Dodaj do ulubionych

Wino z Festung Breslau

01.11.07, 18:03
z lat przedwojennych...

piekne odkrycie ! gratuluje!


--
Złośliwość to duch krytyki, a krytyka rodzi postęp i uświadomienie -
T.Mann
Edytor zaawansowany
  • tuf1 01.11.07, 18:44
    Przezylem tam swoja moldosc i ciagle tam wracam choc losy rzucily
    mni bardzo daleko.
    Moge tylko "podziekowac" komunistom ze musialem uciekac.
  • Gość: Tomek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.11.07, 19:11
    To wracaj - komunistów już nie ma - przynajmniej oficjalnie :)
  • Gość: wesoly_emigrant IP: 163.244.62.* 01.11.07, 19:30
    Jezeli wyjechales dawno i nie odwiedzales wroclawia, a kochales to
    co bylo to teraz padniesz z zachwytu, polecam odwiedziny tak na
    tydzien ....
  • hummer 01.11.07, 19:45
    Czasami pytam się siebie czy nie jestem aby szalony. Jak można kochać tak
    miejsce, prawie jak kobietę.
    --
    "Zeznania łajdaka to za mało." Sędzia Keys o wiarygodności Ziobry.
  • Gość: MagdaH IP: *.e-wro.net.pl 02.01.09, 15:58
    To miasto nie jest już niemieckie. zburzyli je całkowicie by nikt tu
    nie mogł zamieszkać. nie kwestionije ze wielu ich zginęło i
    cierpiało w Breslau, ale teraz to jest Wrocław.Moją rodzinę też
    wysiedlili z mazur i z niczym pw wagonach przywiezli tu.
  • vratislavian 04.06.10, 11:54
    "> To miasto nie jest już niemieckie"
    Dokładnie, nie urządza się już pogromów na Żydów i Polaków jak przed IIWŚ przez
    niemiecki tłum, nie ścina Polakom głów gilotyną i nie uważa nacji za podludzi
    jak w IIWŚ za Niemieckiego panowania, nie zakazuje istnienia polskich
    organizacji studenckich jak to miało miejsce przed IWŚ przez niemieckie władze
    uniwersytetu.
  • Gość: Jan IP: *.unitymediagroup.de 04.06.10, 23:23
    To bylo niemieckie miasto.Tez sie Polakom nie podobalo by we Lwowie
    Ukraincy organizowali sie politycznie na uniwersytetach czy np w Wilnie
    Litwini tworzyli swoje zwiazki.Polacy wystarczajaco wiele ukrainskich
    szkol i cerkwii pozamykali i wypalili...Dalej panuje to glupie polskie
    myslenie typu..
    jak Ali ukraść krowę to dobrze a jak Alemu to żle..he,he..
  • vratislavian 05.06.10, 16:46
    Nie, to miasto było multietniczne, nawet gdy panowała nad nim niemiecka władza
    represjonująca Polaków.
    A to z Wilnem i Lwowem to skąd ? Czy ja płaczę za Wilnem i Lwowem ? Czy ja
    gdzieś piszę o tych miastach ? Nie. Niech sobie je prawowici włodarze tych miast
    je mają-Litwini i Ukraińcy. Należą do tych narodów tak jak do Polaków należy
    Wrocław i mam nadzieję że się cieszą z odzyskania co swoje.
  • Gość: Jan IP: *.unitymediagroup.de 05.06.10, 18:32
    a co tam we Wroclawiu pobudowali Polacy po za wielka plyta??Przeciez na
    ceglach najwspanialszych wroclawkich budowli sa wypalone niemieckie nazwy
    i nazwiska.Wywlaszczyliscie sobie niemieckie miasto i chcecie sobie
    przywlaszczyc jego niemiecka historie..Jeszcze w 1946 zylo we Wroclawiu
    ponad 200 tys Niemcow..Jakie macie tam czeskie budowle????Niby Wroclaw byl
    czeski..
    Jakie czeskie budowle sa w dzisiaj Pilznie??Wielka plyta..he,he..
    Wroclaw i Pilzno to to samo..niemieckie miasta...
  • Gość: WK IP: *.as.kn.pl 05.06.10, 23:41
    Gość portalu: Jan napisał(a):
    > [..] Wywlaszczyliscie sobie niemieckie miasto i chcecie sobie
    > przywlaszczyc jego niemiecka historie..
    Nie, nie chcemy. Odnajdujemy pamiątki w ziemi i zachowujemy jako dziedzictwo
    kultury materialnej ale dobrze pamiętamy, że do 1945r Breslau był
    "najwierniejszym miastem Adolfa Hitlera" - ksenofobicznym, prowincjonalnym,
    żyjącym z Osthilfe pruskim miastem. Jego mieszkańcy urządzili piekło swoim
    żydowskim sąsiadom podczas Nocy Kryształowej a np. rektorzy jego uczelni
    wyrzucili studentów-Polaków jeszcze przed wojną.
    Mielibyśmy przywłaszczać sobie taką haniebną historię? Niby po co?
  • caesar_pl 06.06.10, 00:07
    chlopie,przedtem tysiac lat Niemcy nadawali temu miastu ksztalt.Zapomnij
    Hitlera,zanim doszedl do wladzy to mieszkancy "nietwojego" miasta zdobyli
    10 Nobli!!Zaloze sie ze nie znasz ani jednego.Takis to Wroclawianin...
  • vratislavian 06.06.10, 13:54
    > chlopie,przedtem tysiac lat Niemcy nadawali temu miastu ksztalt.
    Pogromy Żydów, Polaków, rasistowskie teorie, plany podbijania Wschodu a w końcu
    największe mordy w historii świata. Piękne "nadawanie kształtu".
  • Gość: gosc IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.10, 21:58
    vratislavian napisał:

    > > chlopie,przedtem tysiac lat Niemcy nadawali temu miastu ksztalt.
    > Pogromy Żydów, Polaków, rasistowskie teorie, plany podbijania
    Wschodu a w końcu
    > największe mordy w historii świata. Piękne "nadawanie kształtu".

    Dlaczego Ukraincy mordowali Polakow, na polskiej Ukrainie?
    Powiedz vratislavian, dlaczego!?
    Dlaczego "lubia i kochaja Polske"
    Litwini,Bialorusini i Czesi,
    no a potem nawet Serboluzyczanie z Zagania i Zarow,
    dlaczego rodowici Slazacy naprzyklad z Lambinowic,Swietochlowic,
    i okolicy.
    Dlaczego ty kochajacy znafco 800-set letniej niepolskiej historii
    miasta.
  • vratislavian 06.06.10, 23:08
    > Dlaczego Ukraincy mordowali Polakow, na polskiej Ukrainie?
    Ukraina nie może być Polska. Ukraina jest Ukrainą.

    Dlaczego "lubia i kochaja Polske"
    > Litwini,Bialorusini i Czesi,

    Może zapytaj Białorusinów jak lubią Niemców którzy im wymordowali 25% populacji
    podczas wojny.

