Stadnina, szkółka jeździecka, konie -Wrocław Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam.
    Gdzie we Wrocławiu jest godna polecenia szkółka jazdy konno?
    Bardzo prosze o namiar, cene oraz jak sie tam dostac z dworca PKP?
    Serdecznie dziekuje.
    • Gość: amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 10:16
      Polecam Raków (2 km za granicą miasta Wrocław ) jadac w przedłuzeniu ulicą
      Kamieńskiego.za Krzyżanowicami(jest to wojskowa stadnina ale jest instruktor
      cywilny)Maja dobrze ułożone konie bardzo zadbane.(czyli nie grozi Ci że jak
      wyjdzie kotek to połowa koni sie spłoszy i jeźdzcy na ziemi.No i kadra jest
      fachowa .Szukaj w ksiazce tel stadnina koni raków albo wojskowy klub jeździecki
      instruktor np p Ania G.
      • Gość: ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 10:38
        amator - podajesz raków osobie bez samochodu ?
        jak ma tam doejchac ? autostopem ?
        • Gość: autorka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.08, 22:39
          Wlasnie... niestety nie mam auta...
          Jak tam dojechac?
          Moze jakis autobus spod PKP tam jedzie?
          I jaka mniej wiecej jest tam cena za 1 lekcje?
          • Gość: amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 08:02
            o konie to czasochłonne zajęcie (do samego Rakowa autobus jeszcze
            nie dojeżdza (to vis a vis Toyi pole golfowe.)A moze ktoś z
            forumowiczów jezdzi i mógłby zabierac osobe z miasta
            • co to znaczy :"Zabierac" ? w szczere pole ? obcą osobę ? troche
              pomyślunku

              autorko , ponizej lista szkólek jedzieckich , do których jest dojazd
              MPK
              - Hucuł , ul. Jordanowska
              - PArtynice
              - Krzyżanowice
              - STajnia Wilczyce
              -

              --
              Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
              • Gość: amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 09:59
                Znam jedną z tych stajni.Wiem że gwarantuje h100% horroru.A zabierac
                można sie po poznaniu.
                • Gość: ritek IP: *.as.kn.pl 22.04.08, 15:18
                  na początki jazd najlepszy jest Hucuł. Znajduje się na Oporowie,
                  przy ul. Jordanowskiej. Dojazd jest bardzo łatwy - tramwaj 20, 4 11
                  na pętlę, a z pętli 5 minut spacerkiem do stajni.
                  www.hucul.neostrada.pl/
                • "Znam jedną z tych stajni.Wiem że gwarantuje h100% horroru.A
                  zabierac
                  > można sie po poznaniu."

                  widze ze szukasz frajera !
                  "



