Dodaj do ulubionych

Nie ma już Breslau !!!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 17:16
dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 17:19
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
    > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
    > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
    > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?


    a dlaczego w Polsce nie ma napisów Munchen tylko Monachium?
    ciekawe czy Niemców to denerwuje? Czy aby nie jesyeś przewrażliwiony? :)
  • Gość: grzyb IP: *.net 28.06.03, 16:47
    wcale mnie to nie denerwuje, to są nazwy geograficzne...
  • Gość: Tom IP: *.dsl.mindspring.com 04.09.03, 18:27
    A dlaczego w Polsce piszemy i czytamy Nowy Jork zamiast New York?
    Na tej samej zasadzie my mamy Monachium a niemcy Munich
  • Gość: Mar IP: 213.17.157.* 02.08.03, 10:51
    Odrobina wyjaśnień.
    O ile mi wiadomo - sięgając dalekiej historii BRESLAU to jeden z
    etapów
    zapisu, który zakończył się dzisiejszą nazwą miasta. Zauważ, że w
    cyrylicy
    piszemy B a czytamy W (patrz. np. j. rosyjski). Fonetycznie więc
    będzie
    Wreslau. Idąc dalej, co różni - to literka "s" w Breslau a nie "c"
    Wrocław - tu
    przypominam łacińską pisownie VRATISLAWIA -tamm również jest "s".
    Cała reszta
    to zapewne ewolucja języka.....
    Pozdrawiam i myślę, że rozwiałem pewne niejasności. Osobiście
    również nie
    przepadam za j.niemieckim.
  • 29.08.03, 16:08
    Wrocław - Breslau tak samo jak:
    Bremen - Brema,
    Munchen - Monachium
    Postdam - Poczdam
    Dresden - Drezno
    Koln - Kolonia...

    a nawet:
    London - Londyn
    i tak mozna jeszcze długo wiemieniac
  • Gość: breslauer IP: *.magma / *.magma-net.pl 16.09.03, 15:38
    ... i Lądek - Lądek Zdrój
    ;-)
  • Gość: MARCHEWA IP: *.ipt.aol.com 01.09.03, 20:12
    Jestes pewnie z tych osob,ktora ma na punkcie j. angieskiego "kota". Twoie
    uprzedzenie do j.niemieckiego jest wyniesione z polskiej kultury,ktora to co
    niemieckie potepiala. Oczywiscie teraz to wszystko sie zmienia,ale jak widac
    nie u wszystkich.
  • Gość: Grzegorz IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.03, 23:29
    Urodzilem sie we wiosce jaka przed wojna nazywala sie Kobylnycia Woloska a
    teraz jest Kobylnica Woloska. Bylo miasto Welyki Oczi a teraz sa Wielkie Oczy.
    Buw Peremyszl a jest Przemysl. Wszystkie na scianie wschodniej z polszczono.
    Tez mozna miec pretensje. Tschüß.
  • Gość: raf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 15:56
    Wystarczy poczytac o historii Wrocławia w książce Normana Davis'a.
  • Gość: Wieslaw IP: *.124.62.81.dial.bluewin.ch 20.09.03, 16:43
    Niemcy przynajmniej pisza na autostradach "Breslau " lub Wroclaw a u nas we
    Wroclawiu zaden geniusz jeszcze nie wpadl na mysl ze moze napisac na
    drogowskazach wyjazdowych gdzie jest wyjazd na Drezno lub Berlin bo nie kazdy
    turysta wie co to za metropolia "Jedrzychowice" lub Zgorzelec!To chyba jest
    wazniejsze niz caly ten belkot czy jest Breslau czy Wroclaw.A moze zapytac sie
    mieszkancow miasta przy okazji kolejnego referendum co o tym mysla? Pewnie
    jest im to obojetne tak jak i mnie.Pozdrawiam Redakcje.
  • Gość: miri IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 17:36
    a Dlaczego w Polsce jak są znaki drogowe to stoją napisy : Monachium a nie
    Munchen, Norynbergia zamiast Norynberg...no właśnie...sam
    piszesz "Monachium"...a zasada, której wymagasz, powinna działać w obie
    strony....tak czy nie??? Tak samo pewnie mówisz Wilno a nie Vilnus
    itd....itd....
  • Gość: MAREK IP: 148.81.184.* 06.10.03, 19:13
    Monachium to łacińska (a nie polska) forma Munchen, niedouczony prostaczku.
    Gdyby Niemcy pisali Wratislavia, a nie Breslau, to byłoby w porządku
  • 27.06.03, 18:03
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
    > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
    > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
    > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?


    Z jakiego wlasciwie powodu to jest tak denerwujace, czy chodzi o obawe ze moga
    nas chciec stad przepedzic, czy to moze tylko niechec do jez. niemieckiego?
    (sam za nim nie przepadam :])

    Pytam, bo dostrzegam tez spore zalety tej nazwy: jest np. o niebo latwiejsza do
    wymowienia niz "łrakloł".
    Moze przy odrobinie dobrej woli moglibysmy uznac ja za pewien zasob
    odziedziczony z dobrodziejstwem inwentarza i po prostu wykorzystac na rzecz
    naszego miasta, ktore ma do niej przeciez prawo jak zadne inne?

    Pozdrawiam!
  • Gość: Obserwator IP: 212.127.66.* / 192.168.1.* 28.06.03, 10:16
    wedzonka napisał:

    ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])

    WARUM?

  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 10:36
    Gość portalu: Obserwator napisał(a):

    > wedzonka napisał:
    >
    > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
    >
    > WARUM?
    >

    Bo jest brzydki :D
  • Gość: Obserwator IP: 212.127.66.* / 192.168.1.* 28.06.03, 13:12
    Gość portalu: spike napisał(a):

    > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
    >
    > > wedzonka napisał:
    > >
    > > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
    > >
    > > WARUM?
    > >
    >
    > Bo jest brzydki :D

    Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)
  • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 13:28
    Gość portalu: Obserwator napisał(a):

    > Gość portalu: spike napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
    > >
    > > > wedzonka napisał:
    > > >
    > > > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
    > > >
    > > > WARUM?
    > > >
    > >
    > > Bo jest brzydki :D
    >
    > Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)

    Jest nieprzyjemny, twardy, zimny i bezuczuciowy ale trzeba przyznać że
    przydatny w obecnej sytuacji geopolitycznej oraz ekonomicznej Wrocławia :)
  • Gość: Obserwator IP: 212.127.66.* / 192.168.1.* 28.06.03, 13:32
    {...]
    > Jest nieprzyjemny, twardy, zimny i bezuczuciowy ale trzeba przyznać że
    > przydatny w obecnej sytuacji geopolitycznej oraz ekonomicznej Wrocławia :)

    Jakoś nigdy nie marzłem na niemieckim, a nasza pani od "niemca" - fju, fju ;-)
  • Gość: remont IP: 10.40.68.* 25.09.03, 14:37
    mnie to obnrzydza
  • Gość: Janek IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.03, 19:03
    Gość portalu: Rafis napisał(a):

    > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: spike napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
    > > >
    > > > > wedzonka napisał:
    > > > >
    > > > > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
    > > > >
    > > > > WARUM?
    > > > >
    > > >
    > > > Bo jest brzydki :D
    > >
    > > Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)
    >
    > Jest nieprzyjemny, twardy, zimny i bezuczuciowy ale trzeba przyznać że
    > przydatny w obecnej sytuacji geopolitycznej oraz ekonomicznej Wrocławia :)

    Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie mozna lac tak latwo wody.
  • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 20:48
    Gość portalu: Janek napisał(a):

    > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie
    mozna
    > lac tak latwo wody.


    To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
    juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
    Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
    kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.
  • Gość: Jureek IP: 212.185.202.* 30.06.03, 19:05
    Gość portalu: Rafis napisał(a):


    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.

    No coś Ty? Zaden światowy piosenkarz? A Karel Gott?
    Jura
  • Gość: Albert IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.03, 22:08
    Karel Gott mit uns!!!
  • Gość: szkaradek IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.03, 11:22
    Gość portalu: Rafis napisał(a):

    > Gość portalu: Janek napisał(a):
    >
    > > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie
    > mozna
    > > lac tak latwo wody.
    >
    >
    > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
    > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.


    No nie wiem cz ytaki brzydki.. wystarczy posluchac Xaviera Naidoo dla
    przykladu. Osobiscie uwazam niemiecki za duzo latwiejszy i bardzej dokladny od
    polskiego. Jesli ktos ma watpliwosci to polecam film Eisbär ze slynna scena
    dyskusji o wyzszosci jezyka niemieckiego nad np angielskim ;-)) heheh
    ogolnie uwazam ze wasza dyskusja jest bez sensu...a argumenty czasami dziecinne
  • Gość: Kruger` IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.03, 08:18
    > No nie wiem cz ytaki brzydki.. wystarczy posluchac Xaviera Naidoo dla
    > przykladu. Osobiscie uwazam niemiecki za duzo latwiejszy i bardzej dokladny
    od
    > polskiego. Jesli ktos ma watpliwosci to polecam film Eisbär ze slynna scena
    > dyskusji o wyzszosci jezyka niemieckiego nad np angielskim ;-)) heheh
    > ogolnie uwazam ze wasza dyskusja jest bez sensu...a argumenty czasami
    dziecinne
    Jest wstretny, brzmi jak szczekanie psa...Tylko kiedy spiewa nena to pasuje do
    jej chrapliwego glosu, ewentualnie Die Toten Hosen, ale Ci wypromowaliby sie w
    kazdym jezyku:)
    A ze latwiejszy i bardziej dokladny? To ze reguly sa proste swiadczy tylko o
    tym, ze mniej sie zmienial, choc historie ma rownie dluga lub dluzsza od
    polskiego.
    Breslau mnie nie przeszkadza...
  • Gość: sissi IP: *.verwalt 29.07.03, 09:43
    Gość portalu: szkaradek napisał(a):

    > Gość portalu: Rafis napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Janek napisał(a):
    > >
    > > > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy
    > .Nie
    > > mozna
    > > > lac tak latwo wody.
    > >
    > >
    > > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
    > > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
    > > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z te
    > go
    > > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.
    >
    >
    > No nie wiem cz ytaki brzydki.. wystarczy posluchac Xaviera Naidoo dla
    > przykladu. Osobiscie uwazam niemiecki za duzo latwiejszy i bardzej dokladny
    od
    > polskiego. Jesli ktos ma watpliwosci to polecam film Eisbär ze slynna scena
    > dyskusji o wyzszosci jezyka niemieckiego nad np angielskim ;-)) heheh
    > ogolnie uwazam ze wasza dyskusja jest bez sensu...a argumenty czasami
    dziecinne


    No pewnie, ze dziecinne, po prostu mi sie smiac chce, jak ktos probuje oceniac,
    czy jezyk jest ladny, czy nie. Bo co jest takiego ladnego w polskim na
    przyklad? Przeciez to jalowa dyskusja, tym bardziej, ze zadni z nas lingwisci
    (?) i czesc pewnie nawet nie wie, o czym mowi, bo jezyka dobrze nie zna.
  • Gość: lolek IP: 213.17.145.* 24.07.03, 14:05
    Gość portalu: Rafis napisał(a):

    > Gość portalu: Janek napisał(a):
    >
    > > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie
    > mozna
    > > lac tak latwo wody.
    >
    >
    > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
    > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.

    a może po polsku śpiewa jakiś światowy piosenkarz? czy to jest dowód na to, że
    polski jest brzydki czy ładny? jeszcze nikt oprócz Polaków nie powiedział, że
    język polski jest łatwy (i to nie wszyscy Polacy tak mówią) i dobrze, że nie
    muszę mówić "landon" tylko Londyn, "Pari" tylko Paryż (choć chyba Francuzi są
    oburzeni), ani "kyln" tylko Kolonia czy "łoszington" tylko Waszyngton. Co za
    debil wymyślił to forum?
  • Gość: Teresa IP: *.co.chesterfield.va.us 15.08.03, 21:40
    Gość portalu: Rafis napisał(a):
    Za to poete swiatowego kalibru maja - Goethe, Johann. Ale jezyk jest dla nas
    brzydki, bo kojarzy sie z wojna a nie poezja. Zreszta co Niemcy maja wspolnego
    z poezja? To juz tylko daleka historia ten Goethe. Jak widac nie przepadam za
    jezykiem ani za ludzmi. Teresa


    > Gość portalu: Janek napisał(a):
    >
    > > Ladniejszy niz polski.Zwlaszcza spiewany duzo ladniejszy.I tresciwszy.Nie
    > mozna
    > > lac tak latwo wody.
    >
    >
    > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku? bleeeeeee chyba tylko
    > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc wielu pochodzi z tego
    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to brzydki język.
  • Gość: D. IP: *.ks.k.pl 20.08.03, 16:01
    > To ci sie udało.Śpiewać w tym paskudnym języku?
    bleeeeeee chyba tylko
    > juhhhhhhhhuuuuuu juhhhhhhhhhuuuuuu :)
    > Żaden światowy piosenkarz nie śpiewa po niemiecku choc
    wielu pochodzi z tego
    > kraju i jest to najlepszy dowód na to, że niemiecki to
    brzydki język.

    Że tak rzeknę aluzyjnie - Wratislavia w osiemdziesięciu
    procentach Cantans po niemiecku ;-)

    Niemiecki to jeden z najbardziej poetyckich i śpiewnych
    języków, a jeśli ktoś twierdzi inaczej to znaczy, że
    słyszał go tyle, co cudzoziemiec, któremu polszczyzna
    kojarzy się tylko ze słowem "kurwa".
  • Gość: chicha IP: 195.126.154.* 20.08.03, 13:17
    nie wyobrażam sobie romantycznej piosenki w tym języku!
  • Gość: rb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 18:36
    To posłuchaj Herberta Grönemayera (Mensch,Flugzeuge im Bauch),co do drugiego
    tytułu to już klasyka (jak Rejs czy Seksmisja)(chodzi o zwroty, które na stałe
    weszły do mowy potocznej, gdybyś nie zrozumiał/a), a jeżeli chodzi o tylko o
    sam język, to serdecznie współczuję! Wagary nie zawsze się opłacają!
  • Gość: takitam IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.10.03, 15:31
    "nie wyobrazam sobie romantycznej piosenki w tym jezyku" (chicha)

    Abendlied (von Mathias Claudius)

    Der Mond ist aufgegangen,
    Die goldnen Sternlein prangen
    Am Himmel hell und klar ;
    Der Wald steht schwarz und schweiget,
    Und aus den Wiesen steiget
    Der weisse Nebel wunderbar.


    Wie ist die Welt so stille
    Und in der Daemrung Huelle
    So traulich und so hold !
    Als eine stille Kammer,
    Wo ihr des Tages Jammer
    verschlafen und vergessen sollt.

    .............................................. .................................
    .....

    Ksiezyc wzszedl w wielkiej ciszy,
    i gwiazdy zlote wisza
    na niebie czystym jasno;
    Las w czerni stojac milczy,
    a z jego polan tak cudownie
    mgla biala sie unosi.


    Jakze cichy ten wieczorny swiat
    i w mroku swej oslonie
    tak zaufany jest jak brat !
    Tak cichy jak owa komnata,
    gdzie codziennosci waszej kieratu
    przespac i zapomniec wam.

    (tlum. wlasne - takitam)

  • Gość: Marcin IP: 194.25.60.* 04.08.03, 11:54
    Gość portalu: Rafis napisał(a):

    > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: spike napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Obserwator napisał(a):
    > > >
    > > > > wedzonka napisał:
    > > > >
    > > > > ... niechec do jez. niemieckiego? (sam za nim nie przepadam :])
    > > > >
    > > > > WARUM?
    > > > >
    > > >
    > > > Bo jest brzydki :D
    > >
    > > Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)
    >
    > Jest nieprzyjemny, twardy, zimny i bezuczuciowy ale trzeba przyznać że
    > przydatny w obecnej sytuacji geopolitycznej oraz ekonomicznej Wrocławia :)


    Bzdury wierutne! Rownie dobrze moznaby twierdzic, ze n.p. alfabet lacinski jest
    bezlitosny, gramatyka angielska niewiarygodna, a papier listowy w kratke bez
    skrupulow. Nie jezyk sam w sobie, lecz to, kto i co ma w nim do powiedzenia
    decyduja o przekazanych wartosciach estetycznych i emocjonalnych!
  • Gość: Sly IP: *.t8.ds.pwr.wroc.pl 27.07.03, 16:20
    Gość portalu: Obserwator napisał(a):

    >
    > Ale co w nim jest brzydkiego? ;-)

    Jak slysze jezyk niemiecki to podswiadomie rozgladam sie za jakims karabinem,
    mam to po dziadku.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 12:04
    Język niemiecki jest stworzony do wydawania rozkazów
  • Gość: rb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 18:39
    to dołącz do niego!
  • 21.07.03, 07:03
    brzydki??
    a moze sie w szkole do nauki nie przykladalo?? jak mozna o jezyku Goethego i
    Schillera powiedziec, ze jest brzydki? ech.... szkoda slow...
  • 21.07.03, 11:35
    Tasiemcowate słowa. Czasowniki porozdzielane. Dziwolągowaty szyk. No i
    słownictwo, które niczego nie przypomina.
    Uczę się tego niemieckiego, a znam całkiem całkiem francuski i angielski. Bez
    porównaia logiczniejsze języki. Łatwiejsze słownictwo. O melodii jezyka nie
    wspomnę.
    --
    Votre JB
  • Gość: slavek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 12:05
    jean-baptiste napisał:

    > Tasiemcowate słowa. Czasowniki porozdzielane. Dziwolągowaty szyk. No i
    > słownictwo, które niczego nie przypomina.
    > Uczę się tego niemieckiego, a znam całkiem całkiem francuski i angielski. Bez
    > porównaia logiczniejsze języki. Łatwiejsze słownictwo. O melodii jezyka nie
    > wspomnę.
    A pisownia jaka logiczna, zwłaszcza w angielskim
  • Gość: dami IP: *.e / 192.168.1.* 06.08.03, 17:27
    Gdyby nie walniety Adolf, gdyby nie ta wojna (dla niewiedzacych II) i gdyby
    nie Stalin, ktory wymazac chcial Polske ze "swoich" jak to nazywal terenow
    (Ukraina). To na terenie Breslau = Wroclawia nie bylo by takiego talatajstwa
    jakie teraz tutaj jest. Wystarczy wyjechac poza Breslau/Wroclaw i zobaczec jak
    zdewastowane sa gospodarstwa rolne (bo po cholere remontowac, jak to i tak
    niemca = takie bylo przekonanie tych ktorzy z Lwowa do Wroclawia przyjechali)
    Wystarczy przejsc sie po Wroclawiu by zobaczec jak talataje= ludzie ze
    wschodu, niszcza i olewaja wszystko, z wypowiedzia bo po co !?.

    Czy we Wroclawiu jest ludnosc rdzenna ??? powiedzmy tylko liczac od roku 1900
    (z dziada pradziada i jego wnukow) chyba jezeli tak to mniej niz 1%. Dlaczego
    wiec ktos sie dziwi ze miasto te nazywane jest BRESLAU, skoro zawsze sie tak
    nazywalo i z taka nazwa jest znane ............
    BO TALATAJE nie lubia niemcow, i gremanskiej mowy ?
    Niniejszym pokazuja swoj brak umiejetnosci adaptacji do sytuacji.
    Ja osobiscie powiedzial bym, niech wracaja do swoich ziemianek we Lwowie i
    maja zal do tych, ktorzy ich przesiedlili swego czasu.

    Nie napisze z przekonaniem, ze dzieki nazwie BRESLAU i dzieki niemcom te
    miasto jeszcze egzystuje, ale zwracajac uwage na cele gospodarcze, niemcy
    czuja wieksze przywiazanie do Breslau=Wroclawia niz do Poznania, Szczecina,
    Katowic, Krakowa, Warszawy czy Lodzi i tutaj inwestuja swe pieniadze (owszem
    wykupujac miasto) ale i tak pod aspektem UNI EUROPEJSKIEJ jest to wszystko
    jeden (szmelc=gowno) bo wtenczas nie bedzie niemcow, polakow, francuzow czy
    wlochow, beda tylko EUROPEJCZYCY, ale czy bedziemy sie porozumiewywac jezykiem
    angielskim, niemieckim czy na MIGI to juz tylko inteligencja nasza wyloni.

  • Gość: em IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.03, 20:01
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
    > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
    > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
    > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?

    Ciekawe.. Wracalem wielokrotnie z Hiszpanii do Polski przez Niemcy, i na
    drogowskazach widzialem zawsze "Breslau (Wroclaw)". Czyzbysmy innymi drogami
    jezdzili, czy tez widzisz tylko to, co chcesz widziec? Przy okazji,
    mowisz "Vilnius" i "Lviv" czy tez "Wilno" i "Lwow", jak 99,9% Polakow? A
    zastanawiales sie kiedys, czy nie denerwuje to przypadkiem Litwinow i Ukraincow?

    A "Breslau" jest. To po prostu nazwa Wroclawia w jezyku niemieckim. Dlaczego
    nie denerwuje Cie, kiedy np. Anglicy mowia na Warszawe i Krakow "Warsaw"
    i "Cracow"? Tylko do Niemcow sie akurat przyczepiles?
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 22:06
    Gość portalu: em napisał(a):


    >
    > A "Breslau" jest. To po prostu nazwa Wroclawia w jezyku niemieckim. Dlaczego
    > nie denerwuje Cie, kiedy np. Anglicy mowia na Warszawe i Krakow "Warsaw"
    > i "Cracow"? Tylko do Niemcow sie akurat przyczepiles?


    I tu sie mylisz em-ie

    Breslau to Breslau, nazwa niemiecka nie mająca nic wspólnego z Wrocławiem.
    Jak wiemy nazwa naszego miasta pochodzi od Wrocisława nijak "Breslau" z
    Wrocisławem mi się nie kojarzy.
    Tak samo jest z Gdańskiem (Danzig)- żadnego podobieństwa.
    Inaczej sprawa przedstawia sie z Krakowem (Krakau), Warszawą (Warschau),
    Pznaniem (Posen) czy Szczecinem (Stettin)
    Może poprstu nazwę WROCŁAW zniemczyć???? Macie jakieś propozycje????

    Apropos drogowskazów to w niemczech są Wroclaw (Breslau) i to już od okolic
    Drezna jadąc autostradą 4
    Miłym zaskoczeniem było dla mnie ujrzeć w Centrum Pragi (po niemiecku "Prag")
    kierunkowskazy do "Wróclaw" ( w jednym miejscu kreseczka w Ł była odwrócona w
    druga stronę :)
  • Gość: esski IP: *.tnt5.stewart3.il.da.uu.net 28.06.03, 02:34
    Gość portalu: spike napisał(a):


    > Breslau to Breslau, nazwa niemiecka nie mająca nic wspólnego z Wrocławiem.
    > Jak wiemy nazwa naszego miasta pochodzi od Wrocisława nijak "Breslau" z
    > Wrocisławem mi się nie kojarzy.

    Spike, widac sie Tobie waszmosci nie kojarzy, ale jak nam w jezyku polskim
    zdarza sie czesto dostosowywac niektore slowa do wymowy polskiej tak
    mieszkancom tych ziem za pomoca kilku wiekow kolonizacji udalo przeksztalcic
    sie nazwe miasta Wratislavia na Breslau...
    Nasze miasto mialo w swej historii wiele, jakze wiele nazw...
    rzuce kilka przykladow ktore wyciagnalem z archiwum poanstwowego akt dawnych
    we wroclawiu
    Vratislavia
    Wrotizlawa
    Wratislay
    Vrotislav
    Vratislav
    Pressela
    Presslaw
    Prezzla
    Bressla
    Breslaw
    Bresslaw
    Bresslo
    no i nasz dobrze znany od ponad dwustu lat
    Breslau


    > Tak samo jest z Gdańskiem (Danzig)- żadnego podobieństwa.
    > Inaczej sprawa przedstawia sie z Krakowem (Krakau), Warszawą (Warschau),
    > Pznaniem (Posen) czy Szczecinem (Stettin)
    > Może poprstu nazwę WROCŁAW zniemczyć???? Macie jakieś propozycje????

    mam.. oczywiscie ze mam
    pozamieniaj odwieczne polskobrzmiace nazwy miast lezacyh w Europie
    Aachen to przeciez Akwizgran
    Mainz to Moguncja
    Bautzen to Budziszyn
    Milan to Mediolan
    Firenze to Florencja
    Anvers to Antwerpia


    moze rzucisz sie na rzeke Dunaj, po polsku Dunaj a jak zyje to widzialem juz
    takie nazwy jak Duna, Danaube, Daunau i kilka innych o ktorych pewnie pojecia
    dzis nie mam

    Lista ta nie jest lista ostateczna, wnikliwy badacz z byle podrzednej jakosci
    encyklopedia pod reka moglby wyspac kilka tuzinow nazw wiecej

    esssski
  • Gość: Waldo IP: 193.109.115.* 12.07.03, 11:04
    Gość portalu: esski napisał(a):

    > mam.. oczywiscie ze mam
    > pozamieniaj odwieczne polskobrzmiace nazwy miast lezacyh w Europie
    > Aachen to przeciez Akwizgran
    > Mainz to Moguncja
    > Bautzen to Budziszyn
    > Milan to Mediolan
    > Firenze to Florencja
    > Anvers to Antwerpia


    z przeslaniem sie zgadzam, ale akurat te przytoczone nazwy nie sa
    najszczesliwiej dobrane.....
    polski Budziszyn pochodzi od luzyckiej nazwy tego miasta
    Mediolan od lacinskiego Mediolanum
    a Antwerpia od flamandzkiego Antwerpen a nie francuskiego Anvers...

    a w ogole co za problem? my mowimy Wilno, Lwow czy Kanton zamiast Vilnius, Lviv
    czy Guangzhou i jakos Litwini, Ukraincy i Chinczycy musza z tym zyc.....
    dla mnei to w ogole wydumany problem, kazdy w swoim jezyku ma prawo nazywac
    swiat jak chce

    poza tym tym zacietrzewionym polecam mowe braci Czechow, Janov, Benatki,
    Jaderske More... to dopiero sa lamiglowki!!!


    >
    >
    > moze rzucisz sie na rzeke Dunaj, po polsku Dunaj a jak zyje to widzialem juz
    > takie nazwy jak Duna, Danaube, Daunau i kilka innych o ktorych pewnie pojecia
    > dzis nie mam
    >
    > Lista ta nie jest lista ostateczna, wnikliwy badacz z byle podrzednej jakosci
    > encyklopedia pod reka moglby wyspac kilka tuzinow nazw wiecej
    >
    > esssski
  • Gość: jajo IP: 62.233.250.* 14.07.03, 03:14
    Gość portalu: esski napisał(a):

    > Nasze miasto mialo w swej historii wiele, jakze wiele nazw...
    > rzuce kilka przykladow ktore wyciagnalem z archiwum poanstwowego akt dawnych
    > we wroclawiu

    A gdzie we Wroclawiu jest takie archiwum, mosci kolego?
  • 03.07.03, 13:44
    Ech Spike, lingwistą raczej nie jesteś.
  • Gość: Gajowy IP: 62.233.178.* 23.07.03, 15:07
    Troche wiecej wiedzy by Ci sie przydało. Polonistą to ty napewno nie jesteś. Ja
    zresztą też, a z polskiego zawsze byłem kiepski w szkole, ale czasami słuchałem
    prof. Miodka i w przeciwienstwie do Ciebie zadałęm mu to pytanie. I niestety,
    dla Ciebie, Breslau jest to najnormalniejsza na świecie zmiana słowa
    słowiańskiego (podajrze Vratislavia), które przechodziło z naszej kultury
    kilkaset lat temu do kultury germańskiej i dokonywało się w nim wiele zmian.
    Nie jestem Ci wstanie dokładnie tego opowiedzieć. Ale jest program chyba raz w
    tygodniu w TVP3 i możesz zadzwonić to się dowiesz od fachowca.
    Aha! Pozatym myśle , że jakieś małe sanase u psychoanalityka badające Twoje
    kompleksy to dobry pomysł. Poważnie. Napewno poprawi to stan Twojego ducha i
    bardziej pozytywnie będziesz trwał na tym świecie.

  • Gość: Maruch IP: 213.17.157.* 01.08.03, 13:03
    Odrobina wyjaśnień.
    O ile mi wiadomo - sięgając dalekiej historii BRESLAU to jeden z etapów
    zapisu, który zakończył się dzisiejszą nazwą miasta. Zauważ, że w cyrylicy
    piszemy B a czytamy W (patrz. np. j. rosyjski). Fonetycznie więc będzie
    Wreslau. Idąc dalej, co różni - to literka "s" w Breslau a nie "c" Wrocław - tu
    przypominam łacińską pisownie VRATISLAWIA -tamm również jest "s". Cała reszta
    to zapewne ewolucja języka.....
    Pozdrawiam i myślę, że rozwiałem pewne niejasności. Osobiście również nie
    przepadam za j.niemieckim.
  • Gość: Marcin IP: 194.25.60.* 04.08.03, 12:14
    Gość portalu: spike napisał(a):

    > Gość portalu: em napisał(a):
    >
    >
    > >
    > > A "Breslau" jest. To po prostu nazwa Wroclawia w jezyku niemieckim. Dlacze
    > go
    > > nie denerwuje Cie, kiedy np. Anglicy mowia na Warszawe i Krakow "Warsaw"
    > > i "Cracow"? Tylko do Niemcow sie akurat przyczepiles?
    >
    >
    > I tu sie mylisz em-ie
    >
    > Breslau to Breslau, nazwa niemiecka nie mająca nic wspólnego z Wrocławiem.
    > Jak wiemy nazwa naszego miasta pochodzi od Wrocisława nijak "Breslau" z
    > Wrocisławem mi się nie kojarzy.
    > Tak samo jest z Gdańskiem (Danzig)- żadnego podobieństwa.
    > Inaczej sprawa przedstawia sie z Krakowem (Krakau), Warszawą (Warschau),
    > Pznaniem (Posen) czy Szczecinem (Stettin)
    > Może poprstu nazwę WROCŁAW zniemczyć???? Macie jakieś propozycje????
    >
    > Apropos drogowskazów to w niemczech są Wroclaw (Breslau) i to już od okolic
    > Drezna jadąc autostradą 4
    > Miłym zaskoczeniem było dla mnie ujrzeć w Centrum Pragi (po niemiecku "Prag")
    > kierunkowskazy do "Wróclaw" ( w jednym miejscu kreseczka w Ł była odwrócona w
    > druga stronę :)

    Wrocislaw - Wratislavia - Breclaw - Brassel; nazwa miasta zmieniala sie z
    biegiem czasu. A jezeli chodzi o skojarzenia, to jest to temat dla
    jezykoznawcow. Dla naprzykladu: po czesku "smacznego" to "dobru chut'" - a co
    ma jedzenie do je... (na pierwszy rzut oka). Odnosnie drogowskazu w Pradze
    pozwole sobie wyrazic watpliwosc, czy Wy Kolego, potraficie poustawiac
    wszystkie kreseczki, daszki i krazki w jezyku czeskim?
  • Gość: andrea doria IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.03, 12:06
    Cos ci sie potuptalo,
    Wroclaw i Braslau to dwie nazwy tego samego miasta, które po czesku nazywa sie
    Vratislav (tez pieknie...)
    A jezeli uwazasz, ze Breslau i Wroclaw nie maja nic wspólnego, to spróbuj z
    Wroclawia wymazac/zniszczyc/wyburzyc etc. wszystko co ma jakikolwiek zwiazek z
    Breslau. Zobaczymy co ci zostanie, drobny szowinisto...
    Jako lekarstwo polecam ksiazki Normana Daviesa, jak by nie bylo - honorowego
    obywatela Wroclawia
  • Gość: cezar IP: *.arcor-ip.net 04.07.04, 00:51
    piszesz glupoty. niemiecka nazwa ma wiecej wspolnego z tym miastem niz polska.
    po drugie danzig i gdansk to prawie to samo (fonetycznie).
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 27.06.03, 20:37
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
    > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
    > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
    > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?
    >
    Jest rzeczą normalną i poprawną iż w przypadku istnienia nazwy miasta czy
    kraju , używa się tej nazwy obowiązującej w danym kraju .
    I tak np. Czesi na Austrię mówią Rakusek , Polacy na stolicę Austrii mówią
    Wiedeń , a ta stolica po niemiecku tak się nie nazywa .
    Przypadków można by mnożyć .

    Alen.
  • 27.06.03, 20:42
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
    > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?

    Nie, czemu? Jak się zna języki to się nie zgubi :-).
  • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 21:03
    Czy to kolejna polska fobia odziedziczona po komunie i kultywowana przez
    plemie Giertycha?
    Teraz dopiero zacząłem zdawac sobie sprawe jak wielka była indoktrynacja za
    czasów komuny.Wszystko w telewizji antyniemiecki.Zobaczcie, że większość
    filmów była związana z wojna(Czterej pancerni,Stawka wieksza..., wojna
    domowa ;) ).
    Często spotykam się z taka reakcja na nazwe Breslau jaka zaprezentował autor
    wątku.Jeśli dobrze pamiętam to Miodek mówił o tym, ze tylko stare i znane
    miasta maja nazwy w wielu językach.
  • Gość: jajaccek IP: *.chicago-33-34rs.il.dial-access.att.net 27.06.03, 21:45
    A jak Wlosi sie denerwuja, ze ich nazywamy Wlochami!!A ich Napoli? Roma?
    Venice" Milano? A poza tym, my Amerykanie nigdy Wroclawia Niemcom zabrac nie
    pozwolimy.Chocby ne wiem jak Go nazywali.
  • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 21:49
    Gość portalu: jajaccek napisał(a):

    > A jak Wlosi sie denerwuja, ze ich nazywamy Wlochami!!A ich Napoli? Roma?
    > Venice" Milano? A poza tym, my Amerykanie nigdy Wroclawia Niemcom zabrac
    nie
    > pozwolimy.Chocby ne wiem jak Go nazywali.


    My Amerykanie? :-o
  • Gość: jajaccek IP: *.chicago-08rh16rt.il.dial-access.att.net 28.06.03, 05:00
    Gość portalu: Rafis napisał(a):

    > Gość portalu: jajaccek napisał(a):
    > My Amerykanie? :-o
    No jeszcze niee: Troszke sie zagalopowalem.:(((
    Ale Wroclawia nie oddamy.!!!
  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 21:54
    napisałam o przypadku "Breslau", ale to dotyczy wszystkiego. Każdej nazwy.
    Nie lubię gdy Polacy mówią "Jerzy Waszyngton". Można mówić "New Castle" ale
    już "Paryż" "Londyn" "Lwów" itd? Nie mam fobii ani obsesji, tylko po prostu
    zawsze mnie zastanawiało. Nie uważacie, że tak nie powinno być?
    Co do dróg w Niemczech - poprawiam się: dopisywany jest 'wrocław', racja. Na
    lotniskach już nie.
    I to nie wpływ Gierka, ani Komunizmu :)
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 22:11
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > napisałam o przypadku "Breslau", ale to dotyczy wszystkiego. Każdej nazwy.
    > Nie lubię gdy Polacy mówią "Jerzy Waszyngton". Można mówić "New Castle" ale
    > już "Paryż" "Londyn" "Lwów" itd? Nie mam fobii ani obsesji, tylko po prostu
    > zawsze mnie zastanawiało. Nie uważacie, że tak nie powinno być?
    > Co do dróg w Niemczech - poprawiam się: dopisywany jest 'wrocław', racja. Na
    > lotniskach już nie.
    > I to nie wpływ Gierka, ani Komunizmu :)

    Ale np. nie ma też Gdańska tylko jest Danzig, nie ma Poznania tylko jest Posen,
    nie ma Katowic tylko jest Kattowitz, nie ma Krakowa tylko jest Krakau z
    Warszawą jst podobnie (Warschau)
    Ja też wolałbym aby na lotniskach był poprostu WROCLAW.
    Chyba, że wymyślimy zniemczoną nazwę Wrocławia.
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 22:15
    WROCŁAW
    BRESLAU

    iloiść liter sie zgadza, literu R, Ł(L) i A znajdują się w tym samym miejscu,
    W - to po rosyjsku B (ale czy ruskich w to mieszać?). Pozostaje kwestia liter O
    i E oraz oraz ostatnich W i U.
    Moze macie inną teorię genezy oby nazw naszego miasta?
  • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.03, 22:34
    Gość portalu: spike napisał(a):

    > WROCŁAW
    > BRESLAU
    >
    > iloiść liter sie zgadza, literu R, Ł(L) i A znajdują się w tym samym miejscu,
    > W - to po rosyjsku B (ale czy ruskich w to mieszać?). Pozostaje kwestia
    liter O
    >
    > i E oraz oraz ostatnich W i U.
    > Moze macie inną teorię genezy oby nazw naszego miasta?


    Wszystko przez założyciela Wrocka.Słowianie twierdzili że był to Wrocisław
    (Wacław) natomiast germanie, że był to Brzetysła.Stąd różne nazwy :)
  • 28.07.03, 15:01
    Gość portalu: spike napisał(a):
    > W - to po rosyjsku B (ale czy ruskich w to mieszać?).

    W wielu językach są sobie bliskie.

    > i E oraz oraz ostatnich W i U.

    W i U są bardzo bliskie. Zresztą w łacinie żadnej z tych
    liter nie było, obie wypączkowały z V.
  • 17.02.04, 16:58
    > WROCŁAW
    > BRESLAU
    >
    > iloiść liter sie zgadza, literu R, Ł(L) i A znajdują się w tym samym miejscu,
    > W - to po rosyjsku B (ale czy ruskich w to mieszać?). Pozostaje kwestia liter
    O
    >
    > i E oraz oraz ostatnich W i U.
    > Moze macie inną teorię genezy oby nazw naszego miasta?