  • Gość: gosc IP: *.dip.t-dialin.net 06.06.10, 23:58
    Ukraina nie może być Polska. Ukraina jest Ukrainą.

    Acha, to cos nowego vratislavian.
    A podobno Polska stracila 200 000 Km2 ziemi za Bugiem,tzw.polskich
    Kresach wschodnich.To jak to jest.!?
    To za co dostala rekompensate 114 000 km2 niemieckiej ziemi nad
    Odra, Stolpe,(ach to przeciez nad Slupia) i Nogatem.
    Nie pytalem czy Ukraina jest Ukraina,
    czy Bialorusini lubia Niemcow i ile ich wymordowali !

    Potrafisz czytac i odpowiedziec na zadane pytanie,czy nie !
  • vratislavian 07.06.10, 00:32
    To złego kolesia pijesz, ja tam do kresowych bajeczek jakiegoś sentymentu nie mam.

    > To za co dostala rekompensate 114 000 km2 niemieckiej ziemi nad

    Polskiej, czasowo pod niemieckim władaniem-z wiadomym skutkiem(Auschwitz, IIWŚ,
    gilotyna dla Polaków itd)

    > Potrafisz czytac i odpowiedziec na zadane pytanie,czy nie !
    Coś autorytarny się robisz-czyżby za długo kontaktu z Pruską tradycją?
  • Gość: WK IP: *.as.kn.pl 07.06.10, 00:24
    Chłopie, weź do ręki choćby "Mikrokosmos" Daviesa, to się dowiesz, że przez
    stulecia było to typowe handlowe miasto pogranicza, w którym mieszkali,
    pracowali i "nadawali kształt" Niemcy, Polacy, Żydzi, Czesi, Walonowie, itd.
    Aż przyszło szaleństwo 1933r, gdy okazało się, że Breslau ma być tylko dla
    Niemców. I tak niemieccy obywatele Breslau zapracowali na zagładę "swojego"
    miasta, które odbudować musiał już kto inny.
    Nie wzywaj: "zapomnij Hitlera" bo to jego "dzieło" uzasadnia nasze władztwo nad
    Wrocławiem. Pamięć o tym jest elementem polskiej racji stanu.
    A z tymi noblistami to też się nie rozpędzaj bo to zwyczajna bujda. Wliczają do
    tej listy np. Gerharta Hauptmanna (który mieszkał i tworzył w Sudetach ale nie
    we Wrocławiu), ściganego w Anglii po 1. Wojnie Światowej wynalazcę iperytu (z
    przeznaczeniem do zastosowań militarnych) Fritza Habera (jedna z haniebnych
    nagród Nobla); żaden z pozostałych "wrocławskich" noblistów nie otrzymał nagrody
    za badania prowadzone we Wrocławiu.
    Tradycje naukowe Lwowa (choćby: Steinhaus, Banach) są dużo większego kalibru.
  • ludendorf 07.06.10, 18:56
    > Chłopie, weź do ręki choćby "Mikrokosmos" Daviesa, to się dowiesz, że przez
    > stulecia było to typowe handlowe miasto pogranicza, w którym mieszkali,
    > pracowali i "nadawali kształt" Niemcy, Polacy, Żydzi, Czesi, Walonowie, itd.

    Gdybyś dokładnie przeczytał Mikrokosmos wiedziałbyś że na przełomie XIX i XXw.
    Breslau był już niemal całkowicie zgermanizowany, a w dodatku był jednym z tych
    w cesarskich Niemczech gdzie niemiecka kultura miała najbardziej
    ekspansjonistyczny charakter.
  • vratislavian 07.06.10, 19:23
    To dziwne bo ja jakoś czytam ten Mikrokosmos i widzę tam całkiem sporo o
    polskiej mniejszości.
    Fakt, że Davisa spotkała krytyka że starał się zbytnio wyeksponować niemieckich
    charakter miasta w tej książce. Tym niemniej nawet on umieszcza tam fragmenty o
    Polakach.
  • ludendorf 07.06.10, 19:37
    Cytat z Mikrokosmos str 333 ( Breslau w Cesarstwie Niemieckim 1871-1918)

    "Breslau (...)Jako miasto pogranicza (...) był wyjątkowo wrażliwy na kwestie
    narodowościowe. Ale jako miasto w którym element niemiecki miał zdecydowaną
    przewagę mógł sobie pozwolić na arogancję. Krótko mówiąc był bardziej
    ekspansywny w swojej niemieckości niż inne miasta niemieckie(...). Pomimo
    bliskości terytorium rdzennie polskiego wspólnota polska była mniej liczna i
    znajdowała się pod większą presją niż jej odpowiedniczka nad Szprewą."

    Mógłbym jeszcze sporo zacytować sporo więcej na ten temat... Jeśli już Davies
    eksponował w tej książce to mniejszość Polską. To że Breslau był na pocz XXw.
    niemieckim miastem a nie żadnym multikulti to oczywista rzecz dla każdego kto
    przeczytał więcej niż jedną książkę na ten temat nawet polscy autorzy jak Teresa
    Kulak czy Andrzej Chwalba (mogę podać tytuły jak chcesz). Nawet najbardziej
    licząca się mniejszość żydowska uważała się w większości za część społeczeństwa
    niemieckiego więc proponuję zaprzestać tego życzeniowego myślenia.
  • vratislavian 07.06.10, 19:59
    Przecież Davies potwierdza, że Wrocław nie był niemieckim miastem, ale
    wielokulturowym, które było ofiarą niemieckiego ekspansjonizmu kulturowego.
  • ludendorf 07.06.10, 21:52
    Ale co się tak burzysz takie były czasy i tak postępowano w całej Europie.
    Równie dobrze możesz napisać że Lwów był rusińskim miastem które padło ofiarą
    polonizacji. Bretończycy i mieszkańcy Prowansji padli ofiarą kultury
    francuskiej, Walijczycy i mieszkańcy Kornwalii z ich własną kulturą oraz
    Irlandczycy z celtyckim rodowodem z kolei polegli w starciu z kulturą
    anglosaską. Cała Ameryka płd i środkowa padła ofiarą kultury hiszpańskiej.
    Wileńszczyzna padła ofiarą polonizacji w erze nowożytnej. Wielu Słowian z
    terenów Słowacji padło swego czasu ofiarą Madziaryzacji, później germanizacji i
    nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Po prostu z różnych przyczyn człowiek znalazł
    się w takim państwie a nie innym i wszelkie nadzieje na awans społeczny,
    zdobycie wykształcenia i dojście do kręgów władzy wiązały się z koniecznością
    przyswojenia sobie takiej mowy i kultury a nie innej. Jak do tego dodasz jeszcze
    erę szowinizmów narodowych od połowy XIXw.i celową politykę niemal wszystkich
    państw europy zmierzającą w celu asymilacji mniejszości narodowych to masz pełny
    obraz. Polacy też zamykali szkolnictwo ukraińskie we wschodniej Galicji po
    odzyskaniu niepodległości.