                  --
                  Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
                  • Gość: amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 07:49
                    To ładnie że fascynujesz sie końmi ale w odróżnieniu od tych na biegunach to koń
                    wynaga dobrej opieki szkolenia.Inaczej moze być niebezpieczny>A do
                    początkujacych : zbierzcie wywiad jak wyglądają zajęcia , kto prowadzi oraz czy
                    panuje nad tym.(a zwłaszcza te sytuacje gdy jeżdziec opuszcza siodło inaczej niż
                    prawidłowo.Ale oczym mówimy?Rodeo to piekny sport i bardzo lubiany>Mieszczański
                    rodowód też nie daje gwarancji wzorowego prowadzenia stajni czy
                    stadniny.Powtarzam jedna z tych stajni jest skreślona ale nie moge napisac która
                    bo poco kogoś oczerniac.Ale ostrzec zawsze należy
              • Dla początkujących odradzam Partynice.
                Instruktorzy różni od przesympatycznych do oschłych służbistów.
                Za to koń niestety nie najlepszy (no chyba, że Ostróżka przeszła na
                emeryturę). Nie jest dobrze ułożony, potrafi uszczypnąć, nie słucha
                się jeźdzca (szczególnie ignoruje polecenia jak wyczuje, że jeździec
                jest "zielony") i ma tendencję do zrzucania co jak dla mnie jest po
                prostu skandaliczne. Taki koń nie powinien służyć do nauki jazdy.
                • Gość: amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 10:24
                  Nato czy Olza konie ,jak wymienie drugą polecaną stajnie to bedzie
                  wiadomo z kolei która jest be.Po co ?Ale początkującym radzę
                  porozmawiać z uczniami kilku i zadać takie drażliwe pytania Ile razy
                  spadłeś w ciągu 10 lekcji?I wtedy wychwycisz róznicę (ja w ciagu 15
                  spadłem 2 razy zawsze z powodu swojego błedu.)
                  • Gość: błeee IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.08, 11:46
                    Człowieku, przestań bredzić i albo powiedz coś konkretnego, albo połóż się spać.
                    • Gość: amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 12:47
                      a konkretnie to w branży jest dużo pajaców którym wydaje sie że
                      wystarczy wbić na głowę kowbojski kapelusz i już mają stajnie albo
                      stadnine.Tymczasem koń musi mieć opieke i być prowadzony wtedy można
                      pokusic sie o prowadzenie nauki.Im wiecej koni tym wiecej ludzi musi
                      je wyjeżdzić i włożyć prace .A najlepiej sprawdzic sobie statystykę
                      i wtedy oceniać kto jest profesjonalistą o kto pozerem .Inwalidów i
                      tak mamy wystarczająco dużo
                      • Gość: błeee IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.08, 13:41
                        No to żeś konkrety podał, niech cię drzwi ścisną. Tyle wiadomo, że podpadł ci
                        ktoś od jazdy westernowej (fakt, że z definicji żałośnie pozerskiej).
                        • Gość: amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 10:18
                          Nic nie mam przeciwko jeżdzie westernowej i nikt mi nie podpadł.!
                          Przejdz sie na świeto konia .Zobaczysz sporo osób "z branży".Jeżeli
                          hodowca ma dwa konie - ok.Ale jak ma kilkadziesiat i dwóch
                          pracowników i jednego czy dwóch trenerów?Koniowi nie wystarczy
                          rzucić owsa tylko nalezy z nim pracować.I wtedy mozna brać sie za
                          naukę jazdy.Ja popieram Raków bo tam konie są rzeczywiście jeżdzone
                          (przynajmniej te do nauki)jest klub , dużo osób sie kręci.Koń to nie
                          kura że posadzisz na kojec i zobaczy człowieka za 6 miesiecy (no
                          przesadzam)Uwazam też że dobre mogą być szkółki rodzinne (jeżeli nad
                          tym pracuje ktoś kto czuje temat)Ważne jest doświadczenie szkoły i
                          konia
                          • amator - piszesz kompletne truizmy , dla kogo to ?

                            a co to znaczy "wyjezdzic konia" ?

                            jako zywo , konno jezdze od 15 lat ale z takim słowem sie nie
                            spotkałam
                            --
                            Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
                            • Gość: amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 18:25
                              a co myślałeś ze co można powiedzieć genialnego takiego 100 % odkrywczego hehehe
                              na temat koni.Unikaj pensjonatów dla koni a jak nie wiesz dlaczego to przejdz
                              sie tam i spróbuj pojeździć.Jak Ci niewyżyte bydle da wycisk to pojmiesz różnicę
                              miedzy koniem jeżdzonym a wystałym w boksie czy na pastwisku co najwyżej
                              • amator , jestes kompletnym amatorem niestety

                                po pierwsze - pensjnat to nie meijsce do nauki jazdy tylko mijece do
                                postawienia prywatnego konia , np ja mojegkonai trzymam w
                                pensjonacie bo na balkonie si enie miesci , i nikt w tym pensjoancie
                                na lekcje nie przychodzi

                                - po drugie - gdybym chciał sie nauczyc jezdzic to nie szukałąbym
                                pensjonatu ( bo kiego grzyba mi on ) tylko szkółki albo klubu
                                jezdizeckiego

                                - po trzecei - w tym klubie lub szkólce szukałabym trenera lub
                                isntruktora anie siadała sam na pierwszego z brzegu konia i heja
                                na pole
                                --
                                Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
                • Gość: Jula IP: *.nat.tvk.wroc.pl 08.09.08, 11:30
                  Ja również kompletnie nie polecam partynic. Konie płoszą się tam non stop,
                  chetnie zrzucaja, a prowadzacy jazdy mimo ze sympatyczny facet, na wszystko leje.