    Po prostu w jez. wczesnoniemieckim (czy tam jakims starogermanskim, nie
    pamietam:P) nie istniala zbitka "WR" dlatego Niemcy przeksztalcili to na "BR".
    "S" zamiast "C"-moze tez bylo im latwiej a "Ł" to wiadomo. Co do koncowki "AU"
    to duzo miast niemieckich (takze tych, co teraz sa w polsce) ma taka koncowke
    (Glogau, Birnau itd) Wiem, bo czytalem kiedys prace prof. Miodka na ten temat.
    Profesor pisal tez w niej, ze w rozmowie z Niemcem wrecz nalezy uzywac
    nazw "Breslau", "Liegnitz" czy "Stettin". Po prostu tak wypada:)
    Pozdrawiam
  • 27.06.03, 22:26
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > napisałam o przypadku "Breslau", ale to dotyczy
    wszystkiego. Każdej nazwy.
    > Nie lubię gdy Polacy mówią "Jerzy Waszyngton". Można
    mówić "New Castle" ale
    > już "Paryż" "Londyn" "Lwów" itd? Nie mam fobii ani
    obsesji, tylko po prostu
    > zawsze mnie zastanawiało. Nie uważacie, że tak nie
    powinno być?

    A zauwazylas ze:
    1. Zanikaja stare polskie wywodzace sie z laciny nazwy
    niemieckich miast: nie ma juz Moguncji, Brunszwiku,
    Kilonii, Ratyzbony, Akwizgranu, Trewiru - tylko Mainz,
    Braunschweig, Regensburg, Aachen i Trier.
    2. Nazwy niemieckich miast zaczyna sie odmieniac jakby to
    byly wiochy pod Opolem. Jedzisz do Turku, Bergen, Oslo,
    Aarhus, Bordeaux ale do Manhajmu, Majncu, Kilu (sic!!!!),
    niedlugo pewnie i do Karsrul/u:-))

    > Co do dróg w Niemczech - poprawiam się: dopisywany jest
    'wrocław', racja. Na
    > lotniskach już nie.
    > I to nie wpływ Gierka, ani Komunizmu :)


    A najgorsze ze w tym za cholere konsekwencji. Wpienia
    mnie jak slyzsze 'Ejczbiou' (HBO) albo 'ejajdzi' (AIG)
    ale sam mowie Ajbiem (IBM) lub Majkrosoft.
    A jescze gorsze ze nikt mi nie jest w stanie wytlumaczyc
    dlaczego 'dwukrotny' ale 'podwo/jny' i czemu 'podrzynac'
    ale 'poderznac'.

    A z tym Wroclaw - Breslau to ja sie ciesze ze to
    przestalo byc problemem grozacym kryzysem dyplomatycznym.
    I ze nikt juz nie intersuje sie tozsmaoscia etniczna
    biednego Kopernika.
  • 28.07.03, 14:59
    Gość portalu: magician napisał(a):
    > napisałam o przypadku "Breslau", ale to dotyczy
    wszystkiego. Każdej nazwy.
    > Nie lubię gdy Polacy mówią "Jerzy Waszyngton". Można
    mówić "New Castle" ale
    [...]

    Tak trudno zrozumieć, że nazwy geograficzne się tłumaczy,
    a nie tłumaczy się (choć niektórzy to robią! wrrr) imion
    i nazwisk?

    Ciebie denerwuje Bresual (taka ładna nazwa... no i
    należąca do najpiękniejszego miasta na świecie!), a mnie
    denerwuje gdy ktoś mółiąc po polsku wspomina o jakimś
    "Kaliningradzie" choć to miasto ma piękną polską nazwę
    Królewiec.
  • Gość: jacekq IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.04, 19:55
    Wrrr! Grmatyka polska dopuszcza spalszczanie niektórych nazwisk bardzo znanych
    osób. Nie ma więc nic złego w nazwiskach takich jak Szekspir, Waszyngton,
    Szopen, a nawet Kopernik, czy Heweliusz.
  • 27.06.03, 23:51
    Gość portalu: jajaccek napisał(a):

    > A jak Wlosi sie denerwuja, ze ich nazywamy Wlochami!!A ich Napoli? Roma?
    > Venice" Milano? A poza tym, my Amerykanie nigdy Wroclawia Niemcom zabrac nie
    > pozwolimy.Chocby ne wiem jak Go nazywali.

    My Amerykanie,??? Skad jestes, co czytasz ????
    To wlasnie USA i Anglia sprzeciwiali sie planom Stalina!
    Za Wroclaw prosze STALINOWI PODZIEKOWAC!!!
    Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)
    Polacy w USA do dzisiaj polskiego nie zapomnieli i czuja sie dalej Polakami.


    --
    Pyrsk
    Ballest
  • Gość: jajaccek IP: *.chicago-08rh16rt.il.dial-access.att.net 28.06.03, 04:56
    ballest napisał:

    > Gość portalu: jajaccek napisał(a):
    > > pozwolimy.Chocby ne wiem jak Go nazywali.

    Ballest, nie bierz wszystkiego tak smiertelnie powaznie. moj post byl
    podyktowany powyzszym postem Forumowicza Wedzonki (tym o przepedzeniu)


    >
    > My Amerykanie,???

    To z powiedzonka " my amerykanie mamy swoje zasady" krazylo kiedys taka
    smiesznota.

    Skad jestes, co czytasz ????
    Z Wroclawia jestem.

    > Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)

    Nieee, to niemozliwe. Chyba wiecej osiedlalo sie na Ukrainie i w Afryce??


    > Polacy w USA do dzisiaj polskiego nie zapomnieli i czuja sie dalej
    Polakami.
    I tak powinoo byc!!!!
    >
    >
  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 28.06.03, 06:33
    ballest napisał:

    > Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)

    Wyczytales to chyba w ksiazce, w ktorej Niemcy sa od Portugalii po Ural.
  • Gość: jajaccek IP: *.chicago-12rh15rt.il.dial-access.att.net 28.06.03, 16:11
    Gość portalu: Yani napisał(a):

    > ballest napisał:
    >
    > > Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)
    >
    > Wyczytales to chyba w ksiazce, w ktorej Niemcy sa od Portugalii po Ural.

    Jezeli chodzi o takie niemieckie nazwiska jak : Apfelbaum, Schwartz, Kohn,
    Zuckerman itp, to mozna przyjac teze Ballesta. Imion : Izaak, Abraham, Ruhla
    itp., nie bede sie czepial.
    Pozdrawiam Cie Yani z Chicago, opanowanego przez zarlokow.Wczoraj sie zaczelo
    Wielkie Zarcie , czyli "Tase of Chicago". Mozna za $20(bilet) sprobowac
    specjalow w 13 restauracjach pod namiotami. W sumie jest 65 restauracji i 90
    kuchni etnicznych.Pyszna ryba z Wisconsin( stan , w ktorym mieszka najwieksza
    populacja Niemcow i Szwedow) pieczone aligatory z delty Missisipi, Smazone
    strusie befsztyki, polskie pierogi ruskie. I to wszystko pod blusa, river
    dance, jazz ,rap i gosspel.Pozdrawiam.jacek
  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 28.06.03, 21:39
    Gość portalu: jajaccek napisał(a):

    > Jezeli chodzi o takie niemieckie nazwiska jak : Apfelbaum, Schwartz, Kohn,
    > Zuckerman itp, to mozna przyjac teze Ballesta. Imion : Izaak, Abraham, Ruhla
    > itp., nie bede sie czepial.

    Najbardziej udokumentowane i wiarygodne sa badania Bureau of the Ceusus. Wg ich
    dokumentacji w 1990r. co piaty Amerykanin mial calkowite lub tylko czesciowe
    pochodzenie niemieckie, a np. polskie co pietnasty. Dzisiaj te proporcje
    jeszcze bardziej spadly. Ale nie o tym chcialem napisac.
    Jezeli ktos chce wszedzie widziec Niemcow, to powie, ze Adam i Ewa byli nimi
    pierwsi. Piss off this :)

    > Pozdrawiam Cie Yani z Chicago, opanowanego przez zarlokow.Wczoraj sie
    >zaczelo Wielkie Zarcie , czyli "Tase of Chicago". Mozna za $20(bilet)
    sprobowac
    > specjalow w 13 restauracjach pod namiotami. W sumie jest 65 restauracji i 90
    > kuchni etnicznych.Pyszna ryba z Wisconsin( stan , w ktorym mieszka najwieksza
    > populacja Niemcow i Szwedow) pieczone aligatory z delty Missisipi, Smazone
    > strusie befsztyki, polskie pierogi ruskie. I to wszystko pod blusa, river
    > dance, jazz ,rap i gosspel.

    Piszesz pierogi, hmm, kiedy to ostatni raz je jadlem...
    Niedawno tez bylem na takim "zbiorowym zarciu" w rezerwacie Indian kolo Miami.
    Na festival zjechali przedstawiciele plemion z calej Ameryki Srodkowej. Od
    tancow a najbardziej od tancerek, nie mozna bylo oczu oderwac. Goscili nas
    prawie wszystkim co mozna w okolicy zlapac: pieczone aligatory, weze, zaby,
    ptaki, ryby, zupy z zolwia, owoce tropiku w indianskim przepisie, etc,etc...
    pychota, powaznie!
    Pozdrawiam,
  • Gość: gajowy IP: 62.233.178.* 23.07.03, 15:22
    ballest napisał:

    > >
    > My Amerykanie,??? Skad jestes, co czytasz ????
    > To wlasnie USA i Anglia sprzeciwiali sie planom Stalina!
    > Za Wroclaw prosze STALINOWI PODZIEKOWAC!!!
    > Po za tym wiekszosc Amerykanow jest pochodzenia niemieckiego !!! ;-)
    > Polacy w USA do dzisiaj polskiego nie zapomnieli i czuja sie dalej Polakami.

    Tylko Anglia!! ponieważ Anglia nie chciała oddać ZSSR Polski pod swoją opiękę i
    chciała zachować poprzednie granice. To USA z ich wielkim prezydentem chciało
    udobrychać Stalina i mimo posiadania bomby atomowej (niby poco ja spuszczali na
    Japończyków ?? Pokaz siły dla Rosji !!) i dali mu całą Polskę i to w nowych
    granicach by on mógł mieć jeszcze więcej. Poczytaj pamiętniki Churchil'a.
  • Gość: Janek IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.03, 03:17
    Najlepsze by byly mapy z dmowa nazwami.Czyli niemiecka mapa Polski z niemieckimi i polskimi.Z prostej przyczyny.Niemcy jadacy do np.Kolobrzegu w Niemczech wiedza
    ze do Kolberg.Sa w Polsce i nie ma znaku na Kolberg,ale jest na Kolobrzeg.I co?
    Z mapa dwujezyczna nie ma problemu,jest polska nazwa.
  • Gość: sparky IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.03, 03:26
    fajna idea z ttymi mapami ale na niemiecki zazwyczaj sa nazwy polskich mich po
    polsku, wprawdzie niekazdego miaste ale tych wiekszych napewno...
  • Gość: biedroneczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 16:58
    Gość portalu: Janek napisał(a):

    > Najlepsze by byly mapy z dmowa nazwami.Czyli niemiecka mapa Polski z
    niemieckim
    > i i polskimi.Z prostej przyczyny.Niemcy jadacy do np.Kolobrzegu w Niemczech
    wie
    > dza
    > ze do Kolberg.Sa w Polsce i nie ma znaku na Kolberg,ale jest na Kolobrzeg.I
    co?
    > Z mapa dwujezyczna nie ma problemu,jest polska nazwa.
    pare dni temu wróciłam z Niemiec, byłam przez tydzień u Niemieckiej rodziny.
    Widziałam atlas, z którego uczą się niemiecki dzieci. Wiesz, co było napisane
    pod nazwą Breslau? Wrocław! Nawet nie Wroclaw, tylko Wrocław! Niemcy sa w
    porządku:))
  • Gość: IGLICA IP: 192.77.161.* 27.06.03, 23:22
    W Niemczech jest "Breslau", bo wszyscy Niemcy wiedza o co chodzi, z Wroclawiem
    sa juz klopoty nie kazdy wie o jakie miasto chodzi.
    Z drugiej strony rozumiem ze "Breslau" niesie w sobie ujemne konotacje. "Posen"
    czy "Warschau" sa po prostu niemiecka wersja polskiej nazwy..."Breslau" kojarzy
    sie z Festung Breslau i II wojna.....
    A moze tak "Wroclau" lub z laciny "Wratislau"? Tylko watpie aby ktos w
    Niemczech do takich nazw sie przyzwyczil...
  • Gość: pinopek IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.03, 03:16
    Wrocław ciężko im się czyta, a Vrotswav mi się nie podoba.

  • Gość: Jan IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.03, 03:22
    Nazwa miasta jest odzwierciedleniem jego budowniczych.Dasz nazwe czeska,ale co tam czeskiego.Nazwe polska,co tam polskiego...Ale Moguncja..tam jest tylko pare ruin rzymskich.Co to za rzymskie miasto.Albo Trier.Chcialo by byc rzymskim miastem.Nawet naciaganym nie bedzie i niech sie dalej po niemiecku nazywa Trier a nie Trevorum.
  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 28.06.03, 06:56
    Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
    niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego samego
    miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
    roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 09:18
    Gość portalu: Yani napisał(a):

    > Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
    > niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego
    samego
    > miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
    > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.

    Mozemy tez Prusia nazwac, ale Prusia nigdy regionem nie byla, wiec pozostaje
    tylko Silesia, a wtedy ten region rozciagal by sie od Czeskiego Slaska do
    Luzyckiego!

    Wroclaw jest nic innego jak polskim tlumaczeniem Breslau, nazwa powstala w 1945
    roku, przed 1945 roku nigdy oficjalnej nazwy Wroclaw nie bylo, ale miasto to
    dalej zylo i do dzisiaj zyje.
    Breslau jest nie tylko w Niemczech znane ale nazwa ta znana jest na calym
    swiecie.
    Szkoda, ze nie ubiegalo sie to miasto o EXPO pod ta nazwa, wtedy by Expo bylo
    we Wrocku czytaj Breslau!

    pyrsk
    ballest
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 09:22
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Gość portalu: Yani napisał(a):
    >
    > > Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
    > > niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego
    > samego
    > > miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
    >
    > > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.
    >
    > Mozemy tez Prusia nazwac, ale Prusia nigdy regionem nie byla, wiec pozostaje
    > tylko Silesia, a wtedy ten region rozciagal by sie od Czeskiego Slaska do
    > Luzyckiego!
    >
    > Wroclaw jest nic innego jak polskim tlumaczeniem Breslau, nazwa powstala w
    1945
    >

    Niestety nie masz racji!!!!!!! Kilka osób już na ten temat tu się wypowiadało!!!

    > roku, przed 1945 roku nigdy oficjalnej nazwy Wroclaw nie bylo, ale miasto to
    > dalej zylo i do dzisiaj zyje.
    > pyrsk
    > ballest

    Znów błąd!!!

    Mądremu wystarczą dwa słowa a głupiemu to i referatu mało !!!!
  • Gość: kot_b IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 09:33
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Gość portalu: Yani napisał(a):
    >
    > > Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
    > > niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego
    > samego
    > > miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
    >
    > > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.
    >
    > Mozemy tez Prusia nazwac, ale Prusia nigdy regionem nie byla, wiec pozostaje
    > tylko Silesia, a wtedy ten region rozciagal by sie od Czeskiego Slaska do
    > Luzyckiego!
    >
    > Wroclaw jest nic innego jak polskim tlumaczeniem Breslau, nazwa powstala w
    1945



    BZDURY PISZESZ!!! Przeczytaj sobie polskie przewodniki po Wrocławiu sprzed II
    wojny, albo jakąś ksiązkę Wańkowicza, gdzieniegdzie wspomina o WROCŁAWIU. Poza
    tym co za problem przeksztalcic Wrocław na Breslau.
    >
    > roku, przed 1945 roku nigdy oficjalnej nazwy Wroclaw nie bylo, ale miasto to
    > dalej zylo i do dzisiaj zyje.
    > Breslau jest nie tylko w Niemczech znane ale nazwa ta znana jest na calym
    > swiecie.
    > Szkoda, ze nie ubiegalo sie to miasto o EXPO pod ta nazwa, wtedy by Expo bylo
    > we Wrocku czytaj Breslau!
    >
    > pyrsk
    > ballest
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 10:19
    A Wy sobie przeczytajcie "Mikrokosmos" Normana Daviesa i Rogera Moorhouse, tam
    jest opisana historia Wroclawia a nic wiecej.
    Napisana za namowa Waszego Prezydenza B.Zdrojewskiego.Zreszta jak was nie stac
    jej kupic, wystarczy pojsc do ksiegarni i spis tresci przeczytac, tam sa
    wszystkie oficjalne nazwy miasta wyszczegolnione.
    Jak sami historii swego kochanego miasta nie znacie to Was Walijczyk nauczy !!!


    pyrsk
    Ballest
  • Gość: Miki IP: *.cs.put.poznan.pl 28.06.03, 10:12
    Głupoty gadasz, nazwa Wrocław istniała przed wojną.
    Zajrzyj do jakiejkolwiek encyklopedii polskiej wydanej
    przed 1939 rokiem.
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 10:26
    Wroclaw przed wojna istnial, ale jako BRESLAU !!!

    Davies idzie jeszcze dalej, nie pisze , ze Wroclaw byl przed 1945 KIEDYKOLWIEK
    POLSKI!!!!!
    Wiesz co napisal:
    Wrotizla , miedzy korona polska, czeska i niemiecka lata 1000-1335"
    WIEC tak naprawde POLSKI NIGDY przed 1945 rokiem nie byl!

    a jak wiadomo Davies bardzo przyjaznie o Polsce sie wyraza.

    pyrsk
    ballest

  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 10:33
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Wroclaw przed wojna istnial, ale jako BRESLAU !!!
    >
    > Davies idzie jeszcze dalej, nie pisze , ze Wroclaw byl przed 1945
    KIEDYKOLWIEK
    > POLSKI!!!!!
    > Wiesz co napisal:
    > Wrotizla , miedzy korona polska, czeska i niemiecka lata 1000-1335"
    > WIEC tak naprawde POLSKI NIGDY przed 1945 rokiem nie byl!
    >
    > a jak wiadomo Davies bardzo przyjaznie o Polsce sie wyraza.
    >
    > pyrsk
    > ballest
    >

    Ale to, że sie o Polsce przyjaźnie wyraża to nie znaczy, że ma rację. A
    niestety niektórzy polscy i wrocławscy historycy nie zgadzają sie z Normanem w
    wielu kwestiach. Dlatego nie należy tej książki traktować jako wyroczni w
    historii polskiego Wrocławia.
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.06.03, 10:40
    Ze sie polscy historycy z nim zgadzac nie beda, to moglem ja Wam napisac przed
    napisaniem tej ksiazki przez Daviesa!
    Juz Dlugosz pisal tylko to co mu sie podobalo i co Polsce nie zaszkodzic nie
    moglo.
    Napiszczie lepiej z kim sie juz polscy historycy zgadzali!
    W wymyslanie " cudow" Polska juz zawsze najlepsza byla.
    Osobiscie uwazam, ze pisze bardzo neutralnie, bo nie chcial swej renomy jako
    jednego z najlepszych wspolczesnych historykow stracic!
  • Gość: dolnoślązak IP: *.lanet.wroc.pl 28.06.03, 12:41
    Wiem Stary, że Tobie i tobie podobnym prawdziwkom na "Oberschlesien" nie w smak
    polska obecność na Śląsku. Wiedz jednak, że Górny Śląsk aż do rozbiorów Polski,
    którego dokonali m.in. twoi "cywilizowani pobratymcy", należał do Korony
    Polskiej. Masz tam u siebie niejakiego Arnolda07, specjalistę od wklejania map,
    niech wklei ci odpowiednią. Poza tym uważam, że hańbisz pamięć twoich przodków
    (o ile jesteś urodzonym Ślązakiem), którzy w powstaniach śląskich walczyli o
    polskość Śląska. Co do przynależności Śląska do Polski przed 1945 r., odsyłam
    Cię do podręczników historii (niestety polskich), gdzie możesz wyczytać kto był
    władcą Śląska po 1138 r, kto rządził Śląskiem po wygnaniu Władysława, kto to
    byli "Henrykowie Śląscy" i co było celem ich polityki. A Davis'a jeśli jeszcze
    nie kupiłeś to sobie kup, będzie jak znalazł, gdy np. złamie się noga stołowa,
    albo trzeba będzie czegoś ciężkiego. Mimo wszystko pozdrawiam.
  • 29.06.03, 12:23
    Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

    > Wiem Stary, że Tobie i tobie podobnym prawdziwkom na "Oberschlesien" nie w
    smak
    >
    > polska obecność na Śląsku. Wiedz jednak, że Górny Śląsk aż do rozbiorów
    Polski,
    >
    > którego dokonali m.in. twoi "cywilizowani pobratymcy", należał do Korony
    > Polskiej.

    Nie nalezal. Skad takie wiadomosci?

    Masz tam u siebie niejakiego Arnolda07, specjalistę od wklejania map,
    >
    > niech wklei ci odpowiednią. Poza tym uważam, że hańbisz pamięć twoich
    przodków
    > (o ile jesteś urodzonym Ślązakiem), którzy w powstaniach śląskich walczyli o
    > polskość Śląska.

    Mapy znajdziesz na naszym forum.
    Co do powstan polskich nazywanych slaskimi - byl to akt polskiej agresji na
    terytorium sasiedniego panstwa, majacy na celu zagarniecie najbogatszej i
    najnowoczesniejszej czesci Gornego Slaska. Slazacy zostali w to wmieszani i
    zmuszeni do bratobojczej walki. Dzis potomkowie tych, ktorzy walczyli po
    stronie agresora, wstydza sie do tego przyznawac. I nic dziwnego.

    Co do przynależności Śląska do Polski przed 1945 r., odsyłam
    > Cię do podręczników historii (niestety polskich), gdzie możesz wyczytać kto
    był
    >
    > władcą Śląska po 1138 r, kto rządził Śląskiem po wygnaniu Władysława, kto to
    > byli "Henrykowie Śląscy" i co było celem ich polityki. A Davis'a jeśli
    jeszcze
    > nie kupiłeś to sobie kup, będzie jak znalazł, gdy np. złamie się noga
    stołowa,
    > albo trzeba będzie czegoś ciężkiego. Mimo wszystko pozdrawiam.

    To poczytaj Balckego.

    Pyrsk!


    --
    Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

    Bildy_ze_Oberschlesien
  • Gość: dolnoślązak IP: *.lanet.wroc.pl 30.06.03, 15:33
    Nie chce mi się kolejny raz rozpisywać o tym, że na to czym Wrocław jest
    dzisiaj, zapracowali Polacy. Wlkejasz co jakiś czas "bildy" to popatrz w jakim
    stanie "Ubermensche" zostawili miasto - ani jednej całej kamienicy! Nie chce mi
    się z toba dyskutować, bo albo "sadzisz duby smalone", jak z tą agresją
    odradzającej się dopiero po latach niewoli Polski, na miłujace pokój Niemcy :-
    ), albo zwyczajnie uchylasz się od polemiki, jak miało to miejsce w wątku "trzy
    śląskie miasta", bo brakło argumentów.
    Poza tym uważam, że "wylizywanie d...y" "ubermenschom", co czynisz z wyraźną
    lubością, nie ma większego sensu - dla nich i tak na zawsze
    zostaniesz "śmierdzącym Polaczkiem". Możesz za swą lojalność volksdeutscha
    liczyć na kilka judaszowych "ojro", rzuconych na pośmiewisko do spluwaczki.
    Aha... Zrób mi grzeczność i nie pisz na tym forum póki nie zmądrzejesz.
  • Gość: Arnold IP: 213.186.78.* 30.06.03, 21:58
    Gość portalu: dolnoślązak napisał(a):

    > Nie chce mi się kolejny raz rozpisywać o tym, że na to czym Wrocław jest
    > dzisiaj, zapracowali Polacy. Wlkejasz co jakiś czas "bildy" to popatrz w
    jakim
    > stanie "Ubermensche" zostawili miasto - ani jednej całej kamienicy!

    Oczywiscie pamietasz o zniszczeniach dokonanych we Woclawiu juz o kapitulacji?

    Nie chce mi
    >
    > się z toba dyskutować, bo albo "sadzisz duby smalone", jak z tą agresją
    > odradzającej się dopiero po latach niewoli Polski, na miłujace pokój Niemcy

    To jest tylko prawda o powstaniach tzw. slaskich. Chcesz podyskutowac na ten
    temat?

    > ), albo zwyczajnie uchylasz się od polemiki, jak miało to miejsce w
    wątku "trzy
    >
    > śląskie miasta", bo brakło argumentów.

    Nie braklo. Wznow temat, bo ja prostu o nim zapomnialem.

    > Poza tym uważam, że "wylizywanie d...y" "ubermenschom", co czynisz z wyraźną
    > lubością, nie ma większego sensu - dla nich i tak na zawsze
    > zostaniesz "śmierdzącym Polaczkiem".

    Jak bys wpadl na fora gornoslaskie i poczytal co nieco, nigdy bys takich
    kretynizmow nie wypisywal. Poza tym jak ja - Slazak o niemieckich korzeniach
    moglbym byc "smierdzacym Polaczkiem"? Czasem jestem smierdzacym Slazakiem, np.
    po 100 km. w upale na kole.

    Możesz za swą lojalność volksdeutscha
    > liczyć na kilka judaszowych "ojro", rzuconych na pośmiewisko do spluwaczki.

    Na razie to ja sie zrzucam do warsiawskiej kasy trzy razy w miesiacu.
    A rodzince z Niemiec, w tym Niemcom pochodzacym z obecnego obszaru tego kraju,
    zafundowalem ostatnio tygodniowy pobyt na Slasku.

    > Aha... Zrób mi grzeczność i nie pisz na tym forum póki nie zmądrzejesz.

    Za taka grzecznosc i goscinnosc - zrobie co sie da.

    Pyrsk!
  • Gość: dolnoślązak IP: *.lanet.wroc.pl 28.06.03, 12:27
    Spike ma rację! Panu Davies'owi należy się od Wrocławian pomnik za
    popularyzację miasta. Niestety, jego książka jest wspaniałym (ale tylko)
    czytadłem. Pan Norman plącze mczęsto fakty i daty, a także umiejscawia we
    Wrocławiu zdarzenia, jakie w tym mieście nigdy nie miały miejsca. Mimo to
    czasem czytam "do poduchy". PZDR
  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 13:49
    dlaczego mamy robić specjalne mapy dla Niemców? Nie piszemy cyrylicą, więc nie
    widzę powodów. Nie przekonują mnie także trudności w wymawianiu tych nazw dla
    obcokrajowców. We Francji na paryskim lotnisku jakoś można pisać "Wrocław".
    Może jestem przewrażliwiona, ale jednak...
  • Gość: koryto IP: *.tnt4.stewart3.il.da.uu.net 29.06.03, 17:24
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > obcokrajowców. We Francji na paryskim lotnisku jakoś można pisać "Wrocław".
    > Może jestem przewrażliwiona, ale jednak...

    zas na naszym dworcu i w calej polsce na wszelkiej masci tablicach
    kierunkowych, rozkladach jazdy itd itp, my polacy, nacjonalisci,
    przecsiaknieci ksenofobia frustraci w dalszym ciagu nie uznajemy jakichkolwiek
    obcobrzamiacych nazw serwujac swemu narodowi tylko jedynie sluszne i poetycko-
    polsko brzmiace nazwy miast, Paryz, Bruksela, Akwizgran, Moguncja, Neapol,
    Rzym i setki, tysiace innych

    nie badz wiec przewrazliwiona, my , polacy jestesmy jak widzisz szczegolnie
    bezczelni uzywajac na swym terytorium pomiedzy Bugiem a Nysa tylko i wylacznie
    polsko brzmiacych nazw
    nawet byle autobus przekaraczajacy granice wiezie na sobie wielce
    ostentacyjne tablice z napisem NIEMCY zamist Duetschland lub Francja zamist
    France czy tez Hiszpania zamist Espania.
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 28.06.03, 13:57
    W bardzo wielu przypadkach nie zgadzam się z Devisem , lecz nie to jest
    istotne .
    Jeśli się prześledzi wszystkie nazwy jakie miał Wrocław to bez wątpienia można
    zaryzykować twierdzenie że nazwa Wrocław jest pochodną tych nazw . Natomiast
    byłbym skłonny do spekulacji iż nazwa Breslau jest pochodną terenów
    podmokłych łąk . A kto wie czy nazewnictwo Breslau nie jest jednak
    tłumaczeniem ze słowiańskiego , plus dodatek z niemieckiego „au”
    W niemieckim bowiem w taki sposób nazywa się tereny podmokłych łąk , dodając
    do nazwy końcówkę „au”.
    Jakkolwiek nie jest , u niektórych Uesrów zauważalne jest zbyt wyraźnie brak
    bezstronności i podpieranie się nie poważnymi twierdzeniami Devisa.

    Alen.
  • Gość: Andrzej IP: *.visp.energis.pl 28.06.03, 16:19
    Zasady dobierania nazw są proste. Z geograficznego punktu widzenia zawsze
    pierwszeństwo ma nazwa używana w języku danego kraju/narodu. Np. w Niemczech na
    niemieckich lotniskach może być, a nawet zgodnie z zaleceniami Komisji Nazw
    Geograficznych przy Międzynarodowej Unii Geograficznej powinno byc Breslau,
    Warschau itp. W drugiej kolejności stosuje się nazwy w transkrypcji (np. dla
    miast chińskich, które nie maja w jeż. polskim odpowiednika). Dopiero w
    sytuacji, gdy nie ma albo odpowiednika w danym języku, albo nie ma oficjalnej
    transkrypcji (zaakceptowanej przez odpowiednią narodową komisję ds. nazw
    geograficznych - w Polsce jest taki twór) stosuje się nazewnictwo oryginalne.
    Nie wszyscy jednak się do tego stosują - np. kolej używa nazw narodowych i np.
    pociag Kiepura jeździ do K., a EC Sobieski do Wien, a np. pociag Berlin-Saratów
    do Saratova itp.., Kasztan do Kyiva, itp.

    Pozdrawiam.
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 16:52
    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

    > Zasady dobierania nazw są proste. Z geograficznego punktu widzenia zawsze
    > pierwszeństwo ma nazwa używana w języku danego kraju/narodu. Np. w Niemczech
    na
    >
    > niemieckich lotniskach może być, a nawet zgodnie z zaleceniami Komisji Nazw
    > Geograficznych przy Międzynarodowej Unii Geograficznej powinno byc Breslau,
    > Warschau itp. W drugiej kolejności stosuje się nazwy w transkrypcji (np. dla
    > miast chińskich, które nie maja w jeż. polskim odpowiednika). Dopiero w
    > sytuacji, gdy nie ma albo odpowiednika w danym języku, albo nie ma oficjalnej
    > transkrypcji (zaakceptowanej przez odpowiednią narodową komisję ds. nazw
    > geograficznych - w Polsce jest taki twór) stosuje się nazewnictwo oryginalne.
    > Nie wszyscy jednak się do tego stosują - np. kolej używa nazw narodowych i
    np.
    > pociag Kiepura jeździ do K., a EC Sobieski do Wien, a np. pociag Berlin-
    Saratów
    >
    > do Saratova itp.., Kasztan do Kyiva, itp.
    >
    > Pozdrawiam.


    A i na drogowskazach w Polsce pisze się Praha i Dresden. Nikt nie pisze
    polskich nazw tych miast.
    Dlatego niemcy na lotniskach powinni pisać jednak Wroclaw!!!
  • Gość: hrabiaa IP: *.dtvk.tpnet.pl 28.06.03, 18:55
    I, dobrze ! Co znaczy w Niemczech Wroclaw ?
    A u nas Muenchen ? Ganz logisch, dass Breslau ist Breslau, czt Ty tego chcesz,
    czy nie chcesz !
  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 28.06.03, 20:18
    Fragment z listu Winfried Sabais:

    Drogi Tadeuszu Rozewiczu, mieszka pan we Wroclawiu
    ja urodzilem sie w Breslau. (...)
    Ostrow Tumski obwieszcza nam dzwonami,
    ze Gall mnich slawil Niemcow i Polakow
    jako braci tej samej Europy.
    Wowczas ujrzalem to straszliwie spustoszone miasto
    obleczone w nowa godnosc, odbudowane przez Polakow
    z gruzow mojego dziecinstwa.
    Badz pozdrowiona, Wratyslawo,
    i ty moja droga Odro
    (...)
    Drogi Tadeuszu Rozewiczu
    Jestesmy Cives Wratislavienses, Bog tak chcial.

    Winfried Sabais.
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 28.06.03, 20:37
    Gość portalu: Yani napisał(a):

    > Fragment z listu Winfried Sabais:
    >
    > Drogi Tadeuszu Rozewiczu, mieszka pan we Wroclawiu
    > ja urodzilem sie w Breslau. (...)
    > Ostrow Tumski obwieszcza nam dzwonami,
    > ze Gall mnich slawil Niemcow i Polakow
    > jako braci tej samej Europy.
    > Wowczas ujrzalem to straszliwie spustoszone miasto
    > obleczone w nowa godnosc, odbudowane przez Polakow
    > z gruzow mojego dziecinstwa.
    > Badz pozdrowiona, Wratyslawo,
    > i ty moja droga Odro
    > (...)
    > Drogi Tadeuszu Rozewiczu
    > Jestesmy Cives Wratislavienses, Bog tak chcial.
    >
    > Winfried Sabais.
    >
    Bardzo dobry ponad podziałowy przykład .
    Takie zdanie może mieć tylko dojrzały emocjonalnie i obiektywny człowiek .

    Alen.
  • Gość: Rafis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.03, 20:52
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    > Gość portalu: Yani napisał(a):
    >
    > > Fragment z listu Winfried Sabais:
    > >
    > > Drogi Tadeuszu Rozewiczu, mieszka pan we Wroclawiu
    > > ja urodzilem sie w Breslau. (...)
    > > Ostrow Tumski obwieszcza nam dzwonami,
    > > ze Gall mnich slawil Niemcow i Polakow
    > > jako braci tej samej Europy.
    > > Wowczas ujrzalem to straszliwie spustoszone miasto
    > > obleczone w nowa godnosc, odbudowane przez Polakow
    > > z gruzow mojego dziecinstwa.
    > > Badz pozdrowiona, Wratyslawo,
    > > i ty moja droga Odro
    > > (...)
    > > Drogi Tadeuszu Rozewiczu
    > > Jestesmy Cives Wratislavienses, Bog tak chcial.
    > >
    > > Winfried Sabais.
    > >
    > Bardzo dobry ponad podziałowy przykład .
    > Takie zdanie może mieć tylko dojrzały emocjonalnie i obiektywny człowiek .
    >
    > Alen.


    Nic dodac, nic ująć :)
  • Gość: Marcel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.03, 00:05
    Posiadam „Polsko-Niemiecki Słownik Kieszonkowy, do szkólnego i podręcznego
    użycia , podług najlepszych żródeł wypracowany przez Xawerego
    F.A.E.Łukaszewskiego i Augusta Mosbacha. Wydanie stereotypowe. Wrocław.
    Nakładem Zygmunta Schlettera. 1845.” To jest oryginalna pisownia pierwszej
    strony tego słownika.
    W środku strona rozpoczynająca część niemiecko –polską „Deutsch-Polnisches ,
    Taschen Wőrterbuch zum Schul und Handgebrauch, nach den besten Hűlfsquellen
    bearbeitet, von Xaver F.A.E.Lukaszewski und August Mosbach. Stereotyp Ausgabe.
    Breslau, Verlag von Siegmund Schletter. 1845.” (tekst pisany niemieckim
    gotykiem)
    Wczęści polsko-niemieckiej, na stronie 729 jest „Spis najważniejszych imion
    własnych i nazwisk jeograficznych,a mianowicie takich, których brzmienie
    niemieckie odmienne jest od polskiego.”
    Wśród bardzo wielu nazw na str.748 jest „Wrocław -ia,
    m :Breslau”,”Wrocławianin -a,m, der Breslauer”, „Wrocławski –a, -ie, a.
    Breslauer” . Oczywiście nazwy polskie i niemieckie bardzo często różnią się od
    oryginalnej nazwy w danym kraju.
    W części niemiecko-polskiej na stronie 874 możemy przeczytać: „Breslau, u.
    Wrocław, m.”, „Breslauer, m., -ein, f. Wrocławianin, m. –nka. f.”, Breslauer
    a. wrocławski, a.”
    Wg informacji ze str 889 tego słownika, można wyczytać inne
    informacje : „Katalog książek wydanych nakładem Zygmunta Schlettera, księgarza
    we Wrocławiu , przy ulicy Albrechta pod liczbą 5....” (cytuję oryginalną
    pisownię).
    Na stronie 888, części niemiecko-polskiej jest informacja: „Druck und Papier
    von Heinrich Richter in Breslau”
    To są fakty i mój mały wkład do tej dyskusji. O tolerancji i współistnieniu te
    fakty mówią za siebie.
    Pozdrawiam.
  • 28.06.03, 20:22
    Gość: dolnoślązak 28-06-2003 12:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    Wiem Stary, że Tobie i tobie podobnym
    prawdziwkom na "Oberschlesien" nie w smak
    polska obecność na Śląsku. Wiedz jednak, że
    Górny Śląsk aż do rozbiorów Polski,
    którego dokonali m.in. twoi "cywilizowani
    pobratymcy", należał do Korony
    Polskiej. Masz tam u siebie niejakiego
    Arnolda07, specjalistę od wklejania map,
    niech wklei ci odpowiednią. Poza tym
    uważam, że hańbisz pamięć twoich przodków
    (o ile jesteś urodzonym Ślązakiem), którzy
    w powstaniach śląskich walczyli o
    polskość Śląska. Co do przynależności
    Śląska do Polski przed 1945 r., odsyłam
    Cię do podręczników historii (niestety
    polskich), gdzie możesz wyczytać kto był
    władcą Śląska po 1138 r, kto rządził
    Śląskiem po wygnaniu Władysława, kto to
    byli "Henrykowie Śląscy" i co było celem
    ich polityki. A Davis'a jeśli jeszcze
    nie kupiłeś to sobie kup, będzie jak
    znalazł, gdy np. złamie się noga stołowa,
    albo trzeba będzie czegoś ciężkiego. Mimo
    wszystko pozdrawiam.