    Davies też wspomina o tym co nie co w Mikrokosmosie (str 268)

    "W połowie XIXw wszystkim państwom europejskim zależało na utrwaleniu jednego
    jęz urzędowego. Pomimo znacznej obecności w Prusach polskojęzycznej ludności
    władze nie żywiły najmniejszej sympatii do kultury polskiej - podobnie jak
    władze brytyjskie do waliskiej czy szkockiej a a francuskie do bretońskiej.
    Wielokulturowość była pieśnią bardzo odległej przyszłości. (...)W epoce w której
    popularność zdobywały rozmaite formy wulgarnego darwinizmu świat wydawał się
    podzielony na "narody historyczne", którym przysługiwało naturalne prawo do
    politycznej i kulturalnej niepodległości oraz "narody niehistoryczne" takiego
    prawa pozbawione"
  • vratislavian 08.06.10, 02:09
    > Równie dobrze możesz napisać że Lwów był rusińskim miastem które padło ofiarą
    > polonizacji.

    Tak napiszę, choć oczywiście pewne aspekty się różnią od niemieckiej germanizacji.

    Jak do tego dodasz jeszcz
    > e
    > erę szowinizmów narodowych od połowy XIXw.i celową politykę niemal wszystkich
    > państw europy zmierzającą w celu asymilacji mniejszości narodowych to masz pełn
    > y
    > obraz.

    Tyle tylko że w tym okresie mój drogi to Polski nie było. A to że to miało
    miejsce w wielu krajach nie oznacza, że nie mamy o tym pamiętać. Jak także o
    tym, że tylko w Niemczech uznano ostatecznie całe narody za istoty gorsze od
    zwierząt i budowano komory gazowe w przemysłowym akcie zagłady.


    Polacy też zamykali szkolnictwo ukraińskie we wschodniej Galicji po
    > odzyskaniu niepodległości.

    Zawsze jak się przypomni o Polskości Wrocławia to ktoś próbuje zagrywać Ukrainą.
    Doprawdy nie wiem czemu. Niech Ukraińcy mają swoje ziemie, mi nic do tego, i
    niech uczą dobrze o tym jak byli traktowani, tak samo jak Polacy powinni się
    uczyć o swojej przeszłości pod rządami innych.


    Pomimo znacznej obecności w Prusach polskojęzycznej ludności
    > władze nie żywiły najmniejszej sympatii do kultury polskiej - podobnie jak
    > władze brytyjskie do waliskiej czy szkockiej a a francuskie do bretońskiej.

    No a jednak Walijczyków i Bretończyków ostatecznie nie skierowano do komór
    gazowych. W przeciwieństwie do Polaków w Niemczech.
  • ludendorf 08.06.10, 04:06
    > Tyle tylko że w tym okresie mój drogi to Polski nie było. A to że to miało
    > miejsce w wielu krajach nie oznacza, że nie mamy o tym pamiętać.

    A co to ma do rzeczy że nie było? Podkreślam tylko że zjawisko forsowania
    kultury dominującej nacji było powszechne w każdym kraju europejskim co najmniej
    od końca średniowiecza. Nie potrzebna była do tego nawet żadna celowa polityka
    wynaradawiania po prostu kto nie chciał być na marginesie życia publicznego
    musiał zgodzić się na tego typu asymilację kulturową. Tak właśnie litewskie rody
    bojarskie oraz kniaziowie ruscy porzucali swoje rdzenne języki na rzecz jęz
    polskiego i kultury sarmackiej w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. A czy ja mówię
    żeby o tym nie pamiętać? Jak najbardziej pamiętajmy ale żeby zaraz się z tego
    powodu obrażać w sytuacji gdy tego typu procesy działy się praktycznie w całej
    europie łącznie z I Rzeczpospolitą?

    >Zawsze jak się przypomni o Polskości Wrocławia to ktoś próbuje zagrywać
    >Ukrainą. Doprawdy nie wiem czemu. Niech Ukraińcy mają swoje ziemie, mi nic >do
    tego, i niech uczą dobrze o tym jak byli traktowani, tak samo jak >Polacy
    powinni się uczyć o swojej przeszłości pod rządami innych.

    Być może tobie odpowiada filozofia moralna "jak kali kraść krowę do dobrze a jak
    kalemu ją kradną to źle" mi nie. Równie dobrze Niemiec może powiedzieć doprawdy
    nie wiem czemu Polacy ciągle wspominają obozy zagłady, masowe egzekucję na
    ulicach i komory gazowe kiedy wspomina się o okrucieństwie traktowania
    niemieckich cywilów w obozie w Łambinowicach przez polskich komunistów, albo
    czemu Rosjanie wspominają o zbrodniach wermachtu na terenie Zsrr po 4 VI 1941
    gdy rozmawia się o masowych gwałtach i morderstwach na niemieckich kobietach w
    Berlinie dokonanych przez czerwonoarmistów po zdobyciu miasta. Po prostu śmieszy
    mnie zawsze jako Polaka gorszenie się na fakt germanizacji ludności Wrocławia w
    erze nowożytnej w sytuacji gdy identyczne procesy ( całkowicie naturalne ) na
    korzyść polskości odbywały się wówczas w Rzeczpospolitej oraz w innych krajach
    na kontynencie ( a pewnie i na świecie). Przynależność państwowa etniczna i
    kulturowa wielu miast i regionów dryfowała przez wieki w różne kierunki.
    Wrocław swoje ostatnie i tak już bardzo wątłe związki z polskością utracił w
    1327 gdy ostatni piastowski władca przepisał swoje księstwo na rzecz Jana
    Luksemburskiego władcy Czech będących wówczas częścią Świętego Cesatrstwa
    Rzymskiego które czy się to komuś podoba czy nie było nośnikiem kultury
    niemieckiej, co już wówczas w naturalny sposób czyniło ją uprzywilejowaną na
    następne stulecia tak jak jęz polski i kult polską w Rzeczpospolitej. I co
    powiesz że polski Wrocław (założony de facto przez czeskiego księcie Vretslava)
    był 600 lat okupowany? Tylko mi nie pieprz farmazonów że jestem jakimś
    germanofilem dziś Wrocław jest w każdym znaczeniu Polskim miastem i tylko
    ślepiec tego nie zauważy i nic też nie wskazuje żeby cokolwiek w tej sprawie w
    przewidywalnej przyszłości miało się zmienić. Staram się po prostu zawsze stawać
    po stronie prawdy która jak wiadomo zawsze leży tam gdzie leży.

    > że tylko w Niemczech uznano ostatecznie całe narody za istoty gorsze od
    > zwierząt i budowano komory gazowe w przemysłowym akcie zagłady.
    > No a jednak Walijczyków i Bretończyków ostatecznie nie skierowano do komór
    > gazowych. W przeciwieństwie do Polaków w Niemczech.

