Wracajcie a jako wybitni specjaliści dostaniecie 7zł za godzinę
pracy. Panie Tusk co Pan zrobił będąc w rządzie AWS+UW aby to
zmienić?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=69664272&a=69677449
Dostał marne 42 zł za przyszycie ręki Dominikowi
Za takie pieniądzenie zgodziłby się pracować żaden urzędnik
To się nie mieści w głowie! Najlepsi w Polsce specjaliści za
arcytrudne operacje, z których słyną na całym świecie, dostają marne
grosze.
Chirurg Adam Domanasiewicz ze szpitala w Trzebnicy, który przyszył
Dominikowi (8 l.) wyrwane przez pralkę ramię, za sześciogodzinną
operację dostanieÉ 42 złote. 7 złotych za godzinę katorżniczej
pracy. Tymczasem prezes NFZ za godzinę siedzenia w swym eleganckim
gabinecie otrzymuje 100 złotych. To zwykła granda!
7 złotych za godzinę pracy
Żeby Dominik mógł odzyskać ramię i w przyszłości normalnie żyć,
trzeba było zszyć wszystkie poszarpane żyły, nerwy, połączyć
rozerwane ścięgna i wykręcone, popękane kości. Gdyby nie chirurdzy
ze szpitala św. Jadwigi w Trzebnicy, chłopak na całe życie zostałby
kaleką. Ale dzięki doktorowi Domanasiewiczowi powraca do zdrowia.
Tego typu chirurgią zajmuje się na świecie niewiele zespołów. A
lekarze, którzy to potrafią, należą do światowej elity. To najwięksi
specjaliści w swojej branży. Niestety, choć w Polsce jest ich ledwie
kilku, są zupełnie niedoceniani przez urzędasów. Jednym z nich jest
Adam Domanasiewicz, chirurg, który uratował ramię Dominika. - Miałem
w ten dzień dyżur, wtedy zarabiam siedem złotych na godzinę -
wyjaśnia lekarz. Takie są stawki w całej Polsce i nieważne, czy
lekarz podczas dyżuru zszywa rozcięty palec, czy dokonuje
pionierskiej operacji. To groszowa stawka niegodna żadnego lekarza,
a co dopiero specjalisty światowej sławy.
Za siedem złotych na godzinę nie zgodziłby się pracować żaden
urzędnik. W Europie Zachodniej specjaliści rangi Adama
Domanasiewicza zarabiają po 10 tysięcy euro miesięcznie (około 40
tysięcy złotych), w USA zwykły chirurg potrafi zarobić nawet ćwierć
miliona dolarów rocznie (około 750 tysięcy złotych).
Dokonują cudów już od lat
Zadaniem trzebnickiego szpitala, jak każdego lokalnego szpitala w
kraju, jest leczenie okolicznych mieszkańców. Jednak tutaj na
szpitalnych łóżkach oddziału chirurgii leżą pacjenci z całej Polski.
Mały Dominik z wyrwanym ramieniem trafił tu spod Łodzi. Półtora roku
temu lekarze przeszczepili rękę Leszkowi Opoce z Radomia. Dawcą był
zmarły mężczyzna. To pierwsza taka operacja w Polsce i jedna z
pierwszych na świecie. Gratulacje płynęły z całego świata, a pan
Leszek kilka miesięcy temu witał się z dziennikarzami, ściskając ich
dłonie nową ręką. Pod koniec ubiegłego roku do szpitala trafił
pięcioletni Kacperek, który odrąbał sobie siekierą paluszki. Dziś
chłopczyk wraca do zdrowia. Przed kilkoma dniami helikopterem z
okolic Kazimierza Dolnego przywieziono Wojciecha Małaczewskiego (42
l.). Mężczyzna stracił rękę w maszynie ścinającej chmiel. Wtedy,
zaraz po przyjeździe, zrobiliśmy mu zdjęcie bez ręki. We wtorek
uśmiechnięty pan Wojciech z ulgą i radością pozował nam z dwoma
rękami. W tej obciętej mógł już nawet poruszać palcami.
7 zł
na godzinę
Tyle zarabia Adam Domanasiewicz, wybitny chirurg ratujący życie i
zdrowie
100 zł
na godzinę
To zarobek prezesa NFZ Andrzeja Sośnierza (56 l.), miesięcznie około
17 tys. zł
autor: Paweł Fąfara
www.se.com.pl