                  pozdrawiam
                • Gość: kredka IP: *.gprs.plus.pl 21.09.08, 17:26
                  dekar ty oceniasz tylko po 1 koniu jak sie nie ma podejscia do koni
                  tpo sie bedzie spadac a co do ostrozki bardzo sympatyczna klacz i
                  nie wiem jak mozna z niej spasc!!!!!!!! jak ja zaczynalam jezdzic to
                  wlasnie ja dostalam i pozniej tylko na niej chcialam jezdzic wiec
                  sie dziwie innym!!!!
                  • Gość: fightthefuture IP: *.e-wro.net.pl 10.01.09, 21:44
                    Z tymi Partynicami nie jest wcale tak źle, ale dla tych co juz na nie jednym koniu siedzieli. Problemem tam jest BRAK WYBIEGU dla koni... więc nie dziwcie się, że te konie zrzucają jeźdźców... gdzieś muszą rozładować nadmiar energii... leżałam tam nie raz (zreguły z koni trudnych lub młodych) i za każdym kolejnym razem na ziemi widząc jak zwierze bryka w koło było mi ich żal coraz bardziej. Stąd też nie dziwcie się instruktorą... bo oni doskonale zdaja sobie sprawę z bezsensu całej tej sytuacji i nic nie mogą zrobić.
                    A konie są różne tak jak i ludzie. I ta sama ostróżka dogaduje się z jednymi z innymi nie, wiadomo, że ci co znają trochę tajników - jest im łatwiej, ale doświadczenie to nie wszystko :)
          • Gość: HUBERTUS IP: *.217.146.194.generacja.pl 15.10.09, 12:31
            DNIA 30.X W KLUBIE WROCLAWSKIM ANTIDOTUM, ZORGANIZOWANY BEDZIE
            HUBERTUS DLA WSZYSTKICH PSAJONATOW KONI, REKREANTOW, WETERYNARZY,
            KOWALI...
            ODBEDZIE SIE LOSOWANIE WIELU NAGROD - CZAPRAKI, KANTARY, ZESTAWY
            PASZ DLA KONI I WIELE INNYCH...
            DLA KAZDEGO SZAMPAN, POCZESTUNEK CATERINGOWY I KUPON UPRAWNIAJACY DO
            LOSOWANIA.
            CHCEMY BY TEGO DNIA SPOTKALI SIE WSZYSCY WROCLAWSCY "KONIARZE"!!!

            PLAKAT:

            antidotumwro.nazwa.pl/antidotum/files/hubertus_na%20strone.jpg
            ZAPROS SWOICH ZNAJOMYCH!

            kontakt pod numerem telefonu: 693-830-678 /
            agatalo2@wp.pl / gg
            3950966
        • Gość: ;) IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.14, 10:43
          Rowerem ;)
      • Gość: HUBERTUS IP: *.217.146.194.generacja.pl 15.10.09, 12:28
        DNIA 30.X W KLUBIE WROCLAWSKIM ANTIDOTUM, ZORGANIZOWANY BEDZIE
        HUBERTUS DLA WSZYSTKICH PSAJONATOW KONI, REKREANTOW, WETERYNARZY,
        KOWALI...
        ODBEDZIE SIE LOSOWANIE WIELU NAGROD - CZAPRAKI, KANTARY, ZESTAWY
        PASZ DLA KONI I WIELE INNYCH...
        DLA KAZDEGO SZAMPAN, POCZESTUNEK CATERINGOWY I KUPON UPRAWNIAJACY DO
        LOSOWANIA.
        CHCEMY BY TEGO DNIA SPOTKALI SIE WSZYSCY WROCLAWSCY "KONIARZE" I
        DOBRZE SIE BALI!

        PLAKAT:

        antidotumwro.nazwa.pl/antidotum/files/hubertus_na%20strone.jpg
        ZAPROS SWOICH ZNAJOMYCH!