    Mieszasz groch z kapustą tak że wychodzi bełkot. Naród niemiecki nosi na sobie
    piętno hańby masowych zbrodni popełnionych przez III Rzeszę podczas II WŚ i
    przed nią żaden rozsądny człowiek temu nie zaprzeczy. Tyle że to zaledwie mały
    wycinek historii Śląska i Wrocławia nawet jeśli dołączymy do tego okres
    Kulturkampfu, szowinizm narodowy tak charakterystyczny od poł XIXw. w Europie i
    politykę nastawioną na przymusową germanizację mniejszości narodowych
    (wszystkich nie tylko Polaków )po zjednoczeniu Niemiec. Wcześniej asymilacja
    kulturowa Słowian na śląsku odbywała się naturalnie bez przymusów
    administracyjnych zarówno w czasach Hohenzolernów jak i Habsburgów na zasadzie
    "chcesz być kimś ucz się Niemickiego" tak jak się to odbywało w każdym innym
    kraju w europie z Rzeczpospolitą włącznie. Jakieś proporcję trzeba umieć
    zachować. Żyjesz tylko uprzedzeniami
  • vratislavian 08.06.10, 12:08
    > Być może tobie odpowiada filozofia moralna "jak kali kraść krowę do dobrze a ja
    > k
    > kalemu ją kradną to źle" mi nie.

    Nie wiem po co twój słowotok, czyżbyś nie czytał nawet wypowiedzi które
    komentujesz? Przecież ja wyrażnie napisałem że nie mam nic przeciwko temu by
    Ukraińcy uczyli się o swojej historii, w tym o dyskryminacji i utracie
    Ukraińskich ziem.


    albo
    > czemu Rosjanie wspominają o zbrodniach wermachtu na terenie Zsrr po 4 VI 1941
    > gdy rozmawia się o masowych gwałtach i morderstwach na niemieckich kobietach w
    > Berlinie dokonanych przez czerwonoarmistów po zdobyciu miasta.

    E tam, gwałty czerwonoarmistów to jeszcze nic. Niemcy w ZSSR zgwałcili ponad
    10mln kobiet. Mało kto o tym wie, poza historykami zajmującymi się tą sprawą.

    I co
    > powiesz że polski Wrocław (założony de facto przez czeskiego księcie Vretslava)
    > był 600 lat okupowany?
    Historia Wrocławia jest mutlietniczna, dopiero wraz z (nielegalnie założonym)
    Cesarstwem Niemieckim pojawia się jako podporządkowany Niemieckiej kulturze,
    pojawiają się też represje wobec Polaków, gilotynowanie innych nacji,
    klasyfikacja całych narodów jako podludzi itd.

    Wrocław swoje ostatnie i tak już bardzo wątłe związki z polskością utracił w
    > 1327

    Jakoś każda szczegółowa książka o historii Wrocławia temu zaprzeczy. Nawet
    Mikrokosmos Daviesa gdzie starał się akcentować niemiecką historie, przyznaje że
    Polacy nigdy nie opuścili Wrocławia.
    Naród niemiecki nosi na sobie
    > piętno hańby masowych zbrodni popełnionych przez III Rzeszę podczas II WŚ i
    > przed nią żaden rozsądny człowiek temu nie zaprzeczy. Tyle że to zaledwie mały
    > wycinek historii Śląska i Wrocławia nawet jeśli dołączymy do tego okres
    > Kulturkampfu, szowinizm narodowy tak charakterystyczny od poł XIXw.

    Równie mądra argumentacja jak "Pan Krzysio był przez całe życie dobrym
    człowiekiem, ten epizod gdy zjadł sąsiadów i zrobił z nich szaszłyki to tylko
    kilka tygodni trwał".


    Tylko mi nie pieprz farmazonów że jestem jakimś
    > germanofilem dziś Wrocław jest w każdym znaczeniu Polskim miastem i tylko
    > ślepiec tego nie zauważy i nic też nie wskazuje żeby cokolwiek w tej sprawie w
    > przewidywalnej przyszłości miało się zmienić. Staram się po prostu zawsze stawa
    > ć
    > po stronie prawdy która jak wiadomo zawsze leży tam gdzie leży.
    >
    Jakoś prawda o Polskości Wrocławia cię kole w oczy, a na zbrodnie niemieckie
    reagujesz alergicznie.

    cześniej asymilacja
    > kulturowa Słowian na śląsku odbywała się naturalnie bez przymusów
    > administracyjnych zarówno w czasach Hohenzolernów jak i Habsburgów na zasadzie
    > "chcesz być kimś ucz się Niemickiego"

    O rany, znowu ta propaganda zaklinająca rzeczywistość. Może poczytaj coś o
    wysiedleniach Słowian na terenach niemieckich kolonistów, zakazie języka
    Polskiego, wyższych podatkach dla polskiej szlachty, osadzaniu setek tysięcy
    kolonistów na rzecz germanizacji zaboru pruskiego już przez Fryderyka Wielkiego.
    Innymi słowy-do książek i uczyć się :)
  • Gość: no IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.10, 13:55
    I co
    > powiesz że polski Wrocław (założony de facto przez czeskiego
    księcie Vretslava)
    > był 600 lat okupowany?
    Historia Wrocławia jest mutlietniczna, dopiero wraz z
    (nielegalnie założonym)
    Cesarstwem Niemieckim pojawia się jako podporządkowany Niemieckiej
    kulturze,


    ciekawe dlaczego trzeba bylo w 1946 na ta "odwiecznie polska ziemie"
    dopiero nawiezc Polakow, ktorzy przez conajmniej 2 generacje
    mialy w d.upie ta ziemie i jej kulture.

    Eeeech,szkoda czasu.
  • vratislavian 08.06.10, 15:16

    > ciekawe dlaczego trzeba bylo w 1946 na ta "odwiecznie polska ziemie"
    > dopiero nawiezc Polakow, ktorzy przez conajmniej 2 generacje
    > mialy w d.upie ta ziemie i jej kulture.

    Tak szczególnie zniszczony we Wrocławiu po IWŚ Dom Polski i istniejąca Polska
    organizacja oporu Olimp w IIWŚ tego dowodzą ;]
    Lepiej naucz się historii.
  • Gość: no IP: *.dip.t-dialin.net 08.06.10, 15:31
    daj spokoj synku.
    Poczytaj troche wiecej takich ludzi jak prof.Lagowski,
    a mniej "historycznych opowiesci" sienkiewiczowskich.
    Powies sobie mape " od morza do morza " i pogdybaj
    co by bylo gdyby bylo. Idz tez do lekarza,
    zeby cie wyzwolil z manii Polaka przesladowanego.
    Okopy zasypano juz 65 lat temu.
  • vratislavian 08.06.10, 15:36
    A co Sienkiewicz ma wspólnego z historią Polaków we Wrocławiu w XX wieku ?
    Drażni cię fakt istnienia Polaków w tym mieście przed 1945 rokiem?
    Nawet niemieckie statystyki odnotowały że Polacy istnieją. Podobnie zresztą jak
    w Szczecinie.
  • ludendorf 08.06.10, 14:29
    > E tam, gwałty czerwonoarmistów to jeszcze nic. Niemcy w ZSSR zgwałcili ponad
    > 10mln kobiet. Mało kto o tym wie, poza historykami zajmującymi się tą sprawą.

