Frankiwsk. Zapewniam cię, że nie jest to trudne. Wystarczy chcieć.

            Podobnie jest z innymi uczestnikami tego forum. Jest Wrocław. Breslau wymazali
            niemieccy nacjonaliści po katastrofie jaką ponieśli w wyniku II wojny światowej.

            Poza tym, być może w imię równowagi powinniśmy umieszczać polskie odpowiedniki
            niemieckich mist.
            Munchen-Mnichów
            Chemnitz-Kamieniec
            Pasewalk-Pazdawilk
            Prenzlau-Przecław
            Potsdam-Postąpim
            Magdeburg-Dziewin
            Halle-Gola
            Leipzig-Lipsk
            Dresden-Drezno
            Plauen-Pławno
            Schwerin-Zwierzyn
            Rostock-Rostoka
            Wisma-Wyszomierz
            Stralsund-Strzałów
            Havelber-Hobolin etc.
            Anklam-Nakło

            Tyle z pamięci. Jest oczywiscie bardzo wiele nazw, które nie muszą być
            tłumaczone. W zeszłym roku byłem w miejscowości Lubmin. Niedaleko od Jasmin,
            Demin, Parchim, Luckow, Kamenz, Luben, Niesky, etc.

            Votre JB
    • Gość: M. IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 12.07.03, 10:42
      Gdybyś wyjeżdżał/wylatywał z Wrocławia do Monachium,to na drogowskazie/tablicy
      pewnie nie byłoby napisane Muenchen.Miasto ma swoją nazwę w naszym języku,co
      poniekąd je nobilituje,jest dowodem jego ponadregionalnego znaczenia.
      To samo dotyczy Wrocławia,Poznania,Krakowa,Lwowa.Miasta te mają takie
      znaczenie,że mają swoje nazwy w języku niemieckim,a przecież nie do wszystkich
      można dopasować ciągoty do rewizji granic.Myślę,że tam gdzie dochodzi
      ewidentnie do prób dyskutowanie o granicach trzeba być bezwzględnie
      jednoznacznym i domagać się jednoznacznych wypowiedzi,ale tam gdzie chodzi o
      turystykę ,czy komunikację nie warto się wystawiać.Na tym etapie nawet jakiś
      jak to kiedyś mówiono rewizjonista może atakującego go dyskutanta zrobić w
      balona argumentując jak wyżej.Lepiej nie dawać okazji,a energię zostawić na
      poważniejsze przypadki.Sam przecież nie powiesz.że wybieraszsię na weekend do
      Dresden lub Leipzig.
      • Gość: Alen IP: *.i-one.at 12.07.03, 14:53
        W moim atlasie wydania niemieckiego z 1881 roku znajduje się na stronie 21
        również mapa językowa Niemiec (Sprachenkarte von Deutschland) .
        Z tej mapy wynika zbyt wyraźnie historyczne pochodzenie ziem śląskich do
        Polski .
        Strefa języka polskiego szła daleko za Opole w kierunku Wrocławia , aż po
        Brzeg (Brig).
        Nawet miasto Strzelin (Strehlen) jest zaznaczona na tej mapie jako strefa
        języka polskiego . W samej nazwie Strehlen widać wyraźnie pochodzenie inne jak
        niemieckie . Tylko miasto Opole (Oppeln), Koźle (Kozel) i Racibórz (Ratibor)
        są zaznaczone na mapie jako strefy języka niemieckiego otoczonego z każdej
        strony językiem polskim .
        Również cały lewy brzeg Warty aż po Międzychód (Birnbaum) należał do strefy
        polskojęzycznej , z której wyłączone były takie miasta jak Poznań czy
        Szamotuły ( Samter ) .
        Bez wątpienia z tej mapy można wyczytać ekspansje Germanów na Słowian , co
        jest ogólnie znanym faktem .

        Alen.
      • Gość: BW IP: *.zit.med.uni 15.07.03, 10:17
        A co ty na to że w Konsulacie Genaralnym Niemiec we
        Wrocławiu w rozmowach prowadzonych w języku polskim używa
        się nazwy Breslau?
        • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.03, 10:48
          Gość portalu: BW napisał(a):

          > A co ty na to że w Konsulacie Genaralnym Niemiec we
          > Wrocławiu w rozmowach prowadzonych w języku polskim używa
          > się nazwy Breslau?


          jak to co? to chyba trochę hmmm nieogodne z prawdą.
    • Gość: Wyzbik IP: 80.48.177.* 16.07.03, 09:14
      Nie nie denrwuje mnie to, Niemcy mają prawo do nazw miast w swoim jęzeku, nie
      ma co się na to obrażać.
    • Gość: mm IP: 209.110.93.* 21.07.03, 13:59
      wszak jest to niemiecka nazwa naszego miasta. Ktos tu chyba ma nie po kolei w
      glowie. A'propos niech szanowny Pan spojrzy sobie na polskie nazwy wiekszosci
      miast niemieckich i jakichkolwiek innych - Monachium, Drezno, Wieden, Nowy Jork.
      Prosze uprzejmie o odrobine mniej szowinizmu, a moze jakis test prawdziwej
      polskosci - jak szanowny pan poradzi sobie z testem z ortografii, historii
      literatury polskiej.
      Powodzenia
    • Gość: T.P. IP: *.pop.e-wro.net.pl 21.07.03, 17:58
      A dlaczego u nas uzywa sie nazw Wieden (a nie Wien),
      Monachium (a nie Munich)? Niektorzy mowia nawet Akwizgran
      (Aachen).

      Co kraj to obyczaj. A ze niektorym sie zle kojarzy nazwa
      "Breslau" to juz trudno. Jest to pewnie pokolenie
      (po)wojenne albo za duzo "Czterech Pancernych" ogladali.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.