    Henrykowie Slascy!!!! OPAMIETAJ sie , to wlasnie oni sprowadzili GERMANOW na
    Slask, to oni go zgermanizowali, Slask byl kiedys slowianski, ale PIASTOWIE
    SLASCY inna droge wybrali!
    Oczywiscie, ze wabiono Kresowcow ze sloganem , ze to sa prastare ziemie
    piastwskie, ale ze Slascy Piastowie Niemcami byli, tego wtedy historycy polscy
    nie wspomnieli!
    Zreszta Heinrich (Henryk) to oprocz Siegfrieda najbardziej niemieckie imie !!!

    Pyrsk
    ballest
    --
    Pyrsk
    Ballest
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 11.07.03, 13:59
    Nie wiem jak masz na imię, ale może żydowskie. I czego to dowodzi?
    Piastowie, ale nie tylko, potrzebowali rąk do pracy. Tak jak w niemieckich
    landach potrzebują Turkówi i Jugosłowian. Ale gastarbeiterzy zawłaszczyli sobie
    prawo do bycia Ślązakami-Niemcami.
    Przypomnę ci, że pomimo rozbiorów XIX wiecznych, do XIX wieku Wrocław, podobnie
    jak większosć Śląska, należała do POLSKIEJ PROWINCJI KOŚCIELNEJ.
    A Niemiecki był dopiero w 1871 roku. W Niemczech Wroccław był do 1945 roku.
    Razem 74 lata. Czy ktoś chce czy nie! A polski jest 58 lat. I nazywa się
    Wrocław. I nazwa Wrocław jest nazwą pochodzenia słowiańskiego. Podobnie jak
    ponad 80% nazw miejscowych na wschód od Łaby i Soławy ma słowiańskie korzenie.

    W XIX wiecznych niemieckojęzycznych atlasach, pod nazwami niemieckimi widniały
    nazwy polskie. W mojej kolekcji jest taki atlas. Pod nazwą Breslau jest
    Wrocław. Pod nazwą Thorn jest Toruń.

    Dopiero szowinizm bismarkowski zbudował ten nienawistny i zaborczy niemiecki
    gen nacjonalizmu. W tobie tkwi on najwyraźniej.

    Votre JB
  • Gość: ewald szu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 23:02
    Bardzo chetnie niektorzy tutaj udowadniajac polskosc swego miasta powoluja sie
    dawnych Polakow zamieszkujacych niegdys Breslau - ale przeciez gdyby dzis zyli
    ich potomkowie pogardzalibyscie nimi, nazwyalibyscie ich hanysami, zepchneli
    do kulturalnego i cywilizacyjnego getta i zabranialibyscie ich dzieciom mowic
    ich dialektem tak jak to robicie z nami Gornoslazakami. Nie ludzcie sie - we
    Wroclawiu na razie jestescie goscmi. Smiesza mnie wasze nalepki na
    samochodach "jestem Dolnoslazakiem" - prawdziwymi Slazakami jestesmy my
    Gornoslazacy. Wy macie szanse stac sie nimi za kilka pokolen, kiedy wrosniecie
    w slaska ziemie, nauczycie sie ja kochac i zaczniecie nas traktowac jak swoich
    pobratymcow.
    ewald szu z Hindenburga (to prawdziwa pierwotna nazwa mojego miasta)
  • Gość: stolicznik IP: *.mostostal.waw.pl 09.10.03, 08:01
    Cała ta sdyskusja jest rozpaczliwą próbą obrony tożsamości terytorialnej
    mieszkańców Wrocławia. Przecież oni wszyscy są pierwszym, najwyżej drugim
    pokoleniem polskojęzycznym w tym mieście i muszą na siłę sobie udowadniać że to
    ICH miasto i nikt inny nie ma do niego prawa.
    Masz całkowitą rację, że normalnie będzie za 5-10 pokoleń, ale pamiętaj że
    przesiedleńcom tego nie wytłumaczysz, w nich zawsze tkwić będzie strach.
  • Gość: Marchołt IP: *.simtech.pl / 80.51.236.* 09.10.03, 22:42
    Ewald Szu troche przesadza. Jestem urodzony w (zdaniem Ewalda) Kattowitz, a
    mieszkam w Breslau (pardon, Wroclawiu). Na wakacje jade jednak do Londynu, a
    nie to London, do Waszyngtonu, a nie to Washington, itp. Co bylo Breslau - to
    mamy na starych pocztowkach (od 1989 wolno je juz publikowac), a dzisiaj pijemy
    piwo we Wroclawiu. Niemiec, Francuz czy Chinczyk ma Breslau, bo wie, gdzie to
    jest, a my mamy Pekin (nie Bejdżin, czy jak to sie nazywa), Paryż (nie Paris, z
    akcentem na PA) czy Akwizgran (nie Aachen).
    Ich gruesse euch, meine Herren! Marchołt.
  • Gość: JG IP: *.bu.uni.wroc.pl 10.10.03, 08:51
    > Bardzo chetnie niektorzy tutaj udowadniajac polskosc swego miasta powoluja sie
    > dawnych Polakow zamieszkujacych niegdys Breslau - ale przeciez gdyby dzis
    zyli
    > ich potomkowie pogardzalibyscie nimi, nazwyalibyscie ich hanysami, zepchneli
    > do kulturalnego i cywilizacyjnego getta i zabranialibyscie ich dzieciom mowic
    > ich dialektem tak jak to robicie z nami Gornoslazakami. Nie ludzcie sie - we

    He he! Potrzebę udowadniania polskosci Wroclawia mozna odczuwac tylko z
    perspektywy Hindenburga (nb. nie jest to raczej starogermanska nazwa tego
    miejsca) i innych podobnie i bardziej oddalonych miejsc swiata. Tu we Wroclawiu
    raczej nikt nie ma co do tego watpliwosci, podejrzewam zreszta, ze i alt-Breslauerzy
    moga miec problemy z ropoznaniem swojego dawnego miasta (no moze poza
    rynkiem i Ostrowiem Tumskim, moglbym sie zgodzic z nimi, ze nasze miasto
    wyglada coraz gorzej). W kazdym razie niewatpliwie Wroclaw znowu polski jest. i
    jakis czas jeszcze bedzie. Nie wiem kto pogardza Gornoslazakami, pewnie jakies
    chamskie przyglupy, ktorych rzeczywiscie u nas nadmiar chyba nawet (vide ow
    gosc co to startowal w Austri ze swastyka i napoisem Jude raus na kapocie), warto
    jednak pamietac , ze termin Wasserpole nie jest raczej polski . Oczywiscie
    Gornoslazakom i Slazakom w ogole dostalo sie zdrowo w 1945 i potem od
    bohaterskiej armii czerwonej i jej koalicjantow miejscowych, ale to troche inna
    historia. Poza tym, Slazakami to jednak formalnie jestesmy my, Breslauerzy, Gorny
    Slask, a zwlaszcza to co teraz za niego jest uwazane, az do XIX w to byly
    zdecydowane peryferia, zacofany kraj, gdzie diabel mowi dobranoc (pomijajac
    czasy renesansu, kiedy bylo tam jakby lepiej). A od upadku komuny mozna juz
    mowic u nas jak komu sie chce, co zreszta kazdy slyszy na ulicach. Nie jestem co
    prawda pewien, czy jest to jezyk polski, ten chyba zanika.

    > samochodach "jestem Dolnoslazakiem" - prawdziwymi Slazakami jestesmy my
    > Gornoslazacy. Wy macie szanse stac sie nimi za kilka pokolen, kiedy wrosniecie
    > w slaska ziemie, nauczycie sie ja kochac i zaczniecie nas traktowac jak swoich
    > pobratymcow.
    co do Prawdziwych Slazakow - patrz wyzej.
    Jestem zdania, ze jak ktos tu sie urodzil, to nie ma wyjscia, jest wroclawianinem i
    Slazakiem, chyba ze gdzies sie przesiedli, ale i wtedy moga mu Wroclaw
    wypominac.

    Vale! Ewaldzie z Hindenburga

    Johannes de Wratislavia
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 28.06.03, 20:25
    Dla tych co się tak dziwią i mają problemy z nazewnictwem.
    Przeważnie ci właśnie używają słowo Niemcy , dlaczego ?
    Przecież w Niemczech nie używa się tego słowa , używa się słowo Deutschland .

    Zasada jest prosta , nazwy obce zapożycza się wtedy i tylko wtedy , gdy nie
    istnieją odpowiedniki tych słów w języku polskim.
    Nie trzymanie się tej zasady , świadczy o braku odpowiedniego stosunku do
    języka ojczystego , to nie dotyczy się tylko języka polskiego .
    Są oczywiście wyjątki od tej reguły , jednak używanie na drogowskazach w
    Polsce nazw zapożyczonych nie należą z całą pewnością do tych wyjątków . A
    mają raczej nutkę snobizmu aspiranckiego jakiegoś urzędasa państwowego ,
    który nie zna fundamentalnych reguł .

    Alen.
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 29.06.03, 11:36
    Wczoraj oglądałem dokumentację filmową o kataklizmach na świecie , trąby
    powietrzne , trzęsienia ziemi itd.
    Była tam wzmianka o powodzi w korycie Odry , jak również zdjęcia z zalanego
    Wrocławia .
    Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była wzmianka o
    tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.
    Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak nie
    to jest tu tematem .

    Dokumentacja ta była w języku Niemieckim , i tylko jeden raz było wspomniane
    że chodzi tu o wcześniejsze miasto Breslau .
    Cały czas wymieniana była nazwa Wrocław .
    Do czego zmierzam , do tego że pomimo tego że istnieje w nazewnictwie
    niemieckim odpowiednik nazwy Wrocław , nie był on używany .
    Dlaczego ? Wytłumaczenie tego jest trywialnie proste . Dokumentacja nie była
    autorstwa niemieckiego , a więc w innych strefach językowych obowiązuje nazwa
    obecna miasta . Prawa autorskie wymagają pewnej dyscypliny prawnej przy
    tłumaczeniu , i wydaje mi się że ze względu na delikatność materii , mamy do
    czynienia z dokładnie przesadnym tłumaczeniem .

    Alen.
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.03, 13:09
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    > Wczoraj oglądałem dokumentację filmową o kataklizmach na świecie , trąby
    > powietrzne , trzęsienia ziemi itd.
    > Była tam wzmianka o powodzi w korycie Odry , jak również zdjęcia z zalanego
    > Wrocławia .
    > Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była wzmianka
    o
    > tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.
    > Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak nie
    > to jest tu tematem .
    >
    > Dokumentacja ta była w języku Niemieckim , i tylko jeden raz było wspomniane
    > że chodzi tu o wcześniejsze miasto Breslau .
    > Cały czas wymieniana była nazwa Wrocław .
    > Do czego zmierzam , do tego że pomimo tego że istnieje w nazewnictwie
    > niemieckim odpowiednik nazwy Wrocław , nie był on używany .
    > Dlaczego ? Wytłumaczenie tego jest trywialnie proste . Dokumentacja nie była
    > autorstwa niemieckiego , a więc w innych strefach językowych obowiązuje nazwa
    > obecna miasta . Prawa autorskie wymagają pewnej dyscypliny prawnej przy
    > tłumaczeniu , i wydaje mi się że ze względu na delikatność materii , mamy do
    > czynienia z dokładnie przesadnym tłumaczeniem .
    >
    > Alen.


    Ale właściwie o co Ci chodzi???? Mimo wysublimowanego języka mało twoja
    wypowiedź wnosi w ten temat.
    Nie wiem! Uważasz, że to dobrze, że mówiono w Wrocławiu a nie o Breslau???
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 29.06.03, 21:45
    Gość portalu: spike napisał(a):
    >
    >
    > Ale właściwie o co Ci chodzi????
    >
    To był tylko przykład na odstępstwa od reguły której w poprzednim poście
    wspomniałem .
    >
    > Mimo wysublimowanego języka mało twoja
    > wypowiedź wnosi w ten temat.
    >
    No widzisz , nie czytasz dokładnie dlatego moje intencje są dla Ciebie nie
    widoczne .
    Albo zbyt delikatnie akcentuje moje myśli .
    >
    > Nie wiem! Uważasz, że to dobrze, że mówiono w Wrocławiu a nie o Breslau???
    >
    Na moje wyczucie nie można dokładniej i jedno znaczniej się wyrazić .
    Ale skoro jestem nie zrozumiały i pytasz , to chętnie Tobie odpowiem .

    Jestem zdania że powinno się używać nazw które opisują nazwę miejsca
    jednoznacznie w języku danego kraju.
    A więc w Niemczech używanie nazwy Breslau jest poprawne , co nie musi od razu
    oznaczać że jeśli ktoś powie Wrocław
    to jest zaraz jakaś nie poprawność . Poza tym nazwa miasta Wrocław nie da się
    dobrze wypowiedzieć w tym języku .
    W języku niemieckim nie ma literki „ Ł” , jak również. układ liter
    występujących po sobie nie jest korzystny w wypowiedzi człowieka mówiącego
    tyko po niemiecku .
    Analogicznie w języku Polsce jest poprawna nazwa kraju leżącego za Odrą i
    nazywającego się „ Niemcy”.
    Oczywiście są odstępstwa od tych reguł , o których już była mowa , a które
    Tobie nie udało się uchwycić .
    Był również przykład ,który Twoim zdaniem nic nie wnosi do dyskusji .

    Alen.
  • Gość: Krzemien IP: *.ipt.aol.com 28.09.03, 05:48
    .
    Indolentne Polaczki, gadacie o nazwach na drogowskazach a tymczsem nowa potega wyrosla
    na Twojej skorze.
    Klub Rzymski postanowil zmniejszyc ludnosc polska do 15 mln. Osadnicy zydowscy przybeda
    najpozniej w nastepnym pokoleniu. Polacy beda ich uslugaczami jak Palestynczycy.

    Godzisz sie na to?

    ____________________________________________________________
    Pomoc USA dla Izraela ................................... 3 tryliony dolarow
    Pomoc USA dla Egiptu, Polski, Rosji i in. ........ 6 do 12 trylionow dolarow.
    ____________________________________________________________

    Ofijalne sprawozdanie amerykanskie podaja 3 miliardy od USA rocznie, ale to tylko czubek gory
    lodowej. Rzeczywiscie, od 1973 roku, 3 tryliony. W tym 1,7 tryliona na okupacje ziemi
    Palestynczykow.

    Specjalne kontrakty i darowizny handlowe ukryte w utajnionych kontach: 1,8 tryliona dol.

    POMOC dla Izraela kosztowala Amerykanow zniknieciem 275.000 miejsc pracy rocznie.
    DEFICIT HANDLOWY z Izraelem 6-10 mld rocznie spowodowal utrate 125.000 miejsc pracy
    rocznie.

    Najwieksza strata - tak wielka, ze nie wyrazalna w liczbach - byla w serii kryzysow dostawy
    ropy naftowej spowodowanej napascia Izraela na jego sasiadow w wojnie 7-dniowej w 1967
    roku i budowa Strategic Petroleum Reserve (zapasu).

    Wojny Izraela z Arabami po roku 1973 kosztowaly USA 750 miliardow do 1 tryliona.

    Kiedy Izrael zaczal przegrywac wojne z Arabami, Nixon zgodzial sie na dostarczenie broni, co
    wywolalo embargo na rope i co przynioslo straty 600 miliardow w straconym GDP i dodatkowych
    450 miliardow w podwyzszonej cenie ropy.

    Sam kryzys 1973 roku kosztowal ekonomie USA 900 do 1.200 miliardow.

    Wedlug licznika, prowadzonego przez autorow witryny internetowej www.wrmea.com, Izrael
    biezaco zainkasowal 88.2 mld., nie liczac ukrytych kosztow, jak utrata odsetek przez wczesne
    wyplacenie pomocy i "parkowanie" w ukrytych kontach, oraz pomocy Ministerstwa Obrony w
    uzbrojeniu w 2002 na sume 5,45 mld.

    Ostatnia pozyczka 9 mld pewnie zostanie splacona przez podatnikow amerykanskich.

    Ostatni raport Congressional Research Center wykazuje, ze Izrael otrzymal 42 mld
    "przebaczonych" pozyczek.

    Pomoc dla Izraela kosztuje statystycznego Amerykanina 10.000 dol. rocznie.

    Konflikt izraelsko-palestynski kosztowal kraje, takie jak Polska, Sowiety-Rosja itd, lacznie 6 do
    12 trylionow dolarow.

    Dane z 19.9.2003:
    www.rense.com/general41/trill.htm
    www.wrmea.com.


    Na mocy porozumienia pokojowego w Camp David w roku 1973
    Izrael otrzymuje 3 mld.
    Zas Egipt 2 mld rocznie po to, "aby sie miedzy soba nie tlukli".
    I nie tluka sie.
    Do czasu.
    .
  • 30.06.03, 19:44
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    > Wczoraj oglądałem dokumentację filmową o kataklizmach na świecie , trąby
    > powietrzne , trzęsienia ziemi itd.
    > Była tam wzmianka o powodzi w korycie Odry , jak również zdjęcia z zalanego
    > Wrocławia .
    > Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była wzmianka o
    > tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.

    Twa wypowiedz nie ma sensu bez sprecyzowania o jaka decyzje chodzi, bo nie
    kazdy ma kompetencje do podejmowania okreslonych decyzji...



    > Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak nie
    > to jest tu tematem .

    U niektorych Userow zauwazalny jest zbyt wyraznie brak bezstronnosci i
    podpieranie sie niepowaznymi twierdzeniami programow typu "Kataklizmy w
    swiecie" czy "Ukryta kamera"...



    >
    > Dokumentacja ta była w języku Niemieckim , i tylko jeden raz było wspomniane
    > że chodzi tu o wcześniejsze miasto Breslau .
    > Cały czas wymieniana była nazwa Wrocław .
    > Do czego zmierzam , do tego że pomimo tego że istnieje w nazewnictwie
    > niemieckim odpowiednik nazwy Wrocław , nie był on używany .
    > Dlaczego ? Wytłumaczenie tego jest trywialnie proste . Dokumentacja nie była
    > autorstwa niemieckiego , a więc w innych strefach językowych obowiązuje nazwa
    > obecna miasta . Prawa autorskie wymagają pewnej dyscypliny prawnej przy
    > tłumaczeniu , i wydaje mi się że ze względu na delikatność materii , mamy do
    > czynienia z dokładnie przesadnym tłumaczeniem .
    >
    > Alen.

    Pozdrawiam!
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 30.06.03, 22:21
    wedzonka napisał:

    […]
    > > Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była wzmian
    > ka o
    > > tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.
    >
    > Twa wypowiedz nie ma sensu bez sprecyzowania o jaka decyzje chodzi, bo nie
    > kazdy ma kompetencje do podejmowania okreslonych decyzji...
    >
    Ten problem jest wspomniany na marginesie , nie jest bowiem to temat w tej
    dyskusji .
    Ty wedzonka doskonale wiesz o co tu chodzi , już omawiano była ta kwestia .
    Dla Wrocławia można było dużo zrobić aby zminimalizować skutki powodzi w 97
    roku.
    Niestety nikt nie czuł się kompetentny zalania regionów znacznie mniej
    zaludnionych .
    Zwalenie na to że wojewoda Wrocławia nie miał tych kompetencji jest dobrym
    unikiem i ucieczką przed sytuacją która była wyjątkowa .
    A ponieważ była ona wyjątkowa wymagała również wyjątkowego działania ,
    działania nie codziennego nie konwencjonalnego .
    Wiadomo co było do zrobienia żeby ratować Wrocław , i co zrobiono ? . Nic ,
    układano tylko worki z piaskiem .
    A Zdrój wkulił ogon i machał ręką na wodę przyglądając się na nią z Młynu
    Maria .
    Być może iż dla Ciebie on jest bohaterem , dla mnie jednak te działania jego
    pokazały że sytuacja która zaistniała przerosła jego .
    >
    >
    > > Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak
    > nie
    > > to jest tu tematem .
    >
    > U niektorych Userow zauwazalny jest zbyt wyraznie brak bezstronnosci i
    > podpieranie sie niepowaznymi twierdzeniami programow typu "Kataklizmy w
    > swiecie" czy "Ukryta kamera"...
    >
    Nie staraj się wędzonka żałośnie uciekać się do chwytów dobrych w
    przedszkolu . Program był na kanale popularno naukowym gdzie są tylko
    dokumentacje , Discovery Channe . W tamtym roku był również analogiczny
    program w pakiecie ZDFdoukkanal .
    Również była krytykowana nieudolność pracy i współpracy władz miasta , i władz
    regionalnych .
    Tak jakby nie chodziło o ten sam kraj , w którym należało by w takich
    sytuacjach myśleć o wspólnym interesie , i tak działać aby ogólny bilans strat
    był zminimalizowany . Tak się nie stało , i to jest nie wybaczalne .

    Alen.
  • 01.07.03, 17:02
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    > wedzonka napisał:
    >
    > […]
    > > > Wypowiadał się również główny hydrolog Wrocławia , jak również była w
    > zmian
    > > ka o
    > > > tym że nikt nie chciał podjąć decyzji żeby ratować miasto.
    > >
    > > Twa wypowiedz nie ma sensu bez sprecyzowania o jaka decyzje chodzi, bo nie
    >
    > > kazdy ma kompetencje do podejmowania okreslonych decyzji...
    > >
    > Ten problem jest wspomniany na marginesie , nie jest bowiem to temat w tej
    > dyskusji .
    > Ty wedzonka doskonale wiesz o co tu chodzi , już omawiano była ta kwestia .
    > Dla Wrocławia można było dużo zrobić aby zminimalizować skutki powodzi w 97
    > roku.
    > Niestety nikt nie czuł się kompetentny zalania regionów znacznie mniej
    > zaludnionych .
    > Zwalenie na to że wojewoda Wrocławia nie miał tych kompetencji jest dobrym
    > unikiem i ucieczką przed sytuacją która była wyjątkowa .
    > A ponieważ była ona wyjątkowa wymagała również wyjątkowego działania ,
    > działania nie codziennego nie konwencjonalnego .
    > Wiadomo co było do zrobienia żeby ratować Wrocław , i co zrobiono ? . Nic ,
    > układano tylko worki z piaskiem .
    > A Zdrój wkulił ogon i machał ręką na wodę przyglądając się na nią z Młynu
    > Maria .
    > Być może iż dla Ciebie on jest bohaterem , dla mnie jednak te działania jego
    > pokazały że sytuacja która zaistniała przerosła jego .


    Juz nawet wiem skad ten Twoj krzywdzacy sad: z ignorancji. Zdroj bowiem nigdy
    nie byl wojewoda...


    No ale nie mogles o tym wiedziec, podobnie jak nie masz pojecia o zadnych
    szczegolach, bo sprawe ogladales z wygodnej i bezpiecznej (duzej) odleglosci...


    > >
    > >
    > > > Brak dojrzałości Zdroja w tej kwestii była również nie pominięta . Jednak
    > > > nie to jest tu tematem .
    > >
    > > U niektorych Userow zauwazalny jest zbyt wyraznie brak bezstronnosci i
    > > podpieranie sie niepowaznymi twierdzeniami programow typu "Kataklizmy w
    > > swiecie" czy "Ukryta kamera"...
    > >
    > Nie staraj się wędzonka żałośnie uciekać się do chwytów dobrych w
    > przedszkolu . Program był na kanale popularno naukowym gdzie są tylko
    > dokumentacje , Discovery Channe . W tamtym roku był również analogiczny
    > program w pakiecie ZDFdoukkanal .
    > Również była krytykowana nieudolność pracy i współpracy władz miasta , i władz
    > regionalnych .

    Krytykowano konkretne posuniecia czy ograniczono sie do przytoczonych przez
    Ciebie ogolnikow, pozwalajacych pominac niewygodne uzasadnienia?


    > Tak jakby nie chodziło o ten sam kraj , w którym należało by w takich
    > sytuacjach myśleć o wspólnym interesie , i tak działać aby ogólny bilans strat
    > był zminimalizowany . Tak się nie stało , i to jest nie wybaczalne .

    Przeczysz sam sobie, bo bilans strat zostal zminimalizowany. Co w tym
    niewybaczalnego?


    >
    > Alen.

    Pozdrawiam!
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 01.07.03, 19:21

    > wedzonka napisał:
    >
    > […]
    > nawet wiem skad ten Twoj krzywdzacy sad: z ignorancji. Zdroj bowiem nigdy
    > nie byl wojewoda...
    >
    No widzisz wędzonka , w końcu doczekałeś się że się przejęzyczyłem a już
    wieszasz na tym przejęzyczeniu diabły .
    Kiedy Ty dorośniesz ?
    A tak naprawdę do nie jest bardzo istotne nazwa stanowiska , ważne jest
    niewykorzystanie optymalnych możliwości jakie
    miał on przy piastowaniu stanowiska publicznego . A czy on był wojewodą miasta
    Wrocławia czy jego prezydentem , nic tu nie zmienia .
    Na moją surową ocenę dla stanowisk publicznych tej klasy , chłop ten się nie
    nadaje .
    Na takie stanowisko wybiera się najlepszego z najlepszych , błyskotliwego nie
    bojącego się wziąć odpowiedziałości na swoje barki .
    A nie takie lemoniady jak Zdrój .
    Ty się nie dziw wędzonka mojej oceny , żyłem tu i tam , i jestem
    przyzwyczajony do dyscypliny myślenia i odpowiedzialności za swoje czyny i
    słowa .
    Kraje w których żyłem ukształtowały mnie tak a nie inaczej . Ty może jesteś
    przyzwyczajony w życiu w chaosie , którego ja nie mogę przełknąć .
    >
    > No ale nie mogles o tym wiedziec, podobnie jak nie masz pojecia o zadnych
    > szczegolach, bo sprawe ogladales z wygodnej i bezpiecznej (duzej)
    odleglosci...
    >
    Z faktu że nie byłem w tym czasie we Wrocławiu , jeszcze nic nie wynika .
    Mogłem przeżyć inne katastrofy i być w jądrze ich wydarzeń ,
    Tam poznać co to jest organizacja podczas klęski żywiołowej .
    Nie to jest jednak istotne , klęska powodzi we Wrocławiu była przewidziana .
    Główny hydrolog Wrocławia zajmujący się od dwudziestu lat tym problemem ,
    poinformował władze miasta o nadchodzącej tragedii jeszcze dwa tygodnie przed
    tym wydarzeniem , bez większego skutku .
    >

    […]

    > Krytykowano konkretne posuniecia czy ograniczono sie do przytoczonych przez
    > Ciebie ogolnikow, pozwalajacych pominac niewygodne uzasadnienia?
    >
    wędzonka , naucz się myśleć w takiej sytuacji bardziej ogólnie .
    To co się wydarzyło czy nie wydarzyło w tej dziedzinie , jest najistotniejsze .
    Są odpowiedzialni ludzie którzy mogli coś zrobić , a nie zrobili żeby straty
    zminimalizować .
    Reszta jest logiczną konsekwencją tych decyzji bądź też braku tych decyzji , i
    jest nie istotna na tym poziomie przemyśleń . Rozdrabnianie się nie prowadzi
    do celu , w tych kategoriach urzędowych .

    Alen.
  • 02.07.03, 12:43
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    >
    > > wedzonka napisał:
    > >
    > > […]
    > > nawet wiem skad ten Twoj krzywdzacy sad: z ignorancji. Zdroj bowiem nigdy
    > > nie byl wojewoda...
    > >
    > No widzisz wędzonka , w końcu doczekałeś się że się przejęzyczyłem a już
    > wieszasz na tym przejęzyczeniu diabły .
    > Kiedy Ty dorośniesz ?
    > A tak naprawdę do nie jest bardzo istotne nazwa stanowiska , ważne jest
    > niewykorzystanie optymalnych możliwości jakie
    > miał on przy piastowaniu stanowiska publicznego . A czy on był wojewodą miasta
    > Wrocławia czy jego prezydentem , nic tu nie zmienia .

    Znow ignorancja, tylko tym razem skrajna. Miedzy wojewoda a prezydentem
    fundamentalna roznica tkwi wlasnie w KOMPETENCJACH, a nie w nazwie stanowiska,
    czego zdajesz sie nie pojmowac. Ujme to tak bys mial szanse zrozumiec: co wolno
    wojewodzie, to nie prezydentowi miasta, ani Tobie ... .

    Oznacza to w skrocie ze Zdrojo jest tak samo "odpowiedzialny" za niezalanie
    Lanow jak Ty, ja, Lepper, czy soltys Wachocka.


    > Na moją surową ocenę dla stanowisk publicznych tej klasy , chłop ten się nie
    > nadaje .

    Ignorancja nie sprzyja trafnym ocenom, za to surowym - owszem...


    > Na takie stanowisko wybiera się najlepszego z najlepszych , błyskotliwego nie
    > bojącego się wziąć odpowiedziałości na swoje barki .
    > A nie takie lemoniady jak Zdrój .

    Zdroj pokazal ze w sprawach istotnych dla miasta potrafi podejmowac trudne
    decyzje nawet kosztem osobistych niewygod... To w naszej rozpieszczonej klasie
    politycznej rzadkie i cenne!


    > Ty się nie dziw wędzonka mojej oceny , żyłem tu i tam , i jestem
    > przyzwyczajony do dyscypliny myślenia i odpowiedzialności za swoje czyny i
    > słowa .

    Dales tego "dowod" twierdzac ze prezydent od wojewody roznie sie tylko nazwa...


    > Kraje w których żyłem ukształtowały mnie tak a nie inaczej . Ty może jesteś
    > przyzwyczajony w życiu w chaosie , którego ja nie mogę przełknąć .

    Rzeczy o ktorych nie ma sie bladego pojecia jawia sie jako chaos.
    To naturalne...


    > >
    > > No ale nie mogles o tym wiedziec, podobnie jak nie masz pojecia o zadnych
    > > szczegolach, bo sprawe ogladales z wygodnej i bezpiecznej (duzej)
    > odleglosci...
    > >
    > Z faktu że nie byłem w tym czasie we Wrocławiu , jeszcze nic nie wynika .

    Wynika to ze wypowiadasz sie o sprawie o ktorej nie masz pojecia...


    > Mogłem przeżyć inne katastrofy i być w jądrze ich wydarzeń ,
    > Tam poznać co to jest organizacja podczas klęski żywiołowej .

    Tak, pisales ze przezyles je przed telewizorem. Poziom twych opinii to
    potwierdza...


    > Nie to jest jednak istotne , klęska powodzi we Wrocławiu była przewidziana .
    > Główny hydrolog Wrocławia zajmujący się od dwudziestu lat tym problemem ,
    > poinformował władze miasta o nadchodzącej tragedii jeszcze dwa tygodnie przed
    > tym wydarzeniem , bez większego skutku .

    Owszem, byl skutek. Szpital przeniesiony w miejsce bezpieczne wedlug glownego
    hydrologa, zostal zalany jako pierwszy...
    Na jego obrone moge dodac ze 20 lat to bardzo krotki okres w zawodzie, w ktorym
    okazja do zebrania doswiadczen zdarza sie raz na 1000 lat...


    > >
    >
    > […]
    >
    > > Krytykowano konkretne posuniecia czy ograniczono sie do przytoczonych przez
    > > Ciebie ogolnikow, pozwalajacych pominac niewygodne uzasadnienia?
    > >
    > wędzonka , naucz się myśleć w takiej sytuacji bardziej ogólnie .
    > To co się wydarzyło czy nie wydarzyło w tej dziedzinie , jest najistotniejsze.
    > Są odpowiedzialni ludzie którzy mogli coś zrobić , a nie zrobili żeby straty
    > zminimalizować .
    > Reszta jest logiczną konsekwencją tych decyzji bądź też braku tych decyzji , i
    > jest nie istotna na tym poziomie przemyśleń . Rozdrabnianie się nie prowadzi
    > do celu , w tych kategoriach urzędowych .

    Ujmijmy rzecz ogolnie, jak to postulujesz. Mowiac ze kazdy ma takie same
    kompetencje decyzyjne jak wojewoda, wskazales rowniez na siebie jako na
    odpowidzialnego za tragedie. Jakie wiec konsekwencje wobec siebie wyciagnales?


    >
    > Alen.

    Pozdrawiam! :)
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 02.07.03, 22:14
    wedzonka napisał:

    >
    > Znow ignorancja, tylko tym razem skrajna. Miedzy wojewoda a prezydentem
    > fundamentalna roznica tkwi wlasnie w KOMPETENCJACH, a nie w nazwie
    stanowiska,
    > czego zdajesz sie nie pojmowac. Ujme to tak bys mial szanse zrozumiec: co
    wolno
    >
    > wojewodzie, to nie prezydentowi miasta, ani Tobie ... .
    >
    Nie pojmujesz istoty sprawy wędzonka i reagujesz jak dziecko , tu nie chodzi o
    podział kompetencji między wojewodą a prezydentem .
    Tu chodzi tylko i wyłącznie o to że Zdrój był jednym z wielu cymbałów którzy
    chowali się za plecami kompetencji.
    Jako prezydent miasta które stanęło przed obliczem zagrożenia mógł uczynić
    kroki nie konwencjonalne , tego nie zrobił .

    A czy ja jestem ignorantem czy nie , to nie jest kwestią sporną . Poza tym
    jeśli Ty myślisz że ja jestem zdania iż nazwa stanowiska się liczy i nie
    widzisz istoty sprawy . To wybacz , ale takie reakcje nie mają nic wspólnego z
    rzeczowością .
    Wprawdzie u Ciebie jestem do tego przyzwyczajony , bo Ty kiedyś napisałeś że
    Zdrój nie może ni za to że deszcz padał i przyszła powódź .
    >
    > Oznacza to w skrocie ze Zdrojo jest tak samo "odpowiedzialny" za niezalanie
    > Lanow jak Ty, ja, Lepper, czy soltys Wachocka.
    >
    Widzisz , nie można się dziwić że polska rzeczywistość jest taka
    nieuporządkowana , a nie inna . Skoro takie zrozumienie jest tej
    rzeczywistości jak Ty piszesz . Nie rozumiesz odpowiedzialności polityków
    przed wyborcami , nie rozumiesz funkcji jakie oni mają do spełnienia .
    Wprawdzie możesz być przekonany o swojej słuszności , i to jest Twoja
    tragedia . Nie przekonania się liczą , ale fakty , inaczej życie będzie
    bezwzględnie surowe .
    Nie gniewaj , się ale ja wolę rzeczywistość taką jaka ona jest , bez
    populizmu . W takiej żyje , taką tworzę , dlatego nie przekonasz mnie o swojej
    słuszności . Brakuje Ci dyscypliny w myśleniu , konsekwencji i logiki .
    Po raz który dowiodłeś że nie sensowną logiką , ale przewracaniem słów do góry
    nogami , chcesz torować sobie drogę do słuszności .
    […]
    >
    >
    > Dales tego "dowod" twierdzac ze prezydent od wojewody roznie sie tylko
    nazwa...
    >
    Podtrzymuje te twierdzenie w tym kontekście , chodziło bowiem tu tylko i
    wyłącznie urzędników państwowych znajdujących się w takiej strefie wpływów ,
    która mogła zminimalizować skutki powodzi . Jeśli Ty tego nie rozumiesz , bądź
    też nie chcesz zrozumieć wyszukując w tekście słów które można przekręcić żeby
    usprawiedliwić Zdroja nieudolność .

    Zapewne Ci wiadome że Zdrój przepisywał swoim zasługą zmniejszenie
    bezrobocia w czasie swojej kadencji .
    Zasługa to była , ale nie Zdroja , tylko powodzi . Było bowiem wiele pracy
    przy usuwaniu skutków powodzi .
    To jest czyste cwaniactwo i oszustwo społeczeństwa , w każdym razi tak się to
    w kraju gdzie ja żyję nazywa .
    >
    […]
    > Na jego obrone moge dodac ze 20 lat to bardzo krotki okres w zawodzie, w
    ktorym
    >
    > okazja do zebrania doswiadczen zdarza sie raz na 1000 lat...
    >
    Powódź w korycie Odry nie jest przez specjalistów oceniana jako jedno razowy
    rzadki fenomen .
    Jest oceniana jako zjawisko o znaczeniu globalnym , jako efekt ocieplenia się
    klimatu na naszym globie , którego efektem są coraz to większe anomalia
    pogodowe . Taka powódź , a może jeszcze większa , może nastąpić i
    najprawdopodobniej nastąpi w niedalekiej przyszłości.
    Bowiem wzrost temperatury spowodował już podniesienie się wód w oceanach , co
    z kolei jest zwiększeniem pojemności magazynu w którym gromadzi się energia
    promienista słońca ,z kolei ona podczas wyzwalania się produkuje
    przemieszczania się wielkich mas powietrza w postaci wiatrów , trąb
    powietrznych itp. Większe masy wody w postaci pary znajdujące się w powietrzu
    będą spadły.
    To trzeba nie żyć na tym świecie wędzonka , żeby nie wiedzieć co się obecnie
    dzieje z naturą w przeciągu tak krótkiego czasu.