    Chcesz usprawiedliwiać jedno zło przez drugie oraz stosować odpowiedzialność
    zbiorową na całych społecznościach? Jeśli tak to nie mam więcej pytań. Jacy to
    "historycy zajmujący się tą sprawą" podaj nazwiska i tytuły ( i najlepiej też
    strony jeśli możesz tak jak ja to czyniłem )? Prawisz tylko banały ani razu nie
    racząc podać źródła swoich rewelacji

    > Historia Wrocławia jest mutlietniczna, dopiero wraz z (nielegalnie >założonym
    Cesarstwem Niemieckim pojawia się jako podporządkowany >Niemieckiej kulturze
    pojawiają się też represje wobec Polaków, >gilotynowanie innych nacji
    klasyfikacja całych narodów jako podludzi itd

    Poza nazistami i cyklonem b Niemcy uczynili też nieco dobrego dla świata
    wynaleźli też aspirynę, trójpolówkę, pług żelazny, prawa miejskie (które jeden
    po drugim kopiowały wszystkie polskie miasta w Średniowieczu) wielkich
    kompozytorów i filozofów i wiele innych rzeczy ale ok jeśli chcesz grubo ponad
    1000 lat historii sprowadzić do kilkudziesięciu lat i tylko to brać pod uwagę w
    ocenię twoja sprawa. W czasach o których mówimy jedynym prawem na jakie
    ktokolwiek się oglądał było prawo silniejszego. Równie dobrze możesz mówić o
    nielegalnym zjednoczeniu Włoch, nielegalnym cesarstwie Habsburskim, Rosyjskim,
    nielegalnym Imperium Brytyjskim, Osmańskim i każdym innym. Nie było żadnego
    ONZtu ani NATO trybunałów arbitrażowuch czy praw człowieka nikt się na nikogo
    nie oglądał każdy robił co chciał ile mógł. My też zanim nie przegraliśmy
    swojego kraju. Odwołując się do jakiejś legalności w tamtych czasach ujawniasz
    swoją ignorancję. Wrocław był kiedyś multietniczny ale ponad 600 lat obracania
    się w sferze dominacji kultury niemieckiej czy to w ramach Św cesarstwa,
    Habsburgów oraz Hohenzollernów sprawiło że przestał nim być co być. Taki sam los
    spotkał setki innych miast i mieścin we Francji, Italii Polsce Rosji. Piszesz
    jakbyś nie rozumiał podstawowej rzeczy że granice polityczne, etniczne i
    kulturowe nie są czymś danym raz na zawsze. One ewoluowały przez stulecia
    dryfując w różne storny

    > Jakoś każda szczegółowa książka o historii Wrocławia temu zaprzeczy. Nawet
    > Mikrokosmos Daviesa gdzie starał się akcentować niemiecką historie, >przyznaje ż

    Jakie szczegółowe książki? konkretne nazwiska i tytuły proszę... Ciągle tylko
    jakieś banały prawisz podziel się skąd czerpiesz tę swoją głęboką wiedzę o
    Wrocławiu....

    > Równie mądra argumentacja jak "Pan Krzysio był przez całe życie dobrym
    > człowiekiem, ten epizod gdy zjadł sąsiadów i zrobił z nich szaszłyki to >tylko
    > kilka tygodni trwał".

    NO to teraz pojechałeś znowu. Z jednej strony masz pana Krzysia - jednego
    człowieka (który jak najbardziej odpowiada za swoje czyny)a z drugiej dorobek
    tysiące pokoleń oraz setki milionów ludzi. I chcesz do jednego człowieka
    przykładać taką samą miarę co do tych setek milionów. Ciekawe czy w życiu
    prywatnym też stosujesz zasadę zbiorowej winy i zbiorowej odpowiedzialności, a
    także przenoszenia winy z ojca na syna a co za tym idzie wielokrotnego karania
    za ten sam czyn . Mnie za to uczono że nie ma złych narodów są tylko źli ludzie

    > Jakoś prawda o Polskości Wrocławia cię kole w oczy, a na zbrodnie >niemieckie
    reagujesz alergicznie.

    na przykład gdzie tak zareagowałem? Jedyna rzecz na którą początkowo reagowałem
    alergicznie to były twoje uprzedzenia kompleksy i przesądy z jakimi podchodzisz
    do historii Wrocławia. Teraz już mi to zwisa bo rozmowa z tobą jest jak rozmowa
    ze ścianą nie dopuszczasz niczego co kłóci się z z wizją światka który sobie
    wytworzyłeś w głowie. Strzelasz fochy i bredzisz o jakiś znanych książkach i
    autorach których nawet nie raczysz nazwać, krzyczysz "propaganda!",na każdą
    próbę merytorycznej dyskusji.

    > O rany, znowu ta propaganda zaklinająca rzeczywistość. Może poczytaj coś o
    > wysiedleniach Słowian na terenach niemieckich kolonistów, zakazie języka
    > Polskiego, wyższych podatkach dla polskiej szlachty, osadzaniu setek >tysięcy
    kolonistów na rzecz germanizacji zaboru pruskiego już przez >Fryderyka Wielkiego
    > Innymi słowy-do książek i uczyć się :)

    Kolejne banały i farmazony zero rzeczowości i konkretów nie wiem czemu
    szczerzysz się z uśmiechu pokazując -> :). Na co dzień jak przystało na osobę
    będącą historykiem z wykształcenia czytam całkiem sporo książek historycznych.
    Ostatnio np. Antony Beevor "Berlin 1945 Upadek". Jeśli masz jakichś ciekawych
    autorów i pozycję na temat historii Śląska i Wrocławia które jeszcze nie
    czytałem chętnie zajrzę więc może zamiast pieprzyć ciągle o jakichś
    "szczegółowych książkach" i "znanych autorach" podąłbyś jakieś konkrety choć raz
    jeśli rzeczywiście za twoimi frazesami cokolwiek stoi?
  • vratislavian 08.06.10, 15:34
    > Chcesz usprawiedliwiać jedno zło przez drugie oraz stosować odpowiedzialność
    > zbiorową na całych społecznościach?

    Ale ty się rzucasz jak tylko ktoś wspomni o Niemieckich zbrodniach. Ciekawe
    czemu...A nawiasem mówiąc-dlaczego na nick wybrałes sobie nazwisko kolesia
    popierającego czystki etniczne na 2-3mln Polakach w IWŚ?

    acy to
    > "historycy zajmujący się tą sprawą" podaj nazwiska i tytuły (

    Sander, Helke; Johr, Barbara (Hrsg.): BeFreier und Befreite. Krieg,
    Vergewaltigungen, Kinder, München 1992. strona 71

    www.gegenwind.info/122/vergewaltigung.html
    Folgerichtig muss von etwa 10 Millionen Vergewaltigungen deutscher Männer
    allein auf russischem Boden ausgegangen werden.



    Poza nazistami i cyklonem b Niemcy uczynili też nieco dobrego dla świata
    Znowu argumentacja "Pan Krzysio co prawda zrobił z sąsiadów swój obiad, ale
    codziennie podlewał kwiatki przed blokiem!"