        kontakt pod numerem telefonu: 693-830-678 / agatalo2@wp.pl / gg
        3950966
      • Gość: Marcik IP: *.232.252.14.atman.pl 01.10.13, 17:51
        A jak mam się do tej stadniny Raków zapisać? Macie numer?
    • Gość: xxx IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.08, 14:44
      polecam hippoklub jest na obzezach wrocławia w swiniarach dojazd
      jest swietny 1 lub 2 autobusami od dworca konie są spokojne i
      przyjazne a cena to 100zł za miesiąc
      www.hippoklub.prv.pl
    • Gość: Sarah IP: 82.177.102.* 21.01.09, 17:12
      Polecam kj"Platan"dojazd z Pawłowic ,cena za godzinę jazdy z instruktorem 30 zł
      i nieważne czy jesteś początkująca ,czy zaawansowana.Sama się tam wybieram na jazdy.
    • Gość: olusia_maciek IP: *.xdsl.centertel.pl 06.02.09, 20:48
      www.konie-wroc.pl/
      Cudowna atmosfera, prócz koni i kuców również owce, kozy, krowy, króliki. Konie
      dla początkujących i zaawansowanych. Wszelakie maści i przemiłe charaktery.
      Jazdy prowadzone są również dla małych dzieci.
    • Gość: Tirsa IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.09, 20:47
      Polecam Rancho w Groblicach.
      Tam jeżdżę od maja i jestem bardzo zadowolona.
      Jazda 25 zł lub w karnecie 200zł/10 jazd.
      Są kucyki dla dzieci, spokojne konie dla początkujących na lonży i kilka bardzo
      fajnych koni do jazdy w zastępie. Konie się zmienia, więc można jeździć i na
      tych spokojnych i na tych charakternych.
      www.rancho-g.pl/
      • Gość: Tirsa IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.09, 20:48
        Aaaa... to jest na trasie Wrocław - Oława, więc z dworca dojazd PKSem.
        • Gość: gość IP: *.128.107.226.static.crowley.pl 16.04.09, 22:24
          Ja mogę szczerze WKS polecić. Jazdy prowadzi p.Ania, konie zadbane, tereny
          piękne, ujeżdżalnia super, tylko doskwiera tam brak hali.
          I ceny dobre :
          jazda w zastępnie 25zł
          jazda indywidualna 40zł
          według mnie o wiele bardziej się opłaca , niż w Viktorze, gdzie nie ma mowy o
          żadnym terenie , ponieważ jest to istny horror, jest pseudo-hala z ociekającymi,
          nieotynkowanymi, nie wspominając o lustrach itp. ścianami , ponieważ nie w
          okien. Sam pan Wiktor to zkochany w sobie człowiek, niepolecam.

          ps: jazda w Wiktorze kosztuje 40zł. :/
    • Gość: jogi IP: *.171.244.23.static.crowley.pl 17.04.09, 11:14
      A nie może być pod Wrocławiem?