    Podobno w przeciągu dziesięciu lat dowiemy się czy właśnie wchodzimy w
    spowodowaną przez człowieka erę lodowcową .
    Bowiem efektem ocieplenia się klimatu jest zwiększenie się pustyń i wzrost
    pyłów , które dostaną się do wysokich części atmosfery .
    Nie opadną tak szybko i przysłonią nam słonko , co z kolei ….
    Nie jestem hydrologiem , ale wiem że 20 lat doświadczenia to wiele . Twój
    stosunek do nauki jest nie poprawny wendzonka .
    Są ludzie którym żaden okres doświadczenia nic nie da , jeśli nie potrafią
    wyciągać obiektywnych wniosków .
    >
    >
    […]
    > Ujmijmy rzecz ogolnie, jak to postulujesz. Mowiac ze kazdy ma takie same
    > kompetencje decyzyjne jak wojewoda, wskazales rowniez na siebie jako na
    > odpowidzialnego za tragedie. Jakie wiec konsekwencje wobec siebie
    wyciagnales?
    wendzonka , ja nic nie proponuje , ja podchodzę tak do rzeczy jak to w danym
    momencie wygląda z prawnego punktu widzenia .
    Dyskusja jest zbędna nad szczegółami gdy ogólnie rzecz biorąc sytuacja jest
    już prawnie konfliktowa .
    Znając Twoje zdolności w pojmowani dam Ci prosty przykład :
    Nikt nie pyta pijanego kierowcy dla czego pił , dla czego ty wędzonka ciągle
    pytasz ?

    Poza tym ja nie mówię że każdy ma takie same kompetencje . Ja powiedziałem że
    danym kontekście nie jest istotna nazwa stanowiska .
    Przeczytaj sobie wyżej jeszcze raz co ja powiedziałem.
    Ty mówisz że ja powiedziałem , a to jest wielka różnica . Jeśli Ty masz takie
    problemy ze zrozumieniem tego co czytasz to nie moja wina .
    Być może iż Ty wędzonka masz skłonności do oszukiwania samego siebie ? To
    jest przecież patologia .
    Jakkolwiek nie jest można łatwo zauważyć jak Ciebie funkcjonuje mechanizm
    obrony swojej świadomości , i to za wszelką cenę .
    Przeczytaj sobie dokładnie co piszesz i prześledź ewolucję dopasowania słów
    przez przewracanie ich . Którego końcowym efektem było
    iż każdy ma takie same kompetencje .
    Oj dobry był by z Ciebie wendzonka polski ,obecnej rzeczywistości , polityk .

    W niemieckim języku jest dobre przysłowie , na polskie tłumaczenie nie
    dosłowne brzmi to „ mężczyznę poznać po tym jaki ma stosunek do słowa „ .
    Cóż bym dodał , Ty wendzonka masz stosunek do słowa ewolucyjny , obracasz je ,
    przekręcasz i nie zauważasz co robisz .
    Nie jesteś odpowiedzialny za to co robisz ze słowem .
    Według tej definicji męskości , cóż z Ciebie za chłop wendzonka .
    Lemoniada z posiusianą pieluszką .

    Alen.

  • 02.07.03, 23:26
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    ) wedzonka napisał:
    )
    ) )
    ) ) Znow ignorancja, tylko tym razem skrajna. Miedzy wojewoda a prezydentem
    ) ) fundamentalna roznica tkwi wlasnie w KOMPETENCJACH, a nie w nazwie
    ) stanowiska, czego zdajesz sie nie pojmowac. Ujme to tak bys mial szanse
    ) zrozumiec: co wolno wojewodzie, to nie prezydentowi miasta, ani Tobie ... .
    ) )
    ) Nie pojmujesz istoty sprawy wędzonka i reagujesz jak dziecko , tu nie chodzi o
    ) podział kompetencji między wojewodą a prezydentem .
    ) Tu chodzi tylko i wyłącznie o to że Zdrój był jednym z wielu cymbałów którzy
    ) chowali się za plecami kompetencji.

    Prosilbym Cie o zachowanie spokoju. Szczeniackie odzywki nie przystoja na
    powaznym forum...


    ) Jako prezydent miasta które stanęło przed obliczem zagrożenia mógł uczynić
    ) kroki nie konwencjonalne , tego nie zrobił .

    Owszem, zrobil. I jesli zaczniesz zachowywac sie godnie to chetnie opowiem Ci
    jakie! :)


    )
    ) A czy ja jestem ignorantem czy nie , to nie jest kwestią sporną . Poza tym
    ) jeśli Ty myślisz że ja jestem zdania iż nazwa stanowiska się liczy i nie
    ) widzisz istoty sprawy . To wybacz , ale takie reakcje nie mają nic wspólnego z
    ) rzeczowością .
    ) Wprawdzie u Ciebie jestem do tego przyzwyczajony , bo Ty kiedyś napisałeś że
    ) Zdrój nie może ni za to że deszcz padał i przyszła powódź .

    Czy ktos moze mi przetlumaczyc ten fragment na j. polski?


    ) )
    ) ) Oznacza to w skrocie ze Zdrojo jest tak samo "odpowiedzialny" za niezalanie
    ) ) Lanow jak Ty, ja, Lepper, czy soltys Wachocka.
    ) )
    ) Widzisz , nie można się dziwić że polska rzeczywistość jest taka
    ) nieuporządkowana , a nie inna . Skoro takie zrozumienie jest tej
    ) rzeczywistości jak Ty piszesz . Nie rozumiesz odpowiedzialności polityków
    ) przed wyborcami , nie rozumiesz funkcji jakie oni mają do spełnienia .
    ) Wprawdzie możesz być przekonany o swojej słuszności , i to jest Twoja
    ) tragedia . Nie przekonania się liczą , ale fakty , inaczej życie będzie
    ) bezwzględnie surowe .
    ) Nie gniewaj , się ale ja wolę rzeczywistość taką jaka ona jest , bez
    ) populizmu . W takiej żyje , taką tworzę , dlatego nie przekonasz mnie o swojej
    ) słuszności . Brakuje Ci dyscypliny w myśleniu , konsekwencji i logiki .
    ) Po raz który dowiodłeś że nie sensowną logiką , ale przewracaniem słów do góry
    ) nogami , chcesz torować sobie drogę do słuszności .
    ) […]

    Skonstruowalbys jedna mysl ktora cos wnosi do dyskusji, bo nudno sie robi...


    ) )
    ) )
    ) ) Dales tego "dowod" twierdzac ze prezydent od wojewody roznie sie tylko
    ) nazwa...
    ) )
    ) Podtrzymuje te twierdzenie w tym kontekście , chodziło bowiem tu tylko i
    ) wyłącznie urzędników państwowych znajdujących się w takiej strefie wpływów ,
    ) która mogła zminimalizować skutki powodzi . Jeśli Ty tego nie rozumiesz , bądź
    ) też nie chcesz zrozumieć wyszukując w tekście słów które można przekręcić żeby
    ) usprawiedliwić Zdroja nieudolność .
    )
    ) Zapewne Ci wiadome że Zdrój przepisywał swoim zasługą zmniejszenie
    ) bezrobocia w czasie swojej kadencji .
    ) Zasługa to była , ale nie Zdroja , tylko powodzi . Było bowiem wiele pracy
    ) przy usuwaniu skutków powodzi .
    ) To jest czyste cwaniactwo i oszustwo społeczeństwa , w każdym razi tak się to
    ) w kraju gdzie ja żyję nazywa .

    Dziwne, z "powodziowego" wzrostu inwestycji Zdroju nigdy nie robil tajemnicy.
    Za malo czytasz, a za duzo ogladasz TV drogi Alenie - stad takie gafy...


    ) )
    ) […]
    ) ) Na jego obrone moge dodac ze 20 lat to bardzo krotki okres w zawodzie, w
    ) ) ktorym okazja do zebrania doswiadczen zdarza sie raz na 1000 lat...
    ) )
    ) Powódź w korycie Odry nie jest przez specjalistów oceniana jako jedno razowy
    ) rzadki fenomen .
    ) Jest oceniana jako zjawisko o znaczeniu globalnym , jako efekt ocieplenia się
    ) klimatu na naszym globie , którego efektem są coraz to większe anomalia
    ) pogodowe . Taka powódź , a może jeszcze większa , może nastąpić i
    ) najprawdopodobniej nastąpi w niedalekiej przyszłości.
    ) Bowiem wzrost temperatury spowodował już podniesienie się wód w oceanach , co
    ) z kolei jest zwiększeniem pojemności magazynu w którym gromadzi się energia
    ) promienista słońca ,z kolei ona podczas wyzwalania się produkuje
    ) przemieszczania się wielkich mas powietrza w postaci wiatrów , trąb
    ) powietrznych itp. Większe masy wody w postaci pary znajdujące się w powietrzu
    ) będą spadły.
    ) To trzeba nie żyć na tym świecie wędzonka , żeby nie wiedzieć co się obecnie
    ) dzieje z naturą w przeciągu tak krótkiego czasu.
    )
    ) Podobno w przeciągu dziesięciu lat dowiemy się czy właśnie wchodzimy w
    ) spowodowaną przez człowieka erę lodowcową .
    ) Bowiem efektem ocieplenia się klimatu jest zwiększenie się pustyń i wzrost
    ) pyłów , które dostaną się do wysokich części atmosfery .
    ) Nie opadną tak szybko i przysłonią nam słonko , co z kolei ….
    ) Nie jestem hydrologiem , ale wiem że 20 lat doświadczenia to wiele . Twój
    ) stosunek do nauki jest nie poprawny wendzonka .

    Przypomne Ci tylko ze to byla pierwsza wroclawska powodz w jego
    dwudziestoletniej karierze, przy czym starsi koledzy rowniez nie mogli mu pomoc
    bo ostatnie cenne doswiadczenia zbierali w tej okolicy Niemcy.
    Przykro mi Alen, fajna tyrade strzeliles, ale jak zawsze - kula w plot :)


    ) Są ludzie którym żaden okres doświadczenia nic nie da , jeśli nie potrafią
    ) wyciągać obiektywnych wniosków .

    Nie bede zaprzeczal bo podasz siebie za przyklad i bede w kropce... :)


    ) )
    ) )
    ) […]
    ) ) Ujmijmy rzecz ogolnie, jak to postulujesz. Mowiac ze kazdy ma takie same
    ) ) kompetencje decyzyjne jak wojewoda, wskazales rowniez na siebie jako na
    ) ) odpowidzialnego za tragedie. Jakie wiec konsekwencje wobec siebie
    ) wyciagnales?
    ) wendzonka , ja nic nie proponuje , ja podchodzę tak do rzeczy jak to w danym
    ) momencie wygląda z prawnego punktu widzenia .
    ) Dyskusja jest zbędna nad szczegółami gdy ogólnie rzecz biorąc sytuacja jest
    ) już prawnie konfliktowa .
    ) Znając Twoje zdolności w pojmowani dam Ci prosty przykład :
    ) Nikt nie pyta pijanego kierowcy dla czego pił , dla czego ty wędzonka ciągle
    ) pytasz ?

    Dobrze, uzyje Twojej metafory jesli to Ci pomoze: Zdrojewski w tym przypadku
    byl przechodniem jak wszyscy procz wojewody i premiera. Jesli Ty nie byles
    zadnym z tych dwoch to jestes rownie winien niezalania Lanow jak Zdrojo...


    )
    ) Poza tym ja nie mówię że każdy ma takie same kompetencje . Ja powiedziałem że
    ) danym kontekście nie jest istotna nazwa stanowiska .
    ) Przeczytaj sobie wyżej jeszcze raz co ja powiedziałem.
    ) Ty mówisz że ja powiedziałem , a to jest wielka różnica . Jeśli Ty masz takie
    ) problemy ze zrozumieniem tego co czytasz to nie moja wina .
    ) Być może iż Ty wędzonka masz skłonności do oszukiwania samego siebie ? To
    ) jest przecież patologia .
    ) Jakkolwiek nie jest można łatwo zauważyć jak Ciebie funkcjonuje mechanizm
    ) obrony swojej świadomości , i to za wszelką cenę .
    ) Przeczytaj sobie dokładnie co piszesz i prześledź ewolucję dopasowania słów
    ) przez przewracanie ich . Którego końcowym efektem było
    ) iż każdy ma takie same kompetencje .
    ) Oj dobry był by z Ciebie wendzonka polski ,obecnej rzeczywistości , polityk .
    )
    ) W niemieckim języku jest dobre przysłowie , na polskie tłumaczenie nie
    ) dosłowne brzmi to „ mężczyznę poznać po tym jaki ma stosunek do słowa &#
    ) 8222; .
    ) Cóż bym dodał , Ty wendzonka masz stosunek do słowa ewolucyjny , obracasz je ,
    ) przekręcasz i nie zauważasz co robisz .
    ) Nie jesteś odpowiedzialny za to co robisz ze słowem .
    ) Według tej definicji męskości , cóż z Ciebie za chłop wendzonka .
    ) Lemoniada z posiusianą pieluszką .

    Alen, na przyszlosc koncz wczesniej jak nie masz nic do powiedzenia, to bedzie
    uprzejmy gest wobec czytelnika...
    Ufam ze slowo "uprzejmosc" jeszcze cos Ci mowi? :)


    )
    ) Alen.
    )

    Pozdrawiam!
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 05.07.03, 19:41
    wedzonka napisał:
    >
    > Prosilbym Cie o zachowanie spokoju. Szczeniackie odzywki nie przystoja na
    > powaznym forum...
    >
    Zgadzam się co do słowa „cymbał „ które nie powinno paść . Co do powagi forum
    nie mógł bym się zgodzić .
    >
    > ) Jako prezydent miasta które stanęło przed obliczem zagrożenia mógł uczynić
    > ) kroki nie konwencjonalne , tego nie zrobił .
    >
    > Owszem, zrobil. I jesli zaczniesz zachowywac sie godnie to chetnie opowiem
    Ci
    > jakie! :)
    >
    Wybacz wendzonka , ale nie wydajesz mi się w tej kwestii kompetentny.
    Dlaczego ?
    A dlatego że znając Twoje stronnicze podejście do wszystkiego co się wiąże z
    tematem „Zdrój”, nie jesteś w stanie obiektywnie spojrzeć na daną kwestie .
    Moim zdaniem patrzysz na Zdroja jak na święty obrazek .
    >
    > )
    > ) A czy ja jestem ignorantem czy nie , to nie jest kwestią sporną . Poza
    tym
    > ) jeśli Ty myślisz że ja jestem zdania iż nazwa stanowiska się liczy i nie
    > ) widzisz istoty sprawy . To wybacz , ale takie reakcje nie mają nic
    wspólnego
    > z
    > ) rzeczowością .
    > ) Wprawdzie u Ciebie jestem do tego przyzwyczajony , bo Ty kiedyś napisałeś
    że
    > ) Zdrój nie może ni za to że deszcz padał i przyszła powódź .
    >
    > Czy ktos moze mi przetlumaczyc ten fragment na j. polski?
    >
    To może tylko ten przetłumaczyć , kto Twoje posty . A jeśli Ty ich nie
    pamiętasz to nie dziw się że nie rozumiesz tak osobistej uwagi .
    Poza tym jest ciężko dyskutować z osobą której mentalność jest innego
    wymiaru , trzeba się wtedy za bardzo rozdrabniać i pisać o rzeczach
    oczywistych .
    >
    […]
    > Skonstruowalbys jedna mysl ktora cos wnosi do dyskusji, bo nudno sie robi...
    >
    No cóż , tu na forum podciągnąłem się trochę w polskim języku , ale wydaje mi
    się że cienko mi będzie
    zacząć konstruować myśli na poziomie takim , który dla Ciebie jest
    komunikatywny .
    >
    >
    […]
    > Dziwne, z "powodziowego" wzrostu inwestycji Zdroju nigdy nie robil tajemnicy.
    > Za malo czytasz, a za duzo ogladasz TV drogi Alenie - stad takie gafy...
    >
    Z tego nie da się zrobić tajemnicy , tylko że mowa jest nie o tym .
    Tu chodziło o często używany chwyt polityków , którzy stosują metodę
    polegającą na znanym twierdzeniu , że nic nie jest tak nietrwałe jak pamięć
    zbiorowa . Kto mówi o swoich zasługach w taki sposób że za jego kadencji
    bezrobocie było mniejsze , a jednocześnie przemilcza prawdziwe przyczyny tego
    zjawiska , nie prowadzi czystej gry .
    Według kryteriów zachodniego społeczeństwa , jest po prostu żałosnym
    populistą , który jest gotów zbierać ziarno z niewładnego pola .
    >
    > ) […]
    >
    > Przypomne Ci tylko ze to byla pierwsza wroclawska powodz w jego
    > dwudziestoletniej karierze, przy czym starsi koledzy rowniez nie mogli mu
    pomoc
    >
    > bo ostatnie cenne doswiadczenia zbierali w tej okolicy Niemcy.
    > Przykro mi Alen, fajna tyrade strzeliles, ale jak zawsze - kula w plot :)
    >
    Dziwne podejście masz do nauki .
    Nie jest istotne czy to była jego pierwsza powódź . świat nauki nie jest
    światem opierającym się tylko na rozwoju empirycznym .
    Gdyby tak było chodzilibyśmy jeszcze po drzewach . Radził bym Ci wędzonka
    więcej zaufania do nauki . Dzięki niej możemy dzisiaj powiedzieć że taka
    temperatura jaka jest obecnie dzisiaj w oceanach , była przed trzema tysiącami
    lat .
    Tylko proszę nie podawaj mi daty wynalezienia termometru , jako koronnego
    przykładu że Alen musi kłamać .
    >
    […]
    > Dobrze, uzyje Twojej metafory jesli to Ci pomoze: Zdrojewski w tym przypadku
    > byl przechodniem jak wszyscy procz wojewody i premiera. Jesli Ty nie byles
    > zadnym z tych dwoch to jestes rownie winien niezalania Lanow jak Zdrojo...
    >
    Ty zawsze szukasz takiego usprawiedliwienia które Ci właśnie pasuje .
    Albo nie rozumiesz o czym tu jest mowa , albo…
    Poza tym to nie jest mój styl metafory , bowiem dla mnie przechodzień nie
    należy do strefy wpływów urzędniczych
    władz miasta .
    No , jeżeli Ty tak rozumiesz moje posty , to lepiej ich nie czytaj .
    […]
    >
    > Alen, na przyszlosc koncz wczesniej jak nie masz nic do powiedzenia, to
    bedzie
    > uprzejmy gest wobec czytelnika...
    > Ufam ze slowo "uprzejmosc" jeszcze cos Ci mowi? :)
    >
    wendzonka , nie wiedziałem że musisz moje posty czytać .
    Jeśli słowo „uprzejmość” dla Ciebie ma taki wymiar , to nie dziwie się iż Ty
    takie masz zrozumienie otaczającego Ciebie świata .
    Na forum Userzy wypisują różne posty , na różnym poziomie . Ja czytam tylko te
    które mnie interesują i biorę w nich udział jeśli mam coś do powiedzenia . To
    nie jest istotne , czy kogoś tam zdanie wnoszą one coś nowego w temat , czy
    nie . Nie myśl że każdy tak odczuwa jak Ty wędzonka , nie masz chyba zamiaru
    odgrywać rolę podobną jak cenzor komunistyczny , który narzucał model
    myślenia .
    Do tych postów co mnie nie interesują , nie wpisuję się iż ponieważ Userzy
    nie mają nic do powiedzenia , a więc lepiej niech nic nie piszą , bo to jest
    brakiem uprzejmości . A więc niech będą uprzejmi i niech kończą wcześniej .
    Nie gniewaj się , ale dla mnie taka uwaga jest już sama w sobie nie uprzejma .
    Myślę że właśnie ta uprzejmość o której Ty piszesz jest nie naturalna i nie
    wypływa z uprzejmości , ale raczej z chęci uszczypnięcia przeciwnika dyskusji .
    A więc w przyszłości , posty które dla Ciebie są za obszerne , po prostu nie
    czytaj .

    Alen.

  • 05.07.03, 22:16
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    > wedzonka napisał:
    > >
    > > Prosilbym Cie o zachowanie spokoju. Szczeniackie odzywki nie przystoja na
    > > powaznym forum...
    > >
    > Zgadzam się co do słowa „cymbał „ które nie powinno paść . Co do po
    > wagi forum nie mógł bym się zgodzić.

    Tak, to slowo wprawdzie swiadczy tylko Tobie, ale mimo wszystko w kontekscie
    Zdroja bylo bardzo niestosowne...


    > > ) Jako prezydent miasta które stanęło przed obliczem zagrożenia mógł uczynić
    > > ) kroki nie konwencjonalne , tego nie zrobił .
    > >
    > > Owszem, zrobil. I jesli zaczniesz zachowywac sie godnie to chetnie opowiem
    > > Ci jakie! :)
    > >
    > Wybacz wendzonka , ale nie wydajesz mi się w tej kwestii kompetentny.
    > Dlaczego ?
    > A dlatego że znając Twoje stronnicze podejście do wszystkiego co się wiąże z
    > tematem „Zdrój”, nie jesteś w stanie obiektywnie spojrzeć na daną kwestie .
    > Moim zdaniem patrzysz na Zdroja jak na święty obrazek .

    Wybacz Alen, nie bede naginal faktow tylko dlatego ze wydaja Ci sie zbyt
    pozytywne. Wymysl jakis rzeczowy argument, to podyskutujemy.


    > > ) A czy ja jestem ignorantem czy nie , to nie jest kwestią sporną .

    Tu sie zgadzam, mylenie kompetencji prezydenta i wojewody rozwialo w tej
    sprawie wszelkie watpliwosci...


    > > ) Poza tym jeśli Ty myślisz że ja jestem zdania iż nazwa stanowiska się
    > > ) liczy i nie widzisz istoty sprawy . To wybacz , ale takie reakcje nie
    > > ) mają nic wspólnego z rzeczowością .
    > > ) Wprawdzie u Ciebie jestem do tego przyzwyczajony , bo Ty kiedyś napisałeś
    > > ) że Zdrój nie może ni za to że deszcz padał i przyszła powódź .
    > >
    > > Czy ktos moze mi przetlumaczyc ten fragment na j. polski?
    > >
    > To może tylko ten przetłumaczyć , kto Twoje posty . A jeśli Ty ich nie
    > pamiętasz to nie dziw się że nie rozumiesz tak osobistej uwagi .

    Daj link drogi Alenie to sobie przypomne. Inaczej uznam ze bylo to w tym samym
    watku, w ktorym ujawniles niechlubna role swych przodkow w wydarzeniach w
    Jedwabnem... ;)


    > Poza tym jest ciężko dyskutować z osobą której mentalność jest innego
    > wymiaru , trzeba się wtedy za bardzo rozdrabniać i pisać o rzeczach
    > oczywistych .

    Skoro myslenie tak Cie meczy to z gory przepraszam...


    > > Skonstruowalbys jedna mysl ktora cos wnosi do dyskusji, bo nudno sie robi...
    > >
    > No cóż , tu na forum podciągnąłem się trochę w polskim języku , ale wydaje mi
    > się że cienko mi będzie zacząć konstruować myśli na poziomie takim , który
    > dla Ciebie jest komunikatywny .

    Wiesz, moze poloz wiekszy nacisk na logike wypowiedzi, bo bez tego nawet
    pieknie zbudowane zdanie moze byc pozbawione sensu...


    > > Dziwne, z "powodziowego" wzrostu inwestycji Zdroju nigdy nie robil tajemni
    > > cy. Za malo czytasz, a za duzo ogladasz TV drogi Alenie - stad takie gafy...
    > >
    > Z tego nie da się zrobić tajemnicy , tylko że mowa jest nie o tym .
    > Tu chodziło o często używany chwyt polityków , którzy stosują metodę
    > polegającą na znanym twierdzeniu , że nic nie jest tak nietrwałe jak pamięć
    > zbiorowa . Kto mówi o swoich zasługach w taki sposób że za jego kadencji
    > bezrobocie było mniejsze , a jednocześnie przemilcza prawdziwe przyczyny tego
    > zjawiska , nie prowadzi czystej gry .

    Prawdziwe przyczyny tego zjawiska to bynajmniej nie powodz, drogi Alenie,
    chocby dlatego ze nie tlumaczy ona sukcesow przed nia. A przeciez, jak Ci
    wiadomo(?), nadeszla dopiero po 7 latach skutecznych rzadow Zdroja! Kto
    przemilcza ten fakt, nie prowadzi czystej gry...


    > Według kryteriów zachodniego społeczeństwa , jest po prostu żałosnym
    > populistą , który jest gotów zbierać ziarno z niewładnego pola .

    Widocznie masz nikle pojecie na temat "kryteriow zachodniego spoleczenstwa", bo
    akurat praca Zdroja zostala bardziej doceniona na zachodzie niz w Polsce,
    poczawszy od najwyzszych odznaczen panstwowych, a na przyziemnych moze, ale
    jakze wymownych ofertach pracy w zachodnich koncernach...


    > >
    > Dziwne podejście masz do nauki .
    > Nie jest istotne czy to była jego pierwsza powódź . świat nauki nie jest
    > światem opierającym się tylko na rozwoju empirycznym .
    > Gdyby tak było chodzilibyśmy jeszcze po drzewach . Radził bym Ci wędzonka
    > więcej zaufania do nauki . Dzięki niej możemy dzisiaj powiedzieć że taka
    > temperatura jaka jest obecnie dzisiaj w oceanach , była przed trzema tysiącami
    > lat .
    > Tylko proszę nie podawaj mi daty wynalezienia termometru , jako koronnego
    > przykładu że Alen musi kłamać .

    Widac jestes madrzejszy od Einsteina, ktory to w doswiadczeniu upatrywal
    najwazniejszego sprawdzianu teorii. Powodz dowiodla ze mial slusznosc, bo rady
    hydrologow oparte wylacznie na potencjale teoretycznym okazaly sie w wielu
    przypadkach bledne...


    > >
    > […]
    > > Dobrze, uzyje Twojej metafory jesli to Ci pomoze: Zdrojewski w tym przypadku
    > > byl przechodniem jak wszyscy procz wojewody i premiera. Jesli Ty nie byles
    > > zadnym z tych dwoch to jestes rownie winien niezalania Lanow jak Zdrojo...
    > >
    > Ty zawsze szukasz takiego usprawiedliwienia które Ci właśnie pasuje .
    > Albo nie rozumiesz o czym tu jest mowa , albo…

    …albo Ty nie rozumiesz :)

    > Poza tym to nie jest mój styl metafory , bowiem dla mnie przechodzień nie
    > należy do strefy wpływów urzędniczych władz miasta .

    Za to nalezy do niej teren poza tym miastem - to wlasnie bylo dowodem Twej
    ignorancji, drogi Alenie, jak zapewne pamietasz...


    > No , jeżeli Ty tak rozumiesz moje posty , to lepiej ich nie czytaj .

    Rzadko sa tego warte, to fakt... Ale robie to po trosze z litosci...


    > > Alen, na przyszlosc koncz wczesniej jak nie masz nic do powiedzenia, to
    > > bedzie uprzejmy gest wobec czytelnika...
    > > Ufam ze slowo "uprzejmosc" jeszcze cos Ci mowi? :)
    > >
    > wendzonka , nie wiedziałem że musisz moje posty czytać .
    > Jeśli słowo „uprzejmość” dla Ciebie ma taki wymiar , to nie dziwie
    > się iż Ty takie masz zrozumienie otaczającego Ciebie świata .
    > Na forum Userzy wypisują różne posty , na różnym poziomie . Ja czytam tylko te
    > które mnie interesują i biorę w nich udział jeśli mam coś do powiedzenia . To
    > nie jest istotne , czy kogoś tam zdanie wnoszą one coś nowego w temat , czy
    > nie . Nie myśl że każdy tak odczuwa jak Ty wędzonka , nie masz chyba zamiaru
    > odgrywać rolę podobną jak cenzor komunistyczny , który narzucał model
    > myślenia .
    > Do tych postów co mnie nie interesują , nie wpisuję się iż ponieważ Userzy
    > nie mają nic do powiedzenia , a więc lepiej niech nic nie piszą , bo to jest
    > brakiem uprzejmości . A więc niech będą uprzejmi i niech kończą wcześniej .
    > Nie gniewaj się , ale dla mnie taka uwaga jest już sama w sobie nie uprzejma .
    > Myślę że właśnie ta uprzejmość o której Ty piszesz jest nie naturalna i nie
    > wypływa z uprzejmości , ale raczej z chęci uszczypnięcia przeciwnika dyskusji.
    > A więc w przyszłości , posty które dla Ciebie są za obszerne , po prostu nie
    > czytaj .

    Nie martwia mnie posty obszerne jesli w tresci nie sa puste...

    >
    > Alen.
    >

    Pozdrawiam! :)
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 06.07.03, 12:00
    wedzonka napisał:
    >
    > Tak, to slowo wprawdzie swiadczy tylko Tobie, ale mimo wszystko w kontekscie
    > Zdroja bylo bardzo niestosowne...
    >
    Nie to miałem na myśli że w kontekście Zdroja te słowo było niestosowne .
    Raczej nie bardzo dopasowane.
    Jeśli miał bym być bardziej otwarty , to Zdrój jako polityk nie przedstawia
    dla mnie żadnej wartości twórczej dla społeczeństwa Wrocławia.
    Zamiast cymbała , bardziej pasowało by słowo które określa człowieka nie
    nadającego się na piastowanie stanowiska publicznego .
    Trochę populistycznego , głaskającego siebie po głowie za wykonywanie
    podstawowych obowiązków urzędowych . Jednym słowem nie posiadającego cech
    człowieka o szczególnych zaletach i predyspozycjach .
    >
    >
    > Wybacz Alen, nie bede naginal faktow tylko dlatego ze wydaja Ci sie zbyt
    > pozytywne. Wymysl jakis rzeczowy argument, to podyskutujemy.
    >
    wendzonka , nie lubię się powtarzać .
    Sprawa Zdroja była już kilkakrotnie przedyskutowana z Tobą i bez Ciebie .
    To że Ty jesteś klakierem Zroja , to nic nowego . Nie wydaje mi się że Twoje
    podejście do tej tematyki jest twórcze .
    Wielokrotnie już udowodniłeś że Twój fanatyzm podczas dyskusji , gdy czujesz
    się osaczony argumentami , zmusza Ciebie do nabrania wody w usta .
    >
    […]
    >
    > Daj link drogi Alenie to sobie przypomne. Inaczej uznam ze bylo to w tym
    samym
    > watku, w ktorym ujawniles niechlubna role swych przodkow w wydarzeniach w
    > Jedwabnem... ;)
    >
    Cóż , pamiętasz to co nie miało miejsca wendzonka , a to co miało miejsce
    jest dla Ciebie nie znane .
    Wybacz wendzonka , ale w takiej konstelacji albo Tobie się wszystko w głowie
    miesza albo masz jakieś psychiczne dewiacje .
    Jeśli Ty jesteś klakierem Zdroja , to jesteś nie mądrym tak postępując .
    Stosujesz metody bolszewików którzy niewygodnym ludziom dopisywali taki
    życiorys aby ich oczernić , a nawet wsadzić do więzienia .
    Być może ta uwago o moich przodkach dotyczy Twoich przodków , bowiem mój
    ojciec walczył w partyzantce AK w lasach na Wileńszczyźnie , był więźniem
    sowieckiego obozu , i cudem udało mu się uciec z tego obozu . Jako żołnierz AK
    długo po wojnie musiał się ukrywać , dopiero w 1957 wrócił do własnego
    nazwiska . Był jednym z pierwszych osiedleńców ze wschodu , którzy Wrocław
    odbudowali z gruzów .
    Co do mojej matki , to jako dziecko nieletnie straciła rodziców którzy zgineli
    w Oświęcimiu . Jako mała dziewczynka była wywieziona na roboty do Reichu . Po
    zakończeniu wojny osiedliła się we Wrocławiu , i również odbudowała to miasto .

    Prosty wniosek wynika z tego wendzonka , moi przodkowie fizycznie nie mieli
    możliwości być w Jedwabnym .
    Zastanawia mnie fakt , czy Ty wendzonka nie należysz do tych ludzi którzy
    przez oszustwa starają się uwypuklić swoje „JA” .
    Bowiem Twoje chwyty nie tyle są poniżej pasa , jak metody służb specjalnych
    byłego bloku komunistycznego .
    Nie interesują mnie Twoi przodkowie , jednak nie zdziwił bym się gdyby oni
    byli pokroju np. Salomona Morela . Ludzi którzy dokonywali zbrodni nad narodem
    polskim . www.papurec.org/morel/ProkuraturaKatowice.html
    Ludzi którzy pozmieniali nazwiska aby ukryć swoje pochodzenie , takich w
    Polsce nie brakuje .
    Czasami można odnieść wrażenie że akt nienawiści i zemsty nad narodem polskim
    jest nadal kontynuowany .
    To tyle co do Jedwabnego wendzonka , ja wiem że Ty byś chciał z moich przodków
    zrobić zbrodniarzy , i to na siłę .
    Wprawdzie jest to podłe , ale po Tobie można się dokładnie tego spodziewać ,
    nic nowego z Twojej strony wendzonka .
    >
    […]
    >
    .
    >
    > Prawdziwe przyczyny tego zjawiska to bynajmniej nie powodz, drogi Alenie,
    > chocby dlatego ze nie tlumaczy ona sukcesow przed nia. A przeciez, jak Ci
    > wiadomo(?), nadeszla dopiero po 7 latach skutecznych rzadow Zdroja! Kto
    > przemilcza ten fakt, nie prowadzi czystej gry...
    >
    Sukcesów powiadasz , owoce tych sukcesów są dzisiaj widoczne .
    Zasłoń się lepiej wendzonka Ukrainą , przez ten pryzmat patrząc będziesz spał
    spokojniej .
    >
    […]
    >
    > Widocznie masz nikle pojecie na temat "kryteriow zachodniego spoleczenstwa",
    bo
    > akurat praca Zdroja zostala bardziej doceniona na zachodzie niz w Polsce,
    > poczawszy od najwyzszych odznaczen panstwowych, a na przyziemnych moze, ale
    > jakze wymownych ofertach pracy w zachodnich koncernach...
    >
    A wiesz ile tytułów i odznaczeń za granicą dostał Balcerowicz , jakie miał
    oferty?
    Był on doceniany również za granicą , bowiem więcej uczynił dobrego dla
    zagranicy , jak dla Polski .
    Dzisiaj mamy Polskę która leży na kolanach przed Europą , nie ma własnego
    systemu bankowego wspierającego rodzimą gospodarkę.
    Polskę której gospodarka pracuje na inne społeczeństwa , z czego chlubią się
    bankierzy zachodni .
    Obce koncerny mają w tym interes żeby mieć przedstawicieli obcych krajów
    reprezentujących interesy koncernu , właśnie w tych krajach .
    Interesy nie zawsze zgodne i interesami krajów z którego ci przedstawiciele
    pochodzą .
    Takie kryteria uznania zagranicznego , są oznaką ciasnej głowy wendzonka , są
    to stare chwyty koncernów .
    Prześledź tylko kiedy Balcerowicz był odznaczany np. w USA , wtedy gdy w kraju
    paliły mu się piąty i potrzebował podparcia swojego autorytetu .

    Alen.
  • 06.07.03, 14:29
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    ) wedzonka napisał:
    ) )
    ) ) Tak, to slowo wprawdzie swiadczy tylko Tobie, ale mimo wszystko w kontekscie
    ) ) Zdroja bylo bardzo niestosowne...
    ) )
    ) Nie to miałem na myśli że w kontekście Zdroja te słowo było niestosowne .
    ) Raczej nie bardzo dopasowane.
    ) Jeśli miał bym być bardziej otwarty , to Zdrój jako polityk nie przedstawia
    ) dla mnie żadnej wartości twórczej dla społeczeństwa Wrocławia.
    ) Zamiast cymbała , bardziej pasowało by słowo które określa człowieka nie
    ) nadającego się na piastowanie stanowiska publicznego .
    ) Trochę populistycznego , głaskającego siebie po głowie za wykonywanie
    ) podstawowych obowiązków urzędowych . Jednym słowem nie posiadającego cech
    ) człowieka o szczególnych zaletach i predyspozycjach .

    Poniewaz nie padl zaden rzeczowy argument, powyzsze slowa nadal swiadcza
    jedynie o Tobie, drogi Alenie - wyrazaja glebie Twych uprzedzen...


    ) )
    ) ) Wybacz Alen, nie bede naginal faktow tylko dlatego ze wydaja Ci sie zbyt
    ) ) pozytywne. Wymysl jakis rzeczowy argument, to podyskutujemy.
    ) )
    ) wendzonka , nie lubię się powtarzać .
    ) Sprawa Zdroja była już kilkakrotnie przedyskutowana z Tobą i bez Ciebie .
    ) To że Ty jesteś klakierem Zroja , to nic nowego . Nie wydaje mi się że Twoje
    ) podejście do tej tematyki jest twórcze .
    ) Wielokrotnie już udowodniłeś że Twój fanatyzm podczas dyskusji , gdy czujesz
    ) się osaczony argumentami , zmusza Ciebie do nabrania wody w usta .