    Poza nazistami i cyklonem b Niemcy uczynili też nieco dobrego dla świata
    > wynaleźli też aspirynę, trójpolówkę, pług żelazny,

    Buahaha, no i jeszcze zegar, powietrze oraz wodę. Daruj sobie niemiecką
    propagandę nacjonalistyczną.

    prawa miejskie
    No to Normanowie w Breteuil z roku 1060 by się bardzo zdziwili wiedząc że są
    Niemcami, podobnie jak mieszkańcy Cuenca i Teruel w Hiszpanii.

    i wiele innych rzeczy ale ok jeśli chcesz grubo ponad
    > 1000 lat historii sprowadzić do kilkudziesięciu lat i tylko to brać pod uwagę w
    > ocenię twoja sprawa.

    Żenada. Jakie 1000 lat? Cesarstwo Niemieckie istniało od 1871. I Daruj sobie
    niemiecką propagandę nacjonalistą.
    Zresztą znowu argumentacja "Pan Krzysio żył 30lat, tylko 1 rok poświęcił na
    mordowanie sąsiadów w bloku, nie oceniajmy go przez to"


    W czasach o których mówimy jedynym prawem na jakie
    > ktokolwiek się oglądał było prawo silniejszego. Równie dobrze możesz mówić o
    > nielegalnym zjednoczeniu Włoch, nielegalnym cesarstwie Habsburskim, Rosyjskim,
    > nielegalnym Imperium Brytyjskim, Osmańskim i każdym innym


    O rany co za bzdury. Prawo silniejszego to może buzowało w głowach German kiedy
    mordowali obywateli Rzymu niszcząc tą piękną cywilizację, ale w XIX wieku
    istniało już prawo międzynarodowe. Które Prusaczki złamały, łamiąc postanowienia
    Kongresu Wiedeńskiego o autonomii Księstwa Poznańskiego i siłą wcielając go do
    Rzeszy Niemieckiej.

    Wrocław był kiedyś multietniczny ale ponad 600 lat obracania
    > się w sferze dominacji kultury niemieckiej czy to w ramach Św cesarstwa,
    > Habsburgów oraz Hohenzollernów sprawiło że przestał nim być co być.

    Bzdurki, nawet w IIWŚ żyli w nim Polacy i Żydzi mimo usilnych starań Niemców.


    I chcesz do jednego człowieka
    > przykładać taką samą miarę co do tych setek milionów.

    Ziewww. Nawet po IIWŚ większość Niemców popierała nazizm jako słuszną ideę w
    sondażach z 1949 roku.


    Ostatnio np. Antony Beevor "Berlin 1945 Upadek".

    Wolę opracowania naukowe od literatury popularnej dla ludu ;]
    Poczytaj sobie Geissa, Eberhardta, Fischera.
  • ludendorf 08.06.10, 21:08
    > Żenada. Jakie 1000 lat? Cesarstwo Niemieckie istniało od 1871. I
    Daruj sobie niemiecką propagandę nacjonalistą.

    Zapomniałeś tylko dodać że rozpad imperium Franków na część
    wschodnią i zachodnią w 843r nie miał miejsca, a Brandenburgia,
    Hannover, Hesja, Bawaria, Palatynat, Saksonia oraz kilkanaście
    innych księstw oraz wolnych miast, a także związek polityczny jaki
    tworzyły w średniowieczu pod nazwą Świętego Cesarstwa Rzymskiego
    nigdy nie istniały bo są tylko tworem krwiożerczej ziejącej
    nienawiści szwabskiej propagandy. No chyba że naprawdę uważasz że
    naród niemiecki ma tylko 140 lat.

    > Ale ty się rzucasz jak tylko ktoś wspomni o Niemieckich
    zbrodniach. Ciekawe
    > czemu...A nawiasem mówiąc-dlaczego na nick wybrałes sobie nazwisko
    kolesia
    > popierającego czystki etniczne na 2-3mln Polakach w IWŚ?

    Ale ja ci tylko odpowiadam ze stoickim spokojem to ty się rzucasz
    wylewając swoje histerie na ekran. Staje po stornie zdrowego
    rozsądku i nic więcej nie zwracając uwagi na twoje żałosne
    insynuację w moją stronę. Nick se wybrałem na zasadzie przekory
    jeśli już się takich pie...chcesz czepiać poza tym nazwisko
    tamtego kolesia nieco inaczej się pisało

    > Buahaha, no i jeszcze zegar, powietrze oraz wodę. Daruj sobie
    niemiecką
    > propagandę nacjonalistyczną.

    buahahahhahahahahabauaahaahhaa rzeczywiście to słowo wystarcza za
    argument sam w sobie a tak na serio to kim wg ciebie wg ciebie byli
    Kant, Hegel, Olier, Betowen, Max Planck, Röntgen, Leibnitz, Carl
    Friedrich Gauss i dziesiątki innych wielkich kompozytorów naukowców
    i filozofów? Nazistami?

    > No to Normanowie w Breteuil z roku 1060 by się bardzo zdziwili
    wiedząc że > są Niemcami, podobnie jak mieszkańcy Cuenca i Teruel w
    Hiszpanii.

    A kto mówił że są? Czy ty w ogóle czytasz to co do ciebie pisze?
    Będziesz teraz zaprzeczał że miasta w królestwie polskim przyjmowały
    w średniowieczu system praw wzorowany na prawie magdeburskim? A to
    że ktoś gdzieś tam wynalazł wcześniej albo później coś podobnego nie
    ma tu nic do rzeczy.

    > Zresztą znowu argumentacja "Pan Krzysio żył 30lat, tylko 1 rok
    poświęcił na
    > mordowanie sąsiadów w bloku, nie oceniajmy go przez to"

    A ty dalej swoje czyli logika dziedziczonej winy zbiorowej całych
    stołeczności i narodów. Zgadza się pan Krzysio był strasznym
    człowiekiem powinien wisieć bez dwóch zdań. Co wcale nie oznacza
    jednak że wisieć powinni też jego potomkowie którzy nikogo nie
    zabili ani nie oznacza że jego dalecy przodkowie też odpowiadają za
    jego zbrodnie. Może kiedyś zrozumiesz że nie ma czegoś takiego jak
    dziedziczenie winy ( i to w obie strony jak sugerujesz ) i że nie ma
    czegoś takiego jak zło narodu jedynie zło poszczególnych jednostek
    no ale co tam i tak masz swój zamknięty świat...

    >O rany co za bzdury. Prawo silniejszego to może buzowało w głowach
    >German kiedy mordowali obywateli Rzymu niszcząc tą piękną
    >cywilizację, ale w XIX wieku istniało już prawo międzynarodowe.
    >Które Prusaczki złamały, łamiąc postanowieni


    Tak jest a Rzymianie to nikogo nie ciemiężyli. Kolejny dowód twoich
    chorych histerycznych uprzedzeń. Kongres Wiedeński i jego
    postanowienia dotyczyły jedynie kilku dynastii panujących w europie
    które urządziły sobie kontynent na nowo wedle własnego widzimisię
    bez liczenia się z prawem narodów na którymi panowały. Ja dziękuję
    za takie prawo międzynarodowe. Ci którzy ustalili zasady gry mogli
    je w każdym momencie zmienić bez żadnych konsekwencji gdyż prawo za
    którym nie stoi realna siła bądź cokolwiek co wymusza jego
    egzekwowanie to tylko świstek papieru ot co

    > Wolę opracowania naukowe od literatury popularnej dla ludu ;]
    > Poczytaj sobie Geissa, Eberhardta, Fischera.