      --
      Szkolenia NLP Wrocław
    • Gorąco polecam stajnię w Wilczycach (ul.Wrocławska 1F - obok dojrzewalni
      bananów). Nie mylić z Absolutem, który również jest w Wilczycach.
      Dojazd autobusem 911 z placu Grunwaldzkiego (przystanek Wilczyce na żądanie) lub
      autobusem 131 i N na litewską, a potem do 15 min spacerkiem przez łąkę.
      Konie są bardzo spokojne, lubią ludzi, nie zrzucają, nie kopią. Atmosfera
      bajeczna - ludzie przyjacielscy i życzliwi. Instruktor fachowy, cierpliwy i
      potrafiący wszystko prosto wytłumaczyć.
      Zajęcia od wtorku do piątku popołudniu, w soboty i niedzielę rano. Jazdy
      odbywają się najczęściej w grupach od 2 do 7 osób. Mogą jeździć i początkujący i
      zaawansowani (dla nich też możliwość nauki skoków, gdy warunki na to pozwalają).
      Od jeźdźca wymaga się jazdy indywidualnej (nie stosowane jest zawieszanie na
      ogonach zastępu i mechaniczne powtarzanie ćwiczeń za pierwszym). Jazdy odbywają
      się na ujeżdżalni obok stajni, na ujeżdżalni w terenie, na łące (kiedy jest za
      mokro lub za ślisko na ujeżdżalniach), spacer w terenie (gdy powyższe możliwości
      są wyczerpane). Koszt jazdy to 30 zł/jazdę, która trwa od 45 min do godziny
      (zależy od warunków atmosferycznych). W karnecie 10 jazd za 250 zł.
      Ja już tam jeżdżę 4 lata. I mogę zapewnić, że jest super (bo inaczej bym odeszła).
      • Gość: MD IP: *.joanitow.finemedia.pl 30.06.10, 11:52
        Hej! Poszukuję stadniny we Wrocławiu w okolicach dzielnicy 'Krzyki'. Może znajdować się poza miastem. Czy znacie jakąś stadninę godną polecenia w tamtych okolicach? Chciałabym, żeby konie były spokojne i żeby można było się czegoś nauczyć, a nie jeździć na zadach w zastępie 7 -osobowym ;) Mam nadzieję, że ktoś mi odpowie :) Z góry dziękuję i pozdrawiam.
        • Gość: Dora IP: 194.204.135.* 01.07.10, 11:20
          Ze spokojnymi rumakami ,to może i nie byłoby problemu ,ale już jazda bez zastępu
          to spory wydatek .Z tego co piszesz ,to tylko wchodzi w grę jazda indywidualna
          ,bo wszędzie w szkółkach prowadzi się właśnie naukę w zastępie .Nikt na siebie
          nie weźmie odpowiedzialności i puści Cię z koniem w teren ,ewentualnie pozostaje
          tylko jazda w prywatnych stajenkach i to mocno zaprzyjaźnionych .
          • Gość: MD IP: *.joanitow.finemedia.pl 01.07.10, 13:51
            Hm, dlaczego? W mojej stadninie nie było jazd w zastępie. Były 4 osoby na
            jeździe, ale każda w innej części ujeżdżalni i każda pracowała samodzielnie, a
            nie że koń robił to, co ten poprzedni. Czy we Wrocławiu nie ma stadnin, w
            których jazda prowadzona jest w ten sposób? :(
    • Gość: mała mi IP: *.lanet.net.pl 23.07.10, 18:48
      Witam serdecznie
      Jeżdżę konno już 15 lat i przez wiele stajni się przewinęłam.
      Niestety ciągle nie znalazłam miejsca w którym bym została na dłużej.
      Najlepiej jeździło mi się w Stajni Smardzów pod okiem Basi Derkacz -
      najlepszego instruktora na jakiego w życiu trafiłam. Basia niestety
      już tam jazd nie prowadzi. Konie są dobrze ułożone. Niestety hali
      brak. Klub na Partynicach? Nie polecam. Jeździłam tam dwa lata i
      pomimo, że mam już duże umiejętności - traktowano mnie tam jak
      powietrze. Co chwile chcieli mi zmieniać konie bym każdego trochę
      "ponaprawiała", bo wszystkie konie rekreacyjne są tam znarowione i
      ewidentnie nienawidzą swojego losu. Żal mi tych koni, bo są
      bezwzględnie eksploatowane (dymają codziennie po kilka godzin) pod
      osobami początkującymi, które na okrągło dają im sprzeczne sygnały
      (jak to początkujący), i nikt tym biednym koniom nie da choćby
      odrobinę urlopu od prania mózgu dla naprostowania psychiki. Jedyny
      plus to kryta ujeżdżalnia. Poza tym same minusy. A co do ostróżki -
      to koń, który podobno miał kiedyś chody jak marzenie i psychikę jak
      anioł. Teraz ten koń ma tak poprzewracane w głowie że aż przykro
      patrzeć. Jasne - jak ktoś nic od niej nie wymaga, jeździ w zastępie i
      pozwala jej decydować to może mu odpowiadać, ale jak się z osróżką
      zaczyna jakąkolwiek pracę pod tytułem "rozluźnienie", wolty, częste
      zmiany chodów i zebranie to jest jeden wielki szał kwik złość i bunt.
      Jeszcze nie widziałam nikogo kto by tego konia ujarzmił po dobroci.
      Widziałam tylko takich którzy radzili sobie batem tłukąc ją
      niemiłosiernie podczas walki przy rodeo. Rozpacz. Zresztą i mnie
      polecono na dzień dobry ostrogi by mieć jakąkolwiek szansę na
      kierowanie tym koniem po swojemu.
      Podsumowując partynickie konie - Don Juan - zdewastowane nogi -
      wiesza się na wędzidle w galopie by odciążyć zad z powodu bólu nóg