    Ataki ad personam nadal zwyklem pomijac, drogi Alenie, co tez i niniejszym
    czynie... :)


    ) )
    ) ) Daj link drogi Alenie to sobie przypomne. Inaczej uznam ze bylo to w tym
    ) ) samym watku, w ktorym ujawniles niechlubna role swych przodkow w
    ) ) wydarzeniach w Jedwabnem... ;)
    ) )
    ) Cóż , pamiętasz to co nie miało miejsca wendzonka , a to co miało miejsce
    ) jest dla Ciebie nie znane .
    ) Wybacz wendzonka , ale w takiej konstelacji albo Tobie się wszystko w głowie
    ) miesza albo masz jakieś psychiczne dewiacje .

    Czyzbym trafil w sedno? :)

    ) Jeśli Ty jesteś klakierem Zdroja , to jesteś nie mądrym tak postępując .
    ) Stosujesz metody bolszewików którzy niewygodnym ludziom dopisywali taki
    ) życiorys aby ich oczernić , a nawet wsadzić do więzienia .
    ) Być może ta uwago o moich przodkach dotyczy Twoich przodków , bowiem mój
    ) ojciec walczył w partyzantce AK w lasach na Wileńszczyźnie , był więźniem
    ) sowieckiego obozu , i cudem udało mu się uciec z tego obozu . Jako żołnierz AK
    ) długo po wojnie musiał się ukrywać , dopiero w 1957 wrócił do własnego
    ) nazwiska .

    Uwaga o Twoich przodkach dotyczy postow na ktore sie powolujesz, a ktore nigdy
    nie istnialy. Zreszta podejrzewam ze przedstawiona tu historia Twej rodziny ma
    rownie "wiele" wspolnego z prawda. Sa to losy bliznacze dziesiatkom tysiecy
    mieszkancow Wroclawia - az sie prosi by sobie taki zyciorys dorobic chcac sie
    pod Wroclawianina podszyc. Twoj nieprzychylny stosunek do miasta i jego
    mieszkancow swiadczy raczej o Tym ze ani Ty ani Twoi rodzice nic tu nie
    wniesli, stac Cie bylo tylko na ucieczke za granice, a teraz zazdrosc spac Ci
    nie daje ze rozkwit Wroclawia nastapil bez Ciebie...


    ) Był jednym z pierwszych osiedleńców ze wschodu , którzy Wrocław
    ) odbudowali z gruzów .

    Gdybym mial Twoj tupet, Alen, to powiedzialbym w tym momencie Twoimi slowami:
    Twoj ojciec jako "zolnierz" czy tzw. "budowniczy" nie przedstawia żadnej
    wartości twórczej dla społeczeństwa Wrocławia. Po roli jaka odegral w Jedwabnem
    pasowało by słowo które określa człowieka nie nadającego się do zycia w
    spoleczenstwie. Najwyzej trochę populistycznego , głaskającego siebie po głowie
    za wykonywanie podstawowych obowiązków obywatelskich. Jednym słowem nie
    posiadającego cech człowieka o szczególnych zaletach i predyspozycjach.

    No ale nie mam Twojego tupetu, wiec tego nie powiem :)


    ) Co do mojej matki , to jako dziecko nieletnie straciła rodziców którzy zgineli
    ) w Oświęcimiu . Jako mała dziewczynka była wywieziona na roboty do Reichu . Po
    ) zakończeniu wojny osiedliła się we Wrocławiu , i również odbudowała to miasto.

    Smiem watpic drogi Alenie. Ludzie ktorzy rzeczywiscie wlozyli swa prace w to
    miasto doceniaja kazdy wlozony tu wysilek. W Ciebie natomiast wpojono jedynie
    puste zadufanie i samozadowolenie, za to zadnego szacunku dla pracy innych...


    ) Prosty wniosek wynika z tego wendzonka , moi przodkowie fizycznie nie mieli
    ) możliwości być w Jedwabnym .
    ) Zastanawia mnie fakt , czy Ty wendzonka nie należysz do tych ludzi którzy
    ) przez oszustwa starają się uwypuklić swoje „JA” .
    ) Bowiem Twoje chwyty nie tyle są poniżej pasa , jak metody służb specjalnych
    ) byłego bloku komunistycznego .
    ) Nie interesują mnie Twoi przodkowie , jednak nie zdziwił bym się gdyby oni
    ) byli pokroju np. Salomona Morela . Ludzi którzy dokonywali zbrodni nad narodem
    ) polskim . (a
    href="http://www.papurec.org/morel/ProkuraturaKatowice.html"target="_blank")www.
    papurec.org/morel/ProkuraturaKatowice.html(/a)
    ) Ludzi którzy pozmieniali nazwiska aby ukryć swoje pochodzenie , takich w
    ) Polsce nie brakuje .

    Wyzej napisales ze Twoj ojciec byl jednym z nich...

    ) Czasami można odnieść wrażenie że akt nienawiści i zemsty nad narodem polskim
    ) jest nadal kontynuowany .
    ) To tyle co do Jedwabnego wendzonka , ja wiem że Ty byś chciał z moich przodków
    ) zrobić zbrodniarzy , i to na siłę .
    ) Wprawdzie jest to podłe , ale po Tobie można się dokładnie tego spodziewać ,
    ) nic nowego z Twojej strony wendzonka .

    Podle jest obrzucanie blotem ludzi godnych szacunku, i wlasnie takim
    postepowaniem nikt inny tylko Ty sam przynosisz wstyd swoim rodzicom...


    ) )
    ) ) Prawdziwe przyczyny tego zjawiska to bynajmniej nie powodz, drogi Alenie,
    ) ) chocby dlatego ze nie tlumaczy ona sukcesow przed nia. A przeciez, jak Ci
    ) ) wiadomo(?), nadeszla dopiero po 7 latach skutecznych rzadow Zdroja! Kto
    ) ) przemilcza ten fakt, nie prowadzi czystej gry...
    ) )
    ) Sukcesów powiadasz , owoce tych sukcesów są dzisiaj widoczne .

    Wlasnie :)

    ) Zasłoń się lepiej wendzonka Ukrainą , przez ten pryzmat patrząc będziesz spał
    ) spokojniej .

    Skoro tesknisz za beznadzieja to jedz sobie na Ukraine. Ja po dekadzie rzadow
    Zdroja smialo wiaze dzis swa przyszlosc z Wroclawiem!


    ) )
    ) ) Widocznie masz nikle pojecie na temat "kryteriow zachodniego spoleczenstwa",
    ) ) bo akurat praca Zdroja zostala bardziej doceniona na zachodzie niz w Polsce,
    ) ) poczawszy od najwyzszych odznaczen panstwowych, a na przyziemnych moze, ale
    ) ) jakze wymownych ofertach pracy w zachodnich koncernach...
    ) )
    ) A wiesz ile tytułów i odznaczeń za granicą dostał Balcerowicz , jakie miał
    ) oferty?

    Nie dziwie sie, wszystko zasluzone dobra praca dla Polski!


    ) Był on doceniany również za granicą , bowiem więcej uczynił dobrego dla
    ) zagranicy , jak dla Polski .

    To maz stanu klasy miedzynarodowej, niewatpliwie!

    ) Dzisiaj mamy Polskę która leży na kolanach przed Europą , nie ma własnego
    ) systemu bankowego wspierającego rodzimą gospodarkę.

    Jestes ostatnim ktory lezy na kolanach Alen. Pora wstac i wziac sie do
    pracy! :)
    System bankowy wspiera nasza gospodarke wlasnie dlatego ze nie poddaje sie
    oszolomom spod znaku Samoobrony. Dzieki temu jest tu bezpiecznie! Dokarmiany
    austriackim zasilkiem nigdy nie doswiadczyles "urokow" hiperinflacji, wiec
    mozesz tego nie doceniac...

    ) Polskę której gospodarka pracuje na inne społeczeństwa , z czego chlubią się
    ) bankierzy zachodni .
    ) Obce koncerny mają w tym interes żeby mieć przedstawicieli obcych krajów
    ) reprezentujących interesy koncernu , właśnie w tych krajach .
    ) Interesy nie zawsze zgodne i interesami krajów z którego ci przedstawiciele
    ) pochodzą .
    ) Takie kryteria uznania zagranicznego , są oznaką ciasnej głowy wendzonka , są
    ) to stare chwyty koncernów .
    ) Prześledź tylko kiedy Balcerowicz był odznacz
  • 06.07.03, 14:37
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    > Polskę której gospodarka pracuje na inne społeczeństwa , z czego chlubią się
    > bankierzy zachodni .
    > Obce koncerny mają w tym interes żeby mieć przedstawicieli obcych krajów
    > reprezentujących interesy koncernu , właśnie w tych krajach .
    > Interesy nie zawsze zgodne i interesami krajów z którego ci przedstawiciele
    > pochodzą .
    > Takie kryteria uznania zagranicznego , są oznaką ciasnej głowy wendzonka , są
    > to stare chwyty koncernów .
    > Prześledź tylko kiedy Balcerowicz był odznaczany np. w USA , wtedy gdy w kraju
    > paliły mu się piąty i potrzebował podparcia swojego autorytetu .

    Populizm jest realnym zagrozeniem - docenianie ludzi godnych szacunku to bardzo
    szlachetny rodzaj walki z tym niebezpiecznym zjawiskiem. Zauwaz ze to ze taki
    Lepper nie zasluguje nie tylko na uznanie wsrod spolecznosci miedzynarodowej,
    ale nawet w szeregach wlasnej partii, mowi samo za siebie...

    Balcerowicz jest jednym z najmadrzejszych politykow w naszym kraju. Zywie wobec
    niego wielki szacunek. Dzieki niemu nie mamy dzis galopujacej inflacji, a
    system bankowy dzielnie opiera sie ukrywajacym sie za immunitetem zlodziejom i
    malwersantom, dybiacych na rezerwy gwarantujace stabilnosc zlotowki. Gdyby
    podobni mu ludzie zastapili w sejmie halastre z Samoobrony, SLD, PSL i LPR -
    nasz kraj w ciagu 3 lat stalby sie najdynamiczniejsza gospodarka nie tylko w
    regionie!

    >
    > Alen.

    Pozdrawiam! :)
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 08.07.03, 23:36
    wedzonka napisał:

    > Uwaga o Twoich przodkach dotyczy postow na ktore sie powolujesz, a ktore
    nigdy
    > nie istnialy. Zreszta podejrzewam ze przedstawiona tu historia Twej rodziny
    ma
    > rownie "wiele" wspolnego z prawda. Sa to losy bliznacze dziesiatkom tysiecy
    > mieszkancow Wroclawia - az sie prosi by sobie taki zyciorys dorobic chcac
    sie
    > pod Wroclawianina podszyc.
    >
    Twoje podejrzenia wendzonka są oznaką Twojego stosunku do mnie jak również
    Twojego zbankrutowanego przed miesiącami autorytetu , tu na form.
    Zbyt wiele razy się tu na forum tak zbłaźniłeś , pokazując na co Cię stać , że
    naprawdę
    aż mi było Ciebie szkoda .
    Co do życiorysu moich przodków , to jest mi wszystko jedno co Ty o tym
    sądzisz . Tym bardziej
    że Twoje sądy nie mają dla mnie żadnej wagi .

    Mój sąd o Zdroju wpłynął na Ciebie tak , że straciłeś panowanie i zacząłeś
    atakować moich przodków .
    Nie był to zwykły atak , było to rzucenie na nich w jakimś tam sensie
    odpowiedzialności za zbrodnie w Jedwabnym.
    Jest to niesamowite wykolejenie , które w innej sytuacji miło by swój finał w
    sądzie .

    Posunąłeś się za daleko przekraczając granicę dobrego smaku i zdrowego
    rozsądku , który być może jest dla Ciebie nie wyczuwalny.
    Jeśli Zdrój ma takich klakierów , to naprawdę jesteś godny ubolewania .
    A jeśli „wendzonka” jest to nik Zdroja , czego nie mogę wykluczyć , wtedy
    było by to wytłumaczenie faktu , dlaczego Ty zacząłeś osobiście napadać moich
    przodków i robić z nich zbrodniarzy . Wytłumaczenie w sensie
    psychoanalitycznym tego Twojego czynu , ale w żadnym przypadku nie
    usprawiedliwieniem . Nie ma bowiem usprawiedliwienia za takie brutalne
    zachowanie się . Jakkolwiek nie jest rzuca to duży cień na Zdroja , jak
    również stawia wiele znaków zapytania przed jego nazwiskiem .

    Przykro mi wendzonka że nie mogę mieć innego zdania o Zdroju .
    Od czasu gdy przetłumaczyłem artykuł z gazety „Der Spiegel „ , artykuł o
    Zdroju , tłumaczony dla Userów forum GW , od tego czasu dla wielu takich jak
    Ty stałem się nie pożądanym tu na forum . Były nawet groźby , jedna z nich
    była nawet po niemiecku . Grożono mi iż gdy zjawie się we Wrocku to nie
    wyjadę cały .
    GW zinterpretowała tak ten artykuł z „Der Spiegel” tak że nie mogłem inaczej
    postąpić .
    Wielu Userów tu na forum próbowało nie raz ugryźć niewygodnego Alena , bez
    skutków . Alen buduje swoją filozofie na prawdzie i pozytywnym stosunku do
    innych .
    Ale gdy są namacalne dowody na jawne oszustwa i akty nienawiści , jak u
    Ciebie . Alen reaguje na to ze współczuciem .
    Mi nie przeszkadza Twoje zdanie wendzonka , to jest Twoje z którym ja mogę się
    zgodzić bądź też nie . Ja Ciebie nie zmuszam do tego żebyś miał moje zdanie .
    Dlaczego Ty chcesz żebym miał takie zdanie o Zdroju jak Ty ?
    Czasy przymusu już się skończyły , kiedy takie rzeczy były praktykowane , nie
    widzisz tego ?

    > Twoj nieprzychylny stosunek do miasta i jego
    > mieszkancow swiadczy raczej o Tym ze ani Ty ani Twoi rodzice nic tu nie
    > wniesli, stac Cie bylo tylko na ucieczke za granice, a teraz zazdrosc spac
    Ci
    > nie daje ze rozkwit Wroclawia nastapil bez Ciebie...
    >
    I znowu jesteś obłudnikiem .
    Z czego Ty wyciągasz wendzonka takie niepoważne wnioski ?
    Wiem dobrze iż czytasz chorobliwie moje posty , nie raz chwaliłeś się iż
    kolekcjonujesz moje cytaty . Zrobiłeś stronę w sieci z tymi cytatami .
    Wszelkie Twoje działania przeciwko mnie odniosły przeciwny skutek od Twojego
    założenia .
    Przeczytaj sobie wendzonka w moich postach , co ja Alen piszę o Wrocławiu i o
    jego mieszkańcach . O ponad przeciętnej ich kulturze , o wykształceniu ich , o
    podejściu do życia .
    Tyle było na ten temat pisane , a nawet gdy napadał ktoś z poza Wrocławia
    Wrocławską duszę , byłem niejednokrotnie w jej obronie .
    To trzeba być wendzonką żeby wypisywać takie rzeczy , darzyć skrajną
    nienawiścią wszystko co nie jest wędzonkowe .
    Może Twoi rodzice we Wrocławiu nic nie wnieśli , być może że Ty nie jesteś
    rodowitym Wrocławiakiem , podobnie jak Zdrój .
    W takim układzie jest zrozumiały wkład we Wrocław waszych rodziców . To by
    też tłumaczyło Twoją złość , że moi rodzice odbudowali Wrocław z gruzów .
    Twoje prymitywne instynkty i Twój stosunek do inaczej myślących, jest
    wyznacznikiem ubogiego w doświadczenia i w przeżycia emocjonalne człowieka .

    Ty nie wiesz wendzonka co to jest rozkwit miasta , właśnie przez tak myślących
    jak Ty pajaców , jest nie wykorzystany potencjał intelektualny jago
    mieszkańców .
    Populizm lunatyków umysłowych pokroju Zdroja , doprowadził kryminalistów i
    rozwinął korupcję do niesamowitych rozmiarów . I to ma być rozkwit , jaki ,
    korupcji i układów politycznych .
    Zazdrościć chciałbym Wam , cieszył bym się z tego gdyby było co pozazdrościć .
    Być może dla Ciebie wendzonak takie uczucie jest nie zrozumiałe .
    Niestety , mam tylko powody do smutku , rosnąca bieda spowodowała wzrost
    przestępczości . Ludzie nie mają normalnej opieki lekarskiej , a emerytów nie
    stać na podstawowe świadczenia . Serce boli jak patrzy na tak zniszczone
    społeczeństwo , o to chodziło Zdrojowi podobnym ludziom ?

    Na resztę może Ci później odpiszę , nawet nie mam czasu do końca przeczytać .
    Z powodu urlopów jest tyle pracy że czasami nie mam kiedy zajrzeć do sieci .


    rodowity Wrocławiak Alen.

  • 21.07.03, 20:50
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    ) wedzonka napisał:
    )
    ) ) Uwaga o Twoich przodkach dotyczy postow na ktore sie powolujesz, a ktore
    ) ) nigdy nie istnialy. Zreszta podejrzewam ze przedstawiona tu historia Twej
    ) ) rodziny ma rownie "wiele" wspolnego z prawda. Sa to losy bliznacze
    ) ) dziesiatkom tysiecy mieszkancow Wroclawia - az sie prosi by sobie taki
    ) ) zyciorys dorobic chcac sie pod Wroclawianina podszyc.
    ) )
    ) Twoje podejrzenia wendzonka są oznaką Twojego stosunku do mnie jak również
    ) Twojego zbankrutowanego przed miesiącami autorytetu , tu na form.
    ) Zbyt wiele razy się tu na forum tak zbłaźniłeś , pokazując na co Cię stać , że
    ) naprawdę aż mi było Ciebie szkoda .
    ) Co do życiorysu moich przodków , to jest mi wszystko jedno co Ty o tym
    ) sądzisz . Tym bardziej
    ) że Twoje sądy nie mają dla mnie żadnej wagi .
    )
    ) Mój sąd o Zdroju wpłynął na Ciebie tak , że straciłeś panowanie i zacząłeś
    ) atakować moich przodków .
    ) Nie był to zwykły atak , było to rzucenie na nich w jakimś tam sensie
    ) odpowiedzialności za zbrodnie w Jedwabnym.
    ) Jest to niesamowite wykolejenie , które w innej sytuacji miło by swój finał w
    ) sądzie .

    Widze ze marzysz o tym by jakimkolwiek sposobem pozbyc sie z forum niewygodnego
    Ci Wedzonki? ;)


    )
    ) Posunąłeś się za daleko przekraczając granicę dobrego smaku i zdrowego
    ) rozsądku , który być może jest dla Ciebie nie wyczuwalny.
    ) Jeśli Zdrój ma takich klakierów , to naprawdę jesteś godny ubolewania .
    ) A jeśli „wendzonka” jest to nik Zdroja , czego nie mogę wykluczyć
    ) , wtedy było by to wytłumaczenie faktu , dlaczego Ty zacząłeś osobiście
    ) napadać moich przodków i robić z nich zbrodniarzy . Wytłumaczenie w sensie
    ) psychoanalitycznym tego Twojego czynu , ale w żadnym przypadku nie
    ) usprawiedliwieniem . Nie ma bowiem usprawiedliwienia za takie brutalne
    ) zachowanie się . Jakkolwiek nie jest rzuca to duży cień na Zdroja , jak
    ) również stawia wiele znaków zapytania przed jego nazwiskiem .
    )

    Pozwol ze pomine komentarz gdy nie ma merytorycznych uwag...


    ) Przykro mi wendzonka że nie mogę mieć innego zdania o Zdroju .
    ) Od czasu gdy przetłumaczyłem artykuł z gazety „Der Spiegel „ , a
    ) rtykuł o Zdroju , tłumaczony dla Userów forum GW , od tego czasu dla wielu
    ) takich jak Ty stałem się nie pożądanym tu na forum . Były nawet groźby ,
    ) jedna z nich była nawet po niemiecku . Grożono mi iż gdy zjawie się we
    ) Wrocku to nie wyjadę cały .
    ) GW zinterpretowała tak ten artykuł z „Der Spiegel” tak że nie mogłem inaczej
    ) postąpić .

    Nie zauwazylem by w tym artykule bylo cos niechlubnego wobec Zdroja. Najgorszy
    zarzut jaki pamietam to to ze probowal siegac po wzory architektoniczne w
    niemieckich miastach, by odtworzyc choc czesc dawnego klimatu Wrocka. Wybacz,
    jesli to ma byc podstawa do nazwania go faszysta i w dodatku chcialbys by
    traktowano ten zarzut powaznie to nie dziw sie ze niektorzy, wg mnie calkiem
    slusznie, odsylali Cie na forum "psychiatria", bo chyba o
    tych "przesladowaniach" mowisz? :)


    ) Wielu Userów tu na forum próbowało nie raz ugryźć niewygodnego Alena , bez
    ) skutków . Alen buduje swoją filozofie na prawdzie i pozytywnym stosunku do
    ) innych .

    Pod warunkiem ze masz inne nicki... :)


    ) Ale gdy są namacalne dowody na jawne oszustwa i akty nienawiści , jak u
    ) Ciebie . Alen reaguje na to ze współczuciem .

    Rozumiem ze chcialbys niniejszym podziekowac mi za to ze zwyklem za Toba
    obstawac gdy ktos chcial (moze slusznie) wyrzucic Cie z forum, tylko
    zapomniales odpowiedniego slowa, bo nigdy go nie uzywales? No wiec to slowo
    brzmi "dziekuje", i oczywiscie przyjmuje je, choc wcale nie jestem sklonny
    przypisywac sobie w tej materii szczegolnych zaslug. Po prostu, uwazam ze forum
    to cudowne miejsce wlasnie dlatego ze nawet najgorsza hiena, chocby nawet
    potomek mordercow z Jedwabnego, MA PRAWO sie tu wypowiadac! Milo ze
    przynajmniej w tej kwestii sie zgadzamy.


    ) Mi nie przeszkadza Twoje zdanie wendzonka , to jest Twoje z którym ja mogę się
    ) zgodzić bądź też nie . Ja Ciebie nie zmuszam do tego żebyś miał moje zdanie .
    ) Dlaczego Ty chcesz żebym miał takie zdanie o Zdroju jak Ty ?
    ) Czasy przymusu już się skończyły , kiedy takie rzeczy były praktykowane , nie
    ) widzisz tego ?

    Drogi Alenie, zauwaz ze zadajac bym zamilknal stawiasz sie w jednym szeregu ze
    swymi wlasnymi przesladowcami! Nie zapewnie Ci komfortu obrzucania blotem
    Zdroja tylko dlatego ze nie potrafisz uzyc rozsadnej argumentacji na poparcie
    swych tez. Masz mnie na karku i juz, mozesz sie najwyzej dogadac z Justicje i
    zaczac wspolnie pisac pogrozki pod moim adresem: wedzonka@gazeta.pl. (nie
    stawiaj kropki za pl, to tylko koniec zdania :)
    Moze nawet czasem jakas przeczytam! Nie trac nadziei! :)

    No a zawsze gdy przyjdzie Ci do glowy wstawiac w me usta cos zmyslonego, na
    poparcie czego nie masz linku, to za kazdym razem przypomne Ci o
    rownie "istniejacym" watku Twych rodzicow w Jedwabnem - bo to widze dla Ciebie
    skuteczna mnemotechnika! :)


    ) ) Twoj nieprzychylny stosunek do miasta i jego
    ) ) mieszkancow swiadczy raczej o Tym ze ani Ty ani Twoi rodzice nic tu nie
    ) ) wniesli, stac Cie bylo tylko na ucieczke za granice, a teraz zazdrosc spac
    ) ) Ci nie daje ze rozkwit Wroclawia nastapil bez Ciebie...
    ) )
    ) I znowu jesteś obłudnikiem .
    ) Z czego Ty wyciągasz wendzonka takie niepoważne wnioski ?
    ) Wiem dobrze iż czytasz chorobliwie moje posty , nie raz chwaliłeś się iż
    ) kolekcjonujesz moje cytaty . Zrobiłeś stronę w sieci z tymi cytatami .

    Wybacz Alenie, procz tego ze wystapilem w jednym z pierwszych z nich, nie moge
    sobie niestety przypisac autorstwa stronki. Trafiles kula w plot :)
    (swoja droga: ktos z boku zauwazyl jak sie na mnie bezpardonowo zasadziles - to
    dodaje otuchy!)


    ) Wszelkie Twoje działania przeciwko mnie odniosły przeciwny skutek od Twojego
    ) założenia .

    Nie wiedzialem ze az tak spada Ci korona z glowy gdy ktos wazy sie na polemike
    z Twymi swiatlymi pogladami! :)
    Nie lam sie, jakos sie przyzwyczaisz. Troche sobie poczytasz czegos wiecej niz
    wlasnych elaboratow i pokora sama nadejdzie...


    ) Przeczytaj sobie wendzonka w moich postach , co ja Alen piszę o Wrocławiu i o
    ) jego mieszkańcach . O ponad przeciętnej ich kulturze , o wykształceniu ich , o
    ) podejściu do życia .

    No wlasnie. A w Twych postach przewija sie jedynie stek narzekan na wszystko co
    Wroclawskie. Czytalem to przez pewien czas, poki poziom absurdu nie zaczal byc
    tam przekraczany nawet bez dbalosci o pozory...
    Podciagnij sie, to moze zasluzysz na wiecej mojej atencji...


    ) Tyle było na ten temat pisane , a nawet gdy napadał ktoś z poza Wrocławia
    ) Wrocławską duszę , byłem niejednokrotnie w jej obronie .
    ) To trzeba być wendzonką żeby wypisywać takie rzeczy , darzyć skrajną
    ) nienawiścią wszystko co nie jest wędzonkowe .

    "Wroclawska dusza", "wszystko co wedzonkowe",... Alen, jestes poeta! :)


    ) Może Twoi rodzice we Wrocławiu nic nie wnieśli , być może że Ty nie jesteś
    ) rodowitym Wrocławiakiem , podobnie jak Zdrój .
    ) W takim układzie jest zrozumiały wkład we Wrocław waszych rodziców . To by
    ) też tłumaczyło Twoją złość , że moi rodzice odbudowali Wrocław z gruzów .
    ) Twoje prymitywne instynkty i Twój stosunek do inaczej myślących, jest
    ) wyznacznikiem ubogiego w doświadczenia i w przeżycia emocjonalne człowieka .
    )
    ) Ty nie wiesz wendzonka co to jest rozkwit miasta , właśnie przez tak myślących
    ) jak Ty pajaców , jest nie wykorzystany potencjał intelektualny jago
    ) mieszkańców .
    ) Populizm lunatyków umysłowych pokroju Zdroja , doprowadził kryminalistów i
    ) rozwinął korupcję do niesamowitych rozmiarów . I to ma być rozkwit , jaki ,
    ) korupcji i układów politycznych .
    ) Zazdrościć chciałbym Wam , cieszył bym się z tego gdyby było co pozazdrościć .
    ) Być może dla Ciebie wendzonak ta
  • 21.07.03, 20:51
    Gość portalu: Alen napisał(a):


    > Może Twoi rodzice we Wrocławiu nic nie wnieśli , być może że Ty nie jesteś
    > rodowitym Wrocławiakiem , podobnie jak Zdrój .
    > W takim układzie jest zrozumiały wkład we Wrocław waszych rodziców . To by
    > też tłumaczyło Twoją złość , że moi rodzice odbudowali Wrocław z gruzów .
    > Twoje prymitywne instynkty i Twój stosunek do inaczej myślących, jest
    > wyznacznikiem ubogiego w doświadczenia i w przeżycia emocjonalne człowieka .
    >
    > Ty nie wiesz wendzonka co to jest rozkwit miasta , właśnie przez tak myślących
    > jak Ty pajaców , jest nie wykorzystany potencjał intelektualny jago
    > mieszkańców .
    > Populizm lunatyków umysłowych pokroju Zdroja , doprowadził kryminalistów i
    > rozwinął korupcję do niesamowitych rozmiarów . I to ma być rozkwit , jaki ,
    > korupcji i układów politycznych .
    > Zazdrościć chciałbym Wam , cieszył bym się z tego gdyby było co pozazdrościć .
    > Być może dla Ciebie wendzonak takie uczucie jest nie zrozumiałe .
    > Niestety , mam tylko powody do smutku , rosnąca bieda spowodowała wzrost
    > przestępczości . Ludzie nie mają normalnej opieki lekarskiej , a emerytów nie
    > stać na podstawowe świadczenia . Serce boli jak patrzy na tak zniszczone
    > społeczeństwo , o to chodziło Zdrojowi podobnym ludziom ?

    Bankructwo sluzby Zdrowia zawdzieczamy Twoim rodzicom - przed momentem wszak
    sam pisales ze oni budowali ten kraj! Moze wiec zdecyduj sie, bo znow powraca
    ten wszedobylski w Twych postach absurd...


    >
    > Na resztę może Ci później odpiszę , nawet nie mam czasu do końca przeczytać .
    > Z powodu urlopów jest tyle pracy że czasami nie mam kiedy zajrzeć do sieci .

    Coz, narobisz sie biedaku na tym urlopie! Ale wypoczniesz sobie jak wrocisz
    do "pracy" :)


    >
    >
    > rodowity Wrocławiak Alen.
    >

    "Rodowitosc" to ostatnia cecha ktora Wroclawianin potrzebowalby sie chwalic.
    Dla mnie kazdy kto jest we Wroclawiu jest Wroclawianinem - to natura tego
    niezwyklego miasta! Widac nie masz z nia wiele wspolnego skoro tak nieudolnie
    probujesz ja nasladowac...

    Pozdrawiam! :)
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 10.07.03, 22:38
    wedzonka napisał:

    > Jestes ostatnim ktory lezy na kolanach Alen. Pora wstac i wziac sie do
    > pracy! :)
    > System bankowy wspiera nasza gospodarke wlasnie dlatego ze nie poddaje sie
    > oszolomom spod znaku Samoobrony. Dzieki temu jest tu bezpiecznie! Dokarmiany
    > austriackim zasilkiem nigdy nie doswiadczyles "urokow" hiperinflacji, wiec
    > mozesz tego nie doceniac...
    >
    W jakiej Polsce Ty żyjesz wendzonka ?
    A może Ciebie interesuje tylko własny nos wendzonka , i jesteś gotowy zrobić
    wszystko
    żeby sytuacja w Polsce nie uległa poprawie .
    Takich pajaców jest więcej którzy każdej inicjatywie społecznej która mogła by
    zagrozić ich
    statutowi społecznemu zakładają kaftan bezpieczeństwa . To są stare nawyki
    komunistyczne .
    Właśnie dla tego w Polsce kryminalizuje się poczęcia ruchu społecznego
    Samoobrony , i nie tylko .
    W Polsce rządzą aparatczycy komunistyczni na czele z Kwaśniewskim ,
    Balcerowiczem których życiorysy są ogólnie znane , jak i funkcje pełnione w
    służbie komunistycznej Polsce . Im jest na rękę rozwój państwa układów , gdzie
    rządzą układy .

    Co do zasiłków w Austrii to muszę Ciebie rozczarować .
    Jestem z moją małżonką przykładowymi płatnikami podatków , pracujemy oboje i
    mamy świadomość tego że część naszych podatków idzie do kasy EU , z której
    właśnie takie kraje jak Polska są DOKARMIANE . A więc ciesz się wendzonka że
    również Ty korzystasz z owoców pracy takich ludzi jak Alen . Te fundusze z EU
    banku nie są funduszami wypracowanymi przez Marsjan , ale przez płatników
    podatków w EU .
    My płatnicy podatków w EU musimy trzymać przy naszej piersi takich nieudolnie
    myślących jak Ty wendzonka , zdajemy sobie sprawę z celowości tego czynu .
    Taka jest nasza świadoma polityka dla krajów które giną przez własną głupotę
    i nieudolność w rządzeniu .

    Twoje doświadczenie wendzonka z rządzenie i zarządzaniem innych krajów jak
    Polska jest co najwyżej książkowe . A więc żadne .
    Dlatego nie dziwię się że szczyt Twojej mądrości i uczciwości jest Zdrój . Po
    prostu nie znasz nic innego .
    c.d.n.

    Alen.
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 10.07.03, 23:19
    > Populizm jest realnym zagrozeniem - docenianie ludzi godnych szacunku to
    bardzo
    > szlachetny rodzaj walki z tym niebezpiecznym zjawiskiem. Zauwaz ze to ze
    taki
    > Lepper nie zasluguje nie tylko na uznanie wsrod spolecznosci
    miedzynarodowej,
    > ale nawet w szeregach wlasnej partii, mowi samo za siebie...
    >
    I co z tego ?
    Ja również niejednokrotnie znając realia świata polityki zagranicznej
    wyraziłem opinię że Leppera nie bardzo widzę jako męża stanu .
    Widzę jednak w nim inne przymioty , i nie widzę nikogo , ale to nikogo na
    horyzoncie kto mógłby odegrać jakąś rolę poprawie sytuacji w kraju .
    Wiem że ideałów na tym świecie nie ma , dla tego idę na kompromisowe
    rozwiązanie .
    >
    > Balcerowicz jest jednym z najmadrzejszych politykow w naszym kraju. Zywie
    wobec
    > niego wielki szacunek. Dzieki niemu nie mamy dzis galopujacej inflacji,
    > a system bankowy dzielnie opiera sie ukrywajacym sie za immunitetem
    zlodziejom i
    > malwersantom, dybiacych na rezerwy gwarantujace stabilnosc zlotowki. Gdyby
    > podobni mu ludzie zastapili w sejmie halastre z Samoobrony, SLD, PSL i LPR -
    > nasz kraj w ciagu 3 lat stalby sie najdynamiczniejsza gospodarka nie tylko w
    > regionie!
    >
    Balcerowicz jest kiepskim praktykiem i powinien uczyć w szkole .
    Nie bardzo wiesz czego rezultatem jest galopująca inflacja . Zastanów się
    tylko dla czego z tych dziesięciu krajów kandydackich do UE nigdzie nie ma
    takiego zjawiska , ale odwrotnie . W każdym kraju sytuacja gospodarcza jest
    lepsza jak w Polsce . Wzrost gospodarczy czterokrotnie większy niż w Polsce
    mają Czesi , Węgrzy .
    Odpowiedź jest jedna , prowadzili oni inną politykę jak Balcerowicz .
    Polska powinna znacznie lepiej stać gospodarczo , na drugim , trzecim miejscu
    w tej dziesiątce , ale nie na ostatnim .
    Balcerowicz jest odpowiedzialny za to że w kraju nic się nie opłacało
    produkować , wszystko wszędzie było tańsze . Kurs złotego doprowadził do
    nieopłacalności produkcji , a co za tym idzie do zniszczenia wielu miejsc
    pracy . Dzisiaj mamy tego owoce 20,2 % bezrobocia według eurostatu.
    To już jest katastrofa społeczna , której ojcem jest właśnie Balcerowicz .
    Nie przepisuj proszę zasługą Balcerowicza faktu że zimą spadnie śnieg . Spójrz
    na dzisiejszą rzeczywistość Polski , i wyjdź przy tam z założenia że procesy
    gospodarcze są procesami rozciągniętymi w czasie .

    Alen.
  • 21.07.03, 21:52
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    > > Populizm jest realnym zagrozeniem - docenianie ludzi godnych szacunku to
    > > bardzo szlachetny rodzaj walki z tym niebezpiecznym zjawiskiem. Zauwaz ze
    > > to ze taki Lepper nie zasluguje nie tylko na uznanie wsrod spolecznosci
    > > miedzynarodowej, ale nawet w szeregach wlasnej partii, mowi samo za
    > > siebie...
    > >
    > I co z tego ?
    > Ja również niejednokrotnie znając realia świata polityki zagranicznej
    > wyraziłem opinię że Leppera nie bardzo widzę jako męża stanu .
    > Widzę jednak w nim inne przymioty , i nie widzę nikogo , ale to nikogo na
    > horyzoncie kto mógłby odegrać jakąś rolę poprawie sytuacji w kraju .
    > Wiem że ideałów na tym świecie nie ma , dla tego idę na kompromisowe
    > rozwiązanie .

    Zdradz jakis przymiot. Tylko nie mowmy o opaleniznie...


    > >
    > > Balcerowicz jest jednym z najmadrzejszych politykow w naszym kraju. Zywie
    > > wobec niego wielki szacunek. Dzieki niemu nie mamy dzis galopujacej
    > > inflacji, a system bankowy dzielnie opiera sie ukrywajacym sie za
    > > immunitetem zlodziejom i malwersantom, dybiacych na rezerwy gwarantujace
    > > stabilnosc zlotowki. Gdyby podobni mu ludzie zastapili w sejmie halastre z
    > > Samoobrony, SLD, PSL i LPR - nasz kraj w ciagu 3 lat stalby sie
    > > najdynamiczniejsza gospodarka nie tylko w regionie!
    > >
    > Balcerowicz jest kiepskim praktykiem i powinien uczyć w szkole .
    > Nie bardzo wiesz czego rezultatem jest galopująca inflacja . Zastanów się
    > tylko dla czego z tych dziesięciu krajów kandydackich do UE nigdzie nie ma
    > takiego zjawiska , ale odwrotnie . W każdym kraju sytuacja gospodarcza jest
    > lepsza jak w Polsce . Wzrost gospodarczy czterokrotnie większy niż w Polsce
    > mają Czesi , Węgrzy .
    > Odpowiedź jest jedna , prowadzili oni inną politykę jak Balcerowicz .