    Ale na Normana Daviesa to się powołujesz co? Poza tym co kim ty
    jesteś żeby kwestionować wartość naukową książki wykładowcy
    University of London?

    Masz swój hermetyczny i ksenofobiczny świat i jesteś zdeterminowany
    bronić go za każdą cenę więc dalsza próba kruszenia betonu który
    sobie wytworzyłeś w głowie jest bezcelowa narazie
  • Gość: WK IP: *.as.kn.pl 08.06.10, 01:13
    Napisałem "przez stulecia" a Ty odpowiadasz "na przełomie XIX i XXw" więc na
    temat. Oczywistym faktem jest zarówno to, że przez stulecia miasto było
    wielonarodowościowe (a np. biskupstwo wrocławskie było podległe arcybiskupowi
    Gniezna do pocz.XIXw) jak i to, że po eksplozji demograficznej w XIX miasto
    stało się niemal jednolicie niemieckie.
    Tym bardziej mogą dziwić ksenofobiczne nastroje mieszkańców Breslau, ich ochoczy
    udział w nazistowskich pogromach Żydów i prześladowaniu Polaków. Z punktu
    widzenia Polaków od końca XIX Breslau był po prostu wybitnie nieprzyjaznym
    miastem. Warto o tym pamiętać zanim zacznie się bezkrytycznie opiewać całą jego
    historię i nawiązywać do "wrocławskich tradycji" sprzed wojny. Te tradycje są
    znaczone hitlerowskimi parteitagami, honorowym obywatelstwem Breslau m.in. dla
    Hitlera i Goebbelsa i spalonymi synagogami. Nie mamy z tym nic wspólnego i
    zawsze się od tego dystansujmy.
  • vratislavian 08.06.10, 02:05
    Te tradycje są
    > znaczone hitlerowskimi parteitagami, honorowym obywatelstwem Breslau m.in. dla
    > Hitlera i Goebbelsa i spalonymi synagogami.

    Należy też uniknąć pułapki ograniczania prześladowań i dyskryminacji do ery
    Nazizmu w Niemczech;prześladowania Polaków i ich dyskryminacja miały już miejsce
    wcześniej.
  • Gość: WK IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.06.10, 18:10
    Oczywiście, były np. zakazy głoszenia kazań po polsku (kardynał Kopp). Dlatego
    napisałem, że od końca XIXw Breslau był nieprzyjaznym miastem dla Polaków.
    Oczywistym dowodem na to był bardzo mały odsetek studentów polskich na
    uczelniach Breslau (choć drugim powodem był zapewne ich umiarkowany poziom).
    Dlatego między innymi irytuje mnie obchodzenie 100-lecia uczelni technicznych we
    Wrocławiu. Korzenie Politechniki Wrocławskiej są we Lwowie, w AGH i w innych
    polskich uczelniach, które dały nam kadrę "na rozruch" ale nie w Technische
    Hochschule Breslau.
  • vratislavian 06.06.10, 13:16

    > a co tam we Wroclawiu pobudowali Polacy po za wielka plyta??P
    Na pewno nie pobudowali gilotyn i komór gazowych w czym specjalizowała się
    wielka niemiecka cywilizacja.
  • ludendorf 07.06.10, 19:23
    > a co tam we Wroclawiu pobudowali Polacy po za wielka plyta??Przeciez na
    > ceglach najwspanialszych wroclawkich budowli sa wypalone niemieckie nazwy
    > i nazwiska.

    I niech te niecałe 30% budowli dalej je ma nikomu to dziś nie przeszkadza.
    Zamiast zionąć nienawiścią ciesz się że Polacy okazali się bardziej tolerancyjni
    i cywilizowani względem ocalałego niemieckiego mienia niż Rosjanie którzy
    ostatecznie dobili resztki Koenigsberg niszcząc niemal wszystkie budowle które
    przetrwały oblężenie

    > Wywlaszczyliscie sobie niemieckie miasto i chcecie sobie
    > przywlaszczyc jego niemiecka historie..Jeszcze w 1946 zylo we Wroclawiu
    > ponad 200 tys Niemcow.

    Jeśli chodzi o przywłaszczanie i wywłaszczanie to niedoścignionymi mistrzami w
    tej kategorii byli Niemcy w latach 1939-44. A teraz ad rem...Daj sobie coś na
    wstrzymanie z tymi śmiesznymi oskarżeniami. To co nazywasz "przywłaszczaniem"
    wyglądało mniej więcej tak. Wyobraź sobie że twoja miejscowość została zrównana
    z ziemią, a ciebie oraz twoich bliskich "władza" wsadza do wagonu nie zdradzając
    ci niemal do ostatniej chwili celu podróży i wysadzają cię w nieznanym ci
    zrujnowanym mieście gdzie w wielu miejscach płoną jeszcze zgliszcza. Przez
    pierwsze lata będziesz nienawidził tego obcego miejsca, potem ci ono
    zobojętnieje a w końcu chcąc nie chcąc sam je sam pokochasz i uznasz dla swój
    dom. Dla twoich dzieci zaś, ich dzieci, oraz dzieci ich dzieci będzie to już
    jedyna naturalna ojczyzna. Ot zwykły naturalny proces nie żadne działanie z
    premedytacją. Polecam książkę niem historyka na ten temat Gregor Thum "Obce
    miasto Wrocław"
  • vratislavian 07.06.10, 20:01
    Polecam książkę niem historyka na ten temat Gregor Thum "Obce
    > miasto Wrocław"

    Czytałem, jad aż parzy łapki, bardzo mi się podobało usilne aluzyjne
    porównywanie Polski po 1945 do Nazistowskich Niemiec. Widać skrywane kompleksy
    autora...
  • ludendorf 07.06.10, 21:58
    ty chyba wszędzie tylko jad widzisz
  • Gość: mirrandel IP: *.os2.kn.pl 01.11.07, 21:49
    no to ja się do szaleńców dołanczam :) Wrocław jest mi niesamowicie bliski, być może dlatego, że sporo o nim wiem -zasługa nieco nawiedzonego hisoyka w podstawówce ;)