      (to nie jest zebranie). Kasan - jeden wielki odpał - spłoszy się
      papierka. Nie jest to koń ułożony i nastawiony na słuchanie jeźdźca
      Bon Sir - odwala co dzień bezmyślnie swoje - zachowuje się jakby
      pogodził się ze swoim losem - stary jest więc już nie walczy.
      Ostróżka - chodząca sztywność, złośliwość, upór i niechęć do pracy.
      Jadeit - jedyny koń z którego udało mi się coś wydusić. Jako jednego
      z niewielu nie trzeba go batem gnać do przodu. Ale zważając, że to
      koń pół krwi angielskiej (o ile dobrze pamiętam) to jego impuls
      dowodzi, że nie bardzo chce mu się żyć. Jedną z jego manier jest
      powieszenie się na wędzidle i gnanie do przodu kołysząc na bok głową
      jakby miał chorobę sierocą. Autograf sztywny jak złe - niemiłosiernie
      eksploatowany na lonżach zasuwa w kółko wlekąc za sobą sennie tylne
      nogi.
      Jak dla mnie jest to obraz nędzy i rozpaczy - bardzo mi przykro. Dla
      mnie to konie wypalone i skrzywione psychicznie.
      Co do Rakowa - testowałam raz, było bardzo miło z panią Anią ale tam
      wszyscy nastawieni są na skoki a nie na pracę ujeżdżeniową. Siodła
      uniwersalne bądź skokowe. Ujeżdżalnia bardzo przyjemna.
      W Krzyżanowicach byłam kilka razy. Konie mało ciekawe jeśli chodzi o
      zaawansowaną pracę.
      Jeździłam jeszcze w Belfegorze (ale wiele lat temu i wtedy stajnia
      wydała mi się bardzo zaniedbana) i w Kątnej - Konie nienajgorsze, ale
      sensownego trenera tam nie znalazłam.
      Stajnię Victor zobaczę jutro..
      Zaznaczam, że jestem już doświadczonym jeźdźcem i sam "żywy" koń mi
      już nie wystarcza. Nie umiem ocenić oferty tych stajni z punktu
      widzenia pierwszego kontaktu z jeździectwem.
      • Gość: Magda IP: *.96.80.3.telemedia.pl 01.08.10, 11:29
        Proszę o opinię na temat stadniny Victor w Siedlcu.
        • Gość: Dora IP: 194.204.135.* 01.08.10, 12:08
          w internecie jest stronka o tej stadninie, dojazd ,fotki obiektu i wiele innych
          wskazówek ,także ceny za pensjonat ,czy jazdy .
        • Gość: Kajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.10, 14:23
          Odradzam w 100% STADNINE VICTOR w Siedlcu. Wiktor rozpedek trener II klasy?!
          Zaden z niego trener! Miał dobre wyniki tylko dzięki niesamowitemu Romanusowi, a
          jak go zabrakło to już na żadnym innym koniu nie przejechał dobrze żadnego
          przejazdu. Zakochany w sobie podstarzały kawaler?nie dziwi mnie to mimo jego
          wieku?) i mamisynek, wszystko za niego muszą załatwiać rodzice ktorzy
          niesamowicie potrafią manipulować ludźmi. Ceny mają kosmiczne jak na takie
          zwykłe klepanie tyłka, Radzę wybrać inną stajnie gdzie za tą cenę przyłożą się
          do waszego treningu. Pracowników traktują bez szacunku i z wyższością, zapewne
          dlatego ciągle zmienia się tam stajenny który musi wykonywac pracę za trzech i
          upominać się o wypłatę..
          • Gość: mo IP: *.wroclaw.mm.pl 09.10.10, 00:27
            W 100 procentach zgadzam się z tą opinią.
          • Gość: Aśka IP: *.internetia.net.pl 30.09.13, 17:54
            Nawet super koń nie pomoże jeśli z jeźdźca doopa, a Wiktor miał tez sukcesy na Dominacji, więc to nie była jednorazowa sytuacja. Fakt, ze stajnia jest specyficzna, powiedziałabym komercyjna, klimatu rodzinnego tam nie ma. Viktor jest klasycznym jedynakiem, widać po nim wychowanie na króla ;). Swojego posta napisałaś w 2010, czyli wtedy nie miał 30 lat, więc jaki z niego podstarzały kawaler?! Większość moich kolegów w tym wieku nawet nie myślało o ożenku. Ja jeździłam tam wczesnej niż 2010, więc sytuację mogę omówić z tamtych lat, ludzi wtedy było mało, czasem zdarzało się, ze na jeździe oprócz mnie była tylko jedna osoba. I te jazdy oceniam bardzo pozytywnie, czasem kupowałam też jazdy indywidualne i też byłam zadowolona. Nie jestem zawodowym jeźdźcem, jeżdżę rekreacyjnie,ale uczestniczyłam w rożnych szkoleniach, klinikach, m. in. jeździłam pod okiem Pani Hansen, byłam też w Zakrzowie itp. kilka lat jeździłam w stajni wyścigowej śp. W. Dębowskiego, więc całkowicie z zielona nie jestem.
      • Gość: OSABA KÓRA OD 6 IP: *.chello.pl 21.09.10, 17:03
        wITAJCIE!