    Ba! Problem w tym ze Polska zaczela prowadzic polityke INNA niz Balcerowicz!



    > Polska powinna znacznie lepiej stać gospodarczo , na drugim , trzecim miejscu
    > w tej dziesiątce , ale nie na ostatnim .

    Ciekawe, dzieki zwiekszaniu emerytur, rent, podatkow, czy moze ZUSu? :)


    > Balcerowicz jest odpowiedzialny za to że w kraju nic się nie opłacało
    > produkować , wszystko wszędzie było tańsze .

    I wlasnie tu sie mylisz! Balcerowicz nie jest odpowiedzialny za przerosniete
    koszty, a te sie nigdy nie beda oplacac! Patrz: dopiero pare dni temu w
    Hutmenie wylaczono monstrualna Odre, ktora juz od kilkunastu lat powinien
    zastapic maly, dziesiatki razy wydajniejszy i setki(?) razy oszczedniejszy
    komputer... Wina Balcerowicza???

    To przyklad absurdow ktorych odziedziczylismy jeszcze tysiace! Ale najwieksze z
    nich to tzw. przywileje socjalne, ktore tak naprawde na dluzsza mete wiekszosc
    spoleczenstwa prowadza do nedzy...


    > Kurs złotego doprowadził do
    > nieopłacalności produkcji , a co za tym idzie do zniszczenia wielu miejsc
    > pracy . Dzisiaj mamy tego owoce 20,2 % bezrobocia według eurostatu.
    > To już jest katastrofa społeczna , której ojcem jest właśnie Balcerowicz .

    Katastrofa spoleczna to to ze np. mamy w Europie najwiekszy odsetek rencistow,
    na ktorych musi pracowac coraz mniej osob, bo zbyt wysokie podatki hamuja
    rozwoj przedsiebiorstw, a zbyt rygorystyczny kodeks pracy skutecznie utrudnia
    mozliwosci zatrudniania bezrobotnych. To dokladne antytezy postulatow
    Balcerowicza!

    Wzrost stop procentowych to konieczne narzedzie hamowania inflacji gdy rzady
    prowadza rabunkowa polityke w stosunku do budzetu - dlatego to one sa de facto
    winne wysokim stopom i wszystkim ich konsekwencjom!
    A inflacja jest gorsza niz najgorsze podatki, bo o ile te nalicza sie jednak od
    jakiegos zysku, to inflacja pozera absolutnie wszystko: dowolnie duze
    pieniadze, i kazdemu!


    > Nie przepisuj proszę zasługą Balcerowicza faktu że zimą spadnie śnieg . Spójrz
    > na dzisiejszą rzeczywistość Polski , i wyjdź przy tam z założenia że procesy
    > gospodarcze są procesami rozciągniętymi w czasie .

    Coz, "nie przepisuj" prosze z kolei WINIE Balcerowicza faktu ze zima spadnie
    snieg...

    Ja wciaz zywie nadzieje ze ktos jego pokroju bedzie mial kiedys dosc poparcia
    by wprowadzic w Polsce zdrowe zasady ekonomii: niskie i proste podatki,
    ograniczone przywileje socjalne, elastyczny kodeks pracy...


    >
    > Alen.

    Pozdrawiam!
  • 21.07.03, 21:14
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    > wedzonka napisał:
    >
    > > Jestes ostatnim ktory lezy na kolanach Alen. Pora wstac i wziac sie do
    > > pracy! :)
    > > System bankowy wspiera nasza gospodarke wlasnie dlatego ze nie poddaje sie
    > > oszolomom spod znaku Samoobrony. Dzieki temu jest tu bezpiecznie! Dokarmiany
    > > austriackim zasilkiem nigdy nie doswiadczyles "urokow" hiperinflacji, wiec
    > > mozesz tego nie doceniac...
    > >
    > W jakiej Polsce Ty żyjesz wendzonka ?
    > A może Ciebie interesuje tylko własny nos wendzonka , i jesteś gotowy zrobić
    > wszystko
    > żeby sytuacja w Polsce nie uległa poprawie .
    > Takich pajaców jest więcej którzy każdej inicjatywie społecznej która mogła by
    > zagrozić ich
    > statutowi społecznemu zakładają kaftan bezpieczeństwa . To są stare nawyki
    > komunistyczne .
    > Właśnie dla tego w Polsce kryminalizuje się poczęcia ruchu społecznego
    > Samoobrony , i nie tylko .
    > W Polsce rządzą aparatczycy komunistyczni na czele z Kwaśniewskim ,
    > Balcerowiczem których życiorysy są ogólnie znane , jak i funkcje pełnione w
    > służbie komunistycznej Polsce . Im jest na rękę rozwój państwa układów , gdzie
    > rządzą układy .

    Co do Kwasniewskiego to pewnie prawda, co pokazuje sprawa Rywina, a co do
    Balcerowicza - nie. To co mowi ma sens, a to co robi odpowiada temu co mowi.
    Jesli nie przeforsowal swych zasad to tylko dlatego ze on sam wlasnie nie
    uczestniczy w ukladach, i w naszej politycznej elycie jest osamotniony...
    Zreszta zdrowa (uczciwa!) gospodarka tym ukladom bynajmniej nie jest na reke...


    >
    > Co do zasiłków w Austrii to muszę Ciebie rozczarować .
    > Jestem z moją małżonką przykładowymi płatnikami podatków , pracujemy oboje i
    > mamy świadomość tego że część naszych podatków idzie do kasy EU , z której
    > właśnie takie kraje jak Polska są DOKARMIANE . A więc ciesz się wendzonka że
    > również Ty korzystasz z owoców pracy takich ludzi jak Alen . Te fundusze z EU
    > banku nie są funduszami wypracowanymi przez Marsjan , ale przez płatników
    > podatków w EU .
    > My płatnicy podatków w EU musimy trzymać przy naszej piersi takich nieudolnie
    > myślących jak Ty wendzonka , zdajemy sobie sprawę z celowości tego czynu .
    > Taka jest nasza świadoma polityka dla krajów które giną przez własną głupotę
    > i nieudolność w rządzeniu .

    No widzisz Alen, pare postow wstecz zarzucales ze Europa dorabia sie na Polsce,
    a teraz mi zarzucasz ze... to Polska jest przez Europe dokarmiana! :)
    Rzucasz wiec bzdury ktore Ci akurat pasuja, nawet nie baczac czy nie sa
    dokladnie sprzeczne z poprzednimi... I nie tlumacz tego nieumiejetnoscia
    pisania po Polsku, bo to sa zwykle (choc kompromitujace) bledy logiczne!


    >
    > Twoje doświadczenie wendzonka z rządzenie i zarządzaniem innych krajów jak
    > Polska jest co najwyżej książkowe . A więc żadne .
    > Dlatego nie dziwię się że szczyt Twojej mądrości i uczciwości jest Zdrój . Po
    > prostu nie znasz nic innego .

    Coz, "poznasz drzewo po owocach"... Tym sie kieruje, i tak juz zostanie... :)


    > c.d.n.

    Chcesz niska jakosc skompensowac iloscia? :)

    >
    > Alen.

    Powodzenia i pozdrawiam!
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 22.07.03, 22:56
    Wendzonka , nie gniewaj się za moją bezpośredniość , ale w dwóch zdaniach
    odpiszę Tobie nie wchodząc w żadne szczegóły Twoich postów .
    Dlaczego ? Bo ich nie przeczytałem . Zajrzałem tylko do pierwszego , i po
    pierwszym Twoim zdaniu spasowałem .
    Nie mam czasu na jałowe dyskusje z Tobą ponieważ sam siebie zaszeregowałeś do
    ludzi którzy z naszej Ojczyzny zrobili Republikę Bananową .
    Popierając Balcerowicza zakwalifikowałeś się do tych co ulegli polityce Banku
    światowego , który to ma podobny stosunek do Polski jak do Zambii .
    Dlaczego przyrównałem obecną Polskę do Republiki Bananowej , dlatego że
    istnieją analogiczne stosunki jak w takich republikach .
    Mała część społeczeństwa zniszczyła kraj bogacąc się nadmiernie , reszta
    społeczeństwa jest mało istotna i dlatego zepchnięta na margines
    egzystencjalny . żadnej odpowiedzialności za naród , jak w Republikach
    Bananowych , korupcja , złodziejstwo i układy .
    Zakładam że Twoja świadomość tego nie rejestruje odpowiednio , dlatego może
    nawet profitujesz z takiej sytuacji.
    Nie rozumiesz przyczyn tego stanu rzeczy i reakcji łańcuchowych wywołanych
    przez tych pajaców których uwielbiasz .
    Takie mądrości wendzonka możesz propagować w Bananowej Republice , w nich są
    podobne stosunki , jak i propagowanej przez Ciebie świadomość rejestrowania
    rzeczywistości . Również odpowiedzialność prawna polityków , sprzyjała by
    Twojemu poglądowi .
    A ponieważ Polska nie była Republiką Bananową , to właśnie tak mentalni ludzie
    jak Ty , robią z niej taką republikę .
    W taki to prosty sposób zapewniają swoją jako taką egzystencję .
    Mogę Tobie obiecać że nie będę już z Tobą polemizował , i nie będę zaglądał do
    tematów których Ty jesteś autorem.

    Alen.
  • 29.07.03, 00:21
    Gość portalu: Alen napisał(a):

    > Wendzonka , nie gniewaj się za moją bezpośredniość , ale w dwóch zdaniach
    > odpiszę Tobie nie wchodząc w żadne szczegóły Twoich postów .
    > Dlaczego ? Bo ich nie przeczytałem . Zajrzałem tylko do pierwszego , i po
    > pierwszym Twoim zdaniu spasowałem .
    > Nie mam czasu na jałowe dyskusje z Tobą ponieważ sam siebie zaszeregowałeś do
    > ludzi którzy z naszej Ojczyzny zrobili Republikę Bananową .
    > Popierając Balcerowicza zakwalifikowałeś się do tych co ulegli polityce Banku
    > światowego , który to ma podobny stosunek do Polski jak do Zambii .
    > Dlaczego przyrównałem obecną Polskę do Republiki Bananowej , dlatego że
    > istnieją analogiczne stosunki jak w takich republikach .
    > Mała część społeczeństwa zniszczyła kraj bogacąc się nadmiernie , reszta
    > społeczeństwa jest mało istotna i dlatego zepchnięta na margines
    > egzystencjalny . żadnej odpowiedzialności za naród , jak w Republikach
    > Bananowych , korupcja , złodziejstwo i układy .
    > Zakładam że Twoja świadomość tego nie rejestruje odpowiednio , dlatego może
    > nawet profitujesz z takiej sytuacji.
    > Nie rozumiesz przyczyn tego stanu rzeczy i reakcji łańcuchowych wywołanych
    > przez tych pajaców których uwielbiasz .
    > Takie mądrości wendzonka możesz propagować w Bananowej Republice , w nich są
    > podobne stosunki , jak i propagowanej przez Ciebie świadomość rejestrowania
    > rzeczywistości . Również odpowiedzialność prawna polityków , sprzyjała by
    > Twojemu poglądowi .
    > A ponieważ Polska nie była Republiką Bananową , to właśnie tak mentalni ludzie
    > jak Ty , robią z niej taką republikę .
    > W taki to prosty sposób zapewniają swoją jako taką egzystencję .
    > Mogę Tobie obiecać że nie będę już z Tobą polemizował , i nie będę zaglądał do
    > tematów których Ty jesteś autorem.
    >

    Przejdzie Ci... :)

    Co do meritum: skoro nie znalazles rzeczowych kontrargumentow - przyjmuje ze
    sie ze mna zgadzasz, tylko nie umiesz tego przyznac. Coz, na poczatek i to
    dobre, reszta przyjdzie z czasem... :)


    > Alen.

    Pozdrawiam!
  • Gość: Dana IP: *.online-age.net 29.08.03, 15:59
    Jezeli tak kogos denerwuje, ze w Niemczech sa znaki na Breslau to dlaczego nikt
    nie krzyczy, ze w calym zachodnim swiecie odloty do Warszawy pokazuja Warsaw a
    nie Warszawe?

    Po Niemcach nasz Wroclaw dostal bardzo duzo ladnych parkow i budynkow, wiec
    dlaczego ta zlosc?
  • Gość: Krzemien IP: *.ipt.aol.com 28.09.03, 05:44
    .
    Klub Rzymski postanowil, ze zmniejszy ludnosc Polski do 15 mln. Osadnicy zydowscy przybeda
    tu najdalej w nastepnym pokoleniu i Polacy beda ich uslugaczami jak Palestynczycy.

    Tu jeden z drugim tkwi po uszy w przszlosci, a tymaczasem nowa potega was wyeradykuje.

    ____________________________________________________________
    Pomoc USA dla Izraela ................................... 3 tryliony dolarow
    Pomoc USA dla Egiptu, Polski, Rosji i in. ........ 6 do 12 trylionow dolarow.
    ____________________________________________________________

    Ofijalne sprawozdanie amerykanskie podaja 3 miliardy od USA rocznie, ale to tylko czubek gory
    lodowej. Rzeczywiscie, od 1973 roku, 3 tryliony. W tym 1,7 tryliona na okupacje ziemi
    Palestynczykow.

    Specjalne kontrakty i darowizny handlowe ukryte w utajnionych kontach: 1,8 tryliona dol.

    POMOC dla Izraela kosztowala Amerykanow zniknieciem 275.000 miejsc pracy rocznie.
    DEFICIT HANDLOWY z Izraelem 6-10 mld rocznie spowodowal utrate 125.000 miejsc pracy
    rocznie.

    Najwieksza strata - tak wielka, ze nie wyrazalna w liczbach - byla w serii kryzysow dostawy
    ropy naftowej spowodowanej napascia Izraela na jego sasiadow w wojnie 7-dniowej w 1967
    roku i budowa Strategic Petroleum Reserve (zapasu).

    Wojny Izraela z Arabami po roku 1973 kosztowaly USA 750 miliardow do 1 tryliona.

    Kiedy Izrael zaczal przegrywac wojne z Arabami, Nixon zgodzial sie na dostarczenie broni, co
    wywolalo embargo na rope i co przynioslo straty 600 miliardow w straconym GDP i dodatkowych
    450 miliardow w podwyzszonej cenie ropy.

    Sam kryzys 1973 roku kosztowal ekonomie USA 900 do 1.200 miliardow.

    Wedlug licznika, prowadzonego przez autorow witryny internetowej www.wrmea.com, Izrael
    biezaco zainkasowal 88.2 mld., nie liczac ukrytych kosztow, jak utrata odsetek przez wczesne
    wyplacenie pomocy i "parkowanie" w ukrytych kontach, oraz pomocy Ministerstwa Obrony w
    uzbrojeniu w 2002 na sume 5,45 mld.

    Ostatnia pozyczka 9 mld pewnie zostanie splacona przez podatnikow amerykanskich.

    Ostatni raport Congressional Research Center wykazuje, ze Izrael otrzymal 42 mld
    "przebaczonych" pozyczek.

    Pomoc dla Izraela kosztuje statystycznego Amerykanina 10.000 dol. rocznie.

    Konflikt izraelsko-palestynski kosztowal kraje, takie jak Polska, Sowiety-Rosja itd, lacznie 6 do
    12 trylionow dolarow.

    Dane z 19.9.2003:
    www.rense.com/general41/trill.htm
    www.wrmea.com.


    Na mocy porozumienia pokojowego w Camp David w roku 1973
    Izrael otrzymuje 3 mld.
    Zas Egipt 2 mld rocznie po to, "aby sie miedzy soba nie tlukli".
    I nie tluka sie.
    Do czasu.
    .
  • Gość: koryto IP: *.tnt4.stewart3.il.da.uu.net 29.06.03, 17:31
    Gość portalu: ballest napisał(a):


    > Wroclaw jest nic innego jak polskim tlumaczeniem Breslau,
    >nazwa powstala w 1945
    > roku, przed 1945 roku nigdy oficjalnej nazwy Wroclaw nie bylo,

    kuzwa, jakie ty pierdoly tu piszesz to tylko placz i zgrzytanie zebow zostaje
    iz taki kretyn po ziemi naszej chodzi.
    nawet tylkiem nie chce ci sie widocznie ruszyc aby zerknac do przeroznych
    wydawnictw sprzed 1945, nawet niemieckojezycznych aby nie pisac takich
    debilizmow ...

    brrrrrrrrrrr... ludzie!!!!.. nie dawajcie mu piwa, niech koles w koncu sie
    wezmie za lekture tysiecy tytulow dostepnych nam w kazdej przecietnej
    bibliotece!
  • Gość: Ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.06.03, 06:09
    Syneczku jeszcze raz!!!
    NIE BYLO NIGDY OFICJALNEJ NAZWY WROCLAW PRZED 1945 rokiem, jak nie wierzysz ,
    przczytaj Mikrokosmos, albo zapytaj wroclawskiego historyka.
    Gdzie go znajdziesz ? W WROCLWASKIM MUZEUM, a nie osmieszaj sie ?

    pyrsk
    ballest

    Jesli znasz zrodla , albo jakis dokument prosze podaj, przesle Daviesowi!
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.03, 09:19
    Gość portalu: Ballest napisał(a):

    > Syneczku jeszcze raz!!!
    > NIE BYLO NIGDY OFICJALNEJ NAZWY WROCLAW PRZED 1945 rokiem, jak nie wierzysz ,
    > przczytaj Mikrokosmos, albo zapytaj wroclawskiego historyka.
    > Gdzie go znajdziesz ? W WROCLWASKIM MUZEUM, a nie osmieszaj sie ?
    >
    > pyrsk
    > ballest
    >
    > Jesli znasz zrodla , albo jakis dokument prosze podaj, przesle Daviesowi!


    Nie masz racji !!!!!!!!!!
  • Gość: ballest IP: Proxy:* / 10.145.112.* 30.06.03, 13:44
    Nie mam racji!!
    To prosze o dowody, ze racji nie mam?

    pyrsk
    ballest
  • Gość: koryto IP: *.tnt7.stewart3.il.da.uu.net 01.07.03, 01:36
    Gość portalu: ballest napisał(a):
    > To prosze o dowody, ze racji nie mam?

    To podaj dowody ze racje posiadasz:))))


  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.07.03, 06:39
    Dobrze, spis tresci Mikrokosmosu:
    1000-1335 Wrotizla
    1335-1526 Wretslaw
    1526-1741 Presslaw
    1741-1945 Breslau

    pyrsk
    ballest
  • Gość: Jaracz IP: *.Physik.Uni-Marburg.DE 01.07.03, 11:17
    chlopie, ty jestes niezle zaslepiony..

    powolujesz sie na tego Daviesa jakby to byla jakas Wyrocznia i Wszechwiedzacy
    Bog..

    wiesz, spotkalem sie z wieloma opiniami historykow, ktorzy w ogole z Daviesem
    sie w wielu punktach nie zgadzali, a jego wypowiedzi o Polsce wspolczesnej
    mozna zupelnie miedzy bajki wsadzic..

    odstaw Daviesa i siegnij po jakies inne ksiazki!
    czlowiek omylnym jest, nawet Davies.

    Jaracz
  • Gość: gość IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 13:12
    Wrocław, Legnica, Brzeg, Jawor, Trzebnica, Oława, Wołów, Oleśnica, Głogów i
    wiele innych nazw są to nazwy staropolskie natomiast niemieckie nazwy tych
    miast są to nazwy późniejsze. Zresztą każda z tych polskich nazw skąds sie
    wywodzi coś oznacza natomiast nazwy niemieckie jak Breslau, Brieg, Schweidnitz,
    Jauer, Glogau nic nie oznaczają. a z tymi nazwami na mapach z XVI czy XVII
    wieku byłbym ostrożny np. Kraków jest tam zapisywany jako Cracaw, Kłobuck jako
    Klobotzko, Kamieniec Podolski Camenecz itp. Jestem pewny, że nikt tak wtedy
    tych miast nie nazywał. Warto też pamiętać o jeszcze jednym kiedys nie było
    oficjalnych nazw miast tak jak dzisiaj. W zależności kto w tych miastach
    mieszkał nazwy się zmieniały. W każdym bądź razie jedno jest pewne nazwa
    Wrocław jest z całą pewnością starsza niz Breslau.
  • Gość: koryto IP: *.tnt1.stewart3.il.da.uu.net 01.07.03, 12:58
    Gość portalu: ballest napisał(a): same pierdoly ktore mozna o kant tylka
    potluc


    a dlaczego ten twoj jedynie sluszny davis wogole nie wspomina o conajmniej
    kilkunastu innych nazwach tego miasta, znanych na przestrzeni wielu stuleci a
    zapisanych na kartach wielu dokumentow, map, ksiazek, gazet, wspomnien....

    chocby takie , acz nie wszystkie

    Vratislavia
    Wrotizlawa
    Wratislay
    Vrotislav
    Vratislav
    Pressela
    Prezzla
    Bressla
    Breslaw
    Bresslaw
    Bresslo

    dorzuce slowo- jedna z encyklopedii pruskich z XIX wieku pod haslem Breslau
    dopisuje obok kursywa "polnische Wroclaw"

    przykladow mozna mnozyc... ale skoros tak uparty i masz przed soba jedynie
    sluszna ksiazke z jedynie slusznym i prawym autorem to coz wiecej mowic...
    szkoda slow

    > Dobrze, spis tresci Mikrokosmosu:
    > 1000-1335 Wrotizla
    > 1335-1526 Wretslaw
    > 1526-1741 Presslaw
    > 1741-1945 Breslau
    >
    > pyrsk
    > ballest
  • 28.07.03, 15:05
    Gość portalu: Yani napisał(a):
    > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.

    Prusy kochany to na przeciwnym końcu kraju.
  • Gość: Marcin IP: 194.25.60.* 04.08.03, 12:36
    Gość portalu: Yani napisał(a):

    > Wroclaw nie jest polskim tlumaczeniem Breslau, jak i Breslau nie jest
    > niemieckim tlumaczeniem nazwy Wroclaw. Sa to dwie roznorodne nazwy tego
    samego
    > miejsca, z tym, ze jedna z nich juz nie istnieje. Jezeli komus nie sprawia
    > roznicy, to ten region Polski mozemy nadal nazywac Prusia.

    Dlaczego nie istnieje? Nie istnieje niemieckie miasto Breslau; nazwa pozostala,
    podobnie jak niemiecka nazwa regionu "Schlesien" (Slask), czy tez historyczna
    nazwa "Preussen" (Prusy) i praw fizyki (oraz historii) Pan nie zmienisz!
  • Gość: jacekq IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.04, 20:08
    Łacińska nazwa Prus to Borussia, nie Prusia...
  • Gość: bob IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 11:33
    a dlaczego nie po rusku. spokojne nocze
  • Gość: johan IP: *.ruhr 12.07.03, 20:10

    > A moze tak "Wroclau" lub z laciny "Wratislau"?

    A wiesz, ze to znany i wcale nie najgorszy pomysl?


  • 30.06.03, 16:05
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z
    napisem "Wrocław", ale
    > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie,
    Monachium i Berlinie
    > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze
    lotnisko mają
    > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje?

    Kiedy leciałem do Wrocławia, to na planszy napisane było :
    "Breslau(Wroclaw)". Czy to tak źle ?

    Fascynująca dyskusja, a sądząc po ilości wykrzykników
    także i bardzo emocjonalna. Faktem jest, że my nazywamy
    obce miasta po swojemu (Nowy Jork), więc chyba niegłupio
    jest pozwolić nazywać innym nasze miasta po ichniejszemu.
    Inną kwestią zaś jest oznakowanie. Jadąc z Niemiec do
    Polski już od wyjazdu z Drezna pojawiają się drogowskazy
    na Wrocław, który jest następną większą mieściną na
    trasie. Wracając do Niemiec zaś aż do samej granicy znaki
    prowadzą tylko do Zgorzelca, ew. Jędrzychowic. Tak, jakby
    kogoś interesowały Jędrzychowice a nie leżące 90 km dalej
    Drezno.

    Kwestia smaku, kwestia klasy, kwestia kultury i obycia -
    czyli za szybko się to nie zmieni ...
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.06.03, 22:17
    Nie tylko Wroclaw, takze Praga jest w Niemczech oznakowana (byla stolica
    Rzeszy) ale nie jako Prag tylko po czesku Praha!

    Pyrsk
    ballest
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 13:20
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Nie tylko Wroclaw, takze Praga jest w Niemczech oznakowana (byla stolica
    > Rzeszy) ale nie jako Prag tylko po czesku Praha!
    >
    > Pyrsk
    > ballest

    Tu znów nie masz racji w niemczech napisane jest PRAG!!
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 13:23
    map4 napisał:

    > Gość portalu: magician napisał(a):
    Wracając do Niemiec zaś aż do samej granicy znaki
    > prowadzą tylko do Zgorzelca, ew. Jędrzychowic. Tak, jakby
    > kogoś interesowały Jędrzychowice a nie leżące 90 km dalej
    > Drezno.
    >
    > Kwestia smaku, kwestia klasy, kwestia kultury i obycia -
    > czyli za szybko się to nie zmieni ...

    Nie prawda jadąc autostradą przy zjeździe na Bolesławie (Jędrzychowice) są
    drogowskazy na Berlin, a za Bolesławcem mozna dostrzeć drogowskazy na Dresden.
    natomiast jadąc do Jeleniej Góry można napotkać drogowskaz na Hradec Karlove.
    Więc nie jest źle :)
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 13:28
    Czy nie uważacie, ze na drogowskazach naszego miasta powinny znajdować sie
    również nazwy miast naszych sąsiadów. Uważam, że zaznaczona powinna być Praha
    (najblizsza stolica), oraz Drezno, zastanowiłbym sie nad Berlinem.

    Jesteśmy już w UE więc powinno sie umieścic te miasta na wrocławskich
    drogowskazach.

    Dla przypomnienia podam, że w centrum Pragi można zobaczyć już drogowskazy na
    Wrocław (i Szczecin), no i w Dreźnie oczywiście też.

    Powinniśmy się zrewanżować :)
  • Gość: ballest IP: Proxy:* / 10.145.112.* 01.07.03, 13:40
    Ja czytalem " Transit Praha "!

    pyrsk
    ballest
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.07.03, 12:45
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Ja czytalem " Transit Praha "!
    >
    > pyrsk
    > ballest

    To źle przeczytałeś!!!!!!!!!!!!!!!
  • 01.07.03, 14:48
    Gość portalu: spike napisał(a):

    > Czy nie uważacie, ze na drogowskazach naszego miasta
    powinny znajdować sie
    > również nazwy miast naszych sąsiadów. Uważam, że
    zaznaczona powinna być Praha
    > (najblizsza stolica), oraz Drezno, zastanowiłbym sie
    nad Berlinem.
    >
    > Jesteśmy już w UE więc powinno sie umieścic te miasta
    na wrocławskich
    > drogowskazach.
    >
    > Dla przypomnienia podam, że w centrum Pragi można
    zobaczyć już drogowskazy na
    > Wrocław (i Szczecin), no i w Dreźnie oczywiście też.
    >
    > Powinniśmy się zrewanżować :)

    Oczywiście, że tak. Zarówno Berlin, Praga jak i Drezno są
    następnymi na trasie dużymi miastami. Tak się robi w
    Europie: znak zawsze pokazuje następne duże miasto.
    Problem w tym, że w Polsce nikt nie koordynuje stawiania
    znaków, więc raz jadę na Zgorzelec, za chwilę na Drezno a
    na następnej skrzyżówce jest już znak na Jędrzychowice.
    Nijak nie idzie się połapać. Kiedyś słysałem takie
    powiedzenie: "znaki stawiane są dla debili lub przez
    debili" i to chyba wystarczy za komentarz.
  • Gość: Jaracz IP: *.Physik.Uni-Marburg.DE 01.07.03, 15:25
    map4 napisał:

    > Gość portalu: spike napisał(a):
    >
    > > Czy nie uważacie, ze na drogowskazach naszego miasta
    > powinny znajdować sie
    > > również nazwy miast naszych sąsiadów. Uważam, że
    > zaznaczona powinna być Praha
    > > (najblizsza stolica), oraz Drezno, zastanowiłbym sie
    > nad Berlinem.
    > >
    > > Jesteśmy już w UE więc powinno sie umieścic te miasta
    > na wrocławskich
    > > drogowskazach.
    > >
    > > Dla przypomnienia podam, że w centrum Pragi można
    > zobaczyć już drogowskazy na
    > > Wrocław (i Szczecin), no i w Dreźnie oczywiście też.
    > >
    > > Powinniśmy się zrewanżować :)
    >
    > Oczywiście, że tak. Zarówno Berlin, Praga jak i Drezno są
    > następnymi na trasie dużymi miastami. Tak się robi w
    > Europie: znak zawsze pokazuje następne duże miasto.
    > Problem w tym, że w Polsce nikt nie koordynuje stawiania
    > znaków, więc raz jadę na Zgorzelec, za chwilę na Drezno a
    > na następnej skrzyżówce jest już znak na Jędrzychowice.
    Hehe, to wynika z jednego prostego faktu.
    Jesli mowa o A4, to sa tam znaki stare (kierujace na Zgorzelec), ktore beda
    wymienione, i znaki nowe (na Jedrzychowice - ze znaczkiem przejscia
    granicznego "D"), bo na to przejscie bedzie prowadzic ta autostrada). Wczesniej
    przejscie znajdowalo sie w Zgorzelcu, przejscie w Jedrzychowicach jest duzo
    nowsze, na pewno nowsze niz znaki kierujace na Zgorzelec.
    Co do drogowskazu na "Dresden" to jest taki tylko (ale mozliwe ze jakis
    przegapilem) jeden, i znajduje sie on juz na 4-ce, po zjezdzie w Krzywej z A4.
    Mysle, ze w miejscu gdzie beda sie przecinaly A4 z A18 beda oznaczenia na
    Jedrzychowice, Dresden (A4) i Olszyne, Berlin (A18).
    I dopiero wtedy wszystko sie "uspokoi", tzn. oznakowanie zostanie
    usystematyzowane. Na co mam nadzieje..

    pozdr

    Jaracz
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 17:27
    Gość portalu: Jaracz napisał(a):

    > map4 napisał:
    >
    > > Gość portalu: spike napisał(a):
    > >
    > > > Czy nie uważacie, ze na drogowskazach naszego miasta
    > > powinny znajdować sie
    > > > również nazwy miast naszych sąsiadów. Uważam, że
    > > zaznaczona powinna być Praha
    > > > (najblizsza stolica), oraz Drezno, zastanowiłbym sie
    > > nad Berlinem.
    > > >
    > > > Jesteśmy już w UE więc powinno sie umieścic te miasta
    > > na wrocławskich
    > > > drogowskazach.
    > > >
    > > > Dla przypomnienia podam, że w centrum Pragi można
    > > zobaczyć już drogowskazy na
    > > > Wrocław (i Szczecin), no i w Dreźnie oczywiście też.
    > > >
    > > > Powinniśmy się zrewanżować :)
    > >
    > > Oczywiście, że tak. Zarówno Berlin, Praga jak i Drezno są
    > > następnymi na trasie dużymi miastami. Tak się robi w
    > > Europie: znak zawsze pokazuje następne duże miasto.
    > > Problem w tym, że w Polsce nikt nie koordynuje stawiania
    > > znaków, więc raz jadę na Zgorzelec, za chwilę na Drezno a
    > > na następnej skrzyżówce jest już znak na Jędrzychowice.
    > Hehe, to wynika z jednego prostego faktu.
    > Jesli mowa o A4, to sa tam znaki stare (kierujace na Zgorzelec), ktore beda
    > wymienione, i znaki nowe (na Jedrzychowice - ze znaczkiem przejscia
    > granicznego "D"), bo na to przejscie bedzie prowadzic ta autostrada).
    Wczesniej
    >
    > przejscie znajdowalo sie w Zgorzelcu, przejscie w Jedrzychowicach jest duzo
    > nowsze, na pewno nowsze niz znaki kierujace na Zgorzelec.
    > Co do drogowskazu na "Dresden" to jest taki tylko (ale mozliwe ze jakis
    > przegapilem) jeden, i znajduje sie on juz na 4-ce, po zjezdzie w Krzywej z
    A4.
    > Mysle, ze w miejscu gdzie beda sie przecinaly A4 z A18 beda oznaczenia na
    > Jedrzychowice, Dresden (A4) i Olszyne, Berlin (A18).
    > I dopiero wtedy wszystko sie "uspokoi", tzn. oznakowanie zostanie
    > usystematyzowane. Na co mam nadzieje..
    >
    > pozdr
    >
    > Jaracz

    Jeżeli chodzi o znaki w terenie to rzeczywiście tak jest-będzie. Mi chodziło o
    drogowskazy na terenia miasta Wrocławia.
    We Wrocławiu drogowcy kierują nas najczęsciej do Warszawy, Poznania, Jeleniej
    Góry, Zielonej Góry, Krakowa i Zgorzelca, zdarzają się czasami na Strzelin,
    Kąty Wrocławskie badź Oławę. Uważam, że do grona ww miast powinna dojśc Praha,
    Dresden i Berlin - podobno Wrocław jest miastem trzech narodów!!!
    Np w Poznaniu już są drogowskazy kierujące na Świecko i dalej do Berlina. Tu
    Wrocław niestety jest w tyle.
    Przypominam w centrum wielkiej europejskiej stolicy - Pradze są drogowskazy na
    Wrocław!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Misiu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.03, 11:46
    Swietny pomysl, tez tak uwazam!
  • Gość: Marian IP: *.sbc.man.ac.uk 01.07.03, 18:14
    a Warschau cie nie denerwuje? czy tylko Breslau?

    nazwy nazwami, ale przejedz sie regional express z berlina do frankfurtu/o, to
    nawet polski uslyszysz przez glosnik,
  • Gość: spike IP: 62.87.249.* 01.07.03, 20:07
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > a Warschau cie nie denerwuje? czy tylko Breslau?
    >
    > nazwy nazwami, ale przejedz sie regional express z berlina do frankfurtu/o,
    to
    > nawet polski uslyszysz przez glosnik,

    Z Warszawy do Berlina jeździ pociąg EC, który nosi nazwę Berlin - Warszawa
    Express (BWE) i nikt się nie wysilał,żeby Warszawę nazywać Warschau! Dlatego
    uważam, że i nazwa Wrocław nie powinna być zastępowana nieaktualną nazwą
    Breslau!!!
  • Gość: Marian IP: *.mcc.ac.uk 14.07.03, 13:37
    > Z Warszawy do Berlina jeździ pociąg EC, który nosi nazwę Berlin - Warszawa
    > Express (BWE) i nikt się nie wysilał,żeby Warszawę nazywać Warschau! Dlatego
    > uważam, że i nazwa Wrocław nie powinna być zastępowana nieaktualną nazwą
    > Breslau!!!


    nie mowie o EC tylko RE, ktory jedzie tylko do frankfurtu/o, pozniej trzeba sie przesiasc
    do naszego pociagu osobowego;
    i nie sadze ze to norma, bo po naszej stronie niemieckie napisy mozna poczytac tylko w
    toalecie, jesli smrod pozwoli tam w ogole wejsc...
  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 20:08
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > a Warschau cie nie denerwuje? czy tylko Breslau?
    > nazwy nazwami, ale przejedz sie regional express z berlina do frankfurtu/o,
    >to nawet polski uslyszysz przez glosnik,


    świetnie, ale to nie powinna być atrakcja tylko norma - w końcu jesteśmy
    sąsiadami Niemców. U nas znaki "Dresden", u nich "Wrocław". Tak wiele?
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.07.03, 20:29
    Byc moze problem sie straci, jak Polacy zdobeda sie na podwojna pisownie, wtedy
    wszedzie bedzie stalo Breslau /Wroclaw, albo odwrotnie!;-)
    WTEDY WSZYSCY ZADOWOLENI BEDA !

    pyrsk
    ballest

  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.03, 22:04
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Byc moze problem sie straci, jak Polacy zdobeda sie na podwojna pisownie,
    wtedy
    >
    > wszedzie bedzie stalo Breslau /Wroclaw, albo odwrotnie!;-)
    > WTEDY WSZYSCY ZADOWOLENI BEDA !
    w niektorych miastach na Dolnym Slasku tak juz przeciez jest..
    wiec o co chodzi?

    to zalezy od woli mieszkancow..
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.07.03, 22:24
    Jaracz a w jakich, wymien pare, bede bardzo wdzieczny!

    pyrsk
    ballest
  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.03, 22:35
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Jaracz a w jakich, wymien pare, bede bardzo wdzieczny!
    nie pamietam dokladnie, przejezdzalem ostatnio przez kilka miast w Kotlinie
    Klodzkiej i okolicach + Opolszczyzna (Biala, Prudnik, Nysa, Otmuchow, Paczkow,
    Dzierzoniow, Zabkowice Sl., Klodzko, Boleslawiec) i w ktoryms z nich widzialem
    tablice z nazwa miasta po polsku, niemiecku i czesku.. I z tego co pamietam,
    nie byl to odosobniony przypadek, byly 2 albo 3 takie miasta po drodze..

    pozdrawiam

    Jaracz
  • Gość: spike IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.07.03, 23:12
    Gość portalu: Jaracz napisał(a):

    > Gość portalu: ballest napisał(a):
    >
    > > Jaracz a w jakich, wymien pare, bede bardzo wdzieczny!
    > nie pamietam dokladnie, przejezdzalem ostatnio przez kilka miast w Kotlinie
    > Klodzkiej i okolicach + Opolszczyzna (Biala, Prudnik, Nysa, Otmuchow,
    Paczkow,
    > Dzierzoniow, Zabkowice Sl., Klodzko, Boleslawiec) i w ktoryms z nich
    widzialem
    > tablice z nazwa miasta po polsku, niemiecku i czesku.. I z tego co pamietam,
    > nie byl to odosobniony przypadek, byly 2 albo 3 takie miasta po drodze..
    >
    > pozdrawiam
    >
    > Jaracz

    Nie sądzę żebyś to widział!!!!
    Jeżeli już to były to nazwy miast partnerskich, bardzo często przed wjazdem do
    miejscowości ustawia się takie tablice sa na nich również herby miast
    partnerskich. Podwójne nazwy wystepują li tylko na Śląsku Opolskim a do nich
    przecież nie chcemy sie upodabnieć!!!!!!!!1
  • 01.07.03, 23:59
    :]
    Jazon Breslau .