    A tak poza tym... strasznie mnie ruszają takie rzeczy... ludzie chcąc ochronić swój dobytek wynieśli go do piwnicy... i co to dało? w dom trafiła bomba i tyle...
    Ostatnio na wydziale mieliśmy spotkanie z ok. 90 letnim panem (niestety, nie pamiętam jego nazwiska), który opowiadał swoją historię... jest on jednym z niewielu przedwojennych mieszkańców Wrocąłwia (z ojaca Niemca, matki Polki). Przeżył całą wojnę w Breslau, był robotnikiem przymusowym... opowiadał, jak brał udział w budowie lotnisk, jak Niemcy wyburzali kamienice na terenie dziesiejszego Jana Pawła II, jak wielki strach towrzyszył życiu w Twierdzy...ale najbardziej utkwiła mi w pamięci inna historia. Już po kapitulacji Festung Breslau, ojciec wysłał go z obozu pracy (w którym tymczasowo mieszkali), by sprawdził, czy można bezpiecznie wrócić do domu (w okolicach pl. Bema). Poszedł, sprawdził. Wszystko, ok, nawet sąsiedzi już powoli wracali... zebrali, co mieli, doszli niedaleko domu... który płonął. Okazało się, że do sąsiadów przyszli żołnieże radzeccy. Chcieli 2 rzeczy: wódki i kobiet. Gdy sąsiedzi odmówili, "wyzwoliciele" zabili mężczyzn, zgwałcili kobiety,a cała kamienice podpalili... Ten człowiek, łamiącym się głosem opowiadał, że był to jedyny raz, kiedy widział płaczącego ojca...

    Wrocław jest zapewne świadkiem setek takich opowieści... jednak trzeba śpieszyć się, by zdążyć ich wysłuchać... takich świadków historii, jak ten pan, jest coraz mniej...
  • com.bi-nerki 02.11.07, 10:27
    Opowiadanie faktycznie poruszające. Ale szkoda, że w Twojej szkole, obok
    nawiedzonego historyka nie miałeś uczciwego polonisty. Wówczas byś wiedział, że
    winno się mówić i pisać "dołączam" a nie "dołanczam"
    Pozdrawiam
  • Gość: mirrandel IP: *.os2.kn.pl 02.11.07, 11:57
    racja, przepraszam, za błąd.
  • Gość: piaf IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.07, 14:32
    com.bi-nerki gratuluje znajomosci ortografii.brawo,brawo...
  • Gość: polonus IP: *.chello.pl 02.11.07, 18:46

    Rada dla"Mirandela",ażeby się szybko "wyłanczył"
    i zapisał na kurs języka polskiego! To dobrze zrobi!
  • Gość: unknown IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 21:51
    czy będzie jakieś stałe miejsce gdzie będzie można zobaczyć owe wykopaliska?
    fajnie byłoby przykryć szybą podobne temu miejsca i odpowiednio podświetlic, stary Wrocław pod Naszymi stopami!
  • Gość: oadkasod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.07, 23:16
    Wlasnie, cudowne miejsce, historia obok... na wyciagniecie reki prawie. Fajna
    sprawa wejsc do takiej pwinicy po 60latach... prawie jak do sarkofagu faraona ;)
  • capotreno 01.11.07, 23:21
    Całe moje życie to Wrocław. Skończyłam takie studia, które sprawiły, że
    musiałam (i nadal muszę) żyć całą historią Wrocławia i Śląska. Utożsamiam się z
    wszystkimi przeszłymi pokoleniami jego mieszkańców, z tym jak żyli, w co
    wierzyli, z kim walczyli i komu byli poddani. Śledziłam kiedyś życie
    XVII-wiecznych Wrocławskich mieszczan i są mi tak samo bliscy, jak całe
    pokolenia moich prapradziadków! :) To wspaniałe żyć w tak bardzo naznaczonym
    historią miejscu. Wrocław czegoś niezwykłego - wielkiego szacunku do wszystkich
    tych, którzy przez stulecia to miejsce zamieszkiwali. Niezależnie od
    przynależności narodowej i wyznawanej religii.
  • Gość: Paw IP: 193.138.242.* 04.06.10, 10:18
    Ja też :)___
  • Gość: EO 13303 IP: *.chello.pl 01.11.07, 23:36
    "Archeolodzy wyciągnęli też całe wyposażenie kuchni: brytfanny, emaliowane
    rondle, patelnie, łyżeczki, zaparzacze do herbaty i fajansowy krążek, który
    włożony na dno garnka z mlekiem sygnalizował, że może ono wykipieć."

    Chylę czoła przed geniuszem, który wymyślił zastosowanie krążka sygnalizującego
    wrzenie cieczy! W życiu bym na to nie wpadł :)
    Urzekła mnie prostota tego rozwiązania, znacie może podobne patenty?

    Pozdrawiam,
    EO 13303
  • Gość: skorpion IP: *.dip.t-dialin.net 02.11.07, 07:59
    sa towary zle gorsze i radzieckie , dobre , lepsze i niemieckie
  • Gość: Haberbusz IP: *.dip.t-dialin.net 02.03.10, 10:13
    "dobre , lepsze i niemieckie"Malo wiesz."made in Germany" to bylo ostrzezenie
    przed kiepska podroba dobrego Brytyjskiego towaru.Do zamieszczenia tego napisu
    zmusili Niemcow Anglicy.Oznaczalo to mniej wiecej "tanie i kiepskie".
  • Gość: Pan T.B. IP: *.wireless.dtu.dk 02.11.07, 08:07
    Ja w każdym razie zgłaszam swoja kandydaturę. Mogę się poświęcić dla nauki,
    zresztą to nie pierwszy raz.
    Pozdrowienia dla wszystkich Sympatyków Wrocławia :)
  • vinner1 02.11.07, 09:14
    W 1992r podobne znalezisko odkryłem pracując na budowie przy ul.Jgielnej drzemy,wino wszystko było do spożycia,i inne ciekawe rzeczy.W tym miejscu stoi teraz dom a w mim na dole jest sklep kosmetyczny BRABOR.Miłe wspomnienia bo ta kamienica ma tyle lat co moje dziecko no i ten skarb.

  • Gość: polonus IP: *.chello.pl 02.11.07, 18:55
    Vinner - ech,ty kochany "drzemie",zapytaj wnuka,
    albo wnuczki,to powiedzą Ci jak to się pisze!
  • degustimus 02.11.07, 11:06
    Gruz wywieziono, lej po bombie zasypano,...... Tak, tam wywieziono na ul
    Legnickiej koło " magnolii;) „ była taka górka, wszyscy nazywali ją " wysyp „ od
    ok. 10 lat Poznańska firma koparkami do takiego młynka wielkiego wrzuca tą
    ziemię i nie przejmuje się zbytnio tym, że tam "coś" może być.... Czepiam się,
    może, ale pamiętam jak kilkoro dzieciaków zginęło tam od niewypałów i szkoda mi
    tego pana koparkowego on naprawdę stara się patrzeć, co wykopuje, a nie jest to
    zapewne łatwa i bezpieczna praca.
  • Gość: czy to wazne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 11:11
    Gdzie plac Uniwersytecki a gdzie wejście do Ossolineum?! Dziennikarzu zakichany
    kup sobie plan miasta!
  • wielki_czarownik 02.11.07, 14:44
    Możesz się tłumaczyć i zaprzeczać, ale ja i tak wiem kto to wino wywęszył :P
    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.