        Jeżdże od 6 lat na Partynicach. tam zaczynałam i ko0ntunułuje swoja jazde do dnia dzisiejszego. I nie rozumiem pewnej osoby która zjechała wszytkie konie do zera. Co oczywiście 9999/10000 jest jedną WIELKA BUJDĄ I KŁAMSTWEM. Ja jeździłam na wszytkich konaich i dziwne, ze bez ostróg poradziłam sobie ze spokojnym ustawieniem głowy i nawet bez uzycia bata. Obecnie jeżdze na bardzo młodym koniu anlezacym równiez do tej szkółki i sama go układam. Na Partynicach nauczyłam sie dużo. Jak radzic sobie z konmi truniejszymi niz jakies konie w Hucule, które sa jak listki na drzewie, ze nic nie zrobia. Konie an Partynicach mają swj charakter i dusze. A na koniu DON JUAN który mówiono ze wiesza sie jak cholera na mordzie jest nad wyraz wyrozumiałym koniem i bez trudu pzrechodzi wszelkie konkursy ujeżdzeniowe ZEBRANY a NIE POWIESZONY jak ktoś inteligentnie opisał. Moze nie umiesz jezdzic i dlatego tak piszesz. Wiec radze najpierw sie powaznie zastanowic. Ja przejechałam na Don Juanie pomyślnie skoki jak i ujeżdżenie i sądze zeto WSPANIAŁY koń. WSZYTKIM POLECAM Z CAŁEGO SERCA PARTYNICE, BO TO NIE TYLKO SAMA PRACA Z KOŃMI ALE TEŻ ZABAWA!!! SĄ ŚWIETNI INSTRUKTORZY NA LĄŻY ZASTĘPIE A TAKŻE W GRUPACH SPORTOWYCH. POZDRAWIAM ! ; )
      • Gość: brawo mistrze IP: *.206.114.21.static.telsat.wroc.pl 21.09.10, 17:09
        witam i żegnam.
        weszłam tutaj przez przypadek i jak zwykle natknęłam się na coś totalnie chorego.
        wiesz co? przepraszam bardzo, ale ja na Partynicach jeżdżę 4 lata i jakoś nie zauważyłam żeby było tam źle. umiejętności nie mam jakiś dużych, ale jednak o wiele bardziej przewyższające rekreacyjne. nie wiem jak można kazać co chwile zmieniać konia skoro nikt nie ma tam swojego dobranego. ; )) ale szczegół. fakt faktem że konie rekreacyjne chodzą wiele godzin, ale to nie zmienia faktu że pod żadym wzgędem nie masz racji. : ) nie chce nic mówić, ale z Ostróżką nikt o nic nie walczył batem, nikt jej nie zbierał, nie robił wolt, a w każdym razie w przeciągu 3-2 lat. przed kontuzją chodziła na ląży, więc przepraszam... p. Michał, ani p. Agnieszka czy kto to tam akurat wtedy prowadził jazde.... nigdy! nie proponują ostróg, zwłasza że koń chodzi na ląży. ^^ Kassan... przecież to koń, a nie człowiek! po prostu jest bardziej płochliwy. -.-" i nie chce nic mówić, ale akurat AŻ tak bardzo sie nie płoszy. chyba że ktoś mu jakoś zaszkodzi to to symuluje, ale szczerze powiedziawszy to jest naturalne zachowanie konia. : ) żadnego konia z Partynickich nie trzeba popędzać batem zwłaszcza że masz TAK DUŻE doświadczenie. także pozdrawiam. a Autograf przed kontuzją Ostóżki na ląży w zasadzie nie chodził. : ) Jadeit gna do przodu, bo po prostu gdzieś musi wyładować energię. a co do Bon Sira to się zgodzę.
        szkoda tylko że napisałaś tylko o tych koniach w których widzisz coś złego, bo szczerze powiedziawszy tam jest jeszcze troche koni, a z twoim talentem mogłabyś napisać jak bardzo się zepsute i do niczego nie nadające się do niczego. : ) no... i jeszcze jeden taki mały detalik. jak już coś krytykujesz to wiesz... pisze się jeszcze coś dobrego, chociażby taki mały szczególik. pomijam już to o hali, ale miałam na myśli coś o koniach.
        pozdrawiam. : ))
    • Gość: Thae IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.08.10, 21:46
      Witam :)
      Szukam kompetentnego instruktora w bliskiej okolicy Wrocławia (brak samochodu),
      z którym będę mogła intensywnie popracować nad dosiadem ćwiczebnym. Dodam, że
      jeżdżę czysto rekreacyjnie, wróciłam do jazdy po dłuższej przerwie i Mamma Mia!
      rzuca mnie po siodle jak worek kartofli =='
      • Gość: Farna IP: 194.204.135.* 21.09.10, 17:46
        Do Wiktora polecam wybrać się osobiście ,wcześniej lepiej przedzwonić ,aby odwiedziny nie były bezcelowe . Stajnia piękna ,z dużym potencjałem ,ale dla tych z zasobniejszym portfelem .Dla mnie lepszy klimat ma Bolek ,jego wskazówek słucha się z zapartym tchem i naprawdę potrafi człowieka zaskoczyć swoją wiedzą .
      • Gość: julka IP: 79.110.195.* 25.09.10, 10:38
        Na pewno odradzam Golędzinów i ośrodek Krysmann. Konie mają bardzo przyjemne, ale Pan instruktor koszmar, zero podejścia, chwali się ilu to mistrzów Polski wytrenował, ale na zajęcia przychodzi nietrzeźwy!, z przekonaniem- ja wiem wszystko, wy nic i zaraz wam to udowodnię. Zupełny brak szacunku dla osób które się tam uczą! Więc jak było już gdzieś wyżej na forum- omijać szerokim łukiem!;)
        • Gość: czarna IP: *.internetia.net.pl 07.12.10, 22:22
          Hej:) Odbiegając troszeczkę od tematu - wie ktoś, gdzie we Wrocławiu, bądź okolicach można pojeździć na koniach fryzyjskich? Niestety w internecie nigdzie nie mogłam znaleźć żadnej oferty, z góry dziękuję za ewentualną pomoc:) pozdrawiam
          • Gość: Dora IP: 82.177.175.* 08.12.10, 20:42
            Nie słyszałam ,aby w szkółkach były konie tej rasy ,są zbyt drogie i wymagajace w hodowli .Nie wiem nawet ,czy ktoś prywatnie by Ci udostępnił takiego rumaka ,za duże ryzyko ,niestety .Nie wiem ,skąd masz takie wymagania ,przypuszczam ,że wzrost tych pięknych istot ma tutaj istotne znaczenie .
        • Gość: Aga IP: 89.204.246.* 15.02.11, 13:36
          Potwierdzam. Goledzinow ARAT Krysmann oraz Siedlec Victor, te dwie stajnie radze omijac szerokim lukiem.

          Pan Krysmann- opryskliwy typ, wiecznie nie w humorze i lubi zagladac do kieliszka; koniki fajne, pracownice mile ale niestety zahukane przez gburowatego, czesto nietrzezwego szefa, ktorego obecnosc skutecznie psuje atmosfere.

          Wiktor Rozpedek- zakochany w sobie narcyz, od czasu smierci wybitnego Romanusa jakos nie moze nic wygrac; zyczy sobie 50zl za godzine jazdy gdyz tonie w dlugach (budowa stajni), najdrozsza szkolka pod sloncem a atmosfera pozostawia wiele do zyczenia.

          W tej okolicy polecam stajnie WKS Slask Cienin (Rakow), ewentualnie Platan pana Bolka Kuczerawego.
    • Gość: AAA IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.01.11, 17:50
      Odradzam Partynice mają tam wszystkich w dupie - dosłownie ciągle oszukują na jazdach. Pan Michał mimo, ze miły człowiek dwulicowy raz gada tak raz tak P. Agnieszka chamstwo, że az strach patrzyć. Konie super Szczególnie Don Juan troche płochliwe tylko.
      Ogólnie mają wszystkich gdzies i zlewają nic za dużo nie uczą są w cenatrulm miasta wiec wychodza z założenia ze ludzie zawsze przyjdą nie dbaja o swoich podopiecznych. Liczy sie tylko kasa.
      Oglonie szkoda czasu - a czasem checi odbierają.
      NIE POLECAM
    • Gość: JA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.11, 19:42
      Belfegor. ul. Stabłowicka 131. Wysiadasz na stacji Wrocław Pracze i masz 5 min. piechotą!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.