    Pozdrawiam.
  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 11:55
    Gość portalu: spike napisał(a):

    > miejscowości ustawia się takie tablice sa na nich również herby miast
    > partnerskich. Podwójne nazwy wystepują li tylko na Śląsku Opolskim a do nich
    > przecież nie chcemy sie upodabnieć!!!!!!!!1
    jestem na 99% pewny, ze to byla ta sama nazwa w roznych jezykach, niestety
    mignelo mi to tylko katem oka, bo za pozno sie zorientowalem..
    ale jak bede jechal jeszcze raz ta trasa (jade ja zawsze, gdy akurat sie
    zdarze, ze jade autokarem, a nie samochodem), na pewno sie przyjrze dokladniej
    i dam znac..

    pozdr

    Jaracz
  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 11:58
    Gość portalu: spike napisał(a):

    > miejscowości ustawia się takie tablice sa na nich również herby miast
    > partnerskich. Podwójne nazwy wystepują li tylko na Śląsku Opolskim a do nich
    > przecież nie chcemy sie upodabnieć!!!!!!!!1
    P.S. nie widze nic zdroznego w wielojezycznych nazwach miejscowosci, co wiecej
    sadze ze to tylko podkresla europejski charakter i roznorodnosc tradycji
    danego miasta..

    W Niemczech poszli dalej i np. w niektorych miastach na Dolnym Slasku na
    stacjach kolejowych jest nazwa po niemiecku, a w nawiasie po czesku..

    pozdr

    Jaracz
  • Gość: duzY IP: *.dtvk.tpnet.pl 02.07.03, 12:10
    Te napisy sa nie na Dolnym Śląsku (Niederschlesien) a na Łużycach i napisy sa w
    jezyku łużyckim. Tak było juz za czasów DDR. Np. w Bautzen (Budisin) nie tylko
    nazwa miejscowości jest napisana w języku łuzyckim na dworcu (w nawiasie i
    mniejszymi literkami) ale takze m.in. nazwy ulic.
  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 13:16
    Gość portalu: duzY napisał(a):

    > Te napisy sa nie na Dolnym Śląsku (Niederschlesien) a na Łużycach i napisy
    sa w
    >
    > jezyku łużyckim. Tak było juz za czasów DDR. Np. w Bautzen (Budisin) nie
    tylko
    > nazwa miejscowości jest napisana w języku łuzyckim na dworcu (w nawiasie i
    > mniejszymi literkami) ale takze m.in. nazwy ulic.
    zwracam honor, nie wiedzialem, ze istnieje jezyk luzycki (myslalem, ze to
    dialekt).

    jesli to jezyk luzycki, to nawet tym milej ze strony Niemcow.. :)

    pozdr

    Jaracz
  • Gość: Jureek IP: 212.185.202.* 02.07.03, 13:52
    Gość portalu: Jaracz napisał(a):

    > zwracam honor, nie wiedzialem, ze istnieje jezyk luzycki (myslalem, ze to
    > dialekt).

    No to teraz chyba Cię dobiję informacją, że istnieją DWA języki łużyckie - dolnołużycki i górnołużycki. I nie są to żadne dialekty, tylko pełnoprawne języki, różniące się od siebie bardziej niż czeski od słowackiego. O ile język górnołużycki (okolice Bautzen) jest jeszcze używany, to niestety językowi dolnołużyckiemu grozi w najbliższym czasie wymarcie. Co prawda w Cottbus istnieje jeszcze łużyckie gimnazjum (z nauką języka dolnołużyckiego), ale w życiu codziennym prawie nikt już tego języka nie używa.

    >
    > jesli to jezyk luzycki, to nawet tym milej ze strony Niemcow.. :)

    Niemcy w tej sytuacji żadnej łachy nie robią. Łużyczanie są tam u siebie, żyją od setek lat na tych terytoriach, a dwujęzyczne nazwy to standard postępowania w cywilizowanych krajach wobec mniejszości.
    Chociaż trzeba przyznać, że Niemcy robią i rzeczy ponad wymagane minimum, jak dwujęzyczne nazwy, czy programy radiowe w językach łużyckich. Niedawno odwiedziłem małą łużycką wioskę Zasow (po łużycku Cazow) koło Cottbus. Na miejscowym cmentarzu pochowana jest łużycka poetka Marjana Domaškojc i mimo iż w wiosce prawie nikt nie mówi już po łużycku, to na grobie zawsze są świerze kwiaty, a ostatnio odnowiono drewniany krzyż na mogile.
    Pozdrawiam
    Jurek

    P.S. Wielu Polaków twierdzi, że dolnołużycki jest bardziej podobny do polskiego niż górnołużycki i właściwie dla Polaka nie powinno być problemu z rozumieniem tego języka. Uważam, że wcale to takie proste nie jest, a jeśli ktoś chciałby się przekonać, czy potrafi zrozumieć tekst napisany w języku górnołużyckim, to mogę taki tekst tutaj zamieścić.
  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 14:04
    Gość portalu: Jureek napisał(a):

    > Gość portalu: Jaracz napisał(a):
    >
    > > zwracam honor, nie wiedzialem, ze istnieje jezyk luzycki (myslalem, ze to
    > > dialekt).
    >
    > No to teraz chyba Cię dobiję informacją, że istnieją DWA języki łużyckie
    dzieki, mysle ze to dobrze wiedziec:)

    > Niemcy w tej sytuacji żadnej łachy nie robią. Łużyczanie są tam u siebie,
    wedle tego co napisal duzY, napisy w jezyku luzyckim byly juz za czasow DDR, a
    sam dobrze wiesz jak bylo za komuny, gdy ktos chcial sie wychylic, czy
    zagrozic "jednosci" jakiegos panstwa socjalistycznego;)

    > P.S. Wielu Polaków twierdzi, że dolnołużycki jest bardziej podobny do
    masz gdzies jakies dokumeny pisane dolnoluzyckim?
    wzbudziles moja ciekawosc, i bylbym bardzo wdzieczny za jakies "probki";)

    > się przekonać, czy potrafi zrozumieć tekst napisany w języku górnołużyckim,
    to
    > mogę taki tekst tutaj zamieścić.
    j.w., bardzo chetnie:) najlepiej w miare mozliwosci probki obu jezykow;))

    pozdrawiam

    Jaracz
  • Gość: Jureek IP: 212.185.202.* 02.07.03, 14:52
    Gość portalu: Jaracz napisał(a):

    > sam dobrze wiesz jak bylo za komuny, gdy ktos chcial sie wychylic, czy
    > zagrozic "jednosci" jakiegos panstwa socjalistycznego;)

    Akurat z Serbami Łużyckimi władze NRD postępowały jak z jajkiem. Istniała oficjalna (i inflirtowana przez STASI) organizacja Domovina, wydawano pismo "Nasa Doba", wspierano finansowo artystów ludowych. Wielu byłych łużyckich działaczy ciepło wspomina tamte czasy. Gdy dzisiaj słyszę narzekania, że państwo niemieckie nie wspiera Łużyczan, to najczęściej za takimi narzekaniami kryje się żal za utraconymi ciepłymi posadkami.

    > > P.S. Wielu Polaków twierdzi, że dolnołużycki jest bardziej podobny do
    > masz gdzies jakies dokumeny pisane dolnoluzyckim?
    > wzbudziles moja ciekawosc, i bylbym bardzo wdzieczny za jakies "probki";)
    >
    > > się przekonać, czy potrafi zrozumieć tekst napisany w języku górnołużyckim
    > ,
    > to
    > > mogę taki tekst tutaj zamieścić.
    > j.w., bardzo chetnie:) najlepiej w miare mozliwosci probki obu jezykow;))

    Dyspnuję tłumaczeniem fragmentu Ewangelii w obu językach (co ciekawe, pismo święte przetłumaczono na łużycki niedługo po niemieckim tłumaczeniu Lutra), ale musiałbym to przepisać, a póki co nie mam czasu, więc zamieszczę krótki tekścik, który już kiedyś przepisałem:

    "Luby Fryco!

    Měj źěk za twoj list. Wotněnta njeb'źoš trjebaś wěcej tak dłujko na mojo wotegrono cakaś, dla togo až som wordowal powušony. Ja sejźim něnto ku dnju styri goźiny na tormje našeje twardnice. Wognjowy stražnik se mojomu wusokemu postynoju groni. Ja mam how kortu, kompas a taki głažk, z kotarymž mogu wugnje Wětošojskeje milinarnje, Chośebuske nowe twarjenja a teke Baršćańske suknjarnje wiźeś. Daloko a šyroko som ja ten nejwušy. Naša šula, wo kotarejž som śi južo někotare raze pisał, jo něnto dotwarjona."

    Powodzenia w tłumaczeniu na język polski, podobno tak bardzo podobny:)
    Jurek
  • 02.07.03, 17:36
    Gość portalu: Jureek napisał(a):

    >
    > P.S. Wielu Polaków twierdzi, że dolnołużycki jest bardziej podobny do
    > polskiego niż górnołużycki i właściwie dla Polaka nie powinno być problemu z
    > rozumieniem tego języka. Uważam, że wcale to takie proste nie jest, a jeśli
    > ktoś chciałby się przekonać, czy potrafi zrozumieć tekst napisany w języku
    > górnołużyckim, to mogę taki tekst tutaj zamieścić.

    Jasne, dawaj go Jureek.

    P.S.
    Masz moze jeszcze spis niemieckich urzedow siedzacych poza Berlinem ktory tu
    kiedys rzuciles?
  • 02.07.03, 08:35
    Coś mi się wydaje, że ta dyskusja nie dotknęła jeszcze
    najważniejszego: przecież to kwestia kultury i
    gościnności. Naszej.
    Witamy naszych sąsiadów przyjeżdżających do nas, a
    umieszczając nazwy w im znanych formach pomagamy im
    bezpiecznie i bez problemów wrócić do domu. Wyobraźcie
    sobie czwartą nad ranem, gdzieś w obcym kraju, kiedy chce
    wam się do domu, obcego języka ani-ani a szyldy prowadzą
    do jakichś wiosek, które w atlasie tylko pod lupą dają
    się odczytać jako wioski koło przejść granicznych. Horror.

    Do tego dochodzi fakt, że akurat z Wrocławia można jechać
    na co najmniej trzy przejścia z Czechami i trzy z
    Niemcami. W końcu jest różnica, czy się jedzie do
    Stuttgartu, czy do Hamburga, a przy obecnym oznakowaniu
    złapanie właściwego kierunku dla naszych gości
    nieobeznanych z geografią Polski po prostu nie jest możliwe.

    Ale, jak ktoś wcześniej już zauważył : będą nowe
    autostrady, to i ze znakami zrobi się porządek. A do tego
    czasu niech se niemiaszki kompas kupią, albo geografii
    niech się lepiej uczą. A jak takie niekumate, to niech za
    TIR'ami jeżdżą - my se jakoś poradzimy.
  • Gość: podrozny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.03, 14:09
    bardzo dobra uwaga (patrz cytat nizej), dzieki za to !!! ostatnio (polowa
    czerwca) wracalem z wroclawia do niemiec i - w pewnym momencie A4 zamknieta i
    objazd. ok, ale kiedy znowu wjechalem na autostrade, to sie okazalo, ze nagle
    jestem pod zgorzelcem, a nie pod olszyna, tak jak mialem zamiar, co za k...,
    h..., itd, sobie pomyslalem.

    podejrzewam, ze ktos kradnie systematycznie oznakowanie objazdu i kieruje w ten
    sposob caly ruch przez te wszytskie wiochy, ktore zyja ze sprzedazy
    plastikowych krasnali a obecnie juz nawet naturalnej wielkosci krow i koni.

    bo jak inaczej wytlumaczyc fakt, ze na waziutkiej trasie prowizorycznego
    objazdu powstaly juz cale dziesiatki zajazdow i innych" biznesow"?

    czy ktos moze potwierdzic moje przygody? a moze przejscie w olszynie w kierunku
    na niemcy jest faktycznie zamkniete ?

    m.

    map4 napisał:

    > Coś mi się wydaje, że ta dyskusja nie dotknęła jeszcze
    > najważniejszego: przecież to kwestia kultury i
    > gościnności. Naszej.
    > Witamy naszych sąsiadów przyjeżdżających do nas, a
    > umieszczając nazwy w im znanych formach pomagamy im
    > bezpiecznie i bez problemów wrócić do domu. Wyobraźcie
    > sobie czwartą nad ranem, gdzieś w obcym kraju, kiedy chce
    > wam się do domu, obcego języka ani-ani a szyldy prowadzą
    > do jakichś wiosek, które w atlasie tylko pod lupą dają
    > się odczytać jako wioski koło przejść granicznych. Horror.
    >
    > Do tego dochodzi fakt, że akurat z Wrocławia można jechać
    > na co najmniej trzy przejścia z Czechami i trzy z
    > Niemcami. W końcu jest różnica, czy się jedzie do
    > Stuttgartu, czy do Hamburga, a przy obecnym oznakowaniu
    > złapanie właściwego kierunku dla naszych gości
    > nieobeznanych z geografią Polski po prostu nie jest możliwe.
    >
    > Ale, jak ktoś wcześniej już zauważył : będą nowe
    > autostrady, to i ze znakami zrobi się porządek. A do tego
    > czasu niech se niemiaszki kompas kupią, albo geografii
    > niech się lepiej uczą. A jak takie niekumate, to niech za
    > TIR'ami jeżdżą - my se jakoś poradzimy.



  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.03, 13:12
    czy dojdziemy do wspólnego wniosku?
    Nie ma już Breslau :)
  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 14:06
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > czy dojdziemy do wspólnego wniosku?
    > Nie ma już Breslau :)
    Jest! Jest Wroclaw, Breslau, Vratislavia, i jak kto jeszcze w swoim jezyku to
    Miasto nazywa.. i juz:)

    pozdrawiam,

    Jaracz
  • Gość: Pedro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.03, 20:07
    A dlaczego u nas mowi sie Lwow, a nie L`viv (na dodatek piszemy lacinka, a nie
    cyrylica)? A dlaczego Ty mowisz Monachium, Kolonia, Norymberga, a takze Londyn,
    Rzym, Wieden? Dlatego, ze tak brzmia polskie nazwy. Niemieckie czesto sa inne,
    jeszcze inne sa ukrainskie itd. Zrozumiales?
  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 21:03
    Z poczatkiem pruskiego panowania w tym miescie (a trwalo ono do 1945r.)
    zmieniona zostala jego nazwa na Breslau, dla nadania m.in. pruskiego charakteru
    temu miastu. Miasto zostalo objete pruskimi przepisami prawnymi i podniesione
    do rangi miasta stolecznego, stalo sie wiec trzecia , obok Krolewca i Berlina
    stolica Prus. Rozpoczal sie tez intensywny proces germanizacji, ktory z czasem
    doprowadzil, ze miasto stalo sie osrodkiem nastrojow niechetnych Polsce, a
    Polacy byli coraz bardziej w nim przesladowani, co doprowadzilo do odplywu
    wroclawskich Polakow i zamarlo wlasciwie zycie tutejszej Polonii. Po powrocie
    Polakow w 1945r. nazwa miasta zostala zmieniona na Wroclaw, dla ponownego
    nadania polskiego charakteru temu miastu. Analogii zmian nazewnictw miast (nie
    mylic z przekladem na inny jezyk) jest wiele. Np. Nowy Jork, byl zalozony przez
    kolonistow holenderskich i nazywal sie Nowy Amsterdam. Po zajeciu przez
    Anglikow zmieniono nazwe na Nowy Jork. Czy w Holandii nadal uzywa sie nazwy
    starej? Nie. Chyba, ze jako nazwy potocznej, jaka jest dzisiaj tez Breslau.

  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.07.03, 21:52
    Gość portalu: Pedro napisał(a):

    >A dlaczego u nas mowi sie Lwow, a nie L`viv (na dodatek piszemy lacinka, a nie
    cyrylica)? A dlaczego Ty mowisz Monachium, Kolonia, Norymberga, a takze Londyn,
    > Rzym, Wieden? Dlatego, ze tak brzmia polskie nazwy. Niemieckie czesto sa
    inne,jeszcze inne sa ukrainskie itd. Zrozumiales?

    albo czytaj inne posty, albo nie przybieraj takiej bojowej postawy. Już o tym
    problemie (wymowa - L'viv Monachium itd) mowilam.
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.07.03, 22:16
    "Z poczatkiem pruskiego panowania w tym miescie (a trwalo ono do 1945r.)
    zmieniona zostala jego nazwa na Breslau, dla nadania m.in. pruskiego
    charakteru
    temu miastu. Miasto zostalo objete pruskimi przepisami prawnymi i
    podniesione
    do rangi miasta stolecznego, stalo sie wiec trzecia , obok Krolewca i
    Berlina
    stolica Prus. Rozpoczal sie tez intensywny proces germanizacji, ktory
    z czasem
    doprowadzil, ze miasto stalo sie osrodkiem nastrojow niechetnych
    Polsce, a
    Polacy byli coraz bardziej w nim przesladowani, co doprowadzilo do
    odplywu
    wroclawskich Polakow i zamarlo wlasciwie zycie tutejszej Polonii."


    Yani, opamietaj sie, przeczytaj co najmniej historie Wroclawia napisana przez
    Polakow, to sie dowiesz, ze Piastowie Slascy juz pod Grunwaldem przeciw Polsce
    walczyli, a J.Dlugosz napisal, ze NAROD SLASKI jest najbardzie Polsce zawistnem
    narodem.
    Co chcieli Prusacy Germanizowac??? - Breslau bylo bardziej niemieckie jak
    Prusy !

    pyrsk
    ballest

  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 22:48
    Nie interesuje mnie, kto, gdzie i jak pisal o Polakach. Schummel w
    ksiazce "Reise durch Schlesien" pisal, ze jezyk polski jest najstarszym jez.
    Slaska, a niemiecki uporczywie sie tam wslizgiwal i wdzieral. Bandtkie w 1804
    roku pisal, ze Niemcy sudeccy sa zgermanizowanymi Slowianami a nie potomkami
    starozytnych Germanow. Dyskutujemy o pruskiej nazwie Breslau i polskiej Wroclaw.
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.07.03, 05:56
    Tak, ale to wlasnie Piastowie ten Slask zgermanizowali, to oni juz w 12 wieku
    zaczeli sprowadzac osadnikow niemieckich, - spojrz naliste burmistrzow
    Wroclawia.
    Prusy Breslau germanizowac nie musieli, - repolonizacja zaczela sie w mieczy
    1350 - 1500 , ale dla Wroclawia juz bylo "po ptokach" efekty przyniosla ona na
    G.Slaku!

    Pyrsk
    ballest



  • Gość: gość IP: *.kopernet.org 03.07.03, 07:54
    W zasadzie to mozna powiedzieć, że conajmnie do XVII wieku Wrocław był
    niemiecka wyspą językową otoczoną przez polskie wsie. Zresztą po polsku mówiło
    się pod Wrocławiem jeszcze na początku XIX wieku o czym pisał Bandtke.
  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 20:19
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Tak, ale to wlasnie Piastowie ten Slask zgermanizowali, to oni juz w 12 wieku
    > zaczeli sprowadzac osadnikow niemieckich, - spojrz naliste burmistrzow
    > Wroclawia.
    > Prusy Breslau germanizowac nie musieli, - repolonizacja zaczela sie w mieczy
    > 1350 - 1500 , ale dla Wroclawia juz bylo "po ptokach" efekty przyniosla ona
    >na G.Slaku

    Nie twierdze, ze Prusy rozpoczely germanizacje Wroclawia. Pod panowaniem
    Habsburgow Wroclaw byl tylko najwazniejszym miastem w peryferyjnej prowincji.
    Panowala w nim roznorodnosc kultur i jezykow z przewaga niemieckiego. Po
    przejeciu przez Prusy, miasto to uroslo do rangi stolecznego, bylo ponad
    trzykrotnie bogatsze od Berlina. Dla Prus posiadanie Slaska i Wroclawia bylo
    niezbednym warunkiem ich mocarstwowosci. Bez tego pozostalyby malym krajem o
    wiekszych ambicjach jak mozliwosciach. Spolecznosc polska byla coraz bardziej
    odsuwana na daleki margines. Z czasem rozwiazywano dekretami minisrialnymi oraz
    zabraniano dzialalnosci wszelkich stowarzyszen, grup i organizacji polskich.
    Polonofilskie do pewnego stopnia w XIX w. miasto stalo sie osrodkiem nastrojow
    niechetnych Polakom. Symbolicznej wprost wymowy nabiera fakt,iz z Wroclawia
    kierowano walka z powstaniami gornoslaskimi. W pozniejszym okresie zmieniono
    rowniez wroclawski herb, nie uwzgledniajac faktu, ze okres formalnej
    przynaleznosci miasta do Niemiec(Prus)jest krotszy jak do Czech czy Polski. U
    schylku IIWW, Niemcy w przeciagu kilkunastu miesiecy z wlodarzy Europy zostaly
    zdegradowane do politycznego karla. Dla wielu Niemcow byla to gorzka pigulka do
    przelkniecia, ktora probowano na wszelaki sposob oslodzic. Jednym z nich bylo
    oznaczanie w atlasach zach. ziem polskich jako regionu pod tymczasowa okupacja
    Polski, w tym okreslanie nazwy Wroclaw jako tymczasowo polskiej. Predzej czy
    pozniej, beda musieli pigulke przelknac, gdyz nie wygraja procesu z historia.
    Uzywanie starej nazwy Breslau, nawet jako nazwy drugiej tez nie ma podstaw,
    gdyz nie istnieje w tym miescie pokazna mniejszosc niemiecka.


  • Gość: Nur fur Deutsche IP: *.25.44.253.Dial1.NewYork1.Level3.net 03.07.03, 03:01
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", ale
    > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
    > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
    > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje? NEIN !!!
  • Gość: Grzegorz IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.03, 20:12
    Gość portalu: Nur fur Deutsche napisał(a):

    > Gość portalu: magician napisał(a):
    >
    > > dlaczego na terenie Niemiec nie ma znaków drogowych z napisem "Wrocław", a
    > le
    > > same "Breslau" ? Dlaczego na lotnisku we Frankfurcie, Monachium i Berlinie
    >
    > > wszystkie wejścia do samolotu, lecącego na nasze lotnisko mają
    > > napisane "direction: Breslau" ? Też was to denerwuje? NEIN !!!

    No coz, "stadt" powinno byc wlasciwie "Stadt"...
  • 03.07.03, 11:38
    Jesli teren Niemiec utozsamiasz z terenami pod francuska granica, to trudno sie
    dziwic, ze nic nie znalazles. W rejonie przygranicznym znalezc mozna nierzadko
    kierunkowskazy do wazniejszych polskich miast. Znalez mozna juz na niemieckich
    kierunkowskazach Warszawe, Szczecin... Moze Wroclaw nie nalezy do
    najwazniejszych polskich miast? ´Stad jego brak. W nadodrzanskich niemieckich
    sklepach mozna nawet nierzadko placic polska waluta. Dodatkowo sa tez napisy z
    cennymi uwagami, typu: uwaga schody, stopien..., kradziez nie poplaca, w
    sklepie zainstalowane sa kamery. Jak widzisz, docenia sie nasz europejski wklad
    i zaangazowanie. Po co wiec droczyc sie o Wroclaw.
    W druga strone Niemcy odnajda na polskich drogach kierunkowskazy jedynie do
    Berlina. Jakos zupelnie przypadkowo brzmi w obu jezykach identycznie. Gdyby
    kierowcy jadacy przez Kostrzyn mieli ciagle watpliwosci, to na ruinach Twierdzy
    Kostrzynskiej stoi rosyjska haubica wymierzajaca w prostej linii kierunek
    berlinski. To taki nasz ostatni "przyjacielski" gest na naszych terenach wobec
    naszych sasiadów.
    Nieistotne, ze ostatni i dwuznacznie mozna go interpretowac. Szkoda tylko, ze
    jedyny. Na szczescie i po naszej stronie cos sie ruszylo i na A4 znalezc mozna
    na kierunkowskazach Dresden. Niemniej jednak to i tak duzo mniej oznaków
    normalonosci, niz po stronie niemieckiej. W pozadnych niemieckich pociagach,
    oczywiscie przed granica, nierzadko tez po polsku wita sie pasazerów. Jesli
    dojdziemy do tego poziomu podyskutujemy i o Wroclawiu. W przeciwnym razie to
    chyba glupio robic z siebie zadufanego w swym grajdolku patriote.
  • Gość: JWZ IP: *.home.cgocable.net 04.07.03, 04:02
    BRESLAU ciagle jest... ale w Kanadzie, konkretnie w Ontario, na zachod od
    Toronto, niedaleko Kitchener. Kanadyjskie Breslau zalozone zostalo przez
    emigrantow z europejskiego "pr(z)e(d)Wroclawia" ;) i jest to dzisiaj mala
    miescina, wioska, liczaca kilkaset dusz. Natomiast pobliskie Kitchener to
    niegdysiejszy Berlin, ktoremu zmieniono nazwe na bardziej anglosasko-
    patriotycznie brzmiaca, po I wojnie swiatowej. Widac nie tylko my mamy klopoty
    z nazwami miejscowosci...
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.07.03, 05:52
    Masz racje,angielski dom krolewski tez zmienil swoja niemiecka nazwe na
    Windsor, bo sie nie chcieli przyznac do swoich korzeni!
    Dla mnie to smieszne!

    pyrsk
    ballest
  • 04.07.03, 14:25
    Jak Polska wlyzie do Unii to bydzie musiała wprowadzić dwujęzyczne nazwy miast
    i tak Wrocław zaś sie bydzie nazywoł Breslau. I chca pedzieć co sie w 100%
    zgodzom z Ballestem, że do 45 roku nie było takij nazwy jak Wrocław ino
    Breslau. Nazwa Wrocław powstała dopiyro w 1945 roku i stworzyli jom polskie
    komunisty.

    Pyrsk!
  • 04.07.03, 15:34
    koenigshutter napisał:

    > Jak Polska wlyzie do Unii to bydzie musiała wprowadzić dwujęzyczne nazwy
    miast
    > i tak Wrocław zaś sie bydzie nazywoł Breslau. I chca pedzieć co sie w 100%
    > zgodzom z Ballestem, że do 45 roku nie było takij nazwy jak Wrocław ino
    > Breslau. Nazwa Wrocław powstała dopiyro w 1945 roku i stworzyli jom polskie
    > komunisty.
    >
    > Pyrsk!

    A moze byc Brecuaw?


    --
    Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

    Bildy_ze_Oberschlesien
  • Gość: Jaracz IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.03, 17:29
    koenigshutter napisał:

    > i tak Wrocław zaś sie bydzie nazywoł Breslau. I chca pedzieć co sie w 100%
    > zgodzom z Ballestem, że do 45 roku nie było takij nazwy jak Wrocław ino
    > Breslau. Nazwa Wrocław powstała dopiyro w 1945 roku i stworzyli jom polskie
    > komunisty.
    ...i mis Kolabor.
  • 04.07.03, 17:34
    koenigshutter napisał:

    > Jak Polska wlyzie do Unii to bydzie musiała wprowadzić dwujęzyczne nazwy miast
    > i tak Wrocław zaś sie bydzie nazywoł Breslau. I chca pedzieć co sie w 100%
    > zgodzom z Ballestem, że do 45 roku nie było takij nazwy jak Wrocław ino
    > Breslau. Nazwa Wrocław powstała dopiyro w 1945 roku i stworzyli jom polskie
    > komunisty.
    >
    > Pyrsk!

    Zaczynam rozumiec Magician...

    Pozdrawiam!
  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 04.07.03, 18:43
    WRATISLAVIA.Czy to się komus podoba czy nie ta nazwa była używana niezaleznie
    od etnicznych podziałów, polityki oraz przynalezności Wrocławia do danego
    panstwa.
    Po drugie nazwa Wrocław nie powstała w 45 roku tylko wczesniej.Jest wiele
    dokumentów, książek i encyklopedii które o tym świadczą.
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.03, 00:21
    Jak Polacy na Breslau godali, to nom jest EGAL, ale DOPIERO uot 1945 oficjalnie
    sie Breslau Wroclaw nazywou !!!
    Kto co innego behauptuje PIONKIEM jest!!!!!!!!!!!!!

    Pyrsk
    ballest
  • 05.07.03, 01:01
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Jak Polacy na Breslau godali, to nom jest EGAL, ale DOPIERO uot 1945
    > oficjalnie sie Breslau Wroclaw nazywou !!!
    > Kto co innego behauptuje PIONKIEM jest!!!!!!!!!!!!!
    >
    > Pyrsk
    > ballest

    Od kiedy sie nazywa to z kolei mi EGAL. Widac sie poprzednia nazwa
    zdezaktualizowala skoro ja zmienili na lepsza...

    Pozdrawiam!
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.07.03, 09:43
    Nie wiem, czy ja na lepsza zmienili, historycznie najwiecej dokumentow
    znajdziesz , gdzie sie Wroclaw Breslau nazywa.
    Nik mi do dzisiaj nie podaal, gdzie moge znalezc te dokumenty albo wzmianki ,
    ze przed Wojna nazywano Breslau Wroclawiem.
    Podajcie link do jakies mapy, albo cos w tym rodzaju!

    pyrsk
    ballest
  • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 11:55
    W Bibliotece śląskie w Katowicach znajduje się książka o następującym
    tytule "Dr. [Doktora] Marcina Lutra Mały katechizm wyłożony i potrzebnemi
    dodatkami pomnożony ku użytkowi młodzieży i przypomnieniu i zbudowaniu dla
    dorosłych / przez J. L. Parisiusa ; przetłómaczony z niemieckiego podług 16
    wyd. przez Roberta Fiedlera". - Wrocław : Wilhelm Bogumił Korn, 1852.
    A więc jak byk stoi napisane, że książka została wydana we Wrocławiu w roku
    1852. Co do jej autora Roberta Fiedlera to był on Niemcem pastorem
    ewangelickim, który nauczył się języka polskiego dopiero od swoich polskich
    parafian w Międzyborzu w powiecie sycowskim na Dolnym Śląsku. Na razie tyle
    Ballest ale wiem, że nazwa Wrocław istniała już wcześniej a w ogóle jest to
    nazwa starsza niż Breslau.
  • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 12:04
    Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
    mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, radne,
    wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
    Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedrukowane
    podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsze
    dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska książka też
    została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszkańców
    Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w tej
    chwili nie pamiętam.
  • 05.07.03, 13:48
    Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

    > Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
    > mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, radne,
    > wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
    > Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedrukowane
    > podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsze
    > dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska książka też
    > została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszkańców
    > Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w tej
    > chwili nie pamiętam.

    Warto zanotowac! Dzieki. :)

    Pozdrawiam!
  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.2.* 05.07.03, 14:00
    wedzonka napisał:

    > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
    >
    > > Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
    > > mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, radne,
    > > wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
    > > Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedrukowane
    >
    > > podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsze
    > > dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska książka
    > też
    > > została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszkańców
    >
    > > Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w tej
    > > chwili nie pamiętam.
    >
    > Warto zanotowac! Dzieki. :)
    >
    > Pozdrawiam!


    Z tego co wiadomo to w okolicach Wrocławia zanotowano pierwsze zdanie po Polsku
    (chyba wklasztorze w Henrykowie) :)
  • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 16:35
    Gość portalu: Rafis napisał(a):

    > wedzonka napisał:
    >
    > > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
    > >
    > > > Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
    > > > mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, ra
    > dne,
    > > > wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
    >
    > > > Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedruk
    > owane
    > >
    > > > podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsz
    > e
    > > > dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska ks
    > iążka
    > > też
    > > > została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszk
    > ańców
    > >
    > > > Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w
    > tej
    > > > chwili nie pamiętam.
    > >
    > > Warto zanotowac! Dzieki. :)
    > >
    > > Pozdrawiam!
    >
    >
    > Z tego co wiadomo to w okolicach Wrocławia zanotowano pierwsze zdanie po
    Polsku
    > (chyba wklasztorze w Henrykowie) :)
    Zgadza sie Rafis. A ten pierwszy polski druk czyli teksty do modlitw Zdrowaś
    Mario, Ojcze nasz i Wierzę zamieszczone w Statutach Synodalnych powstały we
    wrocławskiej drukarni Kaspra Elyana.
  • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 16:42
    Chciałem jeszcze dodać, że ten tekst wrocławski wyprzedza inne teksty
    drukowane w języku polskim o ok. 30lat. Następny jest tekst pieśni
    Bogurodzicy, drukowanyw Commune incliti Poloniae Regni privilegium Jana
    Łaskiego u Jana Hallera w Krakowie w 1506 roku.
  • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 05.07.03, 22:31
    Chciałem tylko dodać, że ten pierwszy polski druk wydano w roku 1475 czyli nie
    w XVI wieku jak początkowo napisałem tylko w XV wieku.
  • 05.07.03, 22:42
    wedzonka napisał:

    > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
    >
    > > Znalazłem jeszcze starszą książkę gdzie występuje nazwa Wrocław a
    > > mianowicie "Przysłowia mów potocznych, albo Przestrogi obyczajowe, radne,
    > > wojenne Andrzeja Maximiliana Fredra / [wyd. Jerzy Samuel Bandtkie]. -
    > > Wrocław : druk. Grassa i Bartha, 1802. - XX, 108 s. ; 16". - Przedrukowane
    >
    > > podług edycyi warszawskiey roku 1769". Ale wiem, że są jeszcze starsze
    > > dokumenty i książki gdzie występuje nazwa Wrocław. Pierwsza polska książka
    > też
    > > została wydrukowana we Wrocławiu a była to Biblia dla polskich mieszkańców
    >
    > > Dolnego Śląska. Rzecz cała miała miejsce w XVI wieku dokładnej daty w tej
    > > chwili nie pamiętam.
    >
    > Warto zanotowac! Dzieki. :)
    >
    > Pozdrawiam!

    Wyzszosc technologiczna Slaska i znajomosc podstawowych zasad marketingu.
    Obecne polskie banknoty gdzie sa drukowane?

    Pyrsk!


    --
    Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

    Bildy_ze_Oberschlesien
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.03, 09:11
    Jest to ten Bandtke, co okruszyny polskiej historii Slaska szukal a wlasciwie
    nigdy nie znalazl!?

    Wszystko tezy bez dowodu !!
    Wlasciwie nazwa Breslau, (Wretaslaw, Presslaw) powstala juz w 1261 roku!
    Wtedy mieszczanie niemieccy, nie chcieli Vratislavii!
    Choc miasto czeskie bylo!

    pyrsk
    ballest
  • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 06.07.03, 12:40
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Jest to ten Bandtke, co okruszyny polskiej historii Slaska szukal a
    wlasciwie
    > nigdy nie znalazl!?
    >
    > Wszystko tezy bez dowodu !!
    > Wlasciwie nazwa Breslau, (Wretaslaw, Presslaw) powstala juz w 1261 roku!
    > Wtedy mieszczanie niemieccy, nie chcieli Vratislavii!
    > Choc miasto czeskie bylo!
    >
    > pyrsk
    > ballest
    Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic nazywali
    swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
    pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocławia
    uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powiedzieć
    niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresztą
    sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na podstawie
    dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz miejsc,
    gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas ciągnący się
    od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całkowicie
    polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast na zachód
    od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiście o
    lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu Odry
    były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław to
    sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też nigdy
    oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność ukraińska
    tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która mówiła
    Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał Danzig i
    tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do Polski.
    Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili zawsze
    Gdańsk.
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.03, 21:50
    "Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
    > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocławia
    > uzywała właśnie nazwy Wrocław"

    Oj, teraz wiem, ze nie masz pojecia !
    To byla podpucha z mej strony!
    Ty chyba wiesz co pisze Davies !! ze w w czasie 1350-1500 populacja niemiecka w
    Bytomia spadla na zalewdwie 53%
    We Wroclawiu i okolicach ma naprawde problemy polwskosc znalesc, dlatego szuka
    ja na G.Slasku!
    To pisze ZAZNACZAM , Baaaardzo przychylny Polsce Davies!
    Zapytam, to ile Polakow wtedy w Bytomiu mieszkalo, najwyzej 10%!
    We Wroclawiu i okolicach sytuacja byla jeszcze wiecej proniemiecka!

