ktora wedlug samej siebie poniosla totalna kleske wychowawcza, skoro jej wlasna
corka jest az tak nieodpowiedzialna, ze trzeba jej odebrac dziecko. Abstrahujac
od faktu, ze to generalnie jakas patologiczna rodzina musi byc, najwieksza
popierniulka w tym ukladzie jest wlasnie ta babcia - nie udalo jej sie wychowac
corki tak jak to sobie wyobrazala, wiec teraz bedzie sie starac odbic sobie za
swoje klesi na wnuczce. Wspolczuje dziecku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.