    Najwieksza dzielnica Gliwic SZOBISZOWICE byla zalozona w 1276 roku, ale jako
    PETERSDORF !!!
    To tyle do szukania polskich okruszyn w historii Slaska !

    pyrsk
    ballest
  • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 08.07.03, 08:49
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > "Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
    > > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocła
    > wia
    > > uzywała właśnie nazwy Wrocław"
    >
    > Oj, teraz wiem, ze nie masz pojecia !
    > To byla podpucha z mej strony!
    > Ty chyba wiesz co pisze Davies !! ze w w czasie 1350-1500 populacja
    niemiecka w
    >
    > Bytomia spadla na zalewdwie 53%
    > We Wroclawiu i okolicach ma naprawde problemy polwskosc znalesc, dlatego
    szuka
    > ja na G.Slasku!
    > To pisze ZAZNACZAM , Baaaardzo przychylny Polsce Davies!
    > Zapytam, to ile Polakow wtedy w Bytomiu mieszkalo, najwyzej 10%!
    > We Wroclawiu i okolicach sytuacja byla jeszcze wiecej proniemiecka!
    >
    > Najwieksza dzielnica Gliwic SZOBISZOWICE byla zalozona w 1276 roku, ale jako
    > PETERSDORF !!!
    > To tyle do szukania polskich okruszyn w historii Slaska !
    >
    > pyrsk
    > ballest
    Mylisz się drogi Balleście. Jest masa dowodów na to, że w okolicach Wrocławia
    była w tamtych czasach większośc Polaków choćby język w którym kazano w
    kościołach. Zresztą Niemcy tego nie negują choć oczywiście starają się tą
    poskość nieco zminimalizować. Mogę ci podać autorów niemieckich, którzy podają
    dowody polskości Dolnego Śląska. A czy we Wrocławiu mieszkało 10% Polaków.
    Bardzo prawdopodobne, w Krakowie było pewnie tak samo! To, że populacja
    niemiecka Bytomia spadła to też prawda. Pamiętaj Ballest o jednym miasta były
    wtedy lokowane na prawie niemieckim i większość mieszczan była Niemcami ale
    wsie były w większości polskie a zdecydowana większość ludzi mieszkała wtedy
    na wsi. A to, ze Szobiszowice nazywały się Petersdorf wcale nie znaczy, że
    założyli je Niemcy. Nazwa ta mogła pochodzić choćby od imienia zasadźcy wsi.
    A co do nazw okolic Wrocławia to też prawie wszystkie są polskie np. Brochów,
    Grabiszyn, Ołbin, Żerniki, Żórawina. Więcej nazw czysto niemieckich jest
    dopiero na przedgórzu sudeckim i na zachód od Legnicy.
  • Gość: Arnold IP: 213.186.78.* 08.07.03, 15:43
    Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

    > Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic nazywali
    > swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
    > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocławia
    > uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powiedzieć
    > niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresztą
    > sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na
    podstawie
    > dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz miejsc,
    > gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas ciągnący
    się
    > od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całkowicie
    > polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast na
    zachód
    > od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiście o
    > lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu Odry
    > były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław to
    > sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też nigdy
    > oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność
    ukraińska
    > tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która mówiła
    > Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał Danzig i
    > tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do Polski.
    > Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili zawsze
    > Gdańsk.

    No i gdzie sie ci "Polacy" podziali?
  • Gość: tarnogórzanin IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 18:31
    Gość portalu: Arnold napisał(a):

    > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
    >
    > > Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic nazywal
    > i
    > > swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania tego
    > > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic Wrocła
    > wia
    > > uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powiedzieć
    >
    > > niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresztą
    > > sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na
    > podstawie
    > > dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz miejsc,
    > > gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas ciągnący
    >
    > się
    > > od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całkowicie
    >
    > > polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast na
    > zachód
    > > od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiście o
    >
    > > lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu Odry
    >
    > > były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław to
    > > sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też nigdy
    >
    > > oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność
    > ukraińska
    > > tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która mówi
    > ła
    > > Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał Danzig
    > i
    > > tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do Pols
    > ki.
    > > Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili zawsze
    >
    > > Gdańsk.
    >
    > No i gdzie sie ci "Polacy" podziali?
    Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku. Zresztą wiemy
    nawet kiedy w poszczególnych miejscowościach likwidowano polskie nabożeństwa co
    wiązało się z drastycznym zmniejszeniem liczby Polaków. Z tego co pamietam w
    powiecie wrocławskim polskie nabożeństwa były do lat 40-tych XIX wieku.
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.03, 21:21
    Wszystko okruszyny !
    Jesli bylo tyle Polakow, to musieli , jesli sie naprawde Polakami "czuli" tez
    kariere zrobic, wymien kilku , wtedy uwierze !
    "Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku"
    Na Gornym Slasku w tym czasie zaczal sie naplyw POlAKOW na Slask, zeby we
    Wrocku odwrotnie bylo, to mi udowodnij, ale teraz naprawde, - a nie znowu z
    domniemaniami, bo one sa podstawa wszystkich polskich TWIERDZEN!
    Szkoda, ze dowodow znalesc nie potrafia!

    pyrsk
    ballest

  • Gość: tarnogórzanin IP: 213.216.66.* 09.07.03, 07:20
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Wszystko okruszyny !
    > Jesli bylo tyle Polakow, to musieli , jesli sie naprawde Polakami "czuli" tez
    > kariere zrobic, wymien kilku , wtedy uwierze !
    > "Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku"
    > Na Gornym Slasku w tym czasie zaczal sie naplyw POlAKOW na Slask, zeby we
    > Wrocku odwrotnie bylo, to mi udowodnij, ale teraz naprawde, - a nie znowu z
    > domniemaniami, bo one sa podstawa wszystkich polskich TWIERDZEN!
    > Szkoda, ze dowodow znalesc nie potrafia!
    >
    > pyrsk
    > ballest
    > Dobra Ballest wymieniam kilku znanych mi Polaków z Dolnego Śląska z tamtego
    okresu, Adam Gdacjusz, Szymon Pistoriusz, Jerzy Bock, wszystko to pastorzy
    ewangeliccy a jednocześnie polscy pisarze religijni. Mam prośbę napisz mi co
    dla ciebie jest konkretnym dowodem to ci te dowody postaram się przedstawić.
    >
  • Gość: tarnogórzanin IP: *.kopernet.org 10.07.03, 11:33
    Tu masz czarno na białym podane dowody, że jeszcze w pierwszej połowie XIX
    wieku pod Wrocławiem mieszkali Polacy.
    www.jelcz-laskowice.umig.gov.pl/historgl.htm
  • 08.07.03, 21:44
    Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

    > Gość portalu: Arnold napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
    > >
    > > > Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic na
    > zywal
    > > i
    > > > swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania teg
    > o
    > > > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic W
    > rocła
    > > wia
    > > > uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powie
    > dzieć
    > >
    > > > niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresz
    > tą
    > > > sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na
    > > podstawie
    > > > dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz mie
    > jsc,
    > > > gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas cią
    > gnący
    > >
    > > się
    > > > od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całko
    > wicie
    > >
    > > > polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast
    > na
    > > zachód
    > > > od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiś
    > cie o
    > >
    > > > lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu
    > Odry
    > >
    > > > były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław
    > to
    > > > sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też
    > nigdy
    > >
    > > > oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność
    > > ukraińska
    > > > tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która
    > mówi
    > > ła
    > > > Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał D
    > anzig
    > > i
    > > > tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do
    > Pols
    > > ki.
    > > > Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili z
    > awsze
    > >
    > > > Gdańsk.
    > >
    > > No i gdzie sie ci "Polacy" podziali?
    > Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku. Zresztą wiemy
    > nawet kiedy w poszczególnych miejscowościach likwidowano polskie nabożeństwa
    co
    >
    > wiązało się z drastycznym zmniejszeniem liczby Polaków. Z tego co pamietam w
    > powiecie wrocławskim polskie nabożeństwa były do lat 40-tych XIX wieku.

    Tak naprawde Tarnogórzanin , z reka na sercu, wierzysz w to co piszesz!

    pozdrawia
    Wasza Wafelka
  • Gość: Arnold IP: 213.186.78.* 08.07.03, 22:20
    Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

    > Gość portalu: Arnold napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
    > >
    > > > Moim zdaniem ważniejsze jest jak mieszkańcy samego miasta i okolic na
    > zywal
    > > i
    > > > swoje miasto. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że w chwili wydania teg
    > o
    > > > pierwszego polskiego druku w roku 1475 większość mieszkańców okolic W
    > rocła
    > > wia
    > > > uzywała właśnie nazwy Wrocław. Wrocław był w tych czasach można powie
    > dzieć
    > >
    > > > niemiecka wyspą otoczoną ze wszystkich stron polskimi wioskami. Zresz
    > tą
    > > > sytuacja taka utrzymywała sie jeszcze przynajmniej do XVII wieku. Na
    > > podstawie
    > > > dokumentów wizytacji kościelnych z XVII w. mamy przybliżony obraz mie
    > jsc,
    > > > gdzie rozbrzmiewała mowa polska. Takim rejonem był południowy pas cią
    > gnący
    > >
    > > się
    > > > od Wrocławia w kierunku masywu Ślęży - spotkać w nim można było całko
    > wicie
    > >
    > > > polskie wsie, z całkowicie polską obrzędowością religijną, natomiast
    > na
    > > zachód
    > > > od Wrocławia kościół stawał się już wtedy dwujęzyczny. Mówimy oczywiś
    > cie o
    > >
    > > > lewym brzegu Odry bo terenu wokół Wrocławia położone na prawym brzegu
    > Odry
    > >
    > > > były nadal niemal czysto polskie. A wracając jeszcze do nazwy Wrocław
    > to
    > > > sytuacja jest tu trochę podobna jak ze Lwowem. Lwów do 1945 roku też
    > nigdy
    > >
    > > > oficjalnie nie nazywał się Lviv co nie oznacza, że okoliczna ludność
    > > ukraińska
    > > > tak go właśnie nazywała w przeciwieństwie do ludności polskiej, która
    > mówi
    > > ła
    > > > Lwów. Zamieszkały w większości przez Niemców Gdańsk też się nazywał D
    > anzig
    > > i
    > > > tak jest oznaczany na starych mapach nawet w czasach kiedy należał do
    > Pols
    > > ki.
    > > > Ale nazwy Danzig używali wyłącznie Niemcy, miejscowi Kaszubi mówili z
    > awsze
    > >
    > > > Gdańsk.
    > >
    > > No i gdzie sie ci "Polacy" podziali?
    > Stopniowo sie zgermanizowali. Najwięcej w XVIII i XIX wieku. Zresztą wiemy
    > nawet kiedy w poszczególnych miejscowościach likwidowano polskie nabożeństwa
    co
    >
    > wiązało się z drastycznym zmniejszeniem liczby Polaków. Z tego co pamietam w
    > powiecie wrocławskim polskie nabożeństwa były do lat 40-tych XIX wieku.

    Ale co sie potem stalo z tymi podwroclawskimi potomkami slowianskojezycznych
    przodkow, w tym Piastow Slaskich? Gdzie sa chocby ich cmentarze?

  • Gość: opli IP: 213.199.223.* 05.07.03, 01:15
    polsko-niemieckiego pojednania
  • Gość: Pet IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 19:14
    Na polskich mapach nie ma niemieckich miast w wersji niemieckiej Drezno -
    Dresden, itd. dotyczy to wielu znanych miast i nie tylko niemieckich,
    i nikt nie protestuje!!!
    Faktu, że osiadłą ludność niemiecką, wygoniliśmy przy pomocy ruskich karabinów
    nie powinniśmy zapominać. Niemcy tu napłynęli, w czasch kiedy poddanych nie
    dzieliło wg narodowości. Każdy Polak, Niemiec czy Żyd, który płacił daniny był
    dobrym poddanym.
  • Gość: ballest IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.03, 00:37
    Wierze, ze Polacy byc moze Breslau Wroclawiem nazywali, co nie znaczy, ze racji
    nie mam, bo oficjalna nazwa Wroclaw powstala w 1945 roku, to tez mozna
    przeczytac. Zrodla historia miasta Wroclaw !
    Ja chcialbym zobaczyc link, gdzie widzwe mape z 18.. czy 17.. a tam pisze
    zamiast Breslau, WROCLAW!!!
    moze ktos poda!

    pyrsk
    ballest
  • 06.07.03, 01:27
    Gość portalu: ballest napisał(a):

    > Wierze, ze Polacy byc moze Breslau Wroclawiem nazywali, co nie znaczy, ze
    racji
    >
    > nie mam, bo oficjalna nazwa Wroclaw powstala w 1945 roku, to tez mozna
    > przeczytac. Zrodla historia miasta Wroclaw !
    > Ja chcialbym zobaczyc link, gdzie widzwe mape z 18.. czy 17.. a tam pisze
    > zamiast Breslau, WROCLAW!!!
    > moze ktos poda!
    >
    > pyrsk
    > ballest

    Jo tam wola Breclau

    --
    Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

    Bildy_ze_Oberschlesien
  • Gość: Misiu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.07.03, 11:13
    co to za problem? Polacy tez nie mowia na miasta takie jak Koeln - Kolonia albo
    Dresden - Drezno itd...
  • Gość: Oberschlesier IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.03, 12:16
    a czemu na köln mowisz kolonia...mnie to do szalu
    doprowadza...na rom mowisz rzym gdzie kurde lezy rzym?
    new york jest dla ciebie nowy jork co to takiego....???
  • Gość: Limopit IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 18:28
    W Polsce nie ma i tu się w zupełności zgadzam, jednak w nazewnictwie danego
    kraju pozostają te określenia, które są łatwiejsze w wymowie języka danego
    kraju. Nazwa Breslau podawana jest w Niemczech i np w Holandii gdzie stosuje
    się również nazewnictwo niemieckie (słowo Wrocław jest b. trudne do wymówienia
    i brzmi to w ustach mieszkańca wspomnianych krajów jak "wroklaw". Jeżeli się
    nie mylę to i my Polacy też używamy nazw miast np Rzym a nie Roma czy też
    Milano a nie Mediolan i Akwizgran zamiast Aachen i nikt się z tego powodu nie
    denerwuje.
    Jeżeli jesteśmy już tak dokładni i drobiazgowi to dlaczego nazywamy kraj
    Niderlandy Holandią, bo przecież Holandia to tylko jedna z dwunastu prowincji
    tego kraju?
  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 07.07.03, 21:10
    Breslau do nazwy Wroclaw ma sie tak jak Pressburg do Bratyslawy, Leningrad do
    St.Petersburg, Karl-Marx-Stadt do Chemnitz, Saigon do Ho Chi Minh City, Cejlon
    do Sri Lanka czy tez Rodezja do Zambii lub Gujana Holenderska do Suriname
    itd,itp. i nie chodzi tutaj o latwosc wymowy. Niemcy nie chca uzywac polskiej
    nazwy podobnie jak przez dluzszy czas nie uznawali granicy na Odrze i Nysie.
    Uzywanie w Polsce np. nazwy Rzym do Roma czy tez Londyn do London itp. to
    zupelnie inna zaleznosc.
  • Gość: flip IP: *.p.lodz.pl 08.07.03, 22:50
    Bardzo ciekawa ta wasza dyskusja. My sie w ogole dziwimy, ze ten problem moze
    wzbudzac tele emocji, chociaz wiemy, ze wzbudza. Wielu chodzi mianowicie o
    filozofie Kalego: Polacy moga mowic Monachium, a Niemcy nie moga mowic
    Breslau. To jest oczywista bzdura, naszym skromnym zdaniem, niezaleznie od
    historycznych okolicznosci, ktore sie akurat z Wroclawiem dzialy.

    Chcemy jednakze dorzucic jeszcze jeden kamyczek: inaczej ksztatuje sie uzus
    nazw miast w roznych jezykach. Na przyklad mowiacy po angielsku przynajmniej
    od dluzszego czasu staraja sie uzywac nazw urzedowych, chociaz nie sa i nie
    moga byc w tym konsekwentni - wezmy przeciez na przyklad miasta, gdzie sa dwie
    nazwy urzedowe, bo obowiazuja dwa jezyki urzedowe. Podobnie wyjatkiem sa
    miasta stoleczne, do ktorych nadal stosuje sie zwyczajowe nazwy angielskie.
    Jest tez mnostwo przypadkow, ze po prostu nazwa obcego, zwykle dalekiego
    miasta sie po prostu szerzej nie przyjela, choc musiano o nim co jakis czas
    pisac - takim miastem jest na przyklad Lwow: kiedys pisano nie tylko Lemberg,
    ale nawet Leopol (z francuskiego). Ostatnio pisano Lvov, a juz zupelnie
    ostatnio Lviv. Ma to wszystko pewnie zwiazek z przyjeta zasada opisywania map:
    a mowi ona, ze uzywa sie lokalnych nazw urzedowych, z towarzyszeniem -
    ewentualnie - tlumaczenia. Ale na co tlumaczyc maja Anglicy Lwów, skoro nigdy
    nie mieli swojej nazwy? Cos podobnego dzieje sie przeciez z Wroclawiem: teraz
    to juz nie Breslau, ale Wroclaw, przy czym oczywiscie nikt nie umie tego
    nalezycie wymowic. Davies piszac swoja ksiazke byl Anglikiem (a raczej
    Walijczykiem, jak utrzymuje, ale w tym wypadku to nie ma znaczenia),
    przestrzegajacym tamtejszych zwyczajow i - zreszta - oplaconym zapewne przez
    wroclawian. Wiec uznal, ze od 1945 r. jest Wroclaw, a wczesniej byl Breslau -
    i juz. (Z tym sie nie zgadzamy.)

    Inne nacje maja inaczej, zwlaszcza jesli mieszkaja blizej. Zaliczylibysmy do
    nich Wlochow: jak byl wypadek na lotnisku we Lwowie, to pierwsze serwisy
    uzywaly nazwy "Lviv", a pozniejsze "Leopoli", ktora jest tradycyjna nazwa
    wloska. Nikt oczywiscie nie wie tam, co to za dziwo ten Lwow, ale widocznie w
    pewnym momencie ktos w TV gdzies pogrzebal i mu wyszlo, jak byc powinno.

    A juz zupelnie jest inaczej, jesli chodzi o tak skomplikowany uklad
    historyczno-polityczny, jak to jest w przypadku Wroclawia, Bratyslawy albo
    morawskiego Brna. Nazwy inne niz aktualna urzedowa sa tyle zakorzenione, ze
    trudno sie ich wyzbyc bez sztucznosci, jak zreszta - naszym zdaniem - nie ma
    takiej potrzeby. Niech nawet bedzie, ze jest w tym kawalek demonstracji - o to
    mozna podejrzewac Wegrow, ktorzy uzywaja Pozsony, i Niemcow, ktorzy uzywaja
    Preßburg. Bratislava bowiem - to nazwa wprowadzona przez Slowian-
    Slowakow w pewnym momencie, gdzies chyba na przelomie XIX/XX wieku, a po
    utworzeniu Czechoslowacji uznana za oficjalna. Byla to czysta zmiana nazwy, bo
    istniala przeciez jej forma slowianska - Prešporok.

    Jednakze w przypadku Wroclawia i Breslau, i Wrocław istnialy rownolegle.
    Rownolegle istnial tez Vratislav po czesku - nazwa, ktora, zdaje sie odchodzi
    teraz w zapomnienie. Na pewno w Polsce mowilo Wroclaw przez pare wiekow - do
    kiedy tak mowili okoliczni polsko- a moze raczej slaskojezyczni Slowianie nie
    podejmujemy sie rozstrzygac, tym bardziej ze nie ma to i tak wiekszego
    znaczenia. Tutaj nie bylo urzedowej zmiany nazwy, tylko w pewnym momencie
    zaczeto jakas wersje stosowac w urzedowych dokumentach. Na poczatku byly to
    wersje lacinskie, pozniej utarla sie niemiecka. Jeszcze pozniej obroslo to
    przepisami o nazwach urzedowych. Skoro wiec obie nazwy sa historyczne i stare
    (niewazne nawet ktora pochodzi od ktorej - konia z rzedem temu, co to dzisiaj
    rozstrzygnie), to obie oznaczaja dokladnie to samo. Obecnie polska natomiast
    jest urzedowa. Tylko tyle. Nie wydaje sie nam, zeby z tego wynikalo, ze w
    Niemczech nie trzeba pisac Breslau. Mozna, a nawet trzeba, bo tak sie tam
    mowi. Inna rzecz, ze wybor ktorejkolwiek nazwy moze kogos dezinformowac, albo
    komus informacji nie dostarczac (drogowskazy). No coz, to tylko jego wina, ze
    nieuk.

    Znacie autostrady w Belgii, gdzie za dotkinieciem rozdzki Luik zmienia sie w
    Liève, a za chwile na odwrot? Albo gdzie podaza sie do Rijsel, ktore za
    granica zmienia sie w Lille? No to to sa dopiero problemy... :-)

    Disce puer latinæ...

  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 09.07.03, 00:20
    Miedzynarodowe kody nazewnictwa geograficznego w jasny sposob okreslaja nazwe
    miejsca, miejscowosci, panstwa co do ktorego obowiazuja dwie nazwy. Stosuje sie
    nazewnictwo kraju pod ktorego administracja dany region, miasto itp. znajduje
    sie, chyba, ze panstwo wyda zgode na uzywanie dwoch nazw jak to mialo np.
    miejsce w 1935 roku w Iranie w stosunku do starej nazwy Persja. Stare
    przyslowie mowi:" co bylo a nie jest, nie pisze sie w rejestr". Zaslanianie sie
    latwoscia wymowy nie upowaznia do lamania ogolnie przyjetych regol. Czy nadal
    powinnismy uzywac nazwy Sajgon lub Cejlon, gdyz sa latwiejsze w wymowie? Nazwa
    Breslau zostala zmieniona a nie przelozona na jez polski i zaznaczone jest to
    we wszystkich dokumentach odnosnie nazw geograficznych. Nie popieram
    tlumaczenia ignoranctwa. Wymowe Wroclaw moga Niemcy pocwiczyc z nazwy
    Inowroclaw, ktora stosuja w swoich atlasach juz od paru wiekow, lub zapisac w
    sposob taki, zeby byla latwa w wymowie i odnosila sie do nazwy nowej.
  • Gość: flip IP: *.p.lodz.pl 09.07.03, 02:16
    Polacy tez moga niejedno pocwiczyc - tylko po co?
  • Gość: Yani IP: *.proxy.aol.com 09.07.03, 06:12
    www.raremaps.com/maps/big/9701.jpg
    9701.jpg (JPEG Image, 645x476 pixels)

    Mapa wydana w Wiedniu w 1789r.
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 11.07.03, 14:12
    Nie rób ludziom wody z mózgu ignorancie! Na moim atlasie z lat 80tych XiX wieku
    jest tylko Inowrazlaw. Dopiero Bismark dostrzegł, że Prusy budowane są na
    polskich ziemiach. Od tego czasu datuje się niemczenie wszystkiego co
    przypomina, że ukradzione przez Prusaków ziemie mają już polskiego gospodarza.
    Najbardziej śmieszy mnie zburzenie kamienicy na toruńskim rynku, w którj
    podpisywano pokój zmierzający do powrotu Pomorza do państwa polskiego.

    Piszę wcześniej o atlasach i mapach, na których podawano polską nazwę obok
    niemieckiej.

    Proces wymazywania polskich nazw trwał od czasów Bismarka aż po Hitlera.
    Zmieniono tysiące nazw.
    Być może dziwiło to niemieckich nacjonalistów, dlaczego Niemcy przez setki lat
    administrowania tymi ziemiami, nadawali miejscowościom słowiańskie/polskie
    nazwy.

    Votre JB
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 11.07.03, 18:55
    Gość portalu: JB napisał(a):

    > Nie rób ludziom wody z mózgu ignorancie! Na moim atlasie z lat 80tych XiX
    wieku
    > jest tylko Inowrazlaw.
    >
    Zgadza się , w moim atlasie z 1881 roku wydanego w Lipsku , na stronie 36 jest
    Provinzen Brandenburg und Posen . W prowincji Posen leży miasto Inowrocław
    którego nazwa jest wyraźnie zniemczona na „ Inowrazlaw „.
    Zresztą w całej prowincji Poznańskiej ( Posen ) jest mnóstwo miast
    polskojęzycznych .
    O czymś to chyba świadczy , prawda .
    >
    > Dopiero Bismark dostrzegł, że Prusy budowane są na
    > polskich ziemiach. Od tego czasu datuje się niemczenie wszystkiego co
    > przypomina, że ukradzione przez Prusaków ziemie mają już polskiego
    gospodarza.
    > Najbardziej śmieszy mnie zburzenie kamienicy na toruńskim rynku, w którj
    > podpisywano pokój zmierzający do powrotu Pomorza do państwa polskiego.
    >
    > Piszę wcześniej o atlasach i mapach, na których podawano polską nazwę obok
    > niemieckiej.
    >
    > Proces wymazywania polskich nazw trwał od czasów Bismarka aż po Hitlera.
    > Zmieniono tysiące nazw.
    > Być może dziwiło to niemieckich nacjonalistów, dlaczego Niemcy przez setki
    lat
    > administrowania tymi ziemiami, nadawali miejscowościom słowiańskie/polskie
    > nazwy.
    >
    > Votre JB
  • Gość: a IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.07.03, 21:09
    Gość portalu: JB napisał(a):
    > Proces wymazywania polskich nazw trwał od czasów Bismarka aż po Hitlera.

    Dla ilustracji pare, malo znanych, nazw z Atlasu kieszonkowego wyd.Brockhaus z
    1942: Scharfenwiese, Schroettersberg, Leslau, Sichelberg, Warthbruecke.
    Sa to nadane przez okupanta nazwy: Ostroleki, Plocka, Wloclawka, Sierpca i Kola.
  • Gość: JB IP: *.acn.pl 13.07.03, 19:48
    Gość portalu: a napisał(a):

    > Gość portalu: JB napisał(a):
    > > Proces wymazywania polskich nazw trwał od czasów Bismarka aż po Hitlera.
    >
    > Dla ilustracji pare, malo znanych, nazw z Atlasu kieszonkowego wyd.Brockhaus
    z
    > 1942: Scharfenwiese, Schroettersberg, Leslau, Sichelberg, Warthbruecke.
    > Sa to nadane przez okupanta nazwy: Ostroleki, Plocka, Wloclawka, Sierpca i
    Kola
    > .

    Zgadza się! Takie nazwy powymyślali sobie niemieccy nacjonaliści. Gdyby
    sowieci ich zapedów nie utęperowali, udowadniali by o niemieckich korzeniach
    tych miast.

    Poniżej (za wydawnictwem pro-ziomkowskim Rautenberg) wypiszę nazwy zmieniane
    przez hitlerowskich Niemców w latach 30-tych zeszłego wieku. Przypomne, że
    takich właśnie nazw domaga sie V kolumna niemiecka, w celu umieszczenia na
    tablicach z nazwami miejscowoiści, gdzie pohitlerowska mniejszość został (tak
    zwany Górny Slask).

    Wybór:
    V.B. Breslau
    Bankwitz-Burghübel
    Benkowitz-Ruhlinden
    Boguslawitz-Schwarzaue
    Janowitz-Waldschleuse
    Kottwitz-Jungfernsee
    Pollogwitz-Dreiteichen
    Polsnitz-Brückenfelde
    Puschkowa-Hubertushof
    Radwanitz-Wasserborn
    Schosnitz-Burgweide
    Strachwitz-Schőngarten
    Wilkowitz-Weizengrund

    V.B. Gross Wartenberg

    Bukowine-Buchenhein
    Domaslawitz-Lindenhorst
    Dombrowe-Eichenhein
    Klenowe-Hirschrode
    Olschofke-Eriengrund
    Wioske-Mühlenort

    V.B. Ohlau

    Graduschwitz-Grassau
    Jankau-Grünaue
    Radlowitz-Radwaldau
    Raduschowitz-Freudenfeld

    V.B. Trebnitz

    Brodowze-Grabenfurt
    Bruschewitz-Mőwengrund
    Domnowitz-Germanengrund
    Karoschke-Lindenwaldau
    Krakowahne-Luisengrund
    Kryschanowitz-Weidenbrück
    Pawelwitz-Wendelborn

    V.B. Glogau

    Polkwitz, Stadt- Heerwegen, Stadt
    Bielawe-Lindenkranz
    Gőrlitz-Marienquell
    Gusitz-Schenkfeld

    W następnym wpisie napiszę o Górnym Ślasku.

    Votre JB

    jean-baptiste@gazeta.pl

  • 13.07.03, 20:03
    Nazw jest ponad pół tysiąca.
    Beuthen/Tarnowitz

    Broslawitz-Dramtal
    Minchowitz-mechtal
    Mikultschütz-Klausberg
    Rokitnitz-Martinau
    Stollarzowitz-Stillersfeld
    Wieschowa-Randsdorf

    Cosel

    Przewos-Fährendorf
    Kandrzin-Heydebreck
    Miesce-Luisental
    Raschowa/Rokisch-Mittenbrück
    Niesnaschin-Scheinau
    Czissek-Friedenau
    Czienskowitz-Schwerfelde

    etc.

    Większe lub bardziej znane miejsca

    Goradze-Waldstein
    Leschnitz, Stadt-Bergstadt, Stadt
    Ujest, Stadt- Bischofstal, Stadt



    --
    Votre JB
  • Gość: tarnogórzanin IP: 213.216.66.* 14.07.03, 10:39
    jean-baptiste napisał:

    > Nazw jest ponad pół tysiąca.
    > Beuthen/Tarnowitz
    >
    > Broslawitz-Dramtal
    > Minchowitz-mechtal
    > Mikultschütz-Klausberg
    > Rokitnitz-Martinau
    > Stollarzowitz-Stillersfeld
    > Wieschowa-Randsdorf
    >
    > Cosel
    >
    > Przewos-Fährendorf
    > Kandrzin-Heydebreck
    > Miesce-Luisental
    > Raschowa/Rokisch-Mittenbrück
    > Niesnaschin-Scheinau
    > Czissek-Friedenau
    > Czienskowitz-Schwerfelde
    >
    > etc.
    >
    > Większe lub bardziej znane miejsca
    >
    > Goradze-Waldstein
    > Leschnitz, Stadt-Bergstadt, Stadt
    > Ujest, Stadt- Bischofstal, Stadt
    > Ja bym jeszcze dodał najbardziej szokujący przykład a mianowicie podopolski
    Szczedrzyk, który przemianowano na Hitlersee.
    >
    >
  • Gość: flip IP: *.p.lodz.pl 14.07.03, 21:29
    Jak ktos nie widzi roznicy miedzy Breslau i Hitlersee, to my moglibysmy mu
    tylko wspolczuc (gdybysmy w ogole chcieli mu cokolwiek). Co za koncept, u
    kaduka.
  • Gość: sza IP: 207.121.194.* 09.07.03, 02:50
    hmm wiesz byłam niedawno na lotnisku w Monachium i chyba było napisane Wroclaw
    (Breslau) także hmm nie wbardzo wiem o co ci chodzi...
  • Gość: Ola IP: *.net.uta.at 10.07.03, 13:30
    A jak jedziesz do stolicy Wloch to mowisz do Rzymu,czy do Roma???
    Do Monachium czy do Muenchen??? To dlaczego niemiach ma jechac do Wroclawia
  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.03, 23:23
    Gość portalu: Ola napisał(a):

    > A jak jedziesz do stolicy Wloch to mowisz do Rzymu,czy do Roma???
    > Do Monachium czy do Muenchen??? To dlaczego niemiach ma jechac do Wroclawia


    TOż WŁAŚNIE O TO MI CHODZI!!!!!!!!! bosz...
  • Gość: Arnold IP: 213.186.78.* 11.07.03, 00:08
    Gość portalu: magician napisał(a):

    > Gość portalu: Ola napisał(a):
    >
    > > A jak jedziesz do stolicy Wloch to mowisz do Rzymu,czy do Roma???
    > > Do Monachium czy do Muenchen??? To dlaczego niemiach ma jechac do Wroclawi
    > a
    >
    >
    > TOż WŁAŚNIE O TO MI CHODZI!!!!!!!!! bosz...

    Jak ni ma Breslau?
    A kaj jo jutro jada?

    Pyrsk!
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 11.07.03, 14:27
    To nie takie trudne. Ja też miałem kłopot z wymową Vilnius, Lwiw czy Iwano-
    Frankiwsk. Zapewniam cię, że nie jest to trudne. Wystarczy chcieć.

    Podobnie jest z innymi uczestnikami tego forum. Jest Wrocław. Breslau wymazali
    niemieccy nacjonaliści po katastrofie jaką ponieśli w wyniku II wojny światowej.

    Poza tym, być może w imię równowagi powinniśmy umieszczać polskie odpowiedniki
    niemieckich mist.
    Munchen-Mnichów
    Chemnitz-Kamieniec
    Pasewalk-Pazdawilk
    Prenzlau-Przecław
    Potsdam-Postąpim
    Magdeburg-Dziewin
    Halle-Gola
    Leipzig-Lipsk
    Dresden-Drezno
    Plauen-Pławno
    Schwerin-Zwierzyn
    Rostock-Rostoka
    Wisma-Wyszomierz
    Stralsund-Strzałów
    Havelber-Hobolin etc.
    Anklam-Nakło

    Tyle z pamięci. Jest oczywiscie bardzo wiele nazw, które nie muszą być
    tłumaczone. W zeszłym roku byłem w miejscowości Lubmin. Niedaleko od Jasmin,
    Demin, Parchim, Luckow, Kamenz, Luben, Niesky, etc.

    Votre JB
  • Gość: M. IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 12.07.03, 10:42
    Gdybyś wyjeżdżał/wylatywał z Wrocławia do Monachium,to na drogowskazie/tablicy
    pewnie nie byłoby napisane Muenchen.Miasto ma swoją nazwę w naszym języku,co
    poniekąd je nobilituje,jest dowodem jego ponadregionalnego znaczenia.
    To samo dotyczy Wrocławia,Poznania,Krakowa,Lwowa.Miasta te mają takie
    znaczenie,że mają swoje nazwy w języku niemieckim,a przecież nie do wszystkich
    można dopasować ciągoty do rewizji granic.Myślę,że tam gdzie dochodzi
    ewidentnie do prób dyskutowanie o granicach trzeba być bezwzględnie
    jednoznacznym i domagać się jednoznacznych wypowiedzi,ale tam gdzie chodzi o
    turystykę ,czy komunikację nie warto się wystawiać.Na tym etapie nawet jakiś
    jak to kiedyś mówiono rewizjonista może atakującego go dyskutanta zrobić w
    balona argumentując jak wyżej.Lepiej nie dawać okazji,a energię zostawić na
    poważniejsze przypadki.Sam przecież nie powiesz.że wybieraszsię na weekend do
    Dresden lub Leipzig.
  • Gość: Alen IP: *.i-one.at 12.07.03, 14:53
    W moim atlasie wydania niemieckiego z 1881 roku znajduje się na stronie 21
    również mapa językowa Niemiec (Sprachenkarte von Deutschland) .
    Z tej mapy wynika zbyt wyraźnie historyczne pochodzenie ziem śląskich do
    Polski .
    Strefa języka polskiego szła daleko za Opole w kierunku Wrocławia , aż po
    Brzeg (Brig).
    Nawet miasto Strzelin (Strehlen) jest zaznaczona na tej mapie jako strefa
    języka polskiego . W samej nazwie Strehlen widać wyraźnie pochodzenie inne jak
    niemieckie . Tylko miasto Opole (Oppeln), Koźle (Kozel) i Racibórz (Ratibor)
    są zaznaczone na mapie jako strefy języka niemieckiego otoczonego z każdej
    strony językiem polskim .
    Również cały lewy brzeg Warty aż po Międzychód (Birnbaum) należał do strefy
    polskojęzycznej , z której wyłączone były takie miasta jak Poznań czy
    Szamotuły ( Samter ) .
    Bez wątpienia z tej mapy można wyczytać ekspansje Germanów na Słowian , co
    jest ogólnie znanym faktem .

    Alen.
  • Gość: BW IP: *.zit.med.uni 15.07.03, 10:17
    A co ty na to że w Konsulacie Genaralnym Niemiec we
    Wrocławiu w rozmowach prowadzonych w języku polskim używa
    się nazwy Breslau?
  • Gość: magician IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.03, 10:48
    Gość portalu: BW napisał(a):

    > A co ty na to że w Konsulacie Genaralnym Niemiec we
    > Wrocławiu w rozmowach prowadzonych w języku polskim używa
    > się nazwy Breslau?


    jak to co? to chyba trochę hmmm nieogodne z prawdą.
  • Gość: Wyzbik IP: 80.48.177.* 16.07.03, 09:14
    Nie nie denrwuje mnie to, Niemcy mają prawo do nazw miast w swoim jęzeku, nie
    ma co się na to obrażać.
  • Gość: mm IP: 209.110.93.* 21.07.03, 13:59
    wszak jest to niemiecka nazwa naszego miasta. Ktos tu chyba ma nie po kolei w
    glowie. A'propos niech szanowny Pan spojrzy sobie na polskie nazwy wiekszosci
    miast niemieckich i jakichkolwiek innych - Monachium, Drezno, Wieden, Nowy Jork.
    Prosze uprzejmie o odrobine mniej szowinizmu, a moze jakis test prawdziwej
    polskosci - jak szanowny pan poradzi sobie z testem z ortografii, historii
    literatury polskiej.
    Powodzenia
  • Gość: T.P. IP: *.pop.e-wro.net.pl 21.07.03, 17:58
    A dlaczego u nas uzywa sie nazw Wieden (a nie Wien),
    Monachium (a nie Munich)? Niektorzy mowia nawet Akwizgran
    (Aachen).

    Co kraj to obyczaj. A ze niektorym sie zle kojarzy nazwa
    "Breslau" to juz trudno. Jest to pewnie pokolenie
    (po)wojenne albo za duzo "Czterech Pancernych" ogladali.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka